mar 062017
 

Złodziejstwo w świecie filmowców jest rzeczą powszechną. Do wczoraj jednak łudziłem się, że są jakieś granice, za którymi oni się zmieniają i nie łupią już tych budżetów tak bezczelnie. Wczoraj jednak musiałem zmienić zdanie. Nie ma żadnych granic….

Poszedłem ci ja, uważacie, do kina w niedzielny wieczór, żeby tam obejrzeć film o znanej badaczce natury wszechświata Kurii Skłodowskiej. Nie liczyłem na wiele, naprawdę…nie spodziewałem się niczego właściwie, powiem wprost, bo po co kłamać, ale to co zobaczyłem zdruzgotało nawet te moje nędzniutkie marzenia. Oto za pomocą szalika, oszklonej komórki, jednej jasnej sukienki, dwóch kapeluszy, w tym jednego z szerokim rondem, a także kilku fraków wypożyczonych od kelnerów z restauracji Belevedere wyprodukowano film kostiumowy. O przepraszam….były jeszcze wnętrza. Dwa niewielkie wybite boazerią pomieszczenia, które imitowały szwedzką i francuską akademię nauk. To wszystko. Nazwanie tego nędzą to jest duża ekstrawagancja. Nie lepiej było w tak zwanej warstwie fabularnej. Reżyser bowiem postawił na emocje. – Na na co miał postawić reżyser – zdenerwuje się zaraz czytelnik – tak przecież uczą we wszystkich szkołach, tych gdzie pisze się scenariusze i tych gdzie się kręci filmy – muszą być emocje i trzeba pokazać żywego człowieka. To są bardzo chwalebne zamierzenia, ale jeśli w każdym filmie widzimy te same emocje i tego samego „żywego człowieka” zaczynamy mieć trochę dosyć i zastanawiamy się czy nie można by tego zrobić inaczej. Może kiedyś będę miał tyle pieniędzy, żeby zrobić taki film. Całkiem inaczej – nie przez emocje i nie przez człowieka.

Kuria Skłodowska miota się po ekranie, bo albo umiera jej mąż, albo nie chcą jej dać katedry na Sorbonie, albo ma kłopoty z kochankiem. Pani Gruszka, którą ją gra, jest oczywiście bardzo przekonująca i zachowuje się tak, jak to się zwykle dziewczyny zachowują w określonych sytuacjach. Jak im się chce coś odebrać wybiegają z pokoju tłumiąc łzy, z zaciętym wyrazem twarzy, jak się do nich przystawia jakiś pryk, któremu śmierdzi z gęby, zwieszają głowę i udają, że nie do nich jest ta mowa. I to wszystko się Karolinie Gruszce udaje znakomicie. No, ale to nie jest film o Kurii i o tamtych czasach. To jest film o tym, jak powinna wyglądać terapia po rodzinnej traumie. Ponieważ my tutaj mamy specjalny wytrych do rozwiązywania różnych zagadek, możemy jednak coś z tego wycisnąć. Pani Marysia, po śmierci męża znajduje sobie pocieszyciela w osobie Paula Langevina i wokół tego wątku kręci się cała fabuła. Jego żona dostaje histerii, on sam zachowuje się jak gnojek, w serii całkiem nieprawdopodobnych i wydumanych scen. Oto wyzywa, na przykład, na pojedynek wydawcę, który opublikował listy, które wymieniał z Marią. I już, już mają się strzelać, ale wydawca mówi, że nie może pozbawić Francji tak wybitnego umysłu jak Langevine. Strzela więc w powietrze. Langevine czuje się upokorzony i ucieka w krzaki. Za nim biednie pani Marysia, która znalazła się w tym lasku nie wiadomo skąd. No, a potem, pod jakimś drzewem w przytomności tych wszystkich sekundantów oboje zaczynają się miziać i tulić. Takich scen jest mnóstwo. Wracajmy jednak do naszego wytrychu. Olbrychski, który gra tam starego, wpływowego pyrka, co mu śmierdzi z tej gęby, nie chce dać Kurii katedry i mówi, żeby szukała szczęścia w Londynie. I tu się zapala pierwsza czerwona lampka. Zaraz potem okazuje się, że przygotowano kampanię prasową przeciwko niej na bazie tych listów, co je żona Langevina wykradła. A jakby tego było mało w domu pani Marysi zjawia się ambasador Szwecji i oznajmia, że dostała ona drugiego Nobla. I jest świetnie, ale do czasu. Po opublikowaniu kompromitujących listów, pan ambasador chce skłonić Kurię, żeby nie jechała do Sztokholmu, podsuwa jej nawet oświadczenie, w którym ona sama rezygnuje z nagrody. Ta jednak się upiera i jedzie, no a oni widząc tę kobiecą determinację, nie mają wyjścia i dają jej te pieniądze.

Jak było naprawdę? Widząc głupi upór Francuzów, Brytyjczycy postanowili wykorzystać tego samego wydawcę, który rozdmuchał sprawę Dreyfusa, do przejęcia Kurii i jej wynalazków. Nakręcili kampanię prasową, żeby pomóc jej w podjęciu decyzji, a jednocześnie wpłynęli na szwedzką akademię w sprawie tego Nobla. Nikt przenigdy nie dałby pani Marysi nagrody, jeśli rzeczywiście chodziłoby o jakiś skandal obyczajowy. No, ale szło o coś innego zgoła. O jej przenosiny za kanał, które nie doszły do skutku, bo ona się rzeczywiście uparła. Przy okazji dowiedzieliśmy się czym jest ta cała nagroda. To jest jałmużna, garść drobniaków, które się wręcza oszukanym frajerom przejmując wyniki ich badań i stworzone przez nich technologię „dla dobra ludzkości”. O tym dobru ludzkości toczą się różne rozmowy na początku filmu. One są zaaranżowane tylko po to, by pokazać jak poświęcenie szlachetnych badaczy jest marnowane przez złych karierowiczów z akademii oraz podłych finansistów. Że też nikt jeszcze nie zrobił filmu o tym, jak podli karierowicze z akademii wraz ze złymi finansistami do spółki robią w trąbę szlachetnych badaczy wmawiając im, że wyniki ich badań posłużą leczeniu raka, zamiast przygotowaniom do kolejnej wojny. Czekam na taki film z utęsknieniem. Wiem, że on nigdy nie powstanie, bo po to właśnie robi się filmy o miłości Kurii do Langevina, żeby zasłonić istotę sprawy. I płacą za to drobniakami ci sami finansiści, co wcześniej „dali szansę” Kurii Skłodowskiej. Chodzi też o to, by widz, ciemna masa, ekscytował się tymi osiągnięciami i im kibicował w nadziei, że one kiedyś tam, wyzwolą ludzkość od strachu przed chorobami nowotworowymi. Nie wyzwolą. To wiadomo już dziś i nie ma się co łudzić. Posłużą do czegoś zgoła innego.

W filmie o pani Marysi wyraźnie widać jak to wszystko działa, bo przecież nie można ukryć poświęcenia tej dzielnej kobiety. A więc w czasie kiedy akademicy, wydawcy i finansiści bawią się wesoło w kabaretach, palą cygara i piją koniak, pani Marysia miesza coś bez przerwy w wielkim kotle, marznie, albo wraz z asystentami łata dach. Czy nie można by jej dać lepszych warunków zapyta ktoś? Oczywiście, że można, ale po co? I tak sobie poradzi przecież, a pieniędzy szkoda. Potem wszystko się jej zabierze i zmusi do kupowania grama radu, który sama uzyskała, za ciężkie tysiące dolarów zebrane od Polonii w USA. I nikt nie zapyta – jak to? Dlaczego? Przecież jej się ten gram radu należał jak psu buda? No widzicie, tego w filmie nie pokazali i nigdy nie pokażą, ale trzeba by obejrzeć umowę jaką państwo Curie zawarli z akademią i tym swoim sponsorem, którego gra Olbrychski.

Ktoś może powiedzieć, że moje tutaj zgłaszane pretensje są nieuzasadnione, wręcz głupie, bo gdyby nie poświęcenie naukowców nie byłoby postępu i nadal tkwilibyśmy na drzewach. Obawiam się, że jednak nie. Poświęcenie naukowców, biednych frajerów z Europy środkowej wykorzystanych przez zachodnie koncerny, zostało spożytkowane na wywołanie dwóch wojen światowych i degradację terenów z których ci ludzie wyjechali. Degradację tak głęboką, że dziś nie poszukuje się tutaj już dzielnych pionierek feminizmu i badań nad materią, ale po prostu roboli. A będzie gorzej, niech się tylko ten postęp jeszcze bardziej rozhuśta. Tego się jednak ludziom nie da wytłumaczyć, bo wiara w rychłe zwycięstwo nad śmiercią jest powszechna. Niczym nie uzasadniona, ale powszechna. Podobnie jak wiara w to, że wszyscy dziś, nawet najbiedniejsi mają dostęp do opieki medycznej. Film o Marii Curie opowiada właśnie o tych czasach kiedy rodziły się takie złudzenia. I mimo wielokrotnej ich demaskacji, ludzie nie chcą, z niezrozumiałych powodów porzucić tego kłamstwa i stanąć w prawdzie. Ciekawe dlaczego.

Na koniec wróćmy jeszcze do przesłania filmu. Ono jest wyraźne i jasne. Kiedy wybucha afera obyczajowa wokół Marii, gazety piszą, że jest ona żydówką. Są to te same sponsorowane przez Londyn gazety, które rozdmuchały sprawę Dreyfusa. Nikt jednak nie pokaże mechanizmu tych działań, chodzi o to, by kilka razy w filmie powiedzieć, że Maria Skłodowska z Polski była żydówką. No i kilka razy temu zaprzeczyć. Wszyscy wiemy co w praktyce oznacza zaprzeczanie takim posądzeniom. I tym razem nie będzie inaczej. Maria Curie, wybitna naukowczyni, jakby to powiedziała Olga Tokarczuk, awansowała właśnie na żydówkę. Dzięki temu filmowi. Postępowi i nauce cześć….

Przypominam też, że zakończyliśmy już zbiórkę na nasz komiks o Sacco di Roma. Nasze książki są od dziś dostępne w Bielsku Białej, w podcieniach pod zamkiem, w punkcie usługowym Gufuś, ul. Podcienie 13.

Chwilowo, do 8 marca będzie zamknięty sklep FOTO MAG. Pan Michał się przenosi, zmienia lokal i będzie od 8 marca rezydował przy al. Komisji Edukacji Narodowej 85 lok 5A . To jest prawie w tym samym miejscu, ale nie trzeba schodzić po schodkach. Ta sama stacja metra, wszystko takie samo, tylko, że sklep jest na poziomie ulicy.

Przypominam też, że od dziś rozpoczyna się promocja memiksów, oraz Najlepszych kawałków, które dodawane będą za darmo do zamówień powyżej 150 zł – I tom i do zamówień powyżej 250 zł obydwa tomy.

  296 komentarzy do “Kuria Skłodowska była Żydówką”

  1. to jest chyba kwintesencja roli filmu wg lenina

  2. Tak, wiem, ale nie rozumiem dlaczego wszyscy się filmem ekscytują. Film niczego nie zmienia przecież. To tylko kłamstwa.

  3.  „To są bardzo chwalebne zamierzenia, ale jeśli w każdym filmie widzimy te same emocje i tego samego „żywego człowieka” zaczynamy mieć trochę dosyć i zastanawiamy się czy nie można by tego zrobić inaczej. Może kiedyś będę miał tyle pieniędzy, żeby zrobić taki film.”

    Widzisz się w roli producenta, reżysera, autora scenariusza, zdjęć, czy jak zwykle wszystko zrobisz sam? 🙂

  4. Z ziemi polskiej do Nobla.

    http://poznan.jewish.org.pl/index.php/portrety/Z-ziemi-polskiej-do-Nobla.html

    To idzie Coryllusie znacznie dalej. Bo noblistą statystycznie najłatwiej zostać będąc Żydem urodzonym w Polsce.

