sty 172014
 

Zanim przejdę do samego Tadeusza Mosza, muszę „zapodać” tu pewien rasistowski kawał, bez którego narracja nasza nie będzie pełna. Otóż pamiętam dzień, kiedy telewizja zaczęła emitować serial zatytułowany „Bill Cosby Show”. Ponieważ ja jestem w istocie człowiekiem dobrodusznym i trochę naiwnym serial ten przywitałem ciepło i obejrzałem kilkanaście odcinków. Miałem wówczas jeszcze telewizor i gapiłem się weń kilka godzin dziennie. Kiedy próbowałem jednak wymienić jakieś uwagi na temat Billa Cosby z kolegami, okazało się, że oni podchodzą do tej produkcji w sposób o wiele bardziej niż ja dojrzały. Im się po prostu Bill nie podobał, uważali, że jest to rzecz oszukana, w istocie nieprawdziwa i nie ma sensu śledzić przygód głównych bohaterów. Nie mogli jednak jakoś tak dogłębnie wyjaśnić swojej niechęci, a kiedy domagałem się jasnej odpowiedzi, dlaczego Bill im się nie podoba usłyszałem zdanie: może dlatego, że to Murzyni?
I coś w tym proszę Państwa musi być. Dużo później kiedy byłem już człowiekiem troszkę poważniejszym zauważyłem, że w telewizji pokazują różne programy ekonomiczne, w tym jeden taki z udziałem brodatego karła skontrowanego wielkim Murzynem o nazwisku Godson. I program ten też mi się nie podobał. Nie znam się na ekonomii, nie mogłem więc odnaleźć w sobie samego sedna tej niechęci, ale pomyślałem sobie, że to na pewno przez wielkiego Murzyna. Na brodatego karła nie zwróciłem wówczas uwagi, choć on także mnie irytował. Dopiero później, kiedy zaczęli go pokazywać w innych programach, kiedy on tam mówił tym swoim charakterystycznym sposobem, kiedy pluł w kamerę, machał rękami i celował w nas palcem wskazującym, jak wuj Sam na wojennych plakatach, zauważyłem, że nazywa się ów karzeł Tadeusz Mosz i przedstawiają go jako dziennikarza i eksperta od ekonomii. To mi w zupełności wystarczyło do podjęcia jedynej słusznej decyzji, postanowiłem każdorazowo kiedy na ekranie pojawi się ów Mosz, wyłączać telewizor. I to mi się wyobraźcie sobie udawało, aż do momentu kiedy telewizor wyrzuciłem i nie musiałem się już stresować, że kiedyś zdarzy się sytuacja kryzysowa – pokażą Mosza, a ja nie zdążę wyłączyć. Mogłem odetchnąć.
Każdy kto choć przez minutę przysłuchiwał się wystąpieniom Mosza musiał zorientować się do jakiej kategorii ekspertów ekonomicznych należy ów pan. Do tej samej mianowicie, która poproszona o ocenę sytuacji na rynkach finansowych w połowie XVI wieku, mówi że bochenek chleba kosztował wówczas sztabkę złota, bo bardzo dużo tego złota przywieziono z Ameryki i Europa była zalana kruszcem, przez co chleb był tak drogi. I w czasie tej przemowy jeden z drugim nawet nie drgnie, nawet okiem nie mrugnie, będzie stał i odgrywał swoją rolę najbezczelniej w świecie. I taki właśnie jest Tadeusz Mosz. Jeśli nie wierzycie poczytajcie sobie, co on wczoraj powiedział w Tok FM, w programie zatytułowanym „Ekonomia, kapitał, gospodarka”. Ja dostałem tę wypowiedź specjalną przesyłką od pewnego czytelnika, który śledzi naszego bloga i podąża za kluczowymi jego tezami. Oto owe słowa:

(T.Mosz) – To jest zmiana kompletna kultury. 
My mamy problem w Polsce jeszcze. Byliśmy społeczeństwem biednym i przywiązujemy się do własności…
Chcemy mieć własność.
(Gość) – To dotyczy i rynku mieszkaniowego. Mamy ogromny odsetek ludzi, którzy chcą mieć mieszkanie. Ja tego nie krytykuję w tym momencie. (…) *

Program dotyczył, jak mi napisał ów czytelnik, lansu innych niż własność form użytkowania przedmiotów, to znaczy różnych użyczeń, lisingów itp. Tadeusz Mosz i jego gość, jak wnioskować możemy z zamieszczonej wypowiedzi popierają owe formy, a własność im się nie podoba, bo jest nienowoczesna. W dodatku stawiają rzecz całą na płaszczyźnie kultury. Oto na naszych oczach rodzi się nowa kultura, przedmioty i dobra, których posiadanie było do tej pory naturalne, zostają nam jedynie użyczone. W dodatku za słoną opłatą, bo przecież za wszystko trzeba bulić. Całe szczęście, że dobry ekspert co go Mosz do studia zaprosił nie chce nas jeszcze krytykować za przemożną chęć posiadania mieszkania. On się za tę krytykę zabierze później, kiedy już nie będziemy mieli innego wyjścia, jak tylko podpisywać wszystkie podsuwane nam papiery, jeden po drugim.
Ową szaloną chęć posiadania czegokolwiek tłumaczy Mosz wieloletnią biedą, nie mieliśmy to teraz chcemy mieć. To jest atawizm niegodny człowieka cywilizowanego, bo ten mieć nie chce, on chce tylko być. Ja ten język doskonale pamiętam z tygodnika „Na przełaj”, który służby wydawały w latach osiemdziesiątych. Na jego łamach debiutowali ludzie tacy jak Jacek Żakowski, Mariusz Szczygieł, oraz mistrz wszystkich mistrzów Eryk Mistewicz, który prowadził tam rubrykę pod nazwą „Wolę być”. Myśmy się wtedy nie do końca orientowali o co chodzi dokładnie z tym byciem i myśleliśmy, że rzecz zasadza się na realizacji własnych zainteresowań. Dziś Tadeusz Mosz wyjaśnił nam dokładnie, że nie o to chodzi. „Wolę być” to hasło ludzi okradzionych, bynajmniej nie ze złudzeń, ale ze wszystkiego co mieli, z mieszkania, z samochodu, z różnych wartościowych przedmiotów wykonanych ze złota. Mamy bowiem nową kulturę, którą dwadzieścia lat temu, niczym jakiś prorok na pustyni przepowiedział nam Eryk Mistewicz, współautor książki „Anatomia władzy”m napisanej wespół z prawicowym dziennikarzem Michałem Karnowskim.
Jeśli do tego dołożymy przebąkiwania Żakowskiego i Sierakowskiego o tym, że należy znieść dziedziczenie, to właściwie mamy komplet znaczeń i widzimy komu i skąd nogi wyrastają. Jeśli ktoś mając zarysowany przeze mnie szkic przed oczami nie wierzy jeszcze, że to banki wywołują rewolucję rękami gangsterów, a uwiarygadniają ją subtelni intelektualiści pokroju Mistewicza oraz twardo stąpający po ziemi ekonomiści w typie Mosza, to ja mogę się tylko przeżegnać.
