lipiec 262019
 

Na początek garść informacji organizacyjnych. Byłem w Turznie, bardzo ładne miejsce. Sala przypomina trochę salę w Baranowie Sandomierskim, ale nie tą gdzie była nasza konferencja, tylko tę w hotelu, nad stawem. Cały obiekt bardzo nowoczesny, ale też ciekawy historycznie, był tam Fryderyk Chopin, z Turzna wyruszył do Królestwa Artur Zawisza, nieszczęśliwy powstaniec-prowokator. Wielki park, wielkie drzewa, basen na zewnątrz, w podziemiach spa. Problem parkingu nie istnieje, bo teren jest wielki, podobnie z miejscami noclegowymi. Mamy zarezerwowane ponad 50 pokoi, które wynajmujemy na hasło „klinika języka”. Do Torunia jedzie się 20 minut przez bardzo malownicze okolice, po drodze kilka hoteli i różne agroturystyki. Sam obiekt jest ciekawy, bo to projekt Henryka Marconiego, ale nie znalazłem go w żadnych opracowaniach niestety. Więc historia budowy i eksploatacji pozostaje póki co nieznana. Nie ma o tym nic w folderach rozdawanych w pałacu. Serwis kawowy będzie na zewnątrz, poza salą. Restauracja czynna jest do 21, ale siedzieć można dłużej, tylko trzeba się zaopatrzyć w picie. Budowla jest niska, a korpus główny wcale nie jest taki wielki jak się wydaje. No, ale jest dobudowane nowoczesne skrzydło i to powoduje, że może się tam pomieścić bardzo dużo ludzi. Obiekt robi wrażenie labiryntu. To znaczy ja się gubiłem początkowo. Dojazd z każdej strony właściwie, jest bardzo łatwy. Z Grodziska jedzie się dwie i pół godziny, ślamazarnym bardzo tempem, tak jak to ja zwykle czynię. W Turznie jest węzeł autostradowy, nikt go nie przeoczy. Bardzo rozwojowe i przyszłościowe miejsce.

A teraz do rzeczy. Jak pewnie już wszyscy wiedzą, powstańcy warszawscy zostali zaangażowani w akcję po tytułem „niszcz faszyzm”, z tym, że faszystami są dziś ci, co noszą koszulki z żołnierzami wyklętymi i różnymi symbolami niepodległościowymi. Chcę to wyraźnie podkreślić, bo to ważna podmiana znaków i znaczeń – powstańcy, choć nie nazywają ich faszystami, wpisują się w nakręconą spiralę propagandową środowisk LGBT, która takich właśnie wyrażeń w odniesieniu do tych ludzi, każe używać. Kto w takim razie nie jest faszystą? No działacze gejowscy i redaktorzy z „Krytyki politycznej”. To jest moim zdaniem poważna sprawa, jeśli wziąć po uwagę, kto popiera jednych i drugich. Ktoś powie, że może lepiej nie czepiać się powstańców, bo oni mają po 90 lat i nic nie rozumieją. Bardzo przepraszam, ale jeśli ktoś brał udział w Powstaniu, był potem więziony i szykanowany, odmawiano mu wszystkiego, a przede wszystkim prawdy o wydarzeniach, w których brał udział, nie może tak po prostu, usprawiedliwiać się na starość tym, że zwariował. Może po prostu nic nie mówić. Jeśli dochodzimy do fazy, w której bohaterowie zostają wprzęgnięci w machinę propagandy komunistycznej, musimy wyciąć z tego jakieś wnioski. Jakie? No takie, że ludzie zarządzający wielkimi propagandowymi budżetami, mają w nosie rzeczywisty wymiar ofiary, jaką poniosło pokolenie Kolumbów. Ich ofiara jest dla nich gadżetem do ponownego wykorzystania w dowolnym celu, to jest ideologiczny recycling, którego bohaterami są nowo kreowane kukły, służące do zawłaszczania najprostszych, emocji, szczególnie tych, które stymulują duże grupy podobnie myślących osób. Zgoda powstańców na udział w czymś takim jest wyjątkowo smutnym znakiem czasów. Czy ktoś sobie wyobraża, że weterani wojenni w USA zostaliby tak załatwieni? Czy ktoś sobie wyobraża, że z powodu zamieszek na tle rasowym, wywołanych przez naćpanego czarnego, media zaangażowałyby do oprawy propagandowej tego eventu bohaterów z plaży Omaha? Nie sądzę, a wręcz jestem pewien, że gdyby numer ten próbowano przeprowadzić z weteranami z Wietnamu, niejeden nos niejednego aktywisty lewicowego zamieniłby się pędzel. I to bez względu na kolor skóry indagowanego w tej sprawie weterana. Dlaczego u nas jest inaczej? Otóż dlatego, że nikt nie traktuje serio spraw tak istotnych jak udział żywych ciągle ludzi w oszukanych projektach politycznych. Udział ten, ofiara i zmarnowane życie pokolenia traktowane są dziś jak gadżety do zabawy. I to nie dotyczy tylko środowisk LGBT, które są en masse po prostu głupie i na każdym kroku demonstrują, jeśli nie polityczne chciejstwo to wsiowy spryt, dotyczy to przede wszystkim propagandy państwowej. Mam też całkowitą pewność, że ludzie, którym wojna i komunizm zmarnowały życie są, od wielu już lat, pod czułym nadzorem środowisk, próbujących realizować jakieś polityczne biznesy. Ich wartość propagandowa rośnie w miarę jak im przybywa lat, ale nie jest mierzona refleksją i przydatnością wychowawczą dla przyszłych pokoleń. Służy do czegoś innego – do doraźnych rozgrywek, które i tak nie mają znaczenia politycznego, bo polityki nie robi się za pomocą refleksji historycznych. To jest tylko zasłona dla prawdziwych interesów. Póki więc żyją powstańcy, dobrze by było, gdyby różni spryciarze, powstrzymali się od wykorzystywania tych ludzi w swoim przedsiębiorstwie recyklingowania idei i wartości. Patrząc poza tym, na tę nacechowaną pozytywnymi emocjami chęć opieki nad ludźmi starszymi i już niedołężnymi, nabieram jakoś przedziwnych podejrzeń dotyczących autentyczności tych wzruszeń. To jest jednak spostrzeżenie wymagające innych niż dzisiejsze refleksji i rozpoznań.

