Lis 122015
 

Słuchałem wczoraj wieczorem fragmentów ostatniej pogadanki w klubie Ronina. Dwie sprawy rzuciły mi się w oczy. Pierwsza to czas poświęcony na opowiadanie o pracy, a druga to pojęcie reindustrializacji. Chodzi o to, że rząd PiS będzie próbował reindustrializować Polskę, ale z całą pewnością nie doprowadzi ona, ta reindustrializacja, do zbudowania kraju fabryk, hut i kopalń, podobnego do PRL. Tak rzekł Świrski Maciej zwany szczurem biurowym. Uzasadniał on powyższe, to znaczy zmianę wewnętrzną pojęć industrializacja i reindustrializacja, postępami technologicznymi. Tak się składa, że od czasu kiedy napisałem książkę o herezji myślę wyłącznie o industrializacji, technologiach oraz kosztach pracy, postanowiłem coś napisać w tej sprawie.
Potworne jest moim zdaniem to, że ludzie wstają i robiąc wrażenie przytomnych zaczynają opowiadać o tym, że Polacy powinni mieć pracę i tę pracę powinien zapewnić im rząd. Nie wyobrażam sobie, by rząd Szwajcarii wystąpił z podobnymi postulatami. Jeśli rząd ma pracę dla obywateli to znaczy, że ma gdzie sprzedawać efekty tej pracy, czyli jakieś półprodukty, bo wbrew temu co mówi Świrski Maciej nie wierzę w powstanie w Polsce rodzimych fabryk wysokich technologii. Jeśli rząd, co załatwi nam pracę, będzie potem komuś opylał te produkty, natychmiast stanie się przedmiotem nacisku z zewnątrz, nacisku zmierzającego do obniżenia cen produktu, a co za tym idzie także kosztów pracy. Ja to wszystko piszę w naiwnej wierze, że od rządu polskiego zależy co, gdzie i ile będzie produkowane w Polsce. Nie wierzę w to tak naprawdę, ale ponieważ mamy ten rząd i tę wiarę i ludzie tak bardzo chcą mieć tę pracę, napiszę tak jakbym w to wierzył. Jeśli rząd wystąpi w obronie obywateli pracujących w fabrykach, zostanie zdmuchnięty poprzez strajki, w tychże fabrykach, gdzie ci, co domagają się obniżenia kosztów pracy zainstalują swoją agenturę, która opowiadać będzie robotnikom, że zarabiają za mało, a rząd ich oszukuje. Jeśli rząd to wytrzyma, opozycja dostanie od naciskających takie propozycje, że wylezie ze skóry, byle tylko wygrać kolejne wybory i wygra je, bo znajdzie się tyle kompromatów na poszczególnych członków rządu, że tylko Toyah będzie po tym wszystkim głosował „za”. Jeśli rząd co robi reindustrializację stanie przeciwko swoim robotnikom i będzie chciał jawnie lub po cichu obniżyć koszta pracy, a te można obniżyć zawsze, będzie musiał zamienić się w juntę. Opozycja zaś, która dziś chodzi na sznurku banksterów zamieni się w grupkę uciśnionych wizjonerów, którzy zyskują sympatię wszystkich. Ktoś powie, że jest jeszcze jeden sposób, zamiast zatrudniać Polaków w fabrykach, zatrudnijmy Ukraińców, a Polacy niech się zamienią w beneficjentów systemu napędzanego rękami ukraińskiego robotnika. To znakomity pomysł i wiele firm już go praktykuje, problem jednak w tym, że reindustrializacja oparta na Ukraińcach spowoduje wzrost liczby ludności ukraińskiej w Polsce, która to ludność będzie w wyborach głosowała według własnego widzimisię, bez oglądania się na polskie fobie i zachęty. Do nich te zachęty będą przychodzić na przykład z Kanady, albo wręcz z Londynu. Poza tym okazać się może, że Ukrainiec jest za drogi i trzeba tę reindustrializację przeprowadzić rękami mieszkańców Bangladeszu. No, ale nie wybiegajmy zbyt daleko w przyszłość.
Z tego co mówił Maciej Świrski cały pomysł na odbudowę przemysłu będzie się jednak opierał na technologiach, a nie na pracy rąk. Okay, gdzie rząd kupi te licencje i co będzie produkował, a także przez ile lat będą one ważne? To proste pytania, na które chciałbym znać odpowiedź, nie dziś może, bo jest trochę wcześnie, ale tak za pół roku. Czy ona padnie? Ciekaw jestem niezmiernie. Rozumiem, że polskie instytuty badawcze nie wyduszą z siebie nic, a jedynym śladem ich działalności będzie pierniczenie profesora Śpiewaka, zwanego przez Józefa Orła Pawełkiem na temat innowacyjności. Mamy więc dwa pojęcia klucze – reindustrializacja i innowacyjność. Stoimy zaś wobec zapaści instytutów badawczych i dużych kosztów pracy w Polsce. Bo one są duże, te koszta, prawda? Ja ciągle o tym słyszę, że w Polsce są za duże koszta pracy i trzeba je obniżać. Jak? Poprzez obniżkę świadczeń wobec państwa. Czy ja, albo ktokolwiek z prywatnych przedsiębiorców doczeka obniżki tych świadczeń? Przypuszczam, że wątpię. To będzie bonus dla tych, którzy zdecydują się tutaj, u nas coś produkować lub sprzedadzą nam swoje „nowoczesne” technologie. Zamiast więc ulg dla dystrybutorów badziewia, tych z supermarketów, będziemy mieli ulgi dla producentów badziewia, z nieznanych nam póki co podmiotów gospodarczych powiązanych z wielką polityką. Można się oczywiście łudzić, że sprzedawcy technologii zawrą z nami kontrakty ponieważ będą chcieli rzeczywiście coś uzyskać. No, ale wtedy obowiązywał będzie schemat polityki nakreślony przeze mnie w pierwszych akapitach. Może się jednak zdarzyć, że oni nam wcisną coś przestarzałego i powiedzą – same se szukajta rynków zbytu, jest kurna kapitalizm. I wtedy kłopot, fabryka pochodzi lat parę, ale potem trzeba gdzieś sprzedać to co naprodukowała, te długopisy Zenith czy coś. Najlepiej na rynku wewnętrznym, to jest dobry sposób, pod warunkiem, że coś się na tym rynku dzieje. Na przykład buduje się linie kolejowe tam, gdzie do tej pory się je psuło, że buduje się autostrady i otwiera nowe kopalnie opylając urobek gdzieś na krańcach świata. Wymienione czynności wchodzą w zakres zajęć nazywanych często rozwojem kraju. Jak jest ten rozwój to ludziska mogą kupić długopisy Zenith, naprodukowane według przestarzałych technologii kupionych za duże pieniądze i nikt się nie skapnie. Gorzej jak go nie ma. Co wtedy? To jest pytanie otwarte. Ten cały rozwój zależy bowiem nie tylko od naszego rządu, ale przede wszystkim od Unii, są te fundusze spójności i inne, nie wiem dokładnie jak to jeździ, ale eska wie i wiele o tym pisała. I teraz; czy nasz kraj będzie się od jutra rozwijał według dyrektyw płynących z Brukseli czyli z Berlina czy według innych dyrektyw? I co będzie dla nas lepsze, a przede wszystkim tańsze?
Jak wiecie dla mnie problemy czy Polak będzie miał pracę czy też nie będzie jej miał to jest po prostu herezja i gadanie głupstw, to jest zaniżanie poprzeczki i dewastacja duszy ludzkiej. Gadanie o pracy bowiem i troska o nią zawsze prowadzi do powstania organizacji, które pracą handlują. Mogą one mieć różne nazwy. Wymienię trzy takie organizacje: herezja katarska, Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich oraz Konzentrazion Lager Auschwitz. Można jeszcze do tego dorzucić getto łódzkie zarządzane przez Rumkowskiego, ale nie musimy się przecież aż tak nad sobą znęcać. Tak jest zawsze – powtarzam – zawsze, a jeśli ktoś uważa, że nasz rząd ochroni naszą pracę, z chwilą kiedy uczynimy ją dobrem najwyższym, to znaczy, że oszalał, albo go nocny odmieniec nawiedził. Proponuję więc by nasze rozważania dotyczące przyszłości kraju nie obracały się wokół pojęć płytkich, wokół pojęć pułapek. Proponuję, byśmy zajęli się czymś poważniejszym, a więc przede wszystkim ochroną spójności naszych granic i ochroną spójności naszego plemienia. Potem zaś byśmy wyznaczyli sobie misję, w której nie zostaniemy zredukowani do pochłaniaczy chipsów czy klientów biur podróży oglądających Tadź Mahal z okien autokaru, wypuszczonych po 40 latach pracy w obozie koncentracyjnym na wycieczkę. Proponuję, by rząd miast reindusrializować gospodarkę według zaleceń i wskazań z zagranicy, po prostu obniżył nasze podatki. Jeśli zaś idzie o działalność kulturalną, to na początek wystarczy nieco przebudować programy szkolne i dofinansować nauczycieli. Nie pracowników akademii, zawodowych zdrajców i tanich sprzedawczyków, ale nauczycieli. No i koniecznie trzeba zamknąć te cały PISF.

