październik 152014
 

Kiedy mieszkałem w internacie radia słuchaliśmy wyłącznie przez szkolny radiowęzeł. Zawiadywał nim kolega Robert, który w niezrozumiały dla mnie sposób już na samym początku wyrobił sobie tak zwane „chody” u wychowawcy i w nagrodę dostał klucz do radiowęzła. Puszczał nam po lekcjach różne stacje, a w sobotę oczywiście listę przebojów Trójki. Słuchanie tego było pewnym misterium, wszyscy zbierali się w jednym pokoju, gadali, jedli jeśli akurat było coś do jedzenia i słuchali. Mnie to wszystko nic nie obchodziło, bo na muzyce znam się słabo, ale te spotkania odbywały się głównie w moim pokoju zwanym po wojskowemu salą. Wszyscy mieszkający tam koledzy, z wyjątkiem mnie byli bowiem żywo zainteresowani muzyką. Tak więc w sobotnie wieczory gromada chłopaków pousadzanych gdzie się dało, wsłuchiwała się w charkot płynący z zawieszonej na ścianie szczekaczki. Trwała ta lista i trwała i ja się przy tym okropnie nudziłem, a na koniec i tak zawsze było to samo czyli przebój pod tytułem „Skóra”. Utrzymywał się on na pierwszej pozycji ponad rok chyba, a ja nie miałem wówczas pojęcia kim był jego wykonawca, młodzieniec o wysokim, nieatrakcyjnym głosie, który coś tam piszczał do rytmu mało wyszukanej melodii. Dlaczego ta piosenka się tak podobała? Bo epatowała najtańszymi emocjami, powielanymi w dziesiątkach serc i łbów, w ciągach pokoleniowych od początku świata. Chodziło o to, że on sobie kupił skórę i stoi w tej skórze ze swoją dziewczyną, a zły świat okazuje mu pogardę. No i kiedy jeden z tych – powtarzam za świadkami Jehowy – światusów, w końcu przegina i przekracza granicę osobistej wolności koleżanki głównego bohatera, tamten daje mu w ryja. Wszyscy się tym okropnie podniecali, bo każdy chciał być takim samotnym gierojem stojącym na ulicy wśród obojętnego tłumu.
Nie mogę sobie przypomnieć który to był rok, ale do szkoły poszedłem w 1984, przez pierwszy rok nie słuchałem muzyki z radiowęzła. Może na drugim zacząłem, nie pamiętam dokładnie. No, ale w trzeciej klasie to już na pewno byłem uczestnikiem tych sabatów czarownic. Kukiz wyśpiewywał więc tę swoją „Skórę” pewnie w 1986 albo w 1987 roku. Nie wiem kto wówczas rządził Trójką, ale listę prowadził oczywiście Marek Niedźwiedzki. Nie będzie chyba wielkiej przesady w hipotezie, którą tu zaraz postawę, a która brzmi: Trójką rządziło wówczas wojsko. Być może tak jest do dziś, ale pewności nie ma żadnej. No i tam właśnie zaczynał karierę Paweł Kukiz, obecnie bard prawicy i człowiek, który samym tylko pokazaniem się na scenie potrafi hipnotyzować tłumy. Uważam, że inwestycja, na którą zdecydowały się struktury rządowe, inwestycja cybernetyczna, polegająca na wypromowaniu Kukiza na wielkiego artystę była i jest nadal całkowicie chybiona. A nie dość, że chybiona to jeszcze uwłaczająca godność tych dzieci co na koncerty artysty Kukiza jeżdżą.
No, ale nie to jest najważniejsze. Popatrzcie co się wczoraj ukazało w portalu Karnowskich:

„Byłem już wówczas na wojnie z PO i pozrywałem wszelkie kontakty z dawnymi kolegami. Nie mogłem się jednak powstrzymać przed napisaniem sms do Grasia, w którym poinformowałem go o sytuacji i zakomunikowałem, że przebili komunę w cenzurze prewencyjnej. Po paru dniach otrzymałem od niego sms o treści: „Byłem dziś rano w Trójce u Michniewicz w audycji. Poprosiłem, żeby puścili twój kawałek „Old Pank” z płyty „Siła i Honor” ….. I puścili. I zaczęli puszczać codziennie. I piosenka dotarła do drugiego miejsca ich listy przebojów…”

