maj 012022
 

Taki tytuł podsunął mi wczoraj kolega onyx i powiedział jeszcze, że jest to wzięte z Monty Pythona. Ja nie wiem, bo nie oglądałem. Uważam jednak, że sprawy mają się tak właśnie. Ustawieni w miejscu kluczowych, propagandowych sworzni, pardon pivotów, ludzie, kontrolujący przekaz dla maluczkich, czyli wszystkich innych niż oni, nie uważają, że kompromitacja ich unieważnia. Przeciwnie, są przekonani, a przekonanie to daje im usadowienie ich tam przez jakieś zakulisowe siły, że kompromitacja im pomaga. Jest to proste przeniesienie okoliczności politycznych w publicystykę i wskazanie, że publicystyka ta jest częścią polityki, bynajmniej nie najmniej ważną. Wszak Donald Tusk kompromituje się każdego dnia, ale dopóki może to robić jest górą. No, a w promocji pomaga mu państwowa telewizja, przekonana, że wchodzi Tuskowi w szkodę. Myślę, że jest inaczej – ona go promuje. Od pewnego bowiem momentu, tak zwana siara, której pełne są wypowiedzi Tuska, przestaje mieć znaczenie. I ludzie zaczynają wierzyć, że może on nie jest taki zły? Może go prześladują?

Szkoda mi już strzępić język na Bartosiaka, ale słowo jeszcze powiem. Ja zdarzy mi się powiedzieć – dupa, lata całe przychodzą na blog różni trole, żeby mi o tym przypominać. Bartosiak ułożył plan zagłady kraju, przekonał do niego wpływowe osoby, także wojskowych, stręczył ten plan przez długie godziny przy zaangażowaniu tak zwanych niezależnych mediów i równie niezależnych dziennikarzy. Takie numery w świecie, kiedy kompromitacja jest barierą dla słów i czynów powinny mieć jakieś konsekwencje. Nie mają, a to świadczy, że jako odbiorcy komunikatów o pivotach jesteśmy traktowani źle. To znaczy nie mamy dostępu do mechanizmu unieważniającego prelegenta. Nie możemy mu pokazać kciuka skierowanego do dołu, albowiem on nie komunikuje się z nami. Jego dintojra– jak to powiedział pewien pan w filmie o kasiarzu Szpicbródce – jest gdzie indziej. My możemy go tylko słuchać i akceptować, a jeśli tego nie czynimy przestajemy być obiektem zainteresowania. Czy to oznacza degradację? W mniemaniu prelegenta pewnie tak. Ja uważam jednak, że to awans, tak jak awansem jest brak zainteresowania osób, które próbowały nam wcisnąć podobną do Stihla pilarkę na parkingu pod Lidlem. Bo do tego właśnie sprowadza się ich funkcja. To jednak nie koniec zastosowań kompromitacji. Są bowiem ludzie zajmujący się nią celowo. Mam na myśli aktorów zaangażowanych w wystąpienia uliczne i starających się, by ich przekaz zabrzmiał mądrze. Nie będę tu wymieniał nazwisk, podobnie jak nie będę omawiał sposobów zastosowania i rodzajów kompromitacji, jakimi posługują się ci ludzie. Istotne jest tylko to, że próbują oni ciągle zdobyć zwolenników, ci zaś z całą powagą domagają się otwartej polemiki z kompromitacją. I przed tym już trudniej się obronić, albowiem każdy jest w duszy trochę belferem i jak widzi błądzącą gdzieś po manowcach młodzież, stara się – w dobrej wierze – jakoś ją naprostować. Jest to jeden z poważniejszych życiowych błędów. Tak zwanej młodzieży nie da się wychować i nie wolno nawet próbować tego robić. Trzeba tych ludzi lekceważyć, pogardzać nimi szczerze i wystawiać poza nawias. I nie daj Bóg niczego im nie tłumaczyć. Ja sam się na takie numery kiedyś łapałem, ale już przestałem. To jest strata czasu. Wróćmy jednak do kompromitacji. Zychowicz, jak gdyby nigdy nic nagrał jakąś nową pogadankę z Radkiem Sikorskim, a treść jej obraca się wokół bohaterskich walk Sikorskiego z ruskim wojskiem w Afganistanie. Takie tam wspominki o dawnych, dobrych czasach.