    Kto wie, może walczymy z arabska emigracją po to, by w przyszłości znów hodować u siebie stada żydowskich i niemieckich noblistów…

  5. Nie wszystko robię sam. Sam tylko piszę i podejmuję decyzje.

  6. Za to duma narodowa, patriotyzm podbechtany.

    Patrzcie, znow film o slawnym Polaku!

  7. Marii! 😉

    Aleś mnie ubawil.

  8. „…ze wszystkich sztuk najważniejszy jest dla nas film..” pw

  9. Pani Maria, prawdziwa kobieta, emocjonalna, inteligentna a jako taka nietuzinkowa osobowość przedstawiona jako miotająca się i uparta. Czyli ma miejsce spłaszczenie ciekawej postaci funkcjonującej w intryganckim świecie,  zmarginalizowanie  problemów pracy naukowców, że jedynie mieszają w kotłach, oraz  ta nagroda Nobla co to ją teraz się traktuje jako niemalże namaszczenie.

    A swoją drogą jeśli większość noblistów (podobno) to Żydzi to wygląda, że jest to grupa frajerów których wyniki badań przejmuje wielki biznes (zdominowany przez tychże)  a  im samym  rzucając ochłapy.

  10. Pokazują jeszcze jak uczy dzieci wrzucać jajka do szklanek i jak ten rad świeci na niebiesko…

  11. kłamstwa, kłamstwa ale jak skutecznie kształtują świadomość a i narracja staje się tematem do pieprzenia bzdur na okrągło – jest to wtedy wypełnianie organizatorskiej roli prasy [też lenin]

  12. Córeczka ,obejrzawszy ten film,zrecenzowała go tak:  nobel,bla bla,Piotr ginie,kochanek,drugi nobel.Nazwa ”polon” na wszelki wypadek w filmie nie pada.

  13. taka infantylizacja prac naukowych, toż każdy to pojmie to i ochłapy dla badaczy – nic ponad to – przesłanie jest kreowaniem patologii w wyobrażeniach/wiedzy/…

  14. Tak właśnie, nazwy Polon nie ma, w ogóle nic na ten temat…

  15. Kolejny przypadek fantastycznej promocji Polski za polskie pieniądze. Film wyreżyserowała towarzyszka francuska Marie Noëlle, co to, o ile dobrze pamiętam, wyreżyserowała film o „zgwałconych zakonnicach, dzielnych francuskich lekarkach i dobrze ubranych radzieckich oficerkach (wg Olgi Tokarczuk). Żeby było lepiej, film ma tytuł polski „Maria Skłodowska-Curie” i „tytuł eksportowy’ – „Marie Curie”. „Współfinansował” to PISF natomiast w części „koprodukcja” jest 10 podmiotów, w tym np.Bayerischer Rundfunk (Monachium), Schubert International  Filmproduktion GmbH z Monachium i inne o dziwnych nazwach.
    Prawdopodobnie Francuzom gula od dawna skakała, bo anglosaskie feministki w ostatnich latach sporo książek o Marie Skłodowskiej Curie napisały, z czego jasno wynikało, że ona jest Polką. Ciekawe, dlaczego PISF zgodził się finansować film pod tytułem „Marie Curie”? Co na to pan minister Gliński.
    PS. Ostatecznie całe laboratorium , wyniki i zapas ciężkiej wody wywiózł „ostatnim transportem” do Wielkiej Brytanii – zięć Marii Skłodowskiej Curie w 1940., komunista zresztą. Wżenił się i też dostał Nobla.  Frederic Jolliot-Curie. Dla towarzystwa wieźli z nim te fanty: Moshe Feldenkreis, Lew Kowarski (uchodźca z Rosji) i Hans von Halban z Austrii.

  16. Ludzie (ja też się do nich zaliczam, ale z wielkim trudem staram się poprawiać) po większej części nie chcą porzucić tego kłamstwa, bo łudzą się, że z rewolucją można się w jakiś tam sposób dogadać, że można bezkarnie być towarzyszem Bucharinem przy towarzyszu Stalinie. Maria Kuria awansowała na Żydówkę, a konserwatysta może awansować na Bucharina, który i tak skończy z kulką między oczyma, by po kilkunastu latach trafić dzięki rehabilitacji do panteonu zasłużonych towarzyszy partyjnych.

  17. https://pl.wikiquote.org/wiki/Włodzimierz_Lenin

    najwyższa pora wskazać źródła istoty tego co nas otacza w: filmie/prasie/wydawnictwach/…

  18. Towarzystwo weteranów, każdy zna tych panów….:-)

  19. To są jaja kwadratowe. Gruszka na plakacie w zjadliwie zielonej sukience z jakiegoś poliestru to jest coś absolutnie potwornego. Straszy na ulicach mojego miasta. PS. Czy rzeczywiście miał miejsce jakiś pojedynek? Pierwsze słyszę.  Pierre Langrevin był dobrym towarzyszem. Z czasem wstąpił do partii komunistycznej. To jak on mógł wyzywać na pojedynki.  Film polski to dno ale do spółki z „filmem bawarskim w reżyserii francuskiej” to już się nie da od dołu zapukać.

  20. Ani razu nie występuje w tej zielonej sukience. Wszystko tam jest po taniości. Chodzi cały czas w jednym, czarnym łachu, albo w koszulinie z narzuconym czarnym szalem. Raz jeden zakłada jasną suknię, ale nie zieloną.

  21. To prawdopodobnie kolejny film z serii destrukcja. Tego, co mogłoby być pozytywnym wzmocnieniem. Na czele Bitwa Warszawska. Trudno oprzeć się wrażeniu, że chodzi o to, żeby obsr… filmem kolejne wydarzenia, postacie.

  22. To już lepsza była sztuka teatralna puszczona dawno temu w telewizji. Wrednego dyrektora katedry grał Jan Kociniak. Finansom była poświęcona zasadnicza część sztuki. W czasach Skłodowskiej czerpanie zysków z odkryć naukowych uważano za haniebny proceder godny jakiegoś biznesmena ale nie naukowca. Naukowcy mieli robić dla samej sławy,  właściwie za darmo. Etat plus marne dotacje do badań. Skłodowska była zmuszona szukać forsy gdzie się dało, np tolerowała pędzenie bimbru na dużą skalę przez współpracowników.

  23. O bimbrze nic nie ma….podobnie jak o Polonie…może to i lepiej…

  24. 1. Jeśli 1/4 tego co tutaj sprzedałeś zaraz po filmie to współczuję tym co byli z Tobą i przejęli się produkcją, o ile takie coś nastąpiło.
    2. Teraz rozumiem dlaczego w głównej roli obsadzili Karolinę Gruszkę.
    3. Dawno temu (dla młodych: jeszcze nie było smartfonów i GPSu) szukałem w Katowicach ulicy Curie-Skłodowskiej i zapytałem starszą panią jak trafić na tę ulicę.
    – A, na Kurie, to ja tam ida. Choć synek zy mnom to ci pokoża.

  25. Żydostwem można się zarazić drogą płciową,  albo przez używanie wspólnego ręcznika.

  26. Przepraszam za błąd ortograficzny zamiast ja tam powinno być jo tam. 🙁

  27. Zostaje jeszcze urok i zapatrzenie.

  28. Nie wiem kto napisał tą sztukę. Francuz, Polak,  czy Anglik. Sprawa jakoby „wielkich” skandali była w niej marginalna. Głównie walka o finanse i użeranie się z cudzymi ambicjami. Skłodowska przez pewien czas dorabiała na powielaniu zdjęć pornograficznych w katedralnej pracowni fotochemicznej. Tak twierdził autor w sztuce.

  29. Z Mickiewicza też robiono żyda.

  30. Druga z córek pani Marii Skłodowskiej – Ève Curie Labouisse  ma równie ciekawą biografię nawet jak to tylko wikipedia. No i wnuczka pani Marii, Helena Langevin-Joliot, która w mediach i legendach miejskich funkcjonuje jako spełnienie „babcinych miłości„, choć też bardziej z branżą fizyko – chemiczną jest związana.

    Widziałem naszego kolegę blogera ze SalON24, Rafał Brodę na zdjęciach z panią Heleną z paru spotkaniach fizyków jądrowych czy nuklearnych.

  31. Tak właśnie, nazwy Polon nie ma, w ogóle nic na ten temat…

    Bo Polon to straszliwa trucizna co zabija dobrych ludzi, co oczywiście świat chcą zmienić na lepsze i uwolnić ziemię od tyranów.

  32. No to skąd jest ta Sroka w PISF- ie, że tak powiem wypadła skądś i nam w filmie … wygląda że  bruździ. Co to za nietrafiony dobór kadrowy. Jedna była znana z tego że się w łazience ministerstwa kąpie,  a  teraz ta Sroka z Krakowa , kto to nasyła.?

  33. To jest film z serii: „cała prawda o…”, „… odkłamany”, „wszystkie tajemnice ….”, tego ponakręcali mnóstwo, kiedyś trafiłem fragment dokumentalnego gniotu na temat M.C.S. na discovery coś tam, na to nie da się patrzeć.

    Tylko co tam się w tym Grodzisku wczoraj działo, że Was poniosło do kina na coś takiego i to za własne pieniądze? To jest dopiero temat na dokument w discovery???

  34. Oj zmienia! Zmienia nastawienie ludzi, pustka w łebkach zostaje skutecznie i trwale zapełniona filmową papką.

  35. znaczy się nawet sukienkę miała Gruszka z fotoszopa? Poszli po bandzie

  36. To jest najlepsze w tej biografii….

     

    Pomimo walorów literackich i licznych akcentów polskich reportaż Podróż wśród wojowników do dzisiaj nie został wydany w Polsce. 

  37. jak miała bidula takie korzenie to dlaczego polon? a nie jakiś izron, talmon czy koszeron?

  38. Obstawiam, że to zdecydowanie angielski autor, jest wóda, jest porno. Nikt tak nie buduje łatek i stereotypów jak IMPERIUM.

  39. Tak, to jest produkcja niskobudżetowa, obliczona na to, że nazwisko i cycki Gruszki przyciągną publiczność, bo oczywiście cycki też są, bez cycków nie da rady zrobić filmu.

  40. Moogli sobie odpuścić bo były już dwie filmowe bitwy, jedna warszawska, a druga wiedeńska, obie równie udane. Gliński powinien podać się do dymiski, bo sprzeniewierza się dobrej zmianie i Holyłódź. 😀

  41. Cóż zrobić, źródeł trzeba szukać.

    Taka to nasza wolność, ewentualnie taki to nasz format. A podobno nikt już polskiej historii nie pisze i nie poprawia.

  42. Skoro była kobietą-naukowcem, to i Żydówką mogła być. W końcu cała Polska inteligencja to Żydzi. Mieszczanie byli Niemcami, chłopi – Rusinami. Wprawdzie ci obszarnicy przebrzydli byli Polakami, ale oni już wymarli. Na szczęście. Zostali tylko robotnicy – ci zawsze byli prawdziwymi Polakami, z Matką Bożą w klapie.

  43. …wystarczyłoby  „polin”  ;->

    ps. ponoć ktoś w imieniu 'cholyłud’ sugerował, że dobrze by było jakby Pilecki miał odpowiednie korzenie, i film dobry by nakręcili… .

