sty 212015
 

W zapomnianym już nieco filmie według prozy Bohumila Hrabala zatytułowanym „Pociągi pod specjalnym nadzorem” widzimy taką scenę. Główny bohater Milosz Hrna wchodzi do pokoju najważniejszego kolaboranta, który siedzi na tle mapy Europy. Jest rok 1945 i zbliża się koniec. Mapa wygląda w ten sposób, że tereny zajęte przez Niemców to jedynie wąski pas od Bałtyku po Austrię, z jednej strony są Amerykanie, a z drugiej Sowieci. Nie pamiętam na jaki temat toczyła się rozmowa w tym filmie, ale scena przypomniała mi się, bo Jarecki wrzucił wczoraj link do portalu Karnowskich, a tam była zapowiedź wywiadu z młodym Stuhrem, który opowiada, że jest patriotą i kocha swój kraj. Skąd takie skojarzenie zapytacie? To proste, dla nich nie ma już miejsca, a wkrótce zniknie ono całkiem. Co wtedy? Spróbujmy to opisać, ale zmieńmy scenerię.
We wszystkich znanych mi książkach o wojnie przewalającej się przez Niemcy ciekawie opisany jest los niemieckich kobiet, głównie tych, które prowadziły życie swobodne i barwne. Otóż one wszystkie poznawały szybciutko jakichś naiwnych amerykańskich oficerów lub podoficerów i wyjeżdżały do USA, by tam rozpocząć nowe życie.
Sytuacja jest więc taka. Ludzie pokroju Stuhra, bezradni wobec pieniędzy, obciążeń rodzinnych, bezradni wobec trendu, którym do niedawna było wmawianie Polakom wściekłego antysemityzmu zagrali w tych wszystkich filmach i zyskali przez to zasłużoną sławę, skompromitowali się do tego jeszcze tymi dziećmi przywiązywanymi do tarcz, ale nie przejęli się tym wszystkim zbytnio, bo miał być sukces. Okazało się jednak, że w okolicznościach, które sprokurowano w Polsce tak zwanym ludziom kultury, czyli aktorom, pisarzom i młodym reżyserom nie ma mowy o sukcesie. Nie ma, bo publiczność jest źle traktowana, a sukces, o czym ludzie tacy jak Maciej Stuhr powinni wiedzieć, mierzy się nie pieniądzem, ale relacją aktora z publicznością, temperaturą uczuć rzekłbym. Żeby był sukces ta relacja musi być ciepła i trwała. Wiedzieli o tym komuniści i nie kazali Staszkowi Mikulskiemu latać z czerwoną flagą na pochody pierwszomajowe. A zdjęcie w mundurze ormowca zrobił on sobie tylko raz i poszło to zdjęcie na okładkę „Przyjaciółki”. Maciej Stuhr zaś uległ niezrozumiałemu złudzeniu, że popularność zapewnią mu filmy wymierzone wprost w jego naturalną publiczność, w dodatku takie, które zaraz zostaną z ekranu ściągnięte, bo nikt na nie nie będzie chodził. Jak można było sądzić, że na „Pokłosie” przyjdzie jakaś publiczność? To jest prop-agitka i w celu propagandowym został ten film nakręcony. On będzie służył do tego, by pokazywać go co jakiś czas przy okazji różnych aranżowanych wybryków, a za lat dziesięć będzie wręcz traktowany jako dokument i dowód rzeczowy. Skąd ja to wiem? Premier Netanjahu mi powiedział. Pojechał do Bułgarii i rzekł był tam, że Bułgarzy mają największe zasługi w ratowaniu Żydów, choć byli sojusznikami Hitlera. Medalem „Sprawiedliwy wśród narodów świata” odznaczonych jest 19 Bułgarów. No więc skoro panu premierowi takie rzeczy przechodzą przez gardło, nie można mieć wątpliwości co do przeznaczenia filmów takich jak „Pokłosie”. No, ale Stuhr tego nie rozumie. Jemu się wydaje, że te filmy to jest ogólnonarodowa dyskusja. Podobnie jak w Niemczech, gdzie pokazują w filmie jakąś pańcię co ją gestapowiec poczęstował gorzką herbatą w czasie przesłuchania, a ona uznała, że jest torturowana i przez to odpowiedzialność Niemców za II wojnę światową zmalała o połowę.
