Sty 112018
 

Jeśli ktoś uporczywie unika mówienia prawdy o sobie, a jednocześnie stara się być obecny w życiu innych osób, sam skazuje się na to, że będą krążyć na jego temat różne opinie. Często nieprawdziwe, skonfabulowane i niepiękne. To jest stan naturalny i nikogo nie powinien on dziwić. Ludzie uczciwi nie mają przeważnie nic do ukrycia, a jeśli ktoś decyduje się na aktywność publiczną, tak czy inaczej liczyć się musi z tym, że zostaną mu postawione jakieś zarzuty. Jeśli ktoś obecny w życiu publicznym, z silnym parciem na szkło, jak to mawiano dawnymi laty w telewizorze, nie mówi o sobie prawdy i ma w nosie krążące na jego temat hagady, to oznacza tyle, jedynie, że jego obecność i sukces są gwarantowane.

Mam za sobą dziewięć lat pisania dzień w dzień, a także pisania po nocach, po to, by wywalczyć i utrwalić swoją pozycję autora i wydawcy. Nawet dziś jednak po tych 9 latach pojawiają się tutaj ludzie, którzy chcą mi powiedzieć, że jestem z wykształcenia leśnikiem, co mnie rzecz jasna całkowicie dyskwalifikuje, albo, że pracowałem nie w takich gazetach, w których powinienem pracować. Dlaczego tak się dzieje? Bo człowiek uczciwy jest łatwym celem, a im więcej o sobie mówi, a mówić moim zdaniem musi, żeby ta uczciwość się przy nim utrzymała, tym łatwiej go trafić. Z ludźmi ukrywającymi swoje życie zawodowe, o prywatnym nie mówmy, sposób zarabiania na nie oraz sukcesy, nikt nie będzie prowadził żadnych polemik, bo każdy podświadomie wyczuwa, że coś tam jest nie tak i lepiej jednego z drugim nie zaczepiać. Oczywiście, lepiej nie zaczepiać, ale jeśli samemu jest się zaczepionym, to można chyba oddać, prawda? Wczoraj pojawił się na stronie Szkoła nawigatorów nowy bloger podpisujący się nickiem tomaszstachura. Zaczął z przytupem, od krytyki wystąpienia Grzegorza Brauna, który ma teraz tournée po kraju, w którym towarzyszy mu Krzysztof Karoń. Ponieważ ja także odbyłem kiedyś takie tournée z Grzegorzem Braunem, jego zaplecze nie jest dla mnie tajemnicą. Trochę na przekór jednak, nie ujawnię dziś szczegółów. Nasz nowy kolega,tak bardzo się stara zaistnieć, że napisał aż dwie notki jednego dnia, jedną serio, a drugą z przymrużeniem oka. Ta druga powstała po tym, jak tak zwani „tutejsi” wzięli gwałtownie w obronę Grzegorza Brauna. Pan Stachura, został rozpoznany jako prowokator i człowiek, który próbuje tu u nas, za wszelką cenę lansować Krzysztofa Karonia. Jak wiemy pan Karoń nie ma tu wielu zwolenników. Obecność zaś jednego z nich w takim wymiarze, jak to się ujawniło wczoraj, świadczyć może, choć nie musi, o tym, że jeśli jest gdziekolwiek jakieś miejsce, w którym ludzie nie przyjmują do wiadomości określonego rodzaju treści, a miejsce to zostało sklasyfikowane, jako target tych treści, to trzeba je koniecznie zmienić. Do tego mniemam służy Tomasz Stachura. Nie wiem czy można głupiej, ale zakładam, że można. Mamy z jednej strony SN i moją dziewięcioletnią działalność, całkowicie przejrzystą, a z drugiej człowieka, który pojawił się nagle, w dziwnym sztafażu, z całą profesjonalną obsługą medialną, który ma niezrozumiały przymus zaistnienia w każdej internetowej niszy kojarzonej z prawicą. Może ja się niepotrzebnie czepiam pana Karonia, może ten Stachura, to wariat-entuzjasta, który wpadł na pomysł, żeby zrobić sobie klikalność na naszym blogowisku, nie wiem. Jest to jednak już druga próba przeprowadzenia tego manewru i nie pozostała ona niezauważona.

Sprawa ma bowiem szerszy kontekst. Jak pamiętamy, w czasach kiedy blogosfera była w powijakach, panowała tam atmosfera strachu. Oto koniecznie musi być zachowana anonimowość, żeby siepacze Tuska nie wpadli do mieszkania o szóstej z rana i nie aresztowali odważnego, który coś tam napisał w sieci złego o PO. Mistrzem w podgrzewaniu tej atmosfery był bloger o nicku Aleksander Ścios, według kryteriów dzisiejszych oraz dzisiejszego stanu rzeczy, jest to zwykły internetowy troll z pretensjami, który swoją niezwykłą pozycję zbudował na poparciu dla ministra Antoniego Macierewicza oraz jego koncepcji. Ścios lansował się jako myśliciel polityczny czasów ostatecznych, czyli jak wielu chylących się do trumny starych dziadów, miał i pewnie ma nadal, nadzieję, że świat umrze wraz z nim. Jeśli idzie o mnie, to jest to najgorszy i ostateczny rodzaj pychy. Środowisko, które Ściosa wylansowało, a to musiało być środowisko i ja zaraz wyjaśnię dlaczego, miało ambicje takie, by rozgrywać i pozycjonować innych autorów prawicowych piszących w sieci. To jest chyba jeszcze gorszy rodzaj pychy, niż ten dotyczący umierania. Jak można, będąc całkowicie pozbawionym talentu, wiedzy o warsztacie, pracowitości, wdzięku wreszcie, jak można – powiadam – mając za sobą tylko te gwarancje sukcesu, o których napisałem na początku, snuć takie plany? To znaczy, że ludzie ci przez całe życie siedzieli w jakiejś piwnicy i do głowy im nie przyszło, że gdzieś dalej jest jakiś świat. Oni sami zostali wyznaczeni do odegrania jakiejś roli, ale nikt ich nie uprzedził, że poza tym miejscem gdzie oni się znajdują jest coś jeszcze. Cała gigantyczna przestrzeń, w której ich opinie nic nie znaczą. Więcej – oni nie mają żadnych narzędzi, by jakąkolwiek opinię zakwestionować, wyjąwszy jedną sytuację – życie w podziemiu. Konspiracja ma to do siebie, że konspiratorzy skazani są tylko na te informacje, które do nich docierają od prowadzącego grupę. Stąd łatwo wyciągnąć wniosek, że rola konspiracji jest inna niż się nam do tej pory zdawało. To nie jest sposób na odzyskanie wolności, ale narzucony przez okupanta sposób na wydrenowanie dużych grup ludzi z zasobów oraz sił. Pisząc siły, mam na myśli najbardziej zdecydowane i silne jednostki. Jeśli nie ma okupanta, jeśli nie ma zagrożenia bezpośredniego, a jest konspiracja, a niechby nawet jej cień, już wiemy, że mamy do czynienia z oszustami, których marzeniem jest przede wszystkim to, by odciąć nas od informacji i dostarczać nam informacje spreparowane. Tak było z blogosferą na początku, tak było ze Ściosem, z Przywarą, zwanym FYM-em i kilkoma innymi. Tutaj tak nie będzie. Nie ma tu żadnej konspiracji i nigdy jej nie będzie. Wszystko jest jawne. I niech sobie to pan Stachura dobrze zakarbuje, jeśli chce tu dalej pisać, a jeśli sobie nie zakarbuje, parasol już będzie wiedział co zrobić. Nie ma mowy, żeby ktoś w tym miejscu narzucił nam konwencję proponowaną dawno temu przez Ściosa, a teraz w zmodyfikowanej, luzacko-opozycyjnej formie przez Krzysztofa Karonia.

Na koniec jeszcze słów kilka o Ściosie.Ten super zakamuflowany bloger, wolnościowiec, Polak z krwi i kości, wydał kiedyś książkę o jakichś wyciągniętych z buta sensacjach. Książka wyglądała tak, jak powinno wyglądać solidne, wolnościowe wydawnictwo, wyciągnięte prosto z zakonspirowanej piwnicy. Wiecie kto ją dystrybuował? Nigdy byście nie zgadli. Wydawnictwo Bauer, poprzez katalog „Klub dla ciebie”. Wszystko jest funkcją dystrybucji i dystrybucja mówi o wszystkim. Pamiętajcie o tym.

Zrobiło się trochę ponuro, więc postaram się Was rozbawić na koniec. Oto moja żona wróciła wczoraj z pracy nieco zaambarasowana. Dzieci miały napisać sprawozdanie z zawodów sportowych, a za wzór w podręczniku podano im słynny turniej rycerski z XI księgi przygód Tytusa, Romka i A’tomka…wiecie, ten z De Valgodesko z Wiórem Pinezko…ci co znają, będą pamiętać. Dzieci niestety nie czytają już Papcia Chmiela i w ogóle nie rozumiały kontekstów. Dlaczego Tytus jest małpą, dlaczego krowa bierze udział w turnieju? I w ogóle o co chodzi. Weź coś napisz na wzór – powiedziała moja żona. Siadłem i napisałem, a następnie jeszcze odczytałem na głos z charakterystycznym dla Dariusza Szpakowskiego zaśpiewem. Moje starsze dziecko, które nie przeczytało w życiu, ani linijki napisanej przeze mnie i broni się przed tym rękami i nogami otworzyło usta ze zdumienia i zaczęło się śmiać. Jeśli nie rozumiecie skali zjawiska spróbujcie rozśmieszyć wyalienowanego piętnastolatka, który ważny 90 kilo i ma 195 cm wzrostu. No i dzisiaj idę na 9.45 do szkoły odczytać dzieciom to sprawozdanie i opowiedzieć im o pisaniu. Mam jakiś sukces od dłuższego czasu. Oto ten tekst.

