sty 292022
 

Niestety starzeję się nieodwołalnie i po każdym wyjeździe gdzieś dalej tracę, niestety trochę mocy. A co za tym idzie przez kolejne dni nie potrafię wymyślić niczego świeżego. Popatrzyłem jednak wczoraj na to, co dzieje się wśród najwybitniejszych publicystów polskiej prawicy i pomyślałem, że nie jest źle. Ziemkiewicz ogrywa standardy odczytując w radio jakieś głodne kawałki z promptera, bo z głowy już zdaje się nie potrafi. A Zychowicz opowiada po staremu, że wojna tuż tuż. My więc nie mamy innego wyjścia, jak tylko zastanowić się, co będzie kiedy już wojna się skończy, bo żyć przecież trzeba. Tamtym zdaje się, jak mniemam, że kiedy ona wybuchnie wszyscy z bekiem i otwartymi portfelami polecą do nich by wysłuchać dodatkowych jakichś rewelacji na temat toczących się walk i tego co będzie w przyszłości. Z mojego punktu widzenia najtragiczniejsze jest to, że nie ma znaczenia co się stanie, obydwaj szamani dalej będą wieszczyć. I to nawet bez spożywania muchomorów. W zawodzie szamana bowiem nie obowiązują weryfikacje jakościowe. Jak ktoś już nim został, będzie tańczył z bębenkiem do końca swoich dni. Nie ważne czy bredzi, czy uda mu się czasem coś trafnie przewidzieć.

No, ale zajmijmy się swoimi sprawami. Na szczęście pod nagraniami na YT zaczęli wpisywać się trole, którzy próbują mi wytłumaczyć, że nie ma sensu robić takich pogadanek, albowiem one nikogo nie obchodzą, a postaci, o których mówię, są publiczności kompletnie nieznane. To dobrze rokuje, oznacza bowiem, że nasze skromne pogadanki wywołują w czyichś pustych łbach pewien niepokój. Reakcja zaś jest zawsze taka sama i zawsze odruchowa – powiem mu, że nie ma szans, może przestanie. Nie wiem skąd się bierze taka pycha, ale przypuszczam, że z jakichś zaszłości i niepowodzeń szkolnych.

Cóż więc się będzie dziać w czasie nadchodzącej wojny światowej w naszym wydawnictwie? Oto, wbrew różnym przepowiedniom i pewnikom, jakoś ten papier w drukarni się znalazł i w przyszłym tygodniu przyjeżdża do nas książka zatytułowana Bitwa o Warszawę 1944, której autorem jest, zmarły w latach pięćdziesiątych major Zbigniew Sujkowski. O tej książce będę pisał sporo, ale nie teraz, albowiem wymaga ona specjalnej i osobnej promocji. Przygotowanie jej do wydania było niezwykle trudne, a do tego ciągle byłem przy tym demotywowany przez różne osoby, które oczywiście chciały dla mnie i dla książki jak najlepiej. W następnym tygodniu przyjdzie tu zaległy numer nawigatora, czyli numer 30, poświęcony górnictwu. Przepraszam za tę obsuwę, ale niestety to co napisałem w pierwszym zdaniu ciągle obowiązuje, a ja nie mam już czterdziestu lat…

W niedługim czasie wydamy – mam nadzieję – kolejny numer nawigatora, poświęcony wojnie z Chmielnickim, oparty na tłumaczeniach. Całe szczęście udało mi się znaleźć nowego tłumacza z ukraińskiego, co rozwiązuje prawie wszystkie moje problemy. Teraz trzeba tylko się modlić, żeby praca przebiegała sprawnie i została ukończona w terminie.

Postanowiłem, nie wiem jeszcze z jakim się to odbędzie skutkiem, wydać co się da na temat Ryksy Śląskiej, cesarzowej Hiszpanii, żony hrabiego Prowansji i hrabiego Tuluzy, córki Władysława Wygnańca i wnuczki Bolesława Krzywoustego. Tłumaczenia są zrobione, ale teksty na jej temat są naprawdę trudne. Trzeba to jakoś podrasować, co nie będzie łatwe i trochę potrwa. Postanowiłem najpierw, ze swoich zaległych projektów, zakończyć książkę o krucjacie dziecięcej, która będzie uzupełnieniem tego, co mamy w II tomie Kredytu i wojny. Postanowiłem także wydać, arcyciekawą, przetłumaczoną już w zeszłym roku z niemieckiego, książeczkę pod tytułem Walka urzetu z indygiem. Też jako uzupełnienie Kredytu i wojny. Wszystko to się, rzecz jasna, nie umywa do proroctw Ziemkiewicza i jego analiz na temat historii państwa polskiego, a także do mających za chwilę nastąpić tragicznych wypadków wojennych, ale ufam, że znajdzie zainteresowanie. Ja mogę Wam powiedzieć tyle, że ostatnio cały czas nagrywamy pogadanki o Kredycie i wojnie, a nakład kurczy się niebezpiecznie i stos paczek, które kryją tę książkę topnieje jak lodowiec po wybuchu nuklearnym. Moc więc jest i trzeba ją tylko utrzymać. Z pewnością nie uda się nam nigdy osiągnąć takiej oglądalności, jaką mają prelegenci eksploatujący tematykę obyczajową, albo bieżącą, ale przecież nie o to chodzi. Coraz bardziej idiotycznych kanałów odgrywających coraz to mniej prawdopodobne „tajemnice historii” jest mnóstwo i zaczynają one przypominać czarny salceson zalegający lady sklepowe w epoce wczesnego Jaruzelskiego. Ostatnio trafiłem nawet na jednego wybitnego ekonomistę i wykładowcę akademickiego, a także czynnego przedsiębiorcę, który nagrywa mądre bardzo pogadanki o tym, że Wielka Brytania jest upadającym mocarstwem i już się nigdy nie podniesie. Pan ten ma bardzo wysoką oglądalność, co nie powinno nikogo dziwić.

