Lut 122018
 

Do wczoraj mylnie sądziłem, że polski PEN Club i ZLP to jedno i to samo. Okazuje się jednak, że nie, ZLP sobie, a PEN Club sobie. Jedno łączy ludzi zrzeszonych w tych organizacjach – nikt nie czyta ich książek i wierszy, poza nimi samymi. ZLP jest w o tyle lepszej sytuacji, że ma do dyspozycji w każdym mieście trochę nieruchomości, którymi może zarządzać. PEN Club zaś ma poważnych sponsorów strategicznych, którzy dbają, by ich podopiecznym nie stała się krzywda.

Aha, jest jeszcze Stowarzyszenie Pisarzy Polskich, do którego należą ci wszyscy autorzy, których wymienione wcześniej organizacje nie wpuściły za próg, lub ci, którzy się członkostwem w tamtych strukturach brzydzili. Dlaczego mieliby się brzydzić? Bo ZLP to komusze złogi, a PEN Club to niemiecka agentura. To tak z grubsza. No, ale nie zacząłem tego tekstu po to, by walić tu wyzwiskami. O co innego chodzi. Po co potrzebni są pisarze, których nikt nie czyta i po co potrzebne są organizacje tych pisarzy? Pisarz w zsekularyzowanym społeczeństwie to jest święta krowa, autorytet ostateczny, człowiek, który obcuje z absolutem. Jest jak indiański szaman, który kopniakami wyrzuca profanów z świętej ziemianki i zatrzaskuje za nimi drzwi. Potem zaś zapala skręta z maryśką, rozwala się w hamaku i myśli, co to jeszcze zrobić, by podnieść swój status w plemieniu. Może zażądać prawa pierwszej nocy? U nas chodzi o sprawy daleko poważniejsze niż prawo pierwszej nocy. Tym z ZLP chodzi o zarząd nieruchomościami, a tym z PEN Clubu chodzi o zarządzanie propagandą. O co chodzi tym ze Stowarzyszenia Pisarzy nikt do końca nie wie, prawdopodobnie chcą oni, bez zrozumienia istoty sprawy, naśladować tamtych. No, ale nie mają ani nieruchomości, ani dostępu do kanałów dystrybucji propagandy, a przez to nie są dla nikogo autorytetami. Nawet dla samych siebie. Pisarz bowiem liczy się tylko wtedy kiedy potrzebny jest jakiejś organizacji, lokalnej lub globalnej. Wrócę do mojego ulubionego przykładu – III Republika potrzebowała wielu pisarzy, żeby wmówić Francuzom, że największym złem jakie mogło ich kiedykolwiek spotkać był Kościół Katolicki. To się udało i do dziś wielu ludzi wierzy we francuską literaturę i poezję. To są głupoty, bez wyraźnego pozwolenia władzy nie byłoby ani literatury ani poezji. To znaczy nie zostałaby ona wypromowana. W Polsce wielu ludziom, w tym mnie samemu, zdawało się, że można być pisarzem, ot tak sobie, przez samą tylko chęć i pracę. Można, ale to jest walka ze stugłowym smokiem, w zasadzie skazana na przegraną. Liczą się tylko ci, którzy maja oparcie w jakichś organizacjach, lokalnych albo globalnych. Są oni bowiem, przy założeniu, że nasz świat, świat liberalnej demokracji, jest traktowany serio, wierzchołkiem piramidy propagandowej. Od orzeczeń, zachowań, apeli, wynurzeń i wyrzygań pisarzy nie ma odwołania. Dlatego właśnie tak wielu ludzi, świadomie lub podświadomie wyczuwając o co chodzi, chce uprawiać ten zawód. I teraz uwaga, przestroga dla młodych autorów. Jeśli chcecie być prawdziwymi, uznanymi pisarzami, idźcie najpierw do wojska, podpiszcie tam stosowne papiery, pojedźcie na misje, potem wróćcie i napiszcie coś o swoich przeżyciach. W stylu dowolnym, ale już znanym. Pisarz bowiem nie może eksperymentować, musi realizować się w znanych już wszystkim konwencjach, tak by władza widziała do czego go przeznaczyć, do jakich zadań. Można też, żeby nie ryzykować, zapisać się tu na miejscu do jakiejś organizacji, ale droga ku uznaniu będzie kręta i długa, zawsze bowiem może okazać się, że przed Wami stoi jakaś Magda Ogórek albo ktoś podobny. Lepiej zacząć od wojska, albo policji. Przyjrzyjmy się teraz zarządom tych organizacji. To są funkcje dożywotnie. Jeśli ktoś raz się załapie, już go stamtąd nie zdejmą i może taki człowiek z zarządu chodzić w aurze naczelnego szamana. Potem go chowają do ziemi i wybierają następnego. Hierarchia jest nienaruszalna i całkowicie nie związana z tym co się dzieje na zewnątrz. To znaczy, my możemy się karmić jakimiś złudzeniami, możemy sobie myśleć o tym, jaki powinien być pisarz i jaka powinna być literatura, ale nie ma to znaczenia. Kiedy przychodzi do realizowania celów propagandowych, czyli jak to miało miejsce w dawnych czasach, do pisania powieści i wierszy postępowych, a dziś do pisania powieści i wierszy antypolskich i antykościelnych, do zadań takich wysuwa się kogoś z organizacji. Podobnie jest z apelami do rządu, sumienia świata i innych jakichś słabo rozpoznanych bytów. Ostatnio PEN Club wydał oświadczenie w sprawie ustawy IPN. O tutaj jest linkhttp://www.penclub.com.pl/#d122 W zasadzie nie musieli tego robić, ale jednak się zdecydowali. I teraz ważne pytanie – dlaczego Stowarzyszenie Literatów Polskich nie wydało jakiegoś kontr oświadczenia? Sam nie wiem. Może nie rozumieją sytuacji, a może nie chcą się wtrącać. Mnie zdumiewa w tym oświadczeniu jedno – tak zwane stosunki międzynarodowe, wysuwane są w nim na pierwszy plan, jako jakość najważniejsza. Mieliśmy dobre stosunki z Niemcami i Ukrainą, ale żeśmy to wszystko spieprzyli ustawą i teraz ludzie z tych krajów będą o nas źle myśleć. Ktoś może powiedzieć, że to idiotyzm, wypisywanie takich rzeczy. Oczywiście, że idiotyzm, ale pisarze, poważni pisarze, a nie tacy jak ja, są poza zasięgiem tego rodzaju argumentów. Oni korzystają z ochrony jaką daje im władza i sponsor, a także mają całkowitą pewność, że nikt ich z tego co mówią, piszą i robią nie rozliczy.

