Sty 012017
 

Nie ma to jak w nowy rok z rana poczytać sobie reportaże na portalu gazowni. Ach te słuszne ponad wszelką wątpliwość tezy, ach te szarpiące nerwy tytuły, ach te porównania pomiędzy czarną Afryką a Polską, ach ta fałszywa religia i zbawienny wpływ humanistów i ludzi kultury…

Zacząłem od reportażu o jakimś czarnym, który od dzieciństwa walczył w partyzantce Josepha Kony’ego, ustawionego przez kogoś na północy Ugandy gangstera, który „organizował państwo na zasadach wprost wziętych z Biblii”. W zasadzie nie jest to reportaż, ale relacja młodego reżysera o bohaterze jego nowego filmu. Tłem zaś tej gawędy jest Uganda i Joseph Kony.

Kony był świrem co się zowie, ale jego były żołnierz chwali swojego dowódcę, bo nie pozwalał nieletnim wojakom ani pić, ani palić, ani gwałcić. Musieli do tego dorosnąć. Szczegóły tego tekstu nie są ważne, albowiem reportaż jako forma, zdechł był już dawno temu i teraz może służyć jedynie jako pastisz i zabieg urozmaicający formę w powieściach. Autorzy gazowni jednak nie napiszą takich powieści, bo wyszydzą samych siebie. Muszą więc pisać te dramatyczne reportaże, te wynurzenia ciągnące się jak flak, a pisane w większości zza biurka. Zresztą nie ważne z którego miejsce obserwuje się ten cały dramatyczny świat. To nie ma znaczenia, albowiem, czego omawiany tekst jest przykładem, chodzi o to, by sprowadzić czytelnika do takiego stanu, by odnalazł jak najwięcej cech wspólnych z bohaterem tekstu.

Zaczyna się od rozmywania pojęcia „tożsamość”, które jest w tym tekście skojarzone z kolonializmem. Przed kolonializmem nie było tożsamości i wszystkim żyło się dobrze, potem się popsuło, bo Brytyjczycy nazwali jednych tak, a innych inaczej. Stąd się wzięło całe zło.

Wojny, jak wynika z tekstu, wybuchają bo pooznaczane przez kolonialną administrację plemiona zaczęły walczyć o władzę na obszarze zwanym Ugandą. Tak twierdzi młody reżyser filmu o złych czarnych zabijających ludzi w dżungli.

No, ale cóż nas to obchodzi? Otóż tekst opowiada o autorze książek i filmów który rozpoczął swoją karierę od książki o nazistach. A tak, o nazistach. Książka nosi ponoć tytuł „Łaskawe”. Potem pan ten znudził się książkami i zaczął kręcić filmy o byłych żołnierzach Armii Bożego Oporu, którzy są sądzeni w Hadze, a nie powinni bo zostali porwani jako dzieci przez jej bojowników. Kiedy widzę faceta, który ma około trzydziestki, jest rudy, piegowaty i wygląda jak klon Szczepana Twardocha, a zaczynał swoją karierę od książki o nazistach jestem zaniepokojony. Wiem bowiem, że nie ma w tym nic poza bardzo podstępną propagandą i żadne realia, jakże malownicze, jak wdzięcznie podkreślane urodą reportażowych fotografii nie mają tu znaczenia. Chodzi o coś innego. Moim zdaniem o przekonanie ludzi, że każdy kto bierze broń do ręki, nawet w obronie kraju, to potencjalny zbrodniarz i gwałciciel nieletnich. Poznaję to po tym, że tego rodzaju produkcji, to znaczy książek i filmów drobiazgowo analizujących sytuację polityczną gdzieś w dalekich krajach jest nieprzebrane mnóstwo. Większość z nich adresowana jest do czytelnika białego, żyjącego we względnym spokoju, który ma w nosie Afrykę i jej problemy, albowiem Afryka właśnie puka do jego drzwi i zaczyna stwarzać problemy na miejscu. Gazownia zaś, w myśl dyrektyw dawno temu spisanych na okoliczność występów w telewizji Staszka Supłatowicza, usiłuje zaszczepić niewiarę i poczucie winy w białych czytelnikach reportaży o czarnej Afryce.

Po czym poznajemy tę czarną intencję? Nie ma w tym tekście ani słowa o tym, jakie złoża znajdują się w Ugandzie, nie ma nic o tym kto utrzymywał tę całą Armię Bożego Oporu i zaopatrywał ją w broń. Mamy tam samą niedzielną psychologię i rozważania o tożsamości oraz o tym, że państwo nie chroni należycie obywateli. Mamy także kilka postaw ludzi ewidentnie winnych zbrodni, z których jedni są winni bardziej, a inni mniej.

Okay, ktoś powie, że przesadzam, że to tylko tekst do poczytania, taka rozrywka. Rozrywka? Doszliśmy do tego, że relacje z terenów objętych ludobójstwem uważamy za rozrywkę? Nieźle, ale to jest prawda niestety. I to i inne ciekawostki. Oto w empiku leży jak gdyby nigdy nic książka najbardziej demaskatorskiego polskiego pisarza – Wojciecha Sumlińskiego, oto w kiosku Kolportera mamy książkę-przepowiednię o tym, że w 2017 wybuchnie wojna z Rosją, autorem tej publikacji jest jakiś generał NATO, który chce nas ostrzec.

