Paź 252017
 

Spośród wszystkich wyobrażeń, na których widać starego Fritza najbardziej lubię to:

http://fotopolska.eu/foto/610/610097.jpg

Końcówka przegranej bitwy pod Kunowicami, król nie zamierza schodzić z pola, uważa bowiem, że jego historia i jego legenda kończą się w tym właśnie miejscu, na piaszczystym pagórku, na którym zamierza zginąć walcząc z węgierskimi huzarami. Z tyłu podjeżdżają jednak oficerowie i domyślamy się, że Fritz zostanie uratowany, podprowadzą mu konia i ocali głowę, a także Prusy. Więcej, on zwycięży i odbierze Austriakom Śląsk wcielając go na zawsze do swojej monarchii. Fritz bowiem, czy nam się to podoba czy nie, był niezwyciężony. Nawet kiedy wydawało się, że już po nim, zawsze się jakoś podnosił. Kiedy umierał w samotności, bo przecież lokaj nazwiskiem Krucki, nie mógł być przezeń traktowany jako osoba, Fryderyk powiedział coś bardzo ważnego. Ostatnie jego słowa brzmiały – weszliśmy na górę, teraz będzie lżej.

W ostatnich trzydziestu latach niezwykłą i zadziwiającą karierę zrobiło słowo dziedzictwo. Ono, myślę, że nie jest to przypadek, zastąpiło wręcz słowo dziedziczenie. Mamy więc dziedzictwo kulturowe, traktowane zawsze bardzo kokieteryjnie. Bo to i dziedzictwo kulturowe Żydów i Łemków i inne jakieś śliczne dziedzictwa, do których wzdychają młode absolwentki etnologii, historii i historii sztuki, rozglądając się po kraju za jakimś lukratywnym etatem. Mamy także dziedzictwo polityczne. Na przykład dziedzictwo polityczne I Rzeczpospolitej, którym wycierają sobie gęby wszyscy durnie jak kraj długi i szeroki, nie rozumiejąc nawet dokładnie co ten zwrot znaczy. Mówią o doktrynie jagiellońskiej, a myślą przy tym o doktrynie Wazów, a wszystko razem i tak nie ma sensu, bo nie ma już żadnej polskiej własności na Ukrainie i Białorusi. Zamiast bowiem dziedziczenia mamy owe dziedzictwa. Pozostańmy więc w tej poetyce i zastanówmy się jakie pozostały nam po II wojnie światowej realne obszary dziedzictwa, z których powinniśmy czerpać wzory i przestrogi. Ludzie zamieszkujący zachodnie województwa z wielkim entuzjazmem odnoszą się do pozostawionego przez Niemców dziedzictwa kulturowego, a są przy tym jak dzieci. Nikt za to nie odnosi się do dużo ważniejszego dla nas i dużo cenniejszego dziedzictwa politycznego. I ja to napiszę wprost, żeby mi potem nikt nie gadał, najważniejszym dziedzictwem jakie pozostało nam po II wojnie światowej jest dziedzictwo starego Frizta. Dostaliśmy je wraz ze Śląskiem i Pomorzem, ono tam jest, a polegli w bitwach pod Kunowicami, Sarbinowem i Lutynią podnoszą się w nocy z mogił i patrzą zdumionym wzrokiem wokół. Nie mogą uwierzyć, że to wszystko, ziemia za którą król kazał im zginąć jest teraz nasza. Czy długo tak będzie? Oni pewnie wiedzą to z całą pewnością. My nie. Nie możemy nawet spekulować na ten temat, bo patrzymy w złą stronę i przez to żaden sensowny wniosek nam się nie nasuwa. Myślimy na przykład, że Gorzelik to jest wynalazek wyłącznie niemiecki. To z całą pewnością nie jest prawda. Uważamy, że podnoszenie znaczenia dorobku kulturowego Niemców na Śląsku stawia nas w lepszym świetle wobec nich. To są głupstwa całkiem sprzeczne z polityką starego Fritza, która obowiązuje wszystkich, każdą władzę rozciągającą się nad Śląskiem. Innej bowiem metody utrzymania regionu niż tak stosowana przez Fryderyka nie ma. Popatrzcie jeszcze raz na ten obrazek. Król nie zamierzał uciekać, nie zamierzał negocjować, nie zamierzał płakać. Wbił szablę w piach i czekał, aż linie jego piechoty znajdą się za jego plecami. Tak samo jest z nami. Jeśli pomyślimy choćby na moment o tym, by się wycofać już jest po nas. Ilu tak myśli? Sądzę, że wielu. Wielu szuka dziś jakiejś zadowalającej formuły, która pozwoliłaby ocalić wspólne, europejskie dziedzictwo kulturalne Śląska. Czy Fryderyk w ogóle przejmował się takimi rzeczami? Nie. A więc i my nie możemy.

Napisałem wczoraj, że nowy kanclerz Austrii jest propozycją skierowaną przez Niemców do Amerykanów i Brytyjczyków. Czy tak jest w istocie przekonamy się wkrótce. Okaże się czy wokół Wiednia zacznie tworzyć się blok państw, pod dyskretną kontrolą Niemiec, który w zarysie przypominał będzie dawną monarchię Habsburgów, tyle, że bez Galicji. Nie sądzę, by ktoś w Polsce serio zastanawiał się nad takimi kwestiami, ale my możemy to spokojnie przeprowadzić. Nikt nie będzie nam odbierał Galicji. Galicję można co najwyżej odebrać Ukrainie. Musimy jednak pamiętać, że mamy Śląsk, a ten do lat czterdziestych XVIII wieku znajdował się w granicach Austrii. E, to było dawno…powiedzą rodzimi politykierzy. Oczywiście, a panowanie czeskie nas Śląskiem było jeszcze dawniej. Spytajcie jakiegoś Czecha, takiego zainteresowanego historią, które kraje należą do korony św. Wacława, to on Wam je dokładnie wyliczy. I z całą pewnością nie zabraknie tam Śląska. Stawiam więc taką oto hipotezę – nie można, przy zachowaniu pozorów – odebrać Polsce Śląska inaczej, jak przez zmontowanie na południe od naszych granic, czegoś co będzie się odwoływało do tradycji monarchii naddunajskiej. A ponieważ żyjemy w świecie, w którym słowo dziedzictwo robi oszałamiającą karierę posłuży ono jako lewar do odłupania tegoż Śląska od Polski. Na korzystnych rzecz jasna dla wszystkich warunkach. Może na przykład w zamian przejmiemy wschodnią Małopolskę? Albo dostaniemy jakąś wziątkę? To znaczy jurgieltnicy dostaną, nie my tutaj. Uważam, że trzeba pilnie i uważnie śledzić wszystko co dzieje się na południe od naszych granic, a także uważnie obserwować wszystko co wyrabia się na Śląsku. Polityka zaś jaką mamy prowadzić wobec regionu i wobec sąsiadów, którzy ewentualnie zgłosiliby jakieś do niego roszczenia, a niechby tylko – jak Czesi – zaczęli gadać o wspólnym dziedzictwie kulturowym – powinna być stanowcza i bezwzględna. Nie mówię, że od razu trzeba wysłać nad granicę sześć dywizji grenadierów i dwie brygady kawalerii. Można zacząć od przypomnienia tym ludziom, że są różne dziedzictwa i tak jak odziedziczyliśmy wraz z Sudetami Liczyrzepę, tak wzięliśmy też w posiadanie doktrynę polityczną Fryderyka. Połowa Prus, od których zaczęła się jego przygoda jest dziś nasza. Nie zrezygnujemy z nich, a i o metodach powiększania swojej domeny, przez tego niezwykłego człowieka poczytaliśmy i co nieco zostało nam w głowach. Takie jest dziś nasze polityczne dziedzictwo. Jest ono w dodatku realne, bo realny jest Śląsk, gdzie wykrwawiała się przed dwustu laty piechota zwana połykaczami ognia. Na tym kończę ten jakże kontrowersyjny tekst. Spodziewam się nalotu trolli, którzy mi będą udowadniać wyższość polityki jagiellońskiej nad fryderycjańską. Rozprawię się z nimi po swojemu.

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przez ostatnie miesiące wspierali ten blog dobrym słowem i nie tylko dobrym słowem. Nie będę wymieniał nikogo z imienia, musicie mi to wybaczyć. Składam po prostu ogólne podziękowania wszystkim. Nie mogę zatrzymać tej zbiórki niestety, bo sytuacja jest trudna, a w przyszłym roku będzie jeszcze trudniejsza. Nie mam też specjalnych oporów, wybaczcie mi to, widząc jak dziennikarskie i publicystyczne sławy, ratują się prosząc o wsparcie czytelników. Jeśli więc ktoś uważa, że można i trzeba wesprzeć moją działalność publicystyczną, będę mu nieskończenie wdzięczny.

Bank Polska Kasa Opieki S.A. O. w Grodzisku Mazowieckim, 

ul.Armii Krajowej 16 05-825 Grodzisk Mazowiecki

PL47 1240 6348 1111 0010 5853 0024

PKOPPLPWXXX

Podaję też konto na pay palu:

[email protected]

Przypominam też, że pieniądze pochodzące ze sprzedaży wspomnień księdza Wacława Blizińskiego przeznaczamy na remont kościoła i plebanii w Liskowie, gdzie ksiądz prałat dokonał swojego dzieła, a gdzie obecnie pełni posługę nasz dobry znajomy ksiądz Andrzej Klimek.

  166 komentarzy do “Czy Austria odzyska Śląsk?”

