Paź 202016
 

Jesteśmy dziś w takim samym momencie, jak w roku 2005, kiedy PiS szykował się do objęcia władzy wraz z PO i naokoło gadało się o POPiS-ie, głównym zaś wrogiem tak zwanej prawicy było SLD. To wtedy na rynku pojawił się „prawicowy” tygodnik Ozon finansowany przez znanego prawicowego polityka Janusza Palikota, który zatrudnił znanego prawicowego dziennikarza Górnego. Pismo to, miało pewien charakterystyczny rys, ogrywało mianowicie tematy i zjawiska nie takie jakimi one są w istocie, ale takie jakimi powinny być. Było to jednak coś więcej niż standardowa wieśniacka aspiracja, tak charakterystyczna dla polskiej rzeczywistości. Ozon miał ambicje by lansować trendy. Chodzi mi o trendy intelektualne, a nawet biznesowe. To było całkowite nieporozumienie, o czym wiedzą dokładnie ci, którzy próbują wprowadzić na rynek coś nowego, jakiś produkt, nawet niewielki i nieważny. To są poważne pieniądze i poważne rozmowy. Takich rzeczy nie załatwia się tygodnikiem, który z numeru na numer jest coraz słabszy i biedniejszy. W tym samym czasie powstał także projekt Agory o nazwie Dobry dzień, miał to być dziennik optymistów, padł jeszcze szybciej niż ten cały Ozon. Był bowiem wykwitem jeszcze większej pychy. Dlaczego ja twierdzę, że dziś sytuacja jest podobna? Otóż dlatego, że media współczesne, a więc głównie elektroniczne, zachowują się dziś dokładnie tak samo jak tamci. Mam na myśli salon24 i dziennikarzy lansujących się na YT, a także gazetę Karnowskich i Sakiewicza. Oni wierzą, że przed nimi długie lata spokojnego rządzenia PiS i dobrej koniunktury. Dokładnie tak samo myślano wiosną roku 2005.

Tyle tytułem wstępu. Teraz robimy zwrot przez sztag, obojętnie co by to nie znaczyło i odpływamy z tego miejsca, ale jeszcze wrócimy.

Przeczytałem wczoraj wywiad z aktorem Emilianem Kamińskim. Dotyczył on zażyłości pana Emiliana z księdzem Jerzym Popiełuszką. Uderzyły mnie trzy rzeczy. Po pierwsze Popiełuszko powiedział Emilianowi Kamińskiemu, że jest chory i zostało mu 5-7 lat życia. Powiedział, że wie o zbliżającej się śmierci, wie że go zabiją. Ponieważ miałem do wczoraj dużo sympatii do Emiliana Kamińskiego, trochę się zdziwiłem, że mówi on takie rzeczy. Nigdy wcześniej nie słyszałem o tym, by Jerzy Popiełuszko był chory. Nigdy nie słyszałem o lekarzach, którzy postawili taką dramatyczną diagnozę, a przecież wiele się pisało o księdzu Jerzym. Jeśli to jest sprawa wiadoma i oczywista, poprawcie mnie proszę. Kolejna rzecz – Kamiński był na plebanii u księdza Jerzego Popiełuszki i zauważył, że panuje tam wielka bieda, ale jest jeden objaw luksusu – ksiądz palił papierosy Philip Morris, które bardzo mu smakowały i nie mógł się od nich odzwyczaić. Kiedy już Emilian Kamiński obejrzał tę plebanię, poszedł z księdzem Jerzym do kościoła św. Stanisława Kostki i tam zauważył coś ciekawego, mianowicie przepych. Powiedział, że trochę za bogato w tym kościele, na co Jerzy Popiełuszko powiedział, że jemu też to przeszkadza, ale nic nie może z tym zrobić. Jerzy Popiełuszko, duszpasterz ubogich, kapłan Solidarności gada przed śmiercią z aktorem Kamińskim o tym, że w kościele na Żoliborzu jest za bogato? A dlaczego nie – spyta ktoś. No właśnie, dlaczego nie? Ja nie byłem nigdy w tym kościele, nie wiem więc czy było tam bogate wyposażenie, czy nie. Mój niepokój podsycił jednak szczególnie jeden charakterystyczny fragment tej rozmowy. Oto Emilian Kamiński pisze, że ksiądz Jerzy był drobny, delikatny, mały wręcz i on – potężny i mocny mężczyzna – przytulał tego drobnego Popiełuszkę za każdym razem kiedy się rozstawali. Jak wiecie lubię się skupić na szczegółach i o nich myśleć. I wczoraj właśnie myślałem cały wieczór o tym co powiedział Kamiński, a potem zadzwoniłem do kolegi, który przysłał mi dziś to zdjęcie https://goo.gl/images/JyHdMA

Okay, Emilian Kamiński ma swoje ograniczenia, ale nawet jeśli nie jest potężny, silny jest z pewnością. No, ale wątpliwości w mojej głowie pozostały. Było ich tam tym więcej im więcej komentarzy pojawiało się pod tekstem Sumlińskiego w salonie24, pod tym tekstem, który najpierw nosił tytuł zerżnięty z Joe Alexa – Opowiem wam jak zginął – zamieniony potem na – Kto naprawdę go zabił. No więc Sumliński nie powiedział nam ani jak zginął ani kto go zabił naprawdę. Powtórzył tylko to co już kilka razy od niego usłyszeliśmy. Potem zaś wrzucił na YT nagranie, w którym jeszcze raz opowiada o tym co opisał w salonie. Jak wiele osób zauważyło narracja Sumlińskiego zbliża się do narracji Kamińskiego w tym zakresie, że podkreśla on pewien brak wdzięku w Kościele, brak wdzięku jeśli idzie o wzięcie na siebie odpowiedzialności za śmierć księdza Jerzego Popiełuszki. Sumliński zachowuje się tak, jakby się rozglądał za jakimś zastępczym sprawcą tej zbrodni. To oczywiście wszystko mogą być przypadki, moje własne projekcje i niepokoje, nie mająca żadnego potwierdzenia w faktach. Pozwolicie jednak, że nie uwierzę w to, że potężny mężczyzna Kamiński rozmawiał z drobnym i małym Jerzym Popiełuszką o tym, że kościół św. Stanisława Kostki jest za bogato wyposażony.

