Paź 232018
 

Zanim odpowiem na to pytanie chciałbym przypomnieć, że tylko do 5 listopada można wpłacać pieniądze za udział w pierwszej sesji Latającego Uniwersytetu Leszczynowego, która odbędzie się w pałacu Tłokinia pod Kaliszem. Odbędzie się z całą pewnością, o czym informuję już dziś tych wszystkich, którzy mieli co do tego jakieś wątpliwości. Niech je porzucą.

Teraz o książce prof. Eugeniusza Kulwickiego z Krakowa. Jakiś czas temu zadzwonił do mnie starszy pan, przedstawił się, a ja nie dosłyszałem nazwiska i zaczął opowiadać o swoim życiu. Był to profesor nauko ekonomicznych Eugeniusz Kulwicki. Autor wspomnień z czasów PRL, zatytułowanych „Życie w cieniu cieni”. O cóż chodzi? O prześladowania przez SB, których profesor doświadczył, jako żołnierz AK tuż po wojnie. Wspomnienia, które chcę zaprezentować w naszej księgarni dotyczą okresu po opuszczeniu więzienia i rozpoczynają się od sceny zupełnie niezwykłej. Oto młody, dwudziestosześcioletni żołnierze, wychodzi na wolność ze strasznych kazamatów, gdzie był przetrzymywany w celi śmierci i pierwszą myślą, jaka przychodzi mu do głowy, nie jest wyjazd do samotnej matki mieszkającej w Krakowie, ale myśl, by ruszyć w drogę do Częstochowy i tam podziękować Matce Bożej za cudowne ocalenie.

Ta niewielka książeczka zawiera cenne i ciekawe spostrzeżenia z lat pięćdziesiątych, sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, dotyczące relacji pomiędzy władzą, a byłymi żołnierzami AK, młodymi ludźmi, usiłującymi odnaleźć się w niełatwej, komunistycznej rzeczywistości.

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/zycie-w-cieniu-cieni/

  13 komentarzy do “Dlaczego będziemy sprzedawać książki prof. Eugeniusza Kulwickiego”

  1. Jakie życie jest niezwykłe. Ten Pan ( Kulwicki) mnie dręczył ekonomią polityczną socjalizmu na Politechnice Krakowskiej i nawet chlubnie zaliczyłem pałę z egzaminu u niego, bo przecież ekonomia socjalizmu nie nadawała się do niczego. Potem u niego poprawiałem ten egzamin i znowu o mało się nie ściąłem bo pomyliła mi się z rachunku ekonomicznego kapitalizmu „wartość dodatkowa” z „funduszem akumulacyjnym” z rachunku ekonomicznego socjalizmu. Wówczas bym nigdy nie podejrzewał , że jest on byłym żołnierzem AK.

  2. Wiesz co, on ma 90 lat, ja 49. Zadzwonił tu i powiedział, że ma te książki, czy ja bym ich nie sprzedawał. Zgodziłem się, bo zwykle nie odmawiam pomocy ludziom. Nie wiem co on robił w Krakowie, w książce jest, że zakładał spółdzielnię Żaczek….

  3. Zycze powodzenia, tym niemniej temat jest ogromnie skomplikowany, bo mieszaja sie w nim watki osobiste i ogolne. Pomijajac bohaterska przeszlosc, czy przed przejsciem na emeryture Profesor wykladal cos pozytecznego dla ludzkosci i empirycznie weryfikowalnego, bo czytajac biografie nie bylbym tego pewien? Przeczytamy zapewne, jak komunizm niszczyl czlowieka, ale czy ten Czlowiek sie podniosl? Czuje, ze jest to historia bez happy endu.

  4. Ja nie mam pretensji, a wręcz przeciwnie podziwiam że facet po takich przejściach jeszcze się pozbierał i uczył studentów. A pewnie musiał się „układać” więc wykładał ten syf na tyle na ile się to dało. A na pewno o niego chodzi po poznaję twarz ze zdjęcia. Gdyby był „swój” to pewnie siedziałby w KW PZPR a nie klepał by zajęć na „bocznym torze” na Politechnice. U nas było wtedy sporo ciekawych osób, był też dr. Cichoń od filozofii fenomenolog , który też nie mieścił się w jedynym słusznym nurcie. Tyle , ze oni się nie ujawniali jako nieprawomyślni bo przecież na studiach było sporo „czynników – gumowe ucho”.

  5. Szanuje kazdego czlowieka i kazde pozyteczne zajecie, ale chcialbym sie grzecznie zapytac w kontekscie losow Krakowian, czy moge prywatnie uwazac, ze najlepsze, co w swoim zyciu zrobily elity krakowskie w latach 1939-2018 to bylo kopanie rowow przeciwczolgowych na przelomie lat 1944/45 i przygotowanie miasta wraz z ludnoscia do obrony przed bolszewikami? Przeciez to, co obecnie widzimy i podziwiamy w Krakowie, to wlasnie jest ich zasluga? Jezeli nie mam racji, to z pokora przyjme slowa krytyki.

  6. Mnie nie szanujesz, gdybyś szanował, nie wpisywałbyś się tu codziennie po 50 razy z tym słowotokiem

  7. Nie byłeś na wykładzie Beksiaka na SGPiS-ie, to się ciesz, bo takiego bełkotu ekonomicznego jak on uprawiał  to nigdzie nie słyszałeś. Prof. B. okazał się TW więc wspomnień nie napisze o ani o sobie ani o wykładach ekonomii socjalizmu, gdzie Główny Planifikator jak czółenkiem tkackim przekazywał  przedsiębiorstwom założenia planowe do wykonania. Nie wierzę że ja to pamiętam. No ale… nie pisze on tych wspomnień i Chwała Bogu.

  8. Korzystałem ze spółdzielni Żaczek,to kupię jego książkę.

  9. mój mąż też finansował  się pracą w Żaczku, masz Żuku rację –  to zobowiązuje do kupna książki

  10. Miałem „romans” z Żaczkiem (kupno-sprzedaż), koniec lat osiemdziesiątych …giełda komputerowa, która potem przeniosła się do Łagiewnik. To był wtedy „cały E świat”.

  11. Zgadza się, krakowska „dolina krzemowa” pod Elbudem.

  12. Prof. B. chyba już nie żyje.

  13. nie śledziłam jego żywota, jeśli jest jak piszesz to już komu innemu prof. B. opowiada o informacji planistycznej, która jak czółenko tkackie przesyłana jest od centralnego planifikatora itd. itd. a wspomniałam go dlatego,  że w tekście  jest mowa o jednym z profesorów   ekonomii politycznej socjalizmu

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.