Nie wiem, czy starsi to pamiętają, ale w latach osiemdziesiątych, w miejscach takich jak kioski można było kupić sennik egipski i babiloński i one pełnił dokładnie tę samą funkcję co te generalskie przepowiednie. W tygodniku „Na przełaj” zaś drukowano reportaże Żakowskiego o takim samym natężeniu emocji jak dziś w gazowni. Tylko Sumliński jest w tym towarzystwie nowością. I do niego musimy się przyzwyczajać. No, ale jest już równo uprawnionym elementem układu zajmującego się tak zwaną edukacją społeczeństwa. To znaczy podsuwaniem niewinnym ludziom trucizny mającej na zawsze ukształtować ich światopogląd i zepchnąć z drogi, niełatwej, ale jedynej ważnej, drogi własnych doświadczeń i przemyśleń, w koleinę obrabianą przez gości, co zaczynają karierę literacką od gawęd o złych nazistach, a kończą na filmach do dobrych Murzynach.

Podsumujmy więc – żaden reportaż, żaden wywiad, ani w ogóle żaden tekst w prasie drukowanej od tak zwanego zwycięstwa demokracji nie służy ujawnieniu prawdy. To są jedynie coraz bardziej doskonalone narzędzia manipulacji, której celem jest sprowadzenie nas tutaj do poziomu bojowników armii Josepha Kony’ego. Najlepsze jest zaś to, że ci najbardziej wytresowani już w to wierzą i już próbują naprawiać wyrządzone przez nas zło.

Metoda ta weszła właśnie w nowy etap. Tę nową „jakość” poznajemy po Sumlińskim, który ma być gwarancją skuteczności największego fetyszu Polski ostatnich trzydziesty lat – pluralizmu. To nie jest żaden pluralizm moim zdaniem. To jest szczekaczka na ścianie w pokoiku zajętym przez junaków SP. Nic więcej. A najsłynniejszym junakiem SP był, jak pamiętamy, bohater serialu „Dom”, który przyjechał do Warszawy i tu chciał przeżyć coś niezwykłego i zobaczyć coś ciekawego. Jego zaś największym marzeniem, było ujrzenie Murzyna. Grał go znany nam dobrze Krzysztof Pieczyński. I władza ludowa zadbała o to, by sny jego stały się prawdą, ku nieopisanemu zgorszeniu „starej, przedwojennej inteligencji”. Przyjechał Murzyn, który w dodatku grał na trąbce. Jak widzimy nic się nie zmieniło. Dziś tak samo mamy junaków, mamy „starą inteligencję”, tylko władza ludowa gdzieś się schowała (na razie). Murzyn zaś nie gra już na trąbce, ale wymachuje karabinem. Z daleka jednak za bardzo nie widać co on tam dzierży w dłoni, a zresztą czy to ważne – trąbka, karabin….nieistotne, chodzi o to, by wszystko zostało po staremu.

Wszystkim serdecznie dziękuję za wsparcie naszego projektu komiksowego, który mam nadzieję, zostanie wydany już jesienią przyszłego roku. Będzie to wielki album poświęcony spaleniu Rzymu w roku 1527. Do tej pory udało się nam zebrać ¼ środków potrzebnych na produkcję. To wielkie osiągnięcie, szczególnie, że czas mamy przedświąteczny i ludzie mają ważniejsze wydatki niż mój komiks. Dziękuję wszystkim jeszcze raz za poświęcenie i wsparcie naszej sprawy.

 

Mam nadzieję, że do marca uda nam się zebrać całość. Oto numer konta

 

41 1140 2004 0000 3202 7656 6218

i adres pay pala [email protected]


Wszystkich tradycyjnie zapraszam na stronę www.coryllus.pl 

Targi Bytomskie odbędą się w przyszłym roku w pierwszy weekend czerwca, wszystkich już teraz serdecznie zapraszam

 

Przypominam, że nasze książki są dostępne w następujących punktach: księgarnia Przy Agorze, sklep FOTO MAG oraz księgarnia Tarabuk  


Przypominam też, że w sklepie Bereźnicki w Krakowie przy ul. Przybyszewskiego 71 można kupić komiksy Tomka.

  107 komentarzy do “Neokolonializm Gazety Wyborczej”

  1. Najlepszego w Nowym Roku. A Murzyn to na saksie grał. 🙂

  2. Na saksie czy na karabinie….jeden czort, najlepszego

  3. Wszystkiego najlepszego dla Gospodarza i dla nas tutaj.

    Na salonie pani Bogna Janke ogłosiła właśnie że salon będzie działał za pośrednictwem fejsbuku. Czyli trzeba mieć tam konto.

    Saksofon czy karabin jeden czort!

    .

  4. @ Gospodarz

    Jonathan Littell (ur. 10 października 1967 w Nowym Jorku) – pisarz amerykański. Od 3 roku życia mieszkał i kształcił się we Francji. Obecnie mieszka w Barcelonie. Jest absolwentem Uniwersytetu Yale. Urodził się w Nowym Jorku w żydowskiej rodzinie. Jego przodkowie o nazwisku Lidsky opuścili Polskę w końcu XIX wieku, po pogromach po zamachu na cara Aleksandra II.
    Jego ojcem jest pisarz Robert Littell, autor powieści szpiegowskich. Ów urodził się na Brooklynie w żydowskiej rodzinie polskiego pochodzenia. W 1956 ukończył studia na Alfred University, służył w U.S. Navy.

