Sty 112021
 

Musiałem na nowo podjąć temat feminizmu, albowiem całą prawie sobotę i niedzielę studiowałem dzieła z zakresu historii państw mongolskich tworzonych w XIII i XIV wieku na obszarze Powołża i Azji Środkowej. Tym, co rzuca się w oczy od razu, przy analizie funkcjonowania tych organizacji, jest podobieństwo do naszej dzisiejszej sytuacji. Priorytetem władców mongolskich czy to w Złotej Ordzie czy w Iranie jest budowa ośrodków masowej produkcji i organizacja szybkiego eksportu w nadziei na maksymalny zysk, a także zrównanie w prawach kobiet i mężczyzn. To bowiem gwarantuje wspomnianą intensyfikację produkcji, a także podnosi ceny niewolnic, prawie tak wysoko jak ceny niewolników. Jeśli ktoś do tej pory wyobrażał sobie, że organizacja państw mongolskich zalatywała neolitycznym prymitywem, musi zmienić zdanie. Było dokładnie odwrotnie. My zaś zamieniliśmy się w XIII wiecznych Mongołów w bardzo prosty sposób – odrzuciliśmy naukę Kościoła, a przyjęliśmy paradygmaty cywilizacyjne, które nazwaliśmy, nie wiadomo dlaczego, nowoczesnymi. To nie jest żadna nowoczesność, ale kultura wielkiego stepu z czasów Nogaja. Aha, właśnie, Nogaj…immanentną cechą mongolskich organizacji powoływanych do życia po śmierci Czyngis Chana była kreacja uzurpatorów. Takich jak Nogaj. Ktoś tych ludzi musiał popierać, a my nie wiemy do końca kto. Normalnie bowiem władzę powinni sprawować Czyngisydzi, jak w Iranie, ale z jakichś powodów ich karty były słabsze. Można powiedzieć, że to dlatego iż Orda Nadwołżańska miała stałego kontrahenta dla swojego eksportu e Egipcie, ale ja myślę, że to nie wyczerpuje dyskusji. Na pewno były jakieś inne czynniki.

Kolejną ważną cechą organizacji mongolskich był rozmach, głównie w produkcji. Zorganizowanie w jednym pokoleniu wielkich ośrodków produkujących ceramikę i wyroby stalowe, eksportowane następnie do Egiptu, to był tak zwany pikuś. Równie łatwo zbuntowani władcy występujący przeciwko prawowitemu, albo i nie, chanowi, zaopatrzeni w wielką armię, pieniądze i sojuszników, dewastowali te ośrodki nie zostawiając tam nic poza fundamentami, odkopywanymi później przez radzieckich archeologów. To jest rzecz niezrozumiała dla przeciętnego konsumenta treści historycznych, który wie, że Mongołowie mieszkali w jurtach. To go śmieszy i wywołuje w nim lekceważenie. Oczywiście, ale jak się pokazuje tańczących żydów z sekty Chabad Lubawicz, to nie jest już takie śmieszne i łatwiej uwierzyć, że ci faceci w głupich ubraniach, trzęsą kluczowymi branżami, prawda? A nie jest do końca pewne czy każdy z nich ma w domu łazienkę, czy też chadza do mykwy. Przywiązanie do powierzchownych oznak cywilizacji i władzy jest największym błędem współczesnego człowieka. I to właśnie dotyczy feministek, które chcą uciec od tego, co nazywają tradycyjną rolą kobiety w patriarchalnym społeczeństwie. Spieszę donieść iż najmniej patriarchalnym społeczeństwem było społeczeństwo Złotej Ordy. Rola kobiety była tam przemożna i dziewczyny mogły decydować w zasadzie o wszystkim. Oczywiście w praktyce oznaczało to zupełnie coś innego, niż się wydaje dzisiejszym feministkom. A co im się wydaje? Przede wszystkim żyją one złudzeniem, że feminizm to jest coś nowego, co przyniesie kobietom nieznaną do tej pory wolność, ale przede wszystkim nieznaną do tej pory władzę. Tak się składa, że wariatowi nie można wytłumaczyć jego błędu, bo on wie lepiej, a do tego dostaje różne długoletnie gwarancje, albowiem ma strzec poprzez swoją postawę i obłęd czegoś, czego sam do końca nie rozumie. Zupełnie jak ten Nogaj w wielkim stepie, samozwańczy chan pochodzący z podrzędnego klanu. Tak więc patrząc na feministki stajemy bezradni wobec obłędu i jakichś gwarancji. Jak na to reagować? Kwestia pierwsza – nie może wydarzyć się w stadzie ludzkim nic, co by nie miało w przeszłości jakiejś głębokiej i nierozpoznanej analogii. Gdyby tak było, najwięksi bezbożnicy nie szukaliby potwierdzenia dla swoich błędów i herezji w Piśmie Świętym, a czynią to notorycznie. Nie istniałby też badania historyczne, bo i po co? No, a one jednak istnieją, wymyślił je Pan Bóg, jak mniemam osobiście, na pohybel naszym wrogom, którym się zdawało i zdaje nadal, że mogą nimi manipulować ukrywając teksty źródłowe i ujawniając co jakiś czas ich, co bardziej rewelacyjne fragmenty. To jest oczywiście postawa wyrażająca taką pychę, że gdybym ją ustawił na swoim podwórku i wlazł na czubek, widziałbym wieże Paryża. Przy każdej w zasadzie próbie narzucenia „nowoczesnego paradygmatu” dyskusji na temat roli płci we współczesnym świecie i dawniej wychodzi na plan pierwszy ten wielki step.

