Paź 062016
 

Kiedy się dobrze przyjrzymy deklaracjom lewicy, a także tym nowym – deklaracjom księdza Międlara – łatwo zauważymy, kto jest głównym wrogiem zarówno tamtych, jak i jego. To hierarchia kościelna, czyli biskupi. Tu moment przerwy i dygresja, ale odbiegająca niezbyt daleko. Oto w dawnych czasach pokazywali w telewizji taki kabaret, w którym Bogdan Smoleń mówił o rakietach, że z jednych każą się cieszyć, a przeciw drugim protestować. Dziś mamy sytuację analogiczną, tyle, że zamiast rakiet mamy gejów. Z jednych mamy się cieszyć, a także kibicować im jak maszerują w paradzie równości, a przeciw drugim protestować, tak jak czyni to ksiądz Międlar. Jeśli o mnie chodzi widzę pomiędzy tymi maszerującymi i wykrzykującymi hasła, a księdzem Międlarem bliskie podobieństwo. Łączy ich wspólny wróg. Pomyślałem więc, że warto się zastanowić jaka jest rzeczywista struktura tej ciemnej i podstępnej siły, czyli kościelnej hierarchii. Jeśli w swoim rozumowaniu popełnię jakiś błąd, bardzo przepraszam już z góry. Mamy seminaria duchowne i tam są klerycy. Każdy z nich ma jakiś potencjał i jest pilnie obserwowany przez cały czas studiów, zarówno przez księży wykładowców, jak i przez rektora, a także przez tak zwanego duchowego opiekuna. Byłem w seminarium kilka razy i to widziałem, znam także pewnego duchowego opiekuna i to jest człowiek i przypadek wręcz niezwykły, o czym za chwilę. Zdarza się, że klerycy mijają się z powołaniem i odchodzą z seminarium, ci zaś którzy zostają idą potem na jakieś dalsze studia, albo zostają wikariuszami. Po wieloletniej nieraz posłudze zostają proboszczami. Niektórzy z nich wracają do seminarium i piastują tam jakieś funkcje, ale z tego co zdążyłem się zorientować jest to praca ciężka i nawet jeśli satysfakcjonująca, to raczej z gatunku niewdzięcznych. Nikt dokładnie nie wie z jakiego klucza rozdawane są nominacje biskupie, ale rozumiem, że to jest przedmiotem poważnych namysłów i decyduje się w stolicy Kościoła. Na te nominacje nie ma więc wpływu żadne krajowe lobby. Przynajmniej teoretycznie, bo jak twierdzi ksiądz Międlar takie lobby istnieje i przynajmniej w trzech diecezjach ma ono głos decydujący. Decyzje odnośnie nominacji zapadają w sposób dla obserwatorów postronnych niejawny i przez to, jak sądzę, szalenie pewnych ludzi irytujący. To jest oczywiście sytuacja ułatwiająca, a wręcz skłaniająca do rzucania różnych oskarżeń, których nie sposób zweryfikować bez tego co Adam Michnik nazwał swego czasu polowaniem na czarownice. I teraz oto znajdujemy się w przeddzień takiego polowania. Ja czekam na nie, przyznaję się od razu, z utęsknieniem, bo wiem, że są to sprawy najpoważniejsze z poważnych i dotychczasowe doświadczenie uczy, że oskarżenia biskupów o homoseksualizm są prawie zawsze oskarżeniami o pedofilię, a kończą się często śmiercią oskarżonego, do której dochodzi w okolicznościach zwanych potocznie niejasnymi. Dziś zaś jestem po prostu ciekaw jak zakończy się zbiorowe oskarżenie wysuwane przez księdza Międlara. Myślę, że w ogóle do niego nie dojdzie, bo ksiądz Międlar nie zrozumiał jeszcze w czym uczestniczy, a jak się połapie grzecznie wróci do swojej mysiej dziury i w niej pozostanie.

My zaś przyjrzyjmy się piętrom hierarchii kościelnej. Mamy, idąc od samej góry: papieża, kardynałów, prymasów, arcybiskupów, kanoników i całą resztę. Jeśli się mylę i błądzę proszę mnie poprawić. Mam wrażenie, że większość tych funkcji mam charakter tytularny i nie wiąże się z niczym poza zewnętrznymi oznakami splendoru. Żeby wspiąć się na kolejne szczeble w hierarchii trzeba uzyskać święcenia. Nie zawsze tak było i w historii mamy wiele przykładów kardynałów uzyskujących nominacje bez święceń. Wiele się jednak w Kościele zmieniło i dziś każda nominacja jest solidnie obwarowana. To stanowi o spójności hierarchii i jest najbardziej atakowane przez jej wrogów. Bo daje siłę całej strukturze. W czasach kiedy te zasady nie obowiązywały Kościołowi zarzucano, nierzadko słusznie różnie nadużycia. Dziś próbuje się robić to samo, ale w związku z tym, że hierarchia jest zbyt sztywna. I to już jest obłąkanie poważne moim zdaniem. Z drugiej strony mamy takiego sytuacje w Kościele, że na rektora seminarium awansuje się wprost z probostwa i nie ma w tym żadnego wielkiego halo. Opiekunem duchownym seminarium, został niedawno nasz znajomy zakonnik, który przed nominacją zajmował się rąbaniem drewna gdzieś na jakimś zadupiu, do którego nikt poza osobami bardzo zdeterminowanymi nie docierał. Tak wygląda hierarchia w kościele. Porównajcie ją teraz sobie z hierarchią w dowolnym gangu, grupie rówieśniczej, czy jakiejś strukturze służbowej, w stronę masonerii nawet nie patrzcie, bo tam są te 33 stopnie wtajemniczenia, którymi zabawiają się zmanierowani idioci służący obcym mocarstwom i różnym nierozpoznanym siłom. Nie patrzcie też w stronę redakcji poczytnych tygodników, gdzie o awansie innym niż decydującym się w sposób tajny nie ma w ogóle mowy. W każdej strukturze pozakościelnej hierarchia jest rozbudowana bardziej, jest sztywniejsza i utajniona w sposób nieporównywalny ze strukturą Kościoła. To jednak kościół nazywamy hierarchicznym, a gangów nie określamy w ten sposób. Mówimy o tajemnicach Kościoła, a nie mówimy o tajemnicach redakcji New York Times, albo klasztorów buddyjskich. O tych ostatnich gadamy czasem, ale to tylko w kontekście lewitacji tego czy innego mnicha, a nie w kontekście ewentualnych przekrętów na materiałach budowlanych, przeznaczonych na wzniesienie nowej stupy, czy jak się tam nazywa ta ichnia świątynia. To hierarchia Kościoła jest zła, bo składa się z gejów, a hierarchie korporacyjne są dobre, bo umożliwiają rozwój zawodowy.

Hierarchia kościelna narażona jest, o czym wszyscy wiemy, na ciągłe i nieustające naciski ze strony sił znacznie poważniejszych niż ksiądz Międlar. W sprawy hierarchii ingerują wszystkie służby świata, albowiem ma ona dostęp do narzędzi wpływu, których żaden gang nigdy nie dostanie do ręki, no chyba że założy sobie własny kościół. Takie rzeczy są praktykowane, ale za każdym razem kończą się katastrofą albo komedią z elementami pastiszu, jak to widzimy na przykład w przypadku pastora Chojeckiego i jego organizacji.

Często bywa tak, że przeniewierstwom biskupów przeciwstawia się ożywczy spokój i chłód klasztorów. Dochodzi nawet do tego, że korporacje wykorzystują ten powierzchowny, malarski walor zabudowań klasztornych, by urządzać w nich różne sabaty. Taki sposób myślenia jest pułapką, albowiem zgromadzenia są narażone na takie same naciski jak hierarchia, jeśli nie na silniejsze. Im więcej majątku posiadają, im świetniejszą mają tradycję, tym silniejsze usiłowania, by się do tego podpiąć. Budowanie zaś jakiejś opozycji pomiędzy zgromadzeniem a hierarchami, to jest błąd strategiczny, który musi się zemścić. Tam oczywiście jest rozdźwięk, ale trzeba zrozumieć dobrze, jaka jest historia jednej i drugiej formy obecności Kościoła na ziemi. To nie jest trudne i mówiliśmy o tym wiele razy. Klasztory były odpowiedzią Kościoła na wzrost potęgi miejskich, korporacyjnych gangów, zarządzających całymi sektorami światowej gospodarki. Były odpowiedzią na ponawiane wciąż próby podporządkowania hierarchii kościelnej władzy świeckiej. No i miały swoją misję, to oczywiste, która wyrażała się w ścisłej regule. Łączyły kilka funkcji i odnosiły sukcesy, czym zasłużyły sobie na skrajną wrogość i nienawiść władzy świeckiej i jej apologetów, także tych pozostających w strukturach hierarchii kościelnej – patrz biskup Krasicki i jego poezja – kury gdaczą, świnie kwiczą, na ołtarzu jajca liczą….