  44. „Organizacje żydowskie” składały wiele propozycji rodzinie rotmistrza Pileckiego by pilnie odszukać korzenie żydowskie naszego bohatera. Bardzo byli rozczarowani brakiem zainteresowania. I tak hollywoodzka superprodukcja przeszła koło nosa. Oby jedna…

  45. Te superprodukcje już dziś są nieważne, a za parę lat pies z kulawą nogą się za nimi nie obejrzy…

  46. pewnie, po co komu na co dzisiaj jakiś Pilecki. Teraz zobaczymy film o tym jak jakiś żydowski robinson/osadnik dojeżdża do dzikiej puszczy gdzieś nad Wisłą i wyrąbie pierwsze drzewo siekierą, której tubylcy, dopiero co zszedłszy z drzewa, nigdy wcześniej nie widzieli

  47. Ostatnio dają na ViaSat History dwa filmy o Katarzynie Wielkiej. Jeden produkcji niemieckiej i drugi produkcji rosyjskiej. W pierwszym, zdecydowanie  niskobudżetowym, wszyscy gadają po niemiecku i wielkość Katarzyny przypisują jej niemieckiemu pochodzeniu. W drugim, rosyjskim, wysokobudżetowym, wszyscy gadają po rosyjsku i wielkość Katarzyny przypisują jej odcięciu się od niemieckości.

    Co ciekawe, oba filmy ani nie wspomną o tym, że w tej epoce zarówno dwór pruski, jak rosyjski gadały wyłącznie po francusku. Po niemiecku czy rosyjsku to gadali wyłącznie chłopi.

    Uniknięto też najmniejszej wzmianki o  tym, że w owej epoce oba narody tzn ich sfery wyższe  byly tak sfrancuziałe, że tylko francuska kultura czy literatura miała dla nich urok.

  48. http://www.countmein.pl/CountMeIn/index.html

    W tym roku trockiści na 8 marca postanowili podarować kobietom numery ewidencyjne. Można sobie nawet pobrać taki elektroniczny winkielek…

  49. 600 kobiet za demokracją 😀  rozniosą tą kaczyktature w drobny mak.

  50. No no, nasza Olszańska z tych Olszańskich  😀
    dostała nagrode Czeskiego Lwa z najlepszą rolę damską.
    http://www.filmovaakademie.cz/cz/2016/2017-03-06

  51. Rąbanie drzewa siekierą jest ekologicznie niepoprawne politycznie. Najmodniejsze jest ostatnio gdy Żyd Żyda wraz z Niemcem ratuje przed Polakami.

  52. „Nasza maszynka wyda Ci unikatowy numerek. To Twój dowód na udział w internetowej demonstracji kobiet. Pobierz go i pokaż światu.”

    Pobiore, a kto mnie pod pierzyne wlezie? Też maszynka?

  53. Zły kagebista zabija (polonem) dobrego kagebistę.

    Cóż za tragifarsa.

  54. Gdyby umarła córka i wnuk rotmistrza, to kto wie, może te odjechane wnuczki, poszłyby na układ i sprzedały dziadka.

  55. Polon jest 50 tysięcy razy silniej trujący niż cyklon.

  56. A czy film chociaż zahacza mimochodem o młodość w Polsce? Czy – gdziez by tam sobie francuzi czyms takim glowe zawracali-?

  57. Nie, nie zahacza. Od śmierci Piotra do drugiego Nobla tylko

  58. A teraz zabić swoje nienarodzone dziecko w UK, to tylko wystarczy telefon do lekarza, jest jego wtedy zgoda i już:

    The Daily Mail reports that doctors at one of the UK’s largest abortion providers are approving abortions for women they have not met. The paper says Marie Stopes doctors are signing off thousands of abortions this way.

    na pierwszej stronie tego dziennika dzisiaj

    Teraz już wiemy, o co polskie feministki walczą, bo do tej pory, to jakby, nie za bardzo wiedziały, czego chciały.

  59. No cóż, widać, że międzynarodówka socjalistyczna bierze się do pracy. 'Nasi’ o Smoleńsku, Wołyniu, Roju a 'oni’  wcisną nam filmy biograficzne autentycznych socjalistów znanych na dodatek każdemu ze szkoły i mediów. Poszliiiiii: Bogowie życia, Michalina seksualizatorka, Kuria Skłodowska – kobieta bez przesądów. Czekam na Chopina (Etiuda rewolucyjna) i pozostałych. Myślę, że i Żeromski ma szansę się załapać. Jeden przytomny jest w Polszcze – o. Rydzyk. Wypuścił pierwszy film o polskim świętym „Zerwany kłos”. Aktorstwo takie sobie ale zdjęcia i muzyka wymiatają. I tylko tu, w polskim Kościele upatrują dla nas szansę. Na razie 4:1 dla socjalizmu!

  60. Łączna roczna światowa produkcja Polon 210  wynosi 100 gramów rocznie (jako uboczny urobek z przemian w  reaktorach jądrowych)

  61. Czy nie warto by stworzyć alternatywę do Nagrody Nobla w Polsce ?…

    Sponsorzy też by się znaleźli..

  62. W UK jest ok. 200 tys. aborcji rocznie uzasadnianych „troską o zdrowie psychiczne kobiety”, więc jak takie coś przechodzi, to co im szkodzi wypisywać skierowania in blanco?

  63. A tak kiedyś było ładnie z Marią Kurią… Bez cycków Gruszki 😉 Tylko ta sprawa z gramem radu jakaś tajemnicza i alogiczna się zdawała.

  64. No nie całkiem produkt uboczny. Jest celowo produkowany przez naświetlanie bizmutu neutronami. Wydobywanie go z rudy ranu  metodą M. Curie jest nieopłacalne.

  65. Moja szkoła, podstawówka plus LO nosiła imię Skłodowskiej-Curie.

    Widzę że zlikwidowano LO a sama podstawówka nosi imię osoby bardzo zakorzenionej w Czeladzi od pokoleń. Ciekawie czemu nie chcieli p. Marii?

    .

  66. uboczny, gdyż reaktory nie są budowane dla osiągania takiego właśnie celu, jako celu podstawowego.

  67. Najczęstszy błąd pisarzy i scenarzystów to założenie że wybitnymi odkrywcami musiały targać wielkie emocje, podczas gdy byli niemal bez wyjątku pedantycznymi nudziarzami. Taki mam nudny obraz po przeczytaniu dosć grubej książki o żywotach uczonych. Książka angielska, więc głównie o Anglikach i ich rywalizacji z Francuzami. Ponieważ prawie nic nie zarabiali na odkryciach jedyną gratyfikacją była sława i uznanie pierwszeństwa, więc o tą sławę potrafili żreć się między sobą mocno, do rękoczynów włącznie. Chyba innego źródła emocji nie znali.

  68. Dlaczego martwi was aborcja w UK, muzułmanie we Francji, Szwecji czy w UE ? Im słabsi nasi wrogowie tym lepiej dla Polski. #polexit zakończyć socjalizm a Polacy i zdrowo myślący Chrześcijanie sami do naszej ojczyzny przyjadą.

  69. Aha, czyli najbardziej ich skandale uczuciowe interesuja.

    Ciekawe, gdybym ja miala jakis wplyw na taki film – zainteresowalabym sie jej zyciem w Polsce- bo ciekawe -zanim zaczela studia (sytuacja rodziny, nauka, tajne studia, zarabianie na studia siostry, swoje utrzymanie), i potem – studia w Paryzu; szczesliwe zycie z Piotrem, przyjscie na swiat dzieci.  Te Noble to juz oklepany temat.

    No, ale kazdy ma inne pomysly.

  70. No bo aborcja to nie jest sprawa UK, czy innych wrogów Polski, tylko sprawa ludzka. Martwimy się, bo ludzie zabijają ludzi.

  71. Maria Skłodowska Curie – zwiastun.

    https://youtu.be/HAqRN6u2Yls  2:19

    Ta Gruszka to strasznie zamorzona teraz. Chyba ze względu na rodzaj włosów ją wzięli do roli.  W zasadzie jest trochę podobna do Kuri, tylko Gruszka ma zmysłowe usta.

  72. dzień dobry

    w Polsce łatwo zostać żydem, każdy  szkodnik jest tak nazywany i to może ułatwiać przyjęcie  do powszechnej wiadomość  prawdziwego lub rzekomego pochodzenia.

  73. Kossobor

    dziękuję za podpowiedzenie bloga różowa  pantera.

  74. Pedantycznymi nudziarzami o patologicznej osobowości.

  75. W mini encyclopedie  wyd France Loisirs ,Paris 1983  red.Claude Gagniere – Maria Curie jest francuzką…

  76. Mamy mnóstwo,  mnóstwo powodów by uznać ją za przykład do naśladowania.

    Tak dużo że,  nie ma siły,  Kuria musiała zostać pośmiertną Żydówką.

    https://youtu.be/83MUCrEQxbs  2:57

    Aktorzy się zachwycają postacią.

  77. Ale jak to : zamorzona? Ona czesto prezentuje sie w wersji nature, bez, lub w symbolicznym,  makijazu (w zwiastunie do filmu Szczescie swiata, widzialam ja taka bardziej barwna). Taki jej urok.

    A dodatkowo w filmie ja pobledzili, ze taka napromieniowana:) Filmik z charakteryzacji:

    https://www.youtube.com/watch?v=ehcZDhEFZgw

  78. stosunki bezpłciowe i jednopłciowe są rozwiązaniem ww problemu

    tylko kto na tym zarobi?

  79. Dlaczego nie możemy tego wyprostować? Co się z nami stało? Tak daleko sięga skala manipulacji…

    .

  80. Aztekowie mieli przynajmniej uzasadnienie mordowania ludzi w wyznawanej przez siebie  ontologi, natomiast współcześni  „demokratyczni”  barbarzyńcy nie mają żadnego innego uzasadnienia poza realizacją fanaberii wynikających z własnego egoizmu.

  81. Trafilam sobie jeszcze na ten dokument, jestem w trakcie:

    https://www.youtube.com/watch?v=cn9533jdTTw

  82. I zniszczono poczucie wiary w siłę polskości u samych Polaków.

    Jakichś kołczów nam sterczą…

    .

  83. Życiorys. Maria Skłodowska Curie. Produkcja małobudżetowa.

    https://youtu.be/83MUCrEQxbs  8:07

  84. Eee, to samo czyli ekscytacja skandalem.

  85. Kręcą Cię zmysłowe usta pani Karoliny Gruszki ? Przyglądam się i powiem Ci nic !

    Ale podzielę się innym filmem – Prawda o Marii Skłodowskiej-Curie, z lektorem. Mistrz Pługa twierdzi, że poza panem Mikołajem Kopernikiem, Kraj Środka nie kojarzy innego naukowca z Polski niż pan Mikołaj i pani Maria.

  86. Pomylkowo Pani wkleila ten sam link.

  87. tak, a wszystkie „Gruszki” sobie myślą, że będą żyć jak Scarlett Johansson…

  88. I z artystów – Szopena …. Też go chcą nam ukraść…

    .

  89. Po co te pytania? Stwórz, albo daj mi te kasę to ja stworzę 🙂

  90. wg „dobrodziei ludzkości” – nie:

    [YT] Monika Płatek – dzieci w związkach jednopłciowych rodzi się więcej niż różnopłciowych

    „naukowiec” na państwowym wikcie zdaje się aspirować do nagrody j[N?]obla.

    W takim ujęciu, pieniędzy z tego procederu będzie jeszcze więcej, bo należy zakładać, że pierwsza próba z przyczyn naturalnych będzie nieudana i „do usunięcia”.

  91. Juz wkleilam wyzej to samo. Wyglada na to, ze „rezyserka” filmu fabularnego Marie Noëlle czerpala garsciami z tegoz dokumentu.

  92. „Demokratyczni barbarzyńcy” mają uzasadnienie zbrodni w kabale i satanizmie.

    http://www.bezc.pl/artykul/176/licencja-na-mord-rytualny

  93. Tak wygląda, tyle że pani reżyserka Marie Noëlle skupiła się na jakiś „pierdołach emocjonalnych„.

  94. Mnie kręcą zmysłowe usta Gruszki?! Mnie już nawet gruszki nie bardzo kręcą. Moja babcia na takie duże usta mówiła z niesmakiem „uściska”, ale przedwojenne wzorce estetyczne lansowaly malutkie i płaskie usteczka.

