Mar 132017
 

Muszę dziś trochę pobiegać po mieście, więc króciutko….Oto ogłoszono, że Francja chce usunąć z kalendarza święta katolicki i zastąpić je muzułmańskimi oraz żydowskimi. Święto to jest część rytuału i trudno sobie wyobrazić, by poważni ludzie oddający cześć Bogu i wychowani w określonej tradycji zgodzili się akceptować zasady swojej wiary tylko częściowo, bo tak im pozwala republika. Zechcą więc zapewne wymusić na republice dalsze ustępstwa, które podkreślałby wagę ich tradycji w wymiarze publicznym jeszcze mocniej. Tylko niewiele osób zdaje sobie sprawę, że tak zwana swoboda myśli i przekonań właściwa jest tradycji chrześcijańskiej. Pozostałe zaś, wymienione tu wyznania, to są po prostu rządy tajnych sądów kapturowych, opartych o bardzo surową regułę religijną. W zapisach tej reguły nie ma na przykład miejsca na wyobrażania w jakikolwiek sposób postaci Boga i ludzi. Ktoś powie, że istnieje kultura świecka. Nie istnieje. To jest jasne i tylko największym durniom wydaje się, że jest inaczej. Nie istnieje żadna kultura świecka, bo jej utrzymanie jest w wymiarze prostej praktyki codziennej za drogie. Kultura świecka, żeby funkcjonować musi podpierać się terrorem. Nie ma wyjścia i to było ćwiczone wielokrotnie. Bez terroru ludzie rozejdą się w różne strony i skończy się kultura świecka. Nie wiem dlaczego ludziom się zdaje, że tym razem będzie inaczej. Francja zaś stoi właśnie przed wyborem – albo terror muzułmański, albo terror świecki. Republika nie obroni swoich tak zwanych zdobyczy, bo nikt jej urzędników nie rozumie już dziś po co miałby ich bronić. Poza tym za organizacjami religijnymi, którym republika chce przychylić nieba, ustawią się wkrótce w kolejce inne organizacje, rządy i korporacje, zainteresowane rozwaleniem republiki i przejęciem jej aktywów. Jesteśmy w sytuacji analogicznej do sytuacji w Rosji przed I wojną światową. Wszelkie ustępstwa na rzecz rewolucji powodują nasilenie terroru. Nie można jednak zrezygnować z ustępstw, bo do nich nakłaniają sojusznicy polityczni, którzy obiecują różne rzeczy, jak to na przykład zażegnanie kryzysu ekonomicznego czy inne jakieś historie. To nie są żadni sojusznicy, ale ludzie czekający na poważny kryzys, żeby się poważnie obłowić. Tak było wtedy i tak samo będzie teraz. Co jakiś czas likwiduje się królestwa, a na ich miejsce wprowadza nowy porządek. Kto jak kto, ale Francuzi powinni o tym wiedzieć.

No, ale dobrze, zostawmy politykę i zastanówmy się co się stanie z tą nieprzeliczoną ilością płócien i desek zamalowanych figurami świętych katolickich, z tymi wszystkimi rzeźbami i nastawami ołtarzowymi znajdującymi się w muzeach. Jak na nie będą reagować religijnie wzmożeni muzułmanie i żydzi, kiedy już się okaże, że ich święta są tak samo ważne jak katolickie. Zapewne z przyrodzonym swoim tradycjom szacunkiem. Tak to sobie wyobrażają ludzie, bo przecież do tej pory to katolicy dewastowali sztukę, dość przypomnieć Savonarolę. I to tylko republika powstrzymała ich przed powtarzaniem tego procederu. Takie wyobrażenie tkwi w większości głów i jak go stamtąd nie wyrzucę. Sądzę nawet, że jest to niepotrzebne, bo dopóki oni sami nie zobaczą ohydy spustoszenia nic im w głowach nie zaświta. Zastanówmy się teraz nad wartością rynkową zbiorów muzealnych. W chwili, kiedy wszystkie wartościowe rzeczy są pod kontrolą, kiedy zgromadzono je w specjalnych pomieszczeniach, gdzie ich utrzymanie jest drogie i coraz trudniej wytłumaczyć ludziom – po co je się tam trzyma, ich wartość jest umowna i zależy już tylko od propagandy lub jeśli wolicie od promocji. Czy ktoś promuje dziś sztukę chrześcijańską? Nie zauważyłem. Nawet Kościół jej nie promuje, bo uważa, że nie ma to sensu. Jest drogie, kłopotliwe i wymaga wielu konsultacji z ludźmi spoza Kościoła. Jesteśmy więc o krok od oficjalnego zanegowania wartości tej sztuki, a stanie się to poprzez zanegowanie rytuałów chrześcijańskich. Po cóż republice te zbiory, skoro nie wyróżnia się niczym chrześcijaństwa? Bo są osadzone w historii państwa? Ale teraz rozpoczyna się nowy rozdział tej historii, znacznie poważniejszy niż poprzednie i on zmieni to państwo na zawsze, tak jak zmieniła je rewolucja 1789 roku. W zasadzie wystarczy, by pojawił się teraz jakiś sprytny lewicowy demagog i wszystko idzie z dymem. Ktoś powie, że póki co mamy prawicowych demagogów. Oczywiście, Jauresa przez I wojną także zabił prawicowy ekstremista. Prawica pełni bowiem w przemianach ustrojowych i religijnych rolę zapalnika z kwasu pikrynowego. Musi być mały huczek, żeby wywołać potężną eksplozję słusznego gniewu upokorzonej ludności, która zdewastuje pół Europy w walce o swoje słuszne prawa. Czy wszystko spalą? E tam, nawet w Rzymie w 1527 wszystkiego nie spalili. Otworzy się kanały przerzutowe dla co cenniejszych przedmiotów, przy każdym postawi się pięciu oficerów MI6 i niech jakiś wzmożony Arab albo żyd w religijnej ekstazie spróbuje się do takiego kantorka zbliżyć z zapaloną zapałką w ręku. Będzie jej sobie potem w dup..e szukał ręką wepchniętą tam po łokieć. To są stare praktyki, trenowane wielokrotnie, ale myśmy już o nich zapomnieli. Sztuka bowiem, obrazy, rzeźby i inne przedmioty służy przede wszystkim do tego, by legitymizować władzę. Ośrodków zaś władzy na świecie jest tylko kilka i tylko niektóre z nich aspirują do uniwersalizmu. Innym wystarcza kontrola własnego plemienia. Oni w tych plemiennych ośrodkach akurat żadnych przedstawień figuralnych nie potrzebują, bo nad ludem, mówiącym jednym językiem i zatrudnionym w kilku tylko branżach, da się zapanować samym tylko słowem i terrorem regulującym życie płciowe. Co innego kiedy aspiracje ośrodka władzy są większe. Wtedy potrzebne jest Hollywood, albo jakieś centrum wiedzy tajemnej gdzie pielęgnuje się dawne techniki malarskie i zapomniane rzemiosło. To są ważne rzeczy, prócz oczywiście armii, policji, telewizji i banków. Co to w takim razie jest republika? To jest jętka jednodniówka historii, z czego republikanie i im podobni nie zdają sobie zupełnie sprawy…No, ale to już niedługo. Niech wprowadzą wreszcie te święta i niech obdarowani nimi wierni zaczną domagać się dalszych ustępstw.

Ogłoszenia: Michał nie zdąży uruchomić sklepu w tym tygodniu. Zapraszam więc do księgarni przy Agorze w Warszawie, do Tarabuka, a także do antykwariatu Tradovium w Krakowie i do sklepu Gufuś w Bielsku Białej.

  442 komentarze do “Co się stanie ze zbiorami sztuki chrześcijańskiej?”

  1. Porównanie do tamtej Rosji super. Ochrana i eserowcy. I inni ..

    .

  2. Bardzo celna analogia z Rosja przed I WS: bolszewicy nie wygrali dlatego, ze bylo ich wiecej (samo nadanie sobie tej nazwy bylo znakomitym posunieciem PR), tylko dlatego ze byli zmotywowani i zdeterminowani – a tzw obroncom istniejacego porzadku wszystko rowno zwisalo. Ciesze sie tylko, ze zdazylem jeszcze obejrzec katedre Notre Dame pare lat temu.

  3. To może dlatego pani LePen chce współpracy z panem Jarosławem. Oni będą mieli święta żydowskie i mułzumańskie a w Polsce chrześcijańskie. To pewnie wymyśliła pani Maria, że możemy być „gorszą Francją” skoro do tej pory mogliśmy być „gorszymi Niemcami”.

    Ciekawe czy to poważna oferta ?

  4. To są „karpie, które proszę o przyspieszenie wigilii”, że pojadę Braunem. Czy dzisiaj znajdzie się we Francji druga Małgorzata Maria Alacoque, która złożyłaby siebie jako żertwę ofiarną? Czy znajdzie się jeszcze gdzieś jakiś Sobieski, którego mogłaby wybłagać? Wiem, że to pytania retoryczne ale strach ogarnia bo wtedy prawie 350 lat temu Pan Bóg chciał poddać Europę islamowi na 500 lat…

  5. Zastanawia mnie czy to czytałeś bo ja rano trafiłem na ten tekst i mną wstrząsnął, a teraz tutaj o Francji:
    http://ksiazki.wp.pl/tytul,Francja-walczy-o-tozsamosc-kulturowa,wid,21939,wiadomosc.html

  6. Wspolpraca zaklada rownorzednosc – ja sie obawiam, ze le Pen po prostu gra na polski kult dzialan pozornych („patrzcie, jacy jestesmy wazni, Francja chce z nami wspolpracowac” – nie znam francuskiego, ale wladajacy tymze kumpel twierdzi, ze oryginalne sformulowania w tresci wywiadu byly znacznie mniej kategoryczne niz przedstawia to „polska” prasa).

  7. No podziwiam. I był Pan w stanie przeczytać cały ten artykuł?

  8. Siedze od wczesnych godzin rannych w pracy … przeczytalem wstydze sie tego  😉

  9. „usunąć z kalendarza święta katolicki i zastąpić je muzułmańskimi oraz żydowskimi.” a  obrońcy republiki nadal utrzymują, że rewolucja była francuska…

    Co do obrotu kościelnymi dobrami ruchomymi – w Europie od wielu lat trwa zalew antyków francuskiej sztuki sakralnej. Sprzedaje się właściwie wszystko od książek po meble, no a kościoły cóż…

    Warto też mieć z tyłu głowy, że Francja posiada broń atomową.

  10. wybacz ale od dłuższego już czasu zanim coś przeczytam patrze na spód a tam jest coś takiego: „Agnieszka Kołakowska – Autorka jest filologiem klasycznym, tłumaczką i eseistką, córką filozofa Leszka Kołakowskiego”

  11. Autorka to Agnieszka Kolakowska. Córka…. Ciekawe bardzo.

    .

  12. O! Na to samo spojrzeliśmy:))

    .

  13. Trwa zwijanie interesu republikańskiego. Nie ma komu bronić pacjenta podpiętego do respiratora. Z tym współgrają agresywne kroki sułtana tureckiego, który zmierza do tego, żeby zaatakować centrum liberalnego zachodu. Niektórzy łudzą się, że Maryna Le Pen będzie lekarstwem na zatrzymanie upadku liberalnego i republikańskiego raju. Ale to nieprawda, bo Maryna jako prawicowa ekstremistka posłuży za narzędzie do symbolicznego zabicia Jeana Jaurèsa. Jako wierna wyznawczyni kultu pogańskiego republikanizmu nie przywróci jednak katolickiego królestwa Francji. Za to przyczyni się do przywrócenia pogańskiego Cesarstwa Rzymskiego, które w pełnej obrzydliwości swojej ujawni się po upadku Unii Europejskiej.

  14. Po przeczytani tekstu Gospodarza przypomina się rabunek dzieł sztuki w czasie rewolucji październikowej w Rosji. Własność cerkwi i klasztorów podlegała państwowej konfiskacie. Ukradzione ikony, elementy wystroju, przedmioty z metali szlachetnych wysyłano na Zachód. Jednym z nabywców był szwedzki bankier Olof Aschberg, który potem umieszczał zrabowane dzieła sztuki w muzeach. Aschberg, dyrektor Nya Banken a potem Svensk Ekonomiebolaget, działał w powiązania z domami bankowymi USA i Wielkiej Brytanii i finansował rewolucję bolszewicką. Zbierał fundusze, które za pośrednictwem Helpphanda-Parvusa trafiły później do Lenina. W czasie rewolucji rosyjskie pieniądze i złoto za pośrednictwem niejakiego Gruzenberga trafiały do Norwegii, a potem do Aschberga. Szwedzki bankier był także powiązany interesami z firmą Guaranty Trust J. P. Morgana. Po rewolucji Aschberg kierował RusKomBankiem- pierwszym bankiem ZSRS. To prawdopodobnie za jego pośrednictwem wielka ilość dzieł sztuki (m. in. sakralnej) z Rosji trafiła na zachód.

  15. W kontekście tego co pisał wczoraj PP o JK, który był trzecim pokoleniem, wykorzystywanym mniej lub bardziej przez pokolenie drugie politruków. W tej konwencji córka jest drugim pokoleniem, więc pozostały jeszcze jej dzieci do odegrania znaczącej roli. Wskazuje wszystko, że będzie „robiła” w katolicyzmie.

  16. Dzień dobry Państwu jestem tutaj codziennym gościem ale właściwie teraz mam małą podpowiedź na pytanie w tytule a jest nią link: http://www.fluminalis.com/ , to wprawdzie nie są jeszcze muzea ale prawie. Może ktoś znajdzie coś ciekawego dla siebie, serce się kraje jak się widzi co się wyprawia w Holandii czy Belgii.

    Pozdrawiam

    Piotr

  17. Ja już od kilku lat ją obserwuję….Była w necie proszona na rozmowy i Wildsteina starszego oto…..Baaardxoooo wyważona pani. Tiiaaa….

    .

  18. Michał i w tym tygodniu się nie otworzy?

  19. Ja wiem, ja nie mogę przestać czytać tego badziewia od ostatnich wyborów, a tymczasem czekają 3numery nawigatorów ale są smaczki w tekście Kołakowskiej:

    „„Zresztą nie ma czegoś takiego jak francuska kultura; jest kultura we Francji. Jest ona różnorodna i wieloraka. Nie chcę wykluczyć z obrębu tej kultury autorów, muzyków czy artystów pod pretekstem, że pochodzą skądinąd”. Celnie tę wypowiedź skomentował Alain Finkielkraut: „Konserwatyści bronią kultury francuskiej, postępowcy celebrują kulturę we Francji. Innymi słowy, dla tych, którzy się znajdują pod tym sztandarem, Francja to już nie historia, to już nawet nie kraj: to czysta przestrzeń. Przestrzeń-Francja przyjmuje różnorodność i w tej różnorodności nie ma żadnej historii, żadnej tradycji, żadnej hierarchii. Wszystko jest równe; skoro wszystko jest inne, wszystko jest takie samo”.”

  20. A miło nam. To proszę wrzucić tu szerszą własną opinię:).

    Zajrzę w południe …Z nadzieją…

    .

  21. To trzeba przypominać. Mam gdzieś książkę o tym….Była już o niej mowa na salonie… Teraz wychodzę i nie poszukam tak na szybko.

    .

  22. Słyszałem o tym, chyba od Ks. Natanka. Całe hektary kielichów, cyboria, ornaty, rzeźby, obrazy, relikwiarze, kamienie ołtarzowe, mszałów, figury, itp… wszystko z likwidowanych lub remontowanych w „duchu posoborowym” Kościołów.

  23. Chodzi legenda, że jeśli idzie o sprzedaż przez bolszewików dzieł sztuki sakralnej, a w szczególności ikon to wielka ściema. Najcenniejsze zachowali dla siebie. Na zachód szły podróby. Bolszewicy nie powybijali całych klanów ikonopisów tylko kazali im malować duplikaty i te szły na zachód.

  24. A co z tym tekstem jest nie tak? Pomijając oczywiście kwestię, czyją córką jest autorka.

  25. Podziwiam – ja już nie potrafię. Francuzi płacą bardzo wysoką cenę za bycie przez wieki „pierwszą córą Kościoła” i bardzo tanio tę Łaskę sprzedali.

  26. Ja też przeczytałem. A co z nim? Nudny, czy jakoś szczególnie źle napisany?

  27. Kiedyś czytałem – może nie wszystko – ale sporo nie patrząc czyje. Teraz najpierw patrzę kto to napisał i dopiero potem decyduję. Po prostu jakiś mechanizm samoobrony się wykształcił. Tylko tyle.

  28. Serce się nie kraje, tylko cieszy, że przychodzi długo oczekiwane oczyszczenie. Skoro Belgowie i Holendrzy uparcie wybierają homoherezję, dostają to, co się z homoherezją wiąże. A trzeba przypomnieć, że znaleziono pozostałości po Sodomie i Gomorze, które najpierw zostały złupione przez królów ze wschodu, a potem zniszczone ogniem z nieba spadającym.

  29. No tak, stanowiska archeologiczne Bab ed Dhra i Numeira nad Morzem Martwym, tam się teraz nawet mieszkać nie da…

  30. Durnowaty jest ten tekst po prostu, pełen sloganów. Ja to lubie te teksty porównujące brexit z trumpem, widmo antysemityzmu i w ogóle masa fajnych określeń które niewiele znaczą.

  31. Do pierwszego zdania tekstu: ” (…)Francja chce usunąć z kalendarza święta katolickie i zastąpić je muzułmańskimi oraz żydowskimi (…)”

    Rzecz dotyczy usuniecia  z kalendarza, „bo i tak nikt nie obchodzi”, dwoch swiat katolickich (padaja konkretne propozycje: Poniedzialku Wielkanocnego i Poniedzialku Zeslania Ducha Swietego) na rzecz wprowadzenia dwoch swiat: muzulmanskiego  l’Aïd el-Kébir, i zydowskiego Yom Kippur.

    Wszystko zaczelo sie od niewinnie rzuconej propozycji w 2013 roku przez nowo wybrana „obserwatorke laickosci” we Francji (a w zalinkowanym tekscie podaja rok 2012, propozycja wyszla jakiejs radykalnej dzialaczki eko, a pewien pan przywoluje date 2002 – poczatek drugiej kadencji Chiraca, kiedy to juz padla wlasnie taka propozycja..), i tak co chwile sprawa wyplywa na powierzchnie. Pewnie od zamachu do zamachu..Teraz znowu zabrali sie za dyskusje serio bo ida wybory. Jedyny, ktory temu ostro sie sprzeciwial byl Fillon, no ale jemu juz zamkneli buzie korupcja. W srodowiskach muzulmanskich „trwa dyskusja”, i juz chca dwa swoje swieta wprowadzac..

    http://www.liberation.fr/france/2017/02/21/jours-feries-des-ponts-avec-les-autres-religions_1550080

  32. Raczej nie chce mi się wchodzić w zawiłości francuskiej polityki, która chyba tylko kręci się wokół tego jak przejąć władzę. Po przejęciu zaś władzy nic się nie zmieni. O ile oczywiście musi się coś zmieniać.

  33. Gdy chciał, to by poddał. I żaden Sobieski by nie przeszkodził.

    W tamtej epoce islam nie miał „logistycznych” możliwości dla zdominowania Europy.

    Po pierwsze, Europa była wciąż silnie chrześcijańska, i  bynajmniej nie tylko formalnie czy  historycznie,
    a po drugie bisurmanów było po prostu na to zbyt mało.