  1. Ja obstawiam że troli nie będzie bo nie będą wiedzieli co napisać pod takim tekstem.

  2. Bardzo intrygujący tekst. Jak zwykle muszę się z nim zgodzić. Gratuluję przemyśleń.

    Mirek

  3. Idol Hitlera, Fryderyk II, dzięki grabieżom, fałszerstwom i wyprawom wojennym sprawił, że Prusy stały się najpotężniejszym państwem.

    Dorobił się  nieźle   poprzez fałszerstwa monetarne dokonywane na szkodę Rzeczypospolitej; wszedłszy w posiadanie w Saksonii polskich oryginalnych stempli menniczych,  zalał Rzeczpospolitą bezwartościową monetą tzw. efraimkami,, co pokryło sporą część wydatków pruskiego budżetu wojennego. Poza terytoriami przewidzianymi w traktacie rozbiorowym, Fryderyk zagarnął jeszcze 52 polskie miasta i 1300 wsi.

    Sam przyznawał otwarcie, że „Prusy nie posiadały tytułu do zaboru polskiego Pomorza. Nie chciałbym udowadniać tęgości praw do tej ziemi”

  4. Starego Fryca uwielbiam za najkrótsza definicje prawa międzynarodowego, wypowiedziana przy wejściu na Śląskie w 1740 r.: Najważniejsze jest zajęcie terytorium, a później prawnicy znajdą uzasadnienie…. Swoją drogą uzasadnienie dla 1740 r. sięgało umów Piastów z Hohenzollernami z XVI w.

  5. My za to mamy tęgie dowody na przynależność Śląska do Polski. Tu chodzi o politykę, która nam zagraża, a nie o wynalezienie moralnego uzasadnienia dla podwyższenia samooceny, kiedy nam już ten Śląsk zabiorą.

  6. Ja myślę że istota wojen i wielu konfliktów polega właśnie na tym, że np Niemcy uważają Śląsk za swoje dziedzictwo a Polacy za swoje (jak np Czesi). Niemcy uważają Alzację za swoje dziedzictwo a Francuzi za swoje itd. To Fritz na pytanie jak uzasadnieni rozbiór Polski, odpowiedział- od czego mam historyków

  7. Znamienne, prawda…mam na myśli te umowy Piastów z Hohenzollernami

  8. To prawda. Ostatecznie liczy się siłą.  Moralne uzasadnienie ma znaczenie dla przyszłych pokoleń źeby jak urosną w siłę wiedziały co jest ich.

  9. …Fryderyk zagarnął jeszcze 52 polskie miasta i 1300 wsi.

    No ciekawy jestem źródła do tych danych. Nazbyt trąci mi to historyczną kabałą czyli prawdą polityczną aby było stanem faktycznym czyli prawdą historyczną.

  10. Toteż napisałam, co stanowiło podstawę skutecznej polityki tego starego pedała: fałszerstwa, grabieże i masowe  morderstwa zwane wojnami.  Którą z tych metod mamy zastosować, żeby osiągnąć sukces?

  11. Kiedys czytalem historie – i jestem prawie pewien, ze chodzilo wlasnie o Fryca – ze chcac zmotywowac kryjacych sie przed ogniem artylerii zolnierzy przegalopowal przed nimi konno ryczac ‚Co sk…syny, chcecie zyc wiecznie?’ – i ponoc zadzialalo 🙂 Czy ktos kojarzy cos takiego ? Bo probowalem szukac zrodel, ale nic mi z tego nie wyszlo.

    Niesamowity typ z tego Fryca – jego szurniety na punkcie meskosci tatus zdemolowal go psychicznie, ale (na szczescie dla Prus) nie rzutowalo to na jakosc sprawowanych przez Fryderyka rzadow.

  12. No widzisz, ale dziewczyny zaraz nam powiedzą, że to jest zły wzór. Co innego jak Filipski w filmie „Hubal” mówi do jednego z oficerów – chyba się panu nie zdaje, że będziemy żyć wiecznie. O, wtedy to jest super…

  13. kraje korony św. Wacława to Czechy, Morawy i Śląsk 🙂 https://dyskusje.austrowegry.org

  14. Dlatego napisałem, że trzeba zapytać Czecha znającego trochę historię 🙂

  15. A widzisz, nawet pan Targalski pochwalił pana Kurza za to, że młody kanclerz Austrii in spe może być naszym sojusznikiem. Jednocześnie zganił pana Strachego, co to odziedziczył partię po panu Haiderze świętej pamięci, że ów Strache strasznie promoskiewski jest. W takim razie pan Kurz pomoże nam odepchnąć Moskala na linię rozejmu andruszowskiego w zamian za Śląsk czy jak?

  16. Targalski się czegoś nażarł najwyraźniej…

  17. Dobra hipoteza to „jak ta dróżdż w ciaście” i może wiele po(d)nieść. Korzenie Gorzelika to Przemyśł, a Przemyśl to Austro-Węgry, a wiadomo na podstawie teraźniejszości Krakowa, że popłuczyny po cesarstwie Franciszka Józefa stanowią mocna pożywkę, choćby dla bandy historyków z UJ. Policja i biurokracja niby kiepska, ale skuteczne w bardzo oddalonym horyzoncie czasowym nad podziw. Tu można jeszcze podnieść zadziwiająco dobrą passę Węgier i rozkawałkowanie Ukrainy.

  18. Stary Fryc na taką skalę fałszował monety polskie, że się zapytam jaki bank to asekurował czyli robił za pasera?

  19. Z lekka nadwyrężymy  dziesięć przykazań Bożych.

  20. za wiki:

    Veitel Heine Ephraim (ur. 1703 w Berlinie, zm. 16 maja 1775 tamże) – pruski faktor dworu Fryderyka II Wielkiego, jubiler i dzierżawca mennic, przewodniczący wspólnoty żydowskiej w Berlinie.

    Na polecenie Fryderyka II spółka bankierska Ephraim-Itzig w mennicach w Królewcu, Szczecinie i we Wrocławiu biła posrebrzane fałszywe monety Augusta III Sasa. W czasie wojny siedmioletniej był dzierżawcą mennic w Lipsku i Dreźnie, gdzie bił zdobytymi stemplami monety polskosaskie Augusta III tzw. efraimki. Dukaty (augustdory) bite były przez Ephraima ze złota jedynie 7-karatowego, podczas gdy oryginalne emitowane były ze złota 23 i pół karatowego. Talary robił ze srebra czterokrotnie gorszej próby od oryginału. Monety 8-groszowe, orty, i inne mniejszej wartości wykonywał przeważnie tylko z posrebrzanej miedzi. Dobre monety polsko-saskie Augusta II Mocnego i Augusta III wyławiali w Rzeczypospolitej dla mennic Ephraima brandenburscy kupcy i agenci. Emisja fałszywych monet pokrywała wówczas część budżetu wojennego Królestwa Prus. Wywóz dobrej monety i zalew fałszywej gorszej jakości spowodował wzrost cen w Rzeczypospolitej.

  21. Zaakceptuj, proszę, mój komentarz w temacie : bankier, który firmował to złodziejstwo, bo widzę, że się zawiesił, jako przeklejony z wiki.

  22. Polityka, która nam zagraża to angielski koncept (podleasingowany od USA) wejścia w rozgrywkę o arktyczny szlak z Chin poprzez opanowanie portów na Bałtyku. Scenariusz: podpisujemy z GB traktat obronny – to samo robimy z Ukrainą. Potem UA atakuje Donbas – my sojuszniczo Kaliningrad/Królewiec a potem wchodzą angielscy rozjemcy. (jeśli my przegramy to będą „bronić” naszych portów a w razie przejęcia obw kaliningradzkiego Angole wejdą tam jako jako błękitne hełmy )

  23. Ja wiem, ze nie trawisz fantastyki – ale gdybys mial kiedys ochote zaryzykowac, to ‚Xavras Wyzryn’ Jacka Dukaja. Historia alternatywna: Polska przegrala wojne bolszewicka, minely dekady, na Moskwe maszeruje oddzial polskiej partyzantki, dla ich dowodcy – tytulowego Wyzryna – nic tylko Polska, Polska, Polska i jak to napisales wyzej ‚W razie potrzeby wszystkie’ metody. Cudowne sa zwlaszcza fragmenty, gdzie on tlumaczy amerykanskiemu dziennikarzowi jak dziala polityka miedzynarodowa.

  24. U niego to stan permanentny.

  25. I ciekawa ta selektywna slepota, ze nowa nadzieja bialych w Austrii ma dosc mocne zwiazki z Sorosem…

  26. Wielka szkoda, że Polska nie zastosowała tych metod w stosunku do Prus kiedy jeszcze była to w stanie (fizycznie) wykonać.

    Swoją drogą jak Niemiec patrzy teraz na mapę Europy to szlag go trafia. Nigdy nie uwierzę, że uznaje to za stan faktyczny.

  27. „Ihr verfluchten Racker, wollt ihr denn ewig leben?“ 

    Tak miał ponoć Fryc ryczeć do rejterujących z pola bitwy dryblasów w trakcie bitwy z Austrią pod Kolinem.
     
    Racker to tyle co przekorne, psotliwe dzieci więc z tym żołnierskim sk…syny’ ma tyle wspólnego co …

  28. Godzi się dodać, że rząd Węgier rozpoczął na Zakarpaciu akcję pod tytułem Autonomia dla Zakarpacia. Tymczasem akcje autonomizacyjne pojawiły się też w Lombardii i w Wenecji Euganejskiej. Szczególnie ważna dla nas wydaje się ta ostatnia, jeśli weźmie się pod uwagę stalowe liny wiążące Polskę od ponad tysiąca lat z Wenecją.