Kopanie rowu pomiędzy klasztorem a hierarchią, to od dłuższego czasu ulubione zajęcie różnych naprawiaczy i reformatorów, których celem jest zniszczenie Kościoła. To trzeba dobrze zrozumieć, pamiętając przy tym, że zarówno hierarchowie jak i mnisi są tylko ludźmi i mają swoje ograniczenia.

U podstaw zaangażowania się różnych osób w naprawianie Kościoła leży głęboka niewiara w to, że wśród hierarchów jest choćby znikomy procent ludzi uczciwych. Jest w tych ludziach także głęboka wiara w to, że tak zwane oczyszczenie Kościoła może się dokonać za pomocą kilku arbitralnych decyzji. Wystarczy wskazać, który z biskupów jest gejem i gotowe. Poddany on będzie ostracyzmowi i to sprawę załatwi. Kłopot w tym, że nie mamy żadnej gwarancji, czy wskazujący ma uczciwe intencje, nie wiemy też jaką kieruje się motywacją. Jeśli przypomnimy sobie przypadek biskupa Paetza, który żyje i ma się dobrze (jemu akurat nic się nie stało) musimy się zastanowić czego tak naprawdę się domagamy od ludzi głoszących potrzebę oczyszczenia Kościoła. Paetz nie pełni już żadnych funkcji, jest na emeryturze i dożywa swoich dni. Wielu księży jest tym potwornie zirytowanych, sam słyszałem i widziałem takich księży, którzy patrzyli w stronę telewizora, gdzie tego Paetza pokazywali wzrokiem zwiastującym same najgorsze rzeczy. I teraz ważna rzecz – co będzie jeśli Międlar wskaże tych biskupów? Czy rozszarpiemy ich na kawałki i to co z nich zostanie wrzucimy do rzeki? Czy może wzruszymy ramionami i pozwolimy, by różne organizacje zagospodarowały tych ludzi we właściwy sposób? O tym co zrobi Kościół nikt na razie nie myśli, bo każdy wie lepiej, co się powinno stać. Ja nie wiem, dlatego pytam – jakie są plany księdza Międlara oraz ludzi, którzy go inspirują wobec tych, nieujawnionych jeszcze hierarchów gejów? Jestem po prostu ciekaw.

Jestem także ciekaw, co stanie się po takiej akcji z takim charyzmatem jak autorytet pasterza. Nie chodzi mi o pasterza-pedała, ale o takiego zwykłego księdza i biskupa.

Jak wiecie omówione dziś sprawy nie wchodzą w zakres moich zainteresowań stale, ale jedynie co jakiś czas, przy okazji wyjątkowego zaangażowania się w te kwestie mediów. O wiele ciekawsze są moim zdaniem pieniądze w Kościele. I tak, wzorem księdza Międlara, który chce sprzedać swoją, nienapisaną jeszcze książkę typu „wywiad rzeka”, mam Wam coś do zaproponowania. Oto praca, z której dowiemy się różnych szczegółów dotyczących przepływu pieniędzy w średniowiecznym Kościele. Nosi tytuł „Skarbowość papieska w Polsce w latach 1378-1421”. A na dokładkę, ponieważ zbliża się wydanie holenderskiego numery Szkoły Nawigatorów, mamy pozycję zatytułowaną „Niderlandzka myśl polityczna w drugiej połowie XVI wieku”. Nie mam tego zbyt wiele, więc jeśli ktoś jest zainteresowany powinien się spieszyć.

Teraz ważne ogłoszenie – nie odbieram telefonów. Jeśli mam skończyć książkę to po prostu nie odbieram telefonów i niech nikt nie ma do mnie pretensji.

Na tym kończę na dziś. Zapraszam na stronę www.coryllus.pl do księgarni Przy Agorze, do sklepu FOTO MAG i do księgarni Tarabuk. Przypominam też, że w sklepie Bereźnicki w Krakowie przy ul. Przybyszewskiego 71 można kupić komiksy Tomka.

Zapraszam też na stronę www.rozetta.pl gdzie znajdują się nagrania z targów bytomskich.

  123 komentarze do “Czy Kościół jest hierarchiczny?”

  1. Chcialem tylko zauwazyc, ze w koscioly protestanckie, buddyjskie klasztory, ze nie wspomniec o zydowskich synagogach i rabinach… to sa miejsca wolne od homoseksualizmu i pedofilii, a takze innej patologii.

  2. A jak odeprzeć nieuzasadnione podejrzenie? Ogłosić Ordalia?

  3. Nie wiem. Może też trzeba zacząć ujawniać który biskup jest homoseksualistą biernym, a który czynnym?

  4. Ja pozwolę sobie dodać od siebie, że z drugiej strony ogromną nienawiść wzbudza niezwykła niespotykana wolność w Kościele. Caly czas czytam czemu to Biskupi nie wezmą „za jaja” tego albo tamtego, czemu Papież „czegoś” z tym nie zrobi. Czemu pozwala się na takie … i tak dalej.

    Jest jeden wielki ryk wściekłości na to, że Hierarcha nie kontroluje każdego aspektu działalności w Kościele czemu każda wypowiedź, wydana złotówka, zachowanie, gest itp. nie jest dokładnie sprawdzana kontrolowana, oceniana i ewentualnie karana.

  5. x.Międlar przez swoje zachowanie wyłączył się nie tylko z tej ważniejszej, uniwersalnej wspólnoty, ale także z tej mało ważnej, lokalnej – jest to smutne, ale takie są zasady.

    trochę poza tematem:
    http://ksiazki.wp.pl/tytul,Janusz-Rudnicki-Transparent-Macice-wyklete-jest-jak-najbardziej-na-miejscu,wid,21749,wywiad.html

  6. Doskonałe stwierdzenie!

  7. ten pan gdzie zamierza robić karierę, bo nie zrozumiałem?

  8. Co za zbieg okoliczności – wczoraj dyskutowałem w rodzinie o takim innym, który wykopywał rów między mnichami a hierarchia, i do dziś go w szkole uczą – biskup Krasicki, i jego Monachomachia.

    Jaki dupek z niego musiał być.
    Miał tyle innych metod na naprawę sytuacji.

    O ile diagnoza była prawdziwa, i intencje były szczere.

  9. Dupek to jest określenie niezwykle obyczajne i łagodne….

  10. dobrzy ludzie, lecz słabo poinformowani, na jednym oddechu wymieniają Krasickiego i Sapkowskiego w kwestii ich poglądów na temat życia zakonnego w przeszłości, przecież obaj nominalni katolicy

  11. Rozumiem, że teraz cała uczciwa prawica skupie się wokół Zbycha i jego demaskacji….?

  12. wcześniej złapał żołnierza a teraz księdza, kto będzie następny ?

  13. Sapkowski nie jest katolikiem .Jest wyznawcą kultu Macierzy Bogini Wszechrzeczy.Sapkowski jest wrogiem nie tylko katolików ale i całego chrześcijaństwa .

  14. Czy według gospodarza jest możliwy powrót do katolickiej nauki społecznej i przywrócenie etosu pracy?

  15. mówię o deklaracjach a nie stanie faktycznym

  16. Dlaczego napisałeś, że czekasz na owo polowanie na czarownice z utęsknieniem?

    ?