    Dzisiaj natomiast nie istnieją już  wspomniane bariery.

  34. I co oni proponują w zamian? Meble z recyklingu?

  35. ten ogień z nieba spadający to był uaktywniony wulkan szczelinowy

  36. Ostatnie prawdziwe aktywa chowają w piwnicach. Zostanie już tylko śmietnik

  37. Ceny spadną klasyka, za duży ruch w interesie. Ale nawet wybitna kuratorka i historyczka sztuki przeznacza na sprzedaż ok. 50 dzieł najznakomitszych polskich artystów. – Długo już żyję, a nie zabiorę z sobą wszystkiego na tamten świat – tłumaczy Anda Rottenberg.

  38. Ponoć ukazała się niedawno po polsku książka A. Suttona o wspieraniu Hitlera przez kapitał amerykański, ale nigdzie jej niestety nie można znaleźć..

  39. serce się nie cieszy, tylko kraje, a biznes kwitnie nieprzerwanie

  40. Popatrzylam na te strone…

    Zakladka „company” i historia tego pana najciekawsza. Pada tam takie triumfalne zdanie:

    „Fluminalis is also owner of a real mediaeval church”

    Jeszcze raz link, bo ludziom czesto nie chce sie kopiowac:

    http://www.fluminalis.com/

  41. No, ale co tam znajdziesz, czego jeszcze nie wiesz?

  42. Ap 2, 13

    Mt 24, 24

    oraz:

    Ale jeśli Szatan działa cuda, delikatnie kładzie dłonie na głowach dzieci, jest uprzejmy i dobrotliwy wobec biedaków i pokrzywdzonych przez los, to w jaki sposób odróżnimy go od Chrystusa? Szatan niew będzie miał stygmatów,ani na rękach, ani na stopach  ani na torsie. Będzie wyglądał jak kapłan, ale nie jak Ofiara.

    za: Sługa boży, abp Fulton John  Sheen:  „O kapłaństwie”, Turyn 1963, (s. 25-26)

  43. Być może to jest jakaś część prawdy, ale jednak liczne ikony w muzeach angielskich i amerykańskich, oraz w prywatnych kolekcjach nie wzięły się z nikąd:

    http://www.britishmuseum.org/research/publications/online_research_catalogues/russian_icons/catalogue_of_russian_icons.aspx

    https://en.wikipedia.org/wiki/Museum_of_Russian_Icons

  44. Poszukac mozna w celach edukacyjnych, ale tego nikt nie kryje, wszystko jest na wiki, BBC i inszych szczekaczkach… Problem nie w ukrywaniu informacji a’la Orwell – wychodzi na to ze to Huxley mial racje: informacja jest dostepna, tylko nikogo to nie interesuje.

  45. Sądzę że socjaliści zgodnie z celem swego istnienia chcą obniżać koszt pracy, tym razem we Francji. Może wprowadzą laicki 10 dniowy tydzień roboczy? Dla francuzów to kiepska wiadomość, bo oznacza degradację Francji do grupy krajów biednych, czyli tych ze zbyt wysokim kosztem pracy, takich jak Polska, Portugalia, Grecja, Ukraina. Do tej pory Francja miała koszt pracy „taki w sam raz”, jak reszta Zachodu. Niektóre z nich mają wręcz za mały i szybko podwyższają sobie płacę minimalną (Anglia, Niemcy).

  46. Kto co proponuje?

    Facet nazbieral, pisze jak osobiscie byl obecny przy demolowaniu sakralnych obiektow (zamkow, kosciolow, kaplic), tam nazbieral te wszystkie dziela, a teraz nimi handluje proponujac np. ekscentryczne urzadzanie mieszkan..

  47. Zgadzam się z Panem, podjęcie dyskusji np. o historii na jakimś wyższym poziomie to często koszmarny problem.

  48. Historii tego Holendra nie znalam. Przyjmij do wiadomosci, ze nie siedzicie tu w gronie osob, ktore juz wszystko o wszystkim wiedza, tylko codziennie przybywa wam nowych czytelnikow:)

  49. Niedziela, 12 marca. Turcy wbijają noże w pomarańcze

    Demonstracje odbyły się także w Stambule. Manifestujący wbijali noże w pomarańcze (symbol panującej w Holandii dynastii Orańskiej-Nassau). Jeden z demonstrantów wszedł na dach konsulatu i zastąpił flagę Holandii flagą Turcji (holenderska flaga zawisła tam ponownie po ok. 30 minutach). Tłum krzyczał „Allahu akbar”, ludzie palili też flagi Holandii.

    Póki gangsterowi nie przyłożysz pięści do nosa, póty nie zrozumie.

  50. Zajrzę w południe …Z nadzieją…

    Zajrzałem pod linka podanego przez PeterS – to wygląda jak luksusowa melina paserska, współpracująca ze złodziejami obrabiającymi kościoły i klasztory hurtem, ładując na ciężarówki wszystko co da się wynieść – a dokładniej wywieźć.

    W historii firmy jest wzmianka o tym, że szef interesu zaczął skupować artefakty po tym, jak Watykan postanowił w latach 70 XX w. „unowocześnić liturgię”, a potem poszło z górki.

    Link: Historia firmy

    Oferta kierowana jest też na rynek japoński.

    Żeby nikt nie mówił, że on ratuje dla potomności cenne dobra z walących się kościołów, których nie ma kto utrzymywać – to proszę:

    „zabytek” z lat 50 XX w.

  51. Nie wiem co oni proponuja.

    Powiem o kosciolku katolickim w Lozannie. ktory laskawie i goscinnie zezwala Polakom na ich msze swiete po polsku. Tutaj to wszystko zdemolowane jest, dziel sztuki sakralnej wlasciwie nie ma (stoi pusta, protestancka teraz Katedra)..Ten kosciol jest nowoczesny, w prezbiterium znajduje sie wielki Krzyz i to wlasciwie wszystko. Kiedy Polacy przyniesli sobie obraz Matki Boskiej- proboszcz grzecznie poprosil nas o usuniecie, bo wiernym szwajcarskim jakos tak nie pasowal..Mamy wiec takie przenosne wizerunki na obchodzone przez nas swieta. Oni sa do szpiku zreformowani, ci tutejsi katolicy.

  52. W Czeskim Brnie Polacy mają najbardziej wypasiony Kościół w mieście 🙂
    http://brno.minorite.cz/?m=1&idc=t-60

  53. Jeśli nie ma wizerunków nie ma komunikacji wśród ludzi. To proste przełożenie. Słowo to komunikacja góra-dół, kapral-szeregowy. Dopiero wizerunek wobec którego wszyscy są równi, bo jest o jednakowo wzruszający, bogaty i piękny powoduje, że wszyscy są równi przed Panem.

  54. Na allegro można znaleźć tą książkę A. Suttona.

  55. W Holandii podobnie, choc troche zalezy od miejsca: w Amsterdamie na przyklad kosciol, gdzie odprawiana jest polska msza, jest owszem niczego sobie – ani ubogi, ani wypasiony, taki zwyczajny. Natomiast w Haarlemie katedra przy rynku byla kiedys katolicka, potem przejeli protestanci (do pewnego momentu Holendrzy podchodzili do religii na tyle powaznie, ze byla kiedys wojna miedzy dwoma odlamami kalwinizmu) i oczywiscie jest to teraz przerosniete muzeum. Na poludniu miasta jest katolickie ‚nowe Bavo’ (sw. Bavo to patron Haarlemu) i tam interes dziala – jak na standardy zachodnioeuropejskie oczywiscie.

  56. Sorry, nie zauwazylam, nie chcialam papugowac, reakcja byla spontaniczna:)

  57. Niemieckie czołgi w Niemczech budował General Motors, w Sowietach CASE

  58. Paser już nie wstydzi się swego „rzemiosła”. Bo jak ktoś napisał wyżej, za Huxley’em, informacja jest powszechnie znana, ale lekceważona. Dlatego, że zmieniono wektory znaczeń i ocen moralnych. Złodziej i bandyta nie jest już godny potępienia, ale naśladowania, że taki zaradny, sprytny, zorganizowany.

    Firma Joannesa Petersa ma na zbyciu jeszcze starsze parametry z kościołów:

    http://www.fluminalis.com/inventory/chalices-ciboria

    Mają dobre tradycje z czasów reformacji. Nie wszystko przecież zniszczyli. Na tym, co miało wartość materialną, nie tylko w Niderlandach się uwłaszczali. Mają teraz piękne biblioteki i bogato wyposażone rezydencje.

  59. Popatrz, przypomina mi się nasze pierwsze spotkanie na targach….zacząłeś mi …i innym zapewne…tłumaczyć znaczenie wizerunku…. ja, jak mam w zwyczaju, przerwałam , że to jasne…rzuciliśmy kilka przykładów – haseł…. I ,,kupiłeś,, mnie:))) fantastycznie rozumieć się z kimś. Pół słowa. Mina, gest. Już się rozumie.

    .

    I to jest też rola wizerunku…..

    .

    Piękne teksty piszesz ostatnio…..

    .

  60. Tak to być może. Ale nie musi.

  61. To jest tylko wierzchołek góry lodowej, taki mały, lokalny Miki. Nie to co twórcy tej kolekcji: https://pl.wikipedia.org/wiki/The_Cloisters

    Nie ma to jak amerykańska sztuka średniowieczna…

  62. Ja na miejscu szefowej kliniki poczułbym się lekko zaniepokojony.

  63. No właśnie…mam tę Największą grabież w historii….. A tamtych Suttona – nie…. Ja nie kupię na Allegro.

    Przez oczy nie zapłacę w necie….boję się tego ruszać. A nie mam tak od ręki pomiocy…muszę prosić i czekać. To nie z książkami co znikają w mig…

    .

  64. ???????????????????

    .

    Proszę pana, jestem starą kobietą…a szefowa ma chyba moje zdjęcie…

    .

  65. Świetne opisanie prostego mechanizmu psychologicznego

  66. Ciekawe, czy Interpol, a zwłaszcza polska policja, czasem tam zagląda? Nie tylko na stronę internetową, choć pewnie i tu, przy tej bezczelności, można by coś z tych naszych biednych, obrabowanych nie tylko w czasie różnych wojen, kościołów i kaplic, coś znaleźć i zrewindykować.

  67. No ale z komentarzy tego nie da się tego wywnioskować. Wręcz przeciwnie.

  68. Proszę państwa , jestem wdzięczna za wszystko, co piszecie tutaj…zer świata…. Ta planowana operacja oka nie doszła do skutku….krople znieczulające wywołały reakcję alergiczną… I owszem….super sprawna okcja ratunkowa…. Ale już nie podejdę do zabiegu ponownie.

    Dlatego już tylko tu czytam.

    I nie klikam w linki…to pokusa….albo tylko , by rzucić okiem..o czym..

    .

  69. To komplement! Miło mi. To pofobno oznacza bycie młodą duchem :)))))

    .

  70. Wie pan, pisarz ma wielbicieli…tu wiek obojga nie gra roli….Uwodzą tekstu.

    Mnie – czyste dążenie do prawdy …Gospodarza i komentatorów…. Potrzebujemy prawdy…. jak powietrza….

    .

  71. W poprzednim mailu miał być uśmieszek w emotikonie, ale się nie skopiował.

  72. Czasem sam siebie zaskakuję 🙂

  73. Włos się jeży. Kielichy, cyboria, monstrancje uświęcone Ciałem i Krwią wystawione w kramie.

  74. To racja. Do tego potrzeba jeszcze chęci zgłębiania tejże – tzn. prawdy poprzez poznanie rzeczywistości, czego zarówno gospodarzowi jak i gościom odmówić nie można.

  75. Pewnie dla większości tu obecnych to trywializm, ale może warto uściślić: sztuka chrześcijańska to sztuka katolicka i prawosławna. Reszta wyznaje ikonoklazm, czemu dała straszliwy w skutkach wyraz w dobie reformacji. Anglicy w tej dziedzinie, ze względów propagandowych, stanęli w pół drogi, ale wcześniej pozwolili na „uproszczenie liturgii”, aby złote i srebrne kielichy, monstrancje, obrazy, nie mówiąc o księgach, ornatach, meblach, nie mówiąc o ziemi i wielu budynkach, zdążyły zmienić właścicieli.

    Takim łatwiej „przyjąć w dobre ręce” wszelkie wytwory, służące tej babilońskiej nierządnicy, za jaką mają Kościół Rzymski.

    Co do wizerunku, to chyba żaden władca (sprzed epoki fotografii i filmu) nie ma tylu portretów, podkreślających w różny sposób boskość postaci, co Elżbieta Tudor.

  76. a kiedy się pomyśli do czego jeszcze mogą komuś posłużyć…? kto i kiedy za to odpokutuje?

  77. Nooo… pewnie po to coby tego Mistrala z panem Jaroslawem przeciwko Putinowi dokonczyc budowac…

    … co to go Sarko „wymyslil”,  a Hollande bankrut budowac nie dokonczyl !

  78. dzień dobry

    smutno po przeczytaniu tekstu. tyle mam wkoło siebie najstarszych kościołów. tu zaczęło się nasze chrześcijaństwo. znak krzyża. proboszcz mówi, ze mamy dbać, remontować. my pomagamy

  79. jeszcze wczoraj rozmowy o sytuacji w Neapolu. też tyle zabytków

  80. Bóg stworzył człowieka na swój  obraz i podobieństwo. czy brak obrazu odczlowiecza?

  81. I to jest magnesem. Gdy się zakosxtuje…. Wpada się w nałóg. I oby wszyscy

  82. Zawierające głębokie treści, przekazywane wg zasady: dla każdego coś ważnego. Także: innego…

  83. Oby wszyscy wpadli w taki nałóg.

    Uciekł mi tekst…

    .

  84. Laicite

  85. Tak właśnie, należy usciślać….Tu wielu ludzi czyta nie odżywiając się…Lepiej aby rozumieli , rozumieli…

    .

  86. Nie odzywajac…

    Zaś tablet…

    .

  87. O żeż ty, Antony Sutton, Wall Street i rewolucja bolszewicka. I to po polsku wyszło. Na allegro jest, tylko na zdjęciu książki wydawcy nie widać, o samej książce tyle co kot napłakał w sieci. I tylko po nazwie sprzedającego można dojść do tego, że wydało to wydawnictwo GARDA. Którego samego ze świecą w necie szukać. Jakieś podziemno-chałupnicze wydanie. Kto to tłumaczył?

  88. Brno to Morawy. A tam, podobnie jak na dawnych terenach węgierskich (dziś Słowacja), katolicyzm był silniejszy niż w samych Czechach.

  89. Pochlastac sie tylko „szarym mydlem”  zeby  groznie wygladalo !!!

    I ta dziunia Kolakowska… corunia swojego tatunia… sirota jedna az musiala taki belkot wypisac… i tak sie „uzalac” nad „biedna Francja” i zeby akurat Kaczynski im powiedzial co trzeba zrobic…

    …  nawet nie przeczytalam tego belkotu… bo sie nie da!   WON  z nimi  wszystkimi !

  90. Nie tylko był, ale jest, W Popielca taki tłum  był w Kościele, że nie możnaby było żyletki wcisnąć między ludzi.

  91. Tez, szczerze podziwiam Pana Parasolnikov’a… ja nie moglam pierwszego akapitu  przejsc.

  92. Zwróciłaś uwagę na różnice treści w zakładce o firmie (company) tego pasera Joannesa H. I. Petersa, między językiem francuskim i angielskim? W j. francuskim, w akapicie: Uwaga! (Attention!) jest zastrzeżenie, że nie każdy może sobie kupić niektóre przedmioty. Np. monstrancje nie mogą trafić do kawiarni, a szaty liturgiczne na jakieś festiwale sztuki.http://www.fluminalis.com/company

    Natomiast po angielsku tych zastrzeżeń nie ma, za to jest wzmianka, że wyposażenie wnętrz pochodzi z kościołów północno – wschodniej Europy. http://www.fluminalis.com/company

    Czyżby francuskojęzyczni klienci mieli jeszcze jakieś opory, może nawet skutkujące krokami prawnymi, dotyczące parametrów liturgicznych?

  93. Oooo…

    … a co to znaczy – „warto tez miec z tylu glowy, ze Francja posiada bron atomowa”… czyjej glowy… i wreszcie po co ???

  94. Czyli, że co trzeba „dokuczyć” nowym Niemcom, i żeby se te Mistrale po Bałtyku i nad Morzem Czarnym „śmigały”. Od Morza do Morza … to już było ale w innych rękach …

  95. Dziękuję za ten wpis.

    Wszystko to najsmutniejsza prawda – i z tą wolnością myśli tylko w obrębie naszej katolickiej tradycji (tu przez małe t), i w tej analogii do sytuacji Rosji przed I WŚ, no i odnośnie tej hurtowej kradzieży.

    Ileż to razy na ten temat wypowiadał się ks. Piotr Natanek. On chyba z tej Holandii coś ratuje i sprowadza do Grzechynii. Ktoś powie, no jak to, kupuje od pasera? No ale ratuje te uświęcone przedmioty na miarę możliwości finansowych. To jest też profanacja na niebotyczną skalę. Zaplanowana i systemowa. Miejscowi kapłani zamiast wszystko co uświęcone zniszczyć, sprzedają z przeznaczeniem na profanację i zatracenie. Nawet nie pomyślą podarować do kościołów w Afryce, albo odsprzedać np. polskim parafiom. No, ale przecież nie o to chodzi… Żadnej wiary, oprócz wiary w bożka mamony.

  96. Czyli jednak nie przemogli ;-)))

  97. Tez tak robie…

    … jak mi sie poczatek „nie widzi”… to od razu zjezdzam kursorem na spod… i wszystko staje sie jasne… to – bardzo dobra metoda… czasooszczedna.

  98. Ale czasem głupio takie oczywiste oczywistości tu przypominać;-)

  99. To jeszcze jedna historia.

    Kiedy wreszcie, po prawie 300 latach zakazu, w kantonie Vaud zezwolono katolikom na celebrowanie mszy, pewna bogata pani dala grunt pod budowe kosciola w Lozannie, pod wezwaniem  Notre-Dame (jak Katedra). Powstal w 1832, jest to glowny kosciol katolicki w kantonie, podniesiony do rangi bazyliki przez sw.Jana Pawla II w 1992. Dosc surowy w formie, jedyna ozdoba to wielki fresk w prezbiterium.

    Na prawo od oltarza umieszczono piekna drewniana rzezbe polichromowana Maryi z Dzieciatkiem. To pod ta  rzezba gromadza sie ludzie przed i po kazdej mszy swietej, tylko tam sklada sie kwiaty, pali swiece..Lud instynktownie czuje.  Rzezbe odnaleziono ukryta w jakiejs szopie rolnika, cudownie ostala sie przed barbarzynstwem reformy. Rzezba ta zostala rowniez przywolana przez Papieza w dekrecie nadania kosciolowi tytulu bazyliki mniejszej. Nie wiadomo gdzie oryginalnie sie znajdowala. Szukalam informacji na temat tego cudownego znaleziska, ale sa bardzo skape.