Zapraszam na stronę www.coryllus.pl i przypominam, że kończy się nakład 6 numeru SN oraz II tomu Baśni jak niedźwiedź.

  88 komentarzy do “O darmowym świadczeniu pracy”

  1. Nie „nocny odmieniec nawiedził” tylko odmieniony rząd odwiedził nocny monopolowy 😉

  2. Licencji nie będzie się kupować, tylko rozwojowy premier Morawiecki zamówi je u dr habiliotowanych, których jest na uczelniach dostatek 😉

  3. Panie Coryllus, 3-6 grudnia 24. Wrocławskie Targi Dobrych Książek

    3 – 6 grudnia 2015, wybiera się tam Pan?

  4. Proponuję, by rząd miast reindusrializować gospodarkę według zaleceń i wskazań z zagranicy, po prostu obniżył nasze podatki.

    Bardzo słusznie, ale to spowoduje ten sam efekt, jak opisany w pierwszych akapitach, bo przy jakości, wydolności i sprawności naszego mechanizmu państwowego będzie deficyt jak szlag, dlatego jako gest w dobrym kierunku i najłatwiejszy do wykonania to likwidacja PISF i racjonalizacja wydatków będących w gestii ministra Dziewictwa Narodowego. (Tu mocno martwi mnie kandydatura prof. Glińskiego).
    A, i żadnych pieniędzy na wspieranie sztuk nowoczesno-kopulacyjnych. Na początek to będzie dużo.

    Wracam do wczorajszego. Wiemy o lewicowej rewolucji za wschodnią granicą, o kłamstwie, wstrętnych kapitalistach i obszarnikach, poszanowaniu jednostki, terrorze, nienawiści, gułagach, hołodomorze, wszechwładnej milicji, o psychuszkach… Zastosowanie przez Gospodarza tego chematu do pedałów jest świetne, bo znowu nam przypomniał, że złotouste i „racjonalne” lewactwo, to tylko i aż lewactwo, z wielkim dorobkiem ofiar, często zaginionych bez wieści.
    Wczoraj rzucili nam spokój w trakcie MN.