  17. Katolicka nauka społeczna?

  18. A fuj , katolicki socjalizm 🙂 .

  19. Ja jestem przeciwny przywracaniu etosu pracy….

  20. Dokładnie… A najlepszym przykładem jest historia o rabinie Meystelu
    http://nczas.com/publicystyka/skandale-w-cieniu-chanukowych-swiec/

  21. Co to jest „katolicka nauka społeczna”?

  22. Odczytanie „Kapitału” K. Marksa przez katolickich myślicieli . Powrót niemożliwy ,bo to nigdzie nie zostało wcielone w życie . Zawsze można się łudzić ,jak z każdą utopią .

  23. Na koncu przywracania etosu pracy jest napis Arbeit macht frei.

  24. Skupmy sie na Polsce. Przeciez tu tez jest diaspora zydowska, protestanckie zbory, a chyba buddystow tez sie paru znajdzie. I co? Nic? Wszyscy swieci, pobozni i uczciwi. Nikogo nie denerwuja, nie stanowia problemu i obiektu zainteresowania.

  25. To zależy jakie będzie zapotrzebowanie.

  26. Proszę nie zapominać o wyznawcach Allacha ,których też kilku się w Polsce znajdzie i o wyznawcach kościoła latającego potwora spaghetti

  27. Michalkiewicz: faszyzm wg Mussoliniego „nic bez panstwa, nic poza panstwem, nic przeciw panstwu”.

    Tak sie przyzwyczaili i tak widzieliby wszystko na swiecie.
    Regulowane i na postronkach.

  28. Off topic. Dobra Zmiana według Gowina (i Gawinowej), czyli Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego za pośrednictwem Instytutu Książki promuje pedofilię: https://www.facebook.com/events/682048668616605/ oraz k’woli przypomnienia wyczynów Kydryńskiego: http://wyborcza.pl/1,76842,9157163,Kydrynski_na_safari.html

  29. Ora et labora to marksizm przed Marksem? A redukcje jezuickie to komuna?
    Proponuję odstawić korwinizmy na tydzień, działa to oczyszczająco jak głodówka 🙂

  30. Kydryński to ten co nie wymawiał „r”?

  31. Szczerze mówiąc ,to klasztory są chyba jedynym miejscem gdzie ideały przechwycone później przez komunistów sprawdzają się w praktyce. Własność nie indywidualna ,a przeniesiona na instytucję ,każdemu według potrzeb ,każdy według możliwości itd. Może jest to możliwe tylko i wyłącznie ,bo przynależność do tego typu organizacji jest na zasadzie dobrowolności i obowiązuje celibat. Przenoszenie tego na całe społeczeństwo ,a już siłą to …

  32. „Eksploracja wnętrza kontynentu” jest przeżyciem czystym, duchowym i godnym opisywania w książkach.
    A pedofilia to grzech i zbrodnia i trzeba te rzeczy umieć pięknie odróżniać.

  33. W sumie to rzeczywiście to co Marks „wyprodukował” można traktować jako zerżnięte z Państwa Platona i praktyki życia monastycznego . Później polane sosem materialistycznym ,by trudniej było zdemaskować plagiatora 🙂 .

  34. w średniowieczu obowiązywał inny paradygmat – praca fizyczna została doceniona, bo np. Arystoteles i jego współcześni nie cenili jej w ogóle, czyli wcześniej elity pogardzały pracą, bo była właściwa niewolnikom a nie elitom, a w średniowieczu mnich nie tylko należał do elity przez swoje doskonałe wykształcenie ale i nie brzydził się pracą na roli, dzisiejsza nomenklatura: kapitalizm/socjalizm to zupełnie inna bajka jest, stosowanie nowożytnej ideolo do poprzednich epok jest ahistoryczne,
    moim zdaniem socjaliści i liberałowie proponują nam powrót do antycznego pogaństwa, ale będzie sobie można wybrać kolor marynarki

  35. Nie to synalek, tamten od „r” to handlował borowikami i wódeczką na wyjazdach artystyczno – konferansjerskich na kierunkach zachodnich.

  36. Obecnie Watykan jest zarażony herezją kolegializmu czyli biskup Rzymu jest równy innym biskupom i demokratycznie razem sprawują władzę. Dlatego Franciszek mówi o sobie per biskup Rzymu a nie papież.

    Ekumenizm jest samą racją istnienia dla Vaticanum II. Wszystkie jego pozostałe herezje – czy będzie to kolegializm, czy też nowa eklezjologia, albo wolność religijna, jak również nowe obrzędy liturgiczne, nowe reguły dyscypliny i nowe Prawo Kanoniczne – pojawiły się w imię ekumenizmu.

    Z tego co mi wiadomo, biskup Fellay nie powiedział ani słowa przeciw doktrynie kolegialności, która przemienia samą konstytucję Kościoła w kolegialny kościół, tzn. coś zarządzanego przez radę biskupów, której papież jest jedynie niezbędną częścią. Katolicka nauka głosi, że Kościół jest monarchią i że cała władza i jurysdykcja spoczywa na papieżu, abstrahując i niezależnie od biskupów Kościoła.
    JE bp Donald J. Sanborn
    http://www.ultramontes.pl/sanborn_komentarz_fsspx.htm

    Za nominacje większości obecnych biskupów odpowiada były nuncjusz prymas Józef Kowalczyk. Obywatel polski nuncjuszem w Polsce?!

    Kolegą z Watykanu Kowalczyka był np pederasta Paetz. Paetz przechwalał się zażyłością z Pawłem VI – Montini.

    Ksiądz Luigi Villa doktor teologii i filozofii, sekretarz o. Pio, kardynała Ottavianiego prefekta Świętej Kongregacji Świętego Oficjum
    opisał niemoralne życie Pawła VI,
    ks Villa dopoki żył, zablokował proces beatyfikacyjny i kanonizacyjny Montiniego:
    Katolickie czasopismo Chiesa Viva:
    http://padrepioandchiesaviva.com/Paul_VI_Beatified_.html
    http://chiesaviva.com/CHIESA%20VIVA.htm

    posłuszny Isakowicz Zaleski nic nie wywalczył – Wiktor Skworc, samobójstwa księży w diecezji tarnowskiej
    https://wirtualnapolonia.com/2011/11/04/ks-tadeusz-isakowicz-zaleski-skworc-metropolita-katowickim-czyli-orkiestra-na-titanicu-dalej-gra/

    O sprawie tej warto pamiętać, bo biskup Wiktor Skworc, któremu w Tarnowie było zawsze za ciasno,
    zabiega obecnie usilnie o nominację na arcybiskupa katowickiego. Co więcej, sam daje sygnały, że na tym kolejnym awansie bardzo mu zależy.

    I wyżebrał u Kowalczyka lepszą bogatszą diecezję.

  37. … Etos pracy= ciężka praca + marna płaca – święta ;-/

    Szereg razy w luźniejszych rozmowach z Niemcami, Czechami pojawiał się wątek ciągłego świętowania w tej katolickiej Polsce, czy też we Włoszech itp.. No bo jak się świętuje, to się przecież nie pracuje. Jak tak można!.

    Ich nasiąknięte, nawet nieświadomi tego, ideologią heretycko- oświeceniową mózgi są mocno sprofilowane. Nie uogólniam, ale mam konkretne przykłady ludzi.

    W końcu policzyłem dni świąteczne w sąsiednich krajach i są porównywalne (cca 11-12 dni) i tym argumentem zacząłem odbijać tę piłeczkę. Byli bardzo zdziwieni!

    A jak wiemy, jedyną odtrutką na „Arbeit macht frei” jest „Ora et labora”

  38. Syn ma podobną wadę wymowy, tylko mniej wyraźną.

  39. Pytanie kierowałem do obserwatora (mam nadzieję że zechce mi to wyjaśnić po swojemu).
    Tymczasem żeby nie kierować ewentualnej dyskusji na boczne tory doprecyzuję. Gdzie w Biblii (może w przykazaniach) jest o tego typu „misji naukowej” mowa. Nie interesują mnie inne „ideologie” tylko Boże prawo i ewentualne objawienia.

  40. przepraszam… nie do obserwatora a do informatora (przepraszam za pomyłkę)

  41. Nie katolicki tylko „pobożny” 🙂

  42. PIS wypisał się z projektu stop aborcji…
    Warto przypomnieć dziś twarde stanowisko Kościoła, którym ta partia wyciera sobie czerwoną gębę.
    „Ksiądz profesor Guz: bezkarność to droga do deprawacji”
    https://www.youtube.com/watch?v=unIRkBHffSs

  43. czy w hagriografii istneieje jakiś święty, który walczył z hierarchią? A ilu jest świętych, którzy wykazali się posłuszeństwem wobec przelozonych? Kariera w Kościele to nie zdobywanie zaszczytow i rozgłosu.