I teraz ważna sprawa. Dlaczego PiS przez te wszystkie lata nie dorobił się garnituru swoich pisarzy, którzy by tamtym wytłumaczyli, że rzeczywistość jest jednak trochę inna niż im się zdaje. Korzystając przy tym z tych samych przywilejów, z tych samych schematów, które, wymyślone dawno temu w III Republice służą do walki propagandowej i politycznej. Dlaczego tak fantastyczne narzędzie jak święta krowa-literat, nie jest przez Prawo i Sprawiedliwość wykorzystywane? To proste, bo w partii tej nie ma nikogo, kogo można by było z czystym sumieniem obdarzyć aż takim zaufaniem. Chętnych na stanowiska pisarzy jest tak wielu, że gdyby rozpisali nabór doszłoby do mordobicia i scen uznanych powszechnie za gorszące. Wszyscy najważniejsi w partii skupiają już w swoim ręku tyle funkcji, że nie widzą powodu, by dokładać sobie jeszcze – z ich punktu widzenia bezwartościowej – roboty. Propagandę załatwiają media, instytuty i to jest dobre, bo tamtędy płyną pieniądze. Pisarz zaś to jest opcja tania i niewdzięczna. No, ale jednak ciągle skuteczna i w powiązaniu z innymi organizacjami tworząca jakąś siłę. Dlaczego PiS nie przejął PEN Clubu, kiedy był na to czas? Bo nie było chętnych do przejęcia, za mało tam jest doraźnych korzyści. No, ale tamci przejęli i teraz piszą manifesty. To prawda, ale nikt się z nimi nie liczy. A to się jeszcze okaże czy nikt. I to będzie niespodzianka. Media bowiem, dziennikarze, newsroomy, to wszystko jest mierzwa i taką pozostanie, choćby nie wiem jak owa mierzwa podnosiła sobie samoocenę. Pisarze zaś, zrzeszeni w międzynarodowej organizacji, to zupełnie co innego.

Jeśli nie wierzycie, przypomnijcie sobie nazwiska Gross i Kosiński. To jest najwyższa półka autorów jeśli oczywiście klasyfikować ich będziemy według zaproponowanych przeze mnie kryteriów. To są zawodowi kłamcy, odporni na demaskację. Nic ich nie rusza. Czy PiS ma kogoś takiego? Nie, bo to nie jest potrzebne, jak mówiłem. Poza tym PiS nie chce walczyć ani z Grossem, ani z innymi, PiS chce by oni uznali racje organizacji. No, ale to się nigdy nie stanie, albowiem toczy się walka o dusze i umysły, poważna walka. PiS w tej walce kładzie na szale produkty medialne. I każdy następny jest gorszy od poprzedniego. Tamci zaś kładą na szalę myśli i emocje, tak wyśrubowane, jak skonstruowane, że w zadanych warunkach nie można się im przeciwstawić. Ktoś powie, że to prymitywne i nieskuteczne kłamstwo. Oczywiście, że prymitywne, a co do skuteczności to bym polemizował. Toż nie o wasze umysły i serca toczy się ta walka, ale o umysły i serca waszych dzieci. Te zaś najbardziej na świecie pragną akceptacji i przynależności do grupy, która ma rację. To zaś może im zapewnić tylko Janek Gross z kolegami. No i ci państwo z PEN Clubu. Nikt inny. Oni też będą wybierać sobie polemistów, z którymi, przed kamerami telewizyjnymi, dochodzić będą do jakichś gównoprawd, markujących debatę. I ci co zostaną wybrani, o mało się przy tym nie posikają ze szczęścia. Dotyczy to także takich tuzów myśli prawicowej jak Ziemkiewicz. Dobra zmiana zaś będzie na to odpowiadać serialami i gierkowską propagandą emitowaną w wiadomościach. Potem zaś wszyscy się zdziwią, jak to było możliwe, że tyle środków władowano w te wszystkie kampanie, a tu znów klęska i odwrót. Ciekawe, ciekawe….

Przypominam, że na stronie www.basnjakniedzwiedz.pl trwa promocja książek i czasopism. Baśń czeska i amerykańska po 10 zł, Baśń III po 15, tak samo Łowcy księży oraz Straż przednia. Nawigatory także po 10, ale ubywa ich w zastraszającym tempie, więc trzeba się spieszyć. Budowa jachtów po 35, Berecci, Irlandzki majdan i Kroniki klasztoru w Zasławiu po 10. Sanctum regnum po 30 zł. Na tej samej stronie dostępny już jest nowy komiks Tomka Bereźnickiego zatytułowany „Kościuszko. Cena wolności”. W sprzedaży jest już także książka „Czerwiec polski” zwana tu książką o pluskwach

  118 komentarzy do “Ile waży pisarz?”

  1. Aha, dziś o 14.30 występuję w telewizji z Józefem

  2. bo oni potrafią robić tylko tak samo źle, ale lepiej.
    A wszyscy dookoła wierzą w świętą moc organizacji rejestrowanych, a na nierejestrowane i tym samym niekoncesjonowane reagują histerycznym wrzaskiem

  3. Wstyd gadac – o akceptacji i przynaleznosci do grupy majacej racje musialo mi w zolnierskich slowach wyluszczyc wlasne nastoletnie dziecko. No zapomnialam najwyrazniej. A przeciez ciagle mamy to przed oczami – snucie bajed ze stanowiska wasatego outsidera w sweterku po wujku Zdzisku i nieumiejetnosc przelozenia ich na rzeczywistosc jest pelna gwarancja kleski.

  4. OT.

    19

    Bogdan Święczkowsi,prokuratura krajowa

    Żona byłego szefa Prokuratury Krajowej namalowała na zlecenie tej instytucji trzy kopie obrazów Jana Matejki. Prace wiszą w gabinecie obecnego szefa PK Bogdana Święczkowskiego.

  5. Witam.

    A propo pisarzy, my tu gadu gadu, a za chwilę może się okazać, że William Szekspir był plagiatorem:

    https://kultura.onet.pl/wiadomosci/william-szekspir-plagiatorem-tak-twierdzi-oprogramowanie-komputerowe/z3s1nze

    Coś mi to przypomina historię jednego z zaangażowanych pisarzy z krajowego podwórka, ale gdzież bym tam śmiał porównywać.

    Pozdrawiam

  6. Drogi Coryllusie, wszystkie te działania i protesty wyróżniają się jedną charakterystyczną cechą: to są działania i protesty starych pierników, którzy nikogo nie obchodzą! Cała ta menażeria tak na prawdę stoi nad grobem i te wszystkie ich protesty to żale nad utraconą młodością, światem, który się zmienił, nieodwołalnie, i przeszłością, która se ne vrati. Wystarczy popatrzeć na fotki z ulicznych protestów (szczególnie lubię widok walczących o prawo do aborcji staruszek). Kogo tak naprawdę dziś obchodzi, jak to kiedyś nazywaliśmy w czasach Iwaszkiewicza, ZLeP czy PEN CLUB? Jeśli dziś piszą protesty i wyrzucają z Iustitii sędziów, którzy zgłosili się na kandydatów do KRS lub którzy objęli w nowym rozdaniu stanowiska w sądach, to jutro powstanie drugie stowarzyszenie a każdy absolwent prawa będzie wiedział gdzie się zapisać aby dostać się na aplikanturę. Myślę, że to iż jest staruszkiem schodzącym ze sceny zrozumiał tylko, z tych na świecznikach, tylko JK. Dla uściślenia: w tym roku sam skończę 65 lat.

  7. Jeżeli w literaturze ma być tak jak w tzw. wymiarze sprawiedliwości – to Gross dostanie mieszkanie na Zamku Królewskim w Warszawie – w ramach ugody i przeprosin za ustawę.

  8. A ja pamiętam to  monotonne -” pod protestem się podpisali Dolores Ibaruri…” z radia to pamiętam

  9. jeszcze Jumdżagijne Cedenbau

  10. Jak to dobrze ze mamy Gazetę Wyborcza i zaangażowanych internetowych komentatorów. Oni odwalają przekręt na 3,5 patyka, a my moglibyśmy nawet o tym nie wiedzieć. Strach się bać.