  29. No ale dodal ‚verfluchten’, wiec nie to zeby calkiem dyplomatyczny byl 🙂 Acz ta roznica – z historia zetknalem sie tylko w polskim tlumaczeniu – wyjasnia, czemu nic nie znalazlem. Dzieki.

  30. Naturalnie, że to znane. Ale chyba nazwał tych swoich żołnierzy „psami”: „Co, psy! Chcecie żyć wiecznie?”

  31. No wiesz, Dobrzański był polskim oficerem z dobrej rodziny, a ten Fryc… To tak co do elegancji.

  32. Hubal bohatersko umarl i zostal zmitologizowany na potrzeby rozmaite – jak bylo naprawde, raczej sie juz nie dowiemy. Tak jak nie ma w okopach ateistow, tak obstawiam ze wsrod partyzantow raczej malo kto przejmuje sie regulami savoir vivre…

  33. Można sobie ściągnąć omówienie tych układów. Czasy Nowożytne, tom 22, rok 2009, od strony 64. Baza cyfrowa bazhum.muzhp.pl W każdym razie te wątki prawnicze mało interesowały Fryderyka:

    „Siła naszych oddziałów, prędkość, z jaką możemy ich użyć, w
    sumie: wyraźna przewaga, jaką mamy nad naszymi sąsiadami, daje nam
    w tym niespodziewanie szczęśliwym położeniu znakomitą sposobność wyprzedzenia
    wszystkich innych mocarstw europejskich. Jeśli przejmiemy te tereny w posiadanie,
    to będziemy mogli prowadzić rokowania, które zakończą się sukcesem”.
    CeSji h
    oheNzollerN
    óW B
    rA
    Ski
    Ch
    NA górNy
    M ś

  34. Jakaś kaszana mi się wkleiła na końcu.

  35. Z tym fałszowaniem monet…to mnie ciekawią komory celne na Wiśle, założone przez Prusy po I rozbiorze. Szedl przez nie cały handel do Gdańska który nadal był Polski. Czy nie było to miejsce w którym wylawiano dobra Polska monetę na opłacania cła. Po czym przetapiano ja na monetę że słabsza zawartością i wysyłano do Polski. Zdaje się zze między II a III rozbiorem doszło do kilku bankructw domów bankowych w Warszawie.

  36. Mi nie chodziło o to czy wątki prawne interesowały Fryca czy nie. Mi chodzi o jego zdrowe podejście versus nastawienie tych którzy szukają oparcia w prawie. Zupełnie pomijając siłę…lub tzw stan faktyczny

  37. Wyspowiadamy się później. Mamy taką możliwość w przeciwieństwie do protestantów. Może nam dadzą rozgrzeszenie, kto wie….

  38. Jeszcze raz powtórzę – Polska nigdy nie miała możliwości zastosowania takich metod w stosunku do Prus. To są złudzenia

  39. Ja nie mówię o Dobrzańskim tylko o Filipskim

  40. Czyli nie mamy Śląska.

  41. Dlaczego? Na razie mamy i tego się trzymajmy.

  42. Autonomia dla Padanii to jest sprzed 25 lat. Nic nowego.

    W Czechach tez byly wybory, podobno wygrala partia nam bluska i przyjazna…

  43. Takich należy się obawiać najbardziej

  44. Ćwierć wieku temu Republika Włoska jeszcze nie była całkiem zbankrutowana, a obecnie znajduje się w stanie śmierci klinicznej.

    W Czechach nie ma znaczących polityków Polsce przyjaznych, a jeśli takowi są, najwyżej groźnie kiwają palcem w bucie. Jeśli polscy katolicy gigantycznym wysiłkiem wyszarpali z gardła władzom kościelnej i świeckiej akt zawierzenia państwa i narodu Panu Jezusowi, który to akt wykonano zamiast przywrócenia królestwa katolickiego, to większość Czechów może przyklasnąć przywróceniu Królestwa Czech powiązanemu z aktem zawierzenia państwa i narodu kacerzowi Janowi Husowi.

  45. Grzeszyć zuchwale w nadziei  miłosierdzia Bożego to grzech przeciw Duchowi Świętemu, czyli ten, który nie będzie odpuszczony.

  46. Nie chcę krakać ale coś mi się widzi, że rozpoczynają się przymiarki, które strefy zostaną wyłączone spod działania opryczniny: Katalonia, Lombardia czy Wenecja. Tych stref chyba będzie więcej i one stworzą sieć względnego spokoju, dobrobytu i realnej władzy a gdzie indziej będzie szalał imigrancki terror obligując do dyscypliny w strefach pokoju. Ale może się mylę i są to objawy lekkiej paranoi …

  47. Politycy muszą brać na siebie odium. A kto powiedział, że zuchwale i w nadziei? To są poważne sprawy i one wymagają poważnych ludzi, którzy nie boją się najwyższego ryzyka

  48. Austria to niecałe 9 mln. ludności. Prawie połowa (i to ta młodsza) to obcokrajowcy. W Wiedniu odsetek dzieci nieposługujących się w domu niemieckim to 49,7 proc. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w stołecznych przedszkolach, gdzie niemiecki nie jest mową codzienną 58,9 proc. dzieci. W skali całej Austrii aż 30,6 proc. dzieci przedszkolnych nie używa na co dzień niemieckiego. Poza niemieckim uczniowie najczęściej mówią po turecku, bośniacku, chorwacku i serbsku.

    Jeszcze najlepiej trzyma się Tyrol, bo nawet zaczął ruchy oddolne w sprawie odzyskania jego części od Włoch. Reszta kraju to stare dziadki oraz takie dupki w typie Macrona jak ten Kurz.  Zresztą Austria to nie kraj, tylko  zatwierdzony odgórnie międzynarodowy proceder szpiegowski.

  49. No cóż, jak tak, to tak, przyjrzyjmy się metodom starego Fryca. Jeszcze najlepiej nam wychodzi kolonizacja reszty świata. W końcu poza terytorium Polski mieszka lekko licząc  21 milionów Polaków i osób pochodzenia polskiego. Fałszowanie monety też podobno nam nieźle wychodzi, ale policja odnosi się do tego patriotycznego działania nieżyczliwie.  Podobnie jak do eksterminacji ludności i to nawet na najmniejszą skalę. I jak tu żyć, panie bdziejku, w tych okolicznościach przyrody?

  50. A może by tak na początek odzyskać Zaolzie?

  51. Przewielebny ojciec trafnie przewiduje rozwój sytuacji. Rzecz w tym, że wejście do strefy pozornego spokoju i dobrobytu będzie kosztowało utratę duszy na zawsze, a przebywanie poza tymi strefami będzie wymagało niezachwianej i niczym nieuszczuplonej wiary katolickiej. Wielu, niestety, prawdopodobnie wybierze to pierwsze zamiast tego drugiego.

  52. Paranoicy zyja dluzej, wiec to sie wcale nie wyklucza z trafnoscia diagnozy.

  53. Mysle, ze Brexit to tez właśnie ten kierunek. Zreszta tutaj można sie poczuc prawie jak w Ameryce juz. Niby w Europie, a jednak obok. No i teraz to juz bedzie właśnie tak

  54. A Anglia w czasie wojen napoleońskich liczyła 5 milionów ludzi, a Francja 20…

  55. Odnosi się ta policja źle, bo fałszowanie nie jest objęte patronatem państwa 🙂

  56. Jak utrzymać Śląsk? poprzez związanie go z Małopolską Kanałem Śląskim. Jeszcze całkiem niedawno w śląskich władzach samorządowych idea budowy tego kanału wywołała popłoch. Obecnie ktoś im kazał i nawet rezolucję wydali. Tak samo było w Małopolsce. Nagle teraz wszyscy popierają budowę Kanału Śląskiego i Kanału Dunaj-Odra-Łaba. Bardzo jestem ciekawy kto im kazał wykazywać taki entuzjazm i kto będzie zarządzał portami śródlądowymi w Polsce?

  57. Dodać jeszcze można, że jak się wczyta w historię Fryca, to idzie zrozumieć dlaczego Niemcy w 1945 potrafili się nadal bronić do ostatniego (bo to, że bali się sowieckiej niewoli, czy zemsty Rosjan.. to jednak za mało, jak np na trzymanie Wrocławia do 2 maja).

    No i czy do naszego dziedzictwa, kosztem politycznego dziewictwa możemy już dodać taki lied:

    https://www.youtube.com/watch?v=TzB5TKg-3bo

  58. To jest na pewno zabawniejsze niż program „W tyle wizji”, ja bym jednak pozostał przy pieśniach religijnych

  59. Ciekawe czy ktoś zaproponuje autonomie Saksonii w granicach sprzed Kongresu Wiedeńskiego?żartuje rzecz jasna Wielebny Ojcze. Ciekawe że niektóre kraje są szczególnie odporne na ruchy autonomiczne a inne nie.

  60. I w kontekście tego wpisu widzę, jak ważny jest Nowy Targ. Toż zaryzykuję takie stwierdzenie:

    Nowy Targ jest tym dla Śląska, czym Kudak dla byłego województwa Ruskiego.

