Lut 052018
 

Wyjeżdżam dziś na cały dzień, nie będzie też dziś nagrania z Józefem, o czym przypominam. Program jednak warto obejrzeć, bo ma tam wystąpić jakiś ważny Żyd, bardzo jestem ciekawy kto to będzie. Rozpoczynamy dziś sprzedaż jednej z najważniejszych książek jakie kiedykolwiek zostały napisane po polsku. Mam tu na myśli sławną już książkę o pluskwach, czyli o polskim czerwcu. To jest publikacja, na której można ufundować ze dwie uniwersyteckie katedry. Jarek przygotowywał ją do druku od wiosny zeszłego roku. Wykonał upiorną pracę, za co mu dziękuję. Dziękuję też Krzysiowi Laskowskiemu, który pomagał w tłumaczeniu greckich i łacińskich tekstów. Ta książka wygląda tak, jak widać poniżej. To jest kondensacja informacji nie spotykana w zasadzie już dzisiaj w świecie. Jest to książka droga i ciężka, o czym przypominam. Nakład nie jest za duży, bo też i ryzyko sprzedażowe jest spore. Ja się jednak nie waham, jak wiecie. Nie będę uczestniczył w międleniu komunałów na YT i nie będę produkował felietonów na zamówienie publiczne, na prywatne też nie. Mało było we mnie zawsze kokieterii, a im się robię starszy tym jest jej mniej. Zachęcam do lektury, która nie jest łatwa. Dodam jeszcze tylko, że w książce o pluskwach, tak jak w książce o wołach znajdują się mapy, bardzo dobrze przez Jarka wykonane.

W r. 1536 dochodzi nas wieść o wyroku apelacji, jaki zapadł w Wilnie w sprawie wekslowej, dotyczącej dostawy czerwca na kwotę 1000 flor. przeciw dwu ormiańskim kupcom z Kaffy Mikołajowi i Jakubowi, a wniesionej »occasione cocci« przeciw wyrokowi sądu lwowskiego przez Żyda poznańskiego Izaaka (Wierzbowski M. IV vol. III. ks. 51. fol. 227v).

Pod rokiem 1540 powołuje się Ptaśnik (Kultura włoska p. 72) na Scabinalia crac. 12 p. 261, że także w Krakowie kupcy są zmuszeni prowadzić procesy:

occasione tincturae serici, quam vulgo appellant czyrwyecz.

W Poznaniu zaś tymczasem kupiec Łukasz Razek wszczyna szereg gorączkowych procesów w sprawie czerwca, które jednak na ogół kończą się również na korzyść Żydów. Tak z datą 5 października 1540 otrzymuje wymieniony kupiec sądowe zezwolenie obłożenia aresztem zapasów czerwca, nieznanych bliżej co do ilości, a będących własnością Żydów Zyszmana (Zismana) i Abrahama z Brześcia (Acta iud. bann. Posn. fol. 186 v.):

arestum iuridicum super uvas czerwyecz,… huc Posnaniam advectas…

Tegoż roku ma tenże Łukasz Razek proces z Henrykiem F alknerem, który przybywszy z Norymbergi ubiegł go w kupnie czerwca od Żydów poznańskich Benedykta Tłustego i Chayma (Ibid. p. 188 v):

…grana tinctorum czerwyecz vulgariter dicta eos adiit ac eadem apud eos licitavit deindeque florenis quinque cum medio lapidem quemlibet per modum fori comparavit. Cum vero florenos sexcentos mercibus certis eisdem persolvere compromisit ac, ut merces easdem conspicerent, admonuit, ipsi merces iam percipere velle retulerunt…

Ubi ipse Lucas Razek ad Joannem Groff, civem et mercatorem posnaniensem veniens petiit, ut grana eadem secum invicem aut emeret aut pro solutione residui Judeis predictis condiceret, verum Joannes Groff, cum neutrum horum facere voluisset Lucas Razek eundem petiit, ne emptioni eiusdem obesset, tantummodo se et eum modum querere velle, quo grana predicta apud Judeos assequatur. Interim itaque, cum neminem, qui pro se condicere vellet, acquirere posset, tempus per Judeos designatum preteriit, quo quidem elapso Henricus Fa lkner grana prefata apud eos emit. Hoc ipse Lucas resciens Henrico F alkner insinuavit se prius grana prefata apud eosdem Judeos licitasse emisseque… Ipse Lucas Razek nihil contradicendo, ut sibi grana prefata vendere vellet ab eodem expetivit. Qui quidem Henricus, cum se id facere velle obtulisset, Lucas prefatus czerwye hoc idem apud eum emit.

Okazuje się stąd, że cena czerwca wynosiła w roku 1540 w Poznaniu około 5 i pół zł. za kamień, że czerwiec był jeszcze bardzo poszukiwanym towarem i że wcale żywa konkurencja kupców w nabywaniu czerwca, widocznie w widokach poważniejszego zysku, nadal jeszcze istniała.

W tymże roku Żyd Mandel miał dostarczyć 200 kamieni czerwca po 4 floreny wedle umowy niejakiemu Rythowi w zamian za 107 sztuk sukna w cenie po 7 i pół fl. (Koczy p. 354). A zatem i w tym wypadku mamy przed sobą obraz wymiennego handlu sukna za czerwiec (Acta scab. posn. z dn. 26. I. 1540 fol. 147-147v):

…Pro quo quidem panno ex vi eiusdem contractus ipse Iudeus Mandel ducentos lapides uvarum czervyecz, unumquemque lapidem per quatuor flor, taxando, prefato Wlff (Rvth) extradere debuit, seque submisit sub hiis infrascriptis condicionibus. Quod, si prefatus Wlff Ryth pannum prefatum Poznanie deveheret et ipsi Judeo sisteret Judeusque Mandel uvis czervyecz careret, extunc ipse Judeus unumquodque stamen summa septem cum medio flor. parate peccunie persoluturus erat. Pari modo, si ipse Wlff pannum prefatum non sisteret Judeo prefato uvas czervyecz habente, extunc quemque lapidem uvarum ipse Wlff ipsi Judeo per quatuor florenos parate peccunie persolvere debuit.

