Sty 262017
 

Wczoraj niespodziewanie dla samego siebie dowiedziałem się po co wydajemy te wspomnienia. Po co wracamy do ludzi takich jak Edward Woyniłłowicz i Hipolit Korwin Milewski, a także ksiądz Marian Tokarzewski. Myśl ta spłynęła na mnie niczym tajemniczy obłok, w trakcie gdy oglądałem zalinkowany mi przez jednego z czytelników fragment programu, który prowadził Pawlicki, gośćmi była jakaś banda półinteligentów, co się zgłaszała do odpowiedzi wyciągając w górę dwa palce, a gwiazdami mianowano Sumlińskiego i Rabieja. We fragmencie tym Rabiej na szczęście milczał, a ja przypomniałem sobie, że on cholera, jak mieszkał w akademiku, musiał tlenić włosy, bo miał białe, a teraz przestał i jest szatynem. No, ale nieważne. Gadał Sumliński i gadał jak natchniony, o tym, jak to przejechał tysiące kilometrów tras i rozmawiał z ludźmi i ludzie ci skarżyli mu się na stan państwa, który jest opłakany, bo przez 8 lat rządziła PO. Ja się oczywiście z treścią przemówienia Sumlińskiego zgadzam, nie zgadzam się jedynie z formą oraz z samym Sumlińskim, który jest człowiekiem tak skrajnie niewiarygodnym, jak Rabiej kiedy tlenił sobie włosy. Teraz mała dygresja. Na targach we Wrocławiu podeszła do mnie pewna stała czytelniczka i zapytała co ja mam do tego Sumlińskiego. Powiedziałem, co mam, to znaczy, że nie mogę serio traktować człowieka, który przepisuje całe akapity z cudzych książek. Czytelniczka machnęła ręką i rzekła – ach, tylko to….

Tak, tylko to. Jak zauważyliście może, druk wspomnień, które tu prezentujemy spotyka się z rozmaitymi reakcjami. Często ludzie doszukują się w nich nieścisłości i czasem jakieś drobne znajdują, co nieraz jest powodem do rozdmuchiwania krytycznych ocen tych naszych biednych książek. No, ale jeśli idzie o takiego Sumlińskiego, wszystko jest jak widać w porządku, mimo jawnych nadużyć. One bowiem są nieważne wobec ogromu spraw do załatwienia, które wziął na siebie Sumliński. Szczególnie zaś wobec zdemaskowania Komorowskiego, wobec tych rozmów z robotnikami, górnikami, hutnikami z pozamykanych zakładów, którzy patrząc prosto w niewyspane oczy pisarza Sumlińskiego mówili zdławionym głosem – co robić, panie Wojciechu, co robić. On zaś z troską poklepywał ich po ramieniu i mówił – będzie dobrze, będzie dobrze, rozprawimy się z tą swołoczą. To jest niezwykle ujmujący sposób na zdobycie sympatii widza i czytelnika niewyrobionego. A tylko tacy są dziś w cenie, to jest oczywiste i tylko takim daje się szansę, bo wiadomo, że pozostaną na zawsze we władzy tego, kto im tę szansę ofiarował. Podobnie jak Sumliński na zawsze pozostanie we władzy tego, kto mu kazał przepisywać Chandlera. My zaś, żeby wystąpić z jakąś krytyką i uniknąć oskarżeń, o to, że jesteśmy po stronie PO i w ogóle ludzi, którzy niszczyli Polskę i nie chcą jej odbudowy, ludzi, którym nie podoba się film Smoleńsk, jakże przecież demaskatorski, musimy mieć jakieś karty w ręku. No i mamy. A nie dość, że mamy to jeszcze kładziemy na stół. To nic, że tamci mają telewizję i media i tych wszystkich niezwykle dynamicznych sprzedawców-oszustów, gotowych na zawołanie płakać nad losem wdów i sierot. To wszystko nie ma żadnego znaczenia, albowiem my tutaj przywołujemy ludzi, którzy mówili jasno i klarownie o co im chodzi, a wypowiadali się wyłącznie w imieniu własnym, reprezentowali zaś klasę, która już nie wróci, mam na myśli klasę w sensie społecznym i klasę jako cechę osobowości. Czegoś takiego już nie będzie. Laboratoria cybernetyczne dozorowane przez kosmitów w ludzkim ciele już o to zadbają. Fabryka plastikowych Raymondów Chandlerów, Trumanów Capote, patrzących z bezbrzeżnym współczuciem w oczy swych ofiar, fabryka blaszanych psów Cywilów i wykonanych w technice wtryskowej ekspertów z różnych dziedzin pracuje pełną parą. Publiczność jeszcze jest autentyczna, ale gołym okiem widać, że na taśmę wchodzą już prototypy publiczności, pakowane po 10 sztuk, w zależności od poglądów. Na jednej paczce napisane jest – ekstremiści prawicowi, na innej z czerwoną gwiazdą na wierzchu – ekstremiści lewicowi. Wystarczy rozpakować, podłączyć do prądu i świecą jak lampki na choince. A nie dość, że świecą to jeszcze gadają. Ktoś powie, że to żadna nowość, już w dawnych czasach przecież planowano w ten sposób różne wydarzenia. Przed trybuną siedziało dwóch oznaczonych w instrukcji jako radykał I i radykał II, a kątach kryli się ich koledzy o kryptonimach spolegliwy pierdoła I i niczego nie rozumiejący gamoń III. Na znak dany ręką wszyscy zaczynali coś mówić, jeden przez drugiego. Dziś zmieniła się tylko oprawa eventów.

My jesteśmy w tej szczęśliwej sytuacji, że nasza historia obfituje w postaci spoza obrębu opisanej tu fabryki. Tak więc naszym, mam na myśli Polaków, idolem literackim nigdy nie był człowiek pokroju Henry’ego Mortona Stanleya, ani nawet Egona Erwina Kischa, coś tam próbowali mącić tym Żeromskim, tak jak dzisiaj Sumlińskim, ale to jest beznadziejnie słabe i zdechnie samo. Nawet jak Pawlicki będzie to reanimował metodą usta-nos. My wracamy do korzeni, czyli do opisów wydarzeń i okoliczności dokonywanych ręką ludzi, którzy stali obok, a czasem wręcz w samym ich środku i wszystko widzieli na własne oczy. A do tego mieli tyle niezależności i tyle poczucia wolności w sercach, że wrażenia nie robił na nich nawet baron Maurycy Rotschild. Zapraszam do lektury.

Zostawiam Wam jeszcze dla rozrywki fragment omawianego nagrania, tak dla porównania i sprawdzenia zawartości cukru w cukrze.


https://www.youtube.com/watch?v=-HxzUp4Fp8E

A teraz już Hipolit:

Wiosną 1919 r. przebywał w Paryżu u swojej matki p. Klementyny hr. Alfred Tyszkiewicz, ordynat na Birżach w Kowieńszczyźnie, ten sam, który na samym początku wojny uroczyście mnie zapytywał, „jakim jest obowiązek dobrego Polaka?’’ Powróciwszy do kraju przed końcem wojny „dobry Polak” przeistoczył się na doskonałego Litwina i chciał pomimo zajętego przeze mnie jaskrawo antylitwomańskiego stanowiska czy właśnie dlatego, wciągnąć mnie do swojej akcji. Po kilkakrotnych wizytach otrzymał w końcu ode mnie zgodę na spotkanie się na wspólnym śniadaniu z jego kolegami, jako naówczas jeszcze niegłośnymi przedstawicielami Kowieńskiej Taryby: p. Iczasem i p. Waldemarasem. Zgodziłem się, aby choć raz się dowiedzieć, „co oni mają w żołądku”. O p. Iczasie wiedziałem, że niby adwokat przy wiejskich sądach pokoju, był przed wojną posłem do Dumy Petersburskiej od Ziemi Kowieńskiej. P. Waldemaras zaś, nauczyciel gimnazjalny, kurlandzki Łotysz, przerobił się na Litwina. Znalazłem obu ludzi dosyć wulgarnej powierzchowności, zresztą przyzwoitych, bardzo słabo mówiących po francusku a doskonale po polsku. Toteż w tym języku toczyła się cała nasza rozmowa. Tylko dzięki (dobrze znanej każdemu, który w życiu praktykował chłopa „in genere”) psychologii chłopskiej w ciągu przeszło godziny nie mogłem z nich wyśrubować, jak oni właściwie widzą w przyszłości stosunek swego kraju do Polski. Przyparci do muru ciągle się wykręcali tym, że ich program jest jasno wyłożony w deklaracji już wydrukowanej, którą zamierzają złożyć kongresowi pokojowemu; w końcu zatem oświadczyłem im, że żadnej opinii osobistej wypowiedzieć nie mogę, nim się z tym programem nie zaznajomię, i wziąwszy od A. Tyszkiewicza obietnicę, że mi go prędko dostarczy, z tymi panami się pożegnałem.

Program ten został mi dostarczony tegoż dnia. Po dwóch stronicach rozmaitych amplifikacyj, naszpikowanych, jak ci panowie zwykli, wielce wątpliwymi twierdzeniami natury historycznej lub etnograficznej, doczytałem się takiego ustępu: „Le peuple lithuanien repousse toute idée d‘un lien politique quelconque avec la Pologne” (naród litewski odrzuca wszelką myśl jakiegokolwiek związku politycznego z Polską).

Sapienti sat. Wziąłem natychmiast za pióro i napisałem do p. Alfreda Tyszkiewicza w stanowczych wyrazach, że ponieważ wie doskonale, iż Litwa litwująca sama przez się może mnie interesować tylko jako część nierozdzielna Państwa polskiego, to proszę go nadal uważać mnie za zupełnie obcego wszelkim jego staraniom w interesie Litwy Kowieńskiej. Zaraz po otrzymaniu tego listu p. ordynat Tyszkiewicz przyjechał do mnie koło 9 wieczorem. W pierwszych słowach naszej rozmowy nie mniej stanowczo prosiłem go, by więcej tego przedmiotu ze mną nie poruszał, jednak prawdopodobnie, ażeby zaznaczyć, że ta różnica zdań nie powinna wpłynąć na nasze stosunki osobiste, siedział u mnie do 12 w nocy, opowiadał mi różne swoje przygody między latem 1914 r. a obecnym naszym spotkaniem w Paryżu, a między innymi jeden szczegół, który wart wspomnienia jako dobrze cechujący rolę i nadzieje Żydów w wojnie wszechświatowej.

Jeszcze przed zawieszeniem broni p. A. Tyszkiewicz w przewidywaniu, że Niemcy będą musieli kraj opuścić, a Rosjanie go nie zajmą, opracował projekt współżycia czterech głównych nasz kraj zamieszkujących elementów: polskiego, białoruskiego, litewskiego i żydowskiego. Zakomunikowawszy swój elaborat kilku przedstawicielom każdej z trzech chrześcijańskich grup, udał się także do pewnego rabina, uchodzącego za bardzo wpływowego pośród wileńskiego żydostwa, którego nazwiska w tej chwili sobie nie przypominam1. Mędrzec Izraela, któremu odczytał cały swój memoriał, gdy skończył czytanie, powiedział mu z tą zewnętrzną proroczą powagą, którą kiedyś tak wyśmienicie sobie przyswajał sławny aktor Żółkowski w sztuce „Żydzi”, mniej więcej dosłownie: „Wszystko, co pan graf mi przeczytał, może być bardzo interesujące z punktu widzenia teoretycznego; ale z praktycznego ja sądzę, że to żadnego skutku mieć nie może. Kiedy pan graf pofatygował się wniknąć w rozmaite fazy tej wielkiej wojny, w jej przebieg i w jej rezultaty, to mógł się już przekonać, że walczyły między sobą i wzajemnie się wyniszczały rozmaite narody i państwa chrześcijańskie, ale prawdziwymi triumfatorami będziemy bez wątpienia my. I my także pomyśleliśmy o przedmiocie, który pana grafa interesuje, i mamy nasz własny plan. Ale on się od pańskiego bardzo różni.”

