Paź 312014
 

Postanowiłem się troszkę polansować z rana zanim pojadę na groby. Pod wczorajszym tekstem Toyaha toczy się dyskusja o lansie w mediach głównego nurtu, gdzie ściągają właśnie prawicowych publicystów. Uczestnicy dyskusji nie mogą się zdecydować czy „nieprzejednani” idą do Onetu dla pieniędzy czy dla sławy. No więc ja też dorzucę swoje trzy grosze i powiem tak: w polskich warunkach autor może zapomnieć tak o sławie jak i pieniądzach. Chyba, że ma za sobą całą strukturę akademicką jak Sławomir Cenckiewicz, albo chodził do klasy z Jaruzelską jak Ziemkiewicz. Wszystko inne to ściema. Najgorzej mają młodzi autorzy, którym się zdaje, że za chwilę zdobędą sławę i będą bogaci. To są chłopcy na etatach, którzy pisanie traktują hobbystycznie. Występują na targach, na spotkaniach, otaczają ich jacyś fani, ale nie jest ich więcej niż na moim stosiku. Prawdziwe tłumy są zwykle tylko przy Maćku Stuhrze albo Ewie Wachowicz. Nawet Pilipiuk stoi samotny jak ten kołek. Ludzie, którzy młodym pisarzom składają propozycje to naganiacze. Inaczej tego określić nie można. I ta będzie już zawsze, no chyba, że nasze biedne państwo się obudzi i zacznie prowadzić politykę kulturalnej ekspansji. Ekspansja ta musi iść w dwóch kierunkach do wewnątrz i na zewnątrz. I są państwa, które ją rzeczywiście prowadzą. Jedno z nich, żeby pozostać przy właściwych proporcjach i nie sięgać po przykład Rosji, to Czechy. Proszę bardzo, pod moją wczorajszą notką pojawiło się mnóstwo linków do krótkich filmików rysunkowych popularyzujących historię Czech od czasów najwcześniejszych. Czesi bowiem się nie ochrzaniają, my zaczynamy swoją historię od Mieszka, a oni od Samona, albo wręcz od Celtów zamieszkujących dzisiejsze ziemie czeskie. No i to jest ładowane dzieciom do głów. My zaczynamy od chrześcijaństwa, a oni od tego drugiego. I to się nazywa ekspansja, jest ona skierowana do wewnątrz, ma trafić do dzieci i tym dzieciom dać możliwość wyboru. Nie podoba ci się Hus, zainteresuj się Rzeszą Wielkomorawską. Nie podoba ci się Karol IV to może Jan z Luksemburga i jego dzieje znajdzie u ciebie uznanie. To jest poszerzanie oferty, które u nas w zasadzie nie występuje. Zajrzał do mnie na targach jeden z czytelników i zaproponował mi właśnie napisanie scenariuszy do takich kreskówek. Ja się nie zgodziłem, bo już mam dosyć propozycji scenariuszowych, a po drugie taką misją powinno się zająć ministerstwo kultury. Ono się jednak zajmuje czym innym. Ono się zajmuje wpuszczaniem do przedszkoli genderu i paneuropejskich bredni, a nie historią Polski dla 6 latków. No, ale są prócz państwa jeszcze niezależni publicyści. Ci nie tworzą dla dzieci, ale dla dorosłych. Czy może oni mają coś do powiedzenia na temat rodzimej historii? Oczywiście, to co zwykle; czy z Rosją czy z Niemcami oraz inne podobne rzeczy.
Cóż takiego może oznaczać sytuacja, kiedy państwo nie prowadzi polityki kulturalno-historycznej wewnętrznej, bo zakładam, że zewnętrznej takie państwa jak Polska czy Czechy prowadzić nie mogą, są bowiem za słabe. Oznacza to, że kraj jest okupowany, a jego obywatele zamieniani są powoli w obywateli londyńskiego zmywaka. Pozostaje tylko ustalić kto jest okupantem, a to wcale nie jest proste. Zanim się tym zajmiemy wyjaśnię jeszcze jaka jest różnica pomiędzy Polakami i Czechami. Otóż my jesteśmy tolerowani jedynie w bardzo ograniczonych rejestrach, w bardzo wąskim spektrum. I w tym spektrum usiłują zmieścić się nasi i nienasi, po to by uprawiać ten swój lans i zarabiać pieniądze – 4 zł za sto unikalnych odsłon. Czesi zaś tradycyjnie traktowani są jako podwykonawcy do różnych robót, czasem mokrych, czasem czarnych, ale zawsze ważnych. Ich jedynym wrogiem są Niemcy, podczas gdy my mamy właściwie samych wrogów. To nie jest wina nasza, podobnie jak położenie Czechów nie jest ich zasługą. To jest wynik planów mocarstw wobec Europy Środkowej, a także obecności Kościoła Katolickiego w Polsce, który do niedawna się tym planom przeciwstawiał.