Dalsza część umowy, względnie orzeczenia sądowego, jest dla nas podrzędnego znaczenia. Istotnym zaś pozostaje, że sprytny kupiec norymberski Ryth żąda od miejscowego Żyda 200 kamieni czerwca pod zastaw, licząc po 4 zł. za kamień, podczas gdy sobie liczy za tegoż czerwca w razie, gdyby czerwcem płacić nie mógł, a więc w formie ew. odszkodowania, dotychczasową cenę tj. po siedem i pół zł.; w wypadku zaś, jeśli Ryth nie dostarczy sukna, to Mandel może sobie policzyć czerwca tylko po 4 zł. za kamień. Jest to umowa zawarta z widoczną niekorzyścią dla Mandla. Sytuacja ogólna informuje nas jednak wyraźnie, skąd się bierze owa oryginalna umowa. Oto około r. 1540 już koszenila powszechnie w handlu wystąpiła i oto mamy jedno z widocznych następstw tej konkurencji. Kupiec zachodni może ma w planie niedostarczenie sukna, by możliwie niżej cen dotychczasowych, bo prawie o połowę taniej nabyć czerwca, być może jednak, że to robi z czystej zapobiegliwości, w każdym razie obustronna umowa w obu wypadkach zastrzega korzyści kupcowi znającemu sytuację na Zachodzie, a pozostawia poszkodowanym kupca miejscowego. W obrazie tym mamy przed sobą pierwszy handlowy wyraz zmienionej sytuacji, gdzie zaczyna się załamywać cena dotychczasowa na czerwiec wyznaczona, a w ślad za nią pójdzie niebawem kompletny zanik pokupu tego towaru.

Ogółem ceny za czerwiec widocznie spadają. Gdy w r. 1515 1 ctn czerwca kosztował 45 flor., w r. 1517 cena za 1 kamień (32 funty) 7 i pół flor., to w r. 1540 tylko 5 i pól flor., by jeszcze w tymże roku spaść nawet do 4 flor.

W r. 1541 ma miejsce niezwykle ciekawe zjawisko w handlu czerwcem. Oto przedsiębiorczy kupiec poznański Łukasz Razek uzyskuje prawo wyłączności dla handlu czerwcem na całym obszarze Polski, postarawszy się o odpowiedni przywilej królewski.

Nikomu innemu nie wolno z Polski czerwca wywozić, jak tylko Razkowi. Przywilej ten jednak okazuje się fatalnie spóźnionym i nie tylko nie daje Razkowi spodziewanych korzyści, ale wikła go w szereg procesów z Żydami, którzy dotąd handel ten trzymali w swym ręku. Przywilej ten datowany 22 maja 1541 opiewa na dwa lata wyłącznego handlu czerwcem (Lib. civ. posn. Nr. 1433 fol. 63-64):

Ne quisquam intra vertentium duorum annorum spatium uvas tinctas alias czerwiecz in regno ditionibusque Nostris emere aut alteri cuipiam quam Luce vendere audeat, sed solus Lucas hoc genus mercis emendi, vendendi ac e regno dotinibusque Nostris in quecumque visum illi fuerit loca exportandi potestatem habeat…

…Quare serio mandamus omnibus… ut simulatque nomen alicuius detulerit Lucas hic, qui contra edictum hoc Nostrum venire ausus, hoc genere mercis, quod uvas tinctas alias czerwyecz appellant, in aut extra regnum usus fuerit, quicquid eius erit, id omne ad se accipiant, dimidiam partem pro fisco Nostro applicaturi, aliam dimidiam Luce daturi.

Przywilej ten świadczyłby, że koncentracja handlu czerwcem w rękach jednego kupca-hurtownika nastąpiła jako objaw dążności usprawnienia obrotów czerwcem. Ale Razek do takiej sytuacji nie był należycie przygotowany, rychło uwikłał się w szereg procesów z dotychczasowymi faktorami żydowskimi czerwcem, a ponieważ wyroki sądowe rozstrzygały spory na ogół na korzyść Żydów, Razek zniechęcił się i stąd w Polsce nie doszło wcale do skoncentrowania handlu czerwcem w jednej instytucji handlowej; fakt ten zapewne przyspieszył zanik handlu czerwcem wobec coraz ostrzejszej konkurencji koszenili. Łukarz Razek bowiem, po otrzymaniu przywileju monopolowego na handel czerwcem, przystąpił niezwłocznie do obłożenia aresztem zapasów czerwca, znajdujących się na składzie w Poznaniu i stanowiących własność trzech Żydów: Felixa z Płocka, Jonasa z Łańcuta i Izaaka z Poznania. Kupcy ci nabyli ten towar jeszcze przed ogłoszeniem wspomnianego przywileju i chcieli go odstąpić nie Razkowi, lecz komuś innemu. Na rozprawie sądowej, na którą mimo wezwania nie zjawił się Razek, zarządzono uchylenie aresztu towaru i przyznanie Żydom zajętego czerwca, ponieważ świadkowie jednomyślnie stwierdzili fakt zakupienia czerwca przez Żydów w terminie przed publikacją dekretu królewskiego. (Koczy p. 357 wedle Libr. civ. posn. Nr 1433 fol. 78-83). W akcie tym skarżą się Żydzi:

…quod fam atus Lucas Razek, civis et mercator Posnaniensis, uvas tinctorias alias czerwiecz eorum proprias in civitate Nostra Sochaczouiensi arestaverit et officii detinuerit eo pretextu, quod illi contra privilegii Nostri litteras… eas ipsas uvas emissent et ad vendendum exponere ausi fuissent.