Popatrzcie jak niewiele zmieniło się od lat osiemdziesiątych. Wtedy niepokorny artysta Kukiz przez ponad rok święcił triumfy w reżimowym radio udającym stację dla młodzieży, która wyzwala tę młodzież z okowów konwenansu. Dziś zaś wysyła sobie sms do rzecznika rządu Donalda Tuska. Kurcze ile liter liczył ten sms, w którym Kukiz wyjaśniał Grasiowi sytuację? No i ta cenzura prewencyjna, którą PO założyła na utwory Kukiza emitowane w radio. No żesz…zrobili to zapewne dlatego, żeby nie wybuchła rewolucja, żeby ludzie nie wylegli na ulicę z pieśnią „Siła i honor” na ustach. No, ale cenzurze się nie udało, jeden sms do Grasia rozwiązał sprawę. Piosenka nie utrzymała się co prawda na pierwszym miejscu listy, ale dotarła aż do drugiego miejsca. Ciekawe swoją drogą co było na tym pierwszym miejscu? Kukiz rulez, zwycięstwo, marynara fruwała i fruwa nadal, a będzie jeszcze lepiej, bo teraz kiedy Graś odszedł już w niebyt (chyba) nasz ulubiony wokalista jest całym sercem po „naszej” stronie. Jest za Polska, za Panem Bogiem i za Karnowskimi, którzy personifikują w świecie medialnym bliskie nam wartości.
Dlaczego Kukiz, przepraszam Pan Kukiz, akurat dziś wspomina o swoim zwycięstwie nad Trójką? Ponieważ w listopadzie wydaje płytę pod tytułem „Zakazane piosenki”. Rozumiecie? Facet, który wysyła sms do rzecznika rządu wymyślił, że najlepiej będzie sprzedawać płytę pod szyldem „zakazane piosenki. To jest oczywiście aberracja, której ci ludzie nie zrozumieją nigdy. To jest jeszcze do tego wyraz ich całkowitej bezradności i nędzy. O co bowiem chodzi z tymi zakazanymi piosenkami? O to co zwykle. Oni chcą mieć zwarty, zdyscyplinowany target, który reaguje ja dźwięki jak psy Pawłowa. Kukiz, przepraszam Pan Kukiz, już raz oplakatował miasto reklamą płyty, gdzie widać było wielki napis „zakazane”, a teraz numer ten powtarza. Próba uzyskania masowej sprzedaży poprzez wywołanie efektu konspiracyjnego. Czy to jest skuteczne? W obszarze gdzie działa gimbaza na pewno. No, ale jak to się ma do ludzi dorosłych, albo za takich się uważających? Oni zostają po raz kolejny sprowadzeni do piwnicy, gdzie siedzi bard z gitarą, który – jak to pięknie ujął ostatnio kolega onyx – śpiewa o tym, że władza kłamie. Kiedy już publiczność wysłucha koncertu okazuje się, że artysty w rzeczywistości tam nie ma, że to tylko hologram, bo bard akurat bawi się na Bahamach w towarzystwie swojej nowej dziewczyny. No, ale taki ma pomysł na sukces, żeby się lansować po piwnicach „na autentyczność”. Powtarzam jeszcze raz – my publiczność zamiast sukcesu i współuczestnictwa w nim dostajemy śmierdzącą skórę pana Kukiza, która pamięta czasy generała Pożogi. I tekst „zakazane piosenki” w bonusie. To jest numer stary i rozpoznawalny, stosowali go komuniści różnych frakcji od dawna, chodziło o takie zabełtanie w głowach młodym ludziom, żeby się w tym potem nie połapał nawet sam zegarmistrz światła purpurowy. Najjaskrawszym zaś przykładem tych działań był poeta Stachura, który porzuciwszy gitarę i smętny śpiew o połoninach, zjeżdżał sam lub w towarzystwie do Sopotu i tam uprawiał hazard w towarzystwie grubych badylarzy i pilnujących ich ubeków. Pił przy tym jak smok, ale nie wiem co śpiewał, bo wujek kolegi, który grywał z nim w pokera tego akurat nie zapamiętał. Różnica pomiędzy Stachurą i Kukizem jest taka, że tamten nie mógł zamienić się w hologram, a rozdwojenie jaźni połączone z wódką nie służy na dłuższą metę nikomu. Wujek kolegi też się wykończył tym hazardem i alkoholem. Kukiz zaś, przepraszam, Pan Kukiz jest zabezpieczony na wszystkie okoliczności. I może te swoje zakazane kuplety wyśpiewywać do końca świata na rynkach wszystkich polskich miast. Żaden milicjant nie powie mu złego słowa, jeszcze by przedstawiciele Sony Music Poland zadzwonili do MSW i zrobili awanturę, że sprzedaż się przez takiego załamała. To by dopiero było. Albo sam Paweł Graś by się o Kukiza upomniał. No i wtedy dopiero by się ruszyło.
Na koniec chciałem jeszcze przypomnieć, że do naszego komiksu dołączona jest płyta z muzyką Tomka Bereźnickiego. Muzyką prawdziwą, która broni się sama i wcale nie jest zakazana. Na razie przynajmniej, dopóki Pan Kukiz sms-a do Grasia nie wyśle. Mamy, póki co do sprzedania 2000 płyt wraz z komiksem, ponoć na złotą płytę wystarczy 5000. Ciekawe czy nam się uda ją zdobyć w ciągu roku. Jak myślicie?
Zapraszam na stronę www.coryllus.pl i załączam angielskie trailery

