Sie 232019
 

Żeby dokładnie ocenić sytuację na rynku treści i potencjały publicystyczne obydwu zwalczających się w Polsce obozów, należałoby najpierw policzyć ilu jest na tym obszarze ludzi do wynajęcia. Potem zaś zorientować się jak wygląda siatka memów, którymi okładają się strony za każdym razem przekonując publiczność, że to nie jest śpiewogra haratana za pieniądze, ale rzeczowa dyskusja z użyciem merytorycznych argumentów. Dopiero po takich operacjach można przystąpić do opracowywania strategii, która będzie rokowała na jakiś sukces. To musi być strategia poważna, oparta o poważne kompromaty, bo zwykła demaskacja, odwołująca się do logiki, konsekwencji w myśleniu, czy do doświadczenia, nic dziś nie znaczy.

Oto gazownia opublikowała dziś na swojej stronie materiał zatytułowany „Szef, herszt i kasta”, gdzie wyraźnie widać jak podła i podstępna organizacja zaczęła działać w Ministerstwie Sprawiedliwości po to, by zniszczyć i oczernić dobrych i uczciwych sędziów. To jest niezwykłe, albowiem materiał ten publikuje gazownia, która jest dokładnie, w każdym szczególe zorganizowana tak, jak to widać na tym schemacie – jest szef, jest herszt i jest kasta. Tyle, że działalność gazowni, nie dotyczy jakiejś grupy zawodowej i nie jest ograniczona do sieci, ale dotyczy nas wszystkich i terenem jej działania jest cały rynek treści. Piszę rynek treści, a nie cały kraj, bo są miejsca w kraju, gdzie ludzie mają w nosie gazownię.

Pewnie już wszyscy oglądali ten materiał: https://tysol.pl/a35990–video-Amok-Seweryn-Materna-Boczarska-w-kampanii-porownujacej-obecna-Polske-z-III-Rzesza

On jest szczególnie ciekawy jeśli porównać go z zachowaniem żony Benjamina Netanjahu na lotnisku w Kijowie. Jedna pani w tym nagraniu mówi, że jest prześladowaną żydówką. Wszyscy wiemy dlaczego tak mówi, albowiem prześladowani, uciemiężeni i biedni mogą być tylko żydzi, albo homoseksualiści. Chodzi o stworzenie pewnego preparatu emocji, a następnie przyporządkowanie go na stałe do określonych grup. Potem pozostaje już tylko – w zadośćuczynieniu za fikcyjne cierpienia – ponosić znaczenie tych grup i przekazywać im coraz więcej władzy nie połączonej w żaden sposób z odpowiedzialnością. Bo i po co? Musimy wszyscy zrozumieć o co chodzi – o wyselekcjonowanie ludzi o wyższym statusie, udzielenie im różnych prerogatyw, a następnie wskazanie wroga, który jest słabszy, gorszy i głupszy. Traktowanie zaś tego wroga źle, nie niesie ze sobą żadnych konsekwencji. Mam nadzieję, że wszyscy dostrzegają iż ma to wymiar rytualny. To znaczy, że jest oderwane od odpowiedzialności. To jest myśl o władzy bez odpowiedzialności, a więc jest to zanegowanie zasady noblesse oblige. Skoro szlachectwo nie zobowiązuje, a więc dochody, siła i dynamika, nie powodują konsekwencji takiej, że ludzie słabsi czują się chronieni przez silniejszych i posiadających większe wpływy, to znaczy, że tych słabszych można wykorzystywać i poniżać ile wlezie. Co było do okazania na lotnisku w Kijowie. Odpowiedzialność za słabszego porządkuje świat inaczej niż to proponują ci ludzie. Pomijam już jawne kłamstwa i totalne pomieszanie pojęć, które – na chama – leje się z tego nagrania. Oni nie mają zamiaru podnieść i ponieść żadnej odpowiedzialności, albowiem są ludźmi do wynajęcia. Być może Andrzej Seweryn żyje takim złudzeniem, że jest inaczej i on, a także kilku jego kolegów stanowią jakąś jakość, która nie podlega dyskusji. Jeśli tak rzeczywiście myśli, życzę mu, aby jak najszybciej spotkał się z żoną premiera Netanjahu. Wtedy natychmiast otrzeźwieje i właściwy porządek spraw znów zapanuje w jego umyśle. Z czym kojarzą mi się ludzie do wynajęcia? Nie wiem dlaczego, ale z polskim sejmem. Kiedy widzę te wszystkie twarze szanownych posłów, którzy deklarują co też zamierzają zrobić dobrego dla Polski, przypomina mi się sejm za komuny, gdzie do wynajęcia byli wszyscy, wliczając w to znanego opozycjonistę Stefana Kisielewskiego. Wszyscy też mieli rozpisane role i musieli coś udawać dokładnie tak, jak Seweryn i Materna w tym głupim klipie. Oczywiście, prywatnie ludzie ci mówili coś zupełnie innego i inne składali deklaracje i to było właśnie najgorsze, bo dawało tym, którzy byli poza sferą ich aktywności politycznej złudzenie, że jednak nie jest tak źle. No więc musimy teraz jasno rzecz oświetlić – jeśli ktoś przychodzi do nas z komunikatem, że nie jest tak źle, to znaczy, że jest bardzo źle. Tym gorzej im bliżej władzy stoi ten posłaniec dobrej nowiny. Tak to działało w przypadku posłów na sejm za czasów komuny, a ja wiem o tym na pewno, bo słuchałem uważnie, co kiedyś, dawno temu, w telewizji mówił Stefan Kisielewski.