Fakt nadania takiej koncesji przez króla, jak też i sam proces zarządzony przez kancelarię królewską »Commissione Regie Maiestatis propria« zdaje się wskazywać, że sprawa ta należy do ważniejszych w państwie, słowem czerwiec uważany jest za obiekt odpowiedniej wagi. W treści bowiem tego mandatu królewskiego:

occasione arestacionis uvarum tinctarum alias czerwczv

jest powierzenie rozstrzygnięcia sporu samemu

Magnifico Paulo de Vola regni Nostri cancellario.

Rozprawa odbyta 7 XII 1541 tenorem swego wyroku zadecydowała o dalszych losach handlu czerwcem. Mimo niezjawienia się na rozprawie Razka, sąd uchwalił sprawę rozpatrzyć i oprzeć się na aktach przedłożonych przez Żydów, a przede wszystkim na akcie spisanym przez sąd ławniczy w Łowiczu:

quo modo quidam fa matus Lucas cognomento Razek… omnes et singulos negociatores tam Christianos quam eciam infideles Judeos ad non modica damna induxit et hoc in vendendis uvis alias czerwczv, quem noluit eis solvere, prout ceteri negociatores solvebant saltem pro voto et velle suo, nam quidam Franciscus Francz, Italus quibusdam ex incolis nostris et subditis rev. domini et domini archiepisc. Gneznensis solvebat unum lapidem per quinque cum medio florenos in moneta et hoc in parata pecunia, quemlibet extimando per triginta grossos, Judeis vero solvebat per sex cum medio florenos similis monete, medium pro parata pecunia, residuum mercantia alias thouarem.

Dokument ten, na którym opierają Żydzi swe pretensje odszkodowania za skonfiskowany, ich zdaniem, nieprawnie czerwiec, informuje nas o cenach ówczesnych czerwca, na co już zwrócił uwagę Koczy (p. 355), która wahała się w granicach między 5 i pół a 6 i pół zł. za 1 kamień czerwca zależnie od formy spłaty: gotówką, czy też w połowie towarem.

Drugi dokument przedłożony przez Żydów informuje nas, że na terenie starostwa Kutno jedynie:

…is infidelis Judeus dictus Jonas de Lancicia ex permissione magnifici domini Stanislai, palatini Raueusis, disponebat aut emebat uvas, incipiendo a festo Pentecostes usque ad tempus, quo cessavit negociatio harum uvarum. De isto autem dicto Razek unquam audivimus nec ipsum novimus, eciam in civitate nostra Cuthnensi fuit.

Okazuje się zatem, że organizacja handlu czerwcem odbywała się w ten sposób, iż za zezwoleniem władz wojewódzkich poszczególni faktorzy nabywali prawo skupywania czerwca na terenie poszczególnych powiatów i że ta forma handlu miała swoje oficjalne uprawnienia, skoro na niej opiera się wyrok sądowy, niekorzystny dla Razka mimo nabytego przezeń przywileju. A zatem Razek jako generalny reprezentant monopolu czerwcowego w Polsce nie miał żadnych uprawnień konfiskowania zapasów czerwca zbieranych w poszczególnych powiatach, lecz tylko przysługiwało mu prawo odkupu tych zapasów, a faktorom powiatowym nie wolno było czerwca sprzedawać komu innemu, jak tylko Razkowi. Dzięki temu oryginalnemu przywilejowi mógł Razek wpływać na standaryzację cen i regulować jakość towaru.

Podobnym dokumentem legitymuje się drugi z kupców, przedkładając sądowi list starosty sochaczewskiego Stanisława Borogk de Thczenyecz, w którym tenże pisze:

Is Judeus Felix de Ploczko in Sochaczew nunc manens quotquot annis superioris exactis in civitate Sochaczoviensi uvas tinctas alias czerviecz emebat et eo mercis genere hic utebatur. Ac item anno nunc currenti in mense Junio proxime lapso, antequam littere Famati Luce Razek publicate erant, multas uvas tinctas prodictas coemit et sibi comparavit, de quibus inter eosdem nunc contra vertitur.

Podobnie i kilku rajców miasta Sochaczewa poświadcza:

quia is Judeus de Ploczka, Felix, exhibitor presentium litterarum, ab annis aliquod elapsis coemebat ab aliis negociatoribus uvas tinctas czerviecz tam in Sochaczew et in toto districtu Sochaczoniensi et nunc anno presenti coemit easdem uvas apud nos, priusque Lucas Razek suas litteras interdictoriales ad Sochaczew presentavit.

Również i burmistrz miasteczka Błonie donosi, że dwu żydowskich mieszkańców Błonia:

uvas tinctas que vocitantur czerwiecz nostro scitu aduc ante ferias divi Joannis Baptiste manu coniuncta mercati sunt ad duos Judeos, unum Felicem de Ploczko, et alium Izaac de Poznania, et bannum gracia harum uvarum tinctarum non erat bannitum in foro nostri oppidi et precipue in districtu Warschouiensi nusquam audivimus nec scivimus. Preterea noster concivis fam atus Joannes Warschawka, antiquus proconsul nostri oppidi Blonye, recognovit coram nobis, quod huiusmodi uva tincta alias czerviecz mercatus est ad hosce Judeos duos supranominatis et arram eciam acceperat adhuc ante ferias divi Joannis Baptiste.

Nic dziwnego, że wobec tych zaświadczeń, stwierdzających rzekomy brak winy u sprytnych kupców żydowskich, stanowiących wspólny i zwarty obóz, Razek musiał przegrać i na razie zbiorów czerwcowych bezpośrednio po dekrecie królewskim nie mógł nabyć. Dla nas poświadczenia te mają wartość informacyjną o systemie pośredników w handlu czerwcem, którzy tworzyli silną organizację, polegającą na podziale terytorialnym i na hierarchii kilkustopniowej. Dekret królewski, nadający przywilej Razkowi na całe państwo, naruszał tę zwyczajowo uświęconą organizację i, jak widzimy, uwikłał go w szereg procesów, które prawdopodobnie go zupełnie zrujnowały. W międzyczasie bowiem zaskarżyli go dwaj inni Żydzi poznańscy Izaak Pakoszcz i Samuel Beheme do sądu, a materiały tu przechowane rzucają nam ciekawe światło na dalsze fazy handlu czerwcem w Polsce.