Mówię do Państwa, stojąc w palącym słońcu, tuż przy samym brzegu areny wysypanej piaskiem. Dziś właśnie odbywa się wielki turniej rycerski księcia Chytrozłota, w którym główną nagrodą jest pół zamku. Herold właśnie wjeżdża na arenę, koń lekko się znarowił, rzuca głową, cofa się. Herold pewnym ruchem chwyta fanfarę…Szkoda, że państwo tego nie słyszą…Teraz odczytuje nazwiska i przydomki rycerzy, tych szlachetnych panów, którzy staną do walki na śmierć i życie w ten piękny, upalny dzień. Ale co to?… Wśród wjeżdżających na plac zbrojnych widzę coś dziwnego…Nie, to nie do uwierzenia! Piękne rumaki, rzędy, zbroje, wszystko lśni od złota, a między nimi krowa rasy polskiej, brązowa mućka machająca ogonem…To niemożliwe! Szkoda, że Państwo tego nie widzą…Ojej, ale kto ją prowadzi?… To niezwykłe… Na krowie jedzie małpa, prawdziwa afrykańska małpa… Niesamowite! Małpa i gada…słyszę to i uszom nie wierzę! Poczekajmy jednak, poczekajmy, co ogłosi herold. Czy ta dziwna postać ma prawo wziąć udział w tej pięknej rywalizacji, w naszym święcie?… Tak, proszę państwa, tak! Herold ogłasza jego nazwisko. Wiemy, kto to jest! Niewysoki, czarny, młody, energiczny, pozdrawiający swoją długą, małpią ręką publiczność to Tytus de Zoo! Tak brzmi jego nazwisko…. Niech Państwo je zapamiętają – nigdy nie wiadomo, co się może stać i jak zakończy się turniej… Tytus de Zoo!

Proszę państwa, zaczyna się turniej, kilka koni przysiadło na zadach, kilku rycerzy zdradza wyraźną nerwowość… Być może obecność krowy i małpy tak na nich wpłynęła?… Nie wiadomo… Uwaga! Ruszają! Proszę Państwa, rycerz Velocyped pędzi wprost na Tytusa de Zoo! Nabiera coraz większej prędkości, koń wykrzywia pysk, słyszę, jak powietrze wydobywa mu się przez chrapy, słyszę ten głęboki oddech, czuję go prawie… To niesamowite… Tytus nawet nie poruszył się z miejsca. Coś niesłychanego! Wskoczył na grzbiet swojej krowy! Czy on to przeżyje?! Niesamowite, proszę Państwa, niesamowite! Tytus dokonuje cudów zręczności! Przeszedł spacerkiem po kopii rycerza… Nie, to niemożliwe… Przytrzymał go za szyszak! Koń nabiera rozpędu, jeździec już nad nim nie panuje! Czy Państwo to słyszą?! Czy Państwo słyszą ten ryk z trybun?! To niesłychane! W pełnym pędzie, w pełnej zbroi rycerz Velocyped roztrzaskał się o bandę… Tłum szaleje. Ludzie wiwatują na cześć małpy, na cześć tego bohaterskiego, młodego szympansa, który nie zawahał się zmienić zasad turnieju, zaryzykował wszystko i zwyciężył! Hurra, hurra… Niech żyje Tytus!…

Witam Państwa znowu, po krótkiej przerwie. Właśnie rozpoczynają się finały – tym razem rycerze potykać się będą pieszo. W rękach dzierżą miecze, stal lśni w słońcu… W jednym końcu areny rycerz De Valgo, w drugim Tytus de Zoo. Wyraźna różnica wzrostu…To nie wróży dobrze młodemu zawodnikowi. De Valgo to potężny mężczyzna, bardzo mocny, zdecydowany. Zaczynają. Uwaga. Padają pierwsze ciosy. Tytus zdecydowanie słabszy, unika walki, cofa się… A niech to dunder świśnie! Co za dramat! Szkoda, że nie mogą Państwo tego zobaczyć… De Valgo jednym zdecydowanym ciosem strąca szyszak Tytusa! Proszę Państwa…razem z głową… To nie koniec jednak.. Tytus ciągle stoi wyprostowany. Tak, dobrze państwo słyszą – stoi bez głowy… Co za widok, co za widok, proszę Państwa! De Valgo pewien triumfu, za wcześnie chyba – wietrzę tu jakiś podstęp – odwraca się w stronę trybun, padają na niego kwiaty, piękne kobiety się uśmiechają. Tytus bez głowy stoi nieporuszony. To niezwykłe, proszę Państwa, to naprawdę niezwykłe. Co się dzieje, co się dzieje?! De Valgo przyklęka na jedno kolano, przyjmuje hołdy. Proszę Państwa! Co za widok! Tytus schowany w całości w zbroi, żywy, jednym zdecydowanym ruchem popycha rycerza do przodu! Jego wielki nochal wbija się między belki okalające arenę! Zwycięstwo, proszę Państwa, zwycięstwo Tytusa de Zoo, kompromitacja rycerza de Valgo, piękne damy się się nie uśmiechają, nie widać padających na arenę kwiatów… Zwycięstwo Tytusa jest pełne!

  151 komentarzy do “Czy depozytariusze prawdy to zboczeńcy?”

  1. nie przeczytałem tekstów pana Stachury za wyjątkiem tego, którym chwali mój wpis za niebełkotliwość.
    Ponieważ hołduje zasadzie „timeo Danaos et dona ferentes” czytając taką pochwałę parsknąłem śmiechem, miałem obiecać, że ją sobie wydrukuję i oprawię w ramki, ale stwierdziłem, że i na to szkoda czasu.

  2. I o to chodzi! 🙂

  3. Wzruszyłem się.

  4. konspiracja

    to sposób na wydrenowanie

    dużych grup ludzi

    z zasobów i sił

  5. Tak sobie myślę, że jeśli ten Tomasz Stachura miał odrobinę wiedzy o blogowisku SN i chciał dokopać Karoniowi czyimiś rękami, to świetnie mu się udało. Wzbudził w tutejszym środowisku kolejną falę zarzutów, a nawet inwektyw pod jego adresem. Ciekawe, czy ktoś z nas  o tym pomyślał w ten sposób,

    A ja obejrzałem wczoraj całą debatę Brauna z Karoniem (ile osób tutaj to zrobiło?). I po raz kolejny napiszę, że być może Coryllus ma dobre przeczucie i Karoń to jest farbowany lis nasłany przez kogoś w celu ogłupienia ludzi. Być może. Tylko, że ja na razie nie dostałem na to jednoznacznego żadnego dowodu (i proszę niech nikt nie wyjeżdża tu znowu z analizą definicji pracy, bo tego bełkotu nie da się zrozumieć, a próbowałem). Grzegorz Braun zapytał wczoraj Karonia o jego pochodzenie i sytuację (dobry ruch) i wyszło na jaw, że obecnie utrzymuje go rodzina, podczas gdy on tworzy swój program wiedzy społecznej. I to na razie jest jedyna poszlaka, tylko trzeba by ją zbadać, bo bez tego dalej nic nie wiemy (może faktycznie utrzymuje go rodzina, bo tak się umówili).

    Co do samej dyskusji którą przeprowadzili Panowi niestety, ale Karoń zrobił na mnie lepsze wrażenie. Dobrze argumentował, potrafił patrzyć na sprawy bardziej kompletnie, podczas gdy Braun niestety często upraszczał i widać było, że albo mu brakuje wiedzy, albo operuje schematami myślowymi. Przykład: Braun skrytykował książkę Maxa Webera i nazwał go chyba kłamcą, a Karoń powiedział, że Weber nie napisał żadnego kłamstwa (tzn. on wierzy, że przedsiębiorstwa protestantów przynosiły dobre zyski), ale jak dodał Weber nie napisał wszystkiego, tzn. tego, że przez dogmat predestynacji w kapitalizmie protestanckim nie ma żadnych zasad, jest wyzysk, lichwa i wzbogacanie się za każdą cenę. A w etosie katolickim są zasady, które owszem pozwalają się wzbogacać, ale nie na krzywdzie innych. I to jest cała istotna różnica. I ja uważam, że takie podejście holistyczne odkrywa przed nami dopiero całą informację, a nie uproszczoną jej formę, która jest zawsze ograniczona.

    Braun też kazał publiczności klaskać, kiedy było po jego myśli, a nie chciał słuchać do końca i przerywał, kiedy początek zdania mu się nie podobał. Można oczywiście dyskutować nad tym, co ich głównie poróżniło – Braun uważa, że Pobudka powinna iść do ludzi z hasłami „Kościół, szkoła…” a Karoń powiedział, że epatując taką frazeologią nie uda im się zdobyć wystarczająco wielu zwolenników, ponieważ od 200 a pewnie nawet 500 lat Kościół katolicki, religia i duchowni są ludziom obrzydzani w każdy możliwy sposób i to już teraz jest naprawdę zakorzenione w sporej części społeczeństwa. I to jest prawda, ja to widzę dookoła siebie nie raz. Przełamać to nie jest łatwo i jak ktoś tutaj niedawno napisał, żeby ludzi nawrócić często trzeba być też dobrym psychologiem. I o to głównie była cała dyskusja. A ja czytam wczoraj na SN opinie, że Karoń  jest niepełnosprawny intelektualnie, to się zastanawiam bo co?  Bo macha ręką, czy powoli mówi myśląc jednocześnie? Ja robię tak samo często. Od tego już tylko krok, żeby powiedzieć, że nie ma racji, bo mu śmierdzi z gęby.

