Wrz 022017
 

Nie mogłem dokładnie przeczytać wczorajszej dyskusji pod tekstem, bo jestem w podróży i załatwiam ważne sprawy służbowe. Chciałem jednak wszystkim komentującym serdecznie podziękować za postawę. Dziękuję także tym wszystkim, którzy są stale ze mną, a którzy nie komentują. Bez Was nie byłoby niczego. Jeszcze raz napiszę słów kilka o tym jak zmieniały się ekipy komentujące na blogu. Okoliczności były za każdym razem niełatwe, za każdym razem jednak okazywało się, że wielu czytelników ma co do tego bloga oczekiwania, których on nie spełni. Mam wrażenie, że ten etap mamy już dawno za sobą i wszyscy obecni są świadomi celów i sposobów ich realizacji, są także świadomi tego, że jestem tylko człowiekiem i popełniam błędy, czasem większe niż inni. Dziękuję wszystkim, którzy wspierają ten blog słowem, czynem, modlitwą, myślą i sercem.

Teraz do rzeczy. Jeśli zdaje się Wam, że to co wczoraj przeczytaliśmy w tekście pani Gizeli to jest tak zwany szczyt szczytów, to jesteście w błędzie. Szczyt ten bowiem osiągnęliśmy dopiero wczoraj wieczorem. Oto niedawno ośrodek Karta poprosił mnie o możliwość przedrukowania fragmentów wspomnień Edwarda Woyniłłowicza, albowiem przygotowuje wydanie antologii wspomnień ziemian polskich. Zgodziłem się rzecz jasna. Dostałem teraz maila, w którym miła pani poinformowała mnie, że ośrodek Karta, który jest fundacją, rozpoczął zbiórkę pieniędzy na ten tom, zbiórka odbywa się na portalu polakpotrafi.pl. Poproszono mnie, by upublicznił link do tej zbiórki na swoim blogu. Oczywiście tego nie zrobię. To jest mam nadzieję dla wszystkich jasne. Nie zrobię, bo to jest coś niewyobrażalnego taka zbiórka organizowana przez fundację, która bez zbiórek wydała liczne tomy wspomnień socjalistów. Teraz zaś, na wspomnienia ziemian zbiera normalnie forsę jak każdy bezkompromisowy, prawicowy dziennikarz. Ośrodek Karta nie wydał też wspomnień Edwarda Woyniłłowicza kiedy był czas po temu, bo zajmował się wydawaniem wspomnień Adama Uziembło i innych postaci, jakże dla Polski zasłużonych. Teraz zaś ja, i Wy wraz ze mną, powinniście wpłacić pieniądze, żeby ten tom wspomnień ziemiaństwa się ukazał. Nie wiem co powiedzieć. Nie jesteśmy fundacją, ja jestem prywatną osobą, otoczoną przez oddane sprawie, inne prywatne osoby. Instytucja, która bazuje na niemałych dotacjach zwraca się do mnie z prośbą o przedruk fragmentu wspomnień, które wydałem za własne pieniądze, a następnie prosi mnie, żebym wydusił z Was trochę kasy na druk. Bo kto inny ma to sfinansować? Przecież nie środowiska akademickie, które na ten cel nie dadzą ani złotówki. Mogą tę złotówkę co najwyżej wziąć. Nie mam słów, bo to jest coś niesamowitego. I powiem jeszcze, że mam w nosie to czy moje koleżanki z Ośrodka Karta się na mnie obrażą czy nie. Skołujcie sobie tę kasę gdzie indziej. Najlepiej zróbcie zbiórkę w firmie. Jak każdy da po dwie stówki, powinno wystarczyć.

Toyah czasem, w krytycznych momentach, pisał, że będziemy walczyć w cieniu. To już nawet nie jest cień. To jest głęboka piwnica. Może jednak powinniśmy się cieszyć, że tu siedzimy, bo nie wiadomo co nas czeka na powierzchni. Nie wiadomo jakie szaleństwo tam się kłębi i jakie pułapki są przygotowane. Nie będę dziś więcej pisał, bo muszę jechać dalej, a ciśnienie mam tak wysokie, że mi chyba łeb pęknie. Ja mam reklamować zbiórkę pieniędzy organizowaną przez fundację na portalu polakpotrafi.pl…..To jest horrendum większe niż niż wszystkie dotychczasowe. Ja mam ich reklamować, a oni w zamian grzecznie będą udawać, że mnie nie ma…..jasny szlag….A jeśli chcecie komuś pomóc finansowo, pomóżcie mi, bo jestem w kłopocie i za swoją ciężką pracę nie otrzymuję przecież wynagrodzenia.

Teraz ogłoszenia.

Jak pewnie już wszyscy wiedzą okoliczności zmuszają mnie do ogłoszenia tutaj pokornej prośby o wsparcie tego bloga. Jeśli ktoś uzna, że moja ośmioletnia, jakże intensywna działalność, warta jest jakiegoś zaangażowania, ponad wpisanie komentarza pod tekstem, będę mu nieskończenie wdzięczny za pomoc.

Bank Polska Kasa Opieki S.A. O. w Grodzisku Mazowieckim, 

ul.Armii Krajowej 16 05-825 Grodzisk Mazowiecki

PL47 1240 6348 1111 0010 5853 0024

PKOPPLPWXXX

Podaję też konto na pay palu:

[email protected]

Teraz inne ogłoszenia.

