sie 222016
 

Jakoś się do mnie ostatnio przyczepiły te piosenki Kaczmarskiego, tytuł przerobiłem z kawałka słabej pieśni o Wergiliuszu, gdzie jest taka fraza – kiedyś tu będzie Rumunia. Nic nadzwyczajnego przecież. Rumunia jest, wszystko się sprawdziło, a jaka jest każdy wie i widzi. Zadzwonił do mnie znajomy niedawno i powiedział, że jego z kolei znajomy pojechał do Bukaresztu coś tam instalować, bank jakiś chyba. Okazało się jednak, że nie ma z kim gadać, ponieważ wszyscy siedzą. Jak to – zapyta ktoś – wszyscy siedzą, standardy demokratyczne potrzaskane w drobiazgi, niepewność jutra zaległa nad Karpatami, a tarcza antyrakietowa już działa? Co na to kongres USA? Jak widać nic. Na nic bowiem owe mityczne standardy wpływu nie mają. Trzeba to sobie jasno powiedzieć. Gdyby interes USA znajdował się na północy Europy, a władzę w Polsce dzierżył Vlad Palownik tarcza i tak by tu była. Zamiast jednak tarczy będziemy mieli dwie kompanie urzędników pocztowych i drużynę harcerek z Bronxu. Rumuni to co innego. Jakby tego było mało Rumunia szykuje się do zmontowania wspólnej z Ukrainą floty wojennej, a do tego przedsięwzięcia próbuje wciągnąć Bułgarię. Bułgarzy zaś jak pamiętamy to są znani lawiranci, którzy usiłują zawsze ustawić się z wiatrem. Powiedzieli, że nie będą montować tej wspólnej floty, bo nie chcą wojny z Rosją. Rumuni nie mają wahań, czemu? Pewnie dlatego, że ewentualny konflikt odwróci uwagę opinii publicznej od złodziejstwa, korupcji, standardów demokratycznych i milionów euro, które byli już politycy, w tym premier muszą zwracać do skarbu państwa.

Kiedy tu będzie Rumunia – pytam raz jeszcze, albo choćby Macedonia, bo ponoć budynek amerykańskiej ambasady w Skopje jest trzy razy większy od tej naszej, przy ul. Pięknej.

W polskich mediach społecznościowych nie ma żadnej dyskusji o tym co się dzieje w Rumunii, bo przecież kogo to może obchodzić. Agencje podają newsy, wszystko wiadomo, ale dyskusji wokół tych spraw nie ma, bo Polak brzydzi się Rumunem i Rumunią, a wstrętu tego nie pomaga przełamać bredzący w nieskończoność Ryszard Petru. Polacy są tak zajęci budowaniem standardów demokratycznych i tak usilnie oglądają się za kimś, kto potwierdzi, choćby tylko wzrokiem, że już dorośli do demokracji, że nie mają czasu na analizowanie tego co się dzieje w Rumunii.

Josef Goebbels powiedział kiedyś, że Polaków nie trzeba do niczego zmuszać, trzeba ich mądrze podpuścić, albo opowiedzieć im kilka nic nie znaczących komplementów. Reszta zrobi się sama. Jakoś tak to chyba szło. Nieważne. Chodzi o to, że Rumuni kradną, bawią się wesoło na koszt państwa, mają w nosie całą tę demokratyczną chucpę i nie zmienia to w żaden istotny sposób stosunku mocarstw do ich kraju. Pozostaje ów fakt bez wpływu na pracę silnika. My zaś nie jesteśmy się nawet w stanie do tego odnieść. O wiele łatwiej opowiadać o łamaniu konstytucji przez PiS oraz o niedolach trybunału konstytucyjnego i prezesa tego ciała pana Rzeplińskiego.

To nie jest koniec. Okazuje się, że w Polsce wydaje się, za pieniądze państwowe periodyk pod tytułem „Przegląd antykorupcyjny”. Wydaje to CBA i rzecz wygląda naprawdę poważnie. Możemy się z tego pisma dowiedzieć, w którym kraju Europy kradną najwięcej i jakie są prognozy na przyszłość w związku z korupcją, jej rozwojem lub ewentualnym zahamowaniem, do czego jak wiemy nie dojdzie. Nie leży to bowiem w niczyim interesie. Najmniej zaś w interesie USA.

Jeśli tam, w tej Rumunii jest i korupcja i tarcza, a także wolno jeżdżące pociągi. U nas zaś demokracja, wysoka kultura techniczna, prawie europejskie standardy i inne cuda, ale nie ma tej tarczy, to musimy przekonwertować nasze myślenie o polityce. Musimy na przykład zapytać ile patriotycznych filmów o bohaterstwie rumuńskiego żołnierza wyprodukował tamtejszy instytut filmowy, ile wyprodukował filmów o męczeństwie Rumunów w czasie II wojny światowej, a ile o du…ie Maryny i huzarach. Wiedza ta nie jest bez znaczenia i ma moim zdaniem ścisły związek z tarczą, pociągami, standardami europejskimi i polityką w ogóle.

