Mar 012018
 

Sprawy mają się tak – albo zintensyfikujemy sprzedaż z nową ofertą, albo możemy się zwijać. No więc postanowiłem zmienić ofertę, a do tego tak zaplanować edycję następnych tytułów, by co tydzień w naszym sklepie pojawiała się nowa książka. To jest trudne, ale nie jest niemożliwe. Jeśli się nie uda co tydzień umieszczać w księgarni naszej książki, będziemy dobierać tytuły z rynku. Do tego jeszcze dojdą pogadanki, których mam nadzieję, będzie coraz więcej. Dziś jadę do Michała nagrywać promocyjną pogadankę numeru protestanckiego. Jutro, jak Bóg pozwoli zjedzie tu książka Bandrowskiego – brata Kadena – zatytułowana „Przez jasne wrota”, opowiadająca o losach Polaków na Dalekim Wschodzie. Jej fragment prezentowaliśmy w 15, czeskim, numerze Szkoły nawigatorów. O tym co pojawi się po niedzieli mówił na razie nie będę, żeby nie zapeszyć. Chciałem tylko rzec, że prowadzona przez niektórych czytelników polityka komasacji zamówień przestaje mieć niniejszym rację bytu. Książek będzie za dużo, nie ma co czekać na nowe, bo cały czas będą nowe. Nie wiem czy to się uda, ale prócz drugiego numeru naszej gazety, który mam nadzieję wyjdzie na wiosnę, spróbujemy zrobić także katalog i dystrybuować go przez pocztę. To jest ryzyko, ale nie widzę innej możliwości poszerzenia kręgu czytelników. A po obejrzeniu zalinkowanego tu nagrania z programu w realu24 tylko się w swoim uporze dotyczącym katalogu utwierdziłem. Rzeknę teraz słów kilka o tym nagraniu. Oto ono

https://www.youtube.com/watch?v=Ak6Ep2I6-DA

O mnie jest od 18 minuty.

Wypowiada się w nim niejaki Patlewicz, były komentator z naszego bloga w salonie24, który siedząc tam przez dwa lata i podkradając tematy mianował się autorem i napisał książkę „Polityczna historia Polski”. Co ta sepleniąca kreatura może wiedzieć o politycznej historii Polski nie próbuję nawet zgadywać. W każdym razie sprawa ma następujący wymiar. Każda taka postać która coś sobie wystruga korzystając z naszej tutaj aktywności zostanie z otwartymi rękami przywitana przez twórców programów internetowych na tematy patriotyczno-polityczne. Udział w tych programach nie zmienia ani na jotę sytuacji Patlewicza i jemu podobnych. Ona przed i po programie jest tak samo beznadziejna, a Patlewicz musi dalej seplenić, żeby mieć na chleb codzienny. No, ale przyłazi tutaj i po cichutku pasie się naszymi dyskusjami i pracą, a potem robi z siebie odkrywcę tematów kontrowersyjnych. Proszę bardzo oto dowód:
https://www.youtube.com/watch?v=7AHD4NjLbiY

Patlewicz bez krępachy streszcza tu notki naszego kolegi Betacoola i nawet przy tym nie mrugnie. Nie łudźcie się, że będzie inaczej. Ta banda złodziei sterowana przez nie wiadomo kogo wyczuła swoją szansę i będzie tę swoją działalność kontynuować. My możemy mieć na to tylko jedną odpowiedź – swoje nagrania, swoje gazety, swoje książki i za każdym razem jak jeden z nich się tu, czy gdziekolwiek ujawni w naszej obecności, musi się dowiedzieć, bardzo dokładnie, za co go uważamy i co o nim myślimy. Najlepiej, żeby była jeszcze przy tym jego matka.

No dobrze, teraz kontynuujmy wątek ofensywy. Zaczynamy książką ściągniętą z rynku. Jest to książka niezwykła pod każdym względem – Pamiętnik podlaskiego szlachcica autorstwa Juliana Borzyma. Prawdziwy, niezakłamany, autentyczny pamiętnik podłomżyńskiego ziemianina z pierwszej połowy XIX wieku. Do wydawców można mieć jedynie pretensje o to, że nie zadbali o korektę tekstu i wydali to dzieło ze wszystkimi jego przyrodzonymi błędami. Nie ma to jednak znaczenia, bo ilość ciekawych wątków, a także zaskoczeń jest za duża, by się tym przejmować.

Ja akurat otworzyłem tę książkę na stronie poświęconej powstaniu listopadowemu. To jest niesamowite. My tutaj, co jakiś czas, popiskujemy sobie cicho o tym, że może to była prowokacja, może nie trzeba się tym ekscytować, bo przecież tragedia popowstaniowa, emigracja i cierpienia zesłańców nie były warte tego zrywu. Popiskujemy jak powiedziałem, bo nie można przecież psuć formatu, który został nam wszystkim narzucony odgórnie przez socjalistyczne szkoły i takież ministerstwa. No, a w pamiętniku Borzyma stoi jak wół:

Zaledwie Europa odetchnęła po krwawych wojnach, kiedy na zachodzie wybuchła rewolucja w Belgii. Francyja popierała Belgów w nadziei, że Belgia po odniesionym zwycięstwie nad Holendrami, przyłączy się do Francyi. W sekrecie projekt taki istniał i dla tego to jednocześnie rozpoczęło się wrzenie we Francyi. Dopatrzywszy taką kombinacyję dyplomatyczną, Prusy i Rosyja powzięły zamiar temu przeszkodzić. Szczególnie cesarz Mikołaj dopatrywał w tym przeprowadzenie idei Napoleońskiej.

Wojsko polskie jako najdalej posunięte na zachód, miało ruszyć naprzód.

Francyja i Belgija żeby temu zapobiedz, postanowiły Rosyję zatrudnić u siebie, a mianowicie, wywołać powstanie w Polsce przeciwko Rossyi. Agitacyja w tym celu przyjęła się skwapliwie najprzód w szkole podchorążych, a potem w całym kraju. Wysocki podpaleniem szopy na Solcu, dał hasło do boju.

Jak widzimy na Podlasiu w XIX wieku wiedzieli ludzie dużo więcej niż my teraz. My zaś dzisiaj dopatrujemy się, zarówno w rewolucji belgijskiej, jak i w powstaniu listopadowym, intrygi angielskiej. No, ale za to uważa się nas za wariatów. Szlachcic podlaski pisze wprost jak było. Na to jednak, by jego wersja znalazła się w podręcznikach szkolnych nie ma szans. Nie ma nawet szans na to, by w tych podręcznikach pisać – szopa na Solcu, a nie browar na Solcu. Jak jeden facet miał podpalić browar, późną jesienią, przy słocie i bez zapałek oraz benzyny?

