Lis 282016
 

Targi książki historycznej za nami. Były to najlepsze targi w całej historii naszego wydawnictwa, a fakt ten potwierdza raz jeszcze, że tylko książka sprofilowana i trafiająca w gust świadomego czytelnika ma szansę na sukces. Oczywiście w polskich warunkach, takie profilowanie segmentów rynkowych dokonywane jest siekierą i to jedną z większych. Można sobie wybrać pomiędzy targami historycznymi, katolickimi, dziecięcymi i takimi wiecie, ogólnymi. Pisarzami lansowanymi w mediach, są oczywiście durnie tacy jak Twardoch, albo grafomani z ambicjami tacy jak Zychowicz. To wszystko jednak nie ma żadnego znaczenia wobec czytelników, ich inteligencji i wrażliwości, wobec tych wszystkich ludzi, którzy przychodzą na targi, żeby sobie kupić taką książkę jaką chcą i spędzają tam długie godziny, oglądając towar i oceniając go. To wszystko jest kurz i złuszczona farba, którą można zmyć szlauchem. Każdy targowy dzień był dowodem na to, że mamy tutaj wszyscy rację i możemy się tylko przyglądać, jak cały oszukany, dotowany i promowany słabymi artykułami prasowymi segment treści się kompromituje.

Na spotkania z redaktorami Semką i Pyzą głośniki nawoływały czytelników po kilka razy, a myśmy się czuli jak na placu apelowym w koszarach armii czerwonej – proszę Państwa, już o 12 spotkanie z Piotrem Semką….a za chwilę…proszę państwa trwa spotkanie z Piotrem Semką….i tak w kółko. To samo było z Pyzą i innymi. Zresztą, można sobie obejrzeć efekt tych nawoływać na moim i toyaha profilu fejsbukowym.

Trzeba rzec kilka słów o ofercie. Tak jak napisałem była sprofilowana, ale toporem, to wystarczyło, żeby odnieść sukces, no ale uświadomiło też – mam nadzieję, że wszystkim – ile pracy jest jeszcze przed wszystkimi uczestnikami tego rynku. Ofertę da się opisać tak, jak to widać w tytule – od żółtej ciżemki do czarnej jedynki. Były więc średniowieczne wampiry i wierzenia wikingów z jednej strony, a z drugiej minister Macierewicz i Piotr Naimski opowiadający o swoich szkolnych i harcerskich przygodach, które w końcu doprowadziły nas wszystkich do odzyskania niepodległości. Gdzieś w środku plasował się pan Koper ze swoimi łóżkowymi sensacjami dającymi się streścić w zdaniu – kto z kim spał we wrześniu 39 i co z tego wynikło. Była też pisarka Miklaszewska, która kiedyś, dawno temu napisała książkę o hipsterach i próbowała ją sprzedawać Jarosławem Kaczyńskim, zachwalającym tę pozycję w radio. Teraz zaś Miklaszewska napisała nową książkę, nigdy nie zgadniecie o czym….O niedźwiedziu Wojtku…tak, tak, ho, ho…bez Miklaszewskiej nigdy byśmy się nie dowiedzieli, że istniał ten niedźwiedź i był tak ważny dla naszej historii. Kiedy głośno szydziłem z tego Wojtka i Miklaszewskiej słuchał tego jakiś starszy pan i zapytał mnie czy słyszałem o niedźwiedzicy Baśce, powiedział też, że to wstyd, tak naśmiewać się z Polski i jej historii, zwłaszcza, że on same dobre rzeczy o mnie słyszał, przyszedł na stoisko, a ja tu na Wojtka nadaję. Potem zapytał po ile jest książka o Cristiadzie, a gdy powiedziałem, że kosztuje całe 25 złotych, machnął ręką, rzekł, że nie ma pieniędzy i poszedł.

I to jest pewien standard, pewna rafa rynkowa, którą my szczęśliwie omijamy. Oto mamy szereg dotowanych autorów, dotowanych i lansowanych na chama, z których każdy jest oczywiście zwolennikiem wolnego rynku i zdrowej konkurencji, czego nie omieszka podkreślać przy każdej okazji. Mamy też tych biednych czytelników, którzy obchodzą stoiska bez pieniędzy i poszukują historii o Wojtkach i Baśkach. I nikt nie domyśla się, że może jakby zabrać dotacje autorom, to czytelnicy mieliby więcej pieniędzy i mogli by kupić sobie książkę taką jaką by chcieli, a nie tylko o patriotycznych niedźwiedziach.

Patrząc na to wszystko utwierdziłem się w przekonaniu, że za nic na świecie nie można ustawiać się w jednym szeregu z tymi ludźmi, nawet gdyby chcieli za to płacić. To jest kanał i katastrofa. I dokładnie widać to było na tych targach, zresztą widać to także na innych targach. Tam bowiem możemy posłuchać jak Twardoch, który nigdy nie przeczytał żadnej książki o gospodarczej historii Polski, orzeka o charakterze tej gospodarki, tak jak to czynił swego czasu Fidel mówiąc o komunizmie.

