Cze 292020
 

Nikt nie śmiałby sobie wyobrazić francuskiego rządu wyrządzającego wszelkie możliwe szkody francuskim właścicielom…

Emanuel Małyński „Nowa Polska”

Miałem pisać o czymś innym, ale postanowiłem, że jednak będzie o wyborach i wyborcach. Mam poważne wątpliwości co do tego, czy Andrzej Duda wygra II turę, czego bym sobie życzył. Uważam, że aby to nastąpiło, sztaby wyborcze PiS powinny od rana do nocy, do samej ciszy wyborczej, puszczać gdzie się da, nagraną parę lat temu piosenkę pewnej lewicowej formacji, zatytułowaną „Kto spalił Jolantę Brzeską”. Tylko to bowiem może dać Dudzie zdecydowane zwycięstwo, a przeciwników doprowadzić do takiego szału, że zaczną robić głupstwo za głupstwem.

Jak wiadomo najważniejszym atrybutem lewicy jest wrażliwość. Oni ją demonstrują publicznie za każdym razem, kiedy nadarzy się okazja. Mistrzem w tym jest Ikonowicz, ale są też inni, którzy mu dorównują. Jedną z takich osób jest Trzaskowski Rafał, a także wszyscy jego wyborcy. Wrażliwość lewicy demonstrowana jest do tego momentu, kiedy okazuje się, że gwarancje, których lewicy udzielono, a opiewające na sukces (nie istotne jaki) nie zostaną zrealizowane. Wtedy zaczyna się coś, czego nie dał rady przewidzieć nawet taki gigant wrażliwości jak Werner Herzog. Myślę, że określenie szał, jest tu całkiem na miejscu. Przed wyborami przejrzałem sobie profile różnych, lewicowo zorientowanych znajomych. To co tam zobaczyłem, nie mieści się po prostu w pale. Pomijając już demaskacje na poziomie podstawowym, czyli takie normalne chamstwo, ujawniło się tam coś jeszcze. Mianowicie strach, że teraz ktoś inny będzie kapował, a nie oni. To trzeba nazwać wprost, bo o to chodzi. Kogo innego zwycięzcy wyborów wyznaczą na donosiciela, a oni, stanowiący odwieczne zaplecze służb jawnych, tajnych i dwupłciowych, pójdą w odstawkę. Tego nie można przecież puścić płazem.

O co toczy się gra obecnie w wymiarze lokalnym? O zawłaszczenie pojęcia „naród” przede wszystkim. I o nowy/stary podział tego narodu. Podział, który pamiętamy z początku XXI wieku. Ja za chwilę podam szczegóły ułatwiające zrozumienie tego, o co mi chodzi. Podział na naród i nie-naród dokona się w strefie budżetowej. Zwycięstwo Trzaskowskiego, które poprzedzi klęskę PiS w przyszłych wyborach parlamentarnych, jest zapowiedzią następującej roszady – naród – ten prawdziwy, godny, wrażliwy i głęboko przejęty swoim losem, będzie na utrzymaniu państwa. Cała reszta czyli wyrzutki, frustraci, gamonie i ludzie nie radzący sobie po prostu w życiu, będą musieli albo emigrować, albo zadłużać się, żeby – spłacając odsetki – utrzymywać naród. Po sukcesie anty-pisu ilość propozycji kredytowych dla Polaków wzrośnie tak, że jeszcze czegoś takiego nie oglądaliśmy. No, ale wszystko to realizowane będzie po to właśnie, by dać tym nierozumnym i nie pojmującym czym jest prawdziwa zaradność i prawdziwa przedsiębiorczość ludziom, jakąś szansę. Jej gwarantem będzie prezydent Trzaskowski, który w swoim spocie wyborczym mówi – to jest moje osiedle, a to mój bazarek. Oczywiście, kto śmiałby w to wątpić – jego osiedle i jego bazarek. No i jego 9 letni samochód. To mnie zawsze cieszy, jak politycy pokazują swoje przedpotopowe samochody, żeby solidaryzować się z wyborcami. Może niech lepiej pokażą samochody żon i dzieci.