Epilog tego incydentu z panami litwomanami był dla mnie nieoczekiwany. Nazajutrz rano po wizycie p. Tyszkiewicza wpadł do mnie wzruszony i gestykulujący wyżej wspomniany p. mecenas Krzyżanowski (obecnie senator), człek natury demonstracyjnej, zaczął gorzko mi wymawiać, żem raptem „starybiał” i że o moich niby „intrygach” z paczką litwomańską dowiedział się od pp. Paderewskich. Nietrudno mi było go uspokoić, lecz domyśliłem się zaraz, że całą plotkę zawdzięczam nie komu innemu jak p. Alfredowi Tyszkiewiczowi; który ciągle łaził do p. Paderewskiego, a ten go przyjmował i z nim konferował, nie rozumiem dotychczas dlaczego i po co; chyba nie dlatego tylko, że pan hrabia ordynat? A w parę godzin potem wpadł do mnie Ludwik Górecki z formalnym poleceniem od swojej ciotecznej siostry p. Marii Mickiewiczówny. Panna Mickiewiczówna poleciła mu ostrzec mnie, że p. Paderewski dowiedział się o moich litewskich „intrygach”, że uważa je za rodzaj zdrady, jest wielce na mnie oburzony i dlatego niby życzliwa mi p. Maria koniecznie radzi, abym słownie czy listownie się „usprawiedliwił” przed oficjalnym przedstawicielem Polski.

Ponieważ wiedziałem, że p. Paderewski zna moją książkę: „Que faire de l‘est européen”, w której kwestia litewska i białoruska zajmują całych 70 stron i w której pretensje roszczone przez garstkę ambitnych półinteligentów w imię jednego i drugiego z tych plemion były traktowane z negatywną szczerością, na którą zdaje się żaden polski publicysta się nie zdecydował w takim stopniu jak ja, więc odpisałem p. Mickiewiczównie: że na żaden z doradzanych mi kroków się nie puszczę, bo wiem, że p. Paderewski mój dotychczasowy pogląd na kwestię litewską doskonale zna, że zna mnie także jako człowieka niezdolnego do przewracania w ciągu kilku dni podobnych politycznych koziołków, a zatem jeśli mnie posądza o taką raptowną zmianę frontu, to dlatego, że dla tych lub owych przyczyn życzy sobie w taką zmianę frontu wierzyć. I na tej odpowiedzi incydent się zakończył.

Nie mając właściwie nic do robienia w Paryżu po zlikwidowaniu incydentu z wydawcą mojej książki i z niedoszłym do skutku zaproszeniem na rzeczoznawcę przez Radę Ambasadorów, postanowiłem zaraz po podpisaniu Traktatu Wersalskiego powrócić do kraju.

Jak wiadomo, Traktat Wersalski, a raczej traktaty były podpisane na uroczystym posiedzeniu w Wersalu 29 czerwca 1919 r. Z tych traktatów jeden, główny, poświęcony zakończeniu wojny między Aliantami a byłym cesarstwem niemieckim jest dość znanym, abym o nim wspominał. Drugi zaś, specjalnie między państwami niby sprzymierzonymi, mianowicie Ententa z jednej strony, a Polska, Rumunia itd. z drugiej, był pod kilku względami dla nas Polaków niekorzystny, a pod jednym nawet upokarzający, bo przyznawał tzw. mniejszościom narodowym, właściwie Żydom, cały szereg przywilejów, które by wszelkie w rzeczywistości niepodległe państwa odrzuciły z oburzeniem, co też zrobiła Rumunia; gdyby bowiem był ściśle zastosowany w praktyce (na szczęście tak nie jest), to wszystkie polskie sądy i urzędy powinny by zachowywać szabas, posiadać język hebrajski, a raczej żargon żydowski na równi z polskim. I tu się mieści jeden szczegół, na którym się zatrzymam, bo zdaje się nigdy jeszcze nie był ogłoszony, a może mieć niemałe znaczenie dla historyków (prawdziwych) powstania Polskiego Państwa i zabójczego wpływu wywartego na nasze losy przez wszechświatowe żydostwo. Będąc już na wyjeździe, koło l lipca zaprosiłem na pożegnalne śniadanie panów Krzyżanowskiego, księcia Wł. Lubomirskiego i Ksawerego Orłowskiego. Mowa była prawie wyłącznie o dopiero co podpisanym Traktacie Wersalskim, o jego ciężkich dla Polski warunkach i o niepojętej dla wszystkich, szczególnie w porównaniu ze stanowczością rumuńskiego premiera p. Bratianu, ustępliwości naszych pełnomocników.

Wówczas Orłowski wystąpił z opowieścią, której prawie każdy wyraz dosłownie się wraził w moją pamięć, bo rzeczywiście była arcyciekawą. Kilka dni po zawieszeniu broni 11 listopada 1918 roku odwiedził Orłowskiego baron Maurycy de Rothschild, ambitny członek parlamentu światowo mu znany, i nie bez pewnej uroczystości mu oświadczył, że udaje się do niego jako do wybitnego członka Kolonii polskiej z ostrzeżeniem, które może mieć dla jego, Orłowskiego, ojczyzny duże znaczenie. Osobiście p. Rothschild, pamiętając, że aż do końca XVIII wieku Polska była najbardziej w Europie tolerancyjnym dla Żydów państwem, życzyłby sobie, żeby kwestia żydowska zupełnie nie była na Kongresie poruszana, lecz pozostawiona układom w samej Warszawie między obywatelami obu wyznań, mojżeszowego i chrześcijańskiego, które potrafią dojść do zgody. Ale ten pogląd nie jest wśród Izraela ogólnie przyjęty. Między chrześcijanami panuje przekonanie, że całe żydostwo na całym świecie jest absolutnie solidarne i w kwestiach politycznych maszeruje jak jeden człowiek. To jest wielki błąd: bo istnieje cały szereg zagadnień, co do których panuje między samymi Żydami wielka rozbieżność; np. w kwestiach socjalnych i ekonomicznych, on, Rothschild Żyd, i p. Lejba Trocki także Żyd, idą w zupełnie przeciwnych kierunkach.

Lecz jest jeden punkt, na którym rzeczywiście cały naród Izraela jest do ostatniego człowieka absolutnie solidarny, mianowicie kiedy idzie o honor Izraela. Np. w historycznej sprawie Dreyfusa bardzo mało Żydów dbało o to, czy jakiś p. Alfred Dreyfus będzie, czy nie będzie gnił dożywotnie na „Wyspie Diabła”. – Ale żaden Żyd na całym świecie nie mógł dopuścić, aby było sądownie przyznane i stwierdzone, że oficer Żyd może być zdrajcą swego munduru. Dlatego wówczas Izrael wystąpił rzeczywiście jak jeden człowiek i zwyciężył.

Otóż teraz występuje casus zupełnie analogiczny. Jeśli na Kongresie oficjalnym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej będzie (nie wymieniając nazwiska) ten „były od miasta Warszawy członek Dumy Państwowej Rosyjskiej”, który zyskał wszechświatowy rozgłos jako zajadły antysemita, to cały Izrael i p. Rothschild sam będą uważali taką nominację za policzek wymierzony w twarz całego ich narodu i stosownie do tego postąpią. Hrabia Orłowski powinien wiedzieć, że wpływy żydowskie na postanowienia Kongresu pokojowego są bardzo wielkie. Niechaj wie z góry i uprzedzi, kogo należy, że kiedy Polska będzie oficjalnie reprezentowana przez tego pana, to Izrael zastąpi jej drogę ku wszystkim jej celom, a one są nam znane. „Wy nas znajdziecie na drodze do Gdańska, na drodze do Śląska pruskiego i do Cieszyńskiego, na drodze do Lwowa, na drodze do Wilna i na drodze wszelkich waszych projektów finansowych. Niech pan hrabia to wie i stosownie do tego postąpi.”

Nazajutrz po podpisaniu Wersalskiego Traktatu zdarzyło się, że Orłowski spotkał się z tymże baronem Maurycym de Rothschildem w towarzystwie p. Filipa Berthelota, wówczas dyrektora, a dziś sekretarza generalnego przy Ministerstwie Spraw Zewnętrznych francuskich, u jakichś wspólnych przyjaciół i p. Rothschild prosto z mostu: „Hrabio Orłowski, czy pamięta pan naszą rozmowę w przeszłym listopadzie?” – „Pamiętam.” – „Otóż pan byłeś uprzedzony i nie możesz się skarżyć, że się stało to, co panu przepowiadałem: „ça y est”. „Nieprawdaż, Berthelot?” – Ale pan Berthelot się wykręcił tym, że tą częścią traktatu się nie zajmował.

Gdy Orłowski skończył swoją opowieść, zapytałem go: „A cóż, czy powtórzyłeś tę całą rozmowę z Rothschildem p. Romanowi Dmowskiemu?” – „Nie, bo to było bardzo drażliwe, ale uprzedziłem jego bliskiego przyjaciela Jana Żółtowskiego.” – O ile znam zacnego, ale do przesady delikatnego p. Jana Żółtowskiego, to musiał on tego polecenia nie spełnić. Zresztą pytanie, czy nawet uprzedzony i gotów do osobistego poświęcenia p. Dmowski mógłby z licznych innych względów usunąć się bez znacznej szkody dla sprawy. Tylko prawdopodobnie miałby się na ostrożności i uniknąłby pewnych antysemickich manifestacyj, które Żydów i ich Kongresowych szabesgojów jeszcze bardziej rozjątrzyły. – „W każdym razie uprzedzam ciebie, Ksawery, że ponieważ żadnego zastrzeżenia o poufnym charakterze swojej opowieści nie zrobiłeś, to ja jej przyznaję takie znaczenie historyczne, że zachowuję sobie prawo ją przy okoliczności rozgłosić.” – „A rozgłaszaj sobie, kiedy chcesz!”

Otóż i rozgłaszam.

Michał ze sklepu FOTO MAG napisał, że są u niego jeszcze następujące numery Szkoły nawigatorów

SN 2 – 34

SN 3 – 30

SN 4 – 21

SN 5 – 39

SN 6 – 22

SN 7 – 5

SN 8 – 19

SN 9 – 8

SN 10 – 24

SN 11 – 24

SN 12 – 17

SN 13 – 7

SN S – 19

To znaczy, że najbardziej poszukiwany nawigator, czyli brytyjski, nr 6, jest tam również.