    Patronka Lozanny jest Maryja, „zabroniona” przez kilkaset lat, wyrzucona z gotyckiej  Katedry. Ostatnio- „w duchu ekumenizmu” – rozmawia sie o umieszczeniu jakiejs nowoczesnej  rzezby Maryi w Katedrze. No, cokol stoi pusty i nagle doszli do wniosku, ze jakos „dziwnie” wyglada. Nie ma mowy o umieszczeniu tam oryginalnej rzezby sredniowiecznej, bo „zniknela”, ale mowi sie o rozpisaniu konkursu na nowy wizerunek. Zobaczymy…

  100. Jest spoko, powiem więcej jeżdżąc tu po morawie, jest bardzo swojsko mijać te wszystkie Kapliczki przydrożne 🙂

  101. To jest piękny znak, bo świadczy o żywym kulcie. Wiara żyje, a nie jest cepelią ani skansenem.

  102. a kto i jak to skontroluje?

  103. Zwrocilam uwagem, na to zdanie z wykrzyknikiem. Wyglada tak, jakby sie zarzekali, ze konsekrowanych przedmiotow byle komu nie sprzedaja. Tylko duchownym?

    W sprzedazy widze i monstrancje, i cyboria, i relikwie swietych..

    Zdanie:

    „Mark you ! Not any consecrated attribute is for sale for anybody ! No monstrances in a pub and no vestments at a festival !”

  104. Bardzo to smutne, bo katolicy, a zwłaszcza hierarchia, powinni na każdym kroku przypominać, jaką drogą heretycy weszli w posiadanie kościołów w XVI w. Przecież żadnego nie zbudowali, tylko po zniszczeniu, albo wyrabowaniu wnętrza, zamienili na swoje domy modlitwy. Inaczej tego nazwać nie można, skoro Ofiary się tam nie sprawuje, tylko kazania głosi i psalmy śpiewa. Oczywiście, jeśli jeszcze są jacyś chętni.

    A rzeźba Matki Bożej (jeśli to ta, znana mi z pocztówki) jest przepiękna. Prawdziwa Notre Dame.

  105. proszę  pani, nie głupio. za mloda jestem żeby tyle wiedzieć. dlugo się nie śmiałam odzywać. brat mnie namówił

  106. przed chwilą odbyłem krótką rozmowę przez komunikator tekstowy w grze internetowej z dwoma Francuzami, z których jeden miał nicka „Danton”. Napisałem mu, że kojarzy mi się jego nazwa z bestialskim mordowaniem dzieci w Wandeii. Okazało się, że drugi z Francuzów, dorosły człowiek, nie miał pojęcia o istnieniu takiego faktu jak rzeź Wandeii, zaskoczony pytał skąd o tym wiem i zaczął zamulać grę, pisząc że właśnie o tym pierwszy raz czyta, a później że pierwszy raz słyszy słowo mémoricide (pamięciobójstwo). 

  107. U nas jak papież ekskomunikował Mariawitów to biegiem musieli oddać zajęte budynki.

    I cudownie w kilka lat nabufoeali swoich.

    .

    Idę z psem…. Zajrzę potem.

    .

  108. To Ta sama:)

    Niestety, to jest tutaj temat tabu. Zaden kaplan nigdy glosno na ten temat nie mowi Wszystko ma odbywac sie w duchu dialogu..To barbarzynstwo tutaj mialo szczegolnie brutalny przebieg, ale w kazdej notce historycznej dotyczacej jakiegos zabytku sakralnego (zwiedzalam opactwa) pisze sie tak: „po przejsciu reformy opuszczony”, „w czasie reformy przestal istniec”.

    Katolicy dostapili zaszczytu bo im reformowani pozwolili raz w roku w Katedrze msze swieta odprawic, wiec maja sie cieszyc i nie podskakiwac.

  109. „Francja” zawsze wiedziala co robi i nadal wie… odkad pamietam pouczal nas i Jacques Chirac… i Sarko na pogrzeb nie przyjechal… bo mu „popiol wulkaniczny” przeszkodzil…  a i Hollande w ubiegly piatek nie obawial sie co „w kulisach” PBS powiedziec…

    … dobrze, ze sie Panu nie chce wchodzic w te „zawilosci” polityki francuskiej… bo to nie ma najmniejszego sensu… Franki same sobie poradza… i oblierzle ZBOJE i cwani kolonialisci doskonale wiedza jak sie to robi…

    … i niech te swoja „polityke spadkowa kolonialna”  SAMI  SE  DOKONCZA… to nie nasza broszka !!!  My mamy swoje problemy… i MUSIMY  sprzatac swoja stajnie Augiasza… i sami se radzic…

    … c’est la vie!

  110. tak, ustępstwa, umizgi w imię dialogowania ale nie zawsze tak bywało: http://www.pch24.pl/images/memy/mid_5634a936a9776b90a1a5678af568ffe8.jpg

  111. Smutne wrażenie robią te odebrane katolikom kościoły w Genewie i Lozannie, z kogutami na wieżach zamiast krzyży, puste – bardziej pełniące rolę sal koncertowych, bo wielkie organy i ławki odwracane, by patrzeć na organy. W jednym kościele cudem zachowały się witraże w bocznej kaplicy.

  112. Tak. A te nowe, za skromny pieniadz wybudowane, tez smutne, maksymalnie uproszczone, beton w srodku.

  113. Kupiłem obie na portalu aukcyjnym, Sutton Wall Street i Hitler i Sutton Wall Street i rewolucja bolszewicka.Ciekawe ale juz troszkę spóźnione.

  114. Czyli zastrzeżenie jest też po angielsku. Jakoś mi to umknęło, ze względu na inny układ treści. Ale tej wzmianki o pochodzeniu wyposażenia kościołów z NE Europy po francusku nie widzę.

  115. Łaski nie robią. Mają odpowiednie komórki do tego. I psi obowiązek:

    http://www.antykwariusze.pl/index.php/poszukiwane-przez-policje  (tu podane kontakty do osób odpowiedzialnych w poszczególnych komendach policji)

    http://nimoz.pl/pl/bazy-danych/krajowy-wykaz-zabytkow-skradzionych (w bazach danych wykaz zabytków skradzionych i stosowne akty prawne)

  116. W pewnym kraju katolicy mogliby odzyskać stary zabytkowy kościół, zabrany katolikom w czasie reformacji. Ale jest jedno „ale”… Parę razy do roku spotyka się tam mała grupka protestantów. Poza tym obecnie wogóle nie są oni z tym kościołem związani. Budynek należy do państwa. Ale właśnie zapowiedzieli katolikom (a katolicy dobrze wiedzą, jak zagospodarować kościół i stworzyć parafię), że jak tylko choćby spróbują odzyskać kościół, to koniec z wszelkim ekumenizmem. I komu tu zależy na jedności Kościoła? Dla niektórych to chyba tylko biznes.

  117. Brat jest dobrze poinformowany. Także co do nicków…

  118. My nie pamiętamy o podstawowej sprawie związanej z prawosławnymi schizmatykami i heretyckimi protestantami. Papieże uznają, że ci pierwsi, czyli księża i biskupi, mają ważne święcenia i odprawiają ważne msze świętej oraz udzielają ważnych sakramentów, ale wszystkie czynności prawosławnych schizmatyków są niedopuszczalne między innymi z powodu nieuznawania przez nich prymatu papieża, filioque i innych dogmatów doktryny katolickiej.

    Pod koniec XIX wieku papież Leon XIII zajął się statusem anglikanów, a pośrednio statusem wszystkich heretyckich protestantów. Doszedł do wniosku, że anglikanie, co można rozszerzyć na wszystkich protestantów, nie mają ważnych święceń, nie odprawiają mszy świętych ani nie udzielają ważnych sakramentów. Ale wyjątkiem w przypadku sakramentów może być chrzest, tyle że jest on udzielany w sposób niedopuszczalny, nielegalny. Niemniej wniosek jest taki, że wszyscy duchowni protestanccy są z definicji świeckimi przebierańcami, odstawiają cyrk religijny, a nie czczą Pana Boga ani nie składają mu najświętszej ofiary. Protestanci mają więc panów pastorów i panów biskupów, którzy wciskają wiernym sentymentalne opowieści religijne i odgrywają święte wspominki. A od niedawna mają również panie pastorki i panie biskupki. Ale wszystko to, co protestanci robią, jest pogańską farsą.

  119. … „Natomiast po angielsku tych zastrzeżeń nie ma, za to jest wzmianka, że wyposażenie wnętrz pochodzi z kościołów północno – wschodniej Europy„…

    Ja się pytam, kiedy te kościoły były demolowane i przez kogo? To są rzeczy zrabowane, albo przez bolszewików albo przez Niemców w trakcie II wojny światowej (stawiałbym jednak na komunistów). W ogóle z tego co wiem, ale rzeczy raz dopuszczone do sakralnego użytku nie mogą być w świetle prawa kościelnego w jakiś antykwariatach sprzedawane. Jeśli zamyka się kościół czy kasuje klasztor wszystkie paramenta liturgiczne są rozporządzane albo według decyzji Stolicy Apostolskiej albo według decyzji biskupa miejsca. Są przekazywane do innych kościołów, klasztorów czasami do muzeów. Mamy proszę państwa sprzedaż rzeczy zrabowanych w biały dzień bez żenady i cienia wstydu. Mnie się wydaje, że właśnie mamy tutaj ilustrację, co się robi z rzeczami przejętymi prawem kaduka w czasie rewolucji.

  120. Tak, bylo… tylko nas nie bylo.

  121. To jest straszne! Widać na złodzieju czapka ciągle gore, ale że ma władzę, to może ofiary traktować z buta. Nawet, kiedy one o zwrocie zrabowanego majątku nawet się nie zająkną. To są właśnie te owoce (tu:reformacji), po których poznaje się kto jest kim. Taka moralność Kalego (i psa ogrodnika, skoro tam już czyste pogaństwo) głośnych niegdyś obrońców „wolności religijnej„. A żeby im się katole nagle nie rozmnożyli i nie okazali większością, to im muslimów ochoczo dla przeciwwagi sprowadzają. Bo demokracja ueber alles!

  122. A to już było kilka lat temu – wiadomość, że kościoły i diecezje we Francji wystawiły paramenty na sprzedaż. Ot tak, same z siebie.

  123. Szwajcarii praktycznie nie znam, ale takim szczególnym miejscem o żywej pobożności jest Einsideln z sanktuarium Maryjnym i klasztorem benedyktynów. Tamtejsza figurka Matki Bożej też została ocalona przed wojskami Napoleona. Czy takich miejsc w Szwajcarii jest wiele?

  124. On tam pisze – o ile dobrze zrozumialam – ze osobiscie byl obecny przy „rozbiorce” tych obiektow, ktorych – rzekomo – Kosciol pozbywal sie po Soborze..

  125. Wtedy demokracja nie była jeszcze przodującym ustrojem, a prawo własności jednak coś znaczyło.

  126. W północno-wschodniej Europie?!!? On kpi czy o kopa się prosi? To jest niemożliwe! Tam kościół robi wszystko, żeby utrzymać stan posiadania a nie do rozbiórki świątynie przeznaczać. Nie wiem, co by biskup kazał takiemu księdzu zrobić, gdyby tylko się o czymś takim dowiedział. Takie rzeczy mogą pochodzić tylko z rozboju i rabunku. Pytanie tylko którego…

  127. Tak znam, co roku mamy pielgrzymke do Einsiedeln. Najwiecej swietych dla katolikow miejsc uchowalo sie we Fryburgu i okolicach. Tam dali odpor reformie.

    Kiedy pierwszy raz przed laty spacerowalam po Fryburgu, natychmiast swojsko sie tam czulam, nie wiedzac dokladnie dlaczego. Dopiero chwile potem dotarlo do mnie, ze to „duch” katolicki:) Polskie wspaniale slady w katedrze sw.Mikolaja tez tam sa. Protestanckie miasta, zeby nie wiem jak piekne, czysciutkie i malownicze, zawsze dystansuja mnie do siebie obcoscia.

  128. Marine Le Pen jest wojującą antyklerykałką. Ona nienawidzi Kościoła Katolickiego. Jej „oferta” to jak pocałunek śmierci. Jeśli wygra, to tylko bardziej rozgorzeje „miłość francusko-rosyjska”, bo ona ciągle powtarza, jakim to przyjacielem Francji jest Rosja.

  129. wśród sprzedawanych przedmiotów są też relikwie

  130. Dzieła sztuki sakralnej powstałe przez 1901 rokiem (czyli wszystkie) są własnością Republiki Francuskiej, bo socjaliści-antyklerykałowie na początku XX w. skasowali zakony i „opróżnili” to co zostało z kościołów i klasztorów. Francuzi mają doświadczenie w dewastacji kościołów od czasów Rewolucji Francuskiej a francuscy katolicy są jak owce i barany. Na Światowe Dni Młodzieży przyjechali z flagą republikańską i śpiewali „Marsyliankę”:))) Takiego trupa to się chyba nie ożywi. Katolicy tam teraz -praktycznie w katakumbach.

  131. Marylko, błagam! Mówi się: starszą panią! To zupełnie inaczej brzmi, niż: starą kobietą. Co może jeszcze „wysiaduje”. Tfu!!!

  132. Pamiętam jak za komuny w „telewizorze” pokazywano jakiegoś pastora, to mój Ojciec nie potrafił ukryć irytacji, bo przed nazwiskiem umieszczano dopisek ksiądz(ta praktyka pożałowania godna funkcjonuje do dziś).
    http://www.dziennikzachodni.pl/opinie/wywiady/a/ksiadz-jan-byrt-z-nasza-duchowoscia-nie-jest-najlepiej,9785277/
     
    Tato kategorycznie twierdził, że ktoś, kto nie posiada święceń kapłańskich nie może być nazywany księdzem, a właściwym określeniem powinno być predykant.

  133. On tam pisze o polnocno-zachodniej Europie.

    Pisze, ze wzywano go do tych rozbiorek:

    „Fluminalis was instructed to dismantle buildings with a religious character in Europe 118 times (monasteries, churches and chapels). So dealers are buying directly from the source !!  „

    „51 Monasteries in Holland, Belgium and France were totally cleared by Fluminalis; 26 big churches and 81 chapels did sell their complete inventory to Fluminalis;  from 231 religious buildings Fluminalis bought  greater parts of the inventory.  From 39 church-towers Fluminalis removed 87 bells………..”

    Wspolpracuje z biskupami??

  134. Płakać mi się chciało z serdecznej zazdrości, gdy zwiedzałam nawet małe kościółki w Toskanii, gdzie ich zasób narastał w zasadzie nie tknięty poprzez wieki. A u nas Kościół Mariacki musiał walczyć – długo i bezskutecznie – z państwem, które personifikował niejaki prof. Lorentz, o zrabowane do Muzeum Narodowego nastawy i figury.

  135. Spodnie dla wojska z ludzkiej skóry – na gotowy fason i wymiar. Wandea.

  136. Wysiaduję przed komputerem…choć okulista się puka w czółko…. Poza tym jestem przecież kobietą….co należy w czasach tylu płci możliwych, podkreślać :P.

    .

  137. skradzione w czasie wojen to jedno ale jest całkiem sporo Kościołów zdesakralizowanych po wojnie, tylko w ostatnich kilku latach sprzedano ich ok. 3 tys we Francji i tysiąc w Holandii

  138. Zbiory sztuki średniowiecznej w Muzeum Narodowym w Warszawie, proszę Ojca.

  139. No właśnie…ale zobacz, jak się biegiem ,,pobudowali,, co wiele mówi o sponsorach…

    .

  140. Popieram Panią. Moja świętej pamięci mama zawsze mnie uczyła, że stare to są krowy i meble …

  141. Młody kapłan z zagranicy zaczął pełnić obowiązki proboszcza w parafii w jakimś dużym mieście we Francji. Już na samym początku rada parafialna dość zdecydowanie mu próbowała wyjaśnić, że on tu nic nie może bez pozwolenia rady, bo nawet budynek kościoła należy do państwa. Stąd mam pytanie, czy budynki kościelne, klasztorne itp. należą do Kościoła, czy do państwa?

  142. To jest taka demokratyczna dialektyka: katolicy mają znać miejsce w szeregu, choć stanowią w danym miejscu większość. No i jeszcze by się na precedens zwrotu zaczęli inni powoływać, a do tego to już nie można dopuścić, bo raz zrabowanego dobra nie oddamy nigdy. Katolicy w demokracji (tyrania i totalitaryzm są tylko wyższymi formami demokracji) to w ogóle są podejrzani, bo uznają wyższość prawa Bożego nad prawem stanowionym, a tego żadna waaadza nie lubi.

  143. We Włoszech większość jest własnością państwa. Budynki opactwa cystersów w Casamarii należą do państwa. To zasługa ichniej rewolucji pod wodzą Garibaldiego. Od niej zresztą tak naprawdę zaczął się problem z mafią.

  144. Prawda? No to jeszcze musimy Marylkę postawić do pionu wespół w zespół 🙂

    Marylko! Ogarnij się!!! 😉

  145. Właśnie, właśnie, bo nawet klasztor kapucynów San Giovanni Rotondo został w XIX wieku zabrany, a zakonnicy wyrzuceni. A chociaż po 10(?) latach mogli wrócić, to jeszcze za czasów św. o. Pio władze przypominały, że klasztor i kościół należy do państwa.

  146. Ja doczytałem do radykalnego centrysty. Też siedzę w pracy, szkoda przerwy na to, lepiej bułkę pociamkać.

  147. „To jest taka demokratyczna dialektyka: katolicy mają znać miejsce w szeregu, choć stanowią w danym miejscu większość”

    Dokladnie. Zas wszystkie nakradzione, teraz ich, swiatynie, swieca pustkami… Tutaj protestanci wlasciwie w ogole nie praktykuja. To sa centra kulturalne, biblioteki, sale koncertowe. Nie wiem na czym ostatecznie stanelo, bo wyjechalam na wakacje, ale zarzadzajacy gotyckim kosciolem sw.Franciszka (samo centrum Lozanny) wymyslili, ze „aby przyciagnac ludzi” wyemituja w kosciele na wielkim ekranie mecz finalowy ubieglorocznego Euro. Oni upadli na te swoje durne protestanckie lby, i nie sa w stanie zauwazyc tego, co widzi srednio rozgarniety czlowiek: ze im bardziej chca sie przypodobac publice, tym bardziej publika od nich ucieka. A mlodziez kumpluje sie z muzulmanami i chodzi do meczetow na nabozenstwa.

  148. Ojciec się nie zna na kobiecych fanaberiach, co oczywiście dobrze o Ojcu świadczy….. :))

    Całe życie marzyłam by się w końcu zestarzeć, mam na to świadków, bo mi to pamiętają…. I nie będę sobie żałować, jak wreszcie mam co chciałam :)).

    Pięknie pozdrawiam, poza tym:).

    .

  149. No co, no co…patrzę do lustra …jest OK…:))))) Co mi żałujesz???????????

    .

  150. Mnie najbardziej denerwuje tytuł jaki jej historiografia czasami daje. Dla mnie jest on bluźnierczy. Brzmi on: Królowa-Dziewica (the Virgin Queen). Czy wam z niczym on się nie kojarzy? Dla Polaka Królowa Dziewica jest jedna. I nie za bardzo mnie przekonuje, że ten tytuł nie miał intencjonalnego odniesienia do kultu maryjnego.