Oto Razek znalazłszy się w kłopotach finansowych wystawia wymienio­nym Żydom poświadczenie, że im odstępuje z dn. 27 paźdz. 1541 r. 238 kamieni czerwca, którym mogą dowolnie handlować mimo przywileju królewskiego (Acta cons. posn. 1541 fol. 289-290):

Ich Lucas Razek, Burger zu Pozen, beckenne mit diszer meyner hantschrifft, dass ich loss ledick losse den Isaac vnd Samuel Beheme, bede Jud czv Pozen, czwahundert acht vnd dreyszigk sten czerwycz, rotten, lavtter gewogen, dass szy mogen vorkauffen im lanth vnd auss dem lanth wegk czu furen offentlich, recht vnd redlich vnd ich in nichts czu sprechen wil vnd myt meyner konigs brieffs nicht zu behelffen vnd sags loss vnd ledigk. Czv besser vrkump hap ich mein petschafft dyszes brieffs gedruck.

Tymczasem Żydom to nie wystarcza, jakkolwiek dług Razka wynosi 1284 zł., podczas gdy wartość czerwca licząc po 5,5 zł. za kamień przewyższa tę kwotę. Razek wystawił im odpowiedni skrypt dłużny, w którym zobowiązał się w dwu ratach należytość uiścić, a nadto dał im pod zastaw swój magazyn czerwca:

Super hoc habent viginti tria vasa czerwyecz, qui pondus habet 238½ lapidum. Et si quid decesserit ex ea summa michi decedere debet in ipsis. Egoque unam habeo elavem et ipsi alteram ad testudinem iacetque czerwyecz apud Filczewa in domo Reszka et quicquid Hanns Hoffman de Glogouia inter nos de lucro edixerit, ego illis dare debeo.

Tymczasem okazało się, że ten sam skład czerwca zastawił Razek już w sierpniu tego roku innemu kupcowi poznańskiemu Jakubowi Tłustemu za kwotę 250 zł. i do ostatecznej rozprawy stanął w oczekiwaniu bankructwa wobec zniesienia targów poznańskich. Ciekawych motywów używa w swojej obronie, a mianowicie, że traci na handlu czerwcem, podczas gdy jego przeciwnicy również z tych samych względów nie chcą przejąć zastawu czerwcem, lecz żądają gotówki. Oto:

Ex adverso ipse Lucas Rasek se iam ad prefatam summam 1284 zł. ducentos florenos eisdem Judeis dedisse dixit, sed, cum his temporibus nundine ubiquaque tum vero Poznanie, publico edicto sint prohibite, ubi antehac hoc genus mercis uvarum tinctarum solebat copiose divendi, hoc edicto factum esse, quod ipse Lucas nequaquam satisfacere potuit ipsis Judeis. Cum vero ipsi Judei ad racionem summe predicte iam ducentos florenos percepissent ac eciam viginti tria vasa czerwyecz in pignore habeant, peciit eosdem cogendos esse ad expectandum in modicum tempus… Samuel vero et Isaac ducentos florenos se iam percepisse a Luca fatebantur, sed se esse pauperes homines asserebant egereque pecunia plurimum, ut aliis creditoribus satisfacere eciam possent. Uva tinctorum, hoc genus mercis, cum diuturnitate temporis minuitur semper et corrumpitur et nunquam in precio eodem consistit.

I oto ci »biedni«, jak powiadają o sobie, kupcy żydowscy doprowadzają do ruiny »centralę« handlu czerwcem w Polsce, świeżo za przywilejami królewskimi założoną. W razie niemożności wypłaty należności przez Razka w oznaczonym terminie domagają się:

ut Judei habeant potestatem vendendi czerwyecz in et extra regnum vehendi non obstante privilegio regio ipsi idem Luce Rasek concesso,

co więcej domagają się od Razka, by tenże wydał im poświadczenie na wolną sprzedaż całego zapasu czerwca, stanowiącego zastaw wydany trzecim osobom. Powyższa zaś »cautio fideiussoria« motywowana była tym, że czerwiec to towar nietrwały, nie nadający się do dłuższego magazynowania i że fakt ten zmusza ich do nadprogramowych wydatków:

primum, quia ipse eosdem inducat ad impensas non vulgares faciendas, deinde, ex equo eedem merces corrumpi solent temporum diuturnitate valoremque et precium unum et idem non retinent damnumque eisdem imineat, quod nec ipsis uvis tinctorum nec pecunia utantur.

Próżno Razek prosi:

quod non habeat ea uva tinctorum integra et ipsi Judei eciam ducentos florenos ad racionem summe iam receperint, nec easdem merces in suis manibus habeat.

Wyrok, jak powiedzieliśmy, zapadł na korzyść kupców żydowskich, którzy mieli sprzedać zapas czerwca, oddany do zastawu, 200 zł. oddać Razkowi dla wyrównania należytości za zastaw, a resztą ceny sprzedażnej za czerwca pokryć własne pretensje, a nadto uzyskali prawo wolnego handlu czerwcem:

Non debetque eciam ipse Lucas vigore literarum ac libertatis sibi a Sacra Regia Maiestate, domino clementissimo, concesso eosdem Judeos ab coemendis extra regnum uvis predictis ac vendendis iuxta ipsorum beneplacitum impedimento eis esse et quicquam difficultatis hac in negotii illis inferre hac dominorum consulum sententia mediante.

Tak oto narodził się i upadł wielki plan zcentralizowania handlu czerwcem w jednej instytucji handlowej. Tym samym w dalszym ciągu pozostali Żydzi głównymi reprezentantami handlu czerwcem, którzy stosując dotychczasowe metody podrabiania i fałszowania czerwca i podkopując tym samym zaufanie zagranicznej klienteli do jakości czerwca polskiego, doprowadzali handel czerwcem szybkim krokiem do upadku.

