Maj 092017
 

Współczesna krytyka ma w zasadzie tylko jeden problem i streszcza się on w zdaniu – jak odróżnić wariata od oszusta? To jest problem poważny, bo jak pamiętamy szaleńcy są podstępni i zdecydowani na wszystko, a szaleńcy dążący do zdobycia sławy na rynku sztuki są najgorsi. Krytyk nie szuka więc wariata, którego będzie promował i który uzasadni istnienia krytyka, najważniejszej osoby na rynku sztuki. Krytyk, żeby przeżyć musi koniecznie znaleźć oszusta i zainwestować weń tyle ile zdoła. Oszust bowiem, dobrze sprofilowany i przynoszący dochody zapewni krytykowi spokojne życie do emerytury. Czasem oczywiście zdarzają się pomyłki i krytyk przekonany, że promuje uczciwego oszusta, z którym wespół kradł będzie pieniądze, myli się i wszystkie siły oraz emocje inwestuje w szaleńca. I wtedy robi się kłopot. System jednak już zdołał wytworzyć różne zabezpieczenia i po kilku wpadkach, które omówiliśmy sobie wczoraj, wszystko jest zabezpieczone. Żaden prawdziwy wariat nie zostanie już poetą, ani malarzem, ani nawet piosenkarzem rozrywkowym. Najważniejszym zabezpieczeniem przed inwazją wariatów na rynek sztuki jest gawęda o trasngresji. Co to takiego? W największym skrócie przekraczanie granic. Kajetan P., przekroczył granice, dziunia z Białej także je przekroczyła, a pewnie też kilku innych. Nie zrozumieli oni jednak, że nie o to chodzi krytykom. Nie o takie przekraczanie granic. Chodzi o to, by za pomocą gawędy o transgresji wycisnąć z frajerów parę złotych, dokładnie tak, jak się to odbywa na bazarach całego świata przy grze w trzy karty. Ktoś może się zdziwić i powiedzieć, że skoro to takie łatwe, powinniśmy mieć na tym całym rynku sztuki nieprzebrane mnóstwo barwnych postaci. I tak i nie. Po pierwsze rynek ten jest połączony z innymi rynkami i tam są hierarchie. Nie chodzi o to, by ktoś z Polski zrobił karierę, ale o to, by zdobyć pieniądze i zapełnić szpalty tak zwanych fachowych pism treścią. Jak oszust się za bardzo przejmie rolą, może coś zrobić naprawdę, w dodatku coś co zainteresuje publiczność. Na to nie można pozwolić, dlatego selekcjonuje się oszustów i wybiera takich, którzy są wyjątkowo zdeprawowani, prymitywni, bezczelni i pozbawieni jakiegokolwiek talentu. Jakiegokolwiek powiadam, to znaczy, że jakby im kazać narysować to co zwykle widzimy na ścianach domów po przejściu gromady kibiców, nie daliby rady.

Dlaczego więc, choć wszyscy wiedzą i widzą o co chodzi, cała ta konstrukcja się jeszcze trzyma? Ponieważ rzecz cała jest wpleciona w bardzo czytelne i sztywne konteksty o charakterze międzynarodowym. My je tutaj nazywamy krainą grzybów, a jeśli konteksty są nieco inne, bardziej łagodne, może dla nich użyć nazwy holocaust industry. I w zasadzie nic więcej prócz tych dwóch kierunków się w sztuce nie liczy.

Ja teraz dam przykład takiej działalności i takiej misji. Oto stare dość nagranie, w którym prezentowane są wypowiedzi 9 najsławniejszych polskich artystów. Ponieważ wszystkie one mieszczą się w wymienionych trendach, muszę dać tutaj ostrzeżenie. Bardzo proszę, żeby dzieci, kobiety i duchowni nie oglądali tego filmu. Ci zaś z mężczyzn, którzy zdecydują się je obejrzeć, komentowali to co zobaczyli w słowach bardzo oględnych. Mamy tu bowiem na widoku rzeczy o wiele poważniejsze niż kraina grzybów w wersji dla nieletnich puszczana kiedyś przez toyaha.

Ja, przyznam szczerze, nie mogę się nadziwić nawet temu nonszalanckiemu komentatorowi nagranych tu wystąpień, ale z drugiej strony myślę – a cóż tu innego można zrobić? Jakiekolwiek oburzenie czy gniew spotka się jedynie z entuzjazmem z tamtej strony, tak to zostało zaprojektowane. Jedyną radą byłoby skontrolowanie finansów tych przedsięwzięć, ale wtedy okazałoby się, że GW tak mocno postanowiła bronić sztuki współczesnej, że wszelkie próby powstrzymania tej inwazji nie zdadzą się na nic. No dobrze, oto link https://youtu.be/DSVPYV4bZwI

W zasadzie nie trzeba tu nic dodawać. Kraina grzybów z Agatką, co ma zaklejone oczy i gada z dziwnym ni to kotkiem ni to diabłem, to jest amatorszczyzna w porównaniu z bełkotem tych państwa, oraz ich występami.

Pomijając rzeczy najdrastyczniejsze, chcę zwrócić uwagę na występ jednego z najwybitniejszych artystów współczesnych czyli Edwarda Dwurnika. Pan Edward w czasie swojej przemowy ani razu nie otwiera oczu. Nie jest on bowiem tak do końca pozbawiony wstydu, wie dobrze w czym uczestniczy i cała ta sytuacja wywołuje u niego tak dobrze nam wszystkim znane pieczenie oczu. Na wszelki więc wypadek Dwurnik siedzi z zamkniętymi ślepiami i coś bredzi, na koniec zaś, żeby ukryć, że to bełkot rzuca przekleństwa. Publiczność jak słyszymy na koniec jest bardzo zadowolona.

Poprzez tę nieuwagę krytyków, przez którą na rynek sztuki trafiają czasem szaleńcy, staje się on bardzo bliski innym rynkom. Jak ustaliliśmy wczoraj niedaleka jest odległość od poezji awangardowej do handlu żywym towarem. Można by rzec, że tak było zawsze, ale nas to ominęło, ponieważ poezja i literatura nie miały u nas przez ostatnie 150 lat funkcji jawnie deprawacyjnych. Miały ten mechanizm w środku, ale dobrze ukryty. Poezja i literatura służyły po prostu temu, by integrować społeczność polską wokół idei wolności oddzielonej od Kościoła. W porównaniu z tym co się działo na rynku literatury francuskiej w tym samym czasie, to jest kaszka z mleczkiem. Przez ów dziwny skręt literatura polska była przez wiele lat określana jako lokalna, zapóźniona, generalnie gorsza niż to co powstawało w innych krajach. Dziś widzimy, że miała po prostu inną funkcję. Nie ma się co tym jej przeznaczeniem ekscytować, ale trzeba stwierdzić fakt. Dziś kiedy zintegrowane społeczeństwo polskie nie jest nikomu do niczego potrzebne rozwala się je komunikatami mającymi rangę sztuki, które służą wyłącznie temu by nie można było w jednym miejscu zgromadzić jednakowo myślącej i jednakowo przeżywającej emocje publiczności. Żadnych innych funkcji to nie ma. No, może jeszcze jedną. Jeśli weźmiemy pod uwagę ambicje tego całego Solczaka i jego poetyckie wykwity przyjdzie nam przyznać, że ta destrukcja służy temu także, by naganiacze mogli sobie podnieść samoocenę i mieli poczucie wyższości w stosunku do prostych bandziorków chadzających z łomem na robotę, ale to już naprawdę wszystko.

Teraz ogłoszenia. Mamy już nowy sklep https://basnjakniedzwiedz.pl/ wszystkie nowe książki będą wrzucane tylko tam, ale sklep na coryllus.pl będzie jeszcze przez jakiś czas czynny, żeby wszyscy mieli czas się przyzwyczaić. Proszę jednak by odważni i zdeterminowani zamawiali książki na nowej stronie. Dzięki temu będziemy ją mogli ulepszyć i przetestować. Wkrótce mam nadzieję uruchomimy blogowisko. Wszelkie uwagi dotyczące funkcjonowania strony proszę zgłaszać do MrWhite czyli do Wieśka, ale radzę nie przeginać, bo jak się wkurzy, to będzie źle. Niebawem wydamy także gazetę targową i naszą gazetę służącą promocji książek. Będzie je można za darmo odebrać w punktach sprzedaży, a także u tych osób, które zdecydują się je kolportować. Umieścimy na stronie listę punktów kolportażu.

Ja najbardziej cieszę się z naszego logo widocznego na stronie basnjakniedzwiedz.pl, chodzi o tego siedzącego na ziemi orła. Uważam, że to fantastyczny symbol, nie taki wyrazisty jak przykuty do ziemi geniusz, spoglądający w gwiazdy, którym opieczętował swoje książki Żeromski, żeby się przekonać czy wydawca nie rąbie go na nadbitkach, ale też niezły.

Nasze książki dostępne będą w Słupsku, w sklepie Hydro-Gaz przy ul. Słowackiego 46, wejście od ul. Jaracza

Na papug.pl wisi mój kolejny tekst.

http://papug.pl/cudowne-nawrocenia-celebrytow/

Zapraszam do księgarni Przy Agorze, do księgarni Tarabuk w Warszawie, do sklepu FOTO MAG, do antykwariatu Tradovium w Krakowie i do sklepu Gufuś w Bielsku Białej.

Przypominam, że mamy już nowy numer Szkoły nawigatorów, przypominam także o naszym indeksie zawierającym biogramy osób występujących w moich książkach

http://www.natusiewicz.pl/coryllus/

  359 komentarzy do “O największych problemach współczesnej krytyki”

  1. Wydawaloby sie, ze zbiornikiem ektoplazmy jest pampers, ale z tego zalinkowanego filmu wyglada, ze niektorzy se zrobili zasobnik w glowie. Stamtad to juz sie tylko ustami wylewa.

  2. Ta nowa sztuka nie tylko rozwala społeczeństwo, ale też dezintegruje mózg.

  3. to nie dotyczy tylko krytyki lecz wszelkiej działalności analitycznej oraz wykonywania zawodów słowem mówionym i/lub pisanym; to jest problem kreowania słowem ustawodawstwa/orzeczeń/decyzji/postanowień/… i rola odbiorców tego, a odbiorcami jesteśmy wszyscy, czy o tym wiemy czy nie chcemy wiedzieć

  4. nowy sklep jest ok; komunikatywność bez zarzutu

  5. ten tekst pozwala na traktowanie funktorów: krytyka, rynek sztuki, artysta, …;- w sposób adaptacyjny do innych obszarów aktywności społecznej; świetnie trafiłeś w sedno wielu zjawisk w wielu obszarach

  6. A modne słowo „transgresja ” zaczęło robić polską karierę przed prawie 40 laty w Gdańsku.

    Nadal ma swoich zagorzałych wyznawców, o czym świadczy cena „kompletu”.

    http://allegro.pl/janion-transgresje-bataille-foucault-genet-artaud-i6780682453.html

  7. Czyli wyrzucając w weekend worek od odkurzacza do śmieci zniszczyłem niepowtarzalne dzieło artystyczne? a jak tam była jakaś ektoplazma albo flupy z p….? i co teraz?

    W tym nr 2 te wszechobecne kolorowe paski nie mają na celu wywołać jakiś problemów psychicznych u normalnych zdrowych ludzi? Ciekawa byłaby opinia psychiatrów…

  8. Probowalem czytac kiedys eseje Janion, ale nie dalem rady: jest to napisane stylem ‚zobaczcie maluczcy jaka jestem madra’, co mnie strasznie mierzi.

  9. Czytalem  gdzies, ze jest cos takiego jak „teoria krytyki artystycznej”.    I   ze  ta  „teoria”  ewoluowala  przez wieki.   Najpierw  sztuka bylo to, co  dazylo do   Prawdy, Dobra  i  Piekna.  Potem  okazalo sie, ze  to  dazenie  moga ocenic  jedynie  wybrani,  lepsi ludzie, czyli krytycy.  Nastepnym  odkryciem bylo  to, ze krytykom  nie   sa potrzebne  wartosci transcendentne,  bo sami moga  zdefiniowac     wartosci.    To byla epoka  waznosci krytykow.   Wykonywqali swoje funkje  na salonach Paryza  czy NYC.  Teraz jest podobno  jeszcze inaczej,  bo teraz sztuke definiuje sam „tworca”.  Jak „artysta”  powie, ze to co robi jest „sztuka”,  to  to jest  „sztuka”. I tak definicje  jawne i oczywiste  zostaly przeniesione  w  obszary  ukrytej,  nieoczywistej manipulacji.

  10. Jesli chodzi o Leona Tarasewicza, to warto zapytac kim byli jego rodzice i dziadkowie. Mysle, ze to wyjasni te zlecenia z supermarketow i nagrody. Do tego etacik budzetowy w „szkole artystycznej”.

    Powtorze sie, ale trudno. Zeby ta ektoplazma nas nie zalala to trzeba po prostu przyjac postawe S.P. Zygmunta Blazejewicza ps. „Zygmunt”. Nic innego mi do glowy nie przychodzi.

  11. Taki uklad sam w sobie nie bylby szczegolnie grozny – niech sie bawia chlopcy i dziewczeta – gdyby nie fakt, ze jest to w duzej czesci finansowane i promowane za pieniadze podatnikow. Rzadko zdarza sie facet z takimi cojones jak Gulliani (przy wszystkich jego wadach), ktory po wystawieniu przez ktoras nowojorska galerie krucyfiksu w sloiku moczu kazal usunac pod grozba odciecia funduszy publicznych – sam zdaje sie nie jest specjalnie religijny, ale powiedzial cos w stylu ‚katolicy to spory procent mieszkancow NY, placa podatki i maja prawo do tego, zeby nie byc obrazanymi za ich wlasne pieniadze’.

  12. Ej ?   Mysle, ze jest grozny,  bo  odcina od  zrodla.  Nieprawdaz ?

  13. Czyli na rynek ubezpieczeń, gdzie pierze się pieniądze, za pomocą polis wystawianych na wybitne dzieła składające się z rzygowin

  14. Najbardziej wkurzające jest to, że cała ta banda dewiantów podpięta jest do obfitego, państwowego paśnika z ukradzioną nam wszystkim kasą, która leje się szerokim strumieniem niezależnie od tego czy rządzą nasi czy nie nasi.

  15. Właśnie nie, formuła – niech robią byle za swoje – jest fałszywa. Mają tego nie robić po prostu. I tyle.

  16. Oto stare dość nagranie, w którym prezentowane są wypowiedzi 9 najsławniejszych polskich artystów.

    Oglądnąłem od początku do końca. Gdyby nie wczesna pora to walnąłbym setę ale to i tak by nie pomogło.