Oto musimy stanąć w prawdzie i ponieść odpowiedzialność za nieprzemyślane decyzje jakie stały się moim udziałem w tym i pod koniec zeszłego roku. Po sześciu latach prowadzenia wydawnictwa wiem już mniej więcej w jakich cyklach koniunkturalnych się poruszamy. Oczywiście nie potrafię tego opisać, ale biorę rzecz na wyczucie. I to wyczucie mówi mi, że jeśli nie zaczniemy już teraz opróżniać magazynu z książek, które na pewno nie będą się dynamicznie sprzedawać, położymy się na pewno. Nic nas nie uratuje. Zanim przejdę do rzeczy, chciałem coś jeszcze zaznaczyć. To mianowicie, że od dziś nie słucham nikogo. Nie biorę pod uwagę żadnych opinii, rad, cudownych przepisów na biznes i zwiększenie sprzedaży, nie robię też nic, co nie jest bezpośrednio związane z moją pracą. Słucham tylko siebie. Howgh. Weźcie to pod uwagę. Teraz clou. Nie sprzedamy nakładu wspomnień księdza Wacława Blizińskiego. To jest dla mnie już dziś jasne. Zajmują one poważną powierzchnię w magazynie i ona musi się zwolnić. Nie sprzedamy tego, bez względu na deklaracje jakie padają na temat tej książki oraz jej autora. Nie sprzedamy jej nawet wtedy jeśli obniżę cenę bardzo drastycznie, bo doświadczenia z obniżaniem cen książek mamy już za sobą i one nas o mały włos nie doprowadziły do katastrofy. Pomysł jest więc taki – wszystko co uzyskamy ze sprzedaży wspomnień księdza Wacława Blizińskiego, pod odliczeniu podatków rzecz jasna, zostanie przekazane na remont kościoła i plebanii w Liskowie, gdzie proboszczem jest dziś nasz dobry znajomy ksiądz Andrzej Klimek. To nie jest ekstrawagancja tak wielka jak „dżdżownica jest to:”, ale uważam, że trzyma jakiś standard. Nie mogę inaczej. Tak więc jeśli ktoś chce pomóc w remoncie kościoła i plebanii w Liskowie, niech kupi jeden egzemplarz książki księdza Blizińskiego i komuś go podaruje.

Zapraszam na stronę www.basnjakniedzwiedz.pl Michał wrócił już z urlopu, więc FOTO MAG jest już czynny. Zapraszam także do Tarabuka, do księgarni Przy Agorze w Warszawie. Do antykwariatu Tradovium w Krakowie, do sklepu Gufuś w Bielsku Białej, do sklepu Hydro Gaz w Słupsku i do księgarni Konkret w Grodzisku Mazowieckim. Nasze książki są także dostępne w Prudniku w księgarni „Na zapleczu” przy ulicy Piastowskiej 33/2

  127 komentarzy do “O ludziach”

  1. Czy ta zbiórka jest na wydanie wspomnień, które zostały już przez Ciebie wydane? Nie podałeś linku, ale to by nic nie zmieniło, bo po wejściu na stronę Karty mamy:

    Database error: connect(localhost, karta_website) failed.MySQL Error: ()Session halted.

    Moim zdaniem powinieneś już zacząć myśleć o wznowieniu, bez względu na to, ile drugiego tomu wspomnień zalega magazyny. Daj im jakąś zniżkę, niech biorą wszystko, a sam przygotuj drugie wydanie, może pani Gizela zechce skonsultować te nazwiska, ja tam bym spytał.

  2. Złoty polski można im dać! Nie, 1 rubla w złocie. Symbolicznie.

  3. […] są także świadomi tego, że jestem tylko człowiekiem i popełniam błędy, czasem większe niż inni.

    Wiadomo, bo prowadząc życie nie wymagające tylu wyborów zmniejszamy ryzyko ich popełnienia.

  4. Tak żyjemy w gettach i na tzw. powierzchnię w celu doznawania świata obłąkańców nie mamy potrzeby aspirować

  5. ocet jabłkowy, ale nie z marketu, może któryś z sąsiadów robi, ewentualnie ze sklepów „ekologicznych”, ćwierć szklanki dopełnij wodą i raz dziennie sobie chlupnij
    ciśnienie spadnie.
    UWAGA to nie jest rada na biznes.
    PS nadal Ci zazdroszczę celu pośredniego w życiu.

  6. Tu chodzi o wydanie antologii wspomnień. Ja zamierzałem wydać antologię wspomnień socjalistów, ciekawe czy ktoś by o tym wspomniał, nie mówię że w ośrodku Karta, ale gdziekolwiek…

  7. Akurat mamy resztkę drugiego tomu, a pierwszego nie ma wcale

  8. Jak to było? Nachalne są te kurwy i zuchwałe.

  9. Sorry, wywal ten komentarz. To wprawdzie cytat, ale przesadziłem z ekspresją.

  10. Było:

    Fidel  C. zobaczył na niebie gigantycznie wielki, goły zadek. Zamarł  z wrażenia.  Pyta brata Raula czy to coś znaczy? Raul pomyślał, pomyślał i mówi: To pewnie znaczy ‚Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie’.

  11. Czyli w ramach polityki jagiellońskiej ministerstwo chętnie sfinansuje np „Pamiętniki psowanych dziewek”, ale już wydanie wspomnień ziemian to nigdy z życiu.

  12. Straszne! Jedyny komentarz do tego to cytat z pułkownika Kurtza z „Czasu Apokalipsy”: „Horror! Horror!” https://www.youtube.com/watch?v=VKcAYMb5uk4

  13. Oooooo…

    … to sie Sakiewicz teraz… podobnie jak ta menda Kuzmiuk – zapluje od  SOOKCESU  !!!

    Dopiero PiS’owi  i „dobrej zmianie”  slupki  skocza  !!!    UWAGA  !!!  Polacy… Rodacy… na kieszenie,  bo  BANKRUCI  atakuja  !!!

  14. Te wszystkie instytuty, fundacje, narodowe paśniki do spraw wszelakich z budżetem mniej czy bardziej wypasionym – i oni żebrzą u Ciebie? Najpierw jedna Cię równa z błotem po czym druga chce wyżebrać coś za darmo a nawet z napiwkiem?
    Cytat zamieszczony przez Grzeraltsa jest tu całkiem na miejscu!

  15. Widziałem wczoraj prezentacje tego „sukcesu” w Wiadomościach TVP. Po prostu nic lepszego nas nie mogło spotkać. Łapta się ludziska jeszcze bardziej za kieszenie, jeśli jeszcze coś Wam tam pozostało.

  16. Nawiasem mówiąc, bank Morgan-Chase, sponsor Hitlera, ogłasza 1 września 2017 wejście do Polski a „nasi” sprzedają nam to jako wielki sukces.

  17. mają poczucie humoru!!!! a ile miejsc pracy będzie, ho! ho!