Teraz ogłoszenia

Nasze książki, prócz Tarabuka, księgarni Przy Agorze i sklepu FOTO MAG dostępne będą w księgarni przy ul. Wiejskiej 14 w Warszawie, a także w antykwariacie Tradovium w Krakowie przy ul. Nuszkiewicza 3 lok.3/III oraz w księgarni Odkrywcy w Łodzi przy ul. Narutowicza 46. Komiksy zaś są cały czas do kupienia w sklepie przy ul przy ul. Przybyszewskiego 71 , także w Krakowie. Zostawiam Wam także link do elektronicznego indeksu naszych publikacji, który stworzył dla nas Pan Marek Natusiewicz. Prace są już ukończone i w indeksie są wszystkie nazwiska z naszych publikacji. Oto link:

http://www.natusiewicz.pl/coryllus/

Wszystkim serdecznie dziękuję za wsparcie naszego projektu komiksowego, który mam nadzieję, zostanie wydany już jesienią tego roku. Będzie to wielki album poświęcony spaleniu Rzymu w roku 1527. Do tej pory udało się nam zebrać ponad połowę środków potrzebnych na produkcję. Dziękuję wszystkim jeszcze raz za poświęcenie i wsparcie naszej sprawy.

Mam nadzieję, że do marca uda nam się zebrać całość. Oto numer konta

41 1140 2004 0000 3202 7656 6218

i adres pay pala [email protected]

Wszystkich tradycyjnie zapraszam na stronę www.coryllus.pl

1) Bodaj późniejszy senator p. Rubinsztein, choć nie ręczę.

  203 komentarze do “Hipolit Korwin Milewski i traktat wersalski”

  1. Kurczę, przypis się wkleił na końcu….

  2. Laboratoria cybernetyczne dozorowane przez kosmitów w ludzkim ciele już o to zadbają. 

    U nas gadają po polsku i doprawdy wierzyć się nie chce, że już tak długo to robią.

    A nasza góra stoi.

  3. Tak trzymaj, nie daj się zwieść i rób swoje póki możesz!

    http://www.pch24.pl/images/memy/oryginal_bbc641f67ef52d42e903ff27b9cfa1d4.jpg

  4. problem Sumlińskiego to problem dyspozycyjnych ludzi pióra, ktorych wyposaża się w legendy oraz selektywnie preparopwane dokumenty w celu tworzenia i sprzedawania narracji wymierzonej w określone grupy społeczne; taki aparatczyk za mała kasę; wiele dokumentow/informacji dostawał od ludzi skarbówki [dawne sb] oraz od chłopaków z MSW; i jest zabawne jak on to sprzedaje patrz: 'Medyczne haki WSI' – caly szpital zostal wyposażony w terminale od Fundacji Pro Civili z oprogramowaniem UNIMED [Sumliński twierdzi, że owo oprogramowanie nie istniało, wow – jestem jednym z autorow tego oprogramowania czy ja też nie istnieję?] kulisy w http://www.biblioteka-niepokonani.pl {Do Ciebie. Pzdr qwerty}; realnie to wojna o kasę [taką i siaką] oraz o wpływy, w tym na rynek dóbr

  5. Rabiej był onegdaj rzecznikiem Fundacji Pro Civili oraz ….

  6. I jeszcze krótko, wlazlem wczoraj na salon24.pl po paru tygodniach. To się nie mogło stać, a się stało. Kosmici są wszędzie.

  7. A jacy są zadowoleni teraz i jak zacierają zielone pulchne łapki

  8. I to „ich” wieczne „jestem głęboko przekonany”… że wiem (dużo) ale nie powiem, co najwyżej „odważnym prokuratorom”… i to wystarczy by uwieść za sobą tłumy.

  9. to co Rabiej, to ambitny mężczyzna, aspirujący do bycia przystojnym i wspomagający się w tym zakresie,  dostępnymi na rynku środkami koloryzującymi włosy. Znaczy się  „farbowany lis?”

    A oczu nie maluje? Szkoda. Ma ryżawą oprawę oczu.

     

    Piszę  o Rabieju, bo mi się nazwisko podoba, a do tekstu cytowanego z Milewskiego, się nie odniosę bo jest ppppporażający. Wszyscy to czuliśmy to  przez skórę, ale nikt nie mógł znaleźć potwierdzenia. Mały Traktat Wersalski trochę sugestii zawierał (w wiki) ale chyba ze dwa lata temu zmieniono treść opisu  na bardziej strawną.

    A to powiedzenie, że „Rotschild kontra Trocki”,  to mi się podoba, bo to było  widać gołym okiem nie uzbrojonym w okulary, ale czego nie widać ………..

  10. Moja ulubiona scena z filmu „Marsjanie atakują” to ta, gdy prezydent USA grany przez Nicholsona ogląda sprawozdanie telewizyjne z Kongresu, w którym przemawia ambasador Marsjan.

    Nicholson głośno dziwi się, że w tak wiekopomnej chwili nie ma go tam wraz ze wszystkimi ważnymi osobami.

    Jakiś doradca wyjaśnia mu, że służby mają takie procedury, że nie pozwalają być wszystkim reprezentantom władzy ustawodawczej i wykonawczej w jednym miejscu.

    Po chwili, gdy Marsjanie robią z Kongresu zawartość popielniczki Nicholson robi coś w rodzaju upsss.

    Co do państwa Janke, to moim zdaniem nie mieli rozgarniętego doradcy i właśnie trwa spopielanie przez Marsjan.

  11. No właśnie że jeśli powie „odważnym prokuratorom” to go wyśmieją, właśnie przez te wstawki ze znanych kryminałów. Żaden prokurator nie zechce się tak skompromitować. Projekt „Sumliński” jest dużo subtelniej skonstruowany niż projekt „FYM”.

  12. masz rację i jest to projekt na dziesiątki lat w różnych odsłonach – do wyboru do koloru;- jak trzeba to dla każdego i na każdego sa materiały [te dobre i te złe]

  13. to czym epatuje Sumliński przechodziło i nadal przechodzi przez wiele prokuratorskich i sędziowskich biurek, i mówiąc żartobliwie to WSumliński nawet nie ma pojęcia, że wykonuje drobne elementy operacji historycznie wywodzonych z GRU, on jest po prostu prosty buc do wynajęcia za parę zlotych

  14. w życiu spotkałem tylko raz prokuratora co był prokuratorem przez duże P [a jak GW o nim ujadała onegdaj toż miło było czytać], reszta to figuranci/rezydenci do wynajęcia i do wykonywania rozkazów;

  15. Tu sobie możecie poczytać pełną treść tego, co nam baron Rotszyld z mocarstwami przygotowali (zwłaszcza art. 7-12. Dwunasty to kwintesencja naszego miejsca w szeregu. Każdy akapit zaczyna się od frazy:”Polska zgadza się, aby…”):

    https://web.archive.org/web/20140308135112/http://electronicmuseum.ca/Poland_between_Wars/paris_peace_conference/paris_poland_pl.html

  16. Sam się dałem nabrać, jak niegdyś na pewien program który za młodu na polsacie oglądałem, o enigmatycznie brzmiącym tytule „Nie do wiary!”. Olśniło mnie że ktoś sobie ze mnie jaja robi, kiedy prowadzący w kolejnym już odcinku zamiast dowodów na postawioną tezę którą umiejętnie opakowywał w nimb prawdy objawionej dostawałem „orła cień”… A teraz się okazuje że również forma w jakiej Pan Sumliński komunikuje się z otoczeniem też nie jest jego… Normalnie „strefa 11”

  17. …Po nowemu „Wylatowo” 🙂

  18. Chodzi o zasianie strachu i beznadzieji

  19. „Między chrześcijanami panuje przekonanie, że całe żydostwo na całym świecie jest absolutnie solidarne i w kwestiach politycznych maszeruje jak jeden człowiek. To jest wielki błąd” – a w sumie oczywista rzecz. Czy to tylko Hipolit odważył się napisać, a wiedzieli wszyscy, czy też wszyscy głąby, a on jeden mądry?

  20. Teksty źródłowe zawsze są ciekawe. Dlatego zapraszam do zapoznania się z „argumentami” warszawskich „ekspertów”, którzy są zwolennikami dalszej emigracji Polaków i rusyfikacji/ukrainizacji/prawosławizacji Polski, … przepraszam, którzy są zwolennikami uzyskiwania „rozlicznych korzyści ekonomicznych, demograficznych i politycznych” płynących z masowego przyjazdu Ukraińców do PL.

    http://wei.org.pl/aktualnosci/run,imigracja-ukrainska-w-polsce-atut-czy-problem,page,1,article,2458.html

  21. czy to jest ta książka p. Hipolita, którą miał znać Paderewski?

    http://gallica.bnf.fr/ark:/12148/bpt6k115581g.r=&rk=64378;0

  22. Właśnie zleciłem jej tłumaczenie, nie epatujmy więc za bardzo stroną tytułową, a na sierpień będzie po polsku. Upraszam wszystkich o zrozumienie, ja naprawdę snuje różne plany i naprawdę opłacam je gotówką, po co dawać pretekst wrogom i ułatwiać im robotę…?

  23. Nie,  no Coryllus ma rację, wrogom się nie pomaga, wróg to wróg. Poczekamy do sierpnia. Całe moje 50+, czekałam na te wyjaśnienia opisane przez Milewskiego, to do sierpnia br (?) już  niedaleczko.

  24. Musi się poluźnić (wyludnić) w pasie od Odessy i Czerniowców przez Winnicę i Berdyczów  do Żytomierza, i zrobić miejsce dla nadwyżkowych imigrantów a rebours z z małego państwa w Lewancie i imigrantów z europejskiego teatru politycznego, czyli z krajów  islamizowanych  w szybkim tempie

  25. Świetna wiadomość. Po cichu na to liczyłem, bo nie znam francuskiego.

  26. Czyżby nazwisko Rabiej pochodziło od słowa „rab” (niewolnik)?

  27. Pozwoliłem sobie (ze względu na celność uwagi) na zamieszczenie Pana komentarza w całości (ze wskazaniem źródła) na innej stronie – independenttrader.pl ; art.: „Czy Ameryka znowu …” ; 2017-01-26 11:38.

    Jeżeli uzna Pan to za niestosowne to proszę o odpowiedź, a zostanie on usunięty.

    Dzięki za link.

  28. Trzeba przyznać, że ci „eksperci” mają czytelników za kompletnych lemingów. Tak żenującej propagandy to chyba nawet w PRLu nie serwowali. A najlepsze (raczej najgorsze), że PiS to łyka jak pelikan i planuje kolejne przywileje dla ukraińskich imigrantów:

    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=19533&Itemid=100

    Emigracja z Ukrainy jest korzystna m.in. dla Rosji, bo osłabia potencjał Ukrainy. A mimo to wszyscy przeciwnicy Rosji tę emigrację wspierają, włącznie z Ukraińcami, którzy powinni raczej się jej sprzeciwiać.

  29. To jest po prostu wstrząsające 🙁

  30. patrząc prosto w niewyspane oczy” tak, tak „niewyspane” jak Pilcha albo Mroziewicza

  31. No tak, depopulacja jak w Irlandii w XIX wieku i kolonizacja potem. A wszyscy klaszczą. Jak to tym ludziom niewiele trzeba…a my tu Skargę wyciągamy na wierzch, widział kto takie rzeczy….

  32. Ja tam nikomu do szklanki zaglądał nie będę…

  33. Piękne to logo targów. Cały projekt – targi – zachwycający. Wielkie gratulacje Pomysłodawcom i Organizatorom.

    Jeno daaaleeekoooo, qrczę…

  34. Pendolino nie ta znowu. Dojedź do Katowic, a my wyślemy konie na dworzec.

  35. Uwaga, Uwaga, Michałowi zostały już tylko 3 (słownie trzy) brytyjskie nawigatory. Kto pierwszy ten lepszy.

  36. My też powinniśmy sprzeciwiać się wyjazdowi naszych młodych na Zachód. Ale obecność naszych nie niesie tam specjalnych implikacji, a obecność przybyszów tutaj jak dotąd też nie, ale wystarczy podgrzać resentymenty i sytuacja może wyglądać zgoła inaczej.

