Lip 282015
 

Bardzo lubię blogerkę elig. Ona jest w wielu momentach niesamowita. Przychodzi na wszystkie imprezy patriotyczne, spotkania, marsze i wieczorki. Jest, można by powiedzieć, nie do zdarcia. No, ale wczoraj, elig mnie nieco rozczarowała. Otóż stwierdziła ona w swoim tekście, że ja nie zrozumiałem tekstu Ziemkiewicza. Proszę bardzo oto link http://naszeblogi.pl/56243-turboniepokorni-reakcja-coryllusa-na-tekst-ziemkiewicza
No więc od razu powiem jak było. Wstałem rano i nie miałem pomysłu na tekst, patrzę a tu ktoś mi przysłał ten subotnik. Odwróciłem się do okna, a tam trawa od dwóch miesięcy nie koszona, do tego przypomniałem sobie, że babcia dziś przyjeżdża, a ja jadę w czwartek do Gdyni. No, żesz, co tu robić, bo nie mam pomysłu na tekst, a tyle jest jeszcze rzeczy do zrobienia. A niech tam, pomyślałem, podlansuję się trochę na Ziemkiewiczu. Trzasnę coś na szybko, w dwadzieścia minut i pójdę się zmagać z tą trawą, a jest naprawdę straszna, w większości to nie trawa tylko dzika marchew z okropnie grubymi łodygami. No i trzasnąłem. Elig ma trochę racji, w tym co pisze, ale nie dostrzega tego, że w moich tekstach pewne myśli są kontynuowane, nie wprost rzecz jasna, ale są. I tak kiedy elig pisze, że każdego kto stoi mi na drodze traktuję jak nieprzyjaciela, bez względu na jego poglądy, nasze czy nie nasze, ma rację. Tak właśnie robię, bo nie widzę powodu porozumiewania się z ludźmi, którzy nie mają ani misji, ani celu. Prawdziwy poeta nie szuka porozumień, tak napisałem w jednym z wcześniejszych tekstów. To są głupstwa. Nie zawiera też taktycznych koalicji opartych o dżentelmeńskie umowy, bo wie ile są takie umowy warte. Można oczywiście twierdzić, że ja nie zrozumiałem tekstu Ziemkiewicza, a on napisał ważną analizę najbliższych 20 lat w polskiej polityce. No, ale to jest przecież nieprawda, jak elig może pisać coś takiego. To jest sajans fajans, a nie analiza. Jeśli ktoś zaczyna planować jawnie w perspektywie 20 lat to znaczy, że katastrofa jest za progiem. Hołownia szykuje się do kandydowania na prezydenta w roku 2020, to są zjawiska jednej kategorii, on i przepowiednie Ziemkiewicza. W ciągu 6 lat mojego blogowania w Polsce zmieniło się absolutnie wszystko, bynajmniej nie na lepsze, a elig twierdzi, że to co widzimy, czyli między innymi zbliżające się obchody Powstania Warszawskiego, to jest kapitulacja GW przed polskim patriotyzmem. Ja pierniczę, jak można coś takiego napisać? Gazownia jest w stanie na każdą właściwie okoliczność wystawić własny garnitur specjalistów i propagandystów, którzy przejmą dowolną narrację, zmieniają w niej nieliczne szczegóły. Ukradną ją mówiąc wprost. I to jest nie do zwalczenia, albowiem prawdziwi reprezentanci narracji patriotycznych, czyli uczestnicy walk, nie tylko powstańczych, ale każdych, są dziś staruszkami, reprezentowanymi przez różne środowiska. Oni sami nic nie mogą. Poniewiera się ich albo chwali, w zależności od potrzeb. A nad nimi unoszą się narracje, czyli sprofilowana propaganda. Kiedy weterani wymrą, władzę nad umysłami będzie miał ten, kto wystawi większy budżet i opłaci więcej specjalistów z różnych uczelni. Oni będą sprzedawać swoje gawędy w telewizji. Wydarzenia, nawet bardzo spektakularne, takie jak Smoleńsk, nic nie pomogą, bo zostaną z jednej strony unieważnione przez narrację sensacyjną, którą sprzedaje Sakiewicz, a z drugiej, najpierw wyszydzone przez gazownią, a później przejęte przez „naszych”. Im zaś marzy się tylko jedno – udział w programie „Śniadanie mistrzów”. Są to bowiem ludzie wiecznie aspirujący, dla których walorem – tak jak dla Gontarczyka na przykład – jest ilość cytowań jego publikacji przez instytut Yad Vashem. Wszyscy ci redaktorzy, publicyści i inni ludzie obecni w mediach chcą jedynie tego, by pokazywać ich w telewizji, a oni będą tam wygłaszać swoje analizy. Porzygać się już można od tych analiz i elig dobrze o tym wie, bywając w Klubie Ronina. GW nie kapituluje przed polskim patriotyzmem, ona ten patriotyzm przejmuje wraz z całym inwentarzem, wymienia kadry w kluczowych miejscach, i machina jedzie dalej, a nawet buczy prawie tak samo. Prawie, bo słowo to jak wiecie robi wielką różnicę. Podam teraz przykład. Środowiska akowskie mają powyżej dziurek nosa niejakiego Motyki. To jest historyk z Lublina, który zajmuje się badaniami dotyczącymi zbrodni wołyńskiej. Poczytacie sobie Motykę i zauważycie, że on w zasadzie mówi z sensem. Jasne, ale dla ludzi, którzy ten Wołyń przeżyli, on jest całkiem nie do zaakceptowania. Sami sobie przeczytajcie dlaczego. Tyle, że Motyka ma przewagę, on jest młody i będzie żył długo. Wołyniacy powymierają. A nawet jak Motyce coś się stanie, na jego miejsce wejdzie trzech innych. I tyle. Nikt nie klęka przed polskim patriotyzmem, bo polski patriotyzm to dziamdzianie i pohukiwanie na ulicach. Nie ma budżetów ani dystrybucji na niezależną produkcję. Można sobie co najwyżej pomarzyć, albo poprosić kogoś o pieniądze na wyprodukowanie filmu, a i to wyłącznie o sprawach mało kontrowersyjnych.
Tylko głupek myśli, że duża ilość koszulek z husarią to triumf polskiego patriotyzmu. To nie jest żaden triumf tylko wyprzedaż dekoracji z dawno unieważnionego teatru. I nic tu nie zmienią muzea, ustawy o ochronie miejsc, czy inne doraźne poczynania patriotycznych rządów PiS czy kogoś innego. Trzeba mieć cały wielki i niezależny rynek treści, na którym nie będzie miejsca dla idiotycznych kompromisów w imię demokracji, tolerancji, czy czegoś równie durnego. Póki coś zaś „nasi” zostali doproszeni do stolika, gdzie popija się kawę z pianką i słucha co tam ma do zaproponowania pan Waglewski.
Elig powołuje się na przykład sprzed kilkunastu lat, czyli na sławny tekst Michała Cichego o tym, jak powstańcy mordowali Żydów w sierpniu 1944. I to ma być dobre uzasadnienie dla przepowiedni Ziemkiewicza…., że wtedy Cichy pisał, że mordowali, a dziś gazownia razem z „naszymi” urządza wspólną fetę. Droga elig pomiędzy tymi wydarzeniami nie ma ani jednej wspólnej nitki. Pamiętam tamte czasy i pamiętam jak wyglądał i jak zachowywał się wtedy Michał Cichy. Jak bardzo pewny siebie głupek. Trudno było tego nie zauważyć. I ja nie mając wówczas pojęcia kim on jest, ani w co się tak naprawdę gra, odmówiłem pracy w jego dziale, choć życzliwe osoby mi ją proponowały. Byłem biednym studentem bez perspektyw, zatrudnionym na 3 miesiące w archiwum prasowym gazowni. Koleżanki z pracy chciały mi pomóc i jakoś tam próbowały mnie wkręcić, a ja kierując się tak zwanym głosem wewnętrznym, bo jak powiadam w roku 1995 niczego nie kumałem, odmówiłem. Wywołałem tą decyzją konsternację i zdziwienie.
A nie było przecież katastrofy, Cichy został kozłem ofiarnym nomen omen po cichu. Rozpił się i zwariował na zapleczu, nikt o tym nie wiedział, dopóki parę lat temu Michalski – wtedy jak najbardziej „nasz” – nie przeprowadził z nim wywiadu. Gazownia zrobiła za pomocą Michała Cichego rozpoznanie bojem, prowadzący natarcie poległ, a stosunek GW do polskiego patriotyzmu zmienił się znacznie, wszak już wtedy pisali pochwalne teksty o Pileckim i o innych bohaterach, w tonie jak najbardziej poprawnym.
Pora na podsumowanie, obrona polskiego patriotyzmu nie odbywa się na odcinku husaria-powstanie, kluczowy moment to odcinek własność-rynek-niezależny budżet. Tego powinniśmy się trzymać, reszta przyjdzie sama. Oczywiście, musimy mieć też jakąś ochronę dla tego rynku, nie mówię, że od razu bojówkę, ale kilku życzliwych urzędników by się przydało.
Na tym kończę, bo jadę dziś do leśniczego kupować opał. Winter is coming.

