październik 222014
 

Wyjeżdżam dziś na targi do Krakowa. Nie będę się więc za bardzo rozpisywał. Ot kilka spraw organizacyjnych. Stoimy na stoisku D73 w hali Wisła nieopodal kawiarni. Przez cały czas trwania targów na stoisku będę ja i Tomek Bereźnicki. Toyah przyjedzie w piątek i będzie przez trzy dni: piątek, sobotę i niedzielę.
Nie muszę pisać, że hitem tych targów będą komiksy z muzyką i nowa Baśń. Nowa książka Toyaha będzie gotowa dopiero na targi katowickie. Kraków ma jednak do Katowic blisko, więc zapraszam wszystkich mieszkańców tego miasta na Śląsk w dniach 21-23 listopada.
Przypominam, że tegoroczne targi w Krakowie odbywać się będą w nowym obiekcie, przy ulicy Galicyjskiej 9. Ponoć ma być o niebo lepiej niż w poprzednim miejscu. Mam nadzieję, bo tam było po prostu nie do zniesienia.
Wadą targów krakowskich jest mocno ograniczony czas trwania, w czwartek zamykają o 17.00, w piątek i sobotę o 18.00, a w niedzielę też o 17.00. Moim zdaniem jest to skandal. No, ale nie mamy na to wpływu.
Mam nadzieję, że uda się nawiązać przyjacielsko-handlowe relacje z Węgrami i nasz komiks znajdzie się również na stoisku ambasady węgierskiej.
Prócz książek na targach będę miał też audiobooki, jest to absolutnie ostatnia transza płyt z nagraniem I tomu Baśni jak niedźwiedź czytanym przez Grzegorza Brauna i póki co więcej tych płyt nie będzie. Jak ktoś chce więc ją mieć niech się spieszy.
Za zakupy powyżej 100 złotych przewidziany jest bonus w postaci ręcznie wykonanego, pachnącego mydełka z naturalnych składników, a za zakup powyżej 200 złotych, skórzana zakładka do książek z wizerunkiem wodza Siedzącego Byka. Będą także rzecz jasna koszulki.
Ponieważ atutem naszego nowego produktu, czyli komiksu jest płyta długogrająca, chciałbym byście zapoznali się z jej historią. Oto co na temat płyty napisał sam autor kompozycji Tomasz Bereźnicki.