Warto też byłoby sprawdzić jak wyglądają rumuńskie koszulki patriotyczne, szczególnie te nawiązujące do tradycji floty, ma być bowiem budowana ta wspólna rumuńsko- ukraińska flota. Jeśli okaże się, że nic takiego w Rumunii nie ma, a oni zajmują się jedzeniem popcornu w kinach i leżeniem na plaży latem oraz zjeżdżaniem na nartach zimą, powinniśmy popukać się w czoło. Tym silniej, że zbliża się jesień i ten cały listopad, o którym piszą, że to niebezpieczna pora dla Polaków. Nie pamiętam kiedy są wybory w USA, ani nie wiem kto je wygra, ale im szybciej zaczniemy interesować się naszą bliską zagranicą tym lepiej. Nigdy nie zapomnę, jak dawno temu, na spotkaniu w Hybrydach, tym co to potem odpowiadaliśmy za nie z wolnej stopy w związku z mową nienawiści, zaproponowałem by Polska zaczęła budować swoją pozycję lidera od nawiązania bliższych kontaktów z krajami ościennymi, takich trochę bardziej intensywnych niż ta Grupa Wyszechradzka, a jeśli nie budowaniem kontaktów, to chociaż żebyśmy się zainteresowali tym co się tam dzieje. I na to wstał prof. Nowak i powiedział, że Polska ma większe aspiracje, czy coś w tym stylu. Chodziło o to, że musimy aspirować wyżej. Rumunia jak widać nie musi. Oczywiście, to źle, że kradną i świadczy to o nich jak najgorzej, widzimy jednak, że nie ma to dla świata polityki żadnego znaczenia.

Na tym kończę. Mam ważne ogłoszenie. Prace nad nową Baśnią przekroczyły półmetek. Nareszcie. W związku z tym oświadczam, że nie odbieram telefonów. Rozmowy zabierają mi zbyt dużo czasu. Koncentruję się na pracy, a mam jeszcze inne obowiązki. Tekst dzisiejszy wychodzi także z opóźnieniem. Jest trochę spraw do uporządkowania.

Zostawiam Wam zestaw linków do spraw dotyczących Rumunii i zabieram się do roboty.

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/tarcza-antyrakietowa-oficjalnie-juz-dziala-kreml-podejmujemy-kroki,643100.html
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/morze-czarne-bulgaria-nie-chce-wspolnej-floty,653038.html
http://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2015-09-30/antykorupcyjne-dna-rumunii
http://cba.gov.pl/pl/newsy-serwisu-antykorup/1836,Rumunia-dymisja-ministra.html
http://wiadomosci.radiozet.pl/Wiadomosci/Swiat/Rumunia.-Korupcja-we-wladzach-Rumunii-1250-postepowan-00019232
http://www.superstacja.tv/wiadomosc/2016-07-29/rumunia-wiceprezes-banku-centralnego-aresztowany/
http://www.antykorupcja.gov.pl/ak/wydawnictwa-cba/11981,Przeglad-Antykorupcyjny-nr-6.html
http://www.forum-ekonomiczne.pl/article/wybory-do-wladz-samorzadowych-w-rumunii/#
http://www.cyberdefence24.pl/342867,rumunia-byli-agenci-mossadu-aresztowani-pod-zarzutem-cyberszpiegostwa

Na koniec jeszcze zostawiam Wam nagranie z amerykańskiej telewizji, występuje w nim Tomek Bereźnicki i opowiada o komiksach.

http://youtu.be/sPZTIqGKImE
Na tym kończę na dziś. Zapraszam na stronę www.coryllus.pl do księgarni Przy Agorze, do sklepu FOTO MAG i do księgarni Tarabuk. Przypominam też, że w sklepie Bereźnicki w Krakowie przy ul. Przybyszewskiego 71 można kupić komiksy Tomka.

Zapraszam też na stronę www.rozetta.pl gdzie znajdują się nagrania z targów bytomskich.

  63 komentarze do “Kiedy tu będzie Rumunia?”

  1. Tu rumuńskie:

    http://www.zazzle.co.uk/romania+patriot+clothing

    A tu nasze

    http://zettaprint.pl/patriotyczne/polska

    Prawda, że się trochę różnią klimatem?

  2. Ale też może to i dobry przykład, że i my, w Polsce, powinniśmy postawić w stan oskarżenia jakiegoś premiera i choćby 1250 urzędników. Z tym, że nasi politycy mają chyba zakaz kopania się powyżej kostek…

  3. Akurat polityka w rumunii to takie sld a’la platforma do potegi tysiecznej, wsadzaja sie do wiezien w ramach wewnetrznej walki, to tak jak u nas ktos wygra to obsadza ministerstwo swoimi ludzmi to tam do tego wsadzan starych do wiezienia coby nie fikali. A zachod jest zadowolony bo rumuni zrobia wszystko co im sie kaze …

  4. Zasadniczo sie roznia… to dopiero zlodziejska mafia patriotyczna… Ssssakiewicza!

    W dzisiejszych wiadomosciach francuskich widzialam, ze rozdaja takie… „komplety patriotyczne”
    tez… dla mlodziezy, ale w zupelnie innej tonacji… prawdziwe „moro”… i do tego… fajne pistoleciki, robi to wrazenie powaznego podejscia do sprawy!… i ma „kosztowac” Frankow ponad…
    4.000.000.000€ !!!

    Nie wiem jak oni to zrobia, bo wszystko trzeszczy w szwach… a, sumy padaja „zaporowe”… ale, info poszlo… w swiat… co prawda o niezbyt „stosownej porze”, ale „zagrozenie terrorystyczne”… sie kontynuuje!
    I najwazniejsze, ze robia to… gratuit!

    Nie takie gowno jak to „misie” z „zettaprint.pl”… oferuja… dla glupich i naiwnych mlodych
    Polakow… i jeszcze chca, zeby im zaplacic „za ta lipe”.

    Nachalnosc Ssssakiewiczow nie zna granic!

  5. I to jak najszybciej… bo skala tego zlodziejstwa… po prostu „mrozi krew w zylach”… to kwestia
    czasu jak beda musieli zaczac… sie kopac!

