Mar 042015
 

Znalazłem wczoraj w sieci fragment nowej książki wydawnictwa „Czarne”, która nosi tytuł „W rodzinie ojca mego”. Książka ta napisana jest przez dziennikarza tygodnika „Gość niedzielny” nazwiskiem Wójcik. Jest to opis wspólnot religijnych, ale tych wiecie, bardziej oszołomskich, Radio Maryja, ksiądz Natanek i coś tam jeszcze. Wójcik dokonuje tego opisu z intencją, na którą wskazuje nazwa wydawnictwa – czarną. Poznajemy to po tym umieszczonym na portalu WP fragmencie, a jest to fragment nie byle jaki, mamy tam bowiem wywiad z profesor Krystyną Pawłowicz.
Przyznam, że ja się do wczoraj postacią profesor Pawłowicz nie interesowałem, więcej, nie interesując się nią, byłem gotów jej bronić kiedy różni ludzie w mojej obecności z niej szydzili. No, ale już mi przeszło. Nie dlatego, żebym doszedł do wniosku, że pani profesor jest zła, niekompetentna czy ma jakieś nieczyste intencje. Powód jest inny. Jest bowiem Krystyna Pawłowicz dobra, kompetentna, a jej intencje są kryształowe. Ona jednak nie rozumie pewnego prostego mechanizmu, a nie rozumie go ponieważ odkryła właśnie smak popularności, jest do tego pewna siebie i wydaje jej się, że jeśli opowie takiemu Wójcikowi o swoim życiu to uzyska efekt pozytywny i piorunujący. Niestety tak to nie działa. Powodów jest kilka, trzeba je omówić po kolei, ale do tego nie wystarczy proste wskazanie, musi być jakiś opis. Mamy oto rok wyborczy, odkąd pamiętamy, kiedy PiS, albo jakakolwiek prawica, zaczyna zdobywać popularność odpala się tak zwane prawdziwki. To są zwykle szczerzy ideowi ludzie, którzy mówią co myślą i przez ową szczerość przekonani są, że trafią do wyborców, a tamci już zagłosują jak trzeba. Projekcja ta, z gruntu fałszywa została parę lat temu wyszydzona skutecznie niejakim Kononowiczem. Nikt jednak nie zinterpretował tego w ten sposób, ludzie z Kononowicza drwili, albo mieli pretensje do autorów spotów reklamowych z jego udziałem, że znęcają się nad osobą dysfunkcyjną. Prawdziwki odpala się perfidnie i celowo, po to, by przekonać tych niezdecydowanych, którzy w ukryciu ważą decyzję, że jednak nie warto. Po to jest ten mechanizm. Ludzie, którzy myślą jakoś tam o Polsce poprzez swoje codzienne doświadczenia, bardzo często dochodzą do wniosku, że jednak dość, że trzeba z tym skończyć, bo dalej tak być nie może. I kiedy w ich głowach zaświta taka myśl, pojawia się wywiad z profesor Pawłowicz. No i sprawa jest załatwiona. Oni po przeczytaniu tego tekstu woleliby chyba zagłosować na Żirinowskiego niż na Dudę. W czym tkwi problem? W rzeczy najważniejszej – w stosunku do religii. Oni to wiedzą, te różne Wójciki, żony Stasiuka i cała reszta, wiedzą i wykorzystują to z pełną świadomością efektu. Kościół jak wiemy znacznie się zliberalizował. Różne rzeczy się na mszach odbywają, a i ludzie mają różny stosunek do kapłanów, można sobie pozwalać na krytykę i komentarze i na inne rzeczy, na które normalnie, dawniej nikt sobie nie pozwalał. Generalnie tendencja jest taka, by stronić od oszołomstwa, można to też nazwać usuwaniem cudowności z przestrzeni sakralnej. W kościołach jest coraz bardziej zwyczajnie i ludzie się do tego przyzwyczaili. Myślę, że jedyne czego oczekują to tej godziny spędzonej wśród innych ludzi, co daje im poczucie wspólnoty. Jest to niezwykle dyskretne poczucie, którego oni za nic na świecie nie chcą zmieniać. Ja obserwuję na przykład, niektóre rodziny jak wymieniają sobie na mszy znak pokoju. Robią to wyłącznie między sobą, żeby nie mieszać obcych. Są oczywiście tacy, którzy podają rękę wszystkim wkoło, ale sporo jest także tych zamkniętych w kręgu najbliższych. Tak jest na mszy w przeciętnym zwykłym kościele. No, ale są te opisywane przez Wójcika wspólnoty. I tam jest trochę inaczej, tam aż kipi od cudowności i głębokich przeżyć, tyle że tam gromadzą się wyborcy przekonani. Oni pójdą głosować tak jak zwykle, czyli na wybraną prawicową partię, na tę którą wskaże im Ojciec Tadeusz Rydzyk, albo ksiądz Natanek, albo inny charyzmatyczny kapłan. Jeśli wypreparujemy z tej wspólnoty kilka osób i pokażemy je tak zwanym zwykłym katolikom, co wymieniają znak pokoju w rodzinie jedynie, uzyskamy efekt piorunujący. I na to właśnie liczy Wójcik oraz jego wydawcy. Mamy tu na myśli nie tylko wydawnictwo „Czarne”, ale także wydawnictwo „Gość niedzielny”. Nie wiem w ogóle jak do tego doszło, że przedstawiciel środowisk katolickich, dziennikarz najpoczytniejszego katolickiego tygodnika pisze taką książkę. To jest robienie idioty nie tylko z Krystyny Pawłowicz, ale także z nas wszystkich, którzy na ten cały, zdewastowany rynek książki, ciągle patrzymy. Powtarzam: intencja autora i wydawcy jest czarna, uznać wypada, że taka sama jest intencja naczelnego ‚Gościa niedzielnego”, który pozwolił Wójcikowi na opublikowanie tych tekstów. Należy bowiem interpretować tę decyzję w kategoriach politycznych. Ktoś może powiedzieć, że ja tu mieszam politykę z religią i to nie jest dobrze. Uprzedzam to pytanie i odpowiadam: to nie ja mieszam, ja tylko to pomieszanie opisuję.