    Przypomina mi się tu kiedyś dyskusja o wystąpieniach ojca Szustaka. Dostał pierwszą krytykę, a potem już poszło, został tak samo arbitralnie zjechany do kości. Dopiero przyszedł Toyah i zaczął prostować i pytać o konkrety. Więc ja teraz pytam też o konkrety, co (tylko po ludzku, bez uniwersyteckiego bełkotu) Karoń mówi źle. Pytam szczerze, bo chciałbym się dowiedzieć, zrozumieć, może ja się mylę i nie tak okrutnie mój umysł tym razem oszukuje. Myślałem już na tym wiele razy i nie mogę znaleźć dowodu na jego winę. A zarazem widzę dużo dobrego w jego działalności (może dla mniej uświadomionych niż tutejsza społeczność, ale tak jest jego rola jak sam też mówi).  Jedyne co słyszę, to że jest oszustem i jest nasłany i koniec. Bo kiwa się i gada głupoty.  A jeśli mówi dobrze, to dlaczego go bijecie?

  6. Kościół, szkoła, strzelnica – a gdzie kasa? problem figuranta Karonia, co to go utrzymuje rodzina i on tworzy program to klasyka zapełniania sceny życia publicznego bredniami na każdy temat, i nie można się dziwić, że Braunowi konfrontacja nie wychodzi, bo nie jest do takiego zwarcia przygotowany, a dodatkowo jest przekonany, że znalazł klucz do pozyskania rozwiązania wszelkich problemów;- ani Braun nie znalazł klucza ani też Karoń posiada cokolwiek komukolwiek do zaoferowania [z wyjątkiem swych mocodawców]

  7. Haha! Doskonała relacja! Jakbym to widział. Bo widziałem 😉 Pamiętam te rysunki. Mój ulubiony komiks.

  8. Youtube skasował ostateczne TV WRealu kradnąc im cały dorobek ok 400 filmów. Myślę, że tak jak po kasacie jakiegoś sekty Doskonali i wierni akolici się rozpierzchli i szukają sobie nowego miejsca. Piszę o tym bo Karoń bodaj codziennie uskuteczniał tam (WRealu) pogadanki. Więc może to tłumaczy pojawienie się tego nowego blogera na portalu SN?

  9. Ścios lansował się jako myśliciel polityczny czasów ostatecznych, czyli jak wielu chylących się do trumny starych dziadów, miał i pewnie ma nadal, nadzieję, że świat umrze wraz z nim. Jeśli idzie o mnie, to jest to najgorszy i ostateczny rodzaj pychy.

    nudziarze i tyle. nie da się ich czytać, gdy jęczą: „nie da się wymyślić nic nowego”, „można tylko kiwać pajacem w d*pie” itp.

  10. Ja odsłuchalem tego Karonia z Braunem i zastanawiam sie kto Braunowi podsunął pomysł dyskutowania z nim? No i po co?

  11. będą mówić

    o Karoniu 🙁

    trudno

  12. Pan Karoń jest pełnym tęsknot agnostykiem i nie pojmuje tego, że Kościół katolicki sprzed Vaticanum II był i jest czymś zupełnie innym niż Kościół soborowy. Kościół dawnych wieków mógł zbudować rękami wiernych na przykład Kościół Mariacki w Krakowie, a Kościół soborowy rękami wiernych może z najwyższym trudem zbudować tylko takie okropieństwa jak stołeczna Świątynia Opatrzności Bożej.

    Natomiast główny postulat pana Brauna jest absolutnie słuszny, a niewielka obecnie liczba zwolenników tego postulatu jest nieważna. Na Kalwarii stali Matka Boża, Maria Magdalena, Maria Kleofasowa, Salome i apostoł Jan, jedyny biskup, który nie czmychnął do mysiej dziurki. To jedna Matka Boża sprawiła, że apostołowie otrzymali Ducha Świętego. Liczba ludzi więc nic nie waży, bo liczy się stosunek ludzi do prawdy. Dlatego Trójca Przenajświętsza plus jeden człowiek oznacza większość.

  13. Tacy jak Profesor,Stachura w zastanawiajacy sposób mają przekonanie,ze jak coś skrobna i wrzucą tzw swoje wypociny intelektualne , sądzą ze nagle wszystkich tu oświeca i nagle wszyscy zwrócą na nich uwagę .. Zaimponuja swoim warsztatem, pomysłem ,formą itp. itd.. Osobiście czytałem ten ich bełkot w SN.. No i nie zaiponowali mi .. Niestety , nie ma tak jak w słynnej piosence.. „Kazdy śpiewać może” co usilnie próbują nam wcisnąć np. w/w  osoby.  Osobiście omijam takich.. Szkoda czasu,na osoby , które nie mają tzw Panie Dzieju, warsztatu.. Jak to się mówi.. Ucz się młodziak, ucz..  A dopiero porozmawiamy o tym co piszesz..

  14. to się nazywa kanalizacja. Można to odróżnić od rzeczywistej konspiracji na dwa sposoby.

    1. Przywódca jest znikąd, nie ma udokumentowanej żadnej działalności przed konspiracją, a przede wszystkim nie wiadomo co robił wcześniej, nawet tego, że grzecznie wypełniał papierki w urzędzie,  lub jego legenda jest cukierkowa.

    2. Po okresie rozruchu, przywódca jest odsuwany z powodu złego stanu zdrowia

  15. Od Karonia dowiedziałem się paru rzeczy, których wcześniej nie wiedziałem. Można mu zarzucić nieumiejętność wysławiania się, po prostu źle się go słucha. Natomiast niezależnie od tego czy jest to człowiek wykreowany czy tylko samodzielnie zakręcony on proponuje kolejną utopię, jakiś system powszechnego kształcenia i uświadamiania, w domyśle oczywiście w oparciu o jego książki, które właśnie pisze lub już napisał. Dopiero jak całą masą zastosujemy się do jego przemyśleń wtedy będzie „Polska od pierwszego” – a to już jest brednia.

  16. „piętnastolatka, który ważny 90 kilo i ma 195 cm wzrostu”

    tak się uśmiałem, że ze wszystkich pięter się zlecieli 😀 jakie sterydy on bierze?

  17. z relacji wynika, że jego mózg ma wielkość odwrotnie proporcjonalną!

  18. nick =profesor=

    to przerost

    ego 🙂

  19. czym jest

    rzeczywista konspiracja?

    nie ma takiej

    zawsze jest sterowana

  20. jest jest. oparta na wzajemnej nieufności. Tylko taka, gdzie każdy każdego posądza o agenturalność.

  21. nie.

    bez dostępu do

    dystrybucji informacji?

    zawsze sterowana

    zamknięty krąg

  22. eMisja TV też zdmuchnieta. Cenzura na ty i fb

  23. Normalnie, krucha kiełbasa, mięso z kurczaka z grzybami, pomidorowa, chipsy, coca cola

  24. widać problem: SN funkcjonuje i nie daje sie zaklasyfikować do rozpoznanych kategorii wpływu, dodatkowo gwarantuje obszar wolności dla uczestniczących w życiu SN, ba treści lokowane okazują istnienie obszaru wiedzy i doświadczenia, ktory jest niedostępny dla adeptów różnego rodzaju szkoleń/przyuczeń/… i jedna wartość  tj. jedynowładztwo w zarządzaniu i podtrzymywaniu funkcjonowania, czyli celami operacyjnymi jest: demokratyzacja zarządzania, narzucenie kategoryzacji [gremia oceniające, kryteria, ..], … i przejęcie skal oraz zakresów oddziaływania wraz z narzuceniem narracji o funkcjonowaniu i o celach funkcjonowania

  25. Karoń niczego złego nie mówi . Dobrze by było gdyby jeszcze opowiadał słuchaczom kawałki z życiorysu Marksa i z życiorysu Lenina (Ossendowski o fałszowaniu waluty przez małżeństwo Lenin i Krupska w książce „Lenin”) tylko tego brakuje w wykładach Karonia, a tak to są one OK.

  26. Brakuje Ministerstwa Awangardy i Ministerstwa Ariergardy. Ale będą….

  27. co tam ścios, nie wiadomo czy sn nie jest już pod lupą:

    Dobrze by było, gdyby za dwa, trzy lata w Polsce powstała nowa, odrębna służba specjalna zajmująca się wywiadem elektronicznym i cyberbezpieczeństwem kraju – mówi DGP prof. Andrzej Zybertowicz, doradca prezydenta RP ds. bezpieczeństwa państwa. – Trwają już prace koncepcyjne, robiony jest tzw. inwentarz interesariuszy, czyli instytucji zainteresowanych pozyskiwaniem informacji od takiego nowego podmiotu. Liczba pracowników takiego organu będzie oczywiście zależeć od dokładnego sprecyzowania jego zadań – tego, czy będzie zajmować się tylko SIGINT-em (wywiadem elektronicznym), czy też będzie miał inne zadania – dodaje. Jego zdaniem trzeba pamiętać, że liczba danych i szybko postępująca cyfryzacja wszystkich dziedzin życia społecznego może sprawić, że za pięć lat to ministerstwo cyfryzacji będzie jednym z najważniejszych resortów

    Wywiad elektroniczny zajmuje się także śledzeniem danych w internecie czy zatrudnianiem hakerów. W Polsce w ostatnich latach z większą uwagą zaczęto również nasłuchiwać tradycyjnych fal radiowych. – U nas działalność SIGINT na nowych zasadach, z wykorzystaniem najnowocześniejszej techniki, zaczęła się w czasie misji w Afganistanie. Telefony, komputery i radia oraz inne materiały zabezpieczane przez komandosów podczas zatrzymania podejrzanych osób są bezcennym źródłem informacji o metodach działania terrorystów. Wywiad dostosowywał się do rozwoju technologii, działając również na innych kierunkach. Położenie geograficzne jest tutaj naszym ogromnym atutem – opowiada Michał Rybak, były funkcjonariusz Agencji Wywiadu, który obecnie prowadzi własną kancelarię bezpieczeństwa.

