Paź 142014
 

Rzadko czytam wpisy redaktora Gelberga, ale dziś akurat przeczytałem. Zacznę od końca. Pisze tam Andrzej Gelberg, że wspomnienia, które wcześniej zreferował wywołały w jego sercu falę ciepła. I ja, poznawszy je, wcale się nie dziwię, ale we mnie one nie wywołały żadnej fali, one wszystko mi w środku zmroziły.
O co chodzi? O nagrodę Kennedy’ego dla księdza Jerzego Popiełuszki. Otóż nagrodę tę odbierać miało dwóch ludzi: Michnik i Bujak, była ona także przeznaczona dla księdza Jerzego, ale on już nie żył. Po odbiór pofatygował się, w imieniu wszystkich trzech, Czesław Miłosz. Ja się tutaj zatrzymam chwilę, wiem, że był rok 1990, wszystko wyglądało inaczej, wiara była inna, powietrze inne, bracia Kaczyńscy też byli gdzie indziej. No, ale sami powiedzcie, mamy tę śmierć okropną, mamy rodziców Jerzego Popiełuszki, którym się ta nagroda należy, wolność zwyciężyła, cóż to jest dla tej fundacji przysłać tu jakiegoś urzędnika, żeby tych ludzi zabrał do Nowego Jorku, Waszyngtonu, czy gdzie tam i żeby oni, zamanifestowali tam swoją uczciwość, cierpienie i wielkość. Ale gdzie tam, wysyłają tam Miłosza. Why? Kim jest Czesław Miłosz dla rodziny Popiełuszków? I co to za dziwne rodzaje pośrednictwa? W Ameryce kraju wolności i własności, dają 50 tysięcy baksów poecie, który ma to rozdysponować na trzech? Na Michnika, Bujaka i rodzinę księdza Popiełuszki? A niby dlaczego? Kłopot w tym, że nie rozdysponował, to znaczy nie do końca, bo Andrzej Gelberg pisze, że rodzice księdza Jerzego nic nie dostali. Pisze też, że zadzwonił do Bujaka, a ten mu zaczął grozić. Michnik w ogóle nie odpowiedział. Sami sobie to wszystko przeczytajcie. Najlepsze jest na końcu, bo Gelberg poszedł z tym tekstem do Jarosława Kaczyńskiego, który szefował Tygodnikowi Solidarność, a ten materiału nie puścił, bo ludzie zwątpiliby w Solidarność i jej gwiazdy. Rozumiecie? Naczelny nie puszcza tekstu dla dobra ogółu, żeby ludzie nie stracili wiary. Popatrzcie teraz jak się zmieniły standardy dziennikarstwa od tamtego czasu. Dla Kieżuna nikt nie miał takich względów. Zdemaskowano tego zdrajcę bez litości, w imię prawdy. Igor Janke napisał, że dziennikarz musi ujawniać to co wie, a Wszołek nazwał obrońców Witolda Kieżuna Michnikami. Że też przez te wszystkie lata nikomu z „naszych” nie przyszło do głowy by przeprowadzić dziennikarskie śledztwo w sprawie tych dolarów co się rodzinie księdza Jerzego należały, ale gdzieś przepadły. Może dziennikarz Wszołek powinien zadzwonić w tej sprawie do Michnika? A może do Bujaka przynajmniej? Do Miłosza już się niestety zadzwonić nie da. No, ale przecież Miłosz żył i mieszkał w Krakowie, czy przez te wszystkie lata, żaden z bohaterskich, krakowskich dziennikarzy nie pomyślał o tym by zadać mu to pytanie? Chyba nie. Witold Gadowski tropił Carlosa i umawiał się z Kiszczakiem, a poza nim nikt się do takich numerów nie nadaje. No, ale dziś może, skoro Gelberg sprawę ujawnił „nasi” rzucą się na to i zrobią z zaginionej nagrody Kennedy’ego samograj, który im podniesie sprzedaż. No bo sprzedaż jest ważna i ta historia aż się prosi, by zastosować ją jako dźwignię sprzedażową. O wiele bardziej się do tego nadaje niż Witold Kieżun. Jak myślicie? No i nikt dziś już nie musi się przejmować tym, co tak martwiło Jarosława Kaczyńskiego w 1991 – że ludzie źle pomyślą o Solidarności.
Rocznica śmierci księdza Jerzego mija właśnie i nie ma raczej widoków na to, by ktoś się zatrzymał dłużej przy tematach z nią związanych, a jeśli już to w konwencji komiksowo-pseudośledczej, tak jak to zrobiono w dodatku „W sieci historii” lub tak jak to wczoraj uczynił Wojciech Sumliński do spółki z radiem Wnet. Wkleję tu treść maila, który otrzymał wczoraj nasz kolega Jacek Jarecki. Oto ona:

Prosimy wesprzyj wspólny projekt Wojciecha Sumlińskiego i Radia Wnet
Popiełuszko tajemnica męczeństwa
www.polakpotrafi.pl/projekt/popieluszko-prawda

O PROJEKCIE
30 LAT PO ZAMORDOWANIU BŁ.KS. JERZEGO POPIEŁUSZKI FAKTY DOTYCZĄCEJ TEJ ZBRODNI POZOSTAJĄ UKRYTE. 

W PREZENTOWANEJ WERSJI WYDARZEŃ ZGADZA SIĘ TYLKO DATA I MIEJSCE UPROWADZENIA KSIĘDZA.
W każdej rodzinie powinien być ktoś kto przeczyta tą książkę »
DLACZEGO?
Autor książki, dziennikarz śledczy wydrukował pierwsze 2 tysiące egzemplarzy książki na kredyt, który do 7 listopada musi zostać spłacony. Dlatego wspólnie podjęliśmy się zadania zebrania kwoty 30 500 zł na zapłacenie pierwszych rachunków. 
Pomóż nam zebrać 30 500 zł na zapłacenie pierwszych rachunków

Jak widzicie jest tu mowa o pieniądzach i sprzedaży. Możemy więc odłożyć na bok emocje i porozmawiać spokojnie o tych, jakże interesujących kwestiach. Każdy wie, że sprzedaż to rodzaj sztuki i można ją uprawiać z mniejszym lub większym szczęściem. Pan Sumliński rozsyłając takie maile daje dowód, że owej sztuki nie opanował w stopniu zadowalającym i dobrze rokującym na przyszłość. Trochę szkoda, bo jemu akurat wszyscy wierzą i mają dlań wiele serca, ze względu na trudne przejścia jakie ma za sobą. Tak się składa, że w podobny sposób – na prawdę o śmierci księdza Jerzego – usiłują swoje wydawnictwa sprzedawać wszyscy, na przykład wspomniany tu już tygodnik „W sieci”. Oni jednak mają tę przewagę nad radiem Wnet i Wojciechem Sumlińskim, że dysponują wydawnictwem periodycznym, które stanowi – tak zwykle bywa – centrum sieci sprzedaży. Radio Wnet i Wojciech Sumliński nie mają czegoś takiego i dlatego rozsyłają te maile. To nie jest mądry sposób w mojej ocenie. Żeby rzecz się udała, trzeba by zagrać inaczej – albo założyć tygodnik, albo zmienić temat. To znaczy przenieść ciężar ze śmierci księdza Jerzego, o której piszą wszyscy i wszyscy deklarują chęć zdemaskowania sprawców, nie mając w rzeczywistości najmniejszej ochoty, by ich demaskować, na te ukradzione rodzinie pieniądze. Wtedy szansa na sprzedanie książki wzrosłaby znacznie. No, ale ja rozumiem, że człowiek operujący na takim diapazonie emocji jak Wojciech Sumliński ma w nosie moje rady, bo jest przekonany, że jak opowie ze szczegółami o zabijaniu księdza Jerzego, o podłości esbeków i swoich podciętych żyłach to wzbudzi się większe zainteresowanie. Tak by się stało, ale pod jednym warunkiem – gdyby nie było mowy o pieniądzach. No, ale ta mowa jest i koniec pieśni.
Ja się nie chcę wtrącać w czyjeś sprawy, no, ale wysyłacie panowie te maile i jakiś respons wam się należy. Oto i on: zmieńcie temat, albo załóżcie periodyk. Inaczej nie ugracie tyle ile wam jest potrzebne. Tak myślę. Mogę się mylić oczywiście, czas pokaże. Życzę wam jak najlepiej. Wracajmy do nagrody Kennedy’ego.
Rozumiem, że w związku z ujawnieniem przez Andrzeja Gelberga afery sprzed lat ruszą teraz dziennikarskie śledztwa we wszystkich tygodnikach i nastąpi ostateczne zdemaskowanie Adama Michnika. Możliwości jakie mają „Do rzeczy”, „W sieci”, czy „Gazeta Polska” są spore, myślę, że sobie poradzą.
Szydzę rzecz jasna. Nic się nie zdanie. Tekst Gelberga zniknie. Wiem o tym na pewno, przekonałem się o tym zaglądając na stronę gloria24, do księgarni Domu Wydawniczego Rafael, który wydaje i dystrybuuje filmy Grzegorza Brauna. Znalazłem tam fascynującą książkę Pawła Lisickiego. Nosi ona tytuł „Czy Jezus jest bogiem”. Tekst reklamujący tę pozycję brzmi następująco:

Kto i kiedy pierwszy raz zaczął uznawać Jezusa za więcej niż człowieka? Kiedy ktoś pierwszy raz wprost nazwał Jezusa Bogiem? Autor w fascynujący sposób pokazuje, jak rodziła się wiara w boskość Chrystusa.
Paweł Lisicki – dziennikarz, publicysta, pisarz, były redaktor naczelny  dziennika „Rzeczpospolita” i tygodnika „Uważam Rze”, obecnie tygodnika „Do Rzeczy”. W 1998 roku otrzymał Nagrodę im. Andrzeja Kijowskiego za książkę Doskonałość i nędza. Autor dwóch dramatów – Jazon (2000) i Próba (2005), powieści Przerwa w pracy (2009), książek: Kto zabił Jezusa? (2013) i Tajemnica Marii Magdaleny (2014), oraz wstępów krytycznoliterackich do Boskiej Komedii Dantego i pism Savonaroli. Przetłumaczył z niemieckiego m.in.: Heidegger i narodowy socjalizm Victora Fariasa, Katolicyzm Karla Adama i Zaćmienie Boga Martina Bubera.

To jest, przyznacie, przykład erudycji do której jak ulał pasuje określenie „wstrząsająca”. Myślę, że w oczekiwaniu na śledztwo w sprawie ukradzionej nagrody Kennedy’ego będą sobie poczytywał tę pozycję.

Zapraszam na stronę www.coryllus.pl i umieszczam dziś nasze obydwa trailery. Na razie po polsku. Angielskie wrzucę jutro.

  73 komentarze do “Czy Michnik, Bujak i Miłosz to złodzieje?”

  1. Michnik,Bujak i Milosz to nie zlodzieje, a padlinozercy. A macher Kaczynski troskliwie doglada, zeby mieso sie na sloncu rozkladalo.

  2. weź się valser dobrze puknij

  3. Pierwszy milczy.

    Drugi i trzeci już też będą milczeli, no może nabiorą wody w usta i będą się oglądać na siebie jak woły prowadzone na rzeź.

  4. Może to dobrze, że tych dolarów nie dostali? Jak wiadomo: Kto płaci ten wymaga.

    Zacząłem czytać 3 tom Baśni i … przestaję już wierzyć w cokolwiek (poza Bogiem). A zwłaszcza wszelkiej maści dobrodziejom ludzkości.