Prócz gawędy Sumlińskiego, jakże charakterystycznej, pojawiły się w salonie24 inne teksty, tak charakterystyczne, że przywołały w mej pamięci obraz wiosny roku 2005, kiedy to wszyscy mówili o POPiSie, a Igor Janke napisał o tym nawet książkę. No, ale omówię je za chwilę. Na razie jeszcze słów kilka w sprawie ostatnio najbardziej zaskakującej, czyli w sprawie nagrania rozmowy Tuska z Putinem. To jest w mojej ocenie kolejny symptom lekceważenia, jakie władza tym razem nasza, okazuje wyborcom. W najlepszym bowiem razie okazać się może, że to co się tam znajduje unieważni toczące się tu szósty rok dyskusje o brzozie. I nic więcej. Ja myślę jednak, że jest znacznie gorzej. Oto uważany przez polityków PiS za nindzię nindź Pawlicki miał grzać temat Smoleńska za pomocą swojego rewelacyjnego filmu, miał grzać tę atmosferę do kolejnych wyborów, albo do jakiegoś przełomowego momentu, na który wszyscy – podobnie jak w roku 2005 – liczą. Okazało się, że miał inne priorytety, a do odpowiedzialności w żaden sposób pociągnąć go nie można. Jest dla nowej, naszej tym razem władzy, zbyt cenny, ze względu na swoje umiejętności promocyjno-menedżerskie. Trzeba więc znaleźć jakiś zastępnik. I właśnie go znaleziono. Nie stoi za tym nic innego w mojej ocenie, a ci którzy czekają, aż Antoni Macierewicz wyjmie zza pazuchy różne trąfy, są w najlepszym razie pogubieni, a w najgorszym sami wprowadzają ludzi w błąd. Sądzę, że niebawem w salonie24 pojawi się FYM z nowymi rewelacjami. Już bowiem widać symptomy zmian, mamy nowych blogerów, którzy proponują nowe, jakże dobrze znane narracje, ogrywane już w nie świętej pamięci OZONiE przed jedenastu laty. Ja w zasadzie od razu zwróciłem uwagę na blogerkę libretto, która pojawiła się u toyaha. Ktoś jej tego toyaha wskazał, to jasne, a wiedział ten ktoś, że toyah jej na pewno od razu nie wyrzuci. Potem, po rozpoznaniu i sklasyfikowaniu przez komentatorów u toyaha, blogerka libretto trafiła na pudło i zaczęła tam lansować tematy, których nie powstydziłby się Amstern w początkowym okresie swojej tutaj działalności. Otóż libretto odstawia taki sam cyrk, jak on, tyle, że zamiast pisać o swojej sympatii dla filozofii Bartoszewskiego, pisze o swojej sympatii dla pism Legutki. Dalej poziom pretensjonalności jest taki sam. Generalnie chodzi o to, że Polacy miast rozmawiać ze sobą i szukać rady mędrców, którzy by ich pogodzić mogli i uczynić z nich jeden naród, walczą jak wściekłe psy. I o co? Ona zaś – libretto, nauczyciel akademicki, matka dzieciom i żona – pragnie jedynie spokoju. Ktoś powie, że robię reklamę tej pani i przez to daję się wkręcić w ten mechanizm. Nie ma to znaczenia, pojawi się zaraz jeszcze kilku blogerów dmących w tę samą tubę, a w sobotę bloger Laskus dostanie nagrodę Złotej Ryby dla najbardziej wyróżniającego się felietonisty. I to będzie kolejny sukces salonu24. Tylko prawda oddalać się będzie od nas coraz bardziej, a propozycje jakie rodzina Morawieckich będzie składać Polakom staną się jeszcze bardziej dziwaczne. I nie wiem kto jeszcze, ale mam przemożne przeczucie, że tak się stanie, powie, że tak naprawdę za zabójstwem księdza Jerzego Popiełuszki stoją Lilland i Laura Palmerowie, mieszkający w mieścinie o nazwie Twean Peaks. Niech jednak ci wszyscy ludzie, którzy próbują tych swoich podstępów i chwytów, pamiętają o roku 2005, niech pamiętają o roku 2007 i wreszcie o roku 2010, niech sobie przypomną co stało się z ich planami, marzeniami i pychą, którą hołubili w sercach.

Na tym kończę na dziś. Zapraszam na stronę www.coryllus.pl do księgarni Przy Agorze, do sklepu FOTO MAG i do księgarni Tarabuk. Przypominam też, że w sklepie Bereźnicki w Krakowie przy ul. Przybyszewskiego 71 można kupić komiksy Tomka.

Zapraszam też na stronę www.rozetta.pl gdzie znajdują się nagrania z targów bytomskich.

Telefonów dalej nie odbieram

  98 komentarzy do “Jak Laura Palmer zabiła księdza Jerzego Popiełuszkę”

  1. Zapomniamy aktor wiele zrobi dla przypomnienia się. W kontekście pamiętnego bluzgu o generale wygląda na „odważnego”. czytaj uzgodnionego.

  2. Parę miesięcy temu do miesięcznika „Pamięć.Pl” dano film dokumentalny, wyprodukowany bodaj przez TVP o bł. ks. Jerzym. Film, to był zlepek różnych zdjęć dokumentalnych z tamtych czasów (lat stanu wojennego, mszy za ojczyznę). Były i zdjęcia z garsoniery ks. Jerzego, jak jego prywatne mieszkanie w W-wie był łaskaw określić w ówczesnych „Szpilkach” Urban Jerzy piszący tam, nie wiedzieć czemu, jako Jan Rem. Ilustracją całego filmu były fragmenty zapisków ks. Jerzego czytane z offu z emfazą bliska stylistyce Teatru na Tagance. I tak przez 45 minut, czy może przez godzinę. Jak film miał się ku końcowi, to poleciała lista płac. Tym czytającym zapiski bł. ks. Jerzego okazał się być Pieczyński Krzysztof. Nie chce mi się nawet sprawdzać, czy antykatolicka fiksacja na polu publicznym aktora Pieczyńskiego zaczęła się przed, czy po jego czynnym udziale w tym filmie. Acha, film ma tytuł: „Jestem gotowy na wszystko” i nosi datę produkcji 2002. Nawet mi się nie chce sprawdzać, kto personalnie dawał na niego kasę.

  3. Może jednak trzeba sprawdzić…może to David Lynch dawał tę kasę….

  4. Kamiński Emilian, poza bluzgiem to zagrał jeszcze w takich hmmm…. półpedofilskich „”Szaleństwach Panny Ewy”, co to w teleranku w połowie lat 80-tych w odcinakach puszczali. Ganiał tam po jakichś ogrodach za jakimś piegowatym podlotkiem ubranym w zwiewne draperie mające robić za sukienkę pensjonarki z lat 30-tych XX wieku. Tu bluzgi na spawacza, a tu kasak za emisję na ogólnopolskiej antenie… Całkiem jak ta Kucówna Zofia, co to do gabinetu Sprawacza chodziła w tym czasie z jakimiś prośbami i rozczulała go kładzeniem swojej siwej już wtedy głowy na jego biurko, podczas słuchania jego peror. Jakoby – zmęczona była… Po jednych piniędzach ta banda – jak to u mnie na wsi mówią.

  5. Premiera dokrętki Lyncha o „Miasteczku…” już w 2017 roku. Zobaczymy… Wcześniej p. Żydowicz od Kamerimydź Davida Lyncha silnie i przez lata w Polsce biznesowo lasował. Ze 2 lata temu po Toruniu poszła pogłoska, że Lynch miałby zostać szefem Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu. Robota żadna, obowiązków zero (ostatecznie jakaś Słowenka? została), a ZUS i kaska jest płacona…

  6. To jest kolejny test, który „nasi” oblewają. Ten 2005 rok to jest 100/100…brawo Coryllusie

  7. Wtedy, w 2005 roku, skończyła się na mnie polityczna historia Polski, dlatego do roku 2010 nic nie rozumiałem.

  8. Ho, ho, ho, David Lynch i jego związki z Polską.
    Zorganizował casting do sesji foto, poszukując posiadaczek najbardziej – khm – obdarzonych zarostem miejsc intymnych.
    Potem w mieście Łodzi, miano mu nadać/użyczyć jakieś pofabryczne budynki na studio czy coś. Tak było.
    Na konferencjach prasowych Camerimage pojawiał się z polska nałożnicą.
    I jeszcze ten proces miasta p-ko Żydowiczowi o grunta użytkowane przez fundację, na czele której stanął.
    Wiela tego, ale Łukasz Adamski z tej sprawy wyłuskałby tylko nazwisko Lyncha i zaczął szukać Boga w Hollywood.