    Damskie usta mogą mi się co najwyżej podobać,  a jeśli chodzi o kręcenie, to wolę inną 'peć’.

  95. Wysokie obcasy tę hucpę organizują  – 3200 obozowiczek

  96. a jednocześnie walczą o każde drzewo na działce sąsiada

  97. Życiorys. Maria Skłodowska Curie. Produkcja małobudżetowa.

    Poprawiłam link, przepraszam za zamieszanie.
    https://youtu.be/pYY76U0ssck 8:07

  98. Trafilem na prof. Tomasza Panfila ,czy moge zapytac o wasze zdanie bo zaciekawily mnie jego wyklady/pogadanki .

  99. Wyrzuciłem go z bloga jakiś czas temu

  100. Na stulecie urodzin Skłodowskiej Curie miałam na uroczystej akademii w LO wydłosić jej obszerny życiorys. Pilnie się go w domu uczyłam na pamięc …i jeszcze, żeby było płynnie i naturalnie… Właśnie oglądam sobie w albumie zdjęcie z tej akademii…

    Ciekawe, jakiś wpływ jej życie …ta decyzja wyjazdu na studia, bo Królestwie Polskim kobiety nie mogły….Czy to jakoś podświadomie wpłynęło na mój wybór fizyki jako kierunku studiów? Jako czegoś ambitnego??

    .

  101. Jej życiorys pobudza wyobraźnię i marzenia. Jak można być tak podłym by to sprowadzić do tego co  coryllus przedstawił z wczorajszego filmu…

    .

  102. Dziekuje ,trafilem na jego spotkanie w Berlinie 2016 i nie ukrywam ,podobalo mi sie . Mam malo wiedzy a fajnie jest tez posluchac bo z czytaniem to roznie. Trafilem tez na dr Jerzy Jaskowiak on tez porusza historie ale nie uporzadkowanie. Na kogo zwrocic uwage ,poprosze o sugestie

  103. pani jest fizykiem? tak jak mój brat.

  104. Jakoś utkwila mi w pamięci jako młody pucuś, a czas leci i to przecież dojrzała kobieta. Ładna jest, a do tego weganka 🙂

  105. Nie, tylko studiowałam…

    .

  106. Moje dziecie 2 lata temu z okladem mialo w szkole tzw.exposé na jej temat (trzeba bylo wybrac slynna postac, najlepiej ze swojego kraju). Bardzo zaimponowala dziewczynkom ta prezentacja. Na razie jest na etapie wyboru profilu mat-fiz. 🙂 Zobaczymy.

  107. Ale i tak  Skłodowska to miała szczęście bo teraz przynajmniej grająca ją aktorka może cycki pokazać . Taki Ciołkowski to dopiero człowiek nikt. Niedość ,że niczego nie widział poza rakietami,samouk,ślusarz to jeszcze bez sponsorów. Teraz po śmierci może co najwyżej ojca kosmonautyki gdzieniegdzie odgrywać. Tesla jeszcze w paru filmach się pojawił ale nie wiem czy była jakaś wzmianka do tego,że był Serbem.

  108. No wlasnie ten weganizm chyba wplywa na te bladosc. Krwistych befsztyczkow troche by sie zdalo:)

  109. Z tym, że albo się potem uczy w szkole…co jest frustrujące przy naszej podstawie programowej, debilnej….Albo się jest na uczelni czy w instytucie….

    ….a dzisiejsza fizyka ma swoje upadki ……odloty od sensu…nie chce mi się w to wchodzić.

    No albo można te studia wykorzystać jako trampolinę… Ja to trochę zrobiłam, tylko mi się życiowo pokiełbasiło….Ale można po mat. fiz,….wszystko.

    .

  110. Wyżej jest wątek, ze żydzi mają największy udziuał…czyli nie można podkreślać narodowości.

    Koszmar

    .

  111. Szesnastoletnia Maria Skłodowska też była pucusiem. Na każdej fotografii miała zawsze poważne i mądre spójrzenie.

    http://radiobajka.pl/wp-content/uploads/2015/11/Marie_Sklodowska_16_years_old-3.jpg

  112. Wszystkie jej biografie powtarzają te same kilkanaście informacji pomijając te ważne. Np kasa się nie zgadza. Wszędzie podkreślają klepanie biedy i niedojadanie, ponoć jej maż również był niedożywiony choć był już profesorem a ona siedziała na etacie. Potem dwa Noble, czyli kupa forsy. Co z tym?  Trochę odpaliła siostrze, zaś sama praktycznie na nic nie wydawała. Jakoby za większość pieniędzy kupiła papiery wartościowe. W sumie to niedojadanie pary profesorskiej mnie interesuje.

  113. Niech chcę zmieniać tematu dyskusji, ale nie mogę się powstrzymać. Wczoraj wieczorem – kiedy nasz Gospodarz w kinie się „demoralizował” 😉  – przy okazji raportu rotmistrza W. Pileckiego a ściślej głuchego milczenia na ten raport była dyskusja w czyim państwie my żyjemy. Oto co mi dzisiaj wyskoczyło podczas przeglądania wieści.

    http://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/10734-odtajniony-szokujacy-raport-cia-zydow-w-polskim-rzadzie-bylo-tak-wielu-ze-zakazywano-im-wyjazdow

    Nie wiedziałem, że CIA jest taka antysemicka, eh! Jest tam też link do oryginału.

  114. Cala ta historia swietego oburzenia Francuzow „skandalem obyczajowym” brzmi bardzo zabawnie. Swietoszki, myslalby kto.

    Tutaj wymiana zdan pana z Akademii i Marii:

    „Dzień po tym jak Maria dowiedziała się o nagrodzie, Christopher Aurivillius, sekretarz szwedzkiej Królewskiej Akademii Nauk, próbował dowiedzieć się od ambasadora Szwecji w Paryżu, czy to prawda, że Maria Skłodowska-Curie wyjechała z Francji z żonatym mężczyzną. Równocześnie wieści o skandalu obyczajowym dotarły już do szwedzkiej opinii publicznej. Uznając doniesienia o romansie za pewne, Aurivillius pisał do Marii na początku grudnia: „Wszyscy moi koledzy odpowiedzieli, że nie chcą, aby Pani tu przyjeżdżała. Ja również błagam, aby została Pani we Francji; ponieważ nikt nie może przewidzieć, co by się stało podczas wręczania nagrody. Honor, szacunek dla naszej Akademii, jak również dla samej Nauki i Pani ojczyzny zdają się wymagać, aby w tych okolicznościach porzuciła Pani myśl o przyjeździe tutaj po odbiór nagrody”. Kilka dnia później Maria odpisała: „Muszę działać zgodnie ze swoim przekonaniem. Postępowanie, jakie mi Pan zaleca, wydaje mi się błędne. Myślę, że nie ma absolutnie żadnego związku między moją pracą naukową a faktami z życia osobistego, których źle poinformowani i niezasługujący na szacunek ludzie używają przeciwko mnie. Jestem bardzo dotknięta, że sam Pan nie podziela mojej opinii”. Maria Skłodowska-Curie pojechała do Sztokholmu, żeby osobiście odebrać przyznaną jej nagrodę. Nie wydarzyło się nic z tego, czego obawiał się Aurivillius. Powitano ją z szacunkiem i sympatią, a Szwedzkie Zrzeszenie Kobiet Uczonych wydało na jej cześć bankiet”

    A to jest najzabawniejsze:

    To jednak nie był finał tej historii. Langevin ostatecznie wrócił do żony i nigdy się z nią nie rozwiódł. Jednak nie oznaczało to, że para odnalazła wzajemną miłość i szczęście. Wręcz przeciwnie. Paul znalazł sobie kochankę, byłą studentkę z Sevres Eliane Montel, która została jego sekretarką i matką jego piątego dziecka, syna Paula-Gilberta

    🙂

    http://historia.wp.pl/title,Romans-Marii-Sklodowskiej-Curie-i-Paula-Langevina,wid,16151400,wiadomosc.html?ticaid=118be0

  115. Na pewno zarabiali dobrze, ale nie na tyle by wynająć kogoś do roboty fizycznej, zresztą natura eksperymentu na to nie pozwalała. Wynajęty człowiek, który miałby w nosie fizykę cząstek elementarnych nie nadałby się tam zupełnie. A co zrobiła z forsą, to rzeczywiście zagadka.

  116. z dwustronicowego raportu ujawniono zaledwie jedną czwartą. Autorem raportu pewnie jest ktoś z otoczenia Bermana 🙂

  117. czy takie zagadki da się wyjaśnić?

  118. Może klapa na giełdzie, albo córki przepuściły forsę. No i gdzie testament?

  119. A propos pieniędzy, pamiętasz? Słowacki w swoim okresie ,, mistycznym,, jednocześnie grał z powodzeniem na giełdzie!!:))

    .

  120. Miałem kiedyś jej biografię autorstwa córki Ewy, ale przepadła. Ponoć bardzo nieszczera jest ta książka, ale może coś by się tam znalazło, bo grube to było

  121. Co to znaczy ” z powodzeniem grał”? Słowacki to był aferzysta, człowiek rozumiejący pieniądze i ładnie nimi obracający. Gdyby się nie nabawił gruźlicy zostałby właścicielem wielu pięknych nieruchomości w Paryżu

  122. Trafiony, zatopiony:)) To było ironiczne…Z powodzeniem…

    Swoją drogą … Mistyczny…

    .

  123. Mnie jednak ciekawi ta Skłodowska… W PRL było w moich czasach bardzo ten polski okres i rodzina w Polsce Polsce bardzo podkreślają.

    A o kochanku w liceum nic nie mówiłam na akademii…..Nie wiedziałam.

    .

  124. państwo dużo wiecie, więcej  niż  w wykładach na Youtube słychać.

  125. macherzy od in vitro

  126. bladość u M. S-C to symptom białaczki (już zaawansowanej)

  127. Jakby co, to Teslę również  przerobią na starozakonnego

  128. ponoć sporo zainwestowała w kolejnych kochasiów

  129. No szkoda 😉 
    Gdyby zahaczał dłuższy okres musieliby przecież pokazać np. jak dzielne Amerykanki i Amerykanie zrzucali się, żeby zebrać niebagatelną kasę (100tys dolców) na 1 gram radu, ostatecznie wręczonego Kurii przez samego prezydenta USA, bo biedaczka nie miała na czym prowadzić dalszych prac w instytucie radowym.
    A ktoś wtedy mógłby głupio pytać, dlaczego nie miała pieniędzy na coś co sama wyodrębniła, szczególnie, że w tamtym czasie rad był wszechobecny. Nie było chyba nic modniejszego niż cudotwórczy rad:  specjalne SPA z wodnymi radowymi kąpielami, leczony radem rak twarzy króla Edwarda VII, rad w kremach i maziach młodości przywracający w sekundę dawny kolor siwym włosom, w paście do zębów….
    To był cudowny biznes.  „Komercyjne” przedsiębiorstwa i instytuty radowe powstawały jak grzyby po deszczu.
     
    Z resztą obok instytutu radowego Curie mieściło się przedsiębiorstwo niejakiego Rothschilda zwane Societe Annomyme des Traitments Chimiques zaopatrujące w rad paryski szpital (którym nota bene kierował były asystent Piotra Curie).

  130. Do końca lat dwudziestych branża chemiczna zarabiała krocie na radzie.
    I nie ma historii radu bez „wołowych kobiet” czyli tzw. radium girls – młodych kobiet „klasy pracującej” zatrudnionych zostało do malowania „świecących” zegarków w New jersey, głównie dla wojska. Dziewczyny ponoć miały satysfakcję, że służą krajowi, niektóre miały jedynie po 14 lat.
     