Żeby więc zmienić swoją sytuację, wcale jak wiemy niewesołą, nie można się do usranej śmierci jak ten cały Zychowicz zastanawiać czy z Niemcami czy z Rosją, ale trzeba się zająć poszerzaniem wspomnianego wyżej spektrum. To jest misja właściwa, ale mam wrażenie, że rozumiemy ją tylko my na tym blogu. Zapytałem kiedyś urzędnika Sellina po co ministerstwo dało pieniądze Smarzowskiemu na film „Wesele”. On mi odpowiedział, że to dobry reżyser i każdy ma prawo do własnych wizji. Oczywiście, zgodziłem się, pod warunkiem, że za swoje wizje sam płaci. Ten zaś warunek w przypadku Smarzowskiego i innych nie zachodzi. W prawdziwym życiu zaś jest chyba tak, że jak ktoś zam za siebie nie płaci to znaczy, że nie ma zdolności honorowej. Niech tu przyjdą znawcy kodeksów i mnie poprawią jeśli się mylę.
No to teraz wyjaśnijmy kto jest okupantem uniemożliwiającym państwu polskiemu prowadzenie polityki kulturalnej. Pierwsza odpowiedź to oczywiście Żydzi, druga to Rosjanie, a trzecia Niemcy. Czwarta zaś to: wszyscy oni działają w porozumieniu na szkodę państwa polskiego. Ta wizja nie zgadza się do końca z pewnymi dość wyraźnymi okolicznościami, ale jest hołubiona i przyjmowana do serc. No, ale jeśli się ją przyjmie z dobrodziejstwem inwentarza i nad nią zastanowi to okaże się, że połowa „naszych” to agenci Berlina druga połowa to agenci Moskwy, a wszystko z góry kontrolowane jest przez agentów Izraela. Agenci owi nie mają najmniejszego kłopotu z werbunkiem propagandystów i demolką treści polskich oraz ich transmisją, wystarczy, że powiedzą: 4 złote za 100 unikalnych odsłon i pozamiatane. Wystarczy, że powiedzą cokolwiek i wymienią kwotę i już gotowe. Można modelować przekaz jak się chce. Toyah powiedział mi wczoraj, że gdyby jemu ktoś zaproponował wolność pisania za 4 złote od stu odsłon to on by wiał gdzie pieprz rośni niczym struś pędziwiatr. Oczywiście, że tak, bo wolność jest jak wiemy jednym z najdroższych towarów i nikt nigdy nie zagwarantuje jego jakości. Jeśli ktoś zaś wycenia wolność słowa na 4 złote za 100 odsłon, albo nawet na więcej, to znaczy że się szykuje niezły zamordyzm i ćwiczenia w podgrupach.
A co jeśli okupacji nie ma? Co jeśli nie rządzą nami Żydzi, Niemcy i Rosjanie, którzy bełtają w naszych głowach Zychowiczem i innymi mądralami? Co wtedy? Otóż oznacza, to że jedynie talent jest miarą sukcesu, talent i pracowitość. Reszta jest nieważna. Tak więc obecność okupantów i ich wrogiej propagandy, obecność Żydów, Niemców i Rosjan, oraz zbawienna obecność tych innych, którzy chcą dla nas dobrze, otwierając swoje zmywaki dla naszej młodzieży, potrzebne są jedynie nieudacznikom, oszustom, handlarzom tanich emocji. Możecie sobie wybrać w co wierzycie; w okupację mentalną, która zasysa wszystkich, nawet najdzielniejszych i czyni z nich niewolników czy w terror głąbów, którzy ją wymyślili, by sprzedawać jakoś tę swoją taniochę. Co wolicie mili czytelnicy wszystko jest jak na bazarku: karty dzielą się na figury i nie-figury, co pan wybierasz…?Figury….figury dzielą się na panie i panów…co pan wybierasz…? Panie! Panie dzielą się na….o żesz…panie się nie dzielą…co pan wybierasz…? Panów. Panowie dzielą się na króle i walety…co pan wybierasz? Króle. Którą kartą od góry jest król kier? Pierwszą. Bingo!
I tak to leci.
A Tomek wpadł ostatnio na pomysł, żeby zrobić prawdziwą sztukę. To znaczy taki album z rozkładanymi rycinami zatytułowany roboczo: Narodziny świata w 20 obrazach. Chodzi oczywiście o nasz współczesny świat i o połączenie polityki i sztuki lub jak kto woli o stworzenie nowych schematów ikonograficznych. Na warsztat weźmiemy lata 1870-1914, a podstawą ikonografii będą teksty z naszego wspólnego bloga. Równocześnie powstawał będzie komiks o generale Sosabowskim i podłości Monty’ego. Ale zanim do tego dojdzie musimy sprzedać nakład „Świętego królestwa”.
O co mi chodzi z tym albumem. Otóż każda ważna idea musi się wyrazić w obrazie. Dlatego Brytyjczycy robią po 500 razy filmy o Robin Hoodzie i Tudorach, dlatego Czesi robią kreskówki o Husie i dlatego Sellin daje pieniądze Smarzowskiemu. I na zdrowie. My się w tym czasie zajmiemy poszerzaniem spectrum…zapraszam na stronę www.coryllus.pl. Jadę dziś na groby, wracam wieczorem, nie będę więc komentował.