Stuhr po wykorzystaniu i zużyciu przez system został odstawiony na boczny tor i robi audiobooki. Tak wnoszę z reklam, które się pokazują na moim profilu w salonie24. No, ale to jest aktor i nie może nie grać. Teraz zaś mamy kolejną, inną zgoła odsłonę, czyli prop-agitki patriotyczne. I pan Maciej też chciałby w nich zagrać. Tylko kogo? Na młodego powstańca się już nie nadaje, pasowałby na niemieckiego oficera, ale nie wiadomo co będzie w scenariuszu. Moment urodzaju na niemieckich oficerów ratujących Żydów już minął. Teraz idzie fala złych niemieckich oficerów. Dawno temu w takich rolach obsadzali Fronczewskiego, nie wiem kto na to wpadł i czym się kierował, ale myślę, że pan Piotr wyglądał dobrze w czarnym płaszczu i przez to robili zeń gestapowca. To tak, jakby dziś ktoś poprosił tego gościa z Kabaretu Moralnego Niepokoju, tego co ma ksywę „Rabin”, żeby zagrał złego Niemca, bo wygląda całkiem jak oni. No, ale wracajmy do Stuhra. Mamy tu do czynienia z wyraźnym parciem na szkło. No, ale to jest taki zawód, więc jak go trochę usprawiedliwiam. Gdzie on ma sobie poprawiać wizerunek jeśli nie w gazecie Karnowskich? „Do rzeczy” chyba już padło, bo jakoś go w kioskach nie widzę.
Z jednej strony Amerykanie z drugiej sowieci, a pan Maciej szuka pracy w okupowanych Czechach. Tak to wygląda. Jedyną szansą, niestety, jest poznanie jakiegoś przystojnego amerykańskiego oficera i wyjazd do USA. Jeszcze dwie parady równości w Polsce, jeszcze kilka wypowiedzi papieża interpretowanych tak jak ostatnio i będzie można takie rzeczy przeprowadzać bez problemu i niepotrzebnych zgrzytów.
Zwróćcie uwagę jak ograniczony jest ten świat. Mam na myśli świat aktorów. Okazuje się, że oni nie mają kogo grać. Mogą zagrać dobrego, albo złego policjanta, mogą zagrać patriotę umierającego na barykadzie, albo broniącego Żydów byłego emigranta i to w zasadzie wszystko. No, może jeszcze pozostają im jakieś role wodewilowe. I już. Nie ma tak zwanych ról wielkich. A nie ma ich, bo ten cały unifikowany przez Unię świat rozłazi się w rękach. Nie ma żadnych wspólnych wartości, które jednoczyłyby ludzi, nikt nie będzie demonstrował wraz ze Stuhrem w obronie gejów, więcej, za chwilę nikt nie będzie demonstrował w rocznice patriotyczne, bo ludzie mają tego dosyć. Jedyne tłumy jakie uda się zebrać stać będą w kościołach. I co wtedy? Co może zagrać aktor, kiedy jego publiczność nie ma ochoty na ten, zatwierdzany przez nie wiadomo kogo repertuar? Może trochę pokantować, może znaleźć jakiegoś oszusta z budżetem, który coś mu obieca, ale nie dotrzyma. Może podpiąć się do pieniędzy unijnych lub ministerialnych, ale tam jest już tylu podpiętych, że strach. Problemem jest publiczność, której nie ma i czas, który gna jak szalony. Filmy wchodzą na ekrany jeden po drugim, nie ma właściwie czasu na ich obejrzenie, sezony nakładają się na siebie, a wkrótce widzowie przestaną odróżniać młodego Stuhra od starego. Istnieje obawa, że Stuhr zapisze się na kurs pisania scenariuszy albo zechce zostać reżyserem jak kiedyś Linda. No, ale jak to się kończy wszyscy wiemy. Pozostaje więc kokietowanie publiczności. I ja to jeszcze raz powtórzę: jedyna publiczność z mózgiem, jaka jeszcze istnieje jest tutaj u nas, w naszym segmencie. Ona jednak jest przez moderatorów segmentu traktowana tak, jak się traktuje publiczność w programie Wojewódzkiego, tyle, że bez brzydkich wyrazów. Karnowscy i ich ekipa robią z ludzi idiotów dokładnie w taki sam sposób, poznajemy to po postawie Mai Narbutt. No, ale w porównaniu z piekłem, w którym mieszka Maciej Stuhr, cała ta bliżej nas położona Kraina Grzybów wydaje mu się po prostu rajem zamieszkałym przez życzliwych patriotów nucących pieśni religijne i spacerujących po ulicach z flagami w dzień państwowego święta. My jednak wiemy jak jest naprawdę, wiemy, ale nic im nie powiemy…