W Pamiętnikach podlaskiego szlachcica polityka miesza się z dniem codziennym. Tekst, choć pełen błędów znamionuje niezwykły talent autora. Trzeba będzie się zastanowić czy nie wydać tego kiedyś pod własnym szyldem. No, ale na razie mamy tę książkę z rynku. Mam nadzieję, że uda się ściągnąć z rynku także antologię wspomnień ziemian polskich wydaną przez ośrodek Karta. W antologii tej znajdują się fragmenty wspomnień Edwarda Woyniłłowicza.

Na koniec wiadomość niezwykła. Oto książka Zielone rękawiczki została przez czytelników zgłoszona do 11 edycji Nagrody Literackiej Miasta Stołecznego Warszawy. To jest naprawdę znakomita wiadomość. Jutro wysyłamy egzemplarze dla jurorów. Na dziś to tyle. Ruszam w drogę, mam nadzieję, że mróz mnie nie zabije.

Zaczynamy sprzedaż nowego, specjalnego numeru Szkoły nawigatorów, poświęconego protestantyzmowi. Numer w całości złożył i przygotował do druku nasz kolega Rotmeister. Wykonał wielką pracę. Cześć mu i chwała. Dziś w sklepie znajdzie się także książka eski o architekturze drewnianej.

Michał zaś zmontował moją pierwszą pogadankę nagraną w jego sklepie. Niebawem będzie kolejna. A potem następne. Na ile czas pozwoli oczywiście.

Oto link https://www.youtube.com/watch?v=8xpy8i8nV6U

Przypominam, że na stronie www.basnjakniedzwiedz.pl trwa promocja książek i czasopism. Baśń czeska i amerykańska po 10 zł, Baśń III po 15, tak samo Łowcy księży oraz Straż przednia. Nawigatory także po 10, ale ubywa ich w zastraszającym tempie, więc trzeba się spieszyć. Budowa jachtów po 35, Berecci, Irlandzki majdan i Kroniki klasztoru w Zasławiu po 10. Sanctum regnum po 30 zł. Na tej samej stronie dostępny już jest nowy komiks Tomka Bereźnickiego zatytułowany „Kościuszko. Cena wolności”. W sprzedaży jest już także książka „Czerwiec polski” zwana tu książką o pluskwach

Michał zmontował kolejne nagranie, które niniejszym prezentuję

https://www.youtube.com/watch?v=5cXv6kzVA9A

  160 komentarzy do “Książka co tydzień czyli ruszamy z ofensywą”

  1. książka co tydzień?
    Dobra.
    Ja deklaruję zakupy raz w miesiącu. Po wypłacie.
    Jak nie dla siebie, to na prezent.

    Kto jeszcze?

    PS chcesz mój tomik poezji? Rozliczysz się jak sprzedasz. I tak leży w szafie parę opakowań.

  2. Ten Patlewicz jest straszny. Mowi tak nudno, ze nie ma szans na zainteresowanie czytelnika.

    Co innego Betacool:)  Wkleje, na wypadek jesli ktos jeszcze nie widzial:

    https://www.youtube.com/watch?v=0p46LkVNvvE

  3. @Shrok

    Ja chcę Pana tomik poezji.

  4. Profesorowie, swiat nauki udają, że nie ma pamiętniczka, okazałoby się, że całe życie pasjonowali się mitami. Wstyd się przyznać, lepiej trwać dalej w mitach.

  5. Zychowicz opierając się na sfałszowanych przez UB „źródłach” napisał książkę o skazach na mundurach NSZ. Napisał, wydał i promuje.

  6. Widocznie zlecenie z zagranicy przyszło za późno, a musiał się wyrobić na 1 marca. Nie zdążył przeprowadzić kwerendy w archiwach. Ktoś kiedyś napisał, że jest stypendystą niemieckim. Samo to, że jego książki od razu sa promowane przez księgarnie co Grossa sprzedaja mnie odpycha.

  7. Patlewicz „zaistniał” szerzej dzięki Braunowi, który zrobił mu całkiem niezłą reklamę, w sieci jest kilka ich pogawędek, takich samych jak teraz z Gryguciem.

  8. Przecież ten gość Patlewicz duka niesamowicie. Nie da się tego słuchać. Nie wiem czy wszystkie jego pogadanki brzmią jak ta z linku, ale jeśli tak to żadnej kariery nie zrobi nawet jak będzie miał do dyspozycji hit stulecia. Brzmi zupełnie jakby czytał wypracowanie jakiegoś licealisty… Nuda straszna. Może on ma za zadanie obrzydzić ludziom ciekawe tematy z historii? Podobnie jak Rola i wymieniony Płużański, którzy są zwykłymi pośrednikami prezentującymi do znudzenia cudzy dorobek (ofiarę) jako uprawnienie do odcinania kuponów dla siebie… W sumie nie wiem jak to nazwać, bo niby ci ludzie chcą zrobić coś dobrego, dużo mówiąc o potrzebie niezależności, profesjonalizmu i niskim poziomie wiedzy wynikającym z patologicznego systemu który „uczy, bawi, wychowuje”, ale czuje się od nich dziwny swąd nieświerzości, sztuczności, tandety. Aury tego czegoś co towarzyszy akwizytorom i tym co wydzwaniają po domach z różnymi ofertami… Słabe to wszystko, a jedyne co trzyma ich ofertę w kupie to bezustanne powoływanie się i umieszczanie własnych osób pośród ludzi takich jak Braun, Gadowski czy Michalkiewicz.

  9. To jest skansen. Skansen dla tych właśnie, co są przywiązani do swoich projekcji. A wymienieni to czołowi kapłani kultu cargo, niestety. Aczkolwiek często nie z własnej woli lub wręcz wbrew niej.

  10. To okropne że Pan Braun rozmywa swoją osobę wśród tych dziwnych ludzi… Promując ludzi bez talentu do samodzielnego zaistnienia robi krzywdę sobie, im, a przede wszystkim sprawie o którą walczy… Potem ci wszyscy ludzie będą mieli pretensje do Pana Brauna za zderzenie z rzeczywistością która nie wybacza braku talentu czy choćby oryginalnego warsztatu.

    Zupełnie nie rozumiem jak to się dzieje że Pan Braun który dysponuje zmysłem estetycznym nie dostrzega zagrożenia dla sprawy ze strony wtórności, tandety i karierowiczostwa które próbują na nim się wybić.

  11. Czy może mi kolega jak raz wyjaśnić na tym przykładzie o co chodzi? Przykro mi ale nie rozumiem zupełnie tego terminu. Ja wiem że coryllus czasem używa tego terminu i wiem że to coś znaczy ale ja naprawdę nie wiem co. Bardzo przepraszam.