  61. I dlatego musiała pilnować, żeby taki pokój w Tylży był wypadkiem przy pracy…

  62. Kanał Śląski co nawyżej zwiąże Małopolske ze Śląskiem (bo Krakow zacznie „leżeć nad Odrą”) a nie Śląsk z Małopolską.

    I myślę że możemy się zdziwić ale autonomia Saksonii (Bawarii, Badenii etc) może przyjść szybciej niż myślimy, bo niewykluczone że jedyna droga do pełnej dominacji Niemiec w Europie jest podział na „Niemcy Wewnętrzne” (Ren) oraz „Zewnętrzne Niemcy i Nieniemcy (Mcy?)” z Bawarią, Austrią, Saksonią, Polską i Czechami.

    Oddawanie suwerenności szłoby nam dużo szybciej jakbyśmy ją zamiast do Berlina oddawali do Bonn.

  63. Marcinie jeśli chodzi o nadodrzańskie bulwary w Krakowie masz 100% racji.

  64. Bynajmniej. W Lombardii i Wenecji idzie na rozdział od Włoch i to jak najkonkretniej. Co do reszty Włoch…

     

    Znajomi wrócili niedawno z urlopu. Przerażeni ruchem samochodowym tam (żadne zasady nie są przestrzegane, może poza autostradami) opowiadali obrazki z prowincji: stada młodych ludzi zalegają (bo w pionie już się utrzymać nie potrafią) łąki i parki, na noc wpełzają w jskieś nory darmowe, jak opowiadali.

     

    Dolce far niente.

     

    Tylko, w przeciwieństwie do słodkich lat 50-tych, tam już Włochów z pochodzenia lub choćby mówiących po włosku jest, między tymi zalegającymi, mniejszość. Właściwie mówiąc: niedostrzegalna mniejszość.

  65. Tak. Właściwy ruch. Negocjując. Tylko, że do takich rokowań potrzeba facetów z cojones. Nie żadnego erzac-makaronu bezjajecznego w opakowaniu zastępczym.

     

    To samo zresztą uważam n/t Królewca. Moskwa nam go odda, gdy tylko wyciągną rękę polscy politycy, nie obecna zgraja aktorów prowincjonalnych, wziętych czort wie skąd, bezkręgowych żyjątek. Kaliningradskaja Obłast’ kosztuje ich tyle, a nie przynosi kompletnie nic, że już dwukrotnie szukali partnerów do rozmów. Każdorazowo trafiali na spłoszone szaraki ‚gatunek warsiawski’.

     

    Jeszcze idioci wojnę wywołają o to, co Polska może mieć darmo. Jeśli tylko przejmie koszty odbudowy. Czyli, niech będzie, pół-darmo. Ale nie wojną o to.

  66. Nawet w czasach tej zdałoby się najlepszej w dziejach koniunktury politycznej z czasów Zygmunta Starego „Lenia” ?

  67. Proszę pana, toż przecież właśnie ów Zygmunt umożliwił siostrzeńcowi uniezależnienie się od cesarza, o czym pan mówi?

  68. Ja w jestem jakoś głęboko przekonany, że Zygmunt Stary był szantażowany… za dużo tej niemocy jak na jedno panowanie (np. kazus Bogusława X) a z drugiej strony potrafił flotę kaperską załatwić. Może był uwikłany w jakieś tajemnicze śmierci (np. swoich braci)  a Hohenzollernowie o tym wiedzieli i może pomogli się uwikłać … W każdym bądź razie dziwnie, podejrzliwie niemocne było to panowanie  … Ale to tylko intuicja niczym nie poparta

  69. Był uwikłany w śmierć książąt Mazowieckich

  70. Nie zdziwiłbym się gdyby inspiracja i przeprowadzenie tej śmierci książąt była od Wielkiego Mistrza a także ludzie ,którzy ją sprowadzili . W razie gdyby Zygmunt Leniwy zaczął przejawiać samodzielność dowody i świadkowie byli cały czas pod ręką Albrechta Hohenzollerna. To oczywiście subiektywna spekulacja.

  71. Powołał nawet specjalną komisję dla ustalenia przyczyny ich śmierci, wezwał biegłych. Bardzo nowoczesny władca.

  72. Nie tylko polskie monety fałszowano. Fałszowanie historii Polski ma równie długie i perfidne tradycje… >>> http://wspanialarzeczpospolita.pl/

    https://info-stopfalszerzom.blogspot.com/2017/10/ile-obywateli-miedzymorza-zamordowano-w.html

    „Mimo, że statystyki podane są tak, by nie było widać, co ma być widać. To i tak widać tu dokładnie, w kogo druga wojna światowa była wymierzona. Jeśli ktoś jeszcze tego nie widzi, bo propaganda jest silna, to:

    Druga wojna światowa była najstraszliwszą z wojen
    Druga wojna światowa miała najwięcej ofiar w historii świata
    PONAD! 1/3 wszystkich ofiar tej wojny pochodziła z Rzeczpospolitej (w granicach przedrozbiorowych)
    PRAWIE! 1/3 wszystkich ofiar pochodziła z Chin.
    ~1/3 wszystkich ofiar pochodziła z pozostałych państw świata.
    A teraz porównaj potencjał: Rzeczpospolita vs Chiny vs Reszta Świata
    A to Rzeczpospolita poniosła najwięcej ofiar!

    UWAGA! Nie należy w żadnym wypadku zapominać, o wymordowaniu kolejnych 10 milionów(!) Rzeczpospolitan w 3 falach głodu 1921–1923, 1932–1933 i 1946–1947 (Wikipedia) oraz ok. 15 milionów poległych podczas pierwszej wojny światowej (Rzeczpospolitanie byli wcielani do armii wszystkich trzech zaborców, bo poza Rosją wszystkie narody słowiańskie były pod okupacją, a działania wojenne toczyły się na terenie Rzeczpospolitej powodując ogromne straty również w ludności cywilnej). Wszystko to oznacza, że w latach: 1914-1947 wymordowano w bestialski sposób 50 milionów Rzeczpospolitan (obecnie na terenie Rzeczpospolitej żyje ok. 110 mln ludzi). Potem oddano ich w niewolę stalinizmu, by wykończyć psychicznie tych, którzy przeżyli.

    Należy tu ponownie zwrócić uwagę, że WSZYSTKIE (!) państwa Słowiańskie zostały poddane komunistycznemu terrorowi, nie było od tego żadnego(!) wyjątku. Z państw niesłowiańskich w Europie pod komunistyczny reżim poddano tylko NRD, Węgry i Rumunię. Dziwnym zbiegiem okoliczności te kraje są historycznie najbardziej zeslawizowane ze wszystkich krajów europejskich. A poza Europą Chiny i Mongolię… Czyli podsumowując, były to dokładnie te same państwa, które poniosły najwięcej ofiar w drugiej wojnie światowej (poza Mongolią, która akurat trafiła między ZSRR, a Chiny). Dziwnym zbiegiem okoliczności, granica między kapitalizmem, a komunizmem w Europie pokrywa się praktycznie dokładnie z granicą między Słowianiami, a nie-Słowianami. Te same narody, który najpierw bestialsko wymordowano, teraz miały dogorewać i stać się niewolnikami. I to oczywiście znów jest przypadek i “zrządzenie losu”.
    Puenta
    Narodowi, który dał podwaliny pod całą współczesną kulturę europejską, perską, hinduską i semicką, zawsze był ochroną i buforem przed najeźdźcami z zewnątrz, należało zadać cios ostateczny, by już nigdy się nie podniósł. A dlaczego? By już nigdy nie zagroził niewolniczej doktrynie: Divide et impera!”

  73. Bo nie zastosujemy wszystkich tych metod. I nie łudziłbym się, że z powodu naruszania przykazań.

  74. Historyk z USA o słowiańskim nazwisku publikuje, po raz pierwszy na świecie, oryginały dokumentów Kościoła tuż sprzed – i z czasów – Soboru.

     

    Czy Wielebny Ojciec zechciałby spojrzeć – gdyby taka okazja się nadarzyła – na te Dokumenty? Linki, jakie wybrałem, zawierają łacińskie i przetłumaczone na jęz. angielski (to ostatnie =pierwsza w świecie taka publikacja) dokumenty Soboru Watykańskiego II.

     

    Niczego się nie spodziewam, jedynie przekazuję tę informację w dobre ręce. Proszę o spojrzenie:

    https://coryllus.pl/polityka-globalna-polityka-lokalna/#comment-157381

  75. rola Królewca jest ciut, ciut inna;- 120 mln zl dla Hydrobudowy Gdańsk zapłacone przed rozpoczęciem prac na bulwarach wiślanych w W-wie przez ludzi HGW w ciągu 24 godz. znalazło się na kontach w Królewcu [budowa stadionu chyba nawet olimpijskiego!!!], no i szukaj tatka latka….

  76. aby siadać do rokowań trzeba mieć jakieś czy jakiekolwiek aktywa, a co w RP jest jako aktywo? zastawione bruki i mieszkania, czy może fabryki VW lub Toyoty? a może za aktywa ma robić biomasa ludzka i sposób jej zarządzania oraz przeznaczenie [jak zwykle: na stos, na stos …]?

  77. granica między kapitalizmem, a komunizmem w Europie pokrywa się praktycznie dokładnie z granicą między Słowianiami, a nie-Słowianami…

    Tak jest.

    Przykład podam, jak bardzo słowiańska lub wręcz polska mentalność dominuje w okolicy Drezna, które (wiadomo). Mimo, że ludzie tam mówią po niemiecku, to zachowują się podobnie, jak w Polsce.