Zapraszam na stronę www.coryllus.pl i przypominam, że w dniach 31 lipca – 2 sierpnia w Gdyni odbywa się nadmorski plener czytelniczy, jedziemy tam we dwójkę z moją żoną. Impreza zlokalizowana jest na bulwarze nadmorskim, gdzieś w okolicach skweru Arki Gdynia.
6 sierpnia zaś odbędzie się wieczór autorski w Zielonej Górze – sala „Nad kotwicą” przy al. Zjednoczenia 92, początek o godzinie 18.00.

  71 komentarzy do “GW kapituluje przed polskim patriotyzmem”

  1. + kościół, szkoła, mennica 😉

  2. Moze, Kosciol, szkola, gorzelnia 🙂

  3. Ja akurat skończyłem Czeską Baśn, i chciałem tylko zwrócić uwagę, że nietoperz po czesku to netopýr

  4. Elig, Ziemkiewicz i inni nie rozumieja, nie zauważają (nie chcą zrozumieć, zauważyć), że środowisko GW po upadku twardej narracji – Cichy i mordowanie Żydów w 1944 + ostry opór społeczny przeciwko hucpie związanej z Jedwabnem, po prostu poszli inną drogą.
    Rozmiękczenia świadomości kulturowej społeczeństwa – te wszystkie związki partnerskie, to uzgadnianie płci, konwencja przemocowa, ten Bodnar na RPO.
    To jest ten sam front tylko inaczej do niego podeszli.
    Nie dało się na rympał, na wydrę, na chama, to idą opłotkami, ale cel jest ten sam.

  5. no to żeby rozwinąć ten triumf patriotyzmu nad gw dodam, iż Lemoniadowy Joe popełnił tekst u Karnowskich zatytułowany tak :

    „Dzika furia w ataku na polską firmę SKOK przypomina hitlerowskie Niemcy i ataki na mienie żydowskie”

    i co tu powiedzieć ?

  6. Wczoraj na salon24 był jeszcze tekst Osiejuka o programie z TVNu … szkło kontaktowe … czy coś w tym rodzaju… nie mam odbiornika , więc może trochę inaczej …

    I to mi sie wiaże ….Gazownia dostosowuje przekaz do tego co w danej chwili jest potrzebne ..i pisze o wszystkim …po swojemu… znam to z kontaktów towarzyskich … czytaczom gazowni nie da się powiedziec żeby sięgnęli po inne źródła …Pada pytanie : ale co tam by było takiego , czgo nie ma w GAZECIE ???? no i jak wrzucam jakieś wątki ..okazuje się że juz to przeczytali w GAZECIe ..i już nie chcą słuchać ..hmmm… korekty przekazu … że gazownia owszem pisze …ale manipulująć faktami – tak , zeby wyszło po ich myśli …
    Podobnie w tym telewizorze … Ktoś u Osiejuka ( może on sam ) pyta co z nowym przekazem z tego Szkła … zrobią ogladacze ? … nic … łykną… paru się nie połapie i będa dzwonić coraz to smieszniejsi – dla swoich – którzy się gładko przestawia na nowy przekaz ….Ci najwierniejsi ale mało elastyczni widzowie przegrają…Reszta załapie tak gładko , ze jeszcze będa mieć argument …ze paczpanie … ci nasi ( czli giewu i tefałeny )… to zawsze wsztsko powiedza…i człowiek wie co ma myślec

    bez zmieniania gazety czy stacji telewizyjnej !!!