  44. Gdzie mozna napisac w sprawie zamowienia z KJ.

  45. To wspaniale, że tyle Pan Barnaba dostarcza argumentów, pokazujących niszczenie hierarchii Kościoła w wyniku wprowadzenia zasad rewolucji we Francji czyli liberalizmu na Soborze Watykańskim II. Kolegializm jest wymierzony w hierarchię. Franciszek mówi :” Kim ja jestem żeby oceniać?”, biskupi nie decydują samodzielnie tylko w kolektywnym głosowaniu podczas sesji Episkopatów, księża proboszczowie hodują rady parafialne na wzór protestancki, które w wielu krajach przejęły władze w parafiach. Protestantyzacja Kościoła stale postępuje, a jak stygnie prawdziwa wiara to i powołania do tego męskiego zajęcia stają się fałszywe. W seminariach duchownych nie wykłada się filozofii realistycznej, Sumy teologicznej św. Tomasza.Modernistyczne seminaria straciły sensus catholicus. Pojawia się psychologia, która jest antytezą nauczania katolickiego. Różnych porad udzielają psycholożki księdzom na szkoleniach.

  46. Owszem.
    Sw. Robert Bellarmin. Nauczal, ze gdy nawet papiez bedzie nam przekazywal bledna nauke – to naszym obowiazkiem jest mu sie przeciwstawic. Rozprawa, o ile mnie pamiec nie zawodzi miala tytul ” O glownym obowiazku (obowiazkach?) papieza” i tam wylicza kilka (7?) naduzyc, min. gdy papiez atakuje dusze wiernego lub podjal probe zniszczenia Kosciola wierny ma OBOWIAZEK takiemu papiezowi sie sprzeciwic. Polecam zwlaszcza wielbicielom Jana Pawla II.
    Sw. Robert robil kariere w Kosciele – niewiele brakowalo aby zostal papiezem.

  47. Nasz proboszcz rządzi samodzielnie

  48. Co to znaczy ,że papież będzie przekazywał błędną naukę ? Jeśli papież mów coś na tematy nie związane z magisterium nauczania kościoła ,np. o organizacji społeczeństwa (nauka społeczna) to jest to takie bla ,bla .
    Natomiast jeśli wypowiedź dotyczy dogmatów wiary ,to albo się to przyjmuje ,albo przestaje się być katolikiem . Trudno ,taka jest konstrukcja tej religii ,papież jest ostatnią instancją .

  49. No popatrz Pan a nie został… To znaczy że Bóg się pomylił? I czy kiedy Papież przestanie uznawać przykazania to znaczy że Kościół upadł albo że nas oszukano w kwestii „bram piekielnych”?
    To czym jest w końcu Kościół?

  50. daj pan spokoj z Sapkowskim. On jest podlaczony do tych samych ludzi co ze Stanislawa Lema zrobili wielkiego pisarza.

  51. nie wspomnieliście o.. świadkach Jehowy, chyba, nie obrażą się o to.

  52. Kościół jest Mistycznym Ciałem Chrystusa; Chrystus jest Głową, a my Jego członkami.
    Papież jest nieomylny w sprawach wiary i moralności, gdy naucza ex cathedra, ponieważ ma specjalną asystencję Ducha Świętego.

  53. ..niczym.. Rzepliński i Trybunał Konstytucyjny.
    jeden z dogmatów wiary mówi, że Wiara ma być rozumna. Tylko zrozum tu rozum?

  54. NIe moge nigdzie kupic zakladek do ksiazki, z logo „Basni” lub zaprojektowanych przez Tomasza Bereznickiego. Czy jest szansa na cos takiego w sklepie KJ.
    Pozdrawiam.

  55. Kiedy Papież przestanie uznawać Przykazania, Nieomylne Magisterium poprzednich Papieży to znaczy, że sam wyłączył się z Kościoła Katolickiego, nie jest katolikiem. Papież musi być katolikiem, więc automatycznie taka osoba przestaje być Papieżem.

    Inną jest kwestią, że taka osoba nie zechce opuścić Watykanu, zrzec się zewnętrznych oznak papiestwa.

    http://www.ultramontes.pl/Tradycjonalisci.pdf

    „Niechrześcijanin nie może w żaden sposób być papieżem, co sam Kajetan przyznaje. Powód tego jest taki, że nie można być głową czegoś, czego się nie jest członkiem; ten, kto nie jest chrześcijaninem nie jest członkiem Kościoła, a publiczny heretyk nie jest chrześcijaninem, czego jasno naucza św. Cyprian, św. Atanazy, św. Augustyn, św. Hieronim i inni; dlatego publiczny heretyk nie może być Papieżem…

    A zatem prawdziwą jest piąta opinia. Papież, który jest jawnym heretykiem automatycznie (per se) przestaje być papieżem i głową Kościoła, tak samo jak przestaje być chrześcijaninem oraz członkiem ciała Kościoła. Dlatego może być osądzony i ukarany przez Kościół. Jest to nauczanie wszystkich pierwszych Ojców Kościoła, że jawni heretycy tracą natychmiast wszelką jurysdykcję” http://www.strobert-bellarmine.net/bellarm.htm

    Problem

    Jak można pogodzić obecny stan Kościoła Katolickiego z jego niezniszczalnością? Problem ten, wraz z różnymi odpowiedziami nań, stanowi podstawową przyczynę kontrowersji między tymi, którzy pozostali wierni Tradycji. Bardziej szczegółowo można go opisać pytaniem: Gdzie jest Kościół? Całkowicie pewne jest to, że nikt nie może zbłądzić słuchając nauczania Kościoła Katolickiego przynajmniej w tych kwestiach, które wiążą się z jego istotną rolą nauczyciela katolickiej doktryny, przewodnika określającego podstawowe prawa dla dusz w drodze do nieba, oraz uświęciciela dusz przy pomocy ważnych sakramentów. Aby zbawić swoją duszę wystarczy tylko wiedzieć gdzie jest Kościół, i z czystym sumieniem postępować według nauki i wskazań tegoż Kościoła. Sprzeciw wobec tych zasad ma charakter heretycki, schizmatycki, a przynajmniej jest poważnym nieposłuszeństwem, co grozi utratą zbawienia.

    JE bp Donald J. Sanborn
    http://www.ultramontes.pl/Sprzeciw.htm

  56. Jeden Święty Powszechny Apostolski Katolicki Kościół Polski. Jedyna instytucja broniąca od 1000 lat Polski i Polaków. Może i niedoskonała, jak każda instytucja tworzona przez ludzi. Ale to mój kościół i wara od niego.

  57. czyli jest tego troche i wszyscy sa swieci.

  58. Facet pieprzący uparcie i z dziką satysfakcją o ekscesach seksualnych biskupa w dyskusji o kościelnych dogmatach jest dupkiem nie lepszym od owego biskupa. Zawsze patrzyłem z pogardą na dupków cytujących GWno w towarzystwach wzajemnej adoracji dowodzonych przez wnuczusiów tych, co w tył głowy z sowieckich naganów ( „nagant” ) strzelali. I tak to się ciągnie. Dyskusja o kościele, to lista zboczeńców seksualnych w rękawie. Papież? Oczywiście, ze heretyk. Jakby inaczej !

  59. Jesteś kłamliwą gnidą szkalująca księdza Villa, który na oczy GW nie widział.

  60. „Jestem także ciekaw, co stanie się po takiej akcji z takim charyzmatem jak autorytet pasterza. Nie chodzi mi o pasterza-pedała, ale o takiego zwykłego księdza i biskupa.”