Sytuacja jednak, i wiemy to już na pewno, a powiedział nam to człowiek, który znajduje się na najwyższych piętrach rynku treści i widzi trendy światowe, zmierza ku temu, że w sieci zostanie gugiel, fejs i tacy jak my. Reszta się zwinie. I nic nie pomoże matce kurce ten charakterystyczny dla dotowanych redakcji sznyt, jaki zafundował ostatnio swojej stronie, nic nie pomoże ogłaszanie przez megafon spotkań z pisarzami i nic nie pomogą wyjazdy do Niemiec po pieniądze. Czytelnik tego syfu nie chce i nie będzie za to płacił. Wnioskować to możemy również z zachowania się ministra Glińskiego, który położył całą narrację dobrej zmiany jednym idiotycznym wystąpieniem. Jeśli idzie o rynki treści oraz ludzi, którzy tam zarabiają sprawa jest już załatwiona. Jesteśmy my i oni, a oni to Gliński, jego żona, jego brat, rodzina prezydenta Komorowskiego, sędziego Rzeplińskiego, oraz wszyscy „nasi”. Jeśli ktoś raz zobaczy jak zachowuje się minister kultury i wicepremier w studio telewizyjnym, nie potrzebuje już żadnych dodatkowych informacji. Sprawa jest jasna i jasne jest także kto będzie na kolejne lata zadekretowanym „luminarzem polskiej kultury”. Widać też dokładnie jak się to „luminarstwo” skończy, tak samo jak spotkanie autorskie Marka Pyzy i Piotra Semki na Targach Książki Historycznej. Mnie to oczywiście wszystko uskrzydla, bo mam swoje plany i zamierzam je zrealizować po kolei.

Oto link do wystąpienia Pana ministra, mam nadzieję, że stanie się on początkiem kolejnej dyskusji o dziedziczeniu.

https://vod.tvp.pl/27630329/27112016-1953

Jeszcze raz muszę wszystkich przeprosić za opóźnienie w wysyłce. Wszystkie książki, jakie nam dostarczono sprzedaliśmy na targach, każdy dostanie swoją paczkę rzecz jasna, ale dopiero wtedy kiedy dojedzie do nas cały nakład. Tak się czasami zdarza, kiedy drukarnie są obłożone zamówieniami. To nie prawda, że ludzie nie czytają książek. Oni nie czytają książek Semki, Pyzy i żony Glińskiego oraz książek Miklaszewskiej. Inne wprost pochłaniają.

Zachęcam wszystkich do korzystania z elektronicznego indeksu osób występujących w naszych publikacjach, który założył nieoceniony Pan Marek. Jutro napiszę o tym niezwykłym instrumencie kilka słów. Oto adres

http://www.natusiewicz.pl/coryllus/

 

  99 komentarzy do “Od żółtej ciżemki do czarnej jedynki”

  1. Gratulujemy sukcesów. Gliński jest apologetą lojalności środowiskowej, ponieważ jest dzieckiem komuny i świata poza towarzyszami sobie nie wyobraża; oni wszyscy także nie chcą innego świata tylko tego, który im się roi po zdanych egzaminach na wuml’ach [wojewódzki uniwersytet marksizmu leninizmu – pamiętacie?] – praktycznie wszystkie tzw. tuzy polityki są umoczone w towarzyskie zobowiązania [a w tle jest kasa pobrana i ta oczekiwana]; – dla nas jedyną szansą jest rynek i to tylko tak definiowany jak w tekście powyżej; pojęcie rynku też daje się uogólnić np. rynek argumentacji i doktryn przeżycia – tutaj nie ma miejsca na fuszerki;- albo przeżyjemy albo nie

  2. Proszę podawać dokładnie WUML = Wieczorowy Uniwersytet Marksizmu-Leninizmu.

  3. Nie byłem na targach; żałuję że nie widziałem sukcesu in vivo.
    Dla mnie, stałego czytelnika tego bloga, widoczną oznaką sukcesu jest bogactwo oferty którą tu znajduję.
    Dziękuję za całokształt, w tym za nie pisanie o Wojtku.

  4. sorry, to asocjajca z komitetm wojewódzkim, pzdr

  5. cytat:
    Napisano 08 sierpień 2015 – 11:32:22
    Wieczorowy Uniwersytet Marksizmu-Leninizmu (WUML) – najwyższa forma masowego szkolenia aktywistów partyjnych Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Funkcjonujące przy Komitetach Wojewódzkich PZPR w ramach kształcenia ideologicznego, WUMLe stanowiły główne ogniwo przygotowania kadr komunistycznych dla potrzeb działalności partyjnej. WUML działał w oparciu o dwuletnie studium, rzadziej kurs roczny. Rok szkolny trwał od października do czerwca. Zajęcia odbywały się raz w tygodniu, po południu, na podstawie semestralnego i rocznego harmonogramu pracy. Przedmioty nauczania określone były wytycznymi Wydziału Ideologicznego KC PZPR. Studia i kursy WUML umiejscowione były przy Komitetach Wojewódzkich, zaś filie przy miejskich i miejsko-gminnych instancjach partyjnych. Kandydaci na studia kierowani byli przez organizacje i instancje partyjne. Z zasady osoby te musiały posiadać wykształcenie co najmniej średnie, choć można było odstąpić od tego warunku w przypadku członka aktywu robotniczego. Wykładowcą WUML mógł być tylko członek partii komunistycznej posiadający minimum stopień magistra, a prowadzenie wykładów i seminariów mogło zostać powierzone tylko osobom, których przygotowanie naukowe lub zawodowe było zgodne z tematyką przedmiotu.

    BIROĄC POWYŻSZE POD UWAGĘ MAM PYTANIE.
    DLACZEGO ABSOLWENCI TYCH PESUDOUCZELNI UCZĄ NASZE DZIECI?
    DLACZEGO ZAJMUJĄ STANOWISKA DYREKTORÓW I WICEDYREKTORÓW SZKÓŁ PUBLICZNYCH?
    CZY KOMUNA JUŻ NIE DOŚĆ ZŁA WYRZĄDZIAŁA A CI SAMI PROMINENCI PARTYJNI WCIĄŻ U KORYTA?

