Sty 112016
 

Nie wiem dlaczego, ale często jest tak, że jeśli jakiś geniusz-propagandysta nie zrobi sukcesu w Warszawie, ląduje w Grodzisku na posadzie lub współpracy z domem kultury. W niedzielę dowiedziałem się, że kółko teatralne w naszym mieście prowadzi Paweł Chochlew, ten gość, co wyreżyserował film „Tajemnice Westerplatte”. Poszliśmy do Centrum Kultury, żeby obejrzeć występ naszej córki, która grała jakiś epizod w jasełkach. Ja w swojej prostocie myślałem, że będą tylko te jasełka i do domu, ale się pomyliłem. Okazało się, że jest impreza WOŚP i licytacja różnych przedmiotów, w przerwach tejże licytacji różni lokalni artyści produkowali się na scenie. Dzieci grały na gitarach, jakaś dziewczynka śpiewała, a my czekaliśmy na jasełka, które zostały zaplanowane na później. Okazało się, że nie będzie to jedyne przedstawienie tego dnia, bo swój występ będą mieli także młodzi aktorzy prowadzeni przez Chochlewa.
Teraz mała dygresja. Myśli te nasze jasełka widzieli już wcześniej, w kościele w Łąkach, moja żona oglądała przedstawienie ze wzruszeniem, a ja i moje starsze dziecko, troszkę z tego drwiliśmy i zasłanialiśmy oczy w momentach najbardziej krytycznych, na przykład wtedy kiedy do żłóbka Pana Jezusa szła Smerfetka. No, a teraz czekaliśmy znowu na ten występ tylko w innych okolicznościach i trochę zgrzytaliśmy zębami. Poza tym panie prowadzące licytacje darły się tak okropnie przez mikrofony, że wytrzymywaliśmy to z trudem. Przed jasełkami był jednak Chochlew, to znaczy nie on sam, bo ponoć się rozchorował, ale ja myślę, że kłamał i nie przyszedł specjalnie, żeby nie brać na siebie odpowiedzialności za to, że oszukał te biedne dzieci, które chciały być aktorami.
Ja nie mogłem uwierzyć w to co widzę. Najpierw na scenę wyszła jakaś istota płci męskiej w pelerynie, licząca sobie latek kilkadziesiąt, choć może był to tylko tak spasiony licealista, trudno dociec. Pan ów zagajał i gawędził ze swadą, mówił coś o bajkach i nie było jeszcze akcji, a siedząca obok mojej żony koleżanka z pracy szepnęła – oby się nie okazało na koniec, że ten grubas uwiedzie Czerwonego Kapturka. Następnie się zaczęło. Przedstawienie było o tym, że jak się usunie z bajek zło, to bajki te są do niczego. Nie ma akcji, nic nie jest ciekawe i w ogóle lepiej jest, żeby smok zjadał dziewice, czarownica paliła dziećmi w piecu, a zła macocha truła swoje pasierbice. Wtedy świat nabiera kolorów. Potem był jakiś antrakt a następnie pokazali Czerwonego Kapturka, wyrośniętą dziewczynkę, która miała iść do babci, ale postanowiła jednak poszukać sobie narzeczonego. Od razu powiem, że całe to przedstawienie trzymało się tylko na tej jednej aktorce, która była absolutnie i bezwzględnie najlepsza. Ja wiem, że to wszystko były dzieci plus ten stary, co odgrywał konferansjera i narratora, ale bywają dzieci naprawdę uzdolnione, trzeba ich tylko poszukać. A jeśli dzieci są tylko dziećmi, to jest jeszcze przecież reżyser, który ma różne dobre i stosowne dla dziecięcych temperamentów pomysły. No chyba, że nazywa się Chochlew i ma za sobą film katastrofalny pod tytułem „Tajemnice Westerplatte”.
