lipiec 222021
 

Parę lat temu rozmawialiśmy tu o istotnych cechach taktyki rangersów, formacji zorganizowanej w angielskich koloniach, na wschodnim wybrzeżu Ameryki, przez człowieka nazwiskiem Benjamin Church. Chodzi o to, że rangersi, choć uważani za tych, którzy w walce ponoszą największe ryzyko, w rzeczywistości nie ryzykowali za dużo, a ich skuteczność polegała na użyciu najnowocześniejszej broni, a także udziale w prowadzonych przez nich akcjach sił indiańskich, które stanowiły tak zwane mięso armatnie. Chodziło o to, by procent białych żołnierzy biorących udział w akcji był na tyle mały, żeby główne straty ponieśli miejscowi, ale jednocześnie na tyle duży, by to rangersi zebrali owoce zwycięstwa.

Taktyka ta jest obecna wszędzie, ale nie wiem czy wszędzie jest zauważalna. Można by ją nazwać mistrzostwami świata w przerzucaniu. W świecie zaś współczesnym polega ona na tym, by znaleźć frajera na którego można coś przerzucić, na przykład koszty lub odpowiedzialność.

Na Netflixie pokazują serial o człowieku nazwiskiem Henry Lee Lucas, wsiowym brudasie i nieszczęśniku, który zamordował swoją zwyrodniałą matkę. Przed sądem zaś postanowił przyznać się do ponad 300 morderstw, których sprawcy nie zostali odnalezieni. Policja, a w tym przypadku chodziło o nie byle jaką formację, bo o Strażników Teksasu, ochoczo zaczęła spisywać zeznania Lucasa, a następnie utworzono całą komórkę służącą do tego, by pośredniczyć – przez Lucasa – w rozwiązywaniu spraw nierozwiązanych. Jak to wyglądało? Oto Strażnicy Teksasu, goście w wielkich kapeluszach, siedzieli w kanciapie i udostępniali Lucasa policji ze wszystkich stanów, która miała na swoim terenie jakieś niewyjaśnione sprawy. Lucas przyznawał się do wszystkiego, bo oni sami podpowiadali mu co ma mówić i zapoznawali go z materiałami każdego śledztwa. Sami zaś byli uważani za ojców tych wszystkich sukcesów. Telewizja bez przerwy puszczała film reklamujący formację, gdzie widać jak rośli, zdecydowani faceci, maszerują jeden obok drugiego, idąc wprost na front walki z przestępczością. Była to, pardon, klasyczna gówno prawda, albowiem Strażnicy Teksasu byli, a pewnie też nadal są, dekoracją. Tę zaś podpierał przez wiele lat plecami sam Chuck Norris. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, skompromitowali się ostatecznie przy sprawie Lucasa i chyba wtedy wynajęto Norrisa do misji zatytułowanej „poprawianie wizerunku”. Kompromitacja była straszliwa, albowiem panowie w dużych kapeluszach, zbudowali swój sukces na zeznaniach biednego gamonia, który miał życie tak podłe i ciężkie, że należało go gdzieś odesłać i zapłacić opiece społecznej za to, by karmiła go owsianką. Nie wiadomo było w ostateczności czy w ogóle kogoś zabił poza swoją szaloną matką, która pewnie zabiłaby jego, gdyby nie był bardziej zdecydowany. Strażnicy zaś przerzucili odpowiedzialność na tego nieszczęśnika, a sami chcieli zebrać laury. Próbowali nawet wsadzić na 80 lat prokuratora, który ich zdemaskował.