  5. pięknie. ale nagrodę przywiózł na Żoliborz, bo stoi ona sobie w gablocie w ostatniej sali,
    a może to kopia?

  6. Jeżeli upływ czasu pozwala z dystansem spojrzeć na gwiazdy solidarności, to może ktoś napisałby pracę na temat związków zawodowych. Tych najsłynniejszych. W Europie i Ameryce. W okresach transformacji. Mogę załatwić kasę na 3 tys. egzemplarzy nie trzeba będzie brać kredytu. Znam tylko jednego autora który mógłby zrobić to na poziomie. Tak żeby dało się to czytać. Ciekawe czy grzebanie w temacie odkryje jakąś łuskę Lewiatana ?

  7. Ordynarnie i po prostacku to zrobili. Nawet tiszertu z podobizną Popiełuszki/Kiszczaka/Piotrowskiego – do wyboru – nie zaproponowali dla pierwszych 2000 tysięcy.

    Dziękuję za informację o książce Lisickiego. Być może autor jest zorientowany, na czym polega istota obecnego kryzysu w Kościele? Spora, może większa, część tzw. wiernych Kościoła Katolickiego nie wierzy we współistotność. Jeśli bowiem Jezus Chrystus nie jest równym Ojcu co do istoty, natury, w tym przypadku bóstwa, to nasza wiara nie ma sensu.

  8. No, ale Lisicki w to nie wierzy i ci co mu tę zajawkę pisali.

  9. sam sie puknij. Oni wzsyscy sa po jednej walucie. Niech ida precz.

  10. A ja z innej beczki.

    Koniec z sowieckim świętem wojska na Ukrainie. Od teraz Dzień Obrońcy Ukrainy będzie obchodzony w dniu powstania UPA

  11. Doprawdy? Lisicki napisał expressis verbis czy też daje do zrozumienia, implikuje, że Jezus Chrystus nie jest Bogiem równym Bogu Ojcu co do istoty?

    Pytam, bo na o książce dowiaduję się od Pana, nic więcej nie wiem

  12. Dobrze, że nie rocznicę rozpoczęcia mordu na Wołyniu. Byłoby wymowniej. Trzeba im na to zwrócić uwagę, napisać do ambasady itd., by może zmienili na 11 lipca (jeśli się nie mylę).

  13. Wiele księgarń internetowych „po prawej stronie” ma szeroki wachlarz publikacji. Mówiąc trywialnie „można się nadziać”. I zamiast pogłębić formację doznać po lekturze deformacji. Ale afera jest naprawdę gruba. Chamski skok na 50 tys $. Może by dopisać to Miłoszowi w WIKI 😉

  14. nie, nie są po tej samej walucie (to są hasła prowadzące na manowce, ze nie powiem bolszewickie) – no trzeba choć trochę rozsądku zachować – świat nie jest czarno-bialy, a tu u coryllusa przecież nie musimy propagandy uprawiać…

    ale robić trzeba swoje nie oglądając się na nikogo

  15. ale jeśli ten bloger nie kłamie, to prezes Jarosław wiedząc o kradzieży postanowił ten fakt ukryć dla naszego dobra, pytanie brzmi, czy od tego czasu zmienił politykę zarządzania wiadomościami, a prościej – jakich trudnych do zrozumienia danych oszczędził nam Jarosław przez lata

  16. Jest lepsza data:
    15 czerwca 1775 „… realizując projekt Grigorija Potiomkina, wojska rosyjskie pod dowództwem Piotra Tekely w sile 10 pułków piechoty, 8 pułków kawalerii i 13 pułków Kozaków dońskich, otoczyły umocnienia Siczy i ogłosiły, że Sicz została zlikwidowana. Przewaga wojsk rosyjskich była tak duża, że poddano się bez walki. Większość Kozaków uciekła w nocy czółnami na ziemie Chanatu Krymskiego, natomiast umocnienia i budynki zostały rozebrane, archiwum i skarbiec wywiezione do Moskwy, a starszyzna: Ataman koszowy Piotr Kalniszewski, pisarz wojskowy Hłoba i sędzia Pawło Hołowaty aresztowana i skazana na więzienia lub zesłanie.”
    Archiwum wywieziono do Moskwy !