  6. a to dla otrzeźwienia i pamięci:
    http://3obieg.pl/kim-naprawde-jest-prof-andrzej-rzeplinski

    była komuna, jest komuna i będzie komuna – bo tak sobie życzy to społeczeństwo [sowieckie czołgi są już zbędne w Bornem Sulinowie;- zamiast są ‚rzeplińscy’]]

  7. Czy .inistra dziedzictwa narodowego nie należałoby w tempie ekspresowym wydziedziczyć.

  8. Fragment rozmowy w tvp

    Gliński: ,,Natomiast to, że w Polsce nie do końca sprawiedliwy jest podział środków publicznych wiemy wszyscy od dawna, ale nie łączmy tego z tym, że ktoś jest czyimś dzieckiem, bo to jest absurd zupełny. Albo z tym, że gdzieś jest większy udział wynagrodzeń ponieważ jestem w stanie przedstawić panu bardzo wiele organizacji które się związane z innymi sprawami, są związane z inną opcją polityczną, a też wynagrodzenia tam stanowią duży udział, ponieważ nie to wpływa na charakter, czy na skalę, na potrzebę działań organizacji pozarządowych.
    I jeszcze jedna ważna sprawa, dlaczego ja zabrałem głos w tej sprawie? Nie tylko dlatego, że od trzydziestu lat się tym zajmuję, nie tylko dlatego, że wszedłem do polityki. W związku z tym, że trochę się na tym znam, czy też zaangażowałem się w te sprawy od wielu lat, między innymi zacząłem współpracować z Jarosławem Kaczyńskim, po wygłoszeniu referatu na kongresie Polska Wielki Projekt, referatu, który był o społeczeństwie obywatelskim właśnie i dlatego prezes Kaczyński zaprosił mnie do polityki, ponieważ chcieliśmy także zmienić funkcjonowanie prawa i sprawiedliwości. Jestem współautorem, jestem odpowiedzialny za program z prawa i sprawiedliwości właśnie dotyczący rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. Stąd nasz projekt który w tej chwili procedujemy i chcemy zaproponować pewną reformę tego sektora bo wiemy, że ten sektor najlepiej nie działa on ma swoje problemy, ale to jest zupełnie co innego niż koneksje prywatne, koneksje rodzinne i przeciwko temu tylko i wyłącznie protestuję i będę protestował
    dziennikarz – ale być może to jednak ma duże znaczenie,
    Gliński, wcina się – nie nie ma
    dziennikarz – dlatego, że po pana wypowiedzi w sieci zawrzało, pojawiło się również takie komentarze, że tak na prawdę to pana przeprosiny były skierowane do koleżanek pana żony, które pracują w jeden fundacji bo fundacja w której pracuje pana żona, dostała z ministerstwa kultury właśnie 50 tys złotych
    Gliński – czy pan sobie zdaje sprawę, że pan głupstwa opowiada?
    Dziennikarz – nie dostała ta fundacja?
    Gliński – ale czy pan sobie zdaje sprawę, no, no, panie redaktorze, no…
    -dostała czy nie dostała?
    -moja żona nie pracuje w tej fundacji.
    -jest w radzie fundacji
    -no właśnie, jest w radzie fundacji
    -no dobrze, jest związana, wobec tego czy pan nie widzi niczego niestosownego panie premierze…
    -jeśli pan sobie pozwoli wyjaśnić to ja powiem co ja widzę
    -dobrze
    -moja żona nie pracuje w tej fundacji
    -zasiada w radzie
    -jest delegowana do rady tej fundacji (…)
    (…)jest delegowana do tej rady z ramienia sponsora, amerykańskiej fundacji która, sponsoruję tęże fundację, więc mówienie o tym, że ona pracuje w tej fundacji jest po prostu nieprawdą”

  9. Glinski juz w pierwszej minucie fanzoli o „wiekszej dozie sprawiedliwosci spolecznej”. To bolszewik jest. Nie sluchalem juz dalej. Szkoda czasu na ta aksjologiczna nedze.

  10. super

  11. Gratuluje sukcesu na targach! Ja mam taki problem z rodzina, czy tez ze znajomymi, jak pani Marylka Sztajer, ludzie patrza na mnie dziwnie, jak zaczynam mowic Coryllusem, dodajac, ze nie mieszkajac w Polsce nie moge wielu spraw zrozumiec i lepiej zebym sie nie wypowiadala.
    Za ciezkie pieniadze zalozylismy po zmianie frekwencji tv polonie, a tam taka niewyobrazalna nedza, ze szkoda gadac.Wczoraj po wysluchaniu paru minut p.Glinskiego wylaczylam pudlo tak jak Valser, nie dalo sie sluchac.

  12. A ja myślę, że im więcej supergiganta Glińskiego w telewizji i im więcej wygibasów innych „alpejczyków”, tym większa będzie sprzedaż coryllusowego wydawnictwa.
    Taka prosta i optymistyczna zależność.

  13. Ja bym dorzucił do waszego sukcesu listy Gilowskiej, to jest coś niesamowitego, ja który stoje od PiS’u jak najdalej kupie sobię tę ksiązkę jako pewne świadectwo epoki uważam ją za coś ważnego i ciekawego. A milczenie jakie jest wokół tej pozycji to jest coś niesamowitego i wstrząsającego to jest wielka miara tego wydawnictwa i ludzie na pewno to widzą.

  14. Napiszę coś na obronę Glińskiego : on jest jakoś zależny od żony. Jest chyba normalnym, tak być powinno, że mąż broni żony. choćby wbrew faktom. Nie demonizowałbym tego problemu.
    Jest jeszcze drugie dno. Gliński to socjolog, który właśnie takimi NGO się zajmuje. Ma jakąś wizję idealnego NGO i widzi potrzebę ich istnienia. Zdaje sobie sprawę z patologii, ale z życia wie, że bez tych patologii, niektóre z NGO by nie przetrwały. Może teraz organizuje przykrywkę dla nowych patologii ? Tym razem obsadzonych przez „naszych”.

  15. Idealne NGO czyli jesteśmy w krainie różowych jednorożców …

  16. Gliński zapowiedział, że „jest gotów przeprosić panią Zofię Komorowską, Różę Rzeplińską czy pana Jakuba Wygnańskiego” za stawianie ich w krytycznym świetle. Zapewnił, że nawet jeśli sektor pozarządowy „czasami realizuje jakieś rzeczy w sposób niewłaściwy”, to „nie ma to nic wspólnego z tym, że ktoś jest z kimś spokrewniony”.