  151. Proszę Panią, Pani jest piękna wiekiem, starszą Panią, bogata w latach ale nie stara. Stary jest też chłop, który jak mnie mama uczyła wystarczy, że nie jest brzydszy od … diabła  😀

    Pan Bóg jak chciał zachwycić Adama to mu Ewę przyprowadził. No, ale to jest katolicyzm…

  152. Do państwa. Dlatego policja francuska mogła wyrzucać wiernych katolickich z kościoła, który miał być wyburzany czy coś w tym guście. Tam „rewolucja francuska” ma się znakomicie a katolicy nie są „na swoim”. Dziwi mnie, że zwyczajnie nie zaczną „kraść” – w dobrej wierze i w dodatku „swoje”. Ale oni nie mają już ducha walki.  Za „ultrakatolików” uchodzą Polacy, kiedy wnuk zostaje ministrantem:)))

  153. Fanaberie to miała moja ciocia, też świętej pamięci, kiedy mówiła: „Czterdzieści lat temu miałam dwadzieścia parę lat, eh!” :)))

  154. Dodam jeszcze, że takie zjawiska jak „katolicki pogrzeb” są niepraktykowane, a co ciekawsze, niezbyt znane. Kiedy mojej znajomej szwagier Francuz nagle zmarł to jego katolicka rodzina „francusko-polska” urządziła mu ze starym księdzem miejscowym „polski pogrzeb” czyli – z Mszą św. I wieńcami i wnukowie ministranci służyli do Mszy. Za parę dni do kancelarii kościoła zaczęli się zgłaszać miejscowi Francuzi z prośbą o „pogrzeb taki jak ..”i tu padało nazwisko. A wtedy stara zakonnica -sekretarka pytała: a czy jest pan/pani  zmarły ochrzczony/a? I oni nie wiedzieli. Ale strasznie im się chciało mieć taki godny i „wspaniały” pogrzeb. Taki stan świadomości francuskiej prowincji. Nie wiem, czy tak jest wszędzie, ale w tej okolicy – właśnie tak. Ta „żona Polka” nie była żadną „wojującą katoliczką” tylko zwyczajnie wychowała dzieci „po swojemu” kiedy mąż był na licznych delegacjach.

  155. Szanowny Ojcze. Myślę, że stroną Fluminalis powinny się zainteresować stosowne organy, bo rabunek kościołów w Europie NE, poczynając od Potopu szwedzkiego, przez rozbiory i rewolucję bolszewicką, mógł mieć miejsce tylko na ziemiach RON, gdzie po XVI w. istniały jeszcze bogato wyposażone kościoły katolickie. Poza tymi terenami już dawno zrabowali wszystko skandynawscy protestanci, albo rosyjscy prawosławni. W czasie II wojny światowej to już mamy rabunek zorganizowany przez obie walczące strony. A to już jest ponoć objęte prawami międzynarodowymi i nawet p. Ogórek się ostatnio w te poszukiwania zaangażowała. Podejrzewam, że wśród tej masy „towaru” mogą też być „świeżo zorganizowane” dostawy od wyspecjalizowanych siatek przestępczych. Największym skandalem jest jawność, otwartość i zakres tych paserskich ofert. Zwłaszcza w świetle tego, co Ojciec napisał o postępowaniu z nie używanymi już sprzętami kościelnymi i parametrami liturgicznymi. My też żylibyśmy zresztą w błogiej nieświadomości, gdyby nam PeterS nie wkleił stosownego linka.

  156. Na nich musi przyjść zagłada ,nie ma odwrotu,tylko,że nas chcą pociągnąć w odchłań.

  157. Pani Pantero, to co Pani o tym pisze, to nie tak, to byli lefebryści którzy zajęli nielegalnie miejsce po jakiś protestantach. To nie była świątynia katolicka z punktu widzenia prawa kanonicznego nie poświęcona itp.

  158. Tylko, że akurat ten duch miał z prawdziwym soborem niewiele wspólnego.

  159. oraz Mniszysko i inni wprowadzeni w błąd.

    To moje roztargnienie wywołało całe zamieszanie z terenami pochodzenia „oferowanych przedmiotów liturgicznych”. Oczywiście jest NorthWestEurope, a nie NorthEst… Choć to może być tylko asekuracja, bo skąd nagle taka ogromna masa oferowanych przedmiotów. Ile tak wspaniałych sprzętów liturgicznych: monstrancji, relikwiarzy, cyboriów, mogło się zachować do naszych czasów w „rozbieranych” kościołach NW Europy, gdzie od stuleci króluje albo protestantyzm albo rewolucja? I jak, bez udziału zainteresowanych ofiar rabunku, lub specjalistów od sztuki sakralnej określić prawdziwe pochodzenie oferowanych przedmiotów?

    Przepraszam więc za zamieszanie, ale co do konieczności zainteresowania tą stroną stosownych organów wszystko podtrzymuję.

  160. Proszę Ojca, wracając do punktu wyjścia… Gabrielowi należy się wiele pochwał i podziw za to, że nie tylko ogarnia intelektualnie istotę rzeczy, ale pisze i wydaje …i żyje z tego sam….i firma się rozwija sądząc po ilości zapowiadanych tytułów.

    Ale……..jak się kogoś pochwali entuzjastycznie, to  są głupie uśmieszki….. A głównie zazdrość…. i zero pochwał.

    .

    Mój entuzjazm dla gabrielowych działań wynika z prostej przyczyny.

    Dużo rozumiałam , czytając wszystko co w rękę wpadło….i nie miałam NIGDY rozmówcy , bo nie to że inni byli głupsi….tylko ..hm…mając wiedzę specjalistyczną 100 razy większą niż ja…już nie patrzyli szeroko. Zamykali się. A z Gabrielem nie to, że dało się pogadać…. Dało się zrozumieć migiem. Wtedy na targach to gadaliśmy …z przerwami na podchodzących klientów…może  20 min.

    Porozumienie co do istoty, sensu…..To jest fantastyczna ulga…że WRESZCIE ktoś rozumie o czym mówimy.

    .

    I rzecz druga…..Gabriel robi to, czego ja w moich czasach nie zrealizowałabym…. czyli wiedzę przekłada na wydawnictwo.

    Na działanie – po prostu, Zamiast jęczeć.

    :).

    .

  161. To chyba jednak tylko legenda

  162. Kiedyś przytoczyłem świadectwo z życia Kościoła w Tuluzie. A teraz w skrócie. Parafie się zwijają, bo wymierają księża. Katolicy są rozproszeni, w diasporze. Strach wyjść na ulicę, bo przybysze z Afryki „rządzą”. Jakiś katolik mieszka na którymś tam piętrze w bloku, parę pięter wyżej jest jakaś wspólnota salezjańska czy inna, a jeszcze wyżej wspólnota jezuicka – była, a czy jeszcze jest, nie wiadomo. Taka sytuacja. A jeśli pamięć mnie nie myli, to za rok 800-lecie pierwszego klasztoru dominikańskiego – w Tuluzie.

  163. Może to być jakiś krok, żeby naród otzreźwiał

  164. No właśnie…ma,m  nadzieję , że za

    PeterS.

    nie trzeba będzie rozsyłać listy gończego…:)))

    WANTED

    PeterS.

    Wzrost…

    włosy…

    itd…

    :)))))))))

    .

  165. Pewnie nie ma zadnej roznicy jesli o te rabunki chodzi, ale jeszcze raz chcialam podkreslic, ze ten holenderski paser pisze o polnocno-zachodniej Europie.

  166. Dlatego my powinniśmy podkreślać satanizm i pogaństwo jednych (protestantów) oraz grzeszny cezaropapizm drugich. I głośno wyrażać swoje oburzenie, że spadkobiercy niszczycieli mającego swoją 1500 – letnią tradycję prawdziwego Kościoła Chrystusowego mają czelność nie uznawać katolików za chrześcijan!

  167. Dziwi mnie trochę, że Kościoły silne, jak np w Polsce, nie korzystają z okazji i masowo nie wykupują np relikwiarzy z zawartością (bo i takie przypadki niestety się zdarzają)

  168. To ja nie wiem, jak im ta  Francja, Belgia i Holandia wypadają północno-wschodnią Europą.

  169. mało pewnie wiem. mamy wkoło tyle pięknych kościołów. datowanych na początek nawet XII wieku. cenimy to

  170. O godz 13:59 w komentarzu podalam cytat z tej jego strony. On pisze, ze byl osobiscie do tych „rozbiorek” wzywany, podaje ilosc klasztorow (51); duzych kosciolow (26)  i kaplic (81), z pozwolono mu  zabrac calkowity wystroj. Padaja jeszcze inne cyfry. Stad moje pytanie: ma pozwolenie Kosciola na to?

    Holandia, Francja, Belgia, Anglia.

  171. Coś w tym jest. Syn, kiedy w wieku lat pięciu pytano go, kim chce zostać, odparł stanowczo: emerytem.

  172. W punkt. O tym samy pomyślałem, jak przeczytałem dzisiejszą wypowiedź J. Kaczyńskiego, że PiS ma tyle z Le Pen co z Putinem. Trzeba przyznać, że Prezes potrafi świetnie formułować krótkie komunikaty „dyplomatyczne”…

  173. Nie ma kto tego bronić bo najlepszych wymordowały rewolucje, a dzisiejsze hierarchie są już często po inwigilacji wrogów Kościoła

  174. Dołączam się do Kossobor!!!!Dzisiaj jest pogoda barowa, więc ten podły nastrój trochę rozumiem. Ale stanowczo protestuję przeciwko określeniu „stara kobieta”. Panie są tylko „dojrzałe”. „Kropelki” należy również zastosować – wewnętrznie. W herbacie lub kawie:))) Wtedy i wzrok się poprawi. Wedle mojej absolutnie niesłusznej teorii, znaczna ilość chorób to efekt depresji i smutku. A może tak „zafundować sobie” Nowennę Pompejańską??? Działa naprawdę wielkie rzeczy.  I odgania wszelkie lęki i smutki.

  175. jest. najpierw sam tu poczytał. powiedział, ze może sobie dam radę. a Leticia to wkład sąsiadki.  ona tak do mnie mówi

  176. W zasadzie tylko katolicka (w pełni), prawosławni nie uznają rzeźby

  177. Pomylka Tropiciela:)

  178. 🙂 przepraszam, ze się śmieję czytając. chyba chodzi o wolny czas.  dla siebie

  179. Proszę Panią, co do tej części Europy się nie wypowiadam i wcale się nie zdziwię, że tam to może się kręcić za cichym przyzwoleniem duchownych. Oni już dawno przestali się słuchać Stolicy Apostolskiej a ci, którzy jeszcze papieża się słuchają, są w bardzo bolesnej mniejszości, traktowani za oszołomów i nie stukam tutaj o lefebrystach. W Holandii rady parafialne, księdzu treść kazania przeglądają czy jest zgodne z tym  co „wspólnota” czuje i przeżywa. Masakra modernistyczną piłą czyniona.

  180. Tu naprawdę dziwi milczenie hierachii. Inaczej jak inwigilacją nie można chyba tego wytłumaczyć

  181. Marylko, nie występuj przeciw  naturze! Szczególnie naturze  kobiecej.

    Moje świętej pamięci trzy młodsze siostry babci nie pozwalały mi do siebie mówić: proszę babci, ale musiałam się do nich zwracać: proszę cioci. I one nie były w żadnych pretensjach, ale uważały, ze takie postarzanie nie uchodzi kobiecie.

  182. On tam ma zakladke z relikwiarzami. Ktos tu wyzej wspominal, ze ksiadz Natanek cos chyba odkupowal.

  183. Wrzucony o 15:02 komentarz z przeprosinami za zamieszanie do Mniszyska, był skierowany też do Ciebie.

  184. To był pewnie zwykły Francuz z wiedzą wyłącznie szkolną

  185. Przepraszam, powinnam najpierw doczytać wszytskie komentarze, zanim odpowiem. Ale zazwyczaj wtedy nie jestem już w stanie znaleźć komentarza, na który chciałam odpowiedzieć;)

  186. Pan sobie nie zdaje sprawy z kosztów funkcjonowania parafii i jej obłożenia fiskalnego. Sam przeglądam to i grzesznie się zastanawiam, który bank obrabować, żeby np. taką monstrancję sprowadzić. I wcale nie jest ona najwyższej próby. Dobra solidna półka.

    http://www.fluminalis.com/inventory/monstrances/monstrance-icluding-full-silver-lunula-style-neo-classisistical-en-brass-bronze-gemstones-emamel-silver-applications-france-19th-century-1850-1034819

  187. Myślę, że nie od rzeczy będzie wspomnieć o roli inspiracyjnej pewnych „lóż” działających w ramach oligarchii rządzącej we Francji. „Wynalazek’ przywleczony z herezji angielsko-szkockiej wyrychtował im królobójstwo i tzw. rewolucję francuską, z której intelektualnie nie podnieśli się nigdy. Zastąpili to „kultem Francji”, który ostatecznie ośmieszył się w czasie IIWW a teraz to już im zostały absolutnie puste hasła z tej rewolucji i imprezki na 14 lipca fundowane niejednokrotnie lokalnym jaczejkom Francuskiej Partii Komunistycznej – przez ambasadę sowiecką. Stąd ta „miłość do Rosji”. Dali wypić i zakąsić a u Francuzów to  grunt. Oni mają wiarę w swój spryt i lawirowanie „w sojuszach”. Teraz idea jest taka, że jak się „wypędzi Amerykanów z Europy” to nastanie „trójprzymierze”: Niemcy -Rosja-Francja  „od Altantyku do Władywostoku” i „nikt im nie podskoczy”. Tyle, że strach wyjść na ulicę. Ciekawi mnie, co oni jeszcze wymyślą.

  188. O, w punkt! Nowenna Pompejańska. Szczególnie w marcu, kiedy mówiąc oględnie jest człowiek w nastroju wisielczym z powodu biometeo.

    A kropelki tez nie zaszkodzą.

  189. W przypadku protestantów  to bardziej sprawa idnywidualnego podejścia. Myślę, że niektórzy szczerze szukają Boga (tacy powinni przejść na katolicyzm). Nazywanie pastorów księżmi, a superintendentów biskupami to rzeczywiście semantyczne nadużycie.

  190. Wiem cos o tym, Prosze Ojca. Nasz ksiadz w polskiej misji ma rece ta rada parafialna zwiazane. Nie moze na przyklad poprosic innego kaplana Polaka o pomoc przy np.spowiedziach w pierwsze piatki bo wszystko musi byc zatwierdzone przez tych swieckich szwajcarow parafii miejscowej (trzeba mu zaplacic transport itd, to sa ich argumenty).

    A ta „bolesna, oszolomska mniejszosc ” (nie lefebrysci)  przyciaga wiernych, to wokol nich tworza sie liczne, zywe wspolnoty. To jest najciekawsze. Chyba powoli zaczeli wyciagac z tego wnioski.

  191. Nie ma za co; wszyscy się śmiali, a dziecko mówiło zupełnie serio po przemyśleniu za  i przeciw.

  192. Ktoś kompetentny powinien się jednak o to upomnieć

  193. Może trochę lepiej sytuowani nasi Polacy na emigracji wyrychtowaliby jakiś „fundusz” celem zakupienia jakiejś ilości tych skradzionych Krucyfiksów i figur Matki Boskiej – choćby do naszych polskich „kościołów posoborowych” czy do klasztorów. W czasie wojny i po wojnie był taki rabunek, że głowa mała. Trochę by się uratowało. My tutejsi też byśmy się „dołożyli” na jakieś „skrzydełko aniołka”. Trzeba myśleć -pozytywnie. Facet chce sprzedawać, to trzeba kupować. Może to ostatnia okazja.

    Czasami strach wejść do tych „nowoczesnych”. Obiło mi się o uszy, że w ramach „posoborowego czyszczenia” akuratni Niemcy wynieśli sporo figur świętych i Matki Boskiej – do jakichś pakamer  i na strychy. Ale nie sprzedają.

  194. Czy we Francji organizowane są seminaria takie jak to zalinkowane, tyle że dotyczące islamu i judaizmu?

    http://www.ifrancja.fr/iportal/events/grzegorz-jaskiewicz-hipokryzja-oraz-przyklady-pismie-sw-u-wybranych-ojcow-kosciola/

  195. O tym się nie mówi. Ale każden jeden powinien wiedzieć, że Kościół kat. je zły bo palił na stosie mądrych człowieków

  196. We Francji o ile się nie myle do państwa te z przed 1905. Jakoś tak

  197. Mi auguro.  ona lubi mówić po włosku. dlatego trochę od niej łapię słówek

  198. pewnie czlowiekow honoru?

  199. Tak ceny są niebotyczne a właściwie śmiesznie małe np.za kryształowy krzyżyk z relikwią Krzyża Św. jedyne 2300 euro. Zresztą tutaj link: https://www.youtube.com/watch?v=S90hkfraSxo niestety po niemiecku.

    Pozdrawiam i życzę Ojcu bogobojnych i bogatych sponsorów.

    Piotr

  200. Ale we Francji chyba nie obchodzą Poniedziałku Wielkanocnego? Z tego, co pamiętam.  W Poniedziałek Wielkanocny idą do roboty.

  201. Wszędzie we Francji tak nie jest

  202. Absolutnie tak. Tylko po co tedy dialogować i godzić się na wspólne liturgie pseudoekumeniczne?

    http://agensir.it/quotidiano/2017/3/11/cattolici-luterani-celebrazione-storica-a-hildesheim-in-germania-card-marx-continuiamo-a-camminare-insieme/

    11 marca w Hildesheimie została odprawiona liturgia pseudoekumeniczna przez kardynała Marksa i tak zwanego biskupa luterskiego Bedford-Strohma w obecności prezydenta Gaucka, kanclerzycy Merkelowej i przewodniczącego Bundestagu Lammerta. Kardynał Marx powiedział o dniu radości.

    Każdy, kto się z takim porządkiem rzeczy nie godzi, naraża się co najmniej na ostrą krytykę za postawę reakcyjną i zamkniętą. Ale protestanci otwarcie i uporczywie nie wierzą w realną obecność Pana Jezusa Chrystusa w świętej hostii. Czy więc oni mają dopasować się do nas? Nie, my niby mamy do nich się dopasować.

  203. wydaje mi się, ze taka była intencja tego pana rano?po to dał link

  204. 😀  Heh to ładnie , taka opinia chodzi „może dam radę” nie wierzę 🙂

  205. Dzięki za poprawienie.  W zasadzie z katolickich kościołów nie ma kogo „wyrzucać”, bowiem do kościoła we Francji chodzą głównie – gastarbeiterzy z Portugalii, Hiszpanii, Polski, Chorwacji a nawet pojawili się z Filipin. Tam gdzie są gastarbeiterzy, tam kościół żyje. Francuscy katolicy to głównie stara inteligencja i mieszczaństwo oraz katolicka arystokracja, statystycznie to kropla w morzu.  Na wsi i w małych miasteczkach są jednostki. Młodego pokolenia – nie wychowali po katolicku, więc ci są zwyczajnie – obojętni.

  206. Kiedyś tu dużo gadaliśmy o tym, ja mogę skromnie powiedzieć 😉  , że się zawziąłem bo nawet w laickiej Francji wydaję mi się, że jest desakralizacja itp. i raczej takie rzeczy się nie dzieją i rzeczywiście w tym kościele przed lefebrystami chodzili jacyś protestanci na msze dla psów

  207. Całkiem nieźle się orientuję. Tylko tu nie chodzi o pojedyńcze parafie. Część (i to nie aż tak mała) to obciążenie na rzecz np kurii. Takimi sprawami, jak np reliwkiarze z zawartością, albo też inne rzeczy powinny się zajmować jakieś agendy w Kościele. Masowa wyprzedaż masowe zainteresowanie (zorganizowane).