No, ale wracajmy do przedstawienia. Kapturek wędruje przez różne bajkowe narracje i próbuje bezskutecznie wyrwać faceta a to królewnie śnieżce, a to tej co żabę miała całować, a to jeszcze komuś. No, ale nie ma szczęścia i czuje się samotna. I wiecie co się zdarzyło na koniec? Na pewno nie zgadniecie. Okazało się, że ten narrator przemienił się w królewicza, ten co był ledwie 10 lat młodszy ode mnie i ona się mu rzuciła na szyję, ta dziewczynka, ten kapturek. Musieliśmy ukryć twarze w dłoniach, nie dało się inaczej. Ja zaś pomyślałem, że te nauczycielki to jednak mają intuicję, chyba wyrobioną przez lata praktyki w szkole. A może ta pani znała po prostu reżysera Chochlewa i wiedziała, że poza pewien bardzo uproszczony schemat on nie wyjdzie nigdy. Jedyne zaś co rozumie z teatru to przymus pokazywania najtańszych i najbardziej prymitywnych emocji.
No, a kiedy już się ta żenada skończyła były nasze jasełka. I tu się okazało, że nasze wcześniejsze szyderstwa, moje i syna, nie przystawały wcale do jakości tego przedstawienia przygotowanego przez dwie panie katechetki, które nie reżyserują filmów, nie mają praktyki teatralnej, za to uczą dzieci i wiedzą, że tak naprawdę dzieciństwo ma swoje prawa. Wiedzą także co to jest talent i jak go odnaleźć. Trzeba bowiem przyznać, że tylu utalentowanych i obdarzonych tak niezwykłą ekspresją dzieci ile jest w szkole w łąkach nie ma w okolicy nigdzie. Moimi faworytami byli dwaj chłopcy, jeden śpiewał piosenkę na otwarcie i na koniec, a śpiewał tak, że wszystkie lokalne i nie tylko lokalne gwiazdy powinny wejść pod stół i tam pozostać na zawsze. Drugi grał kierownika pasterzy wędrujących do Betlejem, a potem jednego z trzech króli i był równie dobry co tamten. Obaj są niewysocy i raczej okrągli, ale na scenie radzą sobie znakomicie. Jeśli zaś idzie o dziewczynki, to jakoś tak się złożyło, że są tam, w tej grupie same znakomite wokalistki i kilka wybitnych aktorek. Najlepsza była, co podkreślają zgodnie wszyscy, odtwórczyni roli dziewczynki z zapałkami ( w jasełkach występowały też postaci z bajek). Nie chcę przesadzić z pochwałami, ale jasełka były naprawdę świetne i przygotowane perfekcyjnie. Bez porównania z tym w co wrobił dzieci znany i wykształcony zawodowo reżyser Chochlew.
I teraz pointa. Wiem, że w mieście naszym jest wielu utalentowanych reżyserów, są to w większości panie, które uczą w szkołach, uważam, że zamiast płacić Chochlewowi miasto powinno dać im szansę. Panie katechetki, które przygotowały jasełka mają zadanie ułatwione, bo popiera je parafia, dyrekcja szkoły jest pozytywnie nastawiona do takich przedsięwzięć, mają gdzie przygotować dzieci do występów i wiedzą, które z nich dysponują autentycznym talentem. Potrafią także, bo mają praktykę w nauczaniu, tak pokierować tymi mniej ekspresyjnymi dziećmi, żeby też miały frajdę z występu na scenie. Wiadomo, że nie da się w szkole skompletować kilkudziesięcioosobowego zespołu z samych gwiazd i asów.
Tak się niestety składa, że fałszywe rozumiany profesjonalizm święci tu triumfy, a jakość rzeczywista i klasa oraz warsztat muszą się gdzieś tam ukrywać. Nazwisko – co z tego, że skompromitowane, skoro znane z telewizji – ważniejsze jest niż talent i praca.
Czekamy, kiedy nasze, niebiedne przecież miasto, dostrzeże że warto dać szansę tym, którzy nie angażują się w medialną, a w dodatku antypolską propagandę, ale interesują się sztuką. Tak naprawdę, z serca…