    Długo się niestety nie nasłużyły 🙁
    http://www.waterburyobserver.org/node/586

  131. No i te Noble przecież. Zastanawiam się na czym ten szwindel polega. W filmie śmiali się z tych radowych specyfików, ale ktoś je przecież produkował i używał doń radu, bo rejestrowano zgony. Pani Marysia zaś zbiera na gram radu dla Polski…jaja jakieś…

  132. Tak, rad jest kolejny na liście cudownych leków, tak jak w swoim czasie rtęć, arszenik, kokaina, i heroina (na kaszel). W USA sprzedawano kubki z radem w ściankach. Trzymana w nich woda miała być niezwykle zdrowa.

  133. ależ to jest właśnie odtrutka na te wielkobudżetowe, wiekopomne dzieła 😉

    powstał niskobudżetowy obraz o kobiecej sile, prawach do emocji….jednym słowem dość kompromisów siostry, idźmy na marsz 😉

    a Glińskiego to podejrzewam raczej o pokazanie się na premierze Kurii a nie o pisanie swojej dymisji.

  134. No właśnie, podobna historia dotyczyła zegarków Delbana, że świecącymi wskazówkami, które malowały dziewczyny….umierające potem bardzo szybko. Nie ma Henry’ego, bo by to potwierdził, sam ma zegarek Delbana…

  135. Wiesz, bardzo może odległe skojarzenie….Z tym przyspieszaczem hadronów na granicy franc. szwajcarskiej. To żre nieprawdopodobną ilość energii.

    Coś może przykrywać.

    Ludzi fascynuje nauka tym bardziej im mniej się znają. Można wiele im wmówić.

    Tu z radem też dziwnie…..

    .

  136. to strasznie ciekawy okres, mam wrażenie, ze to wtedy rozpoczął się prawdziwy boom na wykorzystywanie nauki na szeroką skalę,

    głównie by uprzedzić konkurencję w zbrojeniówce, a przy okazji komercyjnie kasować na szamponach

  137. No!!! Proszę …. Czerwony szyld…Nawet pasuje:((

    .

  138. Nikt nie pilnuje BHP w obozie pracy, a one odruchowo przygryzały końce pędzelków z farbą radową. Przecież już Piotr Curie zbadał na sobie, że rad powoduje trudno gojące się rany, i opisał to dokładnie. Jednak szał trwał. Wygląda że ktoś ważny pilnował biznesu.

  139. straszny ten kontekst 😉 Naprawdę ma ten zegarek i może jeszcze o tym opowiedzieć?

    ps. maile powysyłane, czekam na odpowiedzi

  140. To okres robienia wody z mózgu.

    Moda n daleki wschód, nauka, odkrywanie historii… Manipulacje, Manipulacje…

    .

  141. witam Pani Marylo, widzę, że oczy już w użyciu i oby były jak najsprawniejsze 🙂

    Tak te szyldy miały rękę na pulsie, lubiły nowinki naukowe….

  142. randup też ponoć był kiedyś sprzedawany jako zdrowy produkt – wypali wszystkie chwasty, a zostawi to co dla człowieka dobre 😉

  143. Widziałem reklamy w których Kuria wita się z Einsteinem i teraz już wiem czemu ten fragment wybrano.

  144. Używanie świecących zegarków jest praktycznie nieszkodliwe, bo promienie alfa nie przenikają przez szkło, ani tym bardziej przez metalową kopertę. Trza by rozbić zegarek i polizać cyfry. Trochę narażeni są zegarmistrze.

  145. Oczy nie są OK . Nie doszło do zabiegu… Alergia na lek…

    Siedzi w łazience hydraulik już 3 godziny. Ile powie??? Szlag mnie trafia.

    .

    Poza tem też mi miło;).

    .

  146. Ah! Pani z YouTube?? Bo tu cudaki przychodzą.

    .

  147. trafiła Pani w sedno
    gdzieś czytałam, że Kuria z mężem i jego bratem uczestniczyli w seansach spirytualistycznych przeprowadzanych przez Eusapię Palladino (chyba Prus także, skąd miał czerpać inspiracje do Faraona)
    Piotrek Kuria ponoć wierzył, że jej nadnaturalne umiejętności, tj. porozumiewanie się ze zmarłymi, wyjaśnią i radioaktywność i inne niezbadane jeszcze zjawiska…….
     
    to jest ta wiara w „naukę”  ludzi świata nauki

  148. Nie mniej za dużo tu „ponoć”. Dziwne że Hipolit Milewski nic nie wspomniał o Marii, a przecież musiał ją znać, skoro była słynna w Paryżu. Był ze 20 lat od niej starszy, mógł widzieć całą jej karierę.

  149. Tak! Dokładnie wszystko się z tą modą wiąże. Już to było rozgryzane na salonie.

    I to trwa. Konferencje naukowe o czarownicach itd. Profesor od czarownic:)).

    .

  150. u francuskiego notariusza.

  151. Nie tylko świata nauki. Ci ,,poza,, to dopiero!!!..

    .

  152. a jak była wówczas kwota tej nagrody?

  153. Oni organizowali te seanse, wierzyli w nie i to jest dramat prawdziwy. To wszystko były pijane dzieci we mgle. Im się zdawało, że mierzą się z zagadkami materii, a dla takich cwaniaków, co finansowali badania byli jeszcze jedną ciekawostką na której można zarobić, taką samą jak Eusapia Palladino

  154. Hipolit nie przebywał w tych sferach 🙂

  155. w sumie ciekawe dlaczego

  156. naukowo-spirytualistycznych? 😉

  157. No, ale chodzi o to, że te dziewczyny malowały wskazówki tym świństwem i lizały pędzelki

  158. a ponoć dlatego, że tak na 5 dni przed wypadkiem Kurie miał pisać jego przyjaciel Gouy

  159. Za ten pierwszy Nobel małżonkowie dostali 70 tysięcy franków, ale był wspólny z Beckerelem, więc pewnie całość (drugi Nobel) to 140.

  160. Najzdrowszy podobno jest fluor. I niech każdy pamięta,  że zęby trzeba myć po każdym posiłku, szorować przez trzy minuty.  Coca-Cola  na poczatku była sprzedawana jako lekarstwo,  podobnie benzyna lub nafta.

  161. Zara zara, przypomniałem sobie. Hipolit raz wspomniał. Krytykując wielkie wojskowe amerykańskie ciężarówki, napisał że jedna z nich rozjechała Piotra C., a wszędzie piszą o konnym wozie.

  162. Najzdrowszy podobno jest fluor. I niech każdy pamięta,  że zęby trzeba myć po każdym posiłku, szorować przez trzy minuty. 

    i przepłukać chlorowaną wodą obowiązkowo 😉 ja do tej pory nafty używam na włosy …z benzyną prób jeszcze nie było 😉

    chociaż zupełnie poważnie to nie dawno ktoś chwalił się kuracją uzdrawiającą, polegającą na piciu tejże….nie wiem czy to nie wcielenie Eusapii

  163. piciu nafty, oczywiscie

  164. Ja w takich sytuacjach wchodzie i pytam jak leci i czy długo jeszcze:)

  165. Mysmy o Gruszce mowili, ale w konekscie Marii jak najbardziej:)

  166. Media są bardzo dyskretne na temat spraw majątkowych rodziny. Wnuki się udzielają w mediach i pilnują przekazu. Być może dlatego, że jej córka Irena wraz z mężem w sposób otwarty zajmowali się polityką po stronie Frontu Ludowego a w roku 1936 lub 1937 Irena Joliot Curie została podsekretarzem stanu w ministerstwie od nauki.
    Jeśli się natomiast śledzi uważnie informacje o stylu życia rodziny, to widać, że Irena miała już własny dom ze sporą działką (kort tenisowy i inne ustrojstwa) i prowadziła tzw. dom otwarty. Wcześniej w czasie wojny Maria Curie Skłodowska „wyposażyła w x-ray trucks” 200 samochodów. Samochody dostarczyli patriotyczni kapitaliści. Poza tym jeździła sporo po świecie i do sanatoriów m.in do Szwajcarii. Czyli pędziła tryb życia średniozamożnej rodziny francuskiej. Córka Ewa niby była dziennikarką i „feministką” ale nie wiadomo , jak w zasadzie zarabiała. Napisała chyba książkę o matce, ale nie wiem kiedy była ona wydana.  Propaganda tworzona przez lewicę na temat Marii Curie Skłodowskiej stworzyła mit „niedojadania”. Rodzina Curie pochodziła z klasy średniej urzędniczej. W takich domach były pokojówki, kucharki – jako rzecz oczywista, o której się nie mówi. „Niedojadanie” to chyba raczej z braku czasu.  Uporczywie pokazują zdjęcia tej wiaty, w której pracowali a nie ma już zdjęcia bardzo ekskluzywnej kamienicy chyba na wyspie św. Ludwika, gdzie Maria Curie wynajmowała mieszkanie „bo było blisko do pracy”.

  167. Wnuczek Langevina, który zresztą ożenił się z wnuczką Marie Curie Skłodowskiej opowiada, że dziadek Langevin był standardowym podrywaczem a nawet uwodzicielem. On prawdopodobnie postanowił „pocieszyć wdowę”, żeby sobie umocnić pozycję naukową i może coś podpatrzeć. Tam nie ma miejsca na żadne „wielkie romanse” ze strony Marii Curie Skłodowskiej. Ona po śmierci matki i siostrzyczki a zwłaszcza po zawodzie miłosnym, kiedy pracowała jako guwernantka w jakimś majątku (rodzice kawalera zabronili mu się żenić ) była skoncentrowana na „nauce”. Francuski mąż był bardzo potrzebny, jeśli miała zostać we Francji i robić tam naukową karierę. Nie znaczy to, że wyszła za mąż z wyrachowania, ale szału też w tym małżeństwie nie widać. Ubrała się w czerń  i poszła do pracy, bo była głową rodziny i musiała zarobić na dwie córki.
    Jeśli w tym filmie Gruszka pokazuje cycki, to widać próbę „skasowania legendy Marii Curie Skłodowskiej” jako poważnego naukowca. Einstein też miał kochanki ale nikt nie pokazuje go w filmie kiedy rozpina rozporek i opuszcza spodnie.  Znowu stracony czas i stracone pieniądze.

    Niemcy i Francuzi wycięli ten numer w Polsce, bo np. we Francji żyjąca rodzina Marii Curie Skłodowskiej – nie pozwoliłaby na takie numery. Ona leży w Panteonie.  Ale tu wolno. Tu wolno „wszystko”.

  168. Z corka byla w Ameryce , https://www.iupac.org/publications/ci/2011/3301/4_kauffman.html

  169. a w kolejce czeka nowa moda,

    gdzie żyd szkolony na Wołyniu morduje urzędnika ONZ, by uratować żydostwo. https://pl.wikipedia.org/wiki/Lechi

  170. Najbardziej uderzające i interesujące osobistości obecnej chwili w Paryżu według New-York Tribune z kwietnia 1903.

  171. Jeśli dobrze pamiętam, to Irena Curie ze swoim mężem była także laureatem nagrody Nobla.

  172. Oj, zmienia, zmienia, ludzi potencjalnie rozsądnych na entuzjastów utopii, na łatwowiernych gamoni, którzy wierzą tylko w te swoje emocje i tego szczujmiszcza który je stymuluje.

  173. Jeśli w tym filmie Gruszka pokazuje cycki, to widać próbę „skasowania legendy Marii Curie Skłodowskiej” jako poważnego naukowca. Einstein też miał kochanki ale nikt nie pokazuje go w filmie kiedy rozpina rozporek i opuszcza spodnie.

    Czyli, że ta koprodukcja to jednak burleska.