Piszę o tym, albowiem wczoraj dowiedzieliśmy się iż prezydent Józek, podpisał z Niemcami układ, przerzucający na nich koszta projektów amerykańskich na Ukrainie. W zamian Niemcy będą mogli korzystać z rosyjskiego gazu. Polska nie ma do tego nic, ale to tylko pozory. Jeśli Niemcy mają ponosić jakieś koszta na Ukrainie, to możecie być pewni, że my będziemy te koszta ponosić, ale nie dostaniemy w zamian nic. Niemcy zaś korzystać będą z rosyjskiego gazu, choć to przecież w Rosję wymierzone są te ukraińskie projekty USA. Wyraźnie widzimy, że potrzebny jest jakiś Henry Lee Lucas, na którego przerzuci się odpowiedzialność za 300 morderstw. W telewizji zaś ktoś puści serial „Strażnik Teksasu”, dla niepoznaki nazwany „Strażnik dzikich pół”, którego bohaterem będzie Bernard Pretwitz rodem z Nysy, znany „kresowy zagończyk”, ratujący ludzi przez Tatarami. W rzeczywistości zaś handlarz niewolnikami doskonale obznajomiony z taktyką przerzucania. Ale o tym sza…Premiera filmu odbędzie się od razu w dwóch miastach – we Lwowie i w Krakowie, a koszta poniesie polskie ministerstwo kultury. To taki żart oczywiście. Na razie bowiem przerzucono na Polskę i na polskie uczelnie koszt wykształcenia przyszłych propagandystów demokracji, którą Niemcy w ramach projektów amerykańskich mają budować na dawnych rubieżach I RP. To ciekawe, albowiem już powstał film o cesarzu Maksymilianie i Jakubie Fuggerze, ale go nie oglądałem i nie wiem co tam jest o planach rozbiorowych w odniesieniu do państwa Jagiellonów.

W Poznaniu, bo głównie o UAM chodzi, są wydziały na których Polacy stanowią ledwie 20-40 procent studentów, reszta to młodzież ze wschodu, które nie rozumie nawet języka. UAM ponoć przyjął ich po to, by uzyskać lepszy status w rankingach, albowiem za „umiędzynarodowienie uczelni” otrzymuje się jakieś dodatkowe punkty. Wywołało to w wielu środowiskach falę wściekłości i zapewne będzie powodem gwałtownych wybuchów niechęci do tych studentów, które to wybuchy następnie opisywać będzie gazownia, nazywając je przejawami tradycyjnej, polskiej nietolerancji dla obcych. Nie wiem czy w Niemczech są jakieś wydziały, szczególnie tak newralgiczne jak wydział propagandy, zwany dla niepoznaki dziennikarstwem, gdzie większość stanowiliby obcokrajowcy. Myślę, że nie ma. Można oczywiście tego faktu nie zauważać, albo brać za dobrą monetę wyjaśnienia władz uczelni, ale tego przecież nie zrobimy. Kontakty z pracownikami uczelni czy nawet tylko samo słuchanie ich wypowiedzi, przekonuje nas bowiem dobitnie, że ludzie ci pozostają na poziomie Henry’ego Lee Lucasa, a jedyne co ich interesuje to zwracanie na siebie uwagi.

Cóż to jest w istocie? Tak jak napisałem wyżej – przerzucanie kosztów wykształcenia przyszłych propagandystów działających na Białorusi i Ukrainie. Koszta te ponosi Polska, a nie Niemcy. O kosztach jakie ponoszą Niemcy nie dowiemy się wcale, bo i po co? Nic nas to nie powinni obchodzić. Przypuszczam jednak, że będą one tak skonstruowane, by znów zapłacić musieli Polacy.

Nie bez znaczenia jest także fakt, że owi zagraniczni studenci zainstalowani zostaną akurat w Poznaniu, bastionie narodowców, gdzie nikt nigdy nie wywiesił w czasie żadnej demonstracji portretu Józefa Piłsudskiego. Można ich było skierować do Krakowa, gdzie nikt by nawet na nich nie zwrócił uwagi, albo do Gdańska, gdzie i tak jest mnóstwo obcokrajowców. No, ale wybrano Poznań, miasto szczególne. O ile wiem poza falą oburzenia, która przewala się przez internet nikt nie zapytał ministra Czarnka co o tym myśli. Głosu w sprawie nie zabrał też żaden polityk. Komentatorzy niezależni zaś uważają, że najważniejszą sprawą obecnie jest zakup czołgów Abrams. To jest ważna sprawa, ale nie w kontekście skuteczności tego sprzętu. To jest ważna sprawa jako element taktyki przerzucania, ale tego nie wyjaśni Polakom nikt. Nawet Jacek Bartosiak.