Zapraszam na stronę www.coryllus.pl, do sklepu FOTO MAG, do księgarni Przy Agorze i do księgarni Tarabuk

  87 komentarzy do “Jasełka i tajemnice Westerplatte”

  1. Zauwazylem dzis okladke drugiego tomu „Najlepszych kawalkow…” i widze, ze w przeciwienstwie do tomu pierwszego juz sie Pan nie smieje.

  2. Poczekajmy na trzeci tom

  3. Ja odnośnie wczorajszych czeskich rzeźników, Kurcze ta firma ma siedzibę w budynku w którym pracuje.
    Poszukam trochę to napiszę co tam się dowiedziałem, bo tutaj chyba nie dokonują tego procederu, mają jeszcze jakąś firme z którą współpracóją w Ostrawie, tutaj to tylko biura chyba.

  4. Ładnie i jasno napisane. Tylko czy któryś z zarządzających Grodziskiem to zrozumie ?

    Wetnę się też w najlepsze kawałki CORYLLUS-a. Na była informacja o tym, że można wybierać rzeczone. Gdzie je można wybierać, coś bliżej ?

  5. W czasie Wielkiego Postu, na osiedlu , dzieci ze szkoły pod kierunkiem Katechetki przedstawiły Drogę Krzyżową – na 20 osobową grupę tylko jedna osoba dbała o to czy ma równo loki i absolutnie beznamiętnie wygłaszała swoją kwestię (nawet wydawało się że ona nie rozumiała sensu tego w czym bierze udział) – no ale pozostałe 19 dzieci znakomicie odegrały swoje role, rozumiały i przeżywały. Dzieci, młodzież mamy świetną, rozumnych nauczycieli też dostatek – tylko ci artyści – jak widać – z duplomami są do niczego.
    Podobny obrazek jest we wczorajszym wpisie osoby porównującej wypowiedzi G Brauna i prof. Czubatego. Profesor nie miał nic do powiedzenia.

  6. Macie burmistrza z PGRu i PSLu. On sam jest największym sztukmistrzem z Grodziska 😉

  7. Gabriel

    Taka mi się sprawa kojarzy… To ma związek z całą sytuacją.
    W Nowej Hucie przy Kombinacie Metalurgicznym było wiele zakładów uzupełniających. M.in. Cementownia. Kupowali wszyscy nie tylko Kombinat.
    No i sprywatyzowano – Cementownie Tureckie to kupiły. I zamknęły. Pozbyto się konkurencji. A na początku w trakcie negocjacji obiecywano wiele związkom zawodowym itp. Po kupieniu tłamszono produkcję i sprzedaż, cały czas jednak wabiąc obietnicami. Dopiero jak kupcy już sobie znaleźli innych dostawców – zbankrutowano Cementownię.
    Gdyby zamknęli zaraz po kupieniu, to ktoś by to odkupił, może szybko odtworzył produkcję, i przejął klientów.
    A tak, „nie mogąc” tu się wywiązać – proponowano towar turecki – kupcy brali, bo był boom budowlany i nie było czasu …… itd. Łatwo zgadnąć.

    to tak a’propos…..

    .

  8. A najlepszy był moment,gdy patentowany profesor w jednej wypowiedzi mówi o tym,że wszyscy ważni z władz byli w lożach ale też że nie ma dowodów na to,że loże wpływały na powstanie.Na szczęście prof. ma chyba jeszcze szczątki przyzwoitości,bo mocno się czerwieni :))

  9. Tak a propos reżysera Chochlewa i jego dzieła oraz dzieła pań katechetek nieubłaganie przychodzi na myśl taka stara prawda, że Arkę budował amator z rodziną a Titanica najwyższej klasy fachowcy.

  10. Trzeci bedzie heglowski? I – teza, II – antyteza, III – synteza ? 🙂

  11. Przepraszam, że się wetnę, ale to był, najprawdopodoniej, cement hutniczy – nie jest to, o ile dobrze pamiętam, zdrowa rzecz. Za komuny był na niego zbyt bo wszystkiego brakowało, ale za bardzo bym go nie żałował.
    Pozdrawiam

  12. Reżyser Chochlew był prekursorem i chciał zrobić swoistą Idę, ale w męskim środowisku. Nie udało się wycisnąć funduszy z PISFu dzięki małej awanturze w mediach. Biedak musiał schronić się na Litwie i tam robił ów film. W tamtym okresie twierdził, że obawia się prowokacji i prób uniemożliwienia mu kręcenia filmu, a dzisiaj jest bardziej strawna bajka, że szło o niższe koszty produkcji na Litwie.

    I tu mały zonk, Litwini, kochający Polaków do nieprzytomności, weszli w koprodukcję, co świadczy wymownie o wydźwięku powstającego ówcześnie dzieła. Myślał reżyser Chochlew, ze skoro można kopulować z zabytkowym krucyfiksem, to nie zaszkodzi puszczenie podobnych obrazoburczych historyjek w swoim filmie. Niestety wpadł w pętlę czasu i skończył go dopiero po pięciu latach.

    Ciekawą sprawą jest kto w tym filmie grał, a kto zrezygnował z uczestniczenia w produkcji. W filmie udział wzięli: Michał Żebrowski i Piotr Adamczyk. Dorzućmy do tego prawem kaduka Marka Kondrata i teraz już rysuje się nam jasna myśl, że reklamodawcy nagradzają aktorów o pewnej charakterystycznej postawie. Z tego zapewne względu Marian Opania zapowiedział, że nie będzie grał w Smoleńsku Antoniego Krauzego..

    Jeszcze tylko należy wspomnieć, że obrońcami tego poronionego projektu były skądś nam znane tuzy ze świata cwelebryckiego jak: Jacek Bromski, Jan Dworak, Feliks Falk, Robert Gliński, Janusz Głowacki, Agnieszka Holland i Jerzy Stuhr.