    –Ho, ho, tak, tak.

  5. książka Douglasa Farrah`a pt. „Krwawe diamenty”, jest o Sierra Leone. „Współczesna historia diamentów rozpoczyna się w 1869 roku odkryciem w fryce Płd ogromnego 83,5 – karatowego kamienia. Przycięty do 47,75 karatowego brylantu stał się słynną Gwiazdą Afryki Południowej. Firma De Beers utworzona w 1880 roku przez brytyjskiego kupca , Cecila Rhodesa, który z jednej koncesji na wydobywanie diamentów zbudował światowy monopol na rynku diamentów, zdołała w ciągu dwudziestu lat zdominować brutalny handel diamentami. …. Do 1937 roku Sierra Leone produkowało rocznie milion karatów, a do 1962 roku liczba ta wzrosła do 2 milionów karatów”. (autor poleca film z Jamesem Bondem „Przemytnicy diamentów”) … no tłuką się chłopaki o te kamyki, czy raczej karaty.

  6. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

  7. Widocznie ja nie polubiłam Salonu profilaktycznie.

  8. Zdrowia, szczęścia, dymokracji. Tak sobie życzyli dzisiejszej nocy pod Sejmem.
    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=19432&Itemid=119 🙂

  9. Szczerej spowiedzi życzę wszystkim w nowym roku.

  10. Szczęśliwego Nowego Roku!

  11. Wszystkiego dobrego w nowym roku 🙂
    https://www.youtube.com/watch?v=Oip1FwYLSwk

  12. z nowym rokiem nowym krokiem

  13. „Z daleka jednak za bardzo nie widać co on tam dzierży w dłoni…”
    prędzej w zębach (końcowa scena z filmu „12” Nikity Michałkowa)

    Strach, poczucie winy i upodlenie. Ciągle ten sam schemat. Zeszwabić tych którzy „łakną i pragną sprawiedliwości”, żeby znali swoje miejsce w szeregu a potem można ich już bezkarnie w imię „wyższych wartości” takich jak demokracja, rabować, gwałcić i zabijać.
    I tylko żal duszę ściska że tylu daje się nabierać i czci upodlenie samego siebie jakie im sączy do głowy ich własna „gazeta”, tudzież mędrcy syjonu mający dostęp do tajnych informacji.

  14. A co jakiś czas mnie namawiano by założyć blog na salonie. Nie dość, ze potrzebowała bym w tym pomocy, której nie mam skąd…to jeszcze by się wszystko psu na buty zdało.
    Całkiem mi się odechciewa pisać. Czegokolwiek.
    I tak większość nie rozumie co w istocie zostało napisane. A tłumaczyć się, co autorka miała na myśli…
    To nasz Gospodarz ma do tego niejaką cierpliwość. Choć jak się zdaje – na wyczerpaniu. Widywałam na targach Jego zmaganie z ,,opornym,, rozmówcą. Sama miałam ochotę coś złego zrobić. Czego naturalnie na stoisku Gospodarza absolutnie bym nie mogła.
    Ale coś we mnie czasem narastało…jakiś gniew…

    Choruję od przedświąt i chyba muszę wrócić do łóżka, po prostu. Szkoda się denerwować.

    .

  15. Bardzo dobry cytat. Kto go jeszcze pamięta?

    .

  16. Szczególnie ten dym,……ojojojoj….

    .

  17. Ludziom się zawsze zdaje że są mądrzejsi niż reszta…i że coś z nowego tortu dla siebie wytną…Choć okruchy…

    ….

    .

  18. Ale to nawet nie są okruchy… To czysta pogarda i plwociny. Jak można się tak nie szanować… Szczerze żal mi tych zaczadzonych, którzy to traktują jak oświecenie, a jednocześnie trudno mi w tę niemoc uwierzyć.

  19. Bo im się zdaje….jak w tym nieprzyzwoitym kawale….nie będę cytować…

    .

  20. A nie znam… może jakaś przyzwoita podpowiedź?

  21. Ja pamietam, ale w konwencji dla samotnych Panow ; ” W Nowy Rok, w nowy krok”. A poza tym – Gospodarzowi i szam.Panstwu , Wszystkiego Najlepszego w 2017 Roku. P.S. – mialo byc szan.Panstwu – ale szampansko tez brzmi niezle.

  22. Gospodarzowi i Czytelnikom życzę owocnego Nowego Roku!

    A nawiązując do tekstu to tematyka nazistowska jak trampolina pomaga w karierze.
    Koleiny zostały, wydaje się, przetarte przez ‚starszych i mądrzejszych’ raz i na zawsze.
    Każdy etap na scenie dziejów ma swojego „łotrowskiego” polityka.
    Nastaje merdialna nagonka i hulaj tfurco…
    Przewrażliwieni jazgotem sarkastycznie bastardyzują nazwiska.
    I tak pojawił się na blogach tyran ‚Erdolf’.
    Poniższy link proszę zacząć oglądać od minuty 3:00

    https://www.youtube.com/watch?v=Z8vBCoBbReM

    należy oddać amerykańskim tfurcom, że zgrabnie zmontowano materiały i zręcznie
    przejęto slang antysystemowy no i ‚dziełko’ trafiło pod strzechę yt w dzień po puczu.

