Lip 082019
 

Eli Barbur, zapomniany już dziennikarz i bloger z Izraela, napisał kiedyś tekst ubarwiony anegdotą o Węgrach. Ja jej nie powtórzę dokładnie, ale chodziło o to, że państwem kieruje admirał, a ono nie ma dostępu do morza. No i to jest powód do ogólnej beki. Poza tym Pan Eli uważał, że Horty to kryptofaszystowska małpa, której nie należy się żaden szacunek. Nie wiem czy tak uważa do tej pory, ale wiem, że następca Horty’ego Victor Orban, właśnie uzyskał dostęp do morza, choć admirałem nie jest i nigdy nim nie zostanie. Fakt ten jednak nie wywołuje w nikim zdziwienia, a przynajmniej ja go nie zauważyłem. Wywołuje za to irytację, że oto kraj tak mały i nic nie znaczący, kraj który w zasadzie nadaje się do tego tylko, by przeprowadzać w nim socjologiczne eksperymenty, kupił sobie port. Nie wiem czy wszyscy już o tym słyszeli, ale Węgrzy za 31 milionów euro, kupili nabrzeże w Trieście i zbudują tam port dla statków towarowych. To jest ciekawa koncepcja, jeśli wziąć pod uwagę zachowanie takiego Tuska, który mając do dyspozycji wielokilometrowe wybrzeże, zlikwidował całkowicie przemysł stoczniowy. Orban zaś, nie bacząc na szyderców będzie rozwijał transport morski. Być może dorobi się także floty wojennej, bo w zasadzie dlaczego nie? Jeśli Włosi się zgodzą i pozwolą stacjonować eskadrze na Adriatyku, nie powinno być z tym problemu. Mniszysko, który podesłał mi wczoraj link do tego newsa zadał także ważne pytanie – co na to Niemcy? Ja myślę, że Niemcy mają w tym jakiś interes i węgierski port na Adriatyku nie będzie im wcale przeszkadzał. Może też okazać się, że mają niewiele do powiedzenia i przesilenie w UE nie jest tylko ustawką, ale coś zmieni się naprawdę. To znaczy Italia i Hungaria podpiszą szereg porozumieć, które zmniejszą niemieckie wpływy na Bałkanach. Za wcześnie, żeby o tym orzekać, czekajmy jak rozwinie się sytuacja. Ciekawa jest polityka Węgier wobec Chorwacji. Okazuje się, że obydwa kraje podpisały porozumienie na mocy, którego samoloty węgierskie będą patrolowały chorwacką przestrzeń powietrzną. Chorwacja bowiem, od lat nie może zakupić myśliwców dla swojej armii, spowodowane to jest albo brakiem pieniędzy, albo sprzeciwem mocarstw. To jest ciekawe, bo mniszysko wprost nazwał to próbą odbudowy korony św. Stefana. Nie wiadomo, czy tak to nazywa sam Orban, ale moim zdaniem nazwy nie mają znaczenia, liczą się fakty. Te zaś są takie jak widać – współpraca z Włochami i zwiększenie eksportu poprzez port, a także współpraca militarna z Chorwacją. I nikt się nie śmieje, co moim zdaniem jest ważnym wyróżnikiem.

