Lip 152020
 

Dziś także wrzucam fragment biografii króla Ludwika i spieszę do innych zajęć

 

Królestwu jednak zagrażały bardziej pospolite niebezpieczeństwa.

Angielskie królestwo pozostawało przez całe dzieciństwo i młodość Ludwika IX wielkim przeciwnikiem monarchii francuskiej i głównym zagrożeniem, które ciążyło nad budową francuskiego państwa.

W roku 1216 Henryk III, mając dziewięć lat, odziedziczył tron po swym ojcu, Janie bez Ziemi. Gdy stał się pełnoletni, nie zrezygnował roszczeń do odzyskanych przez Filipa Augusta angielskich terytoriów we Francji i podważał wyrok trybunału parów Francji, który uznał prawowitość dokonanej przez francuskiego króla konfiskaty lenn Jana bez Ziemi w zachodniej Francji. Tkwiąc jednak pomiędzy baronami angielskimi, którzy ograniczyli jego władzę wymuszając na jego ojcu Wielką Kartę Swobód, a baronami francuskimi, takimi jak hrabia Bretanii i hrabia La Marche, którzy liczyli na to, że uwolni ich z poddaństwa wobec króla Francji, jak również pomiędzy roztropnym doradcą, Hubertem z Burgh, a swym popędliwym bratem, Ryszardem z Kornwalii, Henryk III przez długi czas jedynie wyrażał chęć odzyskania ziem w ponownym podboju. Wsparcie dla jego żądań papieża Honoriusza III i Grzegorza IX, nie wywierało wrażenia na Blance Kastylijskiej, młodym Ludwiku i ich doradcach. Godna pożałowania kampania angielska z lat 1231-1232, zakończyła się, jak pamiętamy, zawieszeniem broni, a w listopadzie 1234 roku główny sojusznik Henryka III we Francji, hrabia Bretanii Piotr Mauclerc, przyłączył się do króla Francji. W 1238 roku papież Grzegorz IX, który starał się zachować równowagę między oboma królestwami, a przede wszystkim z coraz większą uwagą traktował króla Francji ze względu na cesarza, z którym wszedł w ostry konflikt, wymusił na Henryku III i Ludwiku IX ponowne zawarcie rozejmu na pięć lat.

Zerwanie spowodował jeden z tradycyjnych odtwórców głównych ról teatru politycznego zachodniej Francji – Hugo X z Lusignan, Hugo Czarny, hrabia La Marche, który od 1238 roku miał względem siebie nowego protagonistę w regionie, Alfonsa, rodzonego brata króla Francji. Kiedy w 1227 roku Blanka Kastylijska i jej doradcy zdołali unieszkodliwić Hugona z La Marche, zawarta wówczas ugoda przewidywała małżeństwo córki Hugona X z jednym z braci Ludwika IX, dokładnie z Alfonsem. Tymczasem, w 1229 roku Alfonsa zaręczono z Joanną, córka hrabiego Tuluzy, w ramach traktatu zawartego w Meaux i Paryżu, który kładł kres krucjacie przeciw albigensom. W ramach rekompensaty, w czasie odnawiania ugody pomiędzy królem a hrabią La Marche w 1230 roku ustalono, że siostra króla, Izabela, miała poślubić Hugona, najstarszego syna i dziedzica Hugona X. Lecz w 1238 roku młody Hugo La Marche poślubił Jolantę, córkę hrabiego Bretanii, Piotra Mauclerca, tymczasem między 1238 a 1241 rokiem – nie znamy dokładnej daty – Alfons rzeczywiście poślubił Joannę z Tuluzy. W 1241 roku, w momencie pasowania na rycerza i uzyskania pełnoletności, otrzymał od króla, swego brata, hrabstwo Poitou i Owernię, zgodnie z testamentem Ludwika VIII.

Ziemie nowego hrabiego otaczały hrabstwo La Marche, a przede wszystkim Hugo X miał zmienić się z wasala króla Francji, bardzo dostojnego seniora, w wasala Alfonsa z Poitiers, seniora niższej rangi. Wszelako, po uroczystościach w Saumur, Hugo X złożył hołd Alfonsowi z Poitiers. Ta sytuacja jeszcze mniej podobała się jego żonie, Izabeli z Angoulême, wdowie po Janie bez Ziemi, która wychodząc ponownie za mąż, tym razem za hrabiego La Marche, pragnęła jednak zachować pozycję królowej. Oto co zadecydowało o zerwaniu: Ludwik IX w 1230 roku miał przy okazji obietnicy małżeństwa między jego siostrą Izabelą a młodym Hugonem z La Marche, przekazać Hugonowi X jako rękojmię l’Aunis i Saint-Jean-d’Angély, teraz kiedy Alfons objął swoje hrabstwo Poitou, do którego należał ten zastaw, król Francji, oskarżając go o zerwanie zaplanowanego małżeństwa (nie wiadomo, kto za to odpowiadał) zażądał zwrotu Alfonsowi z Poitiers l’Aunis i Saint-Jean-d’Angély.