     

    Kiedy dziesięciolecia temu jechaliśmy — przez dawne NRD, na południe, na urlop — zepsuł się nam w okolicy Drezna, ale już sporo od granicy, samochód. To nie były czasy pomocy samochodowych, żadnych nie było. Dodatkowo był to piątek, a co gorsza był to już późny wieczór. Dederony uderzają w gaz i zalegają przed kolorowym telewizorem, pokazującym im atrakcyjne, cukierkowe obrazki „co tam u tych niemieckich Niemców”, czyli co w RFN nowego. Dederony robią to przy zasłoniętych szczelnie storach, po policja polityczna czuwa.

    A jednak.

    Udało się znaleźć warsztat, a w nim mechanika, który rozebrał samochód, postarał się o części, w sobotę go poskładał. Zapłata w najprzedziwniejszy sposób, bo wymienna, marek enerdowskich na tzw. tranzyt wymieniano tyle, co kot napłakał, a i to w jakichś karteluszkach, voucherach, bonach paliwowych, bonach żywnościowych, kompletnie zmyślonych parapieniężnych ustrojstwach. Byle nie dać ludziom żadnej możliwości manewru. To podzieliliśmy się z rodziną mechanika ubraniami. Barter. Pradawny sposób sfinansowania transakcji. Przydał się do wyrównania mechanikowi nietypowej, poważnej naprawy. Wstawione wtedy przez niego części wytrzymały nawiasem mówiąc do końca eksploatacji pojazdu. Były dobrze dobrane.

     

    To jest ten sposób pomocy sobie nawzajem, przez nieznajomych zupełnie ludzi, którzy jakoś czują się przynależnymi do tego samego ludu – mimo upływ stuleci. Nazwy geograficzne tam są prawie wszystkie polskie (słowiańskie?) choć ludność ani serbskiego czy też sorbskiego, ani polskiego, już nie zna. Łaskawe ustawianie dwujęzycznych tablic (tylko nad samą granicą) to jest mydlenie oczu: używających język sorbski, bardzo podobny do polskiego, tam już praktycznie nie ma. Ba, wtedy już nie było.

     

    Ale mieszkańcy, o ile nie napłynęli, są Słowianami. To widać i to w przypadku awarii w reglementowanym państwie enerdowskim, nam pomogło. Ojciec z tym mechanikiem rozmawiał. Mechanik wpierw oględnie, potem konkretnie powiedział, że „…tu jest podziemne państwo” — i że tak radzą sobie z okupacją. Prawda? Skąd my to znamy.

  78. Piękna międzynarodówka szemranych interesów.

     

    Wiem o części biznesów, jakie odchodziły w Królewcu przy stawianiu tam montowni BMW. Nawet nie wiem, czy ostatecznie powstała. Wolałem nie wiedzieć. Są przypadki, kiedy na tę propozycję dużego banku niemieckiego odpowiedź jest tylko jedna: nie.

    Byli bardzo zawiedzeni. Taki idealnie pasujący „nam do naszej linii inwestycyjnej” im odmawia, i to od razu.

     

    Jak się kiedyś zobaczymy, to powiem, jaki bank. Dziwnie przeczuwam, że to był ten sam.

  79. i kogo oraz czego w tej mieścinie nie ma? wsie i wsio

  80. Przyszłe zyski, jak zwykle. Tych dostarczyć może nawet literalny bankrut. Te zyski można obiecać i można dotrzymać obietnic. Trzeba mieć kiepełe do takich negocjacji. Da się odegrać wspomniane tereny dla Polski, w rokowaniach.

     

    Wracając do notki. Austrię łączy z Włochami Tyrol, który jest już — tak po cichu się wymiksował z Włoch, że mało kto wie, iż gdyby Włochy ogłosiły spodziewaną niewypłacalność, to Tyrol okaże się wówczas nieomal nietykalny — poza bankrutującym Rzymem. Po cichu tam uzyskali autonomię i odcięli się, wspomagani dyskretnymi przelewami, od reszty włoskiego bankowego… ehm, półświatka.

     

    Gdy rąbnie — co jest nieuniknione — Tyrol jest poza cyklonem, jaki się wówczas rozpęta. Lombardia i Wenecja to są ich ostatnie korektury przed zaplanowaną i jak widzę już rozgrywaną, punkt po punkcie, operacją „bankructwo Włoch” na której plutokraci się jak zwykle obłowią, a Włosi… nikt się nimi nie będzie nadmiernie przejmował, gdy utracą i tak nieswoje — bo zastawili je już dawno temu, i to wielokrotnie, a kredyty pożarli, skonsumowali, wywieźli do ChaseManhattan — operetkowe państwo.

  81. kiedyś pierwsze bankructwo państwa musi być przećwiczone [Grecja to nie to]

  82. Republika Włoska […] w stanie śmierci klinicznej

     

    Tak też jest już tam. Faktycznie. Trafiłeś w sedno. Trwa honowanie scenariuszy „ile kto zyska, czyj majątek przepadnie jako pierwszy, kogo zignorować”.

     

    Finanswe conditio Italii miało być dodatkowym, rzekomo przeważającym szalę, powodem Brexitu. „Gdy we Włoszech p….nie, to nie będziemy dopłacać”, czy jakoś podobnie. Nie jeden, ale wiele takich głosów. Obecnie już ich nie słychać/mniej słychać. Co to znaczy — to każdy już sobie dopowie, samodzielnie.

  83. Super.

    Wszak Efraim to czysto aryjskie nazwisko typowe dla der die das Herrenvolk.

  84. Stalowe liny. Masz na myśli reformę walutową Grabskiego i te przekręty z lat 90-ych z włoskimi inwestorami bankowymi? Trochę poszło to w zapomnienie, ale być może. Wenecja Gwelfów wciąż jest w grze. Dobrze trzymają się jak na swój wiek.

  85.  

    Załączam ilustrowaną rymowankę, której melodia jest starsza ode mnie.

    Oglądałem niedawno serial o carze Piotrze III, wielbicielu Prus i jego żonie patriotce. Był tam wątek przemundurowania gwardii na wzór pruski. Dobrze rozegrany propagandowo, gdyż gwardia wbrew rozkazom nie zniszczyła starych mundurów lecz schowała pod sienniki. Chyba w filmie nie wspomnieli, kto i od kogo wziął do ręki za biznes mundurowy.

  86. System bankowy włoski tkwi w stanie niewypłacalności już od pewnego momentu. Nie wiadomo, kiedy podpory nie wytrzymają i konstrukcja zawali się z łoskotem. W okolicach Koloseum, miejsca kaźni chrześcijańskich męczenników, naszych umiłowanych współtwórców Kościoła katolickiego, modlą się setki pogańskich muzułmanów chronionych przez włoskich policjantów. A miejscowi potrafią tysiącami demonstrować nie przeciwko publicznemu zgorszeniu modłów pogan, ale przeciwko tak zwanemu gnębieniu muzułmańskich uchodźców przez organy władzy Republiki Włoskiej. A w każdej chwili ci uchodźcy mogą zostać uzbrojeni i rzucić się Włochom do gardeł.

    Tamtejsza władza nie były zjednoczona od chwili opuszczenia Półwyspu Apenińskiego przez mówiących po grecku Rzymian w VI wieku. Przez ponad tysiąc lat można było tam świetnie żyć, gdy funkcjonowały różne organizmy polityczne z Państwem Kościelnym na czele. Pytanie retoryczne: komu to przeszkadzało?

  87. Bitte shon. Der die das religios kulterelles Erbe. I nawet jest coś wspólnego z der die das Polnische kulturelles Erbe.

    https://www.youtube.com//watch?v=STVJLUNHT68

  88. A co z Państwem Kościelnym?

    Rzecz jasna, nie spodziewam się odpowiedzi. Raczej … takie mam skojarzenia. Lapsusy de ja vu, panie dzieju.

  89. „nie można, przy zachowaniu pozorów – odebrać Polsce Śląska inaczej, jak przez zmontowanie na południe od naszych granic, czegoś co będzie się odwoływało do tradycji monarchii naddunajskiej. A ponieważ żyjemy w świecie, w którym słowo dziedzictwo robi oszałamiającą karierę posłuży ono jako lewar do odłupania tegoż Śląska od Polski. Na korzystnych rzecz jasna dla wszystkich warunkach. Może na przykład w zamian przejmiemy wschodnią Małopolskę? Albo dostaniemy jakąś wziątkę? To znaczy jurgieltnicy dostaną”

    Nam wystarczyć ma dzika satysfakcja, że przynajmniej Śląsk nie dostał się w te włochate szkopskie łapy. Boć to, panie dzieju, potomkowie Księcia Pana go dostali.

    W sumie takie mam chorobliwe podejrzenia i obsesje, że w przypadku tego Trójmorza to chodzi właśnie o złoża, nasze złoża. Prusacy wiedzą co tam jest, to i Austriacy też. My też bo potwierdził to niejaki inż. Nowakowaki, czy profesor. Ale w sieci nie mogę go znaleźć. Dlatego ziemię trza utrzymać. I to co pod nią.

  90. Gdybyśmy nie mieli podpisanych długoterminowych umów z Wenecją, żaden z naszych umiłowanych sąsiadów bliższych i dalszych, jak przypuszczam, nigdy nie pozwoliłby nam wziąć oddechu. Oni tyle morderczych prób podjęli i mimo takich wysiłków musieli choć trochę ustępować.

  91. Nie wątpię. Tylko że dziś Wenecja musi ustępować przed Londynem i zdaje się podporządkować. Inaczej stanie się kalifatem weneckim.