W tym stwierdzeniu – mój bazarek i moje osiedle – drzemie – jak napisał poeta – ważka treść. Oto na początku XXI wieku, wszystkie kluczowe piony administracji były czyjeś. Tak dokładnie – czyjeś. Jakieś nierozpoznane organizacje na niejawnych zasada dzierżawiły te struktury od państwa. Dokładnie pamiętam, jak zaczynaliśmy budowę domu i trzeba było załatwiać podłączenie prądu. Okazało się, co wprawiło mnie w całkowity stupor, że nie można tak po prostu wejść do wydziału energetyki i złożyć papierów o przyłącze. Musi to bowiem zrobić pośrednik, który jest byłym, albo obecnie zatrudnionym pracownikiem energetyki. Temu pośrednikowi trzeba zapłacić rzecz jasna. Oczywiste jest, że to niczego nie gwarantowało, to znaczy nie gwarantowało załatwienia na czas całej sprawy. Pomiędzy pośrednikami bowiem trwała nieustająca wojna o dostęp do sekretarek, które kładły papiery na biurka dyrektorów. Oni, z tej kasy, którą myśmy im dawali, przekupywali te dziewczyny, żeby pchnąć sprawę do przodu, bo spraw było setki i każdy chciał być pierwszy. Pośrednikiem w tym procederze były nie raz figury tak dziwne, że człowiek nie był w stanie w to uwierzyć. Naszym był pan, który na warsztatach w energetyce przezwajał silniki. Normalnie chodziliśmy do niego na warsztat zamiast do biura i tam zostawialiśmy papiery. Najlepsze było to, że wszyscy, jak nas tam było sześć rodzin na ulicy, składaliśmy dokumenty razem. Wśród nas zaś byli: prokurator, policjant, podoficer BOR i pani z sekretariatu w prokuraturze. I wszyscy ci ludzie, ponieważ należeli do innego pionu, nie mogli nic zrobić z tą patologią. Więcej – oni nawet o tym nie pomyśleli. Taki jest istotny sens słów – moje osiedle, mój bazarek. Jeśli wygra Trzaskowski, wszystko będzie czyjeś. Szansą zaś dla tych co mają obecnie po 20 lat będzie emigracja. I oni zostaną z narodu wykluczeni, żeby nie przeszkadzali. W czym? W pośrednictwie jakie nowa władza będzie tu przeprowadzać. To pośrednictwo będzie dotyczyć budowania różnych aranżacji, na tle których porozumiewać się będą Amerykanie z Niemcami. Chodzi o to bowiem, w wymiarze globalnym, by zlikwidować opcję niezależnej Europy Środkowej i porozumiewać się z Waszyngtonem przez Niemca. Jeśli ktoś uważa, że nie ma różnicy między Trzaskowskim a Dudą, niech poczeka aż ten pierwszy wygra, a potem policzy ile razy zaproszą go do USA.

Oczywiście – po co tam jeździć, przecież potrzebna nam jest przede wszystkim niezależność i własne doktryna. Bez tego ani rusz…Albośmy to, prawda, jacy tacy….?!

I niech mi tu nikt nie wpisuje głodnych kawałków o wasalnym stosunku do USA, bo wyleci. Już zapomnieliście o wasalnym stosunku do Niemiec czy do Rosji?! Już nie czujecie czym to pachnie?!

Ktoś oczywiście powie, że niewiele się zmieniło w opisywanej tu przeze mnie rzeczywistości. Otóż nie, zmieniło się bardzo wiele, ale ludziom wydaje się, jak zwykle, że może być tylko lepiej, a w żadnym razie nie gorzej.

Powróćmy do lewicowej wrażliwości. Czerwoni przede wszystkim aspirują do akceptacji jawnej. To znaczy domagają się, by uznać ich za arbitra elegancji, dobrego smaku i szeroko pojmowanej wrażliwości. Ciekawe, że każdy zbuntowany cham się tego domaga w pierwszej kolejności. Był kiedyś w telewizji taki program – szczyt pretensjonalności lansowanej na chama właśnie – nazywał się „Skąd ta wrażliwość”. Prezentowano w nim różnych niepokornych poetów i pisarzy, to znaczy ludzi sercem i duszą zaprzedanych władzy, pracujących na etatach, posiadających liczne gwarancje okupowanych przez gangi urzędniczych pionów. Oni musieli tam występować, albowiem bez tego charyzmatu, w okolicznościach, kiedy nie likwiduje się przeciwników politycznych fizycznie, nie mogli po prostu uzyskać wiarygodności, ani nawet jej złudzenia. I to także jest charakterystyczne, a zjawisko to można obserwować w różnych wymiarach – gwałtowna zmiana wyglądu człowieka, któremu się zarzuca jawną manipulację emocjami. On się w jednej sekundzie zamienia w wampira. Dobrze to było widać w czasach mojej młodości, po niektórych nauczycielach w szkole i wychowawcach w internacie. Dobrze to było widać w zachowaniu Jacka Kuronia.