Można oczywiście powiedzieć, że Krystyna Pawłowicz jest sama sobie winna, bo mogła być nieco bardziej dyskretna, mniej wylewna, mogła nie spóźnić się trzy godziny na spotkanie z Wójcikiem, albo po prostu odmówić mu wywiadu, zdając sobie sprawę, do kogo skierowana będzie ta książka. Ona jednak zachowała się inaczej, a po tym co mówi Wójcikowi, wnoszę, że kolejnym etapem obrabiania Pawłowicz będzie zaproszenie jest do programu Kuby Wojewódzkiego. I nie łudźcie się, że ona sobie odmówi wizyty w tym studio. Mowy nie ma, ona tam poleci w podskokach, bo wie, że dzięki temu ludzie będą mogli poznać prawdę, którą głosi i przez tę prawdę staną się lepsi. Krystyna Pawłowicz bowiem wierzy w siebie, jest wręcz tą wiarą wypełniona, a jej życie to po prostu pasmo sukcesów osiąganych w arcytrudnych warunkach.
Można mieć co prawda pewne podejrzenia co do szczerości pani profesor, szczególnie kiedy opowiada o swojej znajomości z Hanną Gronkiewicz Waltz oraz o pracy w różnych okrągłostołowych komisjach. Jakiego to rodzaju wątpliwości? Ano takie, że nie mamy pewności, czy w tamtych czasach pani profesor też modliła się codziennie do Michała Archanioła, czy może miała jakieś inne zajęcia. Nie wiemy czy ona gadała tak zawsze czy może gada od niedawna, na przykład od dziesięciu lat. Jako człowiek ułomny, słaby i grzeszny, ale rozumiejący też mechanizmy które regulują poziom grzechu w duszy, mam różne wątpliwości co do tej bojowej postawy pani profesor i jej niezłomności. Im dłużej trwa ten wywiad z Wójcikiem tym te wątpliwości są większe. Tym większe, że jak widzimy, religia wykorzystywana jest tutaj do manipulacji politycznych.
Prócz aspektu religijno-politycznego ma owa nędzna i podła książka jeszcze jeden aspekt – rynkowy. Jasne jest, że nigdy nic takiego jak książka profesor Krystyny Pawłowicz nie pojawi się na rynku. Ona nie napisze o sobie, nawet przez ghost writera, bo zwyczajnie nie będzie wiedziała co i jak powiedzieć. Tamci dobrze o tym wiedzą, poza tym mają to, o czym Krystyna Pawłowicz nie ma pojęcia czyli dystrybucję i promocję. Ona musi więc powitać z radością inicjatywy takie jak ta publikacja, a zrobi to z głupoty oraz z pewności siebie i przekonania, że nic jej się stać nie może. Jej nie, to prawda, ale to nie o nią tutaj chodzi. Ona jest tylko młotkiem do walenia ludzi po głowach. I popatrzcie teraz co się dzieje na rynku, pojawiają się publikacje polityczne, które gromadzą się w dwóch niszach, jedną z nich czyli kwestie mniej ekstrawaganckie ogrywają „nasi”, drugą zaś czyli sprawy dotyczące „prawicowych oszołomów” i różnych kuriozów załatwiają tamci. No i to jest właściwie koniec, można sobie wybierać między dżumą a cholerą. W tym właśnie punkcie widzimy jak to się dzieje, że polityka, rynek i religia mają ze sobą tak wiele wspólnego. No, ale są inne obszary rynku, poza polityką. Guzik prawda, już ich nie ma. Zostaliśmy z nich spędzeni. Na tym miejscu sadzi się dziś jakichś autorów z Biedronki i praz plantuje grządki pod pisma autorów anglosaskich. Po to właśnie są te wszystkie rewolucje rynkowe, żeby wszystko przeorać i otworzyć tu przestrzeń sprzedażową dla pisarzy, polityków i publicystów języka angielskiego. To jest wprost realizacja postulatu Kononowicza – żeby nie było niczego. I nie będzie niczego. Autorzy biedronkowi pójdą do biedronki, „nasi” i nie-nasi zaczną obsługiwać w zakresie promocji autorów anglojęzycznych, sprzedawanych w najnędzniejszych tłumaczeniach, a będą to czynić, bo takie dostaną polecenie służbowe. W latach wyborczych zaś pozwoli im się, za ukradzione z budżetu pieniądze wydać coś takiego, jak ta książka Wójcika. I wszyscy będą zadowoleni, bo każdy będzie miał pracę. Oczywiście szydzę, bo w końcu przyjdzie taki moment, że „nasi’ nie będą już potrzebni „onym” i się ich zawinie do wora. Póki co jednak ich wiara w sukces i misję jest niewzruszona, podobnie jak wiara profesor Pawłowicz we własną misję i sukces. A kiedy przychodzą jakieś wątpliwości zawsze można spojrzeć na rubrykę „nie przegap” w salonie24 i odzyskać wiarę w siebie.
Oto link do wywiadu: http://ksiazki.wp.pl/tytul,Ze-mna-trzeba-grzecznie-fragment-ksiazki-W-rodzinie-ojca-mego,wid,21207,wiadomosc.html?ticaid=114722&_ticrsn=3

