lt. 242017
 

 

W gruncie rzecz biorąc cały spór polityczny w Polsce toczy się o to, kto będzie dziedziczył sukces Solidarności. To jest jedyna doktrynalna i ideowa jakość, którą współczesne elity traktują w miarę serio. Stąd ten cały kontredans wokół Wałęsy i stąd te kreacje z czasów PO, ta cała Krzywonos i reszta. Jako człowiek, który nigdy z Solidarnością nie miał nic wspólnego trochę się dziwię. Fakt pozostaje faktem, to jest jedyny moment, który oni traktują serio. A zatem uznać należy, że wierzą oni w to, iż to Solidarność obaliła komunę i dzięki działalności tej organizacji runął mur berliński oraz zawalił się ZSRR. Przyznam się Wam, że to jest potworne.

Mamy całe połacie tradycji i myśli politycznej polskiej, wolnej myśli, które są przed wzrokiem naszym ukryte i nigdy nie były publikowane, a jedyne co obchodzi polityków, to w jaki sposób mogą się oni podłączyć do tradycji Solidarności. Mechanizm ten jest stary i łatwo dość go opisać. Piłsudski i jego ludzie usiłowali przekonać naród, że są w prostej linii spadkobiercami Powstania Styczniowego, nie było to trudne, zważywszy na fakt, że wielu ludzi z PPS było po prostu dziećmi powstańców. No, ale ta tradycja w wymiarze istotnym nie miała z Powstaniem nic wspólnego. Oni zawłaszczyli ten cały wymiar ideowy, czyli propagandę i zaczęli wmawiać ludziom, że są prawie tacy jak tamci. Prawie zaś jak wiemy robi wielką różnicę. Celem zaś było uwiarygodnienie się w oczach ziemiaństwa, które za powstanie zapłaciło najwięcej. O tym czym było to powstanie w wymiarze międzynarodowym nikt nawet nie pisnął, tak jak dziś nikt nie wspomina, że wuj Feliksa Kona, Izydor, był adiutantem Langiewicza. Bo to jest akurat ta część powstańczej tradycji, o której lepiej nie mówić. O nawiązywaniu do tradycji samej PPS bąkało się tu i ówdzie, ale jakoś tak półgębkiem, bo po przyjrzeniu się sprawie bliżej każdy zrozumiał, że ta droga i ten lans nie uwiedzie nikogo. Coś tam czasem bełkotał Lisiewicz na niezależnej, że jest jak ten bojowiec z PPS ale w końcu kazali mu się zamknąć. Została tylko ta Solidarność, o która toczą wszyscy bój zacięty, a ja się temu przyglądam z rosnącym zdziwieniem. Mamy bowiem oto tradycję lewicową, która jest tak przycięta, że nie nadaje się nawet na krótką kołderkę. To jest koperta rozcięta wzdłuż brzegów, którą usiłują przykryć się i jedni i drudzy. Dyskusje zaś dotyczące tradycji politycznej toczą się wokół tego, kto dłużej spał na styropianie, albo dlaczego Macierewicz z Naimskim usiłują wykluczyć Onyszkiewicza z Czarnej jedynki. Może być jeszcze – czy Wałęsa był bohaterem czy tchórzem. Ja wiem, że stanowczo za często używam tej metafory, ale to się samo narzuca – skrzynka pocztowa na dworcu, faceci w czerni i gromada malutkich kosmitów modląca się do starej karty rabatowej z pizzerii. Spór ten bowiem w istocie dotyczy tego, kto przez najbliższe dziesiątki lat będzie łgał na temat naszej historii i wkręcał kolejne pokolenia w pułapkę bez wyjścia. Oskarżając rzecz jasna wszystkich innych o to, że są agentami Moskwy. Jeszcze trochę tego dobrego i epitet – agent Moskwy stanie się w Polsce komplementem, na tron zaś w glorii i chwale powróci Leszek Miler.

To jest nurt podstawowy – zawłaszczanie tradycji lewicowej, która nie ma już komu podkradać, a jednakowoż dalej chce uszczęśliwiać ludzkość redystrybucją dóbr. Jak może nie wszyscy wiedzą, walka o to, kto będzie jedynym i prawym dziedzicem tej tradycji jest walką na noże, bo też i jest o co powalczyć – chodzi w końcu o władzę opartą na instytucji tajnej policji. Bez tego przecież lewicy nie ma. Władzę sponsorowaną z zewnątrz, bo po jednym roku rządów lewicowych, bez względu na to kto rządzi, ludzie zaczynają odwracać się w innym kierunku i patrzeć z zaciekawieniem w niebo, na przelatujące samoloty. Niektórzy zaś wierzą, że z tych samolotów leci na nich trucizna. Nawet to jest lepsze, od wysłuchiwania telewizyjnych przepowiedni. Można rzec, że takie jest życie i zamknąć dyskusję. Można rzec, że przecież to tylko polityka w warunkach realnej demokracji, czyli kokieteria wobec mas. Te zaś są dziś tylko w jednym miejscu – przed telewizorem. My tak jednak nie czynimy, dobrze bowiem wiemy, że tradycja lewicowa, czyli juma nie ma dolnej granicy. To znaczy nie istnieje linia ubóstwa, za którą nie można już nikomu nic odebrać. I my się o tym przekonamy, jak tylko PiS straci władzę. Toyah twierdzi, że nie straci, ale ja nie mam tej pewności, a to między innymi dlatego, że wczoraj znajomy podesłał mi takie oto rymowanki wymyślane przez kogoś, kto bardzo chce sterować nastrojami tłumu i będzie tego uczył manifestantów, którzy przychodzą na patriotyczne demonstracje.

Rym do skandowania

z podkreśloną sylabą w akcencie

(inaczej sylaby się nie zgodzą)

 

 

Kijowski vel „Faktura”

Moskiewska agentura

 

 

 

W rytm „Raz sierpem, raz młotem”

 

Z niepłacenia alimentów,

Porobiło się agentów

 

KOD KOD-em, sąd sądem

Kraj stoi nierządem

Prostytucja, sędziokracja

Nasza będzie w końcu racja

 

 

Na melodię „Siekiera, motyka …”

 

https://www.youtube.com/watch?v=I6wW1VWV_1c

 

 

Siekiera, motyka, styczeń luty, KOD z „Holendrem” gubią buty

Siekiera, motyka, linka, drut, Fans Timmermans jest kaput

 

Siekiera, motyka, styczeń luty, KOD z czerwonym gubią buty

Siekiera, motyka, faktur swąd, pogonimy ich dziś stąd

 

Na co komu dziś kominek, gdy na zewnątrz mgła wraz z dymem

To się dziś nazywa smogiem – walką z demokracji wrogiem

Tego jest znacznie więcej, ale nie mam doprawdy siły cytować Wam tych przyśpiewek w całości. To są rzeczy niesłychanie zasmucające i degradujące nas wszystkich. Tym bowiem zajmują się w wymiarze istotnym partie lewicowe – degradacją osoby ludzkiej, której nie potrafią nadać żadnego znaczenia poza kosumpcyjnym. I nic doprawdy nie wynika z faktu, że raz konsumpcja odbywa się przy wtórze Podmoskiewskich wieczorów, a raz przy wtórze Rozkwitały pąki białych róż.

Jeśli zdaje się Wam, że mamy jakąś prawicę, to przyjmijcie do wiadomości, że Winnicki i narodowcy, spotkali się właśnie z przedstawicielami Serbołużyczan, a Winnicki wręcz pisze o tym, że to są Słowianie, co wytrwali przez setki lat pod niemieckim butem. Nazwanie Winnickiego idiotą, to jest w tym wypadku gruby komplement. Jedną z gorszych pomyłek jakie może popełnić człowiek aspirujący do polityki jest pomylenie tejże z folklorem. Serbołużyczanie zaś to tacy sami Niemcy jak ci z Berlina, na okoliczność wizyt turystów zaczynają czasem gadać po swojemu, a w Bad Muskau i Weiswasser są te tabliczki z napisami słowiańskimi, ale to niczego nie zmienia. Za komuny żyło im się jak u Pana Boga za piecem, a teraz jest pewnie jeszcze lepiej. Jaka jest ich misja polityczna? Pewnie jakaś transmisja złudzeń i może jakichś groszaków dla polskich narodowców szukających słowiańskich korzeni.

W tej formule, w której mieszczą się mniejszości takie jak Serbołużyczanie czy RAŚ, a już wkrótce mniejszość ukraińska na Dolnym Śląsku, najciekawsze jest to, że lewica, jaka by nie była, chce mieć do dyspozycji społeczeństwo multi kulti, a jednocześnie wyznaczać pewnym grupom granice etniczne. Liderzy tych grup, działający jak psy Pawłowa, czynią to samo – wyznaczają swojej grupie granice etniczne, a następnie zaczynają popierać multi kulti. O co chodzi? O to co zwykle jest istotą polityki imperialnej wobec słabszych – o likwidację wszystkiego co ma choć pozór autentyzmu i zastąpienie tego pięknie wyglądającym folklorem. W Polsce najlepiej widać to na prawicy właśnie.

Cóż my na to? My proszę Państwa zajmujemy się wydłubywaniem rodzynków z ciasta. Oto książka, do której zakupu zniechęcam codziennie – Handel wołami w Polsce – nie mogłaby być wydana, gdyby nie uprzejma zgoda Pani Anny Baszanowskiej, żony świętej pamięci autora – Jana Baszanowskiego. Pani Anna, o czym pewnie mieszkańcy Trójmiasta wiedzą, była bliską przyjaciółką Anny Walentynowicz i obie Panie wydały nawet wspólnie książkę, nosi ona tytuł „Cień przyszłości” i jest jeszcze gdzieniegdzie do dostania. Wydały ją Arcana, dość dawno temu, w miękkiej broszurowej oprawie. I to jest coś, co mnie nieustannie zdumiewa. Mają do dyspozycji takie możliwości, wydawnictwo Arcana wypuszcza na świat książkę o sierpniu roku 1980, która nie ma nawet twardej okładki? A czemu to? Toż trudno o lepsze i bardziej autentyczne świadectwo niż to, które dała Anna Walentynowicz…Należy mu się jakieś uhonorowanie. No dobrze…nasza książka o wołach będzie miała twardą oprawę. Jej treść zaś to sama, jak to czasem mawiają niektórzy, esencja dziejów. Nie ma tam ideologii, nie ma oszustw i manipulacji. Nie jest to publikacja propagandowa, ale naukowa książka o jednym z najważniejszych obszarów gospodarki naszego państwa przed jego upadkiem. Czekamy, to już naprawdę niedługo.

A tutaj proszę – zajawka nowej edycji Bytomskich Targów Książki „Rozetta”.

https://www.youtube.com/watch?v=W-ijzjo1XjE

Przypominam także, że w sprzedaży mamy już II tom wspomnień Hipolita Korwin Milewskiego

Teraz ogłoszenia

Nasze książki, prócz Tarabuka, księgarni Przy Agorze i sklepu FOTO MAG dostępne będą w księgarni przy ul. Wiejskiej 14 w Warszawie, a także w antykwariacie Tradovium w Krakowie przy ul. Nuszkiewicza 3 lok.3/III oraz w księgarni Odkrywcy w Łodzi przy ul. Narutowicza 46. Komiksy zaś są cały czas do kupienia w sklepie przy ul przy ul. Przybyszewskiego 71 , także w Krakowie. Zostawiam Wam także link do elektronicznego indeksu naszych publikacji, który stworzył dla nas Pan Marek Natusiewicz. Prace są już ukończone i w indeksie są wszystkie nazwiska z naszych publikacji. Oto link:

http://www.natusiewicz.pl/coryllus/

Wszystkim serdecznie dziękuję za wsparcie naszego projektu komiksowego, który mam nadzieję, zostanie wydany już jesienią tego roku. Będzie to wielki album poświęcony spaleniu Rzymu w roku 1527. Do tej pory udało się nam zebrać ponad połowę środków potrzebnych na produkcję. Dziękuję wszystkim jeszcze raz za poświęcenie i wsparcie naszej sprawy.

Mam nadzieję, że do marca uda nam się zebrać całość. Oto numer konta

41 1140 2004 0000 3202 7656 6218

i adres pay pala [email protected]

  351 komentarzy do “Kto jest największym bohaterem Solidarności?”

  1. To Solidarność miała jakiś sukces?

  2. Bardzo to wszystko refleksyjne co piszesz, to ja nas trochę rozśmieszę. Wraca Żyd z podróży do Hiszpanii i chwali się, że oglądał corridę i nie musiał płacić za bilet. Dlatego że przed corridą  pojawił się taki kolorowo ubrany mężczyzna i wrzasnął „matador” tłum bił brawa, kolejny wchodzi i wrzeszczy 'pikador”, tłum wiwatuje,  następny za nim wrzasnął „torreador”, tłum bije brawa i wiwatuje, no to ja mówi Żyd wrzasnąłem swoje imię „Izydor” i wszedłem na za nimi. zająłem miejsce w cieniu i obejrzałem corridę bez biletu.

  3. Dwa widelce Jan Brzechwa

    Szły sobie dwa widelce, Zarozumiałe wielce.
    Rzekł jeden: „Widzę woła, Wół dwóm nam nie podoła, Wół dla mnie nie nowina, Bo wół – to wołowina, To zwykła sztuka mięsa, Co w polu się wałęsa”.


    Odrzecze na to drugi: „Znam dobrze twe zasługi, Ja także, bez przesady, Przebijam funt sztufady, A ile to już razy Kłułem wołowe zrazy, Rumsztyki, antrykoty – Miałem z tym dość roboty”.
    Rzekł pierwszy szczerząc zęby: „Ja do niejednej gęby Wpychałem polędwicę, Czym po dziś dzień się szczycę. Wołową pieczeń stale Przebijam na trzy cale I jestem dosyć mądry, By zmóc najtwardsze szpondry”.


    Rzekł drugi: „Dość złorzeczeń, Wiadomo już, raz pieczeń, Raz befsztyk, raz sztufada – To świetnie nam się składa, Bo z faktów tych wynika, Że bijąc przeciwnika Kawałek za kawałkiem, Pobiliśmy go całkiem!”
    A wół kopnięciem nogi Zrzucił widelce z drogi I wobec późnej pory Spać poszedł do obory.

  4. Jakoś się ten wierszyk po wojnie nie przyjął. Może dlatego, że wół był skazany na odejście do lamusa.

  5. sztuka mięsa? W polu Wałęsa? To są jakieś polityczno poetyckie asonanse sto razy lepsze niż te Wencla…

  6. Ja muszę się powtórzyć, ale niestety Polacy a może tylko elity muszą zrozumieć trzy rzeczy w zasadzie.

    Nie wywalczyliśmy niepodległości w 1918

    Nie wygraliśmy IIWŚ

    Nie obaliliśmy komuny.

    Bez tego nie ma nawet startu dyskusji, bo będziemy śnić o różowych jednorożcach.

  7. Tak sobie myślę, że to jawny wywód o wyższości wieprzowiny.

    Bo te widelce muszą się tak dzielnie męczyć…

  8. Z tą niepodległością w 1918 jest najgorzej….

  9. Obłęd nie zna granic a absurd goni absurd. W kolejce do kolczykowania czekają gęsi, kury, kaczki, indyki, króliki, itp, itd

  10. Kiedy w takim razie straciliśmy niepodległość? Bo ten stan w takim razie trwa do dziś.

  11. Wielki bohater, przez którego omal nie było strajku powszechnego – Jan Rulewski. Wystarczy spojrzeć w wiki i znowu życiorys tak ważnej osoby zaczyna się od studiów, tym razem na WAT-cie.
    Nie pamiętam czy tu, czy u PP odezwał sie ktoś z Bydgoszczy i stwierdził, że ojciec pana Jana nosi nazwisko bez wski, ale źródłosłów się zgadza.

  12. Moim zdaniem niepodległość straciliśmy w tym momencie, kiedy zaczęliśmy pisać historię z innych punktów widzenia niż nasz własny

  13. Ja tak mysle że nie 3 lata a 300 lat i nie 100 tys a 100 mln PLN .Wtedy Pan minister Ziobro i jego drużyna – mocodawcy powinni byc zadowoleni 🙂

  14. da się to jakoś określić w czasie?