  37. Może oni myślą, jak swego czasu myśleli nasze pięknoduchy – miliony Polaków emigrują, kraj pustoszeje, ale oni tam na Zachodzie nabiorą ogłady, rozwiną skrzydła i wrócą, jako nowa elita, zbawić Polskę.

  38. I dlatego, niestety, nie zrobi Pan kariery w III RP (podobnie jak Grzegorz Braun). W IV RP zresztą chyba też nie. Przynajmniej tak długo jak popyt będzie wyłącznie na potakiwaczy i lemingi.

  39. Opowieść Orłowskiego jest porażająca. Dostał czarno na białym, żeby dali kogoś innego niż Dmowski a on przez delikatność tego nie przekazał zainteresowanemu. Co im szkodziło dać kogoś innego z przykazaniem ścisłego trzymania się instrukcji i ewentualnymi codziennymi konsultacjami choćby z samym Dmowskim.

    Jeśli obecne elity polityczne są jeszcze durniejsze to ja nie wiem.

  40. Sumliński pisze fatalnie. Przeczytałam „Niebezpieczne związki”. Gniot potworny. Poza tym jakoś za mafię warszawską przejmującą nieruchomości i grunty nie zabrał się ani on, ani żaden inny dziennikarz śledczy.

  41. Rozczarowujący jest ten fragment wspomnień odnoszący się do traktatu wersalskiego. Można by pomyśleć, że ż. nie miało innych celów jak dopiec Dmowskiemu, swojemu najtrudniejszemu do pokonania przeciwnikowi, słabe to. Przewrotna, a prymitywna jest też próba (rotszyldowa) przerzucenia odpowiedzialności, usprawiedliwienie się ze swoich uczynków i postawy…Dmowskim.
    Ale zdecydowane primo – zawstydzające, że ci ludzie chyba naprawdę zamierzali/chcieliby przekonać Dmowskiego by się wycofał, „bo Moryc, powiedział…”.

  42. Oczywiście, że są durniejsze. A pan Maurycy specjalnie im tego Dmowskiego wypuścił jak lisa, żeby za nim pognali.

  43. Tak to pan zinterpretował? Dziwne. Może trzeba przeczytać całość i  zastanowić się czyją kreacją był sam Dmowski. Panu się zdaje, że on w tym Paryżu siedział za własne i za własne jadł i pił? W judaizmie są różne ścierające się grupy, proszę pana, nie doczytał pan tekstu, a zacietrzewia się pan jak wszyscy zwolennicy teorii, że wybór jest tylko między Piłsudskim a Dmowskim.

  44. Dostał czarno na białym, żeby dali kogoś innego niż Dmowski a on przez delikatność tego nie przekazał zainteresowanemu.

    No ale to przecież, IMHO, podpucha była. Nawet gdyby Dmowski się wycofał to nic by się nie zmieniło.

  45. Ta podpucha działa do dziś. Francuzi płacili Dmowskiemu, a on wykonywał na ich polecenie różne usługi. Pan Maurycy jednak i jego przyjaciele zdecydowali, że jednak ten drugi będzie wolną Polską. No i tak zostało, ale Dmowskiego trzeba było się pozbyć, a z nim szeregu ludzi, którzy wierzyli w ideę narodową, jako byt samoistny aczkolwiek bezbudżetowy. I wierzyli, że ona się urzeczywistni od samego stania przy Dmowskim, który – przypomnę – głosił potrzebę przeprowadzenia reformy rolnej. I wierzył w moc i potęgę chłopa.

  46. A mógłby pan podać linka do strony gdzie mogę kupić brytyjskiego nawigatora ?

  47. w razie czego będzie komu przypilnować „tubylców”, aby nie podskakiwali.

  48. Problemem są nie tylko banderowcy. Duża część mieszkańców Ukrainy to rdzenni Rosjanie, co oznacza, że PiS ściąga nam na głowę wiele tysięcy potencjalnych zielonych ludzików. O kwestii wyznania też już wspomniałem. Być może niedługo PL zostanie państwem prawosławnym. Kolejny bonus dla walczących z katolami i Rosji. To co carom nie udało się przez ponad sto lat, już niedługo może udać się pisowskim socjalistom.

  49. Tam nie ma strony, niech pan napisze pod ten adres, może jeszcze jest

     

    [email protected]

  50. Dziękuje bardzo za szybką odpowiedz, napisałem i mam nadzieję się jeszcze załapać bo bardzo mi zależy na kupnie. A notka jak zwykle miażdży, ten fragment ze wspomnieniami to rewelacja jest. Jak sobie człowiek skonfrontuje te informacje z tym co się obecnie dzieje to ehhh. Można tylko sobie zadać pytanie dlaczego takich rzeczy nie ma w telewizji lub w szkołach.

  51. Ta podpucha działa do dziś.

    No tak, rozgrywają nas tak już od stuleci 🙁

  52. Z tekstu artykułu i dyskusji pod artykułem wynika, że ani dawniej, ani teraz nami nie zajmują się pięknoduchy. To są poważni i skuteczni ludzie, niestety nam nieprzychylni. Ci rzekomi ukraińscy „zbawcy polskiego rynku pracy” to raczej kolonizatorzy/osadnicy.

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/we-wroclawiu-przybywa-5-tys-ukraincow-miesiecznie

    Ciekawa informacja, zwłaszcza, jeśli uświadomimy sobie, że Ukraińcy i Niemcy to sojusznicy.

  53. A propos obecnych elit politycznych – naszym ministrem spraw zagranicznych jest monsieur Waszczykowski. Chyba nawet 100 lat temu nie było tak źle.

  54. Rabiej to z Kieleckiego, więc wniosek raczej pochopny.

  55. No właśnie ja rozumiem tę sytuację Ukrainy że nie maja tam łatwo i w ogóle ale ściąganie ich bo są rzekomo receptą na problem ,, demograficzny i pracowniczy” to jakiś ponury, nie śmieszny żart. Czy naprawdę nikt w rządzie nie myśli dalej niż na parę miesięcy ? A co z rozwojem Polski na przykład taki jak jest teraz w Czechach o czym można było sobie poczytać w komentarzach pod wczorajszą notką. Czy nam już na zawsze przypisano rolę najtańszej siły roboczej w Europie ?

  56. To są poważni i skuteczni ludzie – przychylność lub nieprzychylność nie ma żadnego znaczenia, tu się rozgrywa poważne interesy. Nawet gdyby nas kochali jak własnego teriera nic by to nie zmieniło. Chwilowo nasz interes jest częściowo zbieżny z ich interesem. Chwilowo, więc nie ma co zwlekać z ważnymi decyzjami.

  57. O jakiej zbieżności naszych interesów z ichnimi mówisz? Chcesz powiedzieć, że obecny rząd, wysługując się USA i Ukrainie, realizuje interes PL? Naszym interesem było zawieźć 4 miliardy zł daniny do Kijowa?

  58. Naszym interesem jest uporządkowanie pewnych kwestii wewnętrznych. Na kwestie polityki zewnętrznej, w tym gospodarczej nie mamy praktycznie żadnego przełożenia i musimy tańczyć jak nam zagrają.

  59. A tu, tydzień po przyjeździe amerykańskich czołgów do Żagania mądry profesor opowiada, że porozumienie Kaczyński-Merkel musi nastąpić, bo Amerykanie wycofują się z Europy. Trump im kazał

    http://opinie.wp.pl/spotkanie-kaczynski-merkel-prof-stempin-po-co-rozmawiac-z-waletem-czy-dama-skoro-mozna-z-krolem-6084056705365121a

    Co ci ludzie piją? Płyn hamulcowy?

  60. Skoro ta władza nic nie może w sferze gospodarczej, to po co na nią głosowałeś i w jakim celu ją popierasz?

  61. „Co do państwa Janke, to moim zdaniem nie mieli rozgarniętego doradcy i właśnie trwa spopielanie przez Marsjan.”

    hahahaa…doradca przyszedł i powiedział…” no kochani, zwijamy majdan, bo owce za dużo dyskutują i to się nie podoba naszemu Panu”…a marsjan i kosmitów po prostu nie ma, dużą cześć zdjęć i filmów robią na Grenlandii

    https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcR29J2GzhLThiQvJ7slYmqJtEUlcPHK2Ka6CHgqCne1XnWZxzIU

    tu ładne też

    https://2.bp.blogspot.com/-7W_D-ZWuIhI/WDmnP8RwQ4I/AAAAAAAACMo/YDVmbtktXwApEmYkymqdL8R6zZ0qhKdCQCLcB/s1600/fake%2Bmars%2Bpicture%2B%25E2%2580%2594%2BIreland%2Bturned%2Binto%2BMars.png

  62. Ja sobie nie mogę wybaczyć, że to czytam bo już w ogóle nie czytałem tych wszystkich porali, z wyjątkiem jak ktoś gdzieś wrzucił linka i pękłem na wybory chciałem zobaczyć wynik, później skład RM itd. i tak już ponad rok nie mogę się odzwyczaić. …

  63. no brawo, ale teraz proszę mi pokazać tę zdjęcia np. na stronie NASA …

  64. W jakimś sensie ma rację, Polska to dla nich nie Europa.

  65. Żadna władza nic nie może, bo nasze zadłużenie zagraniczne znacząco przekracza wartość naszego eksportu. I przekracza 70% PKB. Natomiast władza może negocjować z właścicielami warunki naszego tutaj bytowania. I dlatego popieram obecną – uważam, że wynegocjuje warunki per saldo korzystniejsze.

  66. Wspominał o tym kiedyś Korwin-Mikke ale traktowałem to w kategoriach legend chociaż fakt wycofania się Dmowskiego z bieżącej polityki pośrednio to potwierdzał. Jednak to prawda…

  67. Co ci ludzie piją? Płyn hamulcowy?

    Obstawiam mocz szamana tudzież wyciąg alkoholowy z wrotycza 😉

  68. Pierwszy raz widzę na oczy tego Sumlińskiego-mimo,że o nim cały czas słyszę-jak rozmawiam lubię patrzeć w twarz rozmówcy,jestem wrażliwy na ludzkie twarze.

    Jego mi sie nie podoba.

  69. Hipolit to Rewelacja

    Gdzieś i dawno temu przeczytałem wywiad z bardzo wpływowym przedstawicielem diaspory żydowskiej, kto zacz i gdzie nie pamiętam, ale zapamiętałem bardzo wymowny fragment z tego wywiadu, szło o niezwykły sukces ekonomiczny i polityczny Żydów, i ten człowiek na końcu, konkludując, powiedział task: tak, tak, gdyby tylko nie  ta straszliwa cena jaką zapłaciliśmy…, wie pan, yiddish to martwy język.

  70. My też jesteśmy kosmitami i nie ma żadnego powodu sądzić, że życie na Ziemi jest jakimś unikalnym zjawiskiem. Co nie oznacza, że jest jakiś sens i potrzeba gdzieś latać.