    CBDO

  7. Kościół – wiadomo, szkoła – wiadomo, gorzelnia – Sznuja Lipakot.

  8. nasi są za słabi … a przebywanie w stale swoim środowisku … bez kontaktu z realnym światem …. generuje złudzenia ….

    …. chyba , ze uważa się , ze bez zmiany w duszach tej widowni gazownianej do się odbudować Polskę…..ale nie , nie da się….
    ….najpierw musieli by jednak odbudować swoje dusze … a one sprzedane – za wierszówkę…..to jak mają odbudować innych??

    Póki Chrystus nie rozpocznie królowania w duszach i w narodzie – nic nie będzie.

  9. Cytuję: „Tylko głupek myśli, że duża ilość koszulek z husarią to triumf polskiego patriotyzmu.

    Na mieście panują już inne treście, bo widziałem gościa, tak na oko między 35 a 40, ubranego w białą koszulkę z napisem przez całą klatę kapitalikami

    KUKIZ
    ARMY

  10. No, Czesi się bardzo zdziwili 🙂 Letoun, to „latające rzeczy zrobione ręką człowieka”, Wiki faktycznie mówi jak Pan piszę, ale skomentowali to, że to jakaś biologiczna systematyka normalnie się mówi netopyr 🙂

  11. A u psów np. to jest tak, że jak chce skutecznie zaatakować to nie szczeka tylko zniża się na łapach żeby go jak najpóźniej zobaczyć – jak „nasi” zbliżą się do psiego pojmowania sprawy to może, ewentualnie, mianowicie nastąpi przełom – no może nie przełom tylko przełomek.

    No chyba, że mają płacone za chodzenie z tymi ogonami w górze ?

  12. Wydaje się od 1944 roku (JACYŚ) , że wleźli w miejsce polskiej elity, po 1989 r nie dopuścili do powrotu sympatii do II RP (dopuścili jedynie kodeks spółek handlowych). Od lat GW , TVN, itp. zawłaszczają umysłami przez aneksję przekaziorów, przekierowywanie kultury, dopuszczania do miejsc pracy (praca dla tych co ich lubimy, a dla nieprawomyślnych nie) , rozdzielania kasy samorządowej, rządowej i unijnej itd.
    Pozwalają nam na koszulki z napisem.
    I tak to idzie, od lat ci JACYŚ wpuszczają nas w kontrolowany kanał, czego nie zauważyła elig.

  13. Najlepsze jest to …. „wstalem rano i nie mialem pomyslu na tekst”… juz to widze… i „trzasne cos na szybko” i „pojde zmagac sie z trawa”… ktora normalnie strzyze pan Mietek za 30 zlotych…
    przyplyw tzw. szczerych wyznan i autoszyderstwo to Twoj znak firmowy.
    Elig to szczera i zaangazowana kobieta. Za grosz w niej wyrachowania i cwaniactwa. Raczej szczera i dobroduszna naiwnosc, ze tylko uczciwa i ciezka praca prowadzi do znaczacych wynikow.

  14. E tam.
    Rozumieją, wiedzą, ale sami się oszukują.
    Nie wierzą w to co wiedzą.
    Tak już jest.

    Wielu jednak nie wie, nie rozumie, nie może zrozumieć, a co dopiero uwierzyć, że:
    ” obrona polskiego patriotyzmu nie odbywa się na odcinku husaria-powstanie, kluczowy moment to odcinek własność-rynek-niezależny budżet”.

  15. Jaki Mietek? Nie ma żadnych Mietków? Wszyscy są w Londynie, a za 30 zeta nikt nie odpali dla ciebie kosiarki. Jest tu facet, który kosi własnym sprzętem i bierze 10 gr za metr kwadratowy. To znaczy 10 groszy za przejechanie 1 metra w przód, jak cofa to chce drugie 10 groszy. Ja mam 1500 metrów, minus dom i garaż. Nie stać mnie na niego.

  16. No to sie porobilo malo ciekawie. Ja jednak uwazam, ze lepiej sie zajac czyms na czym czlowiek sie zna, robi dobrze i to mu przynosi wystarczajaco kasy, zeby najac fachowca i dac mu tez zarobic. Inaczej Mietek zacznie pisac ksiazki i bedzie afera.
    Dalej nie wierze, ze Ziemkiewicz pojawil sie w tekscie z powodu niedogolonego trawnika.

  17. koszony trawnik jest już passé – teraz się „zapuszcza” piękne trawniki-łąki „au-naturel”…

    które kosisz kosą raz lub dwa na rok, a za to pszczoły mają co robić…

  18. Ano, porobiło się.
    Znajomy ma dom i kawał ziemi po rodzicach, oddalony od miejsca zamieszkania o 250 km autostradą, a krajową to jakieś 300 km. Nie chciał by ziemia leżała ugorem, więc kupił używany traktor i zgodził miejscowego chłopa do orania i obsiewu oraz sprzętu na swoim kawałku, a zapłatą miała być możność użytkowania traktora do obrabiania własnej ziemi. Jednego roku to nawet funkcjonowało, ale następnego roku na wiosnę chłop zażądał dosłownie miesięcznej pensji, bo jak nie, to nie da się wykorzystywać. Inni miejscowi solidarnie odmówili.
    Znalazł w miejscu swojego zamieszkania miastowego emeryta, co chciał za lokum i możliwość przebywania na wsi od wiosny do jesieni wykonywać tę pracę.
    Po czasie wyszło, że chłopu pójść po rozum do głowy pomogli w długie zimowe wieczory, oczywiście przy wódce, koledzy i stwierdzili, że był wykorzystywany i stąd owe wiosenne żądania.
    Znajomy ma teraz we wsi opinię wyzyskiwacza i dusigrosza. Obawia się, że jakby mu tak od pioruna zajęły się zabudowania, to nikt do straży pożarnej by nie zadzwonił.

  19. Gorzelnia gorzka 😉

  20. Koszenie kosą przyciąga pszczoły a odstrasza sąsiadów 😉

  21. Imperium wyssało fachowców, zostali byli milicjanci dorabiający do emerytury i alkoholicy spod sklepu. A ci się nie nadają do niczego.

  22. Tak by było, człowiek prosty swój honor ma. Do roboty jedynie niemiecki rewolwer może go skłonić, albo ruski batog. Bez tego nie kiwnie palcem, może co najwyżej wziąć coś za darmo, ale i to niepewne, bo jak raz dasz, to potem za wziątkę każe sobie dopłacać.