Z czym w ogóle wiązać takie zjawisko jak feminizm i relacje pomiędzy płciami? Mam na myśli konteksty szersze, kulturowe, a nie rodzenie dzieci i ich wychowanie, jako przyrodzoną misję kobiety. Z różnicami pomiędzy życiem na wsi i w mieście. To jest dość oczywiste. Władcy europejscy raczej nieczęsto wpadali na pomysł, by niszczyć duże ośrodki, choć były takie momenty, że czyniono to notorycznie. Można tu wskazać na wikingów, na Ragnara i jego synów, mówiąc wprost. W miastach zmianie ulegała funkcja kobiety, która na wsi rzeczywiście rodziła dzieci i była ich opiekunką. Przyjmujemy też powszechnie, że musiała ciężko pracować, co moim zdaniem jest dyskusyjne. Już prędzej była chroniona, ze względu na kruchość swojego życia i ważną funkcję społeczną. Mnożyły się za to przypadki porwań i zniewoleń. Co innego w mieście, tam sprawy przyjmowały inny obrót, lekarz, był blisko, a ludność spędzona ze wsi do miast miała zagwarantowaną tak zwaną wolność, czyli dostęp do alkoholu i seksu bez ograniczeń. Jak wszyscy wiemy jest to ściema, bo te ograniczenia istnieją, są jeszcze silniejsze niż poza ośrodkami produkcji, ale się o nich mało mówi. Żeby nie płoszyć zdobyczy. Wielki step połączył wszystko w jednym. Mongołowie rozwijali produkcję, ludność ze wsi do miast przenosili na siłę, a rola kobiet mongolskich była przemożna. Oczywiście mam tu na myśli kobiety pochodzące z klas wyższych, rola bowiem dziewczyny spoza arystokracji i szlachty, spoza kasty feudalnej nawet polegała na tym, że były one wykorzystywane do najcięższych prac, tak samo jak mężczyźni. I ponosiły za wszystko taką samą odpowiedzialność. Kiedy organizowano produkcję ozdobnej ceramiki, którą pokrywano ściany meczetów w dzisiejszym Uzbekistanie, nakładcy było wszystko jedno, kto miesza glinę, chłop czy baba. Ważne żeby były ręce do roboty. I to jest istotna funkcja feminizmu, jest on na stałe zrośnięty z organizacją pracy. Nam się dziś wydaje, że żyjemy w epoce zaawansowanych technologii i nie ma już powrotu do prymitywnych metod produkcji. Niestety to jest myślenie obłąkane, wszystko zależy bowiem od tego, ile miast postanowi spalić Ragnar z synami i jak będzie zorganizowana wymiana pomiędzy nimi a samozwańczym chanem Nogajem. Może się okazać, że ów luksus, do którego przywykliśmy, przynajmniej w niektórych obszarach, był tylko chwilowym zjawiskiem. Feministki zaś zagwarantują, że tania produkcja, potrzeba do tego, by ich rola została należycie wyeksponowana, dokonywać się będzie za pomocą urządzeń prostych, takich jak blok i dźwignia. Oczywiście trochę żartuję, ale trochę nie. Tylko ktoś bardzo głupi bowiem, może się spodziewać, że zostanie wyróżniony bez przyczyny, tylko z tytułu samego istnienia i przynależności do określonej płci. Bramy triumfalne na przywitanie wojowników Nogaja, posiadających nierozpoznane gwarancje, są już przygotowane, czekamy aż pojawią się pierwsze forpoczty, które nasze dzielne dziewczyny demonstrujące na ulicach w każdą pogodę, czy to śnieg czy deszcz, obrzucą kwiatami.