  15. Ale mamy bydło z paszportami.

  16. Na pewno najlepiej jest z IIWŚ, niepodległość można się jakoś kłucić o 1920r, ale obalanie komuny to jest rozpacz. Że ludzią przychodzi do głowy, że gdyby nie „S” i Bolek przemawiający z okna UBowni, to ZSSR istniałby dalej…

  17. My juz jestesmy zakolczykowani numerem pesel.Dzwoniąc  z reklamacja / PGNiG czy Tauron/ pani pyta o numer pesel. Nazwisko ja juz nie interesuje .To samo w banku 🙂

  18. Mogę prosić o odrobinę rozsądku?

    Ciekawy jestem czy 25 lat temu wszystkim ten pesel tak przeszkadzał?

  19. Normal
    0

    21

    false
    false
    false

    PL
    X-NONE
    X-NONE

    MicrosoftInternetExplorer4

     
    Dla rozwiania resztek złudzeń kilka cytatów z Jarosława Kaczyńskiego:
    „Najpierw państwo, później własność, bez której nie może być wolności jednostki, no i rynek”
    to państwo powinno być szafarzem, a nawet kreatorem wolności”
    Jeżeli ktoś nie jest w stanie prowadzić działalności gospodarczej w takich warunkach, to znaczy, że się po prostu do tego nie nadaje”
    Jeżeli ktoś we współczesnej Europie, współczesnej Polsce nie jest w stanie działać efektywnie(…) to po prostu powinien zająć się czymś innym”
    za http://www.pch24.pl/wlasnosc-prywatna-limitowana–czyli-panstwo-nie-wolnych-polakow,49647,i.html
     

     

    /* Style Definitions */
    table.MsoNormalTable
    {mso-style-name:Standardowy;
    mso-tstyle-rowband-size:0;
    mso-tstyle-colband-size:0;
    mso-style-noshow:yes;
    mso-style-priority:99;
    mso-style-qformat:yes;
    mso-style-parent:””;
    mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
    mso-para-margin-top:0cm;
    mso-para-margin-right:0cm;
    mso-para-margin-bottom:10.0pt;
    mso-para-margin-left:0cm;
    line-height:115%;
    mso-pagination:widow-orphan;
    font-size:11.0pt;
    font-family:”Calibri”,”sans-serif”;
    mso-ascii-font-family:Calibri;
    mso-ascii-theme-font:minor-latin;
    mso-fareast-font-family:”Times New Roman”;
    mso-fareast-theme-font:minor-fareast;
    mso-hansi-font-family:Calibri;
    mso-hansi-theme-font:minor-latin;}

  20. Bolek Bolkiem ale w zakładach pracy do gabinetu dyrektora wzywano delikwenta gdzie był jeszcze I sekretarz PZPR i mówiono tak:

    Słyszycie co mówia w TV i radiu .W stoczni powstała Solidarność to i u nas tez trzeba załozyc niezalezne związki zawodowe. Samie wiecie rozumiecie .. że my tu z sekretarzem wybralismy Was na załozenie NZZ a tych dwóch co siedza w rogu to Wam pomogą 🙂

  21. bardzo przepraszam za śmieci powyżej

  22. Ja to sobie uświadomiłem jakiś czas temu.

    No cóż, lepiej późno niż wcale 😀

  23. Nie przyjął się,  schowali go, coby się naród nie rozbestwił i nie zaczął żądać wołowiny.

    Ale wołowinę z kością można było na zupę zdobyć. Lepsze kąski szly pewnie do konsumów.

  24. Myślę że zasługi Krakowa są tak wielkie że reszta spada do ostatniej ligi. Ten Franciszek Józef, ta autonomia, ci posłowie polscy we Widniu

  25. Znam ciut inny scenariusz, gdzie w gabinecie dyrektora wręczane były wypisane blankiety delegacji do Warszawy, aby się rozejrzeć w CRZZ, ministerstwie i gdzie tylko, jak te związki założyć. Padło ponoć pytanie o które związki chodzi na co ponoc dyrektor odpowiedział, że nowe, nie nowe, ale związki maja być. Przyjechali, założyli Solidarność, na szefa wybrali aktualnego I sekretarza POP, który wkrótce rzucił legitymacją.
    To część słodkiej tajemnicy szybkiego wzrostu ilości członków NSZZ Solidarność, równolegle i w całym kraju.
    Dyrektor się sprawdził i w podobny sposób zakładał PRON w stanie wojennym.

  26. Ksiazka Anny Baszanowskiej i Anny Walentynowicz  „Cien przyszlosci”, Arcana 2005

    https://images01.bookmaster.com.pl/_imgcache/600×600/217/2176/217626-600-600-0-a-0-a9f8c35ea1bd4d97b5c2d7c4c0a0690b-wm.jpeg

    Pierwsze wydanie miala w wyd.Albatros w 1993

  27. O rok 1920 nie można się kłócić, bo wtedy Matka Boża uratowała Polskę na wyraźną prośbę narodu. Po tym szczęsnym wydarzeniu odpowiedzią była totalna rozpusta z mordowaniem dzieci nienarodzonych na czele, złodziejstwo, bluźnierstwo, oglądanie się na boki za możnym patronem w bandzie heretyków. Skutek przyszedł wiadomy.

    Jaki naród, tacy przywódcy. Naród jest w przeważającej mierze taki jak Bolek? No to Bolka dostaje.

  28. Marcin Wolski mówiąc o naszym (czyli polskim) wkładzie w światową politykę, kulturę itp.:
    https://www.youtube.com/watch?v=hndXVvL4pBk&t=2525s
    – w 38:08 księżniczce Cymbardze świat zawdzięcza słynną (?) „wargę habsburską” bo wyszła za mąż, dała początek tej dynastii, no i przy okazji słynną ponoć wargę,
    – w 41:41 min. wymienia „naszego” polityka Józefa Rettingera, cyt. za Wolskim „postać może podejrzana”, no ale Unia Europejska jest jego pomysłem.

    Najpierw „warga habsburska”, woły będą musiały poczekać. :))

  29. Z Wiednia płyną potoki najohydniejszej i najjadowitszej trucizny. Wiedeń jest dla Polski wielokrotnie gorszy niż Petersburg/Moskwa i Berlin razem wzięte, zwłaszcza przez odrażający kult Najjaśniejszego Pana Franciszka Józefa I.

  30. Z tym biciem zwierząt to dziwna sprawa. Jest opowiadanie Dahla, gdzie rolnik ubił świnię bez zezwolenia i jego sąsiad go szantażuje, że doniesie na niego do władz. Tam musi być jakaś logika.

  31. za okupacji byla czapa to i tak ludzkie panstwo

  32. Korzenie, tradycje, bohaterowie, czyli o pewnym „sanatorium pod klepsydrą”:

    Normal
    0
    21

    false
    false
    false

    MicrosoftInternetExplorer4

    /* Style Definitions */
    table.MsoNormalTable
    {mso-style-name:Standardowy;
    mso-tstyle-rowband-size:0;
    mso-tstyle-colband-size:0;
    mso-style-noshow:yes;
    mso-style-parent:””;
    mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
    mso-para-margin:0cm;
    mso-para-margin-bottom:.0001pt;
    mso-pagination:widow-orphan;
    font-size:10.0pt;
    font-family:”Times New Roman”;
    mso-ansi-language:#0400;
    mso-fareast-language:#0400;
    mso-bidi-language:#0400;}

    W latach 1906–1913 (Gorki), ze względów zdrowotnych, mieszkał wraz z drugą żoną na wyspie Capri. Prowadził tam szkołę partyjną dla robotników, która mieściła się w hotelu Blesus. Środki na jej utrzymanie pochodziły od niemieckiego milionera Fridricha Alfreda Kruppa. W styczniu 1910 roku trafił tam również, cierpiący na problemy z płucami, Feliks Dzierżyński.
    Cytat z wiki, pogrubienie moje. Nie tylko nam, jak widać, piszą historię… Lenin z towarzyszami w zamkniętym wagonie to już tylko ostateczna konsekwencja.

  33. >3 lata więzienia za zamordowanie świni

    >tak mysle że nie 3 lata a 300 lat i nie 100 tys a 100 mln PLN

    >W kolejce do kolczykowania czekają gęsi, kury, kaczki, indyki, króliki, itp, itd

    >Jeżeli ktoś nie jest w stanie prowadzić działalności gospodarczej w takich warunkach, to znaczy, że się po prostu do tego nie nadaje”

     

    ustawy przyklepują gołodupcy totalniaccy albo pochodzący z rodzin gołodupców najpewniej niemoralnych.

  34. Serwer, jak widać nie lubi cytatów z wiki, nawet wklejanych z pośrednictwem dokumentu Worda;-)

  35. Bolek napisał – nie wklejaj z worda

  36. Nie bój żaby. I do kary śmierci za zabicie świniaka dojdziemy, w dodatku w bardzo szybkim tempie.

  37. to co, ojciec Jana Rulewskiego nazywa się Rulew.?  (jeśli taka końcówka to jakby rosyjska ?)

  38. Króliki już nie, bo są ładne, mają puchate futerka, więc młodzi wykształceni i ich pokolenie już ich nie jadają.

  39. Mam wrażenie że niepotrzebnie używasz przymiotników wyrażających emocje. Trucizna jest trucizną, broń znana w polityce od tysięcy lat. Manipulacja polegająca na przyznaniu części wolności, czyli autonomii, też. Tak jest i nie ma się czym ekscytować. Mam wrażenie że Gabrielowi chodzi o to aby to pokazać, wydobyć z tego co jest na wierzchu. Głupio powiedziane, skoro jest na wierzchu to nie ma czego wydobywać. To może raczej o pokazanie że ludzie bardzo uczeni nie chcą widzieć tego co jest na wierzchu. Nie chcą widzieć bo okazuje się że wady wzroku nie zawsze są spowodowane chorobą ale często pieniędzmi.

  40. Bezpośrednio też zaśmieca i często wywala w kosmos. Notatnika nie umiem zlokalizować w swoim komputerze;-(((

  41. Te wierszyki są priekrasne. Prawie tak dobre jak przyśpiewki KODu. Ale obawiam się, że to wszystko drobne na waciki przed tym co jeszcze nasi wymyślą…

    http://niezalezna.pl/94442-bic-k-i-zlodziei-i-tygodnik-bez-resortowych-dzieci-ruszyla-kampania-gazety-polskiej-w-nowej-od

  42. 3 lata to mało.

    2012:
    „Konieczność zgłaszania uboju na własny użytek obowiązuje od dwóch lat, jednak wciąż – mimo wielu szkoleń i kierowanych do rolników informacji – notujemy przypadki niewywiązywania się z tego obowiązku” – powiedział szef wojewódzkiego inspektoratu. Jego zdaniem wielu hodowców nie chce zgłaszać uboju na własne potrzeby, obawiając się, że konieczne będzie przeprowadzenie badań mięsa. Tymczasem – zgodnie z przepisami – obowiązuje jedynie badanie mięsa świń na obecność larw włośni. Nie ma natomiast konieczności badania np. mięsa jagniąt, których najczęściej dotyczy zaniechanie zgłoszenia. Ze zgłoszeniem domowego uboju nie wiążą się dodatkowe formalności, inspektorat nie może też odmówić jego dokonania. Trzeba jedynie zadeklarować utylizację pozostałości z uboju w sposób zgodny z przepisami i przyjętymi normami.”
    http://www.rp.pl/artykul/921113-Kary-za-niezgloszenie-uboju-zwierzat-na-wlasny-uzytek.html

  43. Mam ostatnio trochę mało czasu na komentowanie, ale nie kogę nie skomentować znaleziska.

    Pierwsze wydanie

    Jest pod linkiem kopia strony z książki – na której jest skład „sądu” jaki badał, jak rozumiem, konflikt pomiędzy Panią Walentynowicz, a Wałęsą.

    Sąd jest niemal prawdziwy – bo jest w jego składzie, oprócz działaczy związkowych – dwóch zawodowych sędziów i prokurator. Jednym z tych sędziów była śp. Kurska, matka panów Kurskich, drugim Janusz Ślęzak, twórca Sądu Apelacyjnego w Gdańsku w początku lat 90,  a prokuratorem (zawodowym) – Barbara Szwedowska, określana obecnie, jako prawnik z Sopotu. Pani Szwedowska jest matką syna Adama Michnika (Antoniego), a ojcem chrzestnym tego syna jest Lech Wałęsa.

    Sąd odbył się w okresie maj-czerwiec 1981.

  44. Jeśli nie znajdzie pan lepszego rozwiązania to można zainstalować darmowy notatnik z:

    https://notepad-plus-plus.org/download/v7.3.2.html

  45. Unijne normy hodowli (kolczyki, bo jeszcze więcej niż jedną gadzinę podstawią i normy zaburzą?) tudzież badania weterynaryjne (co by padliny z trychinozą czy inną zarazą nie sprzedawali?). Taka jest oficjalna narracja, ale wiadomo, że każda okazja do wzmocnienia kontroli poddanych, tfu… obywateli, jest dobra.

  46. Wynika z tego, że GUS ma za mało roboty…

  47. Proszę, powiedz, ze śnimy………………..

  48. Drogi Coryllusie, z tą Solidarnością to jest tak, że wytworzyły się w niej więzi sieciowe, szczególnie tam, gdzie podejmowano jakieś decyzje, do których doszły wspólne przeżycia w zagrożeniu. Wiem, poprzerastane kapusiami ale powstały realne więzi sieciowe, interpersonalne. Szczególny wpływ na to miał okres internowania i więzienia działaczy oraz konspiry. To samo, a może nawet bardziej, dotyczy NZS. My wszyscy, ludzie z 'S’,  z internatów i więzień jesteśmy dla siebie swoi. Tropimy bolków i ich tępimy ale jesteśmy dla siebie nawzajem swoi. Myślę, że ten sam rodzaj więzi dotyczył bojowników PPS i wszystkich innych socjalistów (polskich, rosyjskich czy żydowskich). Oczywiście są podziały na bardziej i mniej swoich, frakcje itp ale generalnie jest tak jak wyżej opisałem – organizacja sieciowa swoich.

  49. to są zupełnie inne mechanizmy

  50. Tu raczej chodzi o funkcję „podsłuchu skarbowego” – podobnie, jak z podatkiem PCC (od czynności cywilno-prawnych) – często nie ma żadnego wpływu podatkowego, albo jest mały, ale władza wszystko wie. Zgodnie z przepisem nawet sprzedaż droższego roweru, używanego, na Allegro, powinna być zgłoszona.

  51. Raczej autorzy wmeritum.pl za dużo chęci do szczucia, komentarze pod tekstem wskazują, że manipulują skutecznie.

  52. takie są normy prawne w RP i  PCC oraz podatek dochodowy i inne zawsze kończą się podatkiem od znamion i zarzutami ks; i nielegalna działalność gospodarcza, etc;- dopóki coś mamy to zawsze jesteśmy celem;- wolny obywatel RP nic nie posiada a jak posiada to i tak objęte zajęciem komorniczym [np. na poczet przyszłych należności podatkowych lub roszczeń cywilnych]

  53. Warto zauważyć logike tego piekielnego prawa, że w dyskusjach o aborcji wielu zupełnie odrzuca karalność kobiety-matki. „Eutanazja” jest medialnie w Europie Zachodniej ukazywana jako pozytywne zjawisko, i można – jak uczą przykłady z Holandii – mordować ludzi nawet stawiających opór. Ale eutanazja świń nie przejdzie. Podobno Duńczycy kontrolują rynek wieprzowiny w Polsce i starają się zapewne o ostre kary dla niezależnych chłopów.

  54. idealny obywatel brzydzi się własnością a jedyne co posiada to zdolność kredytową!!!