    Powiem oględnie tak, niech sczezną „artyści” współcześni…

  17. nastał „złoty wiek polskiej kultury”

  18. Niezupełnie fałszywa, może wypowie się Mniszysko ale jeśli takie bezeceństwa produkuje się i wystawia za państwowe – czyli nasze pieniądze to jest to zgorszenie publiczne, które w jakiś sposób obciąża sumienie każdego z nas. Zakręcenie kurka nie zlikwiduje ich całkowicie, jedynie ograniczy ale przynajmniej państwo tego nie firmuje.

  19. Bo „Prawdziwy artysta tworzy w rozpędzie.” 🙂

  20. Jedyne określenie, które się w tym przypadku narzuca to „ohyda spustoszenia”.

  21. Oczywiście, niech się wypowie Mniszysko, tylko niech tego nie ogląda. Takie chamy dostają za nić pieniądze, a on jak chce w klasztorze kibel naprawić to potrzebuje zgody wojewódzkiego konserwatora zabytków…

  22. Studiowałem w Gdańsku. Miałem okazję być na jej kilku wykładach, a potem nawet coś pod jej kierunkiem pisać…

    Ale to materiał na całkiem długą opowieść…

    Jak ruszy blogowisko, to obiecuję powspominać.

  23. Docelowo oczywiscie tak, ale ja szczerze mowiac nie bardzo wiem jak to wyegzekwowac w sytuacji, kiedy nawet do Watykanu zapraszani sa na debate psychole od eugeniki. Obciecie kasy wydaje mi sie *w miare* realistycznym pierwszym krokiem.

  24. Wiem, ale tak jak napisalem Gabrielowi powyzej: nie mam pojecia, jak to mozna skutecznie wyegzekwowac. Praca ‚u podstaw’ taka jak ten blog, odciecie kasy – to jakies szanse na sukces ma.

  25. @Coryllus

    A czy Ty wiesz, że już za chwilę reżyser Klata rusza z Weselem Wyspiańskiego gdzie muzykę robi zespół black metalowy? Czy to możliwe, że Klata odsłonił Wyspiańskiego?

  26. Tu o tym jak abstrakcyjny expresjonizm zostal wykreowany i wypromowany przez CIA:

    Revealed: how the spy agency used unwitting artists such as Pollock and de Kooning in a cultural Cold War
    http://www.independent.co.uk/news/world/modern-art-was-cia-weapon-1578808.html

    W artykule nie ma niestety o krytykach Clement Greenbergu  i Haroldzie Rosenbergu, ktorzy najbardziej sie zasluzyli w tej sprawie.  Bez nich tego nurtu by nie bylo.

  27. Co się działo na rynku literatury francuskiej. .

    .

    Tak. Gdy dobrych parę lat temu uświadomiłam sobie skąd pochodzi moja wiedza o zachodzących procesach społecznych. ..

    Przeczytałam między 15 a hmm 30 rokiem życia cała prawie tzw wielką literaturę francuską.  Tego się w zasadzie nie dało czytać,  no sle czytałam.

    Nie analizowałam, nie miałam przemyśleń. ..po prostu zostało wrażenie.

    Że to końcówka wszystkiego. O samej literaturze na długie lata zapomniałam. Dopiero postawione sobie samej pytanie o źródło wiedzy , cofanie się w czasie. ..Zrozumiałam tamtą literaturę na poziomie podświadomości.

    Co ma zrobić z czytelnikiem.

    Potem już niejako zawodowo śledząc co się tłumaczy na J. polski zobaczyłam że francuskiej literatury prawie już nie ma. Jakieś resztki,  śmieci. ..  To tłumaczenia głownie z angielskiego zdominowały nasze księgarnie.

    .

  28. Ach jakież to oryginalne…prawie jak Balladyna ma motocyklu w przedstawieniu Hanuszkiewicza wystawionym 40 lat temu…co za nowatorstwo…

  29. OT Ocieplanie wizerunku Egiptu 3…2..1…http://pudelekx.pl/macademian-girl-rozbiera-sie-w-egipcie-foto-65357

    Kurtyna

  30. Legendarny tekst z +-
    Mafia bardzo kulturalna (pierwotny tytuł: „Czego nie widać”)

    Posted by Monika Małkowska / Ludzie

    Chcesz mieć dzieło sztuki, ale nie stać cię na zakup? Zrób sobie sam/a!
    Rozejrzyj się dookoła. Wybierz coś, co jak najmniej kojarzy ci się ze sztuką. Nie zrażaj się, że coś podobnego widziałe/aś na śmietniku. Weź cokolwiek – plastikowy pojemnik napełniony mocno (i brzydko) woniejącą mazią; oprawiony w ramki niedojedzony plasterek dowolnego produktu jadal­nego; nakręcony komórką filmik z załatwiania intymnych potrzeb; kapotę (czy inny element) mene­la, uzyskaną drogą wymiany na nową rzecz; kanarka w klatce, psa w budzie, kota w worku.
    Żeby coś, co sztuką nie jest, przeobraziło się w nią, wystarczy poprosić kuratora – niech namaści egzegezą. Kupa błocka, poddana krytycznej analizie, okaże się pełna wysublimowanych znaczeń.

    Ciag dalszy -> http://momart.org.pl/mafia-bardzo-kulturalna-pierwotny-tytul-czego-nie-widac/

  31. Pamiętam też „Tango” Mrożka gdzie Artur biega przez cała sztukę po scenie miotając włosami do ramion i wrzeszcząc jak Kordian.

    Przecież „Tango” to swego rodzaju prześmiewczość z ludzi, a dramat o tym jak uciążliwe jest życie pod zaborem rosyjskim

  32. Zawsze miałem kompleks osoby, która nie posiada dostatecznej wrażliwości do obcowania ze sztuką nowoczesną. Jednocześnie zawsze podobała mi się sztuka klasyczna, skupiona na dość wiernym uwiecznianiu człowieka, pełna harmonii. Jednak karciłem się w myśli za to, że pociąga mnie sztuka zbliżona estetyką do socrealizmu.

  33. … a nie dramat o tym jak uciążliwe jest życie pod zaborem rosyjskim.

  34. Daj sobie z tym wszystkim spokój. Dopóki nie zostaną opisane mechanizmy rynkowe od starożytności do dziś, całe to pieprzenie o klasycyzmie i awangardach nie ma najmniejszego sensu.

  35. A zobaczcie jaka wojna idzie o Teatr Polski we Wrocławiu.

  36. Morawski wysadzony z siodła.

  37. Patologia. Mam na myśli ten film z wypowiedziami „artystów”. Po prostu patologia. Alicja Żebrowska to jest coś, co zdecydowanie chciałbym odzobaczyć. Ale mnie wciągnęło, zajżałem na stronę jej fundacji. Wśród członków honorowych kresy.pl

  38. Nie chodzi o nowatorstwo. Nowatorstwo zdechło zanim się urodziło. Mam na myśli Wyspiańskiego i czarny metal.

  39. Klatę też wyrzucą. Nie za to że jest do bani, nie za to że Teatr Stary to pretensjonalna tandeta, ale za sugestię, że Wyspiański jest ich.

  40. Podstawowe niebezpieczeństwo Krainy Grzybów tkwi w zaglądaniu tam. Każdy z nas spotkał się z zarzutem „najpierw zobacz – potem krytykuj” – TO właśnie jest mechanizm pułapki. Nie można bowiem bezkarnie przyglądać się złu.

  41. jest forsa jest sztuka

  42. No właśnie, a niektórzy zachęcają, że „trzeba wszystkiego spróbować”. Otóż nie trzeba, a nawet nie powinno się próbować wszystkiego.

  43. Chyba Terry Pratchett kiedys sarkastycznie zauwazyl, ze ludzie mowiacy ‚wszystkiego trzeba sprobowac’ zwykle maja na mysli narkotyki i orgie, a rzadko fizyke albo sport wyczynowy.

  44. Poważnie traktuję ostrzeżenie Gabriela.  Dziś też nie kliknęłam. Nie wiem co jest pod linkiem. Jak ktoś napisał : nie da się odzobaczyc. Trudno umyć oczy i duszę ze zła

    .

  45. Artyści na filmie bełkoczą, zupełnie jak ten tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=kkMPntNZFfQ

  46. Hanns Johst byl typem nieciekawym, ale za zdanie ‚kiedy slysze slowo kultura, odbezpieczam rewolwer’ ma u mnie plusa…

  47. Wypowiedzi tych pseudoartystów, przerażające. A myśmy kiedyś szydzili z dialogów w „Rejsie”.  Przykre bo okazuje się, że baby są bardziej zdemoralizowane.

    „A kto za to płaci? Pan płaci, pani płaci”… to z „Rejsu”.

  48. No właśnie, ale najciekawsze jest to, że Johst był na tzw. Liście Niezastąpionych ułożonej przez Goebelsa. Czasami ma się wrażenie, że u nas też jest taka lista…

  49. Lepiej nie oglądać ale trzeba wysłuchać. Wystarczy.

  50. Wyspiański był biednym syfilitykiem z ambicjami. Niczym chyba więcej.

  51. No właśnie się zastanawiam czy dobrze zrobiłem umieszczając tu ten link…

  52. Dokładnie taka sama sytuacja panuje w Anglii i podejrzewam w całym świecie zachodnim. Jestem po całym roku tzw. context of practice (rodzaj przedmiotu) na Plymouth College of Art gdzie wałkuje się podobne klimaty. Na jedne zajecia była zaproszona artystka, która zasłynęla z tego , że sfotografowała kobietę leżącą w łóżku w pobrudzonych okresem majtkach. Prowadząca zajęcia byla zachwycona bezkompromisowością i odwagą rzeczonej artystki. Anglicy są jednak b. systematyczni i  uczą z materiałów źródłowych. Jednym z nich jest esej Kristevej „Powers of Horror” przetłumaczony na jezyk polski jako „Potęga obrzydzenia”. Kristeva wprowadza tam pojęcie abdżektu (abject). Jak się zdaje abdżekt to wspólczenie dominująca doktryna w sztuce (stąd ta Żebrowska, Nieznalaska i tysiące innych). W swoim eseju zaliczeniowym krytykuje teorię Kristevej z pozycji teorii aury (Benjamin) i jednego z twórców modernizmu – Baudelaire. Co ciekawe nawet Baudelaire mówi o moralności w sztuce. Jak ktoś zainteresowany to wstawilem swoją prace na bloga:

    http://gwincinski.com/uncategorized/on-kristevas-powers-of-horror/

    na końcu jest też trochę uwag powstałych bezpośrednio w trakcie lektury, które później posłużyły do napisania calego eseju.

  53. Ale czy oni potrafią narysować kotka?

  54. Dobrze Pani zrobiła. Ja nie posłuchałam. Wytrzymałam 7 minut 9 sekund. Narrator przypomina konferansjera z „Kabaretu”. Nie mogę się otrząsnąć.

  55. Ówcześni członkowie bohemy nie traktowali wcale tej choroby jako dopustu bożego, chociaż w owych czasach zakażenie krętkami było rów­noznaczne z wyrokiem śmierci. Tak się bowiem składa, że kiła, opanowując mózg, jednocześnie uaktywniała jego komórki, powodując u zarażonej osoby wręcz nie­ziemskie wizje i majaki.
    Z tego względu na „niemoc kurewników”, jak często nazywano syfilis, cierpieli nie tylko amatorzy płatnej miłości, ale większość artystów, którzy zarażali się chorobą celowo, chcąc przekroczyć ograniczenia stawiane im przez własny umysł, a nawet przenieść się w nowe, nieznane wymiary. Krótko mó­wiąc, kiła stanowiła dla nich w pewnym sensie substy­tut współczesnych narkotyków, po które i teraz sięgają rozmaici twórcy.
    Iwona Kienzler „W oparach absyntu. Skandale Młodej Polski”

  56. Czyli czarny metal pasuje jak ulał. Znacznie lepiej niż motocykle w Balladynie.

  57. Ja kliknęłam ale to wymaga jakichś logowań i innych cudów. Nie dla mnie. Pewnie nie obejrzałabym całości ale ciekawią mnie nazwiska z tego topu. Tarasewicz w paski, Żebrowska …. Może ktoś odważny, kto obejrzał całość wrzuci resztę.  

  58. Nie mowiac o tym, ze czlowiek dewastuje swoja wyobraznie. To zostaje na dlugo. Staram sie nie klikac.

  59. Nie…dosyć już widziałam.

    Mam czasem poczucie ze dużo za dużo.

    .

  60. No właśnie.  Gabriel ostrzegł

    .

  61. 20 kwietnia 1933 roku Hitler obchodził czterdzieste czwarte urodziny. Wieczorem, w jednym z berlińskich teatrów odbyła się uroczysta prapremiera sztuki „Schlageter” w „bezgranicznym uwielbieniu i niezmiennej wierności” dedykowanej przez Johsta (jej autora) Führerowi. To właśnie wtedy pojawiła się kwestia: „Kiedy słyszę słowo kultura odbezpieczam rewolwer”.

  62. Nie wiem czy sformalizowana tak jak tam, ale jak sie przesledzi nawet czesciowe powiazania (robiac graf) towarzysko/rodzinne w polaczeniu z polityczno/sluzbowymi – tzn kto mial tatusia w sluzbach, kto brata w kulturze, a czyje dzieci jezdzily razem na wakacje – to rozne rzeczy robia sie bardziej oczywiste. Moje ulubione przyklady to bracia Glinscy i bracia Kurscy.

  63. Zawsze wahania. ..trzeba wiedzieć. ..

    …ciekawość to pierwszy stopień do piekła. ..

    .

  64. U Pratchetta takich kawalkow pelno. Czasem podejrzewam, ze on uzywal w ‚Swiecie dysku’ dekoracji ‚fantasy’ zeby sie nie musiec przejmowac obowiazujaca moda i wytycznymi – pisal jak chcial i o czym chcial, czytelnikom sie podobalo, a ze krytycy krecili nosem na brak ‚ambicji’? Wot, problem…

  65. Wiem kim byl – co nie rzutuje na trafnosc spostrzezenia. Nawet u potworow mozna czasem trafic na celne przemyslenie, czego koronnym przykladem dla mnie szczerosc Stalina ‚niewazne kto glosuje, wazne kto liczy glosy’.

  66. To proszę sprawdzić CO on pisał pod koniec.

    .

  67. Niech pani tego nie ogląda pod żadnym pozorem

  68. A jaka była tania w porównaniu z takim haszyszem

  69. Nie wiem na ile to bylo celowe, ale moim zdaniem ‚zebrania na temat’ oddal Piwowski w ‚Rejsie’ swietnie: pracowalem pare lat w korporacji i ‚jaka metoda wybierzemy metode glosowania’ to nie jest marny dialog ani parodia tylko najprawdziwsza prawda. Fakt, ze takich przemyslen wysluchiwalem po angielsku a nie po polsku niczego niestety nie poprawie.