  12. To tylko pytanie: co złego jest w pracy p. Patlewicza? On pisze podręcznik z myślą o młodych ludziach. Sam jest jednym z nich. Robi to jak umie najlepiej. Jak sądzę. Trudno się przyczepić do treści tych książek. Stawia pewne tezy. Zresztą sam pisze w swoich komentarzach, że są to sprawy wymagające pracy historyków. Znalazł człowiek wydawnictwo, które chciało mu to wydać. Do tego zapraszają go na pogadanki, no a że nie potrafi składnie mówić – cóż. Proszę pooglądać p. Maciejewskiego sprzed lat. Przecież i on dukał przy p. Braunie jak młodziak. Teraz, owszem, wyrobił się. Tak będzie tez pewnie z p. Patlewiczem. Ale skąd taka zajadłość przeciw temu młodemu człowiekowi?! Czy robi to za Wasze, komentatorzy, autorze pieniądze?! W czym przeszkadza? Proszę o wskazanie konkretnych złych punktów w jego działalności. Pozostaję z uszanowaniem.

  13. Przeciez nie beda umieszczac wlasnych osób wokół Gmyza, Warzechy, Semki. Kto by to kupił, wyladowało by w taniej ksiegarni za 5 zł w dziale prawica.

  14. Nie odpowiem, jak Coryllus go używa, tylko jak ja go rozumiem. Sam termin „kult cargo” jest chyba jasny, a jeśli nie, to można zajrzeć do wiki. Mamy po prawej stronie całe grupy ludzi wierzących w różne zabobony. Typowym przykładem jest dr E.Kurek, a raczej jej piewcy – grupa ludzi, którzy głęboko wierzą, że wystarczy aby świat poznał prawdę o Żydach a już, ach, zaraz, Polska stanie się mocarstwem/krainą powszechnej szczęśliwości/Chrystusem narodów, do wyboru. Czy dr Kurek mówi prawdę, czy bajdurzy nie ma w tym momencie najmniejszego znaczenia. Takich kultów jest mnóstwo, nie ma sensu wymieniać.

  15. myślę że zlecenie z zagranicy przyszło na czas,  tylko ałtor, znaczy się  Zychowicz podbijał cenę i się zapętlił.

    Jak ja nie lubię tych obszczymurków, którzy na cudzych plecach się wożą, jak ja ich nie lubię – to tylko  jeden Pan Bóg wie.

  16. No i jest jeszcze opcja debaty nt. wydawnicze czy historyczne. Do studia, u p. Orła zaprasza się p. Maciejewskiego, p. Grygucia i p. Patlewicza. Najlepsza z możliwości do wypowiedzenia się, nie zza winkla a wprost, oponentowi w twarz.

  17. Nieraz się nad tym zastanawiałem dlaczego tak się dzieje. Jedyne co przychodzi mi do głowy to być może chęć poszerzenia wszelkimi możliwymi sposobami dostępu do wiedzy zakrytej przed większością ludzi, posługując się nawet Patlewiczem. Powiedzmy sobie szczerze, mamy tutaj u Gospodarza grupa ludzi na poziomie, konkretnych do tego trochę zapaleńców, za którymi mnie osobiście często jest trudno nadążyć, mimo ze się mocno staram. Spróbujcie porozmawiać na tematy tu poruszane np. z kimś rodziny? sąsiedztwa? w pracy? Nie ma z kim a jak się próbuje to najczęściej kończy się to uśmieszkami i drwinami o teoriach spiskowych, itp

  18. Tacy ludzie zawsze byli, są i będą, a jedyną metodą obrony jest ucieczka do przodu, w każdej innej branży też.

  19. Dokładnie do przodu, później sie zastanawiamy Boże ktoś ich słucha, ktoś to kupuje ?

  20. Ok… Rozumiem jak Pan to rozumie… A przez to nie rozumiem co to ma wspólnego z powtarzaniem przez osoby przeze mnie wymienione cudzych tez i dorobku? To samo w sobie nie jest złe (chyba że teza, lub cel są złe, sprzeczne ze znaczeniem tego co się wzięło). No i ja pisałem o czymś zupełnie innym… Ci ludzie nie powtarzają bowiem tylko Gadowskiego czy Michalkiewicza. Bohater dzisiejszej notki powtarza tezy/kopiuje dorobek tutejszego środowiska. Czy to też jest kult cargo?

  21. To jest na użytek kultu cargo. Dorobek Brauna, Gadowskiego czy Michalkiewicza jest kompletnie bezwartościowy jeśli nie używa się go propagandowo. Oczywiście dla nich samych ma wartość, z tego żyją, ale mówię o wartości „społecznej”. Dopóki to wszystko służyło „DZ” cel był jasny. Obecnie cel jest niejasny, a wzrost kultów cargo i kreowanie nowych kapłanów tych kultów jasno wskazuje, że ktoś chce nam dokopać.

  22. Oczywiście. …

    .

  23. Pal licho jak oddadzą honor tym z których pracy korzystali wyraźnie o tym mówiąc. Albo przynajmniej zapytają o zgodę, ustalą jakiś zakres/granicę – tojemoje/to wziąłem od tego i tego. Wszak chodzi o promocję prawdziwych a ukrywanych ważnych kwestii. Wtedy też się niby wozi jeden z drugim na cudzym (podpiera), ale zupełnie inaczej… Myślę że większość tak ma, że kiedy dowiaduje się o tym iż jego ulubiony autor używa pod swoim nazwiskiem cudzego dorobku, to z miejsca traci do takiego dorobku szacunek i przenosi swoją uwagę na źródło pierwotne. Ja przynajmniej tak mam. Choć nie jestem alfą i omegą żeby poznać się na tym kto ściąga i od kogo… Wszak podobnież wszystko już zostało napisane, a chodzi tylko o dotarcie do białych kruków, bez udawania że przede mną nikogo nie było.

  24. P. Gryguć mnie niesamowicie drażni swoimi wypowiedziami.Nie sposób słuchać człowieka,który operuje na takim poziomie emocjonalnym non stop.

    I trochę prywaty: proszę o modlitwę,wystartowałam w nowicjacie 🙂

  25. https://www.salon24.pl/u/ktosmusiorac/848315,z-polska-jest-cos-nie-tak-zabiliscie-wszystkich-swoich-zydow

    .

    Dla Odysa…..

    Tyle „świat ” się dowiadują. .. dlatego tutaj jest tworzony skansen…I sztuczna hodowla wyznawców kultu cargo.

     

    .

    .

  26. Myślę że większość tak ma, że kiedy dowiaduje się o tym iż jego ulubiony autor używa pod swoim nazwiskiem cudzego dorobku, to z miejsca traci do takiego dorobku szacunek i przenosi swoją uwagę na źródło pierwotne.

    Potwierdzam, rzeczywiście tak jest.

  27. O ile problem z wymową Patlewicza jest jeszcze do zniesienia o tyle maniery i słownictwo Grygucia już nie.
    Powodzenia życzę! Zaś dla wsparcia w wytrwałości polecam to: https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2017/05/29/sw-ludwik-maria-de-montfort-odpowiada-kiedy-nastapi-kres-czasow-ostatecznych-stop-falszywym-prorokom-i-datom/ jak i cały „Traktat” św. Ludwika

  28. Dla Pana jest bezwartościowy… Dla mnie nie.

    I czy tutaj nie chodzi nam o propagandę również? Myślę że niepotrzebnie Pan generalizuje. Filmy Brauna, jak i to co robi Pan Michalkiewicz to dawka ważnych informacji po prostu. Oni nie mówią nikomu jak żyć, ani co myśleć co z kolei uprawia nachalnie tzw. główny ściek… Zmuszają do myślenia i głębszej analizy pewnych faktów. Jeśli to nie jest wartość społeczna to nie wiem w takim razie co nią jest (dla Pana rzecz jasna). Oczywiście co czytelnicy z tym robią, albo tacy pośrednicy jak Rola to insza inszość.