  55. >Ze zgłoszeniem domowego uboju nie wiążą się dodatkowe formalności,

    pierdzielenie. Prócz tego co napisał Wolfram że wiadomo kto i gdzie hoduje to :

    „Podmiot prowadzący gospo­darstwo, w którym dokonywany jest ubój zwierząt pochodzących z innych gospo­darstw, prowadzi ewidencję przeprowa­dzonych przez niego ubojów”

    i trzeba miec papiery wyrobione na księgę stada (nawet jedna sztuka) i papiery na każdą sztukę którą hoduje właściciel no i na końcu zgłoszenie uboju ale po przejściu takiej łatwiejszej procedury dla małych hodowli to: „Mięso pozyskane na potrzeby własne nie może być wprowa­dzone do obrotu”

    http://bip.um.rajgrod.wrotapodlasia.pl/bad81f20c7eab71/1c1ec9bed3b81eb/uboj_zwiarzat_gosp.htm

  56. Moim zdaniem to zarządzenie akurat nie ma nic wspólnego z Unią. Nie wiem, o co chodzi i co oni chcą przez to chronić, ale mam wrażenie, że tego się tak prosto nie da opisać słowem „idiotyzm”.

  57. zawsze podaję przykład [UKS w Krakowie]; nabycie praw majątkowych = przychód, wpłata z tego tytułu na własne konto bankowe = rozchód, wypłata własnych pieniędzy z własnego konta bankowego = przychód z nieujawnionych źródeł i sankcja; to już nie jest państwo to jest coś jak skrzyżowanie kacetu z republiką rad

  58. Super, ale w takim razie ja, ani większość tu obecnych do swoich nie należymy

  59. czy to oznacza, że obiad ma jeść jedna osoba bo dwie to już obrót?

  60. nigdy nie byliśmy i nie będziemy dla takich wszystkich swoimi; nie nadajemy się do środowiskowego zblatowania i tyle

  61. Ciekawe, czy syn Hansa Franka ten projekt konsultował…

  62. Też mam takie podejrzenia – że są producenci wielkich ilości wieprzowiny, jak Dania – a rynek w Europie się kurczy, bo imigranci wieprzowiny nie jadają – zaś władze municypalne wręcz zakazują serwowania w obiektach typu szkoła. Więc gdzieś to upchnąć trzeba – więc steruje się rynkiem.

  63. kontrola jest tylko pretekstem do innych czynności, i te inne czynności są właściwym celem

  64. Tu jeszcze chodzi o jakość mięsa hodowanego w chlewiku a hodowanego przemysłowo – jeszcze da się dostrzec różnicę. Dzięki takiej hodowli istnieje mnóstwo małych zakładów mięsnych, produkujących coś nadającego się do zjedzenia. Skuteczne zniechęcenie małych hodowców wyprze z rynku małych lokalnych producentów. Wtedy pozostanie nam już do kupienia jedynie zafoliowana galareta z terminem zdatności do spożycia do 2021roku.

  65. To samo można powiedzieć o więźniach, kacetów … Będziemy teraz na nich mówić organizacja sieciowa?

  66. domykanie przestrzeni prawnej, w ktorej każdy obszar funkcjonowania jest dyskontowany do sankcji: cywilnych, administracyjnych, karnych;- a celem jest kasa i jak najniższe koszty jej pozyskiwania [patrz: ustawa o VAT i inne]

  67. Tylko, że przeciętny rolnik, dokonujący uboju na własny użytek, nie płaci podatku dochodowego ani vat. Co innego specjalistyczne gospodarstwa, ale te podlegają innym przepisom podatkowym oraz ścisłej (ponoć) kontroli, także weterynaryjnej.

  68. świnki, kroliki, kury, …;- wyłączność rynkowa skoncentrowana, i każda próba tzw. koncentracji małych/mikro producentów będzie ścigana; inaczej: jak zawekujesz flaki, schab, … w ilości wskazującej na obrót np. 10 sloików [który nie jest definiowany] to już jesteś przestepcą, z wiadomymi konsekwencjami

  69. Notatnik Tropicielu, tylko Notatnik 😀

  70. No właśnie 🙂 Ale Bolka nikt nie słucha 😀

    BTW nie jednemu Bolkowi … 😀

  71. Myślę, że to jest właśnie meritum sprawy. Podobnie jak z tekstem linkowanym przez Qwerty. Manipulacja poprzez podanie półprawdy, za to z odpowiednim  naświetleniem sprawy. Jak w linkowanym kilka dni temu przeze mnie tekście z papuga, ostrzegającym przed darowiznami na Kościół, bo proboszcz może nie dopełnić obowiązku poświadczenia przyjęcia darowizny oraz sprawozdania z jej wydania zgodnie z intencją darczyńcy. Tymczasem z przydługiego wyroku NSA wynikało, że wszystkie formalności zostały spełnione, tylko US zakwestionował większość celów darowizny.

  72. Zakładam, że używasz MS Windows.
    Klikamy Start->Uruchom->(wpisujemy) notepad->klikamy Enter et voila 🙂

  73. Tak – nie płaci, więc nie wiadomo, co robi. A to jest źle – bo nie może być tak, że rolnicy dokonują uboju, a może i produkcji poprzez przetworzenie – i władza o tym nie wie.

    Rejestracja służy pozyskiwaniu wiedzy, czy warto to opodatkować – i moderowaniu skali – jak coś trzeba rejestrować i spełniać wymogi formalne, to wielu zrezygnuje.

  74. Napisałem kto jest na stanowisku przyklepywania ustaw i tłumaczenia ich dla „wyborców”, a nie jakie te ustawy mają kierunek

  75. No, ale to jest właśnie klasyczny przykład TWA.

  76. masz racji wiele, ale pamiętaj, że ci którzy to projektują i dyskontują to nie sa gołodupcy [np. na Świetokrzyskiej trudno o gołodupców]

  77. wymóg rejestracji jest już dyskontowaniem posiadanej i pozyskanej wiedzy, i opis tego czemu służy rejestracja jasno to okazuje

  78. Wiedeń był katolicki, dlatego powinien był wspierać ewangelizacyjną misję Polski wobec ruskich schizmatyków. To jest trywialne ujęcie sprawy, ale warto od niego wyjść do szczegółów.

  79. >ci którzy to projektują i dyskontują to nie sa gołodupcy

    zgaduje że tak. Zgaduję też, że ich zgromadzone mienie w rodzinie nie pochodzi z produkcji, usługi, sprzedaży.

  80. Kontrola to czynność prewencyjna. Reszta zależy od siły, celów i ambicji kontrolującego.

  81. Tak się składa, że pan Caban Czabański się obudził (zima powoli mija) i już ma dwa projekty na egzekwowanie abonamentu. Może tylko 10 złotych na miesiąc. Ciekaw jestem, czy odbiornik w chlewie dla świni to odrębny abonament? A czaban to chyba taki naczalnik od bydła? Z WIKI ” Typowymi atrybutami czabana była fujarka albo piszczałka.”

  82. nie jesteśmy swoimi i jesteśmy z tego dumni 🙂

  83. Czy to znaczy, że Wencel będzie teraz pisał wierszyki o twardej wołowinie?

  84. Sama rejestracja świń obowiązuje od samego początku jewrokołchozu. W tamtym roku weszły zaś w życie przepisy nakazujące rejestrować nawet jedną świnkę na potrzeby własne. Pod płaszczykiem choroby urzędowej ASF wprowadzony obowiązkowe świadectwa wydawane przez lekarzy urzędowych, a teraz ta propozycja już aby się na pozór nie rzucało w oczy z MS…

    Chodzi o pieniądze, chodzi o samowystarczalność i niezależność żywnościową (czyli aby zdrowa żywność była tylko dla wybranych a reszta na wsuwać tę toksyczną biomasę, głównie te galaretokurczaki) no i oczywiście o wywłaszczenie polskich rolników z ich ziemi. O tym się nie wspomina, ale chów, czy to bydła czy to świń to dla małych gospodarstw także źródło nawozów naturalnych, a więc i pewna niezależność produkcji roślinnej.

    Już wiemy też dzięki takim projektom, jakie to są te tajemnicze naciski na rząd czy UE, czy USA, czy kraju położonego w Lewancie. Szkoda, przecież pan minister Ziobro brał udział w Akcie małej Intronizacji, a tu takie kwiatki…

  85. To jest stary przepis, teraz ponoć są jakieś podchody do zmian, właściwie nie wiadomo w jakim kierunku, bo projektu autorzy tekstu nie przedstawili, piszą o dyskusji czy sporze, ilustrują zdjęciem świni i odpowiednim tytułem, ale z treści wynika, że wszystkich zwierząt ma dotyczyć. Chyba S80 ma rację. Najważniejsze, to siać zamęt. Zwłaszcza, że ostro protestująca KRIR to odpowiednik różnych branżowych izb, raczej nie dla ochrony indywidualnych rolników, ale uwłaszczonych na PGR-ach Stokłosów i innych molochów.

    Pan prezes KRIR spotyka się np. z ambasador Nowej Zelandii (wklejam z notatnika, mam nadzieję, że nie będzie ozdóbek):

    Na spotkaniu Pani Ambasador oraz Pan Prezes wymienili zdanie nt. sytuacji w Nowej Zelandii, której produkcja mleka stanowi 2,3% światowej produkcji. Obecnie Polska jest na 5. miejscu w produkcji mleka w Europie. Nowa Zelandia zorientowana jest na rynki azjatyckie, i to rynek chiński jest jej głównym rynkiem eksportowym. Nawet w sytuacji sprzedaży swojej całkowitej nadwyżki mleka, Nowa Zelandia nie pokryłaby w 100% zapotrzebowania na ten produkt na rynku chińskim, nie mówiąc już o całym rynku azjatyckim, który jest bardzo chłonny. Pani Ambasador podkreśliła, że jest to rynek, na którym również znalazłoby się miejsce dla Polski. Należy także zaznaczyć, że Nowa Zelandia zorientowana jest na produkcję mleka w proszku, natomiast Polska skupia się na produkcji serów twardych.  (pogrubienie moje)

    http://www.krir.pl/2014-01-03-03-24-34/pozostale/4839-prezes-krir-spotkal-sie-ambasador-nowej-zelandii

  86. Manipulatorzy z wmeritum.pl zestawili obowiązujący od lat nakaz zgłaszania ubicia na własny użytek zwierzęcia hodowlanego (weterynarz, ewentualne badania /świnia/, utylizacja odpadków) z ochroną zwierząt opisaną tutaj:
    http://www.farmer.pl/finanse/kaczynski-popiera-radykalne-zmiany-w-ochronie-zwierzat,69266.html

    stąd takie mądrości o złym taktowaniu zwierząt i koniecznym pozwoleniu na nie:
    „Ministerstwo Sprawiedliwości planuje zaostrzenie kar za złe traktowanie zwierząt hodowlanych. Zmiana w praktyce polegać ma m.in na tym, że rolnik, który ubije świnię na potrzeby własnego gospodarstwa, ale bez obowiązkowego zezwolenia na to, liczyć się może z pozbawieniem wolności do lat 3.”

    ten fake news wmeritum.pl przybiera już takie formy (przepisane i wzmocnione własnym tytułem:
    http://infostrow.pl/wiadomosci/3-lata-wiezienia-za-swiniobicie/cid,76935,a

    ci z pch24.pl też już rezonują. Ci wszycy durnie chyba naprawdę tęsknią za „reżimem”, co by móc go później zwalczać, pewnie teraz mniej pieniędzy i czytelników.

  87. „Jaki naród, tacy przywódcy. Naród jest w przeważającej mierze taki jak Bolek? No to Bolka dostaje.”

    To jest błędne zdanie, czy porównanie. Naród jaki jest, taki jest i tu nie ma nic do rzeczy. Chodzi o elity i ich tchórzostwo, o nic więcej. Bo nie wierzę, że nie ma u nas wykształconych ludzi. Naród może mruknąć porozumiewawczo, „no wicie, o co chodzi”, elita nigdy, bo wtedy staje się niczym.

  88. No dobrze. Jeśli to tylko tak, to jeszcze rozumiem, choć czuję, że pętla z pozoru obojętnych przepisów w szczytnych celach dziwnie zaciska się na pewnych działach produkcji rolnej i ja bym jeszcze z tym „fejkowaniem” się wstrzymał, bo owoce pewnych unormowań mogą być różne. A mi się czujność wzmogła po tym jak przepisy o obowiązkowej rejestracji nawet jednej świni na własny użytek zastały wprowadzone w tamtym roku i jeszcze doszedł ten obowiązkowy coroczny spis stanu posiadania rejestrowanych gatunków zwierząt.

  89. Wiem, wiem;-) Niektórym Bolkom trzeba ufać;-)))

    Próba generalna się odbyła w komentarzu do Toyaha. Wielkie dzięki.

  90. Dlaczego notka o bohaterach Solidarności kojarzy się Wam z ubojem?

  91. Takie ujęcie sprawy podważa doktrynę katolicką, w świetle której postępowanie pojedynczego człowieka ma podstawowe znaczenie. Opowiadanie, że naród, czyli ludzie go tworzący, nie mogą niczego zrobić, to herezja, w świetle której człowiek nie odpowiada za swoje czyny.

  92. A zatem uznać należy, że wierzą oni w to, iż to Solidarność obaliła komunę i dzięki działalności tej organizacji runął mur berliński oraz zawalił się ZSRR. Przyznam się Wam, że to jest potworne.

    Ja też przez chwilę miałem ” poczucie, że w życiu właśnie stało się coś bardzo ważnego” (jak nazwał to dziś pięknie nazwał Toyah), czyli miałem poczucie uczestniczenia w cyklonie zmiatającym mur berliński i ZSRR. Brałem udział w majowym strajku studenckim na UG w 1988 roku.

    Kiedyś tu wspominałem, że za sprawą biskupa Gocłowskiego i paru innych wpływowych osób, strajk  solidarnościowy ze strajkującymi stoczniowcami, został po demokratycznym głosowaniu zawieszony, a strajkujący stoczniowcy zostali sami ze swoim protestem. Mało kto pamięta, że przewodniczącym tego strajku był Adamowicz, a wiceprzewodniczącym – Gosiewski.

    Ale ja dziś nie o tym. Był taki jeden moment, który wzbudził we mnie jakieś koszmarne podejrzenia. Wiecie co to było. To był widok kibli podczas protestu.

    Otóż te kible podczas nieobecności sprzątaczek (te ze studentami jakoś nie okupowały budynku) wyglądały jak samochód biorący udział w rajdzie w dorzeczu Amazonki.

    I wtedy przez głowę przemknęła mi taka myśl. Przecież wystarczyło wyłączyć wodę na jeden dzień i cały ten strajk rozpłynąłby się w cuchnącej mazi w przeciągu doby.

    No ale woda była, więc z tymi kiblami wyglądającymi jak ubłocone samochody, jakoś się dało dograć ten teatr do końca.

    W teatrze wystąpili Gocłowski,  Taylor, a potem Drawicz , Król (wtedy jeszcze z Res Publiki), Wałęsa. No i w tym emocjonalnym teatralnym ślizgu na jakiś czas zapomniałem o tych brudnych kiblach i swoich przeczuciach.

     

     

  93. Z najnowszych zagrań uwalających prawicę mamy jeszcze jutrzejsze wystąpienie młodego księdza (pastora?) Międlara w marszu przeciw muzułmanom w brytyjskim Telford organizowanym przez Britain First. Stanie on tam ramię w ramię z tą rudą co biegała z wielkim białym krzyżem po muzułmańskiej dzielnicy  wrzeszcząc do nich ,,to jest chrześcijański kraj”. Czy Międlar rozumie co to znaczy chrześcijański w ustach Brytyjczyka?

    Swoją drogą cwani ci brytyjczycy, pokazali modelowo jak przy pomocy jednego księdza uwalić szanse całej Polonii na prawo głosu po breksicie, zaszachować kościół katolicki na wyspach  i z marszu wpuścić całą tą wyspiarską prawicę z biegu wprost w operacje kierowane gdzieś z gmachu na Vauxhall.  Tak więc jeden ulubieniec niemieckich portali dla Polaków jedzie pić wódkę z Niemcoserbołużyczanami, drugi chlać łychę z potomkami łowców księży . https://twitter.com/jacekmiedlar/status/832273824477503489

  94. Ministerstwo Sprawiedliwości planuje zaostrzenie kar za złe traktowanie zwierząt hodowlanych. Zmiana w praktyce polegać ,a m.in na tym, że rolnik, który ubije świnię na potrzeby własnego gospodarstwa, ale bez obowiązkowego zezwolenia na to, liczyć się może z pozbawieniem wolności do lat 3.”