  5. jesli chodzi o obnizenie kosztow pracy to nie do pobicia byli i sa byli towarzysze niemieccy, Planowanie, efektywnosc, organizajca, szybkosc dzialania za tym przemawiaja. Najlepiej to bylo widac na przykladzie Auschwitz. Tam ludzie bili sie o prace. Kto byl bez przydzialu, szedl na calodzienna „gimnastyke” i ginal zatluczony jakims dragiem. „Praca pod dachem” dawala iluzoryczne szanse na przezycie. Pilecki w swoich raportach o tym pisal.
    Pierdami Swirskiego i Spiewaka o „innowacjach” nie ma sie co przejmowac, bo sprawy dzieja sie poza nimi i oni maja blade pojecie o produkcji, kosztach, technologii, itp.
    Przyklad z mojej dzialki – rynku tekstylnego odziezy sportowej. Co roku pojawiaja sie nowe technologie materialowe (juz nie mozna ich nazywac tekstyliami), wielowarstwowe, wielofunkcyjne, ktorych nie da sie zrobic bez laboratoryjnej pracy wielu specjalistow z roznych dziedzin.
    Te nowe technologie glownie pochodza ze Stanow Zjednoczonych. Produkcja lokowana jest na dalekim Wschodzie. 80% produkcji tkaniny polyester/spandex jest tam lokowana, z tego ok.70% z tych 80 ulokowana jest w Chinach. Ze wzgledu na skale zjawiska produkcja tej tkaniny w Polsce sie po prostu ekonomicznie nie oplaca. Nikt jej nie podejmie, bo nie bedzie w stanie konkurowac cenowo. Nawet jakby zatrudnic ochotnikow za darmo to trzeba bedzie do tej produkcji doplacac. Polyester/spandex, czy material softshell w Polsce to jest 100% import. Ja oczywiscie wierze, ze taki Spiewak, czy Swirski moga miec potrzebe misji nieliczenia sie z kosztami, bo sami chyba w zyciu ani zlotowki nie zarobili, tylko brali wyplaty i beda forsowali swoje poronione pomysly. Ale do tego ludzi mozna zagonic tylko palka, ktora rowniez musi kosztowac.
    Koszty pracy w Polsce sa niskie. Moja produkcja w przewazajacej ilosci jest ulokowana w Polsce. Poza Polska produkuje rzeczy, ktorych po prostu w Polsce wyprodukowac sie nie da, glownie ze wzgledu na to, ze materialy produkowane sa poza Polska i wlasciwie na polskim rynku niedostepne. Ekonomicznie bardziej oplaca sie zrobic produkt w Chinach, niz sprowadzac samemu do Polski i produkowac. Duza role tu gra rowniez biurokracja, cla, czas odpraw, itp. ktore w Polsce funkcjonuja jak w Bizancjum na tydzien przed upadkiem. Urzednicy dobrze pilnuja, zeby wszystko sie raczej zwijalo, niz rozwijalo.
    Na tym etapie, w Polsce, proste rozwiazania typu – uproszczenie przepisow i obnizenie podatkow sa nie do przejscia.

  6. Tym się właśnie martwie, że oni nie uproszczą procedur, a bedą innowacyjnować aż się będzie kurzyć

  7. valser, niestety masz rację i można to nazwać: koniec dla rodzimych/krajowych producentów [czegokolwiek; idei, dóbr, usług,..]

    a na pytanie: jak przeżyć? odpowiedź brzmi: przebiegle.

    pzdr
    qwerty

  8. Ta innowacyjnosc to tez sa bzdury, no bo jak ja wspierac? Wszystko rozbija sie o konkrety. O doswiadczenie, pomysl i wielokrotne proby, ktore robia produkt jakosciowo dobrym i sprzedawalnym. Ludzie w Polsce sa innowacyjni, kreatywni i nie trzeba im pomagac. Wystarczy nie przeszkadzac. Jakby w Polsce ludzie mieli troche odlozonej, a nie pozyczonej na procent z banku gotowki to by sie dzialo inaczej.

  9. Ja bym nie tragizowal. Ja pompuje w Polske teraz o wiele wiecej niz jak w Polsce mieszkalem i opylam poza granicami. Mysle, ze takich jak ja jest wiecej.
    Problem lezy gdzie indziej. Ludzie, ktorzy pracuja w Polsce sa skutecznie rabowani podatkami, powiazani durnymi, celowo robionymi zlodziejskimi przepisami, koncesjami, pozwoleniami, limitami, itp. Na to sie traci mase czasu i energii, ktorej potem najzwyczajniej brakuje na normalna robote.
    Ta ekipa, ktora teraz przychodzi do wladzy tego nie zmieni. Ja juz zadnemu politykowi nie zaufam. Zaufanie to jest cos czym mozna sie cieszyc tylko raz.

  10. Owszem – innowacyjność wychwyciłeś znakomicie … to będzie pompowane …bo takie są zainteresowania i przekonania prominentnych osób …. Niestety ….prominentnych …

    Zlikwidować PISF ….!!! tak jest !!!!

    I przeżyć – przebiegle ! tak jest …. Zobaczymy za półm roku … może jednak jest nadzieja …

    Przepraszam , tak hasłowo ..ale muszę biec …

  11. Jak oni pierdolą o tej innowacyjności, to mi się rzygać chce, zwłaszcza, że żaden z nich nawet młotka prawidłowo trzymać nie potrafi, nie mowiac o tak zaawansowanych narzędziach jak wiertarka.

  12. Pamiętam jak po 1989 roku ludzie uwierzyli, że będą nareszcie na swoim. Po czym to sądziłem, ano po tym, że jak się gdzieś jechało i robotnicy pracowali przy jakiś robotach to każdy był w ruchu i faktycznie coś robił. Po stosunkowo krótkim czasie przekonali się, że nie dość iż nie są na swoim, to jeszcze nie przybywa im pieniędzy w kieszeni i po jakimś czasie, aż do chwili obecnej, można obserwować zwyczaj PRLowski: jeden, dwóch pracuje, a reszta się przygląda.

  13. Myślę, że pomysł na innowacyjność jest lokowany w państwowej WAT (Wojskowej Akademii Technicznej) i innych temu podobnych bo nie wierzę, że w próbie odtworzenia biur badawczo – rozwojowych przy przemysłach, które zaorano.
    Co do funduszy europejskich już kiedyś pisałem, że to, moim zdaniem, pralnia pieniędzy. Koszty inwestycji są podzielone na kwalifikowane i nie (tu też jest VAT). Refinansowane są tylko koszty kwalifikowane i w wysokości od 40 do 70%. Resztę beneficjent musi pokryć z kredytu bankowego. To obowiązkowe. Dochodzą zatem koszty obsługi kredytu (to jest prawdziwa przyczyna zadłużenia Polski przez Tuska i Rostowskiego – autostrady i koleje + cała reszta). Przetargi na realizację inwestycji wygrywają firmy zachodnie lub ich konsorcja. Cały sprzęt do budowy i materiały kupują u siebie nie w Polsce. W efekcie zostajemy z długiem do obsługi i kosztami utrzymania autostrad, linii kolejowych, taboru itp itd. Łatwo zgadnąć kto produkuje materiały eksploatacyjne i części zamienne. Tak się uzależnia całe państwa!