  11. A kto to jest ten Szekspir i do której z wymienionych przez gospodarza organizacji należy? 🙂

  12. Przywołując Sołżenicyna – kradną.

  13. Jak to PiS sie nie dorobił swoich? Mają Wencla, dali mu ordery i obrabia wszystko co trzeba

  14. Każdy z tych pisarzy przegrywa z pińcetplusem już w blokach (startowych).

    Oni o tym wiedzą, chyba że są prawdziwymi ideowymi durniami wierzącymi we własną propagandę i siłę, którą daje im „przynależność”.

    Natomiast uważam że spora część z nich uprawia te tańce wokół ogniska z czystej desperacji, bo ma po prostu wielki żal do społeczeństwa o to że nie jest zwrócone twarzą w ich kierunku (i na kolanach). Mają świadomość że Sławomir ich załatwił więc walą w motłoch. Tych którzy czerpią z tego rodzaju działalności jakiś wymierny zysk jest (jak w typowej piramidzie) garstka, a i ta garstka to tylko uzależnieni od sponsorów biedacy. Zrobią wszystko na co akurat jest koniunktura. Jedni dla kasy. Inni dla idei… Jednych i drugich czeka zguba, bo branża rozrywkowa jest zainteresowana zupełnie czymś innym… A mądry czytelnik nie nabierze się na ich pazłotko. Ma gdzieś Szekspira, Kosińskiego, czy innego Kapuścińskiego… Problemem (na pewnym etapie) jest przymus edukacji, i brak poczucia wartości młodych ludzi /dzieci. Tu rodzice mają dużą rolę do odegrania.

  15. Wysłałam Ci,Szanowny Jarku wiadomość na pocztę SN.Zerknij,jeśli możesz i odpowiedz też przez pocztę SN.

  16. Wczoraj z powodu choroby spojrzałem na odcinek angielskiego serialu Ojciec Brown jednym z „bohaterów”  odcinka był niewielki piesek , który wabił się pan Pilecki

  17. kapitalne to  z tym Szekspirem,

    a co do Wencla:

    Wencel – i wszystko jasne

  18. OT

    Przepraszam za offtop ale muszę to wkleić.Nie wiem czy ktoś  zwrócił na to uwagę..

    https://knowledgefight.com/lie-files/2017/3/18/george-soros-helped-the-nazis-round-up-jews-in-the-holocaust

  19. Ale ta gra nie toczy się o najbliższe wybory, gdzie wystarczy „pińcetplus” ale o 65-300 mld USD – do wydania w NATURZE.Z „kamienic” nie ma tak bardzo kogo wyrzucać, bo już juma się odbyła. Będzie szła wojna o ziemię i lasy. Dlatego sobie teraz proszę zestawić wszystkie ataki „literacko naukowe” i „sztuki teatralne” oraz „filmy” zaczynając od Jedwabnego, „Malowanego Ptaka”, „Pokłosia”, dzieł pani Bikont i Engelking o Grossie nie wspominając: wszystkie są o tym, że „polscy chłopi to dzika banda, która tylko czekała, aby móc RABOWAĆ ŻYDÓW. I ewentualnie zabijać. Ale to nie jest w tej ogólnej narracji najważniejsze. Jeśli mieli „mordować” to aby „rabować”. To już jest zakarbowane w świadomości każdego ucznia i studenta w USA w ramach obowiązkowych „lekcji o Holocauście” i mamy „ustawę 1226”. Chłopi się po wojnie – ładnie odbudowali, gospodarują bardzo sprawnie, produkcja jest różnorodna a krajobraz sielankowy w porównaniu z monotonią tysięcy hektarów jakiejś monokultury. Jest co brać (tak jak po Powstaniu Styczniowym) tylko trzeba dać jakieś „uazsadnienie”. Podobno nasi przyjaciele z Izraela chcą się masowo tutaj przenieść. Sierżant Daniels nawet sprawdzał w Dobrzyniu nad Wisłą jaki jest piękny widok ze skarpy na zalew Wisły pod Włocławkiem z parkiem narodowym za rzeką.  Może się cała kompania izraelskich spadochroniarzy osiedlić.

    I do tego potrzeba jest „literatura” i „oświadczenia PEN Clubu” i zadziwiające milczenie „naszystów” w sprawie tych wszystkich antypolskich dzieł i filmów, które finansowali już to Niemcy, już to polski budżet np. przez PISF.

  20. Będzie szła wojna o ziemię i lasy

    Drzewo z lasów, torf, żwir, piasek i inne kopaliny.

    Podobno nasi przyjaciele z Izraela chcą się masowo tutaj przenieść

    Liczba mieszkańców Izraela, którzy dostali polskie paszporty wzrosła w ciągu ostatnich dziesięciu lat ponad 5 razy. Jak podają media, nawet 90 proc. Żydów nie mówi jednak po polsku i nie ma w planach przeprowadzki. (2014)

  21. Ja niczego nie twierdzę, ale dzisiaj na Der Onet Gross zwyzywał ministra Jakiego od „kiboli z Opola” :”…I takim facetom jak Patryk Jaki, który był liderem kiboli Odry Opole, zleca się pisanie ustawy na temat Zagłady Żydów….” A dalej na jednym oddechu:”…Kolejna awantura czyha już za rogiem – czyli Arkadiusz Mularczyk i jego intensywna praca nad tym, żeby oszacować rachunek, który wystawiamy Niemcom. Ten rachunek będzie również zawierał wymóg restytucji za własność żydowską. Bo będziemy się domagać odszkodowań za straty materialne 6 mln polskich obywateli….”.
    Wcześniej, bo po Marszu Niepodległości dla New York Timesa mówił: „..Dziesiątki tysięcy ludzi – wielu młodych mężczyzn, a także niektórzy rodzice z dziećmi – przybywali do stolicy Polski, aby świętować Dzień Niepodległości w marszu zorganizowanym częściowo przez dwie organizacje neofaszystowskie (..) Wymachiwali biało-czerwonymi polskimi flagami, potrząsali płonącymi pochodniami i mieli na sobie symbole „białej siły”. Nieśli transparenty z napisem „Śmierć wrogom ojczyzny” i krzyczeli: „Sieg Heil!” i „Ku Klux Klan!”…”.

    Oczywiście „wszyscy go potępili” bo nam się Ku Klux Klan kojarzy z jakąś literaturą zaangażowaną USA a dla publiki w USA to są – realia z mordami, linczami etc. – wdrukowanymi przez system edukacyjny przez dekady.
    Jak widać, Gross przechodzi płynnie od „martyrologii” do „majątków i odszkodowań”.
    My tu wiemy, że treści literackie/propagandowe służą zawsze w ostatecznym wyniku dla „gwałtownych zmian własnościowych”. We  Francji posłużyły do ustawy o pozbawieniu Kościoła Katolickiego – wszelkiego majątku po raz kolejny po Rewolucji Francuskiej.
    A my „wywłaszczeń” też jesteśmy „zwyczajni”.

    https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/jan-gross-pomniki-naleza-sie-zydom-wywiezionym-z-miasteczek-a-nie-kaczynskiemu/serefbv

    https://wpolityce.pl/swiat/367587-skandaliczne-klamstwa-na-lamach-nyt-gross-o-uczestnikach-mn-krzyczeli-sieg-heil-i-ku-klux-klan

  22. Podać to nazwisko pierwszemu lepszemu wyborcy (to oni stanowią masę krytyczną legitymacji władzy) i można sobie darować. Podobnie jak z Szekspirem, tyle że o tym drugim przeciętny wyborca słyszał (kiedyś w szkole)… Także Wencel… i nic nie jest jasne 🙂

  23. Ci wszyscy „historycy” chyba mają nas za totalnych durniów. Mienie (po)żydowskie stawało się własnością III Rzeszy i Polak przyłapany na kradzieży ryzykował głową.