    We Francji juz zaczeli z samego rana… wakacje „parlamenarne” sie skonczyly… probuja to
    w merdiach przykryc… „sukcesami olimpijskimi”, ale marnie to wychodzi… bo dochodza
    tragiczne wiesci z Brazylii… oczywiscie o gigantycznej skali korupcji… wsrod politykow
    i „przedstawicieli” olimpijskich… o ogromnych aferach dopingowych… to wyglada tak jakby…
    „ktos” wrzucil granat w szambo…

    … krytyka na portalach francuskich… jest ogromna!

  6. Skad moze sie ktos zajmowac jak jest w Rumunii… jak Ssssakiewicz nie wyslal zadnego
    „klubu gapol’a”, a Kurwizja tez chyba nie ma tam swojego korespondenta!

    Pewnie, ze „zachod” jest zadowolony… sama widzialam w tv francuskiej ile im tam kapitalu
    nasrali… tylko farmy dunskie, niemieckie, holenderskie… i francuskie TIR’y… sam Pan Bog wie co jeszcze… widzialam tez kilka reportazy z Rumunii… brod i bida az piszczy… mafia rzadzi
    na kazdym szczeblu…

    … zyja bo zyja… z dnia na dzien i z tygodnia na tydzien… bez marzen, bez zludzen…

  7. Przecież my naród polski nie chcemy tarczy antyrakietowej…więc my już jesteśmy wyżej niż Rumunia.
    A w reportażach to wie Pani, u nas nadal chłopi furmankami zapewne jeżdżą.
    W Rumuni jak to w Rumuni, gorzej niż u nas jak zawsze, kto przejeżdzał ten skądinąd ładny kraj w czasach Ceausescu ten wie.

  8. Zadziwiające że nawet po tylu latach pozbawiania wpływu i marginalizacji jej pozycji szlachta wciąż pozostaje chłopcem do bicia, z góry przepraszam za offtop:

    http://nie.com.pl/artykul-str-glowna-12/zbiorniki-blekitnej-krwi/#more-37821

  9. No to „na dzień dzisiejszy” Rumun pewniejszy od Turka. A co do wspólnego dla nich mianownika jakim jest łapownictwo/bakszysz, to ten element kulturowy jest w obu krajach od zawsze.
    Jakieś gospodarcze rozmowy były prowadzone przez II RP z domem panującym w Rumunii, ale zdaje się że się wszystko rozpadło, ze względu na koszt łapówek na poziomie dworu rumuńskiego. Coś tam było i zdaje się bez rezultatów.
    Tak więc dla III RP pozostaje tylko Petru.
    Na salonie ktoś napisał że Rumuni kupili konie w Janowie, może szykują stadninę Rubikoni dla Swetru.

  10. Czy można prosić o link do tych „francuskich kompletów patriotycznych”? Albo chociaż słowo kluczowe?

    Co do koszulek, to patrzę na to zupełnie inaczej. Co najmniej 15 lat temu pojawiła się technologia druku a przynajmniej ja kojarzę punkty „nadruku na koszulkach”, kubkach itp. Jak już ktoś zainwestował w maszynę, to próbuje znaleźć rynek. Koszulek patriotycznych nie robi przecież jedna firma, to są dziesiątki jeżeli nie setki. Ktoś wpadł na pomysł uniwersalnych treści patriotycznych a reszta rynku kopiuje pomysł tworząc własną ofertę.

    Zerknąłem na wspomniany wyżej zettaprint i widzie że mają szeroką ofertę niemieckiej patriotycznej odzieży. W polskim sklepie to się pewnie nie sprzeda, ale co za problem postawić niemieckojęzyczny sklep pod jakąś fajną niemiecka domeną. Tak trzymać.

  11. Zasłona dymna.
    Hania, nawiedzona przez ducha złego jest mocno umoczona a więc trzeba odium przerzucić na innych. Każdy jest dobry a szlachta i dawni posiadacze najlepsi.

  12. Wolno panu patrzec inaczej niz ja… moze 15 lat temu pojawila sie jakas
    technologia druku, ale nawet 10 lat temu zaobserwowalam w Polsce… „zero”
    wzmozenia patriotycznego w Polsce!

    Dzisiejsze wzmozenie i popyt… na „zlodziejski, zaklamany patriotyzm”… koszulki, grupy rekonstrukcyjne, filmy patriotyczno-historyczne”… to ostatni „wymysl” Ssssakiewiczoskiego zlodziejstwa… oczywiscie „wzmozonego
    i zatroskanego”…

    … a, informacja byla podana w dzisiejszym, przedpoludniowym servisie
    informacyjnym tv BFM.

  13. Onet mi zwolnił. Dodzwonić się do nich nie mogę, bo nawet ich automat jakby wolniej gada.

    Nuda… a nuda ma uda chude jak jeż.
    Tak się usprawiedliwie moimi prywatnymi reminiscencjami na temat Rumunii ni priczom.

    Rok 1969 moi rodzice pojechali do Rumunii na urlop. Towarzystwo mieli znajome, bo to były wczasy zakładowe. Dokładnie byli w Eforii Nord.

    To był chyba dopiero początek władzy Nicolae Causesku. Zaopatrzenie było jeszcze dobre, pogoda piękna, jedzenie w hotelu Pinguwin świetne -zdaniem mamy, która lubi papryke. Jedzenie było okropne – zdaniem taty, który papryki nie znosił. Mama się namiętnie opalala, a tata, który nie lubił takiego gorącego słońca, łazil sobie to tu to tam, a mamę blondynkę, podrywali na plaży Niemcy. Nic im z podrywu nie wychodziło, bo pierwsze, mama Niemców nie cierpi, a po drugie była jak zawsze wierna mężowi.

