Kwi 032015
 

Zwinięto wczoraj blog pink panthera. To jest jeden z naszych ulubionych blogów i wszyscy znamy jego poziom. Jeśli więc blog został zwinięty w całości może to świadczyć o tym, że za sterami salonu posadzili jakiegoś durnia, który nie odróżnia guzika zielonego od czerwonego. Raz się już tak zdarzyło, kiedy zwinęli cały blog bosona. Może to także świadczyć o czymś innym, o tym mianowicie, że jakiś ćwok z tak zwanego establiszmętu poczuł się dotknięty i w ramach promowanej tu ostatnio wolności słowa zadzwonił do właścicieli i oni przestraszeni jego mocą sprzedażową zablokowali pink panthera. Słowem wszystko jak w remizie po zabawie.
Nie chcemy być w ten sposób traktowani, nie chcemy tym bardziej, że według portalu Alexa generujemy 15 procent unikalnych wejść na salon24.
Jak to mówią dobrzy handlowcy, zwolennicy liberalizmu, wolnego rynku, wolności słowa, naturalni liderzy i inni podobni, liczby nie kłamią. Komuniści, faszyści, złodzieje i inna swołocz, odpowiada zwykle w takich wypadkach: a pocałujcie nas w ….ę. Po czym wyciągają z kieszeni środki bezpośredniego nacisku.
My blogerzy i komentatorzy zgromadzeni na tym blogu i na blogu toyaha nie rozumiemy dlaczego salon24 użył takich środków wobec pink panthera. Prosimy więc grzecznie o jakieś wyjaśnienie. Będziemy za to bardzo wdzięczni.
Sytuacje z tymi blokadami i innymi historiami związanymi z promocją tekstów, w które nikt nie klika zasmucają nas bardzo. Mam w związku z tym pytanie do nas tu wszystkich licznie zgromadzonych: czy uważacie, że jest sens by zebrać pieniądze na założenie własnego blogowiska, maszyny pionowego startu, która wyrwie kawał rynku z rąk właścicieli salonu. Nie mamy takich środków to oczywiste, trzeba by urządzić zbiórkę, a mi jeszcze do tego nie chce się stąd ruszać, bo to zawsze jakiś kłopot. No, ale skoro pozycja w salonie i tak nie ma wpływu na sprzedaż to można by się zastanowić. Tak na sucho, bez szaleństw, nie jest tu przecież aż tak źle, no, ale takich zachowań tolerować nie wolno. Do mnie na przykład administracja odezwała się raz na przykład, przepraszam, dwa razy, z tym, że za drugim razem poprosili mnie o nowy adres mailowy.
Pożytki z blogowiska własnego są takie: nie będzie tam Warzechy, nie będzie tam czerwonych, można umieścić tam różne mechanizmy promujące teksty najczęściej klikalne, czyli dać szanse blogerom utalentowanym. W razie zaś jakichś oburzeń ze strony establiszmętu nikt nie będzie nas straszył administracją tylko normalnie sądem i policją, a wtedy sami wiecie – promocja w mediach i zwiększona sprzedaż książek. Dotrzemy wreszcie do młodzieży i do starszych i w ogóle do wszystkich. A administracji salonu pozostanie już tylko zatrudnić tu Grzegorza Brauna.
Jak mówię: nie chcemy tego, ale nie chcemy też być w ten sposób traktowani, bo robimy dla salonu więcej niż poseł Wojciechowski czy senator Kuźmiuk. No więc co? Mam się dalej nad tym zastanawiać? Co o tym myślicie?