  71. Waszcz jest poważny i skuteczny? Bez żartów, mój znajomy, który jest z rodziny dyplomatów, usłyszał kiedyś od ojca: „Znalazłbym ci jakąś robotę na placówce, ale jest problem z twoją żoną, bo ona plecie, co jej ślina na język przyniesie i to jest w dyplomacji niedopuszczalne na żadnym stanowisku”. To zamykało sprawę. Tymczasem mamy szefa dyplomacji, który karierę ministra zaczyna od wywiadu dla niemieckiego tabloidu, bredząc coś o rowerzystach i wegetarianach. A potem przez dwa dni biega po stacjach telewizyjnych i tłumaczy, co miał na myśli. A to był dopiero początek…

  72. To, co zrobili z s24, było absolutnie profesjonalną i przemyślaną likwidacją tego miejsca. Zrobiła swoje i efekty uboczne zaczęły być większe, niż te zamierzone.

  73. Bo tu idzie o osłabienie Polski a nie o Rosję

  74. Okazało się, że liderzy nie są liderami, a ciemny lud nie chce nic kupować.

  75. Nie o MSZ mówię. Ale prześledź sobie jego ścieżkę kariery.

  76. Niestety ale zapewne masz rację. Jako osoby życzliwe powinnismy przypomieć Sumlińkiemu o „Argentum et silentium est aureum oratio „. A w praktyce jakieś drobne kopanie rowów / wygląda solidnie / w Bieszczadach przez kilka lat zahartowało by Go. 🙂 

  77. Ustawienie. Nas oslabiać nie trzeba.

  78. Ja sobie prześledziłem, wnioski są dla mnie jasne.

  79. Na niektóre kwestie gospodarcze wpływ jednak jest.

    „Na rynku polskim wzrost konsumpcji oleju napędowego wynosił w tym czasie 24 proc. (liczone rok do roku)”.

    http://wgospodarce.pl/informacje/32993-57-mld-zl-zysku-pkn-orlen-w-roku-rekordowej-sprzedazy-paliw

    24%!!!

    Robi wrażenie. Chociaż robiłoby większe, gdyby choć trochę zostawało w moim portfelu.

    Wiem, wiem rząd zainwestuje mądrzej…

  80. o tak i że tylko ci wybrani maja anidotum na te zjawiska ktore wskazuja jako przyczyne wszelkiego i wszystkiego

  81. ależ wygodniej jest prawić inaczej niż Hipolit bo to prostsze i bardziej powabne a że odbiega od realności to tym gorzej dla realności

  82. w tle jest coś więcej niż tylko kasa, to są zbudowane i sfinansowane zależności już na kilka pokoleń

  83. Nie mow ze masz dalej niz ja?

  84. Nie ma żadnych ekspertów ale ktoś tym steruje co widac z perspektywy ostatnich lat.Także korekta była konieczna a i rabunek całkiem przyzwoity dla tajemniczych elit.Czyli mamy aksjomat.

    ” Od czasów Euklidesa uznawano, że aksjomaty to zdania przyjmowane za prawdziwe, których nie dowodzi się w obrębie danej teorii matematycznej.”

    Na zachód od Odry płaca minimalna 12 EUR.

    Na zachód od Bug- u  płaca minimalna 12 PLN / 3 EUR /

    Na wschód od Bug u. płaca minimalna 12 hrywien/rubli / 0,3 EUR – pi razy oko …
    System się rozjechał i Rosjanie / Białorusini zaczeli zarabiać po 1000 – 1500 USD miesiecznie a Ukraincy po 500 USD. Tylko w Polsce było ” dobrze ” gdyż umowy smieciowe gwarantowały te 1000 PLN / 300 USD na rękę.
    Po korekcie rynku pracy – potocznie zwanym Majdan – zarobki w Rosji/ Białorusi spadły o połowę do 500 USD a na Ukrainie zaprzestano cokolwiek płacic. Wiadomo polski rynek czeka na taniego pracownika pracujacego po 12 h za te 2000 PLN/rozporzadzenie RM.Przy okazji na Białorusi/Rosji wszystkie kredyty do spłacenia skoczyły o 100 % /  dolar skoczył z 30 na 60rubli / jak u nas z szwajcarskim frankiem z 2 na 4 PLN.
    Reasumując te polskie obozy pracy oferuja stabilna prace dla Ukraińców a tubylcy maja emigrować za tymi 12 EUR na 1h.
    A   Czechy /Węgry  ponad 1000 EUR minimalna stawka miesięczna i jak podaje Praska TV coraz wiecej polaków podejmuje pracę w CZ i są witani z kwiatami 🙂

     

    PS .
    Zeby odróznić PL od Rosji wprowadzono 500 +

  85. to jest poza jego zdolnościami intelektualnymi bez zgody prowadzących faceta on nic ani nie powie ani nie napisze [tak po prawdzie to samodzielnie nic nie jest w stanie osiagnąć, tzw. dziennikarstwo śledcze jest iluzja dla frajerow wg zasady ciemny lud to kupi]], za przeproszeniem bochater [nie poprawiać] co to sobie żyły chce podcinać w kościele i przed czynnością dzwoni z pytaniem czy juz można? a cóż to mu groziło? że aż taki spektakl zaordynowano publice?

  86. Wygodniej i bezpieczniej.

  87. Gubernator jakiś tam wpływ przecież ma, ale tylko dopóki jest zgodny z zaleceniami centrali. W tym nasza nadzieja.  Jak raz mamy mądrego gubernatora.

  88. Rozumiem mechanizm. Nie rozumiem jednak, dlaczego patriotyczny PiS z polską flagą w klapie dąży do tego, żeby Polacy emigrowali a Polska ulegała rusyfikacji/ukrainizacji. Czechom/Węgrom wolno się mądrze rządzić a III RP nie?

  89. pytanie, czy jak skończą z przejmowaniem gruntów warszawskich, to czy przeniosą się z procederem w inne części kraju?

  90. Nasz gubernator jest mądry? Masz bardzo obniżone wymagania. Obserwuję ten rząd od początku i to jest niestety dno i baaaardzo gruba warstwa mułu. Ci ludzie są całkowicie oderwani od rzeczywistości, nie mają żadnego poważnego pomysłu na rządzenie, nie potrafią uczyć się od innych państw, nie potrafią przewidywać konsekwencji swoich decyzji, za to odwołują się do nieefektywnego socjalizmu. Obrazem stanu polityki zagranicznej jest to, że klękają nawet przed Litwą. Niedługo minie 1,5 roku rządów, a tak naprawdę nic poważnego nie zrobili, poza horrendalnym zadłużaniem nas i kolejnych pokoleń.

  91. takie operacje to nie tylko tzw. proste przejmowanie, w innych rejonach kraju w taki sposób zdobywa się zastawy pod np. kredyty, etc; np. w Krakowie to na zapis testamentowy przesłany faksem na papier światłoczuły, decyzje-wykonanie a czas/światło eliminują dowody; a jaka jest rola prawnikow/sędziów/notariuszy/… poczynając od wpisów ołówkiem w księgach wieczystych a na cywilnych wyrokach kończąc, RP to naprawdę piękny kraj ale tylko dla wybranych

  92. aż tak źle to nie jest, nie jest to ideał ale spróbuj zrobić cokolwiek, nawet samemu i posmakuj co jest dokonywanie zmian w państwie,

  93. aby prowadzic politykę w tym zagraniczna to należy miec Państwo [przez duże P] za soba i 'pod sobą', a my jako społeczeństwo państwem nie jesteśmy i chyba nigdy już nie będziemy

  94. a tak na marginesie: co to jest pomysł na rządzenie w RP? i kto te pomysły posiada?

  95. http://naszeblogi.pl/65450-rozowy-matecznik-uj-na-studenckim-protescie-w-krakowie

    to jest Polska własnie dziś i jutro, a o wczoraj to możemy z lektur u coryllusa

  96. to nie PiS lecz cale rzesze naszych rodaków którzy marzą że będą na nich pracować ukraińcy i inni ludkowie; np.  konflikt w szpitalu bo pracownice od rtg chcialy warunków chroniących przed promieniowaniem cóż na to zarządzajacy po uniwersytetach ano dictum takie, że należy sprowadzic ukrainki a Polki precz i po problemie – to jest ten kraj w pelnej krasie

  97. Coryllus nazywa to doktryną i faktycznie jej nie ma.

  98. Niewłaściwie patrzysz. Horrendalne zadłużanie to właśnie coś, na co gubernator nie ma wpływu. Polityka wobec Litwy również. Natomiast socjalizm jest konieczny, żeby zapobiec niepokojom.

  99. Nawet gdyby była, to moglibyśmy sobie przy piwie o niej pogadać. Nie zrealizujesz doktryny, jeśli sąsiadowi oddałeś klucze do domu, jedzenie i opał, a on ci to wydziela po uważaniu. Najpierw trzeba chociaż te klucze odzyskać i uzgodnić warunki spłaty za żarcie i opał.

  100. hahahaaaaa…strona Nasa jest do generowania budżetu poprzez różne śmieszne grafiki, które mają wywołać emocję u widza, znaczy owcy. Owca ma godzić się na haracz, w zamian dostaje bajki o planach podróży na inne planety..hahahaaaa

  101. Większość przemysłu i korporacji należy do obcego kapitału i to oni chcą taniej siły roboczej (jej narodowość jest im obojętna). Przybywa też firm ukraińskich, które ściągają swoich rodaków. Jeśli ktoś marzy, że inni będą na niego pracować, to ma mentalność socjalistyczną. Niestety, PiS brnie w tę ślepą uliczkę, co tylko pogłębia kryzys.

  102. Moim zdaniem dokładnie tak miało być. Nie są zaskoczeni.Forum wymiany poglądów i wyciągania poprawnych wniosków. Trzeba było to zakończyć.

  103. 1) Dlaczego Węgry, Czechy a nawet Litwa mają większy wpływ na swój los niż PL administrowana przez biedny PiS? Można odnieść wrażenie, że gubernator ma skrzywioną mentalność i jedyne co potrafi to słuchać obcych. Problem w tym, że inni nie szanują tych, którzy sami się nie szanują.

    2) W latach 70-tych ubiegłego wieku mieliśmy socjalizm. Zapewnił dobrobyt i zapobiegł niepokojom? Nie – pozostawił biedne państwo z wielkim długiem. Jeśli gubernator nie zmieni polityki, skończy podobnie jak Gierek.

  104. a teraz to nie socjalizm? kapitalizm?- gdzież on gdzież w RP?

  105. Gdyby powstała silna klasa średnia, bylibyśmy i społeczeństwem, i państwem. Niestety, PiS walczy z klasą średnią (z biedotą zresztą też), za to wspiera zagraniczne korporacje i zmusza ludzi do emigracji. Jeśli PiS nie ma pomysłu na naprawę kraju, niech to powie w sposób jasny i wyraźny, zamiast uprawiać propagandę sukcesu.

  106. 3/4 aparatu państwa ma mentalność socjalistyczną/komuistyczną a system prawny jest jak za stalina, to co: ratunek w PiSie, w prorokach, dawcach marzeń, tych krytykach wszystkiego co oglądają i wydaje im się że rozumieją,…?

  107. a próbowałeś budować owa klasę średnią? tak na średnia skalę ot do 10 mln zł? czy wiesz o czym mówisz?