  50 komentarzy do “Ekspansja kulturalna państwa polskiego”

  1. Coryllus: no chyba, że nasze biedne państwo się obudzi i zacznie prowadzić politykę kulturalnej ekspansji.

    Jakie państwo? Jeszcze jakieś państwo tu jest? Polskie? Polityka kulturalnej ekspansji? Jakiej kultury? Sokorski czy Tejchma był do poduszki?

  2. gdyby na światło dzienne wyciągnąć wszystkie brzydkie sprawy zainspirowane i zrealizowane przez Angielczyków to okazało by się że nie mają zdolności honorowej, zapewne dlatego tak wytrwale budują swój mit rycerskich – kupców/zdobywców.

  3. No to teraz wyjaśnijmy kto jest okupantem uniemożliwiającym państwu polskiemu prowadzenie polityki kulturalnej. Pierwsza odpowiedź to oczywiście Żydzi, druga to Rosjanie, a trzecia Niemcy. Czwarta zaś to: wszyscy oni działają w porozumieniu na szkodę państwa polskiego.

    Właściwie to bym się zgadzał z tymi zdaniami, ale jednak inaczej bym rozłożył akcenty. Naszymi wrogami od stuleci są Niemcy i Rosja.
    Był okres, że byli tu na wyciągnięcie ręki i wtedy odczuwaliśmy skutki ich działania bezpośrednio.

    Można również doglądać swoich interesów pośrednio, przez prokurenta/tów. Dla mnie Żydzi, jako nacja bez ojczyzny, element bardziej niż kosmopolityczny, najlepiej nadają się na takiego prokurenta, bo nie mają zahamowań, a jedynym wyznacznikiem ich działania jest obopólne zadowolenie, czyli zlecającego i pełnomocnika. W przypadku pełnomocnika sporo zadowolenia daje poczucie władzy nad tuziemcami, a wzmaga je sowita zapłata.
    Swoistego rodzaju legitymację do bezkompromisowego realizowania poleceń zlecającego jest wyjęcie ich spod prawa i przez to gwarantowana nietykalność; przykłady można mnożyć w nieskończoność.
    Umiejętnie sterowany przez obie strony antysyjonizm powoduje, że autochtoni widzą jedynie bezpośredniego wykonawcę, natomiast nie łączą ich działania ze zleceniodawcami.