    No po co ja ten egzamin z logiki zdawałem,mózg mnie od tego rozbolał…wychodzi na to że świnia która dostała obuchem w łeb i nożem w aortę bez obowiązkowego zezwolenia jest świnią źle potraktowaną,natomiast z zezwoleniem-dobrze potraktowaną…zapytam świnie czy czują tę różnicę.

  95. Tak, ale nie jednakową miarą mierzmy odpowiedzialność  chłopa chodzącego za pługiem a tych, którzy mają pod sobą kogokolwiek, choćby nawet jednego.

  96. Przez link z komentarza Coryllusa o 10:04. Ale dyskusja jest szersza, bo dotyczy skali manipulacji medialnej.

  97. To jak w Generalnym Gubernatorstwie. Najpierw kolczykowanie a teraz zakaz uboju w gospodarstwie . Wolny ubój zwierząt hodowlanych jest opisany już w Nowym Testamencie przy okazji „powrotu syna marnotrawnego”. Ciekawe,czy „ojciec syna marnotrawnego” musiał latać po pieczątki aby wydać ucztę na cześć „powróconego syna”. Ewangelista nic o tym nie wspomina.

  98. Każdy odpowiada na miarę swojego autorytetu i nawet jeśli dysponuje autorytetem robotnika rolnego, też przyczynia się do sumy czynów wynoszących kogoś innego do władzy. Każdy podlega mierze indywidualnej.

  99. „…możliwość przeprowadzenia kontroli mienia oskarżonego za okres pięciu lat przed popełnieniem przestępstwa. W toczących się już postępowaniach oskarżony musiałby wykazać źródła majątku zgromadzonego w ciągu pięciu lat przed przestępstwem, które popełnione zostało także przed wejściem nowelizacji w życie…”   –  jak to dobrze nic nie mieć….

    Dobra zmiana robi się coraz lepszejsza

    http://wpolityce.pl/polityka/328923-koniec-z-czerpaniem-korzysci-z-nielegalnych-majatkow-sejm-przyjal-ustawe-o-konfiskacie-rozszerzonej

  100. Proszę nie mieć złudzeń, że „S’ obaliła cokolwiek, w szczególności zaś ZSRR. ZSRR rozpadł się w ramach wewnętrznych przepychanek i to nie do końca. Natomiast jest wiele poszlak, ze  „S” była zakładana za zgodą i wiedzą ZSRR a może nawet na polecenie. Wszak „doradcy”, którzy sprawowali właściwą władzę w „S” to  niemal bez wyjątku -staliniści. A żeby stalinista zrobił coś dobrego dla Polski, to musiałby mieć nagan przystawiony do oka.  Pierwsze strajki w lipcu i sierpniu 1980 wybuchły w zakładach produkcyjnych o najlepszej siatce płac i najwyższym nasączeniu bezpieką. W zbrojeniówce. W „najpierwszych komitetach założycielskich S” dzisiaj odnajdujemy jak nie robotników-członków PZPR to zwyczajnie „pracowników -TW”. Bez złudzeń. Wiem, bo z wrodzonej lekkomyślności i żądzy przygód miałam epizod w Zarządzie Regionu „S” w 1980-1981:))) Odegrałam z sercem rolę „pierwszej naiwnej” i dzisiaj się z siebie lekko śmieję. Mnie się udało – walec historii mnie nie przejechał, ale milionowi robotników wielkoprzemysłowych – udało się gorzej.

  101. Brak słów. A co z „szarą strefą”? I rozszabrowaniem przez urzędników „tego państwa” przemysłu budowanego przez „poprzednie państwo” czy raczej – cały Naród?

  102. Wiedeń był katolicki i powinien…  Poczekajmy na Sacco di Roma, obejrzyjmy i troszkę pomyślmy

  103. kontrola nie jest prewencją, to bezpośrednie wejście po wypełnienie wymogów formalnych, w celu osiągnięcia zaplanowanych celów, to nie tak, że kogoś naszło, że pójdzie na kontrolę – wytyczne akcji kontrolnych są precyzyjne a cele do osiągnięcia wskazywane; przykład: policjant z Krakowa co sam sobie mandat nałożył, bo musiał wypelnić wymóg skutecznej kontroli; inne: wytyczne minfin

  104. tak, tylko cenę płacimy ciut, ciut dużą [nie powiem za wysoką]

  105. doczekamy się spisów ruchomości w mieszkaniach, to pewne

  106. Mówiłam o tych sędziach.

  107. intelektualnie z tego państewka spieprzamy gdzie pieprz rośnie; i scenariusz: państwo RP przeciwko państwu 'x’ – będzie dostępny dla coraz większej liczby osób; x — znaczy obywatel/e

  108. szara strefa jest wymysłem komunistów; epatowanie szarą strefą zawsze służyło i służy do wzbudzania nienawiści oraz jest nakłanianiem do czynów tj. donosy. prowokacje, …; pawka morozow – ideałem; no i wszystko co złe to rzecz oczywista to szara strefa i ta dobra władza serca by przychyliła tylko ta szara strefa sabotaż wprowadza w społeczeństwo, no i dlatego nie ma na emerytury, godne życie,… no i nie możemy przeskoczyć owego zachodu [tak na marginesie to 80% wyludzęn VAtu ląduje na tym właśnie zachodzie nawet bez udziału polskich pośredników]

  109. Wcale nie twierdzę, że władcy wiedeńscy pełnili w tym względzie obowiązki swoje. Służyli pogańskiej bestii Cesarstwu Rzymskiemu.

  110. 100/100. Nie mam nic do dodania.

  111. mnie się udało o tyle, że żyję, i spointuję tak: komuna była łaskawsza a towarzysze bywało jeszcze w coś tam wierzyli

  112. tu chodzi o to, żeby skutecznie zniechęcić każdego kto na pomyjach, własnym ziarnie chce w komórce uchować świnkę lub dwie dla rodziny – kary więzienia, grzywny mają być tylko postrachem.
    W górach w Trójwsi (Istebna+Jaworzynka+Koniaków) gania całkiem sporo cieląt bez kolczyków, po prostu pojawiają się , pasą się potem znikają. Każda durnota ma swoje granice.

  113. oczywiście, skoro sam stanowił prawo.

  114. Czy ty jesteś jakimś prowokatorem? Dzisiaj popis, ale nie chodzi mi tylko o dzisiaj.

  115. proponuję bez nazw miejscowości, ok?

  116. jasne i jeszcze mi płaca za prowokowanie, dać autograf?

  117. bądź spokojny wiesz jaki to obszar? ARiMR jak na razie nie ma tylu esesmanów z psami, żeby to garnąć:)

  118. Nie do lamusa, ale odszedł by karmić licznych rewolucjonistów po wszystkich kontynentach. No i, ma się wiedzieć, obywateli  ojczyzny proletariatu. Dlatego u nas wół po wojnie był na kartki. A właściwie powinien być w aerozolu.

  119. I tak nie jest źle, bo mogliby

    „Za krowobójstwo, za świniobicie,

    będę odbierał mienie i życie”

    „Rozmowa w kartoflarni”.

    A tu tylko trzy lata.

  120. w stanie wojennym mając 8-9 lat miałem bojowe zadanie stać przy drzwiach od stodoły i przymykać je kiedy akurat jechał pociąg – w tejże stodole wisiała oprawiana świnka lub krówka a do stodoła była kolejka zaufanych bo zamrażarek wtedy jeszcze nie było – wtedy był całkowity zakaz uboju!!!

  121. Tu tworzą się inne więzi sieciowe 'swoich’. Też bardzo ważne. Ponadto można działać i uczestniczyć w wielu sieciach. Chciałem jedynie wyjaśnić fenomen walki o 'S’.

  122. Tutaj w UK, jeżeli nie masz numeru ubezpieczenia, czyli tzw. National Insurance number, ciebie nie ma też, po prostu. Jesteś w podziemiu i to dosłownie, bo słyszę o takich, którzy zasuwają na ręcznej myjni samochodowej za £4,-/godz, a jak podawałem ostatnio, minimum płacy, to, jak na razie, bo rośnie co roku, £7.20,-/godz, nie znają języka i mają wyj…e na wszystko. Ale tak sobie myślę, że oni to naprawdę są wolni. Tylko za jaką cenę i jak krótko jednak, bo co zarobią, to przepiją.

  123. Myśmy się przecież właśnie obudzili

  124. https://pl.wiktionary.org/wiki/kontrola#pl

    A tak poza tym, przy powszechnej kontroli/inwigilacji można już spokojnie robić swoje, bo i tak każdy jest podejrzany.

  125. Trafione, zatopione. Dlatego śp. Szpotański został brutalnie i świadomie „zbocznikowany” po roku 1990, kiedy na scenie pojawiły się „stalinięta” czyli owi „demokratyczni opozycjoniści”.

  126. Nie dajcie się podpuszczać niezależnej i ludziom od Sakiewicza. Nie wszystko złoto, co się świeci. Więcej nie mogę powiedzieć. Sapienti sat.

  127. Bo to jest tak że prawdziwych bohaterów, może naiwnych a może tych co wiedzieli o co idzie gra mamy nigdy nie poznać. Bo zmarli na zawał serca w jakiejś komendzie milicji, bo się utopili w jakimś rowie, bo są zupełnie nieznani i żyją na jakiejś głodowej rencie gdzieś tam, sami.

  128. Chyba było jeszcze gorzej. Pan Jezus nie zgłaszał zgromadzeń, nie miał też papierów na prowadzenie wykładów publicznych, nie miał badań i atestów, a źródla dochodów były niejasne. Dzisiaj w UE nie mógłby działać, zająłby się Nim na starcie kurator i prokurator.

  129. No ale że co? Profesor Szwagrzyk nie ma kłopotów tylko sam coś wymyśla? Ja reklamuję z nim wywiad jaki się niedługo ukaże w GaPolu. Reszta informacji jest powielona i nic nowego nie wnosi. Jak zamkną projekt „Łączka” to już cała para pójdzie w projekt „Solidarność” i nie będzie o czym gadać.

  130. W sumie w tym linku z niezaleznej jest tylko powtorzenie kilku wypowiedzi, ktore padly w studiu telewizyjnym, nie snuja zadnych odrebnych teorii. Chyba obejrze „Warto rozmawiac”, bo do wypowiedzi Szwagrzyka i innych z tego programu sie odnosza.

  131. witaj w społeczeństwie alternatywnym, idzie o przeżycie; ja w tamtym okresie na własne wesele przez dwa województwa musiałem przeszmuglować wędliny i mięsiwa;- to było wzruszające; milicjanci z bronią, przeglądy bagażu i no wg zasady masz górala i mnie puść

  132. tak jest; i każdy rżnie głupa jak umie najlepiej

  133. Pięknie pięknie. Ręce opadają .

  134. mógłby, bez żadnych problemów, aż taki kacet ze świata to jeszcze nie jest

  135. precyzja opisu i pointa;- dlatego śp. Szpotański wyleciał z obiegu w kulturze [jeszcze Michalkiewicz go przywołuje] i jego nieśmiertelne „popatrz mamo, popatrz ojcze …”

  136. Nic nie ma za darmo niestety.A czy to jest mało czy dużo to oddzielna kwestia.Problem polega czy potrafimy zgromadzić majatek i  go utrzymać .

  137. tak, własność jest jest tym co pozwala przetrwać i o własność toczy się cały czas wojna także między państwem RP a jego obywatelami; koniec końców zwycięzcami są zupełnie inne podmioty/byty, a jak się to skończy? 'wszystko co miałem państwu oddałem’

  138. Może trzeba rozszerzyć kompetencje Ministerstwa na zwierzęta drapieżne ,jakieś szkolenia im wprowadzić by polowały w sposób bardziej humanitarnyi powiedzmy uśmiercały swoje ofiary przed spożyciem tak by powiedzenie „oprawić jak barana” się zdeaktualizowało. Myśle ,że zrobić z wilka lub też niedokarmianego wiejskiego psa wegetarianina to byłby wymagający znacznych nakładów pieniężnych projekt .

  139. sorry, to też z tej półki: http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3295

    nie Szpotański ale maniera taka sama

  140. Zabor austriacki uchodzil za najlepszy ze wszystkich, bo polskosc ponoc traktowano tam najlagodniej. Nie znam wielu bardziej parszywych lgarstw. A zatrute owoce tego klamstwa to chocby 'profesura” z jagiellonki. Te wszystkie zolle, hartmany i reszta ….

  141. Za Niemca bylo latwiej….

  142. Dzisiaj procesję na Boże Ciało trzeba uzgodnić z całą masą urzędasów
    Poza tym Pan Jezus dzisiaj podpadł by też pod „mowę nienawiści”

  143. Są trzy. Wiara, nadzieja i miłość. A z nich najważniejsza jest miłość, ale bez wiary i nadziei trudno wyobrazić sobie życie zarówno w formacie indywidualnym jak i zbiorowy. To dlatego „Solidarność” była fenomenem (ponad 10 mln członów), pomimo politycznego sterowania tym ruchem. Wiara i nadzieja były, są i będą nam potrzebne do życia zawsze, i dlatego tak łatwo sterować emocjami. Wystarczy dać wiarę i nadzieję opartą choćby o złudzenia aby uzyskać poparcie. I tak to się plecie od zarania dziejów. Nawet szatan w wymiarze społecznym i politycznym musi dawać wiarę i nadzieję bo bez nich po prostu nie wyobrażamy sobie życia. Tam wtedy w latach ’80 (oprócz nielicznych którzy wiedzieli i przeczuwali co się święci) nikt nie pytał. Liczyła się wiara i nadzieja w lepsze jutro i lepszą Polskę. To stało za emocjami popierającymi „Solidarność” i dlatego też tak łatwo było sterować tłumem. Może Autora nie emocjonowała ta „Solidarność”. Ja miałem wtedy osiemnaście lat i pamiętam te emocje przełomu 1980-1981. Te zespoły, tę muzykę, te koncerty, tę wiarę i nadzieję po latach siermiężnej komuny. Komuna pomimo, że była siermiężna też miała swoją wiarę i nadzieję ale to w roku 1980. nastąpił emocjonalny i zbiorowy przełom. Przełom donikąd?

    Nadzieja umiera ostatnia. Przed nią kona wiara, a pierwsza odchodzi miłość. Tak to niestety działa.

  144. to jakas piosenka ? -wszystko co miałem państwu oddałem.Tak chyba ze 20 lat temu powazny polityk powiedział mi, że Wy w tym biznesie to macie się dobrze. Najwyżej wszystko stracisz ale zaczynasz od nowa i możesz znowu cos osiągnąć / zarobić/ .
    U NAS w polityce to najwazniejsze by zniszczyc przeciwnika ale tak by juz nigdy sie nie podniósł.
    Czyli mamy upolitycznienie biznesu tak na niby bo najnowsze statystyki podaja że 90 % firm export import jest w rekach ” obcych ” .Pare lat i wszystkie polskie firmy znikną z rynku./ z wyjatkiem tych oligarchów solorze kulczyki i …. / 

  145. to parafraza „wszystko co mamy Polsce oddamy ….”

  146. to był plebiscyt 'za-przeciw’ bo tylko takie możliwości były i te miesiące snów wolnością… a w tle zarządzanie transformacją i tyle.

  147. „O co chodzi? O to co zwykle jest istotą polityki imperialnej wobec słabszych – o likwidację wszystkiego co ma choć pozór autentyzmu i zastąpienie tego pięknie wyglądającym folklorem. W Polsce najlepiej widać to na prawicy właśnie.”

    Folklor ma przetrwać, bo ma być zamiast narodowości. Ma być jak najwięcej różnych etnicznych folklorów, każdy ze swoim etnicznym językiem, kulturą i religią, każdy zajmujący swój etniczny obszar.

  148. Masz dużo racji.

    Pamiętam jak na uniwerek pierwszy raz zawitał Korwin -Mikke. To był chyba 1988 rok. Opowiadał o systemach ubezpieczeń, o finansowaniu służby zdrowia, o podatkach, o wolności gospodarczej.