W przypadku Zychowicza kompromitacja również nie istnieje, albowiem świat pełen jest dwudziestoletnich młodzieńców, którym się zdaje, że powtarzając przemielone wielokrotnie banały, będą mogli pozować na starych profesorów.

Mam nieco ograniczony ogląd spraw jeśli idzie o ruskich agentów wpływu, albowiem nigdy prawie nie oglądałem ich wystąpień. Nie czyniłem tego ponieważ nie mieli oni nic ciekawego do powiedzenia. Zwykle absorbowały ich sprawy ortodoksji religijnej, na której znali się lepiej niż księża – jawni przecież zdrajcy Kościoła – albo jakieś elementy antyamerykańskich programów propagandowych, wplatane w gawędy, z nadzieją, że ktoś to kupi i uzna, że USA już się skończyły jako mocarstwo. Słyszałem kilka takich wystąpień i to mi wystarczyło. Nikt nigdy nie wskazał otwarcie jak silnie skompromitowali się ci ludzie, a jest to – powtórzę – efektem tego, że są oni częścią wpływowych środowisk, które taką kompromitację uznałyby za podważenie własnego status quo. Poza tym ich obecność jest ciągle potrzebna, albowiem ciągle ktoś liczy na to, że ich przekaz to doskonała przynęta.

No więc trzeba powiedzieć wprost – Sykulski, Wielomscy, Otoka Frąckiewicz, Gadowski i cała reszta niech zaczną lepiej przemawiać do lustra, bo może się wkrótce okazać, że cała ich publiczność to wynajęta przez ruską agenturę klaka.

Wrócę do Sykulskiego, nie ma on bowiem wstydu i w nosie ma kompromitację, jest bowiem przekonany, ze zawsze będzie komuś potrzebny. Wystosował do Stanisława Żaryna twitt o treści mniej więcej takiej – ABW przynosiła mi do domu różne papiery, za pańskiej kadencji. Z tym że ABW określił wyrazem „abwehra”. To taki slang funkcjonariuszy i osób do ich kręgów zbliżonych. Jeszcze bowiem nie słyszałem, żeby ktoś spoza takich środowisk zastosował ten zwrot. No, ale może za mało bywam w towarzystwie.

Chodzi o to, że Sykulski pokazał Żarynowi środkowy palec i powiedział mu, że jego rzecznikowanie nie ma żadnego znaczenia, albowiem prawdziwi funkcjonariusze idą na konsultacje do Sykulskiego. Jeśli tak rzeczywiście jest, to miej nas Panie Boże w swojej opiece. Jeśli tak rzeczywiście jest, a ten bałwan jeszcze się tym chwali, to mam nadzieję, że armia amerykańska i takież służby zainstalują się tu na stałe i jawnie. Żeby samą swoją obecnością dyscyplinować skompromitowanych gawędziarzy. Widać bowiem wyraźnie, po Sykulskim i po innych, że ludzie ci poza tajnymi nie posiadają żadnych charyzmatów. To znaczy muszą w pewnym momencie wskazać na swoje powiązania ze służbami, żeby utrzymać pozycję i poczuć się pewniej. Inni zaś muszą pójść na wizytację do Moniki J., w tym samym celu.

Nasz problem polega na tym, że nie ma żadnej nieformalnej struktury, która by narzucała swoje standardy przeciwstawiając się rządom kompromitacji. SN, jako środowisko jest zbyt mała, a poza tym – co było do okazania ostatnio – ilość osób lansujących tu treści bliskie sercu Sykulskiego przekroczyła o kilka poziomów moje najśmielsze podejrzenia. Większa część publiczności konsumującej treści w internecie nie sucha niczego poza przekazem spreparowanym, do którego na stałe weszły pojęcia spreparowane – takie jak pivot. I to jest właśnie wielki sukces grupy Monty Pythona.

  29 komentarzy do “Kompromitacja, jako jeden z działów promocji”

  1. różnie się kompromitują , Zychowicz z  Sikorskim próbuja coś namieszać ale kuriozum jest po sąsiedzku , tj.

    list intelektualistów niemieckich /niecałe 30 podpisów/  tworzących dupokrytkę, czy inaczej , potocznie  -blachę na dupę- kanclerzowi Niemiec, dając mu usprawiedliwienie że on nie może 40 letnich czołgów dać Ukrainie bo sami intelektualiści niemieccy mu odradzają takich działań.

    Monty Python w natarciu i obronie jednocześnie .