Dziś widzimy Maternę, Seweryna i te nieznane mi zupełnie panie, które deklarują, że jest bardzo źle. To nie znaczy, że jest dobrze, bo wszyscy ci ludzie, nie mają nic wspólnego z władzą, więc dokładnie nie wiedzą jak jest. Nie wynajęto ich do tego, by podnosili ręce w sejmie, ale do składania takich drastycznych deklaracji właśnie, w dodatku ukradzionych. Ich aktywność jednak o czymś świadczy. O czym? Być może nie jest za dobrze, ale na pewno nie jest też tak źle byśmy musieli pokazywać inną twarz publicznie, a inną prywatnie, zabawiając się w prześladowanych za pomocą pluszowej, milicyjnej pałki, pierwszych chrześcijan. Nie ma o tym mowy. Możemy mówić wyraźnie – tak-tak, nie-nie. Nie musimy przy tym w dodatku wchodzić w żadne interakcje z ludźmi zajmującymi się polityką. Nie musimy ich nawet słuchać.

Pisałem tu wczoraj o budowie płaszczyzn porozumienia, które są z istoty pułapkami. Ich mechanizm polega na tym, że żadne z czynnych tam pojęć nie dotyczy istniejących okoliczności. Tak, jak to widać w tym nagraniu. Organizacja, która taką pułapkę zakłada – a pułapki się zakłada, trzeba o tym pamiętać – organizacja taka wynajmuje ludzi, którzy korzystając ze swoich umiejętności próbują przekonać publiczność, że jest inaczej. Niby wszyscy to widza, ale zawsze się przydaje jakieś takie doprecyzowanie. Jak wiemy, nie ma nic trudniejszego do rozpoznania i opisania niż aktualne realia. Dzieje się tak, albowiem nie dysponujemy językiem i pojęciami, które by za tymi realiami nadążały, zawsze jesteśmy pół kroku z tyłu. I wtedy w sukurs przychodzą nam zastawiacze pułapek, którzy poprzez Andrzeja Seweryna mówią – patrzcie, zupełnie jak za Hitlera. Nie jest tak jak za Hitlera, wszyscy to widzą, nie jest nawet tak, jak za Jaruzelskiego. Myślę, że żadne porównania z przeszłością, czy to wskazywane wprost, czy też sugerowane podstępnie nie mają żadnego sensu i służą tylko temu, byśmy nie mogli rozpoznać rzeczywistości. Służą budowaniu kolejnych pułapek. A każda z nich odbiera nam trochę odwagi i powoduje, że nie mówimy już jak ludzie, nie mówimy z serca, ale gadamy coś jak ci na tym filmie. I jeszcze oczekujemy za to oklasków. Nie mówię, że wszyscy, ale wielu na pewno.