    Przywieźli mi z Rumunii piękną lalkę, trochę ładnych drobiazgów (nie mieli dużo pieniędzy) i worek muszelek, zbieranych przez tatę, który co jakiś czas, przychodził do opalającej się mamy, żaląc się: „Morze mi muszelki zabiera”. Przywieźli też ładne zdjęcia i wspomnienia.

    A ja strasznie tęsknilam i byłam trochę zazdrosna, bo tak się złożyło, że akurat tego lata, po raz pierwszy, wszyscy oprócz mnie, wyjechali za granicę. Do Rumunii, nad Balaton, a nawet w podróż samochodem po demoludach. Snulam się po łąkach i polach, bujałam na hamaku. Sama do lasu nie chodziłam, nawet poziomki nie smakowały jak zwykle. Za towarzyszy miałam tylko małe kociaki. Dziadek z babcią mieli za dużo zajęć, żeby mnie zabawiać.
    Nuda… a nuda ma uda chude jak jeż.

    Ale potem wszyscy zjechali na wieś jednego dnia i była wieeelka radość.

    Dobra, sprawdzę teraz co się dzieje na Onecie.

  14. Rumuni oddalają sie od nas w postepie geometrycznym.U nas leci rabunek a u Rumunów obniża się podatki 🙂
    Zwiększono próg obrotów, do którego firma ma status mikroprzedsiębiorstwa – z 60 do 100 tys. euro rocznie i podatek 5 %.

    Po przekroczeniu tego pułapu stawka podatku dochodowego wynosi standardowe 16 proc.

    „Rumunia obniżyła VAT i inne podatki. Skutek? Wzrost wpływów do budżetu „http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/rumunia-obnizyla-vat-i-inne-podatki-skutek,225,0,2046945.html …
    Rumunia od 2016 roku odważnie obniży stawkę VAT. Pomimo krytyki MFW i UE .. http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/914085,rumunia-obnizy-stawke-vat-od-2016.html
    Wzrost sprzedaży detalicznej to efekt obniżenia przez rumuński rząd stawki podatku na żywność z 24% do 9%

  15. ale w nagłówku mają szczerą prawdę ” czytaj „nie”, będziesz kretynem”

  16. Ja osobiscie zadnej tarczy w Polsce nie chcialam i nie chce nadal… jestesmy w stanie wyprodukowac bron i jeszcze ja z jakims przyzwoitym zyskiem sprzedac… zlomu nam nie
    potrzeba i nie potrzeba pracowac na zlodziejski servis tego zlomu.

    Co sie tyczy reportazy o Polsce… to prawie ich nie ma, a jesli juz sie cos pokaze… to nie jest
    juz ta przyslowiowa furmanka… prosze mi wierzyc na slowo.

    Przejezdzalam przez Rumunie… okolo 30 lat temu… przez cala droge pociagiem… nie moglismy
    zblizac sie do szyb, bo zdarzalo sie, ze w nie rzucano… w Bukareszcie pociag zostal
    zaatakowany przez Cyganow… dla mnie jako nastolatki… to byl szok… i pamietam te sceny
    do dzis.

    Pewnie duzo sie od tamtego czasu w Rumunii zmienilo… jak wszedzie… i pewnie „na lepsze”,
    ale tego „dobrobytu” w zadnym z reportazy nie bylo widac… widzialam zwyczajnie „sprywatyzowany”… rozkradziony kraj… i w wiekszosci smutny kraj… w Polsce
    natomiast „dobrobyt” jest zauwazalny… golym okiem.

  17. O nie, nie zgadzam się, mój patriotyzm jest prawdziwy, że aż bucha, a koszulki patriotycznej, ani żadnej innej z nadrukiem, nie będę nosiła, bo nie lubię cycatych bab w takim looku.

  18. „Rumunia i Rumuni”… wot gieroje!

    „Postemp”… imponujacy! Szkoda, ze o rumunskich wspolnotach pod… podparyskimi mostami
    nie wspominaja… nawet sloweczkiem.

  19. Tu RUMUNIA…

    A na interii przeczytałam, że
    Angole przenoszą się do Bułgarii !!! Tak!!!!
    Jakieś duże liczby podawano…. Kupują ziemię. Domki. Pracują!!!

    Super. Ciekawe. Gdzie pracują?
    .:)

  20. Rumunia to przepiekny kraj,jeden z najpiękniejszych w Europie.Rumuni są bardzo przyjażnie
    nastawieni do nas.Rumunia w czasie II wojny zachowała sie najbardziej przyzwoicie,w stosunku do nas.A jak mówimy o drogach to uwazam ,ze drogi główne sa na badrzo dobrym poziomie.Porównanie wpada gorzej dla nas,przecież Rumunia to same góry a my nizina.
    A ,że ich okradają ,a nas nie ,taki zwyczaj tych zachodnich złodzieji.