    Rozumiem, że w trzy dni temu jeszcze nie bronił żony tylko idealnego NGO?

  17. Dlatego napisałem punkt drugi. Gliński wie lepiej od nas jak wiele osób spośród „naszych” ma rodziny na etatach w różnych takich NGO od szkoleń.
    Żona jest pretekstem do obrony. Pretekstem, za który nie możemy go potępiać.

  18. Tak to klasyka bolszewizmu

  19. Aha, żony robią za „bezpieczniki” przy liczniku. Wszyscy o tym wiedzą, Prezes też, więc na wszelki wypadek się nie ożenił, żeby nie potępiać go tym bardziej.

  20. niestety Norbercie, oceniamy go i ta ocena kwalifikuje go, aby go osądzić i właśnie potępić

  21. Nikt nie każe być ministrem w RP taka RP jacy ministrowie jest to żałosne widowisko lepszy jest już skok Wołomin

  22. Nie dość… dopóki ludzie mają zakopane złoto i klejnoty rodzinne (bez skojarzeń… chodzi po prostu o postawy takie jak Pana Maciejewskiego które „drażnią” czerwone nochale)

  23. Nędznie kluczył, bo w pewnym momencie przyparty nieco powiedział iż nie wiedział, że jego żona jest w tej fundacji. No, bo gdyby wiedział, to nie skończyłoby się na głupich 50 tys.

  24. O „wojtku” kiedyś było (ku przestrodze), polecam odnaleźć i przeczytać bo warto 🙂 Na szczęście tutaj coryllus serwuje całkiem inną „baśń”.

  25. Kradli kradną i będą kraść -szyldy się do pasuje radą nadzorczą komisją rewizyjną etc. I czego oni zazdroszczą fundacji pro civili? Że kasy nie dostali i tyle

  26. No, a w związku ze związkiem nam podsunięto powód do radości.
    Nie płaciliśmy milionów na zielone lasy w Afryce Wschodniej.

    http://wpolityce.pl/swiat/317155-miliony-euro-dotacji-z-berlina-dla-fundacji-clintonow-niemiecki-rzad-chcial-miec-pewnosc-ze-w-bialym-domu-zasiadzie-hillary-clinton

  27. qwerty napisał poniżej właściwą odpowiedź. Ja tylko przedstawiłem 2 możliwe interpretacje jego wypowiedzi. Niezależnie od nich, pozostaje ocena „polityczna” jego wypowiedzi przez własną formację.
    Dopiero później ewentualnie tzw. publika oceni tą formację, za takie czy inne stanowisko w jego sprawie. Albo będzie to sprawa tak marginalna, że o niej zapomnimy, albo nie. Teraz wychodzimy przed orkiestrę. Poczekajmy na ruch kierownictwa PIS w tej sprawie.

  28. Kto chciał zrobić z Glinskiego prezydenta? Ciekawe czemu jednak wystawili Dudę.

  29. Ciekawe gdzie będą wywoływać duchy bo Mortlake już chyba nieczynne

  30. Jakoś nikomu nie przeszkadza, że żonę wicepremiera RP utrzymuje tajemniczy amerykański sponsor. Wzięłyby oficjalnie te lutry z USA cały rząd IV RP na swój garnuszek i nie byłoby mydlenia oczu, kto jest ich pracodawcą…

  31. „…Mamy też tych biednych czytelników, którzy obchodzą stoiska bez pieniędzy i poszukują historii o Wojtkach i Baśkach. I nikt nie domyśla się, że może jakby zabrać dotacje autorom, to czytelnicy mieliby więcej pieniędzy i mogli by kupić sobie książkę taką jaką by chcieli, a nie tylko o patriotycznych niedźwiedziach…”

    Właśnie ostatnio o tym wspominałem. Rabunek dokonuje się bowiem w takim wymiarze żeby ludzi stać było raz do roku (na 11 listopada) na chorągiewkę i piwo, ewentualnie na promocję w biedronce nie tylko mortadeli ale książek Semki i innych.
    To jest niesamowite. Biorą pieniądze od rządu i nazywają to głośno i wyraźnie organizacjami pozarządowymi 🙂
    Więcej takich wystąpień! Im więcej zakłamania z ust tych wszystkich „dobrodziejów” padnie na wizji ludziom prosto w twarz tym lepiej dla tego narodu, bo każda materia ma swoją granicę wytrzymałości.
    Oni już leżą… Leży i Kwiczy P(l)an Gliński, leży też P(l)an Morawiecki. Obaj jak niegdzisiejszy P(l)an Piecioletni… I nawet szklanki wódki nie ma im kto podać (jak powiedział klasyk w jednym z seriali). To że jeszcze nie wiedzą że leżą bo wydaje im się że stoją twardo na ziemi wynika tylko z tego że prawa grawitacji (tj. rynku) nie da się zlikwidować ustawą, dzięki czemu mogą kraść i wykorzystywać ów rynek… Do czasu, bo są jeszcze na tym rynku osoby takie jak gospodarz, które w miarę pogłębiania się bolszewickiego szaleństwa będą stanowić bardzo atrakcyjną alternatywę jak kropla deszczu na pustyni, kropla która drąży skałę. Czego sobie i wszystkim życzę.

    „…Patrząc na to wszystko utwierdziłem się w przekonaniu, że za nic na świecie nie można ustawiać się w jednym szeregu z tymi ludźmi, nawet gdyby chcieli za to płacić…”. Amen!

    PS. A tu https://wzzw.wordpress.com/2016/11/28/%E2%96%A0%E2%96%A0-kampania-promujaca-subkulture-lgbt-wsparta-przez-ministerstwo-rodziny-pracy-i-polityki-spolecznej/
    o natarciu bolszewików na dzieci przy wsparciu Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej”
    „W piątek w polskich szkołach ruszyła kampania „16 dni przeciw przemocy ze względu na płeć”, która w niektórych swych elementach promuje subkulturę LGBT i homoseksualny styl życia.”