    ‚Erdolf’ nie jest odosobniony. Widmo ‚Putlera’ nad Europą też nam znane.
    https://belgarathblog.files.wordpress.com/2014/08/putin-2.jpg

    Ileż starych win w nowych butelkach…

  23. Oj pamięta 🙂 Marszowym!

    Zbliża się dos­tojnie jak gwar­dia cesarska
    kro­kiem co­raz szyb­szym podwójnie mierzonym
    z wyprężoną pier­sią przyszłość ciut dojrzalsza
    sta­rość wie­cznie młoda jak mar­sz Radeckiego

    https://www.youtube.com/watch?v=sBUZ4bpBM1s

  24. A miałam tu wkleić, bo już umiem:))) Czym innym się zajęłam….opowiadam wszystkim , żeby sobie kopiowali np pantherę , bosona i MP…i co kto lubi…
    Nie wiadomo co jeszcze im do głowek wpadnie…A wiedza i informacja to potęga.

    .

  25. Kiedy tam nie ma NIC przyzwoitego….:(…

    Ale pozwolę sobie na coś innego : bo im rozumu nie staje….
    No ale ..to nie to…

    .

  26. No trudno… Będę musiał żyć dalej bez tej wiedzy… Niech sobie rozum leży… tam gdzie leży 🙂

  27. gdy Bóg się rodzi, stare odchodzi nowe przychodzi

  28. Problem w tym że nie wszystkim rozumu staje 🙂

    Osobiście staram się właśnie nadążać za informacją i powielać co lepsze kawałki w których sam się orientuję… Bo też nie sposób na wszystkim się znać i pozostaje kopiowanie ze zrozumieniem. Cieszę się że trafiłem w końcu na tego bloga i ludzi którzy mają odwagę pisać.

  29. ..zajętym przez junaków z SP” Ale z materiałami o autentyczności że wow bo od dyżurnych z SB

  30. „Trzy krainy” się nie odzywają, zawalony robotą?

  31. Jak u Michalkiewicza ‚każdy zadowolony ze sweogo rozumu zfortuny własnej nigdy’

  32. Ich nie żałuj bo to bez sensu

  33. Podkrakowska Orkiestra Wieniawa, Marsz…. Cudni są, polecam:). Tu a’propos saksofonów… Caravana…

    https://youtube.be/xqtbl2RgGag

    Mam nadzieję, że zagra. I ogólnie Wieniawę polecam.

    .

  34. Po chrześcijańsku… Ale bez usprawiedliwiania. Taka różnica

  35. A cóż to fortuna jest 🙂

  36. Co Jest..? Najpierw błąd…Ale teraz nie wiem..
    Coś mi gorączka przeszkadza … Ale zobaczcie Wieniawę na jutubie:).

    .

  37. Co Jest..? Najpierw błąd…Ale teraz nie wiem..
    Coś mi gorączka przeszkadza … Ale zobaczcie Wieniawę na jutubie:).

    https://youtu.be/xqtbl2RgGag

  38. kuchnia domowa a knajpa

  39. Marylko jeśli kontynuujesz Nowennę pompejanską to nic dziwnego, że problemy zdrowotne się spotegowaly.

    Kilka lat temu miałam wielki kłopot. Znajoma siostra zakonna wetknela mi w rękę tę nowennę. Natychmiast podjęłam modlitwę. Pośród różnych niespodzianek m.in trzy razy dostałam ataku gorączki, od normalnej, w trzy godziny ponad 40 stopni. Telepaly mną konwulsje. A na drugi dzień już było normalnie. Rozsmieszyłam mojego spowiednika, którego zapytałam:
    – A czy jak mi się myśli w gorączce plataly i zamiast rozważania Różańca ciągle mówiłam tylko Zdrowaś Maryjo… to to będzie zaliczone?
    – No pewnie! – odpowiedział.

    Nowenna okazała się „nie do odparcia”.

  40. Kontynuuję nowennę. Jestem już w części dziękczynnej.

    Mnie na mnie nie zależy. Wszystko oddam Bogu.
    Im więcej mnie uderza tym lepiej. Wiesz o tym. Rozalio.
    To bukiet bólu który mogę ofiarować Matce Bożej.
    Rozumiesz to.

    .