Połączenie muzyki i komiksu to próba zbliżenia światów pozornie od siebie odległych i nieprzenikających się nawzajem. Pozornie– bo nikt jeszcze czegoś takiego nie spróbował. Owszem, film karmi się muzyką, która często go nie tylko uzupełnia, ale wręcz ratuje. Co by nam zostało z takiego „Windą na szafot” Louisa Malle’a, gdyby nie Miles Davis? Ten nowofalowy kryminał, w latach 50. dzieło chwalone i oryginalne, dziś wspomina się głównie dzięki występowi ponadczasowego Mercedesa SL oraz równie ponadczasowej ścieżce dźwiękowej Davisa. Zaryzykuję nawet twierdzenie, że to najlepsze, co ten muzyk kiedykolwiek stworzył. Stało się tak zapewne dlatego, że „grał na temat”. Stał przed ekranem i wpatrując się weń grał adekwatne dźwięki do konkretnych scen. Kilkanaście lat później, wraz z najlepszymi muzykami na świecie na wyspie Wight, zaimprowizowali genialnie utwór pt. „Call it anything”. I to był początek jego końca. Milesa, nie utworu. Poszukiwanie doskonałej formy bez treści zazwyczaj prowadzi na manowce.
Komponując i nagrywając muzykę do „Świętego Królestwa”, myślałem o dwóch rzeczach. Po pierwsze, jak opowiedzieć dźwiękiem narysowane wcześniej historie, a po drugie, że Led Zeppelin nagrali swój pierwszy album w dwa tygodnie, a ja mam do dyspozycji 6 dni.
Na poniższym przykładzie przedstawię jak wyglądało to moje zmaganie się z treścią. Dodajmy, treścią znacznie poważniejszą niż w filmie Malle’a, by nie wspomnieć o „Wyspie złoczyńców” z muzyką Wojciecha Kilara. „Baśń jak niedźwiedź” Gabriela Maciejewskiego to dopiero wyzwanie. Gdy popatrzymy na mapę Europy po reformacji, z zaznaczonymi terenami, które wypowiedziały posłuszeństwo Rzymowi, łatwo dostrzeżemy, że dotyczyło to głównie północy. Północne Niemcy, Anglia, Skandynawia itd. Dlatego utwór oparty na rozdziale pt. „Przeciw papieżowi” miał być jak powiew lodowatego wiatru znad Morza Północnego. Surowy, powolny i bez wyraźnego zakończenia. Może budzić skojarzenia z rockiem progresywnym z północy. Na włoski rock progresywny przyjdzie jeszcze czas. Wielbiciele grupy PFM wiedzą, o czym piszę.
Nie będę tutaj interpretował każdego utworu zawartego na płycie, bo – nie oszukujmy się – muzyka bazuje na emocjach, a rockowa szczególnie. Ewentualna biegłość techniczna czy wiedza muzyczna nie powinny służyć popisowi czy prezentacji umiejętności, ale pomagać w opowiadaniu historii. Bo czymże innym są solówki gitarowe, organowe czy saksofonowe, jak nie mini-opowieściami, zawierającymi się w tych nieco dłuższych, zwanych tematami, by ostatecznie złączyć się w spójną całość. W tym przypadku – opowieść o potędze i upadku Świętego Królestwa Węgier.
Mam nadzieję, że chyba pierwszy tego typu projekt na świecie, zakładający połączenie muzyki i komiksu, nie tylko za sprawą tematu, ale też osoby autora, wyda się Państwu spójny. Aczkolwiek ścieżka dźwiękowa tego komiksu nie jest tylko próbą opowiedzenia innym językiem tego, co narysowałem; swobodnie mogłaby występować oddzielnie (podobnie jak komiks), jako rockowy album koncepcyjny.
Zapraszam do słuchania.
Tomasz Bereźnicki

Utwory:
1. Centrum Świata – suita 09:50
2. Bankierzy i książęta 06:29
3. Przeciw papieżowi 04:48
4. Mohacz 05:32
5. Królewski trup 04:24
6. Gloria Mundi 05:09

Muzyka: Tomasz Bereźnicki
Gitary elektryczne, gitara akustyczna, gitara basowa, instrumenty klawiszowe*: Tomasz Bereźnicki
Perkusja: Radek Kuliś
Instrumenty klawiszowe: Łukasz Duplaga
Saksofon: Siergiej Marczuk
Produkcja: Tomasz Bereźnicki
Realizacja dźwięku: Piotr Pietrzak/NS Studio Nagrań/www.nsstudio.pl
Projekt okładki: Tomasz Bereźnicki
Copyright © Tomasz Bereźnicki 2014/bereznicki.pl
—————————————
w utworze „Królewski trup”

Zapraszam wszystkich serdecznie na targi. Uprzedzam jednak, że nie będę miał aż tyle czasu na pogawędki co w zeszłym roku. Spodziewam się dużego ruchu. Ludzie na pewno przyjdą, jeśli nie po książki to po to, by zobaczyć owo przewspaniałe centrum targowe.
Gabriel Maciejewski

  33 komentarze do “Mohacz pomścimy…”

  1. Głośniki na stoisku będą grzmiały jak pogańskie działa pod Mochaczem 😉

  2. „Windą na szafot” oglądałam gdzieś na pokazie starych filmów, ten film kojarzy mi się z zapałkami i wyłączeniem prądu podczas jazdy windą – ale może coś mylę – natomiast nie kojarzy mi się z muzyką i jak czytam wyjaśnienia Bereźnickiego co do Milesa.Davisa, to widzę, że trzeba na YT obejrzeć i posłuchać.