  17. Pan by zadał takie pytanie: Czy Jezus jest bogiem?

  18. Jarosław jest obecnie bodaj największą chodzącą po Polsce na dwóch nogach bazą danych osobowych. Pan Maciejewski (?) chyba ostatnio pisał, że młodzi, gdyby odsunęli Jarka i przejęli PiS, to nie poradziliby sobie. To prawda, bo do manewrowania partią, szczególnie PiS-em, jest potrzebna doskonała wiedza who is who, a wśród „naszych” Kaczyński wie najwięcej i ma to wszystko w głowie.

  19. Panie Gabrielu czy ten okrągły stół ma coś wspólnego z mitem arturiańskim ? Z Lewiatanem ?

  20. Miedzy nimi jest mniej wiecej taka sama roznica jak miedzy „grupa pulawska” i „natolinska”. Rozczulajace jest to, ze Kaczynski chcial nas wszystkich chronic, zebysmy wiary nie stracili. Takie dziadygi co to tyle troski wykazuja sa gorsze niz tesciowa. Powtorze sie – niech ida precz. Kaczynski w 1991 roku w telewizji debatowal z Szechterem, a ten niby nie mial swiadomosci, ze bolszewia, ktora jego tatko i brat przyrodni reprezentowali to bandyterka. Kaczynski mial swiadomosc szczegolow zyciorysu Szechtera i jego rodzinki i blukal jakies teksty obok glownego tematu. I o kasie z tej nagrody to juz wtedy wiedzial. Siedzial cicho i bral w tym udzial- wspoludzial. Siedzial na czatach i pilnowal.

  21. Nie, bo wiem, że jest Bogiem równym w bóstwie Bogu Ojcu. Proszę nie mieć za złe, może to omyłka, ale Pan napisałem „bogiem” z minuskuły, co zmienia sens pytania w taki sposób, iż pyta Pan nie o Boga najwyższego i jedynego, lecz o jakiegoś boga, czyli raczej bożka, idola itp., ontologicznie – stworzenie niesamoistne.

  22. i co z tego? po drodze mieliśmy Smoleńsk, a teraz mamy to co mamy

    jaki w ogóle jest sens przyrównywać tego Szechtera do JK, no jaki? żeby się wzbudzić?

  23. Moim zdaniem bardziej z Jakubem Fuggerem:-)

  24. Usiadlbys przy jednym stole z Michnikiem? Ja owszem, ale dalbym mu sturychniny, albo pala w leb. Nie wyciagaj mi Smolenska, bo to jest tak, jak bolszewia wyciaga Polakom antysemityzm w 1968 roku. To jest rozgrywka miedzy szachrajami i scierwojadami i nie co Polski, Kosciola co do tego mieszac.

  25. mogę zrozumieć że chcą wyłudzić 30 000 zł, ale po co im jeszcze te 500. na coś do picia i popicia?

  26. na samych emocjach daleko nie zajedziesz

  27. na samych emocjach daleko nie zajedziesz

  28. bez emocji jazda jest jeszcze krotsza. Historia ma dlugi rejestr tych co mysleli, ze z diablem mozna jakis dialogo prowadzic i go przechytrzyc. A Kaczynscy to najlepszy przyklad. To jest jak nadzieja na wygrana czlowieka, ktory gra w trzy karty. Uwiazam, ze w to sie nie gra, nie wchodzi sie w interakcjie z tymi co proponuja gre. Lepiej ich wszystkich wczesniej policzyc, zorganizowac komando w kominiarkach i przetrzebic towarzystwo palka.