  32. To było najciekawsze zdanie w całym wywiadzie. On jest tam ( tzn, do Rady polskiej fundacji, oddelegowana przez amerykańską fundację ….
    W Ameryce jest bardzo wysoki podatek spadkowy. Najbogatsze rody, by go ominąć zakładały fundacje swego nazwiska, w których z założenia najważniejsze funkcje piastowały ich dzieci. Taki był mechanizm ominięcia podatku. A my tu teraz o NGO.
    Zwracam uwagę, że to powyżej to o Ameryce, a w Polsce można podchodzić do fundacji idealistycznie 🙂

  33. Wojtek niedźwiedź to dobry przykład, jak rynek chłonie treści. Byłam tego lata na kiermaszu w Nidzicy. Wystawiała się m.in grupa rekonstrukcji historycznej. Chłopaki przebrali się za żołnierzy II Korpusu gen. Andersa. Mundury na nich wisiały, że przykro było patrzeć. Zagadnęłam jednego – a gdzie Wojtek? – Kto? – No, niedźwiedź. – Jaki niedźwiedź?! Powiedziałam, jaki. Gdyby wzrok mógł zabić, nie klepałabym teraz w klawiaturę.
    Mieli parę eksponatów. Najbardziej rzucały się w oczy blaszany szpitalny basen, takaż kaczka i wiwatówka. Ta ostatnia dała się również słyszeć.
    Przyjechali jako ostatni z wystawców, zwinęli się w połowie imprezy. Nie zapłacili im za więcej?

  34. Od tego momentu wiedziałem, że rząd techniczny to bzdura, a później z tej bzdury sięgali pełną garścią.
    https://www.youtube.com/watch?v=raA3Dlr5U7g

  35. I wszystko jasne. Natodowe LGBT. Narodowość kulturowa.
    Jeśli chodzi o płcie, to jak na razie, wymyślono ich 37. Narodowości pewnie też będzie co najmniej tyle, bo Czerska już wymyśliła mazowerow, itd. Ale bezwzględnie chronieni mają być tylko semici.

  36. Szanowna Pani – żona prowadząca, czyli skąd my to znamy…

  37. A propos niedźwiedzia Wojtka (no raczej Weitka…).
    Dziwna organizacja z misiem w postawie a’la „Myśliciel” Rodina „w herbie”.
    Tylko trochę mu te gumofilce przeszkadzają…
    Ale na władze popatrzeć warto.
    http://wei.org.pl/wladze/
    A i powiązania międzynarodowe ciekawe. I projekty też….

  38. Jak to szło? Wy nie ruszacie naszych, my nie ruszamy waszych?

    http://www.pafw.pl/fundator/

  39. jak slysze „realizacja wizji” to najchetniej byl gosciowy zafasowal kupa w zad. Ale taki, ze przez tydzien by jadal na stojaco. To sa w najlepszym razie zlodzieje socjalistyczni w przedwojennym stylu, albo gomulkowcy, czyli „socjalizm z ludzka twarza”. Juz sam ten zwrot sugeruje, ze normalny socjalizm to co nawzej ma morde.
    Dal mnie jest oczywiste, ze cala ta polityczno-medialno-NGObanda jest nikomu do szczescia nie potrzebna i musi glodne kawalki wciskac, zeby swoja nedze istnienia jakos usprawiedliwic – ta nedza polega na tym, ze oni sami, bez budzetowych pieniedzy kompletnie nic nie znacza.

  40. Co tam te 50 tysięcy, przekazane przez Glińskiego na Fundację gdzie zasiada żona. Kiedy tą kwotę podzielimy przez 12 miechów to wychodzi nieco powyżej 4 tysięcy na miesiąc.

  41. Dzięki za link. No piątek to szósty dzień tygodnia. To ogarniam i akceptuję.
    Jaki PAN taki kram.
    Ale dlaczego aż dni 16?!
    Wczoraj bodajże napisałem 16 to ‚pikuś’ przy liczbach 15 i 18.
    Przepraszam za wprowadzenie w błąd.
    Otóż nie, to nie tak, to też liczba święta.
    Bowiem jak rozdrobnimy owe 16 to 8+8 a 8=4+4 to bez plusa istnieje zapis 44 a ta liczba to już dwa razy alfabet.
    A według pobożnych legend etruskich z 10 sefir i 22 liter alfabetu PAN dokonał dzieła stworzenia.
    Wnioskuję, że ‚niewinni czarodzieje’ PANa tak długo mieszać w głowach dziatwy zamierzają aż wpisany zostanie nowy rozdział ‚mądrości etapu’ na obu półkulach.
    No i powtórzę co już wczoraj zapisałem.
    16 to jedna szósta tej liczby pełnej czyli właściwej.
    No a z tą się borykać to już nie żarty, powala …

  42. no już bez przesady 🙂

    MIŚ = małe i średnie (firmy)

    to fani A.Smitha i tyle, czyli Marksa a rebours

  43. A może jeszcze do podziału na kilka osób?Do czego tu się przyczepiać?

  44. 50 to piękna liczba! Spokojem od niej wręcz bije. Wiadoma sprawa w oku cyklona.
    To wypisz wymaluj ta sama piątka co w magicznym kwadracie Lo-Shu
    https://de.wikipedia.org/wiki/Magisches_Quadrat#Das_Lo-Shu
    tak magicznym, że jakby nie liczył stoi jak byk zawsze piętnaście.
    Gdy nieboraki na dołach po piątce na flaszkę… to na wyższych grzędach do piątki dokleja się zera.