Tadeusz Mosz zdradził nam wielką tajemnicę proszę Państwa, a uczynił to ponieważ nie ma w jego sercu lęku przed nami. I to jest w tym wszystkim najgorsze. Brodaty karzeł nie boi się nas wcale, a wcale. On może wprost powiedzieć na antenie popularnego radia, że idzie wielka juma, a my nic z tym nie możemy zrobić, możemy się tylko na nią zgodzić i udawać, że wszystko jest w porządku. Jakby nam przyszło do głowy się zbuntować do spółki zawiązanej pomiędzy bankiem i gangami dokooptuje się kogoś jeszcze, urzędników mianowicie, reprezentujących państwo. Oni są tak ciemni, że wierzą iż po okradzeniu nas ze wszystkiego, gang i bank pozwoli im utrzymać posadę. Ja wiem, że nie wytłumaczę tego żadnemu z nich, bo państwo, bo prawo, bo procedury, ale tak to właśnie działa, potem przyjdzie kolej na nich, bo nie będą już potrzebni. Póki co na straży wielkiej jumy stawia się etatystów, bo oni są zawsze najwierniejsi i najłatwiej im wmówić, że są wybrani i najlepsi. No, a poza tym jak można się przeciwstawiać nowej kulturze i postępowi? Nie można. Idzie na lepsze. Teraz nie będziemy już sobie kupować aut i ich użytkować zgodnie z naszą wolą, ale pożyczą nam je na długi czas i przez cały ten czas będziemy za użytkowanie bulić. A jak skończymy to nam samochód zabiorą. To jest wygodne, uczciwe i piękne.
Nie myślcie, że na dobrach materialnych się skończy. To są złudzenia. Po obrobieniu Was z przedmiotów, przyjcie pora na wasz czas i wasze myśli. Na koniec zaś na wasze dzieci. I albo już dziś zaczniemy się temu przeciwstawiać, albo będzie po nas. Nie będzie łatwo, to wam mogę powiedzieć już. W salonie od samego początku roku straszą skarbówką. Codziennie jest jakiś tekst o biednym, zniszczonym przez urząd biznesmenie. To nie jest przypadek, to jest rozmiękczanie mózgów i serc. Po to, by prawdy brodatego karła znalazły do nich łatwiejszy dostęp. Czytajcie, słuchajcie i drżyjcie ze strachu. Na uspokojenie podsuną wam lojalkę do podpisania i każą donosić na sąsiada. To doprawdy nie jest wygórowana cena za święty spokój. Może być gorzej. Stanisław Michalkiewicz użył ostatnio sformułowania „chwilowo nieczynny obóz koncentracyjny w Auschwitz”, na co ten bałwan Terlikowski od razu odpowiedział, że Fronda jest proizraleska, dając tym samym dowód swojego całkowitego skretynienia. Michalkiewicz nie miał bowiem na myśli tego, że w Oświęcimiu będzie osadzać się na nowo Żydów. Jemu chodziło o kogo innego.