  41. Wszystkiego najlepszego Panie Gabrielu z Nowym Rokiem 2017… zdrowia, zdrowia i jeszcze raz
    zdrowia, wiary, nadziei i milosci, i niech Matka Boza Krolowa Polski Pana, rodzine Jego i nas
    wszystkich Polakow i Polki otacza tarcza swej opieki…

    … Dopiero co rozpoczal sie Nowy Rok… a Pan zaczal tak wspanialym wpisem, ze az mnie
    lekko zatkalo… ja dosc czesto pytam moich francuskich znajomych z czego ma wynikac moje
    poczucie winy wobec tych rzesz Afrykanczykow, ktore za „przyzwoleniem” Sarko, Hollande, Merkel
    juz milionami sie w Europie zjawiaja… z czego ma wynikac przymus pomocy im skoro to dalej
    Francuzi, Belgowie, Holendrzy, Angole, Amerykanie te Afryke i jej mieszkancow niemozebnie
    eksploatuja, a bogactwa naturalne potem laduja w ekskluzywnych butikach Paryza, Brukseli,
    Londynu czy NY…

    … Franki czesto dostaja na tak postawione pytania przyslowiowej PIANY… ale czesto… ostatnio
    nawet czesciej po prostu… zmilczaja… przy dobrej argumentacji, znajomosci historii – nawet
    przyznaja racje…

    … obluda i zaklamanie, falsz… w merdiach, w ogolnie przyjetej polityce… dyplomacji… nawet
    w zwyklych relacjach ludzkich, rodzinnych jest porazajaca i przerazajaca…

    … i temu nie wolno pod zadnym pozorem sie poddac… narzucic… czy w imie jakiegos absurdalnego „dobra” zaakceptowac… z ta odrazajaca i osaczajaca nas ze wszystkich stron
    hipokryzja nie mozna ani dialogowac ani isc na kompromisy… a juz nie daj Boze z tym
    dziadostwem sie jednac!

    GORA STOI !!!

  42. ,,Podprogowy” koncert, Sylwester w Zakopanem;

    ,,Mail’em: Kiedy oglądałem w tv, jak kameleon w okrągłym kapelusie wsiadał do pociągu do Zakopanego, przeczuwałem jakąś prowokację. I rzeczywiście, nie myliłem się. Dzisiaj rano pokazali scenę w pełnej krasie. To jest ogromny symbol menory. Chyba wyślę gratulacje kurasowi”.

  43. Wzajemnie, Pani Marylko… zdrowka i wszystkiego najlepszego… oby oczki mniej bolaly
    i pozwolily na ciekawe i madre wpisy.

    Zajrzalam sobie do tej szfowej s24… przelecialam okiem pierwsze 100 komentarzy, dalej
    odpuscilam sobie… Pani Bogna musi chyba byc bardzo przemeczona albo jeszcze po nocy
    sylwestrowej nie doszla do siebie… jej troska o blogerow i komentatorow jest po prostu
    z nog zwalajaca… ta dbalosc o nowe… „tehnologie… postemp… nowoczesnosc… i latfosc”
    dla czytelnikow… no i ten PRZYMUS uzytkowania fb… coz gdybym nie znala wczesniej
    Pani Bogny i jej wspolmalzonka – to pewnie bym uwierzyla… ale po tym dzisiejszym
    skandalicznym wpisie… zreszta nie pierwszym i pewnie nie ostatnim… ja malzonkow Janke
    dorabiac nie bede…

    … zreszta i tak – bez obrazy – zadnych lotow ten portal i tak nie osiagnie! Takim efektownym
    upadkiem koncza pasozyty i darmozjady, amatorzy klamstwa i hipokryzji, amatorzy wszelkich
    grantow… jak np. wspolmalzonek ze „swoim pomyslem” Instytutu wolnosci… z wykladowcami:
    nadpremierem Morwaieckim, roznymi michtami, juraszami… a ostatnio nawet z „wykladowca”
    Siemoniakiem !!!

    Nigdy swoim kolezankom dziennikarkom w Rennes nie radzilam aby zalozyly sobie bloga
    na s24… owszem polecalam czytanie Rozowej Pantery, Gospodarza… Pana Osiejuka, innych…
    ale nigdy nie zakladac tam bloga…

    … nie zal mi absolutnie s24… nie zaplacze po nich… dla mnie to boza sprawiedliwosc
    i oddzielenie ziarna od plew… Gospodarza Coryllus’a czytalam i czytac bede dalej… reszte
    waznych dla mnie blogerow tez!

  44. O tak…

    … ten DYMOTERRORYZM teraz trzeba strugac za pejsbukowe srebrniki… mlodego cwaniaka
    wystawionego zamiast slupa Sorosa… czy innego doradcy Zbig’a Brzezinskiego… a i o Henku
    Kissinger tez sobie przypomnieli… „wielcy” tego swiata…

    … szkoda, ze Szimon Perez nie doczekal… tez by ich wsparl… te bande pijawek!!!

  45. Nie, Pani Marylko…

    … tak sie tylko zdaje wszelkiej zdradzieckiej i sprzedajnej swoloczy, ktora nigdy
    nic swoimi rekami nie osiagnela i nie osiagnie… i to jest zdecydowana MNIEJSZOSC
    na tym bozym swiecie… robia tylko duzo halasu, do tego wspieranego merdialnie
    przez wiekszosc presstytutek i gadajacych glow!

  46. Im psychopatom rzeczywiscie tylko sie zdaje, wydaje i mysla, ale
    to bedzie jak w przyslowiu…

    … myslal indyk o niedzieli, a w sobote leb mu ucieli!