    Myślę, że to jest sedno akcji medialnej z udziałem ks. Jacka Międlara. Zupełne przeciwieństwo postawy św. Ignacego Loyoli, który wierzył, że Bóg działa w Kościele pomimo ułomności i grzechów hierarchii. On poddał swoje Towarzystwo pod osąd Stolicy Apostolskiej w czasach, kiedy papieże często nie zachowywali celibatu. Mało tego ustanowił słynny czwarty ślub posłuszeństwa Stolicy Apostolskiej! Zaczął od osobistej świętości i własnego nawrócenia. Szukał ludzi, którzy też pragnęli świętości i własnego nawrócenia. Naiwniaczek, eh! Powinien wzorem ks. Jacka piętnować cudzołożników i wymiatać w drukach brudy Watykanu i przywracać Kościół ludowi chrześcijańskiemu wzorem Lutra! Cud nad cudy, że udało mu się w ten sposób w następnych generacjach swoich duchowych synów odbudować autorytet Stolicy Świętej i odwojować reformację w Polsce.

  61. Święci najlepiej pokazują, jak dbać o Kościół poddając się jemu z miłością. Np. św. Franciszek z Asyżu:

    „Mnie, bratu Franciszkowi, Pan dał tak rozpocząć życie pokuty: gdy byłem w grzechach, widok trędowatych wydawał mi się bardzo przykry. I Pan sam wprowadził mnie między nich i okazywałem im miłosierdzie. I kiedy odchodziłem od nich, to, co wydawało mi się gorzkie, zmieniło mi się w słodycz duszy i ciała; i potem nie czekając długo, porzuciłem świat. I Pan dał mi w kościołach taką wiarę, że tak po prostu modliłem się i mówiłem: „Wielbimy Cię, Panie Jezu Chryste, [tu] i we wszystkich kościołach Twoich, które są na całym święcie i błogosławimy Tobie, że przez święty krzyż Twój odkupiłeś świat”.
    Potem dał mi Pan i daje tak wielkie zaufanie do kapłanów, którzy żyją według zasad świętego Kościoła Rzymskiego ze względu na ich godność kapłańską, że chociaż prześladowaliby mnie, chcę się do nich zwracać. I chociaż miałbym tak wielką mądrość jak Salomon, a spotkałbym bardzo biednych kapłanów tego świata, nie chcę wbrew ich woli nauczać w parafiach, w których oni przebywają. I tych, i wszystkich innych chcę się bać, kochać i szanować jako moich panów. I nie chcę dopatrywać się w nich grzechu, ponieważ rozpoznaję w nich Syna Bożego i są moimi panami. I postępuję tak, ponieważ na tym świecie nie widzę niczego wzrokiem cielesnym z Najwyższego Syna Bożego, tylko Jego Najświętsze Ciało i Najświętszą Krew, które oni przyjmują i oni tylko innym udzielają. I pragnę aby te najświętsze tajemnice były ponad wszystko czczone, uwielbiane i umieszczane w godnych miejscach. Gdzie tylko znajdę w miejscach nieodpowiednich napisane najświętsze imiona i słowa Jego, pragnę je zbierać i proszę, aby je zbierano i składano w odpowiednim miejscu. I wszystkich teologów i tych, którzy nam podają najświętsze słowa Boże, powinniśmy szanować i czcić jako tych, którzy dają nam ducha i życie (por. J 6, 64).
    I gdy Pan zlecił mi troskę o braci, nikt mi nie wskazywał, co mam czynić, lecz sam Najwyższy objawił mi, że powinienem żyć według Ewangelii świętej. I ja kazałem to spisać w niewielu prostych słowach, i Ojciec św. potwierdził mi.[…]
    I bardzo pragnę być posłusznym ministrowi generalnemu tego braterstwa i temu gwardianowi, którego on zechce mi wyznaczyć. I tak chcę być ujęty w jego rękach, żebym bez jego woli i wbrew posłuszeństwu nie mógł się poruszać ani cokolwiek czynić, gdyż on jest moim panem. ” (z Testamentu św. Franciszka).
    http://www.swanna.pl/prw/pisma/pisma_fr/testam_fr.html

  62. Paweł III miał czwórkę dzieci i on takiemu papieżowi ślubował posłuszeństwo aż do oddania życia. Niesłychane! Jak się ma do tego ks. Jacek Międlar?

  63. To jest właśnie to. Pytanie, gdzie był ks. Międlar, kiedy o tym na wykładach mówiono? Może na spotkaniach ONR?

  64. W ogóle były informacje, że protestujący chcieli ruszyć na biura poselskie i kościoły.
    Tu podaję link: https://www.youtube.com/watch?v=mPiH6Ph-ZW8. Ok 5 min prof. Pawłowicz o tym wspomina, ale warto posłuchać całości

  65. Święty Jan od Krzyża.

    .

  66. Spierdalaj! Nie gadam z takimi. U nas na podwórku dostawało się w ryja za mniejszy występek, niż cytowanie dupka opisującego niemoralne życie papieża.

    Przyjmij do wiadomości:
    Każda matka jest święta.
    Każda żona jest święta.
    Papież jest święty dla katolika.

  67. Jeśli piszesz serio a nie z przekąsem 🙂 – tak, staram się nie konkurować w folklorze słownym z lepszymi ode mnie.
    Tylko niektórym warto pozwolić się wyróżniać, większość powinna w niektórych wypadkach wyłącznie stanowić tło.
    Niemamocni: „Jak każdy jest super …. to nikt nie jest”.

  68. W laickiej Francji wychodzi nawet, ze maja o 1 czy 2 dni swiateczne
    wiecej niz w Polsce! Nie spotkalam sie nigdy aby Franki zarzucali
    Polakom, ze mniej pracuja od Frankow… jesli juz to zarzut byl, ze
    Polacy pracuja… za dlugo i tym samym za duzo!

    Nawet dzis Franki autentycznie sa zaskoczeni i oburzeni, ze francuskie
    markety sa otwarte w Polsce w niedziele… tutaj taki NUMER jest
    absolutnie nie do pomyslenia!

  69. Nie mamy zakładek. Może w przyszłości

  70. Może zajrzysz a salon i wytłumaczysz niektórym czy komunię można przyjmować na stojąco czy nie, bo mi już kazali opuścić parafię albowiem u nas wszyscy na stojąco przyjmują i to jest bardzo źle

  71. Piękny cytat ale nie wolno pomijać o sytuacji Kościoła wtedy i dziś. Św. Franciszek to owoc 2000letniej uniwersalnej katolickiej Mszy Św. Łacińskiej a nie jego przeciwieństwa – obecnej nowoczesnej 40letniej mszy w językach narodowych podobnej do heretyckiej „mszy” luterańskiej i anglikańskiej.
    Św Franciszek nie rozpoznałby dziś w kościołach podmienionej mszy, podmienionych sakramentów, podmienionego nowego katechizmu, doktryny. Sobór Watykański II to rewolucja (anty)francuska w KK.

  72. Kościół rozwiązuje to prosto – Bóg Cię rozliczy. Tak samo nie egzekwuje kar na innego rodzaju mordercach bo nie od tego jest kościół. Może jedynie napominać, ewentualnie kapłan może nie udzielić rozgrzeszenia.
    Mnie interesuje „granie” katolicyzmem przez tzw. państwo które dziwnym trafem penalizuje każdy jeden przypadek zabójstwa/morderstwa, ale mordercom nienarodzonych dzieci daje pewne przywileje. To jest demoralizujący relatywizm. Poza tym to nie jest prawda że ten projekt nakazywał karanie kobiet. Tak jak nie nakazywał kobietom poświęcania życia dla nienarodzonego dziecka.
    Po to wrzuciłem ten link z wykładem ks Guza żebym nie musiał tłumaczyć komuś za co kościół „odpowiada”, bo mowa p projekcie prawa cywilnego a nie reformie przykazań. Dlatego rzygać mi się chce kiedy politycy podpierają się nauką kościoła za każdym razem kiedy uprawiają relatywizm prawny, bo według nich kościół to pochwala.
    Pozdrawiam

    „W ogóle były informacje, że protestujący chcieli ruszyć na biura poselskie i kościoły”… tego „argumentu” nie będę nawet komentował.

  73. Dobrze, że nie do ręki od szafarki nadzwyczajnej.

  74. Panie Barnabo, nie można św. Franciszka oddzielić od Kościoła. A Msza św. jest zawsze uobecnieniem na sposób sakramentalny Ofiary Jezusa Chrystusa. A poza tym Kościół trzeba kochać, żeby go zrozumieć. I tego panu życzę. Dobranoc.