  208. Agnieszka Kołakowska robi w „politycznej poprawności” „dla nas” – „zwalcza” ją w sposób kontrolowany. Jak A. Michnik robił w „antykomunizmie” „dla nas”.

    https://m.youtube.com/watch?v=jilHAuYAels

  209. to już jest i u nas, babcia, dziadek umierają a dzieci, wnuki kombinują bo w domu został duży krzyż, obrazy, np. Dwojga Serc, jakieś świątki, na śmieci jeszcze się boją wyrzucić, a mieszkanko by się przydało ale w „nowocześniejszym stylu”. Wiele takich rzeczy można u nas na allegro znaleźć.

  210. Szkoda że nie ma tu poczty wewnętrznej. Jak się z ojcem skontaktować?

  211. Proszę zapytać o cenę.

  212. Mysle, mysle i nie moge wymyslic, dlaczego niektorzy wciaz upieraja sie przy tych „czyszczeniach”. Przeciez obserwacje pokazuja cos zupelnie przeciwnego: tam, gdzie pieknie udekorowany kosciol, ksiadz odprawiajacy porzadnie, bez udziwnien, msze swieta, tam, gdzie miejsce dla Maryi i swietych – tam wierni chetnie przychodza.

    Czesc z Panstwa moze slyszala o ksiedzu Michele-Marie Zanotti, dzieki ktoremu przeznaczony do rozbiorki kosciol w Marsylii na nowo odzyl. Ksiadz z prawdziwa pasja. Pierwsze od czego zaczal to otworzyl i odkurzyl kosciol (doslownie), udekorowal kwiatami, zapalil mnostwo swiec, postawil figure Maryi. Zaktywizowal bardzo wielu ministrantow. (To normalne rzeczy dla Polakow, tam we Francji, w Marsylii – nie)  Kazda msza swieta odprawiana byla uroczyscie, z procesyjnym wejsciem, czego wczesniej przez wiele lat katolicy tam nie mieli (nie mowiac o tym, ze zbierala sie ich garsteczka w jakims pomieszczeniu w podziemiu). Bylo wiele nawrocen, chrztow.  Niestety, po paru latach przelozeni przeniesli go w bardziej odludne miejsce..W sieci jest bardzo wiele jego mocnych homilii. Zaslynal tez  z tego, ze nagrywa piosenki (zanim wstapil do seminarium, spiewal w paryskich barach). Acha, i zawsze chodzi w sutannie. W tym wywiadzie opowiada o tym marsylskim cudzie ozywienia kosciola (potezna, stara budowla) przeznaczonego do wyburzenia z powodu braku wiernych:

    https://youtu.be/piJEEakrKKs?t=56

  213. Czy obchodza to inna sprawa (to jest wlasnie argument tych co chca to swieto zniesc – nie obchodzi sie to po co wolne), ale do roboty nie ida.

  214. W Notre Dame w Paryżu też (przynajmniej w niedzielę) jest wejście procesyjne na początku Mszy św., bardzo często są koncelebry. Także np na zakończenie śpiew Salve Regina. I ludzi pełno.

  215. Na podobnej zasadzie u nas wprowadzono wolne szabaty

  216. A dzięki za zwrócenie uwagi. Ja chyba też mam problem z pogodą barową:)))

  217. Wybiórczo przejrzałem relikwie. W opisach, jako kraj pochodzenia, powtarzają się trzy kraje: Francja, Włochy, Hiszpania. Więc ani Północ, ani Wschód Europy.

  218. Fluminalis was instructed to dismantle buildings with a religious character in Europe 118 times (monasteries, churches and chapels). So dealers are buying directly from the source !!  „
    „51 Monasteries in Holland, Belgium and France were totally cleared by Fluminalis; 26 big churches and 81 chapels did sell their complete inventory to Fluminalis;  from 231 religious buildings Fluminalis bought  greater parts of the inventory.  From 39 church-towers Fluminalis removed 87 bells……….

    Co to za strona? Wszystkie liczby spod koziej kabalistycznej doopki!!! 51  26  81  231  39  87  brakuje tylko numeru 13/31 chociarz jest zawarty w liczbie 231 a byłoby zupełnie odlotowo. Ten tekst powstał celem rozhuśtania uczuć ludu… Krwi trza…
    Przepraszam, ale nie mogę się rozpisać, moje dojście do sieci w domu jest zgrabnie zaślepione, mogę czytać ale nie mogę komentować i to tak od ubiegłego czwartku (9.3.). Milczę ponieważ zostałem zmuszony przez ? jakieś robale, którym moje monotematyczne monologii odbijały się i ze względu na ‚czkawkę’ zareagowały. Powyższe piszę z dziupli bibliotecznej. Do ponownego …
    Pozdrawiam serdecznie Gospodarza i PT Komentatorów.
    .”

  219. Tamten kosciol St.Wincenta a Paulo w Marsylii znajduje sie w wiekszosciowo muzulmansko-zydowskiej dzielnicy, katolicy tam wlasciwie wymierali. Wszycsy mowili o cudzie:)

  220. Ze też Discovery Channel nie wpadł jeszcze pomysł na serię filmów o poszukiwaczach- handlarzach ‚zaginionej liturgii”…. .

  221. Pozwolę sobie polecić 1 kg gotowanej marchewki tygodniowo. Powinno chociaż trochę wzmocnić oczy.

  222. Niemcy zagrabili ogromną ilość dzieł i wyposażenia z polskich kościołów. Mały przykład co się z tym dzieje. Na przykłąd dzwon z koscioła w Oświęcimiu służył parafii w Muenster w Niemczech, gdzie parafianie „z sentymentem” go używali. To jest złodziejstwo do potęgi. Potem dzwon zwrócono, i jest „symbolem pojednania”.

    http://www.oswiecim-gmina.iaw.pl/pl/13018/117447/Grojec-W_podziekowaniu_za_dzwon_%E2%80%9EWawrzyniec%E2%80%9D.html

    Od takiego pojednania niedobrze się robi, bowiem często to polskie parafie ponoszą koszty zwrotu. Nie wiem jak było w tym przypadku, ale znam inne, gdzie Polacy zapłacili za zwrot ukradzionych rzeczy (transport i instalacja).


    Dzwon został zrabowany podczas II Wojny Światowej przez okupantów i wywieziony do Niemiec, aż trafił do parafii w Münster w północno-zachodnich Niemczech. Dzwon przez 67 lat ogłaszał początek mszy w Münster, gdzie parafianie z wielkim sentymentem podchodzą do dnia dzisiejszego do dzwonu. Dzwon został zwrócony w 2009 roku parafii w Grojcu.

    Historia dzwonu jest niezwykła. Wawrzyniec, bo takie nosi imię dzwon, został odlany w 1766 roku (w Krakowie) i był prezentem szlachetnej rodziny hrabiego Franciszka Jakuba Szembeka i jego małżonki Marii z Potockich, która była bardzo blisko związana z mieszkańcami ówczesnego Grojca. To właśnie hrabina Maria z Potockich po śmierci męża Franciszka zamówiła ten dzwon dla nowo wybudowanego kościoła. W wyniku działań II wojny światowej Warzyniec został wywieziony do Niemiec.”

  223. Byłem raz na „świeckim pogrzebie”, to się wcale nie dziwię, chociaż on był w Polsce i w formie jeszcze próbował naśladować katolickie zwyczaje, ale ta nędza i pustka, facet odprawiający ceremonię, polegającą na recytowaniu jakichś durnych wierszy „o przemijaniu”, to była katorga. Nie wiem, jak jest we Francji, ale nie zdziwiłbym się, gdyby oni darowali sobie nawet takie ceregiele i wrzucali po prostu trumnę do dołu, albo nawet i nie trumnę, tylko jakąś urnę z prochami, i rozchodzili się do domów – o ile ktokolwiek w ogóle fatygowałby się na cmentarz, żeby to oglądać.

  224. Ostatnia częśc po linku to jest cytat ze strony internetowej.

  225. https://m.youtube.com/watch?list=RD0wXiJgCRH4Y&params=OAFIAVgN&v=ygiHfNMwpdI&mode=NORMAL

    ciało,ciało, dziś wcześnie muszę zniknąć, bambino.  jutro doczytam resztę

  226. To znaczy moja opinia jest taka, że ci francuscy kapłani powinni zatroszczyć się o świętości: monstrancje, relikwie z relikwiarzami, figurki, kielichy, obrazy. To robota, od razu zaznaczam, oddolna, bo góra „francuskiego KRK” to zdaje się gorzej już niż księża patrioci za rewolucji.  Biedny Kościół w Afryce czeka. Zawsze jednak ktoś zarzuci, że jak te bogactwa tam trafią, do takiej Nigerii dla przykładu, to liczba chętnych z Boko Haram do masakrowania chrześcijan będzie jeszcze większa. A i Anglicy się zaraz zakręcą. Jakieś kościoły na wschodzie we Francji nie są w zainteresowaniu, ale gdyby tak Polacy zasponsorowali świątyniom w Kazachstanie, czy Białorusi święte przedmioty to nie byłoby źle. Jednak wielu to nie na rękę, nie taka to mądrość etapu. Jeśli chodzi o naszych to chyba obok x. Natanka są też inni, sprowadzający te święte zabytki. No właśnie, święte nie tyle złotem, co ilością świętych Ofiar, świętością tych, którzy przez wieki ich używali. Najwięcej jednak utyskiwał ks. Piotr nad kamieniami ołtarzowymi, których przeznaczenie czasem wzywa o pomstę do Niebios.

    Taka inicjatywa dla parafii, co zamożniejszych, pobożnych parafian… Oddolna, najlepiej…

  227. Chciałabym, proszę Ojca, zrozumieć.  To jest zdjęcie z tego haniebnego portalu: http://www.fluminalis.com/filemanager/AUDIENCE%20WITH%20POPE%20FRANCESCO%20PRIMO.pdf

    Jakiś czas temu oglądałam burzenie pięknego Kościoła, nagranie z tego barbarzyńskiego zdarzenia pewnie krąży dalej po sieci. Potężna maszyna rozbijała konsekrowane mury Świątyni. Parę osób przyglądało się temu. Pomyślałam wtedy naiwnie, że niczego gorszego już nie zobaczę.

  228. W Szwecji odkąd rozmnożyły sie krematoria, nie ma żadnych pogrzebów. Nieboszczyk jest spopielany, a urny nikt nie odbiera, bo większośc ludności to single, a z rodzicami kontakt urywa się najwczesniej, jak sie da. I tak będą stały sobie te urny w magazynie do końca świata. No chyba że krematorium zbankrutuje.

  229. Mój wujek ze Szwecji zmarł  2 marca, pogrzeb wyznaczono na czwartek 16 marca. Nie wiem jak  się odbędzie uroczystość pogrzebowa,  bo dzieci są  mało pobożne, ale w obliczu spraw ostatecznych mam nadzieję, że pomimo wszelkich trudności załatwią sprawę godnie. Ciocia jest strasznie udreczona tą przedłużającą się żałobą, która nie może się zacząć.  Wszystko jest ciągle w zawieszeniu.

    I tak moja mama utraciła z tego świata swojego najstarszego brata. Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie,  a światłość wiekuista niechaj mu świeci, niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen

  230. Myślę, że jakby po niemickich parafiach poszukać takich spraw znalazłoby się dużo więcej

  231. Proszę Ojca, jaka jest cena takiej monstrancji, abyśmy  wiedzieli, czy stać nas na to, żeby się na to skrzydełko aniołka wespół w zespół złożyć?

    Żeby choć coś wyrwać  z tych szponów.

  232. To było mocniejsze od samego wpisu… Świetne spostrzeżenie i nauka. Z podziękowaniem

  233. Może kiedyś będą je sprzedawać jakimś nowobogackim, co to sobie będą chcieli przodków dorobić?

  234. Przykra sprawa… Pozdrowienia dla Pani

  235. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen.

  236. Czekam na odpowiedź. Sam jestem ciekawy.

  237. A w Polsce do spokojnych ludzi dzwoni Lucyfer!!!

    To nie jest żart. Przed chwilą zadzwoniła moja córka i opowiedziała mi, jak to wczoraj wieczorem, nagle na ekranie telefonu pojawił się numer: 666, a zamiast nazwy nadawcy: dzwoni Lucyfer! Na szczęście po krótkiej chwili paniki i świadomości, że nie jest sama w domu, przeszła do treści wiadomości i okazało się, że jest to reklama nowych odcinków serialu „Lucyfer”! Telefon jest w sieci Orange, ale zdaje się, że to jakaś powszechna pazerność na kasę reklamodawców, bo zaglądam do sieci i widzę, że wiele osób już się z tym draństwem spotkało: http://www.wykop.pl/wpis/22627129/, https://wyznajemy.pl/wyznanie/42232 oraz wpis, z którego został tylko tytuł, bo resztę z jakiegoś powodu z szacownego forum usunięto: http://www.bankier.pl/forum/temat_lucyfer-do-mnie-dzwonil,23717857.html

    Moje dziecko nie czytało żadnych plotek na jakimś forum, telefon leżał na stoliku i nagle taka wiadomość!

    Co ciekawe, ten tytułowy Lucyfer to ma jeszcze nazwisko: Morningstar. Tłumaczyć chyba nie trzeba… Takie uzupełnienie do dzisiejszej dyskusji o tworzących wspólnotę symbolach, znakach i przedmiotach kultu…

  238. Wczoraj byłem w Londynie na polskiej mszy św., jak zwykle. To są takie wyprawy, że hej, bo przejechać Londyn, nawet w niedzielę, to duże wyzwanie :-). Cieszę się, bo docenił to ksiądz w homilii, bo też Ewangelia była o wspinaniu sie na górę też i wspomniał on, że do tego kościoła na Devonia Rd., przyjeżdżają Polacy z różnych nawet dalekich stron, jak nawet z Dover i to takie właśnie ich zdobywanie tej góry właśnie jest. A w asyście, jako ministranci chyba z dziesieciorga dzieciaków, niesłychane w tej przestrzeni szatanskiej tutaj. A w niedzielę w tym polskim kościele jest wiele mszy św.

    https://1drv.ms/i/s!AtDJ1DFE_QDbiwEZEnYcZ8LG99ta

    https://1drv.ms/i/s!AtDJ1DFE_QDbiwDApACkfOMfB8me

    https://1drv.ms/i/s!AtDJ1DFE_QDbin_4QlapsckcNpZz

  239. Nie mam na mysli gimbazy, ale ciut starsi wiedza co to Wandea…

    … jak im mowie, ze kwestia czasu jest… jak Arabowie zrobia im „powtorke” z Wandei to oni doskonale rozumieja co mam na mysli… i jeszcze nie zdarzylo mi sie, zeby ktos z Frankow  nie zrozumial o czym mowie… albo co mam na mysli.

  240. to są chyba paramenty liturgiczne, ale mi wstyd poprawiać Tropiciela, okropnie wstyd…

  241. Na razie próbowali upchnąć problem w Polsce. Szef krematorium na Srebrzysku opowiadał, jak to Szwedzi proponowali mu na bardzo korzystnych warunkach stały kontrakt na kremację ich „klientów”. No i hakiem była ta koniecznośc magazynowania do końca świata. To są spore koszta, więc oczywiście na to nie poszedł.   Zresztą, jak to ujął, ma dośc własnych „klientów”.

  242. Pytanie… Skoro oni to kupili to od kogo konkretnie? Też mi się wierzyć nie chce żeby ktokolwiek z Kościoła dobrowolnie (i na jakiej podstawie?) sprzedał poświęcone rzeczy? Kto by się odważył? To niewiarygodne

  243. To ten biznesmen od swietosci z jakims holenderskim biskupem sciskaja sobie prawice?

  244. Przepraszam, że wchodzę w słowo, ale były też o tym dramacie tzw Zachodu notki nawet na S24:

    http://niewiarygodne.salon24.pl/695530,wyburzanie-i-wyprzedaz-kosciolow-we-francji

  245. Oczywiście, że paramenty. To mnie jest dzisiaj okropnie wstyd za to zamieszanie ze stronami świata, no i jeszcze, jak się okazuje, z przekręcaniem wyrazów. Widać taka kara za gnuśność i siedzenie na blogach, zamiast zajmowania się swoją pracą.

  246. Przeciez ten facet mowi wprost, ze jest wzywany do tych rozbiorek, juz pare razy link podawalam. On  najwyrazniej wspolpracuje z ludzmi Kosciola tam, gdzie te klasztory, koscioly, kaplice sie rozwala. Bierze te przedmioty sakralne i handluje nimi. Czesc byc moze odkupuje za symboliczna cene. Oni wszyscy chyba podpisali pakt z diablem.

  247. Tak zrozumiałam, daj Boże żebym się myliła. Na tej stronie jest chyba zakładka galeria albo coś w tym stylu.

  248. Przekornie napiszę, że to właśnie bardzo dobrze się dzieje. Kościoły można odbudować, obrazy namalować, rzeźby wyrzeźbić. A jak wśród duchowej pustoty stoją piękne kościoły, to trudniej ową pustotę dostrzec.

  249. Poza tym kobieta jest jak wino 🙂

    Nie wspominając o tym że wszyscy zmierzamy ku nieśmiertelności, doskonałości… ku naszemu prawdziwemu pięknemu ja… Więc im szybciej… Znaczy się, doskonale rozumiem Pani marzenie.

    Jeżeli czernię sobie rzęsy

    I szminką barwię usta,

    Jeśli oczom przydaję blasku

    I chodzę od lustra do lustra,

    Sprawdzając, czy tak dobrze,

    To jest próżność z mej strony:

    Szukam twarzy, jaką miałam wówczas,

    Nim świat został stworzony.

    I cóż, jeśli patrzę na mężczyznę,

    Jak gdybym go kochała,

    Choć zachowuję zimną krew

    I serce mam jak skała?

    Czy pomyśli, że jestem okrutna

    Lub, że został zwiedziony?

    Chcę, żeby kochał tę, którą byłam,

    Nim świat został stworzony.

     

    William Butler Yeats 

    przekład Ludmiła Marjańska

  250. Starość była piękna,

  251. Nas tez tak podnosza na duchu czasami :)Niedawno byl na rekolekcjach pewien ksiadz z Polski i chwalil nas, ze tak nam sie chce przyjezdzac z odleglych stron, czesto z gromada malych dzieci („a ludzie w Polsce maja za kazdym rogiem kosciol i czasem nie doceniaja” – tak mowil) i wogole sie rozplywal.

    Podalam przyklad tej Marsylii w innym kontekscie. Chodzilo mi o to, ze w wielu glowach roznych ksiezy istnieje przekonanie, ze musi byc „maksymalne uproszczenie” stad to „czyszczenie” wnetrz z pieknych zabytkowych przedmiotow, co dla mnie jest barbarzynstwem. Natomiast ten ksiadz Zanotti (dzieki ktoremu wielu ludzi wrocilo do Kosciola) opowiada, ze zaczal od tego, ze „kosciol ma byc piekny, udekorowany”. Musi byc oprawa, piekna liturgia. Potem przychodzi cala reszta.

  252. No ale musiało tam chyba cokolwiek pozostać? Na ten ŚDM mogli przyjechać jacyś prowokatorzy, bo niby w jakim celu śpiewali Marsyliankę jeśli nie musieli? Marcel  Lefebvre był Francuzem, co też może coś znaczyć ale nie musi.