Nie wiem czy wiecie, ale wśród szyderstw jakie daje się usłyszeć na temat polityki wewnętrznej Orbana, jest i takie, że o wszystkim, nawet o obsadzie personalnej przedszkoli decyduje partia. Ja nie wiem czy tak jest naprawdę, ale jeśli Orban ma taki plan jaki podejrzewam, to nie ma w tym nic dziwnego. Polityka bowiem jest do wieków taka sama, to znaczy wymaga dyscypliny wewnątrz organizacji. Polityka Orbana nie jest polityką Kadara, o czym warto pamiętać. To nie jest polityka zachowawcza, polityka wykoszenia trzciny nad Balatonem i wpuszczenia tam turystów z zachodniej Europy. Orban ma szersze plany i te szersze plany mogą ulec erozji albo zostać zablokowane wskutek źle prowadzonej polityki wewnętrznej. Myślę, że ogłoszenie wprost, że trzeba odbudować Wielkie Węgry wywołałoby panikę, przede wszystkim na Słowacji. Cóż to bowiem jest za twór te Wielkie Węgry? Wszyscy to mniej więcej rozumieją i każdy zadaje sobie pytanie – a co jeśli Węgrzy złożą jakąś propozycję Słowakom? I pytanie to nie dotyczy Słowaków wcale, ale Czechów. Jeśli powstaną Wielkie Węgry, a to może się stać niespodziewanie i nagle, co będzie z Czechami. Przecież nie przyłączą się do Niemiec, a taką propozycję natychmiast dostaną, bo Wielkie Węgry to organizm z istoty antyniemiecki. Ja nie potrafię odpowiedzieć na takie pytanie, ale wiem jedno – jeśli Orban zacznie wyznaczać standardy polityczne w Europie Środkowej i na Bałkanach, to nasza czeladka krajowa znajdzie się w przedszkolu. Wliczam w to także polityków PiS nie rozumiejących nic ponadto, że Polak, Węgier dwa bratanki. Wszyscy w Polsce mogą się zdziwić, a ja powtórzę to co tu już pisałem – Węgrzy są ludźmi serio, a węgierscy politycy i działacze, mają w większości mentalność gangsterów. I to może nieco zaskoczyć naszych entuzjastów kontaktów z Węgrami. Żeby z nimi współpracować należy zmienić nieco postawę i przede wszystkim zrozumieć historię naszego regionu. Tego zaś nie da się przeprowadzić poprzez socjalistyczną wykładnię, która w polskiej polityce dominuje. Nie zajmujmy się tym dziś jednak. Zastanówmy się, kto miałby tę polsko-węgierską współpracę firmować. Sakiewicz? Żarty. No to kto? Ja nie wiem, ale ktoś taki musi się zjawić, bo porozumienie jest konieczne. Nie można bowiem, patrząc na poczynania Orbana, nie dostosować do nich swojej polityki. To zaś może od Polski wymagać wypracowania mechanizmu weryfikacji poleceń płynących z Waszyngtonu i Tel Awiwu. Czy ktokolwiek jest gotowy na takie ryzyko? Nie sądzę.

Ja tu nie aspiruję do wydawania ostatecznych geopolitycznych ocen, nie jestem w końcu Jackiem Bartosiakiem. Być może plan Orbana wpisany jest w politykę USA, nie wiem. Intuicja podpowiada mi jednak, że nie jest i Orban musiałby położyć na stole coś naprawdę ciężkiego, żeby taki efekt uzyskać. Na razie jak oka w głowie strzeże dyscypliny w organizacji i w całym państwie, a to oznacza, że ma jakieś obawy. Czy są to obawy o życie, tego stwierdzić z mojego tutaj miejsca niepodobna. Musimy jednak zawsze pamiętać, że Victor Orban tworzy politykę poważną, a czyni to dla najmniej kokieteryjnego narodu na świecie. Odwrotnie niż politycy polscy, którzy przede wszystkim chcą się podobać, a dopiero potem myślą o narodzie, któremu przewodzą. Myślenie to jednak nie ma nic wspólnego z myśleniem Orbana. To jest myślenie życzeniowe i pełne pretensji. Celem bowiem głównym polskiej polityki jest uszczęśliwienie narodu wyobrażonego, a nie rzeczywistego.

Jeślibyśmy próbowali porównać Węgrów z Polakami, to ja zaryzykowałbym takie zestawienie – pumeks i plastelina. Polakom można wcisnąć dowolny kit i oni go kupią, jeśli zostanie odpowiednio umotywowany, a do tego jeszcze jakoś połączone z dogmatami o powszechnym szczęściu. Z Węgrami jest inaczej, pumeksu nie ma się zmiękczyć, można sobie nim co najwyżej poszorować dłoń. Węgrzy, nawet jeśli o tym nie mówią, pamiętają dobrze historię zakończenia I wojny światowej i traktat w Trianon. To była tragedia narodowa. Myśmy w tym czasie odzyskiwali niepodległość, która doprowadziła nas po dwudziestu latach do nieznanej w dziejach hekatomby, ale nie potrafimy wyciągnąć z tego żadnego wniosku. Jedyne na co nas stać to chorobliwy entuzjazm. Węgrzy się nie ekscytują, oni milczą, pamiętają, kupują porty i latają nad chorwackim niebem. Poczekajmy co jeszcze wymyślą.