Na dziś to tyle. Na dziś to tyle, wracam do socjalizmu, którego już znieść nie mogę. Muszę to skończyć jak najszybciej.

 

Zapraszam do księgarni www.basnjakniedzwiedz.pl do sklepu FOTO MAG, do księgarni Przy Agorze i na stronę www.prawygornyrog.pl

 

 

Tak się niestety składa, że dynamika rynku (a nie mówiłem, a nie mówiłem) w związku z okrągłymi rocznicami politycznych sukcesów Polski, jest tak słaba jak nigdy chyba do tej pory. Mamy wielkie plany dotyczące tłumaczeń, które od kilku lat są realizowane z budżetów, generowanych bieżącą sprzedażą. Niestety budżety te nijak nie pokryją dalszych, będących w trakcie realizacji projektów. Jeśli więc ktoś ma taki kaprys, żeby wspomóc mnie w tym dziele i nie będzie to dla niego kłopotem podaję numer konta. Ten sam co zwykle

 

47 1240 6348 1111 0010 5853 0024

i pay pal [email protected]

Jestem tą koniecznością trochę skrępowany, ale ponieważ widzę, że wielu mniej ode mnie dynamicznych autorów nie ma cienia zahamowań przed urządzeniem zbiórek na wszystko, od pisania książek, do produkowania filmów włącznie, staram się odrzucić skrupuły. Jak nic się nie zbierze trudno, jakoś sobie poradzę…

  24 komentarze do “Memy histeryczne”

  1. Po rozdrobnieniu i przejeciu majatku Kosciola i arystokracji przez bandy przestepcow (ruchy demokratyczne) cala gospodarka dziala na zasadzie, ze jak hersztowi i bandzie cos nie przynosi zyskow, to nikt nie kiwnie palcem w bucie nawet w najbardziej potrzebnych dla ludzi i najbardziej sensownych sprawach. Cokolwiek jest wartosciowego, to zostalo wytworzone najpozniej w XIX i na poczatku XX wieku. Trwa nieustajacy rabunek i walka miedzy bandami w takt wyborow co kilka lat.
    Jak to jest, ze budujac dom, osiedle mieszkaniowe, zaklad produkcyjny czy autostrade zaklada sie, ze nie bedzie zadnych wypadkow smiertelnych i wszyscy staraja sie, zeby do nich nie doszlo, natomiast przy budowie panstw akceptuje sie i uznaje za normalne nawet milionowe straty? Przyklady: Stany Zjednoczone, Chiny, ZSRR, III Rzesza, Izrael, Polska, Republika Francuska, Hiszpania, Korea, Meksyk, Syria, Irak, Libia, Ruanda (Hutu i Tutsi). W kazdym przypadku demokracja byla narzucona w krwawy sposob przez male grupki terrorystow oraz wbrew woli wiekszosci. Francja i Anglia zaczely wiec wprowadzac demokracje w Afryce Polnocnej i na Bliskim Wschodzie na podstawie wlasnych, najlepszych wzorcow, ale akcja ostatecznie sie nie powiodla. Czy muzulmanie nie sa dosc wyedukowani, jak my, aby cynicznie powiedziec, ze tak jest dobrze, nowoczesnie i lud tak chcial? Wiadomo, ze najglupsza koza wie, ze to nieprawda. Te kraje nie maja rowniez diaspory, ktora moglaby to zadanie propagandowe wziac na siebie, wiec przyslano do nas przez morze emigrantow w wieku studenckim, zeby sie wyedukowali.
    Dzisiejszy Spiegel wyraza przekonanie, ze uklad Hitler – Stalin byl swietnym, najlepszym naowczas posunieciem i ze ten kierunek, jak i sam pakt jest aktualny do dzisiaj, poniewaz nic lepszego nie wymyslono w stosunkach obu panstw. Tygodnik zaleca jedynie, aby nie eksponowac zbyt glosno aspektow politycznych ukladu z uwagi na pewna historyczna drazliwosc u panstw sasiedzkich, tzn. glownie Polski i krajow nadbaltyckich. Znowu beda cos wspolnie „budowac”?… Nikt dotad nie zaproponowal dobrego dla wszystkich rozwiazania na przyjacielskie stosunki Niemiec i Rosji, o ktore nie mozna miec pretensji, a u nas ciagle tematy zastepcze, rocznice i nasi przywodcy dolewaja oliwy do ognia. Trzeba zdemontowac mit dobrej polityki zagranicznej Polski i zlej polityki Niemiec i ZSRR.  