A na razie…

Zapraszam na stronęwww.coryllus.ploraz do sklepu Foto Mag przy stacji metra Stokłosy w Warszawie. Przypominam też, że 9 kwietnia w Gdańsku odbędzie się mój wieczór autorski, początek o 17.00, miejsce – biblioteka w budynku Manhattan. 24 kwietnia mam wieczór autorski w Białymstoku, a 25 kwietnia w Sokółce. 30 kwietnia, w Opolu, w sali braci Kowalczyków, ale nie wiem jeszcze o której godzinie, Toyah i ja będziemy uczestniczyć w debacie prezydenckiej. Wszystko będzie nagrywane i zapowiada się niezła zabawa.
23 maja planowane jest spotkanie w Częstochowie, wystąpimy ja i Tomek i będziemy gadać o komiksach, ale także trochę o polityce, bo organizatorzy obawiają się, że jak będzie o samych komiksach to ludzie nie przyjdą. No, nie wiem. Mnie się wydaje, że może by przyszli. A wy? Jak myślicie? Na 6 i 7 czerwca zaplanowaliśmy spotkania w Szwajcarii, w zamku w Rapperswilu i w Genewie. Okropnie się boję tej podróży, bo ja wiecie nie podróżuję, a muszę tam jechać samochodem, żeby zawieźć książki.
Na koniec jeszcze raz dołączam nagranie z wieczoru autorskiego w Dęblinie i z wieczoru w Kawiarni niespodzianka

No i nasze trailery.

  48 komentarzy do “Czy warto zbierać pieniądze na własne blogowisko?”

  1. Właśnie zobaczyłem panthera, bo mam w ulubionych, nie przez salon. Czy tutejszy serwer może pomieścić kilka równoległych tekstów blogów, jako równoległych z salonem? niektórzy blogerzy dają swoje teksty w kilku miejscach. Na początek?
    Nie znam się na tym.

  2. Coryllus na salon24 też już zwinięty. Wisi jeszcze Osiejuk o pantherze . Kiedy jego zwiną?

  3. Sami się niedługo zwiną.

  4. Co jest ? Po kilku minutach odwinięto coryllusa.

  5. Żeby sobie nie myślał…zwinięcie ,jak się wydaje ,ma związek z multiplikacją czegoś.

  6. Chyba Pink panther założył sobie za dużo kont. To fatalna wiadomość moim zdaniem.

  7. Tak jest – zbiórka i prywatne blogowisko z czystą sytuacją, wolną od nierozpoznanych czynników.

  8. jeśli s24 będzie się obsuwał w takim tempie, to nie będzie wyjścia…

    a co PP, to nie wierze, ze to jest jego 7 kont – przecież z jednego serwera/IP może działać kilka osób, ze nie wspomnę o awatarach…

  9. Znowu Cię zwinęli !!!!
    Idę w świat a tu taki ciekawy dreszczowiec.

  10. Pink Panther napisał o nieznanej hojności Radosława S., który podarował miliarderom „skromne miliony” polskich złotych z podatków. Na szczęście zdążyłam przeczytać. Dużo ostatnio tych wiadomości u Panthera, a to o scenarzystce „Idy”, a to o producentach „Idy”. Komuś bardzo przeszkadza widać ta Pantherowa spostrzegawczość.

  11. jednego spostrzegawczego to nawet do krzyża przybili – dzisiaj zresztą

  12. Ktoś, kto uważa, że to co widzi naokoło, to wolny rynek, uczciwa konkurencja itd., itp., ten jest … (tu sobie proszę wpisać odpowiednie do własnego temperamentu określenie), ja powiem, że jest ciężkim frajerem. A jeśli w dodatku upowszechnia taki pogląd publicznie, a ma IQ większe od IQ rezusa, to zaczynamy podejrzewać agenturalność.

  13. Czy warto było tworzyc własny rynek ksiażki panie Gabrielu?

  14. To chyba nie jest tak duży koszt?

    Największy to chyba dobre łącze

    Pomysł bardzo dobry.

  15. Warto, wszystkie własne rzeczy warto tworzyć.

  16. „Czy warto zbierać pieniądze na własne blogowisko?”

    ” coryllus mówi:
    3 kwietnia 2015 o 11:41

    Warto, wszystkie własne rzeczy warto tworzyć.”