Zapraszam na portal www.prawygornyrog.pl

  41 komentarzy do “Czy ktoś będzie jeszcze szydził z Węgrów?”

  1. myślę że tu brzoza może nie wystarczyć. Nasi będą tylko bez sensu szydzić że co to za głowa państwa co nie lata.

  2. No tak, nie wiemy gdzie naprawdę są ustalane sprawy.

    Przypomniało mi się (jak przez mgłę, bo dawno gdzieś to było opisane) zdarzenie z czasów II RP, kiedy zabrakło w sejmie zgody na oczekiwaną przez kogoś zmianę prawa, ten ktoś zawołał chyba tak: ” i w tej chwili straciliście Wilno i Lwów”. No i rzeczywiście,  ze 20 lat później straciliśmy  Wilno i Lwów  (właśnie teraz rocznica Powstania „Ostra Brama” i Wołynia) Nawet zryw AK i ocalałej ludności nie pomógł w tej sprawie. Być może ten co tą groźbę wykrzyczał kiedyś w sejmie to był jakiś wizjoner a może miał wiedzę „z pierwszej ręki”. Tylko gdzie jest ta pierwsza ręka?.

    Jak Węgry współpracują z Chorwacją, chyba pasowałoby Polsce pogadać z Białorusią – no ale … nie pogadamy. Dlaczego, czy teren Białorusi  jest zarezerwowany ?

    Może po resetach (w te i nazad robionych – listopad 2010) przez tandem Obama – Putin, nasi wiedzą że muszą działać spokojniej . No nie wiem.

  3. Ja się właśnie obawiam takiego pieprzenie ze strony naszych

  4. Jezeli ktos nie uzywa GPS-a to wie, ze droga z Wloch do Polski wiedzie przez Slowenie albo Chorwacje, dalej na Wieden albo przez Wegry. Nie moge znalezc w internecie trasy podrozy krolowej Bony, ale mniej wiecej to bylaby wyzej opisana trasa. Nasuwaja sie trzy pytania: dlaczego Bona nie jechala wygodnie autostrada przez Niemcy? Dlaczego wojna balkanska zaczela sie od deklaracji niepodleglosci najpierw Slowenii, a potem Chorwacji? Dlaczego pan Orban poczyna sobie razno akurat w momencie, gdy panstwo niemieckie idzie pod kazdym wzgledem na dno, jak trafiony torpeda U-Boot?

  5. Mnie się ta zabawa skojarzyła z książką Baszananowskiego o handlu wołami .Na region Wołoszczyzny jak i Chorwacji mieli wpływ Węgrzy .Jakby na dwóch krańcach bałkańskich a mimo tureckiej hegemonii Rzeczpospolita ciągle osiągała korzyści handlowe przynajmniej z Mołdawi i Wołoszczyzny .Dziś wygląda na to ,że nie możemy korzystać ze swojego potencjału .Ciekawe jak wyjdziemy na przekopie Mierzei  ,ciągle blokowani u ujścia własnej arterii ,której coś wciąż nie pozwala nam uregulować.Z komunikacją kolejową jest podobnie ,zresztą Węgrom czy Rumunom urządzono podobny problem .Wszystko to celowo.

  6. Węgrzy mogą budować a my musimy walczyć w kraju z jakąś V kolumną, a to nawiązując do tego wybrzeża co to go przez 8 lat premier Tusk nie potrafił profesjonalnie zagospodarować, a jedyne co zrobił to w  przemyśle stoczniowym, najlepszy kawałek portu  w Gdańsku został sprzedany Niemcom, a teraz lipiec, w czasie historycznych rocznic z czasów II WŚ, w warszawskim metrze rozklejona reklama książki Zychowicza a na reklamie hasło mniej więcej takiej treści: co robiła AK, kiedy na Wołyniu zabijano Polaków ?

