maj 122014
 

Dostałem przedwczoraj link do czegoś co się nazywa plebiscyt. Nie chodzi o jakiś plebiscyt polityczny, ale o wybory tak zwanych „ludzi wolności”. Organizuje to gazownia oraz TVN, a wśród nominowanych widzimy same znane twarze i kilka nieznanych. Te nieznane należą głównie do związanych z produkcją maszyn jeżdżących biznesmenów. Jest tam pan od wagonów i państwo co robią autobusy, ale w tej samej kategorii widzimy tego faceta, który od samego początku jest prezesem giełdy warszawskiej czyli tego całego Rozłuckiego. Myślę, że w korytarzach tej instytucji powinni wywiesić jego zdjęcia robione w czasie ostatnich dwudziestu lat, żebyśmy mogli zobaczyć jak ładnie się przez ten czas starzał.
Nas tutaj nie interesuje dziś jednak rodzimy biznes, ale inne sprawy. Mamy oto kategorię kultura, ale zanim się po niej przejedziemy zdradźmy jakimi kryteriami kierowali się jurorzy wyznaczając kandydatów na ludzi wolności. Edward Miszczak z TVN powiedział to wprost: chodzi nam o tych, którzy nie zmarnowali talentu.
W zasadzie to szkoda, bo ja chętnie widziałbym plebiscyt w którym startowaliby ludzie ze zmarnowanym talentem. Nie ze swojej winy rzecz jasna, ale z winy tego co Toyah nazywa systemem. Chciałbym widzieć tych wszystkich, którzy zostali przez III RP rozwałkowani mimo swoich zasług i niewątpliwych talentów. I nagrody, które im się wręcza za zmarnowane życie. Myślę, że wśród tych osób powinien znaleźć się inżynier Jacek Karpiński na przykład, były doradca Balcerowicza i Olechowskiego, który mimo swoich niezwykłych mocy, zmarł w nędzy, bo był niepotrzebny systemowi. No, ale o takich ludziach w TVN nie myślą. Rozumiem, że są inni.
Na przykład Jan Kulczyk, znany naganiacz taniej siły roboczej, dla którego język polski i polska kultura są balastem. On z pewnością nie zmarnował talentu, jak tylko upadła komuna, zakasał rękawy i wziął się raźno do pracy. Pracował, pracował, aż wybudował własnymi siłami autostradę i teraz ja, zwykły obywatel demokratycznego państwa mogę nią jeździć do teściowej. Płacąc na każdej bramce 16 złotych. Jadę do samego końca, więc nie ma szans, że coś ominę. No więc on.
Kto jeszcze nie zmarnował talentu? Jerzy Owsiak rzecz jasna. Jego tata milicjant obijał go trochę za krnąbrność, jak Jurek był mały, ale widać wyszło mu to na dobre, bo teraz jest na samym szczycie. Jurek nie dość, że ma talent do robienia witraży to jeszcze potrafi się w branży charytatywnej zakręcić. Pan Jerzy staruje w kategorii społeczeństwo, obok siostry Małgorzaty Chmielewskiej i Ewy Błaszczyk. No, ale najciekawiej jest jak już zaznaczyłem w kategorii kultura. Tam mamy na samym początku dwóch pianistów; Blechacza i Możdżera, oni są jak konie pociągowe albo jeśli ktoś nie lubi takich porównań jak listek figowy. Blechacz i Możdżer rzeczywiście nie zmarnowali talentu i jak ich posadzić przy pianinie to zagrają. I to jeszcze jak. Czy któryś z nich wygra ten plebiscyt? Przypuszczam, że nie. Nie można dać nagrody, nawet takiej bezwartościowej jak ten cały „człowiek wolności” komuś kto umie robić coś naprawdę. Reszta, która nic nie umie, a tylko pierdzi w stołek, mogłaby się obrazić.
Któż tam jeszcze jest w tej kategorii kultura? Janusz Głowacki rzecz jasna, Krystyna Janda, o której piszą „aktorka ikona”, no i na koniec Agnieszka Holland. Ludzie, którzy naprawdę nie zmarnowali talentu – Satyr, wariatka i prowokatorka. Obstawiam, że wygra Holland, bo Blechacz z Możdżerem nie mają szans wynikających z istoty tego konkursu.
Jest jeszcze nauka, ale w tej kategorii ludzie, tacy jak profesor Skarżyński z centrum słuchu i mowy w Kajetanach mają jeszcze mniej szans niż Blechacz z Możdżerem. Wszystko przez to, że startuje tu Maria Janion. Z Marią Janion zaś jeszcze póki co nikt nie wygrał.
No i mamy tam jeszcze Jana Ołdakowskiego, który zarządza Muzeum Powstania Warszawskiego. No i tę siostrę Małgorzatę Chmielewską, mocno wystylizowaną, medialną zakonnicę, która dla gazowni i TVN jest ucieleśnieniem marzeń o Kościele ubogim i posłusznym. Zarówno Ołdakowski jak i ona, pełnią tam tę samą funkcję co dwaj biedni pianiści w kategorii „Kultura”.
Moglibyśmy się długo zastanawiać nad funkcją tego rodzaju konkursów, ale nie ma potrzeby. Ta funkcja jest jedna i jest nią przypieczętowanie i odnowienie przymierza. Nie z Panem Bogiem rzecz jasna, ale z kimś zupełnie innym. Nominalnie z tym całym Miszczakiem i jego szefami, a naprawdę to nie wiadomo z kim. Te nagrody to drogowskaz dla młodych – róbcie tak dalej. Aha, młodzi też tam są, zrobili jakiś księżycowy pojazd, za który dostaną po 20 dolarów, a technologia zostanie skopiowana i zastosowana w USA. Róbcie tak dalej – chce nam powiedzieć gazownia i TVN – a będziemy szczęśliwi. Na razie czekamy na wyniki.
Ja zaś przepraszam, że dziś tak krótko, ale mam różne obowiązki. Jutro się poprawię. Zapraszam na stronę www.coryllus.pl
No i jeszcze link do całości http://www.tvn24.pl/oto-nominowani-do-nagrody-ludzie-wolnosci,426062,s.html

  14 komentarzy do “Ciągną wózek dwaj pianiści”

  1. istota demokracji eksportowej.