Powstańcy warszawscy, wraz z marszem równości będą niszczyć faszyzm, póki co jednak – wczoraj się to okazało – faszyzm zniszczył emlpoi medialne redaktora z Krytyki Politycznej nazwiskiem Witkowski Przemysław. Pan ten jeździł rowerem nad Odrą we Wrocławiu, w centrum miasta i zwrócił uwagę na obraźliwe wobec gejów napisy, a siedzący obok polski faszysta postanowił go przekonać do słuszności ich treści. Taką wersję podają media. No cóż, ja wielokrotnie bywałem, także wieczorem, w centrum Wrocławia, spacerowałem także po Nadodrzu, gdzie dzieje się nocami naprawdę wiele. Nie widziałem żadnych napisów, ale może niezbyt uważnie się przyglądałem. Tam rzeczywiście siedzi sporo znudzonej, faszystowskiej młodzieży, która nie kocha gejów i lesbijek. Żeby jednak wywołać u nich jakąś reakcję, trzeba się zachowywać naprawdę niecodziennie, albo udawać bezbronnego, a posiadającego fundusze na alkohol gamonia. A i to nie ma pewności czy się ruszą. Nad Odrą w centrum bez przerwy spaceruje policja, jest mnóstwo turystów i wszyscy wszystko widzą. Czekam więc na inne niż podana relacje z tego wydarzenia. Zainteresowany jednak tym aktem agresji zajrzałem kto zacz ów Witkowski. Okazuje się, że on się wymądrza w różnych lewicowych programach telewizyjnych, gdzie daje liczne dowody totalnego zgłupienia. Jego zaś przekaz sprowadza się do tego, że nie tylko Kaczyński, ale wszyscy liderzy sceny politycznej powinni zniknąć, umrzeć i sami się zakopać, zostawiając miejsce dla niego – Przemysława Witkowskiego. Oto stosowny link https://www.youtube.com/watch?v=j6h0l5hYcBYPan ów ma tak irytujący styl bycia, że moim zdaniem nie ma się co dziwić, że został zaatakowany. Zabawmy się teraz we wróżkę telewizyjną i spróbujmy przewidzieć jakie będą losy Witkowskiego, a jakie napastnika, który go pobił. Myślę, że Witkowski zostanie zaraz dopisany do listy wyborczej Wiosny, albo SLD i na tym mordobiciu zrobi jakiś polityczny kapitalik. Jego zaś oprawca, ujęty przez policję, dostanie 5 lat bez zawiasów, albowiem pobił człowieka w okularach. W celi zaś trafi na bardzo agresywnego homoseksualistę. Pytanie istotne brzmi – na ile Witkowski to wykalkulował? Bo przecież musiał wielokrotnie przejeżdżać obok tego miejsca z napisami, ale nie zwracał na nie uwagi do chwili, aż zauważył, że siedzi tam dwóch faszystów. Przypomnę jeszcze tylko, że Grzegorz Braun przez wiele lat ciągany był po sądach za rzekome pobicie pięciu policjantów, którzy go obezwładnili kiedy zwrócił im uwagę, że nie interweniują kiedy powinni. I kapitału politycznego na tym nie zrobił, choć wielu wydawało się, że będzie odwrotnie. Poczekajmy na to jak potoczą się losy Witkowskiego, bo o tym, że będzie o nim głośno, możemy być pewni na 100 procent.