  14. To przez kilka lat szlo normalnie. Do momentu kiedy Balcerowicz zaczal „schladzac”. Tak schlodzil, ze zamrozil. Wtedy pojawilo sie kilkunastoprocentowe bezrobocie z miesiaca na miesiac i tak jest do dzis.
    Te „schladzanie” zbieglo sie z bankructwem Rosji i aprecjacja marki niemieckiej. To byly lata 1997-98. Ten zeslizg trwa do dzis. Probowali jeszcze ludzi mobilizowac, ze „wejscie do Unii” to jest ratunek, ale dzis juz chyba tylko slepy moze to w ten sposob widziec.

  15. Nową jakość dała ustawa Wilczka,dziś takowej wprowadzić się nie da…czy dlatego,że obecna Polska jest w gorszym czy lepszym stanie?Myślę że dlatego że tamta władza miała w tym swój interes-wiadomo uwłaszczyli się,obecna nie ma w tym żadnego interesu no bo jaki?Ehh kiedyś osądzimy,rozliczymy, powiesimy.

  16. No to jest ta profesorzyca, która w obecności Korwina stwierdziła, że w Szwecji (czy gdzieś tam) rodzi się więcej dzieci w rodzinach homoseksualnych niż heteroseksualnych. Pierwszy raz widziałem Korwina, który zbaraniał na takie dictum.

  17. Ja sądzę, że Świrski zna się na tematach, o których się wypowiada, jak świnia na kompasie. Nieszczęście polega na tym, że mogą znaleźć się tacy co mu uwierzą i będą go stręczyć na jakieś stanowiska….

  18. Tak, obniżka podatków to piękna rzecz. Epimeteusz obawia się jednak, że żaden rząd nie zdobędzie się na istotna obniżkę podatków. Gorzej, być może zamiast tego wprowadzi nowy podatek, katastralny, o którym Janusz Korwin Mikke twierdzi, że jest lepszejszy i sprawiedliwszejszy od podatku dochodowego. Będzie wówczas ten dobry podatek – katastralny, i ten zły – dochodowy. W ten sposób dokona się obniżka podatków poprzez ich podwyżkę, by stały się bardziej motywacyjne. Wówczas pojawi się przewidziana przez proroków i kapłanów marksizmu Konieczność Dziejowa, w wyniku której lichwiarzom będzie się żyło lepiej, będzie się żyło dostatniej. A co z człowiekami pracy? Już w Księdze Rodzaju można wyczytać, że człek z prochu powstał i w proch się obróci.

    Dofinansowanie nauczycieli niczego nie zmieni (zresztą jest mało prawdopodobne). 70 lat „selekcji negatywnej” w tej branży dało ten sam efekt co w sferze biurokracji. Jeżeli ktoś dziwi się, że sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniach służy dezorganizacji ruchu, to niczego nie zrozumie. Bez „kataklizmu” niczego nie da się poprawić. Historia oczywiście zna przypadki poprawy: Izraelici po kompletnym upadku moralnym 26 wieków temu odrodzili się w wyniku powrotu zdrowej części wygnańców z tzw. „niewoli babilońskiej”. Ale oni wrócili na perskich czołgach – nie napotkali więc oporu ze strony bałwochwalczych potomków swoich rodaków. Na wsparcie perskich czołgów zaś najwyraźniej wcześniej ciężko zapracowali, co można wyczytać jedynie między wierszami. Na jakich czołgach miałaby wrócić nad Wisłę rodzima emigracja? I dlaczego miałaby wracać?

  19. Płatek, Środa prof. z UW – car Aleksander w grobie się przewraca 😉

  20. Jedna istotna rzecz, która nam umyka przy opisywaniu świata: ideologia. Do 1993r. nie było wypracowanej tzw. nuty ideologicznej. Po 1993r. taką ideologię na rzecz środowisk sprawujących władzę wykreowano i do dnia dzisiejszego jest ona twórczo rozwijana i z żalezną konsekwencją wdrażana. W skrócie to brzmi tak: aparat administracyjny/urzędniczy ponad wszystko. Bez znaczenie są wykonawcy tj .Balcerowicz, Buzek, i reszta;- o realnym oddziaływaniu decyduje aparat urzędniczy/sędziowski/prokuratorski/… i nikt poza tym aparatem.

    Tak na marginesie to rola WATu jest dla RP zupełnia inna niż sobie to wyobrażamy.

  21. valser, zajrzyj na http://www.biblioteka-niepokonani.pl to potwierdzisz swój ogląd rzeczywistości w RP; jest tam też o WAT i innych zjawiskach;
    a może warto zorganizować pod patronatem coryllusa cykl konferencji dla biznesu [komercyjnie!!!] „jak przeżyć w RP”

  22. MSztajer; Za pół roku jest takim samym dobrym terminem jak za rok/10lat/100lat/..
    Wczoraj pokazano w tvkultura ‚Bitwa warszawska 1920’ dotacja PISF – 9 mln zł [oficjalnie, a nie …], i tyle po producentach tego filmu zostało…

    Problemem w RP nie jest to, czy/że za pół roku nastąpi zwrot tak oczekiwany w marzeniach współobywateli albo i nie nastąpi.
    Problemem jest zaaprobowany przez większość model funkcjonowania Państwa. Model, który jest wzorcową patologią i jak każda patologia skończy na … historii.

  23. Wzruszyłem się szczególnie tą piękną zaciśniętą pięścią

  24. Wszelkie religie czy ideologie zawsze służyły jej autorom do zdobycia władzy i jej jak najdłuższym utrzymaniu. Nic się nie zmieniło, od zawsze jest tak samo.

    Prawo zachowania władzy. Jeżeli ktoś ją ma, to ktoś inny jej nie ma.