Przypominam, że na stronie www.basnjakniedzwiedz.pl trwa promocja książek i czasopism. Baśń czeska i amerykańska po 10 zł, Baśń III po 15, tak samo Łowcy księży oraz Straż przednia. Nawigatory także po 10, ale ubywa ich w zastraszającym tempie, więc trzeba się spieszyć. Budowa jachtów po 35, Berecci, Irlandzki majdan i Kroniki klasztoru w Zasławiu po 10. Sanctum regnum po 30 zł. Na tej samej stronie dostępny już jest nowy komiks Tomka Bereźnickiego zatytułowany „Kościuszko. Cena wolności”.

  77 komentarzy do “Czerwcowy antysemityzm”

  1. A przy okazji wszystko to pokazuje, że czego, jak czego ale antysemityzmu w naszej tradycji nie ma.

  2. Zajrzałem na
    https://pl.wikisource.org/wiki/Encyklopedia_staropolska/Czerwiec
    A w Wenecyi, nie mogąc wymówić naszego języka, przewrócili abecadło, mówiąc k zamiast c, a m zamiast w, tak iż mówią kermes za czerwiec abo szkarłat”.

  3. Kłaniam się, Gabryś.

  4. żydzi każdej cywilizacji do której sie przenoszą pasożydować robią to samo. Powtarzają egipski patent i powtórzą go również w USA i Europie zachodniej. Chinom też to zrobią.

    Państwa białego człowieka mają obok niewyobrażalnej góry aktualnych długów u niewiadomokogo, dwa razy więcej długu ukrytego w formie zobowiązań emerytalnych.

    Kilkaset milionów ludzi w Kanadzie, USA, UE itd, przez kilkadziesiąt lat po II WŚ wpłacało BILIONY w formie składek na ubezpieczenie emerytalne. Tych pieniędzy nie ma i NieWolnO pytać gdzie one są. Są tylko długi: https://www.zadluzenia.com/artykul/ile-wynosi-laczny-dlug-na-swiecie/

    sączona w popkulturze niechęć do białego, heteroseksualnego chrześcijanina jest podgotowką. Trwa mobilizacja każdej możliwej mniejszości: gejów, feministek, muzułmanów, czarnych, itd itp, do walki z „szowinizmem białego człowieka”.

    Zapalnikiem będzie kryzys na rynku żywności, nagle najbardziej popularne odmiany mutantów pszenicy, kukurydzy, ziemniaków, ryżu, zachorują od wirusów i zgniją na polach. Brak milionów ton masy sprawi, że na ulicach zacznie się panika i wzajemna rzeź. Grupkom zradykalizowanych muzułmanów, murzynów i innych gangów najbardziej będzie zależało, aby pokolenie powojennego baby-boomers w domach starców dostali swoją codzienną poranną owsiankę..

    Dawniej jak księgowy zajumał zbyt dużo kasy z firmy, to podpalał magazyny i biura. Teraz okrada się całe państwa.

  5. Ten czerwiec to być może pierwszy przypadek w polskiej gospodarce gdy wszystkie zyski z produkcji i dystrybucji krajowego bogactwa naturalnego czerpali inni. Jakaś „idea wolnego rynku” opanowała ówczesne mózgi królewskie.

  6. Witam.

    Stosunkowo ciekawa jest historia koszenili opisana w Wiki:

    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Kwas_karminowy

    Okazuje z niej, że odkrycie Ameryk dało możliwość eksportu tańszego barwnika z czerwca południowoamerykańskiego. Ciekawa jest wartość tego barwnika – porównywalna ze złotem. Z drugiej strony został on w barwieniu tekstyliów wyparty dopiero w XIX w., a więc cały czas odgrywał pierwszoplanową rolę w barwieniu tkanin. Okazuje się również, że Żydzi zajmowali się nie tylko drobnym handlem i prowadzeniem karczm i wyszynku ale również (na poziomie lokalnym, samorządowym, powiatowym) handlem strategicznym z punktu widzenia państwa i bardzo drogim towarem, z monopolem handlowym (narodowościowym) na taki handel włącznie. W świetle ostatnich wydarzeń demonopolizujących patent Żydów na prawdę o Shoah wyświetlenie prawdy o udziale Żydów w gospodarce I RP może być równie fascynujące i ciekawe i być może przybliży nam powód upadku państwa polskiego w osiemnastym wieku.

    Dziękuję za publikację i pozdrawiam.

  7. A i jeszcze co do ceny bo dopiero przed chwilą sprawdziłem. Choć wydaje się że nie jest niska moim zdaniem nie jest również wygórowana. To nie jest jakaś tam książeczka o niczym.

  8. Śliczna okładka, przepiękna. A ten rozsypany tytuł to już w ogóle mistrzostwo świata.

  9. „Gabryś”, powiadasz ? 🙂

    twoje poprzednie wpisy wskazywały, że jesteś ekspertem od teologii i moralności katolickiej. Rabin Schudrich jest z kolei ekspertem od znajomości ustaleń II Soboru i tą znajomościa zawstydza zadających mu niewygodne pytania katolików. W ogóle macie samych ekspertów od moralności katolickiej, Hartman, Szostkiewicz, Turnau. Ilekroć nie-żydzi zaczynają dostrzegać, że żydzi trollują ich chrześcijaństwem, żydzi staja się ekspertami od katolicyzmu. Parszystowskie G Aborcze i fałszystowska Potylika stają się pełne odniesień do wartości chrześcijańskich.

  10. nie bardziej niż pisuary. Wyją o aborcji, nie robiąc nic, żeby jej zakazać, a szczepionki popierają, bo im za to płacą. Przecież lobby aborcyjne i szczepionkowe jest finansowane z tej samej kiesy co pisuary. Udzielają głosu duchownym potępiającym mieszkanie przed ślubem a pochwalających złodziejski socjalizm. Tymczasem to socjalizm, produkując biedę ogranicza liczbę urodzeń, a nie dobrobyt. Zresztą coryllus machnął tekst o demografii. „Katolicy z pis” codziennie odkrywają amerykę że islam niszczy ojropę, i nawołują, by Polacy stali się mięsem armatnim, bo muszą zrobić miejsce gudłajstwu.