  21. Rumunia zdobyła 5 medali a Polska 11. Nie chce im się nawet popisywać na olimpiadzie?

  22. Ja tez nie mam zamiaru az tak sie stroic! A Pani patriotyzm…
    „bez koszulki” jest mi bardzo bliski.

  23. w macedonii rządzą albanczycy (szibtari) i amerykanie
    na codrugim skrzyzowaniu aleksander macedonski na koniu (wielkie pomniki)
    w centrum miasta muzeum holokaustu i nowy mega city hall w stylu greckiego
    antyku z setkami giga kolumn
    poza tym
    bida z nedza i minarety plus korupcja
    no i ta ambasada – osrodek wywiadowczo nasluchowy najwiekszy na balkanach a moze nawet i
    w europie

  24. Królowa nauk jest matematyka .Także to tylko liczby i aż liczby. Wszyscy pamietamy tysiące tych Rumunów na kazdym skrzyzowaniu żebrzących.Było to ca. 20 lat temu.Zostaliśmy wtedy dowartościowani a ” oni ” rumuni to takie pastuchy w łachmanach.Dziś juz mamy inne czasy i nasuwa sie pytanie kto ich wtedy finansował .- koszty podrózy 1700 km Warszawa – Bukareszt , noclegi itp – A może podsunięto nam te obrazki bysmy nie widzieli jak wartko leci prywatayzacja / rabunek / majatku narodowego.

  25. Tez tak mysle, ze to mimo wszystko piekny kraj… to bylo juz bardzo dawno
    kiedy przejezdzalam pociagiem przez Rumunie do Warny… to byl wrzesien,
    gorzysty kraj… wzdluz torow mnostwo umorusanych dzieci… rzucalismy
    cukierki, konserwy, bisepol… to byl naprawde upadlajacy widok… Bukareszt,
    spore miasto, brudne… na kazdym balkonie sznury z suszacymi sie ciuchami…

    … dzis to musialo sie zmienic… chociazby te drogi dojazdowe do tego
    „zachodniego kapitalu”… i dla tych francuskich samochodow dostawczych…

    Cwierc Warszawy wtedy jezdzilo do Konstancy na saksy.

  26. To nie moja wojna panie generale.

  27. Z ta „roznica”… ze, wtedy mielismy Soviet Union, a dzis mamy Eropeen Union,
    a daza do Global Union…

    … czyli… praktycznie cofamy sie… totalny upadek!

  28. Nie moze byc!!! Angole??? Pracuja???

  29. Mi z Rumunii utkwiły w głowie głównie pejzaże. Przejeżdżałem przez nią raz, jako że jeżdżę busem po Europie. Nie pamiętam wzdłuż jakiej rzeki to było, ale krajobraz piękny. Z dwóch stron strome, zalesione góry, między nimi rzeka i droga zwykła, krajowa.
    Przejeżdżając przez wioski utkwiły mi w pamięci rodziny siedzące przy drodze obok swych domów, dużo powozów konnych a także aleje pełne drzew owocowych, które w moim regionie niemal całkowicie wycięto. Cóż, postęp to postęp.
    Rumuńskie domy dużo mniejsze od naszych, że aż trudno uwierzyć w to, że może w nich żyć rodzina wielodzietna.
    Ot i tyle na ten temat

  30. Nie Onet tylko Orange, pomyliłam się. Na razie bez zmian, wlecze sie jak baranie dudy. Spróbuję to w końcu wyjaśnić.

  31. ORANGE to najbardziej zlodziejski operator telefoniczny we Francji… z kolezanka
    w Paryzu walczylysmy z nimi chyba ze 2 lata… wreszcie moja „zaprzyjazniona”
    Francuzka doradzila nam aby napisac na nich skarge do urzedu konsumenckiego
    wraz ze stosownym dossier… pomoglo… ale cosmy sie nauzeraly – to nasze!

    Do ORANGE sa kierowani… glownie cudzoziemcy… robia tych biednych ludzi naprawde
    „w *uja”… bez litosci i bez skrupulow… to po prostu pulapka!

  32. Nie odzywają się. Pewnie znowu mają awarię i udają, że ich nie ma. Powinnam zmienić operatora, bo jmnie już naprawdę zgniewali. Mam umowę na czas nieokreślony, bo nie lubię być uwiazana. Wkurzaja mnie takie umowy jak na ruski gaz – kupisz nie kupisz, płacić musisz. Dlatego mimo, że mam większy rachunek wolę tylko przedłużać umowę.
    I tak trwam w tym Orange, bo wszędzie na początek proponują umowy na czas określony. A JA NIE CHCĘ!!!

  33. No, fakt. To działało na emocje. Janko ciekawie to naświetil. O tym nie pomyślałam. Dopiero teraz przez analogię z „uchodźcami”, można się zastanowić, że przecież piechotą, ani na dachu pociągu nie jechali. Ktoś to organizował i opłacal. Kto wie, może jeszcze partycypowal w zyskach z żebrania.

    Jedna moja koleżanka, w grudniowe popoludnie, wracając z pracy w Śródmieściu, szła pasażem na dworzec (mieszka pod Warszawą) i po drodze, płacząc z żalu i współczucia, dawała każdemu żebrzacemu dziecku pieniądze.
    Wszystko oddała, co do grosza. To ją dopiero trochę otrzeźwilo.

  34. Gdyby mi szybciej działał internet wrzuciłabym, piosenkę Joanny Rawik „Kocham świat”. Kiedyś słuchałam wywiadu z nią. Ona urodziła się w Rumunii, a do Polski przyjechała już jako spora dziewczyna.

  35. Joanna Rawik miała taką oschłą urodę, dla amatorów. Mnie się nie podobała i z powodu niskiego głosu wydawała pewnie starsza niż była. Ale śpiewała wartościowe utwory. Kto to w ogóle teraz pamięta.
    Dodam link. Ja nie mogę obejrzeć, ale innym może się uda. To był spory przebój.

    https://youtu.be/eeKI8KcPgBA

  36. Koszulek nie widziałem ale jest sporo grafik mówiących, że Besarabia jest rumuńska.

  37. Rzeka to Olt a droga to Przełom Czerwonej Wieży. Piękne widoki.

  38. Na pewno w turystyce. Co drugi naganiacz i co trzeci kierownik knajpy w Słonecznym Brzegu to Angol

  39. Biseptol był lekarstwem które jechało po całości, bakterie, wirusy…
    Podobno za Causescu była surowo zabroniona antykoncepcja i jedynie Biseptol był środkiem, który nie podpadal pod sankcje. Biseptol stosowany nietypowo.