  2. nie słabszy,  nie gorszy i  nie głupszy…. tylko dowiaduje się ostatni, czyli nie ma bieżącej informacji, w związku z czym staje się ofiarą.

    No funkcjonuje gromada kuglarzy. Pomysły bezkarnych intrygantów, którzy tworzą i buszują w sieci dealów tworzonych z korzyścią TYLKO dla siebie ,  niestety nie muszą się liczyć z konsekwencjami, z odpowiedzialnoścai. Ofiary ludzkie (II WŚ), dewastacje społeczeństw (LGTB) mają wkalkulowane jako  „nie ich ból” .

  3. Nie dowiaduja sie za pozno, tylko trudno przyznac sie do bledu w wytwornym towarzystwie, gdzie wczesniej ustalono priorytety i najczesciej mowi sie o honorze, ale wymawiajac to slowo tak, jakby bylo pisane przez „ch”, czyli dzwiecznie. Wczoraj pol godziny przed tragedia walily grzmoty, ale grupa turystow szla twardo w gore na Giewont i paradoksalnie ci w japonkach i nietrzezwi mieli wieksze szanse przezycia w ekstremalnych warunkach pogodowych, bo japonki izoluja od podloza i gina wtedy ci najmadrzejsi, najlepiej wyposazeni, a przede wszystkim ci, co ida w gory „zeby pokonac samego siebie”. No i pokonali. Ale w normalnych, dobrych warunkach wibramy maja przewage nad japonkami. No i potem powstaje antologia, ze ofiary mimo wszystko mialy racje, nie mogly przewidziec itp. Przejscie frontu trwalo dobe i wystarczylo nic nie robic albo upic sie na dole i dotyczy to rowniez dzialan wojennych.

  4. Nie wiem, czy nie powinno byc zabronione umieszczanie na ubrankach dzieciecych napisow typu „no risk, no fun”, „live and let die”, czaszek itp. Byc moze kontrola zachowania matek wystarczylaby, zeby przerwac nasz tradycyjny, narodowy fatalizm, z ktorym nie mozemy sie uporac od dwustu lat i nie beda wtedy potrzebne emigracje, podziemia, meza lafity, Wolne Europy, encykliki, mesjanizmy, wyrazy wsparcia i ubolewania.

  5. Drogi Coryllusie, oni są tak głupi, że sami skręcają baty na swoje własne dupy. Co stoi na przeszkodzie skręcić dokładnie taki sam filmik z tekstami w rodzaju – kiedy przeszli po sąsiada bo okazał się imperialistycznym szpionem….. itd, itd a na koniec: kiedy Michnik skazywał na śmierć bohaterów AK ….. i do końca: „a dziś zamienili czerwone sztandary na tęczowe” i po bajce.