Na stronie www.coryllus.pl mamy już cztery portrety bohaterów naszego komiksu o bitwie pod Mohaczem. Można tam także kupić poradnik „100 smakołyków dla alergików” autorstwa Patrycji Wnorowskiej, żony naszego kolegi Juliusza. No i oczywiście inne książki i kwartalniki. Jeśli zaś ktoś nie lubi kupować przez internet może wybrać się do sklepu FOTO MAG przy stacji metra Stokłosy, do księgarni Tarabuk przy Browarnej 6 w Warszawie, albo do księgarni wojskowej w Łodzi przy Tuwima 33, lub do księgarni „Latarnik” w Częstochowie przy Łódzkiej 8.

  26 komentarzy do “Czy Tadeusz Mosz jest złodziejem?”

  1. Znakomity tekst. Zgadzam się z autorem w 100% Dodam tylko, że z dzieciństwa pamiętam Świat Młodych a w nim powtarzano mantrę „wole być niż mieć” To było zaklęcie, jakiemu mieli ulec młodzi. W późniejszym czasie usłyszałem inne zaklęcie „złoto to przeżytek” a obecnie aktywne jest także „białe złoto”, które ma nam wmówić, że złoto to nie tylko to co jest złotem.

  2. „Bałwan Terlikowski od razu odpowiedział, że Fronda jest proizraelska”
    Na co 100% izraelski Eli Barbur w notce: „putin-odbija-mullow-obamie” napisał:
    „Dlaczego w Polsce nie zakazuje się kabotyńskich michaŁŁków… – tak, jak we Francji zatkali ryj żydożerczemu błaznowi Dieudonne? Chodzi mi aktualnie o ohydne hitlerowskie rzygi puszczone w „Frondzie” Na miejscu Terlikowskiego (Fronda) zamiast się kajać, zacząłbym czaszkować, dlaczego dotąd nikt nie wziął tego chomąta za ryj.” 😉

  3. Dzieci kradną jako pierwsze.

  4. Panie Gabrielu bardzo niesmialo ale w koncu zauwaza pan tego slonia w skladzie porcelany. G. Braun mowil juz o tym ze jak nie bedziemy mogli splacic naleznosci w calosci to nam to w jakis inny sposob rozloza, troche wladzy oddamy, opodatkuja nas bardziej, wytlumacza ze my niczego nie potrzebujemy…tak jak pan opisuje tutaj….. a 27 stycznia obrady Knesetu w Polsce to juz za 10 dni. Ciekawe co tam uradza?
    Pozdrawiam

  5. dzięki hasłu ,, wolę być,, zostałam dokumentnie okradziona , przez poprzedni jeszcze ustrój……
    nie miałam okazji dziś w nocy spać, od rana gdześ wędrowałam … w sumie zamiast kulturalnego komentarza mogę pokazać środkowy palec temu M. . To że się ,, nie wyrażam ,, to nie znaczy że nie umiem …..
    I , istotnie , pilnujcie dzieci , ja już to wcześniej gdzieś pisałam …. no więc pilnujcie … przed reformami szkolnictwa , postępem i wszystkim właściwie …

    Acha , co za dostojewski pyta co jakis czas na salonie coryllusa … jak żyć… co w takim razie robić…. Nie dziwię się że nasz Gospodarz używa czasem eleganckiego zwrotu … von ….. ….. u moich dziadków to była wersja udomowiona … wont , huncwoty……
    No i starczy … strasznie mnie to zeźliło co coryllus opisał bo widzę i tłukę do głów … a już najgorzej jest ze słowem ,postęp,, … amoku dostają w obronie , jak go zwalczam ….

  6. Kneset przyjeżdża do Krakowa,a potem wyjedzie czy już zostanie?

  7. ten Murzyn to nie Godson tylko Mwebe czy tak jakoś . Był wykładowcą córki , stąd go kojarze…..

  8. Murzyn to murzyn, a kneset zostawi tu swoich ludzi i wyjedzie.

  9. Kneset nikogo nie zostawi. Swoich ludzi już tu ma 😉

  10. Dziczka Terlikowski, oczywiście udawał że nie rozumie wypowiedzi Michalkiewicza a to z powodu wrodzonego lizusostwa. Wypowiedział się – więc zaistniał oczywiście po stronie tych co wrogo przejęli. Co są silni. On mysli że wie z kim trzymać. Oni jego też kiedyś pogonią.
    Nie przyszło mu do głowy wziąć się za temat np tego 1000 dzieci odebranych rodzicom od 2009 roku z tego powodu, że rodzice są co prawda dobrzy ale niestety biedni. Taki temat może mu zaszkodzić, a przecież żyć trzeba.

  11. Co się dzieje dalej z tymi odebranymi dziećmi? Szkoła janczarów?
    To jest draństwo za które powinny być najwyższe kary.

