Wrz 302020
 

To, o czym ostatnio dyskutujemy na naszym forum, da się streścić w formule: postawy ludzi kulturalnych wobec wyzwań politycznych. Sam nie wiem dlaczego dziwimy się jeszcze, że ludzie posiadający stosowne uwierzytelnienia jeśli idzie o miejsce zajmowane w hierarchii akademickiej, towarzyskiej i w zasadzie każdej, zachowują się jak ku..wy i świnie. No, ale widocznie jest w nas jakaś dziecięca tęsknota za światem arkadyjskim, który nigdy przecież nie istniał.

Namówiono mnie wczoraj bym obejrzał fragment nagrania programu pana Otoki-Frąckiewicza, z kościoła mariackiego w Gdańsku. Nigdy nie oglądam tego typy nagrań, ale teraz obejrzałem. Okazuje się, że obiekt ten, chroniony ustawami o zabytkach, cenny dla Polaków i Niemców, stanowiący ważny punkt na osi czasu i na mapach historycznych, został zdewastowany w sposób nie znajdujący precedensu. Oto, zerwano stare, kamienne płyty podłogi, z inskrypcjami, a na ich miejsce położono nowe, prawie identyczne. Uczyniono to, by stworzyć nowe sanktuarium przy jednym z filarów. Chodzi oczywiście o sanktuarium Adamowicza. Proboszcz jest współsprawcą tej dewastacji, tak przynajmniej twierdzi Otoka, biskup Głódź także, do tego władze miasta, co dość oczywiste. No, ale gdzie jest konserwator zabytków, który domaga się haraczy i szantażuje ludzi, jak chcą sobie zmienić trochę kibelek w starej kamienicy? Czy wydał w ogóle jakiś głos? Tego Otoka nie powiedział, ale rozumiem, że nie. Zapadła cisza, albowiem męczeństwo Adamowicza jest ważniejsze niż wszystko.

Mechanizm ten komuniści nazywali zwieraniem szeregów. Jest on demaskatorski, bo jasno widać kto z kim trzyma, właśnie w takich sytuacjach. Normalnie wszyscy łażą luzem, to tu, to tam, emitują paszczą jakieś komunikaty i można mieć jeszcze złudzenia. Kiedy przychodzi do zorganizowanej dewastacji wbrew prawu, do złodziejstwa, do morderstwa na zlecenie, albo czegoś jeszcze gorszego, szeregi się zwierają i widać gdzie kto stoi. No i teraz też widać. Historycy sztuki, który zawsze zaczynają ujadać, jak pojawi się gdzieś jakiś papież z silikonu, albo Greta Thunberg, milczą teraz jak zaklęci, jakby to w ogóle ich nie dotyczyło. Nie tworzą środowiska, nie protestują, nie oburzają się. Schowali się na zapleczu i milczą czekając na rozkaz. Taki rozkaz z pewnością przyjdzie.

Piszę o historykach sztuki, albowiem córka Jacka Woźniakowskiego, którego za życia nazywano „wybitnym historykiem sztuki” (Bóg jeden wie, co to może znaczyć), stała się twarzą kampanii przeciwko przekopaniu Mierzei. Sprawa jest prosta – jak ktoś jest przeciwko tej inwestycji, to znaczy, że jest zdrajcą stanu. I takie kryteria należy do niego przykładać. To się oczywiście w przypadku pani Thun nie stanie, albowiem należy ona do bardzo kulturalnego towarzystwa. Jeśli do postawy pani Thun dołożymy informację o wizycie Macrona na Litwie, gdzie domagał się, by Litwini współpracowali z Rosją w imię zachowania pokoju w Europie, to coś nam zacznie może świtać w głowie. Prezydent Francji poucza Litwinów na okoliczność zachowań gwarantujących pokój na kontynencie, który od lat 90 nie widział wojny i gdzie teoretycznie na żadną wojnę się nie zanosi. Róża Thun chce ratować ptaki na Mierzei, a ambasador Żorżeta, domaga się, byśmy nie kamienowali gejów. I w swoich tyradach używa wyrazu „postęp”. Cóż to może oznaczać? To znaczy, że jesteśmy, a mam tu na myśli kraje Europy wschodniej, poddawani obróbce propagandowej, której finalnym akcentem będzie otwarty szantaż. Czego będzie dotyczył? No tego, byśmy zachowali pozory przynależności do kultury zachodu, to znaczy byśmy tolerowali na ulicach parady równości i zrobili Biedronia premierem, ale w rzeczywistości, byśmy podporządkowali się Moskwie. To znaczy, że prezydentem ma zostać Czarzasty. Ta sytuacja jest dla zachodu i sił, które reprezentuje Żorżeta, a ja się ciągle łudzę, że to nie jest USA, będzie chwilowym wytchnieniem, ale nas pogrąży na długo. Nikomu przy tym nie będzie przeszkadzać, że Putin swoich pedałów pałuje i wsadza do więzień i łagrów, albowiem współpraca z Rosją jest priorytetowa dla Europy i nie można z niej rezygnować z powodu głupstw. Dzicz mentalna zrzeszona w organizacjach LGBT poprze ten system, albowiem zagwarantuje on niektórym jej członkom udział we władzy. Wrogiem zaś głównym będą ci ludzie, którzy próbowali do nich wszystkich wyciągnąć rękę i dojść do jakiegoś porozumienia w imię wspólnych interesów regionu. O interesach kraju nie ma nawet co wspominać, bo takich interesów nie ma.