  28. Znakomity komentarz, bardzo dobrze i zgodnie z faktami zrelacjonowałeś. Nie było potakiwania i zgadzania we wszystkim, co jest charakterystyczne dla dyskusji na tzw. patriotycznej prawicy. K. Karoń pojechał do G. Brauna i ludzi z Pobudki po to, by ich naprostowywać, co wyraźnie przecież na początku zaznaczył. Adwersarz bronił swojego spojrzenia. Wyszły na jaw nie tylko rozbieżności, sprzeczności stanowisk, lecz również ich podobieństwa. Generalnie, świetna, poruszająca i pouczająca rozmowa na konkretne argumenty oraz odpowiedzi na pytania.

  29. nie kłóć się z praktykiem, mając za broń jedynie teorię 🙂
    krąg otwarty w który nikt nie wlezie ubłocony bojąc się transparentności

  30. Od momentu wybrania pana Morawieckiego na premiera, skonczylo sie dla mnie definitywnie coś, co mozna nazwac pewnym zaangazowaniem politycznym, oczywiscie w sensie rozmyslan, komentarzy ale tez pewnych nadziei. Koniec. Pamietajac jeszcze czasy PRL-u, dla mnie, gdy teraz juz wszystkie post-PRL-owskie opcje pokazaly twarz, czyli okazalo sie, ze jest tylko jedna twarz, zrobilo sie, przerysowujac nieco ale jednak, jak dawniej, posiedzenia Komitetu Centralnego PZPR, zmiany ministrów, plany, by żyło się lepiej i dostatniej itd … tylko broń boze nie dotykac pryncypiow, ktore zmienily kierunek (a moze stale jest ten sam, tylko teraz juz widoczny?) i pierwsze wizyty nowych premierów są nie do Moskwy ale na Zachod.

    I patrzac z tej perspektywy okazuje sie, jak teraz nawet jest gorzej. Bo za PRL-u mozna jeszcze było sie „schowac” od polityki.

  31. i zasada wzajemnej nieufności.
    Sztandar, doktryna,godło  – tyle wystarczy

  32. Co tam Karoń – sam Pan rusz w trasę z opowieściami o fałszowaniu waluty przez Krupską i Lenina. Sukces murowany. Chybaś Pan niezbyt uważnie przeczytał wpis Autora z 9 stycznia…

  33. jestem/byłam

    praktykiem

  34. za to mamy

    bardzo przystojnego

    premiera 🙂 🙂

    realy 🙂

  35. Co do Maxa Webera to proszę przeczytać swój wpis – a następnie to:

    Weber Max, Etyka protestancka a duch kapitalizmu

    Nie ma znaczenia w co wierzył Weber – nawet to, co napisał – a to, jaki jest rezultat.

    Tę zracjonalizowaną postać bogacenia się wspomaga idea protestanckiej ascezy, która polega na wyrzeczeniu się natychmiastowej konsumpcji i odrzuceniu innych form niefrasobliwego hedonizmu. Bogactwo kapitalistyczne powstaje jako efekt metodycznej pracy, a jego wykorzystanie, zgodnie z wymogami ascezy, nie może mieć innego celu niż inwestycyjny, czyli służący pomnażaniu go, w imię chwały bożej.

    Tak Webera wykłada maluczkim Encyklopedia PWN.

    Prof. Kieżun, który pracował u Murzynów, powiedział swego czasu coś w stylu:

    Znacie mnie i wiecie, jaki mam stosunek do komunizmu. Komuniści pokazywali kapitalistów jako krwiopijców w cylindrach, z cygarem w zębach i ladacznicą na kolanach, którzy żyją z grabieżczej eksploatacji podbitych. I to – co może Państwa zaskoczy – rzekł Kieżun – jest prawdą, tak to w Afryce wygląda.

    Karoń nie może prowadzić dyskusji o Weberze na poziomie naiwnych gimnazjalistów – co to twierdzą, że Lenin (tu Weber) chciał dobrze, tylko mu nie wyszło. Z protestancką etyką pracy jest dokładnie tak, jak z ideą komunizmu – są to idee „szczytne”, humanistyczne, nastawione na dobro człowieka, prowadzące ku powszechnej szczęśliwości. Na etapie realizacji praktycznej okazuje się, że bez grabieży, niewolniczej pracy i mordowania przeciwników na masową skalę nie da się tych szczytnych idei realizować – co je falsyfikuje – czyli, że są kłamstwem.

    Zadałem sobie kiedyś pytanie – czy Lenin lub Stalin jawnie nawoływali do mordowania ludzi i budowania komunizmu na trupach. Przeczytałem w tym celu kilka ich publikacji – poczynając od licealnego podręcznika z lat 50 – Krótki kurs historii WKP(b).

    Nie było w nich nawet słowa o tym, że należy ludzi eksterminować – jeżeli coś było to najwyżej zalecenia ogólne i eufemizmy.

    Jadąc „karoniem” – Lenin i Stalin wierzyli w szczytne idee komunizmu – dopiero inni je wypaczyli.

    Co Karoń chce powiedzieć w sprawie Maxa Webera – to, że Weber nie kłamie, bo nie czyni tego świadomie, a z przekonania i w wyniku błędnej subiektywnej oceny? M. Weber był też politykiem więc wiedział, jak robi się kiełbasę.

    Wykładnia prac Webera jest taka, że katolicy nie stworzyli kapitalizmu, bo palą cygara (rozpasana konsumpcja) – a protestanci są bogaci – bo zbierają niedopałki z rynsztoka, a pieniądze inwestują.

    Być może w starciu słownym Braun wypada gorzej – gdyby mnie ktoś powiedział, że prowadzi działalność publiczną i jest na utrzymaniu rodziny – to bym się odszczeknął: „to tak jak alimenciarz Kijowski”. I kąśliwie dodał, że procesowo bezpieczniejsze jest stwierdzenie: „z oszczędności gospodarstwa domowego”.

    Ciekawe co Karoń odpowiedziałby na pytanie o to, co by było, gdyby wszyscy zostali protestantami – kto brałby kredyt i kupował dobra, wytwarzane przez inwestujących protestantów? Skoro wszyscy mają żyć w ascezie i z procentów, jako Weber rzecze.

    Wychodzi na to, że dobrobyt  jest wtedy, jak jeden protestant drugiemu udziela kredytu i nawzajem od siebie kupują na ten kredyt nieruchomości. Weber mógł tego nie wiedzieć, bo nie było wtedy internetu – że to się nazywa bańka spekulacyjna, a na jej końcu jest więcej biednych Portorykańczyków, Włochów, Polaków – a w marinach kolejne ascetyczne jachty białych anglosaskich protestantów. Dlatego Anglia musi mieć swój kościół – by można było mówić, że to Bóg tak chce i oni wiedzą lepiej.

  36. Rybak… Dobre nazwisko dla „byłego” funkcjonariusza, który teraz legalnie posiada własną agencję wywiadu… W sam raz do zapanowania nad siecią

  37. Dzień dobry,

    Wprawdzie jako nowa osoba, raczej wolałbym najpierw trochę bardziej posłuchać i poprzyglądać się, ale na krótko:

    1. Zgadzam się z @nebraska, @JarekBeskidy, @Marcin D. – że od każdego da się czegoś nauczyć i od Pana Karonia także. Mówi dobrze i to do grupy docelowej, o której opowiada że kieruje swój przekaz. W tym 90kg, 15latków.

    2. Strategia determinuje taktykę, a ideologia/doktryna strategię więc jest pierwotna do obydwu. Jednak na koniec dnia, to wszystko jest ważne. I ideologia, i strategia, i taktyka. Marketing ma znaczenie, operacyjność. Diabeł tkwi w szczegółach.
    Dużo osób pracujących na meta poziomach zapomina o tym.

    Dla przykładu: od 8 dni czekam na wysyłkę zamówionych i opłaconych książek. Po mailu z mojej strony dostałem odpowiedź, że na razie jeszcze nie wyszły a stanie się to na dniach. Zamówienia realizowane są w kolejności spływania i muszę jeszcze poczekać. Więc czekam.

    I chciałem powiedzieć, że mniej więcej tu się kończy cała przygoda (teoria – praktyka). W większości przypadków, najtaniej jest po prostu zapłacić. Może niech ktoś inny wysyła te paczki i robi „dropshipping”. Ktoś kto się na tym zna. Zrobi to szybko, sprawnie i tanio.

    Takie czasy.

  38. a praktykiem skutecznie i z sukcesem realizującym zasady braku zaufania, co powodowało zgłupienie wtyczek, z powodu braku przeszkolenia w takich przypadkach?

  39. Alez świetnie, zobacz Macrona, czy premiera Kanady, faktycznie nie ma sie czego wstydzić ☺

  40. nie mój typ

    Mateusz

    to jest to  😉

  41. żartujesz

    wybacz, ale

    myśl co chcesz

  42. Pan uważa, że jest jedynym, który czeka na przesyłkę? Coś panu powiem, czyta pan ten blog od dłuższego czasu, ale na zakup książek zdecydował się pan dopiero kiedy ich cena spadła poniżej 20 złotych. Jak pan myśli, o czym to świadczy? Jeśli się panu zdaje, że ja rzucę wszystko i zacznę teraz pakować książki, bo pan je zamówił, to się pan pomylił. Dostanie pan w końcu swoje książki, ale nie ma mowy, żeby pan tu wpisał kiedykolwiek choć jeden jeszcze komentarz.