  108. pomysł, pomysł daję 100 [stówę] od razu, daj ten pomysł i zrobimy zrzutkę na wykonanie [bez dotacji]

  109. To są małe kraje, nas bardziej pilnują.

  110. a co my wiemy o Wegrach/Litwie/… tyle co z mediów? dziś analizowałem dokumenty jak węgierski fiskus zaatakowal polskich przedsiębiorców, sankcje/etc; no i co w papierach ano tak jak w Polsce gdy aparat widzi cudzą kasę; cytat: 'relacja z forma transportową jest relacja zależną bo x tą firmę wynajął w Polsce, czyli wynajęcie jest formą zależnosci tj. działania w celu uniknięcia odpowiedzialności, …' i tym podobne stalinowskie brednie, na stole kilka mln forintów, skopiować treść? chcecie Wegier to macie

  111. Dwa lata temu przeżyłem zdrowo zimę w domu z niedziałającym piecem, pijąc kieliszek wyciągu alkoholowego z wrotycza dziennie. To bardzo silny środek przeciwzapalny, bakteriobójczy, plus inne pożytki.  Bardzo cenne zioło lecznicze. Dobry też (po rozcieńczeniu wodą) do płukania bolących zębów, dziąseł, gardła, przyśpiesza gojenie ran, itd.

  112. Tekst Korwina Milewskiego fantastyczny.

    Aktualny w wielu aspektach.

  113. Pomysłów nie brakuje, są przedstawiane przez inne organizacje polityczne niż PiS (i nie mam na myśli PO, N, ZSL, SLD itd). Naprawdę wielka szkoda obecnej szansy. PiS ma prezydenta, sejm i senat. I nie potrafi (nie chce?) tego wykorzystać…

  114. Są dwie metody radzenia sobie z problemem, jeden polega na szukaniu sposobu, a drugi – usprawiedliwień.

    Ja bym zaczął od sprawdzenia, co jest ograniczeniem obiektywnym, a co samoograniczeniem.

  115. To nie tak…to jest bardzo madry rząd…ale nie dla nas.

  116. Ja tam akurat na pratiwopałożnej stranie co do Bytomia, jassny gwint.

  117. Teraz rozumiem genialny plan PiSu. Trzeba oddać połowę kraju Ukrainie, wtedy będziemy na tyle mali, że przestaną nas pilnować i będziemy mogli wreszcie sami się rządzić.

  118. O Litwie wiadomo chociażby tyle, że gnębi mieszkających u siebie Polaków, zabiera im ziemię, zamyka polskie szkoły, zabrania używania języka polskiego i polskich liter itd. I nie przejmuje się opinią innych państw, w tym PL, chociaż jest w UE. Dla PiSu to jednak nie problem, gdyż najważniejsza jest „Samostijna”, której trzeba przekazywać miliardy zabrane polskim podatnikom.

  119. No jasne! Ziemia /nasza/ czeka… Pewnie założą „związki wyznaniowe” – wrzuta PiSu do ustawy rolnej, że przypomnę.

  120. Najgorsze jest to, że 95% pisowskich decydentów ma mentalność socjalistyczną. Gdyby jej nie mieli, w końcu wyszlibyśmy z tego bagna.

  121. a jakie to organizacje?

  122. a gdzie są ci o mentalności innej np. kapitalistycznej? i czy problem do tego się sprowadza w RP?

  123. tak też będzie w wyscigu po ziemię

  124. a tak po prawdzie to co od tych decydentów zależy? jeszcze jedna ustawa?

  125. bagno/system/… to funktory do zaklinania rzeczywistości; i będzie imperium tylko ten PiS tego nie rozumie? a klasę średnia to skok wolomin budowal i to dość skutecznie

  126. Ciekawe jak potoczyły by się losy Polski .gdybyśmy przystali na propozycję Rothshilda.Historia którą opisał Milewski powinna nas już wtedy nauczyć że nie należy rozmawiać z pionkami a osobami mającymi rzeczywistą władzę.Doskonale rozumieją to Rosjanie(rozmowy Putina z Netanjahu w Soczi)

  127. Żaden z nas nie będzie miał okazji sprawdzać. A prezes siedzi w tym wystarczająco długo,żeby nie musiał. Właśnie odzyskalismy klucze. Póki co na czas określony. Negocjacje trwają, ale wiadomo, że będzie drogo. Alternatywy nie ma,bo jak słusznie napisał przedmówca,jesteśmy za duzi.

  128. Problemem nie jest mentalność socjalistyczna polskiej władzy, lecz jej wysługiwanie się obcym interesom. Władza czeska jest mentalnie jeszcze bardziej socjalistyczna. Zasada niemal jednakowej płacy dla każdego pracownika najemnego, dobre zasiłki, zasada zatrudniania ludzi zbędnych „dwóch do jednej łopaty”, by nikt się nie zmęczył, a swoje zarobił. Jest to mało wydajne, ale nie tak tragiczne w skutkach jak rząd pracujący dla zagranicy.

  129. Ja nie mówię o imperium, tylko o tym, żeby nas banksterzy i „sojusznicy” nie wymazali z mapy.

  130. „Między chrześcijanami panuje przekonanie, że całe żydostwo na całym świecie jest absolutnie solidarne i w kwestiach politycznych maszeruje jak jeden człowiek. To jest wielki błąd: bo istnieje cały szereg zagadnień, co do których panuje między samymi Żydami wielka rozbieżność; np. w kwestiach socjalnych i ekonomicznych, on, Rothschild Żyd, i p. Lejba Trocki także Żyd, idą w zupełnie przeciwnych kierunkach.” oczywiście dobry i zły glina musi być. Kruczek jest taki, że owe „dwa zupełnie przeciwne kierunki” wykładają swoje racje rękami gojów, którym tak narządzają wszechświat, że nie ma mowy o zgodzie.

  131. Marek Hłasko w opowiadaniu pt: „Drugie zabicie psa” przeprowadził wiwisekcję mechanizmu „kryzysu psychicznego” jako przynęty przydatnej  w pomyślnym sfinałizowaniu  szalbierstwa.

  132. Były możliwości, byli chętni, była praca i jakaś kumulacja kapitałów zgromadzonych dzięki pracy. To był czas tych łóżek polowych i otwartych bagażników samochodów z towarem. Potem małe budki pobudowali. Potem niektórzy już i sklepy, czyli poważnie i przyszłościowo inwestowali. I wszystko zaczęło się skawalać. Weszły takie ustawy i obostrzenia, że to się rozmyło, zbańczyło, zanikło. Obserwowałam to dokładnie u nas, w naszej dzielnicy. Stanisław Michalkiewicz podaje dokładne liczby hamujących przedsiębiorczość ustaw, tyczących całych dziedzin przedsiębiorczości. Sejmowych ustaw. To szło W SETKI!

    Na drodze najszybszej kumulacji kapitału /ergo: powstania klasy średniej/ ktoś stanął. Zgodnie z tym, co mówił hrabiemu Orłowskiemu ten cały Moryc Rothschild /op. cit./. a i w głośnym wywiadzie „drogiego Bronisława”, którego udzielił bodaj Krallowej, mamy tego widomy znak. A już bezpośredni – gdy jako minister spraw zagranicznych uwalił jednym parszywym podpisem handel na granicy wschodniej. A kto handluje – ten się nie kłóci. Z Litwinami, na ten przykład /”W handlu nie ma obrazy” – jak powiedział jeden Żyd Jałowieckiemu, skupując kapustę/. No i mamy – znowu op. cit. – półinteligentów w stałym sporze z Polską: „….której pretensje roszczone przez garstkę ambitnych półinteligentów w imię jednego i drugiego z tych plemion …”

    A z naszej strony dokładają do pieca Biełsatem, jeśli idzie o Białą Ruś. Nie jestem pewna, czy przestali, tam, wokół Biełsatu, jakieś kontredanse się wyprawia…

  133. Jeśli nie uda się wyrwać tego perzu jakim jest kasta sędziów i prokuratorów, to rządzenie  czy to przez rząd czy przez prezydenta może być tylko atrapa.

    Prawdziwą władze posiadają sędziowie i prawnicze  korporacje , czyli  okopana w nich dziedziczna nomenklatura.

  134. To będzie trudne, bo nadrzędność prawników, sądów, nad polską władzą ustawodawczą i wykonawczą jest oczkiem w głowie naszych sojuszników.

  135. Ciekawa dyskusja z Kolegą TOCC-em, jednak tu nie masz racji. PiS jest partią socjalistyczną – czy kiedykolwiek słyszałeś z ust tow. Naczelnika Prezesa Gubernatora słowo „zysk”? Albo od jego przybocznych? W pozytywnym ujęciu? Nie – zysk w świadomości i mentalności tych ludzi praktycznie nie istnieje jako czynnik korzystny, za to mnożą się „miejsca pracy” we wszystkich możliwych kontekstach. Jeżeli połączysz je z „budżetem państwa”, który jest ich fetyszem, bóstwem – nie ma ani sekundy, by go nie zaklinali i nie błagali na wszystkie świętości – wtedy zobaczysz cel do którego dążą.

  136. Tak zgoda skarb państwa to nie my lecz bóstwo urzędasów na etatach państwa

  137. Ja o nim dowiedzialam sie moze ze 4 lata temu… nawet dalam sie zlapac… chwycil mnie za serce jego „los”… zdarzylo sie, ze chyba nawet ze 2 razy cos skomentowalam pod jego wpisem na s24.  Dopiero jakis czas potem Gospodarz napisal „pare zdan” jak widzi tego calego „biednego” Sumlinskiego… byly bardzo ciekawe komentarze o tym jak dokonal plagiatow w swoich ksiazczynach…

    … no ale najbardziej skompromiowala go ta proba „samobojcza”… o zgrozo w kosciele chyba… i jak na ironie  nieudana.  Dalam sobie spokoj z nim… on juz jest „mniej” niz zero, a takie dete programy jak ten zalinkowany to musi byc robiony wylacznie przez „swoich”… i za pieniadze… bo nie wierze, zeby ta publika tak sie kompromitowala za friko…

    … no i te tysiace kilometrow przemierzane przez niego zeby sie z nim spotkali Polacy…  no to sa juz takie debilizmy… albo jego albo jego prowadzacego… ze sie w glowie nie mieszcza.

  138. Tak w tle jeszcze B.zdumiewające działania

  139. > CORYLLUS

    Fantastyczny fragment. Plan Mędrca szybko został przedstawiony. Według niego zdaje się m.in. w urzędach, wojsku miał obowiązywać tzw. parytet – między Polakami i Żydami. Państwo w państwie miało być.

    Linki „w temacie”:

    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2013/09/WA248_21365_F-22-001_halpern-polityka-o.pdf

    http://solidarni2010.pl/15175-ewa-kurek-trudne-sasiedztwo-polacy-i-zydzi-ok-1000-1945-cz-xi.html

    http://www.fronda.pl/blogi/czytanki-dawne-i-nie-tylko/walka-o-panstwo-w-panstwie,18139.html

  140. PiS jest partią socjalistyczną i marny jego los, bo żeby socjalizm działał, to musi być komu zabierać, a z tym jest coraz gorzej. Dodatkowo, jak pisze Stanisław Orda, wysługuje się obcym, którzy mają w tym zabieraniu pierwszeństwo. To, co się dzieje, w żadnym wypadku nie jest nastawione na budowę silnego, czy jakiegokolwiek państwa, jeśli są jakieś plany, to najprędzej zrobienia z nas znowu podpałki.