  18. to było zdaje się do mnie a nie tytusa

  19. Tak…

    … a na koniec tego syfu i bankructwa – stypendysta wielu „luniwersytetuf sfiatowyh”… glowny  bankster, nadpremier junior Morawiecki pojedzie za Wielka Wode i przywiezie bankruta JP Morgan… gdzie byc moze ma swoje  PUSTE   AKTYWA  sam  SOROS i reszta pomniejszej zlodziejskiej choloty… moze nawet dzieci-udzialowcy po BIG-ZBIG Brzezinskim… rozne PUSTE  Zuckerbergi… i inne sieroty po Bilu, Hilarzycy i Baraku  !!!

    Tak jest… trzeba nam pilnowac kieszeni…  i czekac wylacznie na uruchomienie projektu  CELA+ !!!

  20. „sponsor Hitlera” podaj źródło

  21. Sutton – http://www.prisonplanet.pl/polityka/wall_street_i_dojscie_do,p776728999

  22. np. Antony Sutton. “Wall Street i dojście do władzy Hitlera.”

  23. No wiadomo: socyały były z definicji biedne i walczyły o poprawę ciężkiej doli ludu miast i wsi, a te ziemianie to przecież coś tam uszczknęły z rabowanego słusznie majątku, ot taki na ten przykład kabinet. Więc pamiętniki socjalistów robimy za darmo, a za tych cholernych ziemian, co to plączą się i plączą po historii – niech lud płaci, jeżeli chce to czytać. Ale właściwie po cholerę? Po cholerę ludowi ziemianie?

  24. Ostatnio Karta wydała dzienniki (tom 1) tak zasłużonego działacza jak Wiktor Woroszylski, tak więc zrozumiałe, że na wspomnienia Edwarda Woyniłłowicza muszą żebrać od takich jak my. Mam tylko szczerą nadzieję, że po jakiegoś Woroszylskiego nikt nie będzie sięgał, a wspomnienia Edwarda Woyniłłowicza, dzięki Pańskiej i Pana współpracowników mozolnej pracy, znajdą czytelników.

  25. Niemcy rękami Mariana Zacharskiego próbują nas izolować i ten pisze na niemieckim onecie, że Węgrzy z Niemcami rozszyfrowali Polskę, bo ich wywiady na długo przed II wojną światową współpracowały z sobą ściśle.

    Zanim niedługo obszernie o tym napiszę zachęcam do zapoznania się z trzema załączonymi do tekstu dokumentami. Pierwszy jest listem kierownictwa węgierskiego wywiadu elektronicznego do Berlina. Pismo „z serdecznymi życzeniami” skierowane zostało „do siostrzanej organizacji” z okazji „wspaniałego wyniku plebiscytu w regionie Saary” (w wyniku którego zagłębie Saary wróciło w 1935 r. do Rzeszy), bo „pokazuje niemiecką wierność i bezgraniczną miłość do ojczyzny”.

    A co z innymi wywiadami, panie Zacharski? Rozumiem, że to uderzenie na II RP 17 września 1939 roku nastąpiło od południa.

  26. Fragment wydanych przez Kartę wspomnień tow. Uziembły:

    https://histmag.org/Rewolucja-w-Kimrach-3136

    Gieroj sacjalisticzieskoj riewalucji z niego był, niezły gagatek, „budowniczy wolnej i niepodległej, odrodzonej Polski”, a jakże:

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Uziemb%C5%82o_(polityk_II_RP)

  27. Jak wydadzą te wspomnienia za zbiórkowe pieniądze, to poproszą o pomoc w dystrybucji. Jak się im odmówi to ktoś napisze,  całkiem niezależnie, najlepiej historyk, że te wspomnienia mają niską wartość merytoryczną, słaby warsztat. Co zresztą jest prawdą, bo ich autor nie jest naukowo zweryfikowany, brak mu punktów, recenzji i cytowań.

  28.  
    Nie rób tego. Niech pamięć o nich zaginie.
     
    Czy mówi ci coś nazwisko Józef Pruszkowski ?

  29. Ośrodek KARTA…”…następnie prosi mnie, żebym wydusił z Was trochę kasy na druk.”

    IMHO: tu nie jest istotne „wyduszenie trochę kasy”, ale zebranie danych osobowych dla p.SS – taka unowocześniona wersja „OPERACJI CEZARY”, mają to…hmm.. panie… przekazywane chyba w genach.

  30. KARTA chce zrobic antologie roznych wspomnien, m.in. Woynillowicza, wydanych przez Coryllusa. Coryllus nie jest autorem, a  wydawca tych wspomnien.

    Tak patrze na notke w Wiki o tej Fundacji KARTA. Racje ma Coryllus, ze chce sie od tego trzymac z daleka..To jest po prostu straszne. Wydaja tyle rzeczy bez ogolnopolskiej zrzuty, a tej antologii nie moga wydac?

    Tak na marginesie, dotarlam sobie do pewnych informacji i raczej wiadomo czyja inicjatywa. No fajnie, idea (te wspomnienia)  szczytna, tylko to pokazuje, jak to w tej Fundacji KARTA wyglada: na „takie” tematy pieniedzy nie dadza. To po cholere tam wlasnie pomysl wydania takiej antologii?

  31. A propos VP Morawiecki za Wieka Wodą.

    Pokazali go w tv. Chodził bez ochrony po ulicach, jak bankowy aplikant, a towarzyszyła mu reporterka tvp niejaka Francman (czy jakoś tak), która wyglądała jak putana-agentka mosadu (to ta fryzura z imadła i dół)… ta z głosem ‚jak ze studni’.

    Co kraj to obyczaj.

  32. No tak… do Pana…

    … swoja droga – to jak ta banda zlodziejska jest przewidywalna w tych swoich bankruckich  kreacjach…

    … Morawiecki „nadpremier”… bankster znad Odry dzieki tej transakcji wprowadzi wprowadzi kilka tysiecy „miejsc pracy”… bezczelny i zuchwaly jest ten lobuz… i Kownackiemu tez juz sie zachcialo zwiekszac liczebnosc „armii”  i wydatki na nia tez  !!!

    No jaki rozwoj nam szykuja te  CZUBY  „monisterialne”… tylko podziwiac…  i z portfeli wywkakiwac  !!!