Teza jest taka – wobec chwilowego unieważnienia przemocy, lewica musi demonstrować wrażliwość i troskę, w każdym wymiarze – indywidualnym i zbiorowym. Czyni to dostępnymi sobie środkami, czyli kradnąc różne figury stylistyczne i adaptując je do swoich potrzeb. Wygląda to tragicznie i niewiarygodnie, ale kiedy próbujemy z tym polemizować, albo pokazujemy, że można inaczej, oni natychmiast chwytają za kij i pokazują krwawe zęby.

I tak jest teraz, a także będzie po zwycięstwie Trzaskowskiego. Człowieka Gronkiewicz, która przykrywała wszystkie przekręty na warszawskich nieruchomościach. Wiernego kontynuatora jej dzieła. Trzeba mu zawsze, przy każdej okazji zadawać jedno i to samo pytanie – kto spalił Jolantę Brzeską? I pilnie obserwować jak demonstruje swoją lewicową wrażliwość.

  39 komentarzy do “Kto spalił Jolantę Brzeską, czyli skąd ta wrażliwość?”

  1. Sztaby wyborcze PiS powinny od rana do nocy, do samej ciszy wyborczej, puszczać gdzie się da, nagraną parę lat temu piosenkę pewnej lewicowej formacji, zatytułowaną „Kto spalił Jolantę Brzeską”. Tylko to bowiem może dać Dudzie zdecydowane zwycięstwo, a przeciwników doprowadzić do takiego szału, że zaczną robić głupstwo za głupstwem.

    100/100

    Skopiuje to 100 razy☺

  2. W drugiej turze lepiej poprzeć tego kandydata który w Unii Wolności był krócej.

  3. To znaczy na kogo? Może pan doprecyzować? Śmiało…

  4.  

    Kopt /Kowalski – „Kto zabił Jolantę Brzeską”

    https://www.youtube.com/watch?v=cgGfVjWAogM

    To to ☺

  5. Wiadomo, że nie na Czaskowskiego. Tylko tak jak jakoś dziwnie jak sobie uświadomi człowiek, że premier to doradca Tuska, MSZ to człowiek UW i uczeń Geremka, Duda byl w Unii Wolności, Gowin z PO, Glinski by w Unii Wolności.

    Co to ta Unia Wolności to jakaś kuźnia kadr wszystkich stron polskiej sceny politycznej???

  6. Ja spotykałem się po rodzinie z następującymi argumentami.

    „Niemcy bliżej, i to mocarstwo”

    „Niechbym i płacił haracz Niemcom, byle tu był spokój”

    „Podskakiwanie w Europie nie pomoże, USA nie przypłyną z pomocą”

    „Najważniejsze to nie  głosować na Dudę, bo wyprowadzanie z Unii to narażanie na atak od obu aktualnych sąsiadów”

  7. Naprawdę? Duda nas wyprowadzi z Unii?

  8. Trzeba znaleźć na nich wspólny mianownik ☺

  9. „Byle by tu był spokój.”

    Spokój jest cały czas. Wystarczy nie mieć telewizora, a w samochodzie słuchać muzyki z pendrive.

    Chodzi o to by ich ukochane media nie wzbudzały w nich negatywnych emocji o partii rządzącej.  Aby była zielona wyspa,  a pis opozycja przeszkadza, itd. Wszystko oparte o emocje.

  10. @tradicjon

    Przypominam słynne zdjęcia z NewYorkera z 1985. W świcie Jaruzelskiego w Nowym Jorku był i Geremek i Mazowiecki i bracia Kaczńscy. W przyrodzie nic nie ginie.

  11. pokaż fotkę, nie fotomontaż. Nie było tam braci Kaczyńskich

  12. @nebraska

    Wydanie NYkera z września 1985. Objete prawem autorskim ale za $12 możesz sprawdzic samodzielnie. Mnie nie stać, ale mam gdzieś na dysku skopiowane.