  75. Nikt nie może skrzywdzić czlowieka ktory nie krzywdzi sam siebie. Świety Jan Chryzostom. i tyle [sami sobie robia krzywdy i innym to ordynują]

  76. Liturgia nie jest ważniejsza od istoty mszy.

  77. Czy św. Robert pisał o tym jaka jest jego wizja papieża, czy pisał chcąc zmienić zachowanie Papieża, który był jego przełożonym? Bo z notki na wikipedii nie wynika, żeby był w konflikcie ze Stolicą Apostolską, a jego awansowanie w hierarchii by na to nie wskazywało.

  78. Pytania były oczywiście retoryczne.
    No i odpowiedział sobie kolega. Więc już dajcie spokój z tym papieżem co to niszczy tradycję (nie tacy przed nim byli a kościół wciąż trwa!) i „posoborowiem” bo międląc ten temat bez przerwy też się wykluczacie siejąc zwątpienie.
    Skupmy się na wierności i ufności w Boży plan, w którym nie ma i nie będzie nigdy żadnych kontrowersji. Nie wasza w tym głowa rozwiązać ten problem 🙂 Nie na wasze głowy ta tajemnica.
    Pozdrawiam

  79. A to ciekawe. Jesteś, Szanowny Coryllusie, twórcą etosu pracy w stylu Gabriela Maciejewskiego. Nie będę rozwijał tematu; wiesz, co mam na myśli.
    Jak powiesz, że nie wiesz, nie zdziwię się.

    Byłem modelarzem. Robiłem modele latające. Mówiło się „robię model”, nie „buduję”.
    Było to coś, co wymagało czasu, cierpliwości, odporności na wieczne ględzenie instruktora, pokory i posłuszeństwa wobec starszych i mądrzejszych, pokory wobec własnej bezradności i umiejętności poproszenia o pomoc…. a za wszystko ta jedynie przyjemność, że widziałeś, jak twój model lata. I była to wielka radość. W zawodach można było startować. To jest ów etos pracy. On jest wśród tych, którzy, jeżeli cokolwiek robią, robią to z sercem.

  80. No i masz… znowu jakieś „ale” . Niektórym najwyraźniej nie po drodze z Bożym „Ja wszystko mogę”.
    Do tego nekromanci. Wcześniej Rycerz IRP powoływał się na Wyniłowicza jakoby w głowie by mu się nie mieściło „posoborowe pomieszanie w Kościele zarówno w liturgii jak i w nauczaniu”, a teraz kolega Barnaba za św. Franciszka się wypowiada.
    Ludzie opanujcie się. Tak jak Trzy Krainy mówi. Zacznijcie kochać swój kościół bo innego mieć nie będziecie. Chyba że sobie sektę założycie.
    Dokąd pójdziecie jak już obrzydzicie sobie i ludziom Chrystusową Oblubienicę?

  81. Oczywiście budzi to niesmak i bunt, ale odpowiedz sobie sam czy przez to ciało Chrystusa jest wtedy mniej święte? Kto o tym decyduje?

  82. W pełni się z panem zgadzam. Ja czytałem projekt ustawy, a nawet podpisywałem się pod tym i liczyłem, że przepisy te wejdą w życie .
    A powyższe linki wrzuciłem tylko dlatego, żeby ukazać przyczynę odrzucenia projektu. Sam się zdziwiłem, jak usłyszałem poseł Pawłowicz mówiącą o tym, że słyszała pogłoski, że demonstranci chcieli ruszyć na biura poselskie, a nawet kościoły. Pisowi chyba chodziło o to, żeby ostudzić nastroje, stąd taka decyzja…

  83. Kochanie Kościoła gdy nie wie się czym on jest tj nie zna się Katechizmu Katolickiego Św. Piusa X, trydenckiego, Św. Bellarmine to kochanie własnych lub kogoś wyobrażeń o Kościele. Wróg wykorzystuje miłość katolików do KK i brak podstaw teologii, tomizmu, apologetyki.
    Jak się nie zna katechizmu trudno odróżnić czy osoba w sutannie to katolik czy wilk w owczej skórze.

    Żeby Msza Św. była ważna muszą być spełnione warunki: materia forma intencja szafarz

    Od 1968-69 roku mamy zmienione „teksty” sakramentów np święceń kapłańskich i sakr biskupich. Myśli pan/i że na lepsze czy na wadliwe?
    Żeby się pan/i nie ździwiła że msze „narodowe” nie dają żadnych łask bo w rzeczywistości duchowej odprawiają je mężczyźni bez ważnych katolickich święceń. Apokalipsa po coś została napisana.

    Z Bogiem (katolickim)
    Franciszek jak sam powiedział: wierzy w Boga, nie w katolickiego Boga…

  84. To tak jak z lewicą… Ten typ jest niezniszczalny cokolwiek zrobi. Tylko prawica może się kompromitować, lewicy wszystko na sucho ujdzie.

  85. To jest niesamowity typ… Obstawiam że w końcu sam siebie złapie 🙂

  86. To nie była przyczyna odrzucenia projektu… To był tylko i wyłącznie pretekst i warto w ten sposób o tym mówić. Opowiadanie że było inaczej uwłacza inteligencji słuchacza i opowiadającego 🙂

  87. Kolego Odys,
    nie rozumiesz. Prostym zdaniem: Św Franciszek wyznawał wiarę katolicką, Franciszek Jorge Bergoglio nie wyznaje wiary takiej samej jak Św Franciszek.

    Czytaj encykliki Franciszka – JB. Dopuścił cudzołożników do świętokradczej Komunii, nawracanie to ciężki grzech itd.
    Dlaczego bronisz łamanie Dekalogu? Dlaczego nie bronisz Kościoła Chrystusowego? Sektę zakładasz?

    Podaj mi przykład by Św. Franciszek przyzwalał na świętokradczą Komunię!

  88. Nie ma znaku i gestu, którym byśmy byli w stanie odpowiedzieć z dostatecznym szacunkiem na Świętą Ofiarę. Znaki są potrzebne nam, a nie Bogu, byśmy zrozumieli, że z Nim obcujemy.

  89. Dziękuję za wskazówkę. Zwykła moja naiwność:)

  90. To byloby wspaniale, mam juz dosc, uzywania czegokolwiek, a „reklama Basni” jaka dostalem kiedy w paczce juz sie zuzyla.

  91. Kolego Barnabo…
    nie rozumiesz. Niezależnie od tego jaką wiarę wyznaje o.ś. Franciszek to nie masz prawa stawiać go w wydumanej przez siebie opozycji do św. Franciszka jakobyś wiedział co by zrobił albo powiedział bo po pierwsze on już nie żyje, a Ty nie jesteś Bogiem.
    I tyle.
    Sam sobie podawaj przykłady i broń swojej sekty. Nie mam zamiaru grać w wydumaną przez Ciebie grę.

  92. Qwerty

    Św Jan od Krzyża został przy próbach reformy zakonu PORWANY że swojego mieszkania w Avila.
    Uwięziony przez braci zakonnych w Toledo.
    Prawie zaglodxony na śmierć. Mimo chęci przekonania ich pokorą itd… Uciekł w końcu przez małe okienko.
    Nie wystąpił z zakonu. Udal się pod opiekę biskupa.
    Finalnie we współpracy z Teresą od Jezusa dokonał reformy zakonu.
    Na nikogo nie pluł. Był we wszystkim posłuszny.
    Jest świętym i doktorem Kościoła.

    Gdzie tu ks. Międlar??? O jego pobyt w klasztorze? Itd…

    .

  93. Bogu oczywiście też są potrzebne, trzeba umieć się ukorzyć przed stwórcą (nie dla Jego próżności ale z szacunku dla majestatu).
    Osobiście nie widzę problemu w klękaniu by przyjąć komunię (jeśli ktoś chce to da radę) tudzież w stawaniu do kolejki gdzie ksiądz rozdaje a nie szafarz.
    Jednak nie da się „naruszeniem tradycji” pozbawić świętości N.S. To my co najwyżej możemy popełnić śiętokradztwo bo nas dotyka a nie ciała Chrystusa.