7 marca w sobotę, odbędzie się mój wieczór autorski w kawiarni Niespodzianka w Warszawie, początek o 17.00, 9 kwietnia zaś mam wieczór autorski w Gdańsku, biblioteka w budynku Manhattan, godzina 18.00. Zapraszam na stronę www.coryllus.pl i do sklepu FOTO MAG przy stacji metra Stokłosy w Warszawie.

Ponieważ wielkimi krokami zbliża się premiera nowej starej Baśni z 10 ilustracjami Tomka Bereźnickiego i pięcioma nowymi opowiadaniami, chciałbym, żebyśmy przypomnieli sobie nasze trailery. One nie opowiadają o żołnierzach niezłomnych, ani tym bardziej wyklętych, tylko o innych zupełnie sprawach, wokół których niełatwo jest zbudować target, a jeszcze trudniej jest go utrzymać. Oazowe piosenki nie nadają się do tego w szczególności, podobnie jak transparenty z krzywo narysowanym łbem wilka.

  54 komentarze do “Czyściciele albo czarny Gość Niedzielny”

  1. Profesor Pawłowicz we własną misję i sukces i pisarz Coryllus ma własną misję i sukces 😉
    Przegapiłem, wczoraj był międzynarodowy dzień pisarzy, to dzisiaj spóźnione życzenia składam 😉

  2. Najlepsze z tego wywiadu jest – Życie świętej Genowefy „napisane dla rodziców dzieci trudnych” – jako lektura młodej Pawłowicz.