  9. Marek Żydowicz wiecznie żywy
    http://lodzkagazeta.pl/marek-zydowicz-wiecznie-zywy/
    przez Maciej Trojanowski, Radio Łódź · 7 lutego 2014

    Festiwalu Camerimage w Łodzi nie ma już od ponad 4 lat. Ale jego twórca Marek Żydowicz jest dalej z miastem związany i to na kilka sposobów. Co jakiś czas łodzianie maja okazję słyszeć o sporach, jakie prowadzą z nim władze miasta i konfliktach, które nie raz powodują kryzysy polityczne.

    Osoba Marka Żydowicza budzi emocje nie tylko wśród ludzi polityki czy kultury, ale także wśród zwykłych łodzian. Nie wszyscy jednak dokładnie wiedzą, co twórca festiwalu w Łodzi jeszcze robi i dlaczego wciąż co jakiś czas można o nim przeczytać w prasie.

    Festiwalu Camerimage co prawda w Łodzi już od dawna nie ma, ale miasto dalej nie załatwiło wszystkich zaszłości z nim związanych. Chodzi głównie o projekt Nowe Centrum Łodzi, który zrodził się przecież w głowie nie kogo innego jak właśnie Marka Żydowicza i reżysera Davida Lyncha. Wówczas jeszcze towarzyszył im biznesmen Andrzej Walczak, ale drogi trójki muszkieterów, którzy kreślili dla Łodzi wizję rodem z nie przymierzając „Ziemi Obiecanej” się rozeszły. W skład Nowego Centrum Łodzi wchodzi między innymi zrewitalizowana elektrociepłownia EC1, gdzie miały się znaleźć studio filmowe, czy Muzeum Energii. Dzisiaj po tych planach niewiele zostało. Został właściwie już tylko konflikt. Miasto dalej oficjalnie jest partnerem fundacji Marka Żydowicza Sztuki Świata, ale teraz chce z tego partnerstwa się wycofać. Oferuje więc ugodę — prawie 5 milionów za rozstanie z Fundacją. Prawnik miasta Marcin Górski na konferencji prasowej w grudniu zeszłego roku podkreślał, że jeśli tak się nie stanie, to trzeba będzie zwracać 80 milionów złotych dotacji z Unii, bo Komisja Europejska uzna EC1 za podmiot zewnętrzny wobec miasta, a takiego z dotacji finansować nie można. — Źle jeszcze nie jest. Źle dopiero może być w momencie, kiedy stracimy dofinansowanie unijne. Można zaklinać rzeczywistość, ale z tą rzeczywistością się nie wygra. To znaczy w którymś momencie pojawi się konieczność zwrotu dotacji — przekonywał mecenas Górski. Dlatego miasto woli dać 5 milionów fundacji Sztuki Świata i rozstać się z nią, niż zwracać już wydane pieniądze. Ale na takie rozwiązanie za nic nie chcą się zgodzić łódzcy radni. — Nie ma takiego zagrożenia, żeby zwracać komukolwiek pieniądze, bo nie ma zagrożenia, żeby budynek EC1 po zakończeniu rewitalizacji nie był przestrzenią publiczną. Niezależnie od tego, czy w strukturze EC1 będzie fundacja Sztuki Świata, będzie to przestrzeń dostępna dla artystów i ludzi kultury — uważa radny opozycyjnego klubu Łódź 2020 Łukasz Magin. Radni aż czterokrotnie głosowali w tej sprawie i cztery razy nie godzili się na ugodę. Do tego wszystko wskazuje na to, że Marek Żydowicz przynajmniej teoretycznie może zostać dyrektorem EC1. Co prawda szefa instytucji wskazuje prezydent miasta, ale spośród kandydatów wskazanych przez Fundację Sztuki Świata. Tak stanowi umowa pomiędzy fundacją a miastem, podpisana kilka lat temu. A Fundacja wskazała właśnie Marka Żydowicza i drugiego kandydata — byłego wiceprezydenta Łodzi Włodzimierza Tomaszewskiego. Rzecznik prezydenta Marcin Masłowski bez ogródek przyznał, że to jak wybór między dżumą a cholerą. Dlatego, przynajmniej przez jakiś czas, instytucja kultury EC1 działa bez dyrektora, a jej pracami kierują powołani przez prezydent Zdanowską pełnomocnicy. Na razie nie wiadomo, jakie będą dalsze ruchy miasta i Fundacji w tej sprawie.

    Wielkie wizje

    EC1 to jednak nie jedyny punkt sporny na linii miasto i Marek Żydowicz. Jest jeszcze spółka Camerimage Łódź Center, która miała zbudować centrum festiwalowe według projektu światowej sławy architekta Franka Gehrego. Dzisiaj już wiadomo, że budynek, który miał kosztować kilkaset milionów złotych, nie powstanie. Została jedynie spółka z udziałem miasta, której prezesem był Marek Żydowicz — teraz jest jej likwidatorem. Miasto wydało na jej działalność 6 milionów złotych. Marek Żydowicz wniósł do spółki nie pieniądze, ale markę Camerimage i nazwisko Davida Lyncha, które zostały wycenione również na 6 milionów. Władze Łodzi mają jednak wątpliwości, czy to rzeczywiście właściwa wycena. Sprawa trafiła do prokuratury. — Pani Hanna Zdanowska złożyła zawiadomienie do ABW i do prokuratury stwierdzając, że dopuściłem się przestępstwa. Przestępstwo to polega na tym, że oskarżony dopuszcza się podawania nieprawdziwych danych organom spółki, lub organom państwowym– mówił Marek Żydowicz w grudniu zeszłego roku. Ostatecznie prokuratura umorzyła postępowanie. Dlatego Żydowicz uznał, że prezydent Hanna Zdanowska takimi oskarżeniami zszargała jego dobre imię i zapowiedział, że również zgłosi to do prokuratury. Mimo to władze miasta dalej stoją na stanowisku, że działały w dobrej wierze i w interesie swoich mieszkańców.

    Prywatne spory

    To jednak nie koniec konfliktów. Co jakiś czas można jeszcze przecież usłyszeć w mediach o rozprawach sądowych między prezydent Hanną Zdanowską a Markiem Żydowiczem. One jednak nie mają wiele wspólnego z miastem, bo są to procesy cywilne o zniesławienie, a dotyczą wypowiedzi na łamach łódzkiej prasy.