    Odpowiedź jest taka: w tym czasie UPA na Wołyniu rozrywała końmi posłów AK (rządu na uchodźctwie) a w Wilnie po akcji „Ostra Brama” zaprzyjaźnieni partyzanci radzieccy rozstrzelali lub aresztowali dowódców AK.

    Czy Zychowicz ma sumienie?

  7. Pax Mongolica. Italia, Chorwacja, Węgry. Może i inni.

    Projekt kupców italskich z wielkim rynkiem się być może ponownie stanie ciałem.

  8. Trzeba liczyć na trzęsienie ziemi w Izraelu może później będzie łatwiej chyba, że mają jakiegoś proroka który wie kiedy to będzie.

  9. Świat pójdzie do przodu, a Targalski i inne pseudotuzy zostaną z łopatką, wiaderkiem i foremkami w piaskownicy zastanawiając się co ich trafiło. Niemcy umieją działać co widać po naszym ogołoconym morzu z przemysłu stoczniowego. A amerykanie podobno kupili jakaś rodzinną firmę w Nowym Sączu.

  10. wie Pan, tak sobie jeszcze po kobiecemu spekuluję/myślę, dlaczego pan Eli naigrawa się z Horthy`ego – może za to że dzięki Niemu dwa razy przetrwaliśmy, mieliśmy w 1920 roku zmarnieć a na pewno przestać istnieć w 1939 – a dzięki niemu trwamy . Raz podczas I WŚ kiedy nam dopomógł Polsce dostarczając broń, przecież organizatorzy Kraju Rad wraz ze zdolnym wodzem Tuchaczewskim wiedzieli, że jesteśmy bezbronni i szli na Warszawę przekonani o zwycięstwie, a podczas II WŚ przechowano w oficerskich obozach jenieckich (Eger Kadarkut itp) tych Polaków co  nie przeszli (w cywilnym przebraniu) do Francji.

    Istvan Horthy to był człowiek honoru, może pan Eli nie lubi ludzi honoru, dlatego tak sobie pozwala?

  11. Raz podczas I WŚ kiedy nam dopomógł Polsce dostarczając broń

    A nie było przypadkiem tak, że większość (głównie amunicji) transportów z Węgier została zatrzymana przez Czechów (a raczej, Czechosłowaków)?

  12. Dzisiaj na wp jest artykul o akcie chuliganstwa w Chorwacji. Wiedza, ze to byli Polacy, ale sprawcow nie zlapali. Zostawili na murach napisy: j***c Wisle i Sandecja. Czyzby prowokacja antypolska wymyslona i zorganizowana przez niemiecka dyplomacje, jak w Gliwicach? Nie wierze, ze mozna tak nisko upasc. Tym niemniej codziennie sa artykuly, jak to Polacy nie potrafia sie zachowac za granica, a szczegolnie w Chorwacji oraz ogolne artykuly na tematy podroznicze, rowniez z kraju, ze Polacy to narod, ktory nie potrafi sam sie rzadzic.

  13. Czeskie nazwisko to Prchal, Hasek, slowackie: Vajnorsky, Kovac a czechoslowackie Rozencwajg.

  14. Pan Orban działając tak odważnie musi mieć od kogoś jakieś gwarancje… Port. Flota? To może od Chin skoro nasz Pan Prezydent umiał tam tylko pojechać, podjęli go jak Króla a potem o współpracy cisza…

  15. Myślę, że jakoś sobie ten Benesz tą Czechosłowację chciał wywojować, poddając się wykonywaniu  niecnych zleceń , ale zajumane przez Korpus Czeski albo raczej nie honorowo zdobyte złoto carskie, chyba im szczęścia nie przyniosło, bo III Rzesza pierwsze co zrobiła to zabrała im ten carski skarb. Nieuczciwe (kradzione) nie tuczy.

  16. Na takich portalach będą takie artykuły, aby czytelnicy mieli zatrute serca i umysły. Aby się wstydzili własnego państwa. Aby mieli wpojone, że w Niemczech jest lepiej i wybrali niemieckie obywatelstwo w chwili próby. Spokojnie można nie czytać wp, onet i innych stron. Po co je cytować.