  36 komentarzy do “Czy Pan Kukiz zagra w serialu „Noc żywych trupów”?”

  1. Zamówienie etapu zapewne było: zawłaszczyć zakazane 😉

  2. Kukiz to oportunista, podobnie jak Kazik. Obaj udają niezależnych, ale wiedzą, która ręka karmi.

  3. Znakomicie zdiagnozowany: Dział Marketingu – Sprzedawca Produktu – oraz Grupa Docelowa. Znakomicie.

  4. Nie chce mi sie juz czytac o boharerach co maja charyzme kiszonego ogorka i od trzech dekad chalturza. Jedyne godne uwagi w tej notce sa trailery komiksowe. Prawdziwa emocja do prawdziwej historii.

  5. Ciekawe czy nam się uda ją zdobyć w ciągu roku. Jak myślicie?
    Jeśli tylko i tę złotą sobie sami zrobicie i przyznacie, to na pewno.

    Przepraszam, ale Pan, pytając o złotą, chyba się zgrywa?

    A tą Trójką pod auspicjami zielonych to raczej tak. Z prostego powodu: jeśli nie oni, to kto? No i ten wieczny chorąży Niedźwiecki (wyobraźmy go sobie w mundurze, na specodprawie).

    Bardzo dobry tekst.

  6. Jedyna historia, którą zapamiętałam ucząc się w PRL-u pochodziła z komiksu o Piaście Kołodzieju.
    Innych rzeczy, o których mówiono w szkole, np. o skutkach wielkiej przyjaźni polsko-radzieckiej, nie mogłam zapamiętać. O co chodzi Kukizowi- idolowi z PRL- wiadomo.
    „Święte Krolestwo” zapowiada się świetnie i życzę mu złotej płyty!

  7. Mam nadzieję, że dzisiejsza młodzież jest trochę mniej naiwna niż te rzesze „melomanów” z poprzedniego pokolenia. To dosyć ambarasujące uczucie, uświadomić sobie ile się w młodości straciło czasu na te „kultowe” audycje i pieniędzy na równie „kultowe” kasety. Mało z nich miało jakąś wartość muzyczną. Po jakimś dopiero czasie okazuje się, że to wszystko było zorganizowane dla kasy i żeby jakoś zająć czas młodym. Jeszcze mogliby go niewłaściwie wykorzystać.
    Ci których to trójkowe szaleństwo muzyczne ominęło mają słuszny powód do zadowolenia.