  4. A ile anglosasi nakręcili wersji ,,Trzech muszkieterów,,?Z tym podłym kardynałem Richelieu.A propos rozmawiałem niedawno z Polką mieszkającą we Francji i ona powiedziała mi że bycie kardynałem we Francji nie wiązało się ze stanem duchownym .Czy ktoś coś o tym wie ?Czy to prawda ?

  5. Jakoś nie znalazłam na tej stronie linka do filmu-zwiastuna komiksu „Święte królestwo”. Dobrze byłoby, żeby potencjalny klient mógł łatwo znaleźć ten film.
    Zainteresowałam komiksem dominikanów z Węgier. Może coś z tego będzie.

  6. Państwo polskie przypomina Żyda, który dostał w arendę od UE dotacje na gender kulturę 😉

  7. Król Jan Kazimierz nie miał święceń a był kardynałem 😉

  8. Ja jednak bardziej skierował bym oczy na rycerzyków.
    To oni są bardziej jak „wrzód na czterech literach” ale taki który nam nie doskwiera, przyzwyczailiśmy się do niego tak jak do blizny, brodawki czy piega na ciele. To jak skorupiak który pływa sobie w krwiobiegu i niszczy od wewnątrz. Jest tylko jedno ale – za nasze pieniążki to robi.

    Tymi po bokach raczej bym za bardzo się nie przejmował, w tej chwili- przez najbliższe 10 lat, tylko po tym okresie wskoczył bym do któregoś wagonu – obojętnie jakiego, tylko w dobrym momencie.

  9. Zobaczyłam co komentatorzy napisali pod wczorajszym tekstem coryllusa …. 🙂

    to NIe jest tekst z ksiązki … kopiuj – wklej … :))))))

    to jest …. auto pastisz …….

    co tez pewnie wyjaśnia sprawę literówek :)))))))))))

    nie wiem jak jest w książce z literówkami , ale tekst który jako niby – fragment ksiażki nasz gospodarz juz nie pierwszy raz umieszcza na blogu …. zawsze jest pastiszem orginału …..

    przypominam przezabawny fragment Baśni amerykańskiej …….. na blogu odbiegajścy od orginału ….. jakby kto nie wiedział , to po kupieniu książki moze się zdziwic , ze to się nie pokrywa :)))

  10. Krzysztof Osiejuk zacytowal Gadowskiego w swoim felietonie. Gadowski opisal Polske jako „samolot za sterami ktorego siedza: lekarka z lokalnego ZOZ, jakas baba z lumpeksu I czlowiek o twarzy usmiechnietego zlodzieja”.
    Wiec tak dlugo jak tacy ludzie rzadza nie ma nadziei na to ze panstwo zacznie prowadzic jakakolwiek sensowna polityke kulturalna.

  11. I dla takich „numerów” warto odwiedzać ten blog.

  12. tzn. pokrywa się nyśl autora …. ale nie dosłowna treśc … blog ma swoje prawa ….tu jest wszystko tak trochę kawa na ławę…w książce nie jest śmiesznie

  13. Czy Rosja w ogóle istnieje ? Czy została zlikwidowana w 1917 ? Związek Radziecki upadł tzn. społeczeństwo nie wytrzymałoby dalszego terroru który groził samozagładą. Nikt nie wierzy w socjalizm oprócz tych którzy nie mają wyjścia bo mają coś na sumieniu. To nowe państwo który przyjęło nazwę od tego zlikwidowanego w 1917 próbuje zdefiniować jakąś ideologię ale to są bzdury, a bez tego nie może być mocarstwem. Dlatego mocarstwa które wciąż działają i okupują nas gospodarczo i politycznie to Anglia i Niemcy. Dla nich jesteśmy kolonią. To państwo na wschodzie nie może zrobić nic „z siebie” i tak też było w przeszłości. Ale zgadzam się z Coryllusem że okupacja mentalna i kulturowa to „inna bajka”. Trzeba mieć bardzo wysokie kompetencje żeby zniewolić takich którzy nie oglądają filmów z Holywood i nie słuchają Beatels' ów. Bo kogo kręci współczesne kino Niemieckie lub Rosyjskie ? A Żydów trochę się demonizuje, to są handlarze i tyle. Za wyjątkiem żydokomuny która postawiła na system który się rozsypał, teraz michniki i inni znów wracają do handlu. Reasumując Coryllus i Tomek Bereźnicki tworzą rynek odbiorców dla dobrej literatury i grafiki i to jest pozytywne. Bo jest co poczytać a chłam można olać.