  23. Ziemkiewicz naprawdę jest wart uwagi:
    – kiedyś napisał że jak wracał z ważnego iwentu w UPR to podszedł do niego tajniak groźnie mrugnął i coś mu szepnął
    – pamiętam jego relacje w NCz z USA jako liberał pisał co zobaczył w Sex Shopie i jakie są teraz modne zboczenia
    – on stale pracuje dla Radia Plus czyli sieci ks. Sowy czyli współpracownika Tygodnika Powszechnego i Wyborczej
    – trzyma się stale tematów „Opcji Niemieckiej” i „polskiego udziału”
    – i ten jego wygląd pół menela i dykcja to ciągłe dziamdzianie i ton lekko szyderczy
    TO MA BYĆ PATRIOTYCZNY PUBLICYSTA ??? To jest zwykła łajza !

  24. I taki jest polski chłop …

  25. Pszczół już prawie nie ma.
    Wykańcza je CCD (Colony Collapse Disorder). Te nazwę wprowadzili Amerykanie. Objawia się to tym, że z uli nagle giną robotnice, pozostawiając królową i czerw wraz z zapasami miodu i pierzgi, czego nie czynią normalnie. Początkowo twierdzono, ze jakiś czynnik powoduje dezorientację pszczół i nie wracają one z oblotu do uli.

    Owszem w maju i czerwcu pszczoły często wyrajały się, ale wtedy odlatywały z królową i zakładały nową rodzinę w opuszczonych ulach lub dziuplach. Pamiętam takie wiszące brody na gałęziach, które zdejmowali pszczelarze, po uprzednim opryskaniu wodą, do skrzynek-transportówek. W taki bezkosztowy sposób mogli powiększać stan swojej pasieki.

    Wiosną pszczelarz napotyka na puste ule bez śladu niedawnych mieszkańców. Nie ma pewności, co do tego, by powody masowego ginięcia pszczół były w wielu krajach takie same.Ostatnio twierdzi się, że w Europie sprawa ma się trochę inaczej i nazwano ten syndrom ginięcia całych rojów CDS, czyli Colony Depopulation Syndrome.

    Główne przyczyny to: pasożyty i przenoszone przez nie wirusowe choroby: warroza – izraelski paraliż pszczół, choroby powodowane przez grzyby, zatrucie pestycydami, karmienie niezbyt czystym cukrem (Gabriel Janowski wiedział co robi), jednogatunkowe pożytki – rzepak, podejrzewa się też wprowadzenie na szerszą skalę roślin GMO.
    Kiedy działał tylko jeden z tych czynników to pszczoły w większości dawały sobie radę, ale kiedy zaczęły działać dwa lub więcej czynników to pszczoły poddały się.

    Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) przeznaczyła spore środki na prowadzenie badań, ponieważ straty roczne w liczbie rojów sięgają średnio 25%. Zmniejszenie populacji pszczół pociąga za sobą obniżkę plonów roślin zapylanych przez pszczoły, a z tym związane są znaczne straty gospodarcze.

    Pamiętam, że jeszcze dziesięć lat temu w lipcowy upalny dzień kwitnącej lipie towarzyszyło wyraźne buczenie uwijających się pszczół. Właśnie wtedy po raz pierwszy zaobserwowano w USA znikanie całych rojów pszczelich. A dzisiaj najczęściej można zobaczyć tylko jakieś muchówki i trzmiele.

    Kiedyś Lem napisał Katar i nie przypuszczał, że taki syndrom synergicznego działania wielu czynników przyczyni się do masowego ginięcia pszczół.

  26. To biedna wieś. Na wiosnę trudno tam dojechać, bo tamtejsze drogi są tylko gruntowe.

  27. jedni i drudzy do niczego sie nie nadaja.

  28. Dlaczego Ziemkiewicz i Zychowicz nie piszą o konieczności zapłaty przez Niemcy i Rosję odszkodowania Polsce ? Np. darmowym gazem. Dlaczego nie piszą o konieczności zwrotu przez Anglię polskiego złota i zapłaty za udział polskich żołnierzy w tym lotników w IIWW ? A może odszkodowanie za oddanie polskiego terytorium Stalinowi wbrew danym wcześniej gwarancjom ? A może Izrael zapłaci za kwoty wyłudzone przez Art B ? A może Izrael wypłacałby renty potomkom Polaków zamordowanych za pomoc Żydom ? Albo tym Polakom co zginęli podczas powstania w Gettcie ? Czy gdyby w/w pisali o takich tematach to Lisicki miałby reklamy Mercedesa ?

  29. A może jak ktoś napisze coś takiego to nasi patrioci nazywają go oszołomem bo oni ciągle dyskutują czy NSZ zabijał Żydów ?

  30. Ostatni raz o Ziemkiewiczu. Wystarczy sobie przeczytać jego notkę pod książką Polactwo w Empiku. Zaczyna się od słów : „Prawo narodu do samostanowienia nie jest bezwzględne …”. Nic więcej nie trzeba. W 10 zdaniach tyle bredni to jest osiągnięcie ! Ziemkiewicz jest półgłówkiem i nie ma żadnej wiedzy. On nie jest zły. To jest autentyczny półinteligent.

  31. do Polski ten problem już dotarł, ale ze jesteśmy „zapóźnieni” więc może da się to odkręcić

  32. tak jest… i ja tak będę robił, muszę się tylko dorobić tych arów…

  33. „Winter is coming.”

    „Winter is Coming” is the motto of House Stark, one of the Great Houses of Westeros, now scattered and fallen from power. The meaning behind these words is one of warning and constant vigilance. The Starks, being the lords of the North, strive to always be prepared for the coming of winter, which hits their lands the hardest. The inevitable truth of the words are mentioned by other characters, who occasionally note that sooner or later, the Starks are always right.

    Nie czytałem i nie oglądałem – ale to jest „Game of Thrones / Gra o tron”…

  34. Kim jest Rafał Geremek. Autor wywiadu z Ziemkiewiczem. Wnuk Bronisława ? Popełnił książkę o „żydowskiej Łodzi”. Pisał dla Ozon Newsweek Wprost Forbes.

  35. Drogi bosonie, ja też tak dawniej myślałem, ale my zawsze po nich wchodzimy w ich gnój, który importujemy i zwykle głębiej, na dłużej. 🙁

  36. Rafał to mój dawny kolega z akademika, on jest zwyczajny, chciałby żyć spokojnie i nic więcej (chyba) go nie obchodzi. O ile pamiętam pracował w radio Józef. Nie ma nic wspólnego z Bronisławem Geremkiem. Tę książkę o żydowskiej Łodzi napisał, bo mu się zdwało, że jak ją napisze to za tym pójdzie jakaś kariera. Szkoda w zasadzie słów na Rafała.