  2. Wybory ludzi POwolnych bo zaGazowanych 😉

  3. No to cóż TRZEBA zagłosować na pianistów. Ups, może, mogę głosować ale gdzie jest mój certyfikat ? Już się znalazł. Tym razem jest bardzo DEMOKRATYCZNY. Tak demokratyczny jak podczas konkursu EUROWIZJI.

  4. A może pośmiertnie Wilczka zrobić „twarzą wolności”, co prawda ustawę którą podpisał – ktoś? – mu przyniósł gotową do ministerstwa, ale kilka lat autentycznej wolności (gospodarczej ) było dzięki jego podpisowi.
    Natomiast zamiast Janion ja bym pośmiertnie przyznała te nagrodę wolności całej „stajni Żółkiewskiego” – od 70 – lat grzeją stołki w nauce polskiej wyzwalali nas od własności, a teraz wyzwalają nas nawet od płci. No genialne poczucie wolności – bardzo pojemne – przewrót kopernikański przy wolności – gender i wolności od własności to pikuś.

  5. Plebiscyt oczywiście imienia R.Kluski?

  6. Wynik wskazuje że jest to konkurs na szczyt obskurantyzmu i zupełnie nie odnosi się do tego co zadeklarowane w samym tytule tego projektu.

  7. Plebiscyty mogą się odbywać, ale jakakolwiek kontestacja czy po prostu uczciwa analiza sytuacji w Polsce w obiegu masowym nie istnieje.

  8. To, że krótko, nie przeszkadza.
    Byle zawsze treściwie i ważko.

    Pozdro

  9. Pianiści nie mają szansy wygrać nic, ale planiści tak i to dużo.

    Niektórzy planiści sami sobie przyznają nagrody. Wypełniałem PIT w ostatni możliwy dzień, więc złożyłem go drogą elektroniczną. Dochodzę do pozycji 1% podatku na organizacje charytatywne i qq. Pozycja jest zafiksowana na fundację Rosa. Nie mogę przesłać pieniędzy na córkę znajomych, więc nie przekazuję tych pieniędzy nikomu i wysyłam e-formularz. Po czasie przychodzi potwierdzenie i wiem, że jestem blisko pięciomilionowym obywatelem, który pod egidą Ministerstwa Finansów złożył w ten sposób zeznanie podatkowe.
    A teraz trochę obliczeń. Z prasy wiem, że nieco ponad połowa składających PIT korzysta z przekazania 1% na cele różnych fundacji, a średnia kwota wynosi około 40 zł. Policzmy: 5 milionów zeznań razy 40 zł i razy 0,25, ponieważ w przypadku składania elektronicznego PIT-u jesteśmy niejako zmuszani, więc opór podatnika jest większy; co daje 50 milionów złotych.
    Z tego wynika, że pod auspicjami naszego kochanego Ministerstwa Finansów, fundacja Rosa za opracowanie i udostępnienie (za dodatkową opłatą?) programu do składania zeznań podatkowych kasuje szacunkowo około 50 milionów złotych. W roku zeszłym fundacja Rosa z zebranych 6,6 miliona złotych na wydała na promocję 3,2 miliona, a dopiero reszta poszła na cele statutowe. Są lepsi, bo wydali na te cele około 80% zebranej kwoty.
    Zdumiało mnie, że jedna z fundacji przekazała zebrane środki do zagranicznej firmy, traktując ten ruch jako inwestycję. Podatnika miała skruszyć w tym przypadku akcja informująca o milionie głodujących dzieci w Polsce.
    Istnieje prawidłowość, że im większa fundacja, tym więcej środków wydaje na reklamę i akcje informacyjne.
    Planiści mają się o co bić, bo ów 1% stanowi rynek już prawie pół miliarda złotych. Fundacje zaczynają rywalizować o ten rynek podobnie jak partie polityczne.

  10. Program Ministerstwa Finansów nie narzucał beneficjenta odpisów.
    Narzucały inne „darmowe programy” wciskane z gazetami czy pobierane z internetu. Ich prawo, chociaż wkurzające. Walczyłem z takim programem zeszłym roku.

  11. W końcu Ktoś dowalił dobrze Zychowiczowi i Ziemkiewiczowi –
    warto obejrzeć:
    https://www.youtube.com/watch?v=p4K0AWgXmjo

  12. Załączam link do filmiku „Matura to bzdura”. Bardzo ciekawe pytanie tam padło: „kto rozpoczął reformację w kościele Katolickim”. To przyczynek do Pańskich rozważań o reformacji. Sam filmik to dowód na to, że menelstwo (w wykonaniu twórców) jest promowane przez Onet.pl.

    http://vod.pl/matura-to-bzdura-religia-chrzescijanska,148930,w.html

  13. A Onet jest niemieckie, czyli nie nasze…..

  14. No tak taki program jak ten na Onecie to gwarantowana produkcja materiału ludzkiego mogącego pracować wyłacznie w przybytkach uciech … i nic więcej.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.