  3. Ten Wójcik to agent Gazowni wysłany na odcinek „Gościa Niedzielnego” Pawłowicz nie była doinformowana – podobnie jak Coryllus 😉

  4. E tam! Żaden agent. On też by chciał coś zarobić.

  5. No, ale książka została odpalona teraz, prawda…?

  6. Gość Niedzielny to „lajtowa” przybudówka GW i TP.

  7. … i stanowi część planu.

  8. Wczytując się w kolejne teksty Coryllusa upewniam się, że jest on odpowiednikiem Andrzeja Hadacza wśród blogerów drobniejszego płazu. Po co? Po to aby swoimi wynurzeniami ośmieszać prawicowy dyskurs w sieci.

  9. M.D> wczoraj wstawił tekst z BIBUŁY o tym co komu wolno na facebooku – no to z tego tekstu wynika, że studenci ukraińscy w Polsce mają prawo do niczym nie skrępowanego głoszenia poglądów w temacie co zrobią z Polakami, gdy nadejdzie czas (rozkaz?). Wynika z ich wypowiedzi, że szykują się do odegrania wobec nas (cyt. Coryllusa) roli „młotka na sznurku”. No bo wg sądowych i uczelnianych wyroków nauczycielom akademickim, Polakom we własnym państwie niewiele wolno, bo prokuratura i władze uczelni staną w obronie ukraińskiego studenta, podżegającego do nienawiści skierowanej przeciwko nam.
    Dziś znowu – jeśli czytam ze zrozumieniem – to posłanka chce cos wyjaśnić w sprawie modlitwy.
    Na pierwszy rzut oka agresywność studentów ukraińskich i publiczne rozmodlenie pani poseł – to dwa różne obrazy, ale za każdym stoi pycha, tzn. jakiś jej rodzaj. Jedni poczuwają się do wypełnienia misji usunięcia Polaków z ziemi (wygląda z wypowiedzi studentów, że wszystkie sposoby usuwania Polaków będą dozwolone) i wtedy dopiero na ziemi zapanuje sprawiedliwość. Z kolei p. poseł upoważnia się do wypełnienia misji która (nam) wskaże właściwy sposób rozmowy z Bogiem i wtedy też będzie ok.
    Tymczasem mnie od dzieciństwa na podstawie katechizmu uczono, że obowiązuje dekalog, a w tym między innymi nie zabijaj i nie bądź obłudny w modlitwie – co się odnosi do w/w dwóch przykładów .

  10. Kto to jest Andrzej Hadacz? I o jakim prawicowym dyskursie mówisz?

  11. Prawicowy dyskurs w sieci? A gdzie to czegoś takiego można doświadczyć?

  12. Możesz dać jakieś linki do tych wypowiedzi ukraińskich studentów?

  13. trzeba wyguglać: Bibuła ” Co komu wolno na facebooku”

  14. Chyba była już sprawa podszycia się autora tej książki (politruka z gazowni),przy zapraszaniu Pawłowicz do wywiadu, pod człowieka z „Gościa Niedzielnego”. Cały syf tego wywiadu to komentarze politruka i powoływanie się na wspomnienia bliżej nie zidentyfikowanej rodziny Pawłowicz. Sama pani Profesor świetnie się broni w wywiadzie. Ta książka jest przeciwko Radiu Maryja, jest gąską przyniesioną jako wkupne do gazowni przez szmalcownika.
    Zastanawia sprzeczny przekaz gazowni: twierdzą, że Ojciec Dyrektor ma ansę do JK i już go nie popiera. Z drugiej strony wypuszczają to coś. To się kupy nie trzyma.
    Ale przed nami, na dniach inny smakowity kąsek: wywiad rzeka gajowego Maruchy, w którym, jak wynika z przecieków, przyznaje się do przygotowań do zabicia milicjanta!
    Drogi Coryllusie przesadzasz, ci niezdecydowani, acz dojrzewający, swą wiedzę czerpią z TVN.

  15. Właśnie niekoniecznie….

  16. No dobrze, jeszcze z Polsatu!

  17. Przesadzasz i nie doceniasz ludzi…

  18. Drogi Coryllusie, czy mógłbym Cię uprzejmie prosić o częstsze dzielenie tekstu na tym blogu na akapity i wstawianie na początku akapitu wcięcia? Niedużo roboty a ułatwi mi (i myślę, że nie tylko mi) czytanie znacząco. Z góry dziękuję!