Zdecydowawszy o zerwaniu układu, Hugo X zniszczył symbolicznie swój dom, jaki miał w Poitiers, gdzie przyjeżdżał, by składać hołd swemu seniorowi, i w czasie uroczystego zgromadzenia wasali hrabiego Poitou w Poitiers na Boże Narodzenie w 1241 roku, publicznie odwołał przysięgę lenną. Ludwik, po daremnych próbach namówienia hrabiego do zmiany decyzji, poddał jego przypadek pod osąd trybunału parów Francji, który wydał wyrok o konfiskacie dóbr lennych buntownika.

Nie czekając na rozwój wypadków, hrabia La Marche zawiązał już ligę przeciw królowi Francji. Przyłączyła się do niej większość baronów z Poitou, seneszal Gujenny, władze Bordeaux, Bayonne, La Réole i Saint-Émillion, hrabia Tuluzy Rajmund VII i większość baronów z Langwedocji. Tak powstał niebezpieczny związek, który łączył dużą część seniorii i miast na południe od Loary. Król Anglii interesował się tą koalicją od jej powstania, lecz na początku wstrzymywały go zobowiązania podjęte przy rozejmie 1238 roku i zastrzeżenia angielskich baronów. Niektórzy współcześni podejrzewali cesarza Fryderyka II o udzielenie zachęty koalicjantom i o zawarcie porozumienia ze swym szwagrem, królem Anglii Henrykiem III. Wydaje się, że cesarz, z którym Ludwik IX nadal usiłował postępować delikatnie, okazał większą przezorność. Tego samego 1241 roku, papież Grzegorz IX, który ponownie ekskomunikował Fryderyka II w 1239 roku, zaofiarował Ludwikowi IX koronę króla rzymskiego dla jego brata Roberta z Artois. Gest ten sugeruje, wraz z ofertą władzy królewskiej w Niemczech, także obietnicę cesarskiej korony. Król Francji nie chciał wdawać się w takie przedsięwzięcie i pragnął utrzymać dobre stosunki z cesarzem, z wyjątkiem pewnych działań w królestwie Arles, odrzucił propozycję dla swego brata, zezwolił niektórym ze swych wasali wstąpić na służbę do Fryderyka II i odmówił przyłączenia się do koalicji, którą papież usiłował zawiązać przeciw Fryderykowi.

Uspokajał cesarza, równocześnie go poniżając. Wysłannicy Ludwika oznajmili Fryderykowi II:

Bóg nie życzy sobie, abyśmy zapragnęli kiedykolwiek zaatakować chrześcijanina nie mając poważnego powodu. Nie popycha nas do tego ambicja. Sądzimy bowiem, że nasz pan, król Francji, który rządzi w królestwie Francji z racji pochodzenia z królewskiego rodu, jest ponad jakimkolwiek cesarzem, którego na tron wynosi jedynie wolny wybór. Hrabiemu Robertowi wystarczy, że jest bratem tak wielkiego króla.

Grzegorz IX zmarł 22 sierpnia 1241 roku, a tron papieski pozostał wolny aż do wybrania na nowego papieża Innocentego IV, prawie dwa lata później, 25 czerwca 1243 roku.

Po upadku Hugona z La Marche król Anglii zdecydował przyłączyć się do koalicji, by dochodzić swych praw we Francji. Za to hrabia Bretanii, Piotr Mauclerc, który niedawno powrócił z Ziemi Świętej, gdzie dzięki pożyczce od króla Francji brał udział w „krucjacie baronów” (1239-1241), nie poczynił żadnego ruchu.

Wojna będzie trwała przez rok, od 28 kwietnia 1242 do 7 kwietnia 1243 roku. Dzieli się na trzy fazy: od 28 kwietnia do 20 lipca 1242 roku, król Francji miał przeciwko sobie jedynie hrabiego La Marche i jego sprzymierzeńców, i była to wojna oblężnicza; od 21 lipca do 4 sierpnia 1242 roku, Ludwik IX ruszył na Anglików, pobił ich przed Saintes i odepchnął do Baye; od 4 sierpnia 1242 roku do 7 kwietnia 1243, wojna kieruje się przeciw hrabiemu Tuluzy Rajmundowi VII, który poddał się 20 października; na przełomie października i listopada Anglicy usiłowali, bez powodzenia, zablokować La Rochelle, a Henryk III na próżno starał się odbudować swoją armię i swoje sojusze.