  70. Nie calkiem nadazam, a ‚Swiat Dysku’ znam niezle?

  71. Zbigniew Libera, Mirosław Bałka (dwukrotnie), Dorota Nieznalska (dwukrotnie), Katarzyna Kozyra, Alicja Żebrowska, Leon Tarasewicz, Edward Dwurnik

  72. 😀 , dobre pytanie, generalnie jest ciekawie, bo ludzie z fine arts to juz prawie w 90% abdżektowcy natomiast z tego co widziałem dobrze rysują ludzie z pomniejszych kierunków takich jak ilustracja – bo mają komiks i z game arts, ci którzy studiują projektowanie gier komputerowych, innymi słowy dziedziny oparte na rzemiośle mają cały czas wysoki poziom warsztatu natomiast kwestie tzw. czystej sztuki – takie właśnie jak fine arts, czy też po trosze design, to czysta ideologia,

  73. Ten Bałka to jest dopiero model, normalny wsiowy spryciarz z niedomytą głową….

  74. Może chodzi o jego poglądy na temat eutanazji?

  75. Jakie „obcięcie kasy”?! Artysta Dwurnik (w latach 1970-1971 namalował serię „Droga. Dziesięć stacji świeckiego ukrzyżowania) jest „ulubionym artystą ministra Glińskiego”, z którego rąk otrzymał w marcu 2016 Medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

    Tak przypadkiem wczoraj Der Onet podał info o ujawnieniu listów Sylwii Plath do jej byłej psychoterapeutki – z okresu przed popełnieniem samobójstwa. No i wychodzi na to, że wielki poeta Ted Hughes – lał małżonkę, aż straciła dziecko. W efekcie dodatkowo znielubiły go feministki , które i tak go nienawidziły. A biorąc pod uwagę, iż poeta Ted Hughes był topowym poetą brytyjskim, warto wiedzieć, że „fascynował go okultyzm” i wciągnął do tego małżonkę Sylwię, której twórczość jest podobno ostro inspirowana tymi klimatami.
    To jest szczyt piramidy a na samym dole są te polskie cwaniaczki wyciągające kasę „na białoruskie paski” jak pan Tarasewicz albo wszystko to, co młody internauta nam pokazał w filmiku a czego rzeczywiście nie należy pokazywać zwłaszcza emerytom, którzy się dokładają do wygodnego życia tego „elementu”. To są zwyczajnie psychopaci, jak Ted  Hughes, tylko rzeczywiście ostro prowincjonalni i bez szans. Ale baby są znacznie gorsze niż faceci. Ci mają jednak odrobinę zdrowego rozsądku a te „idą na całość”.  To znaczy one się same niszczą i skończą bardzo źle, ale co się mojej kasy nadoją, to moja strata. I koleżeństwa.

  76. Dwurnik aż oczy otworzył!

  77. Czterech głupców i trzy kompletnie zboczone idiotki. Tylko tak ich można scharakteryzować. Wysłuchałam te deprawatorki przesłoniwszy obraz pasjansem. Inaczej się nie da.

  78. Lonia Tarasewicz to stary cwaniak, wymyślił te paski po taniości, żeby za dużo myślenia nie było. Bo z myśleniem u niego słabo bardzo….

  79. Czyli teraz nie trzeba mieć żadnych podstaw rysunku czy rzeźby jak kiedyś na ASP? Można ukończyć uczelnię artystyczną nie mając ŻADNEGO POJĘCIA jak namalować jelenia, niebo albo wazon z kwiatami? Fajnie 🙂

  80. Dałem tylko tło historyczne 😉 BTW Odbezpiecza się pistolet, tak-nie?

  81. No to jest pewien problem, ale chlop byl juz wtedy mocno chory – co ja bym potraktowal jako okolicznosc lagodzaca.

  82. dokładnie, teraz ważne są idee (mowa cały czas o kierunku fine arts), bo tak jak pisalem ludzie ,którzy studiują ilustracje – komiks, tworzenie gier komputerowych są b. dobrzy w rysunku

  83. tak, na tym zdjęciu widać cały majestat dobrej zmiany

  84. Na ASP z podstawami rysunku trzeba się ukrywać, bo prowadzący BARDZO nie lubią takich, którzy cokolwiek potrafią. Tam się takich rzeczy nie wybacza.

  85. Gadkę rzeczywiście ma raczej prostą a beretka bez antenki to chyba taka „aranżacja na prostego człowieka” a to dyć przecież prefesur. Kiepełe ma, bo te paski to jest po prostu genialne w swej prostocie. Zapewne studenci mu te paski malują na zajęciach a on im zalicza a sam inkasuje kasę z tych różnych „galerii państwowych sztuki współczesnej”. Chytry chłopek:)))

  86. I garnitur włożył z koszulą:))) Normalnie pozuje w marynarce bez koszuli i podkoszulka:))) Ach, ci artyści socjalistyczni. Dwurnik to „egzemplarz eksportowy” z czasów Gomułki i Gierka. Zagraniczne galerie go sobie wyrywajo.

  87. Hmm, kotki i sztuka, przypomina mi się Louis Wain, wraz z postępującą chorobą rysowal kotki coraz bardziej smutne i szalone, a potem rysowal fraktale. Rzecz jasna Current 93 wstawial go na swoje okladki albumow.

  88. Podczas wakacji w Zawoi spotkaliśmy znajomą, która jako pracownica PAN spędzała urlop w ichniejszym Domu Pracy Twórczej (swoją drogą cudowna nazwa). Przyplątała się do nas i trochę razem chodziliśmy po okolicy. Nieopodal naszej chałupy na Ryżowanej pojawiła się głośna młodzież. Podczas któregoś spaceru, Ewa, bo tak było jej na imię, wypatrzyła wśród owej młodzieży znajomego profesora. Okazało się, że to ekipa studentów na warsztatach z etnografii UŚ. Przywitanie, prezentacja, krótka rozmowa i profesor zaprosił nas na weekendowy performance studencki. Ewa grzecznie się wymówiła mówiąc w końcu:

    – Ja osobiście wolę paragliding.

    Zaskoczenie profesora było ogromne, a my wracając do siebie zaśmiewaliśmy się z nieoczekiwanej sytuacji, powtarzając na głos powyższą kwestię.

    Z przytoczonej historyjki wynika, że musimy stworzyć własną konkurencję, a wtedy nawet stare repy zbaranieją.

  89. Przeszkadzają w transferze gotówki

  90. Prawdopodobnie należałoby przyjąć takie kryteria opisu historii według rynków tekstyliów, żywności, sztuki malarskiej i rzeźbiarskiej, sztuki muzycznej, poezji epickiej i lirycznej, nie według tak zwanych epok: jaki nakładca działał na ilu rynkach, ile i od kogo pożyczał forsy na zamówienia pod określony rynek i tak dalej, kto pilnował i pilnuje szlaków handlowych, czyli lista funkcjonariuszy gangów z nazwiskami i stanowiskami.

    W kwestii połączenia sztuki i polityki można pisać książki o połączeniu sztuki i polityki w odniesieniu do tego, co zostawili cesarze rzymscy do 476 roku. W najlepszym razie dochodzi się do czasów renesansu, na dźwięk którego to słowa prawie wszyscy klękają w zachwyceniu.

  91. Najlepsze towarzystwo, tylko co tam robi Kelus, który jednak jakoś się dystansował od „komercji w polityce” i na wsi pszczoły miał. Ale to chyba ostateczna utrata złudzeń. Kelus też z „najwyższych sfer socjalistycznych”, więc z kim ma odbierać ordery? Z malarzami obrazów świętych do kościołów?

  92. Taką nową mapę trzeba by narysować, ale do tego musisz się Krzysio hebrajskiego nauczyć. Dasz radę?

  93. ten pierwszy z lewej przyszedł w polarze i – chyba – w dżinsach, taki swojski, nasz!

  94. No patrz a Gazeta Wyborcza, słowami pana Witolda „stawia pieniądze” na Klatę, w imię dobrej zmiany. Pan Jan jest trochę może znudzony, może trochę narodowy inaczej, no i się stara oraz budzi emocje.
    A najważniejsze i tu mógłbym coś napisać ale niech zrobi to ta komisja co do dziś będzie debatować, czy jakoś.

  95. Niektórzy dawni dysydenci lubią publicznie płakać, że na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych było tak fajnie, wszyscy byli razem, a obecnie Antek Macierewicz i Adaś Michnik tak strasznie się gryzą. Na zakończenie lamentu pada wezwanie, by znowu odtańczono wesołego oberka na zgodę. To się nazywa choroba gułagu.

  96. Na razie nie mówmy o takich rzeczach publicznie:-).

  97. No ale wlasciwie czemu by nie? Pani Anna Walentynowicz nie zyje, Gwiazdowie zmarginalizowani, Wyszkowskiego Bolek co rusz po sadach ciaga… A reszta bez problemu moze sie wysciskac.

  98. @Coryllus

    Obejrzałem tych artystów. Najlepiej podoba mi się ten Bałka. On jest nawet lepszy od tej co robi kupę. Co do Dwurnika, moim zdaniem on się wygłupia. To jest ironia. Jestem pewien, że to jest ironia. Nie mniejsza niż ten Warhol na końcu.

  99. Jaka tam ironia…przecież tam wszystko idzie serio i nie ma miejsca na żadną ironię.

  100. Bolek skończył ciągać mojego zacnego imiennika po sądach, bo wyczerpał środki procesowe. A jeśli chodzi o resztę, to przed kamerami szczekają na siebie, jakby cierpieli na wściekliznę, ale po wyjściu ze studia telewizyjnego idą na dużą wódzię w restauracji sejmowej czy w Casie Valdemar.

  101. Nie wiedziałem, że Klata się wzięli z Lupą za łby. W tej sytuacji nie mam wyjścia, ale wolę Klatę. Zwłaszcz jesli na jego miejsce Gliński zechce wrzucić Pawlickiego.

  102. Powtarzam się jak zwykle: z Bożą pomocą nie ma nic niemożliwego.

  103. No to ja też wolę Klatę, bo jak Pawlicki zacznie robić sztukę patriotyczną to się nie pozbieramy

  104. Będe się upierał. Wszystko jest na serio poza Dwurnikiem i Warholem z tą biedną Sedgwick. Oni sobie robia jaja. No i Dwurnik oczwyiście nie jest zaćpany.

  105. To jest musowo Kelus, który zaczyna niebezpiecznie przypominać klona Maryśki Janion:)))  Miły pan ale we wspomnieniach z lat, kiedy kupował grunt koło pegieeru gdzieś nad granicą z ZSRR to doniósł na tych robotników z PGR, że oni tam byli po to, żeby donosić do służb granicznych na ludzi, którzy próbowali uciekać z ZSRR.  Ciekawe, skąd on miał takie ciekawe info i czy miał świadomość, że przy granicy rozlokowano sporo „mniejszości narodowych”. A oskarżenie padło na „polskich chłopków”.

  106. Bo to „jedna wielka rodzina”. Tylko „ci polscy nacjonaliści i katole” uwierają ich mocno.

  107. Nie robią sobie jaj. Usiłujesz bronić jakichś swoich dziecięcych fascynacji. To są wszystko oszuści. Rozumiesz – OSZUŚCI

  108. Dziecięcych? No wiesz? Moją dziecięcą fascynacją był zespół Niebiesko-Czarni i tylko ich bronię.

  109. Polscy nacjonaliści i katole ponoszą większą winę niż tamci, bo po większej części stoją jak sieroty w stuporze, ewentualnie dają się wciągać w jakieś idiotyczne pochody oeneriańskie, którym przewodzą umundurowani korpoludkowie groźnie gęby krzywiący. Jednocześnie rzeczeni polscy nacjonaliści i katole w bezradności swojej usiłują znaleźć wspólny mianownik z wielbicielami postępu, tak jakby było to możliwe. Za taką wszelako naiwność płaci się olbrzymią cenę.

  110. Ciekawa obserwacja

    Ale baby są znacznie gorsze niż faceci. Ci mają jednak odrobinę zdrowego rozsądku a te „idą na całość”.

    Mnie po – top 9 – naszła taka radosna myśl, że zdecydowanie chwalić Pana trzeba, że wymyślił starzenie się. Szczególnie kobiet ! Faceci dużo ładniej ściemniają i „leją wodę”, składniej maskują i obudowują swoją twórczość. I widzę w tym dryg wręcz KORPORACYJNY, jak byłem niekumaty w sprawach „przewalania budżetu” to sądziłem, że jak w jakiejś organizacji znajdzie się osoba proponująca zmianę to KIT potencjalnego przewału zostanie z miejsca zauważony ! Ale wiadomo, że tak nie jest i tak nie jest od zawsze, pan Jan Christian Andersen opisał to w Nowych szatach Cesarza dwa stulecia temu to dlaczego nie mogła go zainspirować do tego znana 2 stulecia przed nim historia ?

  111. Ludzie, ktorzy twierdza, ze wszystkiego trzeba sprobowac, zeby przynajmniej miec miec doswiadczenie i opinie to zwykli durnie i oszusci.

    To sa ci co musza wlozyc widelec do kontatu, zeby sie przekonac, ze plynie prad. Nie trzeba kosztowac kupy, zeby wiedziec, ze ma gowniany smak.

  112. Odmówiłam Zdrowaś Maryjo. Pomogła, jak zawsze.

  113. Sztuka wolska 2017 a.D

    (google:)

    Piotr Jakubczak + Polska Golgota

  114. Pozwolę sobie się trochę nie zgodzić z Kolegą:))) Po pierwsze tego całego ONR nie ma zbyt dużo, więc szkody są niewielkie. Przyłączanie się do krytyki  polskich nacjonalistów, nawet „ze słusznych pozycji” to pośrednie przyłączanie się do gazowni i ogólnie tego całego masońskiego kominternu. Trudno mi ocenić, jaka część nacjonalistów to katolicy ale z pewnością katolicy to – patrioci a „nacjonalistów” czyli – tak naprawdę – szowinistów – w Polsce nie ma. Oczywiście „syndrom Azefa” w organizacjach nazywanych „nacjonalistycznymi” jest bardzo silny, ale on jest „silny” we wszystkim w III RP: od mediów, przez biznesy do „patriotycznych organizacji”. Taka uroda III RP. Trzeba się modlić i liczyć na zdrowy rozsądek młodzieży.
    Co do zasady, że „nacjonalizm nie jest dobry” w sensie „ubóstwienia swego narodu” – to mamy pełną zgodę. Ale to jest bardzo rzadkie. My jesteśmy tak chorzy na brak wzajemnego popierania się nawzajem – że każde hasło w stylu „Polska dla Polaków, Polacy dla Polski” – budzi instynktowne zaniepokojenie. A spróbujmy ludziom powiedzieć, żeby nie chodzili do zagranicznych sklepów. U Niemców i Francuzów to norma a u nas „dziki nacjonalizm”.  Jesteśmy narodem postkolonialnym, III RP jest państwem neo-kolonialnym i jakoś musimy sobie z tym poradzić.