  11. A Ty od czego jesteś ekspertem?

  12. Tamci to pisuary a ty to klop, kibel czy co? Tak z ciekawości pytam.

  13. Zawsze powtarzam ludziom żeby swoich prywatnych zachowań i stylu życia nie przypisywali innym. Robie też to mówię. Życząc oczywiście satysfakcji z dotychczasowego trybu życia.

  14. mówisz laska i ją robisz?

    z tego żyjesz?

  15. tak, koleś z nickiem wiedźmina musi być mały.

  16. Polacy z prawej strony nie trawią pis. żebyście się kiedyś nie zdziwili.

  17. Przypadkiem pojawił się na BBC artykuł na temat koszenili (czerwcu kaktusowym) – pod tytułem „Owad, który pomalował Europę na czerwono” i nie ma ani słowa o czerwcu polskim:

    http://www.bbc.com/culture/story/20180202-the-insect-that-painted-europe-red

    Za to o czerwcu kaktusowym była do wczoraj nawet wystawa w muzeum w Mexico City:

    http://museopalaciodebellasartes.gob.mx/rojomexicano/

  18. Na spotkaniach klubow gazety polskiej jak jakis Michalkiewicz, czy inny pojedzie po Pisie to sala bije brawo. A i tak nie maja alternatywy aby glosowac inaczej.

  19. Cześć Mysza.

    Znaczy nie Simsy a Civilization, jak rozumiem? A z literatury to Bacigalupi, mniemam. Bo na  Battiston & Glattfelder nie byłeś trafiłeś, nieprawdaż? A to z ich powodu Karoń jest ‚słodki’ :).

    Trafiłeś ślicznego Młynarskiego więc Ci już odpuszczę ale na przyszłość głupio nie zaczepiaj. A, i raczej nie strasz towarzystwa bo „Nadzieja umiera ostatnia. Pozostaje głupota, bo ta jest wieczna” a tego żaden z nas by nie chciał, nieprawdaż?

  20. chodzi o to żeby nie głosować tylko budować własne struktury. I trochę szacunku, Michalkiewicz to nie żaden „jakiś, czy inny”.

  21. Jakoś nie słyszałem, aby np. Lis z Olejnik kłócili sie na blogu. A po prawej stronie tak łatwo sie pokłócić, mimo, że gramy do tej samej bramki. Często na tym blogu. Czasami o takie niuanse dajemy sie wyprowadzic z rownowagi.

  22. Eh no wlasnie juz uszczypliwosc

  23. Weś ty się uspokój. Nie jesteś u siebie w kiblu.

  24. zajęty, bo się w nim masturbujesz?

  25. No, pokaż jeszcze swoją klasę i napisz parę słów, bo jak dotąd to gimbaza.

  26. wolę ci parola wypłacić.

  27. Za krótki jesteś, i nie będziesz dłuższy.

  28. tak masz tyłek rozepchany?

  29. przykład potwierdzający, że pisuary nie mają argumentów. A zaczęło się od koma cenzora.

  30. Mieszkacie w jednym pokoju w akademiku i sobie tu jaja robicie ? 🙂

  31. str.1 i 2 ‚Czem byli i są Zydzi dla Polski’ Ignacy Chrzanowski

    http://bc.wimbp.lodz.pl/dlibra/publication?id=21954&tab=3

  32. Trzy dni temu na portalu BBC ukazał się bogato ilustrowany artykuł o owadach, które „pomalowały Europę na czerwono”. Oparty jest na książce Amy Butler Greenfield, której tytuł w polskim tłumaczeniu brzmi „Doskonała czerwień: Imperium, szpiegostwo i dążenie do koloru pożądania” (wydanie 2005, cena w twardej okładce na Amazon$31.60).
    Dowiadujemy się, że prez długi okres czerwony barwnik pochodził z korzenia marzanny barwierskiej (rubia) i był importowany z Turcji, bo europejscy farbiarze mieli problemy z naśladowanie tureckiego wielomiesięcznego procesu, w którym używano krowiego łajna, zjełczałego oleju z oliwek i byczej krwi. Do 16. wieku dla celów elitarnych stosowano koszenilę armeńską (z insektów Poryphora), która była trudno dostępna nawet po najwyższych cenach. O Polsce artykuł nie wspomina.
    Ze swojej strony dorzucę ciekawą historię majątku Gobelinów. Wbrew pozorom bracia Jean and Philibert Gobelin nie mieli nic wspólnego z dekoracyjnym tkaniem lecz byli farbiarzami, którzy wynaleźli piękny „szkarłat gobelinowy„. Pewnego razu użyli do farbowania koszenilą naczynia cynowego, w którym wcześniej była „woda królewska”. Uzyskali przepiękny szkarłat. Zarobili tak dużo, że na początku 17. wieku kolejna generacja Gobelin kupiła sobie tytuły szlacheckie i uznała, że farbiarstwo jest poniżej ich godności.

  33. Jeżeli kupię to jedynie po to aby stało na półce. Tym tekstem raczej niewiele osób zachęcisz. No chyba że prawdziwych naukowców.
    Przydałoby się nieco interpretacji tych faktów. Zobaczyłbym porównania na przykład do rynku soli, czy też wołów procentowe.

    Sądzę że takimi informacjami powinieneś zareklamować ten album

  34. „wszystkie zyski [..] czerpali inni” 

    Państwo było stanowe, żydzi za handel odpowiadali, rzeczone stwierdzenie oznacza więc,  że poza państwem istniał ‚centralny(?) ośrodek kierowniczy’ stąd pytania: gdzie i od kiedy?

  35. Wiem!
    Trzeba w przedmowie napisać, że już od średniowiecza Polacy produkowali czerwony barwnik na potrzeby flag III Rzeszy ze swastyką!