Pochylę się jedynie nad kilkoma detalami z dwóch pierwszych faz, gdyż to wówczas Ludwik zdobył wojskową sławę, a jego postać nabrała nowego wymiaru.

Osiem dni po Wielkiejnocy, która w 1242 roku przypadała 20 kwietnia, Ludwik zwołał armię [ost] królewską, która zebrała się 28 kwietnia w Chinon. 4 maja, w Poitiers, gdzie przebywał wraz ze swymi braćmi, Ludwik dał znak do rozpoczęcia wyprawy. Stał na czele silnej armii: 4000 rycerzy, 20 000 giermków, pachołków i kuszników, 1000 wozów. Niezbędne zaopatrzenie miały zapewnić miasta. Armia rozpoczęła kampanię w doskonałym porządku „tak jak mieli w zwyczaju Francuzi” – twierdził angielski benedyktyn Mateusz Paris. Kolejno oblegała i zdobywała zamki w Montreuil-Bonin, Béruge, Fontenay, Prez, Saint-Gelais, Tonnay-Boutonne, Matus, Thoré, Saint-Affaire. Francuzi byli dobrze wyposażeni w maszyny oblężnicze: drewniane wieże, katapulty, „machiny miotające”. Ten szereg sukcesów tłumaczy się sprzętem i zapałem Francuzów, zagrzewanych do walki przez króla. Brano licznych więźniów, których król wysyłał do Paryża i innych miast w królestwie. Armia francuska spotkała się z armią angielską w okolicach Taillebourga.

Henryk III opuścił Portsmouth 9 maja, a 13 przybył do Royan. Płonne rokowania, prowadzone przez obie strony bez przekonania, do niczego nie doprowadziły. 16 czerwca Henryk III wypowiedział wojnę królowi Francji i czynił pośpieszne przygotowania, ponieważ przybył z nielicznymi oddziałami, a w tym czasie Francuzi zakończyli podbój Poitou.

Zatem 20 lipca Francuzi w pogoni za Anglikami przybyli pod Taillebourg, który im się poddał. W pobliżu istniały dwa mosty na Charente: kamienny, do którego dochodziła bita droga*, i drewniany, między Taillebourgiem a Saintes. 21 lipca obie armie znalazły się naprzeciw siebie po obu brzegach Charente, w miejscu pozbawionym brodu**. Francuzi zepchnęli Anglików na kamienny most i zmusili do ucieczki ku Saintes. Nazajutrz, 22 lipca, Ludwik IX przeprawił się przez Charente i pod Saintes rozgorzała bitwa:

Tam – pisze Wilhelm z Nangis – odbyła się wspaniała i zażarta bitwa, i wielki mord ludzi, a bitwa trwała bardzo długo, była ostra i ciężka, lecz w końcu Anglicy nie mogli wstrzymać natarcia Francuzów i rzucili się do ucieczki. Gdy zauważył to król Anglików, zupełnie zaskoczony, zawrócił, najszybciej jak było to możliwe, do miasta Saintes. Francuzi, widząc ich w odwrocie, puścili się za nimi w wielkim pośpiechu i wielką liczbę zabili i wzięli do niewoli. […] W nocy po bitwie król Anglii i hrabia La Marche uciekli wraz ze wszystkimi ludźmi, którzy pozostali, opuszczając miasto i zamek w Saintes. [14: 42] Nazajutrz rano, 24 lipca, mieszczanie Saintes przybyli, by oddać królowi klucze do zamku i miasta; król Ludwik rozkazał umieścić tam załogę.

Henryk III wycofywał się ku Pons, lecz 25 lipca Renald [Renaud] pan na Pons poddał się Ludwikowi, który dotarł do Colombières. 26 lipca poddał się z kolei Hugo z Lusignan. Henryk III omal nie został pojmany w Barbezieux, gdzie się schronił i skąd wydostał się w nocy z 26 na 27 lipca, porzucając tabory i ołtarz polowy. Dotarł do Blaye, musiał jednak je opuścić wobec postępu króla Francji, który wkroczył do miasta 4 sierpnia, tymczasem Henryk III powrócił do Bordeaux.