    I nic nie wskazuje na to, żeby wszystkie te problemy udało się szybko rozwiązać, a konflikty zażegnać. Nie sposób nawet przewidzieć scenariusza dalszych wydarzeń. Jedyne, czego łodzianie mogą być pewni to to, że o Marku Żydowiczu jeszcze usłyszą, bo tak naprawdę nigdy z tego miasta do końca się nie wyprowadził.

  10. Jezeli chodzi o Emiliana Kaminskiego to chyba najbardziej charakterystyczna sprawa sa ordery od prezydentow: Kaczynskiego (2007) i Komorowskiego (2014) – ho, ho, tak, tak.
    Ten z 2007 byl dla „bohaterow stanu wojennego”. Kaminski byl wtedy na „emigracji wewnetrznej” (czyli nie gral w teatrze i filmach ale nie gral krotko bo ma w „dorobku” filmy z 1982 i 1983 roku) i wystepowal po domach – jak „za Niemca”. Widzialem kiedys taki wystep zarejestrowany kamera. Mialo toto tytul „Suka” (wyjasnienie dla mlodszych to nazwa milicyjnej „nyski”) i byla to nedza straszna.
    A odnosnie teatru „Kamienica” to chyba nie jest taki sam styl jak Jandy (czyli prywatny biznes z dotacjami z budzetu – w ubieglym roku 1,5 mln zl) ale prawdziwe przedsiewziecie biznesowe samofinansujace sie. Na adaptacje pomieszczen na pewno Kaminski dostal dotacje unijna (kilka milionow zlotych).

  11. Dawno temu przezylem wielkie rozczarowanie, jak zobaczylempulkownika Kmicica w skali 1:1. Dotarlo do mnie, ze pulkownik Kmicic musi sie wdrapywac na konia po drabinie, albo jezdzic na jakims tatarskim kucyku. Stanely mi przed oczami te wszystkie jego bitwy i pojedynki, i watpliwosci jak on dal rade?
    Mimo wszystko chcialbym zobaczyc zdjecie Emiliana z prezesem Kaczynskim.

  12. Ja mu szczerze gratuluję, nie rozumiem tylko po co pisze o tym przepychu w kościele.

  13. Krzysztof Pieczynski jest bratem Pieczynskiego …. zaraz sprawdzę imię, zwanego Czarnym, bo ubiera sie tylko na czarno, ktory z kolei jest mężem Justyny Pochanke i wieloletnim szefem TVN24. Czyli jest szwagrem Pochanke. Przez wiele lat był USA, a tam to już wszystko, każda sekta. On jest tak zafiksowany antykatolicko, a zajadlość jego opowiesci sugeruje, że jest scjentologiem.

  14. Innym razem mijalem sie w hotelowym hallu z holenderskim pilkarzem Marco van Bastenem. To byl 190cm potwor o chlopiecej twarzy. Emilian konfabuluje i to chyba jest jasne. Gdzie on byl z tymi rewelacjami przez te wszystkie lata?
    Skad fajki filipmorris w stanie wojennym? Z pewexu? A moze Marian Zacharski dostarczal wagony fajek? Bieda i przepych… raczej nedza ten wywiad Kaminskiego.

  15. No proszę, urodził się tego samego dnia co ja, tylko parę lat wcześniej….

  16. A czy ten aktor to nie był po to delegowany do odegrania po mieszkaniach tego swojego utworu „suka” (w stanie wojennym) , aby się wkupić i zaistnieć jako opozycjonista ? Ten „bluzg” też mu dali do wykonania jako woalkę za którą się można było na odważnego kreować.

    Wprowadzał w błąd kogo mu kazali, i ustawiali go przy kim chcieli (stąd plebania na Żoliborzu i ten medal od Kaczyńskiego itp.)
    A w nagrodę, od swoich dostał kamienice i medal od Komorowskiego – Michalkiewicz pisze, że nieruchomości w Wawie są tylko w tych „wiejskich” rękach, więc musi być to nagroda ze wsi. Za co? za potwierdzanie przepychu tam gdzie mu wskażą. Miał jakąś chwilową awanturę o tę swoją „Kamienicę” może to też kontrolowana sprawa aby go wykreować na uciśnionego.
    Pytanie czy przy okazji urodzin też wygrywał w Totka?

  17. zaden heros. sredniego wzrostu. Emilian przez buty na obcasie i grzywe czesana do gory robi sie na wiekszego niz jest. Czy ks. Jerzy mial 140cm wzrostu?

  18. …Adam Pieczyński.
    Wiecie państwo, Pochanke też w Ozonie pisała.
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Justyna_Pochanke

    Ozon powstał po to aby przechwycić i zniszczyć prawdziwą falę odrodzenia religijnego, które zrodziła śmierć Jana Pawła II. To nie było pismo z planem sukcesu, wręcz przeciwnie. O ile pamiętam to z ramienia kościoła opiekę nad Ozonem sprawował abp Józef Życiński.
    Pisała tam swoje felietony Jadwiga Staniszkis.
    Wszyscy którzy brali udział w tym przedsięwzięciu okazali się potem wrogami kościoła, na czele z Palikotem.

    Wszyscy oprócz jednej osoby – Joanny Najfeld, która wiernie walczy o ochronę życia i przeciwko wszelkim wariactwom politpoprawnosci. I jak kiedyś powiedziała, w Polsce nigdy nie czuła się dyskryminowana ani jako kobieta, ani jako Żydówka. tylko jako katoliczka.

    Z Joanny Najfeld nie zrobiono dotyczas marmolady, tylko dzięki temu że jest pochodzenia żydowskiego, jest młoda i bardzo ładna. Trudniej ją ośmieszyc. Mój wniosek jest taki, że doproszono ją do tego Ozonu jako „swoją”, a ona im bryknęła.

  19. Wczoraj słuchałam przez parę minut rozmowy Sumlinskiego z Janem Pospieszalskim na temat śledztwa w sprawie zabójstwa ks. Popiełuszki. Przed północą, chyba na jedynce PR. Pewnie Pospieszalski ma tam jakieś cykliczne pasmo.
    Swoją drogą, że mnie tam zaniosło, wiele lat nie słuchałam tego radia o tej porze.

  20. 2 cm wyższy od Kaczyńskiego.
    W ogóle to wyzywanie od kurdupli w kraju w którym 25 proc mężczyzn ma poniżej 170 wzrostu jest totalną aberracja. Właściwie niscy powinni sami czuć się takimi określeniami.
    Konus, kurdupel, karzeł: to nazwy dla Kaczyńskiego który mierzy 167.

  21. widocznie masa sie liczy ze wzrostem. Nie wszystkim oczywiscie.
    Jesli Olbrychski ma ok.175cm wzrostu, Walesa 169, a Kaminski jest kilka centymetrow nizszy niz Olbrychski, to relacje Kaminskiego sa aktorsko przesadzone. W zasadzie to caly wywiad jest o tym.
    Emilian przepros.

  22. Powszechnie uwazany za wielkoluda Kwasniewski ma tylko o 1 cm wiecej niz Kaczynski czyli 168 cm (wyszukalem to wtedy gdy wszyscy w sieci radowali sie zdjeciem L. Kaczynskiego otwierajacego na palcach drzwi w palacu prezydenckim).