  6. Niech Spigel wreszcie zauważy, że Niemcy są w czarnej du..ie

  7. Oni to robią tak nachalnie, że nawet agenci izraelscy uciekają w popłochu, jak partner pani Cieleckiej.

    „W rozmowie z Tomaszem Lisem twierdzili, że na skutek wzrostu nastrojów antysemickich w społeczeństwie w ich związku pojawił się niepokój i lęk (Dawid Wajntraub jest Żydem, promotorem kultury Izraela i przewodnikiem wycieczek). ”

    https://viva.pl/ludzie/newsy/magdalena-cielecka-i-dawid-wajntraub-rozstali-sie-historia-zwiazkow-aktorki-chyra-jarzyna-117650-r1/

    Kiedy Englert z Holoubkiem machali goździkami na pochodach pierwszomajowych, nie budzili takiej antypatii, tylko usmiech pobłażania. Więc nic się nie zmieniło od czasów Gierka, Jaruzela, nadal popierają władzę globalną, która też się nie zmieniła. Jedynie zarządzanie PRem  tych państwa jest teraz na poziomie bardzo amatorskim, bo ile razy można krzyczeć „Gitler!” i „faszysty”, no ile?

  8. Kobiety sa wierniejsze, jesli w tle jest spadek… to znaczy osobowosc, spuscizna, dorobek artystyczny. Po dwoch rozwodach nasz Daniel Olbrychski znalazl szczescie u boku pani Demskiej, ktora – niesamowite! – jest spokrewniona z aktorem zydowskiego pochodzenia, Kirkiem Douglasem, o czym skwapliwie donosily tabloidy. Zreszta oni wszyscy sa chyba spokrewnieni, niektorzy nawet bardziej, dlatego prof. Hartman postulowal legalizacje kazirodztwa. Zatem spodziewam sie, ze pani Demska bedzie do konca, a po smierci Daniela spoleczenstwo zrzuci sie na jakies muzeum pamieci aktora i godna emeryture dla wdowy. Nie wypada inaczej.

  9. doskonale zauważone, no i już przećwiczone na procedurze spadkowej po szeregu pisarzach i szeregu muzeach „jednego autora” (czyli np. co słychać w muzeum Gombrowicza ktoś tam był ?)

  10. Natomiast Hundertwasser mial przydzielona opieke agenta sluzb, o czym pisala dr Ogorek i ona jako kobieta, nawet ladna, nie moglaby ot tak nawiazac sobie znajomosci. Biznes po zmarlym artyscie zbyt dobrze sze kreci.

  11. panie Coryllusie,  źle poinformowany,  czyli programowo nie doinformowany,  czyli nie znał wszystkich wariantów realizowanego planu, czyli że można go było zmanipulować czyli przeznaczony na obiekt ofiarny (żertwa), a ci doinformowani liczą zyski.

  12. Dla naszych sa motorowki z mocnym silnikiem, kupione na Dzien Dziecka, szczwane kelnerki, rozne „pasje”, adrenalina i die and let other people live.

  13. >Nie musimy ich nawet słuchać.

    Bo prawdziwi komedianci grają ciałem i mimiką

  14. Nie ma się co dziwić, że chcą legalizacji kazirodztwa Adam i Ewa to przecież rodzeństwo.

  15. najlepiej ciałem i mimiką gra małpa w mundurze (chyba generała czy oficera sztabowego) – te akselbanty, ten kapelusz, ta wyniosła mina…

  16. ” A każda z nich odbiera nam trochę odwagi i powoduje, że nie mówimy już jak ludzie, nie mówimy z serca, ale gadamy coś jak ci na tym filmie. I jeszcze oczekujemy za to oklasków. Nie mówię, że wszyscy, ale wielu na pewno.” Imho  niewielu. https://imgur.com/eatSnu5

  17. imho niewielu ludzi mówi z serca to co myśli a nawet nie dociera już do nich nawet to co widzą na własne oczy…- vide cykl wyborczy i tymczasowe wprowadzanie podatków…

  18. Jesteś pewna, że nie obrażasz Napoleona?

  19. opisałam  ambitną postać małpki, groteskowo „wystrojoną” w mundur wojskowy wysokiej szarży.

    A Leona Napo nie lubię.

  20. Dobrze, niech będzie Małpoleon na wyspie św. Heleny.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.