  43. Youtube skasował ostateczne TV WRealu kradnąc im cały dorobek ok 400 filmów. (…) Piszę o tym bo Karoń bodaj codziennie uskuteczniał tam (WRealu) pogadanki. (…)

    Proszę nie powtarzać plotek. Szerzy Pan dezinformację. Nikt nie ukradł TV W Realu ich dorobku. Sami zdjęli swoje filmy, po tym jak dostali kolejne ostrzeżenie od YT. Telewizja cały czas istnieje i nagrywa kolejne programy, również cotygodniowe (nie codzienne) pogadanki z Karoniem.

    pozdrawiam

  44. A coz to za chamstwo tu znowu wlazlo?

  45. Piekne to sprawozdanie sportowe:)

    Jak bylo w szkole?

  46. I to mamy słyszeć w każdym kościele parafialnym w Polsce, n’est-ce pas? Kiedy wróci tradycyjna liturgia z tradycyjnym nauczaniem katolickim, samoczynnie wróci Korona Królestwa Polskiego. Tak zwany kryzys demograficzny sam się rozwiąże i tak dalej.

  47. Nie potrafię się do tego odnieść, bo nie dostałem odpowiedzi na swoje pytanie. Czy Karoń jest figurantem i ma swoich mocodawców ciągle jest hipotezą. Myślę też, że hasła Pobudki tworzą całkiem sensowny klucz do uzdrowienia świata, problem jest chyba tylko z wykonaniem.

  48. I to jest potencjalnie dobre pytanie, które być może pozwoliłoby dowiedzieć się czegoś więcej o panu Karoniu. Ale może być też banalnie, że ludzie z otoczenia Brauna (o których nie raz tu wyrażaliśmy się dość sceptycznie) powiedzieli mu to, co ja napisałem wyżej, że jest taki gość, że mówi podobne rzeczy i że może uda się zwiększyć publiczność (też dla filmu o Lutrze) jeśli się zrobi wspólną debatę.

  49. Z jego wypowiedzi w tej debacie wynika coś wręcz przeciwnego, że Kościół kiedyś mógł uczyć ludzi różnego rzemiosła, bo miał do tego odpowiednie kompetencje (podał też przykład szkół jezuickich jako wzoru nauczania), ale teraz już tego nie potrafi i dlatego jego rola jest bardziej ograniczona do spraw świętych.

    Oczywiście, że postulat pana Brauna jest słuszny. Tylko, że liczy się skuteczność. Determinacja i wytrwałość. I tego mu życzę, szczególnie w robieniu dobrych filmów i docieraniu z nimi do jak największej liczby osób.

  50. Panie Gabrielu, proszę przyjąć wyrazy szacunku, to prawdziwa przyjemność czytać Pańskie słowa.

  51. Nic podobnego, wystarcza bowiem zastąpić złą doktrynę prawidłową doktryną, a wszystko ułoży się samo. Tak było dwa tysiące lat temu i tak sytuacja wygląda obecnie.

  52. A mnie się słucha Karonia bardzo dobrze. I co? Nie ma reguły, dlatego to naprawdę nic nie znaczy.  Czy proponuje utopię? Powiedział, że chce pokazać ludziom, że jesteśmy oszukani przez socjalistów / rewolucjonistów od wielu lat i chce zaoferować ramy pewnej wiedzy o społeczeństwie i historii i ma nadzieję, że ludzie (szczególnie młodzi) będą to zgłębiać dalej, szukając prawdy i rzetelnej informacji. Tyle powiedział. Czy to utopia? Ja tego nie traktuję jako jakiejś wyroczni. Natomiast znam wielu ludzi, którzy gdyby tylko przyswoili 20% tej wiedzy, byliby już o 100% mądrzejsi. I to jest dobre, o to mi chodzi. A potem mogą zacząć czytać Coryllusa, żeby iść dalej.

  53. Przecież ma wysokiego ojca, to rośnie. Nic niezwykłego.

  54. Pan Stachura to prowokator, ale to co robi na pewno nie lansuje Krzysztofa Karonia.

  55. Czas pokaże, czy ta dyskusja im wyjdzie na dobre. Karoniowi już raczej zaszkodziła 🙂 Ale fakt, że Braun mógłby trochę podszlifować jeszcze pewną wiedzę, będzie mu łatwiej dyskutować. Bo niestety jego zachowanie z tymi brawami i przerywaniem nie wyglądało zbyt kompetentnie. I nikt go do tego nie zmuszał.

  56. Haha! Przypomniałem sobie hełm tego drugiego rycerza którego załatwił Tytus. Bo miał bardzo długi nos 😀 Genialny Papcio Chmiel! 🙂

  57. Co do Webera i wypowiedzi Karonia na jego temat: tam nie ma nic o tym, że Weber miał pełną rację, tylko że w tym co napisał nie skłamał. A napisał, że na północy Europy biznesy lepiej wychodzą protestantom. I dodał Karoń, że to niestety nie była cała wiedza, bo ta wymaga dodania „wychodziły może wtedy tam lepiej, ale mogło się to dziać kosztem innych ludzi – i w tym katolicka etyka pracy jest lepsza i jedyna właściwa”. Chyba ciężko się z tym nam nie zgodzić prawda?  Karoń nigdzie nie powiedział (ja przynajmniej nie słyszałem), że Weber miał rację i jego książka jest warta naśladowania. Nie powiedział też nigdzie, że Marks i Lenin chcieli dobrze. Przecież to ich potępia najbardziej. Nie zauważyłem też nigdzie, żeby Karoń chwalił protestancką etykę pracy bądź do niej namawiał? Wręcz przeciwnie, przedstawia katolicką jako jedyną słuszną. Jeśli jest inaczej, proszę wskazać mi ten moment.

    Co do bycia na utrzymaniu rodziny, to jak napisałem może być właściwy trop, ale też nie wydajmy wyroku przed procesem. Czy jakby ktoś miał bogatą rodzinę i przez to nie musiał pracować, to już znaczy że to, czym się zajmuje jest g… warte? Ja np. chciałbym zbudować taką rodzinę, w której za 2-3 pokolenia młodzi ludzie będą mogli pracować, ale nie będą musieli. Sam nie ufam za bardzo lekkoduchom, ale to wydaje się jeszcze za mało na ostateczne skreślenie.

    OK, to ostatni komentarz, już naspamowałem dzisiaj wystarczająco.

  58. „gdyby tylko przyswoili”  – otóż właśnie nie przyswoją, bo nikt nikogo na siłę niczego nie nauczy ani nie uświadomi, jest napisane „szukajcie a znajdziecie” a nie je chodźcie ja Was uczyć karzę – kto nie chce szukać, może takich Braunów, Karoniów setki poznać, słuchać i, studiować nic. Najpierw trzeba spokornieć, np. w szpitalu, na pogrzebie, spaść z konia, itp i nigdy nie będą to tłumy.

  59. karzę od karać

    czy każę od nakazywania i wskazywanie kierunku

    ????

  60. „…Na etapie realizacji praktycznej okazuje się, że bez grabieży, niewolniczej pracy i mordowania przeciwników na masową skalę nie da się tych szczytnych idei realizować – co je falsyfikuje – czyli, że są kłamstwem. …” – przepraszam, że ośmelę się zadać pewne pytanie. Otóż, wg mojego rozumienia ksiażki PT Gospodarza pt. „Kredyt i wojna”, jedną z przyczyn krucjaty przeciw katarom była niemożność zejścia przez Ojców Cystersów z kosztami produkcji tekstyliów poniżej kosztów w warsztatach katarów. Jeśli dobrze to zrozumiałem, to czy nie oznaczałoby to,  że nie tylko wyznawcom „idei kapitalistycznej” bywało trudno skutecznie konkurować bez „mordowania przeciwników na masową skalę”?

  61. za prlu połowa Saskiej Kępy nie pracowała tylko żyła z wynajmu willi ambasadom i co  ? I nic, może Karoń ma teścia z diagnostyką (jakąś) , a teść kocha zięcia intelektualistę. Może tak być ? Może .

  62. Rodzinne. Moj ma 70kg i 175cm. Tez 15 lat.

    Ps.Postaraj sie nie wysmiewac dzieci przed  rodzicami, ani zarzucac rodzicom klamstwa o wlasnych dzieciach, cokolwiek Ci wyszlo.

  63. Tez tak mi sie wydaje.

  64. przejrzyj stosowną literaturę i opisz swoje  odkrycie.

  65. No właśnie przeczytałem i tak mi wyszło. Katarzy „otumanili” ludność Okcytanii, skłaniając ja do pracy za frico w warsztatach tkackich, koszty produkcji spadły do poziomu nie do osiągniecia w warsztatach Cystersów, tzw. „wielki plan cystersko-templariuszowski” zachwiał się w posadach, wskutek niemożności konkurowania metodami ekonomiczno-społecznymi, pozostało uciec sie do metod militarnych. Opieram sie na książce „Kredyt i wojna”. Czy coś jest nie tak z tymi wnioskami?

  66. Próbują upupić tych z naszej strony, bo podsuwają Olszańskiego vel Jabłonowskiego panu Żebrowskiemu i Karonia Grzegorzowi Braunowi. Wielu z tamtej strony twierdzi, że Żebrowski przegrał, jak i teraz, że zrobił to samo Braun. Z zaślepionymi nie da rady.

  67. Gospodarz ani się obejrzał, a z domu zniknął Gabryś, a zamieszkał drugi Gabriel.

  68. Tak też i ja podchodzę do wiedzy przekazywanej przez Karonia… Podobnie jak podchodzę do każdej „sprzedawanej” mi wiedzy… Były okresy „fascynacji” Korwinem, Michalkiewiczem, Braunem a w końcu coryllusem. Karoń też ma swój udział jeśli chodzi o demaskację marksizmu od strony tzw. kultury. Tego wkładu w mój osobisty rozwój nie dam zabrać nikomu, choćby się nie wiem jak wytężał 🙂

    Każda z wymienionych osób dostarczyła mi wiedzy i impulsu do weryfikacji tego czego nauczyła mnie humanistyczna szkoła publiczna (największy wróg wolnej mysli), i wreszcie do poszukiwań na własną rękę… Jednak żadna z nich nie jest dla mnie wyrocznią ani guru (choć niektórzy z całą pewnością aspirują do tego by za takie uchodzić, ale to już ich problem).