  17. ludzie kochani, dajcie żesz poczytać tego Pink Panthera. Cieszę się, że sobie porobiliście zrzuty ekranu, ale powyciągajcie to z piwnicy.
    Co do pytania, chyba czytelników Coryllusa nie trzeba pytać czy warto? Ja poproszę o łatkę PayPal, bo za dużo zachodu z przelewem dla kont zagranicznych. I żeby pan to wkleił jeszcze przed Szwajcarią 😉

    P.S. Wybierając pseudonim blogerski warto wybrać coś wyjątkowego, nawet z błędem, żeby nie skończyć w wyszukiwarce jak nasz Pink Panther – pod powłoką miliona różowych pluszaków.

  18. Ile potrzeba na start własnego blogowiska?

  19. Adres pin panther

    bobry7.salon24

    Trzeba kliknąć na dole salon24 zielony przycisk, jak zrobi się czrwony, to zwinięci będa w postaci „zawiniątek” na które trzeba klikać. Nie usunęli mu bloga, tylko zwinęli.

  20. Spokojnie, dam znak, jak będziemy mieli wszystko dopięte.

  21. Środki są minimalne, trzeba minimum czasu poświęcić, jak dla mnie to temat otwarty stronę techniczną jestem w stanie zapewnić, potrzeba tylko trochę ludzi do „sprawowania rządów” na takim blogowisku. Reszta jest gotowa i jak najbardziej do osiągnięcia.

  22. Dziwię się, że TO jeszcze nie powstało! Gwarantuję, że się uda.

  23. A tak w nawiązaniu do tekstu z „Niespodzianki” to któryś z tych ważnych Czechów t.j. Masaryk albo Benesz napisał i obronił pracę doktorską traktującą o tym że Czesi nie mają predyspozycji do bycia niepodległym, samodzielnym państwem. Jak autor potem wymiksował się ze swoich poglądów dysertacyjnych i awansował – nie mam pojęcia. Podziwiam te „siły” które mimo tez doktorskich, w dwudziestoleciu między wojennym wysoko autora wypromowały .

  24. to zupełnie jak mgr Tusk

  25. WY BLOGERZY komentujecie głównie przepływ gotówki, jego przyczyny i konsekwencje. Istotnym tematem jest szumowina w ów proceder zamieszana. No i oczywiście koryto, czyli kto dostąpi zaszczytu nażarcia się za frajer w następnej kadencji. Walka na noże, to i blogerzy odpadają.
    Rajcują Was statystyki wejść na stronę. Żałosne.
    Jakość nigdy nie przerodzi się w ilość. Naprawdę DOBRY TOWAR pozostanie zbyt drogi dla tłuszczy.
    Widać to szczególnie dzisiaj, w Wielki Piątek.
    Kiedyś byłeś ciekawszy, Szanowny Coryllusie; piszę z sympatii.

    Pozdrowienia.
    Wesołego Alelluja.

  26. zwiecie – nie jestem zaskoczony… promowanie pomyslu stworzenia ‚konkurencji’ musialo / moglo zawazyc… no I ci dwaj: duren I cwok…

    nie ma zlego…

  27. Ale byłoby śmiesznie gdyby się okazało że któraś z panien: Beneszówna albo Masarykówna była dla Brzezińskiego żoną prowadzącą. Któraś z nich jest żoną Zbiga i już mnie ta sytuacja: Zbiga prowadzonego przez żonę z Czech – bardzo śmieszy.

  28. Przy odpowiednim ustawieniu ilość wejść może bezpośrednio się przekładać na zysk dla prowadzącego portal, wówczas takie statystyki to po prostu miara sprzedaży. Konieczne jest aby tworzone treści były jak najszerzej odbierane (czyli żeby się sprzedawały), bo to pozwala na utrzymanie i rozwój artysty oraz przyciąga nowych ludzi. Bez rozwoju skończymy jako kółko dziadków wykłócających się czy powstania to, panie tego, wina Anglików, Żydów czy masonów.