  45. Ech, pyszne liczby na tym linku.

  46. Coś do posłuchania….na adwent i na sukces

  47. Poważny profesor to by wyjął kasę z kieszeni i dał zonie ale z pensji ministra nie da sie wyżyć gdyż w ramach demokracji zarabiamy zawsze za mało .
    W tym przypadku mamy dwa etaty biednej zony ministra która dorabia w dwóch róznych fundacjach / a moze i wiecej / by zwiazać koniec z końcem do końca miesiąca.
    A tak na powaznie to jest to dobry przykład demoralizacji.Pokaże sie takiemu ministrowi kilka pierscionków kilka obrazków i po sprawie.Laska /jakies CIA lub MOSAD / dziubnęła go na dziecko /9+1/czyli okolice 2005r.Chłop juz jest w rodzinie i tańczy jak mu ” obcy ” zagrają.
    Tyle w tym zenujacym temacie. 🙂

  48. NGO utrzymywane z państwowych pieniędzy nie jest NGOsem tylko instytucją państwową.

  49. Na Twoje pytanie Qwerty, jest tylko jedna odpowiedz…

    … to karygodne zaniechanie nas wszyskich, calego narodu… to brak deubekizacji, dekomunizacji i lustracji!

    Dopoki tego „samooczyszczenia” nie dokonamy… dopoki tego syfu nie
    wysprzatamy nie ma mowy o jakichkolwiek zmianach… to ciagle bedzie sie
    na nas mscilo… a juz o zmianach „na dobre”… albo dla przyszlego pokolenia…
    albo o budowaniu czegokolwiek… czy jakimkolwiek rozwoju z tymi zlodziejskimi
    pasozytami przyspawanymi do panstwowego koryta to w ogole zapomnijmy!

  50. Còż Gliński oddał hołd Michnikowi a broni Go Jarosław Gowiny. A miało być tak pięknie – sama konsumpcja władzy i kosmetyczne reformy, nic nie zmieniające

  51. No stety… o dziwo obejrzalam dzisiaj ten link, co go zalaczyl Pan Gabriel. On sie juz zaoral!

    To to jest RASOWY, zlodziejski bolszewik… on sie naprawde juz zaoral i zaoral przy okazji
    wszystkich, ktorzy sie z nim zgadzaja…

    … to bylo moje jego drugie wysluchanie… raz z Lewicka, a raz teraz z Adamczykiem. Takiego
    jelopa i mamely to ciezko sobie wyobrazic… mam nadzieje, ze juz niebawem Prezes Kaczynski
    podziekuje mu za wspolprace… i wreszcie zwolni go z tej „charuwy”… bo jego „trot” jest naprawde
    zbedny!

    To jest tak straszna nedza, ze trudno wprost uwierzyc… to jest totalna dyskwalifikacja… obciach…
    i wstyd nieprawdopodobny!

  52. zaorane lewą ręką.

  53. On sie do tv nie nadaje…

    … jemu jest dobry psycholog potrzebny i odpoczynek… zajecie sie zona…
    bo zajmowanie sie kultura polska to nie dla niego… to ponad jego sily, zwyczajnie go przerasta…
    i bolszewik nie nadaza!

  54. Widza, widza… i to bardzo dobrze widza.

    Tez sie ciesze, ze Pan Krzysztof wydal ksiazke z „korespondencja” miedzy nimi. Przede wszystkim ciesze sie, ze maz i syn sp. Pani Gilowskiej zgodzili sie na publikacje… ciesze sie tym bardziej, ze pamietam doskonale jak Ja opisywano w merdiach… robili z niej wariatke… nie mialam swiadomosci, ze to polska sluzba zdrowia doprowadzila Ja do tak ciezkiej choroby,
    a w koncu smierci.

    Ja przyzwyczailam sie, ze Ssssakiewicz, Janke i pozostala merdialna banda „zamilcza” te
    publikacje… wczesniej „zamilczano” sprawe Unsound’u… w miedzyczasie „zniknieto”
    z s24 obydwu autorow… ale to nic…

    … prawda zawsze sie przebije… i w koncu zwyciezy.

  55. Tym bardziej Glinski sie kompromituje… jesli nie wie co czyni jego wlasna
    zona… te jego brednie sa skandaliczne!

  56. Voila,

    To sa kryminogenne organizacje… zadne NGO!

  57. To kara boza… taka 20 lat mlodsza malzonka.

  58. To sa po prostu zera… nawet mniej niz zera bez budzetowych pieniedzy.

  59. Paris, to już jest gra o tych co pozostawiają po sobie w aparacie państwa, to jest zstępująca pokoleniowo klikowość/’partyjniość’/towarzys(z)kość/…; tutaj nie ma jednego leku, pojecie lustracji wyczerpało swoją nośność i nie oddaje istoty problemów w 2017 i w następnych

  60. to nie prawda lecz to my mamy zwyciężać;- tak to formułujemy

  61. mogę Ci wskazać z ktorych podręczników był G. szkolony, to właśnie bylo słychać na wizji; i znów jesteśmy w starym msw; jego wypowiedzi świetnie korespondują z protokołami przesłuchań np. oszustów robiących pod auspicjami msw [wyłudzenia wszelkiej maści od VATu poczynając a na wyrokach sądowych koncząc]

  62. Qwerty, nie beda krasc… skonczylo sie babci sr*nie!

    Juz zaraz po elekcji Trump’a poszedl hyr, ze koniec z kasa… obserwuje to juz od 2 tygodni
    we Francji… nagle w czerwonym, lewackim na wskros telewizorze francuskim wyglaszane sa
    tak „radykalne” poglady dziennikarzyn z „nowego” think-thank’u „le comite Orwell” gloszone
    glownie przez Natache Polony czy bardzo tu popularnego Eric’a Zemmoura o tym, ze:

    1. Francja upada,
    2. UE trzeszczy w szwach i praktycznie juz nie istnieje,
    3. Koniec neoglobalizmu…

    nastepuje totalna krytyka polityki od upadku muru berlinskiego… na Clintonie, Blair’ze, Obamie
    nie zostawiaja suchej nitki… mowi sie o powrocie do gospodarczego protekcjonizmu…

    … po prostu nastepuja juz… „glebokie zmiany”… swiat przygotowuje sie… „na kryzys”.