  20 komentarzy do “Mistrzostwa świata w przerzucaniu”

  1. No ale co? Amerykanom stacjonującym w Polsce się „nasze” Abramsy nie przydadzą?

    🙂

  2. Ale jakby co to wicie rozumicie głosujemy na kurdupla super duper  polytyka .To dzięki takim wyborcom mamy to co mamy .

  3. A po co im nasze, jak mają swoje?

  4. Chyba raczej nie. Kurdupel to Kwaśniewski?

  5. Skąd Pan wykopał tego bezbożnika.Oczywiście że chodzi o Kaczyńskiego płomiennego patrioty budowniczego polskiego dobrobytu.

  6. Trzeba zmienić ustawę o szkolnictwie wyższym i nauce, który pozwoli organowi, który daje środki publiczne na funkcjonowanie uczelni dać możliwość odwoływania rektora bez zgody senatu uczelni (niech to będzie organ doradczy).

    Musimy odpowiedzieć sobie nareszcie w Polsce, po co jest Polsce potrzebny uniwersytet, wyższe uczelnie? Czemu ma służyć? Czyje interesy ma realizować do wewnątrz państwa i na zewnątrz państwa?

    Gdzieś amerykanie muszą za solidne pieniądze upchnąć sprzęt nam mało przydatny i praktycznie drogi w eksploatacji i łatwy do zniszczenia.

    Nie wiem dlaczego mamy finansować sojusz amerykańsko-niemiecki.

    PiS tak się zachowuje jakby mażył wyłącznię o oddaniu sterów rządu w ręce Donalda Tuska.

    USA są na kolanach, po prośbie zarówno w Berlinie i Moskwie.

    Rosja po raz pierwszy od XV wieku uznała, że w ich interesie jest porozumienie z Azją a nie z anglosasami z którymi była w bliskości od wieków.

  7. Wystarczy sprywatyzować szkolnictwo.Niczego nie tworzyć na siłę jakieś wygibasy.Twoje dzieci to twój problem jak je wykształcić i gdzie.Znieść przymus szkolny.Socjalizm tworzy problemy z którymi potem bohatersko walczy.

  8. A jak się ma do tego projekt „ukraińskiego portu w Elblągu”? W kontekście nowej umowy handlowej Ukraina-Wielka Brytania, to chyba będzie „brytyjski port”? Czy Londyn i Berlin będą nas zgodnie rozszarpywać, czy też pokłócą się?

    http://www.maritime.com.pl/newsletter/indexm.php?id_term=43958

  9. Trójka poprzednich ministrów skutecznie zaorało polskie uczelnie, pilnując, by na wywróconej orką glebie nikt nie posiał czegoś, co by mogło z pożytkiem plonować. Obecny minister obserwuje wyrastające chwasty, lamentuje i wypowiada im bezkompromisową walkę. Wykupił już cały zapas roundup-u wynalezionego przez Amerykanów, ale produkowanego obecnie przez niemiecką firmę Bayer. Zapas zalegał w magazynach bo środek jest powoli wycofywany z normalnego obrotu z powodu szkodliwości ujawnionej przez nieodpowiedzialnych (albo zbyt słabo opłaconych) badaczy oraz protestów zaraczonych nim użytkowników. Na wytrzebionej z chwastów glebie, o ile operacja się uda w co wątpię, ministerstwo posieje ewentualnie jakieś słabo kiełkujące ziarno, przerzucone nam za grube pieniądze z zagranicy. Siewem tego ziarna zajmie się już nie min. Czarnek, a jakiś minister z opozycji. Jeśli totalna nie zdoła przejąć władzy w najbliższym czasie, skropiony roundupem ugór poczeka na lepsze czasy. Ewentualnie po 5 latach zarośnie nowymi chwastami, z którymi można będzie ewentualnie walczyć ku chwale Ojczyzny.