  13. Nie stać, a masz skopiowane? Jak masz to pokaż. Nie daj się prosić, znajdź i pokaż.

  14. Gospodarz nakazał, gość się podporzadkuje. Jak wstawić zdjęcie?

    I tak „nie stać”, nie wpieram ludzi, którzy chcą zabić mnie i moją cywilizację. Dlatego MSM nie dostają ani złotówki.

  15. Ja nie wiem jak, ale ktoś Panu z pewnością doradzi

  16. Wrzuci Pan na tinypic.pl a tu wklei linka.

  17. w Nowym Jorku nigdy nie było Braci Kaczyńskich! Po co tak kłamać!?

  18.  

    Kaczyńscy do 93 r. mieli nadzieję wejść do czołówki. ale to im się nie udało.

    W latach 80 byli w 2 szeregu. Nie możliwe to co p. pisze.

    A czemu tyle ludzi z UW w tej opcji no to się właśnie sam zastanawiam, dlatego to napisałem.

  19. Jak bym miał balkon, to bym śpiewał jak Kazik:

    a ja stoję na balkonie i patrzę jak Polska płonie 

  20. Niezmiernie mi przykro, ale nie znalazlem tych zdjęć.

    Zatem odwołuję swoje twierdzenia jakoby bracia Kaczyńscy towarzyszyli tow. Jaruzelskiemu w Nowym Jorku w 1985r.

  21. Najprościej będzie zapodać tutaj linka a zdjęcie chyba niestety trzeba umieścić na jakimś serwerze tzn. gdzieś je fizycznie wysłać.

  22. Człowiek wyjdzie z Unii Wolności, ale Unia nie wyjdzie z człowieka.

  23. Prokuratura pod rządami Ziobry mogłaby wyjaśnić kto zabił Jolantę Brzeską.

  24. To jest piosenka o różnych rzeczach
    To jest piosenka o mięsie w lodówce
    O telefonie i kluczach na stole
    To jest piosenka o słuchowych aparatach
    To jest piosenka o Powsinie i Kabatach
    To jest piosenka o Macku Kossakowskim
    Który skupuje roszczenia do budynków
    To jest piosenka o tym jak się meldował w mieszkaniu obcych ludzi piłując zamki
    To jest piosenka o władzach Polski
    To jest piosenka o władzach Warszawy
    To jest piosenka o 7-krotnych czynszach
    O odcinaniu prądu i gazu

    To jest piosenka o polskiej policji
    Która uznała ze w życiu tak bywa
    To jest piosenka o prokuraturze
    Która porusza ustami jak ryba
    To jest piosenka o oleju napędowym
    Który się pali i spala serce
    To jest piosenka o stopionych włosach
    To jest piosenka o patrząca na mordercę
    To jest piosenka o płonącej kobiecie
    To jest piosenka o człowieku spalonym
    To jest piosenka o snach spokojnych
    Skurwysynów wycierających salony

    To jest piosenka o Jolancie Brzeskiej
    To jest piosenka o Jolancie Brzeskiej
    To jest piosenka o Jolancie Brzeskiej
    To jest piosenka o Jolancie Brzeskiej
    To jest piosenka o Jolancie Brzeskiej
    To jest piosenka o Jolancie Brzeskiej
    To jest piosenka o Jolancie Brzeskiej

    Pablopavo

  25. Lech był dydaktykiem w Gdańsku a Jarek jeździł do Białegostoku z jakimiś wykładami. Jaruzel z Wsiokami budował podwaliny pod transformację, po co komu byli potrzebni bracia Kaczyńscy a jeszcze w Nowym Yorku? Kiedy mogli ich spotkać w kraju. Nie bierz tych pigułek co ci szkodzą, albo odstaw ten napar.

  26. zmień ksywkę z tradicjon na  bełkocjon, będzie adekwatniej.

  27. Szanowna Pani, pisząc  o latach 80 chodzi mi o 2 szereg Solidarności. O okresie do 93 chodzi mi o rywalizację o władzę w obozie postdolidarnosciowym. Do nocnej zmiany bracia przepychali się z UW i popierali czasowo Wałęsę. Potem już nie.

    Proszę o kulturę wypowiedzi.  Jest Pani do niej zdolna?

  28. proszę  odwołać nieprawdy przez Pana wypisywane (patrz powyżej).

  29. proszę  odwołać nieprawdy przez Pana wypisywane (patrz powyżej).