  14. To jak improwizacja w jazzie. Wirtuoz potrafi. Ale stop z komplementami. Ciekawe co pobudza autora twórczo ? Bo mam wrażenie że jak jest wkurzony to „dostaje skrzydeł” 😉

  15. Może Pan nawet osobiście zostać papieżem, jeśli jest Pan mężczyzną, ochrzczonym (to nie jest żart). A dodatkowe punkty, jeśli jest Pan ,,rześki”, ma się rozumieć:)

  16. Sprowadzanie talentu Ziemkiewicza do losowego trafu (pleonazm zamierzony), że w liceum był w klasie z córką Jaruzela – bardzo nie fair. Faktycznie, RAZ jest supermarką na małym rynku polskiej publicystyki, ale zawdzięcza to przenikliwości w rozumowaniu nad rodzimymi dziejami najnowszymi; talentowi przelania tego na papier (a zwłaszczaj e-felietony) i pracowitości – że to wszystko połączył. Można mieć do niego pretensje, że hamletyzuje i niezorientowanym czytelnikom nie wyznacza jasnego kierunku – ale nie sposób nie docenić, jak wielu ociemniałych zdołał oświecić. I ma prawo chodzić ze swoim pisaniem do ONETU, do GieWu i gdziekolwiek tam jeszcze płacą. Jasne, że przez tamtejszych redaktorów i księgowych będzie kuszony jak Jezus na pustyni, ale oceniajmy jego pisanie, jak znosi ono tę próbę, a nie autora, że szuka możliwości poszerzenia targetu.

  17. udzial starszychimadrzejszych – odnosnik uzyty przez C mozna znalezc szeroko rozwiniety w 'konsulowie ich krolewskich mosci' i andrica (chyba nobel literacki, jesli pamiec nie zawodzi bosnia pod koniec panowania turkow)… nie miejsce a uczestnicy akcji mogliby miec znaczenie

  18. A kto tu pytał o kulturotwórczą funkcję państwa? Ja czy ty?

    Pretensjonalny jesteś, coryllus: tu nie ma państwa, nie ma narodu, nie ma kultury. Administracja okupacyjna prowadzi tu tylko takie działania, które w rezultacie doprowadzą do znaczącej redukcji tubylczej populacji polskojęzycznej. Dlatego masz masz gender o całą resztę, a ty piszesz o tym tak, jak by to była jakaś alternatywa czy błędny wybór. Nie, to jest celowa robota i to jest obecnie to, o co pytałeś. I nic innego nie będzie póki będziesz zadawał takie pytania (i inni też).

  19. Czy pod „Mr.Z” kryje się sam Rafał Ziemkiewicz?, Nie hamletyzuj człowieku, nie przesadzaj z tym porównaniem: gdzie kuszenie Jezusa a gdzie ten publicysta RZ kuszony(?) przez Onet. Nie pozwalaj sobie, nie rzucaj pereł tam gdzie nie jest ich miejsce.