  25. Niestety Rubikon zostal już przekroczony troche lat temu…będziemy spadali w New Breave World…a tak się sympatycznie składa iż za totalny rozkład na mecie będzie osądzona tak zwana „prawica”…która oczywiście żadna prawica nie jest…w przypadku Polski…niestety nie mamy na tym etapie żadnej zdolności politycznej w tym systemie międzynarodowym..więc ewentualnie będziemy nagrodą pocieszenia dla Niemiec…oferowaną w przyszłych przetargach miedzy USA a Rosją…Czy jesteśmy sobie sami winni? to bardzo trudne pytanie…gdyż co można zrobić jeżeli mniej niz 1% ludzi na naszych terenach rozumie o co chodzi…zostaliśmy wytrenowani jak w eksperymencie Pawłowa…to nawet nie wiadomo czy się śmiać czy płakać? czarno to widzę…juz się zaczeło od ratyfikacji ustawy o szczepionkach…to niby nie wiele..nie dotyczy wielu osób…taki milutki początek…oczywiście gwoli uciechy tłumów zostana kopnięci na rozdarcie co niektórzy przedstawiciele dotychczasowej ekipy władzy…może nawet jakieś znane nazwiska…i imie czyszczenia…ale bez obaw ludzi którzy im wydawali polecenia nigdy nie poznacie…w bitwie o New Breave World będą wymagane jakies ofiary…

  26. kary za unikanie szczepień, ewentualne afiliacje żydowskie WICE(!!)-ministrów w rządzie PiS, oraz stosunek do żydowskich prób szantażu, to będą dla mnie najważniejsze wyznaczniki wiarygodności aktualnej „zmiany”. Jak te dwie rzeczy zostaną po staremu, to znaczy, że aktorzy oddelegowani do odgrywania roli „patriotów” będą robili trochę szopki koło piosenki i chorągiewki, zaś Polacy powinni po cichu unikać jakiegokolwiek opodatkowania i zbroić się na kolejną inwazję Judeopolonii.

    Potylikia wczoraj, a G Aborcze dzisiaj wraca do tematu Jedwabnego (geszeftu). Forum dybuków polskich zaś bierze na litość, jak to „emigranci marcowi” „kochają” Polskę.

  27. Prosze zauwazyć pewną „prawdę”…nikt (mam na myśli TVN, GW i temu podobne) nie kwestionuje kompetencji załogi oddelegowanej do ministerstw finansów i skarbu? Podobnie jak Izrael nie wyraża zaniepokojenia działalnością ISIS…:))) Więc bedzie trochę szumu i uciechy dla gawiedzi podczas gdy istotne sprawy będą toczyć sie swoim rytmem…ahhh coś jescze czy nasi czołowi działacze w pałacu prezydenckim ujawnili jakie to były umowy z Izraelem? Mieli juz trochę czasu…i co wody nabrali w usta? zastanawiają się? czekają na co? Niestety ta sama szajka stoi za nimi jak i za ludzmi z poprzednej ekipy…obym się mylił..szczerze sobie tego życzę….

  28. Passent niedawno uspokajał otwartym tekstem w Potylice, że „PiS nie będzie psuł gospodarki, czeka nas tylko trochę wzmożenia narodowo-patriotycznego”.

    W Mediokracji, jak w każdej dobrej fikcji, musi być jakiś Han Solo jak i Darth Vader, inaczej przedstawiana fikcja pozbawiona by była dramaturgii i nie była tak zajmująca. Polska od co najmniej 10 lat jest hipnotyzowana w żydoubeckich Mediach „wielkim starciem” PO i PiS, jak by innych partii nie było.

    Ja też chciałbym sie mylić co do moich podejrzeń względem PiS, ale te 4 lata jeszcze polska myśl narodowa na pewno przetrwa, jak PiS okaże się tylko „aktorem sceny potylicznej”, przyjdzie pora na wyłapanie redaktorów, wiceministrów i (skuteczne) przesłuchania (pod opieką lekarza) odnośnie oficerów prowadzących. Przynajmniej tych, ktorzy nie zdążą spier… do Londynu albo Izraela.

    Po chrześcijańsku to my możemy co najwyżej zdechnąć w obozie pracy z wiekiem emerytalnym 70, 3-letnią kolejką do lekarza specjalisty i z marką zadłużoną u niewiadomokogo na 3 pokolenia naprzód.

  29. Oj , to pół roku było symboliczne …. spieszyłam się … Chodzi o to , że nie za tydzień np ….
    Nie wiem ….jak ktoś wie to niech pisze … bo to urealni … ministrowie wchodzą do urzędów … stara kadra ..od sekretarki poczynając…Nigdy czegoś tak duzego nie organizowałam – ktoś wie – ile czasu trzeba im dać , żeby „zadziałało ” ??

    Drugie …. jest TEN rząd …. TA konkretna sytuacja ….Nikt nie powie , że np ..hmmm… koalicjant przeszkadza …
    No więc ja zamierzam patrzeć… Na malkontenctwo nie ma czasu …ani natury takiej …
    Coś się bedzie dziać po kolei i do tego się bede odnosić… Widzę piękny tekst A-TEM na salon24 …WOJSKO … więc to jest pewne marzenie , ideał ..Podobnie z innymi tematami .

    A my wszyscy i tak po prostu chcemy przezyc… przetrwac…

    Miałam okazję wysłuchać textu dymisji pani Kopacz …..POLECAM posłuchać… nie tylko przeczytać…bo to różnica .

    .;)

  30. Ta pani Płatek to rodzina gienierała Płatka ?

  31. Myśl może i przetrwa gdzieś na marginesie….proszę pamietac iż jestesmy na etapie przyspieszenia technologicznego pozwalajacego na kontrole społeczną o której sie nie śnilo nikomu 50 lat temu…kontrola zachowań, dobra dawka chemii i sprytna hipnoza medialna…i wszytko bedzie ładnie pozamiatane…a ci inaczej myslący zostana kopnieci poza margines cywilizacji…jak to obecnie się odbywa w wielu miejscach na świecie…

  32. A propos szczepień – SN podobno obronił Małyszów z Konina po awanturze z SANEPIDem

  33. Bardzo to ciekawe Panów spostrzeżenia i konkluzje, niestety niewiele zmieniające rzeczywistość.
    Władza jest tylko jedna, a zmieniają się tylko jej przedstawiciele przy pomocy wyborów tzw. demokratycznych.