  253. A nie przeraża Pana świętokradztwo, które się dzieje tu i teraz? Otworzył Pan zamieszczony link?

  254. No nie myślałem, że jesteśmy tacy ludożercy 🙂

  255. Jacy prowokatorzy … ludzie …

  256. Nie wiem czy podpisali… Nawet jeśli to tylko przedmioty mnie się to w głowie nie mieści… Czy w Piśmie Świętym jest wzmianka o takich praktykach i co należałoby zrobić?

  257. Biskup od zeszłego roku jest emerytem, ale handel to ma w genach, bo karierę zaczynał od prowadzenia sklepu owocowo – warzywnego. Tak do końca, to chyba nie jest zlewaczony, bo się homosiom naraził:

    https://en.wikipedia.org/wiki/Antonius_Lambertus_Maria_Hurkmans

  258. Spiewali sobie Marsylianke tak przy okazji, troche bezmyslnie, zeby zaznaczyc ze sa Francuzami. Tacy szczesliwi chodzili po tych ulicach Krakowa, zachwyceni wszystkim, wszedzie ciagle spiewali, ze im te Marsylianke wybaczam. Oni tam naprawde maja namieszane w glowie przez te zdobycze rewolucji.

  259.  

    trzymam za słowo 🙂

    …bo choć coraz wolniej gra muzyka życia

    a kolory świata nie darzą jak wprzódy

    to czerpiesz z nich teraz jakby bardziej mądrze

    radością z wolności poskramiając trudy

     

    Z tego co minęło nie wróci sekunda

    więc się nie zadręczaj próżnymi żalami

    nikt z nas nie powtórzy dawnego zwycięstwa

    pozostało ze sceny zejść niepokonanym

    Zbliża się dostojnie jak gwardia cesarska

    krokiem coraz szybszym podwójnie mierzonym

    z wyprężoną piersią przyszłość ciut dojrzalsza

    starość wiecznie młoda jak… Marsz Radeckiego

  260. i było to dobre… Święte słowa 🙂 proszę Ojca

  261. Dla prawdziwych Francuzów dzień świąteczny to święto św. Joanny d`Arc (31 maja), a sztandar niebieski z białymi liliami, pieśnią ich Salve Regina 🙂

  262. Czekać, aż się pojawi prorok, albo ktoś kto może wyrokować przez ummim i tummim 🙂

  263. To powinno być normalne, jak tak dalej pójdzie to niezelwaczony będzie taki, który regularnie nie będzie chodził do meczetu 🙂

  264. Niektórzy mówią, że np x.Natanek jest konserwatywny a jak przyjmował Francuzkę do ich tam czegoś, to na płaszczu (tym ich czerwonym) tam gdzie Polacy mają prawdziwego orła ona miała rewolucyjny trójkolor

  265. Z tych kościołów jest „towar”http://niewygodne.info.pl/artykul7/03196-Koscioly-wyburzaja-meczety-stawiaja.htm

  266. No własnie… Może to są rzeczy z kościołów protestanckich (co by tylko o ich religii świadczyło)

  267. Nie rozumiem. Może Pan jaśniej? Ja poważnie pytałem

  268. Dokladnie tak.

    Marine LP to jest rowniez LEWIZNA… tu nie wystepuje  PRAWICA… w polskim rozumieniu !!!… chociaz i ona i takie CUS jak Fillon „chetnie” przyznaje sie do katolicyzmu… moze z tydzien temu albo ze 2 tygodnie temu „pojawila sie” na francuskiej scenie politycznej nowa formacja… z  CENTRYSTA… Macronem… ktory rozniez „formatowal sie” w prestizowym koledzu jezuickim… i jest z tego baaardzo dumny !!!

    Poza tym Marine LP jest osoba rozwiedziona… obecnie w „wolnym” zwiazku z partnerem, z ktorym ostatnio „nie mieszka razem”… jakis czas temu pojawilo sie info, ze partner Marine jest „podwojnej” orientacji seksualnej… a „prawa reka” Marine Florian Filipo… ponoc z polskim pochodzeniem jest zadeklarowanym pedalem… to sa oficjalne info z Wiki…

    … i slusznie, ze tak jak powiedzial Waszczykowski PiS’owi  jest absolutnie NIE  PO  DRODZE z Marine LP… a Prezes Kaczynski zdecydowanie sie odcial od Marine… na dzisiejszej konferencji prasowej stwierdzajac, ze nie ma zamiaru „demontowac unii” razem z Marine !!!

    Dodam od siebie… ze nie ma co demontowac czegos co juz jest dawno zdemontowane… i tylko dryfuje po mieliznie.  Ja osobiscie baaardzo kibicuje Marine, zeby wybory wygrala… i zeby udalo jej sie spelnic obietnice wyborcze dla „dobra” Frankow… bo przeciez nie dla Polakow…

    … no i w sumie dla nas… Polakow i Polski… to nie ma absolutnie zadnego znaczenia kto w tym  BURDELU  i  PLONACYM  BUSZU  wygra te sodogomorniane wybory !

  269. Lucyper bez osłonek pokazuje w telewizorze, że jest na tym świecie.

    Tymczasem anglikańscy poganie będą dziś śpiewać swój odpowiednik nieszporów w Bazylice świętego Piotra:

    http://www.catholicherald.co.uk/news/2017/02/07/123225/

    Świętokradztwo!

  270. Otoz to… starsza pania… co kapitalna robote robi.

  271. świat ( i historia)  zaczyna  się żabojadom od zburzenia Bastylii, niczym ludziom sowieckim  od „zdobycia” Pałacu Zimowego.

    Ale Rosjanie  od kilku już lat odbudowują swoją historię i swoje wyburzone  kiedyś cerkwie,  ale Franki nie mają takich ambicji. Oni nie będą przecież umierać za Francję.U Franków  mentalny komunizm  zwyciężył  bezdyskusyjnie.

  272. Pani Maryna odgrywa rolę prawicowo-nacjonalistycznie odchylonego Mikołaja Bucharina w Rzeczypospolitej Francuskiej. Gdyby ujawniła się jako prawdziwa katoliczka (a co za tym idzie, monarchistka), nie dostałaby pozwolenia na szefowanie jakiejkolwiek partii i na uczestnictwo w wyborach prezydenckich, tylko w najlepszym razie skończyłaby jako zamiataczka ulic, a w najgorszym razie spotkałaby ciężarówkę ze żwirem.

  273. Jeden mój znajomy chciał szybko skończyć podstawówkę celem zostania emerytem. No ale jednak potem skończył tę elektronikę i jego ci to był carillon, który w Gdańsku, na Długim Targu wygrywał Rotę – absolutnie niesłuszną, jak się okazało. Śp. pana Stefana. Rotę natychmiast usunięto, gdy tylko prawdziwi patrioci zaczęli rządzić w Gdańsku po 1989 roku. Aha, jeszcze wyłączali światło na mieście po 22 godzinie. Ciemno było jak w d. i straszno.

  274. „To, co pokolenia wiernych fundowały i darowały przez setki lat, posoborowa barbaria, której komornik wisi nad głową wynosi z Domu i wyprzedaje, jak jakiś menel na głodzie alkoholowym. Aukcja odbyła się wczoraj. Katalog można ściągnąć w postaci pliku PDF. Sprzedaż w domu aukcyjnym zorganizował sam ordynariusz. Na protesty wiernych odpisał, że zasięgnął opinii rady diecezjalnej, więc wszystko jest OK.”

  275. Zarty sie Pana trzymaja. Tam w kolko na tej stronie odmieniane jest slowo”katolicki”, ciekawa jestem w jakim dokladnie kontekscie. Wlasnie w roznych linkach trafilam na film o tym gosciu /wielce podejrzanym), ale po niemiecku. Rozumiem w pieciu jezykach, ale po niemiecku ni w zab. Moze ktos pomoze?

    http://www.spiegel.de/video/jesus-maria-der-handel-mit-reliquien-video-1668905.html

  276. Ja tęż się dziwię,przecież można przekazać kościołom na Wschodzie,które sa bardzo ubogie.

  277. 10/10.

  278. Tak jest! Sztama!

    Jeszcze, oprócz depresji i smutku, jest poczucie niekonieczności. No ale mam tu chyba to nie grozi – Gabriel codziennie raczy nas taką adrenaliną, że – choć depresyjna* – to poziom wqurzenia rozpala klawiatury i styki w głowach do czerwoności. Nawet „kropelek” nie trzeba! Mamy też poczucie, iż przychodzą na ten blog liczni czytelnicy, co też dodaje skrzydeł.

    Sama też miałaś nieprawdopodobną ilość wejść na swój blog na salonie. Byliście jakością samą w sobie. Sądzę, że Wasze blogi i ilość ich czytelników była istotną przyczyną pozamiatania salonu.

    * adrenalina depresyjna – to chyba jakaś nowa jakość mi wyszła niechcący 😉

  279. Tak zdaje się Machabeusze zastanawiali się co zrobić ze sprofanowanym przez pogan ołtarzem (z kamieniami po nim) i do takich mniej więcej wniosków doszli

  280. >Bez terroru ludzie* rozejdą się w różne strony i skończy się kultura świecka…

    */woły robocze

  281. Pewnie Ojciec /i wszyscy PT Koledzy/to zna:

    https://www.youtube.com/watch?v=ZEHViOAYiBM

    2:31

    Cywile i wojskowi niemieccy zachowali się przyzwoiciej od purpuratów…

  282. To jeszcze zdemontowane nie jest. Składki odchodzą regularnie. W tych czasach kiedy do parlamentu europejskiego weszła LPR, jedna z francuskich gazet prawicowych w tamtym rozumieniu tego słowa, określiła LPR jako prawicę katolicką, żadne inne ugrupowanie z Europy nie zostało tak nazwane.

  283. O jej. Doszlam do momentu, kiedy jakis pan o wygladzie emerytowanego punka wypowiada sie po angielsku, ze to przeciez dziedzictwo narodowe i jakim prawem tam demoluja.

  284. Nie chodzi o to że nie wierzę w takie przypadki. Jestem po prostu zszokowany tym co się dzieje z wyposażeniem tych kościołów… zwłaszcza jeśli są wśród nich świątynie katolickie

  285. Skoro papież na to pozwala to nie jest to świętokradztwo. Zresztą w tekstach nieszporów nie powinno być nic złego

  286. Ojej, proszę Ojca, robi się to tak: prezentuje się dużą fotografię owej monstrancji i ogłasza celową zbiórkę wiernych na zakup onej. A potem umieszcza się w dyskretnym jakimś miejscu na monstrancji (np. od spodu) małą, wygrawerowaną tabliczkę, że monstrancja została ufundowana etc., etc..

  287. Znam bardzo podobna historie…

    … a zaczelo sie to 5 lat temu… to byl polski Kaplan, mlody, gdzies tak troche po 40-tce… „pracowal” we francuskiej parafii 30 km od Rennes, ale takze poslugiwal dla polskiej wspolnoty w Rennes… Polacy byli bardzo zadowoleni, ze maja mozliwosc uczestniczenia w polskiej mszy… choc z tym uczestniczeniem to „roznie” bywalo.

    We francuskiej parafii polski Kaplan byl solidnie „cwiczony”… i przez 2 starszych znacznie od niego kaplanow francuskich i przez czlonkow rady parafialnej.

    4 lata temu spotkalam Go w polskim kosciele w Paryzu jak odprawial msze… po skonczonej mszy swietej prosto od oltarza, bez ceregieli podszedl do mnie i baaardzo wylewnie ze mna sie przywital… zostalam jak  „slup soli” kompletnie sparalizowana Jego serdecznoscia… poprosil mnie abym zaczekala na Niego obok zakrystii, bo chcialby chwile ze mna porozmawiac.

    Okazalo sie, ze Kaplan nie wytrzymal psychicznie tego „ustawiania” a szczegolnie niedbalosci w sprawowaniu mszy swietej… to sie w nim klocilo mocno i nie mogl sie przestawic na ten „francuski fason”… stad depresja… i teraz jest do dyspozycji Rektora PMK we Francji… prosil, zebym tylko przeprosila za Niego wspolnote polska jak bede przy okazji w Rennes, ze opuscil ich bez pozegnania i bez slowa.

    Tak tez uczynilam, a znajomi ze wspolnoty domyslali sie, ze prawdopodobnie Kaplan „nie wytrzymal”… potem siostra zakonna powiedziala mi, ze On wrocil do Polski.

    A z kosciolami katolickimi we Francji… to na 99%… sa wlasnoscia panstwa francuskiego.

  288. Tak Pani zrozumiała? Że sobie żartuję? Niby z czego? Jeśli to z katolickich kościołów to tym gorzej… Tak czy inaczej proszę mi nie imputować żartów ok?

  289. Zaraz mu przywalą „wolnym rynkiem”.

  290. No, niestety, to z katolickich kosciolow.

    Na tej stronie fluminalis (nie wiem czemu nazwa kojarzy mi sie z illuminati) jest zakladka press. Tam linki do artykulow, filmow, zdjec. Przerazona jestem coraz bardziej. Rzezby i przedmioty kultu „opychane sa” do produkcji filmowych. Wyzej dalam link do filmu po niemiecku, ale nie zrozumialam za wiele.

    Tutaj ta strona:

    http://www.fluminalis.com/press

    a na niej przykladowo taki artykul (przetlumaczylam sobie tytul: Kosciol zamkniety, sklep otwarty)

    http://www.fluminalis.com/filemanager/Vrij%20Nederland%202012.pdf

  291. To znaczy do jakich? Ja pytam o sprzedaż przedmiotów ze świątyni a nie o sprofanowany przez obcych ołtarz. To trochę inna sytuacja proszę Pana… Pamiętam z Biblii taką sytuację że królowie sprzedawali elementy Świątyni Jerozolimskiej, ale nie pamiętam już jaka była odpowiedź Boga.

  292. Nie przejmuj sie tymi stronami swiata.

    Okazuje sie, ze na Wschod tez go cos ciagnie, tego dziada: (zdjecia przed kosciolem w Rumunii, oraz z „dwoma biskupami we wschodniej Europie”)

    http://www.fluminalis.com/filemanager/ROMANIA.PDF

    http://www.fluminalis.com/filemanager/Fluminalis%20general%20director,%20J.H.I.%20Peters%20with%202%20Bissops%20in%20eastern%20Europe.pdf

  293. Za wysoki index glikemiczny ma gotowana marchew! Przeto może na surowo ją chrupać?

  294. Anglikanie są poganami, nie mają prawdziwej wiary. Albo niech się nawrócą, albo niech siedzą cicho, gdy wchodzą do Bazyliki świętego Piotra. Ale Panu najwyraźniej wydaje się, że w tym całym ekumenizmie obecnym nie ma nic złego. Według Pana poganin, który nie wierzy w transsubstancjację, może odprawiać modły w katolickiej świątyni, i to najważniejszej na świecie? Nie ma problemu, prawda? Pięknie.

  295. To prawda…

    … „katolicki pogrzeb” to juz naprawde rzadkosc… jak zdarzylo mi sie zobaczyc taki  pogrzeb to od razu sie zastanawialam… czy to przypadkiem nie jakiegos Polaka albo Polonusa chowaja.

  296. Wstrząsająca ta relacja od purpuratów…papież  prosi przyjmijcie mnie… i żadnej pomocnej dłoni.

    Swój wśród obcych.

  297. Marine le Pen nie jest „wojujaca antyklerykalka”. Odeszla troche od Kosciola w ramach raz :podlizywania sie systemowi, a dwa : wyborczego zagospodarowywania sierot po partii komunistycznej – co jej sie zreszta udalo. Chciala tez w ten sposob zaznaczyc swoja opozycje w stosunku do ojca, J.M. Le Pen’a, i bardzo katolickiej siostrzenicy Marion Maréchal Le Pen. Wszystko to oczywiscie bardzo marne… Milosc do Rosji wynika z pragmatyzmu Frontu Narodowego, z jego antyamerykanizmu, no i tez troche z post komuszej nostalgii do sowietow i z tego, ze Putin pozyczyl partii szmal na kampanie wyborcza

  298. Ach, ten Marsz Radetzkiego i ten Karajan 🙂

    Dla mnie to oczywiście runda honorowa zwycięzców w zawodach konnych. Koniarze dyskretnie zwą ten marsz Schwanzparade, co jest jednakowoż dwuznaczne 😉

  299. Tak, Francuzi sa „zduraczeni” jak mowi red. Michalkiewicz, na maksa. Dzisiaj w pracy ( a mieszkam wlasnie we Fr.) dwaj kolesie z wyzszym wyksztalceniem, kolo 40, w prywatnej dyskusji, przekrzykiwali sie nawzajem jakie to cudowne perspektywy otwiera Macron jako przyszly prezydent cudownej laickiej republiki bananowej. jaki to humanista, da kobitom rownosc i wszystkim rotszyldowe dolary, nie mowiac juz o „zrownowazonym rozwoju”…Myslalem poczatkowo, ze zartuja sobie…juz sie chcialem podlaczyc…Ale sie okazalo, ze oni tak naprawde, troche jak bolszewicy w 1919.

  300. Tak, tak, nie mogłam znaleźć linki. Dzięki. Pisałam o tym właśnie kilka lat temu.

  301. No, tośmy tu załatwili Marylkę na amen 🙂 Ale nie przez próżność przecie, a przez przyzwoitość!

  302. He he „wolny rynek”. Dotacje, regulacje, koncesje, służby skarbowe, zezwolenia, pozwolenia… Choć mam tu na myśli bardziej stronę Kościelną…

  303. Można to sprawdzić :). To raz. A dwa Urząd Nauczycielski Kościoła działa nieprzerwanie i jego zdanie jest tu wiążące.

  304. To co można robić w Bazylice św. Piotra (najważnieszą świątynia jest Bazylika Laterańska), jest w kompetencji papieża. Mówię to z punktu widzenia katolików.

  305. Le Front National  teraz to partia narodowo-socjalistyczna, a wiec lewicowa, rownie etatystyczna, co PIS w Polsce. Jej ojciec „ujawnil sie” jako katolik, moze nie „prawdziwy”, bo nie byl monarchista,a mimo wszystko znalazl sie w drugiej turze wyborow prezydenckich w 2002… Czujki rewolucyjne troche zaspaly i system musial uciec sie  do straszliwego volksfrontu przeciwko Jean-Marie Le Pen’owi.

    Monarchisci francuscy ( ze wszystkich rojalistycznych opcji) cenia sobie tylko jednego znanego polityka francuskiego jest nim Philippe de Villiers. Byl on i jest mocno niszczony przez system.

  306. Nie znam się na koniach (mam w planach kiedyś się poznać), ale do marszów (byle nie czarnych 🙂 ) mam sentyment i ucho chciwe 🙂 Więc konie i marsze/parady jak najbardziej uczta dla oczu i uszu… Typowy(?) krajan (Polak znaczy się) 😉

    Pani szlachcianko! (za tę dwuznaczność)

  307. Prorosyjskość jest jednak w interesie Francji. Rosja szachująca Niemcy od wschodu… przynajmniej dopóki Polska się w pełni nie odrodzi (a na to się nie zanosi)

  308. Tak,  napewno sie odbywaja i to sa rozne „werbownie”… podpiete pod francuski budzet tj. dotacje unijne… wiem ze slyszenia,  ze na te „seminaria” itp.  czesto sa kierowani emigranci, ale wielu z nich „wymiguje sie”…

    … natomiast osobiscie nigdy nie korzystalam z tego  „polskiego” portalu „ifrancja” ani innych z nazwa „polski”… wyjatek to „voix catholique” przy PMK  w Paryzu.