  20. czyli jest PAJACEM

  21. Panie Ziemkiewicz, daj pan spokój. To jest niestrawne.

  22. Wszystko zgoda. Poza jednym: Pisze Pan:
    „Można mieć do niego pretensje, że hamletyzuje i niezorientowanym czytelnikom nie wyznacza jasnego kierunku”.
    A nie. W mojej to, że Ziemkiewicz nie jest przyklejony do jakiejś jednej wybranej politycznej orientacji jest Jego zaletą. Niechże czytelnik sam duma, analizuje i wybiera. Na poletku Ziemkiewicza ( polityka, socjologia, ekonomia i sporo pokrewnego) najcenniejszy jest świadomy wybór często rodzący się w sporze, często na błędach. Inna rzecz, że RAZ raz po raz kopie leżących, czyli dokłada ofiarom skazanym na pożarcie, lecz ze względu jego ( RAZa) styl, teksty zasługują na przeczytanie.
    Problemem RAZa jest o ograniczoność wymienionego wyżej poletka, na którym przyszło mu brykać: ileż razy można pisać o polactwie. No i RAZ napisze coś pewnie dla polactwa.
    I jeszcze jedna słabość: RAZ nigdy Dostojewskim nie będzie. RAZ ładnie tłumaczy mechanizmy rządzące stadem, natomiast wobec jednostki RAZ jest bezradny ( jego kobita ma pewnie dużo do powiedzenia na ten temat), bo jest to człowiek zaprogramowany na nadawanie, co na dłuższą metą ogłupia. Aby nie popełniać fatalnych gaf, RAZ powinien wstrzymać się od publicznych analiz mężów stanu ( Jarosław Kaczyńskie) , których zrozumieć nie jest w stanie.

  23. Ma być: W mojej ocenie Ziemkiewicz…..

  24. ooooo…. znowu Ziemkiewicz wypłynął ????

    Nie mam , poza tym co napisałam wczoraj , z Ziemkiewiczem .
    Nie szukam guru …. czerpię wiedzę tam gdzie ona bywa . I to są rózne miejsca. Może być Ziemkiewicza tekst , jeśli zawiera coś , czego nie wiem . Tak było – i to napisałam wczoraj.

    Promować się i publikowac moze gdzie chce – jak każdy .
    Czytelnik wybiera .

    Wkurzył mnie dziadowskim w zestawienu z sytuacją ( uniwersytet , prof. w garniturze ) ubraniem , z napisem dla wielu ludzi ciągle WIELE oznaczającym .

    Gdy umrę , pewnie będzie można tańczyć z harmoszką nawet na grobie jakiegoś narodowego symbolu – bohatera – niby to czcząc jego pamięć.

    Ale my jeszcze zyjemy – a Ziemkiewiczowi nie przyszło to do głowy .

  25. Taki jest finał – gender w przedszkolach -, gdy decyzje, lecz przede wszystkim kasę – oddaje się w ręce urzędasów, gdy człowiek ( owa symboliczna „jednostka”) traci głos. TO jest właśnie totalitaryzm. I rację ma Korwin-Mikke, że „mniej państw w państwie' jest dobrym rozwiązaniem. Dopóki odbierają ci grosz w majestacie prawa ( podatek) i rozdają go w twoim imieniu, dopóty mogą cię mieć w dupie. I nie ważne kto ( żydokomusze pomioty, ruscy agenci, niemieccy pracodawcy i inna szumowina), ważne że to ONI, a nie TY o swojej kasie decydujesz. Już nie tylko Polska jest przez tych złodziei okupowana, lecz cała ( prawie; Węgrzy się budzą) Europa. Jeżeli pensja nieuka ( po angielsku ani be ani mee) , jakiegoś belfra od historii rośnie do ponad 30 tysięcy euro miesięcznie po wylądowaniu na stołku w Brukseli, to jest to dowód na syf, w jakim przyszło nam żyć, dowód na pogardę brukselskich złodziei wobec ludzi ciężko na swój chleb harujących.

  26. Napadli zbójcy na gazdę

    Złupili syćko – to ich zbójeckie dzieło – mówi gazda,
    Łowiecki wyzneli – to ich zbójeckie dzieło,
    Łoscypki pokradli – to ich zbójeckie dzieło,
    Chałpe puścili z dymem – to ich zbójeckie dzieło.
    Na koniec i ciebie, Maryna, zgwałcili – to tys zbójeckie dzieło,
    Ale ze ty, Maryna, psy tym dupom rusała – to kurestwo.

  27. Jak to nie ma pańtwa? A instytucja, która Cie rżnie na kasie, to nie państwo? Przeczytaj mój komentarz, bo to dla Ciebie tekst w złym miejscu umieszczony. Te skurwiele, którym bulisz nie myślą wcale o karierze Twoich pociech. Szkoły są po to, aby ich samice w rolo nauczycielek dostawały pensje na kosmetyki. Dzieci są jedynie rekwizytami.