  23. Jedna wspolna cecha dla dyskutowanych tutaj ponadprzecietnych mezczyzn… obwod talii dobija do tych samych wartosci co ich wzrost.

  24. Bo generalnie kościół jest zły i pazerny. Nawet ś.p ksiądz Jerzy potwierdza. Dobrze ze nie rozmawiali o swoich pogladach nt. hierarchi bo by się okazało że ks. Jerzy to antyklerykal ciemiezony w łonie kościoła…

  25. „Jak wiele osób zauważyło narracja Sumlińskiego zbliża się do narracji Kamińskiego w tym zakresie, że podkreśla on pewien brak wdzięku w Kościele, brak wdzięku jeśli idzie o wzięcie na siebie odpowiedzialności za śmierć księdza Jerzego Popiełuszki. Sumliński zachowuje się tak, jakby się rozglądał za jakimś zastępczym sprawcą tej zbrodni. To oczywiście wszystko mogą być przypadki, moje własne projekcje i niepokoje, nie mająca żadnego potwierdzenia w faktach.”

    Szukanie sprawcy zastępczego. Tak jest! To było to, co słyszałam wczoraj w radiu!

    Sumliński opowiadał Pospieszalskiemu, że ks Popiełuszko odwiedzał mieszkajace w pobliżu zaprzyjaznione małżeństwo. Chyba to byli lekarze. Sumliński podał i nazwisko i ulicę przy której mieszkali. Takich szczegółów nie zapamiętałam, ale rzeczywiście lokalizacja blisko parafii św Stanisława Kostki.

    No więc ks. Popiełuszko podobno przychodził do nich i im się zwierzal. A kiedy wracał z przesłuchań z Pałacu Mostowskich to nigdy nie był smutny, ani nieszczęśliwy, pomimo że stosowano wobec niego różne upokarzajace i bolesne szykany. Czasem wracał „wręcz uskrzydlony”.

    Natomiast jak wracał z rozmowy z prymasem Glempem, to płakał tak, że „łzy jak grochy spadały na podłogę”. Sumliński sugerował, że pomimo wszystko nie można za to potepiać Prymasa, tylko osoby które celowo przedstawiały ks. Popiełuszke w najgorszym świetle. Prymas Glemp był otoczony ściśle agentura kościelną, z związku z tym jego opinia o ksiedzu była zafalszowana, stąd złe i niesprawiedliwe traktowanie księdza Jerzego.

    Czyli Jaruzelski cacy, Kiszcak cacy, zomo cacy, Prymas cacy, tylko wszechobecna agentura kościelna, duchowna i świecka, umieszczona gęsto na wszyskich szczeblach kościoła jest winna.

    Czyżby to był wykreowany sprawca zastępczy zbrodni?

  26. Oczywiście.

  27. Jeśli nie wierzysz Kamińskiemu, to jest jeszcze opcja wiary w Sumlińskiego:

    Może znacie państwo film mojego kolegi Rafała Wieczyńskiego pt. „Popiełuszko, wolność jest w nas”. Występuje tam ksiądz prymas Józef Glemp, który rozmawia z księdzem Jerzym w ciepły, ojcowski sposób: „Ksiądz zawsze może do mnie przyjść, zawsze znajdę dla księdza czas”. Niestety, nie tak te rozmowy wyglądały. To były bardzo trudne, bardzo smutne rozmowy. Gdy ksiądz Jerzy wracał z Pałacu Mostowskich, z Komendy Stołecznej Milicji, wracał z podniesioną głową: „Możecie ze mnie szydzić, ale mam Pana Boga i nic mi nie możecie zrobić. Bo któż, jak nie Bóg!”. Gdy jednak wracał od księdza prymasa, zachodził do mieszkania państwa Janiszewskich – serdecznych przyjaciół, lekarzy mieszkających przy ulicy generała Zajączka w Warszawie, opodal kościoła św. Stanisława Kostki – siadał na krześle i jak zeznali w śledztwie ci ludzie, a których relacje potwierdziło wiele innych osób, m.in. sędzina Jadwiga Sokół, siadał na krześle i na podłogę leciały mu łzy wielkości grochu. Pytał: czemu mój ojciec mi to robi ? A co robił ów „ojciec”? Krzyczał, że ksiądz jest karierowiczem, który zostanie wysłany na wieś bez prawa głoszenia kazań, bo wykorzystuje robotników, bo zawłaszcza dary z Zachodu, bo minął się z powołaniem i nie powinien być kapłanem. Każde z tych oskarżeń było jak cięcie mieczem. Ale nie oceniajcie państwo księdza prymasa zbyt pochopnie i zbyt surowo, bo to nie jego tu oskarżam. Do księdza prymasa przychodziło wiele osób, którym ksiądz prymas ufał. I ci ludzie, w rzeczywistości agenci służb specjalnych, przedstawiali przed prymasem spójny, a zarazem kłamliwy i straszny wizerunek księdza Jerzego. Wyobraź- my sobie, że do kogoś z państwa podchodzi 10 osób, którym ufacie. I wszystkie mówią coś o innej osobie – w zasadzie mówią to samo. Czy nie uwierzylibyście im, gdyby ci często nieznający się nawzajem ludzie, mówiący pozornie spójnie i logicznie, przedstawili wam w fałszywym świetle odmalowany obraz innej osoby? Sądzę, że każdy z nas by uwierzył. Bo skąd niby mielibyśmy wiedzieć, iż w rzeczywistości ludzie ci są agenturą służb specjalnych? To właśnie robiono z księdzem Jerzym. Zanim go zamordowali, w oczach wielu zniszczyli jego wizerunek, zamordowali go za życia.

  28. A tu być może coś o motywacji Sumlińskiego.

    Pamiętam, że kiedy w roku 2005 dotarłem do mojego kolegi, Sławomira Jóźwika, dyrektora Agencji Filmowej Telewizji Polskiej, a także do Andrzeja Urbańskiego, prezesa TVP, przekonywałem ich: – Teraz jest moment, teraz jest czas, by pokazać Polakom prawdę o tej zbrodni. Bo książkę przeczyta kilkadziesiąt, może sto tysięcy ludzi, ale film obejrzą miliony.

  29. Poczytałam sobie o Joanie Najfeld na Wiki i oddnogi rodzinne. Ale sobie ludzie życie plączą.
    Bez odbioru. Po prostu głośno myślę.

  30. Wczoraj w radiu w rozmowie z Pospieszalskim to samo słyszałam. Jakby czytał, słowo w słowo. Ja bym tak po sobie powtórzyć nie umiała.

  31. W oderwaniu od dzisiejszego wpisu, ale w nawiązaniu do nadchodzącego tomu Baśni.
    http://prokapitalizm.pl/wielkie-mity-na-temat-wielkiego-kryzysu-2.html#more-25907

  32. Gdybyś wiedziała jak wielkie fragmenty wcześniejszej twórczości powtarza gość w swoich kolejnych książkach, to byś się nie dziwiła.

  33. Emil wcześniej robił w Stachurze. Kilka programów w TV za Jaruzela było.

  34. Film Rafała Wieczynskiego też śmierdzi fałszem, miał petryfikowac kłamliwą wersję. Bo na rynek polski to co zrobiła Agnieszka Holland się nie nadawało. To tzn. było świetne, dla SB-kow.