31 stycznia mam spotkanie z czytelnikami w moim rodzinnym mieście, w Dęblinie, w domu kultury, który teraz jest w budynku dawnej przystani nad Wisłą, tuż przy moście drogowym. Początek o godzinie 16.00. 19 lutego zaś o 17.30 (chyba) odbędzie się spotkanie w Gdańsku, w bibliotece, tak jak w zeszłym roku, w tym całym centrum handlowym, jakże się ono nazywa….Manhattan chyba…Zapraszam wszystkich serdecznie.

Zapraszam na stronę www.coryllus.pl Mamy tam cały festiwal promocji. „Dzieci peerelu”, „Nigdy nie oszczędzaj na jasnowidzu” oraz „Dom z mchu i paproci” sprzedajemy po 10 złotych plus koszta przesyłki. „Najlepsze kawałki” oraz 2 i 3 numer Szkoły nawigatorów sprzedajemy po 15 złotych plus koszta przesyłki. Zapraszam także do sklepu FOTO MAG przy stacji metra Stokłosy w Warszawie.

  18 komentarzy do “Der Stuhr und Drank Periode”

  1. Stary Stuhr zagrał z wielbłądem, młody może zagrać wielbłąda 😉

  2. Granie to jedna rzecz. Kasa, bo zyc trzeba to oddzielna sprawa. Mysle, ze obydwa Stuhry moga z tego spokojnie zrezygnowac. Oni aspiruja do wychowawcow narodu i na tym im najbardziej zalezy.

  3. Apel do aktorów, także tych co grali w Gogota -Picnic, aktorze szanuj swoich widzów, albowiem tylko dzięki widzom istniejesz i pracujesz i realizujesz to swoje „parcie na afisz”.
    Kupczenie z paniami z Instytutu Filmowego (granie fałszywych ról) kończy się sytuacją którą polskie przysłowie określa 4 wyrazami: „ani Janka ani wianka”.
    Po zagraniu fałszywej roli jedyne wyjście (jak pisze Coryllus) to wyjazd do Holyłudu w poszukiwaniu… męża .

  4. Jest gorzej. Stuhr nie dostanie również roli w żadnym z oper mydlanych w tv bo spalił sobie tymi filmami i gadkami w mediach twarz. A tam są prawdziwe pieniądze – stała praca, a za poruszającą serca niewiast postać dostęp do rólek w reklamach. A teraz kto mu pozwoli reklamować swoje wieprzowe kabanosy?

  5. Podobnie jak w Niemczech, gdzie pokazują w filmie jakąś pańcię co ją gestapowiec poczęstował gorzką herbatą w czasie przesłuchania, a ona uznała, że jest torturowana i przez to odpowiedzialność Niemców za II wojnę światową zmalała o połowę.

    Pluszowy krzyż załatwia to krócej, ale nie wykłada na klawiaturę.

  6. Nie wiem czy już pan widział, Grzegorz Braun napisał książkę:
    http://polskaksiegarnianarodowa.pl/pl/p/Kto-tu-rzadzi/548

  7. Bezczelny jest ten Stuhr.Czytałem ten wywiad z Karnowskim.Stuhr niczego złego nie widzi w pluciu nam w twarz i uważa się za patriotę .Albo to jest debil albo nas ma za debili.Ciekawe co teraz knuje Pasikowski .To jest dopiero niebezpieczny antypolak .

  8. On sam z siebie nic nie zdziała, bo nie ma pieniędzy i dopiero dostaje je na jakiś tam projekt, a więc on raczej wpasowuje się, a chyba ci od dziedzictwa i kultury są bardziej niebezpieczni (vide kołomyja z budżetem na film o rotmistrzu Pileckim). Po pewnym czasie zaczyna działać sprzężenie zwrotne i wtedy faktycznie nie wiadomo kto zaczął,

  9. Widziałem kiedyś ustawkę w telewizji chyba publicznej, jakiś doktor, dziennikarz, ktoś jeszcze i oficer WP. Nie potrafili zdefiniować patriotyzmu. Ktoś z nich sugerował że patriotyzm to przywiązanie do wartości europejskich. Oficer tylko słuchał i się uśmiechał. Ktoś kto jest szmatą, zdrajcą, sprzedawczykiem nazywa się patriotą ? Patriota inaczej jak uczestnik marszu Komorowskiego. Chyba że Szczur ma jakieś obce korzenie co skrzętnie ukrywa, lecz jest ich świadom. Chociaż za Pokłosie może dostałby obywatelstwo Izraela … No właśnie ale czy Izrael to jest dobry rynek dla aktora ? Czy oni tam mają takie Międzyzdroje ? Szczur to szczur. Naturalną i najlepszą reakcją na takich ludzi jest ich nie oglądanie, nie czytanie, nie słuchanie czyli bojkot. I tworzenie własnej alternatywnej strefy. Są dobre książki, są kościoły, góry, niebo … Nic więcej nie potrzeba.