    Dopóki teksty Coryllusa, Ziemkiewicza będą tematem sporów, topóty Coryllus, Ziemkiewicz będą pożyteczni. Uczymy się. Za darmo.

  28. Jeszcze odnosnie Cenckiewicza. on tak gorliwie sciga I lustruje wszystkich wspolpracownikow SB a sam pochodzi s partyjno-sbeckiej rodziny. Zreszta jak wspomnialem niedawno, po spotkaniu na UW w sprawie Kuklinskiego scisnal sobie grabe z panem Markiem Dukaczewskim ktory yez bral udzial w tym spotkaniu a potem dlugo o czyms gadali z ozywieniem. Moze o kolejnej ksiazce -rewelacji Cenckiewicza?
    On w ogole postura, wygladem I sposobem mowienia dziwnie przypomina rasowego oficera SB.
    Nic nie poradze, tak mi sie kojarzy.

  29. Fakt, popieram: „Naszymi wrogami sa od stuleci Niemcy I Rosja”. Zawsze stalismy im koscia w gardle, I jednym I drugim. Dlatego mamy takie burzliwe dzieje.
    Odsylam do salonu 24, tam jest komentarz Piotra Pietaka na temat nowo otwartego Muzeum Historii Zydow Polskich.
    Ten artykul to wyjatkowe kuriozum, trzeba przeczytac I zadumac sie nad aberracja myslowa autora. I ten pan podobno byl ministrem w rzadzie Kaczynskiego. Nie daj Bog takich ministrow.

    Oto link: http://mediologia.salon24.pl/612878,moje-muzeum-historii-polski

  30. Weź edukację swoich dzieci i wnuków w swoje ręce. I nie chrzań. I nie obrażaj się, bo gość z klasą z byle powodu się nie obraża.
    I uwierz, że skurwiele nie znajdą na Ciebie recepty. Gadaj z dziećmi i wnukami. I gadaj, i gadaj, i gadaj. O tym, że na polskiej ziemi rośnie trawa, polskie krowy ją żrą i jest mleko, i nie zdechniemy z głodu. Dlatego TEJ ziemi trzeba bronić przed skurwielami. I nie pozwolić już nigdy strzelić sobie w tył głowy.
    Pozdrowienia

  31. Szanowny Tadmanie
    Trzeba być szybkim. Trzeba zdążyć oddać strzał zanim oni zdążą ci zacisnąć pętlę na szyi.
    Jak uczy najnowsza historia, o której Coryllus jeszcze nie pisze, zabawa się skończyła.
    Jesteśmy w stanie wojny; wojny o przetrwanie, wojny na śmierć i życie. Strzał w tył głowy został zastąpiony pętlą seryjnego samobójcy ( wyjątki dla wysokich oficerów). Jeżeli zbiór dwunożnych istot zwanych narodem tego nie rozumie, tym gorzej dla niego.

  32. Bazyli ty jesteś niepoprawny, romantyczny polski idealista. Oni mają pieniądze, my nie. Dopóki tego nie zrozumiesz, to niczego nie zrozumiesz.

  33. Naszymi wrogami są od stuleci Niemcy I Rosja.

    OK, tylko za czyje pieniądze uprawiają tę wrogość, nie przyszło ci do głowy? Za ruskie, za szwabskie? Ruski od zarania ma taka zdolność do bicia pieniądza, jak Czukcza do pisania literatury, a Niemiec może go nabić tyle, ile mu kartofli wyrośnie na feldzie. Rusz łbem i nie pieprz głupot.

  34. To weź i rozpierdol jego ukochane BMW. Sytuacja się odwróci, bo Ty będziesz miał to, co masz, o on już nie ma tego, co miał. Aktualnie jest to modne we Francji, choć w przekaziorach o tym cisza. To właśnie edukacja.
    Nie kupuj GWna, to Szechtera szlak trafi. Ze złości.
    Jak widzisz, są środki. Oda do młodości.

  35. Nie odróżniasz dekoracji od rzeczywistosci. Panstwa nie ma, jest tylko atrapa.
    Sprawdź, kto siedzi w skarbówce: rodziny milicjantow, bezpieki i innych dzierżymordów. To nie jest państwo, to mafia.