  30. Panie Krzysztofie mały cytat z książki prof. Zosi Zielińskiej pt ” Kołłątaj i orientacja pruska u progu sejmu czteroletniego” takie coś choćby od s.91:  Anglia…zupełnie spokojna z dworem berlińskim sprzymierzona, z Francja w dobrej pozostająca harmonii, nie może być obojętna na jakiekolwiek uszkodzenie Polski  a zatem król Pruski przy pomnażaniu związków z Wlk Brytanią nie może mieć złych zamysłów w Polszcze”. …Polska może być ślepo bezpieczna z którejkolwiek strony…król pruski obudzając ducha niepodległości w rządzie naszym sam go ze swej strony najświętobliwiej ubezpiecza, nie chcąc się mieszać do wewnętrznej konstytucji rządu, chcąc najuroczyściej zabezpieczyć całość państw naszych i naszą niepodległość. Postępowanie jego zupełnie jest otwarte…Jeżeli krół pruski w samej rzeczy chce być sprawiedliwy względem narodu polskiego, ileż przy jego pomocy zyska Polska? Stawszy się niepodległą i silną, uzyska wolność, i całość,… Cóż znaczą deklaracyje króla pruskiego , widzimyż w nich cel dania egzystencji narodowi naszemu. kto da Polszcze 100 tys wojska , kto jej da sukcesora tronu, kto ją sobie sprzymierzy ten więcej nabędzie siły niż gdyby jej część pod swoje zagarnął panowanie…Powiększenie siły krajowej, alians z królem pruskim, Wlk. Brytanią, negocyacya o przyznaniu  tronu sukcesyonalnego dla jakiejś familii Polszcze przychylnej i z dworem berlińskim dobrze złączonej są to najpierwsze cele, około których trzeba pracować jeśli chcemy aby imię i wolność narodu na późne ubezpieczyć czasy. ” s. 96

    z Kołłątaja „Uwagi nad wpływaniem do interesów Rzeczypospolitej dwóch mocarstw a zastanowieniem się co nam w tych okolicznościach czynić zostaje”

    Wygląda na to że już 300 lat temu król pruski był poważnie brany pod uwagę jako wsparcie Polski, tak samo … i dzisiaj

  31. a nawiązując do wyników głosowania w I turze wyborów prezydenckich, to mamy pół miliona urzędników oraz drugie pól miliona ich małżonków to milion głosów – które chyba święcie wierzą, że w odpowiedni sposób głosując bronią i obronią swoje stanowiska urzędnicze  – póki jest Polska obronią, ale kiedy Polski nie będzie nie będą nikomu potrzebni, a zwłaszcza nowym niepolskim namiestnikom.

    Polski urzędnik nie skumał ,że aby mieć etat musi mieć Polskę i musi zagłosować na opcję polityczną,  która mu zagwarantuje państwo a w tym państwie zapotrzebowanie na urzędnika  … nie ma miejsca na wygłupy.

    Wygłupy i pobożne życzenia opisane (vide Kołłątaj) niech urzędnik sam (z dzisiejszego punktu widzenia) oceni.

  32. Rafal czaskoski zaimplementował niemiecka firmę do przewozów pasażerskich w Warszawie no i ten wypadek ze spadnięciem autobusu to właśnie w tej firmie – tak sobie myślę czy niemiaszki  robili nabór kadrowy przy zastosowaniu łapanki ?

    Czy jakiś urzędnik był w tym autobusie co spadł i czy teraz podczas  rekonwalescencji jest ten poobijany urzędnik w stanie prawidłowo ocenić decyzję urzędnika Rafała o zaimplementowaniu niemieckiej firmy transportowej/przewozowej w naszej stolicy?

  33. To jest niespodzianka – transport miejski realizowany przez Deutsche Bahn!

    Żerowisko.

  34. Trzeba mobilizować kogo się da. O PiSie można wiele powiedzieć ale nie chciałbym powrotu czasów sprzed 2015. Ekonomicznie bym nie chciał. Za każfym razem jak PiS dochodził do ‚władzy’ odczuwałem osobiście ekonomicznie oddech. Poza tym to chamstwo i opluwanie tak się panoszy jakby już czaszkowski wygrał wybory.

  35. ”Za każfym razem jak PiS dochodził do ‚władzy’ odczuwałem osobiście ekonomicznie oddech”

    Pomijając inflację na poziomie 4%.

  36. Wojna idzie a jak sie skonczy nie bedzie polakow bo Polski juz dawno nie ma. Szkoda.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.