  36. Cześć szczurze.

    czemu pytasz? Przecież masz szczegółowe dane z serwera gier Steam`a: godziny grania, wyniki, czasy reakcji, wybory moralne i estetyczne, cały szczegółowy profil.

    kim jest goniący was, lukratywny wieprz ? Przed IIWŚ tego go tak wkurzaliście ? Wtedy też każdy z was miał tą pewność, że po zamieszaniu zostanie UBekiem, jak tylko  g ł u p i  Polacy was przechowają?

  37. Zaraz cię wyrzucę…naprawdę…tobie się zdaje, że ja mam czas na takie rzeczy…przychodzisz i jak coś palniesz to nie wiadomo co powiedzieć. Nie chcesz nie kupuj

  38. próbuję pomóc jako potencjalny klient, pokazuję czym zachęcić

  39. To może kup i zrób te zestawienia cen, zobaczysz ile ci to zajmie czasu…..

  40. shork ostatnio napisał coś, co należy uwiecznić jako cytat opisujący obecne lata:

     Kiedy ktoś mówi że upadają autorytety, ja zacieram ręce i mówię : NO NARESZCIE!

  41. No odpowiadali za handel, ale mogliby jakaś działkę odpalać, a nawet trochę się podzielić odpowiedzialnością z miejscowymi.

  42. wiesz że kupię…najwyżej komuś sprezentuję jak tę o księdzu.
    na razie jeszcze nie dotarło poprzednie zamówienie

  43. Brawo Gospodarz, użyć premiera Netanyahu do reklamy wydawanej przez siebie ksiązki to niezły wyczyn marketingowy. Ale na tym chyba koniec zachwytów. No, może jeszcze okładka, rzeczywiście jest niezła.

    Z przedstawionej zajawki wynika, że książka na dobrą sprawę jest dwujęzyczna, polsko-łacińska, sekwencje łacińskie nie są tylko powtórzeniem tego, co autor wcześniej napisał, ale zawierają materiał dodatkowy. W Polsce przedwojennej znajomość łaciny była powszechna wśród absolwentów ówczesnych liceów i treść takiej książki mogła być przez nich bez trudności przyswojona.

    Dzisiaj sytuacja jest zasadniczo inna, można zamieszczać całe fragmenty po angielsku i nie spodziewać się kłopotów z odbiorem, ale nie po łacinie. Wiem z własnego doświadczenia, bo akurat miałem w liceum 5 z łaciny, chociaż moja obecna biegłość nie wykracza poza znajomość tych najbardziej znanych sentencji jak ” Veni, vidi, vici”, czy „Non sequitur”.

    Jest tam np. takie zdanie:

    ” W treści bowiem tego mandatu królewskiego: arestatione occasionis uvarum tinctarum alias czerwczy jest powierzenie rozstrzygnięcia sporu samemu Magnifico Paule de Vola regni Nostri cancellario.”

    Jest to niewątpliwie zdanie dwujęzyczne. A czy jest poprawne, i w ramach jakiej konwencji, czy w ogóle zrozumiałe, bez dodatkowych przypisów? Podejrzewam, że cała książka jest taka.

    Wydaje mi się, że należałoby tę książkę napisać od nowa umieszczając obok passusów łacińskich ich dokładne tłumaczenia, a nawet omówienia.

    At last, but not least, może to uleganie poprawności politycznej, ale razi mnie kiedy czytam, ze norymberski kupiec X zawarł transakcję z Żydem Y, a nie z kupcem żydowskim Y, wydaje mi się że na pewnym poziomie debaty operujemy bytami tej samej kategorii. Tak samo jak powtarzające się w tych przytoczonych passusach łacińskich wyrażenia typu „infidelos Judeos”, ja już nawet nie domyślam się co one mogą oznaczać po polsku, ale Wydawca powinien wiedzieć, żeby nie musiał strugać głupka, kiedy będą go oskarżać o antysemityzm.

    Treść tej książki jest na tyle ważna, że forma powinna do niej dorosnąć, a wydaje mi się, że tak nie jest.

    I’m sorry, Corrylus, you might be my friend, but Quality is my duty.

    You taught us this, didn’t you?

  44. Mówimy o xvi wieku i późniejszych, tak czy nie?

    Mówimy o państwie i społeczeństwie stanowym, tak czy nie?

    Pytania były konkretne, tak czy nie?

  45. A czy możesz napisać, o co chodzi w tym egipskim patencie, bądź zdradzić, gdzie można o tym poczytać?

  46. Jak się podrabiało i fałszowało czerwca?

  47. się nazłaziło troli, trzymaj sie gospodarzu i nie daj się sprowokować. Zaczynają od próby nawiązania niewinnego dialogu, pytań, cały czas próbując znaleźć rysę przez którą będa mogli zacząć deprecjonować, uderzać w poczucie własnej wartości, poczucie pewności.

    „Dialog jest besssceloowyyy, sss, ssss!”

    fakt że zlazło się polskojęzycznych aż tyle, świadczy jak ważny i prawdziwy jest to temat. Zamówię tą książkę.

  48. Co z tego, że stanowe? Inne kraje stanowe ograniczały w tamtym czasie działalność na swoim terenie obcych kupców.

  49. Zapewne wyjaśnione jest to w książce. Pewnie tak jak „rozwadnia się” kokainę…

    Z fragmentu wynika, że ten przywilej nadany kupcowi Razkowi to była już musztarda po obiedzie. 10 krotny spadek ceny w ciągu 25 lat czynił z tego towaru produkt o spadających znaczeniu. Raczej nie fałszowanie było przyczyną upadku.

  50. Myszko, parchatko na skraju załamania nerwowego, wróć do Simsów. Pomyśl proszę, wszak w Sims 4  „edytor jest niezwykle intuicyjny. Poza dobraniem podstawowej głowy, nosa, fryzury, zarostu i do tego ubioru, umożliwia szczegółowe zmiany wyglądu członków przyszłej cyfrowej rodziny.”