    W tym kontekście chcę ostrzec rodziców dzieci z Grodziska, że po odrzuconym Chochlewie może po stracie posady w TV zawitać do was lubiący się obnażać aktor Tomasz Karolak.

  13. Przepraszam, że taki off topic. Ale….
    Na Saloonie24 zamieszczono taką oto wiadomość: „Bez spodni w metrze – doroczna akcja w europejskich miastach” (http://www.salon24.pl/video/5121,bez-spodni-w-metrze-doroczna-akcja-w-europejskich-miastach). I teraz pytanie – czy również w metrze w Kolonii akcja ta cieszyła się w tym roku wielkim powodzeniem?
    Ale to wszystko tak na marginesie (off topic).
    Pozdrawiam

  14. Na marginesie: w Polsce, i nie tylko w Polsce, ci ludzie „kultury” i mediow, czyli aparat propagandowy – pismacy wszelkiej masci (publicysci, literaci), rezyserzy, aktorzy, malarze, muzycy, dziennikarze mediow elektronicznych, „redaktorzy”… ta cala wyuzdana, szczekajaca, wyjaca, ryczaca, bohomazujaca halastra zyjaca z podatkow sciaganych tak grabiezczo z narodu… Czy ich wszystkich nie nalezaloby zebrac w jednym miejscu jak kupe gnoju? Czy moze ja sie myle?

  15. Wracam z salonu24, a tam w reklamie bryluje jedna z aktorek Idy, czyli Agata Kulesza. To rzeczywiście działa!

  16. To było do Gospodarza… konkretnie i jako przypowieść, ze tak powiem…

    A żałowali oczywiście wszyscy zwolnieni pracownicy ….Ale mój wpis nie o tym, na prawdę.

    .

  17. Ty chodzi o mechanizm a nie o cement.

    Cement hutniczy nie jest substytutem cementu portlandzkiego, lecz innym rodzajem surowca, wcale nie gorszym w pewnych zakresach zastosowan. Produkowany w PRL mial zazwyczaj zbyt wiele zuzlu.

  18. Bardzo dobrze opisałeś sprawę.

    .

  19. Należałoby.
    A kto konkretnie ma moce przerobowe i chęć do tego?

    .

  20. Jakby nie patrzeć, jasełka zostały zaprzężone do owsiakowej propagandy 😉

  21. Do wczorajszego wątku. W Kolonii gangi motocyklowe i bramkarze ??? klubów sportowych ( chyba nie zawodnicy – tylko ci od biletów itp ) umówili się na fejsie i napadli oraz pobili 10 stycznia 2 Pakistańczyków i 1 Syryjczyka. Policja prowadzi energiczne etc…

    .

  22. Czy możesz podać link, proszę.

  23. Wzrok jest zamyślony, a wyraz twarzy jest taki sam jak ja gdy oglądam wiadomości czy debaty na TVP Kultura o kulturze

    Decyzja wydania – dobra. W internecie i tak wszystko przepada (internet to płynna nowoczesność).
    A historia z saloonem 24 jest pouczająca.

  24. budzi sie i czuje, ze moze byc / jest artysta
    skoro sie w niczym innym nie sprawdzil

    albo re chochlew

    w sztuce lub architekturze sie nie sprawdzil
    zajal sie fotografia artystyczna albo np wymyslna kuchnia

    bywa tak, a wokol jest duzo dobrych i nawet lepszych

  25. Bezmiennie zadam likwidacji PISF… to najlepszy sposob na to bezbozne qrestwo
    i patologie!

  26. Podobny raczej do spojrzenia kapitana okretu podwodnego, ktory po celnym odpaleniu torpedy wynurzyl sie, by podplynac do tonacych i teraz patrzy, czy zabrac ich na poklad, czy zostawić.

    Co powie za chwile?

  27. No chyba ci, co krzycza: Sierpem i mlotem czerwona cholote?

  28. Ten Chochlew ma przeciez kacapsko brzmiace nazwisko.

    Czy ktos moze potrzasnac jego drzewkiem genealogicznym i sprawdzic, co z niego spadnie?

  29. Cale gangi na 3 ciapatych? Slabe te szwaby, juz po nich.

  30. We Francji nic podobnego nie mialo i nie ma miejsca. Oni musza miec straszne kompleksy!

    To normalnie OBCIACH i WIOCHA!

  31. Bez spodni na Sołowkach!

  32. To swoiste wersja przestawiania zegarków, czyli działania bez szczególnego sensu.

  33. Nie. To ilustracja wczorajszego tekstu Coryllusa… Krok pierwszy ….
    .

    .