    A może to wszystko zmyslili, żeby teraz mieć kolejny argument proaborcyjny. Kto ich tam wie, co ci szamani, wariaci wymyślą.

  40. Tak, „robil” ponoc za srodek anykoncepcyjny… taka byla fama.

  41. Jak znam zycie… to nie „pewnie” tylko z cala pewnoscia chodzi
    o to… aby Pania „uwiazac”, a ze Panie nie chce sie dac uwiazac,
    to sie Pani zycie… „uprzyjemnia” np. udajac, ze ich nie ma!

    W ten sposob np. zlikwidowano we Francji praktycznie w urzedach
    tzw. obsluge bezposrednia… bez udzialu urzednika na najnizszym
    szczeblu, bo na tym wysokim to jest ich az za duzo… w ten sposob
    wlasnie przymusza sie ludzi do podpisywania zadanych przez
    urzedy umow… wymusza sie kontakt telefoniczny – do tego platny…
    ewentualnie wymusza sie kontakt przez internet np. droga mejlowa
    jest to celowe kreowanie problemow… w ten sposob banki np.
    zmuszaja ludzi do obrotu bezgoowkowego, na co we Francji
    zgody nie ma!

  42. No tak jest właśnie. Zgadza się co do słowa.
    Ale sprawdziłam przed chwilą YouTube, już działa, ale trochę przycina.

  43. No, fakt… teraz po latach zaczynamy kojarzyc pewne sprawy
    i zdarzenia… jak to sie te puzzle ukladaja… jak teraz te „techniki
    sprzedazowe” – jak to Gospodarz okresla – sa przemyslne
    i wyrafinowane.

    Wtedy zarabiali cwaniaki i teraz zarabiaja… jeszcze ta wstretna
    Makrela sciaga ich nocami… i chce po 250.000€ za jednego „tygrysa
    orientu”… to dopiero jest zlodziejska hucpa… i jaki cyrk „wzmozenia”
    do dialogu cala ta mafia w „bialych kolnierzykach” zglasza… jakby
    w Europie innych problemow nie bylo.

    Sami ta banda psychopatow struga problemy, druga banda
    merdialnych slugusow Ssssakiewiczow i innych Karnowskich te
    chore wizje „pompuja” ile wlezie… a potem wielkie halo… wojna
    na Ukrainie… a, Poroszenko prezydent Ukrainy czekolade produkuje
    i w Moskwie sprzedaje… jak gdyby nic… i wojna mu nie straszna!

    Przychodzi otrzezwienie na narod… i przyjsc musi… wszyscy beda
    musieli oprzytomniec… od mlodego po starego!

  44. To jeszcze jeden link. Ma dużą zaletę, nie widać Joanny Rawik.
    https://youtu.be/RbOLAu3fms0

    Ale dla odtrutki coś ładnego, bo to mnie już zmęczyla ta cała Joanna.
    https://youtu.be/91RVizZZUl4

    Jak sobie obejrzałam ten teledysk, przypomniała mi się fryzura mamy z tamtego czasu. Ona ciągle zmieniała kolor włosów i kto wie czy nie zainspirowała się tym widokiem, żeby się ufarbowac na czarno. Pożyczyła czerwony sweter od koleżanki, więc wiadomo, przefarbowanie włosów bylo konieczne. Jak tato wrócił z delegacji, to się teatralnie osunal po ścianie szafy. Zemdlal.
    Ta piosekarka, była jednak tak piękna, że i ten eksperyment wytrzymała.

  45. Coryllusiku wymoderuj mnie, bo już się muszę zbierać, a chętnie bym jeszcze zobaczyła jakiś komentarzyk. No trudno jutro zobaczę, jeśli będzie. Pa, pa.

  46. Podobny reportaz bardzo odpowiadajacy Pana opisom i Boomerang85 widzialam
    w tv na niemieckim „arte” w 2013 roku… nie moglam uwierzyc, ze to taka „sielanka”
    w Rumunii. Rzeczywiscie widoki piekne, domy male… starsi w domu i pilnujacy
    wnukow, a dorosle dzieci… po 12 godzin tyrajace farmach zagranicznych albo
    co niektorzy pracujacy glownie w Niemczech, sporadycznie we Francji… rodzice
    na glodowych emeryturach, ale pracowici… w przydomowych ogrodkach wszystko
    owoce, warzywa… troche drobiu, krolikow… gdzieniegdzie prosiak sie trafil… radzili
    sobie… bo w kupie, ale co bedzie jak tych dziadkow zabraknie?

    Chyba wszystko pojdzie… w rozsypkie!

  47. https://youtu.be/zDlEn3nB4d4
    A i tak się prześlizgne. Trochę dużo jak na jeden dzień, ale to z zadowolenia, że mi internet szybciej chodzi. Sorry.

  48. Bron Boze, nie wolno isc z nimi na tzw. latwizne… klient placi
    i wymaga… i nie maja prawa do niczego zmuszac.

    Do Frankow tez juz dociera ta pozorna „latwizna” i „nowoczesnosc”,
    a dotrze jeszcze bardziej… wszystko dopiero przed nimi.