Z niejakim zaskoczeniem zauważyłem, że w kanale IPN pojawiają się nagrania, w których prof. Dudek, niegdyś bloger salonu24, rozmawia z różnymi autorami. Między innymi z Leszczyńskim, tym od niedoli chłopa, krótkich majtek i koszulki z napisem Izrael. Nie wiem po co Dudek z nim akurat rozmawia, ale wydaje się, że obaj są bardzo szczęśliwi. Pan profesor chciał, zdaje się udowodnić, panu doktorowi, że komunizm był be, a nie cacy. Nie wiem po co tracić na to czas, zwłaszcza, że Leszczyński dalej będzie robił swoje, albowiem dostanie na to pieniądze. Publiczność zaś wszystkie te występy i tak potraktuje, jak pokaz clownów w cyrku. No, ale widocznie taki jest plan IPN, którego celem ma być wyedukowanie społeczeństwa. Tylko po co promować przy tym Leszczyńskiego? Nie mam pojęcia. O wiele lepiej byłoby wypromować i przypomnieć postać majora Zbigniewa Sujkowskiego, całkowicie dziś zapomnianą. No, ale na to zdaje się nie mamy co liczyć. Na szczęście podpisałem umowę na dzierżawę jego książki przez trzy lata i będzie można coś w tej kwestii zrobić. Szkoda tylko, że muszę to robić ja – osoba prywatna – a nie jakaś państwowa instytucja. No, ale skoro istotniejsze jest promowanie dyrdymałów o niedoli chłopskiej w II RP, i zaletach reformy rolnej, nic nie można w tej sprawie zrobić. Wszystko więc kręci się jak zwykle – swoi promują swoich albo wojnę, bo tam im wychodzi z kalkulacji – my zaś przypominamy i promujemy treści ważne dla wszystkich i ciekawe z istoty, a nie przez to że referuje je prof. Dudek albo publicysta Ziemkiewicz. Tak nam dopomóż Bóg i wszyscy święci.

Przypominam, że promocja trwa tylko do poniedziałku

Oto lista tytułów z obniżonymi cenami:

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/jedwabne-historia-prawdziwa/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/kosciol-w-krzyzanowicach-fundacja-hugona-kollataja/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/kredyt-i-wojna-tom-i-2/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/biznes-w-kraju-dziadow/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/zle-czasy-pamietnik-stanislawa-karpinskiego-z-lat-1924-1943/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/stulecie-krakowskich-detektywow/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/feliks-mlynarski-biografia/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/jak-nakrecic-bombe/

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/czerwiec-polski/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/imperium-czyli-gdzie-pada-cien-na-ss-mantola/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/twoj-pierwszy-elementarz/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/kto-sie-boi-angielskiego-listonosza/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/rock-and-roll-czyli-podwojny-nokaut/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/stanislaw-poniatowski-kasztelan-krakowski-ojciec-stanislawa-augusta/

 

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/basn-jak-niedzwiedz-socjalizm-i-smierc-tom-iii/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/basn-jak-niedzwiedz-socjalizm-i-smierc-tom-ii/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/basn-jak-niedzwiedz-socjalizm-i-smierc-tom-i/

  5 komentarzy do “Co po III wojnie światowej?”

  1. Znalazłam coś bardzo zabawnego. W Internecie pojawiło się orędzie Zofii Nosko. Orędzie jak orędzie, ale w wizji odrodzonego świata znalazła się informacja, że w tym nowym idealnym świecie nie będzie się jeść mięsa. Ma Pan rację, te wszystkie proroctwa to tak oczywista propaganda, że nie ma o czym mówić.

  2. Pogadanki Pana są świetne. Czekam zawsze na nie – a i te z przeszłości lubię sobie przypomnieć i jeszcze raz wysłuchać. W kontekście tych aktualnych ruchów wokół Okrainy Królestwa Polskiego polecam ludności Polski wysłuchać następujących:

    „Ukraińska geopolityka. Wybór tekstów źródłowych”

    https://www.youtube.com/watch?v=aLfMsen8WwM&t=198s

    „Konflikt polsko-ukraiński w Galicji przed I wojną światową”

    https://www.youtube.com/watch?v=8SHak88J3fM

    „O kwartalniku Szkoła Nawigatorów nr 19 poświęconym Ukrainie”

    https://www.youtube.com/watch?v=N3LAF1YmAEk

    „Okraina Królestwa Polskiego. Krach Koncepcji Międzymorza”

    https://www.youtube.com/watch?v=VN4qK97GQFI

  3. tak się zastanawiam nad tym lansowaniem Leszczyńskiego i tej reformy rolnej,może on ma poprawić humor … rolnikom

    czyli gdybam …

    może idzie o to żeby w ten sposób dać znać publice, że nic w areałach nie będzie zmieniane, a trochę głupot wobec rolnictwa popełniono a część głupot pozostaje jako obowiązująca,  choć zdaje się autorzy rolniczych głupot siedzą w Brukseli a u nas dosięgają odpryski, może i odpryski ale dosięgają .

  4. Tak sobie myślę, po co wróżyć wojnę, jak się nie ma planów na powojenne czasy.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.