  115. Moje doświadczenie  życiowe (długie) mówi mi, że mężczyźnie nie są mądrzejsi od kobiet, ale jeśli zdarzają się głupi, to statystycznie rzecz biorąc w jakiś oględny sposób. Natomiast głupia baba ma tendencję do popadania w  „głupotę dziką i agresywną”, na którą człowiek reaguje opadnięciem szczęki a rodzony mąż zasadniczo powinien – porządnym laniem w celu ograniczenia szkód w rodzinie:))) Ale to są  najczęściej stare panny dla niepoznaki nazywające siebie „feministkami”.

  116. Tak, ześwirowany facet to widok komiczny, ześwirowana babka to dramat dla całej dzielnicy

  117. VALSER-a ma zdecydowaną rację. Nie wszystkiego trzeba spróbować. Terry Pratchett ma własne opowieści i narracje dlaczego tak, ja mam własne, Ty też powinieneś coś znaleźć z własnego bądź cudzego doświadczenia. Koszt jednostkowy się liczy i trzeba przeżyć, by było warto zdobywać doświadczenie.

  118. Tak, wysokosc polisy ubezpieczeniowej to jeden z wspolczynikow okreslajacych wartosc rynkowa dziela sztuki.  Najprostsza maniana do wykonania : ubezpieczamy np. rzygowiny na tyle i tyle, wlaczamy je do wlasnej kolekcji gdzie  sa dziela o ustalonej wczesniej wartosci i czekamy, az ktos nam te rzygowiny ukradnie, albo przynajmniej zniszczy. Dostajemy odszkodowanie, jest przy tym troche reklamy dla kolekcji i kolekcjonera, no i artysta od rzygowin jest zadowolony, bo wylansowany, a krytycy, troche podsponsorowani przez kolekcjonera,  maja o czym pisac. Nabywamy nastepne dzielo artysty. I rynek sze kreci… To dziala tez bez kradziezy, wtedy trzeba zainwestowac w wystawe w jakiejs lepszej instytucji

  119. Mnie chodzi o porzucenie rewolucyjnego paradygmatu co do milimetra. O prowadzenie działań w taki sposób, w jaki działał świętej pamięci ksiądz Bliziński, we wszystkich dziedzinach życia. Tedy albo Chrystus, albo rewolucja. Dlatego nie można naprawiać czeciejerpe, tylko dać sobie z nią spokój i przywrócić katolickie Królestwo Polski.

  120. Harley, nie żaden motocykl. Wyciągnęli ileśdziesiąt ówczesnych rocznych pensji na te „niezbędne prawdziwej sztuce dekoracje teatralne”.

    Z budżetu na socjalistyczną kulturę. Tymczasem, w szkołach licealnych i technikach…

    Młodzież warszawska zazdrościła starym zgredom, że tak sobie, na tych kulisach z przedstawienia, harleyują po Wawie. Niektórzy licealiści odgrażali się, że gdy oni już dorosną, to nie taki budżecik rozkradną. Co, wydaje mi się, nastąpiło; z Hanuszkiewiczem, lub raczej bez niego. Krojenie szmalcu — bez jakichś objazdów.

    NB

    Ci na motorach to byli ci nawiedzający Balladynę, jak im tam było, no, ci posłańcy. Ups, harleyach. Od ich mruczących silników, kłamał Hanuszkiewicz, panie na widowni wpadały w ekstazę. Gdzie, to faceci wyciągali, ale szyje, żeby zobaczyć to kapitalistyczne cudo z Mili-Wołki dokładniej. Dziewczynę to trzeba posadzić za siebie, na siodło takiego: if I want to go with you places you’ll be riding my kawasaki, if I want you to come, I’m grooming my harley for us two, for the ride of your life. To taka gra słów – wanna go fast or wanna come fast? A opowieści, chodzące po Warszawie-wtedy-to popisy tych, którzy od frajerów wyciągnęli kasę na ich prywatne balety. To samo, co dziś widzimy.

  121. Kobiety mają dłuższe wahadło. Bardziej im się może wyhylić, zarówno w pozytywną, jak i negatywną stronę.  Ogólnie głupia i agresywna baba, jest grozniejsza niż głupi chłop.  Baby też są bardziej roszczeniowe. Niestety to się coraz bardziej wyrównuje,  bo faceci niewieścieja. Jak np ten s…. co do Magdy Żuk mówił myszko.

  122. Nie inaczej 🙂 ! Tyle, że lanie w celu ograniczenia szkód w rodzinie nie jest w modzie. Pewnie dlatego, że statystycznie zatracona została różnica między karceniem a biciem. A jak wiadomo statystyka to najwyższa prawda. Poniżej statystyki masz gówno prawda a na samym spodzie taka smutna i osamotniona prawda.

    Że też nikt nie reklamuje się hasłem – Cała STATYSTYKA, całą dobę ? No może poza GUS-em 🙂

  123. Nie wierzę w to, że dawni artyści wciągali syfilis dla rozwoju duchowego, skoro mieli szeroki wybór halucynogenów dostępniejszych niż dziś. Z absyntem to też jakiś mit. Badano dawne receptury i wyszło, że nawet najmocniejsze odmiany miały za mało głównego składnika by wywołać coś więcej niż zatrucie. Tam powalał jedynie spirt w dużej dawce.

  124. Świetny tekst i komentarze. Dziękuję.

    Od siebie dodam piosenkę Zielonych Żabek (może Pani Rozalia się na mnie nie obrazi)

    https://www.youtube.com/watch?v=Db1FeJTBfHU&index=1&list=RDDb1FeJTBfHU

  125. Ten artykuł — stara sprawa, ale o nieprzemijającej ważności — był, uwierzyć dziś trudno, ale to prawda, plaskaczem wymierzonym na odlew kształconym w Columbia University amerykańskim funkom, nie tylko tym z CIA. Za co oberwali? Dlaczego Londyn odłonił ich machinacje, i to jeszcze aż tak ostentacyjnie, „for all the world to see”?

    Poszła wtedy dyrektywa do wszelkiego płazu twórców i krzewicieli kultury amerykańskiej (uwaga: oksymoron) aby wyrugować, tak — wyrugować — „anglo” ze słów złożonych, zestawień takich jak „anglo-american”, używanych potocznie. Żgało tajniaków w USA pierwszeństwo „anglo-” w tym zestawieniu. Drażniła ich, dodana na przyprzążkę, nieważna, drugorzędna końcówka „-american”. Postanowili przeprowadzić operację na żywym języku, wyrzucić anglo, kazać używać amero- a na przyprzążke dodać coś tam wyspiarskiego, exempli gratia „amero-british”.

    Anglicy postanowili o natychmiastowej retaliacji, zanim jeszcze z linotypów i programów radiowych spłynie, nakazywany przez Wielkich Językoznawców z CIA, potworek językowy gloryfikujący Amerykę, bo na pierwszym miejscu stawiający to „amero-„. I co?

    I poskutkowało. CIA odwołało operację na żywym języku, a my do dziś mówimy angloamerykański.

  126. No tak. Pełna zgoda. Problem polega na tym, że posiadamy władzę (niepełną) nad sobą i nie mamy żadnej władzy – nad obecnymi elitami III RP. Więc sami możemy przyjąć Chrystusa za Króla, ale wystarczyło, że pojawił się Ojciec Rydzyk, a media zgodnie – zawyły. A to tylko jeden ksiądz. My w Polsce nie mamy rewolucji tylko rabusiów , złodziei, łapówkarzy i kłamców – oraz ich potomstwo łase takich samych „łatwych pieniędzy”. Komunizm już był a kolonia była i jest.

  127. Oczywiscie, ze mozna. Np we Francji synonimem sztuki wspolczesnej jest konceptualizm.
    Opanowal on prawie wszystkie uczelnie artystyczne. Moj syn, student jednej z takich bardzo znanych panstwowych uczelni artystycznych spytal kiedys,jednego z profesorow, czy gdzies tu sa jakies zajecia z rysunku i technik malarskich ( a byl nominalnie na malarstwie i fotografii). Profesor odpowiedzial mu, zeby takie prowokacje zarezerwowal sobie na egzami z performansu…

  128. W Polsce mamy jedne z najniższych wskaźników statystycznych przemocy w rodzinie w Europie i na świecie. Pozycja kobiety jest bardzo wysoka. O takiej pozycji mogą tylko pomarzyć Niemki czy panie ze Skandynawii, nie mówiąc o reszcie świata.  Latanie do sądu z oskarżeniami o „gwałt w wykonaniu męża” to nie to samo, co współzarządzanie inwestycjami domowymi, wychowaniem dzieci czy zakładanie własnych biznesów i rządzenie twardą ręką:))) Więc mogę sobie bezkarnie pożartować:))

  129. Wygugluj „absinthe fountain”, jako obraz. Te stały już o godzinę drogi automobilem ode mnie, więc trochę się o tych starych knajpkach z właściwym wyposażeniem tu u mnie mówiło. Absynt działał, spoko. Nie alkohol, tylko to coś, czego nazwy chemicznej nie chce mi się teraz sprawdzać. Był ten ostry absynt zwalczany, więc serwowano go swoim i na zapleczu. Dziś się potomkowie dawnych restauratorów i konsumentów w wesołej atmosferze spotykają, przypominając sobie i też czasem gościom spoza kręgu, jak to się drzewiej wizje u chcących sensacji produkowało. Byłem, widziałem, tam zebrałem jednoznaczne opinie o działaniu absyntu. W sklepach był i jest (jakiś czeski) niedziałający wcale.

    Odnośnie tego sklepowego masz oczywiście słuszność.

     

    PS

    Starzy Mallorquines nadal potrafią przyrządzać ostrą nalewkę na ziołach o nazwie tunel (nie, poważnie). To coś podobnego do absyntu. Tunel sklepowy to są fuzle; w nim nie ma podstawowych składników.

  130. Za to komentarze pod filmem w większości BARDZO przytomne i bliskie naszej ocenie.

    To cieszy.

    Niestety, każde otwarcie tego filmu podnosi jego oglądalność, a więc i położenie w rankingach YT.

  131. Choroby psychiczne dotykają głównie mężczyzn. Dlatego też „dom wariatów”, a nigdy „dom wariatek”.

    Co nie znaczy, że nie ma takich przypadłości, które prawie wyłącznie są udziałem kobiet. Zespół lękowo-nerwicowo-psychotyczny zwany borderline symptom, jest kobiecą chorobą nerwową, niezbadaną jeszcze tak całościowo, więc nie ma pewnych danych. Mówi się o 95% przypadków u kobiet, ale wymienia się też inne stosunki procentowe dla BPD, w okolicy 90%. Teraz politpoprawniacy ukrywają to, ale gdy jeszcze się publikowało swobodnie, to psychiatrzy jednoznacznie diagnozowali nieobecność, raczej nieomal-nieobecność BPD u mężczyzn. Ha, słaba płeć przynajmniej przed tą jedną chorobą nerwów jest (genetycznie?) skutecznie zabezpieczona. Poza przypadkami polityków z BPD, pozornie zaburzającymi statystykę. Do polityki są egzemplarze z BPD wybierane tak często, że aż, konsekwencja obserwacji, celowo.

  132. Zastanawiam się, czy nie ma tam jakiegoś przekazu podprogowego. Jestem dosyć odporna, a tu taka reakcja. Więcej tego nie otworzę. Najgorszy ten konferansjer.

  133. Trzeba do tego podejsc jak lekarz w gumowych rekawiczkach. Jak ktos oglada nowotwor to przeciez sie nie zarazi jak go bedzie ogladal. Tu sytuacja bardziej przypomina beczkowoz z szambem wiec oprocz rekawic trzeba miec jeszcze gumiaki.

  134. baby są znacznie gorsze niż faceci.

    W tym całym zestawieniu to chyba na to wychodzi niestety 🙁 Ta od tych filmów, kurczę już nie pomnę nazwiska yes!, to chyba wynajmowała te, hmm, modelki, które później filmowała. Ale ja nie o tym. Ona sfilmowała zwłoki jakiegoś pszczelarza i była strasznie dumna z tego. To jest chyba najwyższy stopień opętania. No może jeszcze nie sam top ale niedaleko.

  135. Narrator przypomina konferansjera z „Kabaretu”.

    On jest akurat OK.

  136. skoro uważają, że trzeba spróbować wszystkiego, to czemu nie zaczynają od cjankali, tylko wolą  oferować ją  innym.

    Za pieniądze, rzecz jasna.

  137. Masz statystki z angielskiej wikipedii. Spytam się mojego źródła psychologicznego czy on jest w stanie oszacować ilościowo jednostkę chorobową Osobowość „borderline” w podziale XX – XY. Ciekawiło mnie co taki psychoterapeuta robi i według jego słów to najczęstsze schorzenie „głowy”, którego leki nie leczą. Leki to „wyciszają”.

    Choć myślę, że w przypadku artystów podział idzie inaczej. Oszuści i jajcarze, ale nie jestem pewny ?

  138. to jest odwieczny problem między tymi, którzy uważają, że „pewnych rzeczy się nie robi” a tymi, którzy mówią wszystko można a nawet trzeba

  139. Niestety, każde otwarcie tego filmu podnosi jego oglądalność, a więc i położenie w rankingach YT.

    No ale w czym problem? Może niektórzy amatorzy „sztuki współczesnej” oprzytomnieją jak zobaczą to zestawienie z komentarzem.

  140. > Właśnie nie, formuła – niech robią byle za swoje – jest fałszywa.
    > Mają tego nie robić po prostu. I tyle.

    Też mi kiedyś coś takiego przyszło do głowy, ale pomyślałem, że jestem zbyt radykalny i tę myśl odpuściłem.

  141. Z tego samego powodu, dla ktorego np. najwieksi zwolennicy takiego Obamacare w USA wynegocjowali dla siebie wyjatki: bo uwazaja sie za lepszych od reszty. Im dluzej zyje tym bardziej rozumiem, dlaczego na liscie 7 grzechow glownych pycha jest na pierwszym miejscu.

  142. Ja nie mam loginu i nie zamierzam mieć

  143. Po prostu zboczeńcy. Przypominają tego ciemnoskórego poetę z aidsem, który zarażał partnerki swoją chorobą. Ja, nieuleczalnie chory, czemu mam innych nie zarazić nią? W imię braterstwa i równości. Kretynki szły i się seksualnie bratały. Niestety, bezkarnie im to nie uszło. Te z filmu też kiedyś zapłacą.