  33. Prezesem Fundacji Ośrodek KARTA jest Zbigniew Gluza. W zarządzie jest jego żona Alicja Wancerz-Gluza i to ona najprawdopodobniej kontroluje i koordynuje działalność merytoryczną. Notka dotycząca pani Alicji wiele mówi o profilu organizacji i jej korzeniach. W sprawozdaniu merytorycznym za 2015 r. widać natomiast kto to wszystko opłaca i na co pieniądze są wydawane.

  34. I oni mnie proszą o promocję antologii?! Działacze podziemia odznaczeni krzyżami? Mnie?

  35. Ten „nadpremier” z Wrocka…

    … ta cala jego „wizyta” to pewnie taka  astroturfingowa ustawka mosadu… pod polska publiczke zapewne… coby zrobic wrazenie… ale chyba tylko na Sakiewiczu albo innym Kuzmiuku…

    … straszna nedza z tego wychodzi – sadzac po Panskim opisie.

  36. Dzieki, szukalam tych informacji. Nie otwiera sie u mnie strona Fundacji, nie wiem dlaczego. Wystarczy jednak rzut oka na ich dzialalnosc, przedstawiona w wiki, i nie podobaja mi sie w ogole.

    „Z laski na ucieche” poprosili chyba Coryllusa o przedruk fragmentow wspomnien Woynillowicza do tej antologii, ktora chca zrobic na sile, zeby pokazac, ze i w tym temacie cos robia. A teraz kaza Coryllusowi samemu na to uzebrac. Niech sie wypchaja.

  37. O  la la…

    … te slynne malzenstwo „opozycjonistuf”  to sie juz zalegendowalo w ’89 roku  !!!

    SZOK  !!!

    Tego  „misia od konfitur”…  Misia-Zbysia  to trzeba  omijac jak najszerszym lukiem… i te cala „karte”…  to rodzinne  ZEROWISKO  !!!

  38. Zuzanna Falzmann jest córką śp Michała Falzmanna i Izabeli Brodackiej-Falzmann.

  39. W  ’89  roku – 34-letni wtedy… „opozycjonista i dzialacz podziemia”  !!!… zdazyl sie juz „zalegendowac”, a  dzis prosi Pana i nas… o  pomoc !!!

    Cos sie Zbysiowi-Misiowi pomieszalo w glowce  na stare lata.

  40. Na stronach 13-14 sprawozdania widnieje – ile potrafią wydawać na publikacje książek. Jednak tematyka jest ściśle zakrślona – Woyniłłowicz z wiadomych względów nie mógł się załapać.

  41. O ludziach … i ludziskach. No ale „O ludziach” to znacznie lepszy tytuł. Mnie od razu przychodzi na myśli gest Kozakiewicza. No ale to znowu jest takie właśnie partyzanckie. Tekst znacznie lepszy.

  42. Poniżej widać jakiego rodzaju publikacje cieszą się względami w ramach jednego z przedsięwzięć pani Alicji:

    http://www.uczyc-sie-z-historii.pl/pl/artykuly/3

  43. Jak najbardziej wygląda to na przedsięwzięcie organizowane zawczasu i z wyprzedzeniem przez „laicką opozycję demokratyczną”.

  44. Oczywiscie, ze Woynillowicz nie mogl sie zalapac.

    Inicjatywa wydania tej antologii wyszla od paru naiwnych entuzjastow (POlskie Towarzystwo Ziemianskie i Domus Polonorum) Czemu do KARTY z tym poszli – licho wie, moze jakies dalsze kontakty, itp. No, ale KARTA forsy nie da i kazala uzebrac. Niech spadaja.

  45. aha,

    czy PTZ i Domus Polonorum nie moga tego wlasnym sumptem wydac…? Dziwne to.

  46. Oczywiście, a w projekt zaangażowana jest jeszcze Anna Mieszczanek i to ona pewnie podpowiedziała im, że jest tu taki frajer, coryllus, co za możliwość umieszczenia tekstu Woyniłłowicza w antologii, nakłoni ludzi do płacenia. To jest wyraz takiej pogardy, że ja po prostu nie znajduję słów….tyle lat tu siedzę, tyle lat piszę i jedyne co mnie spotyka, to taki numer…

  47. Nie mogą, nie oni się wstydzą siebie nawzajem.

  48. Być może mają nieoficjalny placet w dziedzinie wydawnictw na tematy niemile widziane w III RP. Antologia o obszarnikach i wyzyskiwaczach z klasy burżuazyjnej nikomu już nie zaszkodzi, a będzie robić wizerunkowy pluralizm i apolityczność.

  49. Gabrielu, niech doda Ci otuchy i siły wieść, że jutro, jak zawsze w pierwszą niedzielę miesiąca
    w Parafii Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej w Brzezinach, o 12.15 będzie odprawiona msza święta w intencji Twojej, w intencji Twojej najbliższej rodziny i Twojego dzieła. A także
    w intencji naszej blogowej wspólnoty.

  50. To jest skandal.

  51. Zapomniałem ogłosić, przepraszam, ale byłem w rozjazdach

  52. Ciekawa jestem opinii Kossobor o tym Polskim Towarzystwie Ziemianskim.

    Niedawno, w lipcu,  mieli happening na Krakowskim, „Stop ruinie polskich dworow”, ktory swoja osoba firmowala artystka -malarka, ktora zaslynela robieniem wielkiego „halo” wokol malowania aktow (cale liceum musielismy malowac dziwne indywidua „z lapanki”, i jeszcze zrzucac sie na tych modeli; nikt z tego takiego zamieszania nie robil..) a ktora byla ochoczo promowana na lamach gw.

    http://www.magdalena.com.pl/index.php?cat=6

    http://www.magdalena.com.pl/index.php?cat=8

  53. Niestety, nie mam wiedzy, co nie zmienia wrażenia jakie odniosłam oglądając reportaż tvp. Bez urazy, panna Falzman brzmi groźnie.

  54. Znowu używają Coryllusa do zbierania naszych danych osobowych, dobrze to wyłowiłeś. Idealnie to wyłowiłeś.

    Zwłaszcza, że już raz tak Coryllusa próbowano użyć. Widzę, że zorientował się i odpiera tamten poprzedni atak. Kto wie, czy nie dlatego przypuszczono następny.