Zapraszam do księgarni www.basnjakniedzwiedz.pl i przypominam, że nasze książki dostępne są w księgarni Przy Agorze i w sklepie FOTO MAG przy stacji metra Stokłosy

Zapraszam na portal www.prawygornyrog.pl

  14 komentarzy do “Czy powstańcy warszawscy wezmą udział w tańcu z gwiazdami?”

  1. Roznica miedzy socjalizmem i wolnym rynkiem jest taka, ze jak ja strace prace, to w nastepnym miesiacu nie mam pieniedzy nawet na chleb, a panstwo nie moze nie wyplacic zasilku albo nie zaplacic za etat „bo nie ma pieniedzy”. Panstwo musi miec pieniadze na zasilki i etaty. Jedynym wytlumaczeniem dla panstwa w takim wypadku jest wojna. Dlatego kazdy zasilek i etat jest lepszy (pewniejszy) od najlepszej pracy na wolnym rynku.
    Generalnie chodzi o wyzwolenie miedzynarodowego murzyna od koniecznosci pracy.
    Mlody, bialy czlowiek ma zap***c od switu do nocy, zeby murzyn mogl dostac zasilek. Redaktor z Krytyki wsciekl sie, ze mlody, bialy czlowiek nic nie robi i patrzy sie w niebo albo przed siebie, dlatego podszedl i sprowokowal go. Mlody, bialy czlowiek dostal jeszcze szanse, ale wscieklosc redaktora wybuchla, gdy okazalo sie, ze mlody, bialy czlowiek ma jakies poglady.
    Bohaterem walki z faszyzmem nie sa powstancy, tylko Simon Mol.
    Powstancy musieliby odklamac swoja legende, zeby moc swobodnie istniec w Polsce. Piotr Zychowicz stworzyl ku temu pretekst i nikt normalny nie mialby za zle powstancom, gdyby wypowiedzieli sie w tej sprawie. Jest tylko pytanie, czy powstancy w momencie, gdyby zaczeli mowic to, co mysla mieliby za co zyc? Czy panstwo nie odmowilo by im pomocy w postaci rent, emerytur i zasilkow?

  2. Simon Mol bohaterem walki z faszyzmem – ile ofiar?

  3. No ale ten wyborczy samograj – to kapitalny pomysł, może tzw Ruda (co wrzeszczała na kombatantów „Konstytucja”)  też wystartuje, tyle że ona zdaje się nie ma zaplecza naukowego , albo taki dawny przykład p. Alicja Tysiąc  – co została spopularyzowana bo uniemożliwiono jej wyabortowanie córki Julki (ile dziś Julka ma lat ?) – każdy lewacki sposób jest dobry na wylansowanie się na listach wyborczych, a po głosowaniu,  osoby co „ciągnęły” listę wyborczą,  zostaną przekonane do rezygnacji  i posłami zostaną  ci co nie uzyskali by poparcia jacyś dawni weterani z Wumlu (SKRÓT OD MARKSIZMU I LENINIZMU).