  34. I tu jak w przypadku Grodziska i tego Chochlewa czy innego Karolaka, mamy wspomniany jakis czas temu problem powiatow w Polsce.

    Powiaty tworza terenowa siec, ktorej celem jest m.in. „zagospodarowywanie zasobow”, w tym przypadku zapewnienie srodkow do zycia poprzez tworzenie lub rozdzielanie synekur.

  35. Świetny wykład. Postawiłeś historię wczesnośredniowiecznej Europy na nogi, bo dotychczas stała na głowie, co utrudniało zrozumienie tego, co się w niej działo i sił, które ją napędzały.
    Szkoda, że nie można od razu wysłuchać całości.
    No i wszystko spokojne, rzeczowe, bez „mających znamiona prowokacji” (choćby marketingowej) dosadnych wypowiedzi, powstałych w wyniku montażu (skrótu) większej całości;-).

  36. No fajnie, fajnie…

    A za trzy lata „Tag ohne Unterhose”
    A za lat piec – „U-Bahn Gruppensex Tage”

  37. Doskonałe. Znakomite.
    Czekam na cz.II bo jest tam napisane – cz. I

    .

  38. Kacapsko? Raczej koszernie. Jak to czytac? HOCH-LEW, CHO-CHLEW czy CHÖCHLE-W?

  39. Panie Gabrielu, intrygujaca jest ta gaweda o sw. Stanislawie… i chociaz w wiekszosci to nadal
    dla mnie „black magic”, to jednak uwazam, ze cala historia jest przeciekawa… zreszta wszystkie
    Pana wyklady dla mnie sa… nadzwyczajne!!!

    … no i jedna dygresja poza wykladem… ale bardzo elegancko sie Pan prezentowal w tym
    czarnym ubraniu… super!

  40. PARIS ! nie śmiałam robić takich uwag, ale Gabriel wygląda znakomicie. Stosownie do roli, ale poza tym też …

    😉

  41. A to się okaże, wiesz …. po co tak wymyślili…

    .

  42. To zdjęcie z wakacji. I to jest zastanawiające o czym Gospodarz myślał na plaży?
    .;)

    .

  43. Ja myślę, że ten cały Chochlew traktuje swoich odbiorców tak jak Tomasz Lis. Dołączam linka: https://www.youtube.com/watch?v=RRAXIcqCqFo

  44. Gdyby nie chory jeden z domowników, to bym powiedziała że fajny ten poniedziałek: Coryllus o Świętym Stanisławie (chociaż część), Eska o umorzeniu bezzasadnych pretensji TK do sejmowych uchwał, a Pink Panther o panu który ma nas (Polaków) czołgać za dwa dni a tymczasem jak wynika z tekstu ten pan sam się powinien czołgać bity pejczykiem najlepiej przez kogoś z LGBT.

  45. no… tak tez mozna by, ale z geby raczej taki kacapski, no sam juz nie wiem. Jedno jest pewne: to swolocz.

  46. …no i tego Kraske podobno Kurski wyslal juz z misja specjalna, by zaplodnil jakas kobyle w stadninie Ferensteinow.

    Male, a cieszy.

  47. Ogolnie, na wszystkich wykladach Pan Gabriel wyglada bardzo dobrze, ale
    ta ostatnia „prezentacja” u ojcow karmelitow „na czarno”… to bylo… „zwarcie
    w oczach”. Az 2 razy wyklad obejrzalam!

    W sumie przywiazuje duza wage do ubioru, a tutaj we Francji jest tyle bylejakosci, kiczu i szmiry w ubiorze, ze cos nieprawdopodobnego.
    Bardzo mi brakuje tutaj… elegancji.

    Ja tak mam… jak mi sie ktos czy cos podoba – to mowie wprost… jak sie nie
    podoba cos – to tez mowie wprost, a jesli chodzi o ktosia – to zalezy.

  48. We Wrocławiu w Teatrze Lalek prezentowane jest dzieło dla najnajmłodszych dzieci (jak to jest w recenzji określone) pod tytułem „Kręcipupa”. (Z czasów mojego dzieciństwa było określenie „wiercipięta”).

    Polecam obejrzeć zdjęcia ze spektaklu:
    http://www.teatrlalek.wroclaw.pl/spektakle/dla-najnajow/krecipupa#kr%C4%99cipupa

    Plakat/baner do tego dzieła wygląda tak:
    http://egaga.pl/wydarzenia/krecipupa-spektakl-we-wroclawskim-teatrze-lalek/

    „Dzieło” zostało sfinansowane ze środków miasta Wrocławia…

  49. W wiki Paweł Chochlew nie ma rodziców, nie chodził do szkoły średniej, w cudowny sposób (eksternistycznie ?) przeskoczył z miasta Elbląg do PWST w Wawie , ma braci ( a może to kuzyni).
    Dokonania filmowe takie że na planie kable nosił i po oranżadę biegał. Jego ostoja w Grodzisku musi świadczyć o tym że rodziców miał nie bez kozery.
    Zapewne wybuduje się w Grodzisku, zostanie radnym, burmistrz już pobił rekord w zakresie samorządowania i wie jak się to robi…. i będzie grało.