  24. Wczoraj zauważyłem wypasiony billboard z reklamą Nieodnalezionej Remigiusza Mroza. Nie ma mowy o tym, by pojawiła się zborna odpowiedź na takie produkty w tzw. głównym nurcie.

  25. Przecież nie chodzi o prawdę tylko o to, kto sponsoruje kłamstwo. To jest tematem bardzo ważnej notki Gospodarza. Nie jest ważne, że Kosiński i Gross byli bezczelnymi kłamcami, tylko o to, że te kłamstwa odkładają się w mózgu, jak to przewidział dr Goebbels. I powtórzone miliony razy w mediach i zasugerowane bardzo silnie w filmach FABULARNYCH jak „Pokłosie” – daje logiczne  i moralne uzasadnienie np. ustawodawcom amerykańskim, że „Polaków trzeba rozliczyć” i „zaprowadzić sprawiedliwość”. Nigdy nie chodzi o „prawdę” w literaturze tylko o propagandę. Wystarczy poczytać literaturę najniższego lotu anglosaską czy zwykłą sowiecką politgramotę. W banalnych romansach  i kryminałach są poupychane kłamstwa „wybielające” lub „oczerniające” zależnie od potrzeb.  To jest istotna funkcja literatury. Żadna inna.

  26. Dwa miliony sprzedanych książek.

    I w biedronce i w księgarniach dworcowych, każdy format.

  27. Sytuacja jest napięta do tego stopnia, że zmusza niektórych do kolejnych „spontanicznych kamingałtów”, po prostu „odczuwają wewnętrzny przymus mówienia prawdy i nie mogą milczeć”:

    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/380961-joanna-szczepkowska-jako-polka-przepraszam-za-swojego-dziadka-wstydze-sie-za-niego-jako-polka

    Odhaczmy więc kolejne prześladowanie do wieńca chwały, po tym jak była molestowana przez księdza-pedofila, a zakonnice tłukły ją różańcami.

  28. Wydaje mi się, że hipotezy mistrza Michalkiewicza właśnie są przyoblekane w czyny.

    Kol. Wolfram napomykał, a ja dodam od siebie – każda nieruchomość w Polsce jest co do zasady opisana katastralnie. W kwestionariuszach nadsyłanych przez ośrodki geodezji, były pytania m.in. o klasę palności i budulec ścian, bardzo szczegółowe, wśród wielu innych. Rzeczoznawcy majątkowi mają w razie potrzeby substrat do oszacowań. Gross Grossem, ale Polacy mogą być obrabowani z własności przez ten-właśnie-jedyny-rząd-pis. Propagandyści z Burdelicznej zrobią podkład właściciele-krwiopijcy-złodzieje,a dalej pójdzie samo. 10 lat temu już z tym kombinowali, aż sam prezes odwoływał projekt wprowadzenia katastru, kilka godzin po przecieku.

  29. Ja wiem po co jest ta propaganda i do czego służą literaci (i literatki ;)), ale… To jest w końcu „tylko” pretekst w który większość ludzi po pierwsze nie wierzy a po drugie ma to gdzieś. Ludzi interesuje kto im co dał albo zabrał fizycznie. Opiniami przejmują się tyle co reklamą w telewizji. Kto ma słabszą głowę tego i zainteresuje, ale czy taki ktoś zmieni swoje zwyczaje czy postępowanie na tej podstawie? Każdy żyje as usual. Tyle co się czasem podnieci.

    Pytanie czy mamy walczyć o uświadomienie zagrożeń społeczeństwu (i czego oczekujemy z tego tytułu) czy też nie? No i przed czym/kim tak naprawdę? Czy może chodzi nam poważnie po głowie przekonanie światowej opinii publicznej o tym że Polska jest niewinna tych wszystkich rzeczy o które niektórzy nas oskarżają? Więc należałoby te wszystkie książki Grossa studiować i uczyć ludzi kontrreakcji.

    Naszysci wyglądają przy tym jak banda pospolitych złodzieji, którzy grają na zagrożeniu zewnętrznym by usprawiedliwić ‚wzmacnianie państwa’ (czyt. wieloletnie życie na koszt obywateli całych pokoleń urzędników i polityków). Oni nic z tego przed czym coryllus ostrzega nie widzą. Bo gdyby widzieli nie budowaliby tych wszystkich paśników dla siebie tutaj. Więc albo mają gwarancję że wojny nie będzie, albo wiedzą że będzie (i że już jest po)  i dlatego nie walczą z wrogą propagandą, a chodzi tylko o to żeby markować działania usprawiedliwiajace ich przed Polakami. Nie da się jednak w takiej sytuacji utrzymać ‚raz zdobytej wladzy’ kiedy sprzedanie Polski wejdzie w fazę pokojowej egzekucji. To będzie ich koniec, jeśli zacznie się fizyczna licytacja. W takim razie również nie muszą się martwić o to co kto o nich (o Polsce) gdzieś tam napisze. To kto w takim układzie stanowi dla nas większe zagrożenie? Zwłaszcza kiedy już wszystko postanowione i z nikąd ratunku?

    Czy można /da się zmusić ich by zawrócili z tej drogi, mówiąc przeciętnemu wyborcy o Kosińskim i reszcie? I co taki biedny żuczek ma z tym zrobić? Komu tak naprawdę potrzebna jest literatura która przegrywa z faktami. W którą już dawno nikt, albo mało kto wierzy, poza jej rozrywkowym wymiarem, i tymi „faktami” które naszyści uznają za opłacalne dla ugruntowania własnej władzy

  30. Więc należałoby te wszystkie książki Grossa studiować i uczyć ludzi kontrreakcji.

    Wożenie drzewa do lasu, to raz i bicie w pusty worek, to dwa; ci, którzy wiedzą, to wiedzą, a reszta ma wyrąbane totalnie. Jak mieli by kontratakować? Jak Jasiu Pospieszalski, który w Burdelicznej wypominał Francuzom Vichy po polsku, czekając na tłumaczenie?

     Komu tak naprawdę potrzebna jest literatura która przegrywa z faktami. 

    Literaturę taką promuje się. Artykułami w najważniejszych tytułach. Prawdę można  pisać do szuflady, nawet płatne reklamy w Timesie nie pomogą.

     To kto w takim układzie stanowi dla nas większe zagrożenie? 

    „Nasi”. Do końca będą mamić, że nic się nie dzieje. A potem PMM wystąpi w przerwie filmu z orędziem i dowiemy się, że wariant grecki jest ćwiczony w PL. Kurtyna.

  31. Zgoda. Tylko kto to dziś czyta i wciela w życie? Czy odchylenia od normy to wina takiej czy innej książki, czy też braku rozeznania (słabego charakteru) u czytającego? Wielu czyta a nawet kupuje tylko po to by się pochwalić w ‚środowisku’. Ilu z nich wciela to co przeczytało (i tylko dlatego że przeczytało) w życie?

  32. I wariant grecki potrzebuje tej całej literatury?

  33. W wydaniu tutejszym może i tak. Gęba współsprawców Holocaustu przyprawiona. O nagrodach, katedrach i stypendiach dla twórców nie wspomnę.