  174. Oczywiście. Ona była asystentką Matki od wczesnej młodości, w tym w czasie wojny na froncie czy raczej „koło frontu”, więc dla ambitnego początkującego naukowca była wymarzoną kandydatką. On się na Teściowej i Żonie bardzo ładnie wylansował. Oboje zresztą we Froncie Ludowym a on „kurier do Londynu”: „uratował przed Niemcami” wszystkie „notatki”, wyniki, „ciężką wodę” i laboratorium.  W 1951 r. został odznaczony „Nagrodą Stalina”!!!!! za działalność w Światowej Radzie Pokoju.

  175. Czyli… owczesny  „Amazon”  zarobil ???

  176. Sam robił z siebie. Że niby taki patriarcha, to i kobitek musi mieć kilka. Naszym praojcom imputował że są jak te koszerne tułacze a on im przewodzi. Ciekawe w czym? Ładnie pisał, ale to jeszcze nie przywództwo, no chyba że przy-wódctwo.

  177. Tak jest długo płukać i można połknąć jak komuś szkoda takiego dobrodziejstwa wypluć i na pohańbienie zostawić… to to profanacja. A poważnie to wszystkie dzieci z niepublicznego katolickiego  przedszkola mojego syna przeszły w poprzednim roku prawie obowiązkową fluoryzację zębów… prawie wszystkie. A „walka” o oddzielną pastę do zębów bez fluoru trwa…

  178. A to pomarzyć już nie wolno? 🙂

  179. Próba uczynienia z Marii Skłodowskiej żydówki nie jest nowa. Jak podaje niemiecka wiki, jedna z gazet paryskich w szczycie afery „kochankowej” napisała w wydaniu z dn. 20.12.1911 artykuł z zapytaniem, czy aby p. Maria nie jest żydówką? Według gazety, noblistka miała mieć drugie imię Salomea, a jej ojciec był nawróconym Żydem….

  180. O żesz…..amerykańska ciężarówka go rozjechała?!

  181. Niezły był. Na „polonie” wjechał do Kraju „rad”.

  182. Maria Skłodowska-Curie: matka – Bronisława z Boguskich Skłodowska, dziadek – Feliks Boguski- właściciel malutkiego folwarku /porwał wybrankę, ze znaczniejszej szlachty, i wziął z nią potajemny ślub/; ojciec – Władysław Skłodowski pochodził z drobnej szlachty, nauczyciel matematyki i fizyki…

    Pani Curie spędziła lato po ciężkiej chorobie z córkami w Alpach w towarzystwie mało znanego wówczas Alberta Einsteina …

    Delegacja z Warszawy przybyła do Paryża w maju 1912. Uczestniczy w niej Henryk Sienkiewicz, prosi Marię w imieniu społeczeństwa polskiego: „Naród nasz Cię podziwia, lecz chciałby widzieć Ciebie pracującą w rodzinnym Twoim mieście. Jest to gorącym pragnieniem całego społeczeństwa. Posiadając Ciebie w Warszawie, czulibyśmy się silniejsi, podnieślibyśmy głowę schyloną pod ciężarem nieszczęść”…

    Maria oddała swoje niemałe zasoby, pochodzące z obu nagród Nobla i nagrody 'Osiris’, na pożyczki wojenne. Praktycznie je więc utraciła. Jako jedyne źródło utrzymania po wojnie pozostała jej pensja profesorska – 12 tysięcy zdewaluowanych franków…

  183. Tak. uporczywe lansowanie „niedojadania”, zaczęło się od biografii napisanej przez córkę. Później wszyscy powtarzali. Akurat za komuny to bardzo pasowało, wiadomo, kto pojedzie na Zachód, ten głoduje i tęskni za krajem, takie ostrzeżenie dla aspirujących. Podobnie ze słynnym romansem, który wygląda na stworzony w umyśle żonatego  kochanka. Nawet takie sugestie czytałem gdzie nie gdzie. Skłodowska była pedantyczna, oszczędna, raczej aseksualna, myśląca trzeźwo, planująca dokładnie.

  184. W sumie dziwie się, ze rodzina nie miała nic do gadania.

  185. Powóz konny z papierem, on się zamyślił, pośliznął i koło zmiażdżyło mu głowę. Kiedyś słyszałem, że go ten powóz przygniótł. Hipolit pisze dość niejasno, chyba chodzi mu o wypadek drogowy w ogóle w 1906 roku nie było jeszcze amerykańskich ciężarówek w Paryżu. No, ale…pewne niedomówienia pozostają. Może już wtedy kursowały ciężarówki ze żwirem, a on był w końcu nie byle kim. Ciekawe komu i czego odmówił? No i potem ta zbiórka w Ameryce na gram radu…

  186. LHC w okolicy Genewy potrzebuje energii na zasilanie potężnych elektromagnesów, ciągnących się kilometrami.

    Praktycznie na jego potrzeby pracuje specjalna  i to niemała elektrownia.

    A co tam „kombinują” pod przykrywka badania cząstek elementarnych, to
    o tym  najpewniej  prędko się nie dowiemy.

  187. Żona była na tym filmie, bo czytała biografię i powiedziała tak: film bardzo słaby, według niej: najważniejszy według filmu wątek, to romans z żonatego faceta, reszta to tylko przy okazji ( wycinek z jej życia)

  188. Jak napisał Coryllus, Polonu w filmie nie było ale za to na premierze był Jarosław Gowin, minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego i Rychu Czarnecki zwany kiedyś Riczardem. Kasa z PISF, nasi na premierze i temat skasowany.

    http://www.ambafrance-pl.org/Ambasador-Francji-na-polskiej-premierze-filmu-Maria-Sklodowska-Curie

    No i oczywiście kinomanka Doda też była, bo ona ostatnio wszędzie jest.

    http://www.telemagazyn.pl/artykuly/maria-sklodowska-curie-gwiazdy-na-premierze-filmu-wideo-zdjecia-55937.html

    Nic poza schemat. Zatłuką nas w samo południe a krzyku nikt nie usłyszy bo będzie zagłuszony owacjami wzruszonej publiki…

  189. No, nie wiadomo. Tam w tym artykule podeslanym przez Katalonie o 20:29 jest szczegolowy opis wypadku (dwaj fiakrzy podaja dwie rozne wersje, vide: rysunek sytuacyjny). Wtedy „camion” (czyli ciezarowka) nazywaly sie ciezkie konne powozy, transportujace materialy. W wypadku braly udzial dwa takie „camion”. Moze Hipolit to wlasnie mial na mysli. Ale czemu „amerykanskie”?

  190. No właśnie, tylko to plus te cycki i nic więcej. I jeszcze dwa razy powiedziane jest, że tytułów profesorskich się nie dziedziczy. Żeby sobie baba nie wyobrażała. Co innego talent aktorski, ten tak…bo w roli Ireny oglądamy Bronię Zamachowską, córkę pana Zbigniewa…

  191. Bo za Hipolita „we wojnę” już jeździły amerykańskie. W 1918 w Paryżu na samobójstwo nigdy nie wyjaśnione zmarł także Bronisław Piłsudski

  192. Amerykańskiej produkcji kupione od Armii USA. Nie mniej wygląda na to że Hipolit, siedzący na miejscu,  tego całego szału wokół Skłodowskiej w ogóle nie zauważył. Zaledwie wzmianka o ciężarówce.

  193. Trochę później to był tramwaj i rozlana butelka oleju, a i to popijanie nafty. M&M

  194. Dokładnie tak. Też tak mi się wydaje. Ten „romans” zupełnie nie pasuje to jej stylu życia. Żeby ją oskarżyć o „manie jakiegokolwiek romansu” trzeba było wykorzystać sławę uwodzicielską asystenta, z którym widziała się niemal codziennie. Więc po co mieli pisać do siebie jakieś listy. A ona z kolei – osobowość generała wojsk: umysł ścisły, emocjonalnie wszystko pod kontrolą. No i późniejszy ożenek wnuka Langevina z córką Joliotów trochę dziwnie wygląda na tle rzekomego „romansu dziadków”.

  195. Oj chyba nie, ja bym jednak jej nie ujmował….myślę, że był ten romans, a że czarne buty męskie nosiła, to co z tego.

  196. jestnadzieja, coryllus

    a może miał na myśli Berlieta – jeden z  producentów najpopularniejszych francuskich wózków, który ciężarówki parę lat później robił dla armii,

    Berliet w 1906 roku sprzedał licencję amerykanom, żeby też sobie takie ładne wózki robili. Może stąd „amerykański”?

    Szczegółowa wersja gazetowa mówiła o deszczowym dniu, stąd Pan Kuria się poślizgnął wpadł na konia, który kopnięciem rzucił go pod konia….no ale to wersja gazetowa

  197. No a w obsadzie Bronię Zamachowską nie ma. Z obsady Maria Skłodowska – Curie (2016) bez oglądania polubiłem Alberta Einsteina

  198. Nad tamtejszą Tamiza, czy jak to się nazywa, ludzie głupieli. Naukowiec Amper, spec od prądu spacerował sobie i znalazł  bezużyteczny kamyk. Potem kamyk schował, zaś złoty zegarek odruchowo wrzucił do rzeki. Podobnie mogło być z Bronisławem. Chciał puścić kaczkę, ale się pomylił.

  199. Koń w zaprzęgu z normalnym woźnicą tak by nie zrobił. Wiem bo przeżyłem.

  200. Einstein pisał uparcie listy do Marii. Oferował spacer po krzakach wokół jeziora Bodeńskiego, ale ona miała akurat zajęcia w lecie.

  201. Ale damskie trepeczki z klamerka na te wojaze zagraniczne tez miala. I kapelutek sliczny.

  202. Mogłem coś pokręcić, sprawdzę…

  203. Na szczęście o Marii Curie Skłodowskiej nakręcono tyle filmów, że to badziewie szybko zniknie w odmętach niepamięci. No a fakt, iż na premierze był Gawin i Riczard wskazuje na to, że PISF ma pełne błogosławieństwo obecnej ekipy na antypolskie i  na bardzo złe filmy za pieniądze podatnika.

    Gdyby pokazali kobitkę, która gasi intelektem całą francuską akademię nauk, to by był koniec świata. Stała się instytucją. Prezydent USA Harding zapraszał ją na pokoje, robił sobie zdjęcia, wszystkie feministki-eugeniczki niemal się do niej modliły. W dodatku pokazała francuskim obywatelom, że jest nie gorszą patriotką ale lepszą od bardzo wielu z nich. Wyrwała sobie  z życiorysu kawał czasu żeby jeździć od jednego lazaretu do drugiego i robić te zdjęcia. Własnej córki nie oszczędzała. A tu pokazują jakąś bidulkę-histeryczkę.

    W sumie ten film jest seksistowski, bo pokazuje fałszywy stereotyp kobiety.  Że może i jest naukowcem ale musi się zakochać  a jak się zakocha, to odchodzi od rozumu i staje się znerwicowaną histeryczką. Co na to feministki.

  204. Ojej koń kopnięcie rzucił go pod koła…a on się pośliznął na mokrym bruku…żeby się pośliznąć na mokrym bruku trzeba mieć podeszwy ze słoniny, albo ze skóry karpia…

  205. trochę to niespójne i z lekka śmierdzące fakt,

    więc albo to wyjątkowo „malownicza” relacja gazetowa (w której również naoczni świadkowie od razu rozpoznali ofiarę wypadku krzycząc, że to słynny Pan od radu…..), albo przykrywka jakiejś piaskarki?