  141. Czy Paderewski znał Janka Muzykanta?
    Pod koniec 19. wieku hrabia Jan Zamoyski, zapewne wzruszony nowelą Sienkiewicza, podarował Bronisławowi Hubermanowi skrzypce Stradivariusa warte ok. 20 tys. lirów. Podobno dlatego, że mama Bronka, zawiedziona trudną sytuacją swego chorowitego cudownego dziecka, chciała połamać jego skrzypce – a Stradivariusa by nie połamała. Dar Zamoyskiego nie przekładał się na sytuację życiową, ale wkrótce ten polski skrzypek zyskał jednak światową sławę.
    Nie rozwijam tu znaczenia Paderewskiego dla sprawy polskiej. O Hubermanie zaś czytam na wiki, że powołał Israel Philharmonic Orchestra w Tel Awiwie i był propagatorem zjednoczonej Europy.
    Dlatego na załączonych ilustracjach ukazuję zarówno cudowne dziecko jak i lustrzaną salę Wersalu.
    Zupełnie bez związku z miłością Hubermana do Ojczyzny zauważyłem, że brytyjska wiki pomija milczeniem sponsora skrzypiec, ale dużo uwagi poświęca dwóm kradzieżom tych skrzypiec. Ostatniej kradzieży dokonał Altman, amerkański przyjaciel Hubermana, a Lloyds wypłacił odszkodowanie w wysokości $30,000. Pięćdziesiąt lat później żona Altmana zwróciła skrzypce Lloydowi i otrzymała $263,000 znaleźnego. Lloyd’s jednak nie stracił, bo w 2001 roku skrzypce kupił za 4 miliony dolarów Joshua Bell.

  142. Moim zdaniem następuje już przegięcie…..”Macierewicz wracał z Torunia, gdzie brał udział w sympozjum naukowym w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej. Jak donosił nasz korespondent, swój wykład rozpoczął od podziękowań dla kierowcy, pana Karola: – Bardzo mu dziękuję. To kierowca. To on dokonał tego, że w godzinę i 45 minut dojechaliśmy z Warszawy do Torunia. Tymczasem trasę tę pokonuje się średnio w 2,5 godz.”

    http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/wypadek-macierewicza-szokujace-zeznania-swiadkow-dla-sepl_940216.html

  143. Wyborcza pisze o samotności w Szwecji i diagnozuje sytuację podpierając się dwoma sentencjami Baumana. Jest również jego zdjęcie. Bauman wiecznie żywy.

  144. Złodzieje zawsze cieszą się większą popularnością niż ludzie po ludzku szczodrzy

  145. Iiii,136 km/h średnio…

  146. Prawdopodobnie koncepcja jest podobna do PRL Gierka i II RP za Sanacji. W skrócie: większość ludu ma pracować w państwowych zakładach, ma zarabiać „wystarczająco” i mniej więcej po równo. Nowością jest tolerowanie prywaciarzy w sektorze o większym zakresie, gdyż z doświadczenia historycznego wiedzą, że system sprawiedliwości społecznej wykłada się szybko na niedoborach rynkowych. Z blokadami, by ktoś niezaufany nie wzrósł zbyt mocno oraz by nie dopuścić do „nierówności społecznych”. Redystrybucja dochodu narodowego w olbrzymiej części poprzez budżet państwa, inwestycje państwowe, ceny regulowane przez państwo. Najważniejszy jest układ z lichwą – będzie miała swobodne, dowolne pola do eksploatacji w zamian za utrzymywanie i powiększanie długu publicznego.  To jest właśnie ten sławetny „rozwój zrównoważony” – nowa nazwa rządów socjaldemokratury, etapu w drodze do komunizmu.

  147. Ludziska zawsze cmokają, że ten to ma łeb, a to zwykłe złodziej był.

  148. Nie widać dbałości o zapobieganie „nierównościom społecznym”. Rozpiętość płać w sektorze wyrobników najemnych jest w Polsce rekordowa. Skala Meksyku i Turcji. Tymczasem na Islandii biedota (ekspedienci w sklepach) zarabia zaledwie 2,5 razy mniej niż klasa menagerska (tamtejsza czołówka zarobkowa).

  149. To Ty jesteś jednak optymista, ja jestem zdania, że nie ma żadnej koncepcji, nawet takiej. To wszystko jest doraźne i bez żadnego planu.

  150. czyli momentami ponad 200km/h ja młode gnojki i głupki

  151. Wiadomo Imperium 🙂  The Economist /http://www.economist.com / w latach 1980 r. to opisał pt. prognozy na lata 2000 – 2020. Wtedy to się smiałem z tego ale dziś …… Przypomnę 2020 – 2030 ma być max 15 – 20 mln polaków w PL.
    Wydobycie wegla 50 mln ton./ i takie mamy dziś wydobycie / Wtedy 1980 r mieliśmy 180 mln i lada chwila miało być 200 mln ton.
    Wspominając stare czasy kolega po Oxfordzie  podesłał :

    🙂
    Ile ja wiem, to,,,, nikt nie uwierzyłby, ze to prawda,,,,, 
    A gdybym to opisał,, byłbym góra kwartał,,, dlatego nic nie mowie, ….
    🙂

  152. Istotą i jednocześnie narzędziem do likwidowania nierówności społecznych w ujęciu socjalistycznym nie jest podnoszenie płacy jednym i/lub obniżanie drugim, lecz tzw. „zapewnienie masom równego dostępu do dóbr”. Służy do tego redystrybucja poprzez budżet. Są na początku drogi – faza testowania reakcji ludzi na pierwsze jaskółki. Jeśli będzie przychylna przylecą następne.

  153. Odpowiedź o 22:52. Nie nacisnąłem przycisku. 🙂

  154. Ej, przestań.

    1. Wiadomo o co ministrowi chodziło. Że kierowca gnał na złamanie karku.

    2. To jest 260km po autostradzie, z czego ze 25 w mieście – po połowie Warszawie i Toruniu.  Średnia wychodzi 150, razem z miastem, co pewnie oznacza autostradowe ze 170-180. Czyli minister przyznaje, że kierowca popełnił wykroczenie?

    Chyba nie o taką władzę, ostentacyjnie pokazującą że są równi i równiejsi  – nam chodzi.

  155. Faktycznie wygląda to na chaos, bo pootwierali sporo frontów jednocześnie, tzn. rozpoczęli sanację tak jak sobie ją wyobrażają i jakiej chcą.

  156. Obawiam się, że masz racje, a ludzie to albo 2% rozumiejących skutki, albo cała reszta którym to pasuje.

  157. Bo to na pierwszy rzut oka naprawdę jest atrakcyjne. Paradoksalnie, szczególnie dla ludzi, którzy mają dobre serce, którym zależy w jakimś większym stopniu na losie rodaków czy innych ludzi w ogóle, itd.

  158. Odpowiedź o 00:13. Znowu nie nacisnąłem przycisku. 🙂 Teraz będę się pilnował.

  159. Przecież to pan profesor.

    Pod wywiadem jest pełna informacja o panu profesorze: „Arkadiusz Stempin – historyk, watykanista, politolog, specjalista od najnowszej historii Niemiec, prof. w Wyższej Szkole Europejskiej im. Ks. Tischnera i na Uniwersytecie Alberta Ludwika we Freiburgu (Niemcy).”

  160. Planu żadnego nie ma ale niedoścignionym modelem dla nich jest etatystyczna Francja. Tyle że bez zrozumienia tego że do tej zabawy trzeba mieć kolonie do eksploatowania.

  161. W praktyce oznaczało to, że mniejszość żydowska mogła zakładać szkoły wyznaniowe, które były w pełni finansowane z budżetu Państwa, co było do tej pory niespotykane w Europie, żeby jakakolwiek mniejszość dostawała pieniądze z budżetu na szkoły, tym bardziej wyznaniowe. O specjalnej ochronie Żydów (zwłaszcza w Polsce, Rumunii i Grecji) pisze Manley O. Hudson w książce Edwarda M. Housa What really happend at Paris.

  162. Co do tego „manewru” Pana Maurycego z Dmowskim et consortes to wrzucę reakcje jednego takiego consortes na to całe zajście, ze wspomnień politycznych Stanisława Głąbińskiego:

    „Szczególnym niepokojem napawała żydów osoba Romana Dmowskiego. W pamiętnikach Hipolita Korwina Milewskiego (Poznań 1930) znajdujemy opowiadanie o rozmowie, jaką w kilka dni po zawieszeniu broni (z dnia 11 listopada) miał Maurycy Rotschild w Paryżu z Ksawerym hr. Orłowskim. W rozmowie tej Rotschild wygrażał się, że jeśli Dmowski będzie przedstawicielem Polski na kongresie pokojowym, to cały »Izrael będzie uważał taką nominację za policzek wymierzony narodowi i w imię honoru Izraela odpowiednio postąpi«. A więc nie tylko interes, także »honor« żydów był przeciwko Polsce.

    Pomimo tego poczucia »honoru« liczyli się żydzi z możliwością dojścia obozu narodowego do władzy w Polsce. W czasie pobytu Stanisława Grabskiego w Warszawie jako delegata paryskiego Komitetu Narodowego zjawił się u mnie Dr Nossig, żyd z Berlina, jako delegat jakiejś międzynarodowej organizacji żydowskiej z prośbą, abym z nim odbył przy udziale Grabskiego konferencję w sprawie żydowskiej w Polsce. Na konferencji tej Dr Nossig pragnął się dowiedzie, jak demokracja narodowa po objęciu władzy traktować będzie sprawę żydowską. Obaj wyraziliśmy zgodnie opinię, że Polska musi dążyć do stworzenia własnego mieszczaństwa, przemysłu i handlu, a zbyt wielka liczba żydów w miastach i w zajęciach wolnych jest przeszkodą dla osiągnięcia samo­ dzielności gospodarczej przez Polaków we własnym państwie. Żydzi powinni to sami zrozumieć, a mając środki materialne powinni się postarać o to, aby przynajmniej połowa ludności żydowskiej wyemigrowała z kraju. Nossig oświadczył, że on i organizacja żydowska, która go wysłała, zdają sobie sprawę z konieczności usunięcia z Polski bardzo znacznej części żydów i w tym duchu działać zamierzają. Może nie przewidywał ów delegat żydów, że nadejdą kiedyś dla żydów szczęśliwsze czasy, kiedy stanie się zadość nawet żądaniu zagranicznego komitetu żydowskiego z 2 października 1918 (Seyda, str. 599), aby żydów rosyjskich zamieszkałych w Polsce uznano za obywateli polskich. Stało się tak w czasach pomajowych. Nie sądzę jednak, aby to zarządzenie odpowiadało woli i poglądom Józefa Piłsudskiego. Przypominam sobie dobrze, że w rozmowie ze mną w sprawie mniejszości narodowych Piłsudski robił zasadniczą różnicę pomiędzy prawami ludów osiadłych w Polsce, a pretensjami żydów, jako żywiołu obcego, napływowego.

    Dualizm rządów w Polsce ustał dopiero po porozumieniu się Józefa Piłsudskiego z Komitetem Narodowym Polskim i po powołaniu Ignacego Paderewskiego na szefa rządu polskiego (16 stycznia 1919).  Dawne rozdźwięki przybrały łagodniejsze formy, ale niestety nie wygasły zupełnie.”

  163. Bardzo trafne streszczenie, plan dla Niemiec i Polski jest ten sam, aczkolwiek na różnych poziomach „dobrobytu”. Tyle, że Niemcy robią to z entuzjazmem, a my z „uświadomioną koniecznością”.

  164. Średnia geometryczna. Nie trzeba jechać 200, wystarczy nie zwalniać poniżej 130.

  165. Plan jest, ale modyfikowany doraźnie.

  166. Kto dokonuje modyfikacji: gubernator czy Wielki Biały Ojciec z Waszyngtonu?

  167. To jest prawie sama autostrada. Jak ktoś ma dobrego Sokoła Millenium nie schodzi poniżej 160.

    Tylko dlaczego władza nie przestrzega prędkości i dlaczego nie używa polskiego sprzętu – np. Honkera w wersji generalskiej (dobre wykończenie wnętrza, systemy dowodzenia).