    Wszyscy słuchali go jak dziwaka, bo większość słuchających myślała, że jak upadnie komuna to wszystko samo się ułoży. Na wykładach ekonomii socjalizmu wszyscy spali, a ekonomii zachodu nikt nie wykładał.

    Mieliśmy wrażenie, że gospodarczy model wolnego świata sam się zaimplementuje i będzie wspaniale.

    No a potem cała para poszła w emocje, a rzeczywistość poukładali nam oddelegowani spece i wyszło tak jak wyszło.

  149. to jest klasyczny bon mot socjalistycznego ćwierćinteligenta owo 'zaczynanie od początku’;- jak? bez kasy, bez mienia, bez zdolności kredytowych? ale za to z wpisami do wszelkich rejestrów wykluczających z podmiotowości;  to jest właśnie jak osoby [budżetowi etatowcy], które nigdy w życiu nie produkowały/tworzyły/.. roją o biznesie; ale to pokazuje, jaka jest emocjonalna zaciekłość w utrzymywaniu się do bycia 'politykiem’

  150. rynek załatwi wszystko a środowisko sędziowskie się oczyści samo – to były te slogany

  151. Słowo klucz to „niewidzialna ręka rynku”! W 1988 roku w 1 klasie średniej miałem zajęcia z ekonomii, facet wykładał nam zalety centralnego komunistycznego planowania, po 4 latach ten sam facet wykładał już zalety kapitalizmu i mechanizmy wolnorynkowe, nad którymi autentycznie się zachwycał

  152. O rzeczywiście!!! Ale ze mnie gapa. No to Pan nasz Jezus Chrystus chyba nie miałby szans na 3 lata głoszenia Królestwa Bożego i wzywania do Nawracania się.
    Więc mnie też nie dziwi, że gdy pewien rolnik francuski (młoda generacja) w swoim wielkopowierzchniowym gospodarstwie a konkretnie na polu pszenicy postawił Krzyż o wysokości kilku metrów, bo uważał, że jak jego ziemia i wszędzie daleko i nikt nie widzi- to on sobie postawi krzyż- to go zaraz napadli względem nielegalności takiej małej architektury, bo to uraża laickie przekonania ludzi, którzy tam są w okolicy. I mu zdemontowali.

  153. Dlatego moim zdaniem stosunek do śp.Szpotańskiego i jego Dzieła, to najlepszy test na wiarygodność: władzy i tzw. patriotycznych elit. Zwłaszcza elit gazeciarsko medialnych.

  154. Po niedzielnych „Telerankach”  wiedzieliśmy : „Niewidzialna ręka, to także Ty”.

    Ta niewidzialna ręka zawsze pomagała słabym i potrzebującym.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Niewidzialna_r%C4%99ka_(program_telewizyjny)

    A potem nagle pojawiła się niewidzialna ręka rynku…

  155. no tak kto pyta ten bładzi 🙂
    dzięki za odświerzenie zakurzonej pamięci
    i Ja harcerz to spiewałem /aż mi ….   straszne /

    https://youtu.be/1Z2gE0CoO5w

  156. No właśnie, nikt nie wydaje i nie wystawia Szpotańskiego

  157. Na szczęście pojawiła się odtrutka 🙂
    https://youtu.be/p_shhU_H5Z0

  158. ja jestem ciekaw kto termin „szara strefa” wymyslil i wrzucil w obieg – kto z imienia i nazwiska, kiedy i w jakich okolicznosciach. Kazda definicja ma swojego autora. Ta sfera w Polsce istnieje i nazywa sie sfera wolnosci gospodarczej. Jest wszedzie tam, gdzie mozna cos sprzedac i pupic bez faktury. Defnicja szarej strefy – pomiedzy bialym a czarnym lokuje poczucie winy tak, ze ludzie sie boja i wstydza – bo potem jest czarno i sa juz tylko ciezkie przestepstwa. VAT23% jest celowo trzymany, zeby robic finansowe przewaly. W Szwajcarii jest 8% i nikt sie nie bedzie bawil w jakies ustafki z fakturami. Podatki sa na takim poziomie, ze w Polsce to bylaby „szara strefa”.

  159. A tutaj filmik o fenomenie „Niewidzialnej ręki”. Warto pamiętać. Daty też są ważne.

    https://www.youtube.com/watch?v=GLIQ2ohgS3w

  160. Jaka byla prawdziwa rola Adamowicza wiemy od dawna….

  161. Pana Ziobro, tego rozlamowca i „pionka” to juz dawno stary kiejkut Miller w komisji sledczej Rywina okreslil… ze on jest „zero”… a dzisiaj to juz nawet… mniej niz zero.

  162. tutaj już żadnych testów nie trzeba, nawet nie ma co ich oczekiwać; sytuacja jest jasna i klarowna ideologicznie – socjalizm przyszłością i totalitarne państwo a cała władza w ręce 'rad’ aparatu [partyjnego i administracyjnego]

  163. @qwerty, @Rozalia, @Jarek Beskidy

    Aby nie rozpisywać się i nie tracić perspektywy napiszę co podejrzewam. Otóż to wiele z tego,  co się wokół nas dzieje jest zasługą tego pana:

    https://en.wikipedia.org/wiki/Thomas_P._M._Barnett

  164. http://www.pwc.pl/pl/media/2016/2016-12-09-pwc-szara-strefa.html

    idę po szklankę whisky, pamiętam do 18stC i aromat, i na koniec powtórzę 'to jest wojna o przetrwanie’

  165. on jest ciut, ciut zbyt młody na zasługę autorstwa i nawet by nie wiedział o czym rozprawiamy

  166. Była już jakiś czas temu propozycja zaproszenia Leszka Millera do Klubu Ronina. Na propozycję wypowiedzianą ustami Prezesa Klubowicze zareagowali jednak raczej chłodno. Na razie musi wystarczyć Ogórek.

  167. rzekome „wprowadzenie kary 3 lat więzienia za ubój bez zezwolenia”:
    Przed planowaną zmianą:
    1. Kto zabija, uśmierca zwierzę albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1–4
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

    Planowana zmiana:
    2) w art. 35:
    a) ust. 1 otrzymuje brzmienie:
    „1. Kto zabija, uśmierca zwierzę albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1-4
    podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”;

    Różnica – 2 zamienia się w 3.

    ——
    jest już w kodeksie (wymienione wyżej art.):

    Art. 6. 1. Zabrania się zabijania zwierząt, z wyjątkiem:
    1) uboju i uśmiercania zwierząt gospodarskich oraz uśmiercania dzikich ptaków i ssaków utrzymywanych przez człowieka w celu pozyskania mięsa i skór,
    2) połowu ryb zgodnie z przepisami o rybołówstwie i rybactwie śródlądowym,
    3) konieczności bezzwłocznego uśmiercenia,
    4) działań niezbędnych do usunięcia poważnego zagrożenia sanitarnego ludzi lub zwierząt,
    4a) zabicia lub poddania ubojowi zwierząt gospodarskich z nakazu powiatowego lekarza weterynarii, o którym mowa w art. 33b ust. 1,
    5) usuwania osobników bezpośrednio zagrażających ludziom lub innym zwierzętom, jeżeli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia,
    6) polowań, odstrzałów i ograniczania populacji zwierząt łownych,
    7) usypiania ślepych miotów,
    8) czynności podlegających zakazom w stosunku do gatunków chronionych, określonym w ustawie z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2013 r. poz. 627, 628 i 842) wykonywanych na podstawie właściwych zezwoleń,
    9) uśmiercania zwierząt gatunków obcych zagrażających gatunkom rodzimym lub siedliskom przyrodniczym w rozumieniu ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody
    – prowadzonych zgodnie z art. 33 oraz przepisami odrębnymi.

    jest już w kodeksie – ciąg dalszy:

    Art. 34. 1. Zwierzę kręgowe w ubojni może zostać uśmiercone tylko po uprzednim pozbawieniu świadomości przez osoby posiadające odpowiednie kwalifikacje.
    2. W ubojni wyodrębnia się pomieszczenie do przetrzymywania zwierząt oraz pomieszczenie do ogłuszania i wykrwawiania zwierząt.
    3. W uboju domowym zwierzęta kopytne mogą być uśmiercane tylko po uprzednim ich pozbawieniu świadomości przez przyuczonego ubojowca.
    4. Zabrania się:
    1) uśmiercania zwierząt w okresie stanowiącym 10% czasu trwania ciąży dla danego gatunku, bezpośrednio poprzedzającym planowany termin porodu, oraz 48 godzin po porodzie, z wyjątkiem:
    a) uśmiercania zwierząt w przypadkach określonych w ustawie z dnia 15 stycznia 2015 r. o ochronie zwierząt wykorzystywanych do celów naukowych lub edukacyjnych,
    b) konieczności bezzwłocznego uśmiercenia,
    c) wydania przez powiatowego lekarza weterynarii decyzji nakazującej zabicie lub ubój zwierząt na podstawie art. 44 ust. 1 pkt 4, art. 48b ust. 1 i 3 oraz art. 57e ust. 4 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt;
    2) uboju lub uśmiercania zwierząt kręgowych przy udziale dzieci lub w ich obecności;
    3) wytrzewiania (patroszenia), oparzania, zdejmowania skóry, wędzenia i oddzielania części zwierząt stałocieplnych, przed ustaniem odruchów oddechowych i mięśniowych.

  168. Ale ten świat jest dziwny! Dziś można czasem przecierać oczy ze zdumienia. Są takie momenty, że można mieć wrażenie, że obaj, niczym kierowcy F1 są w jednym zespole fabrycznym? A tacy kierowcy się najbardziej nienawidzą, bo bezpośrednio ze sobą konkurują. Wiem, że niewiasty niezbyt interesują się zwłaszcza tego typu sportem, ale te wydaje mi się najbardziej adekwatne.

  169. „… też przyczynia się do sumy czynów wynoszących kogoś innego do władzy”.

    Nie zgadzam się. Może Pan podać jakiś przykład, oprócz sterowanych  powstań i rewolucji. Mnie chodzi po prostu oto, że skutki działania robotnika i człowieka wykształconego lub obdarzonego władzą są nieporównywalne,  nie wliczając przy tym przypadków skrajnych. I jeszcze jedna uwaga, robotnik , rzemieślnik itp, ogółem pracownik najemny idąc glosować nie ma żadnej ku temu przesłanki, żeby z czystym sercem powiedzieć, tak – postawiłem na właściwego człowieka.

  170. To tak samo jak nikt nie zareklamuje twojego bloga czy wydawnictwa. „Dobre, dobre panie a nawet doskonałe ale wie pan, nie ten etap, może później…”

    A tymczasem tłuczemy ograne schematy aż iskry lecą razem z wiórami…

    http://wpolityce.pl/m/kultura/269080-zabraklo-pieniedzy-na-film-o-zolnierzach-wykletych-marcin-kwasny-produkcja-walczy-o-przetrwanie-zobacz-wideo

  171. On tylko użycza  swego talentu „prezentacyjno – literackiego” w swej Nowej mapie Pentagonu.

  172. „Zwierzę kręgowe w ubojni może zostać uśmiercone tylko po uprzednim pozbawieniu świadomości przez osoby posiadające odpowiednie kwalifikacje” – co to za bełkot? Czym niby będziemy je pozbawiać świadomości? narkotykami czy hipnozą? Zamiast uboju będzie eutanazja?

  173. Marcin Kwaśny to następny twórca przeklęty. Alkoholizm, nawrócenie i przejmujące świadectwa na „Pomponiku”.

  174. Już dziś tu o tym pisałem. Nawet najwspanialszy strajk intelektualistów może się rozbić o brak wsparcia ze strony personelu sprzątającego lub o robotnika mającego pieczę nad głównym zaworem wody.

  175. Co to za bełkot, ekspercie?
    I jeszcze jedno, w nawiązaniu do pytania wyżej – będziemy? To są przepisy z ustawy z 1997 r. („z późniejszymi zmianami”, ja korzystam z edycji 2013, jeśli dobrze pamiętam).

    Żegnam już to miejsce, po dzisiejszym.

  176. @pink panther

    @Rowienski

    No właśnie! A akcyza za wino w Kanie Galilejskiej, a dystrybucja rozmnożonego chleba  i ryb bez kasy fiskalnej i wydawania paragonów… ? A Sanepid.. ?

  177. Ten system prawno-karny to jest hitleryzm i bolszewizm w wersji soft dla niezorientowanych. Niec z tego ich systemu nie bedzie. Ludzie za okupacji ryzykowali wszystko i sprzedawali wedzonke i inne zakazane przez bandytow rzeczy pod grozba utraty zycia. Za PRL od zawsze lecial handel dolarami, zlotem, benzyna, papierosami. Slowem wszystkim na co byl popyt. Kontrabanda, przemyt i czarny rynek byl nawet w Auschwitz. Jest w kazdym wiezieniu. To sa mrzonki socjalistow, ze da sie wszystko skontrolowac. To tylko spowoduje szybsze bankructwo tego systemu. Kazdy musi zdecydowac sam gdzie chce byc, kim chce byc i komu chce swoj los powierzyc w opieke. Ja prowadze swoja prywatna wojne z systemem i wyniki mam zadowalajace. Nie mam aspiracji, zeby ten system wywrocic, wazne jest dla mnie, zeby moj prywatny mecz byl do przodu.

    Jesli chodzi whisky… to tylko single malt i szklo degustacyjne typu snifter, najlepiej „Glencairn glass”. No i bron Panie jakiejs koli do mieszania czy zapitki, albo nawet lodu.

    Dostalem w prezencie niezly rarytas. https://www.whiskybase.com/whisky/80837/bunnahabhain-2007-ac-moine

    Jak sie do niej nie przypne za mocno to moze jeszcze cos w czerwcu do Bytomia dowioze. Mloda whisky, bardzo jasny kolor, cask strength, beczka po bourbonie, tylko 168 flaszek zabutelkowali.

  178. żegnaj, adieu i trochę pokory bez uprzedniego pozbawiania świadomości [np. lekturą], inni też umieją czytać i pisać

  179. jak Bóg da to o whisky w czerwcu porozmawiamy, opowiem o japońskiej jaką dostałem i o jej aromacie, takie doznania węchowosmakowe trudno jest opowieścią oddać

  180. Z ta pokora to dopiero Pan pojechal…

  181. No i proszę… Jakiś czas temu rozmawialiśmy o świniobiciu przy okazji Valsera i jego siekiery. Mówiłem że niedługo będzie ją sobie można co najwyżej nad łóżkiem powiesić… tak jak kiedyś karabele wieszano.

  182. Dobreee… Prawie jak Hitler Korwina 😉

  183. Z japonskich probowalem tych najbardziej dostepnych z destylarni Nikka i Yamazaki. Japonczycy to juz jest ustalona marka. Oni maja potencjal bo maja dobra gorska wode i tradycje recznej roboty, cierpliwosci i jakosci.

    Optymalnie wieczor przed bytomska impreza, albo po… jest jeszcze Toyah, ktoremu wisze butelke. Po oficjalnym bankiecie nie bylo koniunktury, bylo pozno i wszyscy wiedzieli, ze w niedziele jest jeszcze caly dzien do obstawienia. Zwioze jakies 5 flaszek i zrobimy se degustacje.

    W poczatku grudnia bylem na festiwalu whisky w Zurichu. Koneserski event. Kwestia czasu jest kiedy zorganizuje impreze degustacyjna w Polsce, wychodzi, ze jeszcze w tym roku, a w nastepnej kolejnosci festiwal whisky.

  184. Juz zadnych testow nie potrzeba !!!

    Te 1,5 roku „dobrych zmian”… mistyfikacji… gry na zwloke… totalnej nieudolnosci… skandalicznej niemocy… jest wystarczajaco WYMOWNE… z mediow prawicowych jest tylko Gospodarz… ten blog i kilku moze kilkanascie rownie genialnych i wybitnych  blogerow-publicystow…

    … i to na ten moment… w zupelnosci wystarczy.

    … i rosnace rzesze ich czytelnikow i komentatorow… a sila ich przekazu jest OGROMNA !!!