  47. Za dużo dętych… instrumentów 🙂

  48. Bożych łask w Nowym Roku.

  49. Raz dwa trzy, próba komentowania.

  50. Pranie coś chce Pan zasugerować?:)) Ale ja nie łapię.

    A Wieniawę poznałam na salonie. Na blogu K. Osiejuka jakaś komentatorka pokazała…. To inicjatywa bez odgornych wsparć.
    Czyli to co lubimy.
    Warto się zapoznać z ich innymi nagraniami… Jeździli po świecie już trochę… Muzykę do mszy grają pięknie…

    Nie zawsze ma się nastrój na takie mocne granie. Ale są świetni.
    Oczywiście gusty muzyczne…. Mogą być różne.
    Ja maniacko słucham chorałów…..To dla mnie była nowość:)))

    Jeszcze sprawdzam co Rozalia tu daje….Z ciekawości:)))

    .

  51. To Radecki… Próbowałam wkleić : Caravana… Saksofony…Do treści notki Gabriela…

    Niestety nie miałam pomysłu na tę….. Karabiny…:)))

    Idę, bo kaszlę okropnie…. Mała przyjemność.
    Dobranoc .

    .

  52. Serdecznie pozdrawiam w nowym roku….
    Bądź z nami … Paryżanko:).

    .

  53. Cofną się???? Ciekawe.

    .

  54. Z okazji nowego roku… Lubię pańskie wpisy, Odysie:).

    .

  55. Zbyt mało mienia jak na indywidualne wyobrażenia

  56. Mam wrażenie że to większość

  57. Tajne bywają wcale nie takie tajne bywa że śmieszne

  58. I góra strategie musi wdrażać

  59. Niewolnik taki obrazek by /pewnie/ ”machnął” : siedzi gruby, wredny bachor sam w środku piaskownicy z kijkiem w łapie a dokoła grupka dzieciaków z dziewczynką z palcem w buzi …

  60. Caravana https://youtu.be/xqtbI2RgGag
    I teraz zobaczymy czy z mojej ręki zażarlo.

  61. Zażarło tylko najpierw trzeba trochę pomiziać. Grają ładnie przez 3:26.
    Panie mają zgrabne nóżki.

  62. Chlorze, chyba pierwszy się zameldowałeś, myślę, że Coryllus mógłby przyznać Ci z tej racji jakiś bonus
    😀

  63. Chlor, bracie witamy na pokładzie. Postaramy się zmienić ten zapis komentarzy na taki jak w salonie.

  64. Nie wiem…

    … az o taka madrosc ich nie posadzam… ale niezbadane sa wyroki boskie.
    Juz dzis ten portal zalosny… ZIPIE dzieki takim blogerom jak Gospodarz, Toyah, Pink Panther, Mistrz Pluga, Boson i jeszcze kilku blogerow, ktorzy praktycznie generuja tzw. klikalnosc tego portalu… to sa prawdziwe kury, co
    zlote jaja im znosza, ale panstwo Janke sa… za glupi zeby to docenic.

    We Francji Fb… zaczyna miec bardzo zla „publicite”… tu juz wiekszosc Frankow
    „jorgnela sie”, ze to wszystko… wdrazana na zywca i na chama CETA.
    Pisalam juz wczesniej, ze zeby wyludzic numer telefonu komorkowego
    urzadza sie „promocje”… i sprzedaje komplet 25 zarowek energooszczednych
    za 2… za pomoca karty bankowej !!!

    Tak wiec cyfryzacja tu idzie pelna para… bez wzgledu na to, ze wiekszosc
    Frankow tego nie chce…

    … to samo robi Janke i Jankowa!

    Hucpa i jeszcze raz bezczelna, zuchwala i kur***ka hucpa… nie majaca nic
    wspolnego ani z prawem, ani z demokracja ani z lawoscia i prostota rzekomo
    dla nas !!!

  65. Bede, bede, Pani Marylko… tylko z Gospodarzem i z Wami…
    zawsze i w ciemno !!!

    Dziekuje za pozdrowienia… i nie dajmy sie zwariowac… swiat
    bankrutuje i wielcy tego swiata na naszych oczach…

    … stad ten matrix… i Orwell.

    PS. Jutro skresle pare slow co w starej i wesolej Francji sie dzieje…
    a sie dzieje!

  66. Tez widzialam linka z ta orkiestra… chyba brakowalo im troche
    do wyjazdu na jakies tourne…

    … fajna orkiestra… szkoda, ze panstwo nasze nie ma pieniedzy
    na taka aktywnosc dla mlodziezy.

  67. moim skromnym zdaniem ten układ jest dobry
    można by ścieśnić trochę w orientacji pionowej
    i uproszczone paste img

  68. Wracając do dzisiejszej notki. „Murzynów” biją. W Ełku. Narodowcy (nazisci?) już prawie jechali do Ełku. Profilaktycznie, policja zastosowała gaz, pałeczki i pieski.
    Tzn. tak naprawdę to Arabowie zasztyletowali polskiego 21-latka, ale to detale.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019385,title,Prezydent-Elku-Tomasz-Andrukiewicz-dla-WP-o-zamieszkach-przed-Prince-Kebab-to-dla-nas-szok,wid,18659793,wiadomosc.html?ticaid=1185e6

    Bez żartów, próba generalna?