  17. Ja sie ucze niemieckiego i wloskiego.

  18. A w sierpniu jade na Wegry. Trzeba byc aktywnym i reagowac na zachodzace zmiany. Coryllus zyskalby wizerunkowo, gdyby wyglosil jeden wyklad po wegiersku albo zrobil wywiad po wegiersku (moga byc polskie napisy).

  19. Czy to znaczy, że Polacy inaczej niż Węgrzy interpretują tragedie narodowe?

    Czyli aby zwieść Polaków wystarczy ich klęskę wypromować do pyrrusowego zwycięstwa?

    Jeśli za katolicyzmem idzie rozum a Polska jest katolicka już ponad 1000 lat to dlaczego jej naród zachowuje się jak jakiś murzyński kraj, który z chrześcijaństwem do czynienia ma dopiero 100 lat?
    A może chodzi o to, że Niemcy, Francuzy i Anglicy są kilka jeśli nie kilkanaście generacji do przodu jeśli chodzi o doświadczenie w warunkach chrześcijańskich?

    Jeśli tak wiele determinuje mentalność to nie ma się co dziwić, że na złość Grygucia jest wśród Polaków tylu zdrajców, sprzedawczyków i szabesgojów.

    A może chodzi o ukształtowanie terenu? Katolicyzm alpejskich Bawarczyków miażdży katolicyzm nizinnych Polaków. Horyzont w najlepszym razie w odległości kilkunastu kilometrów krótkowzrocznego Polaka to nie to co górala kilkadziesiąt kilometrów percepcji więcej.

    Według mnie to ni w 5 ni w 9 rozmiar polskiego narodu i państwa. Im naród jest mniejszy tym lepiej może organizować się, do tego groźba całkowitej eksterminacji działa motywująco. Polaków w II Wojnie Światowej procentowo wyrzezano najwięcej, komunizm dołożył swoje, ale mimo to demograficznie wrócili do normy, podobnie jak Ukraińcy po klęsce głodu.

    Kiedy katolicy chcą dać zbawienie wszystkim i budować społeczeństwa od A do Z protestanci koncentrują się jedynie na sobie. W sodomickim miesiącu lipcu korporacje dają upust sodomickiej propagandzie, a lokalne władze wtórują malując tęcze na przejściach dla pieszych, ale na imprezach elitarnych jak chociażby Wimbledon żadnych sodomickich symboli nie uświadczysz.

    Ja ewentualną trwogę po prostu zamieniłbym w śmiech. Katolicy w XXI wieku muszą powrócić na pozycję autorytetu, bo nie wszystkie prawidła da się z historii wygrzebać. Czas zrozumieć i zapanować nad technologią. Według mnie Kościół już od przynajmniej 10 lat powinien mieć własnego Facebooka zamiast skazywać ludzi małej wiary ale i wierzących i Was tutaj zgromadzonych na korzystanie z tychże mediów m.in. Twittera Bluzga. Jeśli zasilacie bazy danych ludzi, którym chcecie się opierać, to nie dziwcie się, że zawsze będą oni uprzedzać wypadki i zawsze będą na prowadzeniu.

    Dobrze, że papież Franciszek w końcu wyprostował kwestię wielebnego Fultona, ale wypadałoby też zlecić ambitne zadanie jakiemuś zakonowi tak jak za Grzegorza opracowanie najdokładniejszego kalendarza.

    Kościół podobnie jak agendy państwowe jest do tyłu i nie potrafi nadążyć więc jedynie ogranicza się do emancypacji nowych mediów jako czegoś neutralnego, nie szkodliwego.

    Co ciekawe obecni tutaj zawzięci pisarze tępią sobie palce w tej cyber-wojence, ale media te są zaprojektowane, aby tak właśnie każdy mógł się wypowiedzieć, ale jednocześnie odpowiednio skanalizować te treści, gdzie i tak profesjonalne instytucje medialne nadają wszystkiemu ton, bo tylko one są w stanie dostarczać tak dużą ilość treści i to w dużej jakości (a często nawet nie chodzi o jakość co o ilość i tym można zarzucić, zasłonić inne tematy). Żaden domowy hobbita nawet na pełnym etacie nie jest w stanie tego przemóc.