  185. Łoł… W państwie duńskim źle się dzieje 🙂

  186. dziękuję za zaproszenie, coś się znajdzie do aby było oko na czym zawiesić, a tak do produktów japońskich to te ich z półki markowych faktycznie są dla nas trudne do ogarnięcia, dostaliśmy raz w prezencie [nawet nie wiem/pamiętam jak się nazywało to] ale to opakowanie każdego elemenciku do spożycia, gościlismy młode Japonki i na prezenty zasłużylismy

  187. Tę posiada zawsze… Nawet jeśli sobie z tego sprawy nie zdaje. A jak wielką patrz rekordowy deficyt. „sky is the limit”

  188. Najwyższą formą kontroli jest autodenuncjacja… poprzedzona stosowną autokrytyką (dobrowolne poddanie się karze)

  189. Mnie po prostu ciekawi jak przed uśmierceniem „pozbawia się świadomości” np. bydło rogate?

  190. Proszę, a to nasz komunista z Nowego Obywatela. Został gwiazdą w Niezależnej

     

    http://niezalezna.pl/94438-nie-kombinuj-z-trzynastoma-zlotymi

  191. Ten cały PwC /PricewaterhouseCoopers / z tymi analizami i prognozami to jakas wysunięta odnoga Eskimosów.  Zapatrzona w siebie i hipnotyzuje najwyraźniej naszego NuMa tymi setkami miliardów lat przeciekajace miedzy palcami ….

  192. Własnie o to chodzi, żeby normalna produkcja żywności zachowała się, a nie została zdewastowana i wręcz wypleniona przez totalniackie zapędy.

  193. Bez problemów raczej nie, np. takie zgromadzenie samych mężczyzn tylko 5000, i rozmnożenie chleba?

  194. Zgadza się.  Trudno dzisiaj zrobic krok w ważnych sprawach bez papierów urzędowych.

  195. Chodzi o sumę wiary, uczynków miłosierdzia i grzechów. Prosta rzecz, nie ma w tym nic, czego nie byłoby w Piśmie Świętym. Izraelici byli Panu Bogu nieposłuszni? No to dostawali w siedzenie. Z Polakami jest dokładnie tak samo.

  196. Głaszczesz po główce i czekasz aż zasnie.
    Podłaczasz EEG i obserwujesz

    przejście z stanu ALFA do Beta ,Theta, Delta

    i wtedy ciach ….

  197. Wazna ustawa… trzy franki, dwadziescia za godzine i jeszcze jakies waly na boku, zeby placic mniej. Nie wpadna na to, zeby skasowac podatki i zus, bo sami by sie odcieli od zasilania.

  198. Mozna przecierac oczy ze zdumienia… i to nie jeden raz.

    Dzis sie na tych zaklamanych sku***synow inaczej patrzy… no i nieoceniona w tym zasluga internetu… madrych ludzi, ktorzy zamieszczaja w nim wspaniale rzeczy…

    … a roznymi zawodami sportowymi, lata temu tez sie interesowalam… i jak na niewiaste – powiem nieskromnie – bylam calkiem niezle zorientowana… ale te mendy rozne blatter’y, platini czy skarlale lato, bonki czy te co Wembley wstrzymaly… potrafia prawie wszystko w sporcie zohydzic.

  199. Na pewno czują… Przeca dalej piszą że te kary to na ochronę zwierząt mają iść (czy świnia to zwierzę?)

  200. Jak ja lubie takie pomyslne wiadomosci… w polswiatku filmowym…

    … Boze… jak sie ciesze!

  201. ZUS nie zostanie skasowany nigdy, no chyba, że razem z Polską.

  202. Puszcza się im TVN.Albo-pistolet hukowy kal.9mm,w ucho.Teraz może i prąd,WN.

  203. Cyrwus będzie grał w tym filmie? Toż ona miał grać w paście o wędkarzu przecież…?

  204. No właśnie. I nikt mi nie powie, że jego „poematy” były artystycznie kiepskie. Są to dzieła rewelacyjne. Ale ciekawe, że śp. Szpotański nie kłaniał się Molochowi i nie „wziął etatu w komuniźmie”. On ich zresztą wszystkich gasił wiedza i zdolnościami. To jest test potwierdzający, że teraz rządzą stalinięta  a żaden komunizm nie został „obalony”.

  205. Pilecki jest zapomnianym bohaterem…ja pierniczę…

  206. Przecuez to stary tekst, z etapu zbiorki spolecznej  na ten film.

  207. Spojrzałem na komentarze…większość jest z 2015 roku….ale są też najnowsze…dziwne

  208. No właśnie widzę…a mi się rok pochrzanił i myślałem, że jest 2016

  209. Austryiacy z marszu,bez zbędnych ceregieli,kasowali klasztory,następnie to rabacja a końcowy efekt to banderowszczyzna .Sielanka,do dzisiaj na Podkarpaciu zaczadzeni są Fracem

  210. „Film wejdzie do kin 10 marca 2017 rok”. Sponsorzy sie znalezli jednak..ciekawe jakie warunki postawili.

    http://www.tvp.info/28798649/10-marca-premiera-wykletego-film-bedzie-dosc-brutalny

  211. Śp.kardynał S.Wyszyński wiedział i ostrzegał…

  212. Ten caly NO, Panie Gabrielu to wyglada na kolejna ssawke  Ssssakiewicza… i nikt mnie nie przekona, ze jest inaczej…

    … V kolumna… i… szkola przyszlych „lideruff”  Ssssakiewicza… kolejne zerowisko !

    To widac… po tych ryjach… sami swoi!

  213. Prof. Szwagrzyk jest wiceprezesem IPN, więc można powiedzieć waadzą, a nie szeregowym pracownikiem. Raczej trudno uznać, że ktoś mu pod nogi kłody rzuca i prace utrudnia, bo od lat prowadzi badania, o których opowiada na licznych spotkaniach, nie tylko w Polsce. Jest doceniany i nagradzany (patrz: wiki), ma wsparcie medialne, m. in. w postaci filmów A. Gołębiewskiego. Nie dalej, jak 1.02.2017 r., na spotkaniu w Brzezinach, zapewniał, że w kwietniu wznawia prace na Łączce:

    https://www.youtube.com/watch?v=Rbh3eZt9aBU  (51′:40” i dalej)

    Od tej pory nic się w sytuacji ani IPN, ani prof. Szwagrzyka nie zmieniło, ale nagle 13 lutego składa on dymisję, z datą: 1 marca! Potem ją zawiesza, ale w mediach co kilka dni podgrzewana jest atmosfera, z udziałem samego prof. Szwagrzyka (udział w programie Pospieszalskiego, wywiad dla niezależnej, zapowiedź wywiadu dla gapola)… Komu i czemu to ma służyć? Z pewnością nie pamięci Wyklętych, ani poszukiwaniu ich szczątków. Które zresztą nie tylko prof. Szwagrzyk prowadzi, ale tylko on jest znany.

    I druga sprawa. W 2015 r. odbył się w Warszawie pogrzeb (forma, to już sprawa ówczesnych decydentów) kilkudziesięciu znalezionych i zidentyfikowanych Żołnierzy Wyklętych. W lecie ubiegłego roku pochowano uroczyście Inkę i Zagończyka w Gdańsku. Co ma więc oznaczać informacja z linkowanego tekstu o 6 zaledwie (1+5) zidentyfikowanych szczątkach, poprzedzona kwotą 2 mln. zł dla Szczecińskiego Uniwersytetu Medycznego? I jakiego okresu to dotyczy? To przecież jest klasyczna manipulacja.

    Biogram prof. Szwagrzyka z wiki gorąco polecam. Sapienti sat!

  214. mnie to wygląda na obowiązkową obecność prawnika (albo notariusza przynajmniej 🙂 )

  215. Cymbarka: z tego, co wiem, siostrzenica Jagiełły urodziła Habsburżąt cos około jedenaścioro i zmarła, wyeksploatowana do imentu – z wargą nie miała nic wspólnego, bo zjawisko to było wcześniejsze w rodzie H., tyle że H. byli „wdzięczni” Cymbarce w tym właśnie stylu, częstym wśród katolików, niestety

    niepodległość’1918: była tu często mowa o propozycji barona Rothschild, by rozmawiać o odrodzonej RzeczyPospolitej Polacy-Żydzi, ale Dmowski wolał Polskę pozorną zamiast RzPlitej układowej – i to tyle w temacie podległości’1918. Noblem’1905 dla Sienkiewicza zadekretowano Polskę i tylko Polskę  – RzPlitą moglibyśmy mieć tylko w układzie z Żydami, więc to był jasny wybór. To był wybór Polaków, więc o co teraz nagle chodzi?

  216. @coryllus, @valser
    „ZUS nie zostanie skasowany nigdy, no chyba, że razem z Polską.”

    Ja to mam taki drim, żeby władza najpierw zlikwidowała ZUS a jak już państwo z pośredniaka to zakończą to by te pośredniaki zlikwidować. I o tym nawet ten WARTO ROZMAWIAĆ wspomniany przez @onyx-a był. Problem jak zauważacie jest tak, że wtedy będzie trudno o zasoby by walczyć o socjalistyczne ideały, o to kto był bardziej „Solidarność”-ią i inne takie bieżączki. No i co ja mam teraz z moim drimem zrobić, mam se wybrać między niemiecką precyzją a sowieckim najweselszym barakiem w obozie ?

    A może zostać indianinem w rezerwacie i strugać se w skale jakiegoś szalonego wodza ?

  217. 100/100 !

    A przedwczorajszy wpis i dzisiejsza wymiana komentarzy o Kozev’ie… Pani Panther’o… po prostu GENIALNA !!!

    Z powodu tej „wyciekajacej” wiedzy o masonerii… a, takze „toalnie zaklamanej francuskiej historii obserwuje juz od dluzszego czasu coraz wieksze „poruszenie” we francuskich merdiach… i to jest wlasnie to… ta wiedza wychodzi wszelkimi sposobami i rozprzestrzenia sie… blyskawicznie!

    Juz wiem, ze ta ksiazka Gospodarza to bedzie… trzesienie ziemi!   Wprost nie moge sie jej doczekac.

  218. To chyba Kazik śpiewał „12 groszy… w zębach tu przynoszę”

  219. Dzięki temu rola/praca „przypominaczy” jest bezcenna

  220. W Grecji spis szczegółowy wszystkich ruchomości obowiązuje od kilku miesięcy. Antyki, złoto srebro, waluty , auta i dzieła sztuki. Jak coś utajnisz to przepadek na skarb państwa.

  221. Też czekam na książkę Gospodarza. A historia Kożewa zaczyna przypominać niepokojąco historię przygód Igora Neverlego, który TEŻ uciekał z Rosji Sowieckiej: z pędzącego pociągu Czeka, przez rwącą rzekę graniczną do Polski, w niemieckich obozach koncentracyjnych – facet z drewnianą nogą.
    A Kożew „miał biżuterię” i lat 18 i nikt mu jej nie odebrał mimo, że na całej granicy Rosji Sowieckiej i Polski – trwała wojna na całego.

  222. Dokładnie, szara strefa to jest rzeczywisty modus operandi naszego kraju. W niej dzieje się cały realny wzrost.

  223. To moja wina z zamieszaniem. Ktoś to wrzucił na TT jako nowość, ludzie podchwycili i zaczęli podawać dalej i komentować pod tekstem. Ja też nie spojrzałem na datę 🙁

    Co nie zmienia faktu że wyżebrali jakieś dotacje i docisnęli kolanem temat na poziomie poprzednich arcydzieł polskiej sztuki filmowej. Reżyser opowiada że jeszcze niedawno był lemingiem ale się nawrócił i teraz jest już nasz i filmy kręci.

    Ta pasta Cyrwusa chyba się rozeszła po tataraku bo po zajawkach było trochę krytyki i temat ucichł.

  224. Damy sobie radę, będziemy Rolnikami Wyklętymi.

  225. Prosba o jakiś link, bo to brzmi jak doniesienie z kraju okupowanego.

  226. Film ma być bardzo brutalny, pewnie cycki też będą, więc nie ma co mówić, sukces murowany….Ten cały Kwaśny się tak nadaje na wyklętego, jak  Domogarow na Bohuna…

  227. W Polsce w systemie akademickim, a także w IPN, sukcesy badawcze czy naukowe skutkują z reguły zdwojonym blokowaniem. Zaczyna się tzw. uwalanie inicjatyw, grantów, itp. Panuje dobór negatywny, karty rozdają szemrane mendy. Nie znam dokładnie sprawy prof. Szwagrzyka i jego umocowań, ale przypuszczam, że ten mechanizm „uwalania” zaczął działać.

  228. Moment. Na razie jest tak, że to pan Szwagrzyk złożył dymisję, a następnie ją zwiesił.

  229. To ja się podzielę https://www.youtube.com/watch?v=Y7CQplcAkxg

    Dałem radę obejrzeć 50minut.

    Co ciekawe-IPN, Bandera był dobry, bo nie pił alkoholu i nie jadł mięsa, dlatego doskonale nadaje się na bohatera samostiennej krainyu

  230. Prądem.  Elektrody do łba,  bzzzz… i leży.

    Ciekawe czy ktoś przede mną odpowiedział.

  231. Jestem przy 4 minucie i już mam dosyć…

  232. Yhymmm… Prawnika się nasyła (albo notariusza 🙂 )

  233. Tak… to sa cuda nad cudami i dziwy nad dziwy !

    Ten caly de Gaulle… Monnet… Pieszkow… Swierdlow… i rozstrzelanie rodziny carskiej… przez wstretnego Lenina tych  Romanowow… do ktorych Franki tak wzdychaja… i ta banda petakow merdialno-politycznych  z Polski…

    … co za nieprawdopodobna hucpa, zaklamanie… co za  MAFIA !

  234. Chodowla pod kontrola ,monsanto, gmo ,zakazy w obrocie ziemia ,pewnie w podatkach cos wymysla ,kolchozowe doplaty zabiora i zdrowia juz nie starcza to rownie dobrze mozemy zostac Rolnikami Wyzutymi , z ziemi

  235. Ale te elektrody to prawda, chyba że się technika zmieniła. Czytałam/przeglądalam podręcznik do przyzakładowej szkoły zawodowej przy zakładach przetwórstwa mięsnego. To wyglądało jak słuchawki na głowę. Krowa takie coś ma instalowane na głowie,  a potem się ją poraża prądem.  Oczywiście istnieje jeszcze ubój rytualny, który podobno stanowi 30 procent całego uboju, ale nie będziemy chyba przy szabacie antysemitnicić.

  236. No nie możemy. Nie ma takiej opcji. Nie każdy diabelski plan musi być w 100 procentach zrealizowany.

  237. Ja w rzezniach widzialem ,to byly takie wielkie szczypce , lapalo sie tym rozowa swinke za uszy lub za boki na wysokosci serca ,prad ja ogluszal , hak za noge i glowa do dolu jechala pod ….i tak dalej . Kwik i panika swinek byly powazne

  238. Bardziej wrażliwą krowę wystarczy postraszyc pismem. Padnie na serce.

  239. Tak to wyglądało na fotografiach. Krowa większa i się pewnie broni, to elektrody dostaje na głowę. Prawdę mówiąc już ten jeden obrazek mi wystarczył, ale trochę pod nim poczytałam. Byłam ciekawa czego się będzie uczyła moja stryjeczna siostra.

    Ale już bez czarnego humoru,  masowosc i czekanie w kolejce na uboj pobudza wyobraźnię.  Ten reżyser  Golgota picnic jako młodzieniec pracował w rzeźni, chyba u jakiegoś swojego kuzyna. Chociaż tego nie powinnam dodawać, bo nie jestem pewna.

    Mniejsze gospodarstwo jest bardziej ekologiczne, nawet koniec życia zwierząt może być mniej straszny.

  240. To wszystko prawda Pani Rozalio… Dlatego śmieszy mnie cmokanie nad ubieraniem tego uboju w mądre regułki. Od tego nie robi się wcale bardziej cywilizowanie. Żeby zwierzę zjeść i tak trzeba je zabić (byle go nie męczyć za bardzo) a państwo i w tym chce mieć coś do gadania i decydowania… Dobrze wiemy dlaczego i że nie chodzi ani o „dobro zwierząt” ani konsumentów.