    PS… Oczywiście oprócz wymienionych chcę podziękować tym wszystkim z komentatorów/autorów którzy za pośrednictwem tego bloga i SN, rzeczowo i kulturalnie prezentują swoje opinie, dbając o wysoki poziom z poszanowaniem godności nawet dla osób o odmiennych poglądach na rzeczywistość, bez ubierania ich w „zadaniowość”, czy agenturalność.

  69. Nie no bez żartów, Pan Żebrowski zamiótł ujadacza Olszańskiego zmiotką do śmietniczki. A dlaczego, bo przedstawiał argumenty, a tamten się już tylko głupi uśmiechał. Tu było zupełnie odwrotnie, o czym pisałem wcześniej.

  70. To są biedni ludzie którzy muszą czuć się wygranymi (bo 10 zawsze jest lepsze od 1 ;)) inaczej są nieszczęśliwi… Niczym się nie różnią od tych co poszli na „sylwestra marzeń” po to by czuć wyższość nad uczestnikami innych sylwestrów.

  71. agent, prowokator

    to tutaj wyraz

    osobistej niechęci 🙂

    coryllus czuwa 🙂

  72. Za szybko nam dzieci rosna..:(   Ojcowie moze inaczej to widza; matki czasami nostalgia ogarnia

  73. Czy coś jest nie tak z tymi wnioskami?
    Tak.

     

  74. Ależ oczywiście. I ja się nie skarżę na tych ludzi, ani niczego nie sygnalizuję gospodarzowi. Wyrażam szacunek dla tych którzy swoje osobiste problemy trzymają na wodzy. To trudna do przecenienia umiejętność w dzisiejszych czasach, zwłaszcza w debacie publicznej

  75. Przepraszam, że tak ni z gruchy, ni z Pietruchy ale myślę, że dość ciekawe:

    https://ciekawostkihistoryczne.pl/2016/07/06/psychopaci-z-karaibow-witajcie-w-piekle-francuskich-kolonii/

    Przecież to jest jakieś wielkie nieporozumienie, prawda?

  76. Pozwolę sobie przypomnieć tym z Państwa. którzy nie pamiętają jak rozpoczęła się gównoburza, która w ostatnich dniach znów zrywa dachy i berety tutaj i na SN.

    Otóż pan Gabriel postawił kiedyś pytanie dlaczego niektóre osoby nie poświęcą choć części swej energii, którą poświęcają na lansowanie Krzysztofa Karonia w komentarzach na blogu pana Gabriela, na promowanie treści tego bloga i książek pana Gabriela w internecie. Nigdy sam nie krytykował pana Karonia. Tymczasem niektórzy odczytali to jako sygnał do ataku na Karonia, milczeniem pomijając pytanie pana Gabriela.

    Dzisiejszy problem postawiony przez pan Gabriela to próba przejęcia SN jako miejsca lansowania cudzych treści.

  77. „…Czy coś jest nie tak z tymi wnioskami?
    Tak. …” – a mozna wiedziec, co jest nie tak z tymi wnioskami?

  78. co oznacza „dobrze”? Że moje wnioski są błędne, czy że są poprawne?

  79. Autor tego artykułu to oszust intelektualny.

    Ilustracją francuskiego handlu niewolnikami (i hiszpańskich niegodziwości) jest zaczerpnięta z historii Korony Brytyjskiej:

    o tu:

    https://en.wikipedia.org/wiki/Brookes_(ship)

    a tu prawo brytyjskie, które reguluje liczbę niewolników na takim statku:

    https://en.wikipedia.org/wiki/Slave_Trade_Act_1788

    Autor przyciął sobie zdjęcie, by nie można było sprawdzić co i jak.

    To specjalista od „polskich obozów koncentracyjnych” – tzn. posługuje się tą samą techniką naginania narracji do swoich potrzeb.

    Swego czasu przeglądałem historie różnych wysp – i na jednej było tak, że na plantacje trzciny najpierw przywieźli Irlandczyków – ale ci byli słabi i marli jak muchy – Murzyni pojawili się dopiero po nich.

  80. Co do tych co lubią 10 od 1 i czują sie wygranymi… To wczoraj o tym znakomity tekst napisał Coryllus..   A ja o takich mówię ,leszcze z ktorymi grając w karty mozna ich oskubać i zostawić bez skarpetek… .. Co do spotkanie Brauna z Karoniem… Braun był gospodarzem i raczej moderatorem spotkania, niż dyskutantem.. Nie odebrałem tego spotkania jako dyskusji Brauna z Karoniem .. Może następnym razem Panowie rozwiną skrzydła i autentyczne zaczną polemizować..

  81. Dokładnie. Ja tylko mogę dodać i jednocześnie pojechać Kuroniem (bo to co powiedział to akurat prawda) żeby nie palić komitetów tylko zakładać swoje. Tylu komentatorów, tylu oburzonych, tylu za, tylu przeciw. Ludzie załóżcie blogi na SN i piszcie. Coryllus dał wam za free platformę blogową a wy się czepiacie jednego czy drugiego blogera bo ma inne zdanie. Jak tak dalej pójdzie i każdy będzie się chciał ograniczyć do pary komentarzy to zostanie wam s24.

  82. poprawne 🙂

    w książce jest

    więcej przyczyn

    bardzo ciekawa 🙂

  83. trzeba

    mieć wytrwałość

    jedność poglądów

    to PZPR 🙂

  84. Wiem, że jest wiecej przyczyn. Różnicę kosztów uznałem za jedną z … , a pasowała mi do skomentowania wpisu n.t. funkcjonowania „idei kapitalistycznej”, po to, by pokazać, że nie tylko tzw. burżuje są skłonni do eksterminowania konkurencji, o ile uznają teże za smiertelne zagrożenie, a metodami ekonomicznymi lub ekonomiczno-społecznymi nie da sie z konkurencją wygrać.

  85. Bo nie pasują do tutejszej dogmatyki, :-), ?

  86. No i tak ma być…na wieki wieków.

  87. wiem, czytam

    Kredyt i Wojna

    to panorama

    jest na YT

    nagranie coryllusa

  88. Innumi słowy, jak mawiał tow. Beria: na egzekucje jest zawsze czas. Najpierw puscimy komisarzy/dominikanów z prop-agitką. Jak zadziała, bedzie pokuta/zsyłka. Jak nie zadziała puścimy NKWD/krucjatę, :-).

  89. Co się czepiasz cudzego dziecka!

  90. Post mojego oponenta odnosił się do kontekstu – a konkludentny wniosek z jego odpowiedzi jest taki, że dobrzy i szlachetni Katarzy rozwijali przedsiębiorczość i wolny rynek, a źli monopoliści Cystersi wymordowali wolnorynkowych konkurentów. Kolejny konkludentny wniosek to taki, że pranie ludziom mózgów, by ich zmusić do niewolniczej pracy to nic zdrożnego. Kolejny to taki, że świat zewnętrzny nie może na to reagować, a już na pewno nie zbrojnie, bo to podważa zasady demokracji, samostanowienia narodów i standardy europejskie etc.

    Czyli – jest to powtórzenie w zawoalowanej formie narracji, którą staramy się tu zwalczać.

  91. Ja w takich sytuacjach zadaję retoryczne pytanie, kto kontynuuje wiekopomne dzieło IV Departamentu MSW.

  92. „…a konkludentny wniosek z jego odpowiedzi jest taki, że dobrzy i szlachetni Katarzy rozwijali przedsiębiorczość i wolny rynek, a źli monopoliści Cystersi wymordowali wolnorynkowych konkurentów. Kolejny konkludentny wniosek to taki, że pranie ludziom mózgów, by ich zmusić do niewolniczej pracy to nic zdrożnego. Kolejny to taki, że świat zewnętrzny nie może na to reagować, a już na pewno nie zbrojnie, bo to podważa zasady demokracji, samostanowienia narodów i standardy europejskie etc.

    Czyli – jest to powtórzenie w zawoalowanej formie narracji, którą staramy się tu zwalczać. …” – nadużycie za nadużyciem, projekcja za projekcja, stereotyp za stereotypem. Chciałem przekazać tyle, że gdy chodzi o naprawdę duże pieniądze, to prawdopodobnie WSZYSCY nie zawahają się przed eksterminacją, jesli uznaja że: 1/ ich interesy są zagrożone 2/ metody nieeksterminacyjne okazały sie nieskuteczne. Innymi słowy „karate-karatem, a siekierka-siekierką”.

  93. G. Maciejewski pisze

    we wstępie:

    =Pozostają jeszcze Żydzi. Bez nich nie udało by się zainstalować herezji na Południu. (…) Obecność herezji na Południu nie zależała od Żydów, jak sądzę, ale też nie byli oni jej przeciwni do momentu, gdy wielcy panowie Langwedocji, o czym milczą narracje tak tak republikańskie jak i imperialne, nie próbowali dokonywać na diasporze coraz bezczelniejszych wymuszeń.=

    tyle autor

    samodzielne myślenie

    podsuwa wiele innych wniosków

    podejrzeń

    interesy wielu sił się tam krzyżowały 🙂

  94. słowo eksterminacja

    w odniesieniu do działań Kościoła

    nie powinno być w użyciu

    słuszna obrona

    jest OK

  95. Źle zrozumiałeś bracie. Jedną z przyczyn krucjaty była niemożność poradzenia sobie przez ojców cystersów z najemniczymi bandami dyktującymi wysokość płac w Langwedocji, bandami wynajmowanymi przez miejscowych hrabiów dla osłony tych katarskich warsztatów. Krucjata ruszyła kiedy ojcowie cystersi dogadali się w sprawie stawek z Narboną czyli z żydami. Teraz już wiesz?