  69. Tzn. miałby być taki przekładaniec? Ja się dostosuje, ale to także na Salonie mi się nie podoba. Tutaj można rozwijać wątki rozmowy i to widać. Ominąć lub rozwinąć. Tak tylko mówię. Ja tu jestem tylko gościem. Gospodarz urządza.

  70. Ja tez odmawiam te cudowna „nowenne nie do odparcia”…
    i to wlasnie dzieki Tobie, Rozalio!

    A tak, tak… dzieki Tobie! Gdzies na poczatku grudnia cos wspomnialas o nowennie pompejanskiej… juz nie pamietam co
    i w zwiazku z czym, ale tak mi to weszlo do glowy, ze calymi
    dniami i w nocy tylko o niej myslalam… az wreszcie podjelam
    definitywna i ostateczna decyzje, ze zaczynam ja odmawiac
    w dzien urodzin Matki Bozej… za 2 dni tj. 3 stycznia, w dzien
    sw. Genowefy patronki Paryza i imieniny mojej mamy skoncze
    czesc blagalna…

    … a wydawalo mi sie, ze nie dam rady…

  71. ten układ to ten, nie salonowy, a czasami proste wstawianie obrazów się przydaje

  72. Ja tez sie dostosuje… a ostatnie slowo nalezy oczywiscie do Gospodarza…

    … ale, sadze, ze ten uklad jest bardzo dobry… lepszy niz na s24.

  73. służby wszystko mają pod kontrolą, u nas – odpowiednie zapewne też
    niedawne info. z Hoogeveen /Hol./;
    niedługo po tym jak ciapaci wprowadzili się do lokalu na jednym z osiedli, gdzie zorganizowali sobie fabryczkę marychy,
    większość mieszkańców nawet nie wiedziała jak wpadły służby – to był moment, nie trwało 5 min. jak wszystkich zwinęli w samochód, kolejne 5 min. leciały przez okno doniczki, wentylatory i inny sprzęt, po kolejnych 5 min. nie było śladu, że coś się działo
    i co tu komentować…

  74. dużo lepszy 🙂
    to jest drugi powód, że osobiście wolę tu

  75. Tak, na moje oko…

    … to pan prezydent zdecydowanie powinien wstrzymac sie ze swoja ocena tych „zamieszek”
    i za mocno sie nie ekscytowac… i przede wszystkim pogonic merdia… sprawe zostawic
    do wyjasnienia stosownym sluzbom… tak jak to sie dzieje np. we Francji… bo mam wrazenie,
    ze pan prezydent chyba jeszcze nie widzial… prawdziwych zamieszek!

    To ze temat „grzeja” antypolskie merdialnie wiadomosci.wp czy sssakiewiczowska niezalezna
    od rozumu to nie powod zeby naduzywac tak jaskrawie przesadzonych okreslen…

    … w Berlinie bylo mocno… dzis w Istambule jeszcze mocniej… i nikt zadnych zamieszek
    nie wszczyna… zwyczajnie grupa gapiow… moze nawet lokalnych szKODnikow, obroncow
    DYMOKRACJI.

  76. Kurcze, dlaczego nie dwa (obaj zwai) jednocześnie. Ten salonowy jest dobry, bo zachowuje kolejność, ale tutejszy ładnie zagnieżdża. W dużym ruchu i tu i tam pojawia się ten sam problem. Wróć – nie problem tylko rozwiązanie – są to odwołania do Komentującego i Godziny. to chyba rozwiązano co najmniej 30 lat temu (dBase et inne)

  77. a ja lubię drzewa, może też przez to, że za młodu…

  78. Przyjmuję, że uwagi słuszne, więc nasuwa sie, że nie będą czekali bezczynnie w pustym Sejmie i postarają sie podgrzać atmosferę. Kebab był w robocie w Berlinie i teraz w Ełku, bo u nas nawet na Lumumbowie w Łodzi nie ma już szkoły języka polskiego dla ludzi z Afryki, czy Bliskiego Wschodu. W Polsce takich w ciemno znajdzie się w pierwszym lepszym kebabie i masz.

  79. Rzeczywiscie…

    … przy duzym „ruchu” pojawia sie lekki problem… ale… daj Boze abysmy tylko takie
    problemy mieli…

    … ze swej strony przy duzym „ruchu” obiecuje powsciagnac swoje „gadulstwo”.

  80. No to wdepnęliśmy w topologię, a ja jestem tylko dyplomowanym inżynierem technologiem.

  81. Napisałem prawdopodobnie ostatni komentarz u Gospodarza w salonie na temat kebabów. Przeczytałem wzmiankowany link i włodarz Ełku powinien prowadzać kury w wiadomym celu, a nie rządzić miastem. Gdzie zadzwonić po pały, psy to wiedział, a sprawę kababu i morderstwa tłumaczy tak idiotycznie, że szkoda więcej pisać.

  82. auto cenzura ?
    🙂
    najważniejsze auto. 🙂

  83. Miło mi to słyszeć Pani Marylo… Z wzajemnością 🙂

  84. dokładnie 🙂

  85. A gdzie tam… Po prostu za dużo trąb jak na mój gust 🙂
    To pewnie przez to że ucho nawykło do filharmoników wiedeńskich

  86. To tak troche w podobie jak z likwidacja „miasteczka emigrantow” w Calais… wrzod
    rosl, rosl… merdialnia miala z czego zyc, ale jak sie zaczely napady na Frankow,
    mieszkancow Calais i okolicy w bialy dzien… jak „biedni” emigranci sie zorganizowali…
    wszystko ponoc w ich miasteczku bylo… i marycha… i dopalacze… i nawet panienki !