  50. Tomasz Lis dla mnie to najgorsze bydle, ktore zostalo dopuszczone na Woronicza 17.
    O jego kulturze dane mi bylo sie przekonac osobiscie, kiedy z jedna z kolezanek bylam
    na praktykach dziennikarskich… 15 lat temu!

    Faceci pod budka z piwem i zwykle obszczymurki maja wiecej kultury i wychowania niz
    ten czerwony resortowy pomiot i zwykly prymityw i warchol !!!

  51. jak się to nazywało w mitach greckich pół koń pół mężczyzna ( nie mylić z wesołym Romkiem). ?

  52. Ale Lis dziś wystąpi i to z prezesem Andrzejem……

  53. Rodzice nie są do niczego potrzebni, zwłaszcza w chowie wsobnym….
    Czy jak się to tam nazywa
    🙂

    Za to jest brat (też bez rodziców), który „robi za gwiazdę” w „Na Wspólnej”.
    A wcześniej robił w np. Pręgach wg Kuczoka….
    I robił za gwiazdę w „Tańcu z gwiazdami”

    I ktoś o takim samym nazwisku w Fakt 24…

  54. Odsłuchałam sobie jeszcze z rozpędu to zalinkowane wczoraj spotkanie z Braunem i jakims profesorem.
    No więc Gabriel mu powtarzał zeby nie zrzucać wszystkiego na masonów. Było to spotkanie bardzo dla mnie radosne w słuchaniu, bo brak konsekwencji u autorytetu profesorskiego został dokładnie ośmieszony. A ja się często spotykam z takim stanowiskiem, ze Gabriel to nie uczony i co się mądrzy… No więc ! Braun przylał profesorowi.

    Nie wiem jak by w takim starciu wypadł nasz Gospodarz, człowiek delikatny?
    Brayn walił bez pardonu:))

    .

  55. Braun – oczywiscie – literówka.

    .

  56. No i Gabriel jest znakomicie ostrzyżony – jak już tak „po całości” analizujemy.

    Wszystko wyważone.

    .

  57. I o ten żużel chodzi bo podobno cement „promieniował”…….Za moich czasów nikt nie kombinował o pewnych zakresach zastosowań. Przyjeżdżało się do składu i się brało co jest. Potrzebny mi wtedy cement kupowałem na „podanie” proszę Pana.

  58. Tak, ta „polska” WIKI to jedna wielka granda i skandal !!!
    Nie wiem czy pani czy moze ktos z komentatorow wie jak to sie dzieje, jak to jest mozliwe, kto
    za ten „syf” ponosi odpowiedzialnosc, ze osoby zerujace na naszym budzecie, osoby publiczne
    po prostu… SA! Gdzie sie „zgubil” poczatek zyciorysu???

    Przeciez ktos to uaktualnia, bierze za ta ewidentna „fuszerke” pieniadze… kto to robi ten
    celowy bajzel???

    Czasami „serfuje” po francuskiej WIKI… i jeszcze nie zdarzylo mi sie, zeby trafic na kogos
    kto ma tylko „czesciowy” zyciorys. Osoby publiczne, aktorzy, politycy maja naprawde bardzo
    „pelne” zyciorysy… rodzicami, rodzenstwem, z zonami, ex-zonami, partnerkami, dziecmi!

  59. Dlaczego akurat do Gałkowa?
    Nie jestem na bieżąco – od kilku dni nie robię prasówek więc nie wiem o co chodzi a Kraśko zbyt mało w tej chwili znaczy by tracić na niego czas…