Na dziś to tyle. Aha, jeszcze reklama

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/wojny-czyngis-chana/

  18 komentarzy do “Feminizm czyli kultura wielkiego stepu”

  1. Dzień dobry. Bardzo ciekawy temat, jak to zwykle próby przewidzenia przyszłości. Zasadniczo się zgadzam co do tej roli kobiety i taniej produkcji, jednak dzisiejszy Nogaj nie będzie już miał tak łatwo nawet jak mu Ragnary udzielą maksymalnych gwarancji. Tym razem będzie miał za plecami Cesarstwo bogatsze o tysiąc lat doświadczeń, które ma dobrą pamięć i nie popełnia tych samych błędów po raz drugi. Na pewno go wynajmą do rzucania kamieniami w Mur, dla usprawnienia negocjacji, ale wiele na tym nie zarobi a stracić może dużo. Dla nas ważne, byśmy tu nie odegrali tej samej roli; Cesarstwo daleko, Ragnary bliżej a my ciągle na przedmurzu. No i ze wszystkich ról, które wypełnialiśmy w przeszłości zostaje nam tylko pospolite ruszenie i farma ludzi. W obu przypadkach projekt „Feminizm” będzie musiał zostać zwinięty. Biedne, niemądre kobiety…

  2. a mnie się wydaje że wszystko już było a że dobrze się realizowało to i będzie powtórka z tej rozrywki, szkoda zaniedbać sprawdzonych praktyk,

    Chyba to wszystko było, gdzie z entuzjazmem  baby były snajperami, czołgistami, hutnikami,  traktorzystkami, były segmentem do wszelakiej poniewierki

  3. Historia lubi się powtarzać, ale tylko wtedy, kiedy ludzie z całej siły zaciskają oczy żeby niczego nie widzieć, zwłaszcza zaś własnej historii. My w masie tak robimy, to nam się zdaje, że inni też. To nieprawda. Co nie znaczy, że nasze Panie nie dadzą się wysłać na różne poniewierki. Skoro tak bardzo chcą…

  4. Źródłem feminizmu nie są baby z wąsami czy inne z męskimi hormonami takie jak Virginia Woolf czy George Sand, ale są nim wojny. Nie chodzi przy tym o największe okrucieństwa popełniane przez te, które towarzyszyły taborom najemników, bo w końcu łup taki jak szmaciana lalka usprawiedliwia wszystko. Feminizm rodził się w miejscach, które opuścili mężczyźni. Oczywiście przodowały w tym ZSRR i USA.

    Rózia Nitowaczka

  5. Ja myślę, że to tylko część prawdy. Jest dość daleko od prostego zastępstwa mężczyzn potrzebnego w  czasie wojny, nawet w fabrykach, do pewnej wizji roli kobiety w społeczeństwie, lansowanej już w XIX wieku i sponsorowanej – moim zdaniem jednak przez wielki biznes amerykański chronicznie cierpiący na niedostatek taniej siły roboczej. Gospodarz wiele tu napisał o rozmaitych herezjach, a w tym świetle feminizm jest jeszcze jedną z nich.