  144. Dodałbym jeszcze coś o muzyce. Mniej więcej w stylu:
    Zbierz kilka przypadkowych osób. Dobrze, by nie wszyscy byli biali i łatwo identyfikowalni po trzeciorzędowych cechach płciowych. Nie przejmuj się, że tylko niektórzy z nich mają choć ogólne pojęcie o instrumentach, które im wręczysz, a część posiada słuch absolutnie zerowy. Przyjrzyj się im uważnie i wybierz kolesia wyglądającego na największego kretyna, odbierz mu tamburyn czy też inne bongosy do których już się przyssał  i mianuj go wokalistą. Niech śpiewa co tylko mu ślina przyniesie na język i nie zawraca sobie głowy kakofonią w tle. Może się przy tym tarzać po ziemi jeżeli lubi. Nagraj całość. Materiał już prawie w całości przygotowany. Teraz pozostaje już tylko wpisać w google na przykład: jarmuż, seks, tofu, nienawiść, trzmiel i na podstawie wyników wyszukiwań w grafice wybrać najdziwniejsze zdjęcie, przepuścić je przez jakiś modny filtr w Instagramie i tak oto temat okładki dema masz również odhaczony. Jeszcze tylko nazwa typu: Wiwisekcja Zadzierzgania, względnie bardziej z angielska: Jane Just Jumped Jam & November Hate.
    Tak oto stałeś się gotowy, by zaczęto promować twą twórczość w Radiowej Trójce. Na początek oczywiście w Programie Alternatywnym i Magazynie Bardzo Kulturalnym. Sukces murowany.

  145. Kolejny, świeży przykład „prowokacji artystycznej”: http://wyborcza.pl/7,75398,21782312,prezes-kaczynski-w-slipach-obraza-uczucia-wojt-wiecej-takich.html – trzeba wiedzieć, że Istebna, jak cała Trójwieś to bastion prawicy w każdych wyborach.

  146. Dzisiejszy twój wpis między oczy. Litieraturawiedstwa akademickaje nie może inaczej musi udawać że nie istniejesz. Wzmożył mnie tym bardziej, że zaraz na trasie wysłuchałem sobie Polnische virtschaft z pierwszej Baśni polskiej. Ciekawe czy Oscar Miłosz spotykał się z Crowleyem np. w Paryżu 1912-15. Kraina grzybów zaczyna się wraz z Crowleyem. A cały proces przecwelowania literatury, przecwelowania, bo chodzi tu o wyczyszczenie „wycieku” ze źródła imperialnego czyli z historiografii łacińskiej a potem katolickiej, bo pierwsza jest zarezerwowana dla devas, olimpijczyków, druga po prostu zakazana, więc proces ten zaczyna się od zabójstwa Christophera Marlowe’a z ręki nieznanych sprawców za karę za teologiczny charakter jego Faustusa.

    No i ciekawe jakie relacje miał Oskar z Gebetnerem i Fiszem, którego wspomnienia są już nie dostępne. Druga wojna i komuna dużo zmieniła ale zatrute źródło dalej sączy.

    Jeszcze nie oglądałem tych wynurzeń naszych nowych „wieszczów”, ale zgaduję, że jest to Beckett udoskonalony. Joyce i Beckett, dwaj Irlandczycy, to kulminacyjny moment tworzenie papki literackiej dla nowych niewolników, którzy będą usilnie wierzyli, że są wolnymi ludźmi, pod warunkiem rzecz jasna, że będą się trzymali z daleka od prawdy historycznej i bytowej, pardąs, od teorii spiskowych i obskurantyzmu inkwizycyjnego. Ludziom inteligentym i wolnym Becket wyznaczał miejsce w … grobie. Nasi „wieszczowie” w ścieku.

    Na marginesie matką Oskara była Marie Rosalie Rosenthal z biednej lecz szacownej rodziny nauczyciela hebrajskiego, jakoby nawrócona na katolicyzm (ofiara po prostu katolickiej dulszczyzny), ojciec zaś Władysław był ateistą, anarchistą o niepohamowanym temperamencie (No to jak to? Miłosz ateista przymusił ją do katolstwa?). (Pomyliłem notki i wpisałem się pod wczorajszym)

  147. I gazmaskę 🙂

  148. Fajna prosta strona tego sklepu basnjakniedzwiedz.pl . Ciekawe hasło: książki dla odważnych, jest intrygujące!

  149. Do oglądania YT login nie jest potrzebny, tylko do komentowania i oceny.

  150. Ulubiony artysta ministra Glińskiego:

    „Na malowanie aktów Dwurnik czekał 50 lat. Jak sam twierdzi, zbierał doświadczenie. Obecnie pracuje nad wielkim obrazem ”Sześćdziesiąt polskich kobiet masturbujących się na przystanku autobusowym”(Edward Dwurnik:domator w swojej pracowni. Wysokie Obcasy, obrazy do obejrzenia tamże).

    Ciekawi jaką minę miałby dystyngowany pan Gliński na wystawie tych prac?

  151. Ciekawe czy Grodzka też się załapie?

  152. Moze nie mamy tej stricte rewolucji ale ci naszysci rabusie z potomkami ,oprocz rabunku i rozboju to chetnie wyciagaja lapy po pieniadze nadzorcow rewolucji wszelkich rewolucji.

  153. Te „osobowosci graniczne” to sa te same zydowskie pierdy co Freud, Fromm, Leo Eisenberg i ADHD: tutaj akurat jest Otto Kernberg.  Chodzi o to, zeby pocisnac troche wiecej Ritalinu w kapsulkach i wziac 500 dolcow za godzine „terapii”, przy czym trzeba umowic min. 12 spotkan w ciagu trzech miesiecy. Taki biznesik dla niezorientowanych, z popsuta busola, ktorzy dali sobie wmowic rozne bzdury. Chorobe sie „diagnozuje” poprzez odhaczenie „objawow” z check listy i kwalifikuje „statystycznie”. jako „jednostke chorobowa”. Dobrze, ze nie przez glosowanie, bo wtedy mogloby sie to skonczyc jak w przypadku homoseksualizmu, ze konsylium przeglosowalo, ze to nie choroba (widocznie nie ma co pacjentowi sprzedac, zeby go leczyc).

    Te wszystkie „transgresje” to sa jednopokoleniowe bzdury, ktore zgina wraz ztw. profesor Janion i jej uczennica Kazia Szczuka. Baby, ktore nie maja zdolnosci, zeby zalozyc normalna rodzine, miec meza i dzieci odejda bezpotomnie w niebyt. I to akurat jest dobra informacja. Freuda juz nikt powaznie nie traktuje, nawet jego „uczniowie”. Tak samo za chwile bedzie z cala ta reszta popaprancow.  Nie ma co sobie pierdolami glowy zatykac.

    Generalnie 90% szkolnictwa akademickiego, 95% kultury i sztuki, 98% mediow i dziennikarstwa, 100% polityki to oszusci, kretacze i zlodzieje. Nic tylko walic w ryja bez ostrzezenia jak leci. Mozliwosc pomylki  granicach bledu statystycznego.

  154. Mały test z rozpoznawania sztuki współczesnej:

    http://joemonster.org/art/32682

  155. Właśnie pamiętam że około tego tzw,,Czarnego protestu” wyszło badanie że Polska jest najbezpieczniejszym krajem w Europie dla kobiet i jest u nas najniższa przemoc w stosunku do kobiet pamiętam jak te uczestniczki na to reagowały, zwykle ignorowaly ten fakt pomimo że badanie było zlecone przez UE. Zaś najwyższe wskaźniki przemocy to Dania, kraje skandynawskie Francja i Wielka Brytania oraz Niemcy. Ciekawe że jakoś to tak było przemilczane.

  156. Np. Nostradamus sam sobie przyrządzał samogon z arthemisia absynthium, które zawierało silny czynnik pobudzający procesy w korze mózgowej (tujon). I wtedy miewał te swoje wizje z których „komponował” przepowiednie.

    Vincent van Gogh także nadużywał absyntu,  a niektórzy popalali przy takiej konsumpcji opium,  np. St. Przybyszewski, a pewnie i jego kumple.

    Absynt był do niedawna zabroniony w sprzedaży, a   jeśli został dopuszczony  dopuszczony,  to tylko oczyszczony (zneutralizowany) z czynników halucynogennych.

  157. OT

    Wtem!

    Położyłem się obok, bo czasem tak leżeliśmy. Adam otworzył się i przyznał, że zabił Ewę Tylman. Serce biło mu mocniej – twierdzi Kacper Ch., który siedział w jednej celi z Adamem Z., oskarżonym w najgłośniejszej sprawie kryminalnej ostatnich lat.

  158. Obamacabre

  159. Idę z psem na wystawę do galerii sztuki nowoczesnej.
    – Tu nie wolno z psami – mówi ochroniarz.
    – To nie jest pies – odpowiadam. – To jest performance.
    – A, to przepraszam.
    Idziemy z psem dalej. Oglądamy rzeźbę Smefra centaura. Pół koń, pół Smerf.
    – Zawsze się zastanawiałem – mówię do psa – komu kibicują centaury w czasie rodeo.
    – Srać mi się chce – odpowiada pies.
    – Trzeba było srać przed wejściem.
    – Wtedy mi się nie chciało.
    Idziemy dalej. Oglądam jakąś kobietę, która stoi po kolana w basenie z moczem i wykrzykuje alfabet od tyłu.
    – Z, Y, X – krzyczy. – U, V, W.
    Mój pies kręci się w kółko i węszy nosem po ziemi.
    – Fajfus – mówię do niego. – Fajfus, nie sraj tutaj.
    – Kiedy mnie ciśnie – odpowiada i zaczyna srać na podłogę.
    Jakiś człowiek podchodzi i przygląda się temu, co wychodzi mojemu psu z dupy.
    – To jest interesująca propozycja – mówi.
    Ktoś inny też podchodzi i patrzy.
    – To jest świeże – mówi.
    Podchodzi jakaś kobieta z kieliszkiem wina w ręku, cała na czarno.
    – Odważne – mówi.
    – Ja państwa bardzo przepraszam – mówię do nich.
    – Jak się nazywa ta instalacja? – pyta kobieta. – Gówno – odpowiadam, zatykając palcami nos.
    – Mocne.
    Ktoś z galerii podchodzi i wtyka w psią srakę tabliczkę z napisem „Gówno, 2015”. Podchodzi fotograf i robi zdjęcie. Pojawia się ktoś z kamerą i mikrofonem. Prosi mojego psa o wywiad.
    – Coż, zawsze kontestowałem opresyjne dla mojego gatunku rozwiązania przestrzenne w środowisku miejskim – mówi mój pies.
    – A pan jest kuratorem – pyta reporter. – Co pan sądzi o pracy swojego podopiecznego.
    – Sądzę, że to gówno – odpowiadam.
    – Brutalnie prawdziwe – mówi kobieta z winem.
    – Ostentacyjnie szczere – mówi fotograf.
    – U, T, S – krzyczy kobieta w basenie z moczem.

  160. zaloguj się aby potwierdzić swój wiek;- to nie dla mnie

  161. to nie jest takie proste z tym bez ostrzeżenia, ale przyp… trzeba kiedy się tylko da i jak się da

  162. życie to perfomance pełną gęba i …

  163. Narracja była taka, że w Polsce właśnie jest najwięcej przemocy – tak dużo, że kobiety boją się ją zgłaszać na policję i dlatego mamy najniższe statystyki.

  164. Z goownem jest tak, ze nie nalezy mu poswiecac za duzo atencji, bo to chore jest. Ale jak gdzies sie znajdzie na drodze to trzeba sprzatac i nie robic z tego tytulu za duzo szumu.

  165. Może obraz „Sześćdziesiąt polskich kobiet masturbujących się na przystanku autobusowym” będzie zadedykowany panu ministru??? Bo gdzieś go trzeba powiesić. Najlepiej w państwowej galerii sztuki nowoczesnej opłacanej z emerytury członkin kółek różańcowych”:)))

  166. To typowe. Paniusie myślą, że są strasznie cwane, obsmarowując Polaków i Polskę ile tylko mają siły ale internacjonalistyczny rozkaz jest taki, że „Polska katolska jest ohydna” – i one się „zgadzają”. Pozostaje pytanie, ile z nich pochodzi z rodzin zwykłych banalnych komuchów, którym żony komuszyce ciosały kołki na głowie, żeby u sekretarza załatwił talon na samochód??

  167. Cała zabawa lewactwa po obu stronach oceanu polega na wciskaniu kitu i wyciąganiu kasy od podatnika „za wciskanie kitu”. Rozumiem przez to m.in zajmowanie posad akademickich na kierunku „gender”, „politologia”, „europeistyka”, „ocieplenie klimatyczne” etc.  Przy tym to kierunek „architektura krajobrazu” jest bardzo poważny. Rabunek , wyłudzenie i zastraszanie to wszystko, co lewactwo ma „w ofercie”.

  168. Emocjonalne są bardziej. Stąd brał się obyczaj „uwodzenia na piękne słówka”. One są „uwiedzione” przez te lewackie rewolucyjne treści.

  169. Dystyngowanie, usatysfakcjonowana.

  170. Nie zignorowały.

    Zaprzeczyły mu, twierdząc, że przemoc jest tak wielka, że ofiary boją się donosić i dochodzić swoich praw. I dlatego statystyki takie niskie, nieprawdziwe, a to badanie jest niewiarygodne, a Polska jest krajem oprawców.

  171. Satanizm okultyzm. Kroczy babeczka na czele pochodu rewolucji. Dzięki temu nikt nie pyta o talent i jakiekolwiek umiejętności. To jest rodzaj wyłudzenia, jakkolwiek ona się dostosowuje do oczekiwań sponsorów. To rodzaj prostytucji artystycznej i nic więcej. Jest zamówienie, inne się wzdragają a ona -nie.  Wyjdzie na tym, jak Zabłocki na mydle.

  172. To jest zbyt proste ! To jak napisanie, że siedem grzechów głównych to taki sznyt kulturowy pobudzający jedynie wyobraźnię twórców.
    Czy dziś krytyk może / powinien się powoływać / odnosić do innej niż kulturowa rola grzechu ?
    No i kogo krytyk, za ten grzech, kulturowy oczywiście, będzie potępiał ?

  173. A oto coś najnowszego z branży sztuk plastycznych. W Istebnej w Galerii Kukuczka niejaki Jakubczak wystawił obrazy-szyderstwa na temat najważniejszych polityków PiS. Portal http://www.wpolityce.pl pokazał obraz „ukrzyżowanego Prezesa w hełmie powstańczym” a jest też podobno premier Beata Szydło i Ojciec Dyrektor. Obiekt należy do Gminy Istebna. Galeria „przeprasza”.  Uczucia religijne miejscowej ludności (nie mówiąc o politycznych) nie mają znaczenia.

    http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/338994-skandaliczna-prowokacja-obraz-z-ukrzyzowanym-jaroslawem-kaczynskim-w-helmie-powstanca-na-wystawie-w-istebnej-przemysl-pogardy-dziala

  174. Artysta Jakubczak od 18 marca br.  wystawiał swe dzieła w Berlinie na Hobrechtstrasse 47  a Stadtpartner (miasto partner) to był Stettin (Szczecin) czyli najprawdopodobniej podatnicy Szczecina dorzucili swój grosz, żeby odważny Jakubczak mógł wystawiać swoje gołe baby. A w Istebnej się dopiero rozkręcił.