  37. Pamiętam czyjąś wypowiedź, że Kraków w latach 90 – tych nie miał zdania do godz. 11.00 czyli dopóki z Warszawy nie dojechał pociąg z nowym dziennym wydaniem Gazety Wyborczej. Pewnie tak było i w innych miastach, dobrze że się skończyło.

  38. Teraz jest internet i całe szpalty jako pliki lecą po drucie, a miejscowa drukarnia powiela treści, tak więc świeżutkie, pachnące farbą wydanie ukazuje się w kioskach w stolicy i na prowincji o tej samej porze. Oczywiście jest jeszcze gazeta.pl i wyborcza.pl. A, jest jeszcze internetowe wydanie metra.

  39. A ten Cichy to co, zaczął karierę bo spotkał na Krakowskim Zosię i Małgosię ..?
    Ja na Krakowskim spotykam nie tylko Zosie i Małgosie ale i Anie i Krysie i po takim spotkaniu tylko się martwię żeby mi te osoby nie sprokurowały wyrzucenia z pracy i pod jakim pretekstem, zapewne zarzut będzie zwyczajny że nie dość nowocześnie albo zbyt zaściankowo realizuje moje zadania.

  40. „Żywina” – podchodziłem do tego z trzy razy, w tym raz leżąc w chorobie. Poza dziesiątą stronę nie przeszedłem. Pewnie inni są lepsi. Myślę o tych, co tylko trzymali egzemplarz w ręku. 😀

  41. !!! Cytuję: ” Michał Cichy: Oczywiście, że nie. To w ogóle nie był klucz naboru do „Wyborczej”. Wręcz przeciwnie – takimi kluczami były „Tygodnik Mazowsze”, opozycja… A moje życiowe zaangażowanie zaczęło się od tego, że w roku 1981 jako 14-latek dostałem się do liceum im. Rejtana, gdzie zaraz zapisałem się do słynnej warszawskiej drużyny harcerzy, Czarnej Jedynki.” CZARNA JEDYNKA – KLUCZ DO PRACY W WYBORCZEJ.

  42. Myślę że Ziemkiewicz chciałby pracować dla Wyborczej ale jest … za słaby.

  43. za WIKI : „Początki prawa do samostanowienia narodów sięgają prądów umysłowych końca I wojny światowej. Samostanowienie narodów jako zasadę polityczną, przyznającą wszystkim narodom prawo do tworzenia i posiadania własnej państwowości sformułował m.in. Włodzimierz Lenin. Przejawiała się ona na przykład w deklaracji prezydenta USA Woodrowa Wilsona, przyznającej m.in. Polakom prawo do posiadania państwa. Samostanowienie narodów jest jedynym prawem człowieka o charakterze zbiorowym, traktowanym jako warunek korzystania z innych praw człowieka. Przyjmuje się, że samostanowienie narodów może być realizowane tylko przez ludność zamieszkującą określony obszar i dominującą na nim.” Zdaniem Ziemkiewicza możemy mieć Państwo jak spełnimy warunki Wilsona i Lenina !!! To I RP i dynastia Piastów funkcjonowała bezprawnie ?

  44. Jak już o naszym ulubionym bohaterze, to próbował trzymać fason i siedział na barykadzie okrakiem i bacznie spoglądał to na jedną, to na drugą stronę, aż w końcu zaczęła ci ona go uwierać, znaczy sie barykada, i zlazł, i poszedł do Giertycha na grilla.

  45. Prądy umysłowe w głowie Wilsona i Lenina …

  46. Że GW czy GP lubi świętować największe porażki Rzeczypospolitej i najgłupsze decyzje polityczne i wojskowe, wcale mnie nie dziwi.
    Ludzie oddelegowani po okresie przekształcenia na wyznaczone im pozycje i zadania – mają właśnie opowiadać takie głupoty. Są nieprawdopodobnymi szkodnikami. Patriotyzm i budowanie zdrowego i na porządnych fundamentach państwa z właściwą i podmiotową polityką – NIE BĘDZIE NIGDY W KOLONII. A III RP jest kolonią, dlatego NIKT z twórców po 1989 roku od Palikota po Kaczyńskiego a tym bardziej po Szydło – nie jest zainteresowany, aby był co pisze coryllus: własność-rynek-niezależny budżet.
    Nie są zainteresowani dziennikarze, publicyści gazowni i aspirujący do rynku gazowni. Sakowicz najprawdopodobniej myśli np. że zastąpi Michnika i przez najbliższe 20 lat będzie tym guru intelektualnym i wyznaczającym kierunki RP.
    Myli się niezmiernie? Dlaczego. Ponieważ jak dalej będziemy szli w tym kierunku, jak obecnie – Przedmiotowości międzynarodowej i fobii antyrosyjskich – które odczuwa Michnik i Sakowicz. Pierwszy, ponieważ jego wyobrażenia Rosji – bez prawosławia. Dlatego Putin jest dla niego – takim „bandytą” – Rosja zamiast pójść w kierunku lewicowości, wróciła do prawosławia – tego samodzierżawia wypełnionego prawosławiem, które dało im potęgę.
    Rosja broni własnej pozycji, swoich interesów i mówi, że nie pozwalamy się okradać.
    Drugi w mojej ocenie nawet nie zasługuje na chwilę komentarza.