  34. z czego polak zyje?
    z przyzwyczajenia

  35. Cóż za indoktrynacji jest poddawana, że dla niej rezygnacja przed Sejmem to biedna Kopacz trzęsąca się z zimna na dworze przed tym budynkiem. PiS to jednak krwiożercza bestia jest. 🙂

  36. no i ? SN stwierdził tylko, że to nie SANEPID, a Wojewoda jest władny nakładać do skutku karę 5000 zł za nie udostępnienie dziecka do eksperymentów medycznych, mogących kosztować życie i zdrowie twojego dziecka tylko dlatego, że jest Polakiem, a nie żydem.

    http://3obieg.pl/sanepid-nie-ma-prawa-karac-rodzicow-z-odmowe-szczepienia-dzieci

    w Koninie dają „wykłady” i oferują szczepienia „finansowane z kasy miasta”
    http://www.lm.pl/aktualnosci/informacja/96219/szczepienia_dla_nastolatek

  37. Dokladnie… tu we Francji zaczyna byc problem z zainstalowaniem zyrandola, wymiana
    zamka w drzwiach, a oni pier…la o innowacyjnosci!
    Proponuje kazdemu kto wspomni o innowacyjnosci – WON!

  38. No, zawijam kiece i lece… aby bandzie cwaniakow ze stowarzyszenia zaraz nawalic.

    To kolejna banda zlodziejstwa, no normalnie scyzoryk w kieszeni sie otwiera!

    Zero grosza i dotacji dla zlodziejstwa!

  39. Paris, w Sejmie widziałem roześmianą prof. Aleksandrę Wiktorow. Czyżby znowu zalęgła się w ZUSie? Ona już tak od mumii demokratycznej tam siedzi.
    Ktoś podał w Saloonie u Gospodarza, że Morawiecki jr. jest konsulem honorowym Irlandii. Pewnie byłoby głupio aby po Rostowskim (HGW i Marcinkiewiczem) kojarzono go znowu z Anglią. Ktoś tu kiedyś pisał, że konsul honorowy to nie polityka a wywiad gospodarczy. Drugie to, że po przebranżowieniu się z historyka na młodego bankstera miał zaraz zatrudnienie w Deutsche Banku we Wrocławiu. Ostrzymy wzrok.

  40. A pani się wydaje, że za pomocą bloga można zmienić rzeczywistość, tak? Może jeszcze od razu, co?

  41. Arkadia;
    jednak zmieniamy rzeczywistość poprzez upór, zaciekłość i zasoby wiedzy [tzw. gorącej i akademickiej] a wynika to z założenia, że wszyscy jesteśmy skazani na prowadzenie konfrontacji cywilnej z każdym systemem władzy egzemplifikującym patogię jako normę;
    – a co jest obszarem konfrontacji? – postępowania: administracyjne, cywilne, egzekucyjne, karne, i co najważniejsze istnienie na rynku jako dostawcy dóbr [towary, usługi know how]

  42. coryllus;
    – wbrew ocenie to za pomocą Pańskiego bloga udaje sie skutecznie edukować współobywateli na czym polega rynek, na czym polega chronienie zasobów, i czym jest rywalizacja rynkowa, ..
    – wśród czytelników Pańkich tekstów są osoby, których postawa jest wzorem dla wielu osób.

    pzdr
    qwerty

  43. >Proponuję, by rząd miast reindusrializować gospodarkę według zaleceń i wskazań z zagranicy, po prostu obniżył nasze podatki.

    Jeśli to jest propozycja dla ludzi dobrej woli rozumiejących podstawowe sprawy, aby wypracować wspólne stanowisko, które będzie wtedy podpierane przez coraz większą liczbę rąk -to ja w to wchodzę, bo też uważam, że niskie podatki to jedna z głównych elementów oddzielające dobry rząd od złego.

    Ale jeśli to jest propozycja dla obecnego rządu, to chyba jest to niepoważny optymizm. Chyba PIS łącznie z PO przegłosował w 2014 roku kolejne podwyższenie podatków od stycznia 2016 roku – ozusowienie umów tzw „śmieciowych” na których ja jadę i z tego całego zniewalania czyli podatku od pracy -jest najlepsza.

  44. Ale o co chodzi? Zamiast gadac o biznesie, moze lepiej go zrobic? Ja nie mam czasu zeby sie rozmieniac na drobne i szukac potwierdzenia w tym, ze mniej wiecej wiem gdzie jest tromf. CO jakis czas tutaj sie czegos interesujacego dowiaduje i to mnie tez ustawia rufa do wiatru, zwlaszcza jesli chodzi o nadchodzaca impreze. Robie konkretny event, ktory bedzie nie tyle impreza targowa co promocja dokladnie sprofilowanych tresci. To bedzie wydarzenie.
    Ludzi myslacych jest wiele, tak samo uczciwach. Teat chodzi, zeby wyszli z nory i zaczeli dzialac w swoim interesie i w swoim imieniu, bez delegatow i przedstawicieli.

  45. Myślę, że warto przeczytać ten tekst, bo był po prostu proroczy.
    http://arch.przeglad-techniczny.pl/archiwum/arch/2005/08/s6-7.pdf

  46. Na prof. Płatek najlepszym lekarstwem jest prof. Wolniewicz. W tv widziałem ich rozmowę, Płatek została znokautowana przez Wolniewicza. Tekst prof. Wolniewicza był prosty mniej więcej tak : „co pani za bzdury opowiada, to nie ma nic wspólnego z filozofią, to jest jakaś pokrętna ideologia…” Pani Płatek głowę spuściła i się przestała odzywać.

  47. Proszę państwa, jako 40 paroletnia ofiara reform ustrojowych w naszej Polsce, widzę jedną możliwość na rozwój (rozumianym jako bogacenie się Polaków). Obniżenie podatków, możliwość wystawienia faktury VAT przez każdego chętnego do pracy, bez konieczności rejestrowania tzw. działalności. Konieczność opłaty zobowiązań wobec państwa po wpływie pieniędzy na konto. Likwidacja wszelkich zwolnień, dotacji stref ekonomicznych itp.
    P.S.
    Prowadzę działalność określaną przez GUS m.in. jako naukowo – badawcza.