  2. a to określenie -blacha na dupę- pochodzi z dawnego ministerstwa gdzie tytułem rzecznik prasowy , obdarzano panią która ostatnio /podobno/ z sukcesem pośredniczyła w negocjacjach z kontrolerami

  3. Ukraina niestety minimalnie przegra wojnę z uprzemysłowionym sąsiadem z północy na tej samej zasadzie, jak Południe przegrało z Północą wojnę secesyjną. Wyjaśnię to na przykładzie stratyfikacji Italii: od północy prowincja niemiecka jest najładniejsza i najbogatsza, ale nieco sztywna, dalej przemysłowy Turyn i Mediolan, dalej wojownicze republiki handlowe Genua i Wenecja, dalej rzemieślnicza Toskania a następnie serce kultury włoskiej Neapol, wokół którego żyją naprawdę szczęśliwi ludzie podobni w charakterze do Polaków.

    Południe zawsze było łatwym celem militarnym dla Normanów, Arabów, Bizantyjczyków, Burbonów. Nie miało siły militarnej, ale posiadało siłę emocji, kultury generowanej wprost z radości ludzkiego życia, dlatego symbolem Włoch jest mafia sycylijska, pizza i spagetti z Neapolu a nie FIAT, Rzym czy Mediolan pomimo tego, że jak na północy zgubisz stówę, to po południu ją znajdziesz, w Neapolu cię okradną a w Kalabrii zarżną z byle powodu.

     

    Otóż KOMPROMITACJA jest to sięgnięcie przez ludzi Północy po metody ludzi z Południa, czyli po typowe włoskie oszustwo, błazeństwo, efekciarstwo, bo w tym kryje się prawdziwa żywotność, ale nie poparta pracą i zasobami.

    Dlatego rządząca Północ wykorzystuje te triki. Oczywiście, że wygląda to niezręcznie czy nawet żenująco – tak samo, jak wówczas, gdyby południowcy wzięli się nagle do solidnej pracy.

    Niestety wszystkie znane marki są zmuszone obniżać jakość i narzędzia Boscha mogą nie odbiegać jakością od podobnych,  oferowanych przez cygana na parkingu przy autostradzie.

     

    Niestety, Odessa to jest Genua, tylko jest to miasto wielokrotne rosyjsko – żydowsko – ukraińsko – portowo – wojskowe ale przede wszystkim o charakterze południowym, dlatego los tego miasta można łatwo przewidzieć.

     

    Kulturoznawstwo jest sworzniem polityki, ekonomii i innych dziedzin i daje odpowiedź na wiele pytań.

  4. Errata: Odessa to nie jest Genua.

  5. Odznaczony medalem matros, który zaklął: russkij korabl’ – idi ty na xuj! to też niestety nie jest Andrea Doria.

  6. Zychowicz wlasnie skonczyl 42 lata (ur. 27.04. 1980).

    To juz dojrzaly historyk.

    Sprawdzilem wiki. Cos po polsku, bieda po angielsku.Nie ma biogramu po niemiecku czy rosyjsku.

    Takze nie jest agentem.

  7. tak, nie da się maszerować i przewodzić w tej pozycji ..

    taka jest sytuacja platformy, ni w lewo ni prawo, bo co nie powiedzą to to staje się idealnym tematem do memów, jak przykładowy mem –  wystąpienie jednego z nich przed kilkoma mieszkańcami w Piotrkowie Trybunalskim i dorysowanie kapelusza czekającego na datki, czy wystąpienie pani, niegdyś ważnej osoby w ministerstwie finansów, która kompromitująco gubi się w uzasadnieniach .

    czy nawet taka celebrytka  znana z teatru i reklamy , co w ubiegłym sezonie naurągała Straży Granicznej, kompromitacja

    wyróżnia ich nonsensowe działanie

  8. Ładne, ale fałszywe.

    Ważniejszy jest podział wschód – zachód.

    To Ukraina była centrum technologicznym w sojuzie. To wschodnie ułożenia/oligarchie/korupcje ciągną ją w dół. Wypalają zaszczepioną kiedyś cywilizację łacińską, ale ona budzi się z powrotem do życia. I to najbardziej w……a azjatyckich satrapów.