    Nikifor

  19. W obu przypadkach wystarczy po prostu skorzystać z wyszukiwarki.

  20. Ale my nie chcemy korzystać z wyszukiwarki, chcemy, żebyś nam odpowiedział, skoro już tu przyszedłeś i psujesz powietrze.

  21. Nie tutaj. Tu mamy do czynienia z histerycznym biciem piany i obrażaniem się na cały świat, który ośmielił się nie dostrzec geniuszu i literackiej maestrii autora bloga.

  22. Masz zwidy. Tu nie ma powietrza tylko wirtualny eter:) Skorzystaj z wyszukiwarki lub prześpij się z tym pytaniem. Wybór należy do Ciebie (nawiasem mówiąc od kiedy mówisz o sobie w liczbie mnogiej i czy ten objaw się nasila?)

  23. Może po prostu tu nie przychodź? Będzie ci lżej. Ja w przeciwieństwie do twojego guru Hadacza nie uczestniczę w demonstracjach, więc nie spotkasz mnie nigdzie, jeśli oczywiście sam nie poszukasz mojego towarzystwa. No, ale wtedy sam będziesz sobie winien.

  24. Już niedługo cię tu nie będzie wiesz…będziesz mógł się realizować na innych blogach. Pa, nieszczęśniku….

  25. Jedzenie surówki późno w noc na sali sejmowej mówi mi, że być może była to ustawka w celu wywołania zamieszania na sali i odwrócenia uwagi od głosowania nt. lasów państwowych. Podobna sytuacja była z prof. Chazanem.
    Czy my wszędzie musimy mieć t a k i c h Terlikowskich?

  26. Już niedługo cię tu nie będzie wiesz…będziesz mógł się realizować na innych blogach. Pa, nieszczęśniku….

    Miodzio 🙂 🙂 🙂 🙂

  27. Zaraz, zaraz: milicjanta to miał podobno zabić Komorowski, gdzieś ostatnio o tym było. A teraz gajowy się do tego przyznaje? Tak sobie tylko pomyślałem, naiwnie, że byłoby fenomenalnie, gdyby okazało się, iż gajowym jest sam prezydent.

  28. Jacy ‚My’ Szanowny Panie, ja nie wiem czy to spuścizna po komunie czy skąd to sie bierze, ale mamy straszne problemy z tzw. samoakceptacją. Jakoś usilnie potrzebujemy się „jednoczyć poza podziałami” „liczyć się” znajdować „autorytety nasze” itp. Ja tam może grzeszę trochę pychom, ale są sprawy w których wiem, że mam racje i nie potrzeba mi wcale, żeby jakiś prorok mniejszy mnie masturbował. (swoją drogą o tym było dzisiaj czyli „prawicowa blogosfera” (czy zresztą połowa „prawicowych” inicjatyw” to właśnie moim zdaniem rodzaj grupowego onanizmu, gdzie jeden z drugim się zachwycają swoim geniuszem a nie wszyło bo „żydzi” czy cokolwiek innego)
    Przepraszam Panie 🙂

  29. W polityce nie ma miejsca na przypadki

  30. To jest horror.

  31. Gazownia rozsyła ludzi wszędzie gdzie się da. Albo po prostu lewych dziennikarzy (pisarzy, raperów itd.) jest tylu żeby złapać etat robią za prawych. Ale jak jest szansa wrócić na łono partii to wracają. Gość natomiast to organ liberalnego i poprawnego politycznie katolicyzmu. Ostatnio czytałem tam pochwalny artykuł o polskich sektach – należą do nich księża i zakonnicy – uprawiających kult państwa Izrael. Dziennikarz nie wyraził podejrzenia że to może być sprzeczne z nauką Kościoła. Gość jest też konsekwentnie pro ukraiński i anty rosyjski.

  32. ” „Sąsiady”: Pudzian ksiądz uwodzony przez prostytutkę Muchę w zwiastunie – Film – WP.PL”

    http://film.wp.pl/id,149235,title,Sasiady-Pudzian-ksiadz-uwodzony-przez-prostytutke-Muche-w-zwiastunie,wiadomosc.html?ticaid=114728

    http://www.filmweb.pl/film/S%C4%85siady-2014-697761

    Będziemy mieli chyba następnego oscara nono

  33. Dwa linki to już czeka na moderacje?

  34. Jak wczoraj przeczytalem ten tekst o dokazywaniu ”ukraincow ” w Polsce to mi sie tak goroco zrobilo i ciemno przed oczami…… nie pomagaja lekcje doc. K …. ze to inna cywilizacja ( turanska ).
    Poza tym proces niszczenia polskiej nauki idzie wedlug planow Jakuba Bermana i jego czeladki bardzo gleboko pani profesor Krystyną Pawłowicz jest tego dobitnym przykladem.