    Polacy podobnie jak Ukraińcy powinni zawzięcie organizować się ma emigracji, kiedy ich rodzimy kraj kolonizowany jest przez zagranicznych spryciarzy.

  20. Éljen a Lengyel-Magyar barátság!

  21. Najpierw Chiny kupują port w Pireusie. Teraz Węgrzy port w Trieście. Turcy przerzucili wojska do Tureckiej Republiki Cypru Północnego. Ciekawe dlaczego nikt w Warszawie nie wpadł na pomysł budowy portów nad Bałtykiem, o kupowania portów nad Morzem Czarnym nawet nie wspomnę. Rozbudowa portu Gdańsk, to za mało.

    Póki nie odejdziemy od noszenia na sztandarach patriotycznych, tradycji REWOLUCJI, to możemy zapomnieć o ambitnych projektach. Nie można wykluczyć, że jeszcze za ery Zeleńskiego, Węgry odzyskają Zakarpacie.

    https://pl.maps-venice.com/republika-wenecka-na-mapie#&gid=1&pid=1

  22. Drogi Coryllusie, sam o tym jakiś czas temu pisałeś w kontekście Śląska – próbie odbudowy CK Austrowęgier. Orban wraca do Triestu. Słowacja i Czechy też dadzą się zblatować. O Chorwacji i Słowenii nie wspominając. V 4 dają dostęp do Śląska a i na pewno Siedmiogród znajdzie. Wg mnie Orban odbudowuje CK monarchię, na razie bez głośnego udziału Austrii.

  23. Polska ma port nad Adriatykiem od kilku lat. Przez OLT Logistic w chorwackiej Rijece.

    https://stooq.pl/q/n/?s=ots

    Nic się z tym nie robi i pozwala się tę prywatną firmę (inicjatywę) rozedrzec przez globalne i geopolityczne ruchy.

  24. Polski Fundusz Rozwoju w OLT Logistic i Port w Rijece nie wchodzi.

    https://goo.gl/maps/oiKQL6hAKWZXnHrc6
    https://lukarijeka.hr/terminali-i-servisi/

  25. Solidny, inspirujący tekst Gospodarza. Dziękuję.

  26. Budapeszt, Triest, Polska i Izrael

    Zwracam uwagę, że na postumencie czwartego pomnikowego obrazka jest napis Victor. To nie jest przepowiednia klęski Orbána. To symboliczna ilustracja zwycięstwa – Victory, mimo wielkiej ceny.

  27. Ciekawe dlaczego nikt w Warszawie nie wpadł na pomysł budowy portów nad Bałtykiem

    Nie do końca, wreszcie po co jest ta batalia o przekop Mierzi? Chodzi o odblokowanie Elbląga – tam jest potencjał na poważny port. Obecnie tereny portu elbląskiego to prawie 500 ha – są wykorzystywane w niewielkim stopniu. Dopóki dostęp jest tylko przez Cieśninę Piławską kontrolowaną przez Rosję nie ma szansy na zwiększenie ruchu. Zawsze mogą zamknąć (okresowo to robią – pretekstem są np. ćwiczenia marynarki), umowę podpisali dopiero po 20 latach od upadku Sojuza, ta umowa obejmuje tylko statki pod polską banderą – każdy inny musi mieć każdorazowo zgodę władz Rosji.

    Najgorsze jest to, że główni wrogowie tego projektu (Rosja i Niemcy) nie muszą działać jawnie. Robią to przez V kolumnę (peło, psl generalnie totalna opozycja). Ale wygląda na to, że akurat tę partię szachów przegrają.

  28. Natomiast Czechy na mocy Traktatu Wersalskiego dzierżawią do 2028 roku nabrzeża w Hamburgu.

  29. Oni odsadę przedszkoli dbają. A u nas w Polsce 🙂 luz.

    Można zostać technikiem blogerem i youtuberem.

    Technikum im Pileckiego w Zabrzu.

    Kierunki: Technik bloger, youtuber,influencer.