  9. ta rozbrajająca kompromitacja tkwiąca w wypowiedzi

    -myślałam , że dobrze , no oddadzą ten Donbas…-

    siła kompromitacji prowadzi od wypowiedzi do wypowiedzi

  10. Piotr Zychowicz, Soraya Kuklińska z IPNu książka „Oskar Dirlewanger. Krwawy kat Hitlera. ”

    Tak się zmienia narrację, robi z katów ofiary, nazywa się Dirlewangera „osobowością oryginalną”, „barwną”, i to robi ten miłośnik Władysława Studnickiego i ta panienka z IPNu za pieniądze z naszych podatków.

  11. Kliszowy (od Klischee – stereotyp) podział na tzw. bogatą Północ i tzw. biedne Południe odzwierciedla żywioł męski i żeński. Tocząca się wojna, a właściwie kontynuacja relacji metodami „specjalnymi”, czyli klapsem na dupę, to jest typowy konflikt męsko – damski, który skończy się gwałtem, rozwodem lub separacją, w każdym razie wydaje się, że ta relacja jest nie do naprawienia. Bardzo łatwo jest poróżnić i wywołać konflikt między yin i yang i dać się w to wciągnąć jako osoba postronna, jeśli nie znamy tych mechanizmów.

    Zagadka filozoficzna, która się za tym obrazem kryje brzmi: czy sprzeczne żywioły można ze sobą połączyć? Otóż okazuje się, że można, a nawet trzeba. Kobieta, która ucieka się do przemocy, raczej zawsze dostanie w papę.

     

    Więc jak to się robi? Czy słabsza i mniej męska strona może być zwycięska? Czy służąca może rządzić? Oczywiście, że tak, bo ma walory z przodu i z tyłu.

     

    Po co żydówki wychodzą za bogatych nie – żydów? (przykład w drugą stronę: Kamala Harris i jej mąż).

     

    Poniżej modelowa prezentacja, jak to się robi, tzn. jak słaba strona odnosi zwycięstwo nad brutalną siłą od 18:38 albo rozwinąć opis strzałką z prawej strony i wcisnąć duetto po conosco Serpina (żmija, służąca) – Uberto

     

    https://m.youtube.com/watch?v=NsUeywPFEgQ&t=1125s

  12. coraz bardziej kompromitujacej , ale przyczyny tej kompromitacji wyjaśnia na SN  bloger  AUTOBUS 117,

  13. Niech będzie, że to jest konflikt między leniwym Południem (analogia do leniwej, ale ambitnej i przebiegłej służącej) i bezwzględną Północą – leniwe przeciw ruskim.

     

    https://m.youtube.com/watch?v=r1YFrcJxNtA

  14. Ukraina flirtuje z Ameryką, aby wywołać zazdrość w Moskwie, ale robi to niezręcznie, stąd tragiczne efekty.

     

    Popatrzmy znowu na mistrzów.

    Chytra Serpina udaje afekt do Vespone, żeby wywołać zazdrość u Uberto. Zapuszczony przez „żmiję” jad działa i nieugięty Uberto zaczyna zmieniać stosunek od 31:52  – Son imbrogliato io gia

     

    https://m.youtube.com/watch?v=NsUeywPFEgQ&t=1234s

     

    Jestem w rozterce, Mam coś w mym sercu, Co mówi mi… nie jestem pewien co? Czy to jest miłość, czy raczej litość? Czuję, że coś mówi do mnie: Uberto, pomyśl o sobie! Mam coś w mym sercu, Co mówi do mnie… nie wiem co? Czy to jest miłość, czy raczej litość? Do mnie… nie wiem co? To pewne, że jest tak… Nie wiem, co powiedzieć, Co powiedzieć, nie wiem. Jestem w rozterce, Czuję, że coś mówi do mnie: Uberto, pomyśl o sobie! Waham się między: tak i nie, Między: chcę i nie chcę, I w coraz to większej jestem rozterce. O ja biedny, nieszczęśliwy, Co ze mną będzie?!KOBIETY NAUCZONE PRZEZ MATKI WYRAFINOWANEGO FLIRTU SĄ MNIEJ NARAŻONE NA GWAŁT!

  15. Zeleński i politycy z jego otoczenia mają skłonności homo, więc ustąpią.

    Stawiam tymfa, że tak będzie!

     

    Zeleński od 0:50

    https://youtu.be/B2-rKqNslis

     

    Skompromitował się?