  34. Groteska wychodzi… Więc im więcej takich ‚szczerości’ tym lepiej. Ludzie mają w nosie co też takiej dziuni jednej z drugą która w puchu żyje strzeli do łba by się pochwalić… Jeśli coś ludzi wzrusza poza wzbudzeniem tanich emocji, to autentyczne historie szaraków, które w jakiś sposób znają z historii swoich rodzin i znajomych, z którymi łączy ich coś więcej jak kolejna telewizyjna ‚sensacja’… A jak kto winny autentycznie to niech sobie przeprasza. Tylko niech zadba o ten autentyzm bardziej jak wspomniana Pani.

  35. Ale wariant grecki to licytacje z długu a nie z tytułu zbrodni. To drugie służy zupełnie czemu innemu. Chyba że uznamy że Żydzi przesadzili, i są tak naprawdę durniami skoro użyli takiej armaty tylko po to by kasę dostać.

  36. Ale tego typu kłamstwa to nie tylko Gross tu wypociny pani prof. Barbara Engelking:

    http://www.newsweek.pl/wiedza/historia/prof-barbara-engelking-o-kradziezy-zydowskiego-mienia-newsweek-pl,artykuly,347360,1.html

    Co wobec tego typu łgarst robią „naszyści” ? Nawołują do nie uleganiu „antysemityzmowi”. A zaczęliby pisać z kolaboracji żydów z wrogami Polski.

  37. To wszystko nie odbędzie się bez nadania legalności roszczeniom. Która władza w Polsce wyda na siebie taki wyrok? I podeprze to książka Grossa albo i Kosińskiego?

  38. Bardzo dobrze że nawołują do nie ulegania antysemickim nastrojom… Żydzi tylko czekają na to aż komuś tutaj naprawdę nerwy puszczą… To samo dotyczy muzułmanów i Ukraińców… Trzeba zachować spokój i jak mieć pretensje to właśnie do władzy że grzeje temat i rozchuśtuje emocje.

  39. Dlaczego durniami? Jak wyszlamują taką kasę, to — zwycięzców się nie sądzi. Może też po części o teren pod ewakuację z państwa położonego w Palestynie chodzi. W każdym razie dali ognia na cały świat, a Polacy w social media przekonują Polaków, że w II w.św. nie mordowali Żydów.

  40. Ustawa reprywatyzacyjna ante portas.

  41. Ona dba o autentyzm – cztery lata temu ogłosiła światu, że tenże dziadek, dziś dodatkowo antysemita, również ją molestował.

  42. parę dni temu wzięłaś mnie za lewaka i genderystę, bo uważam, że pasje mają sens. Myślę, że się zdziwisz, jeśli ci powiem, że jestem daleko na prawo od większości z was z wyjątkiem paris. Co do gienderactwa, znam dwie kobiety, mówiące o sobie jako łucznik a nie łuczniczka. Mamy pasje, a po i pis to jeden motłoch, który na nas bluzga. To ci od pińcet plus i ze srajbaksa uważają takich jak ja i moi kumple/ kumpele za „nieeuropejczyków” i takie tam co pisałaś. A u was – trzecie dziecko w drodze, a tatuś na drodze u tirówy.

  43. Każda. Każda jak dostanie taki rozkaz.  Na czele z obecną. Pincetplus było po to żeby im na łapy nie patrzeć.  Wolą robić to co robią w atmosferze aplauzu.

    Robili, czas przeszły dokonany.

  44. W greckim wariancie to przejęcie majątku było za kasie, którą pożyczyła i roztrwoniła grecka biurokracja. W tym przejęcie majątku jest za „frajer”.

  45. Użył kolega sformułowania ‚scenariusz grecki’. Chodzi mi tylko o to że w Grecji odbyło się to całkiem inaczej. Bez niepotrzebnych kłamstw. Grecy żyli ponad stan a i nikt tam nie uzasadniał spłaty długu mieniem bezspadkowym

  46. Użyłem umownie. Zresztą równie dobrze możnaby napisać cypryjski, biorąc pod uwagę hulające lobby bezgotówkowe.

  47. To nie jest scenariusz grecki

  48. Też nie będzie pasować… Nie mieszajmy tych strategii. Nie za wszystkim stoi Żyd z holokaustem w łapie.

  49. Ajwaj, używam umownie pojęć na zaprzeszłą jumę na skalę narodową. W tym momencie w PL Żydzi tańczą wokół tematu 65mld$plus.

  50. No więc to jest chyba ta rzeczywista przyczyna ‚niezdolności’ naszystow do walki z obcą propagandą (również w literaturze), i robienie konkurencji dla tych którzy robią to za swoje

  51. Niuansowa krucjata kolegi przypomniała mi fragment artykułu o Himilsbachu, który chciał napisać opowiadanie:

    . O tym, jak grupa mężczyzn idzie do gazu i strasznie się kłóci, bo ktoś komuś ukradł koc. Aż jeden facet przerywa i mówi: >>Panowie, jak rany Boga. Wstyd. Idziemy do gazu… Wznieśliby panowie lepiej jakiś okrzyk albo hasło…<<

  52. Aj waj, mnie chodzi tylko o tę nasza wyjątkowość 😉

  53. No to źle się koledze kojarzy

  54. Karania za myśli nikt nie ścierpi.

    BTW Pomysł kozak.

  55. Z dnia na dzień już tylko planuję, jak ocalić coś z tego szlamowania 😉

  56. Grecy próbowali przechytrzyć system. Życie ponad stan nikomu nie przeszkadzało, ale oni chcieli, żeby im mimo tego koszty obsługi zadłużenia nie rosły.

  57. Ja odwołuję wszystkie tematy greckie w tym wątku 😉

  58. Chłopcze, nie idź na łatwiznę i nie „kopiuj -wklej” wpisów sprzed tygodnia:)))))

  59. „Bez niepotrzebnych kłamstw’ bo Grecy dostali taki socjal, że przestało im się „chcieć robić”. Sami weszli w system „drenowania dotacji” i nie robili realnej gospodarki. Ja pamiętam rozpoczęte i niedokończone wille tak na Peloponezie jak i na Krecie, gdzie pierwsze piętro było „czynne” a parter „był w teorii” jako słupy nośne i powietrze. Okazuje się, że jak była chałupa „niedokończona” to nie płacili jakichś podatków. Zbrzydzili krajobraz do niemożliwości, chałupy niedokończone ale władza kradła znacznie więcej, więc państwo poszło „prawie do upadłości” a jest kawałkami wykupione przez Niemców i resztę (wszystkie lotniska na wyspach m.in.). Grecja już nie należy do  Greków. Oni tam tylko mieszkają.

  60. Ależ! To autentycznie musi być pasjonat 🙂

  61. Btw… Sama Pani widzi ile mocy i niebezpieczeństwa  jest w takim powtarzaniu propagandy 🙂

  62. No popatrz Pan… A jednak ostatecznie był to dobry ‚pretekst’ by zarządać spłaty. Głupi ten co brał czy dawał?

  63. Sam Pan sobie odpowiada. Artykuł z Newsweeka zaczyna się słowami: „…Szapsel Grinberg, kupiec z Sokołowa Podlaskiego, podczas okupacji schował towar u 64 Polaków. Pamięta pani, ilu mu oddało po wojnie?Barbara Engelking: Trzech. To nie tak mało. Normą było nieoddawanie….”. No i kto udowodni pani Engelking, że ona kłamie? Nie musi. A kogo obchodzi, że może wcale „nie oddali na przechowanie”, tylko „z góry zapłacili za ukrywanie” czyli za zakup żywności bez kartek- na czarnym rynku parę razy droższej niż na kartki, plus inne wydatki (ubrania, lekarstwa etc). Cały czas było tłuczone (specjalizacja Holland), że „Żydzi płacili za przechowanie Polakom”. A tu wychodzi sprawa Żegoty i kasa z Londynu od Rządu na Uchodźctwie.