  29. Chodzi o to co napisał mistrz pługa czy o dyskusję pod tamtym linkiem?

  30. Gdyby nie aspekt propagandowy byłyby to filmy ważne jedynie hobbystycznie. Tak samo to, co robi Coryllus. Nurt wiedzy tego typu nie ma racji bytu poza propagandą. To jest dla człowieka prywatnego wiedza kompletnie bezużyteczna, ona ma wyłącznie społeczny wymiar użyteczności.

  31. Podpowiedź. ..I tekst i dyskusja. .

    .

  32. Niewątpliwie Pan Radosław jest bardzo przejęty rolą (nomen omen). Moim zdaniem liczy na poważną fuchę!

  33. Podzielam w całości… Patlewicz inaczej by wyglądał gdyby to co robi zrobił jak należy. Tymczasem przez to właśnie traci na wiarygodności, i jeszcze bezczelnie podważa jakimś kretyńskim przykładem wiarygodność źródła z którego sobie „pożycza” (mam nadzieję że betacool się nie obrazi z tego powodu że go utożsamiłem z coryllusem)… Nie dość że kiepski włamywacz to i dureń.

  34. Już rozumiem… Zgoda… Nie pamiętam czy to z Panem doszliśmy do konkluzji jakiś czas temu, że poza Pismem Świętym żadna wiedza tak naprawdę nie jest potrzebna do życia.

  35. Dziękuję… Zainteresowała mnie Pani… Osobiście. Przez tą zagadkową naiwność 🙂

  36. Się wetnę. Co znaczy „człowiek prywatny”?

  37. Pewnie tak. Bo i nie jest.

  38. Każdy z nas na poziomie funkcjonowania w ramach własnej rodziny. W pracy już niekoniecznie, zależy jaką kto ma pracę.

  39. Panie Gabrielu, czy odezwali się do Pana z real24.tv  z propozycją spotkania i gawędy historyczno-gospodarczej w ich telewizji? Obiecali mailowo, że to zrobią.

  40. Dla Pana ignorancja człowieka „prywatnego” (nie rozumiem tego prywatnego) jest cechą pożądaną?

  41. Człowiek to zwierzę społeczne, podobno 🙂

  42. Całkowicie normalną. To nie jest wiedza potrzebna do życia. Musi ja mieć ten, kto chce organizować życie innym.

  43. Komunista w przeciwieństwie do kogoś rozumnego, jest istotą społeczną, a nie rodzinną.

    Orhan Pamuk trochę pisał o tureckich komunistach. Oni mówili swoim żonom otwarcie, że ich życie i życie dzieci są dla nich mniej ważne od losu przypadkowo napotkanego żebraka. To jest jakiś defekt mózgu zapewne. Oczywiście dotyczy „szczerych komunistów”, czyli takich którzy zupełnie nie rozumieli na czym polega sens komunizmu, ani po co jest gdzieś zakładany przez banki i mocarstwa.

  44. Wpuściłem cię tu specjalnie palancie, żeby ludzie widzieli z kim mają do czynienia. Pod wieczór cię wywalę… poskacz sobie póki jeszcze czas

  45. Co gdy kilku usiłuje różnie organizować, któż winien wybrać i dlaczego?

  46. A masz wybór w takiej sytuacji?

  47. Dlaczego: „palancie”? Pytam poważnie. Czy ja napisałem coś obraźliwego, niewłaściwego? Może, któryś z komentatorów odpisze. Widzę, że autor myli mnie z kimś. Pytanie zadałem z serca. A może warto byłoby zorganizować jakieś warsztaty dla tych, którzy także chcieliby wyjść do ludzi ze swoimi pomysłami. Jeśli robią to niedobrze, to może należy im wskazać kierunek?

  48. Modlitwa jest. Niech Pan Jezus Siostrze błogosławi i obdarza swoim miłosierdziem.

  49. Człowiek/rodzina; człowiek/praca, twierdzę że i człowiek/społeczny istnieje.

    BTW Jak się zdaje komunizm/socjalizm/faszyzm  jest traktowany jako aberracja. Imo, tak faktycznie  jest ale na zasadzie  ‚shit happens’ i, „naukowo 🙁 ”  w pełni uprawniony jest.

  50. Dzisiaj Koronka w tej intecji. Powodzenia Augustynko, a raczej Szczęść Boże.

  51. Doszliśmy do bifurkacji, czyż nie?

  52. Bożych Łask

    na nowej drodze

  53. Drogi, gospodarzu a może trochę popracować na sklepem internetowym? Niektóre komunikaty pojawiają się w momentach niezbyt logicznych są mocno zaskakujące. Na przykład ten oto komunikat „Przykro nam, ale zamawianie online jest niedostępne dla tego miejsca wysyłki. Proszę podwójnie sprawdzić szczegóły miejsca wysyłki”
    Otrzymałem wybierają Polskę, niestety Warszawę. Czy to możliwe gospodarzu, że masz taka alergię na Warszawę?

    Okazało się, że powodem komunikatu był brak zaznaczonej wysyłki pocztą polską. Może po prostu zaznaczać z definicji pocztę polską dla przesyłek krajowych, i nie będzie problemu?

    To co piszesz o pomyśle na przetrwanie mnie niepokoi, to typowa ucieczka do przodu, przy czekającej nas obsuwie ekonomicznej – LIBOR na USD jest wyższy niż WIIBOR – raczej kaskaderskie rozwiązania. Bo wszystko co widzimy oznacza, że będzie liquidity problem i to potężny a potem małe bum bum. Ja bym raczej konsolidował i szukał sojuszników typu WEKTORY.
    Przede wszystkiem, czem prędzej zmieńcie działalność żony, na Sp. z o.o. taka jest moja dobra rada. Tylko kto w dzisiejszych czasach słucha dobrych rad?

  54. Drogi gospodarzu tym sposobem nie zwiększysz na pewno sprzedaży. Mnie tak 2 lata temu gospodarzu potraktowałeś, wróciłem bo nie miałem gdzie iść. Ale czy to jest jakieś pocieszenie dla Ciebie?

    Widzisz w różnorodności siła, może postępowanie tego Patlewicz czy jak mu tan nie jest etyczne, ale to ie jest metoda ta którą stosujesz aby wgrać. Grzecznie odpowiedzieć tak ale zbluzgać od razu?