    Przypomnę film Holland „Zabić księdza”. Tam ks Popiełuszke grał Christopher Lambert. To akurat facet wysoki i był przystojny. Tam oprócz tego głównego SB-ka, który miał przedstawiać chyba Piotrowskiego.
    Nawiasem mówiąc kompletnie niepodobny do oryginału: chisteryczny, niebieskooki blondyn z dziwną miną. I przez cały film wyglądał jakby go ksiądz fascynowal z zupełnie innych względów. Ci dwaj niżsi rangą SB-cy, jego podwładni, to już są przedstawieni jako kompletne przygłupy. Jeden nawet ciągle się ślinil.
    Warszawa – wymarle miasto. Ulicami jeżdżą chyba ze trzy stare brudne taksówki.
    No i jeszcze to małżeństwo, które pomagało księdzu. Jakaś nadekspresyjna młoda laska, która sprawiała wrażenie jakby miała nieprzepartą ochotę zerwać z – Christophera Lumberta sutannę. A on patrzył na nią wzrokiem pelnym cierpienia, proszącym żeby tego jednak nie robiła.
    Pies Piotrowskiego wabił się Papież. Żona była ciągle wściekła, bo jej nie zaspokajał seksualnie. Aż do momentu kiedy już zabili księdza. Wtedy było suuuper. Żona w końcu była zadowolona. Czyli było warto.

    Reasumujac, Agnieszce Holland i jej podobnym, wszystko się z seksem kojarzy.

  35. Powiem więcej, że jej się wydaje iż wszystko powinno kojarzyć się z seksem. 🙂

  36. @Klak Na szczęście mamy spadkobiercę ks. Jerzego, który zrobi porządek z hierarchią i odda Kościół w ręce chrześcijan.

  37. kolejny raz postawię problem: kto Sumlinskiego wyposaża w ścisle tajne materialy [skarbowe, śledcze, etc]- grono z msw [starego i obecnego], w tle są goście z sb/ub i bynajmniej nie TW; ZGilowska wyleciala z obiegu na dzień przed podpisaniem zwolnień ze skarbowki kilkuset [z kilku tysięcy] bylych funckjonariuszy sb;- casus św.JPopiełuszki to także konflikt między ‚brązowymi butami’ a ‚niebieskimi’ mundurami’ [bynajmniej nie z wojsk lotniczych], obecne budowanie narracji przez ‚palantow/figurantow’ ma cele operacyjne i trenowanie spoleczenstwa w reakcjach – eKamiński może sobie opowiadanie pierdół o KK zostawić na operatywki, a na Antka i jego wspólników sa kwity i jak będzie taka potrzeba to gra się zacznie na nowo;- wg reguly: jest – nie ma; ale jeśli ‚jest’ to spieprzać wszelkie dziady; w google „Medyczne haki WSI’ i możemy pospekulować kto ma lepsze slużby i jak głęboko siega infiltracja wszystkich/wszelkich stron, kto ma taka wiedzę ?

  38. Piotrowski pisuje pod pseudonimem w faktach i mitach [atarczyńska];- ozn, i ine inicjatyw są/byly narzędziami kreowanymi zgodnie z doktryną leninowska o organizatorskiej roli mediów;- był, jest i będzie komunizm w Polsce – taka jest wola aparatu

  39. wypowiedzi kaminskiego odbierają godność św.JPopiełuszce i o to chodzi w tej zabawie; zabierzemy wam waszych bohaterow poprzez pokazanie jacy oni przyziemni [nawet wzrostem]

  40. Zgadzam się z Panem Coryllusem. Wczoraj w TW INFO przy włocławskiej tamie udzielił krótkiego i bardzo ostrożnego wywiadu ks. Antoni Poniński. Był on obserwatorem procesu toruńskiego. Często w tym czasie rozmawialiśmy. Powiedział m. in. tylko tylko, ze okoliczności „związane z porwaniem ks. Jerzego nadal nie SĄ WYJAŚNIONE.” Cytuję z pamięci, ale taki byłby sens tej wypowiedzi. Zaskoczyła mnie wielka ostrożność tego odważnego kapłana z diecezji włocławskiej. To daje wiele do myślenia. – Mirosław Antoni Glazik ( M.A.G. ) – nauczyciel i pisarz

  41. Czarnego to jak dla mnie artysta Siemianowski w serialowych „Przyłbicach i kapturach odstawiał”…

  42. U tego całego Sumlińskiego, co w pełnym przepychu i wiernych kościele św. St. Kostki, to pewnie jest jak u B. Komorowskiego. On daje szkic, nowelkę, a resortowy teść pisze te prace magisterskie czy inne bestsellery…

  43. Oczywiście: „o w pełnym przepychu i wiernych kościele św. St. Kostki, żyły sobie otwierał” miało być

  44. „Nadal nie wiadomo, jak naprawdę toczyły się losy ks. Jerzego Popiełuszki od czasu porwania go do męczeńskiej śmierci.” Ta moja teza z artykułu w „Niedzieli” z roku 2003 nadal jest aktualna. Odsyłam do tekstu:

    http://www.niedziela.pl/artykul/11554/nd/Tajemnica-meczenstwa-ks-Jerzego.

    Temat nadal jest, moim zdaniem, niebezpieczny, ktoś ” trzyma na tym rękę” Kto i dlaczego?– Mirosław Antoni Glazik ( M.A.G. ) – nauczyciel i pisarz

  45. nie są w stanie Błogosławionemu Księdzu tej godności odebrać, bo jego kult się szerzy, może nawet bardziej poza granicami naszej Ojczyzny. Coś dla pamięci Księdza w sposób artystyczny ( poezja, dramat i teatr) też uczyniłem.

    1.Gdyby Ksiądz Jerzy pisał wiersze. WDR, Włocławek 2010.
    2. Ksiądz Jerzy. Modlitwa ostateczna. Kujawska Fabryka Maszyn Rolniczych „Kruko-wiak”, Dramat. Brześć Kujawski 2011.

    Autor dramatów i reżyser spektakli:

    • Ksiądz Jerzy Popiełuszko. Modlitwa ostateczna (2010-2015);
    • Gdyby Ksiądz Jerzy pisał wiersze. Spektakl słowno-muzyczny poświęcony pamięci Księdza Jerzego Popiełuszki (Bydgoszcz 2012-13);
    • Gdyby Ksiądz Jerzy Popiełuszko pisał wiersze. Widowisko teatralne (premiera: Włocławek, 5 VI 2015).

  46. Pani Rozalio! zgadzam się z Panią. Dawno temu co na ten temat napisałem: w książce Ksiądz Jerzy. Modlitwa ostateczna. Kujawska Fabryka Maszyn Rolniczych „Krukowiak”, Dramat. Brześć Kujawski 2011. też: http://www.niedziela.pl/artykul/11554/nd/Tajemnica-meczenstwa-ks-Jerzego

  47. Taki przyjaciel ks.Popiełuszki ale krzyża na scianie nie zauwazyłem,jakieś totemy

  48. Bywam w tym kościele kilka razy w roku (ostatnia parafia mojego ś.p. Teścia), ale – przepraszam – znamion przepychu tam nie dostrzegam. Nie sądzę, aby w latach 80-tych złoto spływało po ścianach, a chłodne miejsca dogrzewane były dywanami z Persji.
    Dla mnie skojarzenie wystroju kościoła Św. Stanisława z przepychem, to zwykły fałsz.