  16. Przykład podziału mentalnego Włochów jest bliski prawdzie, ale co to ma wspólnego z wojną Ukraina Rosja. Za Ukrainą jest głównie wsparcie NATO, USA, UK. Dysproporcje uzbrojenia żołnierzy są ogromne na korzyść ROsji, ROsja ma ideologię zabijania, okupowania, okradanania, upadlania dopracowaną do perfekcji, Ukraina wygląda jak biedne dziecko, jagnię przed zarżnięciem, albo jej pomoże wolny świat, albo ją zaszlachtują. Broń płynie, bić się chcą, sankcje są, Putin będzie trupem, żadne tam włoskie przeboje….

  17. Mamy uniwersytety na których lub z których utrzymanie mają współcześni myśliciele, Oni mogą gadać co im na język tam przyjdzie bez odpowiedzialności. Śmiejąc się bo mają utrzymanie. Normalny człowiek musi liczyć się z różnymi ograniczenia

  18. Państwa mają taką pozycję, jaką sobie wywalczą i musi dochodzić co jakiś czas do bezpośredniej konfrontacji. Dla dobra słabszej strony jest jednak lepiej, gdy dochodzi do użycia przemocy, jeśli to jest „gwałt kontrolowany” a nie bestialski, „kontrolowany” w tym sensie, w jakim mówi o gwałcie Janusz Korwin-Mikke, który twierdzi, że kobiety akceptują gwałt pod warunkiem, że gwałciciel zachowuje się jak mężczyzna i kobieta coś z tego ma – skoro już mówimy o sprawach politycznych  w konwencji relacji damsko – męskich.

     

    https://m.youtube.com/watch?v=1PbSnHwpBSE

     

    Politycy używają określenia „kompromis” na zgodę na przemoc, jednak samo spieranie się przy użyciu środków siłowych nie powinno być karalne.

    Ukraina miała szansę pokonać Rosję w pierwszych tygodniach, a przedłużanie konfliktu nie wydaje mi się korzystne dla tego kraju.

  19. Myślałem, że wyszliśmy z mentalnego darwinizmu i poszliśmy o krok dalej stosując solidarność, pomoc a zarazem agresję wobec agresywnych i niezgodę na dekadentów z Francji czy innych trupich republik…

  20. Dobrze, że Merkel pije winko we Florencji i ogląda sztukę, po trupie Ukraińców, można śpiewać LA DONNA E MOBILE… W Firenze to kogo tam więcej flegmatyków, złodziei czy może leni??? Makaroniarze wiecznie nie nażarci ruską ropą i gazem, bunga-bunga, kulturalni katolicy i ich stosunek do biedoty słowiańskiej.
    La donna è mobile
    Qual piuma al vento
    Muta d’accento
    E di pensiero
    Sempre un amabile
    Leggiadro viso
    In pianto o in riso
    È mensognero
    La donna è mobile qual piuma al vento muta d’accento E di pensiero. Sempre un a mabile leggiadro viso, in pianto o in riso, è mensognero.

    Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,luciano_pavarotti,la_donna_e_mobile.html
     
    La donna è mobile qual piuma al vento muta d’accento E di pensiero. Sempre un a mabile leggiadro viso, in pianto o in riso, è mensognero.

    Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,luciano_pavarotti,la_donna_e_mobile.html

  21. Merkel od ponad dwadziestu lat razem z mężem spędzała każdy letni urlop na wyspie Ischia w Zatoce Neapolitańskiej, w Sant’Angelo, w hotelu Miramare.

    Sytuacja na Półwyspie zawsze jest z różnych powodów napięta, dlatego przyjazne gesty są na wagę złota.

     

    https://images.app.goo.gl/rqFhfzHZHWqwKuaZ6

  22. Suplement gratis za sympatyczną rozmowę. Sam początek jest trochę drętwy, potem się rozkręca:

    https://m.youtube.com/watch?v=OxEcGI4wiDE

  23. Stwierdzam, że śmiecisz bez sensu.

  24. Dodam, że robisz to odkąd się tu pojawiłeś. Które to już ubranko ?

  25. Tak śmieci bez sensu, właśnie wróciłem i go usuwam

  26. A Otoka-Frackiewiczcto co takiego odwalił?

  27. O.-F. był gościem Moniki Jaruzelskiej.

  28. To mnie rozwaliło – skurwysyn, który powinien gnić na śmietniku dostaje książkę „ku pamięci” i atencję tysięcy ludzi. Gnida najgorszego typu. Ale jest temat. Są kliki.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.