    Jak zapadla decyzja, ze miasteczko bedzie zlikwidowane – merdia jednoczesnie
    rwaly glosy nad losem „biednych” emigrantow… pojawili sie nawet obroncy praw
    wszelkich… a tu nagle… szastu-prastu… podjechalo kilkadziesiat kamionow…
    ze 300 zandarmow z ostra amunicja… „biedni emigranci” wchodzili jak trusie…
    grzeczniutko z raczkami do gory… do tego byly moze ze 3 kamerzystow… a na 3 dzien
    przyjechali pompiersi ugasic tlacy sie jeszcze pozar… i moze z 10 spychow zeby
    wyrownac teren…

    … tak dzialaja stosowne, powazne sluzby powolane do utrzymania porzadku
    publicznego… licze, ze podobne decyzje podejmie pan Blaszczak w Elku
    i w Warszawie z przywroceniem porzadku publicznego i usunieckiem tej hucpy-ustawki
    szKODnikow…

    … rzeczywiscie po „dzungli” we francuskim Calais nie zostal nawet slad… nie bylo co
    komentowac…

  87. Cięcie po skrzydłach.
    ? Kto mi dał w skrzydła ?
    „Gdzie zadzwonić..” gdzie chcesz (bon mot z holywood)
    Ja zapamiętałem Waryńskiego na setce. Mam jeden egzemplarz.
    Szanujmy kury, nioski !

  88. właśnie
    gdyby kebab był przyprawiony zielem
    to byśmy nawet nie wiedzieli

  89. Na czasie.
    Główne cele żydowskiego lobby politycznego w Polsce dzisiejszej: walka z kościołem katolickim;

    https://www.polishclub.org/2016/12/30/marian-miszalski-glowne-cele-zydowskiego-lobby-politycznego-polsce-dzisiejszej-walka-kosciolem-katolickim/

  90. Dokładnie… Wyjaśnić kto komu i co zrobił a winnych ukarać przykładnie, ale bez rozgłosu bo to wymarzony pretekst do prowokacji żeby się ludzie po ulicach pałętali i zaczepiali niewinnych tylko dlatego że „ciapate”. Wystarczy tego pokazu siły. Brzydzą mnie takie burdy ciemnej masy z Policją i szukanie okazji do bitki, tak jak brzydzi mnie bazgranie kredkami po chodnikach w ramach „protestu”… Nie potrzeba nam w Polsce zamieszek i napiętej sytuacji.

  91. Tu wystarczy wziazc za morde te merdialnie antypolska… Ssssakiewicza…
    roznych karnowskich… i kurwipublike… i tu nie ma co sciemniac… i „chodowac”
    tego „zagrorzenia”… i nie ma potrzeby zeby te wszystkie nawiedzone gadajace
    glowy objasnialy narodowi ten… dety i szyty grubymi nicmi kryzys… caly
    narod wie kto „grzeje” te atmosfere…

    … u Niemrow Mimichnik… we Francji – Kostek Gebert… a w Usiech
    Zdradek z Chobielina ze swoja pania Jablonka…

    … tu naprawde nie ma co glupa rznac… i udawac, ze jest inaczej!

  92. oby tylko kebab.
    Bytom 2016

  93. Zapatrzyl sie misio na Makrele… lobuz jeden.

  94. przepraszam, stoi

    pomimo naszych wybryków.

  95. von Moltke Liberum Veto.
    podpucha !
    nie do końca.
    Góra stoi a my pacjenci.

  96. Bardzo na czasie…

    … a lobby prozydowskie z bylym prezydentem Kwasniewskim, roznymi Smolarami, Olechowskimi
    i innymi gadami… z Polski wymiotlo… pod ziemie sie nagle zlodziejstwo zapadlo… gdzie ta banda kryminalistow sie zaszyla i knuje na Polske i Polakow???

    Gdzie ta lobuzeria jest??? Co oni robia takiego, ze nagle tak o nich ucichlo???

    Cala ta banda przez merdialnie nadaje??? Zamieszki strugaja i inne „zamahy”… wojna w Syrii
    skonczona… ISIS na wygaszeniu… Putin czeka na Trump’a… a im sie walki z kosciolem
    zachciewa… czyli z nami… z narodem…

    … tak to sobie debile i zlodzieje wyobrazaja???

    W Polsce nie ma i nie bedzie zgody na taka GRANDE zbankrutowanego zlodziejstwa !!!

  97. A propos systemu komentarzy – nie po to uciekamy z scheissbooków na blogi żeby wpadać w tę samą kulturę obrazkową, regres.

  98. Pani Nebrasko, żyję i dziś do Polski na parę dni lecę. Mam nadzieję, że Pan Gabriel będzie w domu w dniach przed świętem Trzech Króli, bym mógł książki kupić.
    Bloga czytam, ale teraz były Święta i w Rydze spotkanie europejskie Taizē, więc jestem trochę niewyspany.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.