    Powieść o św. Stanisławie trzeba zacząć od odeskortowania przez powiedzmy Jastrzębca, Lewliwę albo tego trzeciego, i jego drużyny, kupców weneckich przybywających via Praga do Krakowa.

    Przecież jest i sztuka Szekspira Kupiec wenecki, gdzie adwersarzem tytułowego bohatera jest kupiec koszerny. Owoż i szkic frontu handlowego, wiedza w zasadzie powszechna w owym czasie.

  92. Notka i dyskusja bardzo ciekawe, ale ja się zastanawiam nad tym, jakie uzasadnienie roszczeń do  Śląska może mieć Austria.

    Niewątpliwie Fryderyk II Hohenzollern król Prus miał parę „podkładek traktatowych” czyli papiery, które podpisała cesarzowa Maria Teresa ZRZEKAJĄC SIĘ ŚLĄSKA na rzecz Prus w wyniku przegranych wojen.
    Kontekst był taki, że dwaj synowie cesarza Leopolda I Habsburga nieopatrznie uratowanego przez Króla Jana III Sobieskiego – tzw. Józef I Habsburg (król Węgier od 1687, król Niemiec – od 1690, król Czech od 1705, święty cesarz rzymski – od 1705) i jego młodszy brat Karol VI – mieli tylko dziewczyny. Młodszy brat  Karol VI objął schedę jako święty cesarz rzymski od roku 1711 i rządził do 1740.
    Cesarz Leopold I zawarł podobno tajne porozumienie z synami, że starszy Józef zajmie tron w Austrii a Karol VI obejmie tron w Hiszpanii. No  i w interesie arcyksięcia Karola toczyła się w latach 1701-1714 wojna o sukcesję hiszpańską ale ten „geniusz wojenny” książę Eugeniusz Sabaudzki, co to walczył wraz z Janem III Sobieskim pod Wiedniem – w Hiszpanii nic nie wywalczył i tron objął Filip V – z Bourbonów. A tymczasem starszy brat cesarz Józef I Habsburg zmarł w Wiedniu 1711 i Karol VI objął po nim rządy ale miał dwie córki, w tym starszą Marię Teresę. W 1713 wydał tzw. sankcję pragmatyczną, wg której jego następcą będzie najstarsza córka Maria Teresa. Ale po jego śmierci w 1740 sytuacja Austrii była znacznie słabsza i Fryderyk II król Prus zaproponował podstępnie, że „uzna sankcję pragmatyczną ale za oddanie Śląska”. I – nie czekając na negocjacje, wkroczył na Śląsk i w ciągu 2 miesięcy (grudzień 1740-styczeń 1741) zajął Śląsk. Inni sąsiedzi uznali, że to jest świetny pomysł , zwłaszcza po klęsce Austrii w bitwie pod Małujowicami w kwietniu 1741. Po pierwsze odezwali się mężowie jej ciotecznych sióstr- córek cesarza Józefa: elektor bawarski Karol Albert i elektor saski (i król Polski) August III Sas. Francja też miała ochotę ( Ludwik XIV miał żonę Habsburżankę) i dzięki wnukowi Fouqueta księciu Belle-Isle – potajemnie zainteresowane strony podjęły decyzję o częściowym rozbiorze Austrii w formie traktatu: Fryderyk II brał Dolny Śląsk, August III wybrał sobie Górny Śląsk i Morawy.

    A Karol VII Bawarski Wittelsbach (syn Teresy Kunegundy Sobieskiej) i mąż Marii Amalii –  Habsburg córki cesarza Józefa I – otrzymał Czechy, Górną Austrię i Koronę Cesarską (Święty Cesarz Rzymski 1742-1745). Ale to ostatnie czyli wzrost potęgi Wittelsbachów i Bawarii nie spodobały się  Fryderykowi i dzięki dyplomacji BRYTYJSKIEJ (jego matka była córką pierwszego króla Wielkiej Brytanii i Irlandii z dynastii hanowerskiej – Jerzego I Hanowerskiego) dogadał się z Marią Teresą osobno. Ona uderzyła na Bawarię a Fryderyk II na Czechy i Morawy.

    A następnie zadał jej cios w plecy i pokonał wojska austriackie 17 maja 1742 pod Chotusicami. W wyniku czego Maria Teresa była zmuszona 11 czerwca 1742 r. podpisać we Wrocławiu traktat, na mocy którego własną rączką podpisała zrzeczenie się Śląska (oprócz Księstwa Cieszynskiego) i Ziemi Kłodzkiej. Miała podpisywać to zrzeczenie się Śląska na rzecz Prus jeszcze dwa raz m.in po II wojnie śląskiej po  bitwie pod Dobromierzem – w Dreźnie 25 grudnia 1745 r.  Na wojnie jak na wojnie. Poparły ją  Węgry a koronowała się czym prędzej na Królową Czech.
    Austria sięgnęła jeszcze trzeci raz po Śląsk i nawet zdobyła Wrocław 24 listopada 1757 r. i pokonała Fryderyka II pod Kunowicami 12 sierpnia 1759 r., ale po śmierci Elżbiety Romanowej carycy zmieniły się układy i cierpliwe Prusy uzyskały potwierdzenie na papierze po raz trzeci w traktacie w Hubertusburgu 15 lutego 1763 r. – zrzeczenie się  Śląska przez Austrię.
    A potem przyszedł rok 1947 i jak podała prasa z 12 marca  czterech zwycięskich Aliantów rozpoczęło sesję rozmów pokojowych w Moskwie (min Bevin m,in) ogłoszeniem zgody na likwidację Prus. Co się wyraziło w słynnym Law 46 wydanym przez Control Council w dniu 27 lutego 1947 r., które w artykule II przyznaje wszystkie ziemie po zlikwidowanych Prusach tym państwom, które tam są lub mają powstać.

    Ciekawe, jak Austria będzie chciała wyjść na swoje z tym Śląskiem.Czyżby drogą Katalonii???

  93. Panie Krzysztofie, bardzo ciekawa dyskusja ale mam pytanie poza głównym nurtem: jak Pan śpiewa??? Jak ćwiczenia. Kiedy możemy liczyć na jakiś ekstra – koncert??? Strasznie żałowałam, że Pana nie było tutaj i w Szkole Nawigatorów i cieszę się, że Pan znowu przedstawia swoje przemyślenia w sprawach Wiary i znowu po prostu jest. Jakaś notka może??

  94. Dobrze gdy papiery stoją po naszej stronie, ale w sprawach ogólnoświatowych bije po oczach ich słaba wartość. Kadafi miał dobre papiery na rządzenie w Libii.

  95. Zgadzam się, ale od czegoś trzeba zacząć. Zwłaszcza od edukacji tzw. szerokich mas. No i Kadafi zaczął chyba eksperymentować z walutami. Zdaje się, że chciał dolara czymś zastąpić, dyktator jeden.  My takich ambicji nie mamy. Żadnych ambicji nie mamy:)))

  96. Ślub córki Księcia Karola z młodym Habsburgiem, rzecz jasna, w Aragonii. Miesiąc miodowy natomiast w Katalonii.

  97. Znalazłem oryginał melodii.  To Chopin 1829   https://youtu.be/WqJoSAK8SyQ

    Źródło tekstu pozostaje dla mnie tajemnicą

  98. Przyznam, że związków matrymonialnych Habsburgów zwłaszcza w Hiszpanii zupełnie nie ogarniam. Brytyjczycy złośliwie używają słowa „kazirodztwo”. Ta Katalonia grała bardzo ważną rolę w grach dynastycznych Hiszpanii.

  99. Kadafi chcial zastapic dolara zlotym dinarem libijskim. Tak straszliwa zbrodnia nie mogla pozostac bez kary. No i ukarali go. Amerykanie. Chyba tez wiedzieli ze odkreci to kurek z „uchodzcami” do Europy.

  100. Wg oficjalnego spisu 1821. Anglia:
    mężczyzn 5,5 mln
    domów zamieszkałych 1,9 mln
    rodzin 2,4 mln
    w tym w rolnictwie 0,8 mln
    w handlu i wytwórczości 1,1 mln

     
    https://archive.org/stream/abstractofanswer00grea/abstractofanswer00grea#page/542/mode/1up

  101. Leopold I Habsburg „nieopatrznie” uratowany przez Jana III Sobieskiego. Ten wyraz „nieopatrznie” to sól tamtego uratowania. Gratulacja za skojarzenia. Nowy tekst na Sn znakomity, kolejne gratulacje.

  102. U nas, kiedyś, mówiło się *austriackie gadanie*

  103. Dokładnie tak, złoty dinar waluta oparta na złocie ale to zbrodnia tak wielka że nie mogła zostać bez odpowiedzi. A z drugiej strony czytałem niedawno tekst poświęcony jak złoto postrzegane i kupowane jest z podziałem na kraje o wyszło że Europa Zachodnia plus USA kupują głównie złoto papierowe za Chiny Indie i Bliski Wschód uparcie tylko sztabki i biżuteria. A w Chinach na tamtejszej giełdzie ma powstać fundusz z pokryciem w 100 procentach złotem.

  104. Hubal zginął w walce. A major Dobrzański nie miał poczucia humoru i był zasadniczy. Co wiem ze wspomnień przedwojennej polskiej ekipy jeździeckiej. Był też ambicjonerem. Koledzy z ekipy nawet mu kawały robili /właśnie z powodu jego braku poczucia humoru na swój temat i ambicjonerstwa/ i te kawały nie były dobrze przyjmowane.