  175. Ta sztuka nie koniecznie dezintegruje społeczeństwo. Kiedyś w technikum chodziliśmy na wystawy sztuki nowoczesnej żeby się pośmiać z obrazów i rzeźb.

  176. Sie „dobrej zmianie” udala na pocieche… ta menda… „premier techniczny” !!!

  177. To co napisałeś to uogólnienie. Pani ArGutowa robi w biznesie medycznym. Dzieli się ze mną swoimi spostrzeżeniami. Sprzedam Ci dwa. Statystycznie każdy pacjent chce „wziąć pigułkę” i cudownie wyzdrowieć. Każdy pacjent jest chory na „głowę” i coś, jak pozbierasz „głowę” to wyleczysz dowolne dolegliwości somatyczne.
    Fajnie, że wymieniłeś homoseksualizm. WHO coś w latach 80 poprzedniego stulecia wymyśliło się znaczy „przegłosowało”, że nie będzie to choroba a wariant normy. I idąc tropem CORYLLUS-a zrobiło tak by otworzyć nowy rynek i zrzucić z dobrowolnych czy mnie dobrowolnych ubezpieczeń ciężar leczenia. Cieli koszty, najzwyklej. Nie wiem jak stowarzyszenia LGBT szacują ilość populacyjne, ale wyobrażasz sobie wszystkich na L4 bo LGBT ?

  178. No jaka? Taka jak zawsze, ten wstretny kwasny niby-usmiech.

  179. To co ci pseudoartyście robią jest karalne w świetle obowiązującego prawa. Jest na to sporo paragrafów od szerzenia pornografii, poprzez publiczne zgorszenie, aż do profanacji sacrum chronionych przez państwo kultów religijnych. Finansowanie takich rzeczy z funduszy publicznych też można surowo ukarać. Trzeba tylko chcieć to wyegzekwować od #NKL (nadzwyczajnej Kasty Ludzi)

  180. Słusznie podsumowanie.

    To ,że  z ust wylewa sie bełkot to pikuś.Ale niektórzy sie ekscytuja tym bełkotem i to bym nazwał intelektualnym ekshibicjonizmem.

  181. Zamykać oczy można w ramach medytacji ignacjańskiej, ale można też jak artyści zgłębiać „dolinę cienia” niczym z Junga. Więc Dwurnik niezależnie od tego czy wierzy w to co mówił i tylko śmiesznie to opakował, czy też całkiem ironizował, to w pierwszym wypadku może być nieświadomie przyporządkowany siłom ciemności, a w drugim to ironia świecka, służąca własnej pysze, woli mocy może być nie tyle co złem, co furtką do zła. Dwurnik nie musi wiedzieć, że jest oszustem, jest jednak w machinie szumu i nieładu zinstytucjonalizowanego.

    A co ja sądzę o samej wypowiedzi Dwurnika i czym ona ostatecznie jest to nie wiem. xD

  182. Myślę, że takich ludzi bardzo boli kariera Sasnala i chcieliby tak jak on, ale nie rozumieją mechanizmów. Te apanaże, wywiady w GW i Newsweek i ę, ą- to nie każdy ciul się może załapać.

  183. Spektakularny sukces zwykle poprzedza kilkanascie lat wytrwalej, sytematycznej, fanatycznej pracy. Ludzie oczekuja cudow po polknieciu jednej tabletki, bo im ktos w glowie zamieszal. Wziac pigulke i wyzdrowiec. Dieta cud i schudnac. Zrobic se operacje na cyckach i wygladac jak zona Makrona. Ludzie maja po 40 i wiecej lat i mysla jak male dzieci – ze sa  jakies super pigulki, zaklete formuly, ktore czynia cuda. Mam dla nich smutna informacje. Nie ma czegos takiego i trzeba sie spieszac robic sensowne rzeczy, bo nikt wiecznie zyc nie bedzie.

    Z homoseksualizmem jest moim zdaniem jak z alkoholizmem. Nie trzeba byc na L4, zeby sie leczyc. Trzeba miec wykalibrowana busole, kontrolowac sie i miec jakis plan na zycie.

    Jak nietrudno zauwazyc, ja tez cierpie na pewna przykra (dla innych) dolegliwosc, ktora mozna kwalifikowac jako choroba. Najchetniej bym kazdego bil w ryj zamiast dzien dobry. Nie robie jednak tego. Przynajmniej nie codzien. Nie biore zadnych pigulek i nie oczekuje zadnych cudow. Wystarczy, ze kontroluje sytuacje.

  184. Kiedyś się mówiło: „Wyjątek potwierdza regułę” Dziś się wymownie przemilcza

  185. Zobaczyć ten uśmiech na tle dzieła pana malarza- bezcenne.

    Rozsądniej jest będąc ministrem wybierać sobie ulubionych artystów, gdy ci już taktownie zejdą z tego swiata

  186. Ja nie wchodzę w rolę krytyka. Zresztą krytyk to też człowiek, ma swoje poglądy , przekonania oparte na jakimś morale. Moja moralność opiera się na Dekalogu . Przestrzeganie zasad Grzechów Głównych mnie jako katoliczkę obowiązuje. Przecież to takie proste zasady. Tylko z tej pozycji mogę oceniać.

    Kiedyś nie szukało się jakichś wymyślnych określeń dla pewnych dewiacjji. Określało się takich delikwentów jako „zdrowo kopniętych”.

  187. Dokladnie tak…

    … tak samo jak nie da sie „zreformowac” UE… z tego syfu trzeba jak najszybciej wystapic… i nie uskuteczniac jakiegos poronionego belkotu dyplomatlukow… o zgrozo… o braku zgody polskiego „zondu” na… „lunje dwuh prentkosci” !!!

  188. Ja nie mogę! Widziałem go na tym filmiku. Sat-Okh polskiej awangardy wizualnej. Dla tego gościa trzeba ustanowić osobną nagrodę, właśnie taką Sat-Okh polskiej awangardy.

    Niestety Żebrowską też zobaczyłem. Nie zdążyłem odwrócić wzroku. Będę miał koszmary nocne. Teraz walczę z mdłościami.

    Potwierdzam całkiem serio, NIECH OSOBY DUCHOWNE, MŁODE NIEWIASTY I MŁODZI POECI, ale tacy prawdziwi, niech TEGO NIE OGLĄDAJĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!! TEGO FILMIKU ZALINKOWANEGO PRZEZ GOSPODARZA!!!!!!!!!!!!!!!

    Żebrowska zdecydowanie na pierwszym miejscu. Miss skatologia.

    Te feministki całkiem rozsądne babki, skoro jej dały wiadro z miotłą. Gdyby dały samą miotłę, no to bym miał podejrzenia. Bo Żebrowska na miotle jako wiedźma byłaby nie do pobicia, i nie mam na myśli nic skatologicznego, tylko i włącznie ją jako wiedźmę. Ja też sprezentowałbym jej w nagrodę za jej awangardowe hapenningi wiadro z miotłą. Dla jej dobra. Do tego nadaje się najlepiej. Uważam, że gdyby się tym zajęła na poważnie, tym wiadrem z miotłą i z mopem, no to byłaby uratowana. Może nie zarobiłaby tyle kasy, ale byłaby nawet całkiem sympatyczną profesjonalistką w sprzątaniu dajmy na to klatek schodowych. A tak to po prostu bidulka stacza się. Coraz niżej.

  189. Na placach zabaw dla dzieci w mojej okolicy oglądam takie instalacje codziennie. Czasem w nie nawet udaje mi się nie wdepnąć. Kiedyś wpadłem na pomysł jak dzięki nim podratować budżet miasta, ale się okazało, że stawianie tych instalacji to przywilej nadzwyczajnej kasty emerytów. Poza tym to żaden biznes w porównaniu z rynkiem leków antyhistaminowych.

  190. baba z misją podczas marszu na wolności!

  191. Czy pani Żebrowska przekroczyła granice transgresji, czy jest uczciwą oszustką?

    „Zabrała kamerę i wyszła na spacer do lasu. Idąc przez łąkę, filmowała błękitne niebo, rozkwitające kwiaty, soczyście zieloną trawę i drzewa. Los jednak spłatał jej figla i nie pozwolił, by powstał sielankowy obraz przyrody. Żebrowska natknęła się na. zwłoki mężczyzny. „Śmierć hodowcy motyli” i pięć innych filmów artystki można było zobaczyć w piątek w galerii Manhattan.

    Największe zainteresowanie wśród przybyłych wzbudził film o hodowcy motyli. – Czy wierzy pani, że znalezienie martwego mężczyzny w środku lasu to był przypadek? – spytał ktoś z sali. – To było zrządzenie losu – odpowiedziała Żebrowska. – Przyzwyczaiłam się, że kiedy pracuję z przyrodą, płacę jej haracz, wciąż gubiąc najróżniejsze przedmioty, choćby okulary czy rękawiczki. Tym razem natura oddała mi coś tak nieprawdopodobnego. Był to prawdziwy dar dla artysty.”

  192. Potrzebne jest wyleczenie z mentalności niewolniczej. Podobne do nas problemy mają np Kenijczycy, brak zaufania do swoich uległość wobec obcych. Haitańczycy – potrzeba natychmiastowej gratyfikacji. O takich podobieństwach z nami usłyszałem , rozmawiając ze znajomymi emigrantami z tamtych stron sam pracując za granicą.

  193. Adam myślał, że agentprovocateur to rodzaj bielizny

  194. Podziwiam. Ja w bólach dobrnalem do Kozyry. Silne poczucie kompletnie bez sensu traconego czasu wzięło górę. Może w nocy jakoś to zmęcze. Muszę wytłumaczyć sobie że to w celach poznawczych tylko, albo żeby odrobić lekcje, po prostu….to masakra jakaś.

  195. Sprawy poszly o wiele dalej.  Pare dni temu o tym wspomnialem. Syndrom wieznia z Auschwitz. Wiezniowie sie sami pilnowali i po kilkumiesiecznej obrobce nie byli w stanie racjonalnie myslec. Mieli do tego stopnia zmieniona percepcje, ze do 300 osobowego komanda wystarczylo dwoch ssmanow z karabinami. Pogodzeni z losem, czekaja juz tylko na smierc, ktora i tak przyjdzie, w tej czy w innej formie.

    Program, zeby ten zlodziejski system przewrocic jest prosty i wcale nie wymaga wielkich aktow odwagi czy poswiecen. Troche bezczelnej zacietosci i konsekwencji. Po pierwsze – zadnego kredytu i nie trzymac pieniedzy w banku pieniedzy  banku, rozliczac ile sie da gotowka i bez faktury, nie podpisywac zadnych polis ubezpieczeniowych, nie kupowac w marketach, kupowac jak najmniej rzeczy produkowanych i sprzedawanych przez koncerny, miec w domu kilka, kilkanascie siekier – jak juz nie mozna miec broni palnej. Wyrzucic telewizor, nie kupowac gazet, starannie dobierac lektury. Generalnie  – nie sponsorowac glupot. Na efekty wcale nie trzeba bedzie dlugo czekac.

  196. Nie rozumiesz. Ludzie przede wszystkim potrzebują akceptacji, a tę gwarantuje im udział w tym wszystkim co ty chcesz odrzucić. Sukces ich nie interesuje. Akceptacja środowiska, nawet oszukana, pogaduszki o tym co było w telewizorze i o ulubionych książkach z zakresu promowanego przez gazownię

  197. Teatrem to jest ta cała „wojna o teatr”… Nie ma żadnej wojny poza kłutnią w rodzinie o koryto (i o nic więcej). Nikt za pośrednictwem tego „teatru” Polski nie odbuduje, bo to coś Polskę (przez kieszenie podatników) wysysa

  198. Uczciwa na pewno nie jest. Skąd dostała info o tym trupie? Co to za porąbana fikcja? Spadł z drzewa i się zabił? Nawet z czterech metrów trzeba by specjalnie nadstawić głowy na jakiś kamień albo krawężnik żeby choćby trafić do szpitala. Skąd ona wie że to kolekcjoner motyli? Czy prokuratura już się tym zajęła?

  199. Dokładnie… Chodzi tylko o położenie łapy na symbolach ludowych… Reymont już został uratowany „dla narodu” –  150 lat temu urodził się Władysław Reymont

  200. Ale co? SKOKi też już wsiąkły w system? Jak pan sądzi? Ja mam w Skoku.

  201. VvG był w swoim czasie leczony psychiatrycznie i neurologicznie (epilepsja) naparstnicą, Przyjmowanie jej powoduje m.in. widzenie żółtej poświaty i stąd ten żółty kolor tak bardzo widoczny na jego obrazach.Jan

  202. Gdyby to było przynajmniej jakieś uczciwe ubóstwienie narodu, to dałoby się z tym nawet powalczyć. Ale ten zdalnie sterowany przez służby? Nacjonalizm tak jak socjalizm stał się synonimem dyspozycyjności do wynajęcia. Jak pisze Eco, aspirujący donosiciel powinien najlepiej sam założyć organizacją wywrotową, a potem ją wsypać. Awans murowany.

  203. Przyznaje sie. Nie rozumiem. Wczoraj ustalilismy zakres naszych deficytow, kompleksow i syndromu niespelnienia. Dzisiaj jeszcze dorzucam frustracje i wynikajaca z deficytow „zoologiczna” (ze sie podepre slownictwem klasyka) agresje. I do tego zerowy zakres tolerancji nawet na sladowe ilosci ektoplazmy.

    Diagnoza postawiona, terapii i tabletek na to nie ma. A nawet jakby byly, to pacjent jest niezainteresowany.

  204. Resztę dokładnie tak jak pan napisał. Oprócz tego konta.

  205. ja nawet Szwajcarskim bankom nie ufam. Slyszalem tylko, ze na Cyprze skasowali ludziom gotowke w bankach i wyplacali po „pincet plus” Euro dziennie z bankomatu i trzeba bylo do tego stac w kolejkach przez dwie godziny. Dla mnie taka informacja wystarczy.

  206. Można tę akceptację odbudować w rodzinie, wtedy nikt nie będzie musiał jej szukać w corpo-ideologii i reklamowej papce, wtedy właśnie człowiek nabiera „Trochę bezczelnej zaciętości i konsekwencji” bo życie nabiera celu i sensu.