    Czyli myśmy się koncentrowali na „kłamstwie” i „drzewkach w Yad Waszem” a na świecie upowszechniała się wiedza, że „Polacy zabierali mienie żydowskie”. To trwało dekady. I „na tym odcinku” zadaniowane były stalinięta. Nie „zwykli Żydzi”. Tych zupełnie – nie słychać. O tym warto pamiętać. Gmina Żydowska dostała swoje w nieruchomościach i też jest atakowana z Ameryki, że „nie chce się dzielić”. Oczywiście stalinięta takie jak Gebert, syn Żyda sowieckiego – na agenturalnej placówce w USA -teraz „reprezentuje krzywdę Żydów polskich”. A co on ma wspólnego z polskimi Żydami???

  64. No właśnie. Chodzi tylko o to że tam nikt nie potrzebował holokaustu… A u nas najwidoczniej Żydzi boją się że po tych wszystkich plusach, za jakiś czas nic dla nich nie zostanie 🙂

  65. „Myślmy o tym ale nigdy nie mówmy ” 😉

  66. Mam jeszcze jedno pytanie na SN (w poprzednim byłam nieprecyzyjna) 🙂

  67.  Gmina Żydowska dostała swoje w nieruchomościach i też jest atakowana z Ameryki, że „nie chce się dzielić”. 

    Kłótnia w rodzinie 😉 https://www.forbes.pl/wiadomosci/kadisz-za-milion-dolarow/wyyhzrl

  68. Ona pracuje ja odcinku tworzenia wrażenia, że normą były i są „patologiczne polskie rodziny”. Genderystki -feministki mają takie zadania. Złożyła publiczny donos na własnego dziadka, który nie może się bronić, bo nie żyje. Okryła hańbą rodzinę i zniszczyła psychicznie własne dzieci.  Ale gdyby ktoś złośliwie zadał pytanie, jak tam było u jej słynnego tatusia z „castingiem młodszych koleżanek do obsady w sztukach” – to by się śmiertelnie obraziła za podobne pomówienie.  Wcale nie twierdzę, że śp. Szczepkowski, którego lubię i który był świetnym aktorem – miał takie grzechy na sumieniu – tylko opisuję „zasadę kłamstwa”, które jest od lat narzędziem eksterminacji określonych grup: księży Kościoła Katolickiego w USA i krajach anglosaskich i potem na całym świecie, białych mężczyzn klasy średniej z bogatszych kręgów biznesu i …polskich chłopów, właścicieli „na swoim”.

  69. Tu nie chodzi o „naszych Żydów”, bo oni otrzymali zwrot od państwa swoich nieruchomości należących przed 1939 r. do gminy żydowskiej. Tu chodzi o stalinięta, których przodków wiatr historii przywiał nad Wisłę z Armią Czerwoną I NKWD i które nadal roszczą sobie prawa do „rządzenia nami”. Przez ich słowa i dzieła literackie przebija ta sama nienawiść do Polaków, którą żywili ich przodkowie do Polski  a to ktoś uznał gdzieś za „pożyteczne” i ich wykorzystuje do swoich celów. A oni, jak ich przodkowie z okolic MBP i stalinowskiej propagandy (Wilhelmina Skulska) i stalinowskiej nauki – chodzą dumne, z pogardą spoglądając na tutejszy „ciemny lud”.  Będą się gorliwie wysługiwać, bo kim tak naprawdę są? Jaka jest wartość ich „literatury”- bez dotacji jakichś „sponsorów” czy – dotacji?  To jest wszystko – sztuczne i zawieszone w próżni ale służy bardzo konkretnym celom.

  70. Już jest w sieci dzisiejsza rozmowa Gabriela z JO. Stanowczo za krótkie są te audycje

    http://wpolsce.pl/magazyn/2458-klub-ronina-jozef-orzel-rozmawial-z-gabrielem-maciejewskim-pisarzem-wydawca

  71. Podobno kobieta myśli tak jak mężczyzna z którym śpi. Ona była kochanką A-a-a-adama.

  72. Oni zostali ukarani. Nie tylko zabrali im to, co chcieli oddać sami w poczet długu, ale musieli oddać więcej i jeszcze nowych długów narobić. Za cwani chcieli być, to muszą płacić więcej niż wcześniej.

  73. Dzisiejsza  rozmowa  z  panem  Orlem.      Bardzo  sluszne.   Ale mysle,  ze niemiecka propaganda  podparta jest  obecnoscia w swiadomosci  ludzi,  na calym swiecie, takich  slow  jak  Mercedes, BMW, BASF, Helene Fischer, Demag, Max Raabe, Messerschmitt-Bolkow, Porsche ….. i wielu innych. Propaganda  jest  wiarygodna,  nie tylko przez jakosc,  ale i przez oparcie  na  wizji Niemiec.    Richard Keiter,  inzynier  z  HP,   opierajac sie  o kadlub  Iskry  na  lotnisku w Santa  Rosa powiedzial  mi,  ze  to jest  najgenialniej skonstruowany samolot jaki widzial.   A  obok staly samoloty z calego swiata,  z  MIG’ami wlacznie. Richard  tak powiedzial,  bo odrestaurowal Iskre  i znal jej kazdy szczegol.   Ale   ilu   ludzi  moze tak  powiedziec ? Kilkunastu ?  Kilkudziesieciu ?  Ilu  ludzi  na swiecie  jezdzi  polskim  samochodem ?  Uzywa  polskiej lodowki ?  Slucha  polskiej  piosenki ?  A  jaka byla,  w latach 30-tych ,  rola  RWD,  Zwirki i Wigury,  Skarzynskiego,  w  budowaniu  pozycji  Polski ?   Pytanie,  czy  propaganda  w  sferach  kultury  i pop-kultury,   moze byc  skuteczna  bez  podstaw w  postaci  wizji  Polski  w przestrzeni  publicznej innych  panstw ? Rozmawiaja  o tym  humanisci (nieliczni).  Glosu  inzynierow,  naukowcow,  wynalazcow,  profesorow  politechnicznych –  brak.

  74. To wszystko prawda. Ja tylko mówię że przeceniamy siłę ich propagandy i wpływ na obecny elektorat… Kiedyś to być może robiło wrażenie, ale dzisiejsze pokolenia nie dadzą sobie wmówić tego syfu. Oczywiście znajdzie się jakaś skundlona cześć, ale nie taka która mogłaby im przywrócić władzę.  Bo żeby coś mieć z tej własności potrzebna jest realna władza. Oczywiście nie mówię tu o tych którzy dziedziczą po starym układzie, lub współpracują z dobrą zmianą… Nie da się dziś na taką skalę jak za komuny zaszczepić w Polakach poczucia niskiej wartości. Paradoksalnie polityka rozdawnictwa przyczyniła się do wzrostu własnej wartości, prawda że opartym na roszczeniowym podejściu do własności, ale jednak to nie ten typ sovieticusa.

  75. ” Bo ZLP to komusze złogi, a PEN Club to niemiecka agentura.”

    Nic dziwnego, zwazywszy na to ze PEN Club powstal w Londynie w 1921 roku a wsrod pierwszych czlonkow byly takie tuzy jak Jozef Korzeniowski (a.k.a Joseph Conrad) – bliski przyjaciel Jozefa Retingera, George Bernard Shaw czy H.G.Wells.