  8. A ja myślę, że Kukiz jest nasz. On bardzo późno zorientował się co jest grane i to w niewielkim stopniu.
    Z pozycji, jednak gwiazdy, pisze i wypowiada się ćwierćprawdami bo tak w tej chwili to widzi.

    Pamiętam lata 93-95. Kolega był fanem Kukiza i czytelnikiem Gazety Wyborowej, uwielbiał cytować słynne wypowiedzi Kuronia o „chorym z nienawiści Macierewiczu”. Ja Wyborowej nie brałem do ręki od 93, Kukiza nie znosiłem, ale dzięki koledze – poznałem i trochę obserwowałem.

    I co zaobserwowałem? Pojawiło sie kilka jego całkiem rozsądnych wypowiedzi, niepolitycznych, ale wartościowych. Wyczułem, że facet wraca.

    Teraz kolega jest totalnie nawrócony, Gazetą Wyborową najchętniej by działał w toalecie, Kukiz też przejrzał.

    A to, że na fali będzie chciał zarobić? Normalne. Formułę rocka patriotycznego i konserwatywnego wymyśliłem w 94 roku – patriotyczną nazwę, patriotyczne treści, z pozycji amatora nic oczywiście nie zdziałałem, taka fantazja, a było to całkowicie nieobecne na rynku. Gdybym mógł – chętnie bym tym zarabiał. Każdy chce sprzedać swój komiks…tfu tfu… płytę.

    Co do komiksu – tydzień temu był w Łodzi 25 Festiwal Komiksu. Tłumy.

    A Trójka? Przecież oczywiste, że to bardzo ważny odcinek propagandowy. Skrupulatnie obsadzony i pilnowany. Ale nie wyobrażam sobie, żeby poza stanem wojennym, ktoś odmówił w latach 80-tych jakiegoś udziału w programie Trójki.

    No i Zegarmistrz Światła…. Ambicję Stachury też drażnił hit Woźniaka. Aż z tego napisał jakąś kontrę. Cóż, historia kołem …

  9. A czy wycofał się kiedykolwiek z tego co robił lub mówił, śpiewał wcześniej – ja nie słyszałem. Wielu już było „NASZYCH”.
    Po lekturze dwóch pierwszych tomów Baśni czasami się zastanawiam czy „naszymi” nie okażą się (co nie daj Boże) Panowie Braun, czy…….. Coryllus.
    😉

  10. Tu było o powieści szkatułkowej.
    Ujawnia się jednak wyłącznie to, o czym wiedza zaszkodzić nie może.

  11. Z tym jest jak z „Morderstwem w Orient Expressie”, wszyscy podejrzani….

  12. W „Orient Expressie” wszyscy, poza detektywem, okazali się winnymi …

  13. He he! Tego nie pamiętałem!

  14. czy jest ktos, kto niczego nie sprzedaje, a przynajmniej nie probuje tego robic?..
    na codzien, jestesmy wystawiani – kup, wydaj i oszczedz – wszedzie (sic)….
    kukiz to pewnie jakis holdys, choc moze odmiana, klon?
    musi z czegos zyc, a to widac, ze sie stara

  15. Mam wysiąść? Nie chcę być grupie „poza detektywem”!

  16. Trojka a szczegolnie lista przebojow Niedzwiedzkiego w latach 80-ych pelnila role takiego wentyla bezpieczenstwa, zeby miala gdzie uchodzic para z mlodych ludzi. Przeboje, koncerty rockowe po ktorych Holdys pil wodke z milicjantami I SB-kami itd.
    Teraz te role spelniaja troszke inne gadzety I ulatwienia (nie tylko dla mlodych , dla ogolu): galerie handlowe, mozliwosc wyjazdu do Anglii czy Niemiec. A koncerty nawet sa lepsze bo zjezdzaja do nas ci o ktorych tylko slyszelismy na falach radiowych.
    Ja juz chyba o tym wspominalem, wlascicielem spolki „Zloty Melon” jest zdaje sie zona Owsiaka, pani Lidia Niedzwiedzka-Owsiak. Czy to nie przypadkiem jakas krewna Marka Niedzwiedzkiego, diskdzokeja stanu wojennego?