  12. w Krakowie bardzo dużo budynków i innej przedwojennej własności oddaje się i pojedynczym Żydom i społeczności , która ma tu bardzo rozbudowane struktury tożsamościowe …. Łącznie z przedszkolem dla swoich dzieciaków … to nie są wierzący Żydzi … oni to mówią…. zwyczaje religijne zachowują jako znak tożsamości …. jest moda na to aby przypominać sobie o jakimś przodku żydowskim ,,, nawet jednym z dziadków … ożenionym z Polką….. itp … i już oczarowani młodzi mówią że odkryli swoją tożsamość..
    A na inny temat , , 2 stycznia u Pospieszalskiego był program o powstaniu wielkopolskim i tam był G, Braun … wspominał wcześniejsze czyny zbrojne i zwrócił uwagę że pierwsze powstanie w wielkopolsce w 1807 chyba ruszyło gdy spokojni mieszkańcy sposttrzegli że popadli przez 10 lat w straszne kredyty u prusaków ..
    Ja tu wczoraj wspomniałam hasłowo Wandeę…… bo tam ludność słysząc że będzie się zabierać majątek kościołom i dawać biednym … była w dużym stopniu za rewolucją… dopiero jak się okazało , że nic im nie dali rewolucjoniści … a razem z klasztorami i parafiami zniknął cały tzw ,, socjal,, zobaczyli że coś nie tak ….. wiem że upraszczam …. ale to ten główny czynnik …. ekonomia ….doprowadza ludzi do rozumu …
    Wielkopolska musiała czekać naI Wojnę… WAndea została spacyfikowana … to było ludobójstwo …

  13. Przykład z życia: młodzi ludzie chcieli sobie zagospodarować poddasze w domu swoich rodziców/teściów aby mieć swoje mieszkanie. Wykonanie i uzgodnienie projektu aby uzyskać pozwolenie trwało dwa lata, między innymi dlatego , że trzeba było udowodnić że nadbudowa domu jednorodzinnego nie wpłynie negatywnie na życie jakiegoś ślimaka , który mieszka w dolince o 400 metrów od tego domu. Oczywiście było też mnóstwo różnych innych przeszkód typu pełnobranżowy projekt, ekspertyza konstrukcyjna, inwentaryzacja budowlana domu rodziców itp. itd. Nie trzeba dodawać , że przez dwa lata młodzi ludzie wynajmowali mieszkanie płacąc haracz, zamiast wpakować te pieniądze w swoje docelowe mieszkanie. A teraz : ile czsu i dokumentów potrzeba aby wziąć kredyt? Dowód osobisty i nawet często już nie trzeba wykazywać wysokości swoich zarobków.

  14. Pamietam dobrze osobnika o nazwisku Tadeusz Mosz z lat 80-ych. Zwykle pojawial sie w okolicach programow typu „Co z reforma?” itp. Gladko wygolony ale z nienagannie przystrzyzonym wasikiem, w dobrym garniturze zaczynal nadawac cos a ja majac odruch wymiotny wylaczalem telewizor.
    Przeksztalcanie ludzi w chlopow panszczyznianych to trend ktory sie dynamicznie rozwija nie tylko w Polsce ale I na calym swiecie. W USA konsumowane sa resztki bogactwa jakie zostalo wytworzone w czasach kiedy Ameryka nie byla jeszcze imperium. Dlug publiczny obecnie to tutaj blisko 18 bilionow $.
    Jedyny chyba polityk ktory twardo stapa po ziemi, Ron Paul (juz na emeryturze ale jego syn Rand Paul
    przejal paleczke od ojca) jest za przywroceniem standartu zlota I likwidacja Banku Rezerwy Federalnej ktory swoja dzialalnoscia sprawia ze dolar zamienia sie w coraz szybszym tempie w makulature.

  15. związek dolara ze złotem był długo i pracowicie niszczony .. Przypomnę tylko , że Roosevelt w 1933 odmówił uznania długu ( złoto za zielony papier ) wobec własnych obywateli … W 1971 dokładnie 15 sierpnia Nixon to samo obwieścił światu . Od tego momentu pieniądz stał się wartoscią umowną. Przekracza ramy komentarza dokładny opis rok po roku jak do tego doszło .. Natomiast aktualnie ilość pieniądza krązacego w postaci wirtualnej ( bo papirowe banknoty to tylko ułamek ) po świecie znacząco przewyższa całkowitą wartość WSZYSTKIEGO na globie co da się wycenić…nie tylko złota czy srebra … WSZYSTKIEGO …. A dolar który ciągle jest główną walutą rozliczeniową w handflu międzynarodowym jest ciągle drukowany … TAk na marginesie … w zeszłym roku zanotowano po raz pierwszy większe kwotowo rozliczdenia w chińskim juanie …… to są kolejne odsłony walki na pieniądz