    To lekceważenie ostatniej polskiej fabryki samochodów jest znamienne. Do fabryki Mercedesa dopłacili ca 80 milionów. A czy Mercedes zapłacił odszkodowanie za pracę niewolniczą Polaków?

    A może tą mentalność niewolniczą mamy we krwi? Przecież prawie we wszystkich językach zachodnich określenia Słowian i niewolników są bardzo podobne.

    A w społeczeństwach niewolniczych władza błyskawicznie przyjmuje pozę butnych nadzorców niewolników. I nahajami rozpędza plebs z drogi.

  168. Tak właśnie wygląda brak planu.

  169. Niestety, obecna władza za wszelką cenę chce nam udowodnić, że hasło „PiS PO jedno zło” jest słuszne.

  170. Ja spotkałem się z pochodzeniem słowa – Słowian od wyrazu sława, sławić, ale to pewnie jest kwestia narracji i pewnie temat w przestrzeni publicznej będzie nieraz odgrzewany, póki co zbliża się rocznica 1918 roku więc nasze elity będą się zastanawiać w przestrzeni publicznej czy Józef Piłsudski miał na drugie imię Kleofas, czy Klemens ? czy może jeszcze inaczej, a jak już to ustalą to trzeba będzie wypuścić na rynek złotą kolekcję autoryzowanej odzieży patriotycznej i wszyscy będą w domu.

  171. Przecież prawie we wszystkich językach zachodnich określenia Słowian i niewolników są bardzo podobne.

    A czy może Pan podać więcej niż jeden przykład? Tego rodzaju rewelacje znam jedynie w języku niemieckim, a propagowane są w prawym sektorze. 

  172. angielski – slave

    hiszpański – esclavo

    portugalski – escravo

    włoski – schiavo

    francuski – esclave

    niemiecki – sklave

  173. Ewentualnie plan jest, ale my go nie znamy, a ten doraźnie modyfikowany, to bieganie z parawanem.

  174. Ale polityczne głowy mają nasi. Zamiast uspokajać, że oczywiście wszyscy polscy żydzi będą mieli pełnię praw politycznych i swobodę wyznaniową itd. itp. i robić swoje a potem tłumaczyć się, że wicie rozumicie my to byśmy chcieli, ale są jastrzębie i mają oni narazie większość, ale my tak powoli, powoluśku odbieramy im wpływy i będzie pluralizm (czy co tam wtedy było modne w określeniach politycznych) oni prosto z mostu od razu, że należy zwiększyć ilość handlu, przemysłu w rękach Polaków a część żydów wysłać na przysłowiowy Madagaskar.

    Taką technikę zastosowali ludzie od dr Nossiga – pochylili się ze zrozumieniem nad koniecznością eksportu dużej ilości żydów z Polski i obiecali pomóc w tym przedsięwzięciu. A robili coś zupełnie innego.

  175. niewolnictwo kojarzone z plemionami słowiańskimi wywodzi się od brania w jasyr ludności terenów przykarpackich i na obszarach  Rusi przez wszystkich najeźdźców, którzy następnie odsprzedawali wziętych w jasyr na targach niewolników.

    Zwłaszcza duże zapotrzebowanie było na wioslar4zy do galer, których kupowały Imperium Romanum, Bizancjum, Wenecja, Genua, mamelucki Egipt, emiraty arabskie , a następnie Imperium Osmańskie.

    Kraje katolickie byłego Imperium Romanum  też nie były od tego, bo i one potrzebowały  dużych ilości galerników.

    No i stad to kojarzenie.

  176. a frankistom przechodzącym na katolicyzm nadawano w nagrodę status stanu szlacheckiego.

  177. Przecież to pan profesor.

    kurcze wzruszyłem się, prof na uniwerku we Fryburgu Bryzgowijskim. Z sympatii do genius loci zajrzałem na stronę internetową uni-freiburg.de no i jest ślad o A.S., „specjaliście od najnowszej historii Niemiec„. Ale jest to strona gdzie wymienieni są byli lub goszczący pracownicy naukowi. Jakoś tak zdaje mi się raczej ubogi ten trop z profesurą we Fryburgu, no nie będę się wymądrzał ale media potrafią ostro namącić w głowach, bowiem tam, na tej rzeczonej stronie uniwerku AS prowadzony jest jako PD czyli Privatdozent bez prawa do tytułu profesorskiego. 
    Byłbym prawie zapomniał, jest jeszcze jeden ślad związany z uniwerkiem jaki znalazłem w sieci, AS ma adres mailowy z namiarem na ..@pluto.uni-freiburg.de ale co oznacza pluto? Na stronie uniwerku jest jedynie zalinkowany namiar do WSE w PL.

    Ech popłakać się mi przyjdzie, z tym „Przecież to pan profesor” to ironicznie było a ja …

  178. Czyli mniej więcej:  'myśleli jedno, mówili drugie a czynili trzecie'. 
     

  179. dokonał tego, że w godzinę i 45 minut dojechaliśmy z Warszawy do Torunia. Tymczasem trasę tę pokonuje się średnio w 2,5 godz.”

    Moim skromnym zdaniem minister podając liczby „godzinę i 45 minut” oraz „2,5 godz” nie oddał 'prawdy historycznej' ale 'prawdę polityczną'.
    Pobawmy się więc liczbami: „godzinę i 45 minut” rozpiszemy na 60 + 45 = 105 = 6 ; a jak rozpiszemy „2,5 godz” to 60 + 60 + 30 = 150 = 6.
    Wnioskuję, że jak pan minister wojny mówi i liczby padają to należy siłę rażenia szukać na wielu poziomach. Nie znam szczegółów jakości drogi ze stolicy do Torunia oraz sprawności sprzętu i obsługującego go personelu. Niemniej skoro dwa razy mamy liczbę doskonałą szejść to znaczy, jak dla mnie, że ekipa u władzy ma się świetnie, a nawet bardzo świetnie w realizowaniu planu, który zna 'twarde jądro' i ten tekst na wstępie był w telegraficznym skrócie przesłaniem do tych wszystkich 'czerwonych tarcz', które rozpościerają się nad państwem Polin i właściwy sens z takich szczególików destylują jak nr 6.

  180. Niezłą interpretację wydarzeń w okolicach Traktatu Wersalskiego dał H. Ford w swym klasycznym już opracowaniu o międzynarodowym żydostwie. Były tam przedstawione właśnie argumenty o „tym panu” i wiele, wiele innych faktów, rzucających światło na ustalenia traktatowe – poniżające Polskę.

  181. Ta wersja bardziej do mnie przemawia.

  182. Dziekuje, ze chcialo sie Panu poszperac za tym „detym” profesurem… on taki wielki pewnie jak… Krasnodebski albo nawet „bydloszewski”… warcholstwo jedno i niedouczone!

  183. Czy może ma Pan namiar w sieci lub na papierze na pracę naukową o etymologii hasła slavi sclavi? Dawno temu czytałem coś po niemiecku, było to opracowanie popularnonaukowe o XIX wiecznym pochodzeniu hasła slavi dla doraźnych potrzeb politycznych i stąd wywodzą się te zabawy lingwistyczne, że Słowianie to Niewolnicy. A wiki lubi i powiela pewne opcjie. 

    Nie mam obecnie czasu aby szperać w sieci. Ale jeszcze w XVI w. wspominano w Rzeczy Pospolitej, że drzewiej mawiali o sobie mieszkańcy (Korony?) że są WENDEN, czy jakoś tak. Nie jestem historykiem, więc grzebać przyjdzie mi długo a czasu nie stoi.

  184. Pan minister bawi się cyferkami – i w drodze powrotnej auto z nim spowodowało karambol na zjeździe A1/10. 8 aut. Podobno oddalił się z miejsca kolizji – trzeba by sprawdzić fakty. Niepokojąca koincydencja. Chwalenie za przekroczoną prędkość potem stłuczka, albo wypadek Dudy i kolizja Macierewicza.

  185. Pluto najprawdopodobniej jest nazwą serwera pocztowego. W sumie. poza pewnym poczuciem humoru administratora (pies, Pluton – bóg świata podziemnego) nie świadczy o niczym.

  186. Pan minister bawi się cyferkami – i w drodze powrotnej auto z nim spowodowało karambol na zjeździe A1/10. 8 aut.

    No on już dobrze potrafi, ma długi staż i jak cosik z liczbami zapoda to należy to na kabalistycznej wadze rozważyć. Nie ma dymu bez ognia, jak to się potocznie powiada i być może przesłanie było inne niż ja podsunąłem. Czy faktycznie 2,5 godziny potrzeba aby przeciętnie pokonać ten odcinek i te 1,45 godziny też osobliwe a do tego 8 aut i zjazd A1/10. Kabalistyczny pieszczoch czy co? Jedynie „eksperci” z Twardej 6 potrafiliby moje myślowe manowce, jako „starsi i mądrzejsi”, jednoznacznie rozproszyć.

  187.  

    Pluto najprawdopodobniej jest nazwą serwera pocztowego. W sumie. poza pewnym poczuciem humoru administratora (pies, Pluton – bóg świata podziemnego) nie świadczy o niczym.

    Oby tak było, że to tylko świadczy o „pewnym poczuciu humoru administratora … (i) nie świadczy o niczym”  bo w przeciwnym razie wszelkie lansowanie pana „profesora” i rzucanie go na pierwszą linię propagandową i podpieranie autorytetu, że to „profesor” i tu i tam celem uwierzytelnienia powagi wypowiedzi, zawsze mi się będzie kojarzyło z herosami świata podziemnego vulgo ludźmi cienia

  188. Z tymi Ukraińcami w mojej opinii nie jest tak źle. Każdy żeby przyjechać do Polski musi wydać sporo kasy w polskich konsulatach, plus opłaty za karty pobytu (około 500 zł) czy nawet zezwolenia (100 zł). Mniej więcej 2,5 – 3 tysiące złotych inkasują nasze władze za 1 Ukraińca. Jeśli pomnoży to razy, powiedzmy 3 miliony to wychodzi niezła sumka. Niebawem też mają być płatne ( do tej pory darmowe) oświadczenia o zamiarze powierzenia pracy obcokrajowcowi(forma zaproszenia półrocznego). Pracuję od kilku miesięcy (ogarniam tą papierologię) z Ukraińcami (kilkuset) i raczej skupiają się oni na pracy, gadżetach, łażeniem po galeriach handlowych niż na polityce( w odróżnieniu do „naszych” Ukrainców jak np. p.Tyma itp.) Większość mówi po ukraińsku, część nie zna rosyjskiego. Wielu ściąga rodziny i chce pozostać w Polsce na zawsze. Niektórzy kombinują jak śmignąć dalej na Zachód.

  189. Główny problem polega na tym, że masowy napływ Ukraińców blokuje wzrost pensji, co zmusza Polaków do emigracji. Przecież wciąż mamy olbrzymie rezerwy pracowników (Polonia, biurokracja, bezrobotni), dlatego w tej chwili masowe sprowadzanie Ukraińców jest szkodliwe. Ponadto, gdy Ukraińcy nabiorą praw do polskiej emerytury, to polski rząd będzie musiał im te emerytury wypłacać. Wniosek: PiS dalej niszczy polski rynek pracy i system emerytalny niż je ratuje.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.