  4. John McCain długo leciał na wizerunku weterana wojennego. 🙂

  5. Mc Cain tak  leciał i leciał, chyba do prezydentury dolatywał, ale lotem koszącym musiał zejść na ziemię.

  6. Juz po Okraina Krolestwa Polskiego. Pytanie. Jak to bylo ze wiekszosc dzieci Wladyslawa III, Jana Kazimierz i Wladyslawaumarla? Nikt ich nie pilnowal?

  7. A mi się zdaje, że ten kto tym kieruje traktuje sprawę bardzo poważnie tzn. wykorzystywana jest każda najmniejsza okazja by zniszczyć dobre imię Armii Krajowej. Bo zobaczmy: ci którzy w epoce komunizmu nazywani byli właśnie faszystami mają walczyć ze współczesnymi faszystami, którzy naszą symbole Polski Walczącej etc. Żołnierze AK traktowani są więc przez system (z braku lepszego słowa) z całą powagą aż do dziś i dopóki istnieć będzie dobra pamięć o nich.

    A po drugie jeśli ktoś ma dziś 90 lat to w 1944 miał 15. Tak się zastanawiam tylko czy uczestnistwo tych ludzi w powstaniu jest potwierdzone i kim oni byli później, no i w ogóle kto to jest?

  8. >z Turzna wyruszył do Królestwa Artur Zawisza, nieszczęśliwy powstaniec-prowokator…

    >Sam obiekt jest ciekawy, bo to projekt Henryka Marconiego…

    Emisariusze śmierci i budowniczy życia

  9. Powstańcy warszawscy i akowcy w ogóle są, a raczej powoli byli, grupą niejednorodną. To chyba oczywiste. Pomijając infiltrację agenturami wszelakimi, pod skrzydła AK i do Powstania poszło bardzo wielu ludzi o różnych poglądach, w tym lewicowych. Nietrudno było w tym towarzystwie wyselekcjonować osoby chętne do udziału w jakichś współczesnych pyskówkach politycznych po różnych stronach. I tworzyć w nich wrażenie, że na barykadach Starego Miasta czy Śródmieścia oddawali życie za nieskrępowany rozkwit ruchów LGBT w przyszłej Polsce.

    Ruchów LGBT, które powinny być jednoznacznie potępione i obłożone ekskomuniką kościelną, a przez państwo przypisane do zakazanych doktryn utopijno-totalitarnych.

  10. No właśnie, może to są powstańcy z AL, którzy po wojnie wydrapywali ze zdjęć twarze żołnierzy AK żeby wstawić swoje, taki był wtedy fotoshop- żyletkowy, a i dziś ta historia jest grubymi nićmi szyta, choć tęczowymi

  11. Nie musieli to być powstańcy z AL! Sam miałem przyjemność poznać powstańców z AK, przeciwników PiS za pierwszej kadencji, około 2005-2007 mieli ca po 80 lat i deklarowali zdecydowaną niechęć do partii Kaczyńskiego i jego samego.

    Znana jest sprawa pani o pseudonimie Dewajtis, uczestniczki zamachu na Kutscherę, po wojnie pięknie wkomponowanej w system. Czytałem z nią wywiad, co prawda nie poruszano tam tęczowych problemów, ale kilkanaście lat temu nie było jeszcze takiego parcia w tym kierunku.

    Byłbym ostrożny, czy do poparcia tego towarzystwa nie przyłączyłaby się Sendlerowa?

    Powstańcem był też Andrzej Szczypiorski, wyszedł chyba jako cywil ze Starego Miasta, ale on to chyba z AL?

  12. Pomijając resztki przekabaconych AK-owców, w szeregach ŚZŻAK większość stanowią obecnie weterani… utrwalania władzy ludowej, oddelegowani w latach 80-tych ze ZBOWiD. W Powstaniu Warszawskim brali udział raczej bierny, przyglądając się tej katastrofie z drugiej strony Wisły. Z nich rekrutują się dyżurni „powstańcy”, na usługach GazWybu czy TVN – jak dostaną rozkaz, to w Tańcu z Gwiazdami zatańczą.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.