  49. To Kamiński dostał na własność kamienicę ? Słyszałem, że jest dzierżawcą. W Warszawie są tysiące lokali wynajmowanych od miasta nie przez samych swoich. Ewentualne zastrzeżenia można mieć do czynszu, wyceny nakładów itp spraw. Nie mam wiedzy, nie wypowiadam się. W każdym razie strzał z WSI z tego akurat powodu to strzał kulą w płot. Oczywiście na ten temat też nie mam żadnej wiedzy i nie mam argumentów by zaprzeczyć, ale akurat wynajmowanie i przebudowa części kamienicy na „Kamienicę” to jest zła podstawa do przesądzania o czyjejś współpracy.

  50. Mord założycielski.

    .

  51. Naturalnie, ze falsz…

    …to byl zawsze bardzo skromny kosciolek. Powiedzialabym, ze w porownaniu z innymi kosciolkami warszawskimi… wrecz biedny.
    Nie wiem jak w nim jest dzisiaj, ale jeszcze 20 lat temu bylo tam bardzo skromnie.

  52. Jestem zaskoczona, ze Emilian Kaminski takie artystyczne byle co jest „wlascicielem”
    „Kamienicy”… nie tak dawno jeszcze toczyl zaciete boje o te „kamienice”… merdia robily publicite
    i rozpisywaly sie na ten temat… nalezaloby dokladnie sprawdzic Emiliana… co, jak i kiedy?

  53. Moga sobie gadac co tylko chca… a raczej beda gadac to co im kaze „oficer prowadzacy”.
    Sumlinski… Pospieszalski… Kaminski… oni sa juz tak zblaznieni, ze zeby nawet wyszli
    z siebie i staneli obok… to ja im juz za nic we swiecie NIE UWIERZE !

    To sa presstytutki do zajmowania sie tematami zastepczymi… i do bicia piany !!

    Widze doskonale co dzieje sie we Francji… od 4 dni – UWAGA !!!… „strajkuje POLICJA” !!!
    Minister spraw wewnetrznych Cazenove rozmawial ze zwiazkami policyjnymi od 2 tygodni…
    rozmowy zostaly przerwane bo do niczego nie prowadza… a dzis premier FR Valse
    zaproponowal zwiazkom… DIALOG!

    Jesli jego „misja” nie powiedzie sie w poniedzialek ma sie spotkac ze zwiazkami policyjnymi
    „mesju prezida”, pewnie zeby zaproponowac… to co dzis zaproponowal Valse!

    Wali sie to wszystko… ze wszystkich stron !!!

  54. No właśnie NIE jest. Zrobił tam tylko teatr prywatny pod nazwą „Kamienica”. Teatr dziś jest, jutro nie ma. A walczył z jakąś spółką, nie wiem czy z warszawskiej ośmiornicy, która chyba „odzyskała” kamienicę.

  55. No tak, ale Gospodarz spytał o co chodzi z tym przepychem…
    … to chyba jest tak jak z AK czekającą biernie z bronią u nogi.
    Chodzi mi o tę – broń !
    Ile lotniskowców, bombowców, czołgów, armat i czego tam jeszcze ta AK miała.
    Ehhh…

  56. Tak czy owak to ciekawa sprawa… prywatny teatr w czyjejs kamienicy…
    co najmniej dziwne.

  57. Roch Siemianowski…

    Ale tu inny Czarny. Podejrzewam że ksywa nie tylko ze względu na upodobanie do czarnych ubrań. Czarny, zły, groźny…
    http://www.pomponik.pl/plotki/news-wirtualnemedia-pl-adam-pieczynski-nowym-redaktorem-naczelnym,nId,1698938

    A bracia podobni.
    Pamiętam scenę w serialu „Dom” Krzysztof Pieczynski- Bronek pozuje do kroniki filmowej, z nagim torsem, pchając po torach naładowany wagonik. Reżyser dostrzega metalik na szyi Bronka i każe zdjąć. On zdejmuje. Potem przyjeżdża w odwiedziny ojciec ze wsi, zauważa brak medalika, krzyczy na Bronka, wreszcie ściąga pasa i bije tym pasem z całej siły stojącego na baczność zawziętego syna.

    Antycypacja?

  58. Jedno jest pewne, myśmy /ja/ Go kochali… dzień po dniu czekaliśmy z nadzieją, gdy zaginął. No i ci znękani rodzice. Co do Kamila, to szaleli za nim studenci warszawscy, jako że taki się przedstawiał „solidarnościowy”, i pobożny, a to w modzie.

  59. Psiej budy w Warszawie nie można wybudować, ani wydzierżawic bez specjalnych zgod. Zawracanie głowy. Nie chce mi się nawet tego komentować.
    Kryty jest i dobrze opłacany. Kiedyś miał zadanie przy księdzu Jerzym i z obowiązków go nie zwolniono. Można nawet ubolewac nad losem tych marionetek, ciągle na służbie i wystawieni na widok publiczny.

  60. Tak ta tajemnica ma jakiś szczególny wymiar. Bo przecież wiadomo, że ksiądz Popiełuszko był bestialsko torturowany, i co, i nic. Właściwie przy tej skali zła na świecie jakaś stara historia nawet mało kogo by zdziwiła. A jednak jest coś, co nie może być ujawnione, jak przeżycia ofiar Czarnej Wolgi.

  61. Ciekawe że nikt jeszcze nie zaprosił go na rozmowę i nie zadał kilku elementarnie prostych pytań.

  62. Ale nie wszystkim,nie wszystkim…

  63. Zobacz czeski film zagubieni to jest to jako zasada

  64. Przecież ten kościół można obejrzeć co roku w TV Trwam. Wczoraj była transmisja. Więc nawet ci co w nim nie byli, mogą zobaczyć, że jest skromny i nieduży. Teraz po latach, kiedy jest już sanktuarium, również.
    Ale jak kogoś kluje w oczy widok krzyża, to mu się wykrzywia obraz. No cóż, na to tylko egzorcyzmy ewentualnie by pomogły.

  65. Ja w to otwieranie żył uwierzyłam. Nie sądziłam, że można sobie z takiego tematu żarty robić. To nadal jest dla mnie szok.

    Sumlinski ma taki specyficzny sposób mówienia, cichy, łagodny jak szemrzacy strumyk. To go uwiarygadnia. Przynajmniej w oczach/uszach kobiet.
    Biedny piesio.

  66. Miałem duże szczęście, że podczas studiów w ramach wf próbowałem jazdy wierzchem. Na lonży woltyżerka dała mi ogromną satysfakcję. Nie będę się już chwalił, bo nie ma czym.
    Ja mam 180 cm wzrostu, a dużo niższy kolega z vollbluta potrafił czapkę z ziemi podnieść. Są sposoby. Tak jak ta woltyżerka dla mieszczuchów co służyli w Mińsku (to wspomnienie wujka Stefana).