  17. Słyszałem, że Kukiz próbuje uprawiać winogrona i produkować wino,
    Kiedyś czytałem fajne książeczki węgierskiego pisarza, Mate, emigranta, który z żoną kupił w Toskanii dom, a później ruiny XIII wiecznego klasztoru i zaczął uprawiać wino. Jego żona, malarka, projektuje etykiety, a wina ponoć się sprzedają i są cenione. Jego zamysłem było zapewnić sobie winną emeryturę. Książki o tych budowach, co prawda przesłodzone i koloryzowane, były całkiem sympatyczne, bo zawierały w sobie sporo prawdy o przygodzie budowy domu z duszą, gdzie każda płytka i detal zamieniają się w historię. Leciutkie. Polecam.
    Może Kukizowi się uda?

  18. Tu jest inny scenariusz; pociąg się wykolei.

  19. Władza nie może być podporządkowana prawu popytu.
    Sama również nie ma moralnego prawa do tworzenia popytu na cokolwiek.

  20. Od momentu gdy przestał pić coś Mu się odmieniło 🙂 . A tak na serio to parę lat temu w kilku wywiadach opowiadał o chorobie swojej córeczki, no i problem z gorzałą, ja myślę że jego to wszystko dosyć tak fest kopnęło. On chyba szczerze chce coś zmienić, tyle tylko że nic nie ogarnia.

  21. polecam 'rok w prowansji’
    nawet corylusowi… od takich sie lagodnieje

  22. Nawet nie wiedziałam że tę cholerną „Skórę” odśpiewał Kukiz. Jedna z tych „kto bliżej radia wyłącza”.

  23. czy jest gdzieś informacja o żonie owsiaka?

  24. Odśpiewał też zet-cha-en zbliża się

  25. też polecam rok w prowansji

    Coryllus i inni czytelnicy zobaczą jak jednak trudno kupić ziemię we francji obcokrajowcowi …

    a do nas się zbliza rok 2016 …i co ?

  26. Rozum podpowiada, by z niego wysiąść na pierwszej stacji, bo na zmianę maszynisty nie ma nadziei

  27. zloty melon to tylko on… ona to mrowka cala (juz nieaktywna)

  28. Bardzo dobry tytuł – tyle ,że Kukiz juz gra w „Tańcu żywych trupów”.Wyjętych z szafy.
    Promotorzy dają mu nowe zadania np na Ukrainie – samodzielna i za własne pieniądze pomo walczącym…Szkoda gadać.
    Bardzo dobre rysunki , pan Tomek daje radę. Nie kupuję komiksów od dawna , ale chyba będę musiał.

  29. He – tez nie wiedziałem, ze to Kukiz!

    Ze strony PL radia:
    debiut na liście 21.07.1984
    pobyt na liście 32 tyg.

    Ale swoją jednomandatowe okręgi wyborcze są OK. ŚP prof. Przystawa często pytał czemu dajmy na to Anglicy mogą wybierać swoich posłów w JOW, a Polacy, Irakijczycy i inni tacy nie. To ciekawie rezonuje z tym, co na tym blogu pisze się o angolach.

  30. Bardzo dobre rysunki , pan Tomek daje radę. Nie kupuję komiksów od dawna , ale chyba będę musiał. – See more at: http://coryllus.pl/?p=1780#sthash.up9oVrAZ.dpuf

    Nikt nic nie musi, naprawdę….

  31. Trailery są super! (w końcu obejrzałem 🙂 ) Muzyka też. Wysłałem kilku znajomym linki. I mam pytanie – czy baśnie amerykańskie są jeszcze dostępne? Chciałbym zamówić razem z komiksem i Baśnią czeską.
    Pozdrawiam.

  32. Autor pisal, ze tylko 14 egz. I dodruk potrzebuje gotowki na ktora trzeba by poczekac.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.