  30. 1. Węgry były państwem morskim już w 15. wieku za Macieja Korwina. Wybrzeże Dalmacji pomógł Corvinusowi oswoić (używam zwrotu, który zapamiętałem z tekstów serbo-chorwackich) Słowak Blaž Podmanicki (zwany Magyar), późniejszy ban Bośni, Dalmacji, Chorwacji i Słowenii. Wiele lat potem Triest został największym portem  Austro-Węgier i czwartym największym miastem tego imperium (za Wiedniem, Budapesztem i Pragą).

    2. Wg bloga w ramach The Times of Israel chińska firma the Shanghai International Ports Group ma od roku 2021 przejąć na 25 lat terminal w porcie Haifa (w którym zdarza się dokować 6. flocie amerykańskiej). Wybrzeże portu Haifa liczy 5 km, a Chiny będą kontrolować 10-15% operacji portowych. Dziennikarz izraelski tłumaczy, że to norma w dzisiejszym globalnym świecie. Szwajcarska Mediterranean Shipping Co zawiaduje 35 terminalami w 22 krajach, duńska Maersk Line ma 76 terminali 41 państwach a zarerejstrowana w Dubaju DP World ma 77 terminali w 40 krajach.

  31. Tak było, ale to co do nas dotarło to przez „neutralną” Rumunię, której celnicy nie otwierali wagonów z „żywnością” do Polski, ale droga była bardzo długa. Jednak udało się i wagony z Węgier dotarły do Sochaczewa na 10 dni przed ofensywą.

  32. co to jest z tym pomnikiem pięknej dziewczyny,  czy to tzw klisza roentgenowska ?

  33. >co to jest z tym pomnikiem pięknej dziewczyny,  czy to tzw klisza roentgenowska?

    To są Węgry po traktacie w Trianon, z którym admirał Horthy nie mógł się pogodzić. Inny obraz uczuć Węgrów załączam na ilustracji z płaskorzeźbą Zsigmonda Kisfaludi Stróbla, gdzie kobietę symbolizującą Węgry podtrzymuje Słowak z białą bronią. Ten sam rzeźbiarz jest autorem pomnika wolności z liściem palmy, który przez wiele lat nosił napis wyrażający wdzięczność Armii Radzieckiej. Autor przyznał, że pierwotnie zamiast palmowego liścia miało być dziecko, a w zamierzeniu pomnik miał być poświęcony Istvánowi, synowi admirała Horthy (na zdjęciu rodzinnym).

    Podwójnie zakamuflowany pomnik

  34. Piękne dzięki za wyjaśnienia,

  35. tzn. wyciągają pieniądze z systemu, dobrze. Podobno każda okazja na zrobienie pierwszego miliona jest dobra.

    Według mnie szykuje się jeszcze większa fala niedorozwiniętych płodów.

    Póki co żeńska gawiedź studiuje i bawi się, a kiedy po 30-stce uświadomi sobie potrzebę macierzyństwa to pojawi się strach w oczach, bo ryzyko wystąpienia Dawna i innych niedorozwojów w tym wieku znacznie wzrasta, co potwierdzają statystyki. I w Wielkim Imperium Syjonu właśnie o to chodzi, aby większość dziewczyn przegapiło swoje okienko. Jeszcze pamiętam czasy jak mówili naukowcy, że najlepiej rodzić w wieku przynajmniej 28 lat. Poczekali kilkanaście lat i już mówią co innego, ale nie ważne cel został osiągnięty, bo w międzyczasie dwie generacje same zdążyły spuścić się w toalecie.

    A po tych akcjach z pedofilami i seks drapieżnikami czającymi się na każdym kroku i za każdym rogiem spowodował uwiąd do kobiet.

    Cwaniary zgarniają kasę jak nie na niedorozwiniętych dzieciach to na odszkodowaniach za molestowanie.

  36. Tu nie chodzi w tym momencie o Elbląg ale Łeba, Mrzeżyno, Ustka, Darłowo czy Kołobrzeg a nawet porty w Policach i Stępnicach. Budowę kanałów i śródlądowe drogi wodne.
    Przekop mierzei jest oczywistą – oczywistością, ale to nie jedyny porty na Bałtyk.

  37. …Czy Zychowicz ma sumienie?…

    Ten jego pomysł woła o pomstę do nieba. Myślę, że jakoś zostanie za te swoje książki ukarany!

 Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)