  35. 1) Cóż, Pani prof. Pawłowicz jest dobrym człowiekiem i może mieć chwile tzw. ,,słabości”. Szkoda, że prawdopodobnie nie zapozna się z tym felietonem. Szkoda, bo naprawdę wartością niewymierną byłoby gdyby przeczytała..
    2) Henry Makow, komentując zagrożenia dla cywilizacji chrześcijańskiej, zwraca uwagę na rozsadzanie jej od wewnątrz poprzez narzucaną ideologię poprawności politycznej, atakowanie tradycyjnych wartości jak rodzina małżeństwo, ośmieszanie religii i profanację symboli religijnych, określił chrześcijan jako “stado nieświadomych niczego owiec, pasących się spokojnie u wrót rzeźni.” Chyba to samo można powiedzieć o nas Polakach, kiedy ignorujemy zagrożenia wynikające z systematycznego oskarżania nas o współudział w Holocauście, przemilczania zbrodni popełnianych na Polakach, zapominanie o polskich bohaterach, ośmieszaniu wartości patriotycznych, wychowywanie młodzieży bez wiary w Boga, Honor i Ojczyznę?
    3) ,,Gość niedzielny” był szczery i prawdziwy jakieś 10-15 lat temu.
    ,,Mamy oto rok wyborczy, odkąd pamiętamy, kiedy PiS, albo jakakolwiek prawica, zaczyna zdobywać popularność odpala się tak zwane prawdziwki”…
    Kiedy zadajemy sobie pytanie dlaczego wśród reprezentantów polskich elit życia politycznego i kulturalnego jest tyle wiarołomstwa oraz nieukrywanej wrogości i pogardy do polskości, musimy chyba również brać pod uwagę z jakich rodzin oni/one pochodzą. Chyba nikt nie ma wątpliwości, po której stronie przedstawiciele tych elit opowiedzą się kiedy trzeba będzie podjąć jakieś decyzje w sprawach gdzie nasze i żydowskie interesy są sprzeczne. Lansowana przez Żydów i Niemców „gwiazda” polskich elit politycznych Bartoszewski nie pozostawił wątpliwości, kiedy szczerze wyznał, że jeżeli chodzi o stosunek do Żydów i Izraela nie ma żadnych różnic pomiędzy głównymi siłami politycznymi w Polsce.
    Kiedy więc na internecie pojawiła się informacja, że kandydat PiS’u na prezydenta
    Rzeczpospolitej Andrzej Duda może mieć ukraińskie korzenie, jego żona jest Żydówką a jego teść poeta Julian Kornhauzer napisał kiedyś wiersz o mordowaniu Żydów przez Polaków, możemy łatwiej zrozumieć jak niebezpieczne dla Polski mogą być wspomniane elity.
    Kolega w czasie wizyty w Polsce wziął udział w spotkaniu przedwyborczym z kandydatem na prezydenta Andrzejem Dudą i ośmielił się zadać niewygodne pytanie w/s żydowskich roszczeń majątkowych w stosunku do Polski. Pan Duda zignorował to pytanie. Dlatego stawiam postulat, aby potraktować to pytanie jako rodzaj testu uczciwości politycznej i patriotyzmu i zadawać je każdemu kandydatowi na Prezydenta na każdym spotkaniu przedwyborczym w Polsce.
    Pojawiły się również informacje o żydowskim pochodzeniu żony Prezydenta Bronisława Komorowskiego, która jest córka małżeństwa funkcjonariuszy stalinowskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i wprowadzała męża na wojskowe salony, co zapoczątkowało jego wielką karierę. Ale próby wykreowania jej samej na uwielbianą Pierwszą Damę zakończyły się totalną klapą.
    4) Obserwując życie polityczne w Polsce nasuwa się pytanie zasadnicze:
    Czyje interesy reprezentuje polski rząd?
    Czyje interesy reprezentuje polskie Ministerstwo Kultury, które płaci krocie za realizację antypolskich filmów typu ,,GnIDA”. Ministerstwo, które finansuje i namaszcza Yael Bartan, izraelską artystkę multimedialną na reprezentantkę Polski na międzynarodowych festiwalach. Ministerstwo, które sponsoruje wydawanie antypolskich książek i broszur. Czy istnieje na świecie jakiś inny taki kraj, którego rząd załatwia się publicznie do własnego gniazda a tubylcza gawiedź cieszy się i klaszcze? Najwyższy czas zrozumieć, że czegoś takiego jak polski rząd od dawna w ogóle nie ma w Polsce.
    Rząd „nasiej Warszawki„ złożony z agentów obcych służb i państw, zdrajców i sprzedajnych szabesgojów nie chce i nie musi dbać o interesy Polski.
    Oczywiście tak długo jak my Polacy będziemy ich tolerować i zgadzać się na taki stan rzeczy.
    Można jeszcze zrozumieć motywy jakimi w tej antypolskiej propagandzie kierują się ludzie, w których żyłach płynie żydowska krew. Reżyser Paweł Pawlikowski ujawnił niedawno w prasowym wywiadzie, że pochodzi z mieszanej rodziny. Jego matka była Polką katoliczką, a ojciec polskim Żydem ateistą, który wyjechał z Polski w 1968 roku. Cała rodzina po wyjeździe z Polski zamieszkała w Londynie, gdzie zaprzyjaźnili się z sędziną Haliną Wolińską i jej mężem Włodzimierzem Brusem.
    5) Wyzbyłem się złudzeń w kwestii wyborów. Pozostaje jedno.
    Nie lewica, nie prawica, a tylko mózgownica. I Pan Grzegorz Braun. To mój wybór.