  3. Film ,,Absolwent,,bez muzyki też nie istnieje.

  4. Tez się cieszę na targi .

    przepraszam , poza tematem

    @ALL

    jeśli ktoś nie zajrzał pod wczorajszy tekst dzisiaj – to zapraszam … na moją prośbę A-TEM wkleił doś późno wieczorem bardzo wazny i obszerny koment swój i wybrane z salon24 inne ….

    szkoda aby uciekło tyle pracy i starania ….zapraszam

  5. Bardzo dobry pomysl zeby polaczyc komiks z muzyka. Co do filmow to chyba zaden film by nie zaistnial a przynajmniej nie bylby doceniony przez odbiorcow bez muzyki.
    Co do tych targow to rzeczywiscie skandal, jak mozna zamykac o 17 lub 18, przeciez wtedy ludzie wlasnie po pracy zaczynaja sie szwendac, robic zakupy.

  6. Godziny otwarcia chyba wskazują, że ludzie mają nie uczestniczyć w targach, dlatego ta 17oo, chyba żeby chodziło organizatorom o oszczędność prądu, no to tez jest jakieś wytłumaczenie. Wystawca kasę organizatorom zapłacił i starczy … dla organizatorów.

  7. probuje wyslac tam wlasna 'forpoczte pantoflowa’… czyli mlodszego brata i jego wnuczka…
    zycze sukcesu

  8. Gabriel

    Słyszę właśnie , że nasze ulubione radiokrakow.pl będzie mieć stoisko B1 … i w niedzielę w samo południe będzie u nich premiera komiksu KUby Wojnarowskiego ,, Nietoty ” do słuchowiska Jana Klaty w radiu kraków właśnie .
    Zimą zajmiowalismy sie tu tym tematem .

    Klata w słuchowisku ( będzie tez na stoisku płyta ) … tłumaczy , ze trzeba znalexć kozła ofiarnego ..i wszystkie inne kraje sobie go znalazły …. a my wszyscy jesteśmy umoczeni … i nie umiemy sobie poradzić.. szydzi ….

    Zdaje się , że to takie przygotowanie było do wykonania aktu wykonania wyroku na jakimś koźle ofiarnym . Obserwując to co sie dzieje mozna sądzić , że zaczyna być realizowana operacja wskazania kozła … kozioł się broni . Czy sie wybroni …???

    W kazdym razie to by tłumaczyło wiele z dzisiejszych wydarzeń.
    Ciekawe.

    Powodzenia na targach .
    🙂

  9. Gdzie się podział ESSE?

  10. Klata jako nagonka w polowaniu na kozła?

  11. A dla Panństwa pewien krótki artykuł to tematu, chyba z 28 września pt. Żydzi do Katalonii!!!

    http://www.polishclub.org/2014/10/21/dr-jerzy-jaskowski-materialne-konsorcjum-rothschilda-upadek-panstwa-izrael-czesc-2/

  12. Znając trochę realia handlowe, to myślę, że czwartek i piątek są dniami dla kontrahentów-handlarzy-kupców hurtowych, a sobota i niedziela, dla kupców detalicznych i publiczności.

  13. młodzi chodzący do narodowego starego teatru , do klaty , słuchaja tez go w radio …. mają przyjać mądrość etapu … przez sztuke łatwiej treści ,,wchodzą ” … bo to nie pooolityyyka -:(