  96. jeszcze za Maciejewskim

    =(…) dla idei Bożego Porządku. Dokładnie takiego, jaki dawno, dawno temu w oparciu o wielkie zgromadzenia zakonne, te od pracy i kontemplacji, a także te od walki z mieczem w dłoni, próbował zbudować papież Innocenty III.=

    tak 🙂

  97. inaczej zrozumiałam

    nie doczytałam dyskusji

    wertując książkę 🙂

  98. No właśnie… Karoń też się skończy (jeśli kłamie, albo manipuluje to w końcu za to zapłaci), a po nim przyjdą inni… Tylko co to nas, zatroskanych szczerze o to miejsce i dobro jakim jest Pan Gabriel obchodzi.

    Niech sobie radzą ludzie od Karonia sami, my dbajmy o „nasze” 🙂

  99. Tak. Tekst był znakomity dlatego zapamiętałem sobie ten motyw. I myślę że dobrze go zrozumiałem, dlatego nie zamierzam zajmować stanowiska kto kogo „zaorał”… Już nigdy

  100. Oj. Pięknie się różnić to też nic dobrego. Ja nie o tym 🙂

  101. I  piekne dzieki, Panie Wolframie, za to  CENNE  info,  a jednoczesnie  DEMASKACJE  tego  cFaniaka  CHistorycznego… bo wyskakuja  te miernoty  jak kroliki z kapelusza  !!!

    Tego wlasnie potrzeba… demaskacja…  TO  JEST  TO  !!!

  102. ten nawias na początku

    G. Maciejewski pisze tam

    o pewnym magnacie z Wołynia

    to hrabia Emanuel Małyński

    poznał od środka Republikę

    wojnę z jej podłościami

    o nim jest ostatni rozdział

    Kredytu i Wojny

    żal, że nie ma go

    po polsku

  103. hrabia myślał

    o realizacji programu Templariuszy

    żal, że go nie ma

    po polsku

    nie ma budżetu

    na to

  104. ja też nie o tym 🙂

    potrzebne są ćwiczenia

    dziś mieliśmy

    kolokwium 🙂

    wzięłam ponownie książkę

    do ręki 🙂

  105. gdzie byłaś

    podczas dyskusji?

    nie zabierasz głosu? 🙂

  106. na samym początku

    dziś wpisałam

    że będziecie o Karoniu

    wyrzucony Piotr zmienił tok rozmowy

    na ważną książkę 🙂

    Bóg ze wszystkiego

    może

    wyprowadzić dobro:)

  107. też obejrzałem i pełna zgoda. A pan Krzysztof nie wziął się z nikąd. Przypominam o jego biblii profejonalistów z roku 2000. „Techniki druku i komputer”. Już i tym wspominałem przy poprzedniej dyskusji o nim. W ocenie jego osoby mam tę przewagę, że mam tę książkę i także na tej podstawie, mam do niego i tego co teraz robi, ogromne zaufanie

  108. Bingo .. Otóż to .. IV departament istnieje.. A kto w nim jest.. Sądziłem ,ze to się wyjaśni ,wszak PiS  to obiecywał,ze śledztw o w  sprawie ks.Popieluszki zostanie wszczęte..  No ale cóż  ” czwórka” działa i nadal miesza..

  109. No tak, ale czy to skasowanie nie przemawia jednak pozytywnie za tym co TV WRealu robiła, a w szczególności za tym co mówił Krzysztof Karoń?

  110. witam,

    czym, jeśli chodzi o tekst, różni się pana wydanie Milewskiego od tego z 1993?

  111. w przeciwieństwie do Ciebie Paris jest pracowita i ma czas na coryllusa tylko po południu.

  112. Ostatnie trzy wersy wężykiem 🙂

  113. leżę chora

  114. Każdy tutaj ma jakieś zawodowe dokonania, ale to nie czyni z nikogo filozofa, polityka, a tym bardziej guru prawicy.

  115. czy warto wyzywać ludzi

    brzydko?

    tutaj wszystko

    jest pod kontrolą 🙂

  116. 🙂 🙂

    teraz rozumiem 🙂

  117. to nie było zawodowe dokonanie, ale tak zwana „full profeska”. Naprawdę. Stworzenie czegoś takiego, mówi sporo o autorze.

  118. tylko KK pozwala nam być ludźmi … reszta to obozy protestantów

  119. Nie ma wstępu Wieczorkiewicza, jeśli o to chodzi

  120. No ale Mikke napisał dobry podręcznik do gry w karty, i co z tego?

  121. Otóż to. Nie wiem jak pozostałym, ale mi full profeska zwyczajnie nic nie mówi o człowieku jako takim. Jest taki niemiecki termin Fachidiot, on się nie wziął znikąd. Poza tym naprawdę są tu ludzie, którzy w swoich dziedzinach są guru. Ale nie dyskutujemy o naszych dziedzinach, a nawet jeśli, to na poziomie ogólnym.

  122. Ja juz sie wczoraj wypowiedzialam u Valser’a na SN…

    … ze trolle  srakiewiczowe atakuja.  Ciesze sie ogromnie, ze Gospodarz – za nic na swiecie – nie dopusci do tworzenia tutaj konspiry… ciesze sie, ze moze liczyc na lojalnego Parasola…

    … i tak Mu/Im  dopomoz Bog  !!!

    Napisalam rowniez, ze ja osobiscie nie potrzebuje takiej mnogosci tekstow, ktorych i tak nie moge ogarnac… wystarcza mi autorzy z kwartalnika SN, autentycznie wyjatkowi i sprawdzeni… to  NIE  MA  byc jak w piosence tego  starego juz szczura, ze „spiewac kazdy moze”…

    … no i ja sie na taki  zlew  trolli – jakies stachury czy profesury, na  MOIM  najulubienszym portalu SN  ABSOLUTNIE  nie zgadzam… i bardzo sie ciesze, ze jednemu z nich juz zdecydowanie „podziekowal”, a drugi bedzie sie produkowal tylko „od swieta”.

  123. Tak to jest w swiecie w ktorym tz. “social media” ( Facebook, youtube etc) sa narzedziem sluzb. Dodalbym do tego jeszcze wszelkie websites zwiazane z szukaniem pracy I randkami.  Nie wiem jak w Polsce ale u mnie zawsze w wierchuszcze tych mediow sa ludzie z przeszloscia zwiazana ze sluzbami. Do tego dochodza trole zwane sockpuppet. Im bardziej wszystko opare jest na internecine (wymiana pogladow, operacje bankowe, szukanie pracy, przesylanie dokumentow etc ) tym latwiej ukarac niepokornych odcinajac ich od netu. Dlatego trzeba stworzyc alternatywne networki. Trzeba tez wrocic do staroswieckich spotkan realnych ludzi (np w bibliotece czy w parafi). Co do Karonia , od niego tez mozna sie dowiedziec czegos nowego. Nikt nie ma licencji na prawde. Niech kazdy sobie slucha , analizuje I tworzy Wlasny punkt widzenia.

  124. https://www.youtube.com/watch?v=BlafD9Qdt7c

    Może wykład Karonia o świetle i kolorze, coś Komuś wyjaśni….
    Jeżeli skłonność umysłu do syntezy, to „Fachidiot”. ok…
    Karoń ma dar syntezy. Teraz zajął się marksizmem i unią. Zrobił już w tych kluczowych kwestiach bardzo dużo. Ja akurat jestem tu, od pierwszego dnia SN, a Gabriela czytam od początku. Rzadko się włączam do dyskusji, ale zdarzało mi się. To tak a propos, trolli od Sakiewicza. A to, że to miejsce nie jest od lansowania Karonia, rozumiem. Tylko, że nie ja zacząłem… Nie umiem Go nie bronić wszelako. Bo robi świetną robotę, i ważną.

  125. miało być, rozjaśnienie, przepraszam

  126. Te wszystkie teorie o etosie pracy, o kradzieży, itp. , są bardzo dobre, ale nie dla człowieka, który zaraz dostanie pałką w łeb po raz kolejny, bo może już tego nie przeżyć. Pytanie brzmi : co robić by przeżyć i pozostać sobą w przygotowywanym systemie?

    P.S.

    I jak powiedzieć ludziom, że nie przeżyją tych operacji.

  127. … i skrofuły wyleczą się samoczynnie, jak najbardziej. Bzdury Waść prawisz. Owszem, Vaticanum II okazało się być w zamierzeniach szczytną, lecz skutecznie i umiejętnie wypaczoną reformą, pogrobowym sukcesem Gramsciego. Znać w tym rękę fachowców – tysiąc myślicieli i praktyków latami debatowało i ustalało nowy kurs, a na koniec tenktórynie(…) przejął jedną(!) kluczową osobę i skutecznie skierował nawę Kościoła na zdradzieckie rafy. Po pół wieku widzimy to jak na dłoni, ale cóż z tego? Watykan osuwa się w moralne gruzy i nawet najsilniejsza lecz bezczynna wiara nie pomoże, jeśli Pan nie zechce powołać nowego Dawida, który „tymi rencami” nie weźmie i nie odwali całej brudnej roboty. Oczywiście, nie sam. Jednak Pan może mieć inne plany, kto wie, wszak jeden tylko sprawiedliwy wyszedł z Sodomy?

  128. Cest la vie jak napisalaby Paris.

    Milo przytulac dwulatka, ale i milo usciskac biceps takiego 70kg 15 latka.

  129. Też własnie obejrzałem tą debatę. Prosty przekaz zrozumiały dla każdego czy psychologiczny przekaz zrozumiały dla garstki, ludzie nie maja czasu sie zastanawiac jak arystoteles , albo wykladamy kawe na ławe albo coś kręcimy, ta debata to tylko rozważania , domysły itd.  Początek pokazał co i jak , gość chyba 50 letni nie potrafi powiedzieć nic o sobie, jeszcze sam sie nie utrzymuje , nieporozumienie.