    Ale Do rzeczy: Co mamy świętować z Powstania Warszawskiego? Tą głupotę dowódców. Oczywiście Michnik wie doskonale, że np. Biuro propagandy AK było całkowicie kontrolowane przez agenturę sowiecką. Wie doskonale, że oprócz Narodowych Sił Zbrojnych i Batalionów Chłopskich do AK i oczywiście późniejszej Armii Ludowej – weszły wszystkie oddziały bojowe poszczególnych partii – a zarazem również i agenci.
    Mamy świętować, to, że w Powstaniu legła ostateczna szansa na normalne państwo. Mamy świętować, że politycy i 90% kadry oficerskiej wyższego rzędu była oderwana od rzeczywistości i nie wiedziała, co się stało w 1939 roku, czyli od 31 marca 1939 r. wystąpienia brytyjskiego premier Neville Chamberlain do 17 września 1939 roku? Mamy świętować głupotę ówczesnej polskiej elity? Mamy świętować, to, że masy Polaków i Polek zostały rzucone na masową zagładę i brutalne gwałty w tym oddziałów ukraińskich – ale dokonywanych w imieniu III Rzeszy – czyli państwa niemieckiego.
    Oni podobnie jak współczesne elity polskie (tak się nazywają) nie wiedzieli, a obecni nie wiedzą – gdzie żyją!!!
    Kolonia nie ma prawa prowadzić podmiotowej polityki historycznej. Nawet anglik napisał – jak trzeba – im historię Powstania Warszawskiego, a Oni jak ta banda durni lub klakierzy – pieją i klaszczą z zachwytu.
    Jedyne, co trzeba zrobić 1 sierpnia – to oddać cześć i chwałę tym prostym dzieciakom-żołnierzom, którzy z miłości do Ojczyzny byli w stanie wykonać tak absurdalne i głupie rozkazy – jak Akcja Burza i samą decyzję o wybuchu Powstania.
    Oni nie mieli, a obecni nie mają pojęcia – jak sądzę dlatego coryllus tak dużą uwagę zwraca między wierszami i nie tylko w swoich książkach, że Państwa nie mają Honoru. Liczą się wyłącznie interesy (np. wystąpienie Becka z 5 maja 1939 roku skierowane faktycznie do Brytyjczyków, Francuzów i Rosjan). Zamiast wiać do Rumunii, trzeba było po siedmiu dniach skapitulować i utworzyć Rząd Vichy. Czy ktoś Francuzów wyzywa od morderców Żydów, antysemitów. Nie. Mówi się nawet, że to nie zbrodnie niemieckie tylko hitlerowskie. Plan anglosaski runął by wtedy na pysk.
    Podobnie 3 maja – co mamy świętować? Głupotę, która doprowadziła do upadku państwa i zniknięcia z map świata. Angole mogli nareszcie odetchnąć i przejąć całkowicie kontrolę nad handlem, żywnością i odwrócić bieguny, że towary które trafiały na rynek były u nich najpierw tańsze, a na naszych ziemiach droższe itp.
    Podobnie dziś wolą być przedmiotem w rozgrywce amerykańsko chińskiej, a wypadkową tego jest próba podporządkowania Rosji polityce amerykańskiej (czyli ograbieniu ich, wyrzucenia ich z rynku energetycznego i przejęciem całkowitej kontroli nad żywnością – GMO na Ukrainie).

    O ile brak całkowitej miłości do Kościoła Katolickiego Adama Michnika, a zarazem korzeni katolickich nie dziwi, to dziwi rola pożytecznego idioty – jaką odgrywają Ci „nasi”, a w zasadzie oddelegowani na dany odcinek – w tym całym cyrku.

    Gdyby Oni byli nasi – patriotyczni – to trąbili by, że powinno być odniesienie w Preambule do Unii w Krewie – podpisana 14 sierpnia 1385 roku, do Unii Lubelskiej – 28 czerwca, a podpisana 1 lipca 1569. O Chrzście Polski – 14 kwietnia 966 roku nie wspomnę.

    Jakość nikt nawet nie pyta, dlaczego Świętami Narodowymi nie są: 4 lipca 1610 roku – Bitwa pod Kłuszynem lub 29 października 1611 r. – Hołd Ruski czy 27 września 1605 roku – Bitwa pod Kircholmem.

    Dlaczego tak słabo w Polsce świętuje się Powstanie Wielkopolskie – 27 grudnia 1918 czy Powstania Śląskie – (III 2/ 3 maja 1921 r.).

    Dlaczego tak mało wspomina się o Bitwa pod Chocimiem – 11 listopada 1673 roku czy o Polskim Państwie Podziemnym – 27 września 1939 roku.

    Tak więc podsumowując, jedni faktycznie nienawidzący polskości – chcą aby uwypuklać jako święta, to co upodla Polaków i prowadziło do klęsk, a drudzy przebierają do tej gazowni, aby móc skosztować z tego tortu.

    Niech mi ktoś, kto uważa się za patriotę wytłumaczy – dlaczego mam świętować klęski i upadki. Coś co upadlało nasz naród – nasze państwo, które słusznie zwracał uwagę Grzegorz Braun – był krajem, w którym każdy kiedyś chciał żyć.

    Kończąc rozumiem ból Michnika i Sakowicza, że przegrał ich Uniwersytet ten PRlu, ten II RP i ten III RP

  47. No właśnie . To też napisałam wyżej , że póki nie będzie Boga w sercu …nic nie będzie.

    Znakomite wystąpienie bp. Dzięgi na Jasnej Górze niedawne… teraz powoli czesć Episkopatu zaczyna rozumieć co ten hierarcha ma na myśli. Jednak ile my mamy czasu jeszcze? Czy tę masą zatrutych umysłów da się czymś oczyscić … stworzyć jakąś przeciwwagę…

    Nie swiętujemy zwycięstw … a nawet się wbiło do głowy obywatelom , ze my ich po prostu nie mielismy, prosze zapytac kogokolwiek na ulicy o bitwę pod Kłuszynem…
    Mówi się stale , ze WSZYSTKIE nasze powstania były przegrane …itd …

    smutne

  48. :)))))))))))))))))))))))))))))

    Co robisz, że dochodzisz do takich bzdur??? Jak tego dokonałeś?:))))

  49. @Coryllus

    Nooooo, to się w kńcu przyznałeś, że nie rozumiesz.

    Polska bierze się z różnych rzeczy, ale na pewno nie z budżetu. Dowód jest bardzo prosty: 1000 lat temu stosunek sił między Polską a Niemcami i Rusią razem wziętymi, wynosił około 1 do 10, nie licząc Czechów , Wkingów itd. Dziś jest tak samo. Porównaj sobie co chcesz, ludność, PKB, cokolwiek materialnego. Przez tysiąc lat Polska istnieje poddana 10 krotnej przewadze. Więc rzecz nie leży w budżecie, bo gdyby tylko o to chodziło, to państwo Piastów nie przetrwałoby nawet 100 lat.