  14. Myślę, że ludzie tworzący ten antyteatr przenoszą na scenę swoją osobowość.
    Oni są wychowani i ukształtowani w obsesyjnej kontrze do chrześcijaństwa i tradycyjnych wartości. Dla nich jest oczywiste, że Bóg to wróg, katolicyzm to duchota i zaścianek, a aborcja jest emanacją czystej wolności. W takim klimacie spotykają się i tworzą hermetyczne środowisko.
    Tak sie złożyło, że znam niektórych prominentnych ludzi z tej grupy i zdarzyło się, że uczestniczyłem w ich sabatach. Jest to gniazdo przerażające i gorszące. Przekonane o swojej racji, misji, wyższości i elitarności.
    A w rzeczywistości są to ludzie źle wychowani i wypaczeni. Właściwie margines społeczny.
    Przy czym absolutnie nie neguję nowoczesnych, awangardowych form w sztuce, po to ona jest, żeby wyłuskiwać z materii zaklęte w niej, nieznane formy piękna. Ale piękna, a nie dewiacji, brzydoty, obscenii i pospolitego obyczajowego zgorszenia. To jest przecież przerażająco banalne, nudne i głupie.

  15. trochę to widzęw mieście , choć na szczęście jestem już daleko od wszystkiego co na dole w niecce zatęchłej krakowskiej

    nie musze już tam jeździć bez jakiejs widocznej MOJEJ potrzeby ….

    ale słucham radia kraków …i tego się już nie da słuchać …. propaganda wychodzi okropna i prymitywna

    słuchac trochę muszę , bo chce jednak być na biezaco …. ale cierpnę dosłownie ….

    nie mam w sobie uczucia nienawiści ..po prostu nie mam – a jednak uwazam , ze tutaj było by ono własciwe …

    To nowe muzeum Kantora … słuchowisko lord Cantor – jak lord Vader …. i Peszek w tym ….

    Zabłocie z MOCAKiem …..

    Pada i leje i pada ….. idę chyba w pola z psem … na szczęście mu nie przeszkadza deszcz 🙂

  16. Powodzenia na targach Panie Gabrielu!
    Przeczytałam jednym tchem „Dom z mchu i paproci”. Zachwyciła mnie ta książka, więc wzięłam się za następne. Mąż odkrył kiedyś na audiobook z I częścią „Baśni”. Bardzo dobrze słucha się głosu Grzegorza Brauna. Polecam wszystkim. Teraz do kompletu zamówimy II część „Baśni” opowiedzianą komiksem i muzyką oraz III część- książkę. Płyta, komiks z muzyką, książka- każda część „Baśni”w innej formie i to mi się podoba.

  17. Pani Mario!
    Mogłaby Pani przybliżyć temat tego Muzeum Kantora? Załapałem się na jego ostatnie przedstawienia, w Stodole w Warszawie, i bardzo mnie to ciekawi.
    Z góry dziękuję!

  18. Coryllus kolejny dzień bryluje na targach, pewnie ma tyle klienteli (transakcji) ilu było żołnierzy pod Mohaczem, czego mu serdecznie życzę.

  19. Albo ma zajmujących ma sąsiadów obok 😉

  20. Muzeum Kantora jest w Podgórzu . Mają stronę internetowa. BYło na ul Kanoniczej ale dostali budynek starej elektrowni … architektonicznie został ,,nakryty ” stołem … Jeszcze na Siennej była jego pracownia – muzeum … i to pewnie jest … bo autentyk ..

    Co mają w progranie w muzeum … to strona internetowa .

    Ja byłam na przedstawieniu wystawianym na potrzeby rejestracji TV w teatrze Słowackiego . Z okolic Rynku z instytucji , zwołano ludzi aby sala nie była pusta , bo źle się gra … -,,Niech sczezną artyści ” …..

    Bardzo czytelne przedstawienie . Tzn byłam w stanie komuś tam opowiedzieć : o czym było …. Ale okazało sie potem , że w gronie znajomych ja jedyna to umiałam …. Nie mam siebie za specjalnie uwaznego widza … Raczej chodziło o to , ze większość bywała ze snobizmu wcale nie starając się zrozumieć co widzi .