  105. „Dupki w typie Macrona jak ten Kurz” – zimna wódka się należy 🙂

  106. Proszę Panią Austria nie musi się bezpośrednio zgłaszać po Śląsk. Mogą to zrobić Czesi a potem razem będą zarządzać Śląskiem. Scenariusz nie musi być wcale taki skomplikowany. Przypuśćmy, że nagle w ramach „twórczej księgowości” okaże się, że Polska jest bankrutem np. z powodu programu 500+. Czesi w ramach solidarności przejmują część polskiego długu. Aby go spłacić biorą pod zarząd Śląsk i pozamiatane…

    P.S. Ja osobiście w żadne „bankructwo” Grecji nie wierzę. To był z góry ukartowany deal.
    http://www.tvp.info/33192027/niemcy-zarobili-ponad-13-miliarda-euro-na-ratowaniu-grecji

  107. Igloo błagam, co właściwie napisałeś  i o czym?

  108. Podobnie był w internecie tekst o tym,  ile  społeczeństwo niemieckie (przedsiębiorcy i kamienicznicy) zarabiają podwieszając się pod finansowania unijne. Dotyczy to  programów finansujących problemy społeczne. Uchodźcy są jedynie pretekstem do przelewania tej kasy.

  109.  

    Veitel Heine Ephraim (1703-1775) – pruski faktor dworu Fryderyka II Wielkiego, dzierżawca mennic (…) przewodniczący wspólnoty żydowskiej w Berlinie.

    To do jakiego narodu un mógł należeć, ten Efraim?

  110. Bóg zapłać za dobre słowo.

  111. Msza św. w intencji p. Gabriela Maciejewskiego i Jego Rodziny, a także Blogerów i Komentatorów, i szczególnie (listopad)  za Zmarłych:

    4 listopada, w kaplicy pałacowej w Brukna, na Łotwie. Godzina jeszcze nie znana.

  112. Coś wymyślę w kwestii wokalnej:-).

  113. Ja myślę, że skoro miał na imię Efraim to musiał być narodowości Etruskiej. Chyba żebym się myliła.

  114. W epoce napoleońskiej cała Europa liczyła jakieś 200 mln ludzi.

  115. A skąd. Z pewnością był Katalończykiem.

  116. Dokładnie tak. Tu żadne armaty nie są potrzebne. Rzecz można załatwić w białych rękawiczkach.

  117. Też ładnie a nawet ładniej.

  118. bo samo to że Efraim był we wspólnocie żydowskiej w Berlinie niczego nie oznacza, nie można się kierować zaściankową logiką.

  119. Dzien spalenia Husa na stosie, jest do dzisiaj swietem panstwowym w Czechach, dzien wolny od pracy

  120. No to bardzo się cieszę. Dzięki

  121. A pod bronią 319,300 (sic!) 
    Jakie uny zmyślne. Nie dziwota to przesłanie z tradycji trzynastego

  122. Bardzo ciekawa koncepcja. Czesi są oczywiście zdolni do takich zleceń, ale granice mamy ustalone po II wojnie światowej podobno „na sicher”. Więc ciekawi mnie, jakie podstawy formalne czyli jakie „papiery” przedstawiliby Czesi jako roszczenie do „zarządzania”.

    Najważniejsze w całej tej historii jest to,  że dyskutujemy o takim temacie. Bo wiemy, że członkowie elit rządzących nie męczą swoich uczonych i szlachetnych główek takim problemem. Co pokazują „ustawy przepychane nocą’ i zaklęta cisza w sprawie odmowy ekshumacji Polaków przez IPN ukraiński.  Koncepcja jest chyba taka, że „każdy nam może nakopać” w imię nowej interpretacji „miłości bliźniego i koncepcji jagiellońskiej”.

    PS. W Czechach największą grupą wyznaniową są katolicy. Potem długo nic i bezwyznaniowcy. Morze bezwyznaniowców. Pozostaje pytanie, czy ci, co zawsze w Czechach byli „do dyspozycji do zadań specjalnych” czyli lożyści – dalej są tacy mocarni i zdeterminowani.

  123. Kto ustanowił ten „dzień wolny od pracy”? Wolna Czechosłowacja w 1918 czy komuniści?

  124. Dzięki wielkie. Dzieje rodziny Habsburgów to wielka lekcja na temat strasznych skutków chowu wsobnego i negatywnej roli pychy władców w nieszczęściach ich narodów. Przez jakieś dwa wieki żenili się tylko w rodzinie a w przerwach z bawarskimi Wittelsbachami. Ostatni Habsburg w Hiszpanii żył tylko lat 39, z tego ostatnie dwa był głuchy a wcześniej był po prostu umysłowo ograniczony, miał problemy ze wzrokiem, o urodzie nie wspominając. Brytyjczycy „wyjmowali” im z ręki co chcieli i jak chcieli. Ale oni mieli w sobie jeszcze tyle podłości aby wspólnie z protestantami i prawosławnymi – zamordować katolickie państwo w środku Europy. Dostali, co im się należało i nie przewiduję odrodzenia. Tam już poziom sekularyzacji i napływ muzułmanów jest taki, że będą mieli spory bałagan wewnętrzny.

    Pytanie tylko. czy elity bałkańskich państw są na tyle naiwne , żeby powtarzać wszystkie kiepskie scenariusze sprzed II WW. Które skończyły się zdradą Zachodu w Jałcie.

  125. Ten wariant nie wymaga zmiany granic. Jako i w Grecji nie wymagał.

  126. No tak trochę się zapedzilem nie na temat 🙂 przepraszam. Ale dodam trochę na temat nowej gwiazdy Europy tym razem wschodniej, pana Kurza. W Wiadomościach TVP to prawie namascili go na drugiego sojusznika Polski po Stanach Zjednoczonych. Wszystko nam da, we wszystkim pomoże i wszyscy będziemy szczęśliwi. A mi się ten człowiek skojarzyl z innym wylansowanym zbawca Panem Macronem który też miał wielkie poparcie, chyba coś koło 70 procent a teraz ma koło 10-15 może. Więc sobie tak myślę że lepiej zaczekać trochę niż się ekscytowac że oto mamy nowego,, sojusznika”.

  127. Tylko i wyłącznie do czysto pruskiego, choć pochodzenia żydowskiego. Wtedy jeszcze nie było eugeniki.  Lojalny poddany Hohenzollernów pochodzenia kabalistycznego. Protestantów bierze na kabałę.

  128. Czechosłowacja jest/była mała, ale z determinacją wykorzystywała sprzyjające okoliczności, o czym świadczy złamanie konwencji genewskiej i wymordowanie polskich żołnierzy wziętych do niewoli w walkach o Zaolzie w 1919 roku, bardzo znana sprawa zablokowania przesyłania broni dla walczącej z Sowietami Polski, a po II WS parli na Kłodzko w celu uchwycenia tej części Śląska. Spór o teren przygraniczny w okolicach Głuchołaz został uregulowany dopiero za III RP.

  129. Politycy czescy skutecznie lobbowali za swoją niepodległością. Masaryk wił się jak piskorz i kumał się z każdym.

  130. … wylansowanym zbawca Panem Macronem który też miał wielkie poparcie, chyba coś koło 70 procent a teraz ma koło 10-15 może. 

    proszę zawsze podawać dokładne dane 😉 Liczby to poważne tropy, żadne tam fiu-bździu-w-głowie!
    70 to byłoby piękne i do oprawienia w ramki. Wygrał w drugiej turze zgarniając 66,1 procent oddanych głosów [udział wzieło 74,56 % uprawnionych do głosowania].
    Zbyt szybko wyszło szydło z worka i jest w F kryzys maślany. Topnieją dosłownie i w przenośni zasoby poparcia dla panującego Jowisza czy jak inni określają Janusa oraz dosłownie znikają z półek sklepowych kostki z masłem. Paris już o tym pisała a ja dopiero od wczoraj mogę potwierdzić, że coś się rodzi…
    Obóz prezydencki ma problem. Ten młody, dynamiczny człowiek [lat 39] bedący asystentem u filozofa Paul Ricoeur, jak media nadawały, nagle potyka się o legendy tak mozolnie tkane przez power behind the power. Gdy dochodzi do wywiadów ze znającymi osobę i środowisko Ricoera to okazuje się, że Macron jako asystent to jakaś ‚obsceniczna ustawka’
    Subtelna szydera z prezydenta Jupitera jest en vogue.

  131. Trzeba chyba sprawdzić, jak ma się do granic koncepcja euroregionów – czy nie są aby ponadgraniczne?

  132. Myślę, że „wolna czechosłowacja”, niestety nigdzie nie znalazłem informacji. W 1999 papież Wojtyła zrehabilitował Husa „mimo że niektóre z teorii czeskiego reformatora wciąż stoją w sprzeczności z katechizmem”, w 1915 roku: „W 500 rocznicę spalenia na stosie Jana Husa, w 1915 r. rzeźbiarz Ladislav Šaloun wykonał monumentalne dzieło, szybko uznane przez Czechów, jako symbol patriotyczny. Postać Husa otoczona jest wojowniczymi uczniami oraz pokornymi protestantami„, ponadto: „W 2005 roku w czeskim programie telewizyjnym „Największy Czech” Hus zajął siódme miejsce, m.in. po cesarzu Karolu IV, Vaclavie Havlu i Janie Żiżce.”

  133. Najbardziej zateizowane państwo Europy i jedno z najbardziej ateistycznych państw na świecie. Te Żiżki, Havle i Husy to taka ichnia „cepelia ideologiczna”. Protestantami JUŻ nie są. Za to są wybitnie antygermańscy.