    Dobrze jest mieć Ciebie jako Czytelnika.

  55. Ona rzeczywiście ma dziwne uczesanie i bardzo niski głos (za co akurat nie odpowiada), ale to nie powód, żeby robić z niej dziwkę.

  56. https://www.youtube.com/watch?v=2tS4tDlwPRo

    „Warszawscy” ziemianie wystąpili w klubie ronina, to był chyba rok 2012. Na widowni był Gabriel Maciejewski.

  57. Dokładnie tak, jak napisałeś. I jeszcze te dane…

  58. Nazywasz się Jerzy Żenkiewicz i mieszkasz w Bydgoszczy?

    Skoro już się katujemy zwiniętymi przez „dziennikarzy” Twoimi tekstami, to tu mam perełeczkę: niejaki Żenkiewicz pisze coryllusem:

    http://bydgoszcz.szlachta.org.pl/2012/11/zwiazek-szlachty-polskiej-oddzia-w.html

  59. Dokladnie…

    … oni sie tak „zalegendowali”… jak  Sakiewicz  !!!     To ta sama szkola… czerwonych pasozytow  !!!…  grantojadow  !!!

  60. Ale ja przecież rozumiem, nic się nie stało. Wiem, jakie trudne są dla Ciebie ostatnie tygodnie i dni.

    Niech Najświętsza Maryja Panna ma Cię w opiece Gabrielu.

  61. Wawrzyńcu, czy możesz – jeśli wola – zajrzeć w głąb historii Brzezin? Przeglądałem jakieś stare sprawy i odnalazłem tam notatki, wskazujące że w Brzezinach kiedyś mogło być centrum wywiadowczo-koncepcyjne skąd przygotowywano likwidację Polski. Całkowite wymazanie państwa, w tym likwidację religii katolickiej, nauczania kościelnego, itd.

    Jeśli moje notatki są poprawne, to z Brzezin kiedyś wychodziło więcej druków, niż z Krakowa i Lwowa razem wziętych: wszystkie przeciw Polsce. Jak to się stało, że zamiar likwidatorów wypalił się, a teraz Ty i przyjazne osoby utrzymują cztery (jeśli dobrze liczę) kościoły katolickie, gdzie w jednym z nich w intencji Gabriela i Jego Rodziny i nas tutaj odprawia się Msza Święta. Toż to cud Boski jest. Tak udaremnić zło, takie zwycięstwo Dobra, odzyskanie Brzezin z łap heretyków zakrawa na cud Boży.

    Ostatnie pytanie: czy Brzeziński Zbigniew to kolejny „swojak” o zupełnie innym nazwisku – lub bez nazwiska – który nazwał się Brzeziński, aby wtopić się w łódzkich uczniów gimnazjum, a potem „działać” w USA, wcale niekoniecznie dla dobra naszego. Myślę, zastanawiam się – to ostatnie pytanie może akurat okazać się najłatwiejszym — czy Zbig’ Brzeziński kiedykolwiek miał coś wspólnego z Brzezinami?

     

    Może też tak się okazać, że to ostatnie pytanie przyniesie najciekawszą odpowiedź. Tymczasem podziękuję za intencję i z mojej strony za intencjodawcę upraszam w Niebie.

  62. Toto bez przerwy ujada… i gdzie sie da… drugi  „rycho czarnecki”… darmozjad z brukselki…  zwyczajnie –  taka krowa co  duzo ryczy, a malo mleka daje.  Widocznie wzmaga sie i zabiega o przyszle koryto… bo jak sie €-poslowanie skonczy to bedzie cieniutko…

    … Jurek, Wisniewska… nawet Rychard  krzyczal z brukselki, ze Polska nie jest izolowana… nawet, ze KE nie ma prawa „przesluchiwac”  Polski, bo nie ma do tego kompetencji w tym merdialnym  teatrzyku… a Kuzmiuk krzyczy, do Morawieckiego, zeby do Amerykanow powiedzial, ze Polska… jest jednak izolowana !!!

    To jest kretyn brukselski, ten caly Kuzmiuk… zwyczajnie nie nadaza w tej sciemie dla nas odgrywanej !!!

  63. No niesamowite…

    … ten sposob myslenia jest naprawde fatalny… ta pogarda – ogolnie – dla pracy ludzkiej jest straszna.

  64. O pardon, ale tego nie zrobiłem, jedynie odnioslem się do jej, skądinąd, niestosownego stroju i wyglądu. Moim błędem natomiast było użycie, zresztą błędnie i niepotrzebnie, nazwiska, które miało się odnosić do tej dziwacznej dziennikarki z tvp.

  65. Bog zaplac…

    … za modlitwe w tej intencji… juz zdazylo mi sie zakodowac w pamieci:  Wawrzek – Brzeziny – pierwsza niedziela miesiaca – msza sw. o 12.15  😉

  66. To byłoby jakby trochę poza tematem dzisiejszego wykładu Gospodarza, ale może się Gabriel nie pogniewa.

    Ja w Brzezinach mieszkam od ponad dwudziestu lat, a ciągle zadziwia mnie to miasteczko.

    Co do planu wymazania państwa polskiego i likwidacji religii rzymskokatolickiej w ówczesnej Rzeczpospolitej, to oczywiście musiał być w to zamieszany Andrzej Frycz-Modrzewski, wielce tu ongiś upamiętniany, co przetrwało do dziś. Bo i jedna z tutejszych szkół  ma jego wredne imię i ulica i w ogóle. Dotąd zresztą Brzeziny niejako szczycą się nim. Dziwi mnie, albo i nie, że w tym mieście tak się skumulowały działania heretyckie, bo i jest tu osiedle Sejmu Wielkiego z całą paletą tych antybohaterów ( jest ulica Kołłątaja i Dekerta i pozostałych filutów i cwaniaków tamtego czasu. Tu jeszcze bruździł niejaki Paweł z Brzezin (on o ile pamiętam był rektorem UJ w wieku szesnastym)  i nomen omen niejaki Wawrzyniec. Kiedyś wpadła mi w ręce (i może nawet gdzieś ją mam) taka książeczka wydana chyba w latach siedemdziesiątych, gdzie to wszystko wyczytałem.Muszę ją znaleźć.  O ile pamiętam, coś tam było o wielkim ruchu ,,odnowy”