    Skoro tak dobrze rozumiesz, że budżet decyduje, to dlaczego go nie gromadzisz, tylko tylko sprzedajesz bajki? Jaki to przynosi budżet? Żaden, i żadnego nie przyniesie. Po prostu się oszukujesz. A trawa rośnie:)))))))

    Co do Ziemkiewicza, to mam do niego pewne zastrzeżenia, ale ostatnio robi bardzo dobrą robotę, pisząc te swoje polityczne komentarze w sezonie wyborczym.

    Co do poddawania się polskiej tradycji, to (pomijając gazownię) warto przytoczyć słowa pewnego mądrego Żyda, na widok sowieckiej hołoty, przywożonej do Izraela w latach 90-tych: ”Nam nie chodzi ani o was, ani o wasze dzieci, co najwyżej o wasze wnuki” Wysoka kultura ”pracuje” przez wieki i przerabia zjadaczy chleba, zniewala…

    Ma wspólną cechę z Tobą i z Braunem w kwestii tego budżetu, niezrozumienia polskiej historii, jej szlacheckiej , duchowej specyfiki, powstań itd. Wszystko przez pochodzenie i hormony:)))

    Jest takie przysłowie, że ”jak ktoś się pod ławą urodził, to już na ławę nie wylizie” Nigdy nie zrozumie honoru ani wolności. Ciągle będzie bezrozumnie, pogańsko, paplał o budżecie, ”w koło Macieju”. I nic nie zrozumie z tego, że 10-cio krotna przewago nie unicestwia przez tysiąc lat i nie unicestwi nigdy, do skończenia świata. I co Ci daje takie ”realistyczne podejście”? Kiedy Twój budżet wykupi Grodzisko??? To w końcu malutkie miasteczko:)))), wiocha. Ja Ci powiem, kiedy: nigdy. Bo się bierzesz z tzw. dupy-strony:)))) Ale nie moją rzeczą jest prostować Twoje budżetowe ścieżki. Doradzę Ci tylko dwie rzeczy, od których zacząć. Pierwsze: skoś tą trawę porządnie, a później koś ją co dwa tygodnie regularnie – to porządkuje myśli. A druga rzecz, to postaraj się zrozumieć słowa w pieśni zamieszczonej poniżej, żebyś nie gadał bzdur o Polsce. Nie gwarantuję, że Ci to pomoże. Wprawdzie każdy może być szlachcicem, ale nie każdy jest.

    Chłopstwo powstań nie rozumie. I nigdy nie zrozumie historii Polski. Ciągle tylko będzie pleść o budżecie, zaprzeczając rzeczywistości, temu tysiącowi lat. A z tego gadania żadnego budżetu nie będzie of course, tylko gadanie.

    https://www.youtube.com/watch?v=nsAmg60_-rQ

  50. Wiesz co Guy, jesteś głupszy od Ziemkiewicza. To jest niepojęte, ale taka jest prawda.

    Przeczytałem tylko ten fragment i odpadłem

    Polska bierze się z różnych rzeczy, ale na pewno nie z budżetu. Dowód jest bardzo prosty: 1000 lat temu stosunek sił między Polską a Niemcami i Rusią razem wziętymi, wynosił około 1 do 10, nie licząc Czechów , Wkingów itd. Dziś jest tak samo. Porównaj sobie co chcesz, ludność, PKB, cokolwiek materialnego. Przez tysiąc lat Polska istnieje poddana 10 krotnej przewadze. Więc rzecz nie leży w budżecie, bo gdyby tylko o to chodziło, to państwo Piastów nie przetrwałoby nawet 100 lat. – See more at: http://coryllus.pl/?p=2553#sthash.PxzxjeL0.dpuf

    Czy rozumiesz znacznie słów: Wenecja i Genua? Jeśli nie rozumiesz, to po prostu spieradalaj, bo już nawet nie spadaj. Nie wyrzucę, cię na razie bo jestem ciekaw twojej reakcji.

  51. Jesteś nieuleczalny.

    A Ty rozumiesz znaczenie słów: Wenecja i Genua??? Naprawdę? A gdzie Twój wenecki budżet??????????????????????????????????????????????????????????????????????

    Czyli nie rozumiesz.

    Skoro nie robisz budżetu, to nawet nie rozumiesz tego co piszesz. Bajka pisze Tobą. Pewne treści się Tobą bawią. Zapewniam Cię, że już pierdyliony lat temu wiedziano, że budżet jest ważny. Przestań ciągle ostrzyć norze, zacznij w końcu kroić. Od ciągłego mieszania herbata nie staje się słodsza:)))))))))))))

    A skoro tak się upierasz przy tych bajkach, to znaczy, że jednak aspirujesz do tego świata duchowego, o którym pisałem, a nie do budżetu

    Pisz sobie o budżecie, pisz. Będziesz tylko egzemplifikował przysłowie: szewc bez butów chodzi.

    Ja wiem naprawdę, co znaczy budżet i się o niego staram.

    P.S.

    Wypraszam sobie chamskie odzywy.

    P.S. 2

    Mnie Twoje pisanie o tych historyczno-budżetowych szaradach nie przeszkadza, o ile nie byłoby w tym także rzeczy i wyrażeń świadczących o niezrozumieniu historii Polski i braku szacunku. Możesz pisać też bez tego, ale wtedy wątpię, żeby to miało sens, chyba jako sposób na tzw. zabicie czasu, który Ci jeszcze został:)))))

  52. matko
    Czy zamiast tak się rozpisywać nie należało by po prostu stwierdzić, że w kwestii tzw „promocji polskiego patriotyzmu” wiele się zmieniło ale jeszcze cały czas za mało.

  53. Powstania są najważniejsze.

    Cywilizację stworzyły Ateny, ale przede wszystkim Leonidas. Nawet taki gigant jak św. Tomasz powiedział o swoich dziełach: ”to wszystko mierzwa”. Cywilizacja byłaby niczym bez Krzyża, a Polska by już dawno nie istniała gdyby nie powstania.

  54. Do widzenia Guy, nie przepadam za tobą, musisz poszukać sobie innej grupy wsparcia

  55. Polacy do powstań szli bo wierzyli że im się uda, i w powstaniach Polacy potracili swoje majątki, własne – i wara dziś od tego tematu tym wszystkim, którzy tylko w mamonę wierzą i na kradzionym siedzą.
    Niech się nie wypowiadają na temat polskiego patriotyzmu, bo to nie ich historia.