  63. tajming.
    ta i ming ?

  64. Jakie znaczenie miał Gliński w okolicach 2005 roku, że go służby aż taką dobrą opieką otoczyły :). Chyba raczej kryzys wieku średniego 🙂

  65. To i ja coś dorzucę na ostudzenie nastrojów „Hos Ephanerothe”
    https://www.youtube.com/watch?v=YRcJRcYbj-I

  66. A jak sie poczyta w wiki do czego ta Fundacja – nóż sie otwiera.
    Ale po kolei:
    1. Do czego fundacja:
    „w celu utrwalania efektów transformacji w Polsce oraz wykorzystania polskich doświadczeń w krajach byłego bloku wschodniego”
    2. kto kieruje fundacją – Jerzy Koźmiński :
    „W 1989 został pracownikiem Urzędu Rady Ministrów. Był dyrektorem generalnym i następnie podsekretarzem stanu w URM. Współpracował w tym czasie z Leszkiem Balcerowiczem, zajmując się koordynacją zespołu pracującego nad pakietem reform gospodarczo-ustrojowych. Był organizatorem zespołów doradczych premier Hanny Suchockiej. Od 1993 do 1994 zajmował stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

    W latach 1994–2000 sprawował urząd ambasadora RP w Waszyngtonie. W okresie pełnienia przez niego tej funkcji prowadzone były (także z udziałem Jerzego Koźmińskiego) negocjacje nad akcesem do NATO”

  67. Miał 50 lat – to już z 10 po kryzysie.

  68. Może on jest opóźniony w rozwoju.

  69. Czysty, rasowy bolszewik… to bylo widac i slychac… po prostu WON!

  70. Dobre.

    Mnie już nie obchodzi, czy leninizm, trockizm, stalinizm, marksizm, socjalizm, neo-liberalizm, republikanizm, demokratyzm, to jest wszystko jedno i to samo – amplifikator głupoty ludzkiej ku zadowoleniu wąskiej grupy zainteresowanych i zorganizowanych.
    To są takie katalizatory skuteczności politycznej. Systemy, które mają zakodowane unieszkodliwianie potencjalnych mężów stanu. Polityka demokratyczna i komunistyczna ma za główne zadanie zniechęcać mądrych do partycypowania.
    Jak popatrzycie na historię republik i demokracji to tylko niewielu bardzo zawziętym udało się przebić i to często na chwilę, reszta to populiści. Komunizm to jest tylko taki szkaradny brat. Wspólną cechą jest biurokracja, gospodarowanie oparte na deficycie budżetowym i ucisku podatkowym.
    Do głosu dochodzą ci którzy mają realną siłę wpływu – różniastej maści grupy lobbingowe.
    To są systemy zaprogramowane na stworzenie dogodnych warunków na żer dla ośrodków zewnętrznych.

    Natomiast jeśli chodzi o Internet, to tak jak już powiedziałem o uwierzytelnianiu w Sieci.
    Żydki mają już wszystko pod kontrolą. Już niedługo a bez konta FB albo Google nie dostaniesz kredytu.
    Niestety, ale oni bardzo wcześnie połapali się, że biorąc pod uwagę powszechną głupotę ludzką to popularyzacja zdecentralizowanych usług w Internecie nie nastąpi a nawet zostanie zepchnięta do podziemia jak chociażby Bitcoin czy Torrent.
    Stąd żydowska finansjera tyle pieniędzy wpompowała i pompuje w FB i Google zupełnie na gębę, aby zmonopolizować rynek informatyczny. Wszystkie nowe pędy szybko się wykupuje uprzednio przysypując je stertą pieniędzy.
    Pojęcie własności to przy tym nowym księgowym potworze mało znaczy, ponieważ nie liczy się już nawet posiadanie tylko przerób kasy w milisekundach.
    Armia rentierów z domami po pół miliona funtów w Londynie to też nie jest szał pał.

    Kiedyś to może z Żydem była zdrowa konkurencja, ale teraz to już zapomnij. Banki centralne i pieniądz cyfrowy to są podobne narzędzia jakich użył Józef, aby z Egipcjan zrobić niewolników.
    To jest jak konkurowanie w skali mikro dwóch sklepikarzy, z tą różnicą, że jeden z nich ma na zapleczu towar, który musi sprzedać a drugi ma na zapleczu maszynkę do pieniędzy.
    System bankowy był i jest narzędziem prowadzenia wojen.

    Katolicy jeśli chcą się ostać to powinni zacząć myśleć o przymknięciu drzwi do swojej szacownej izby, aby srogi wiatr nie hulał.
    Nie może być mowy o życiu zanurzonym w przemarzającym pogaństwie.
    Katolicy muszą na nowo stać się bardziej terytorialni i zwracać uwagę na przedpola takie jak chociażby istotne były dla Tokarzewskiego małżeństwa mieszane. Ale to i tak mało. W granicach murów ma być jakość a nie niepewne prawosławie.
    Taką mamy hierarchię a mało z niej stanowczości wychodzi.
    Judaizm rabiniczny jest całkowicie zdecentralizowany a wysokie standardy utrzymać potrafi.
    Taki Tokarzewski potrafił przepędzić bolszewika ze swojego kościoła.