    Do Modrzewskiego mam osobisty wkurw, bo on siedząc w niedalekim Wolborzu, jako dziedziczny wójt, był nie tylko prepozytem parafii brzezińskiej, skąd czerpał dochody, ale na dodatek jeszcze był proboszczem w bardzo mi bliskiej Parafii w Skoszewach (to moja rodzinna parafia, tam się urodziłem i za rękę z mamą chodziłem do kościoła). I tam też doił, jak sądzę niemało. Mając tu u nas stałe dochody już w kilka lat po akcji Lutra ( z którym najprawdopodobniej spędził wiele czasu, są na to dokumenty) właśnie tu, w centrum Rzeczpospolitej planował dalekosiężne działania. Z ogromnym trudem biskup włocławski ( bo wtedy ten obszar Rzeczpospolitej należał właśnie do włocławskiego biskupstwa) pozbawił go zarówno probostwa jak i prepozytury brzezińskiej. W międzyczasie cwaniak się ożenił. To są w ogóle bardzo ciekawe i niezmiernie mało znane sprawy. Ten Paweł z Brzezin i ten mój imiennik Wawrzyniec w ogóle są jakby mało uchwytni w literaturze.

    Obiecuję, że poszukam, co tylko się da na ten temat.

    Jak na razie nie mam danych, co do jakiejś szesnastowiecznej heretyckiej drukarni w Brzezinach, ale sprawdzę, obiecuję. Brzeziny w historycznej literaturze znane są z produkcji sukna w przeogromnych ilościach i z produkcji piwa.

    To sukno, to jest myślę ważny trop. Wiem tylko, że z parafialnej szkoły przy brzezińskiej Farze w XVI i XVII wieku do jagielonki zawędrowało sporo tutejszych szlacheckich synów na czele z Lasockimi-właścicielami miasta przez prawie czterysta lat. Oni nigdy nie dali się zarazie heretyckiej i może stąd Brzeziny przetrwały.

    Co do Zbiga brzezińskiego, to chyba on nie stąd. Nic nie wiem,  ani nigdy nie słyszałem, żeby tu byli jego przodkowie, czy wśród odwiecznych mieszkańców, czy wśród Eskimosów, których zresztą było tu bardzo dużo w XIX i XX wieku. Bo jakby on był stąd, to przecież już by, co najmniej ulicę tu jego imieniem nazwano, albo i coś więcej.

    Najważniejszy obecnie Zbig dla Brzezin, to Zbig Zamachowski, bo on się tu urodził i wychował i tu żyje jego rodzina. On nam tu wielki świat, co jakiś czas sprowadza, żebyśmy się jakoś ogarnęli i byli w czubie postępu artystycznego.

    Poza wszystkim, Brzeziny i okolice, to są niezwykłe tereny. Wystarczy powiedzieć, że 10 km. stąd w Jeżowie byli od XII do XIX wieku mogileńscy benedyktyni, których pierwszym przeorem był Gall Anonim. Tak. ten sam! Ale i inne są rewelacje, o czym może napiszę, jak będzie okazja i temat.

    Bardzo przepraszam za chaotyczne i przydługie informacje. Obiecuję wziąć się za zadany temat sumiennie. I w stosownym czasie dać, na ile to możliwe dokładne informacje.

    Bóg zapłaćA-Temie za w niebie uproszanie. My za A-Tema modlimy się na naszych mszach świętych.

    Z całego serca pozdrawiam.

  67. A putana? smartfon dodał? 🙂

  68. Dziękuję, bardzo dziękuję Pani. Na naszej mszy świętej wspominamy  Panią podczas modlitwy wiernych.

    Jestem wzruszony, bo takie mam imię, że bardzo mało ludzi wie, jak je zdrobnić. A Pani wie! Bóg zapłać.

  69. W odnowionych dworach i pałacach będzie można poumieszczać ośrodki rekreacyjno-wypoczynkowe dla współczesnej „szlachty”, czyli rozrastającej się ciągle i bez przeszkód warstwy biurokratyczno-urzędniczej. Na przykład dla tzw. kadry menedżerskiej ZUS-u.

  70. Najciekawszą pozycja jest „wpłaty ze składek członkowskich 0,00 zł”

  71. Kolejny wielki sukces DZ polega na tym, że Towarzysz NUM pojechał do Ameryki pożyczyć pieniądze na wypłaty emerytur według przywróconego przez PiS poprzedniego progu. Ustawa ma działać od października zdaje się. Kasę widocznie dostał i w zamian wykonał kolejny milowy krok w kierunku zapowiadanej pzed wyborami 2015 r. repolonizacji sektora bankowego.

  72. Ona ładnie się komponuje na stronie 11 z pozycją „Najwyższe miesięczne wynagrodzenie (brutto)… 9.986,25 zł”.

  73. https://youtu.be/HW0ZgObAucc  4:25 A mnie jest szkoda lata.  Serio.

  74. Kurcze, nie na temat, ale dorwałem się do rozpadającego się, grubo przedwojennego egzemplarza wspomnień Sienkiewicza z podróży po Ameryce. Ciężko się oderwać, bo to właśnie jest pisanie „jak jest”. Amerykanie mają zwyczaj w trakcie rozmowy wyciągać scyzoryki, i machinalnie strugać krawędzie stolów, poręcze krzeseł, czy parapety. Klasy wyższe dla elegancji noszą w kieszeniach specjalne kawałki drewna by nie czynić zniszczeń..

  75. Strawestuję swój wczorajszy komentarz: jeśli powstanie partia, która będzie miała w programie likwidację dotowania z budżetu wszelkich fundacji, to mają mój głos.

  76. To ja bardzo dziekuje…

    … a jesli mozna to szczegolnie jutro prosze sie pomodlic o szczegolna boza opieke… o moj szczesliwy powrot do Ojczyzny, do Polski i do mojej rodziny…

    Szczesc Boze,

  77. Absolutnie niestosowny wygląd (vide spotkanie z VP). Może powinno być ‚call girl’?

    Zgadzam się, że się nie zgadzamy.