    …po co w ogóle odpowiadam słabemu trollowi

  29. Beneszówna

  30. Jesteś Pan z innej bajki. Nasza rozmowa przypominałaby wymijające się dwa pociągi.
    Pozdrawiam.

  31. A jak mam ich nazywać? Nie mają żadnego wytłumaczenia na to zwinięcie. To co mam im powiedzieć?

  32. probowalem jedynie podsumowac…
    ci dwaj wzmiankowani, to tylko szatniarze, a decyzja zwiniecia poszla z gory od panstwa jajke….

    wesolych swiat
    a

  33. W nawiązaniu do filmiku z „Niespodzianki”. Coryllus mówi że oskarżany jest o tzw „rozwalanie” historii. Otóż wg mnie tak jak przedsiębiorca w historii myśli ekonomicznej przenosił manufakturę z obszaru o niższej zyskowności do obszaru o wyższej zyskowności (Say), tak Coryllus przenosi historię z niższego wygładzonego, zafałszowanego poziomu na poziom wyższy , uzmysławiając powiązania, interesy, centra sprawcze itd.

  34. Gospodarzowi i wszyskim gościom dedykuję
    https://www.youtube.com/watch?v=w7X41SUO5-o

  35. No dobrze, czekałem na koniec żeby podsumować temat więc oto ono, to podsumowanie.

    Salon gdy wszedłem na niego zachęcony przez Toyaha, wydał mi się złą drogą. Nie wiem jak to wyglądało wcześniej, ale gdy ja tam zajrzałem, zobaczyłem kolejne pole lansowanie już tych znanych.

    Widząc już wtedy w jakim to idzie kierunku właśnie rok temu, czyli równolegle z utworzeniem konta na salonie wyszedłem z tą propozycją o której dziś pisze Coryllus. Zrobiłem stronę Tygodnik Solidarni i umieściłem tam ten ten tekst:

    http://www.tygodniksolidarni.pl/2014/03/dajmy-szanse-kowalskim-i-nowakom.html

    w którym tłumaczyłem po co ta inicjatywa.

    Pod każdym tekstem jaki umieszczałem w Salonie, było ich przez rok 100, zachęcałem do wejścia na stronę Tygodnika, a tam do przyłączenia i wspólnego tworzenia alternatywy dla Salonu.

    Skończyło się tak, że obok moich tekstów swoje zgodzili się tam umieszczać Coryllus, Toyah, jeden mądry ksiądz, a ostatnio jeszcze Eska.

    Tyle. Pospolitego ruszenia nie ma. Co gorsza trudno będzie coś ruszyć, i ta dyskusja to potwierdza. Pogadacie sobie a potem będzie jak zawsze, czyli ktoś z tych niby naszych otworzy coś nowego a Wy wszyscy polecicie tam grupowo jednego dnia. Tak będzie prawda?

    I to niestety bardzo Was upodabnia do owych „naszych” dziennikarzy bo oni przecież zamiast stworzyć własny tygodnika lata temu, zrobili go dopiero gdy ich wszystkich wywalili z pysk z Uważaka.

    Po roczny pobycie na Salonie sam się zwinąłem, bo oni są już od jakiegoś czasu w drodze na tamten brzeg. Nie ma więc sensu czekać do ostatniej chwili tylko po to by potem w połowie rzeki skakać za burtę i wracać do swoich wpław. Albo czekać aż Was sami wywalą i będą rechotać aż dobiją do tamtego brzegu gdzie czeka na nich Terlikowski z zaproszeniem do Tomka Lisa na kubek gorącego kakao.

    No ale to raz – trzeba umieć zobaczyć, dwa – trzeba chcieć coś zrobić. A nie gadać.

    Czekam tylko jak Grzegorz Braun otworzy taki portal, albo Korwin – stawiam stówę, że przelogujecie się tam z salonu wszyscy co do jednego.

    No, to tak to wygląda z mojej strony. Czyli niefajnie.