  60. I ta lekka siwizna tak „kompatybilna” z czarnym ubraniem… no,
    dla mnie… naprawde bomba!

  61. Wiki to konstrukcja bazująca na społecznych działaniach osób chętnych – tzw. redaktorów, którymi może być każdy!, kto chce. W Polsce takich osób jest ponad 3000 a ich działania sprowadzają się nie do kontroli merytorycznej ale do sprawdzenia czy nie ma w tekście np. wulgaryzmów. Artykuły (hasła) w wiki może redagować każdy kto chce – Pani, ja, (na zasadzie – wiedza zbiorowa tłumu jest „lepsza” (pełniejsza?, głębsza?) niż wiedza fachowców – demokracja w kreowaniu wiedzy).
    Nie ma żadnych wymogów formalnych co do zawartości merytorycznej – decyduje tu np. dobra wola a nie rzetelność badawcza. Kluczowe jest pierwsze zdanie w ramce – redaktor sprawdza poprawność edycyjną a nie ma prawa do oceny merytorycznej sic!!! to i czego oczekiwać od takiego źródła (oczywiście nie neguję wszystkich haseł w wiki – np. z nauk ścisłych są generalnie niezłe, ale historia, nauki społeczne, życiorysy – ech! szkoda gadać. Tu link do uprawnień redaktorów w wiki:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Redaktorzy

  62. Widzę, że designe został pomyślany kompleksowo i bardzo to cenię. Nalezy podkreślać swoje mocne strony.
    I to juz jak najpoważniej piszę. Cały przekaz jest ważny. Ludzie nie znający – spotykając się pierwszy raz z tymi video, muszą od razu, być „złapani” obrazem prelegenta. Żeby zacząć słuchać o czym mówi.

    Lekka Siwizna pomaga i dobrze ze jest wyeksponowana.

    .

  63. ….i jeszcze raz BRAUN – bo pasuje do pogadanki o św. Stanisławie.

    https://www.youtube.com/watch?v=6MJUCo2a9a8

  64. do U1

    To co piszemy z PARIS nie jest pustym komplementowaniem.
    W dzisiejszej dobie obraz jest bardzo ważną częścią przekazu.
    Są studia w kierunku kreowania obrazu.

    .

  65. Jeszcze jest Wojciech Karolak, keybordzista, który pogrywa jazz. Jego żoną jest Maria Czubaszek.

    ==========================================================

    Wracając do nazwiska Chochlew to jest 9 takich osób w Polsce, w Warszawie 5, w Wysokiem Mazowieckiem 3 i w Lublinie 1.

    Jeszcze jedno nazwisko na Ch, czyli Charamsa i takich osób jest 7.

    Czy to nie dziwne, że tak mikre populacje zdrowo mieszają w naszym życiu? Co to za element? Własnego chowu, czy introdukowany?

  66. Paris, lepszym numerem były znikające z życiorysów fakty, a szczytem jest nagminne blokowanie możliwości redagowania CV ałtorytetów (nie poprawiać!).

  67. Do Marylki Sztajer
    Zgadzam się z oceną w zupełności. Obok treści forma.

  68. Tak, Pani Marylko, wyglad jest bardzo wazny… wiem cos o tym z autopsji,
    ale na „czarno” to chyba pierwszy raz Pana Gabriela widzialam.
    Ja wiem, ze czasami jest trudno ten „design” zachowac, bo jak sie „robi”
    i fizycznie… to naturalnie, ze jest ciezko, a bywa tez, ze jest sie zmeczonym,
    ze moze sie nawet zwyczajnie nie chciec, ale trzeba sie jednak „przymusic”
    bo… ludzie patrza!

    Do calosci „naszego design”… dorzucilabym jeszcze czarne, grafitowe
    albo fume spodnie, koniecznie z bardzo dobrej jakosci materialu niegniecacego
    typu zorzeta albo torlen, ladne buciki, no i koniecznie ladny, markowy pasek
    do spodni z jakas wyszukana sprzaczka… i to wystarczy!

    No, i koniecznie marynarka.

  69. …. aha, i spodnie musza byc bezapelacyjnie „na kant” !!!

  70. Z zabawnych przypadków odnośnie walki o życiorysy „ałtorytetów” warto przypomnieć bijatykę o Kwaśniewskiego Aleksandra, we francuskiej wiki. W pierwszej edycji jego życiorysu podano nazwisko rodowe nieco odmienne od tego, którym podpisuje się teraz. A potem się zaczęło – obserwowałem to przez kilkanaście dni aż „prawda zwyciężyła” i w tym miejscu pojawił się wpis, który istnieje w zasadzie niezmieniony do dziś….

  71. Dziekuje panie Marku, to jednak konstrukcja na ktorej bazuje nasza WIKI
    jest kompletnie wykolejona!

    Mam nadzieje, ze w stosownym czasie ktos z MEN zajmie sie owa konsrukcja, bo to jest absolutnie niedopuszczalne aby takie… bele co i nie wiadomo skad, jak ten caly aktorzyna z Grodziska mialo „swoja” strone w WIKI!

    To jest absolutnie niedopuszczalne aby kazdy taki zwykly smiec, taka nedza jak
    ten Chocholew mogl sobie zrobic strone, braciszej jego tez!