  10. kurdupel to Leszek Miller i ten jego -plecak- Iwiński co tłumaczki za dupę łapał

  11. Ryszard, do ciebie nie pasuje powiedzenie że wszystkie Ryśki to fajne chłopaki, bo ty jesteś wyznawcą kaczora Donalda Tuskowicza

  12. „Rosja po raz pierwszy od XV wieku uznała, że w ich interesie jest porozumienie z Azją….”

    ….i czekanie na połknięcie przez chińskiego smoka, który zamierza posilić się ruską potrawą około 2055-2060, po wcześniejszym przyłączeniu do macierzy terytoriów

    utraconych na rzecz sąsiadów w ciągu wieków, poczynając od „zjednoczenia narodu” przez przyłączenie Tajwanu do Chin kontynentalnych do 2025 roku.

  13. Czołg Merkava powstał po tym, gdy Brytole i Żabojady zaniedbali państwo Izrael w obsłudze technicznej i dostawach części do ich czołgów w Izraelu użytkowanych.

    Więc wzięli i sobie zrobili jeden z najlepszych czołgów.

    U nas, według informacji podanych w programie u pani Stankiewicz przez pewnego gościa, pojawiają się w MON jakieś „gremia” opiniujące zakupy. Wspierające dobre zagraniczne marki….

    My sobie możemy rzeczywiście co najwyżej spryskać ogródek Roundapem i nakleić na bagażniku obowiązkowego VW lub innego Goebbelsa dumną naklejkę „Pamiętamy”.

    Ta naklejka oznacza, że my i nasz rząd pamiętamy, aby zakupić  niemieckie produkty, zapewniając niemieckim robotnikom i politykom, zwycięzcom XX i pewnie XXI wieku, komfortowe pensje…

  14. Ale Rangersi to była zwykła milicja kolonialna albo grupa  określana także mianem scouts i służyli jako wywiadowcy w lesie. W listach Knoxa z lat 90 xviii w. Są stawki płacone im przez władze stanowe. Pisanie o „taktyce” to zwykła przesada.

  15. Pan jest ekspertem w tej sprawie, prawda? Żadne publikacje na ten temat się nie liczą. A najlepiej, jakbyśmy teraz rozpoczęli dyskusje o tej taktyce, była czy jej nie było.

  16. Nie wiem, czy jestem ekspertem. Natomiast śmiem twierdzić, że wiem, co piszę.

    Co więcej, nie wątpię, iż Pan może sam sprawdzić, np. zaglądając do American State Papers. Tam np. znajdzie Pan informacje, że milicja stanowa z tzw. Terytorium na Południe od Rzeki Ohio przyjmowała taką nomenklaturę. W korespondencji G. Washingtona, Hamiltona lub Jeffersona również się to stosuje. I to nie jest wiedza tajemna. Oczywiście mógłbym stosować tę samą brzydką zagrywkę słowną co Pan, ale się powstrzymam.

  17. Uczelnia dostaje wyższą dotację i wyższą punktację za obcokrajowca…od pisowskiego rządu. Resztę dopełnia karta Polaka, rozdawana na prawo i lewo, która zapewnia m.in. Polsce korzystać z bezpłatnego systemu oświaty na poziomie podstawowym, średnim i wyższym na takich samych zasadach jak obywatele polscy, a zarazem ubiegać się o stypendia i pomoc na naukę przeznaczone dla cudzoziemców uczących się i studiujących w Polsce;

    Może też sobie pojeździć koleją ze zniżką i za darmo zwiedzać muzea państwowe w Polsce;

     

     po złożeniu wniosku o udzielenie zezwolenia na pobyt stały otrzymać, przez okres nie dłuższy niż 9 miesięcy, na siebie oraz członków swojej najbliższej rodziny przebywających razem z nim w Polsce.

    ŚWIADCZENIE PIENIĘŻNE DLA POSIADACZY KARTY POLAKA

  18. A szanowny pan ile ma w kapeluszu?

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.