    Tak czy inaczej, news następnego dnia został zaraz przykryty jakimś innym o kataklizmie

  206. Ona na żadnym zdjęciu nie ma „kurwików w oczach”.

  207. może po prostu dopytywał się gdzie się Kuria czesze? 😉

  208. Pomyliłem się, podobne te dziewczynki były

  209. Ona była spod znaku Skorpiona, może i kochała gorąco, ale rozum rządził. Kiedy wyskoczyła sprawa listów, natychmiast się „ogarnęła”. Żadnego biegania po krzakach przy pojedynkach. Może i zaliczyła jakiś numerek, ale to mogło być raczej „pożegnanie młodości” a nie marzenia o sielance z Langevinem do końca życia. PS.Czy ktoś czytał te listy ? Co w nich było? Żądała żeby się Langevin rozwiódł?

  210. Niestety to nie córka Pana Zbigniewa z Brzezin.

  211. Spójne i silnie śmierdzące, ale wiatr rozwieje.

  212. Koleżanki i koledzy, bardzo przepraszam, ja zacząłem, ale wyraźnie zaniżamy poziom….skorpiony wyłażą.

  213. Poza tematem…młodzież o Białorusi,czołówkę można pominąć.Dla mnie-lekki szok.

    https://www.youtube.com/watch?v=CV35JITAdQE

  214. Ona nie jest histeryczką w tym filmie.

  215. Zgadzam sie ,byla zaproszona do Bialego Domu i prezydent chetnie sie z nia fotografowal ,chyba nawet trzymajac sie i spacerujac pod reke ,byla tam powazana i wianuszek roznych wplywowych dam tez sie przy niej fotografowal

  216. Ja miałam  zegarek z fosforyzujacymi wskazówkami. Mój pierwszy, radziecki. Potem ktoś mi go ukradł. Ale któreś z nich, mama lub ojciec też mieli zegarek z fosforyzujacymi wskazówkami. Mama miała zegarek marki Atlantic, a ojciec ?, jakoś na R, nie pamiętam. Nad logo,  nad tym R, była korona.

    Jednak po paru dziesiątkach lat już wiedziano, że promieniowanie jest szkodliwe.

    Marilyn Monroe. My Heart Belongs to Daddy

    https://youtu.be/IEJKZAApbf0 4:43

    Udający biedaka milioner Yves Montand, najmuje się do roli w teatrze.  Spodobała mu się urocza szansonistka. W pewnej scenie, daje Marilyn piękną bransoletkę z brylantami, którą wcześniej kupił za 50.000 $. Marilyn się nią zachwyca, ale nie chce przyjąć, bo prezent za drogi. Montand zapewnia, że to drobiazg,  bo on te bransoletki sprzedaje po domach po 20 $.

    Koleżanka Marilyn dostrzega bransoletkę,  podziwia blask, więc Marilyn jej ją daje.  Wowczas Montand odchodzi na stronę i  szepce coś tej dziewczynie do ucha. Ona natychmiast w popłochu oddaje bransoletkę. A dlaczego?  Bo dowiedziała się,  że te „szkiełka” tak świecą,  bo są napromieniowane.

    Jeśli chodzi o kwoty w dolarach,  to mogę się mylić,  ale proporcje były takie.  :).

  217. ten młodzieniec jakiś taki straszny mi się wydaje…

  218. To może dlatego, w serialu Byli sobie wynalazcy/Były sobie odkrycia. Maria Skłodowska dla niepoznaki nazwana Marią Curie dostała odcinek przed panem Albertem Einsteinem, który to głęboko kocha się w Milevie też Einstein.

    No i oczywiście Mileva robi mu obliczenia, żeby to ładnie wyglądało, skrupulatnie i schludnie.

  219. Jest jeszcze druga szczegolowa wersja, z gazety l’Humanité:

    http://gallica.bnf.fr/ark:/12148/bpt6k2509147/f1.zoom.langFR

    Na temat obydwu powstal lekko spiskowy artykul po angielsku.

    http://parisisinvisible.blogspot.ch/2012/07/paris-archives-death-of-pierre-curie.html

    No, sa rozne niewyjasnione „zbiegi okolicznosci”. Dwaj woznice – kazdy inaczej troche zdal relacje; swiadek, co wykrzyknal „alez to pan Curie! ten co rad wynalazl!”, szybkie odtransportowanie ciala do apteki, po drodze stwierdzono zgon,  zaden z kilku szukanych lekarzy akurat nie byl w domu, itd, tp. I jakies ciemne podejrzenia (w tym ang.artykule) na malzonke, ktora na poczatku jakby ne reagowala, nastepnie odmowila autopsji, na pogrzebie byla garsteczka najblizszych, id, itp..

  220. Ewa Curie, „Maria Curie”, przekład Hanna Szyllerowa. Kilka wydań, od 1949 do 2013. Nie powinno być problemu z dostaniem. Czytałam w dzieciństwie. Jest trochę o jej młodości w Warszawie. W 2011 wyszły listy „Maria Curie i córki. Listy”, Wydawnictwo Dolnośląskie.

  221. z początku tak,dalej już mniej,warto obejrzeć do końca,nie zapominając że to dopiero młodzieniec.A tzw.media -w mordę bić że takich filmików nie robią

  222. Iiii,jasny blondynek.Widziałem jego włosy przy okazji badania na obecność arsenu(przy podtruwaniu odkłada się we włosach właśnie),że niby Towiański go ”dokarmiał”.Wyszło że nie dokarmiał.

  223. mógłby gospodarz napisać coś o św.Maksymilianie Kolbe, który był również wynalazcą, a zajmował się min. przekształcaniem dźwięku i przetwarzania go na sygnał telegraficzny.

  224. Ale córka spaliła wszystkie istotne papiery by pilnować legendy.

  225. Wynalazek ten łączy postać jednego z Piłsudskich z firmą Sony

  226. Kiedy chlor ma rację,  nie miała.

  227. „Na szczęście o Marii Curie Skłodowskiej nakręcono tyle filmów”

    Wlasnie. Jesli ktos sobie zyczy – lista:

    http://www.muzeum-msc.pl/maria-sklodowska-curie/filmy-o-zyciu-uczonej

  228. No sorry, ale skoro w filmie „nie ma polonu”, nie ma prześwietlania tysięcy żołnierzy rannych na froncie a są dwie sukienki i gołe cycki” to usiłuję wzbogacić treści „w tym kierunku”:)))) Ale już nie będę.

  229. Niee, to bajer jakiś. Dodawano uran do szkła by pięknie świeciło, ale ten izotop nieaktywny.

  230. dziękuję, to jest to do czego z Markiem powyżej (poniekąd 😉 doszliśmy

    dużo znaków zapytania i dziwne relacje i wielki biznes w tle, w którym państwo Curie nie brało udziału (?!) i ta kategoryczna niechęć do jakiegokolwiek opatentowania metody rozdzielania izotopów…wszystko w imię nauki, po czym okazuje się, że z nauką wiążą jakieś seanse (Pierre w ogóle nie chciał pogrzebu w tradycyjnym tego słowa znaczeniu)

    tak jak sugeruje Gospodarz – pijane dzieci we mgle, tylko ktoś to picie podawał

  231. Rodzeństwo Zosia, Hela, Mania, Józef i Bronia mają wspólne zdjęcie umieszczone w biografii napisanej przez Ewę Curie. Zaś na zdjęciu z 1890 razem z tatą uwieczniają się trzy dziewczyny o wyglądzie pensjonarek: Mania, Bronia i Hela. Kolejne zdjęce to „Dwie pozytywistki” Mania i Bronia z roku 1886. Dwa razy sprawdzałem daty tych „pensjonarek” i „pozytywistek” i nie ma pomyłki. Stąd wniosek, że słowo „pozytywistki” postarza, nawet jeśli obraz może mówi co innego.

    A w osobistym notesie z 1885 kilka niemieckich zwrotek wiersza Heinego i śliczny rysunek psa z kością w zębach.

  232. „pojedynek” publicystów w sprawie Skłodowskiej. Pierre Mortier (obrońca) i Gustave Tery („wydawca listów”), wygrał ten drugi raniąc w rękę pierwszego.
    https://www.youtube.com/watch?v=rElNQuBvFeQ

  233. Chyba jednak doszli.

  234. Żeby to stwierdzić trzeba by ją ujrzeć w naturze….

  235. Może niech pan napisze coś o tym? Okay? Nie mogę zajmować się wszystkim.

  236. W tym przypadku niczego nie trzeba było dodawać,  świeciły/błyszczaly brylanty. Bransoletka z brylantami była dla Marilyn, nie dla jej koleżanki.  Montand wymyślił pretekst,  żeby ją sama oddała…Taki żarcik.

    Lepsza byłby link do scenki,  nie jej opis, ale nawet nie próbowałam szukać.

  237. Rychu Cz. i Jarosław G., obaj  z tej samej loży.

  238. Powinna boso stąpać po Sekwańskiej rosie z chustą na głowie.

  239. Może na tym zdjęciu z młodości coś się tli.

    http://www.orpeg.pl/images/ORPEG_PCN/MSC_2.jpg

    Ona przeważnie jest bezbrzeżnie smutna. Mądra,  skupiona i smutna. Może istnieją jakieś inne fotografie, ale nie są popularyzowane.

  240. Pantero, mam przed soba biografie (jak napisal Coryllus – ponoc nieszczera) autorstwa Ewy Curie, wersje francuska. Wlasnie przejrzalam rozdzial dotyczacy 19 kwietnia 1906. Corka zamiescila fragmenty dziennika intymnego matki z tamtych dni. Maria bardzo Piotra kochala (to à propos twojego wczesniejszego, ze „szalu nie bylo”. Chyba byl). Ta jej „dziwna” reakcja – czy jej brak przez dlugi czas (i wiele tygodni potem) wynikaly z niedowierzania w te smierc. Mysle, ze to musi byc chyba straszne – byc niewierzacym i stracic kogos tak bliskiego. Ewa opisuje tak: „Po dlugiej chwili ciszy (…) w koncu bardzo cicho pyta, czekajac na jakiekolwiek dementi: -Piotr umarl?..Umarl?—Calkowicie umarl?”. No ale to wersja corki.

    Znalazlam w gazwyb ten jej dziennik intymny  (ciekawe, wspomina tam tez o rozmowie w przeddzien smierci na temat tych seansow)

    http://wyborcza.pl/1,75400,522713.html

  241. jaja z pogrzebu !

    Od tysiąca lat tu siedzą i nic nie rozumieją.

  242. Dzięki za tę listę. Łącznie 32 , w tym ten najsławniejszy z 1943 r. z supergwiazdą Greer Garson w roli Marii Skłodowskiej Curie. Za tę rolę dostała nominację do Oscara w kategorii najlepszej aktorki. Przy okazji poszukiwań info o Greer Garson znalazłam wiadomość z roku 2007 o śmierci Ewy Curie Labouisse lat 102, autorki książki, na podstawie której ten film został nakręcony. Ewa Curie Labouisse wyszła za mąż w roku 1954 za pana Labouisse ambasadora USA w Grecji a następnie dyrektora wykonawczego UNICEF. Jakoś nie pamiętam, żeby było głośno o tej śmierci tutaj. A może mi to umknęło.

  243. http://www.mariecurie-usa.org/wp-content/uploads/2014/04/Marie-Skłodowska-Curie-Celebrity-Babies-Pictures.jpg

    Ona miała bardzo ładne regularne rysy, ładny profil, ale fryzura dodawala jej lat. Taka była moda. Na zdjęciach takie nieuładzone włosy źle wychodzą. Ten link powyżej to Marysia w dzieciństwie. Chyba tak,  a nie jakiś fejk?