  134. Ależ jak najbardziej euroregiony są ponadgraniczne i w dodatku większość z nich rozmywa granice Polski. Inne jakoś nie rozmywają. To Niemiecka robota z ruskim błogosławieństwem. Doszli do tego, że włączyli jakąś duńską wyspę do euroregionu ze stolicą w Olsztynie ale spotkania MIEWAJĄ w Moskwie. Bo trochę o ten Kaliningrad chodzi. Niemcom oczywiście. Euroregion obejmujący Dolny Śląsk ma stolicę w mieście Prudnik. To samo jest na granicy południowo -wschodniej. Polska ma być rozgrodzona jak kiepsko prowadzone chłopskie obejście. Trzymają te euroregiony w zamrażarce, korumpując i robiąc wodę z mózgu samorządom na poziomie województw. Sejmiki wojewódzkie w Polsce „prowadzą politykę zagraniczną” to znaczy że marszałek województwa jedzie do Moskwy na spotkanie tego euroregionu ze stolicą w Olsztynie aby spotkać się z Duńczykiem, Szwedem, Rosjanami i nie wiadomo dlaczego – z Niemcem. Który MUSI tam być:))) To są jaja oczywiście i kasa wyrzucona przez okno, ale jak się Niemiec uprze, to do zabicia.

  135. Małe, ale jakże uparte i zdeterminowane państewko. Lepiej nie mieć w  nich wroga:))) Post-chrześcijaństwo. PS. Ciekawe, jak Czesi oceniają wystawienie ich przez Brytyjczyków i Amerykanów po wojnie Stalinowi i wykończenie tej całej „bardzo skutecznej klasy politycznej”, co kombinowała i z Anglikami i z Sowietami. A znalazła się w tym samym kołchozie co my. Tyle, że nimi zarządzali lokalni czeskimi  komuniści a my mamy „internacjonalistów”.

  136. Polecam nowy czeski film pt. „Zagubieni” – nie ukrywam, że to jest trochę „czeski film” ale warto go obejrzeć, naprawdę ciekawy pomysł na upowszechnienie mało znanej historii, sprzedania Czechów Hitlerowi przez „sojuszników”

  137. To robota Skubiszewskiego – te ponad graniczne euroregiony. Skubiszewski – profesor o bogatym życiorysie w SB i BND.

    Skądinąd zapitywuję,  – co do tych latających wojewodów – gdzie są polskie, państwowe służby, do q. nędzy???!!!

  138. Lokalni czescy komuniści byli bardzo na kursie: na każdej latarni w Pradze /lata 70-te/ świeciła czerwona gwiazda. Oprócz świecącej latarni. Byłam, widziałam.

  139. Szydera z „Jupitera” idzie juz na calego…

    … wczoraj w telewizorze pytano – kiedy osiagnie poziom 4%… swojego  „promotora” Hollande’a…

    … ten „Jupiter” to  autentyczne  DNO  !!!

    A  „kryzys”  maslany musial wybuchnac… na wiosne ponoc ta brukselska  MAFIA  sprowadzila do Europy ponoc  60  milionow  ton  mleka w proszku z CHIN  !!!

    Zawalone sa tym badziewem wszystkie magazyny… ponoc i wojskowe we Francji… teraz beda ten fajans wpieprzac do kazdej zywnosci jakiej sie da…

    … wiec „kryzys” musi byc… a moze nawet i „kleska glodu”  !!!    Kto  wie  co te debile brukselskie i reszta pacholow rzadowych wymysli.

  140. Nie przeszkadza mi styl, jeśli informacje są wartościowe. Dzięki za info.

  141. Ja natomiast słyszałam o głośnikach montowanych we wszystkich wsiach. Ludziska musieli słuchać politgramoty czy chcieli, czy nie chcieli. Ale chyba chcieli:))) Podbudowywali się psychicznie kręcąc i oglądając tysiące filmów fabularnych o słynnej czeskiej partyzantce. Apogeum było chyba w latach 60-tych i partyzantki biegały w miniówach i furażerkach na tapirach:))) „Czeski film” to nie są żadne żarty.

  142. Skubiszewski? On podobno był kuzynem hrabianki Komorowskiej, aktorki dramatycznej u Grotowskiego i filmowej u Zanussiego. Nic nie dziwi na tym smutnym świecie.

  143. Bo czeska blondynka bez tapiru się nie liczy 😉

  144. A tak, to rodzina. Ale… nie każdy jeden i jedna o tym nazwisku to zaraz hrabiowie czy tam inni w podobie. Inny przykład o tym nazwisku – zawłaszczonym! – to Brąk. Syćko to takie hhabie jak z koziej tej – ta :)))

  145.  swojego  „promotora” Hollande’a…

    Tutaj wypada się niezgodzić z tv. Obserwatorzy sceny obrotowej w F uwiecznili kto stręczył Hollandowi tego fanta. A docent cierpliwy i pamiętliwy a ministerstwo prawdy jedynej jeszcze w powijakach. Proszę oto co sobie sprawdziłem przy okazji różnych aluzji, jakie krążą w sieci.
    Pewien niestrudzony „szerpa” stręczył z sukcesem jak widać. A Francja zainstalowała ‚filozofa’ u władzy 😉
    [Il présente en 2009 Emmanuel Macron à Francois Hollande en recommandant à ce dernier de le prendre comme conseiller dans sa campagne, puis à l’Élysée … Jacques Attali a déclaré dans plusieurs interviews : «  Emmanuel Macron aurait été président de la République même s’il ne m’avait pas rencontré. »

    … ten „Jupiter” to  autentyczne  DNO  …  60  milionow  ton  mleka w proszku z CHIN

    Skoro już szóstki sprowadzają z Chin to już faktycznie DNO i szejść metrów mułu…

  146. A dziś na Słowacji wykorzystują to nagłośnienie i puszczają lokalne pogrzeby, przemowy, Msze i nabożeństwa na cmentarzu. Wiem, bo mieszkam od nich za Dunajcem. Fajnie w środku dnia posłuchać np.:

    https://www.youtube.com/watch?v=SA5MuZCbWJY

    Wczoraj propaganda, dziś nabożeństwo, a jutro kto wie?

  147. Właśnie obejrzałam zwiastun tego czeskiego filmu. Okazuje się, że papuga Ribbentroppa zaczęła sypać na temat układu w Monachium czy innego ważnego wydarzenia dotyczącego Czechosłowacji tej epoki. Po była świadkiem tajnych rozmów Ribbentropa oczywiście.  Papuga sypie, niezależny dziennikarz szuka papugi a reszty nie wiem, bo i tego co słyszałam, musiałam się domyślać. Klasyczny czeski film, który jest tylko pozornie zabawny i śmieszny. Czesi pokazują finezję na wysokim poziomie i zamiast snuć rzewne historyjki albo kłamać na temat Polski,jak robi to tutejszy „przemysł filmowy”, zaszli Niemców od tyłu:)))  Swojego umieją pilnować.

  148. Oni nie działają na pokaz i nerwowo, tylko mają długie i tajne przemyślenia a zadają ból, kiedy wróg nie może się bronić. Jak Niemcy w 1945. Do dzisiaj Niemcy próbują wystrugać z porachunków powojennych robionych przez czeską komunistyczną partyzantkę- zbrodnię wojenną przeciw Niemcom. A Czesi kręcą śmieszny film o tym, co usłyszała papuga na tajnych rozmowach w Monachium. Ta idea bardzo mi odpowiada:)))
    Co do megafonów, to oni pewnie uznali, że po co niszczyć- jeszcze się przyda. No i „przydało się”:))) Na nabożeństwo.  Mają poczucie humoru.

  149. To całkiem nowy trop dla służb: przesłuchiwanie papug /długo żyją, skądinąd/. Zaiste – czeski film :)))

    Tak przesłuchać papugę Paderewskiego – oooo, to byśmy się dowiedzieliśmy! 😉

    /W naszym Zoo żyje Justyna. Ma ponad 50 lat. Jest nieco wyleniała i gdy zasypia – spada do kuwety z jedzeniem./

    https://zoo.gda.pl/blog/papuga-justyna

    https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Najstarsze-zwierzeta-w-zoo-n107093.html

  150. Myślę, że nie musimy stosować doktryny Frydka, mamy swoją, zdefiniowaną przez Kazimierza W. a sprowadzającą się do tego, że każda ziemia utracona ma wrócić do Korony Królestwa, w tym kontekście zrzeczenie się przez niego praw do księstw śląskich było tylko manewrem taktycznym, a nie rozwiązaniem ostatecznym. Doktryna ta była podtrzymana przez I RP co do zasady. I dziś powinna ta być nasza doktryna, ale brak ludzi, sił i środków. Co do Austryjaków to bardzo ciekawa hipoteza, Austria jako agent Rzeszy wchodzi w V4 pacyfikuje niepoważnych buntowników i bez wystrzału hegemon ma uporządkowane zaplecze, trzeba to obserwować

  151. A co z praktyką, też mamy stosować praktykę Kazimeirza W i zadłużać się u Żydów?

  152. Od tamtego czasu wiele się zmieniło, mamy różne doświadczenia, w tym „bankructwa”, wypadałoby nauczyć się zarządzać budżetem i go organizować wewnątrz, a nie pożyczać na zewnątrz. Kredyt raczej nie służy rozwojowy co pan często porusza w swojej publicystyce

  153. Oczywiście ma Pani całkowitą rację. To o papudze jest piękne.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.