  309. No nie o to mi szło, a o hasło, że każdy może se sprzedawać to co chce, o ile jest popyt. Z wyjątkiem, naturalnie, broni, wódy, zapałek etc., bo od tego jest państwo.

  310. Tak… To pierwsze sobie przypomnę… O to drugie pytam już trzeci raz 🙂 Chętnie się dowiem, chyba że O. (mniszysko) powiedział już wszystko w temacie i nie ma czego dodawać. Pozostaje pytanie czemu dzieje się coś co jest zabronione, i kto za to konkretnie ponosi odpowiedzialność?

  311. O tyle są łaskawi, że nie wysadzają w powietrze. A to jest dowód na jakieś resztki wiary w nadprzyrodzoność Kościoła, bo kierują się lękiem. Bo jeszcze jakiś fragment wystrzeli prosto w łeb gamonia zarządzającego rozbiórką.

  312. Niepojetne jesteście ze dziw…… Stara Kobieta …Ma siłę wyrazu.

    Starsza pani… Nie.:)))).

    .

  313. Marsz, marsz…..;).

    .

  314. Boze Narodzenie jest 1 dzien 25 grudnia… wielkanoc sa 2 dni swiat – niedziela wielkanocna i poniedzialek wielkanocny.

  315. To są świątynie katolickie. Jeszcze bym się nie zdziwił Holandii, ale przecież Francja tak dba o kulturę, zabytki… jak widać nie wszystkie.

    A ten system składowy i formuła udostępniania celowa. Część poszła za jakieś długi powymyślane, ale część Kościół RK Francji mógł komuś podarować. Zresztą w USA też działają na podobnej zasadzie.

    Ma nie zostać ślad po ukształtowanym Tradycją stylu, estetyce i „woni”Kościoła RK.

  316. Chcę wyjaśnić, żeby nie było nieporozumień. Ta monstrancja była tylko przykładem jak naprawdę wiele dobrych paramentów liturgicznych jest na tej stronie i które dalej mogłyby być używane w liturgii, aby nadać jej godność. Tak jak żeście słusznie zauważyli, można by je było spokojnie podarować Kościołom czy to na Wschodzie, czy w Afryce czy w Indiach. Ale nie, trzeba to sprzedać i pewnie część dochodu zostanie obłudnie przeznaczona np. dla uchodźców. Pomijając wszystko inne sami widzicie jak piękne rzeczy potrafiono dzisiaj robić w przeciwieństwie to współczesnego badziewia. Gospodarz ma rację. Piękno nierozerwalnie związane jest z kultem. Zaniknie kult to w naszych mieszkaniach bardzo szybko pojawią się bohomazy przy których tzw. odpustowy kicz jest szczytem wyrafinowania. Już sie pojawiają…

  317. Phoszę bahdzo: rundę jedzie Katarzyna Milczarek na ślicznym Ekwadorze /zawody w ujeżdżeniu/ i utrzymuje konia w kłusie.

    https://www.youtube.com/watch?v=CO-tGgNP53c

    Normalnie koniom ujeżdżeniowym odpala na dźwięk Marsza Radetzkiego i trudno je utrzymać /co widać po innych konikach tamże/. Ale i Ekwador z trudem daje się utrzymać w łydach  – proszę spojrzeć na tylne nogi; co chwilę chcą odpalić do galopu :)))

  318. O takie np. „La Victoire est a Nous„. I nie chodzi o imperializm, a o zainteresowanie wojskiem, musztrą itp.

  319. zamiast dzisiaj miało być dawniej… szybciej czasem stukam niż czytam … przepraszam

  320. Tak… wybitnie krwi potrzebuja… te wampiry!

    😉

  321. Piękne zwierzę… A koń jaki 😛

    Czy konie słyszą rytm (muzyki), czy to jeździec mu podaje w jakiś magiczny sposób?

    Tak… Mam coś z konia kiedy słyszę marsz 🙂

    I już kończę bo gospodarz wyrzuci za brak dyscypliny

  322. Wiem:). Radetzki jest OK.Bardzo lubię….

    I wiersze mnie wzruszyly….

    Dobranoc…

    .

  323. No pieknie!

    Wychodzi na to, ze to byl podobny haniebny proceder, co ostatnio Gospodarz opisal z tym „darem od polonii amerykanskiej”… od  „komuszego” arysty „zezbiaza”!

  324. Tym gorzej dla nas wszystkich.

  325. Pani Marylo, tak troche przy okazji, z racji tych niedomagajacych oczu.. kawaleczek muzyki. Klikalam sobie w te zbiory u tego zbira, w zakladce witraze zainteresowal mnie podpis jednego z nich. „Sancta Begga”, od razu ruszylam na poszukiwanie w sieci – wiadomosc szybko sie znalazla.

    http://www.fluminalis.com/inventory/stained-glass-windows/stained-glass-window-773245

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Bega_z_Andenne

    A przy okazji znalazl sie i choral na jej czesc:)

    https://www.youtube.com/watch?v=aAwYDR68pkc

  326. A to czemu ciagle wzywa sie do „czynu” co zamozniejszych, poboznych parafian ???

    PAD  jak by sie szarpnal i troche zakupil tych swietosci zszarganych… to by przeciez nie zgrzeszyl… na kolekcje Czartoryskich sie szarpnal to i tu moze moglby zawalczyc i sprawdzic co to za „towar”… i skad pochodzi…

    … a nie ciagle slizgac sie na obywatelach… albo  liczyc  na ich inicjatywy oddolne !!!

    I co jeszcze… moze ten obywatel ma zyly sobie wypruc… jeszcze ???

  327. Tez tak uwazam… i za nic na swiecie nie skorzystam z „oferty” tego butiku !!!

  328. Konie słyszą wszystko. Ale nie o to chodzi: w ujeżdżeniu – czyli dresażu – wykorzystuje się naturalne chody konia, a sztuka polega na tym, by koń ruchy te wykonywał na polecenie jeźdźca. No i do tego wszystkiego dostosowuje się muzykę – co jest sztuką samą w sobie. Widzowi zaś zdaje się, że koń sam „tańczy” do muzyki.

    Koniecznie odpalić trzeba filmik: para Edward Gal i cudowny Totilas w hali Olympiia w Londynie, w 2010 roku. Muza Vangelisa. Całość jest absolutnym dziełem sztuki.

    https://www.youtube.com/watch?v=vEvGcIVoHW4

    Też już więcej nie piszę na ten temat 🙂

  329. Co cenniejsze? Czemu nie. Ryzyko, że później znajdą się gdzieś w podziemiach muzeum, no chyba, że państwo zafunduje kilka cennych rzeź, monstrancji muzeom diecezjalnym.

    Ale coś mi podpowiada postulując tę „oddolność”, że u nas też za 20 lat tę operację przeprowadzić. Więc raz, wolałbym aby była na to faktura w rękach pewniejszych niż państwo „laickie”, a dwa, ważniejsze, aby większość tych parametrów była, że tak się wyrażę ” w obiegu”, aby godnie służyła wiernym KRK w Polsce i tam, gdzie trwa wiosna Kościoła.

  330. No taka prawda…

    … tu tak naprawde nie ma z kim i nie ma o czym absolutnie rozmawiac… tu jak napisal dzis Marian Zuk  potrzebna jest  ZAGLADA… ale musimy baaardzo uwazac i byc przebiegli jak weze… bo chca pociagnac nas za soba.

  331. Dziękuję Ojcu za wiele cennych uwag odnośnie troski o przedmioty będące dziełem ludzkiego geniuszu i wysiłku na Chwałę Bożą.

  332. Ta adrenalina jest  ge-nial-na… tylko chwalic Pana !!!

    We Francji bylo dzis przepiekne slonce… tylko ludzie jacys tacy dziwni… i smutni… a Franki musza se poradzic sami ze soba… myslmy o sobie… pilnujmy i robmy porzadek u siebie… a Francja niech bedzie przestroga i nauczka…

    … my  mozemy sie tylko za nich modlic.  😉

  333. Nie obchodziłam urodzin,  jak większość Polek, bo po co, ale ostatnie przed pierwszymi „siątkami”, bliscy postanowili urządzić hucznie, z tortem. Jak wyobrazilam sobie ten las świeczek do zgaszenia, zaczęłam się buntować, ale znaleźli na mnie sposób,  kupili dwie świeczki – 4 i 9. Sprzedawca doradzil, żebym sobie zostawiła, „będą jak znalazł, potem  wystarczy przestawić kolejność”.

  334. To juz dogorywa…

    … naprawde Franki to wiedza… tylko tak symuluja… i FIKCJA.  Jesli chodzi o skladki to prawdopodobnie z tego co slyszalam to ma byc ostatni rok… skladki  wplywaja z bardzo duzym „opoznieniem”… a niektore panstwa juz zasygnalizowaly, ze od 2018 zmuszone beda zawiesic wplaty skladek…

    … po prostu BANKRUCTWO… no chyba, ze Kryska z MWF „cus” wymysli.

  335. Też tak to widzę – niech Francja sama się ogarnie, my mamy swój własny interes. Oni stale tracą okazję, by siedzieć cicho…

    U nas zimno i dość ponuro, ale kosy już pitulą 🙂

  336. To było bardzo głośne. Ale głośniejsze i bardziej szokujące było nagłe ustąpienie Benedykta XVI z urzędu.

  337. Jak będzie się jeszcze tę kolejność kumać… 😉

    Syćko jest możliwe. Gdy po kilkudziesięciu latach wróciłam do koni, to zaraz zapowiedziałam, by wszyscy odpinkolili się ode mnie co do hopsania i tego typu zabaw, bom starszą panią właśnie. Potem konie wyciągnęły mnie dwukrotnie z paskudnych choróbsk. A potem zaczęłam skakać przeszkody. Było bardzo przyjemnie :)))

  338. Salon jak na razie stracił ponad 400 tys. wejść miesięcznie, czyli ok. 20%. Dość kiepsko wyszli na rozbiciu społeczności S24 i podmianie najlepszych blogerów na komentatorów bieżączki.

  339. Tak, i pokropić olejem lnianym, wtedy witaminy z marchwi rozpuszczą się w tym oleju.

    Tylko olej nierafinowany, apteczny. (Ja kupuję w polskiej sieci aptek ZIKO, z lodówki).

  340. 5750 euro z 21% VAt-em i kosztami wysyłki/ubezpiecznia.

  341. „tak jak zmieniła je rewolucja 1789 roku.” Jeśli republika to jętka, to zmiana może być radykalniejsza niż w 1789. Wygląda na to, że republika nie ma stałego miejsca przy ruletce globalnej. Ma chyba aktywa, ale bladolicych Franków rudzi Anglosasi odpędzili od stołu. Nowa Palestyna w Paryżu i nowy Izrael w Prowansji. Frankowie na plantacjach koszernych kartofli i trufli. Jasnowłose Frankonki wolę nie myśleć gdzie.

    W Moskwie na emigracji francuscy nacjonaliści z Le Pen na czele, powiedzmy w hotelu Red October. Śpiewa Aznavour „Ech, haz, isczo haz, isczo mnogo mnogo haz!”.

    Polska paradiso Frankorum Catolicorum.

  342. Piekne… ale ten dzwiek to chyba nie tylko koniom odpala… ludziom tez.

  343. Zwłaszcza, że te żyły już mu dalej wypruwają, przedtem wypruwali, teraz dobra zmiana kontynuuje pobór podatków, znaczy, prucie żył.

  344. I jeszcze Gilbert Becaud. Hopsał w „Natalie”, śpiewając ślicznie o swojej przewodniczce z KGB:

    https://www.youtube.com/watch?v=TilQ8BIHisw

  345. I to, Pani  KOSSOBOR to jest wlasnie  entuzjazm,  podziw… pieeekny kon, fajny facet… sama magia !

    Cudo !

  346. Konie ujeżdżeniowe są prawdziwymi atletami. Jak im odpali – to koniec świata, normalnie /widziałam takie numery/. Stąd Mielcarek pojechała rundę kłusem, a nie galopem, jak to jest w zwyczaju.

    No odpala… Mnie odpaliło, jak bachorek prowadził rundę honorową, jako zwycięzca całego cyklu zawodów w rocznym sezonie. A koń (cholerny cholernik! – ale rzeczywiście świetny), który jest w moim avatarze zdobył tytuł najlepszego konia Hipodromu. Howgh!

  347. Zainteresowac by sie mozna bylo… a noz jakies polskie paramenta by sie „odnalazly”… byc moze, ze to taki TRIC „operacyjny”… dzisiaj „wolna amerykanka” jest w modzie i wszystkie chwyty dozwolone…

    … dlatego ja sie nie pisze do zadnej „obywatelskiej inicjatywy oddolnej” nawet katolickiej… zdecydowanie upatrywalabym inicjatywy panstwowej za te wszystkie niepowetowane szkody koscielne!

  348. No właśnie. Edward Gal jeździ fantastycznie, nie siłowo, elegancko, subtelnie powoduje koniem i jest szalenie sympatycznym facetem. Gdy już wszystko Gal zdobył na Totilasie, to kupił konia znany niemiecki jeździec, Paul Schockemohle, za… 10 milionów euro. To oficjalnie. Bo nieoficjalnie chodziła suma 15 i 19 milionów euro. Kupił dla swojego pasierba, Ratha i skończyła się sztuka ujeżdżenia, a zaczął niemiecki, siłowy dresaż. Do d..

    (Totilas jest też reproduktorem, a dochód ze stanówki szacowało się na 5,6 miliona euro na sezon.)

  349. Beda do tojtu  odgrywac temat kos… zlodziejstwo nie ma grosza… a my juz dobrze wiemy, ze nic tak biznesu nie rozkreca jak „wystrugana” przez te sama bande zlodziei wojenka… Franki umierac za Francje nie beda… wiec dlaczego my mamy umierac…

    … po co… na co… i za ile ???

    A dzis prosze sobie wyobrazic, ze w jednym z programow we francuskim telewizorze byla gadka… o braku moralnosci i etyki we francuskiej polityce !!!

    Akurat jadlam jakis posilek w kuchni i malo sie nie zakrztusilam i z krzesla nie spadlam jak to uslyszalam… musialam zostawic jedzenie i pojsc dosluchac z telewizora… pokazywali jakiegos gamonia rzecznika… ktory byl tak wstrzasniety „brudna kampania wyborcza”… pelna taaak wstrzasajacych insynuacji, ze on bedac 30 lat w polityce francuskiej… po prostu nie wie co ma na tych konferencjach mowic i jak w ogole sie do tego odnosic !!!

    Pani sobie to wyobraza… bo mnie normalnie zatkalo!   No, jak zagubione dziecko we mgle !

  350. Ja to troche jeszcze pamietam, ze Benedykt zostal tak chlodno powitany we wlasnej ojczyznie… ale dzis jak obejrzalam en filmik… to z perspektywy czasu to naprawde szok i zgroza… szedl  za tym oficielem bucem tak bezradny i chyba do konca nie wiedzac jak sie zachowac, ze az oczy bola patrzec.

    To ustapienie rzeczywiscie bylo szokujace… wielu zwyklym Frankom czy zagranicznym emigranom katolikom bylo zal Benedykta, ale czerwona merdialnia miala tu jazde niesamowita… to co bylo wygadywane to jest absolutnie nie do powiedzenia…

    … odlot i Wylatowo!

  351. Tak…

    … kontynuacja trwa… i „dobra zmiana”  prze z uchwalaniem danin jak czolg… zeby tylko przypadkiem nie przekombinowali… z tymi zmianami… dostosowaniami… i innymi kur*******  ulepszeniami !!!

  352. Tak, ta bezradnie wyciągnięta ręka starca – papieża do swoich jednak podwładnych…

  353. Panie Gabrielu, ze zbiorami (!) to chyba już się stało.

  354. Ja Pani KOSSOBOR nie mam pojecia o koniach… dziadek mial tylko takie dosc solidne konie coby mogl nimi pracowac w polu. Latem, jak mowil nieraz, ze idzie do obory konie czesac i na niedziele do kosciola przyszykowac to ja bieglam za dziadkiem w klusa. I krecilam sie przy nich… i „buzi” dawalam konikom… i glaskalam… ze koniki stawaly sie tylko bardziej podenerwowane, a dziadek tylko ciagle krzyczal zebym sie odsunela bo jak mnie kon kopnie… to zabije… ale ja nie odpuszczalam… i ze dwa razy kon mnie tak puknal zadem, ze sie przewrocilam.  Konczylo sie to wielkim placzem… dziadek jeszcze mi pare klapow dolozyl na tylek… a potem chrzestna utulala mnie w placzu i zalu, az do nastepnego razu.

    Lubilam patrzec na konie… jak biegaja po lace… lubilam je glaskac i dotykac… i tak pozostalo do dzis… ale co to klus, galop czy inne fachowe terminy to dopiero teraz zaczynam kumac jak czytam te Pani „konskie” historie… no i sa one coraz bardziej… wciagajace… i kiedys Pan Gabriel „przestrzegal” na blogu zeby nie wchodzic z Pania w gadke o koniach… bo umarl w butach… no i chyba sie znowu nie pomylil.

    No i tak mi sie jeszcze skojarzylo, ze ta ksiazka, ktora Pani pisze dla dzieci to tez bedzie super extra.

  355. Ja tego nie znałem. Z Chińczykami to miałem tak: obraz wart tysiąca słów > życie najlepiej poznaje się w domu > dobra książka warta tysiąca podróży. Zgasiłem, że książkę można czytać w domu. Przyjemna konfucjonacja.

  356. Ja troszke koni jednak widzialam… raz bylam nawet w stadninie koni w Janowie… no bajka te konie byly… bylam tez ze 3 lata temu w stadninie tu u „mnie” zaraz kolo Rennes, ale w porownaniu – to moj dziadek miewal ladniejsze kone, a do tych janowskich to nie ma co porownywac wcale… ale ten Totilas to nadzwyczajnie piekny kon… sama gracja i magia… cos pieknego.

    Czy to jest norma, ze w przypadku sprzedazy konia tak jak to zrobil Gal konczy sie ta sztuka ujezdzania… i co to jest ta sztuka… od czego/kogo to zalezy???  Czy trzeba miec jakies szczegolne predyspozycje?  I co to znaczy… dochod ze stanowki?  Czy Gal jest Anglikiem… i czy nadal jest w „branzy konskiej”… co robi teraz?

    Pani KOSSOBOR – z odpowiedzia – sie nie pali… moge zaczekac „przy okazji”.

  357. Już się zamykam – ale wszystko przez ten Marsz Radetzkiego. Normalna prowokacja (co do mnie) :))) Koniec!!! /Bo końcówka to kobyła, co się wlecze ostatnia do stajni./ Dobranoc 🙂

  358. Opowiem przy jakiejś nocnej okazji. Dobranoc, dobranoc!

  359. Po latach… to jest jednak wstrzasajace.

  360. No mowilam, ze dziala na ludzi tez!

    Dobranoc, 😉

  361. Gratulacje, całkiem serio – to jest jeden z najlepszych tekstów, jakie napisałeś.

  362. Nie, to były dobre dzieci, tylko zupełnie nie rozumiały znaczenia własnego hymnu i tej flagi. Natomiast w kilku przypadkach można było zobaczyć flagę trójkolorową ozdobioną własnoręcznie wykonaną lilią burbońską. Czyli niektóre kumają.