    … we Francji to tak nie dziala!

  72. To tez udalo mi sie kilka razy „przyuwazyc”! To normalnie granda!

  73. Ja to wszystko wiem i dlatego przeprosiłem.
    Oczywiście, że szkoda ludzi, bo to nie była ich wina, że produkowali taki towar. Może przez to, że stracili pracę uratowali trochę zdrowia?
    Proszę Pani: mówi się, że kopalnie są nierentowne. Że cena za tonę spadła itp itd. Mówi się tak jakby wszystko poza tą ceną było super i tip top. Nikt nie zada pytania ilu zatrudnionych w kopalni przypada na jednego górnika (za górnika uważam tego co fedruje)? To są koszty niebotyczne. I teraz co PiS ma zrobić? Przecież jak by chciał serio to zreformować, to są tysiące osób na bruk w całej branży.

  74. To byl jeden z wielu towarow reglamentowanych w PRL.
    Zuzle i popioly sa szkodliwe dla zdrowia, dlatego ten rodzaj cementu nie powinien byc stosowany do budowy pomieszczen dla ludzi i zwierzat. No, ale my wg nich nie jestesmy ludzmi, wiec…

  75. Ja jestem z Zagłębia Dąbrowskiego
    i z Nowej Huty.

    Z Zagłębia od stuleci. Mam pamięć rodzinną. Wiem jak było i jak jest.

    .

  76. @Jerzy 45 – zgadzam się, że należy odróżniać, a nawet wyróżniać – odpowiednio wynagradzać tych, co z narażeniem życia fedrują i rzetelnie pracują, od tych, co są w branży, czy środowisku ewidentnymi pasożytami tj. biurokratami, karierowiczami lub pospolitymi leniami.
    Reforma wg. mnie nie tylko polega na redukcji zatrudnienia tj. zwolnieniach zbędnych pracowników i osoby obecnie mające władzę chyba o tym wiedzą.
    Szczęść Boże – Zbigniew

  77. W Galkowie trzyma konie, a Kurski podobno juz go wyrzucil.

    Ma Pan racje: zajmowanie sie samo w sobie ludzmi takiej kondycji jest czcze, o ile nie pasozytuja. A Krasko to paso-zyt. To jest element Polsce i Polakom wrogi.

  78. Czy to koneksja: opisany tu Paweł Chochlew i Marcin Chochlew, aktor z ogłupiacza ,,Na Wspólnej”? Apropo, jaki ten świat jest mały. Mały dlatego, że tylko specjalnie wyselekcjonowani ,,wybrańcy” są dopuszczani w życiu do ,,bułki z szynką”. Tzw. ,,reszta” przeznaczona jest do zaspokajania potrzeb tych wybranych z Narodu (analogia: Naród Wybrany). Proszę zobaczyć czy te osoby, nazwiska coś nam mówią. Piękny przykład z przed 25 lat. Program ,,5-10-15″. Wtedy i dziś. Jak widać, słychać i czuć, przypadków nie ma! A media są tego najlepszym z wszystkich możliwych przykładem.
    Co dziś robią dzieci z 5-10-15?
    http://www.fakt.pl/gwiazdy/co-dzis-robia-dzieci-z-5-10-15-jeden-zostal-ksiedzem,galeria,562244,1.html
    .(zamknij galerię), będzie krótki opis.

  79. Pamietam doskonale jak te wszystkie miernoty i niemoty zyciowe, rozne niklinskie, pochamki
    sandry byly lansowane w tym programie dla „resortowych”… chyba tylko Torbickiej tam nie bylo!

    I znowu jak o sie to wszystko ryplo… i nawet nie mysla z Polski zabierac… doopy w troki!

    … pasozyty, beztalencia i nieroby !!!

  80. A Gabriel sie czerwieni i czerwieni.
    Pewnie Pani Gabrielowa rosnie, choc nie bez lekkiej nutki niepokoju, ale tylko lekkiej bo Gabriel juz 45+, a w ramach kryzysu wieku rozpoczal Misia…

    🙂

  81. Nie ma potrzeby sie czerwienic… a na miejscu Pani Gabrielowej
    tez bym rosla majac takiego wspanialego meza… a lekka nutka
    niepokoju nigdy nie zawadzi!

    … obojgu Panstwu Maciejewskim zycze tylko pomyslnosci, zdrowia, sily do dalszej pracy i opieki bozej… a 45+ – to piekny wiek!

    Te Misie to rzeczywiscie rewelacja i czesto tak jest, ze z tych kryzysow
    tworza sie piekne rzeczy, ktore maja zbawieny wplyw na nasze zycie,

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.