  51. szczurku polskojęzyczny, twoje „porady” mają wartość psiego gówna pozostawionego na chodniku. Musisz się bardziej postarać, bo trolling to również umiejętność, a tobie to jakoś słabo idzie. Na początek poćwicz ostrożniejsze używanie formy „ty” – mamełe cię nie nauczyła, że to niegrzeczne i aroganckie ? Jak już poćwiczysz, to zmień nicka, choć twoja arogancja zdradzi cię pewnie znowu.

  52. Rzeczpospolita, frapujący twór z pamięci  o której nie potrafimy się otrząsnąć, żydzi byli jej częścią. Żyła z  czego? C. przypomina, że i z czerwca także.

  53. No nie wiem czy żyła z czerwca, czy tylko kupcy „dawali pracę” chłopom przy zbieraniu. Sprawdzę w tej książce.

  54. Przestaniecie sami, czy mam was wyrzucić?

  55. Nie wiem, o 15.06 to była jakaś moja odpowiedź, a nie Twoje pytanie. Może powtórz o co się rozchodzi?

  56. ?

     „rzeczone stwierdzenie oznacza więc,  że poza państwem istniał ‚centralny(?) ośrodek kierowniczy’ stąd pytania: gdzie i od kiedy?” Chodzi o żydów, oczywiście.

    Za Chmielnickiego to możliwe że zaistniał ale wiek wcześniej?

    Mniemam, tak ~ rozumiem xix i xx wiek. Ale xvii i xviii nie.

  57. JO, przegląd tygodnia w Klubie Ronina właśnie się zaczął

    https://www.youtube.com/watch?v=R9IYyP2EGOA

  58. A jednak pani Amy Butler Greenfield wspomina Polskę:
    „Krew Św. Jana” to była popularna nazwa insekta Porphyrophora polonica. Później nazwany polską koszenilą służył czasem do zapłaty lenna lub dzierżawy w regionach, gdzie go hodowano: wschodnia Europa, Rosja…[tu kończy się podgląd książki].
    Wspomina też tradycję żydowską:
    …nic nie mogło dorównać czerwieni w powadze. Wiele znaczeń podają różne źródła, w tym starożytna kultura hebrajska. W tradycji żydowskiej czerwień była kolorem o niezwykłym znaczeniu i złożoności. Nie chodzi tylko o człowieka w [czerwieni]. Czerwień miała także konotacje bogactwa, wojny i erotyzmu: w tekstach hebrajskich czerwony ubiór noszony jest przez bogaczy i przez walecznych żołnierzy; w Pieśni Solomona ukochane usta porównane są do „szkarłatnej nici”…[tu kończy się podgląd książki].
    Niestety w czasie apostoła Jana i w przepowiedniach Apokalipsy szkarłatna bestia i generalnie czerwień były kojarzone ze złem i nierządem.

  59. Ten tekst a potem książkę pownni natychmiast załapać historycy sztuki i/lub etnografowie z polskich muzeów i zrobić wystawę polskiego szkarłatu, karmazynu, etc. w kontekście handlu, farbiarstwa i tkanin. Wg strony internetowej  muzeum Polin zamówienie na dostawy i/lub usługi z zakresu działalności kulturalnej przyjmuje pani Jagoda Szkarłat.

  60. Ta…i właśnie pan Józef tłumaczy, po czym poznać agenta wpływu rosyjskiego od rzetelnego, prawicowego analityka. Otóż po tym, okazuje się, że agent rosyjskiego wpływu nie mówi o zagrożeniu ze strony Rosji, a rzetelny, prawicowy analityk mówi. Ja pier****

  61. No dobrze. Możliwe że w wieku XVI panowała  jeszcze w Polsce „gospodarka wolnorynkowa” i zewnętrzny ośrodek nie był potrzebny. Ale ten filosemityzm panujący od Mieszka do Stasia jest jednak dziwny na tle reszty Europy.

  62. Nie wiem, nie pamiętam tych czasów ale filosemityzm to nowożytny wynalazek.

    Imo, należy Orwellem patrzeć; pies, kot, koń, świnia, ptactwo i Jonesowie(?) na jednym gospodarstwie wspólnie żyją i byle do przodu.

  63. Tak, dlatego pewnie kupię i pójdę jakiemuś takiemu zrobić prezent, bo skąd on – robaczek może wiedzieć o istnieniu takiej książki

  64. Po treści wielu komentarzy widać jak szkodliwy jest

    brak chociażby wznowień prac : Jana Ptaśnika,

    Maurycego Horna, Ignacego Daniłowicza itp.

  65. Myliłem się. To nie Jaś Wędrowniczek był dzisiaj u pana Józefa. No cóż. Ważny to mało powiedziane. Mocno istotny od wielu już lat. Wpływowy, choć ze skomplikowaną historią. Gdyby nie pora rezerwowana wcześniej dla Coryllusa pewnie bym nawet nie pomyślał aby rzucić okiem. A tak nie tylko obejrzałem ale zrobiłem małą kwerendę internetową. Zdumiewa to mało powiedziane. Na cóż taką mamy tę „wspólną” historię. Ja nie jestem do tej wspólnej historii mocno uprzedzony ale ponieważ nie jest jednoznaczna to budzi dużo, bardzo dużo zastrzeżeń i wątpliwości. Szczególnie co do intencji. Kwerendę internetową każdy może sobie zrobić sam. Ja poprzestanę na tym co napisałem.

    Pozdrawiam

  66. Szacun…

    Pomyśleć, że jest na katedrach wielu doktorów habilitowanych, którzy nie słyszeli o tych nazwiskach.

  67. Powiem tak: proszę sobie założyć partię, której hasła wyborcze (i program) to aborcja, szczepionki i GMO. Proszę z tym programem wygrać najbliższe wybory i wcielić ten program w życie ku zadowoleniu Narodu, który powierzy Panu władzę. Proszę nie wrabiać PiS owi dziecka w brzuch. PiS konsekwentnie realizuje to co obiecał w kampanii wyborczej i co było jego programem.

  68. Budza sie nieroby i pasozyty z letargu…

    … ale to i tak za pozno… Ameryka juz dawno odkryta  !!!

 Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)