Aż się chce zapytać – co na to Izrael? Nie wiem. Mam nadzieję, że Mierzeja jest istotnym punktem w zagranicznej polityce tego państwa, podobnie jak udrożnienie starego szlaku handlowego z północy na południe. Dopiero bowiem po odnowieniu tej arterii można mówić o zarysowaniu jakiejś serio rozumianej, polskiej racji stanu. Dopóki tego nie będzie każda polityka w Polsce jest polityką wymierzoną w Polaków, którzy ze strony polityków polskich mogą liczyć, w maksymalnym programie, na jakieś kokieteryjne gesty.

Żorżeta zaczęła nas straszyć wprost, a my niestety reagujemy na to co ona mówi, jak psy Pawłowa. Wszystkie te napinki, oburzenia, wołanie aj waj i gewałt, służą tylko temu, by Żorżeta utwierdziła się w słuszności swoich słów i działań. Nie ma żadnego człowieka w Polsce, ani żadnej organizacji, która byłaby na tyle poważna, by wykonać gest, ruch, minę, stawiającą Żorżetę do pionu. To co dzieje się w sieci po jej wystąpieniu, pani ta odbiera jak brzęczenie much, które w dodatku jest miłe jej sercu. Jej słowa to nie pierwsza próba ustawienia nas wszystkich w pozycji chłopca do bicia i zapewne nie ostatnia. Powtarzam jednak – nie mamy nic, co mogłoby tę panią nieco zmitygować. I z tego co wiem, żaden polityk w Polsce nie odpowiedział jeszcze na jej insynuacje. A przypomnę tylko, że zakres takich odpowiedzi jest bardzo szeroki i nie od razu trzeba wołać – zamknij się ty stara, ruda, ku..wo! Można grzeczniej, a przy tym bardziej skutecznie.

Kłopot polega na tym, że polityka w Polsce nie jest polityką posunięć istotnych, ale doraźnych. Te zaś mają jeden cel – zachować integralność w szeregach organizacji, które władzę zdobyły i zamierzają ją utrzymać. Przy zachowaniu pozorów swobód, wolności słowa, własności i różnych innych gadżetów, którymi się tu ekscytujemy. Pozory – to przez najbliższą kadencje prezydenta rządzącego w USA, obojętnie kto nim zostanie, będzie słowo klucz, bez którego nie zrozumiemy w ogóle nic, z tego co rozgrywać się zacznie wokół nas.

  41 komentarzy do “Dzicz walczy o postęp i zwiera szeregi”

  1. Do rudych z silikonem pancerfaustem ognia ☺

  2. Brühl, Igelström, Sievers, Repnin… Mosbacher

    Piękna tradycja ambasadorów zarządczych. Czy jesteśmy na tym samym etapie co wtedy?