  130.  „Ludzie uczciwi nie mają przeważnie nic do ukrycia”

    Widać G.Braun kieruje się tą samą  zasadą Co Coryllus, dlatego spotkanie „nie pykło”

    Opinia p.Karonia o wszystkim co się tyczy Gramsciego jest błędna https://youtu.be/pozFLtvByjg

  131. Ja jestem wdzięczna Coryllusowi za jego pogadanki o herezji.

    Z których jasno wynika że każdy kombinuje tak aby zaciągnąć ludzi do niewolniczej pracy.  Z etosem pracy jest dokładnie tak samo.  Nie wiem ilu akolitów pana Karonia zatrudniało kiedykolwiek pracowników.  Ja tak. I traktowałam tę relację po katolicku.  Ktoś dla mnie pracuje a ja mu płacę, koniec kropka. A etos pracy niech sobie gdzieś wsadzi. Poświęcenia nie wymagam, ponieważ mało mnie obchodzi czy ktoś zrobi dobrą robotę sprytem czy ogromnym wysiłkiem.   Jego sprawa.

  132. @Krzysztof Laskowski   Ad. „Pan Karoń jest pełnym tęsknot agnostykiem i nie pojmuje tego, że Kościół katolicki sprzed Vaticanum II był i jest czymś zupełnie innym niż Kościół soborowy.”

    K.Karon jest katolikiem i pojmuje. Narzucil sobie jednak programowo nie mowic o swoich osobistych pogladach, bo chce dotrzec do jak naszerszych kregow, nie zniechecajac do swojego „Programu wiedzy spolecznej” osob niewierzacych lub wyznawcow innych religii, np protestantow. Wszystko do wgladu na YT – jegpo kanal „Historia sztuki” oraz filmy z prelekcji, wykladow i dyskusji na wielu kanalach, glownie CEPowisle, Na argumenty i Polskie sprawy.  

  133.   @Marcin D.    

     dziekuje panu za obiektywizm i pozwoli pan, ze podam mu garsc danych o panu Karoniu, jakie sa dostepne w internecie, ale rozproszone.

    Krzysztof Karon urodzil sie w r.1955 (moje pokolenie, dzieci PRL) w Tomaszowie Mazowieckim, w rodzinie nauczycielskiej, swiadectwo czego daje p.Marusik na zlocie prawicy, ktory pod koniec spotkania wspomina, jak „dostal na lekcji po glowie od jego ojca” https://www.youtube.com/watch?v=dEMMFh7gEps&lc=z233w1uqnrbler02macdp432sx5jg5d5t3zmmhokctxw03c010c.1506421383391165

    Do szkoly sredniej chodzil w Warszawie i tam pozostal do dzis. Mieszka w starej kamienicy kolo dawnego getta, a jak mieszka, to widac na wczesnym filmie „Na kawie u K.Karonia” (yt).

    O studiach nic nie wiadomo, jest tylko ten jeden wpis na yt:  
    Magdalena Krakowska5 months ago
    Super! Był w latach 80-tych moim wykładowca na Architekturze, a /dopiero teraz go odkrywam 🙂
     
    ale on sam o tym nie mowil. W ogole unika rozmowy na swoj temat, twierdzac, ze „nie o niego chodzi, tylko o wiedze spoleczna”. Jezeli cokolwiek powie, to tylko pod naciskiem, jak bylo na spotkaniu z G.Braunem. Niekiedy ten nacisk przybiera forme nie do przyjecia, wrecz brutalna, jak np. tu:  

    Darek Antonowicz9 months ago
    Mam pytanie, dręczące pewnie 99% widzów tego filmu. Kim jest Krzysztof Karoń? Ten wartościowy uporządkowany wykład nie współgra z Pana wyglądem i głosem – nazwijmy to delikatnie – alkoholika i abnegata. Czy był lub jest Pan leczony psychiatrycznie? Z czego Pan żyje? Proszę podać link do wyjaśnienia.

    W odpowiedzi pan Karon napisal:: 

    (…)”psychiatrycznie leczony jeszcze nie byłem, a więc wszystko przede mną. Kiedyś zajmowałem się zarządzaniem kolorem (film pt. Kolor”). Obecnie jestem pasożytem, ale żyję bardzo skromnie, więc pasożytem jestem skromnym. Utrzymuje mnie rodzina w przekonaniu, że robię coś pożytecznego. Jestem palaczem (zwykłego tytoniu, bo ten nie ogłupia), ale nie piję, bo mi szkoda czasu na trzeźwienie. Nr butów 46. Rozmiar odzieży XL-XXL. Niestety, wyglądam jak wyglądam. Proszę słuchając zamknąć oczy, albo wyglądać przez okno. pozdrowienia. kk”

    https://www.youtube.com/watch?v=uF63OWKRTbc

     

    Na internecie znalazlam tez taka note biograficzna:

    http://konferencjakultury.pl/panelists/panelist/386/117

     
    Krzysztof Karoń
    Kraków 14-15 IX 2017
    Biografia
    Ur. 1955 r., amator, bez wykształcenia w zakresie sztuki, jej teorii i historii. Prowadzi witrynę internetową poświęconą historii sztuki (www.historiasztuki.com.pl), której najistotniejszymi częściami są historia antykultury, publikowana w formie filmów na kanale YouTube pn. historia sztuki, oraz promowany przez autora witryny Program Wiedzy Społecznej. Dwa teksty z witryny („Infantylizm krytyczny” i „Krótka historia marksizmu”) opublikowane zostały na łamach dwumiesięcznika „Arcana”. Opracowanie książkowe „Historii Antykultury” zaplanowane jest do publikacji jeszcze w tym roku.

    No i to: https://www.wykop.pl/wpis/27231229/kim-z-wyksztalcenia-jest-krzysztof-karon-jakie-bad/

    Jezeli wejdzie pan na linki do jego filmow, to prosze czytac komentarze – np po tym powyzej rozwinela sie cala dluga dyskusja na temat ekonomii, sa dlugie wpisy, w tym pana Karonia – jego wypowiedzi pisemne wiele mowia. Na zakonczenie dodam, ze K.Karon jest czlowiekiem skromnym w obejsciu, ma duzo dystansu do siebie i autoironii, na spotkania jezdzi pociagiem, choruje. 

    Zalaczam link do jego witryny:  http://www.historiasztuki.com.pl 

     i do spolecznosci na fb:  https://www.facebook.com/ProgramWiedzySpolecznej/

    jest tam ogrom materialu. Warto go poznac, bo nic o tych sprawach nie wiemy.

    W przyszla sobote we Wroclawiu odbedzie sie spotkanie pana Krzysztofa z ks.prof. Tadeuszem Guzem pt.”Ostateczny cel marksizmu. Raj czy piekło na ziemi?” [20.01.2018 godz. 16.00 Wrocław ul. Borowska 174 w rotundzie Kościoła św. Franciszka z Asyżu] Bedzie ono transmitowane na zywo na nowej platformie Marcina Roli, wrealu24tv   zajawka: https://www.youtube.com/watch?v=omZRPJEPVC4

    Jeszcze raz dziekuje panu za tak obiektywne podejscie i otwarty umysl. Ludzie czasem pisza zle, nie obejrzawszy zadnego jego filmu. Moze pan sprobuje, mnie to uratowalo, ta wiedza, ktora zgromadzil sleczac nad nie czytanymi przez nikogo dokumentami i ktora sie dzieli, wyjasnia, co z nami robia i jak, a samemu sie tego nie zauwazy. 

    Zycze wszystkiego najlepszego i pozdrawiam serdecznie, V.B. 

  134. No właśnie już się tam w Lewancie dobrze okopali, ogrodzili i niech wracają z tą swoją ofertą do domu. Tutaj w Europie zapotrzebowanie na amoralnych usługodawców szarlatańskich praktyk niedługo zacznie spadać a jak nie to poleje się krew. Czy ten ziemski świat w końcu zmądrzeje i wykopie komunistów na inną planetę? Ten żydowski globalizm może się dla nich źle skończyć, nie będą mieli gdzie uciekać trzeba będzie ich wysłać na Księżyc albo Marsa. Najpierw Krym, potem Żydowski Obwód Autonomiczny, Palestyna, Arizona, Nowy Jork, Los Angeles, teraz obkupili się ziemi w Argentynie, aby w razie czego tam się przeprowadzać no i nie zapominajmy o Ukrainie i Polin, jako czołowym kole ratunkowym szlachty jerozolimskiej. Jak muzułmanie i protestanci ruszą to znowu w naszych kościołach trzeba będzie założyć drzwi wahadłowe, bo inaczej Żydki się o nie pozabijają.

  135. JMP

     Re: „pan Krzysztof nie wziął się z nikąd. Przypominam o jego biblii profejonalistów z roku 2000. „Techniki druku i komputer”. Już i tym wspominałem przy poprzedniej dyskusji o nim. W ocenie jego osoby mam tę przewagę, że mam tę książkę i także na tej podstawie, mam do niego i tego co teraz robi, ogromne zaufanie”

    Dziekuje panu za podanie tych faktow (nie wiedzialam).

  136. Absolutnie się zgadzam! Napisałem Panu Maciejewskiemu, że opóźnienia się zdarzają ale jestem przyzwyczajony do kontaktu indywidualnego, a nie wpisów na blogu (ponadto nie mam poczucia ubolewania), generalnie nie czytam blogów. Rzeczywiście, słowa „przepraszam za niedogodność” nie padły. Co do Pana Karonia, wiele rzeczy uporządkował, po sposobie formułowania myśli wygląda na filozofa.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.