  244. Nie podejmuję się dyskutować o rodzaju uczuć, jakie łączyły Marię Curie Skłodowską z kimkolwiek.  Z pewnością z 11 lat małżeństwa ostatnie 3 wydawały się najszczęśliwsze: otrzymali Nobla w 1903, córka Irenka urodziła się w 1904 a Ewa w 1905.  Z pewnością mogli patrzeć w przyszłość optymistycznie. Oboje byli ludźmi „po przejściach”.  Maria Skłodowska przez wiele lat żyła w cieniu śmierci swojej małej siostry , która zmarła dość nagle, kiedy ona miała lat 9 a już za 2 lata zmarła ukochana Matka. Ojciec był ateistą.  Narzeczony w Polsce mówił o ślubie a potem ją zostawił, bo rodzina zabroniła mu się żenić z guwernantką. Więc kiedy po raz pierwszy po wielu latach wszystko zaczęło się wspaniale układać, ta śmierć Pierre’a Curie to musiał być potworny szok i cios.  Trzecia śmierć najbliższej osoby to coś bardzo trudnego do zaakceptowania. A brak łaski wiary to dodatkowy ciężar.

  245. To jest naprawdę bardzo  śmieszne.

  246. Tez nie pamietam. Ale ta obrotna i energiczna dama umarla w wieku 103 lat.

    https://www.tygodnikprzeglad.pl/prezydenci-ewy-curie/

  247. A to nie corka? Jedna byla taka kudlata. Moze faktycznie mala Mania.

  248. Ciekawe, że w USA Maria Skłodowska Curie miała i ma wielki szacunek. Może dlatego, że była Człowiekiem Sukcesu w amerykańskim stylu. Bardzo wiele zawdzięczała sobie: swoim zdolnościom , swojemu uporowi i bardzo ciężkiej pracy. Zdobyła  wszystko to, co było do tej pory – dla kobiet niedostępne a „prześcignęła” również wielu mężczyzn w wyścigach po nagrody naukowe. A jednocześnie pozostawała osobą pełną wdzięku i wyciszenia. I była bezpretensjonalna. W tamtych czasach w USA była postrzegana „w pakiecie” z Paderewskim, Sienkiewiczem , Heleną Modrzejewską a oni wszyscy byli tam super-gwiazdami.

  249. A bo oni tak zawsze pisza. Za niespelna 2 miesiace miala skonczyc 103:) Rocznikowo patrzylam. Ona urodzila sie 6 grudnia 1904 ( jej siostra Irene 7 lat wczesniej-we wrzesniu 1897)

  250. Nie przesadza Pani? Poza względami komercyjnymi (ładny biust ładnej Gruszki na ekranie), pokazanie Kurii jako atrakcyjnej kobiety ma chyba na celu złożenie feministycznych wyrazów uznania. Że jako atrakcyjna kobieta, mogła skupić się na relacjach damsko-męskich, ale WYBRAŁA naukę/pracę.

  251. Bo te dziewczyny brały do ust te pędzelki z radem, by uzyskać ostrą końcówkę. Tak robią np. akwareliści. Ja, delikatne pędzle, po umyciu, również „ostrzę” ustami. Stary, malarski sposób.

  252. No to są prawdziwe jaja…

  253. Pogięło Was, Dziewczyny, z tym fluorem???!!!

  254. Ziaja – pasta BEZ FLUORU.

  255. Mój vet dawno temu leczył polowczyka starego profesora z AM, który w młodości był asystentem Kurii. Obaj panowie zaprzyjaźnili się. Profesor opowiadał vetowi, że ona nie życzyła sobie rozmów po polsku z asystentami z Polski. Asystentów ponoć dobierała wedle swego gustu, niekoniecznie zawodowego. Piotr ponoć wpadł pod ten pojazd, gdy wyleciał wściekły po znalezieniu jakichś pikantnych listów Marii. Nie do niego.

    Relata refero.

  256. Bedzie nowy film o polskich lotnikach , producentem bedzie nowe studio Dody ,tak tak tej Dody a rezyserem Anglik. Podala TVP info.

  257. Oczywiscie ma byc to film , historyczny miedzynarodowy , taki hit

  258. Właśnie oglądam wczorajszy przegląd tygodnia w Klubie Ronina. Prowadzi ulubiony przeze mnie Najwyższy Ronin, gdyż zapowiadany mecenas Bartosiak nie ma telewizora i nie interesuje się bieżącymi wydarzeniami. Najwyższy oczywiście się interesuje i po raz kolejny deklaruje sympatię do Ciebie – 15′:55” – i też do Toyaha – 8’45”, a tak pomiędzy komentuje wpis Eski.

    https://www.youtube.com/watch?v=UL97dv5Z7iA

  259.  
    Pogiąć chyba jeszcze nie 😉
    Taki nas czarny humor dopadł, pewno reakcja na te straszne efekty „radoterapii”
     
    Swoją drogą, sprawa fluoropochodnych w wodzie nabiera kolorytu – w stolicy wiszą plakaty reklamujące picie kranówki prosto z kranu….tylko że z kranu leci woda z chemicznym podbiciem niezdatna do picia bez przegotowania, a rury nówki.

  260.  
    To ciekawa relacja.
     
    Kwestia samych asystentów musiała być dość skomplikowana, jej praca wymagała pełnego zaufania stąd główną asystentką była jej córka, a potem doktorantka Perey.
     
    Być może Kuria, nauczona przykładem asystenta swojego męża, który został dyrektorem przedsiębiorstwa radowego pana Rothschilda (zupełnie po sąsiedzku), tudzież innych asystentów otwierających własne laboratoria nastawione na komercję radu, męskich pomocników wybierała kierując się innymi kryteriami…
     
    Dodatkowo ten zakaz mówienia po polsku…
     
    Wszystko wskazuje, że asystenci nie mieli z szefową łatwego życia, tak jak ona nie miała łatwego w zupełnie męskim świecie nauki, na dokładkę kobita pamiętliwa była, włączając w to okres romansu z młodym, światłym Żórawskim 😉 )

  261. No tak, wszędzie te domy i instytuty pana Rotschilda…a mściwa i pamiętliwa, bo to skorpion zodiakalny przecież 🙂

  262. Pan Orzeł wie, że na „naszych” długo nie ujedzie i „musi koza do tego ulubionego woza”,

    dobrze dobrze

  263. będę polemizować, mściwość kobiety nie ma nic wspólnego ze skorpionami ani nawet krabami 😉

  264. Pan Jaśnie Orzeł ładnie zdyscyplinował towarzystwo w Roninie, kiedy zajęte było gadaniem, a mec. Bartosiak siedział już za stołem prezydialnym. Pierwsze sekundy.

    https://www.youtube.com/watch?v=2SUOeCUMdcw

  265. Co w filmie pokaże Doda, skoro publicznie na rozdaniu nagród…

  266. Nie można lansować takich tez bo wróż Tomasz zbankrutuje

  267. Jaja, jaja.Naukowcy…

    http://www.4wymiar.pl/artykul/2020.html

    Portal straszny, ale artykul oparty na faktach i wypowiedziach.

  268. A na poważnie, to zawsze zastanawiało mnie, że pewne przedwojenne persony od zawsze występowały w pamięci komuny, a nawet były stręczone dzieciom w podręcznikach. Wydaje się, że Skłodowska spełniała wysokie standardy komuchów, bo była ateistką, czyż nie?

  269. kurde zapomniałam się,

    skorupiaki to poważny biznes przecież

  270. tak, potrafi dyscyplinować, a także powiedzieć do uczestniczących w spotkaniu „państwo nie jesteście u siebie” podczas słynnego spotkania polsko-żydowskiego

    to ta kobieca pamiętliwość 😉

  271. dokładnie była dla nich idealnym bohaterem

    ateistka, prefeministka, „biedny” pracuś, który poświęca życie i zdrowie naukowej idei światowego formatu, a jak kto się wgłębił to i z „ludzkimi naturalnymi skazami”.

  272. swoją drogą Bartosiak dla mnie jest jak morze…nudności te same,

    pomimo szczerych chęci zupełnie nie rozumiem tego „człowieka morza”

  273. Nazwy Polon nie ma wcale, drugi nobel nie wiadomo właściwie za co, a do Polski i Polaków filmowa pani Maria się nie przyznaje. Natomiast Olbrychski gra samego siebie, takie odniosłam wrażenie. Starszy pan, nieco obleśny i zadowolony z siebie.

  274. mam to samo jeśli idzie o Bartosiaka, i nawet nie muszę zaglądać do książki, wystarczy, że na nią spojrzę…

  275. jak to nieco obleśny? On tam jej proponuje cygaro i zaprasza do chińskiego pokoiku, ty to nazywasz „nieco obleśny”?

  276. Oj zdecydowanie nie masz racji Kuria wierzyła w naukę. Tak bardzo wierzyła, że wzięła na siebie to promieniowanie, a może wiesz a może nie rad ma okres połowicznego rozpadu 1600 lat, za wikipedią. I nawet wikipedia podaje, że Kuria, jej córka Irena oraz małżonek Frederic Joliot-Curie zakończyli życie w wyniku skutków choroby popromiennej.
    Co nasuwa taką obserwację, że Piotr Curie też był wystawiony na promieniowanie a wypadek, w którym stracił życie mógł być … Szkoda by było na początku drogi z promieniotwórczością mówić, że to ŚMIERTELNE bywa. Co z postępem i dobrem niesionym przez naukę ?

  277. W 80-tych latach, w stolicy, leciała z kranów fenolówka – zaparzona herbata była szarawa…

    Gdy Warszawiacy przyjeżdżali do mnie nie mogłam ich oderwać od kranu. U nas woda była prosto z ujęcia na wzgórzach morenowych.

  278. W ogóle miała same zalety: kobieta wyzwolona, po uczuciowej opresji doznanej od tych okropnych ziemian, głód cierpiąca w Paryżje, zacięcie odkrywała rad i od tego umarła. No i w Pana Boga nie wierzyła. Dla komuny – kobieta wręcz doskonała.

  279. Na obecnym etapie komuny jeszcze doskonalsza, bo z kochankiem i skandalem obyczajowym.

  280. Kwestia samych asystentów musiała być dość skomplikowana, jej praca wymagała pełnego zaufania stąd główną asystentką była jej córka, a potem doktorantka Perey. 

    Fajny wątek do snucia nowej hagady, o rzekomym biseksualizmie Kurii.

  281. Tylko ta prawie 103 letnia corka Ewa jakos na te promienie sz zesliwie sie uodpornila.

  282. A co toto… ten smiec moze pokazac…

    … lapie sie toto kazdej podloty, nawet w „kooperacji” z tymi bandziorami-angolami… bo „blask” jej gasnie… tak jej kaza… i za to ma placone…

    … co ona ma tam w tym szambie pudelkowym do powiedzenia… wsrod tej czeredy darmozjadow i degeneratow… NIC  po prostu  ZERO  i  NUL !

  283. To jest proste. Ewa nie siedziała w biznesie promieniotwórczym. Wnuczka Helena też ma 90 lat. Dobre geny mieli Piotr i Kuria.

  284. Tak, Maria Skłodowska otrzymała dwa imiona na chrzcie: Maria Salomea. (a właściwie zgodnie z zapisem Marya Salomea)

    http://metryki.genealodzy.pl/metryka.php?ar=1&zs=0160d&sy=1868&kt=1&plik=027-030.jpg#zoom=1.25&x=2659&y=542

    Nawet fakt, że pierwsze (Maria nie Marianna) było mniej spotykaną formą, był wykorzystany do manipulacji o wyznaniu dziadków Marii. Podobnie traktuje „rewelacje” o „wypisaniu się z kościoła ojca Marii” (autorstwo przypisywane wnuczce).

    Po zbadaniu szczątków Marii wysnuto mocny wniosek, że choroba popromienna spowodowana mogła być nie pracą „z” czy też „nad” radem lub polonem a innymi czynnikami. O ile wyeliminowanie radu,  polonu ma bardzo solidne podstawy to gładkie przejście do „w takim razie na pewno na skutek służby w czasie Wielkiej Wojny – czyli owe „ciężarówki X-ray” były przyczyną śmierci – niefalsyfikowalne raczej.

    pozdrawiam

  285. Niby proste, a jednak to ona byla zawsze najblizej napromieniowanej matki. Dobre geny:)

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.