  94. W mojej parafii dzieja sie podczas mszy rzeczy nowatorskiei za kazdym razem msza wlasciwie wyglada inaczej. Podczas normalnej mszy szafarzy jest kilku. Nigdy nie mniej niz czterech. Sakramenty wszyscy otrzymuja na stojaco i na rece. Sporadycznie na jezyk. Zwykle jestem jedyna osoba, ktora przyjmuje Sakrament ze zlozonymi rekami i na kleczaco. Szafarze razem z kaplanem udzielaja Sakramentu. Nie sa to zadne nadzwyczajne okolicznosci, to sie dzieje na kazdej mszy. Nie jestem teologiem, ani bieglym w tej materii, ale dla mnie to jest troche tak, jakby ministrant udzielal Sakramentu. Jest jeszcze cos. Struktura mszy swietej. Chodzi o Liturgie Slowa. Tutaj sie dzieja rzeczy dziwne, takie ktore lamia porzadek czytan biblijnych, spiewow miedzy czytaniami, sekwencji, Ewangelii, Homilii (bywa, ze Homilii nie ma wcale, albo jest zredukowana do kilku zdan. W tej czesci moge powiedziec, ze msze celebruja (to nieadekwatne slowo) „lektorzy”. Swieckie osoby, ktore posluguja w mszy. Bywa, i to regularnie, ze wystapienie lektora w 50 minutowej mszy trwa 20 minut. Albo lektora zabiera glos kilka razy i nie sa to czytania. Konfuzja jest spora i za kazdym razem to wyglada inaczej.
    Biskupem w St.Gallen jest Markus Büchel. W zeszlym roku bylo glosno o jego wystapieniu.
    http://www.pch24.pl/przewodniczacy-episkopatu-szwajcarii–homo-zwiazki-tak-samo-dobre–jak-zwiazki-hetero,37595,i.html

  95. …pojawiał się wątek ciągłego świętowania w tej katolickiej Polsce.

    „Pokroicie mi sto gramów kiełbasy?” – pyta klient w sklepie. „Przynieście, to pokroimy” – odpowiada ekspedientka. Albo: „Dlaczego emigrujesz?”. „Bo mam powyżej uszu tego czczenia – odpowiada Żyd. – Kupisz papier toaletowy – trzeba uczcić tę okazję. Kupisz kiełbasę – znowu trzeba to uczcić”.
    cyt. za „Szarlotka Lenina i inne sekrety kuchni radzieckiej”

    !?Kołyma?!

  96. Typowa, szwajcarska parafia

    Katolicka Wspólnota Brugg zatrudnia w mniej lub bardziej sformalizowany sposób 157 (słownie: sto pięćdziesiąt siedem) osób. W tym jednego współpracującego alibi-kapłana, ks. Ozioma Jude Nwachukwu z Nigerii, którego rola sądząc po rozmiarach “korporacji” oraz po bogatej (w różne “iwenty” a ubogiej we Msze święte) rozpisce “nabożeństw” ogranicza się zasadniczo do zakonsekrowania Postaci Eucharystycznych. Ksiądz Nwachukwu jest również kanonicznym proboszczem obydwu parafii, czyli pewnie raz w tygodniu podpisuje kwity przygotowane przez “prezesa” Simona.

    Co najciekawsze – mimo, że kapłan jest na miejscu w Brugg, to nie zadaje sobie trudu codziennego odprawienia Najświętszej Ofiary. Za to w “sieci” kościołów codziennie dostępne są (wg wykazu nabożeństw) “nabożeństwa ekumeniczne”, “spotkania z zabawowe z młodzieżą”, “liturgie słowa z udzieleniem Komunii Świętej” a nawet 26 lutego o 10:00 nabożeństwo nazwane “Kafipause im Sekretariat” (przerwa na kawę w sekretariacie). W niedziele czasem jest jedna Msza święta, czasem dwie. W reszcie “sieci” są “nabożeństwa niedzielne bez obecności kapłana”

    http://www.bibula.com/?p=79758

    Arcybiskup Weakland: Jestem gejem, miałem licznych partnerów

    Przejściu na emeryturę biskupa Weaklanda w 2002 roku, towarzyszył głośny skandal ze sprzeniewierzeniem prawie pół miliona dolarów, wydanych na utrzymanie swojego byłego partnera. Zarządzając archdiecezją, biskup Weakland nie reagował na sygnały świadczące o licznych przypadkach nadużyć seksualnych i molestowania seksualnego, dokonywanych przez podległych mu księży diecezjalnych, lecz jedyne co czynił to przemieszczał księży-pedofilów i efebofilów z parafii do parafii, bez informowania o tym wiernych. Księża-homoseksualiści czując protekcję i bezkarność dopuszczali się kolejnych aktów molestowania w nowych parafiach. Dobrze udokumentowany jest przypadek księdza William Effinger, który dopuścił się molestowania seksualnego na ponad 150 chłopcach. Effinger przemieszczany był przez bp. Weaklanda z parafii do parafii, pomimo pełnej świadomości jego homoseksualnej skłonności i dokonywanych aktów na dzieciach. Effinger zmarł w więzieniu skazany za molestowanie seksualne nieletnich.

    Stosując mieszaninę propagandy homoseksualnej i antykatolickiej retoryki, biskup Weakland zastanawia się: “Jeśli mówimy, że Bóg jest Bogiem kochających wszystkich, to jak wytłumaczyć to, że w każdym momencie prawdopodobnie 400 milionów ludzi żyjących na planecie jest gejami? Czy religie świata, tak jak katolicyzm, mówią, że te setki milionów ludzi muszą przeżyć swoje całe życie bez żadnej fizycznej, genitalnej ekspresji miłosnej?”

    http://www.bibula.com/?p=9675

    Belgia: Kościół oburzony wywiadem bp. Vangheluwe, Watykan wyciągnie konsekwencje
    Mechanizm rozbijania Kościoła
    Kardynał Mahony – heretyk, niszczyciel Kościoła – organizuje konferencję dla 40 tysięcy osób z udziałem działaczy pro-aborcyjnych, pro-homoseksualnych, radykalnych feministek
    Kalifornia: Aresztowanie księdza pod zarzutem molestowania seksualnego nieletniego chłopca
    Arcybiskup Madrytu: czas na „otwarcie” na homoseksualistów
    Abp Niederauer z San Francisco: „jestem bardzo zadowolony” z możliwości adopcji dzieci przez pary homoseksualne
    Nowojorska parafia prowadzona przez Jezuitów będzie szła w Paradzie Gejów. Sprzeciw biskupa nie pomaga
    Archidiecezja Chicago wypłaci prawie 4 miliony dolarów odszkodowania za molestowania seksualne
    itd
    Dobre owoce Soboru Watykańskiego II i młodzi ze ŚDM „zrobią porządek”

  97. Bóg jest próżny?
    Nieprzestrzeganiem Dekalogu też się nie pozbawi świętości Dekalogu.
    Daj sobie spokój nie masz wiedzy i kompetencji. Do katechizmu marsz.

    O. dr Maksymilian M.Kolbe, mówił, właściwie to było jego dewizą „ Kolana a nie rozum ”

    „Diabeł nie ma kolan”

    Gdy św.Antoni wzniósł Konsekrowaną Hostię, osioł głodzony przez trzy dni, padł na kolana nie zważając na ustawioną paszę. Po tym wydarzeniu wielu wyznawców herezji Albigensa nawróciło się na prawdziwą wiarę.
    To osioł rozumie jaką należy przyjąć postawę przed Nieskończonym Majestatem Boga żywego w Hostii Świętej, a nie potrafi tego pojąć wielu biskupów, kapłanów i osób świeckich!!!

    Dzieci Fatimskie w swojej wielkiej pokorze i prostocie, a przez to prawdziwie otwarte na działanie Ducha Świętego i posłuszne Jego natchnieniom, ożywione wiarą w ukryte Bóstwo Jezusa w Hostii Św. padły na kolana przed Nieskończonym majestatem i Świętościa Boga, gdy Anioł udzielał im Komunii Św. Przedtem nikt ich nie uczył jaką postawę należy przyjąć. Sam Duch Święty je pouczył, a Anioł rzekł do nich, że tak zawsze mają czynić, gdyż Jezus jest strasznie znieważany! Wcześniej ten sam Anioł trzykrotnie padając twarzą do ziemi oddawał hołd Bożemu Majestatowi ukrytemu w Hostii Przenajświetszej!