  3. jeśli masz być skopany, nie możesz mieć dobrej prasy bo wtedy kopiący jest zły, jak masz przyprawioną gębę to nawet cieszą się jak Cię kopią i nikt się nie ruszy by Ci pomóc. …. ale to już było ….. przed zaborami , przed II wojną a teraz przed …. ?   Kiedyś się dowiemy przed czym teraz nas poniewierają

  4. po obejrzeniu bardzo brutalnego polskiego filmu , reżyser kawulski,  tytuł jakiś taki –  gangster . historia prawdziwa – to śmierć pana adamowicza to chyba nie męczeństwo to jakieś coś innego

  5. Ma Pan rację. Trzeba pomalutku i konsekwentnie upominać się o swoje.
    Właśnie złożyłem pozew przeciw polskiej rodzinie (cala dokumentacja liczy okolo 40 stron), ponieważ zamierzają zniszczyć subtelne, ledwo zarysowujące sie w elewacji opaski wokoł okien wykonane w tynku, robione przez Niemca. Chca robić ocieplenie, bo podobno dzieciaczki marzną w zimie. A co mnie to obchodzi?… Nasz konserwator jest za miękki. Niestety, niektórych ludzi ominęła ewolucja i potrzebują przyspieszonego uczłowieczenia. To są pracowici, dobrze zarabiający, ale jednak prości repatrianci, którzy zasłużyli już nie raz na reprymendę.

  6. No właśnie .Co to pana obchodzi .Chodzi o to żeby było jak za Niemca.

  7. Dzieci marzną .Niech pan pomyśli co o tym by pomyślał Najlepszy z Polaków  Paweł Kukiz?

  8. Dobre! Nic dodać nic ująć,Panie Gabrielu.

  9. Idzie pan na wojne. A jak Mosbacher wyda polecenie gejo-szwadronom do szturmu na panski blog oraz szkole nawigatorow? Trzeba policzyc sily i srodki.

  10. Najbardziej się zdziwią te pedały, które się do władzy i koryta nie dopchają

  11. Za te filmy powinni ich wysyłać do Tworek

  12. Mam nadzieję, że leki panu pomagają

  13. Ze spraw organizacyjnych – czy lista na konferencję w dniu 14 listopada jest jeszcze otwarta?

  14. no ten film to nie jest taka kaszanka, ten jest z morałem itepe, polecam reżyseraa kawulskiego , no ale ta branża przecież jest brutalna, no więc brutalizacja jest no ale pokazana jest technologia sprzątania tych, co tego … no…

  15. Naprawdę pan nie widzi że PIS to formacja typu UW BIS .PiS udając partię przywiązaną do tradycyjnych wartości zbałamucił elektorat katolicki i tradycyjny, który głosuje na polityków PiS naiwnie im wierząc.I w ten sposób PIS kontroluje ten elektorat i jest bezpiecznikiem całej tej rewolucji LGBT .Co do kanału przekopania mierzei wiślanej. Na początku myślałem że to sposób na zarobienie kolejnych pieniędzy na inwestycji nikomu nie potrzebnej tak jak te całe betonowe gmachy parków naukowo-technologicznych, w których ni widu nauki, ni słychu technologii tylko w większej skali. Ale jak się posłucha strasznego dziadka Krzysztofa Tytko który twierdzi że na terenie Mazur w okolicach Suwałk znajdują się ogromne pokłady metali ziem rzadkich . To sprawa od razu staje się klarowna bo jak na razie nie wymyślono niczego tańszego jeśli chodzi o transport urobku sypkiego jak właśnie transport wodny przy pomocy barek prosto do Gdańska i dalej w świat. Jest tylko mały szkopuł podobno koncesje na wydobycie mają Amerykanie a Polacy no cóż wybudują infrastrukturę . A niektórzy naiwniacy myślą że tym kanałem popłyną w świat mazurskie pisanki,choinki ,może Polskie jabłka i gruszki lub inna cepelia. Śmiechu warte.Ale to pewnie takie głupoty takie same jak Michalczewskiego Stanisława nawoływania w latach 90 tych że żydzi szykują rabunek na Polakach to wtedy nawet takie prawicowe Orły twierdziły że to objaw jakiejś strasznej choroby a tu patrz 447 i stało się .

  16. Pan też mam nadzieję, powraca powoli do zdrowia

  17. Wzruszyłem się, Jadwiga Beckowa, tak ciepło o tej szantrapie pisze…

  18. „Chodzi oczywiście o sanktuarium Adamowicza.”  Sam pomysł tak kuriozalny, że nawet dewastacja zabytku, mniej szokuje. Ale chyba tak wybiera się  tę „dobrą” stronę historii. Ciekawe tylko czy logo Amber Gold tam umieszczą i kiedy. 