Poddanie się Hugona X było spektakularnym wydarzeniem. Przybył z żoną i trzema synami (z których dwaj młodsi dopiero co zostali pasowani na rycerzy przez króla Anglii); płacząc i wzdychając ukląkł przed królem Francji i głośno prosił o przebaczenie. Król kazał mu powstać i wybaczył mu pod warunkiem, że zwróci Alfonsowi z Poitiers wszystkie zamki, które mu odebrał, zaś Ludwikowi da trzy zamki, jako rękojmię. Gotfryd z Rancon [Geoffroy de Rançon], pan na Taillebourgu, który, by zemścić się na hrabim La Marche za doznaną od niego zniewagę, wydał Taillebourg Ludwikowi IX i postanowił zapuszczać włosy, aż nie zostanie pomszczony, kazał teraz publicznie je ściąć. Hugo de la Marche stracił w owej awanturze cały swój prestiż, i to do tego stopnia, że gdy pewien francuski rycerz, młodszy od niego a okryty wojenną sławą, rzucił mu rękawicę, by sprowokować go do pojedynku, otoczenie Hugona Czarnego, które obawiało się, by nie stracił w nim życia, poprosiło króla Francji o interwencję. Ten zaś, kierując się litością, przekonał wyzywającego do rezygnacji z walki.

Ludwik IX, którego straty w bitwie były relatywnie małe, musiał stawić czoło epidemii dyzenterii, która dziesiątkowała jego armię. On również na nią zachorował, i niektórzy ludzie z jego otoczenia bardzo się tym zaniepokoili, wspominając podobną epidemię, która zabrała Ludwika VIII w Montponsier w trakcie powrotu z krucjaty przeciwko albigensom. Średniowieczny wojownik, oszczędzony w bitwie, często tracił życie w epidemii. Pod koniec sierpnia osłabiony, lecz zdrowy, Ludwik mógł powrócić do Tours, a stamtąd do Paryża. Na froncie wojna zdawała się być zakończona. Henryk III, pozostając w Gaskonii, zlecił blokadę La Rochelle od strony morza, co się nie powiodło. Jego brat, Ryszard z Kornwalii odpłynął do Anglii w październiku 1242 roku. Król Anglii, który w czerwcu wysłał z Saintes do cesarza Fryderyka II propozycję przymierza przeciw królowi Francji, 8 stycznia 1243 roku napisał do niego list, by mu oznajmić kres jego nadziei. W marcu poprosił Ludwika IX o zawarcie rozejmu, co też bez problemu otrzymał. W taki oto sposób wojna ta, mocniej niż wspomnienie o kampaniach młodego króla, tuż po jego wstąpieniu na tron, bardziej obecnego niż czynnego na polach bitew, narzucała wizerunek króla wojownika, króla wodza, króla rycerza, i, jak przystoi wyświęconemu królowi, króla zwycięzcy. Król objawił się w tej drugiej funkcji, którą bardziej lub mniej błyskotliwie sprawowali wszyscy jego przodkowie. Król-czciciel relikwii potrafił wsławić się w tych bitwach, na wspomnienie których mocniej biły serca średniowiecznej szlachty i które nawet mnich, taki jak Wilhelm z Nangis, określa mianem „wspaniałych”.

Tymczasem król Francji odniósł również inny znaczący sukces na langwedockim Południu nad hrabią Tuluzy Rajmundem VII.

Wydaje się, że panowie z Południa długo cieszyli się pobłażaniem, które okazywała im sama Blanka Kastylijska. Król pozwolił Kościołowi wprowadzić w 1233 roku inkwizycję, a sam nie brał bezpośredniego udziału w prześladowaniach heretyków. Lecz w 1240 roku, Trencavel, wicehrabia Béziers, postanowił odzyskać ziemie zabrane jego ojcu w 1209 roku w czasie wyprawy krzyżowców z Północy przeciw heretykom z Południa. Ziemie te stały się ostatecznie, na mocy traktatu Meaux-Paris z 1229 roku, własnością króla Francji, który utworzył z nich seneszalię Béziers-Carcassonne. Trencavel usiłował zdobyć Carcassonne, lecz królewski seneszal, arcybiskup Narbony, biskup Tuluzy i okoliczni panowie zamknęli się w mieście i stawiali opór do czasu, aż armia królewska przybyła z pomocą zmusiła Trencavela do odstąpienia oblężenia. Wówczas Rajmund VII z Tuluzy, mimo że złożył hołd królowi Francji w 1241 roku, sprzymierzył się w 1242 roku z koalicją baronów z Poitou i króla Anglii. Hrabiowie Foix, Comminges, Armagnac, Rodez, wicehrabiowie Narbony i Béziers dołączyli do hrabiego Tuluzy, natomiast inne rody, jak rycerze z Carcassès [okręg Carcassonne] czy panowie na Anduze u stóp Sewennów, pozostały wierne królowi. Napad przeprowadzony przez ludzi z Montségur dolał oliwy do ognia. 29 maja 1242 roku w domu hrabiego Tuluzy, w Avignonet, zabili dwóch inkwizytorów i archidiakona Tuluzy. Rajmund VII, który pod koniec lipca, po przegranej króla Anglii pod Saintes, dołączył do Henryka III w Blaye, 17 sierpnia zmusił wicehrabiego Emeryka do oddania mu Narbony, zajął Albi i ogłosił powrót tych dwóch miast do swoich posiadłości.