    O pewnym błogosławieństwie Najświętszym Sakramentem.

    Do lasu na terenie Niemiec idzie pędzony przez gestapowców odział polskich więźniów. Idzie na ciężką pracę, wrzaski strażników, szczekanie psów, to wszystko zlewało się w jeden chór, przejmujący trwogą i wzruszeniem, od którego drętwiały głowy i serca. Nagle w ten piekielny zgiełk wszedł, niby pozdrowienie z innego świata, srebrny, delikatny dźwięk dzwonka. To niemiecki ksiądz z pobliskiej parafii szedł z Komunią św. do chorego. W jednej chwili cały oddział więźniów – Polaków – upadł na kolana. Widząc to ksiądz, udzielił im błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. Najpierw zdumienie, potem wściekłość opanowała strażników. Zaczęli bić i szczuć ich psami, ale żadna siła nie zdołała tych ludzi poderwać z kolan. Ksiądz pobłogosławił ich Najświętszym Sakramentem drugi raz. Zaczęli strażnicy grozić księdzu, że go zastrzelą. Po raz trzeci pobłogosławił ich i poszedł do chorego. Dopiero gdy zniknął za zakrętem, więźniowie podnieśli się i udali w dalszą drogę.

    Po wyzwoleniu uczestnik tego zdarzenia – inżynier z Wielkopolski – odszukał tego księdza i odwiedził go, by mu podziękować, bo wierzył, że otrzymane wówczas błogosławieństwo pomogło mu przetrwać ciężkie dni niewoli. Ksiądz przyjął go bardzo serdecznie. Pamiętał o tym zdarzeniu. Miał je zapisane w swoim brewiarzu. A na końcu opowiadania dopisał: „Nie może zginąć lud, który żywi taką cześć do Najświętszego Sakramentu!”.

    http://www.diecezjaplocka.pl/biskup/homilie/homilia-boze-cialo-%E2%80%93-plock-19-czerwca-2014-r

  98. Polecam „znawcom liturgii” książkę Kardynała Ratzingera – Duch liturgii.

  99. Myślę, że przesadziłeś….

  100. Jak wielu sięga po owoc z drzewa dobrego i złego.

  101. to wygląda na proby dochodzenia do obejścia sie bez kapłanow, lub zmarginalizowaniu ich roli;- dictum jest takie: nikt nie zastąpi kaplana w sparwowaniu sakramentow, a nadmierne rozszerzanie roli świeckich nie będzie sie dobrze konczyć, dochodzi to nakadanie sie obszarow kompetencji, w tle jest zmian ról np. kaplan do roboty, do chorych, do więxniów, etc a świeccy w ornaty, to jest takie testowanie dokad da sie sprowadzić kosciól lokalny w imię zaangazówania w wybranych niszach/obszarach ;- a na koncu przyjdzie urzędnik panstwowy z pieczątka i to on będzie kapłanem nowego typu a komu sie nie podoba to won

  102. ks.Międlar krzywdzi przede wszystkim sam siebie

  103. a czy ci wierni są dobrzy jak chleb? czy ich życie naznaczone jest poswieceniem dla innych? czy aby nie zmierza to do podmiany funktorow? czy w tych poczytywań wynika budowanie wspólnoty? i kto oraz co jest zwornikiem wspólnoty? jak byłem ministrantem to kazde wystąpienie było trenowane z katechetami, profesjonalizm oraz baczenie na to: gdzie jest moja rola i na czym ona polega i jak ma rozumiana przez wszystkich dookola,

  104. publiczne czytanie to nie jest epizod typu: dzis sobie poczytam moze posluchają i tak nie wiem o czym czytam, – to nie jest dobre i deprecjonuje tak uroczystośc jak i uczestnikow;-

  105. granice między sacrum a pospolitościa [niczym towaru na rynku dóbr] są przekraczane, i jest to wyzwanie

  106. Do Barnaby…
    Jaki masz cel w łapaniu za słówka wyrwane z kontekstu? Twoja interpretacja tego co napisałem to zwykła manipulacja. Bo ja zwracałem uwagę na to że relacja między Bogiem/stworzycielem/ojcem a stworzeniem/dziećmi nie jest relacją koleżeńską, ale ta wyższość Boga nie wynika z próżności (jak część ludzi sądzi). Bóg wie że to my go potrzebujemy ale się z tym nie obnosi.

    Wykaż dobrą wolę i znajdź sobie co napisałem o klękaniu zamiast mi tu diabłem bez kolan świecić (na jakiej podstawie to do mnie napisałeś? Sugerujesz że mnie się nie zginają?).
    A dalej już sam sobie udowadniaj czy i ile Komunia traci na świętości kiedy się ją przyjmuje na stojąco.

  107. To jest chore. W tym przypadku, to kościelna stajnia Augiasza.
    ,,Ktokolwiek uczyni zło tym najmniejszym, Mnieście to uczynili” – tak powiedział Jezus.

  108. Barnaba

    Jak w takim razie rozumieć słowa „co zwiążecie na Ziemi, będzie związane i w Niebie”? Czy Pan Jezus nawoływał Żydów do nieposłuszeństwa sanhedrynowi?

  109. A nasz proboszcz ma radę parafialną z wielkimi wpływami neokatechumenatu i robi to co mu zasugerują. Byłam niedawno w Meksyku z grupą pielgrzymów na zaproszenie bp. Alfonso G. Miranda Guardiola, który obecnie jest Sekretarzem Generalnym Konferencji Episkopatu Meksyku. Jest tam wielki problem , bo to rady parafialne rządzą w parafiach. Drogi Panie Coryllusie to, że u Pana w parafii nie został zrealizowany w tym punkcie rewolucyjny plan SW II to nie znaczy, że rewolucji w parafii nie ma. Czy proboszcz i inni kapłani w Pana parafii odprawiają Mszę Świętą przodem do Najświętszego Sakramentu? Czy wierni klękają przy balaskach i z należną czcią przyjmują Pana Jezusa ? Jeśli odpowiedz na te pytania brzmi „nie”, to znaczy, że rewolucja dokonała już dzieła zniszczenia, a kwestia rządzenia parafią przez świecką radę to tylko kwestia czasu. Polecam książkę prof. Roberto de Mattei „Sobór Watykański II. Historia dotąd nieopowiedziana” Rozdział 9. Między prymatem Piotra, a kolegialniścią s.256. ” 22 października kardynał Suenens zaproponował, aby rozdział III, który dotyczył „ludu Bożego”, był zamieszczony przed rozdziałem II omawiającym hierarchię Kościoła. Nie chodziło o zwykłą zmianę kolejności w rozdziałach, ale o przejście z tradycyjnej teologii Mistycznego Ciała Chrystusa do nowej eklezjologii ludu Bożego.” Ta zmiana dotyczyła ważnego dokumentu Konstytucji dogmatycznej o Kościele nomen omen Lumen Gentium. Diabeł tkwi w szczegółach drogi Panie Coryllusie !!! To co zarzuca Pan ks. Międlarowi nie jest jego wymysłem. On nawet sobie sprawy nie zdaje jak bardzo przesiąkł modernizmem w seminarium. Kwestia ludu Bożego, który jest ważniejszy od hierarchii to nauczanie Soboru Watykańskiego II. To, że ks. Międlar nie rozumie,że Msza Święta jest najważniejszą misją każdego księdza katolickiego to przez nauczanie Soboru Watykańskiego II, który zdefiniował Mszę jako posiłek, a nie ofiarę.

  110. Tak, to jedna z jego lepszych wypowiedzi.

  111. Nie trzeba zakładać sekty. Wystarczy znaleźć kościół w którym odprawiana jest prawdziwa Ofiara Mszy Św.

  112. No i pięknie Pan opisał Novus Ordo Missae. Właściwie nie trzeba nic więcej dodawać. Można już tylko patrzeć jak się to wszystko zakończy. http://youtu.be/qvklnQmofcU

  113. No… oczywiście. „Groby pobielane”, „Nakładacie ciężary nie do uniesienia, a sami palcem nie kiwniecie”; „Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi”

  114. albo pracuję, albo robię

    może drobiazg, ale bolesny

    zawody,

    za wodą za wodą kapusteczkę sadzą, jeszcze nie wyrosła ….

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.