  49. Przeczytałam to jeszcze raz. Jejku jak ja bym chciała mieć teraz takie problemy. Eh….

  50. Piosenka Konarskiej piekna… i ona tez. Napewno slyszalam jej piosenki bo to mlodosc
    moich rodzicow… mielismy duzo plyt, ja uwielbialam je puszczac na Bambino i tanczyc…
    sluchalam na ful… az sie dziwie, ze mi bebenki w uszach nie popekaly.

    Moja mama tez tylko raz ufarbowala sobie wlosy… patrzylam na to mojej mamy farbowanie
    jak… zaczarowana. Po godzinie czy cos kolo tego, wyszedl mamie kolor marchewkowy…
    przestraszylam sie strasznie… mama w panice… jak tato wrocil z pracy mama byla owinieta
    recznikiem, zrobila sobie tzw. turban… i bylo w porzo… ale wieczorem musiala do spania
    ten turban zdjac. Choc byla juz pozna pora, to ja nie spalam czekalam co sie bedzie dzialo…
    no i sie dzialo… tato sie wsciekl… krzyczal – czys ty zglupiala? Jak ty sie ludziom pokazesz?

    Pamietam, ze mama obciela wlosy, a i tak jak jechala do Warszawy albo szlismy do kosciola
    to zakladala apaszke na glowe… juz nigdy wiecej nawet nie probowala farbowac wlosow…
    ja tez… tylko pasemka.

  51. A ja jako młoda aktywistka nurtu chrześcijańskiego, na początku lat 90 – miałam przed jakimiś parlamentarnymi wyborami rozdawać ulotki wyborcze przy wejściu do kościołów: Piastów, Pruszków, Brwinów. Najlepsze są do tego dziewczyny które wierzą w sukces i prawdę. Robota od Mszy Św o 9oo do 14oo (wyjście wiernych po nabożeństwie o 13oo)
    Wsiadam rano w niedzielę, do pociągu w stronę Żyrardowa i w osłupieniu patrzę, że pociąg jest wyładowany Rumunkami z dziećmi, jadą żebrać pod kościołami i mają nadzorcę, który przy każdej stacji wskazywał kobiety które mają wysiąść i z którymi dziećmi. Wysiadłam w Brwinowie rozdałam wskazaną ilość ulotek wyborczych, cofam się do Pruszkowa a pod kościołem przyjaźnie do mnie machają Rumunki, bo pamiętają mnie z pociągu, cos tam do mnie mówiły, w Piastowie to samo prawie chciały być po imieniu i na migi pokazywały, że pewnie mnie nogi bolą i żebym przysiadła na ich kocyku.
    Takie jaja przeżywają takie jak ja, entuzjastki zmian systemowych, gorąco wierzących w to co robią.
    A potem się okazało że ten to TW „Spółdzielca”, a drugi o TW „…” itd., itd., a teraz jeszcze ta sprawa sprzed lat dot „programowego” zawalenia budynku w Gdańsku, bo w środku była „papiery”.
    A przecież mącenie w naszych głowach nie ustaje.

  52. Tak bylo!

    Rodzice mi opowiadali, ze z Sochaczewa cale ich tabuny na zebry do Warszawy jezdzily. ale tak trwalo moze ze 2 tygodnie… bo od krewkich pasazerow PKP dostawali lomot. Potem tak sie zrobilo, ze wymiotlo ich i musieli chyba podzielic sie na grupy… po pociagu chodzili i zebrali tylko kaleki o kulach, ale nikt im nie dawal pieniedzy.

    Lomot dostawali codziennie zwlaszcza od panow, a jak sie zdarzylo, ze byli „podchmieleni”
    to po prostu wysiadali na najblizszej stacji… taki mieli respekt!

    No i to zebractwo bylo zorganizowane… nawet w tv bywaly programy o tym procederze.

    Z 5 lat temu pojawili sie na zebrach w samym centrum Paryza… w weekendy to rue Rivioli
    czy przy katedrze Notre Dame… nie mozna bylo spokojnie przejsc… obnazali sie ze swoim kalectwem doslownie co 50 m… niektore przypadki byly straszne dla oka… ale poszlo pare telefonow od oburzonych Paryzan i zandarmeria szybko ich wykurzyla… nie pomogly zadne protesty… i wyrazy wspolczucia.

    No niestety, ale ludzie beda musieli tez wyleczyc sie z tej „slepej wiary”… z tej ofiarnosci…
    z tej naiwnosci… do ludzi musi dotrzec, ze w zyciu nie ma nic darmo… ze, nikt nie da nikomu
    darmo tyle co brudu za paznokciem… zwlaszcza mlodzi musza byc uczuleni przez swoje
    rodziny, ze ich ofiarnosc to dla innych to po prostu biznes…

    … mozna pomoc, ale bez przesady!

  53. No tak, jak piszesz, ale zobacz wszędzie jest to zorganizowane, jest nadzorca który wskazuje trasy pociągu, który wskazuje ulice do żebrania, dobiera skład grupy. Ktoś to reguluje, że na jednej ulicy nie spotykają się grupy np. zwaśnione, kłócące się o areał do żebrania itd. Ich organizacja działa metodycznie, bez konfliktów na przestrzeniach im z góry wskazanych, ktoś ten żebraczy urobek przelicza i jakoś dzieli i odpala komuś dolę za opiekę itd.
    Gdyby mi ktoś powiedział, że ten exodus z Rumunii do Polski z lat 90 – tych, został zorganizowany przez np. niezweryfikowanych mundurowych to bym się nie zdziwiła. Koryto PRL im się urwało a żyć trzeba. To znaczy dziś bym się nie zdziwiła, ale w latach 90 – tych, w swojej naiwności nie wierzyłabym, że można tak ludźmi pomiatać.
    Ale od lat przyglądamy się różnym cynicznym zabiegom i widać że są nagminnie stosowane i mają coraz szerszy zakres w exodusach ludzkich, do terroru włącznie.