  76. „Mnie zdumiewa w tym oświadczeniu jedno – tak zwane stosunki międzynarodowe, wysuwane są w nim na pierwszy plan, jako jakość najważniejsza. Mieliśmy dobre stosunki z Niemcami i Ukrainą, ale żeśmy to wszystko spieprzyli ustawą i teraz ludzie z tych krajów będą o nas źle myśleć.”

    Podobnie w swoim czasie opodniosl sie wrzask i okrzyki swietego oburzenia gdy Jaroslaw Kaczynski powiedzial cos ostro o Angeli Merkel i jej mlodosci i wczesnej karierze politycznej.  Wiec go Tomasz Lis – arystokrata polskiego dziennikarstwa zaprosil do studia i maglowal zawziecie, jak on smial tak sie wyrazic o kanclerz Niemiec.

    Wiec czy zyjemy w normalnym kraju? Czy Tomasz Lis jest dziennikarzem polskim czy niemieckim?

    Podobna sytuacja byla gdy Komorowski, jeszcze jako marszalek Sejmu upychal pospiesznie pod pulpit projekt ustawy o potepieniu mordow na Wolyniu bo na sali sejmowej bacznie go obserwowal jakis pan z ambasady ukrainskiej.

    Trzeba uwazac zeby bron Boze nie obrazic naszych braci Ukraincow. Ale oni moga swobodnie urzadzac marsze w Polsce i nosic wizerunki banderowcow czy drukowac mapy z Przemyslem i rzeszowem po ukrainskiej stronie.

  77. Gabriel wpolityce.pl  mówi rzeczy niesłychanie proste, a zarazem odkrywcze.

    Przecież naród polski nie istnieje od 1918r. i tzw. narracja historyczna nie musi się od tego zaczynać i na tym kończyć. W tzw narracji jesteśmy znikąd, a raczej zaczęliśmy się od 1918r.

    Nikomu nie wpadło do głowy, ze istnielismy, i to potężnie o wiele wcześniej. Byliśmy wśród pierwszych europejskich potęg. Ale kto o tym wie?

    Reagujemy doraźnie i reaktywnie na antypolskie kampanie. Nie  udało się do  tej pory stworzyć spójnego przekazu o naszej zwycięskiej historii. Nie mówimy tu o aspekcie stricte zwycięskich bitew. Chodzi o wydarzenia kulturalne, gospodarcze – te przede wszystkim. Istnieją tylko pojedyncze wydarzenia literackie, czy artystyczne usiłujące nawiązać do naszej przeszłosci i podkreśląjace nasze osiągnięcia jako narodu polskiego. Brak kompletnie konsekwentnej polityki wydobywającej co najlepsze z naszej historii.

  78. A zamiast tego „musimy” reagować na kolejne pałki w postaci Grossa. Jak psy Pawłowa… Jestem gorącym zwolennikiem narzucania własnych tematów, i nie podejmowania kolejnych dyskusji które kończą się skomleniem i tłumaczeniem że nas też mordowali… Jeśli ktoś tego do tej pory nie wie, albo potrzebuje żeby mu co roku (w rocznicę) o tym przypominać to niech spada na drzewo

  79. youtube pokazuje mi napis

    twoja przeglądarka nie odtwarza tego materiału

    czemu?

  80. psychologia poucza, że do takich działań (narzucajacych własne tematy) zdolne sa tylko jednostki samosterowalne, to znaczy dojrzałe, niereaktywne

  81. ona powinna też napomknąć o historii drugich dziadków -Jan Parandowski ożenil się Żydówką wzięli cichy katolicki ślub i JEJ RODZINA ZA TO SIĘ jej wyrzekła. (opisal to we wspomnieniach) Własnie wtedy napisał silnie antykatolickie  „Niebo w płomieniach” na którym się NIEŹLE OBŁOWILI  bo po wojnie bylo w kółko wznawiane w ogromnych nakładach. Duuużo później napisal ekspiacyjną drugą część -ale kto o niej wie?

    A szmal jest szmal.

    i nie miałby tej pozycji którą miał (szefostwo PEN! -a więc WYJAZDY! ) wiele jego apanaży mogłabym wymieniać -gdyby nie żonka.

  82. to głupiutkie stworzenie obwieściło kiedyś wszem i wobec, że ,,komunizm w Polsce właśnie upadł i nie istnieje”. Ona zawsze będzie Mnie się kojarzyć z takim kawałem:
    ,,pewna upadła kobieta zgłosiła się do ginekologa. Po badaniach, zażądała podania przyczyny jej dolegliwości. Na co ginekolog orzekł: ,,Pani baza wirusów została zaktualizowana”.

  83. Wężykiem, wężykiem. Ale doraźność „skrzeczy” i dajemy się złapać na te „doraźne pułapki”.

  84. To drzewko genealogiczne ktoś kiedyś wyrysował dla naszej pełnej edukacji ale mnie ta „część Parandowska” zawsze umyka. No bo ta antykatolicka propaganda od roku 1978 była trochę „nie za bardzo” ale teraz znowu „jak znalazł”.

  85. Dla tej kamaryli, do której ona należy to w 1989 r. „upadł komunizm pszenn0-buraczany towarzyszy Szmaciaków”  a nastały rządy „staliniąt” udrapowanych na „Europejczyków” i „obywateli świata”. Ale dóbr zrabowanych w pańskich dworach – nie oddali oczywiście. Dworów też nie.

  86. Owszem jest. Wystarczy wejść na ten kanał i odszukać w zakładkach. Lepszy dźwięk na YouTube

  87. Psychologia powiadasz Pan 🙂

  88. No właśnie… Tymczasem mówi się o nich mordercy ale już bez podkreślenia dla jakich pobudek… Że niby tacy ideowi Staliniści a to ‚zwykli’ rabusie byli. Jak ten (nie pamiętam nazwiska) co to w sejfie co go później towarzysze rozpruli złoto trzymał obok czyjejś głowy… No ale tak jak komuchy nie lubią się z socjalistami (co to od wypaczeń się odżegnują) to zusamen najbardziej nienawidzą Panów i dworów, więc o tym ani słowa (chyba że o psuciu dziewek)

  89. 100/100

  90. „Naszysci” – ta zaprzedana TARGOWICA…

    … nie napisza, bo by ich  „nulandy”  zmiotly z powierzchni ziemi… na amen  !!!… a zreszta nie ma juz potrzeby aby te folksdojcze to robili… sa lepsi od nich i znacznie lepiej to zrobia niz oni… oni te „zjednoczone” srakiewicze  z  kurwizora i tak sa juz  ZAORANI  !!!… tylko jeszcze to do baranow  i platnych pacholkow  nie dociera.

  91. Co za  PATOLOGIA  !!!

    Ta cala szczepkowska i ta jej  zboczona rodzinka…  co za dno  !!!

  92. Wyplwaj te słowa, Wolframie!

  93. Koleżanka sprawdzi sobie nazwiska PEN członków – i wszystko jasne natychmiast się stanie. To jakiś żydo-ubecki matecznik. Ten liścik to liścik wysłany do wszystkich PEN clubów na świecie. Donos taki.

    Skądinąd – w świecie literackim jest niezły zamięższsz, jedni popierają, inni potępiają. Śledzę to w miejscowym SPP. Jaja, PaniMoja, jak berety!

  94. Czyż te wszystkie pancie muszą w wieku postprodukcyjnym bez gaci latać po mediach???

  95. Państwo Izrael to taka prawdziwa republika radziecka.80 % mówi po rosyjsku.A przybyli nie tak dawno bo w latach 90 – tych .