    Podobno dla wypędzonych z Hiszpanii i Portugalii Żydów zgodnie z przepowiednią Polska była ich „miejscem odpoczynku”.
    Ale czy ja na swój komputer ściągam znanego wszystkim w koło trojana i zakładam, że z moim systemem nadal wszystko będzie w porządku?
    A oczywiście że nawracać, ale zainteresowanym organizować wycieczki a nie wpuszczać z brudnymi buciorami na plebanię. W końcu mamy rzucać te perły przed wieprze czy jednak nie?
    A to co Tokarzewski robił w większości było wspaniałym poświęceniem, oceanem wyrozumiałości.
    A doczekaliśmy się czasów gdzie antagoniści Tokarzewskiego doczekali się święta w jego własnym kościele.

  71. Daj spokoj, Qwerty… bo kolki dostane.

  72. no to będzie ciekawie, że hej!

  73. Dziekuje i wzajemnie… ciesze sie ogromnie, ze Targi byly tak dla Pana udane. Milo patrzec
    na to „oblezenie” przez klientow…

    … zycze jeszcze wiekszego „oblezenia” we Wroclawiu.

  74. na ale jak przeżyć? jakie recepty? jaki opór? i za jaką kasę?

  75. inwestycja i rozwój sterowany i delegowanie do środowsik itd., itd.;- na ale jakie to służby? krajowe!!!!

  76. Jakby Pani zgadla… on zawsze robil na mnie wrazenie faceta
    „specjalnej troski”… ten „premier techniczny”!

    O litosci!

  77. Ja zaryzykuje stwierdzenie, że nie ma mowy o społeczeństwie katolickim w kraju rządzonym pogańskimi gusłami. Albo albo. Wszystko wskazuje na to, że czasy męczeństwa pierwszych chrześcijan mogą okazać się „pikusiem” w porównaniu do tego co Katolików (bo już nie chrześcijan – wielu przecież ma się dobrze bez względu na dogmaty) XXI wieku czeka. XX wiek już pokazał, że zbliżamy się do czasów antyku.

  78. Qwerty, o co by ta gra nie szla… my i przyszle pokolenie musimy
    tej bandzie patrzec na rece… jesli chcemy przezyc… my po prostu
    nie mamy ani innego wyjscia ani innego wyboru…

    … trzeba im te klikowosc/partyjnosc/towarzys(z)kosc wywlekac
    na swiatlo dzienne NON-STOP… do znudzenia… do porzygania…
    do us*anej smierci… ich lub naszej!

    Tak nam dopomoz Bog,

  79. Najważniejsza jest nadbudowa, i kogo my tu mamy:
    1. Wicepremier Piotr Gliński – kultura
    2. Wicepremier Jarosław Gowin – Nauka i Szkolnictwo Wyższe.
    …?
    Minister Konstanty Radziwiłł – zdrowie.
    …?

  80. taka polityka to degeneracja

  81. Najważniejsza jest przecież nie baza, ale nadbudowa, i kogo my tu mamy:
    1. Wicepremier Piotr Gliński – kultura
    2. Wicepremier Jarosław Gowin – Nauka i Szkolnictwo Wyższe.
    …?
    Minister Konstanty Radziwiłł – zdrowie.
    …?

  82. Bedzie bardzo ciekawie…

    … juz od rana jest na lewicy… pat decyzyjny… jaja jak berety!

    I Hollande jako prezydent z lewicowej partii… i Valse jako premier rzadu chca
    zglosic swoje kandydaury do przyszlorocznej elekcji… grozi to kompletnym
    bezwladem decyzyjnym we Francji…

    … prezydent i premier z czerwonej lewicy… dzisiaj wszyscy tocza piane
    z oburzenia… Macron, ktory wczesniej bez zgody zglosil swoja kandydature
    ma nikle szanse… Franki widza ten kant… i nie wiadomo czy w ogole
    lewizna w przyszlym roku zalapie sie do koryta!

    A tak po prawdzie to juz jest… Wylotowo… obawiam sie, ze ten „nowy” TT
    to na wzmocnienie Mariny… trupy od Sarko i Hollande to po prostu
    tragedia dla Francji.

  83. Ja też u schylku doby dam pieśń adwentową. I do jutra.
    https://youtu.be/YMxkgW86b-I

  84. I wszystkim – wyzej wymienionym – misiom i drobnym cwaniaczkom nalezy podziekowac… juz przez ten miniony rok mocno sie „wykazali”…

    … jestem pewna, ze caly narod polski byl dobrze poinformowny, ze to „probny”
    sklad…dzis widac jak na dloni, ze niezbedna jest… rekonstrukcja rzadu!

  85. Piramida Nauki i Kultury? 🙂

  86. W nawiazaniu jeszcze do niedzwiedzicy Baski, to napisal o niej Eugeniusz Małaczewski (ur. 1 stycznia 1895 w Humaniu na Ukrainie[1], zm. 19 kwietnia 1922 w Zakopanem) – prozaik i liryk, żołnierz Wojska Polskiego na Murmańsku 1918-1919. Odznaczony Orderem Virtuti Militari nr 6941 (wiki.).

    Oto strona jej poswiecona Basce (tam tez i opowiadanie autorstwa Eugeniusza Malaczewskiego :”Dzieje Baski Murmanskiej”)Bardzo przyjemnie sie czyta na dobranoc:)

    http://www.baskamurmanska.pl/historia-baski-murmanskiej/

  87. Prof. Anna Świderkówna o Dobrej Nowinie | Kerygmat.
    https://www.youtube.com/watch?v=PCT3b0Z_1kk

  88. Anna Komorowska, córka UB-eków żydowskiego pochodzenia, żona eks-rezuna ,,Bul” Komorowskiego, PO sromotnej abdykacji ,,bigosiarza” z Ruskiej Budy ,,znalazła” POsadę w… ZUS-ie (Zakład Utylizacji Szmalu).
    Noo,.. proszę. Intratna POsada jakoś tak sama znalazła się dla tłustej ,,gęsiarki”.
    Bo polski podatnik przecież zapłaci za wszystko. Czyż nie?

  89. Do czasu…

    … polski podatnik bedzie placil za te polowice Komorowskiego… „cherbu” Szczynukowicz!

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.