  29. Niech pan zajrzy na stronę tytułową tej książki. Tam wszystkie litery są wielkie. Jak to zmienia sens tego zdania według pana?

  30. Jak Pan może podejrzewać Sumlińskiego o próbę wyłudzenia?

  31. Sumlinski to jest ten sam model dzialania co Jerzy Zalewski i „Historia Roja”. Im sie wydaje, ze jak cos zdemaskuja, to dostana pieniadze, medal i miejsce w galerii chwaly. A tymczasem zbieraja w leb i kreuja droge do osobistej plajty, ciagnac przy tym cala sprawe w dol. To sa amatorzy zupelnie nie przygotowani do walki.

  32. Dziękuję za odpowiedź.

  33. Zalewski to przecież wychowanek Hasa…

  34. Ja też mam kredyt do spłaty – proszę wpłacać pieniądze. Książkę napiszę jak spłacę kredyt – teraz nie mam czasu, muszę zarabiać.

    A tak na poważnie:
    https://zrzutka.pl/atyz64

  35. Gdyby powstała książka o Solidarności, z tych pieniędzy co powyżej pisze o nich jeden z blogerów, to w części opisującej kapelana „Solidarności”, powinny znaleźć się trzy wywiady z ówczesnymi wojewódzkimi kacykami którzy w 1980 – tych latach sprawowali władzę nad Bydgoszczą: z byłym I sekretarzem wojewódzkiej PZPR w Bydgoszczy, ówczesnym wojewodą i Komendantem Milicji Obywatelskiej w Bydgoszczy – przecież bez nich nic się w województwie nie mogło zdarzyć. Gdzie są wymienieni panowie? przecież żyją – niech opowiedzą.

  36. Has widocznie zapomnial go o zrzutkach nauczyc.

  37. Ta data 11 lipca 1943 to wg kalendarza prawosławnego było to święto Świętych Piotra i Pawła (w naszym kalendarzu 29 czerwca), wszystkie następne rzezie tez miały miejsce w datach świąt obchodzonych w kościele prawosławnym. Daty rzezi Polaków nie były przypadkowe, upa walczyło z rzymskimi katolikami.

  38. Parafia była na Żoliborzu i funkcjonariusz byli z Warszawy – jeśli już to należałoby wypytać sekretarzy warszawskich.

  39. Jest też data 11 listopada, kiedy miały miejsce rzezie Polaków. W 1989 ten dzień wypadał w sobotę, kiedy wszyscy byli w domu, więc niepisany wyrok wykonano po niedzieli.To było tło okrągłego stołu.

  40. Kalendarz jest ten sam zarówno w schizmatyckim tzw. prawosławiu, jak i u katolików obrządku greckiego. Szeregi UPA zapełniali w znacznej mierze ci drudzy, czyli grekokatolicy, i o tyle jest to boleśniejsze. Zbieżność dat jest raczej nieprzypadkowa, ponieważ oba kościoły partykularne – rzymski i grekokatolicki, czyli unicki – są do dziś zantagonizowane.

  41. Nie pytałem co jest na tytułowej, lecz dlaczego Pan napisał z minuskuly i pytanie uzasadniłem. Nie czepiam się. Chcę wiedzieć – i chyba mam prawo – czy wierzy Pan we współistotne z Bogiem Ojcem bóstwo Jezusa Chrystusa. Pisząc bowiem z minuskuły zaprzeczył Pan współistotności.

  42. Żeby usunąć wszelkie wątpliwości.

    Pan zapytał: Czy Jezus jest bogiem?

    Odpowiadam: Jest Bogiem, natomiast nie jest bogiem.