  6. Ale te panie są święcie przekonane, że to one będą wysyłać innych….nas bohaterki prądem, nigdy!

  7. Po obejrzeniu wczoraj włoskiego programu o petrarkiźmie sądzę wbrew autorom, że to pierwszy humanista Petrarka (1304-1374) dał pensjonarkom podstawy literaturowe feminizmu. Jak obolały z miłości kundel łasił się do Laury, a ta nawet po swej śmierci nie zamierzała mu wyznać miłości w marzeniach sennych. Dopiero Aretino (1492-1556) daje przez parodię ostry odpór rozmamłaniu lirycznemu i w komedii La cortigiana e nei Ragionamenti opisuje jak od najmłodszych lat matka uczy córkę, jak być prostytutką.

  8. zarabiajace feministki sa tez dobrymi , łatwymi do zdobycia konsumentami. Ta przereklamowana niezależność finansowa to dodatkowy „grosz” do ściagnięcia.

  9. 🙂

    Humaniści na pewno dołożyli swoje trzy grosze do szatańskiego dzieła.

    Ale realnie to dzisiejszy feminizm wywodzi się od sufrażystek, walki o prawa wyborcze kobiet, rozmaitych „siłaczek” i tym podobnych ofiar rewolucyjnej propagandy.

  10. Feminizm to produkt komercyjno-kulturowy oparty na dawnych lirnikach, potem edukacji i agitacji. Zawsze winni są mężczyźni, których nie stać duchowo, materialnie i fizycznie.

  11. Teraz będzie  Yu Tian i Karolinka kuśniereczki. 

  12. „a mnie się wydaje że wszystko już było” obawiam się że nie, znaczy w tym sensie, że nie dokładnie. Tak jak nie powstała żadna kultura na świecie bez religii, tak nie powstało nigdzie żadne plemię, związek plemienny, państwo czy imperium rządzone przez kobiety. Chciałbym być dobrze zrozumiany – NIGDY i NGDZIE nie rządzi jeden człowiek. Nawet faraon nie rządził sam. Władza to zorganizowany hierarchicznie system opresji. Owszem zdarzało się i to wielokrotnie, że na różnych stopniach władzy pojawiały się POJEDYŃCZE kobiety, których dokonania niejednokrotnie przerastały największych władców no ale co z tego? Zasada pozostaje niezmienna. Rządy kobiet są niemożliwe z natury, możliwe są natomiast rządy figurantek, tak samo jak możliwym jest obsadzenie pedałami wszystkich stanowisk dyrektorskich w teatrach i liceach i mam taką intuicję , że bardzo mało ludzi rozumie czemu to służy.

  13. Ponoć żadnej Laury nie było. A cały Petrarka służył czemuś innemu

  14. ludzie wiedzą i widzą, czemu to ma służyć to obsadzanie określonych stanowisk przez określonych, tylko że niewiele mogą, chyba wybór dyrektorów szkół i teatrów to jakoś tam opiniują lokalni radni, no to jest pytanie do władz lokalnych  …. chyba

  15. kulturę wielkiego stepu zaoranego na rzecz gospodarstw rolnych rosyjskiej wsi, najlepiej pokazuje film z 2011 r, pt „Żyła sobie baba …”.

    Traktowanie kobiet, miejsce kobiet w rosyjskiej wiejskiej rodzinie itp – bardzo pouczające do obejrzenia dla feministek, żeby skumały że kobiety nie rządzą, mogą jedynie nieco intrygować we własnej zagrodzie, ale jest realna groźba bolesnego zdyscyplinowania (oberwania batem).

    Feminizm ostatniego wydania udaje że wrzaskiem się wygra dominację. A zachowanie feministek sprowadza kulturę do parteru więc niejako daje zgodę na zastosowanie rozwiązań siłowych , daje pozwolenie na użycie pięści . Wrzask przegrywa z pięścią.

     

    (koń, krowa wyżej cenione)

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.