  16. Wystarczy wyguglować „Chiny kupują złoto”…

  17. czytałam cos takiego : chronicznie odcięty od światowego handlu , poprzez sankcje gospodarcze , Iran przemyca do Dubaju śmigłowcami złoto i kupuje to co z zachdniego świata kupić musi ….. W ogóle ten rozrost Dubaju i cały układ finansowo handlowy skonstruowany przez Emiraty to osobna , ciekawa sprawa …
    W każdym razie co z naszym złotem w Anglii … i zostawić niedobrze .. i żeby ten rząd zabrał też źle

  18. wrzucam jako ciekawostkę porównanie; jak to wygląda z własnością mieszkań w jewropie:

    http://www.wykop.pl/ramka/1734242/posiadanie-na-wlasnosc-domow-w-europie/

    prawo własności jest święte, jak komuniści zechcą prawo dziedziczenia zniszczyć (co jest przy okazji większym atakiem na rodzinę i naturalny porządek moralny niż samą własność), to my narodowcy będziemy strzelać bez ostrzeżenia

  19. Vejito …..czy narodowcy utożsamiają się historycznie z Narodowymi Siłami Zbrojnymi ? Z grubsza wiem jak każdy kto słucha Żebrowskiego jak było ….. ale jak jest dzisiaj ….Bo NSZ to były powazne siły … poważne w rozumieniu takim …. hmmmm …. rozumienie interesu kraju , jakaś jasna i konsekwentna wizja , uporządkowana … A dzisiaj ???

  20. A to ciekawostka. Wynika że najmniej własności jest w najbogatszej Szwajcarii?
    Ciekawe jakie siły spowodowały większe bogactwo a tak niską własność mieszkań?
    Podobnie Niemcy i Austria.

    Czy to chodzi o cesarstwo niemieckie przedtem na tych obszarach?

    Chyba że to przadkowa zbieżność i takiej korelacji nie ma.

  21. Oglądałem też na necie portret Fuggera piora Durera.
    Niezły zakapior. Czy on miał blizne nad ustami?
    Ciekawy dysonans z wyglądem dzisiejszych bankierów;)

  22. Krzysiu, portret może być pędzla Durera, a nie pióra Durera…uważaj….

  23. Piórkiem też robił…Avellana,uważaj…

  24. zaginionyląd: tak, z NSZ.
    współcześnie to jest tak, że średnia wieku narodowca to 25 lat, więc kadr doświadczonych nie ma jeszcze, jeśli chodzi o poglądy na gospodarkę to jakoś tak to wygląda:
    – Ruch Narodowy (80% wolnościowcy a 20% quasi-etatyści) – ale w żaden socjalizm nikt nie wierzy – raczej w protekcjonizm (np. w energetyce i rolnictwie)
    – Autonomiczni Nacjonaliści (to coś podpada pod narodowy socjalizm)
    – Narodowe Odrodzenie Polski (etatyzm pełną gębą)

    liczebnie 90% narodowców działa w RN, jedno tylko ich łączy w sprawach gospodarczych – dążenie do samowystarczalności i niezależności od obcych.

  25. Tak, słusznie. Jakoś z rozpedu. Ale znaczenie zostało odebrane poprawnie.

  26. W nawiązaniu do planowanego przez Kneset posiedzenia… proszę wpisać a googlach: Stowarzyszenie Ziemiańskie – Oświadczenie dotyczące naruszenia suwerenności Polski przez Izrael.
    Widać, ze Stowarzyszenie Ziemiańskie jako jedyne rozumie co to znaczy suwerenne państwo i co to znaczy godność….

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.