  54. Nie mylmy Rumunów z cyganami rumuńskimi. Dla nas to może rzecz bez znaczenia tak jak Nigeryjczyk nie odróżni Wildsteina od Kaczyńskiego.

    „No i to zebractwo bylo zorganizowane… nawet w tv bywaly programy o tym procederze.”

    I owszem, to zawsze był proceder zorganizowany od stuleci, gdzie należało się opłacić szefowi.

  55. Tak, ma Pan racje… to bardziej byli cyganie rumunscy niz Rumuni… chociaz potem
    dolaczalo sie do nich sporo naszych rodzimych… wlasnie z Sochaczewa, Wyszkowa,
    Mlawy czy tez spod Garwolina.

    Sasiada syn ozeniony i mieszkajacy od lat w Czechoslowacji opowiadal, ze nawet
    od nich czescy cyganie zapuszczali sie na zebry do Polski.

  56. Tak, to dopiero teraz od paru lat jak jest internet, jak ludzie zaczeli podrozowac to wszystko
    zaczelo sie nam przed oczami ukladac… teraz to juz sami ich hucpy przewidujemy…
    i wyprzedzamy, ze jak to powiedzial Zybertowicz… oni nie nadazaja!

    Kiedys to nie dosc, ze ta historia byla strasznie zaklamana, to jeszcze uzywano formy bezosobowej na wszelkie zdarzenia mowiono… stalo sie… zdarzylo sie… wojna wybuchla… powstanie wybuchlo… itp… i nikt nie zastanawial sie jak wlasciwie to sie stalo… tak szastu-prastu
    z dnia na dzien… krasnoludki… czy inne ufoludki… czy kto?

    Przeciez takie wojny, powstania, exodusy jak ostatni… potop europejski… to sa potezne
    operacje, wymagajace czasu… i ogromnych pieniedzy… ktos to organizuje, zarzadza…
    dziala wbrew calym spolecznosciom… merdia z premedytacja zaklamuja rzeczywistosc… tworza
    fikcje…

    … nic dziwnego, ze zainteresowanie historia dzisiaj jest ogromne… i tylko idiota bedzie
    sluchal Simona Peresa… bo nam ludziom znajomosc historii jest zwyczajnie niezbedna
    do zycia… do prawidlowego funkcjonowania…

    … po prostu – historia jest nauczycielka zycia… a, narod nie znajacy swojej historii, nie znajacy
    swoich korzeni… przestaje istniec!
    I to jest najprawdziwsza prawda.

    Przygladamy sie roznym cynicznym zabiegom… wlasnie m.in. dlatego, ze wiekszosc z nas
    nia zna wlasnej historii, latwo daje sie zmanipulowac… jest naiwna… a potem to juz tylko
    terror!

  57. Musze wtracic moje dwa grosze, po niedawnej wizycie w Rumunii. Zrobilem 1500 motocyklem przez prowincje, szczegolnie skupiajac sie na Karpatach.

    Bylem bardzo zaskoczony kilkoma sprawami:
    1. Cyganie a zwykli etniczni Rumuni – to dwa zupelnie inne swiaty. Wioski gdzie mieszkaja Cyganie, to 100% trzeci swiat, brudne dzieci leza na piachu (ktory zalega ulice). A u Rumunow – tak jak wszedzie w naszej czesci swiata, raz bogato, raz biednie. Wiec pamietajmy – ci co u nas zebrza – to Cyganie.
    2. Rumunia sklada sie (upraszczajac) z Moldawii, Siedmiogrodu i Woloszczyzny. Siedmiogrod to Niemcy i Wegrzy – niesamowite wioski saskie, naprawde niezwykle i zupelnie nie przypominajace naszych wsi, bardziej warowne miasteczka ze sredniowieczymi budowlami. Moldawia i Woloszczyzna to zupelnie inny klimat, „sajgon” poludniowoeuropejski.
    3. Wszystkie czesci Rumunii mialy przez wieki zaskakujaco silny kontakt z Polska.
    4. Wiekszosc Rumunii przez wieki byla Wegrami…
    5. Dzis angielski jest powszechnie uzywany, nawet na prowincji, mam wrazenie ze wrecz bardziej niz w Polsce.
    6. W porownaniu z Ukraina (gdzie bylem kilka razy rowniez ostatnio, na takich samych zasadach) – nie ma porownania, na kozysc Rumunii.
    A poza tym kraj wybitnie piekny, gorzysty i naprawde warty polecenia jako cel turystyczny, mozna zobaczyc cos innego niz w oklepanej Europie zachodniej.

  58. Dobrze Dareczq, ze wtracil Pan swoje 2 grosze, bo moje spostrzezenia sa sprzed prawie
    30 lat, a Pan jest… na biezaco. 1500 km motocyklem przez Rumunie, kawalek Karpatow robi
    wrazenie. Zgadzam sie z Panem w zupelnosci, ze etniczni (nie lubie tego slowa) Rumuni
    i Cyganie… to 2 rozne swiaty… i ci co zebrza to Cyganie, nomadowie pochodzacy glownie z Azji.

    Angielski jest tez bardzo popularny wsrod Cygan…

    … a poza tym… zgadzam sie, ze to kraj wybinie piekny i warty zwiedzenia.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.