  36. Tych dobrych ludzi jest taki wysyp, ze z tej dobroci sie juz mdlo robi. Polska cierpi na deficyt szlachty – ludzi z charakterem, wyksztalceniem i z zasadami.
    Ja stawiam na Pana Boga i na to, ze dzieki niemu troche laskawoscina mnie splynie, ktora mnie bedzie wzmacniac w tym co mysle, mowie i robie i ze to wszystko bedzie jednoscia.
    Reszta przyjdzie razem z ciezka praca.

  37. Nie przepadam za Ukraińcami ale oni podobnie jak i My są przez kogoś rozgrywani. Komuś zależy żebyśmy skoczyli sobie do gardeł i wytłukli się nawzajem. Jedyna nadzieja w PiSie. Bo jak PiS dojdzie do władzy to już pomniki Majdanu i Bandery będą wszędzie stały. Zamiast pomników Papieża

  38. Zabijacie mnie ludzie 😀

  39. Pawłowicz wpadła na salę sejmową z torbą sałatek i wcinała je dopóki ktoś jej nie zauważył ?? Czy może ta przemyślna intryga była zmontowana z dziennikarzami TVN (prawdopodobnie z Kamilem) OMG i już wiemy dlaczego go zaorali. Pewnie za współpracę z Pawłowicz.Wszystko jasne.

  40. Ukraiński pisarz i intelektualista Taras Prochaśko uzasadnia mordy UPA na Polakach:

    http://www.kresy24.pl/tag/prochasko/

    Kilka artykułów.

  41. „Nie lewica, nie prawica, a tylko mózgownica….” Dobre hasło wyborcze, popieram!

  42. Test na Dudę:

    1) stosunek do zbrodni żydowskiej bezpieki na Polakach (uznanie, że to nie UB, lecz żydzi nas mordowali);

    2) stosunek do Ukrainy (tu w zasadzie jest wiadomo, że nieuzasadnienie pozytywny).

    Braun jednak nie ma szans, a obiektywnie na prezydenta się nie nadaje. To jest jakieś splątanie z tym Braunem, zresztą…

  43. Przeczytałam te ukraińskie dokumenty i powiem „bez kozery” że ci Ukraińcy to urodzeni wizjonerzy. Strategię budowy państwa i jego doktrynę mają tak dograną, że trudno uwierzyć że są autorami tych dokumentów. No bo trudno uwierzyć, że ludzie mający problemy z historią nie mają żadnego problemu z tworzeniem dokumentów związanych z geopolityką. Zaczynam podejrzewać że otrzymali od kogoś gotowce. Kto im to opracował , co obiecał, no i kiedy ich wykoleguje? W dokumentach tych znalazłam takie zdanie że przez UPA łatwiej było zsowietyzować Polskę. A jeszcze planują Polskę zniszczyć.
    Ta znakomicie rozlokowana V kolumna ukraińska w naszym kraju, no, no,

  44. No chyba nie będziemy ich riezać? Teraz się w szczepionkach podaje „lek” powodujący bezpłodność. Przynajmniej Światowa Organizacja „Zdrowia” tak robi w Afryce. Trochę bardziej „humanitarne” niż fenol w serce w Auschwitz albo siekiera na Wołyniu.
    A swoją drogą gest podania ręki po „przekażcie sobie znak Pokoju” to protestancki „wynalazek”. Wślizgnął się do Kościoła po Soborze II Watykańskim. Reformacja w natarciu.