  78. To jest więcej, niż krępujące. To połączenie rzeczonej Magdaleny z PTZ. Takoż sam „hepening”. Nie mam słów… To może być odpowiedź /jedna z kilku/, dlaczego już wiele lat temu zrezygnowaliśmy z prac i członkostwa w PTZ.

    /Pani Magdalena ma dobre prace – zajrzałam na jej stronę, ale uwielbia hucpę i tzw. skandal jak widać. No i jest monotematyczna w zasadzie, ale to nie zarzut./

    Dwór był sercem wielkoobszarowego gospodarstwa. Sam dwór bez ziemi może być knajpą /gdy blisko drogi głównej/, hotelem /to gdziekolwiek/, domem mieszkalnym dla aspirującego bogacza z dochodami niewiadomoskąd. Rozległą chałupę w szczerym polu, bez ziemi, trudno utrzymać. We mnie takie dwory czy pałace, zamienione na knajpę czy hotel budzą prawdziwą odrazę. Nie potrafię tego uczucia opanować…

    Mnie interesuje wyłącznie zwrot ziemi. Towarzyskie organizacje z hepeningami są – jak dla mnie – stratą czasu. Cenię natomiast „Wiadomości ziemiańskie” jako zapis pamięci.

    /Onego czasu pan Wielowieyski z warszawskiego oddziału PTZ piany dostawał, że tam gdzieś ktoś walczy o ziemię. Po nazwisku jechał. Naszym./

  79. Ten JP  Morgan  to  zwykly  BANKRUT  i  PUSTAK jest…

    … i zadna ustawka merdialna tego nie zmieni… dzisiaj w telewizorze duzo pokazywali jak ogromne straty poczynil ten huragan Hervey  !!!   To sa straty  idace w miliardy $  !!!… a tu nagle JPM otworzy swoje filie zlodziejskie w Polsce  !!!… jakby w Polsce malo bylo zlodziejskich obcych bankow !!!     Skad ten BANKRUT  ma kase… z Panamy… czy z innych Kajmanow… czy moze sam filantrop Gates dal im ze swojej „papierowej” fortuny   ???

    Prosze zobaczyc jak Kownacki z Macierewiczem  nogami przebieraja… pierwszy w „Naszym Dzienniku”, a drugi – tradycyjnie u Sakiewicza… do tego ewentualnego „pustego zapisu elektronicznego”… a angielski minister zapowiada podpisanie  nowego  „paktu obronnego”  z Polska… bo tuz za rogiem czai sie Putin !!!  Jak narazie to zaden „pilot beninga”  ani zaden Janke ani Kurski  nawet nie mysli jak ten miliard zeta zasadzony przez „lunie”  wyrwac… od spadkobiercow kulczykowych  !!!   Wszystkie zlodzieje z Sakiewiczem na czele czekaja tylko na JP Morgan, coby im  do koryta  dosypali… zeby mieli motywacje do robienia „siwego dymu”  bo narod  odporny sie robi

    Jeszcze troche jak nam ten NUM porzadzi… i Sakiewicz z Kuzmiukiem takie „sukcesy” nam odtrabi w przekaziorach… o tych ciagle rosnacych slupkach poparcia… o tym „oszalamiajacym” rozwoju gospodarki… ciagle bez podania szczegolowych danych z GUS’u…  – to trzeba bedzie za jakis czas chyba dla niego jakas CELE+  wyrychtowac… za  zadluzanie narodu polskiego, a zwlaszcza mlodych Polakow  !!!

  80. No zobaczymy jak sie ten „cfaniak narodowy”  Winnicki  spisze…

    … bo jeszcze przed urlopem parlamentarnym… niesiony fala swietego oburzenia na Kramka i te jego Ludmile – obiecal taka ustawe zabraniajaca dofinansowania fundacji spoza Polski napisac…

    … no i zaraz sie przekonamy co Ziobro, Waszczykowski i reszta maja zamiar z tym FANTEM  zrobic… czy znowu sie rozejdzie po kosciach… w nadziei, ze narod o wszystkich tych obiecankach zapomni… albo zakryja jakims codziennym serialem sakiewiczowym pt.  Rimini…

    … musimy zdziebko zaczekac.

  81. Tu może doszukasz się śladów /o których myślisz/. Meyer. Roman /?/.

    http://www.pbp.webd.pl/tkop/brzezinski2.htm

  82. Z Brzezin koło Łodzi pochodziła matka Zbiga – Leonia Roman. To chodzi o te Brzeziny?

  83. Bóg zapłać, panie Wawrzyńcu.

    Na jednego studenta altowiolistę, Wawrzyńca, mawialiśmy: Wawrzon 🙂 No ale to slang studencki.

  84. Dzieki za opinie. Tak, skrepowanie, to jest wlasnie to odczucie.

    Pani Magdalena bardziej wiarygodna jest jednak jako tworczyni „aktow gornikow”.

  85. Takich numerów może jeszcze być wiele, trzeba nauczyć się spuszczać na nie wodę, a ostrze pogardy skierować w ich stronę.

    A wszystkich działaczy, opozycjonistów laickich i demokratycznych et consortes prześwietlać i na wszelki wypadek egzorcyzmować. Jeden z księży mówił kiedyś, że nawet

    Aniele Boży Stróżu mój/ Ty zawsze przy mnie stój/ Rano, wieczór we dnie, w nocy/ Bądź mi zawsze ku pomocy/Strzeż duszy, ciała mego/ I zaprowaź mnie do żywota wiecznego. Amen!

    choć dziecięcą,jest pełną mocy modlitwą egzorcyzmem.

  86. Istnieje również taka możliwość, że tajne ustalenia odnośnie spłaty przez państwo polskie tzw. roszczeń żydowskich dokonane przez Pana Prezydenta Dudę podczas rozmów (o których mówił St. Michalkiewicz) z przedstawicielami tzw. kół żydowskich w USA wchodzą wreszcie w fazę realizacji. Państwo polskie wypłaca już emerytury obywatelom Izraela, więc dobrze nam idzie. Warto przypomnieć, że trzy lata temu w Izraelu wyceniono równowartość roszczeń na 170.000 nieruchomości w Polsce. Jest więc jeszcze co brać na powierzchni, a przecież są także bogactwa pod ziemią. Ktoś musi to wszystko oszacować i wycena musi być kosher. Tubylczemu ludowi pracującemu miast i wsi zamydli się oczy reparacjami za wojnę od Niemiec i jazda.