  55. Zaraz znowu wylecisz. Mam cię na oku. A o sprzedaż się nie martw.

  56. Napisz sobie swoje książki i pracuj nad wysyłką, okay…

  57. W takim razie odstępuje od dzisiejszej umowy zakupu. Nie wysyłaj mi proszę, zamówionych książek, zwróć pieniądze na konto z którego otrzymałeś środki.

    Bardzo dziękuje, było mi bardzo miło, znów się sparzyć.
    Powodzenia

  58. Może jakiś numer zamówienia podaj. Mam zgadywać jak się nazywasz?

  59. Jutro odmówię Różaniec za Siostrę.

  60. Twoja rada ze zmianą na sp. z o.o. jest głupia i perfidna. Niewiele daje – bo daje niewiele, albo i nic – a zmusza do prowadzenia pełnej księgowości, a nie uproszczonej, sporządzania sprawozdania finansowego – i składania go do KRS, czyli upublicznienia wyników firmy.

    Może o to chodzi? Wysyła się SMS’a premium i ma na mailu skany sprawozdań.

  61. jeśli do wieczora nie będzie tu numeru twojego zamówienia, wylatujesz z bloga

  62. Darzę ogromnym szacunkiem p. Maciejewskiego za jego wielka wiedzę, talent i w ogóle za to co tworzy. Nie mogę zrozumieć tych akcji, które tutaj mają miejsce. Dlaczego – czasem – odsądza się od czci i wiary ludzi, którzy też cos chcą zrobić? Może brak im talentu Coryllusa ale próbują.

    Z wieloma poruszanymi tutaj kwestiami się zgadzam.

    Chodź, nie rozumiem ekscytacji tym czy tamtym, co akurat dzieje się w polityce bugodrza.

    Przecież to jest kontunuacja prlu. Ludzie, którzy przejęli władzę od original commies, ciągną ichna polityke do dziś. Trzymają się przez poprzedników podpisanych umów, spłacają długi zaciągnięte przez okupantów itd. TO NIE JEST NIEPODLEGŁE PAŃSTWO.  Ani teraz, ani po 89 ani nigdy po 1944. Analizowanie tego co jest, jest KOMPLETNIE bezsensowne.

    I tutaj podoba mi się to, co robi p. Maciejewski. Wraca do czasów, gdzie cały ten bajzel się rozpoczął. Tyle można. Odnosić się do tego, co było wieki temu. Do tego, czego dziś już nie ma. Pisać o szlachcie, arystokracji, o Wyklętych.

    Co mnie obchodzi Duda, Buzek, Cimoszewicz czy inny Cenckiewicz, Macierewicz?!

    Anatolij Golicyn – to czytajcie!

  63. Jutro o 5:30 (czasu polskiego) Msza św. w intencji Siostry, w Rydze.

  64. OT

    Środki bezpieczeństwa przy zwiedzaniu Synagogi im. Nożyków (erygowanej przez śp. LK)

    W Synagodze obowiązuje kontrola bezpieczeństwa. Prosimy o nieprzynoszenie dużych bagaży oraz o posiadanie dokumentu tożsamości.

    No i wstęp dycha.

  65. Też będę  się modlić i dziękować Bogu za tą Dobra nowine- gratuluję

  66. Pan Patlewicz akurat wrednie wspomniał o coryllusie i z wyższością wprost prowokująco zaczepnie. Zgadzam się z omijaniem takiego bagna, szkoda czasu. Z cybernetyki nauczyłam się być układem energooszczędnym.

  67. Moje będzie dziś na 317 zł.

  68. Czy chodzi o jego wypowiedź podczas spotkania z p. Płużańskim?

    Że znacznie zawyżył ilość statków z Anglii?

  69. Może i chcesz dobrze, ale jesteś na wstępnym dopiero etapie do oprzytomnienia. Stąd ten Golicyn. Wypluń to imię wiernego kagiebisty.

  70. Proszę być spokojnym o konkurencje wszyscy z czasem zwalniają tempo, a pan jest najbardziej dynamiczny, poprzez te nie tylko swoje książki, do tego msze, Augustynka, mniszysko i Pana piękne imię sprawiają, że tu kwitnie życie.

  71. Czy zna Pan pisma Golicyna? Ja czytałem je w Stanach, w oryginale. Nie tylko Nowe kłamstwa … Sporo tam tego w innych publikacjach. Nie sposób przeoczyć te rzeczy, które przepowiedział z takim wyprzedzeniem. Jakie ślady jego nasłania przez Sowiety? Konkretnie, proszę.

  72. Przecież on spokojnie dożył podeszłego wieku na Zachodzie, czyli stale na służbie. Byli kagiebiści są tylko na cmentarzu.

  73. Przyjmuję to jako żart. Nie posądzam Pana o taki kretynizm.

  74. Taki zakon Maryjny dla świeckich żyjących w świecie,którzy nie chcą być z tego świata 🙂

  75. Dziękuję!Nie jestem osobą duchowną,ale świecką,obarczoną krzyżem w postaci 2 dzieci i męża 🙂 Zakon to ludzie świeccy, poświęceni Maryi,żyjący w świecie,ale nie dla ducha tego świata.

  76. Bóg Wam zapłać wszystkim za wsparcie duchowe,potrzebne jest bardzo,bo kiepski ze mnie materiał:ani pobożna ani małomówna ani ascetka – szkoda gadać .Ale Bóg na pewno coś wymyśli 🙂

  77. Niech Pan Bóg błogosławi, wytrwać 2 miesiące w całości a potem już będzie z górki 🙂

  78. Niech Siostra będzie wytrwała w nowicjacie – codziennie. A do comiesięcznej Mszy świętej dochodzą kolejne intencje. Dziękować Bogu.

  79. Ile to już czasu minęło od Krzywonosów-Cameronów & co.?
    Iwan Bohun – opisywany jako jeden z najbliższych Chmielnickiemu (m.in. obok Krzywonosa). (pl) Jego pochodzenie jest nieznane. (ros) Miejsce, rok urodzenia i wczesne życie Ivana Bohuna nie są dokładnie znane. Niektórzy historycy uważają, że Bohun to pseudonim kozacki, bo Bohun to nazwa długiego słupa do suszenia sieci rybackich. (ukr) Nie wiadomo nic o pochodzeniu, dacie i miejscu urodzenia Bohuna. Jego biografia do 1649 roku jest pełna założeń i wersji.
    http://familypedia.wikia.com/wiki/Humphrey_de_Bohun,_4th_Earl_of_Hereford_(1276-1321)
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Arms_of_the_House_of_de_Bohun.svg

  80. Niedawno czytałem o Karolu Ignacym Milewskim. Gdzieś tam padło sformuowanie: trzymał się z niemiecko-bałtycką baronerią, przesiąkając arystokratycznymi snobizmami i tracąc poczucie wspólnoty ze społecznością polską.
    Ciekawi mnie pojęcie arystokratyczny snobizm. Czy może dlatego po prawej stronie tak łatwo się ludziom pokłócic o niuanse, obrażać się wzajemnie, itd. Chciałbym to wiedzieć, bo byle prowokator może rozpędzić jakąś propolską ideę w cztery wiatry. Skads ta agentura czerpie wzorce. Może stąd, że przy ogromie informacji, przy szumie medialnym, nie będąc do konca pewnym jak było, jak jest, czy mamy rację, podnosimy głos i kłótnia murowana. Ostatni zgasi światło jak to mówi Braun.