  207. Zgadzam się z całością programu, ale to jest program dla urodzonych bojowników a takich jest 5-10%. Reszta, jak pisze  Gospodarz, chce „należeć do grupy towarzyskiej” a „aspiruje do wyższej” np. poprzez swoje dzieci. Pułapka zamknięta. Przychodzi starość i latają do kościoła,żeby jakoś uratować to, co jeszcze da się uratować. Nie łączą kupowania GW czy Tygodnika Powszechnego – z nieszczęściami Narodu i swoimi. A tym bardziej kupowania w supermarketach. Ich odpowiedź jest taka: „bo polscy sklepikarze są chytrzy”.  No ale skoro wicepremier za największy sukces uważa sciągnięcie do Polski składalni jakichś metalowych części, której zresztą udzieli po cichu ekstra ulgi podatkowej, to jeszcze musimy poczekać. Prawo do posiadania broni to najlepszy test na każdy rząd i od 1944 żaden go nie zdaje:)))

  208. O tak. Ten „premier techniczny” co nie ma potrzeby zrobienia porządku z jednym teatrzykiem w Warszawie, który łamie co najmniej 3 paragrafy Kodeksu Karnego – to jest coś, na co zasłużyliśmy za bardzo ciężkie grzechy:)))

  209. Louis Wain był schizofrenikiem który ostatnie 15 lat spędził w wariatkowie. Był także ilustratorem (jak podaje wiki) ponad 100 książek dla dzieci. Tak więc mógł ze swoimi halucynacjami trafiać do dzieci… I to jest właśnie jeden z wielu kluczy.

  210. To jest bardzo dobra myśl mogłoby powstać takie quasi państwo podziemne omijające inne po kolei biurokracje np oświaty zdrowia itd. Tylko jest problem ludzie musieliby być solidarni

  211. Cokolwiek ich boli, nie muszą zwalczać tego „bólu” obrażaniem moich uczuć religijnych i narodowych ( na obrazie z prezesem jest Chrystus i Krzyż a majtki prezesa są biało-czerwone). Coś mi się wydaje, że oni są głównie zasilani przez „galerie berlińskie” i inne niemieckie prowincjonalne. Na taki numer, żeby „kopnąć Polaczka”  kasa w niemieckim budżecie zawsze się znajdzie a chętny artysta folksdojcz też. I nie ma z tym nic wspólnego – PiS czy Prezes. Barwy narodowe i symbolika religijna to stały element „bluźnierstw artystycznych”.

  212. Paris, to nie wystarczy. Wielki Babilon musi obrócić się w gruzy, a sami tego nie uczynimy. Może tego dokonać wyłącznie Trójca Przenajświętsza, której człowiek musi oddać się bezgranicznie, bez wyjątków, musi to głośno mówić i takoż wprowadzać w życie.

  213. Tak, ten filmik jest dla najodpornejszych a znaczną część tego filmiku – wysłuchałam, bo się nie dało oglądać. PS. Nie jest wcale wykluczone, że te sprytne panie sprzątaczki specjalnie jej dały to wiadro i miotłę. Ale jej nigdy do głowy nie przyjdzie, że to mogła być świadoma obraza. A w każdym razie – nigdy się nie przyzna. Więcej ambicji i elegancji mają pracownice agencji towarzyskich niż te „artystki”. To jest ściek, od którego czuć nie tylko szambo ale i trupi jad.

  214. Jak się kobietę zdemoralizuje to jest koniec cywilizacji…

  215. pewnie wynajęty z najbliższej kostnicy

  216. Patriotyzm czyli zdrowy nacjonalizm jest i będzie najbardziej zwalczanym uczuciem /poglądem Polaków. Jak inaczej trzymać ich na smyczy neo-kolonialnej jak nie przy pomocy kompleksów niższości i auto-nienawiści???

  217. Jak tak funkcjonuje trzecia dekade. Oczywiscie nie da sie w 100% tego programu zrealizowac, bo paliwo na stacji 23%VAT plus akcyza dokarmia trzode, ale ile sie da to robie. uslugi medyczne – podobnie – za gotowke. Nawet zabiegi chirurgiczne mialem robione w ten sposob. w szpitalu „po godzinach”. Wszystko sie da, tylko trzeba troche zawzietosci i konsekwencji.

    My tu gadu-gadu, a z tej calej depresji, niedowartosciowania, kompleksow i niespelnienia, pozostaje niespelna 5 tygodni do targow. Z tego deficytu postanowilem upublicznic filmik reklamowy z programem targow.

    https://www.youtube.com/watch?v=FzJkvwngW7o

  218. Artykuł pani Małkowskiej (ktoś dał fragment wyżej)ciekawy w całości:
    http://momart.org.pl/mafia-bardzo-kulturalna-pierwotny-tytul-czego-nie-widac/
    „Teraz obserwujemy karuzelę frików i trików. Pilnie poszukiwani są wykluczeni i marginalizowani – od pensjonariuszy domu starców poczynając, poprzez więźniów, chorych na MS, niepełnospraw­nych intelektualnie, po niewidomych. Nade wszystko – nieświadomych, że resocjalizacyjne zajęcia z „panem/panią od plastyki” są salonowym artystycznym eksperymentem. Nie muszę chyba doda­wać, że zainteresowanie osobnikami z marginesu nie ma nic wspólnego z empatią. To chwyt, na który nabierają się instytucje budżetowe i media.”

  219. Niestety daje się to już odczuć…

  220. cytat ze str. http://culture.pl/pl/tworca/alicja-zebrowska

    Żebrowska nie tylko dokonywała w nim dekonstrukcji biblijnej opowieści, ale także zacierała granice między sztuką a pornografią.

  221. No muszą, bo nic innego nas nie rusza, nawet ten trup-nie trup rozkładający się na łące

     

    „Nie znoszę słowa narodowy, bo od tego tylko krok do nacjonalizmu, a kultura narodowa, brzmi trochę jak kultura rasowa. (…) Pojęcie naród nie jest moim pojęciem. Ci, którzy tak bardzo go chcą, niech go sobie wezmą i zjedzą w całości”

    Read more: http://www.pch24.pl/lewicujacy-malarz–nie-znosze-swojej-polskosci–w-polsce-boli-mnie-kosciol-i-wrodzony-antysemityzm,40692,i.html#ixzz4gbepP3V5

  222. buahaha zrobiłem performens ze śmiechu. No juz spokoj

  223. Poza tym drobiazgiem, że rewolwery nie mają bezpiecznika.

    (Wszedłem tu po paru tygodniach przerwy. B. ciekawy tekst i b. interesująca dyskusja. A Gospodarz tutaj mnie jeszcze nie zabanował – chyba przez przeoczenie, albo po prostu dlatego, że tu nigdy nic nie napisałem. W zasadzie nie zamierzam, ale na wsiakij słuczaj jednak radzę. Ale jestem poziomem zbudowany, szczerze.)

    Pzdrwm

  224. Potoczylem lekko beke. Przepraszam tych co nie znaja sie na zartach. Tym nie mniej u wielu ludzi wzbudzam strach i niepokoj.

  225. Zaś szwedzki lewak internacjonalista kupuje jabłka kwaśne i drogie bo są szwedzkie, zamiast tańszych i lepszych polskich. Ciekawe, że ten germański nacjonalizm wytrzymuje bez szkody wszelkie postępowe wychowanie.

  226. To prawda, Crowley bywal w paryzu w tych czasach, nawet chyba sie tu ozenil, ale Francuzi mieli swoich od okultyzmu i Oscar Milosz „wychowal sie na tej „francuskiej” szkole, literacko okreslanej jako symbolizm.a Byli tez tam literaci polskiego pochodzenia, wspomniany juz tu propagator Reymonta we Fr. Teodor de Wyzewa, Maria Krysinska, „kobieta, ktora wymyslila wiersz wolny”, no rzeczony  Oskar Milosz, ktory uwazal sie za Polaka dopoki mu nie odwalilo, ze jest Litwinem. Wszyscy oni oscylowali wokol roznych paryskich okultystycznych, glownie teozoficznych kolek ( Sar Peladan , niezwykla postac , ale i inni nawiedzeni na maxa).Rose-Croix itd. Crowley byl zbyt british, Francuzi nie lubili jeszcze wtedy Angoli.

    Przepraszam, to nie do Pani, pogubilem sie troche

  227. Nie wiem czy to nie mity, jakimi się nas tu karmi. Słyszałam od osoby pracującej w Niemczech w ogrodnictwie, że Niemiec -sadownik przeklinał Lidla za to, że sprzedaje czereśnie chorwackie-tańsze ( i Niemcy kupują). Lidle są niemieckie, ale to koncerny i nie oglądają się na germański nacjonalizm. Owego roku, w którym tą historię słyszałam, Niemiec podobno śliwki wyrzucił, a Polaków zwolnił.

  228. Musza obrazac, galerie berlinskie poprzez zaufanych artystow-malarzy, a francuskie zurnalisty posilkujac sie Tokarczuk, Markiem Bienczykiem, Miloszewskim, Twardochem no i ich ostatnim ulubiencem Karpowiczem Ignacym (?) Anty polonizm rzadzi, nie zbyt dobrze to wrozy.
    ,

  229. Bóg zapłać. Posłuchałem już ostrzeżenia p. Gabriela i nie zaglądałem tam.

  230. To są historie opowiadane przez Polaków mieszkających w krajach germańskich, może już nieaktualne. Np kuzyn ma od lat firmę w Norwegii, i narzeka na strasznie wąski asortyment żywności w sklepach. Norweskie mleko, norweskie sery, norweskie masło, norweskie jabłka. Wszystko w góra trzech gatunkach.  Żadnego suszi z Polski, czy z Chin. Może w stolicy mają lepiej.

  231. Dzisiaj podczas zakupow w Castoramie kierownik dzialu powiedzial mi ze wycofuja polskie produkty ,wyprzedaz etc. a maja handlowac tylko importem, podpytywalem i mowil ,ze takie maja wytyczne.

  232. Co mnie obchodzi jakiś Wilhelm? Jaki Polak da dziecku na imię Wilhelm? Bez jaj. To jakiś cudzoziemiec jest tan Sasnal. Co mnie obchodzi jakiś cudzoziemiec Sasnal? I jego „bóle” w temacie nacjonalizmu. Polskiego oczywiście. Niemiecki go nie boli, żeby nie wspominać o innych.

  233. Trzeba mieć jeszcze „zdolność obrażania” a oni , jako -wynajęci za kasę – takiej zdolności nie posiadają. O ile mieszczą się w przepisach prawa, to pies z nimi tańcował:))) Ale jeśli naruszą przepisy KK – to pan prokurator winien zainteresować się ich przestępczą działalnością.

  234. Może to pierwsze echa wyboru Macrona? Że nas się tak traktuje to mnie nie dziwi (dziwi mnie, gdy słyszę, że Niemcy narzekają na podobne traktowanie ich).

  235. Proszę się nie przejmować. Dzisiaj pogoda barowa. Śnieg taki, że bałwanka można było ulepić. Każdy pogubiony z niżej podpisaną na czele:))

  236. za antygermański „Wiatr od morza” Żeromski stracił u Szwedów w zasadzie już przesądzonego na jego rzecz Nobla. Ktoś komitetowi noblowskiemu  doniósł i co i jak  „wytłumaczył”.

  237. Gdyby nie ten ostentacyjny katolicyzm, to by się tak bardzo nie czepiali.

    Wyssali z mlekiem antypapizm, więc nie potrafią tego ścierpieć.

  238. czyli Niemce postanowili załatwić „dobrą zmianę” ekonomicznie

  239. Ale Pani w bojowym nastroju dzisiaj!

    Jaki tam cudzoziemiec, syn Ireny i Stanisława normalnie.

    W IPNie można sprawdzić:)

  240. To prawda. Był, jest i będzie.

  241. No nie wiem. Supermarkety pchają jednak polskie towary, bo są tanie. W castoramie zaś i tak wszystko co jest bardziej skomplikowane niż drewno, wapno, gips, papa, i gwoździe było zagraniczne. Nie wiem jakie polskie towary jeszcze im zostały do wycofania.

  242. Pogoda denerwująca taka:))) Nie żeby mnie ten Wilhelm jakoś interesował szczególnie, ale on poza tym, że maluje , wyraża publicznie poglądy na temat innych Polaków, chociaż wcale go o to nie proszą. To ja zaczynam snuć przypuszczenia, skąd ma taki przymus duchowy, żeby wyrażać dyzgust wobec nacjonalistów polskich.:))
    PS. A co tam ciekawego w IPN? Ostatnio ciężko grzebać w bazie danych.

  243. Obiecywałam sobie, żadnych więcej wspominek z dzieciństwa, ale po raz ostatni.

    Kiedyś w podstawówce, kiedy była remontowana sala gimnastyczna,  ćwiczylismy na hollu. Zresztą młodsze klasy w ogóle musiały ćwiczyc na hollu. Po cichutku. Jeden z moich kolegów klasowych wyczynial różne performance, które nas rozsmieszaly, a nauczycielkę doprowadzały do szału. Wszystko to obserwowała bardzo sympatyczna woźna z IQ 85. Która bez złości stwierdziła, wzdychając:

    – „Najgorsza choroba jak ktoś ma zojoba”.

    Kolega się opamiętał.

  244. Tak można rzucic do Google Viking Art i mamy brytyjski koloryt duszy w pełnej krasie. I te tatuaże. Ja juz nie moge patrzeć na te mlode istoty tutaj z tymi juz przeważnie nawet kolorowymi tatuażami. Niestety, Polacy młodzi w to wchodzą też.

  245. Niemcy kupuja przede wszystkim niemieckie produkty spozywcze, pomidory „, czy tez salata  z Niemiec  maja wyzsza cene i sa poszukiwanym towarem, slysze czesto pytania kupujacych czy to naprawde niemieckie, w Deutschlandfunk (najpowaznieszy program radiowy) co niedziele o 8.35 jest audycja „ich denke an Deutschland”- mysle o Niemczech, gdzie zapraszyni sa znani ludzie, aby opowiadac o swoich uczuciach do ojczyzny.Flagi niemieckie na domach widzi sie takze teraz (mieszkam w Badenii-Würtembergii) podczas mistrzostw w pilke nozna to byl mus, strofowanie Polakow za patriotyzm i jego przejawy, to dzialanie celowe i zamierzone, musimy byc wychowywani i trzymani na pasku.

  246. To może dotyczyć do 25%, że przebiję PINK PANTHER.

    Diagnoza postawiona, terapii i tabletek na to nie ma.

    A tabletek jakby nie było to i tak się coś zareklamuje. Najlepsze są nie istniejące tabletki na nieistniejące dolegliwości i choroby. Pragnienie akceptacji i zrozumienia rządzi.

  247. Czy chodzi o Feliksa Sasnala syna Wincentego i Heleny urodzonego w Waderstadt (Niemcy) dnia 04.10.1923 r. , który rozpoczął karierę w Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Krakowie w dniu 20 maja 1948 r. jako młodszy referent a służył „w organach” do 1965 r. , z tym, że „…w dniu 20.06.1951 szef WUBP w Krakowie umorzył postępowanie dyscyplinarne w sprawie stosowania niedozwolonych metod podczas przesłuchania…” a :’… W 1950 brał udział w aresztowaniu i przesłuchiwaniu członków młodzieżowej „Polskiej Organizacji Niepodległościowej” działającej na terenie Chrzanowa…”?? To dziadek? Czy dziadek stryjeczny?  Dosłużył się Starszego Oficera do Zadań Specjalnych w KW MO w Samodzielnej Sekcji Ogólno-Organizacyjnej w 1965 r. Przy takim przodku to Wilhelm może mieć niezliczone talenta:))) Ale Polaków może nie lubić.