  96. Oni będą do znudzenia o „psuciu dziewek”, żeby sobie ciemny lud nie przypomniał, jak wynosili z pańskich dworów w kieszeniach bransolety, brosze i złote kolczyki i ci bardziej kształceni targali różne starożytne kilimy i inne „kossaki” oraz chińskie wazy. A  potem „legenda głosiła”, ze to z DESY.  Ta DESA to niezła przykrywka była dla tej gigantycznej jumy. A mordy na ziemiaństwie to rozpoczęli planowo już w okupację. Wg listy. Dlatego te ataki na chłopów i „rabunki” były – wyprzedzające.

  97. No PaczPani, muszę sprawdzić, kto to tam należy do tych wyższych sfer kulturalno-międzynarodowych.  Bo jakoś te PEN Cluby jako powojenne twory sztuczne to zupełnie mnie nie rajcowały. Jak dla mnie to był za PRL żłóbek taki: wakacje pracy twórczej w ziemiańskich dworach i „wyjazdy twórcze” jak Iwaszkiewicza do Włoszech – z dietami dolarowymi i pokryciem kosztów. Jeździli, jak nie przymierzając Radziwiłły do wód.  Tyle, że Radziwiłły – za swoje.
    Teraz zaglądam na stronę internetową a tam „wszystko się zaczęło  w 1947”. Oj to to.

  98. Poprzednicy pisarzy prze Krakowskim Przedmieściu 87/89

    Zwracam uwagę na poważnego austriackiego poddanego, rolnika, hodowcę bydła, który poszukuje posady w tym zawodzie w maju 1911.

  99. PEN członki funki:

    Obecny Zarząd /29 lutego 2016/Prezes Adam PomorskiWiceprezesi Paweł Huelle, Iwona SmolkaSekretarz Halina Cieplińska-BitnerSkarbnik Piotr MitznerCzłonkowie Zarządu: Marek Bieńczyk, Jerzy Jarzębski, Basil Kerski, Ireneusz Krzemiński, Ewa Lipska, Anna NasiłowskaKazimierz Orłoś, Marek Radziwon, Małgorzata Szejnert, Paweł Śpiewak, Andrzej Werner, Henryk Woźniakowski, Marek Zaleski.Komisja Rewizyjna: Alina Kowalczykowa, Joanna Szwedowska, Anna Trzeciakowska, Agnieszka Żuławska-Umeda.

    /za sigmą z Jaj.be/

  100. Normalnie cyrk… Dyskretni jak Kargul, co to Jaśka do Ameryki wygonił, a potem nie miał oporów konia z UNR y wziąć 🙂

  101. Jaki był, taki był ten Iwaszkiewicz, ale teraz „mamy”pisarza Huelle,  Pawła Śpiewaka, Basila Kerskiego – Syryjczyka na niemieckich papierach ( nie wiem, co napisał), Henia Woźniakowskiego z tłumaczeniami. To jest „opcja niemiecka” plus „Fundacja Batorego i przyjaciele” a nie żaden PEN Club. Ta lista pokazuje upadek literatury lepiej niż cokolwiek.

  102. „Nowa szlachta”. A raczej, jak lubi szydzić red. Michalkiewicz „szlachta jerozolimska’:))))

  103. Wie Pani czego ,,oni” boją się najbardziej? Ujawnienia pochodzenia przynajmniej do trzeciego pokolenia. To, o co tak bardzo starał się ks.prałat H.Jankowski z Gdańska, a za co właśnie przepuszczali na niego z każdego kierunku zmasowany atak i niszczyli do końca jego dni. I… udało się to etruskom, w pewnym sensie. W tej materii zawsze wykazują czujność i za wczas wytaczają najcięższe działa.

  104. To chyba Ludowy Sowiet Pisarzy jak PAN, Ludowy Sowiet Naukowców. ONZ – Sowiet Ludów Zjednoczonych (czym zjednoczonych? ideą demokracji ludowej), Światowy Sowiet Kościołów, który dba o jedność moralno-polityczną rozmaitych organizacji religijnych wyznających humanizm chrześcijański.

  105. Może nie tyle upadek, bo to badziewie ciągle się kręci dopóki ludzie sięgają po pewne pozycje, ale z całą pewnością obnaża tę niechlubną jej cześć z otoczki pisania dla ludzi, wkładu w kulturę itp. mitów… To banda oszustów i tyle. Siebie też przy tym oszukują, przez co są godni pożałowania

  106. Z dzisiejszej rozmowy pana Józefa z Coryllusem w „Klubie Ronina” na „wpolsce.pl” zabieram jedno nazwisko. Profesor Andrzej Sulima Kamiński. Tylko tyle i aż tyle.

  107. Podobno był ambasadorem w Szwecyji w organizacji jego Królewskiej Mości. Może był założycielem „PEN Clubu?”

  108. Wiem, wiem. Oni „się boją”, więc „genealogia” w sejfach. Ale mówiąc szczerze, jakie ma znaczenie rodowód pana Huelle albo Pawła Śpiewaka. Skoro wiadomo, że „literatura” to część państwowej propagandy to sprawa jasna. W przypadku tutejszym nie wiemy tylko, czyją „państwową propagandę” reprezentują członkowie tzw. polskiego PEN Clubu:))) Bo polskiej propagandy z pewnością NIE reprezentują. Raczej anty-polską.

  109. Bardzo celna uwaga. To jest coś takiego jak „Ludowy Sowiet Pisarzy”. Tylko z kolejnym pokoleniem gorzej z intelektami i talentami. Większa kasa jest w filmie i telewizji, więc „literatura” została dla tych, co „odpadli w castingach do lepszej kariery”.

  110. Pełna zgoda, z tym, że co prawda książek (dobrych lub jakichkolwiek) nie potrafią pisać, za to „apele”, „listy poparcia” i „listy potępienia” – jeszcze tak. Taka moda wytworzona w czasach IV Międzynarodówki i wojny domowej w Hiszpanii. Stare dzieje. I dla tych „listów zbiorowych” oni jeszcze istnieją.

  111. chodzi o powolny, wielopokoleniowy komensalizm, a na końcu ,,rozsadzenie” żywiciela od środka. Wroga zewnętrznego łatwiej zdefiniować, wewnętrznego trudno i nie każdy potrafi (jak widać). Układ immunologiczny żywiciela nie rozpoznaje kto ,,swój”, a kto ,,obcy”.

  112. W zasadzie już nas „rozsadzili.” w 1989 r i dopiero teraz, po latach widzimy, że dogorywamy.

  113. Myślę, że Pani diagnoza jest słuszna. Ponad dwadzieścia lat temu byłem w Izraelu, mieszkałem w jednej kamiennicy z żydówką mówiącą po polsku. Wróciła z wycieczki z Polski i opowiadała mi jak wspaniale było, targowiska, owoce itp. Ja oglądałem prognozę pogody i zwróciłem uwagę, że przecież od dwóch tygodni w Polsce leje deszcz i jest zimno. Ona mi odpowiedziała z zachwytem – no właśnie!

  114. Nie tylko… Oni są gotowi pokazać swój zad wszystkiemu, żeby tylko choć chwilę poczuć się wyjątkowo (niezrozumianym) 🙂

    Lista to że tak powiem doskonała okazja by użyć swojego nazwiska publicznie. Z braku prawdziwych czytelników i okazji do autografów. Ci ludzie są uzależnieni od ekshibicjonizmu

 Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)