  56. Wystarczą 4 lata bez pszczół i rodzaj ludzki przejdzie do historii.

  57. Nie napiszą, bo Polska jest państwem w stanie likwidacji. Oni o tym wiedzą. Uczestniczą w niej.

  58. Z punktu widzenia wojskowego Powstanie Warszawskie było niedorzecznością, bez szans na zwycięstwo. Kto wreszcie zajmie się rzeczywistą tożsamością „Montera” i „Bora”? Ten pierwszy był agentem, drugi co najmniej ponurym idiotą. Założenie, że wróg – w tym przypadku Sowieci – pomoże jest zbrodniczą głupotą w każdym przypadku; wróg jest wrogiem, a nie sojusznikiem. Zawsze.

    Z punktu widzenia politycznego Powstanie Warszawskie było nonsensem.

    Było natomiast Powstanie Warszawskie karą za grzechy i po 1939 Polacy stracili bezpowrotnie możliwość uniknięcia go.

    Dlatego Powstanie Warszawskie może być teraz świętowane, bo wpisuje się w scenariusz anihilacji państwa i narodu.

    Powstanie mogą świętować tylko idioci i wrogowie Polski i Polaków.

  59. Wszystkie powstania oprócz jedynego wygranego, tj. wielkopolskiego, zostały sprowokowane w celu pozbawienia Polaków własności. Czyżby Pan o tym nie wiedział?

  60. Patriotyzm bez rozumu jest głupotą, proszę Pani.

  61. Bardzo trafna analiza! Tragedie narodowe nie mogą być powodem do świętowania. Ale nie wolno nam zapomnieć o tych niepotrzebnych ofiarach, bo Bóg o nas zapomni! Obyśmy nigdy w przyszłości nie dali się sprowokować do takich wyniszczających zrywów – najczęściej sprowokowanych przez obcych.

  62. Budowanie Krzyża na grobach niewinnych i naiwnych istot to jest ta wartość? Czy można siać dobro pociągając za sznurki wojen, powstań, rewolucji? Czy budowanie raju na ziemi musi być piekłem? Cynizm działających w imię wyższych wartości poświęcając miliony istnień to przekazanie władzy Ciemności i droga donikąd.

  63. Reytani tak kończą 😉

  64. Powstanie było gwarantem, że Polska całkowicie wpadnie w szpona marksizmu. Dramat polega na tym, że ówcześnie rządzący (AK, Rząd Emigracyjny, Rząd Sanancji) – nie rozumieli (mimo, że znali raporty wywiadu, co dzieje się w ZSRR), co oznacza marksizm w aspekcie politycznym, społecznym i gospodarczym. Jakie za tym idą zmiany. Nie rozumieli również tego, że będą musieli iść na współpracę lub 2 metry pod ziemie, a w najlepszym wypadku na długoletnie więzienie. Dotyczy to również innych. Jednymi z nielicznych którzy to rozumieli był Ignacy Matuszewski, Mackiewicz, Stanisław Gano (dlatego min. spalił akta wywiadu i nie przekazał ich brytyjczykom) czy major Jan Żychoń.
    Angole według mnie bardzo ciekawie pozbyli się tego ostatniego. Wyobraźcie sobie wysyła się na główna linię frontu faceta, którzy stworzył najlepiej funkcjonujący wywiad na świecie (z taką wiedzą) – bez którego anglosasi byli by głusi i ślepi. A zrobili to z jednego powodu, aby bez podejrzeń Żychonia zlikwidować.
    Czy myślicie, że Stalin zgodził się, aby przy tworzeniu Armii Polskiej w ZSRR stał na czele ktoś, kto nie był całkowicie ich? Nie przypadkowo angole do spółki z sowietami wyprowadzili żołnierzy Andersa na bliski wschód.
    Warto również pamiętać, że to od początku 1944 roku angole parli do powstania w Polsce, twierdząc – aby Polacy udowodnili, że nie są sojusznikami Hitlera.
    Tak więc powiązania agenturalne i słusznie sugeruje to jak się czyta książki coryllusa – przechodzą z syna na ojca, matki na córkę.
    Czy wiecie, że grobu Ignacego Matuszewskiego – tego samego szefa Wywiadu, który wygrał nam wojnę bolszewicką – od chwili jego śmierci – Nikt z władz najwyższych PRL-u (TO NIE DZIW), ale III RP – nie odwiedził jego grobu w Nowym Jorku.
    Taki to kraj.
    Kiedyś w PRL-u powstał taki film – Czarne chmury. Jest taka scenka, gdzie elektorzy Branderburscy rozmawiają wjeżdżając do IRP o tym kraju. Jeden z nich mówi, że to taki dziwny kraj, w którym na swojej zagrodzie – chłop równy jest Wojewodzie.

  65. Guy Fawkes Reytanem ? To był bełkot.

  66. jeśli mogę coś wtrącić, nie psując dyskusji, to chciałem powiedzieć, że według mnie wszystkie te ideologie to wymysły miast, a dziś bardziej blokowisk – ludzi stłoczonych w jednym miejscu bez właśności nieruchomej. Nie widziałem nikogo na wsi kto nosiłby jakąś koszulkę z napisami. Kto ma domek i 1h choćby ziemi nie zajmuje się takimi rzeczami – to apropo teorii szarlatana Gabriela Macijewskiego – nowego Konecznego i Brucknera naszych czasów.

  67. Z Mazowsza ród Koryznów wyekwipował do powstania styczniowego ubrany, uzbrojony i zaprowiantowany oddział powstańców – bowiem powiedziano Koryznom że jest nadzieja na odzyskanie Polski dla Polaków. Nie oni jedni tak się zachowali.
    Powiedz więc wieczny studencie, gdzie była głupota tych dworów – przedtem poczytaj jak się odbywało angażowanie do powstania.

  68. Aniu miła … nie była ich głupota … tylko zeby nie było teraz naszej głupoty ….zebyśmy pomni tego co i Braun w swoich dawniejszych opowiadaniach mówił ….nie dali się obcym wykorzystać i zniszczyć… jak dali się nasi przodkowie ..Oni nie wiedzieli – bo byli szlachetni …. nie znali gry zachodnich mocarstw …..co nas użyły …Wróc do Brauna , jesli zapomniałaś… choć pewnie nie słuchałas… bo nie wierzę żeby tej jego informacji można było zaponieć….

    serdeczności.

  69. Tak , zgadzam się z tym co mówisz, szlachetność przegrała z przebiegłością.
    A co do powstań, tak właśnie jak Braun mówi – te lekcje powstańcze odróbmy – z korzyścią dla nas.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.