  43. Natolińczycy vs puławianie to porównanie chyba najbardziej adekwatne.
    W zamachu smoleńskim chodziło nie tyle o Kaczyńskiego, co kilku wojskowych, którzy mogli się wymknąć spod kontroli i zrobić pucz. Tam było kilka porządnych osób, którym już wcześniej łuski spadły z oczu i dlatego zostali zabici. Dziwi w tym jednak elementarny brak profesjonalizmu: dać się wsadzić wszyscy razem do jednego samolotu. To jest błąd elementarny. Najważniejsi ludzie w państwie powinni mieć sobowtórów. Taki Piłsudski miał nawet. Amatorszczyzna.

  44. Odnośnie samego pytania, to obecnie wielu ludzi wątpi lub nie wierzy w boskość Jezusa Chrystusa. Zatem tak sformułowane pytanie może się pojawić, być również tytułem książki. Samo pytanie nie musi być złe o ile autor nie próbuje podważać tej prawdy wiary, nie sieje zamętu, wątpliwości. Interesuje mnie jednak, dlaczego akurat ten temat? Zanik wiary w bóstwo Pana Jezusa w Kościele ma miejsce, ale głośno się o tym nie mówi. Stąd moje pytanie: czyżby Lisicki to dostrzegł i napisał jakąś apologię? Czterysta stron (tymczasem znalazłem podstawowe dane tej książki) to jednak sporo i żeby zapełnić taki wolumin treścią na ten temat…

  45. Znalazlam cos takiego:
    W roku 1989, na publicznym spotkaniu w Warszawie, Z. Bujak zmuszony był wyjaśnić sprawę.

    Stwierdził on wówczas, że rzeczywiście, nagroda przyznana pośmiertnie Ks. Popiełuszce z WOLI SENATORA EDWARDA KENNEDY’EGO (?!) NIE ZOSTAŁA OFIAROWANA SPADKOBIERCOM KSIĘDZA, ALE ZOSTAŁA ROZDZIELONA POMIĘDZY DWOJE PIERWSZYCH JUŻ NAGRODZONYCH – A. Michnika i Z. Bujaka! Po co więc nazwisko Ks. Popiełuszki umieszczono wśród nagrodzonych?
    za http://wirtualnapolonia.com/2011/09/16/okradli-rodzine-bl-ksiedza-jerzego-popieluszko/

    Nie wiem jak ewne sa te informacje. Nie komentuje – brak mi slow!

  46. Zabieranie spadkobiercom, którzy są słabsi to znany motyw 1989 r. Jest prawdopodobne, że tak z nagrodą postąpili.

  47. Upieram się przy Bydgoszczy, kierując się sprawami Rulewskiego i Bartoszcze, może Bydgoszcz była dobrym terenem dla realizacji spraw tego rodzaju, no nie wiemy jak było, wypadałoby aby byli „właściciele” Bydgoszczy z lat 80 – tych wyjaśnili co wiedzą w sprawie i na przykład zdjęli z siebie odium wspomnianych niecnych podejrzeń.

  48. Być może ma Pani rację, nie orientuję się za dobrze w tych sprawach Może był to faktycznie „dobry” teren. O sprawie na pewno wiedział Kiszczak j jego banda – i stąd mój „trop” warszawski.

  49. Kalendarz jest ten sam, który obowiązywał w Kościele Katolickim do reformy (w 1582) papieża Grzegorza XIII.

  50. Nie jest to jedyny numer tego rodzaju. Gazetę Wyborczą też zawłaszczono prawem kaduka. Opisał ten przekręt, ze szczegółami, w swojej książce Stanisław Rymuszko. Co ważniejsze – wygrał wszystkie procesy, które mu GieWu i Agora wytoczyła.

  51. Nie tyle prawem kaduka co zgodnie z planem.

  52. Wbrew pozorom to ta sama beczka. Zaostrzają tylko kurs.

  53. Znalazłem fragment rzeczonej książki Lisickiego:

    http://www.czasnabiblie.pl/najtrudniejsze-fragmenty-biblii/kiedy-jezus-stal-sie-bogiem/

    Cóż, pisać takie brednie po 20 wiekach… Lisicki nie tylko się „oczytał”, ale chyba też dobrze czegoś nawąchał i popił moczem, ale nie szamana, lecz żyda (Lisicki wymienia dwóch żydowskich mentorów, Vermesa i Ehrmana, których bajania posłużyły mu za osnowę własnych fantazmatów).