  81. Ewę Kurek czytam i bardzo cenię a jednocześnie nie uważam się za jej czy kogokolwiek piewcę. W jej książkach i w wypowiedziach nie znalazłem ani jednego fragmentu gdzie twierdziła by że poznanie prawdy o Żydach spowoduje wzrost potęgi Polski itd. Kobita na głowę na karku, zna się na tym o czym mówi i pisze. Takie same nieprawdziwe zarzuty można wystosować do czytelników Coryllusa czy kogokolwiek innego. A gdyby jej nie było nasza wiedza na temat Żydów byłaby bardzo niepełna. Co jest ważne nie tylko ostatnimi czasy.

  82. To chyba jeszcze trudniejsze niz zycie w klasztorze. Zycze radosci i wytrwania w powolaniu!

  83. Dzieki:) Pod poprzednia notka padaja oskarzenia o nierzetelnosc ze strony pani Kurek, z przywolaniem Pana notki, w ktorej te nierzetelnosc pani Kurek wytknal. W tym przypadku chodzi tylko o niedokladne podanie cytatu. Szkoda, bo posluzylo jako argument przeciw calej pracy dr Ewy Kurek.

    Wymiana komentarzy zaczyna sie tutaj: https://coryllus.pl/czy-sierzant-daniels-moze-z-nami-grac/#comment-169729

  84. Wsadz sobie w tylek swoje uszanowanie…

    … a najlepiej to wsadz je Patlewiczowi…  drobnemu  cFaniaczkowi  i  oszustowi przez  duze „O”  !!!

  85. Oczywiście, w sprawie modlitwy na mnie też może Pani liczyć.

  86. To im zorganizuj te warsztaty,…

    … a jesli nie potrafisz to masz problem… i tak po prawdzie to cale pieklo wybrukowane jest tymi co  cUs  chcieliby  !!!

  87. No nieladnie…

    … nawet bardzo nieladnie  !!!

  88. O cholera, nawet nie wiedziałem że dałem początek takiej wymianie zdań. Przecież moja notka była o głodzie który w badaniach Ewy Kurek zajmuje zerowe i nie ma kompletnie nic do jej badań nad Żydami. A do tych badań akurat nie można się przyczepić a co więcej trzeba je chwalić i propagować. Ewę Kurek trzeba by sklonować razy 100.

  89. Zajmuje zerowe miejsce miało być. Smartfon pożarł literę

  90. Najlepiej niech kazdy  „cos robi”…

    … ze swojej glowy i za swoje pieniadze… i niech nie probuje slizgac sie czyims kosztem i grzbietem…

    … to tak w skrocie…

    … a jak nie ma do tego wiedzy, talentu, niesamowitego samozaparcia i konsekwencji to niech sie wezmie np.  za handelek… tak jak ja – na ten przyklad…  tez praca i tez nie hanbi  !!!

  91. A czy to było o Tobie, albo do Ciebie? Poczytaj sobie komentarze pod jej wykładami.

    To co głosi p.Ewa nie nadaje się na propagandę, a jeśli już to na wymierzoną przeciw nam. Podobnie jest zresztą z G.Braunem. Co nie umniejsza wartości naukowej, czy artystycznej ich dokonań.

  92. Naprawde piekne…

    … Szczesc Boze,

  93. A musi być do mnie? Wyraziłeś zdanie o dr Kurek a ja wyraziłem swoje. I tyle.

  94. PS. Po co mi komentarze kogokolwiek? Każdy ma swój rozum.

  95. Wyraziłem zdanie o wyznawcach p.Kurek, jako przykładowej grupie wyznawców czegoś, czego nie rozumieją.

  96. >popiskujemy sobie cicho…

    Dobro innych

  97. Zrealizowany ‚zgrabnie i w całości’ Spisek Koronacyjny był, jak mniemam, jedyną szansą na reanimację. Ciekawe ile lat Im by zajęła odbudowa.

  98. Coś strasznego.  Jak odwieczne jest to ogłupienie elit krajowych.

  99. A ty czyim jesteś wyznawcą?

  100. Coryllus rusza z ofensywą (wiosenną) a Stalagmit pisze, że jego teksty pt. „Z  tak niedalekiej …”  przeradzają się w coś trwałego na papierze, no nareszcie z odcinków będzie książka (jak mniemam). Dobra ofensywa.

  101. Co trudno zrozumieć ?

    Pani EK mówi o czasach o d1942 że władze Gett wydały Niemcom,  listy przechrzczonych żydów, t.j. ludzi którzy byli już w trzecim, czwartym pokoleniu praktykującymi chrześcijanami,   czyli kogo Rumkowski, Czerniaków w ten sposób skazali na śmierć  – no chrześcijan.

    Jakie tu są trudności ze zrozumieniem sprawy?

    Równolegle żydzi z zarządzający Gułagami wysyłali do gułagów kogo?  też chrześcijan.

    Od 1917 do …. (do kiedy ?) trwał holokaust chrześcijan.

  102. Wiele dobrych myśli z Tobą. I wyrazy podziwu. Szczęść Ci Boże!

  103. Na koniec wiadomość niezwykła. Oto książka Zielone rękawiczki została przez czytelników zgłoszona do 11 edycji Nagrody Literackiej Miasta Stołecznego Warszawy. To jest naprawdę znakomita wiadomość. Jutro wysyłamy egzemplarze dla jurorów. 

    @Coryllus

    O!!! 🙂

    Jaki miły wieczór się zaraz zrobił 🙂

  104. Gabriel pisze, że facet bryluje na salonach cudzym światłem – z Gabrielowego bloga i naszych dyskusji; czyli oszukuje, że sam jest tak zdolny, i to publicznie.

    A Ty nie rozumiesz, co on robi złego???

  105. No nie…

    … nie wiem jaki chlam ksiazkowy z nieistniejacego w Polsce rynku ksiazki niezaleznej zostal do tej 11  edycji  NLMS Warszawy zgloszony, ale wiem, ze Pani „Zielone rekawiczki” powinny wygrac… w cuglach  !!!…

    … taka mam nadzieje i zwyciestwa Pani serdecznie zycze.

  106. to chyba był maj zeszłego roku, kiedy ogłoszono nabór zgłoszeń w materii najlepszych książek i ktoś z tego bloga powiedział że zgłosi… no i „Zielone rękawiczki” zostały jak widać zgłoszone i zobaczymy.