  19. A media głównego ścieku milczą na temat w/w tablicy.

  20. Może szykują Adamowicza na świętego co myślę przy takim Franciszku od Pachamamy nie jest niemożliwe a wręcz wysoko prawdopodobne.

  21. Niestety choroba się pogłębia.Czasową ulgę przynosi mi czytanie pana wpisów i książek które pan wydaje.Chodź te wpisy chwalące charyzmatycznego Jarka i jego bandę podnoszą mi ciśnienie.Ale odrobina adrenaliny czemu nie.

  22. Przeszkód kanonicznych pewnie nie ma, według tej „lepszej” strony historii, ale nie wiem czy Gdańsk przykładnie płaci świętopietrze. Tam heretyków nie brakuje… a i kandytat ten tego trochę jakiś ten tego… może się nie zmieścić w kryteriach postępowości.  A jak się trochę poprzedawnia to i kult osłabnie.

  23. „Można grzeczniej, a przy tym bardziej skutecznie.” Negocjujemy kontrakt w sprawie atomu. Zerwać negocjacje, powiadomić, że nie będziemy współpracować z krajem, który nie sznuje naszego prawa i wartości. W EU grożą wstrzymaniem funduszy, nie wpłacać składek, wyjdzie nam korzystniej… 

  24. Każdy kto by zrobił coś podobnego miałby prokuratora na karku

  25. Puszcza się pocztą pantoflową, że np. premier tak się wściekł, że …. wybrać moment i przybombić i tyle. Franciziki nóżkami przebierają w sprawie tego atomu. Dla śmiechu kupiłabym za dwa „karakale”,  by to uwiarygodnić. Na początek Cywińskiego bym im „odstrzeliła”, zabroniłabym brania pieniędzy na muzeum od niegodnych … setki możliwości.

    „Odstrzelić” – pozbawić stanowiska. Wyjaśniam, bo stronę zamkną.

  26. A rude babsko przywiązać do drzewa w lesie w pobliżu dużego mrowiska.

  27. Po pozorem cowid zabronić jej chodzić do fryzjera, kosmetyczki i do sklepu z ciuchami.

  28. Oczywiście nie „po” a „pod”.

  29. otrzymała za zadanie – drażnienie – zleceniodawca powiedział nie martw się nic ci nie zrobią bo jesteś kobietą,  oni są szarmanccy, natomiast nie przestawaj w drażnieniu….

  30. ten list otwarty dyplomatów, został skwitowany gdzieś w mediach taką radą, żeby wszystkich ambasadorów sprosić  i wyświetlić im  filmy;  tego co z nożem latał i za to jest w kodeksie 5 lat, i tego co niszczy wizerunek samorządu lokalnego i łamie prawo montując na tabliczkach ruchu drogowego jakieś swoje …. /przywidzenia/  – pomysł dobry i chyba jest w stolicy sala tej wielkości co taką liczbę ludzi podpisanych pod otwartym listem pomieści.

  31. Przedwojenni literaci używali słowa „szantrapa” naśladując lud, który już wówczas często mylił dżender, zapewne kojarząc z satrapą. Wiemy już, że za „szantrapę” żadna piękność nie może się obrazić, chyba że dodamy „stara”.

    Jakie imię pasuje do dziewczyny z naszej gazetki?

    Biały niedźwiedź do zazdrosnego męża

    –Czego? –odezwał się nagle grubym głosem miś, podnosząc przyłbicę w kształcie niedźwiedziej głowy  i  ukazując ukryte pod nią oblicze czterdziestoletniego mężczyzny, czerwone i pokryte grubymi kroplami potu Najgorszemu wrogowi takiego szczęścia nie życzę! Wleź pan w te skórę na pół godziny, polataj pan w niej trochy, zobaczymy czy się będzie panu na romans zbierało i to z kiem, z taką prukwą, z taką starą szantrapą na gęsich nogach?! Jarosław Krawczyk,  Lasy Drugiej Rzeczpospolitej w dawnych zapisach prasowych (felieton Wiecha z 20 czerwca 1939)

  32. A teraz teoria spiskowa: co można schować pod tymi nowymi płytami? Tak tylko pytam.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.