    Nie miejsce i czas pisać cokolwiek więcej. Tak to jest, gdy nie ma indeksu i sprawnej, skutecznej cenzury kościelnej.

  54. Zgadzam sie. Wiecej Kaczynskiego, mniej Macierewicza (w oficjalnej kampanii I PR) I wszystko bedzie cacy.

  55. Jezus jest Bogiem, który zmartwychwstał i żyje. Z Lisickim jest bardzo źle.

  56. Trzeba być obranym z rozumu, żeby wziąć za autorytety w takiej dziedzinie księdza, który zrzucił sutannę i agnostyka. Chciałbym tylko dowiedzieć się, co Lisicki napisał o sądzie przed sanhedrynem, przed którym Jezus Chrystus przyświadczył swojej boskości. Całe Pismo jest pełne dowodów Jego boskości, nie trzeba być uczonym egzegetą, ani nawet wierzącym.

  57. Zmartwychwstał samowładnie, jak przepowiedział dokładnie …..itd . Tak wierzymy. Bo tak się stało. Dlatego nasza wiara nie jest próżna .

  58. Moja przedsoborowa ś.p.Babcia nazwałaby Lisickiego faryzeuszem, albo Judaszem.

  59. Ja też jestem ,,przedsoborowa ” , a trwający w Rzymie synod Biskupów mnie przestrasza . Choć może to złe słowo. Niepokoi w każdym razie .

    Jeszcze gdy dodaję do tego widziane i słyszane przez internet z TVTrwam programy ,, Mocni w wierze ” gdzie jakiś profesor w rozmowie z klerykiem tłumaczy np , że Żydzi wcale nie zabili Jezusa … Nie che mi się tego streszczać…. To jest takie mataczenie w stylu Lisickiego . To jest na jutubie ….. lepiej posłuchac samemu niż tu streszczać w pośpiechu .

  60. Na to Żydzi odpowiadają, że nie zmartwychwstał, lecz skradziono ciało. Tym ich nikt nie przekona.

    Prorocy i psalmy – tam jest bicz na synagogę.

  61. owszem – prorocy i psalmy

  62. Tak i dlatego caly ten tekst pana G. zaczyna byc „smierdzacy” – po co pisze teraz i do tego czesc prawdy.

  63. Ukrywanie tych świństw to jest największe świństwo. Tylko utwierdzam się, że Wszystkowiedzący Jarosławowie i im podobni nie powinni rządzić Polską. Nie idę na żadne wybory.

  64. Przeczytaj „Kontrowersja Syjonu” Douglasa Reeda (po polsku w Googlu), a struchlejesz do cna.

  65. Literówka: „Nic się nie zdanie.”

  66. 11 lipca to nie początek, to apogeum Rzezi Wołyńskiej. Tzw. „krwawa niedziela”.

  67. Nie wszystko jest zaplanowane. Niektóre pomysły rodzą się spontanicznie. Przypisywanie Michnikowi głębokiego planu jest mocno naciągane.

  68. trudno się z tym nie zgodzić, niestety sytuacja jest bardziej opłakana niż nam się wszystkim wydaje

  69. …Wraz z publikacją jego książki ,,Far and Wide”, w której naświetlił historię Stanów
    Zjednoczonych w kontekście własnych doświadczeń europejskich, przed Reed’em zamknęły się wszystkie księgarnie i wydawnictwa, a istniejące egzemplarze jego książek zostały wycofane z półek bibliotek, aby nigdy na nie nie powrócić…
    Czy ktoś z Państwa czytał tą książkę..?

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.