  45. No tak dwa najbardziej palące problemy w Polsce. Nie ma nic ważniejszego. A jak obleje to co? Zagłosujesz na cesarza Bronkokomorohito czy będziesz szczęśliwy zaciskał piąstki, że znowu wylazło szydło z worka i nie ma na kogo głosować bo trzeba ci powtarzać 300 razy rzeczy oczywiste? A najlepiej jak Duda zapuka do twojej chatki i sam osobiście ci wytłumaczy, że miałeś rację, a tak w ogóle że to ty ППШa powinieneś być prezydentem. A ty już wszystkich pozamiatasz co? Żydzi padną na kolana i od razu zaczną płakać pod ścianą w Jerozolimie żebyś im przebaczył, a Ukraińcy od razu oddadzą nam kresy i wszystko będzie fajnie. Tak po prostu.

  46. Gdyby to był test na Pana Brauna, a nie na Dudę to znałby Pan wynik. Nie twierdzę, że Pan Grzegorz Braun ma szansę zostać Prezydentem Polski, ale chcę, aby w tych wyborach zaistniał. Chcę swoim głosem-cegiełką wesprzeć Jego pozycję i fundament do tego, aby więcej Polaków w końcu usłyszało Jego zdanie i głos. Zawsze lub zasadą jest, że nawet jeśli byłaby II tura wyborów, to kandydat może wskazać wyborcom osobę, którą wsparłby głosami własnych zwolenników. Chcę, aby był potraktowany jako poważny kandydat i po wyborach też, bez względu na wynik.
    A do takiego poziomu jak obecny ,,rezun” namiestnik nam panujący się nie zniżę.
    Reszta kandydatów to tak, jak w POdwórkowej przyśpiewce: ,,Jurek, Ogórek, Kiełbasa i Sznurek”. No i to Grodzkie, czyli 2 w 1.
    Większość POspulstwa oczadzona przez TV i tak nie rozróżnia kosyniera od kosiarza.
    Zrobi Pan ze swoim głosem co uważa, zresztą…

  47. A ja już mam dość oglądania facjaty Skaczącego po krzesłach w internecie, tv, gazetach i nie mam ochoty aby bigosował 2 kadencję. Cenię i lubię pana Brauna ale z całym szacunkiem jak na niego zagłosuje to gajowy będzie strzelał do mnie ze wszystkich mediów swoim inteligientnym wyrazem twarzy przez kolejne 5 lat.

  48. Test na Dudę:

    1) stosunek do zbrodni żydowskiej bezpieki na Polakach (uznanie, że to nie UB, lecz żydzi nas mordowali);

    2) stosunek do Ukrainy (tu w zasadzie jest wiadomo, że nieuzasadnienie pozytywny).

    – See more at: http://coryllus.pl/?p=2159#sthash.E4K1ku5b.dpuf

    Pepesza czy ty masz dobrze w głowie? Uznanie, że to Żydzi nas mordowali? Idź policz funckjonariuszy pochodzenia żydowskiego w UB po wojnie i policz naszych. Ok…dokumenty są w IPN, a potem możesz uznać mnie za syjonistę i po prostu tu nie przychodzić. Rozumiem, że jak Duda ogłosi wojnę z Ukrainą o Lwów to staniesz w pierwszym szeregu i będziesz niósł sztandar? Nie bacząc na świszczące kule. Jesteś na prostej drodze do tego bym cię uznał za prowokatora i wywalił. Czy wyrażam się dość jasno?

  49. Potwierdzam. Podczas prawdziwej mszy nie ma tego gestu.

  50. Przychodzi gość do biblioteki i pyta;
    – Są kroniki Galla?
    Na co bibliotekarka;
    – Anonima.
    – A to szkoda.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.