    Przypomniał mi się w stolicy pewien konkurs recytatorski (świat jest mały), za stołem przykrytym zielonym suknem siedziała mama , ciotka jednej z uczestniczek i trzy inne panie. Konkurs recytatorski wygrała krewna (córka i siostrzenica) części składu komisji konkursowej – a każda z zainteresowanych (córka, mama i ciocia)miała inne nazwisko  co dla gawiedzi oznaczało że wszyscy są sobie obcy, że jest obiektywnie i że poplecznictwo nie wchodzi w rachubę.

  107. Pan P. świeci „światłem odbitym”  (od Coryllusa), wie od kogo się „odbić”.

  108. Powiem tak: starają się niektórzy tutaj, z firerem na czele występować jako … katolicy.

    A to co robią i jak robią ŚWIADCZY o nich marnie.

    Robicie gówniana robotę.

    Marnujecie wszystko, co robicie. Trwonicie.

    A najlepsze są osoby mieniące się jako powołane. Te, nawet nie zająkną się na temat błądzenia szefa i przydupasów.

    A fe.

  109. Tak…

    … to rzeczywiscie jest barczo czesty przypadek  toto  poplecznictwo… toto poplecznictwo  WYBITNIE  wystepuje wsrod  roznej masci  artystUF  filmowyH… toto jest tam na porzadku dziennym…

    … à propos konkursu – to mnie sie wydaje, ze to Pani Maria Ciszewska zalinkowala wyzej wymieniona edycje z prosba do czytelnikow bloga o zgloszenie… no i  sie udalo… znaczy sie, ze czytelnicy musieli wzglednie licznie zglosic  ZR i wypelnic stosowna aplikacje, sama tez ja wypelnilam i wyslalam…

    … tym bardziej cieszy ta niezwykla wiadomosc… mysle, ze  tresc ksiazki jest piekna, ale  sama  OKLADKA   jest  juz   prze-piek-na  !!!

  110. Marnujecie wszystko, co robicie. Trwonicie.

    Bo nie chcemy przyłączyć się na zasadzie podporządkowania, do projektów, którymi nie wiadomo kto zarządza, dokąd zmierzają i jaki jest ich cel?

  111. Dobrze. Ale w jaki sposób Patlewicz wiąże Wasze środowisko?

    Z czymkolwiek.

    A poza tym, skąd pewność, że to człowiek który tutaj czy na salonie w ogóle bywał??!

  112. Kiedys nalezalem do pewnej wspolnoty chrzescijankiej. Im bardziej ktos byl oczytany w biblii, byl moderatorem, kims z funkcjami we wspolnocie popadał czesto w pychę. Sami sie do tego prywatnie przyznawali, ale niektorzy nie zauważali tego w sobie. Moze tez to jest czasami problem katolików pycha.

  113. Dziękuję za miłe słowa, Paris. To pewnie jest o tyle istotne, że książka szerzej zaistnieje. A nie liczyłam na to 🙂

  114. A propos „angielskiej szajby” Autora, choć może już zna:

    Out of 193 countries that are currently UN member states, we’ve invaded or fought conflicts in the territory of 171 […].

    Stuart Laycock, All the Countries We’ve Ever Invaded: And the Few We Never Got Round To. The History Press, 2012:

    https://www.thehistorypress.co.uk/publication/all-the-countries-weve-ever-invaded/9780750952125/

  115. Ogłupienie zaczyna się od znalezienia prostego człowieka, który rzuca hasła i wzywa do czynu. Ważne jest miejsce i czas. Nie wiem czy Piotr Wysocki miał coś wspólnego z paryską wojskową szkołą politechniczną, ale byłoby dziwne, gdyby tamtejsze i polskie sprzysiężenia i rozruchy były  kompletnie niezależne (podobne jak rok 1968 w Polsce i Francji).

    Noc listopadowa Wyspiańskiego w teatrze telewizyjnym Wajdy robi wrażenie. Ale najwyższy czas by w telewizji obejrzeć straszliwą hańbę nocy 15 sierpnia 1831.

  116. Emanuel hrabia Młyński herbu Poraj. Wypędzony ze zbiorowej pamięci.
    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=22399&Itemid=80

  117. Zgadzam sie z toba calkowicie. A dr. Ewy Kurek prosze sie nie czepiac. To nie jest zaden zabobon, on mowi prawde i przekazuje mnostwo waznych informacji na temat Zydow w Polsce i tematu Zaglady. To uwaga do kolegi o pseudonimie „Grzeralts”. Zyczylbym sobie zeby bylo wiecej takich osob jak Ewa Kurek, rzetelnie badajacych problem a nie wciskajacych masom bajki albo garsc sloganow o wspolnym polsko-zydowskim domu – Polsce,

  118. Wyznawcy to moga byc Chrystusa ale nie Ewy Kurek.

  119. Gównianą i krecią robotę uprawiają tacy ludzie jak bohater dzisiejszej notki… Który nie dość że oprawił w swoje (pod własnym nazwiskiem) ramki CUDZĄ pracę, to jeszcze zrobił (robi) to w sposób nieudolny i nudny. To jest kompromitacja nie tylko samych tematów których się dotknął ale pośrednio również osób z których pracy czerpał… Co prawda nie wspomniał o nich ani słowem ale  sileniem się na krytykę /polemikę owego źródła na którym sam (sic!) żeruje, próbuje jednocześnie owo źródło zdyskredytować.

    Być może Pan Gabriel używa czasem niekatolickich przymiotników, ale ciężko tu zachować spokój wobec takiej bezczelności… I na to wszystko przychodzi jeszcze taki komentator jak Pan, który zdaje się nie widzieć celowo tego co wszyscy tu zauważyliśmy w mig (i bez rozkazu żadnego furera). Konsekwencją takiej ślepoty jest uznanie Pana za trolla i prowokatora. A z takimi tutaj nikt się nie patyczkuje… To nie jest program „warto rozmawiać”, ani „studio polska”. Dura lex sed lex

  120. To również odpowiedź na Pańskie pytanie o wiązanie… Kaczmarski śpiewa „… Ja z nimi nic wspólnego nie mam – to znaczy z ludźmi nie z pieśniami. Niech znajdą sobie własny temat i niech go wyśpiewają sami. Inaczej zdradzą wielbiciele że nie pojeli ze mnie wiele…”

  121. A i nasza Paryżanka w kilku żołnierskich zdaniach napisała co każdy sam może zrobić (zamiast się ślizgać na cudzym) 🙂

  122. Koledze Grzeralts chodziło chyba raczej o branie na wiarę różnych ludzkich opowieści/koncepcji. Wszak trudno to inaczej nazwać. A jednak jest to zupełnie inny rodzaj wiary 🙂

    Mnie jednak zastanawia jak można pogodzić  świadomość o istnieniu kultu cargo, z używaniem jego terminologii. Wszak „wyznawcy” to ze słownika Michalkiewicza, który podobno jest jednym z kapłanów owego kultu. Nie powinno się zatem posiłkować jego zaklęciami.