Ludwik przywoławszy do porządku Zachód i króla Anglii, wysłał do Langwedocji dwie armie. Hrabia Foix od razu opuścił hrabiego Tuluzy, a gdy król zwolnił go z przysięgi lennej wobec Rajmunda VII, 15 października wypowiedział temu ostatniemu wojnę. Wkrótce Rajmund VII zostaje zmuszony prosić króla o przebaczenie, równocześnie błagając Blankę Kastylijską o wstawiennictwo u syna. Król przystał na to i hrabia Tuluzy uzyskał nowy traktat pokojowy podpisany w Lorris w styczniu 1243 roku. Zrezygnował z Narbony i Albi, obiecał zburzyć niektóre zamki, podjął się usunięcia heretyków ze swych ziem – co czynił opieszale – jak również wypełnić w końcu swoje ślubowanie, udać się na wyprawę krzyżową.

„Pacyfikacja” Południa zajęła jeszcze kilka lat, by zakończyć likwidację kilku odosobnionych punktów oporu. Jeden z jej epizodów przeszedł do legendy, a mianowicie oblężenie Montségur w latach 1243-1244. Bajliw Hugo z Arcis oblegał cytadelę, ponieważ jej kasztelan odmawiając uznania traktatu z Lorris kontynuował rebelię przeciw królowi. Wydaje się, że obiecano oblężonym pozostawienie ich przy życiu w przypadku kapitulacji. Lecz wybaczono tylko zwykłym buntownikom, zaś ci, którzy okazali się heretykami, zginęli na stosie. Były to właśnie ostatnie zrywy antykrólewskie Południa. Święty Ludwik pozostawił swoim urzędnikom, a po 1249 roku swemu bratu, Alfonsowi z Poitiers, który był wówczas spadkobiercą Rajmunda VII, swego teścia, troskę o pomoc Kościołowi w walce z ostatnimi heretykami, nie wykazując, jak się zdaje, w przeciwieństwie do ojca, pragnienia osobistego angażowania się w regionie, do którego nigdy nie przyjeżdżał, z wyjątkiem położonego na uboczu i nowego Aigues-Mortes.

 

  9 komentarzy do “Ludwik Święty, król zwycięzca. Wojna z Anglikami”

  1. Polska była w doskonałym położeniu i nie miała poważnych problemów do 1241 r.

  2. Spiesz się powoli ☺

  3. Przeszła do historii religijna wielkość władcy, a był to też znakomity polityk.

  4. no gdzie, za Piastów co 2 lata wojna z kimś, albo obrona przed kimś, no ale może to potraktować jako lokalne awantury które w efekcie nie niszczyły naszych ziem.

    A co do Anglików, no to rzeczywiście jeśli w ósmym wieku dopływali handlowo do Archangielska (czy jak się to wtedy zwało), to nie mogli odpuścić, kraju leżącego tuż tuż, zainteresowałam się tymi angielsko – francuskimi relacjami i obejrzałam „Joannę dĄrc” z Malkowiczem jako królem Francji. Król Francji zagrany jako osoba znerwicowana, wygodna, może nawet leniwa.

  5. Co nagle to po diable. Gdy się człowiek spieszy to się diabeł cieszy ☺

  6. Przed wojną stuletnią Anglia i Francja to ta sama kultura z tym, że w porównaniu z Anglią to Francja była potęgą. (Podaję za dzisiejszą TVP Historia za autorką angielską, która niestety nie raczyła wspomnieć jaka to była kultura i jaki język).

  7. no jakoś autorce nie przeszło przez pióro, że dla obu krajów to była jedna  kultura – chrześcijańska,

    no ale mówiąc o sprawach przyziemnych, na stronie prof. Dakowskiego, jest tekst o współczesnych reakcjach ignorantów na pomnik króla, czytając ten tekst dowiedziałam się, że król Ludwik IX zwany Świętym ,  uwielbiał czereśnie, a ja akurat też ..(chociaż może ex aequo) borówka amerykańska.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.