  10. Teraz pozostał mu jedynie osioł.Ojciec ma doświadczenie,nauczy syna.

  11. Po zajrzeniu na S24 powrócę do Białej Podlaskiej, ale nie tylko.

    Najwięcej informacji posiada policja, bo bada sprawy wykroczeń, inwigiluje środowisko przy pomocy sieci informatorów i teoretycznie tylko niewiele rzeczy może być dla niej zaskoczeniem. Może być nawet tak, że zebrane informacje mogą być wykorzystywane do budowania stosownych zachowań, do odwracania uwagi od spraw ważnych itp.
    Czytając tylko prasę można dowiedzieć się, że właściciele internetowych kafejek zobowiązani są do monitorowania ruchu odwiedzających je bywalców i interweniować, gdy np. młody chłopak chodzi po stronach opisujących zadawanie śmierci na różne sposoby lub chodzi po stronach hardkorowo satanistycznych. Policja monitoruje różne grupy i fora internetowe, a mimo to na Śląsku kilka lat temu była grupa, która wyłapywała dziewczęta niezrozumiane przez otoczenie, zagubione i urabiała je tak, że chyba dwie lub trzy zakończyły życie skokiem z budynku w wyznaczonym dniu. Po śledztwie dotarto do organizatora tej grupy, którym okazał się jakiś student(?).

    To sprawy wyłowione z gazet, a życie wygląda inaczej. Za Gierka w Zagłębiu grasował wampir, który miał na sumieniu życie wielu kobiet. Pomimo zorganizowania specjalnej sekcji śledczej i dokładnej analizy zeznań kobiet, które przeżyły atak sprawa nie zostawała przez długi czas wyjaśniona. Aż zdarzyło się morderstwo kobiety inne od pozostałych, bo ofiara nie była przypadkową osobą, a współpracownicą kogoś z rodziny wampira i wtedy śledztwo dotarło do sprawcy.
    A teraz małe pytanie: skoro były tak istotne różnice między tymi morderstwami to czy tylko to ostatnie ma na sumieniu wampir, a pozostałe ktoś inny, a może właśnie te pozostałe on ma na sumieniu, a to ostatnie miał kto inny i „dołożono” je prawdziwemu wampirowi? Można snuć jeszcze inne, bardzie nieprawdopodobne historie, ale do prawdy niestety nie dotrzemy, vide sprawa Kuby Rozpruwacza.

  12. Bez tej podstawowej ksiazki beda siedziec i dukac co im do pustych lbow przyjdzie. To w moje szkole bedzie lektura obowiazkowa przez wiecej niz jeden rok.
    J.M. Bochenski – Patriotyzm i prawosc zolnierska.

  13. A ja Bogusia nawet lubie…. patrzac na jego repertuar filmowy mam wrazenie ze wyczowal skad wieja wiatry i co przyniosa…. teraz to dziadek ale w krotkich wywiadach mowi ze fopaki juz nie fopaki, ze chlop z baba, ze ekologia to fujj bo mu muzyni wybili zwiezaki wyjedli jak tylko zieloni zaczeli tam paluchy wciskac i teraz se postrzelac nie moze, ze samochod na bateria to jakis joke….
    Chyba Bogus podskurnie czuje ze islam nadchodzi i w koncu nas wyzwoli…..

  14. „Naturalną i najlepszą reakcją na takich ludzi jest ich nie oglądanie, nie czytanie, nie słuchanie czyli bojkot. I tworzenie własnej alternatywnej strefy. Są dobre książki, są kościoły, góry, niebo … Nic więcej nie potrzeba.”
    I to jest najlepsza recepta nie tylko na takich ludzi, ale na podobną twórczość i telewizyjne debaty.
    Pierwszy krok do wolności: Wyrzuć lub zgaś telewizor. Ale większość ludzi nie tylko zresztą u nas nie wyobraża sobie życia bez telewizorni i dlatego można nimi manipulować na wszystkie możliwe sposoby.

  15. Kazda lafirynda wczesniej lub pozniej zostaje bez roboty Czyzby” genetyczny”La Danielak o tem nie wiedzial?

  16. Nie. Aktor w większości teatrów istnieje dzięki dotacjom. Zatem realistycznie schlebia decydentom. A że to wrogowie widza? Bo to się ma jeden konflikt wewnętrzny w dorosłym życiu?

  17. Przodkowie przybyli z Austrii.
    Po linii żeńskiej – Thill.
    Wpisz to nazwisko jewishgen.org i zobaczysz pełnię patriotyzmu Stuhrów.

  18. A propos Danielaka ,Feliks Falk nakrecil film pt Wodzirej ,w ktorym glowny bohater nazywal sie Danielak, a wcielil sie w owa role wlasnie senior Szczur, Jesli ktos nie widzial tego filmu ,co jest mozliwe,bo to juz „”stara bajka ,ale cholernie aktualna, czego dowiodl synek tatusia grajac w tego typu gniotach ,jak Poklosie. Otoz Danielak poelnil cala serie swinstw, i obrzydliwosci aby wyeliminowac kolege,ktory mial poprowadzic wazny bal, otwierajacy kariere. Zawsze mowilam,ze Stur w tym filmie zagral siebie

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.