  123. Ło, matko. Zobacz, co ludzie robią z tą wiedzą, którą przekazuje im dr Kurek, to zrozumiesz, co mam na myśli. To jest wiedza heremetyczna, owszem, ciekawa, ale do funkcjonowania w świecie zbędna. Jeśli robi się za pomocą takiej wiedzy propagandę, to skutek może być tylko jeden: „Precz z Izraelem!”. Teraz sobie pomyśl, komu na tym zależeć może.

  124. Michalkiewicz jest kapłanem mimo woli, może bardziej ikoną niż kapłanem. Tak samo dr Kurek. Na kapłana kreowany jest Karoń, ale nie tylko on.

  125. W związku z ofensywą sprzedażową proszę byś monitorował dokładnie i na bieżąco stan magazynu. Groźba braku płynności jest poważna.

  126. Oni wszyscy są kreowani na takowych w opiniach swoich fanów, jak i antyfanów. Przede wszystkim zaś właśnie przez tych drugich, którzy uwielbiają unieważniać swoje antypatie przyklejając im sekciarskie motywacyje (często bez potrzeby)…

    No Ale na to nie ma wpływu ŻADEN z tych co zyskał jakąś popularność. To jest poza wszelką kontrolą bo nawet najczystsza wola nie ma wpływu na to co z jej emanacją zrobią „wyznawcy”.

  127. Strasznie sie Pan uparl, zupelnie nie wiem dlaczego, zeby dr.Kurek stawiac obok felietonistow albo ludzi, ktorzy przyszli znikad i robia oszalamiajaca kariere.

    To tak, jakby powiedzial Pan „wyznawcy Szwagrzyka” czy „wyznawcy Chodakiewicza”.

    Pani Kurek jest historykiem, znanym od dawna, moze chowalo sie ja w kacie, bo ze wzgledow politycznych oficjalnie nie chciano tej wiedzy. Teraz, na fali wydarzen, jest jej w mediach troche wiecej. Czy to Pana uwiera? Zawsze sie ciesze, kiedy odkrywa sie przede mna nieznane wczesniej fakty (tutaj na tym blogu i w SN  odkrylam cala mase nieznanych faktow), dzieki pani Kurek zwyczajnie poszerzam swoja wiedze.

    Nie wiem, skad u Pana strach „co ludzie z ta wiedza zrobia”. Fakty trzeba znac. To nie jest zadna wiedza hermetyczna.

  128. no i fakty nie są trucizną jak zdaje się uważa Henrietta.

  129. Ja jestem zwolennikiem innej tezy. Jeśli nie stoi za tym propaganda to nawet najciemniejsze sprawki przeciwko nam są tylko ciekawostką dla nielicznych. Jeśli założyć, że mimo konsultacji ustawa o IPN została przyklejana, to nasuwa się podejrzenie iż roszady w rządzie były niejako przygotowaniem. Niezborność wypowiedzi Karczewskiego, Mazurek, Kuchcińskiego, Czaputowicza nasuwa spore wątpliwości co do jakości naszej obrony. Czy wystąpienie MM w Monachium to nie było osadzeniem narracji drugiej strony?

  130. To  Marta pisala o tej truciznie.

  131. coś o sekciarskich epitetach. Kiedyś na początku transformacji na UW trzeba było zrobić przeprowadzkę, i trafił nam w ręce, zakurzony mały słownik filozoficzny, wydanie chyba z początku lat 50 – tych – no jakież  tam były epitety wobec tych nieprawomyślnych, tego bełkotu nie da się zapamiętać a więc i powtórzyć, no absolutny odlot. Więc pierwsze 10 minut czytaliśmy płacząc ze śmiechu a potem zamarliśmy przerażeni, uświadamiając sobie jaka  to była straszna  propaganda, jaki poziom zrycia  beretów, no niewyobrażalny atak na zdrowy rozsądek.

  132. Popularność ma się przekładać na sprzedaż. Inaczej jest oszustwem.

  133. To jest wiedza hermetyczna, bonjej prawidłowa interpretacja bez solidnego wykształcenia w przedmiocie jest niemożliwa. I nie chodzi o to dr Ewę, tylko o tych, co z jej wiedzy w propagandowych celach korzystają. Ona jest ofiarą tak samo jak my.

  134. Nie ma się co nad tym zastanawiać, bo nie mamy rzetelnych informacji. Wiadomo jedynie, że kto inny rozdaje tu karty.

  135. A jak to się ma do ww?

  136. A wspomniana w kolejnym wpisie gospodarza Ogórek sprzedaje się czy nie? Jest popularna czy nie? Bo zdaje się że jest oszustką a jednak nie przeszkadza jej to w sprzedaży ani popularności… Więc to raczej nie tak jak Pan sugeruje.

  137. Istnieją bowiem treści które nie są oszustwem, a jednak są mało popularne przez co ich sprzedaż kuleje… A w porównaniu z wynikami sprzedaży tych oszukańczych treści wyglądają jakby coś jednak było z nimi nie tak… Tak przynajmniej to odbiera masa która wpływa na popularność.

    Myśle więc że nie powinno się łączyć popularności ze sprzedażą za pomocą prawdy. Ona jest niezależna tak od jednego jak i drugiego

  138. Jeśli robi się za pomocą takiej wiedzy propagandę, to skutek może być tylko jeden:

    bardzo delikatnie sączona propaganda: „Jesteśmy tacy jak Wy, a nawet bardziej” idzie się je***. Dlaczego to nie jest oczywiste?

    Człowiek jest „zwierzęciem społecznym” i winien być być wyposażony w odpowiednią wiedzę. Wiedzę, nie propagandę.

  139. Tak jak pisałem wcześniej: wiedza wymaga przygotowanego umysłu, a bierze się ze studiowania.

  140. A ja Ci powiem, zebys sie tak mocno nie pSZejmowal nasza gowniana robota ani tym, ze jestesmy  katolikami, bo jeszcze wrzodow dostaniesz z udreki… i po co Ci to i na co…

    … a najlepiej to gon sie do swoich przydupasow  !!!

  141. Zaistnieje, zaistnieje…

    … takiej ksiazki… w taaakiej okladce…  to naprawde ze swieca szukac  na  praktycznie  NIEISTNIEJACYM  rynku ksiazki w Polsce  !!!… ale dobry  Bog  czuwa i dal nam m.in.  wspaniale wydawnictwo  Klinika Jezyka z ktorego ksiazki kazdy z nas moze kupowac… W  CIEMNO… i to bez jakichkolwiek obaw…  SATYSFAKCJA  100%  GWARANTOWANA  !!!

  142. Wytykanie komuś kalectwa, jakim bez wątpienia jest seplenienie napawa mnie niesmakiem.

  143. jak na wadę wzroku są okulary tak na  jego przypadłość w stosownym wieku powinien być zaangażowany  logopeda. A jak nie potrafisz , nie pchaj się na afisz.

  144. Z podręczników historii, to polecam na przykład „Dzieje Polski opowiedziane dla młodzieży” Feliksa Konecznego.

    pozdrawiam

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.