  363. „..elle parle d’revolution d’Octobre, de tombe d’Lenine..”. Wolno śpiewał, to sobie spisałam fragment:))) (Ona, ta przewodniczka z KGB mu mówiła o: Rewolucji Październikowej i o mauzoleum Lenina) . To wymiata wszystko.

    A niżej film radziecki o  „Iw Montandzie” w 1956 r. , kiedy był w Moskwie z koncertami wraz z „Simone Sinjiore”. Podobno nie podobał mu się referat Chruszczowa:)))

    https://www.youtube.com/watch?v=9h6PWWdETFw

  364. Świętokradztwo z założenia mnie nie przeraża. Może mi być najwyżej przykro, w szczególnie drastycznych przypadkach.

  365. Jeśli mu ordynariusz miejsca pozwala, to może. Tu jest cały pies pogrzebany – nie my decydujemy. Może nam być najwyżej przykro i możemy te nasze uczucia opisać ordynariuszowi. A on może zmienić zdanie i zabronić poganom odprawiania modłów w naszej świątyni.

  366. Absolutnie. Chyba, że w celu przekazania jakiemuś kościołowi. Swoją drogą, może zainteresuję „ofertą” naszego proboszcza?

  367. Holland F. wyglosil scierwo.

    Cytuje: Wy macie zasady, my mamy fundusze.

    Nikt pytania nie zadal skad maja fundusze

  368. A czy my rozumiemy własny hymn jak śpiewamy. Wydaje mnie się, że nie jesteś wcale lepsi od Francuzów, eh! Jak śpiewamy hymn zawsze na schizofrenię cierpię …

  369. Bo nasz hymn nie jest nasz

  370. Im bardziej i wiecej czytam wszystko na tym blogu, dochodze do wrazenia, iz jest to blog najbardziej prawdziwy.

  371. Hymn jest napisany przez środowiska masońskie. Niech Pan przejrzy biografię Wybickiego. Potem jakich bohaterów wzywamy? Dąbrowskiego masona, Napoleona co papieża więził? Ten hymn przykuwa nas raz na zawsze do tradycji oświeceniowej z Kołłątajem i Staszicem na czele. A my śpiewamy jak te cielęta. Ja się pytam: Komu Bogurodzica przeszkadzała?

  372. Wszystko zalezy od wrazliwosci. Jednych przeraza, jednym jest „tylko” przykro, a jeszcze inni prawdziwie cierpia na mysl o nich (niedokladnie, ale pamietam rozne wyznania swietych mistykow) staraja sie Jezusowi (modlitwa, Komunia swieta, nabozenstwem) wynagrodzic.

  373. To prawda. Ale jednak, sama treść mówiąca o pragnieniu wyjścia z ziemi obcej do Polski nie jest zła. Napoleon ma być przykładem zwycięstw militarnych, a nie innych spraw. Był uznany przez św. Jana Pawła II. A chyba dobrze, że Bogurodzica nie jest zbyt często profanowana przez wspólczesną wersję oświeceniowego panśtwa. Mam nadzije że tak nie będzie na zawsze i kiedyś, już odmienniony bardzjei katolicki naród, do Bogarodzicy wróci.

  374. „… la chocolat de la Lenin”. No co miał zrobić monsieur Gilbert? Przewodniczki  były tylko tw kgb. Z resztą dla dewizowych zawsze wybierali fajne laski.

    O ile rozumiem tę jego piosenkę to te czkoladki z Leninem wcinają jak stoją w kolejce do mauzoleum wodza.

    Nie wiem czy ms Gilbert jeszcze żywie, ale jeśli tak, to on raczej  śpiewał by dzisiaj po arabsku „Blondynki, rwać blondynki” na melodię „Brunetki, blondynki”.

  375. Poza nielicznymi kreacjami to jest to jedno z najszczerszych miejsc w naszym internecie. Jest tu trochę jak przed 1905 rokiem, mam nadzieję iż bez następstw. 🙂

  376. Zaraz będzie nowy tekst Coryllusa, to na zakończenie przypomnę, że kiedyś Coryllus zamieścił tekst o decyzji cara czyli boga prawosławnego (I WŚ) w sprawie obowiązkowego  rabunku dzwonów z kościołów katolickich na ziemiach I RP – artykuł uzmysławia że rabunek z powodu „wojna” – był bardzo dobrze zawsze przygotowany.

    Osłupiali skalą tej jumy, byli tylko wierni. Natomiast organizatorzy byli perfekcyjnie przygotowani do ostatecznego rozwiązania kwestii dzwonów w kościołach katolickich na ziemiach polskich.

  377. Nie miał szacunku dla świętości… i jego autorytet malał

  378. No jak to komu? Marszałkowi i jego świcie. Pan Roman nie oponował, poparł mazurka. Bodaj czy nie św. JPII nazwał „Błękitne rozwińmy sztandary” nieoficjalnym naszym hymnem narodowym.

  379. Tak, ledwie ufundowany piękny dzwon do nowobudowanego kościoła w Czeladzi też ukradli…. Akurat Niemcy…Bo u nas to oni w pierwszej wpj

  380. Pierwszej wojnie… Uciekł mi tekst.

    .

  381. Ah! Piękna myśl , taki Hymn….

    .

  382. Brel już jest po sądzie Pańskim. Ten zaś miał w swoim dorobku jeszcze bardziej społecznie zaangażowane protest songi bezkompromisowo piętnujące katolicką zakałę ludzkości, jak np. Les Flamandes: https://www.youtube.com/watch?v=2_Qma8Z0iFw

    Kiedyś słyszałem tłumaczenie tekstu. Nic tylko wytruć tych kartoflanych Flamandów  i tych ich Ojców Benedyktynów. To taka parafraza bitelsowskiego „World full of dirty pigies, living piggy lives”, tylko precyzyjniej ztargetowana.

  383. Kara za wandejskie ludobójstwo musi być wymierzona.
    I powinna.

    I jak to się mówi, Bóg nierychliwy, ale

  384. Nieprawdaż, pani Mario? Osiołkowi w żłoby dano. Ja bym miał duży problem co wybrać na hymn czy Bogurodzicę czy Błękitne sztandary. Co prawda starożytność przemawia za Bogurodzicą. Ale Błękitne sztandary też genialne. Treść w zasadzie podobna: Króluj nam Chryste. Natomiast Bogurodzica ma tę swoją zwięzłość.

  385. Ja to zrozumiałem w sensie, że „oni” (Hollande i jego mafia) trzymają łapę na dystrybucji  takich funduszy.

  386. Wybicki i Dąbrowski zdaje się razem z Garibaldim maszerowali na Watykan a my ich wychwalamy do dzisiaj!!!

  387. Przeca to czasy komuny we francuskich songach.  Burżujom -świniom tez się dostało.

    Ale „Quand on a que l’amour” ładne.

  388. I tradycje przede wszystkim

  389. Obie mają tradycję równorzędną. Ale po namyśle skłaniam się ku Bogarodzicy, z racji większego akcentu na pokój, zbożne życie. Jeśli rycerstwo śpiewało ją przed bitwą, to miało wyznaczony jasny cel, zbożne życie po bitwie, i przez ogródek napomnienie: wojna jest nienormalna.

  390. Święte  slowa.  Mamy Bogurodzicę, mamy Gaude Mater, mamy Rotę.  Trzeba było wyjątkowo złej woli, żeby to wszytsko odrzucić i  wybrać to poronione dzieło Wybickiego.

  391. Zmarłych płaczę, żywych wołam, pioruny łamię.  Taka jest funkcja dzwonów.  Nic dziwnego, że  bezbożnikom przeszkadza.  

  392. U Becaud nie ma czekoladek z Leninem, a jest :

    Elle parlait en phrases sobres
    De la révolution d’octobre
    Je pensais déjà
    Qu’après le tombeau de Lénine
    On irait au café Pouchkine
    Boire un chocolat  Co sie wyklada : Mowila  oszczednymi zdaniami / o rewolucji pazdziernikowej/ a ja myslami juz bylem w kawiarni „Puszkin”/gdzie po mauzoleum Lenina/ pojdziemy na czekolade

  393. No i we Flamandkach (bo w oryginale jest o kobietach) tez Benedyktynow nikt nie chce mordowac..:-) Owszem, jest odwolanie do tego, ze one sa takie „spiete” w tancu i sluchaja tylko rodzicow, koscielnego , Proboszcza czy Jego Eminencji , czekaja tylko jak tu szybko wyjsc za maz, szybko miec dzieci.

    Taki tam bunt mlodzienczy przeciwko wychowaniu i korzeniom- rodzice byli flamandami.. A moze jaka Flamandka w mlodosci dala mu kosza..?

  394. Szkoda, że mnie tu wczoraj prawie nie było. Takie  ciekawe tematy i jeszcze koniki na koniec. Ehhh… A może to i lepiej, i tak było dużo głosów w dyskusji.

  395. Ojcze, bardzo słuszna uwaga. Ten hymn to twardy dowód na to, czym była II RP i czym jesteśmy dzisiaj. Brak odwołania do tradycji RON, ledwie skrywane „zniecierpliwienie wobec Kościoła” a nawet ładnie wyreżyserowane prostackie intrygi przeciwko Kościołowi – nie działy się za Stalina, który miał prostą koncepcję, opartą na zasadzie „9 gramów w potylicę” –  to dzieje się teraz.  Władza świecka jest rozdarta między jakimiś „zobowiązaniami bliskimi sercu” a koniecznością mało finezyjnego kokietowania co jakiś czas 35 milionów katolików. Każdy z nich: był, jest lub będzie:wyborcą. Wystarczy raz na 4 lata „pomodlić się pod figurą”  i -„jedziemy dalej z tym koksem”.

  396. Jest książka na temat próby wywiezienia dzwonu kościelnego przez któreś wojsko I WW. Książka „Florian z Wielkiej Hłuszy” Marii Rodziewiczównej. Nakręcono w 1938 r. na podstawie tej książki film pt. Florian.

    PS. Zakony prawosławne żeńskie  w 1915 r. w ramach „wielkiego wycofywania się” potrafiły „zabrać na pamiątkę” święte obrazy z ołtarza katolickiego kościoła. Potem trzeba było szukać i nie zawsze się znalazło.

  397. Ksiadz… dobry historyk… ktos zorientowany gdyby zechcial zadac sobie troche trudu „zeby poszperac”i poznac pochodzenie tego TOWARU… jego legalnosc itp.  Jesli cos by bylo nie „teges” to moze warto byloby zawalczyc o zwrot… a jesli ten butik to czyste paserstwo… i tylko  KASA –  to niech ich i ten „towar”  PIEKLO  POCHLONIE !!!

  398. A po co…

    … przeciez on, ten sku******  powiedzial  CALA  PRAWDE… to  bylo  MISTRZOSTWO  SWIATA !!!

    O co tu jeszcze pytac  na litosc boska ???   Jeszcze za malo powiedzial ???

    PBS  wypadalo tylko  wyjsc… opuscic to zlodziejskie TOWARZYCHO… te „lunie elropejska”… moze oni ta bandyterka na to tylko czekala… dobrze, ze protokolu z konkluzjami koncowymi nie podpisala z tego „dyplomatycznego spedu”…

    … trzeba robic swoje… na zlodziejstwo sie nie ogladac… i zapomniec o jakichkolwiek mrzonkach… a te lunie zostawic samej sobie… tyle.

  399. No i tak jest do dzisiaj… ciagle jestesmy OSLUPIENI  skala tego zlodziejstwa i zniszczenia… WPROST   celowej i zaplanowanej  DEWASTACJI…

    … azeby bylo „weselej” to dokladnie przez te sama  BANDE  PASOZYTOW  i  ZDRAJCOW… dzis  ich  ZAPRZANY  POMIOT, kolejne wykolejone, zdegenerowane i do szpiku kosci zdemoralizowane generacje… ktorych ciagle nie udaje sie  POTEPIC… ZLUSTROWAC… i  PRZYKLADNIE  UKARAC…

    … bo ciagle to ta sama banda… tylko w roznych przebraniach… tacy  PRZEBIERANCY !!!

    TACY…  Heniek  Grynberg… Macierewicz… Glinski… Morawiecki… Gowin… i  TAKIE  MERDIA…  Michnik… Sakiewicz… Kurski… Karnowscy… Janke… i  Nasz  Dziennik tez… z  PLEJADA  „feljetonistuff”…  Kuzmiuk… Jackowski… Kogut… Bukowski… i cala pozostala…

    …  T A R G O W I C A     Z D R A J C O W    i    S P R Z E D A W C Z Y K O W   !!!

  400. Wrzod sie zbiera…

    … a boze mlyny miela wolno… Pan Bog daje czas, zeby czlowiek sie otrzasnal… i ogarnal… daje tez rozne widziadla… i do tego rozum i wolna wole  zeby zawrocil… i wielu Frankow jeszcze zyjacych ma tego swiadomosc… z wiekiem wieksza… i autentycznie boja sie o siebie… o swoje rodziny.

  401. Mistycy cierpieli z powodu ludzkich grzechów. Nie z powodu przedmiotów.  Nasz Bóg jest wszechmocny i wszechpotężny, nie jesteśmy w stanie skrzywdzić Go w żaden sposób. Ale i On cierpi kiedy grzeszymy. I bezczeszcząc Hostię krzywdzimy siebie, nie Boga. Jeśli zaś ktoś w naszej obecności to robi, to nasz ból jest zasadny, ale to boli nas potworna krzywda jaką ten człowiek wyrządza sobie. Dotyczy to każdego „swietokradztwa”. To nas różni od pogan, czy muzułmanów.

  402. Koniki jeszcze beda… KOSSOBOR obiecala i slowa dotrzyma… No, ale ten Toilas… to caly czas mam go w glowie… przepiekny!

  403. BRAVO !!!

    To jest wlasnie to !!!    Wspanialy komentarz… nic dodac nic ujac !!!

  404. A przynajmniej powinno…

    …Wszyscy ludzie są dziećmi Boga, wszyscy więc są braćmi i równymi sobie przed Nim. Bóżnica w ich stanowisku wypływa z tajemnych rozporządzeń Opatrzności, z której wynosić się dla szacowania siebie, a pogardzania drugimi, nie jest ani sprawiedliwem, ani też rozsądnem.

    Człowiek nie jestniczem więcej, tylko tem, czem jest przed Bogiem, a więcej niczem…

    …Nie daj nam, Panie ginąć w utrapieniach naszych, jakeś nie dał zginąć młodzieńcom w ognistym piecu wzywającym Ciebie i Izmaełowi łaknącemu na puszczy i Józefowi zaprzedanemu przez braci. Niech mnie ich przykład nauczy, że Twojej potędze niema nic niepodobnego na ziemi i niebie; że tam, gdzie rozum ludzki nadaremnie szuka ratunku, tam skinienie Twoje w jednej chwili największą niedolę w prawdziwe szczęście zamienić jest mocne; że kto pod Twoją opiekę się schroni, temu jeden włos z głowy nie spadnie; że kogo Ty zechcesz ocalić, tego ani zły człowiek, ani zaraza choroby, ani żadna przygoda zgubić i przemódz nie potrafi. Ta wiara, o mój Boże, podtrzymuje mnie w nadziei, że wejrzysz na potrzeby duszy i ciała mego i dasz mi to wszystko, co ze szczęściem mojem i zbawieniem duszy jest zgodnem…

    z modlitewnika Józefy Kamockiej „Bądź Wola Twoja

  405. Mówi Pan o świętokradcy, który znieważa świętości bo tak lubi, bo to nie są jego świętości, bo chce sprowokować? Jest Panu „najwyżej przykro” ?? Dobrze Pana zrozumiałam?

    Mnie jest przykro, jak nie dotrzymam jakiegoś terminu, jak się spóźnię, jak popełnię jakąś niezręczność.

    A mnie się wydaje, że często nastawiamy drugi policzek, zasłaniając się chrześcijańską pokorą, bo tak jest łatwiej, pomodlimy się za bandytę, który bezcześci symbole naszej Wiary i uważamy, że jest ok, no, jest nam przykro ale co my możemy??? I to mnie przeraża, jesteśmy świadkami znieważania i nic nie możemy.

  406. Nie sądziłam, że rozmowa o tym przedziwnym miejscu sprzedaży jeszcze się toczy. Weszłam tu teraz przez „przypadek”… Odpowiedziałam Grzeraltsowi, a teraz widzę, że w podobnym „duchu” zrobiła to Pani z samego rana. Dzięki!

  407. Z powodu znieważania przedmiotów jest mi najwyżej przykro, bo szkoda ludzkiej pracy i talentu – one same nie mają żadnej wartości innej niż ta, o której napisał Coryllus. Naszej prawdziwej Świętości zwyczajnie znieważyć się nie da. Wyznajemy wiarę w Boga – stwórcę wszechrzeczy, który w haniebny sposób umarł na krzyżu. Jak niby można Go znieważyć?

    Jeśli ktoś znieważa drogie nam przedmioty, nawet sakralne, to możemy mu, oczywiście tego zabronić. Ale jeśli już to zrobił, pozostaje nam jedynie pomodlić się za niego.

  408. W nazwie FLVMINALIS pobrzmiewa  panta rhei albo płynna rzeczywistość.

    Więcej niż 400 kościołów został od lat sześdziesiątych zamkniętych w samych Niemczech…” Artykuł o antykwariacie na stronie 19 w wydaniu ogólnoniemieckim BILD-Zeitung z dnia 29.1.2016 (3/9) czyli ja odczytuję to 19 jako liczby od 1 do 9, którymi operują okultystycznie namaszczeni. Data (3/9) w rozpisie 999. Wymowa artykułu bardzo uszczypliwa z akcentami okultystycznymi.

    Znajdująca się na YT dokumentacja o handlu relikwiami  (Knochen, Kleider, Kreuzessplitter), została nakręcona w roku 2011 przez państwową stację WDR,  z siedzibą w Kolonii, gdzie też zaczyna się opowieść o relikwiach świętych w katedrze z ‚Relikwiarzem Trzech Króli‚. Wersja cała (29min12) zamieszczona na YT była puszczona w eter na kanale prywatnym Phoenix dnia ??? o godzinie 18. Pod strzechę YT trafiła dnia 8.1.2012 (!sic!) Komuś, ‚mundremu inaczej’, zależało na odpowiedniej oprawie liczbowej. Dokumentacja ma wymowę uszczypliwą ale nie złośliwą, niemniej kto czuje liczbowe podteksty poczuje również szydercze przesłanie jakie niesie całość. ‚Antykwariusz’ z Fluminalis występuje w roli jedynie pośrednika między obiektami sakralnymi a potencjalnymi nabywcami.
    Przytaczani są prywatni kolekcjonerzy, których na to stać aby zakupić relikwie do prywatnych domowych kapliczek czy kolekcji. Oraz oficjalne stanowisko kurii rzymskiej, „relikwie należy podarować a nie sprzedawać„.

    Na YT jest również inna okrojona wersja (12min2sek), bez tej budującej otoczki wiernych uzupełniona zaś o sekwencje o wymowie antykościelnej, jak dla mnie, szydera.  ‚Antykwariusz’ z Fluminalis przedstawiony jest jako ‚wierzący katolik’, który wie o zakazie kościelnym handlu relikwiami etc. ale czuje się jedynie pośrednikiem a cała winna spływa, wg niego, na osoby kościelne, które likwidowały klasztory, kościoły etc. Licząc od roku założenia antykwariatu 1972 to sporo się wydarzyło…

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.