  87. ” Teraz zaś ja, i Wy wraz ze mną, powinniście wpłacić pieniądze, żeby ten tom wspomnień ziemiaństwa się ukazał.”

    Powinniście?!
    A złamanego grosza nie dam na te pseudo baśnie!

  88. Tak. Myślałam, że to jasne – jak był na sali to zabrał głos :-))

    Obejrzałam sobie kawałeczek teraz i widzę, że jest gorzej niż pamiętałam. To żadni ziemianie, to warszawka i to w tym bardzo poślednim wydaniu. Kindersztuba pożal się Boże! Ich przodkowie, z tych co tworzyli łańcuch tej pięknej Tradycji katolickiej o której mówi Gabriel, przewaracają się w grobach!

    Nie mam nerwów by obejrzeć raz jeszcze to całe spotkanie. Później jeszcze pani Ziemkiewiczowa, francja elegancja, coś czyta –  Coryllus w tym towarzystwie to ‚perła rzucana przed wieprze’.

  89. To byli ziemianie „zadaniowani” aby przypadkiem komuś nie przyszło do głowy reaktywować/powołać organizacji rzeczywistych ziemian.

    No a Ziemkiewiczowa ubrana jak rosyjskie panienki po wkroczeniu Armii Sowieckiej do Lwowa ….

    https://www.youtube.com/watch?v=QcXnWbA6D3k&index=81&list=PLOFwd5yTVkOdEMzw3TDVbaeN3tMZ2QZVm

  90. Oprócz ziemian byli też  mieszczanie, nie mówiąc o różnych kombinacjach jednych z drugimi.

    Konkluzja jest jedna, własność ma wrócić  do właścicieli.

  91. „..albowiem przygotowuje wydanie antologii wspomnień ziemian polskich..”

    Nic tak nie zachęca do zbiórki jak ośrodek karta.

    Poszło

  92. … że trzy lata temu w Izraelu wyceniono równowartość roszczeń na 170.000 nieruchomości w Polsce.

    Siedemnaście to ponoć szczęśliwy numerek w konotacjach kabalistycznych. Tak byłem wyczytałem kiedyś na jakiejś stronie i utkwiło mi w pamięci. Dlaczego tak jest domyślam się  ale te domysły to tylko takie duraka drapanie po głowie.
     
    65, to ci jest dopiero numer !!! 

  93. Nie widziałam tego występu, więc tu nie polemizuję.

  94. Najważniejsze, że mosad nie prl

     

    P

  95. Najważniejsze, że mosad nie był przedmiotem polemiki.

    Idę spać.

  96. Popieram i dodałbym likwidację przechodzenia na tzw. „czas letni”.

  97. Pani w ogóle rozumie tekst pisany? Odnoszę wrażenie, że nie.

  98. Kto chcial to znalazl (a zamieszczac tego tutaj nie bedziemy, Coryllus w notce wyraznie napisal) jak zareklamowana jest na zbiorkowym portalu ta majaca powstac ksiazka. Oglednie mowiac – bez przekonania. Najwyrazniej „ktos wazniejszy” (domyslamy sie) namowil pania redaktor do tego.

    Szkoda gadac..

  99. Chętnie czytam Pańskie liczbowe komentarze.

    Kiedyś słyszałem taki dowcip:

    -Co to jest numer 665?

    -Mniejsze zło.

  100. Brzezińscy herbu Trąby  wywodzą się z Brzezin krakowskich. Podobno z tej linii pochodzi rodzina Z.B.

  101. My heritage, a za nimi Dziennik Wschodni (po śmierci Brzezińskiego) podaje, ze Brzezińscy herbu Traby pochodzili z Brzeżan w okręgu tarnopolskim. Dziadek Kazimierz (sedzia, mieszkal pozniej i zmarl w Przemyslu) urodził się w Żółkwi.

  102. cd..

    ale to prawda, jak podaje Kosoobor, ze synowa Kazimierza, a matka Zbiga – Leonia z domu Roman, pochodzila z Brzezin kolo Lodzi. Nie jej jednak pochodzenie zdecydowalo o nazwisku Brzezinscy:) Taki zbieg okolicznosci.

  103. Niby jasny komunikat, ale dalej nie wiem o co Panu chodzi.

  104. Skoro trzeba łopatologicznie:
    PL47 1240 6348 1111 0010 5853 0024
    PKOPPLPWXXX

  105. To jest w kazdej notce, nie musi Pan.

    Ale ta KARTE to wtrynil Pan nie wiem po co w komencie

  106. O tym nie ma mowy.

    Spokojnego snu życzę.

  107. Bo mnie wqrzyła ta karta. Proszę wybaczyć.

    Następnym razem proszę czytać między wierszami.

  108. Exactamente tak pomyslalam:)

  109. Lubie klarowny przekaz, a ze notka byla o sciepie na wydanie ksiazki przez Karte (tez mnie wkurzyla, nie wie Pan jak), to latwo bylo o zmylke.

  110. Oczywiście 🙂 Pozdrawiam 🙂

  111. … dodałbym likwidację przechodzenia na tzw. „czas letni”.

    Słusznie, słusznie zlikwidować ale będzie to niechybnie znak, że tzw SYSTEM wali się.
    A ponoć, to tradycja ustna, pewien amerykański ‚słupnik‚ pokolenia ’68 przepowiedział, że dopóki obywatele pozwalają na takie czasowe przeskoki [marzec z godziny 2 na 3 a w październiku z 3 na 2 co też jako hokus-pokus-kabalibus odczytać należy] to nic się nie zmieni :(((.

  112. Wojna o pieniadz 2. Rozdzial o niemcach.

  113. Na forum IVRP w watku  smolenskim o  Zbigniewie Brzezinskim jest podana informacja,  ze urodzil sie on w Piotrkowie kujawskim, a skonczyl liceum w Radziejowie.

    Odwiedzil nawet kolezanki na poczatku lat 1990.

  114. Wspieramy a jak 🙂

    Pozdrowienia dla Gości i Gospodarza

    Z Bogiem

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.