  241. Mniej więcej 🙂

  242. No własnie, p. Szwagrzyk ma byc może niewiele poza autorytetem i osiągnięciami (w polskim świecie naukowym to za mało, żeby coś znaczyć), i ma też ograniczone pole manewru, dlatego odwołuje się do tzw. opinii publicznej. A mniej widoczni z zaplecza próbuja go zablokować. Tak to wg mnie przebiega, ale nie znam dokładnie kulis tych rozgrywek.

  243. I do tego dojdą…

  244. Nam w stanie wojennym cielęcinę przywoził milicjant.

  245. Wiesz, to ze świniami /SZALENIE WAŻNY TEMAT!!! – papierek lakmusowy! Naprawdę./ to czerwony alarm. Ziemia + woda + żarcie. Na tych polach stale już kombinują.

    Przy świńskiej zarazie, zupełnie niedawno:

    https://www.youtube.com/watch?v=W1mL17nKIXY&feature=youtu.be

    – tu warto zobaczyć „ławę” urzędasów…

    http://kossobor.neon24.pl/post/135411,jurgiel-do-natychmiastowej-dymisji

    z komentami.

    Sorry za wklejenie linku do siebie, ale sprawa jest ważna.

  246. Nie odwołuje się, bo zawiesił dymisję.

  247. No właśnie… Przecież od początku było jasne, że podanie się prof. Szwagrzyka do dymisji było oczywistym biciem na alarm!

  248. Powstrzymajcie się z ocenami, bo możecie potem żałować.

  249. 3 lata to jest policzone co najmniej o rok za długo (a prawie o dwa).

  250. Wszyscy szmuglowali. Ostatnia kolejka z Gdańska /dokąd przyjeżdżały autobusy z Kaszub/ zatrzymywała się na naszej stacji około pierwszej w nocy. Wówczas zazwyczaj wychodziliśmy na ostatni spacer z naszą watahą psów. Dogi dokazują od drzewka do drzewka /czy dzisiaj psy mogą sikać na drzewka???/ , a tu walą ludziska z ciężkimi torbami. Z których docierały do psich nosów niebiańskie zapachy. Przeto psy wściubiały nosy w te torby, długo towarzysząc zaradnym współobywatelom. Nikt im się nie stawiał, bo to czarne smoki były, z kopiowanymi uszami, jakby nieco diaboliczne 🙂 Naturalnie udawałam, że ich nie znam 😉

  251. Kibice Legii to śpiewali. O hanysach 😉

  252. Nie tak dawno  było tak, że gdy jakaś większa zbrojna banda miała okazje, by wedrzeć się  do miasta, które miało słabe możliwości obrony, wówczas kupcy z tego miasta robili „ściepę” w zamian za oszczędzenia miasta i jego mieszkańców od rabunków, gwałtów i mordów.

    Oczywiście od tamtej pory postęp pocwałował, więc  skala możliwości bardzo wzrosła. Dzisiaj  już nie wystarczają ściepy z  pojedynczych miast, ale zrzutę musi zrobić  całe państwo.

  253. Znajomy prowadził za Niemca majątek w ciechanowskiem. Mówił, że nigdy wcześniej nie miał tak dobrych wyników w hodowli świń. Niemcy bowiem sami przyjeżdżali po mięso, bezpiecznie przewożąc towar przez Wisłę… Naturalnie Polacy zabierali się razem z nimi. Równie bezpiecznie i ze świniną.  A jak wiemy, ubój świń był zagrożony wszelkimi możliwymi karami.

  254. No to będą nowi nominaci do komisji kwalifikacyjnych, potem egzaminy , poprawki, opłaty.

    Samożydzie

  255. Przeczytałem kawałek tego Szpotańskiego…dajcie spokój…miejmy dla siebie trochę szacunku.

  256. I nic sie dalej nie zmienilo… do dzisiaj tak zabijaja krowy i swinie pod Rennes…

    … jacys wywrotowcy, popier****ni obroncy zwierzat zrobili tutaj film – z tejze ubojni/rzezni – ukryta kamera… jak to strasznie cierpia zwierzeta przy tym uboju… film z ukrytej kamery dla ludzi niezaznajomionych z ta „praca” mogl byc „wstrzasajacy”… faktycznie np. drob byl polewany wrzaca woda… swinie i krowy byly traktowane wlasnie takimi duzymi elekrodami… wlasnie tak jak napisalas… 2 elektrody w rekach  jedenego solidnej postury pana w stosownym wdzianku… pan przystawial  elektrody do lba zwierzecia w odpowiednim miejscu… potem robil bzzzz… i zwierzak lezal… i bylo po bolu…. potem zwierzaka na hak i do gory… potem wielki gerlach do aorty… krew sciekala… i bylo po zawodach… potem bylo polewanie goraca woda, opalanie i skrobanie… rozcinanie zwierzaka… normalnie, tak jak to sie robilo przez lata.

    I z tego filmiku zrobili w telewizorze te debile – po prostu – z igly widly.  Zrobil sie duzy dym, ale wszystkie ubojnie stanely murem przeciw tym debilom… i bylo po sprawie. W sumie reporaz byl bardzo rzeczowy… i wyszlo na to, ze te debile i merdialnia nie ma zajecia…

    … efekt tej „akcji” byl taki, ze dzisiaj zadna presstytutka… ani zaden poj***ny obronca zwierzat  do zadnej ubojni w calej Francji nie ma prawa wejsc… i nie wejdzie… i praktycznie jak te zwierzeta dzis sa zabijane to wie tylko scisle grono wtajemniczonych.

  257. Na Podkarpaciu zakopał się ruski czołg na polu rolnika. Gdy wojsko poszło dalej na Berlin, rolnik podsypał bestię ziemią, a lufę ustawił pionowo. Na tej lufie uczynił małą pasyjkę. Nikt do dzisiaj mu tego nie ruszył 🙂 Byłam, widziałam.

  258. Odpowiadam pełnym zdaniem na tytułowe pytanie.
    Największym bohaterem Solidarności jest Międzynarodówka Socjalistyczna.

  259. Dwa lata temu kupiłam na targach w Gdyni Szpota. Wydawnictwa nie pomnę. Niedaleko Ciebie stali.

  260. w linkowanych tekstach  (publikacje po rosyjsku) było o ww. kwestii  ździebko inaczej.

  261. chodowla pod kontrolą?

    O, holera!

  262. To jest czerwony alarm. Ja już wcześniej pisałam, żeby  unikać kontaktu z tą władzą,  niczego nie rejestrować, niczemu nie wierzyć,  udawać głupiego,  swoje robić. To jest okupacja. Oby tylko rolnicy nie połkneli haczyka, z ofertą możliwości sprzedaży produktów przetworzonych, do wys. 20.000 rocznie. Jak się zapiszą, już ich będą mieli w rejestrze i wszystko ukradna, bo za byle co, urzędnik bedzie miał prawo węszyć i wlepiac drakonskie  kary za byle co.

    Celem jest trwałe przejęcie ziemi,  ale nie poprzez wojnę, tylko wymuszone barkructwa i wykup za bezcen. Czyli zmiana właściciela zgodnie z prawem. A że to prawo kaduka, to inna rzecz. O źródłach, z których tryskają te pomysły, pisze świetnie pink panther w swojej ostatniej notce.

  263. Ja nie wiem czy Szpotański był dobrym poetą, wiem natomiast że był geniuszem jeśli chodzi o uchwycenie istoty komunizmu w krótkich i treściwych formach.

  264. No właśnie, może poczekajmy jak się sprawa rozwinie bo informacje napływające są sprzeczne, kombinowane i z różnych niepewnych źródeł. Teraz takie coś wypłynęło:

    http://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/10604-powtorka-ze-sluzewa-prokuratura-aresztowala-szczatki-niezlomnych-odnalezione-na-laczce#.WLBspdDjygA.twitter

    Co do tej pasty Cyrwusa to nagrali z nim zajawkę i teledysk a reżyser dostał 110k na projekt i teraz kompletuje ekipę. Piszą tu i ówdzie, że Dziędziel może to przejąć.

    https://www.vice.com/pl/article/fanatyk-film-moj-stary-to-fanatyk-wedkarstwa-pasta-ekranizacja

    Ogólnie to nie wiem o co jest tyle zamieszania bo dla mnie to takie samo gówno jak stand-upy Abelarda Gizy. Wytrząsnąć z tego bluzgi i się robi nudno jak u cioci na imieninach. Jestem wędkarzem z zamiłowania choć ostatnio bardziej „jutubowym”.

    Co do spisu ruchomości w Grecji to takie info z tamtego roku znalazłem:

    https://comparic.pl/grecki-zamach-na-majatek-obywateli-informacja-o-gotowce-bizuterii-kosztownosciach-w-zeznaniu-podatkowym/

  265. A dzisiaj jest 90 rocznica Mazurka Dąbrowskiego, jako hymnu Polski. My tu wszyscy patrioci, więc nie zapomnijmy odnotować tej znamienitej daty.

  266. No to jak tyle wypowiedzi dotyczy uboju, wieprzowiny, wołowiny i historii o tym jak był za Niemca i w PRL – w tym zakresie, to dodam że Kuźma Minicz  Minin z Nowogrodu Niżnego był rzeźnikiem.

  267. Na portalu independenttrader  o tym pisano. Szczegółowe zeznanie majątkowe dla każdego obywatela Grecji. Bez konfiskaty majątkowej( mój błąd przepraszam gospodarza) ale wykaz ma być bardzo dokładny. Biorąc pod uwagę sytuacje w Grecji i jej podatność na wielkie banki tego świata to jest bardzo niebezpieczne. Takie zeznania wprowadza się po coś. Jak ich przyciśnie to nic tylko wyjąć kwity i konfiskować z rozdzielnika.

  268. No to jest wiadomość dnia, miesiąca i roku!

  269. Rozalka! Błagam!!! Zaraz na psinę zejdziecie….

    😉

  270. Właśnie przeczytałem jego balladę o Łupaszce, bardzo śmieszna, dedykowana Jasienicy, tak kurna śmieszna, że aż mi w gardle coś stanęło…

  271. Ależ tak! O ichniej ideologii pisze wspominany przeze mnie nie raz Kępiński w „Mickiewiczu hermetycznym”. Pozbawienie własności, w tym najważniejszej własności – ZIEMI.

    Liczmanów przy ostatnim spisie powszechnym nie wpuściłam do domu.

  272. Niestety tam gdzie mieszkali moi dziadkowie,   było trudniej. Tu łapali rolników. Dziadek wozil mięso do Warszawy zimą furmanka, świniak na spodzie, na wierzchu ziemniaki. To były niebezpieczne wyprawy. Poza tym byli donosiciele.

    Dziadek pomagał partyzantom, ich dom był dobrym punktem,  bo dziadkowie mieli sklep, więc zwiekszony ruch był bardziej uzasadniony. Ale i tak ktoś dziadka wydał,  siedział w areszcie w Tomaszowie Mazowieckim, wybili mu podczas śledztwa wszystkie zęby, torturowali go, ale nikogo nie wydał. Opowiadał,  że obiecał Panu Bogu,  że jak go uratuje, to nie będzie się mścił i nie powie partyzantom kto go zdradził.

    I udało się,  babcia znalazła jakieś dojście, dała łapówkę. A potem czekali. Wrócił 24 grudnia,  kiedy siedzieli przy Wigilii. Zmieniony nie do poznania. Nie wiem, który to był rok,  pewnie 43, no bo moja mama już to pamięta.

    Ja wiem,  że to brzmi ckliwie,  ale tak właśnie było. Wrócił na Wieczerzę.

    A tego donosiciela za co innego i tak partyzanci zlikwidowali.

  273. Nie bądź zgred 😉 Ja, zanim napiszę hodowla, muszę się zastanowić , jak pisze się chów. Naprawdę :)))

  274. My tu bardziej od: Nie rzucim ziemi…

  275. Z tym zastrzeżeniem, że – jak głosi mądrość ludowa – Grek Żyda zje w kaszy. Ponoć Grek nawet lepszy od Ormianina jest.

  276. A ja się odgrażałam że ich nie wpuszczę. Odgrażałam się rozmawiając o tym w domu i… w ogóle nie przyszli.

  277. Taż wim. Odnotowałam tylko.

  278. Ja też,  i mnie skręcało to świętowanie. Z drugiej strony, Ojczyznę kochać nie pluć na godło. Najbardziej mnie wkurzalo to, jaki ubaw mają ci, którzy nam ten hymn wetkneli i obserwują radość świętowania.

    A poza tym tego się nie da porządnie zaśpiewać.

  279. Taż wim tyż. No alem musiała – dla potomności 🙂

  280. Wersji jest kilka i żadna nie opisuje szczegółowo, jak dostał się z Rosji Bolszewickiej do Niemiec i jak dostał się do więzienia w Warszawie i kto go wydostał. I kto go sponsorował. Ostatnia, do jakiej dotarłam to taka, że dał mu kosztowności ojczym jubiler. I on te kosztowności m.in zainwestował w krówkę, która się śmieje.

    Przy czym to ostatnie to z jakichś źródeł amerykańskich.
    PS. O który link ruski chodzi?

  281. Kiedy przerabialismy zasady pisowni h czy ch, ja byłam na dziewięciodniowym zwolnieniu lekarskim. Do tej pory właśnie z tym mam najważniejsze problemy.

    A ten wyraz na płocie, to pisali raz przez ch, raz przez samo h, i w końcu nie wiem jak jest dobrze.

  282. Ch, oczywiście. Ale na płotach, po ludowemu: h.

  283. Schodze na psine.

    https://youtu.be/8rRtucLxzII  1:43  Pies zemdlał z radości witając właścicielke po dwóch latach nieobecności.

  284. Po północy to ja chyba już schodze na psy. Tak to sformułowalam, że się z tego zrobił humor z zeszytów szkolnych.

  285. I to bylby bardzo wspanialy hymn… idealny!

  286. Udowodniono powiązanie pracy w rzeźni z zapadalnością na schizofrenię i inne psychozy.

    Między innymi dlatego praca w takich przybytkach przypada różnym narodom pomocniczym. Np. nam.

  287. To mitologizowanie Solidarności w oderwaniu od polityki międzynarodowej i różnych wewnętrznych rozgrywek jest zadziwiające. Nigdy nie usłyszałem w tak zwanych głównych mediach choćby odrobiny rozszerzonej analizy. Nie ma cienia dyskusji o autorstwie okrągłego stołu. A gdyby Kiszczak i spółka naprawdę wymyślili okrągły stół, może jednak byłoby go za co pochwalić?

    W tych analizach rzadko dyskutuje się też o sankcjach Reagana. Ciekawe czy już wtedy planowali, że podtruta sankcjami gospodarka będzie znacznie łatwiejszym celem?

  288. Zobacz, czym zabito przyrodniego brata tego czegoś, co się nazywa przywódcą Korei Północnej. Przecież my nie znaczymy już nic. Jeżeli jeszcze żyjemy, to tak dla jaj, a oni rechotają, jak my się próbujemy sprężać.