  36. Pink Panther zwinięty bez wcześniejszego „ostrzeżenia” mailowego. 2 notki Coryllusa zwinięte w przeciągu tygodnia. Jeszcze tylko Toyah został z czystym kontem.

  37. Ale Tobie się wydaje, że wystarczy rzucić hasło i już? Nie żartuj. Wiesz ile czasu sprzedawałem pierwszy nakład pierwszego tomu Baśni? Ponad rok. A było tego ledwie 1000 egzemplarzy. A mój blog był wtedy na topie, nie ukrywano go, nie chowano, wszyscy tam przychodzili i prześcigali się w pochwałach. Ludzie życzliwi byli przekonaniu, że po miesiącu najdalej będzie dodruk. Ty wiesz ile pracy trzeba w to włożyć? Ile jest zwątpień po drodze? Ile na to potrzeba siły? Jeśli zdaje ci się, że ludzie wyrażający wielki entuzjazm gotowi są skoczyć za tobą w ogień, to niestety błądzisz. Wszystko wygląda inaczej. I innymi metodami musi być prowadzone.

  38. Dorzucę 200 euro

  39. Dotykamy problemu własności. W idealistycznej formule pana Gabriela jest ryzyko, ale innego rodzaju niż w systemie poddaństwa, gdzie poddanego chce się sformatować. A ruch być musi, zastój jest śmiercią. Tak myślę.
    Integratorze – przed sukcesem jest harówka lub inaczej definiuje Pan sukces.
    Poza tym na czym polegałoby zło włączenia się do portalu Brauna czy Korwina?

  40. Na tym, że żaden z nich nie jest w stanie założyć i prowadzić portalu samodzielnie. Zawsze będą zależni od obcych budżetów.

  41. Jeśli to nie trywialna informacja:

    https://home.pl/promocje/wiosenna-obnizka-cen
    za 7 zł /miesiąc bezlimitowy w transferze hosting 50 GB – do tego darmowy WordPress i pełna kontrola nad wpisami i wpisującymi.
    dla pewności można zrobić kopię na darmowym zagranicznym hostingu
    nawet jak za rok promocja minie 300 zet wysłupła kazdy z nas – żaden koszt i żadna sztuka

    tylko napracować się trzeba by wylansować taki portal
    ale tu już niech coryllus główkuje jak

  42. Beneszówna żoną Zbiga i Al(l)bright (Madeleine). Ciekawe jak tam było z Condoleezzą Ryż. :)))

  43. Jeśli uda nam się o tym pogadać to zrozumiesz jak bardzo, właśnie ja, rozumiem z czym się wiąże każda nowa inicjatywa. Szczególnie gdy idzie o media. Moje doświadczenie jest w tym temacie jest duże i niestety smutne. Dlatego bardzo doceniam nie tyle twoje blogowanie bo to może wielu ale to ze próbujesz odblokować rynek wydawniczy.
    Wesołych Świąt Wielkiej Nocy

  44. Bo ani jeden ani drugi to indywidualisci grający na siebie. Te projektu będą przez to skazane na niepowodzenie na starcie. Proszę zobaczyć jak na salonie Korwin prowadzi bloga. Wrzuca tekst i ma gdzieś dyskusje. Ani jednej odpowiedzi dla komentujących.

  45. Przepraszam jeszcze raz bo pisze na komórce i węzła mi masa literówek.
    To zło polega na tym ze i jeden i drugi to indywidualisci grający tylko na siebie. Te projekty będą przez to skazane na niepowodzenie na starcie. Proszę zobaczyć jak na salonie Korwin prowadzi bloga. Wrzuca tekst i ma gdzieś dyskusje. Ani jednej odpowiedzi dla komentujących. A ci biedni ludzie nie widząc tego lecą tam i komentują w setkach wpisów.
    Oni wiele z tego co robią robią tylko dla siebie. Jak wycisną co się da idą dalej. Braun i Korwin pojawili się na salonie z myślą o stawianiu w wyborach. Czyli we własnym interesie.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.