    A ja pewnie nie widziałam , nie odczytywałam wszystkiego … ale jednak , dostawszy okazję w godzinach pracy , służbowo :)) starałam się ją wykorzystac…

    U Kantora zawsze jest temat cienia śmierci , przemijania …jeszczxe trochę….. To jest opisane , choć nasleży do textów istniejacych podchodzic ostrożnie … nie brać ich dosłownie , bo Kantorem się bardzo manipuluje .Tworzy się mit , który będzie coraz dalej od orginału . Nie musimy sie z Kantorem identyfikoewać… bo to przeciez jego wizja i jego bóle … NIE NASZE…. tylko , ze poprzez aktualne manipulacje jestesmy coraz dalej .

    Nie chcę tu pisac więcej , bo musiała bym to poodtwarzać.
    Leje i pada … i zwyczjnie mam migrenę cały dzień.

    Zajrzałam na pocztę i tu i jeszcze zajrze na salon … i tyle :)))

    pozdr.

  21. Do tekstu „Nasi” i polityka angielska” – Elig opisała wystąpienie prof. A. Nowaka pt Lekcja historii – appeasment” gdzie między innymi wspomniano że Lord Balfour w swojej deklaracji z 1916 r negował powstanie Polski niepodległej, bo to odsunie Rosję od Europy, także Lloyd George, zaprosił Kamieniewa do Spa w 1920 r , następnie chciał w sierpniu zorganizować konferencję w Londynie, aby poprawić Traktat Wersalski eliminując Polskę i inne państwa środkowej Europy.
    Tak więc poza Mohaczem trzeba jeszcze kilka spraw pomścić.

  22. wróciłam jeszcze z salon24, aby polecic tekst PINK PANTHER….. o Radku
    lwach i Lwowie

    jest na stronie głównej ….ale jeśli poleci na dół … choć trwa dyskusja ….ale spada … to będzie w POLITYKA …

    zmykam

    🙂

  23. „Śmierć mózgu”. Chcieli ją zabić, a wszystko słyszała!

    http://www.fronda.pl/a/smierc-mozgu-chcieli-ja-zabic-a-wszystko-slyszala,43057.html

  24. Dzięki 🙂

    polecam wszystkim , którzy przegapili ten link pod poprzednią notką , Obserwator przeniósł go tutaj żeby nie zginął

    w oczekiwaniu na ralcję Gabriela z targów , można też obejrzeć zalinkowany poprzednio film ,,Wyspa ” dość długi – ale już pierwsze pół godziny daje poglad -:(

  25. Dzięki za informację o Muzeum Kantora. Pzdr!

  26. ,,October Baby”- film z 2011 roku − dramat filmowy produkcji amerykańskiej z 2011 roku w reżyserii Andrew Erwina i Jona Erwina. Film został zainspirowany życiem Gianny Jessen.
    Jeśli ktoś z Państwa się zdecyduje to bardzo proszę obejrzeć koniecznie do samego końca ponieważ po liście końcowej będzie ,,niespodzianka”. Nic odwrotnie.
    http://www.video.anyfiles.pl/October+Baby+Napisy+PL/Kino+i+TV/video/62100

    A dla Państwa dodatkowo muzyka do ,,octoberbaby” (soundtrack): http://www.youtube.com/watch?v=5ezrM69rlDU&list=PLCE5C8F9AF092AC91

    Ciekawych i przyjemnych wrażeń życzę..

  27. A tak na marginesie, to panowie z nazwiskami „odimiennymi” typu Maciejewski, Jaśkowski to utalentowani odbrązawiacze historii, napisanej w sposób mijający się z prawdą.

  28. Tak Pani Anno, bo to Panowie Gabriel Maciejewski czy Jerzy Jaśkowski. Ponieważ się nie boją pisać i promować prawdę, która już sama się broni. To nie Stefan ,,Burczymucha” Niesiołowski znany nie tylko z wierszyka o tym tytule… Więc nie tytuł zdobi człowieka i nie człowiek zdobi tytuł.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.