  67. Nie….to jest proste. Decyzja zapadła wysoko. Warszawka ma tak jak i krakówek specyfikę taką …każdy coś wie ..coś widział…przy czymś był.

    Uznają że jak mówiono za czasów mojego dzieciństwa : szyto. kryto.

    Każdy miał powod przez te lata żeby milczeć. Te powody się nawarstwily…. I nie ma chętnego żeby w ten nocnik kopnąć. Za wielu beneficjentów i za wielu tchórzy…

    A ksiądz święty jest. I już.

    .

  68. Film to potęga. Córka mojej ciotecznej siostry, tej ze Szwecji, ma 182 wzostu. Ładna dziewczyna. Kobieta już. Kiedyś robiła wywiad z … no z tym najnowszym Bondem, tym podobnym do Putina. Głupio było, bo on niski jest i rozmowa się trochę nie kleila. Rozum chyba dorównuje wzrostowi.
    Ale gwiazdy nie muszą być mądre, wystarczy że świecą.

  69. „Wiem ale nie powiem”…
    To samo dotyczy Gadowskiego i jego „wiedzy”, dzięki której „Pan redaktor” może z tajemniczą miną wypuszczać w obieg informacyjny kolejne szczury które łyka i rozprowadza gawiedź internetowa myśląc że posiadła wielką tajemnicę od której zależy ich życie.
    Mąciciele o typowo dezinformacyjnych i nadinformacyjnych zadaniach, nie wspominając o zagospodarowaniu emocji (TAJEMNICA uuuuu) żeby ludziom nie starczyło czasu na trzymanie się za kieszeń. Do tego typowi etatyści. Bo choć udają wolnych strzelców to ich zmartwieniem jest głównie „źle funkcjonujące państwo” (tj. jego aparat).

  70. Pani Rozalio, akurat to co pani napisała ma się nijak do prawdy. Całość sprowadza się do czynszu. Poza tym Kamiński chyba wydzierżawił fragment kamienicy w czasach prezydentury Lecha Kaczyńskiego lub za Marcinkiewicza, bo to, że uruchomił w 2009 to już tylko pokłosie wcześniejszych decyzji. To tak na marginesie.
    Budowanie to insza inszość, ale tak jest w całym kraju. Bez pozwolenia na budowę ani rusz.
    A o władzach warszawskich co nieco wiem, bo ustawicznie mam z nimi do czynienia po drugiej stronie barykady. Nie jestem prawnikiem 🙂

    Po prostu nie lubię jak się komukolwiek, na podstawie fałszywych informacji gębę przyprawia.
    Jak pani chce zadać sobie nieco trudu, to niech pani się zastanowi, że byli, autentyczni właściciele ( ich spadkobiercy w linii prostej, nic z miastem nie mogą wskórać, a prawnicy załatwiają wszystko od ręki. Odpowiedni prawnicy, niekoniecznie ci dziś wymieniani z nazwiska. Kto i kiedy stworzył taki system naczyń połączonych rodem z PRL-u ? Dlaczego taki Kwaśniewski zawetował ustawę reprywatyzacyjną w swoim czasie ? Skąd był przykaz ? Dlaczego Miasto rżnie głupa, że nie ma spisu wypłaconych roszczeń, a tym samym nie wie, ze dana kamienica czy boisko szkolne już raz była spłacona ?
    A czasowa dzierżawa ? Dla nich to pikuś i za mała kasa do wzięcia by przeszkadzać, gdy nie ma innych chętnych.

  71. Ja nie wierze, w ani jedno slowo tego wsiarza Emiliana… i to
    w rocznice Jego smierci… kosciolek byl skromny i Jego mieszkanie,
    kawalerka przy Chlodnej 15 tez byla bardzo skromna… lozko, szafa
    na ubrania i szafa na ksiazki… czytalam akta czlonkowskie… widzialam
    Jego sp. mame… potem moze ze 2-3 razy Jego rodzine… i to jest dla mnie swiadectwo…. wystarczajace!

    Dla mnie ks. Popieluszko pozostanie niezlomnym kaplanem…
    o Sumlinskim, Pospieszalskim czy Kaminskim nie chce sie juz wypowiadac… bo az kipie ze zlosci… tak mnie wkurzyli te lobuzy
    merdialne!

  72. … i wysyłają promienie gamma.
    🙂

  73. Tak, ta nieudana proba samobojcza… w kosciele! No tym dla mnie
    Sumlinski po prostu… przegial na maxa!

  74. Nie bylo takiego polecenia… jeszcze… ale byc moze wszystko przed nami…
    trzeba robic „siwy dym” i „bic piane”… w „narodowej” kurwizji i radio rowniez…
    „narodowym”…

    … zeby wszystkim zylo sie lepiej!

  75. Cyrk smolenski musi trwac… juz Ssssakiewicz o to „zadbal” z Panem Macierewiczem…
    i gawiedz internetowa sie ta farsa smolenska… us*a!

    A panstwo rzeczywiscie funkcjonuje… fa-tal-nie !!!

  76. Generalnie to była miejska kamienica. Przynajmniej wtedy. Jak kina: Polonia i Ochota. Tam są teraz też prywatne teatry 🙂 Niektóre inne kina miały mniej szczęścia i już ich nie ma. Na miejscu Skarpy czy Moskwy są inne budynki. Klub chyba też wyburzają w tym celu.
    Polonii nie można było wyburzyć. Ochotę tak. Ale kolejki chętnych na takie przedsięwzięcia nie było. Znowu abstrahuję od finansowania tych teatrów – z czyich dotacji, jaki procent to przychody z biletów, jakie są dodatkowe pożytki itp sprawy. Człowiek, który zorganizuje jeden koncert na stadionie może mieć dużo większą kasę z wieczoru niż każdy z tych teatrów przez wiele lat. Szczególnie jak nie ma 1,5 mln dotacji 🙂

  77. „wszyscy artysci to…”- jak śpiewał Kazik.

  78. 🙂
    na razie tylko do długości nogawki.
    :)))

  79. Ale to chyba nie sa jednak bracia rodzeni (Adam Pieczynski i Krzysztof Pieczynski) bo sa tylko 3 miesiace roznicy wieku miedzy nimi:)

  80. loooong distance https://www.youtube.com/watch?v=w5ezeUM6c74
    jak zapamiętałem – 90 – urodziny i od 68 lat z żoną…
    Ehhh

  81. Przepraszam, „… co do Emiliana Kamińskiego …”

  82. A tu szczegółowe omówienie wielkiego kryzysu dla miłośników ekonomii.
    Nie ma wzorów – można czytac do poduszki – wiele wieczorów – 335 stron.
    Po polsku.

    http://mises.pl/wp-content/uploads/2012/09/M.-N.-Rothbard-Wielki-Kryzys-w-Ameryce.pdf

  83. Być może. Ale są do siebie podobni, oprócz łuku brwi. Poglądy mają jednakowe.

  84. W trzecim akapicie pisze pan o fałszywych informacjach. Proszę je wskazać.

  85. po czasie !
    a propos Kamila żarty(!). lilav

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.