  48. Geologu, te profesure powinni czym predzej z UW wypier…lic, aby
    tych biednych studentow juz nie krzywdzila!

    Nie dosc, ze cala generacja mlodych bez szans, oszukana to jeszcze
    zera intelektualne.

    To naprawde wola o pomste do Nieba… te kadry miernot i debili!

  49. Na pewno mi się nie wydaje, bo jestem tego pewna, że nie można, ale można sobie pogadać np o patologii jako normie, którą egzemplifikuje system władzy.
    Uczciwy edukator powinien przykładowo wskazać jakiś znany i dotkliwy objaw takiej patologii i sposób jej likwidacji – żeby nie być gołosłownym

  50. Oj tak, to wszystko trzeba zapamietywac i pilnowac… a potem zglaszac
    do PAD albo PBS. Podobno maja byc uruchomione „dyzury prezydenckie”
    … teraz dajmy im troche czasu i pozwolmy sie wykazac… ale z oczu
    spuszczac nie wolno!

    Wiesz Tadmanie, to tak jak w powiedzeniu – „Strzezonego Pan Bog strzeze”.

  51. Niepohamowana napastliwość Coryllusa jako alter ego Maciejewskiego, nie sprzyja misji edukacyjnej baśniopisarza, który prezentuje się na spotkaniach bardzo sympatycznie.

    Może jakaś korekta projektu, bo coś zgrzyta mistyfikacją.

  52. własnie ADL wystosowal list do Beaty Szydło o odwołanie Macierewicza….:)))

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/izraelskie-media-krytykuja-antoniego-macierewicza/rf8pgj

  53. Tak więc, po tak oczywistej demaskacji miła arkadio, musisz się stąd zabierać. I wcale mi nie jest przykro kiedy cię stąd wyrzucam. Won.

  54. Ktoś chce kogoś uwiarygodnić?

  55. no to są jakieś jaja, mafii piwnicznych morderców i zawodowych kłamców wydaje się, że mogą odwoływać ministrów innych państw, „bo holokoaust!”

  56. przed wojną jak dwóch żydów zaczynało na rynku scenę zawziętej kłótni, z machaniem rękoma i szarpaniem się za brody, tzw. hutzpah, to normalni ludzie wtedy łapali się za portfele, bo inny żyd dokonywał wówczas kradzieży kieszonkowych.

  57. Dokladnie!

    To sa jaja jak berety… i bicie piany!
    PBS powinna „olac” te cala lige i ich portal, tyle w temacie.

  58. Może chodzi o to, żeby pozbyć się jako naród kompleksów w stosunku do Zachodu. Wtedy może powstanie coś oryginalnego w nauce, sztuce itd. Tego też trzeba by uczyć polską młodzież. Moja córka marzy o wyjeździe jak najdalej stąd. Znowu wrócę do kraju basków. Ludzie tam są dumni ze swojej kultury. A ekonomicznie też chyba dobrze prosperują. Mają np. dobrze zorganizowaną służbę zdrowia. Tak przeczytałem.
    Kolega jak mu poleciłem wykład Coryllusa to stwierdził, że „ambitny chłopak – bardzo to niepolskie”. Coryllus wydaje się nie mieć kompleksów. I tym trzeba by moim zdaniem zarażać. Dlatego podoba mi się też Józef Kossecki (chociaż zdaję sobie sprawę, że gospodarz go nie trawi). Ale u niego też przebija się pewność, że Polacy to nie są matołki które muszą wszystko kopiować i naśladować tylko stać nas na coś więcej.
    Obniżanie podatków i kosztów pracy to przy powyższym sprawa nie warta wspominania.

  59. Podobało się komuś wystąpienie Kornela Morawieckiego?

  60. Pamiętacie może kabotyna Lipa Kota, który fotografował się na stercie niepotrzebnych, czyli ustaw do rzekomego wycofania? Akcja propagandowa, zdjęcie i dalej po staremu.

  61. Tylko prawdziwy ateista jest w stanie zrozumieć człowieka wierzącego. Autentyczny, prawdziwy ateizm, to wiara, że Boga nie ma.

    Co ma na myśli, gdy mówi „religie…zawsze służyły jej autorom do zdobycia władzy”?

    „Faraon” tudzież „Egipcjanin Sinuhe” mogą służyć jako zbiory myśli do cytowania, lecz myśli owych cytowanie w formie okaleczonej ( nadmiernie skróconej) nie ma wartości dydaktycznych.

  62. Mnie nie. Szczególnie brak na końcu wezwania Boga. Ale czego spodziewać się po socjaliście.

  63. Droga Paris, ale tak szczerze :). Jakie masz wykształcenie?

  64. Do Geolog @ Coryllus w/s zagadnień gospodarczych Polski – obiecane jakiś czas temu:
    seria „Konfrontacje Historyczne” Prace Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk.

  65. Odrzuciło mnie, jak młody z TVNu przepytywał, przyznam iż dość idiotycznie, Macierewicza, a ten nie potrafił ukryć zadowolenia, że już jest prawie w kurniku i potraktował go bardzo protekcjonalnie.
    Nigdy nie zastosował tego sposobu rozmowy np. wobec bardzo napastliwego Kraśki.
    Dla mnie jest człowiekiem destrukcji.
    Znajomy twierdził, ze ktoś z rodziny go dobrze zna i p. Antoni jest wprost chory na Polskę. Było to powiedziane w pozytywnym sensie, ale przecież to określenie można odebrać zupełnie inaczej… Zobaczymy.

  66. Ale o Bogu nic tam nie ma 🙁

  67. Akurat mi na tym nie zależy (ani nie przeszkadza)a, ale po prawdzie to nawiązywał do Boga bardzo wyraźnie. Zbudował całą konstrukcję i na samej górze postawił Boga. Tak to zrozumiałem. Dziwi mnie jednak, że akurat to mu zarzucasz.

  68. „Żyjemy nie tylko dla siebie. Żyjemy i umieramy dla innych. Polska ma rozwijać się nie tylko dla Polaków. Jesteśmy potrzebni sąsiadom, światu.”

