Wrz 102020
 

Zapowiedziałem tę premierę na jutro i pojechałem dziś do Warszawy nagrywać pogadanki. No i jak wracałem zadzwonił pan kurier, żeby mnie poinformować, że wyładował nakład za bramą. Troszkę się zdziwiłem, ale może dobrze się stało. Oto zapowiadana powieść kryminalna Michała Radoryskiego, pierwsza z dłuższego cyklu, zatytułowana Komisarz Zdanowicz i pończochy guwernantek. Ponieważ wszystko już o tej książce powiedziałem, a nie mogę zdradzać przecież szczegółów fabuły, zrobiłem też wywiad z Michałem, nie pozostaje mi nic innego, jak przy okazji premiery, odsłonić tajemnicę czwartej strony okładki. Oto ona. Michał umieścił tam bardzo szczególne cytaty, sławnych mężów epoki, które odsłaniają przed nami w pełnej krasie jej koloryt.

 

Garść cytatów sławnych mężów, które rzucają snop światła w przeszłość i ujawniają przed nami charakter epoki.

 

 

Jak się jest głodnym, to się nie kradnie, tylko siada do stołu i je!

Franciszek Józef I – cesarz Austrii i król Węgier

 

Moi poddani chcą we wszystkim sami myśleć i stąd się biorą wszelkie trudności.

Wilhelm II – cesarz Niemiec

 

 

Samogwałt w stanie małżeńskim jest wcale rozpowszechniony zwłaszcza u mężatek.

Stanisław Kurkiewicz – pionier seksuologii

 

 

Życie ludzkie na pozór to zwykły kawał, lecz on nie jest tak prosty, jak by się zdawał.

Tadeusz Żeleński – lekarz i poeta

 

Degeneracja nie jest degeneracją, tylko regularnie powracającym i koniecznym fenomenem ewolucyjnym, równie koniecznym, jak to, co nazywamy normalnym – ba, milion razy konieczniejszym, bo norma, to głupota, – degeneracja zaś, to geniusz.

Stanisław Przybyszewski – pisarz

 

Albo pani, albo ja… kobieta winna być bierną.

Zdzisław Gabryelski – producent fortepianów

 

Nie umiem sobie nawet wyobrazić tego, co będzie z życiem ludzkości, jeżeli połowa jej – kobiety wejdą naprawdę w to życie z wolą świadomą, z siłą odpowiadającą nie tylko swej liczbie, lecz i walorom kobiecym, silniejszym pod pewnym względem od męskich.

Ignacy Daszyński – polityk socjalistyczny, poseł na sejm krajowy

 

 

Ja widzę tylko jeden środek skuteczny, jedno lekarstwo: katechizm za sześć centów… Tak! Nic więcej.

Książę kardynał Jan Puzyna

 

To nie wszystko. Proszę Państwa, nawiązałem współpracę z Wydawnictwem Sejmowym, a zrobiłem to dlatego, że znalazłem tam trzy tytuły, które musiałem zakupić. Jeden z nich w zasadzie nie jest już dostępny, ale udało mi się zdobyć trzy egzemplarze, trochę uszkodzone. Sprzedaję je jako produkt antykwaryczny. Jest to książka prof. Anny Filipczak Kocu Skarbowość Rzeczpospolitej. Pani profesor była tak uprzejma, że wykonała mozolną bardzo pracę, polegającą na korekcie tłumaczenia, którego autorem jest nasz kolega magazynier. Chodzi o tłumaczenie z języka angielskiego tekstu Johna Peytona opowiadającego o jego podróży po Polsce. Magazynier to teraz poprawia i na jesieni rzecz będzie w sprzedaży. Ja zaś czynię starania o możliwość wydania Skarbowości Rzeczypospolitej. Nie jest to książka łatwa, ale jest to książka konieczna. Dlatego ją kupiłem. Prócz tego mam jeszcze dwie pozycje Wydawnictwa Sejmowego: Pieniądz w służbie króla i Rzeczpospolitej oraz Konserwatyzm romantyczny. Myśl polityczna Benjamina Disraelego.

 

Niebawem, ale nie wiem dokładnie kiedy ukaże się w naszym wydawnictwie książka Wincentego Lutosławskiego Jak rośnie dobrobyt. Jest prawie gotowa, a ja jestem, jak to się mówi po słowie, z prof. Meissnerem, prawnukiem Wincentego Lutosławskiego i mam jego zgodę na wydanie. Okładka już jest, w przyszłym tygodniu powinna pójść do druku.

Mój syn przetłumaczył bardzo trudny XVIII wieczny tekst angielski, napisany przez anonima, który nosi tytuł O potrzebie poskromienia Hiszpanii. Jest to po prostu szczegółowa, zawierająca wytyczne dotyczące gospodarki, instrukcja rozwalenia hiszpańskiego imperium kolonialnego. Tekst ten wydamy na jesieni w serii z białą sową.

Będą też inne niespodzianki. Na razie mamy to.

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/komisarz-zdanowicz-i-ponczochy-guwernantek-juz-wkrotce/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/pieniadz-w-sluzbie-krola-i-rzeczpospolitej/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/konserwatyzm-romantyczny-mysl-polityczna-benjamina-disraelego/

 

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/skarbowosc-rzeczypospolitej-produkt-antykwaryczny/

  12 komentarzy do “Komisarz Zdanowicz i pończochy guwernantek. Premiera”

  1. Hiszpania była jedynym krajem na przestrzeni dziejów, który mógł zagrozić Anglii.

    Tym bardziej, że jako jedyny kraj europejski przeprowadził udaną kolonizację, a to za sprawą łatwego języka, szybko wpadającego w ucho.

  2. Taa, szybko wpadającego w ucho mówiącym w nahuatl. Itil, nazwę stolnicy Hazarow wymawia się równie łatwo w nahuatl i w ladino.

  3. o Hiszpanii po przeczytaniu książki Kanteckiego „Sumy neapolitańskie”, to jedno co można powiedzieć, że katolicki król nie zważał na nikogo i na nic, miał imperialne spojrzenie na wojny w Europie, wojny miały umacniać imperium Hiszpanii, kosztowała go wojna to ograbił Bonę , długu nie próbował zwrócić – taka wydaje mi się angielska twardość , bezwzględność itp

  4. No właśnie to jest zły przykład, bo nazwę stolicy Chazarii można wymawiać co najmniej na dwa sposoby, a Hiszpanie obce nazwy wymawiają tak, jak się pisze, to znaczy mówią djesel, sjemens, Trómp.

    Nie kombinują z wymową, jak Anglicy.

  5. Dla Amerykanina to jest Człamp.

  6. obok tematu ale … najlepsze są te pisownie nazwisk obywateli białoruskich gdzie trzeba cyrylice przerobić na łacinę,

    zdaje się, że kazachstan przeszedł na łaciński alfabet chociaż o tyle kłopotów mniej

  7. tak w Ameryce północnej – t-  wymawiane jest jako -cz -,

    moim sąsiadem był Pelltier wymawiano to nazwisko Pelczer

  8. Mówią uj i Czarakternik. Piszą podlec a czytają polec. Nie mówią Zorro tak jak polskie dzieci, ale sepleniąc aż do późnego wieku. Kombinują.

  9. Bo nie ma uja tylko czuj albo picha.

  10. Poza tym Hiszpania to jest „todo el mundo”, więc wszystko, co hiszpańskie jest powszechnie obowiązujące i normalne.

  11. Proszę to przyjąć do wiadomości.

    Wszystko inne jest „raro” czyli dziwne.

  12. „Otro loco mas. Loco, ni mas ni menos” Jose Ortega y Gasset

 Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)