  36. Widzę, że wielu panów docentów zabrało głos. Docent Mo to chyba jakiś marcowy jest, bo osobiste wycieczki czyni Mirkowi. Oj, niezbyt ładnie panie docencie.

    No cóż można rozpatrywać sprawę na wielu poziomach, a więc ci co trzymaja kasę i dają ją na realizację zadań, które mogą im dalszą kasę napędzić, na poziomie wykonawczym jest drobnica i o niej właśnie pisałem, a my stanowimy nie tylko wroga dla wspomnianych przeze mnie nacji, ale też rozsadnik (no może już nie), który złe miazmaty rozsiewaL i psował szyki wszystkim protestantom, kalwinom, luteranom. No cóż my i Węgrzy to nieodrodne dzieci Rzymu.

    Wspominano w mateczniku, czyli na S24 o Anglikach i ich podłej roli. Zawsze należy pamiętać, że informacje z polskiego podziemia wędrowały do Londynu. Myślę, że po Jałcie i Teheranie możemy założyć, że te informacje były obiektem handlu wymiennego między Angolami, a Sowietami i Niemcami. Nie na darmo wyszliśmy z tej wojny i rosyjskiej okupacji tak pokiereszowani i przetrzebieni. Tzw. opinia światowa miała głęboko gdzieś co tu się wyprawiało. Często więzieni tu gestapowcy byli lepiej traktowani, a wielu z nich uniosło stąd życie.
    Te sprawy wymagaja dogłębnych badań, ale Angole położyli łapę na materiałach. Muszą one stanowić dowód parszywego sprzedawania nas po kawałku.
    Nie na darwo Wolińska chodziła po ilicach Oxfordu z podniesioną głową i przyjaźniła się z Normanem Daviesem(sic!), który na uwagę Tadeusza Płużańskiego, że jest to była stalinowska zbrodniarka odpowiedział z iście profesorską logiką, godną historyka zajmującego się sprawami polskimi, że to niemożliwe, bo ta starsza miła pani jest żoną profesora Oxfordu.

  37. Panie Z.
    A co jeszcze palić oprócz kadzidełek?

  38. Kartofle to z Nowego Świata przybyły, by na tych feldach się rozplewiać. A pieniądze w Cesarstwie były wcześniej

  39. Ostroznie z tymi rodzinnymi powiazaniami i oskarzeniami! Np. Krzysztof Leski jest synem Kazimierza Leskiego (Muszkieterowie – ciekawe ze meldunki wysylali bezposrednio do Angoli, AK, itp.), tyle ze Krzysztof Leski zobaczyl swojego ojca po raz pierwszy, kiedy mial lat 19. Cenckiewicza dziadek byl „partyjno-esbecki”, tyle ze ani z ojciec ani dziadek Cenckiewicza nie wychowywali.

  40. Tadeusz … dobrze że się odzywasz .
    Zniknąłeś , a ja nie mam siły wojować.
    Coraz bardziej bola oczy . Nie widzę ekranu i brak cierpliwości pisać na oślep .

    Więc dobrze , ze napisałeś ostatnio kilka rzeczy prosto i serio .

    dziękuję.

  41. jeszcze tyko dodam , to co sam napisałeś- my juz tego rozsadnika chyba nie stanowimy …

    a jednak , trzeba do końca ..

  42. A jakbyś miał pieniądze to co byś zrobił ?

  43. No i kto z reguły trzymał na nich łapę lub zawsze staral się trzymac? Kto? Kto tu trzęsie kredytem od ponad 20 wieków? Rusz łbem.

  44. Widzę, że masz sporo miejsc do obskoczenia, bo tak wcześnie przy komputerze. Dzięki za miłe słowa. Nie było mnie, bo przysiadł mnie mocno smok Audyt i o mało co, a bym ducha nie wyzionął. Nażarł się niezgodności i spostrzeżeń, zapłatę skasował i tyleśmy go widzieli. Niestety, przyleci znowu tutaj za rok. 🙁

    Serdeczne pozdrowienia,

    Tadek

  45. Taaa …Ile było takich przypadków ?

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.