    „My razem jesteśmy ważniejsi niż każdy z osobna. Ponad nami są wartości. Dobro i prawda. Wolność i sprawiedliwość. Nad nimi jest poczucie sensu naszego indywidualnego życia i naszego narodowego trwania. Sensu tożsamego z niepojętym Bogiem.”

    Mi się podobało. Myślę, że Morawiecki podniósł Sejm na poziom który zawstydził w głębi duszy niejednego obecnego tam posła. Wystarczy popatrzeć na ich miny.

  69. Raczej jest chory na punkcie swojego ego. Takie robi na mnie wrażenie.

  70. Tak szczerze, to czytac i pisac umiem, a tabliczke mnozenia
    znam na pamiec i na wyrywki.
    … a jakie to ma znaczenie drogi Postmanie?

  71. Na tych durniow nie ma co liczyc i nie ma co sie na nich ogladac, to sa smieci, proch i pyl. Filozof z Bilgoraju to jest naprawde bardzo pieszczotliwy pseudonim.

  72. Jak ktos dalej po tych dwudziestu pieciu latach pieriestrojki pokladaj jakiekolwiek nadzieje w tym, ze jakis 460 balwanow, pieknoduchow marzacych w porywach, zeby „przejsc do historii”, w przerwach miedzy jednym obiadem na koszt firmy, a kolacja i lewizna tluczona na boku „ocali Rzeczpospolita” to jest co najmniej naiwny.

  73. Przyznam się, że jestem dzisiaj trochę zafascynowany Morawieckim. Np. wywiad z Olejnik https://www.youtube.com/watch?v=rFibexSTZS4 Mam wrażenie, że momentami ją rozbroił kompletnie. Jest to przykład moim zdaniem jak można w przyjazny sposób prezentować swoje poglądy osobie która ma przeciwne poglądy i która prowokuje i być może nawet ma złą wolę itd. To go jednak w ogóle nie zbiło z tropu. I to jest genialne.

  74. Stary Morawiecki moze moglby wiecej dla Polski zrobic jako fizyk niz Marszalek Sejmu. A Morawiecki junior niech wraca do Deutsche Bank.

  75. Nie znam za mocno obydwoch panow, ale w zachwyt nie wpadam.
    Po odsluchaniu wywiadu u „cory komuchow” sklanialabym sie
    ku Pana opinii.
    … jednym slowem – zawod.

  76. sluchajac i ogladajac Morawieckiego mam tylko jedno skojarzenie – dramatyczny ton i klimat z wystapienia ministra Becka, ze „Polska od morza odepchnac sie nie da”. I wszystko to co wydarzylo sie potem.

  77. Problem jest taki, że bez słowa „innowacyjny” w tytule nie przejdzie żaden grant na badania. To nie jest pomysł Świrskiego czy innej gadającej głowy, tylko UE, która obecnie stawia na „innowacyjność”. Więc recenzenci projektów widząc „innowacyjność” przyznają punkty. Oni również działają według szablonu. Za to tyle punktów, a za tamto tyle. Nawet jak masz bardzo dobry pomysł, ale nie pochodzisz z ośrodka naukowego z „dokonaniami” to grantu nie dość, że nie dostaniesz, to czasem Ci ten pomysł zajuma ten lepszy ośrodek (ośrodek, z którego pochodzi recenzent). Nie mówiąc już o grantach europejskich – bez jakiegoś ośrodka niemieckiego w konsorcjum nie ruszysz. To tak jak budowa autostrad przez niemieckie konsorcja, za kupiony w Niemczech sprzęt i wykupione przez Niemcy polskie cementownie.

  78. Dziś Polacy to socjaliści, w larach 80-tych – przeciwnie. I o to chodziło. Jesteśmy w Afryce. Być może istnieje coś takiego jak fortel Kaczyńskiego…

  79. HAHa, dobre… czyli jak nie bedzie grantow, to nie bedzie innowacyjnosci?
    Polece cytatem: trzeba zaczac walic w mordy, myc niechlujne pyski i lbami zafajdanymi walic o jakies chlewne sciany i trzasc, bo jak przyjda wypadki przerastajace epoke obecna to moga zastac juz nie narod, a kupe plynnej zgnilizny.

  80. Projekty unijne ocenia urzędnik-specjalista. Jeśli projekt dotyczy dziedziny medycyny to musi zawierać słowa kluczowe, kwoty płci, deklarację co do wykonywania doświadczeń na zwierzętach itp. Ogólnie największy nacisk kładzie się nie na badania a na mielenie danych już posiadanych, na tzw. disseminację, czyli upowszechnianie (konferencje, szkolenia dla potencjalnych użytkowników, lokalnych samorządów, strony internetowe, programy dostępne z poziomu www, które potrafią wyliczyć ryzyko zdrowotne itp.) i bardzo często w projekcie musi brać udział tzw. beneficjent. Struktura takiego projektu jest bardzo sztywna, bo wszystkie koszty są celowymi, więc przelewanie ich na co innego nie jest możliwe. Najczęściej jakiś ośrodek, najlepiej wiodący lub mający za sobą programy unijne ramowe w 4, 5, 6, czy 7 callu. Taki ośrodek pełni funkcje koordynatora (cholerne sprawozdania finansowo-merytoryczne), a pomniejsze ośrodki, w tym polskie robią tzw. ogony. Do przewału jest czasami nawet po kilka milionów €.

  81. W Japonii wprowadzony został zakaz prowadzenia przez uczelnie wyższe kierunków humanistycznych – http://uczelniewyzsze.blogspot.com/2015/10/koniec-studiow-humanistycznych.html.
    Może to właśnie poszukiwanie skutecznej drogi wyjścia od trwającej trzy dekady zapaści gospodarki.

  82. We Francji tez rozpoczeli zamykanie wyzszych uczelni, m.in. maja
    zamknac w 2020 roku jeden z dwoch uniwersytetow w Rennes, tu
    gdzie chwilowo mieszkam.

  83. Innowacyjność to taki „drugi etap reformy Zbigniewa Messnera” , więc czeka nas zaraz „transformacja ustrojowa”

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.