    Pozostaje nam już tylko walka o przeżycie, dosłownie. Ale i tak nie mamy szans. Pytanie, kiedy? Kilka, lat, kilkanaście, a może kilkadziesiąt. Ta Korea Północna ma w magazynach ponad 2.500 ton tego czegoś, co zabiło tego brata, a wystarczy kropla albo nawet mniej. Kilka chwil i nerwy sparaliżowane, czyli koniec i nie ma śladów. A jeżeli tyle tego ma ta Korea, to ile ma USA, czy Rosja i UK?
    Kim Jong-nam killing: 'VX nerve agent’ found on his face

  289. Wobec prawdziwego psychopaty jesteśmy bezbronni. Ale Bóg nie.

  290. taka jest rzeczywistość, i nic tego wydżwięku nie zmieni – po prostu tak jest

  291. witaj w klubie w… poza system

  292. Ciekawą rzecz przeczytałem u Janusza Szpotańskiego:

    „gdy miałem bodajże 12 lat — po otrzymaniu, zdaje się, na imieniny — książki pt. Od tabliczki do różniczki (wybór takiego właśnie imieninowego prezentu też już o czymś świadczy). Książeczka ta była bardzo zabawna i nieźle zredagowana i pod jej wpływem nie tylko zacząłem pogłębiać i rozwijać moją wiedzę matematyczną, lecz wręcz powziąłem myśl, by zostać w przyszłości matematykiem. Niebagatelną rolę w tym postanowieniu odegrała wyczytana tam historyjka na temat powstania i nieudowodnienia wielkiego twierdzenia Pierre’a Fermata. Otóż Fermat sformułował ponoć to swoje słynne twierdzenie podczas lektury jakiejś książki i zapisał je na marginesie stronicy, opatrując dopiskiem, iż nie przeprowadza dowodu wyłącznie ze względu na szczupłość miejsca, którym dysponuje. Później jednak z właściwą sobie beztroską nigdy do tego nie powrócił i zabrał cały sekret ze sobą do grobu. Tymczasem nikt po nim nie potrafił ani dojść, w jaki sposób chciał był on to twierdzenie udowadniać, ani też przeprowadzić jakiegoś innego, własnego dowodu. I tak owo słynne twierdzenie pozostało aż po dziś dzień nie udowodnione. Historyjka ta działała na mnie niezwykle podniecająco. Wyobrażałem sobie, że od odkrycia tajemniczego dowodu musi dzielić krok, skoro Fermatowi wydawał się on na tyle prosty, iż nie pokwapił się nawet, aby go zapisać. Gdyby zaś udało mi się jego rozumowanie odtworzyć, zrobiłbym olśniewającą karierę i przeszedł do historii matematyki jako „odkrywca wielkiego twierdzenia Fermata”. To tyle, jeśli chodzi o matematykę. Ale poza nią interesowałem się głównie chemią, a więc znowu nauką ścisłą. Myślałem, żeby zostać chemikiem, gdyby nie poszczęściło mi się z dowodem twierdzenia Fermata. No więc sam pan widzi, jaki to ze mnie był humanista…”

    http://delibra.bg.polsl.pl/Content/24020/BCPS_25843_-_Od-tabliczki-do-rozn.pdf

  293. to jest ten sen co już się jawą mieni; w tle jest zaplanowana represja oraz wypełnienie czasu aparatczykom i obywatelom, w drugiej linii prawnicy z honorariami wg urzędowych stawek [casus Budki co podwoił honoraria w ostatnim dniu urzędowania jako minspr]; no i wracamy do początku: ja nie mam nic ty nie masz nic razem r… ten świat

  294. ja tez, do dzisiaj jak slysze Bogurodzice to rozgladam sie z mieczem

  295. matematyka b.dobrze układa umysł: polecam;- Matematyka współczesna dla myślących laików; Paweł Strzelecki

    pzdr qwerty myślący laik

  296. dziękuję za lekturę na sobotę/niedzielę; fantastyczna książka i warto popatrzeć na Zakończenie i Bibliografię – super prezent, jak 100 letnia whisky

  297. strona 353;- to jak motto do działalności gospodarza;- lekturę tej strony zalecam wszystkim co tutaj pisują – warto; i nie bójcie się, że to matematyka – te kilka zdań powoduje, że na życie popatrzycie inaczej – 100% gwarancji

  298. 🙂 Dziękuję

    Pozdrawiam

  299. >to jak motto do działalności gospodarza

    ten fragment:

    „Skoro więc do­tychczas wdarliśmy się tylko nieco w dziedzinę matematyki, to
    mimo to dla zadowolenia własnej ambicji możemy powiedzieć sobie,
    że przynajmniej zbadaliśmy zasadniczo to, co najistotniejsze. I że
    dopięliśmy czegoś bardzo ważnego. Wiemy mianowicie, co da się
    w matematyce osiągnąć, czego da się nauczyć, co można zbadać.
    A przez to uzyskaliśmy rzecz najważniejszą: Poważanie dla praw­dziwej wielkości rozumu. Faust mówi w pewnym miejscu: „Przywykliśmy, że ludzie wyszydzają to, czego nie rozumieją“. Jeśli do tych słów Goethego zastosujemy „funkcję odwrotną“, wówczas wy­
    razimy to, co należy uważać za wspólną korzyść z naszej pracy:
    „Człowiek to tylko poważa, co rozumie“. Poważanie jednak uznaje
    rzeczy poważane jako doskonałe. A do doskonałości musi i będzie
    dążyć jednostka, naród, ludzkość. Nie tylko w swym własnym inte­resie, lecz i dla większej chwały Boga.”

  300. Co to za substancja? Opisz po polsku, proszę.

  301. Bełkot straszliwy i nudy na pudy, ale to promocja książki wydanej przez Demart. Autorem jest jakiś gryzipiórek z Koszalina (Ukrainiec?), który dostał (za  kolejny podpisany cyrograf?) swoje pięć minut jako autor: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wies%C5%82aw_Romanowski

    Wygląda, że IPN tylko udostępnił lokal, stąd te wywieszki. Gdyby jeszcze spotkanie było ciekawe, to może coś by z tego wynikło, ale w takim składzie tylko żenada.

  302. Poczekajmy i nie dajmy się wciągać w podgrzewanie atmosfery. Ten pierwszy link to rozwinięcie narracji z niezależnej, wzbogacony o wypowiedź prokuratora (zakładam, że prawdziwą, choć  pewności nie mam). Ale jest nadużyciem, zwłaszcza poprzez nawiązanie do wydarzeń sprzed 2 lat. Wtedy też był jęk i osłupienie, bo „prokurator wstrzymał prace na Łączce„. Potem okazało się, że wszystko odbyło się zgodnie z procedurami (udział prokuratury przy pracach ekshumacyjnych, zwłaszcza tam, gdzie różne szczątki się wydobywa, jest wymagany prawem. A pieniądze na ekshumacje, prowadzone przez IPN, też pochodzą z pionu śledczego czyli tych właśnie strasznych prokuratorów. Nie są to małe pieniądze…), ale histerii medialnej nikt nie odwołał, choć na drugi dzień prace były kontynuowane bez przeszkód.

    Nie wiem jaki cel ma Tadeusz Płużański, żeby zajmować takie, a nie inne stanowisko. Może ma to związek  z jego zaangażowaniem w fundację Łączka, cokolwiek by to miało znaczyć.

    Natomiast sprawa tych 150 trumienek „zajętych” przez prokuraturę, to już jest kłamstwo. Szczątki, spoczywające w chłodni, to te wydobyte w trakcie badań na Łączce, z których pobrano materiał genetyczny, ale których nie udało się zidentyfikować, bo nie ma materiału porównawczego (nie należą więc do krewnych tych ponad tysiąca ludzi, którzy oddali próbki DNA). Nie mogą sobie ot tak leżeć w miejscu dostępnym dla postronnych, bo to i brak szacunku dla zmarłych i okazja do nadużyć. Stąd zaplombowanie chłodni. Tylko tyle i aż tyle.

  303. Dałem radę obejrzeć 50minut.
    Co ciekawe-IPN, Bandera był dobry, bo nie pił alkoholu i nie jadł mięsa, dlatego doskonale nadaje się na bohatera samostiennej krainyu

    Ale plus tak 50 minut na godzinę obejrzeć i odpuścić szkoda, że nie wytrwał Waść do końca. NajWażniejsze, że magiczne pięć jak rzymskie V jako oś stoi i namiot wnet będzie…

    A z tym „nie pił alkoholu i nie jadł mięsa” to chyba aby przypodobać się GröFaZ-owi w Berlinie. No w Monachium na takich unikających alkoholu i mięsa „pochatyruf” to ciemne typy dybały.

  304. Wszystko się da, jak się da. Ostatnio w państwowym urzędzie byłem w 2013 roku. A wcześniej w 2008. Tak jak napisała Pani Rozalia, unikać ich, jak się tylko da. Zresztą to moje motto.

  305. Od dawna poza Matrixem.

  306. Każe uśmiercenie zwierzęcia we własnym gospodarstwie, w przypadku kontroli zwala się na:

    Art.6.1. 5) usuwania osobników bezpośrednio zagrażających ludziom lub innym zwierzętom, jeżeli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia.

  307. Ja też dziękuje za prezencik 🙂 Super.

  308. a czy ludzi też to dotyczy? pzdr

  309. Prof. Szwagrzyk jest wiceprezesem IPN, więc można powiedzieć waadzą, a nie szeregowym pracownikiem (…)  ale nagle 13 lutego składa on dymisję, z datą: 1 marca! Potem ją zawiesza, ale w mediach co kilka dni podgrzewana jest atmosfera, z udziałem samego prof. Szwagrzyka (udział w programie Pospieszalskiego, wywiad dla niezależnej, zapowiedź wywiadu dla gapola)… Komu i czemu to ma służyć? Z pewnością nie pamięci Wyklętych, ani poszukiwaniu ich szczątków. (…) I druga sprawa.  (…) Co ma więc oznaczać informacja z linkowanego tekstu o 6 zaledwie (1+5) zidentyfikowanych szczątkach, poprzedzona kwotą 2 mln. zł  (…) To przecież jest klasyczna manipulacja.
    150 trumienek „zajętych” przez prokuraturę, to już jest kłamstwo

    Z biogramu prof. Szwagrzyka na wiki:
    …na polu 81 A Cmentarza Osobowickiego we Wrocławiu … w Kwaterze na Łączce … (rozpoczęte 23 lipca 2012) … 4 sierpnia 2016 został powołany w skład Kapituły Orderu Odrodzenia Polski.

    Mądrej głowie dość dwie słowowie! albo 'Sapienti sat’! 
    Te wytłuszczone liczby to przesłanie do ? Zaklęcie jakie ? Bowiem manipulacja nie posiłkuje się 'liczb świętych obcowaniem’  Czy Houston zrozumiał gdzie problem ? A to co nazywane jest tutaj waadza (z nadania fartuszkowego) to niegdyś była nomenklatura  (z rozdania partyjnego). 
    Wnioskuję, że swoi do swoich nadają a nas olewają czyli dezinformują.

  310. Aluzju nie ponimaju. Liczby jak najbardziej mogą służyć manipulacji, zwłaszcza podawane bez kontekstu (na zasadzie numerów w Toto Lotku – był kiedyś taki skecz Pietrzaka).

    Jeśli badacz i wiceprezes IPN nie wie ile naprawdę szczątków zidentyfikowano, to coś jest nie tak. W końcu te kilkadziesiąt osób w 2015 r. Bronek z Bufetową zdążyli pochować pod własnymi nazwiskami, a nie jako NN.

    Co do biogramu z wiki, to nie o te fragmenty mi chodziło.

    Na tym kończę wszelkie wyjaśnienia.

  311. Nie ma co wnioskowac Panie Saturnie… to widac juz jak na dloni… no i tez trzeba ich olac… nie ma innego wyjscia… i trzeba poczekac az waadza zostanie sama w tym bajorze z tymi „fartuszkowymi”…

    … a to, ze nas dezinformuja i sa przeciw nam… to jest pewne jak Slonce na niebie !!!

  312. il n’y a rien de nouveau sous le soleil 
    Oczywicie, że jest jak Pani pisze. 
    Wnioski wyciągam aby windować powagę sytuacji i ponieważ ciągle te same liczby padają w tym toto a liczby te to ukochane i namolnie serwowane przez kręgi braci z jednej wielkiej rodziny a czasy niespokojne i wali lewica w prawicę a my spektakl mamy i jak się nie zorientujemy z której strony cios wyprowadzany jest to i nam się oberwie.

  313. Te liczbowe aluzje to moje odchylenie. Gdy czytam jakiś nowy tekst i występują w nim liczby to staram się je zaszeregować. O ile to statystycznie liczba normalna to fajnie i czytam spokojnie dalej.
    Gdy pojawi się liczba statystycznie normalna ale ze 'świętym’ garbem, to zaczynam czytać uważnie i szukać przesłania między wierszami.
    Do tych z 'garbem’ należą np.: 6/9; 13/31; 15/51 oraz kilka innych stałych 'garbatych’, które zapisałem sobie bowiem zbyt często wypadają w ciekawych kontekstach aby to był błąd statystyczny.

    Pan napisał :”13 lutego składa on dymisję, z datą: 1 marca!” Ja na to spoglądam i mogę odczytać 13.02. = 6, 15, 26, 132 a 01.03. = 3, 4, 13. Obstawiam liczby 26 i 13, są to szczęśliwe numerki i do szczęściarzy, którzy z tych dwóch 39 utworzą, przesłanie zaadresowano. Od 13 lutego do 1 marca jest 16 dni. Więc też przesłanie 8+8 do węża …

    No i ja kończę wyjaśnienia bo wychodzi kabalistyczno-okultystyczny kogel-mogel niemniej liczby to trop, który warto podejmować.

  314. Bas oui…

    … wali lewica w prawice, a prawica w lewice… a spektakl w merdiach az… „dzazgi i wiury leco”…

    … zaczynaja sie ludzie  troche interesowac i orientowac… ale najwazniejsze, zeby Duch  Swiety nie opuscil.

  315. Trochę straszno, poza zrównoważonym rozwojem zaserwują nam inkluzję społeczną (uciekam z krzykiem).

    Nowy, wspaniały świat.

  316. no ja myślę że z tą Solidarnością to wyszło przypadkiem bo celem w 80 roku tak jak w 70 było wymienienie ekipy na nową ale się prowokacja za dobrze udała i 10 mln ludzi w spacyfikowanym społeczeństwie podłączyło do tego (świadomie lub nie), i to im trochę dało i daje do myślenia że pomimo ich wysiłków co do przenicowania intelektualnego ludzi jedna iskra wystarczyła żeby to padło, (podobnie zresztą to zaobserwowali całkiem niedawno 10.04.10) dlatego wysłali swoich na przodek że to niby ich robota a nie jakiś ruch oddolny, i dlatego cała histeria żeby ktoś z poza stajni nie podłączył się i nie pociągną wozu nie tam gdzie światła elita sobie życzy, a że środowisko Maciarewicz & CO nie zamierzało wykorzystać ruch do swoich celów to warto zgłębić ich treści w pisemku GŁOS z lat 1977 – 1986

  317. Po prostu… wypadek przy pracy…

    … a Duch Swiety wieje  gdzie chce i kedy chce… i srodowisku Macierewicza sie posypalo… i jeszcze sie posypie.

  318. 10 milionów w „S” to taka sama fikcja jak 95 % obywateli katolików

  319. nie chodzi o to czy mieli 10 mln czy nie ale o fakt że w specyficznych warunkach niezależnych od nich takie akcje jak klątwa są niwelowane w kilka dni i nie maja na to żadnego wpływu jedyne co wtedy mogą to nie rzucać się za bardzo w oczy bo może się to rżznie wtedy dla nich skończyć

  320. „s” miała wsparcie z zagranicy.

    Teraz jest odwrotnie, czyli takie wsparcie otrzymują aranżerowie i wykonawcy  Projektu „Klątwa”. Podobnie jak gdzie indziej aranżerowie i  wykonawcy  Projektu „Majdan”.

  321. Hitler też ponoć nie pił alkoholu i nie jadł mięsa. Do tego nie palił papierosów.

  322. tak na początku to z Łubianki albo Chodynki a jak narobili sobie kłopotu na własną prośbę i wyszło „za dobrze” to z Langley

  323. Pozostajesz  w „mylnym błędzie”.

    Rzecz jasna, nie ty jeden.

  324. nie bo wiem i nie mam złudzeń że robili to dla nas tylko dla siebie jedni reprezentowali strategiczne interesy RKKA a drudzy interesy strategiczne US

  325. Majdan w Kijowie miał za zadanie „wydłubać” Ukrainę spod wpływów kremlowskich.

    I Kreml miałby taki cel  finansować?

  326. Pańskie spostrzeżenie prowokuje do spoglądania na bardzo wiele rzeczy „wbrew nawykom”. Dziękuję! Długo się głowiłem, dlaczego np. wielcy filozofowie mówią i piszą o cudzych opiniach patrząc wyłącznie z perspektywy własnej. I proszę, oto jasna i prosta odpowiedź: rezygnację z oglądu własnego i własnej oceny czegokolwiek uznaliby zapewne za zdradę samych siebie i wyrzeczenie się własnej niepodległości duchowej…

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.