     

    http://katalog.bip.ipn.gov.pl/informacje/8644

  248. Ha, ha, ha, znakomicie Pani pisze, gratulacje

  249. Ja lubie Sasnala, to sekret rynku sztuki!

  250. Dzisiaj oglądałem dziennik na TVP1 i tam Gliński wyszedł na bohatera! Obciął Frlijcowi fundusze – co prawda tylko na Maltę festiwal ale zawsze coś: http://www.tvp.info/30298380/najciekawsze-materialy/rezyser-klatwy-atakuje-polske/

  251. To teraz sobie proszę wyobrazić audycję radiową w Polskim Radio , w której kolejno: Krystyna Janda, Maja Ostaszewska, Agnieszka Holland i Maciej Stuhr opowiadają kolejno o swojej miłości do Polski wraz z uzasadnieniem.

  252. Szwedzi i generalnie Skandynawie, podobnie jak Niemcy od co najmniej stu lat mają przez własne rządy i tzw. kulturę narodową wbijane do głów , że są najlepsi na świecie i nie ma siły, żeby przestali w to wierzyć. No może trochę Niemcom Armia Czerwona naruszyła kompleks wyższości:))) A z Polakami w tym czasie było odwrotnie: byli przedmiotem a nie podmiotem polityki. A co o nich pisał Dostojewski, to świat przyjmował jako prawdę objawioną.

  253. A wiecie, że w Teatrze Starym wywiesili czarną flagę ? Takie zdjęcie widziałem. Ta komisja co to ją link wyżej opisuje wybrała nowego szefa. Cytuję, Marek Mikos były szef TVP Kielce i dziennikarz „GW”. A szefem artystycznym będzie konserwatywny reżyser z Anglii, …

  254. Ciekawego? Nic. Standard. Resort.

    (nie wiem czy tu wypada takie linki wstawiać, łatwo znaleźć, WUSW Tarnów)

  255. Oj wiele bym dał, żeby móc sfilmować jak Vasler i Paris wchodzą wspólnie do takiej ektoplazmicznej galerii.

    To dopiero byłby peryformans!

    No i milion wyświetleń w tydzień jak sądzę…

  256. To prawda, trudno sobie cos takiego wyobrazic, ale jak tlumacze te niemiecka milosc do ojczyzny i jej propagowanie, gdzie sie da – mojej rodzinie, czy tez znajomym w Polsce, z podaniem konkretnych przykladow, to jakos nie dociera, w niedziele o tej porze(8.35) robilam sniadanie i sluchalam tych wypowiedzi ochow i achow, czasami nie do strawienia.

  257. Zwalniają? To dobrze. Znaczy będą zatrudniać:)

  258. Zasluzylismy Pani Panther’o…

    … no niestety poraz kolejny narod nabral sie na takich Glinskich… Kurskich… Morawieckich… i innych psubratow… roznych koncesjonowanych „opozycjonistuf” czy „zaslurzonyh dzialaczy KOR’u… takich jak  Macierewicz… czy… Mimimichnikkk… oczywiscie dzieki propagandzie roznych merdiow… jak polszmaty z Solorzem… braciszkow Kurskich… oszusta smolenskiego Sakiewicza… o polskojezycznych  k****** nie wspominam…

    … ale Pan Bog i tak jest milosciwy i zamiast tej sprzedajnej TARGOWICY daje nam naprawde cudowne i prawdziwe media… zwane  KLINIKA  JEZYKA… to jest na te nasza biede rzecz i sprawa absolutnie  NADZWYCZAJNA !!!

  259. Logo targów jest wybitnie piękne, serdeczne gratulacje. Głos zapraszającego bardzo kuszący. To czym kusi, też.

  260. Jakie zwalnianie! W życiu! Delikatnie zapowiedziano przymknięcie drzwiczek zaledwie w jednym paśniku i to wystarczyło aby „artysta” powiadomił Junckera i wszystkich innych brukselskich świętych

  261. „Dzisiaj pogoda barowa”.

    Niby pogoda barowa, ale pelnia ksiezyca jest, widzialam o 21-szej  jakem byla „na polu”. Tak, ze zapowiada sie tutaj jeszcze bojowa noc prawdopodobnie. Ilosc komentarzy dzisiaj juz zreszta imponujaca:)

  262. W Norwegii utrzymanie samowystarczalności wyżywienia się jest (na pewno do niedawna w każdym razie było) jednym z priorytetów. Olbrzymie dopłaty do produkcji marchwi i kartofli za kołem podbiegunowym, szklarnie oświetlone w czasie polarnej nocy, no i powszechna wiara w wyższość własnej żywności nad każdą inną to coś, co jeśli nie irytuje, to może imponować.

  263. Transcedencja transgresjji czyli hochsztapler rzuca myśli dla jednookich miminków, makronków i janionków.
    (Ilustracja z roku 1827, wbrew której Piękno czyli Trzy Gracje przetwało Marność).

  264. Może to by było coś w tym stylu:

    https://www.youtube.com/watch?v=eOeqaElUqQ8

    Szybka, skuteczna odpowiedx i do widzenia…

  265. „Plują na mnie, wrzeszczą, mówili o tym nawet w kościele. Stałem się artystą wyklętym – mówi „Wyborczej”. – To już klasyczna mowa nienawiści, wieszają na mnie psy, czuję się zagrożony – uważa.Jakubczak mieszka w sąsiadującej z Istebną Jaworzynce. Mówi, że musiał schować swoje obrazy, bo bał się, że ktoś będzie próbował je spalić. 

    A jakby dostał w twarz to dopiero by z niego bohatera zrobili. Albo jakby te obrazy co je schował …

    Zalatwili sprawę przez wójta. Krótko i zwięźle. Mądrzy ludzie tam mieszkają.

  266. Ja wcale nie potępiam Niemców za takie audycje i takie wypowiedzi. Mają do tego prawo. Mają powody do zadowolenia i dumy – zupełnie na serio. W sumie – każdy naród ma. I lepiej lub gorzej, media w różnych krajach podbudowują dobre samopoczucie lokalsów. Z wyjątkiem Polski. Tutaj nie wolno pod karą nazwania „nacjonalistą i faszystą”. Zakazane i koniec.  Polacy nic dobrego nie zrobili i nie robią, nie mają żadnych zdolności, no chyba że dziadek był politrukiem w „czerwonym Lwowie” albo w WUBP w Krakowie czy Gdańsku. Wtedy to taki jewropiejczyk na wiele zdolności do wszystkiego, zwłaszcza do dojenia publicznej kasy za biezdurno:)))

  267. Ano – zasłużyliśmy:))) Za naiwność się płaci. Taki los uczciwych naiwnych.  Ale uczymy się na błędach:)))

  268. Może ktoś z Niemiec pomoże. Jest jakaś słynna niemiecka książka, obowiązkowa lektura w szkołach od zawsze, również w NRD. Czytana do poduszki jak w Polsce Trylogia, czy Pan Tadeusz. Opisuje zwycięską walkę gospodarnych Niemców z Polakami w zaborze pruskim. Kiedyś pewien polski lekarz podrzucał fragmenty. Np „żyją jak zwierzęta, tak służba jak i Panowie”. Pewnie nigdy nie tłumaczona na polski, ani inny. Ktoś zna tytuł?

  269. Najlepiej obok „Damy z łasiczką”… to doda powagi i realizmu… damie (no bo kto słyszał o kobiecie która się nie brzydzi szczurem?)

  270. no prosze, a co na to The Krasnals?

  271. Pewnie, ze te „wystawe” przygotowal  SYSTEM… swoj swojemu… jakby sie tak waadza spiela to pewnie i nazwiska tych „pomyslodawcow” bysmy poznali…

    … a tu „merdia narodowe”… „niemiec”… wody w usta nabraly… takie sie wstrzemiezliwe zrobily… i nie ma Sakiewicza… nie ma Karnowskich „obuzonyh i wszczasnientyh” ta skandaliczna  obraza uczuc… nie ma zadnego tchorza !!!… bo pewnie te merdialne presstytutki u Niemcow w kieszeniach siedza !!!… i nic nie mowio, bo sie bojo, ze te niewolniczo robote straco !!!

    Kolejna USTAWKA  i  PROWOKACJA

  272. Rozpoznaliby pewnie zespół Aspergera, tego się nie leczy. Kilkadziesiąt lat temu było wręcz uznawane za ideał męskiej osobowości. Nie spełniasz wprawdzie kryterium niezdarności ruchowej, ale kto by się przejmował takimi szczegółami.

  273. no prosze, a co na to The Krasnals?

    czekala na Pani ostra dialektyke

  274. Są częścią systemu, jak Aleksis Dynasti.

    Wow, jak tu ładnie:)

  275. A udzielają kredytów i depozytują na zasadzie „czastkowej”? Sam Pan sobie odpowie

  276. To jest kwintesencja.Podkreślic wężykiem . Proszę nie brac tego ironicznie tylko poważnie.

  277. Pani Marto, prosze cos wiecej na ten temat?

  278. Nie obejrzalam tego link’u, bo on nie chce sie u mnie otworzyc… nie wiem czy obejrzalabym go w calosci czy nie, ale to nie ma zadnego znaczenia.  Ta „nowoczesna sztuka” to jest juz coraz wiekszy sciek… czuc to strasznym fetorem szambianym… i co wiecej capi to trupim jadem… nieprawdopodobnie…

    … dzisiaj tylko glupi tego nie pomiarkuje… niespelna tydzien temu Magda Zuk zostala wlasnie  SMIERTELNA  OFIARA… tej „nowoczesnej sztuki”…

    … pardon… wlasciwie „nowoczesnego tanca”.

  279. Każdy „system” jest stabilny tylko do pewnego momentu i każdy ma swoje słabe punkty. Weźmy takiego giganta jak TESCO – nie sądzę, żeby przetrwał w przypadku spadku obrotów o 10% – nie ma takiej możliwości.

  280. To proszę znaleźć tytuł tej lektury. Też się powinniśmy dokształcić:))) Zwłaszcza jeśli to szkolna lektura i kanon wychowania patriotycznego Niemca.

  281. A mnie by interesowały lektury w szkołach Izraela

  282. Ale dla nas to słaba pociecha, bo do tego czasu wydusi resztę małych polskich sklepów, jeśli takie jeszcze istnieją.

  283. Więcej na ten temat znajdzie Pan na ich blogu. Dawno temu miałam złudzenia, że ich akcje są na serio, tymczasem jest to krytyka różnych sasnali z bezpiecznych pozycji i bicie ich w miejsca, które nie bolą.

  284. Może jak ewoluujemy do poziomu plemiona Suri (Etiopia) to pozwolą nam na posiadanie broni palnej? Oczywiście pod warunkiem zachowania tradycji „Donga” i „Krwawiącego bydła” (przez mężczyzn), oraz noszenia stosownej biżuterii (przez kobiety)

    South Ethiopia : Upper Omo Valley / Suri tribe (aka Surma) tribal Donga Stick Fighting Ceremony

  285. Rekordowego deficytu i kredytów Niemcy „dobrej zmianie” nie wciskali

  286. Heine swego  czasu zwiedzał Wielkopolskę i opisał w Über Polen. Może to o to chodzi?

  287. „Tam dom Twój gdzie serce…” 🙂

  288. Wyjdzie na tym, jak Zabłocki na mydle.

    Taką też mam nadzieję.

    Dobry znak to, że nadal nie mogę sobie przypomnieć jej nazwiska, ale jak zobaczę w przyszłości jakąś relację z golfa to wspomnienie tego filmu wróci jak bumerang.

  289. Siodelkowaty nos jest jednym z objawow kily wrodzonej. Wystarczy nos wymodelowac i po chorobie.

    http://www.chirurgica-plastica.com/nose_correction_eng.php#

  290. Nie wiem. Czy to ich w jakiś sposób dotyczy? Obraz pt. „Ciągnij tak dalek! Sto lat/Michnik” daje do myślenia:))) A jeszcze lepszy rysunek pod tytułem:”Culture became so boring”, na którym siedzą minister Gliński i minister Gowin. Gliński myśli :”..Boże, jaka ta sztuka zrobiła się nudna..”.Gowin: „..Noo..”.  To jest z 5 grudnia 2016 r.  Jest więcej takich kwiatków. Ale czy to jest autentyczne, to nie wiem. Środowisko wie.


    http://thekrasnals.blogspot.com/

  291. Tak, rozumiem. Na serio ? takie ich akcje nigdy nie byly;

    Ok. nie wiem co to bezpieczne pozycje ?

  292. Tak. To chyba  o to chodzi. Do tego możemy aspirować. Żeby dostać broń don ręki. Palną:))

  293. Ofiar sztuki nowoczesnej jest znacznie więcej, ale to jest bardzo brutalna dziedzina aktywności zawodowej. Tu się jeńców nie bierze i wykluczenie jest równe wyrokowi śmierci.

  294. Ośmielam posiadać zdanie odrębne od paninego. Patriotyzm/zdrowy nacjonalizm plus kult realnej własności są i będą najbardziej zwalczanym tym czymś, nie tylko uczuciem, ale ową rzeczą prawdziwą, że tak powiem, bytem.

    Jak inaczej trzymać ich na smyczy neo-kolonialnej??? Przy pomocy kompleksów niższości i auto-nienawiści, owszem, ale ex equo magazyn, budynek, hektary, sprzęt produkcyjny na chodzie, stado wołów, serwer, sprzęt nagłośnienowy do wynajęcia, kilka ciężarówek na chodzie.

    Dopóki jestem żuczkiem który od pierwszego do pierwszego, to wystarczy że szef się na mnie krzywo popatrzy a ja już dostanę trzęsawki. A jak mam aktywa, o to trzeba większą mafię na mnie nasłać. Rzecz jasna te mafie już są. Tylko czekają na większe żuczki. Ale co by było gdyby ich nie było? Pytanie fantastyczno-retoryczne.

  295. O tak… Że też zapuszkować ich się nie da… jak dzieło „artysty Manzoniego

  296. Wysłałem Ci sms i zaraz wyślę maila

  297. Wlasnie…

    … dobrze, ze zmieniles temat… chociaz na troche…  bo po tej  HUCPIE z ta Magda – to ta banda tych brudnych, zlodziejskich wsiarzy z Rutkowskim na czele to chcialaby aby cala Polska nad „biedna” Magda sie uzalala i to k******* wspierala…

    … filmik super… grafika Pana Bereznickiego – po prostu –  PIEKNA… przyjemny meski glos narratora… ja juz radosnie odliczam czas do tych targow… i z calej sily trzymam kciuki za te wspaniala, pozyteczna i jedyne w swoim rodzaju targi ksiazki w Polsce !!!… zreszta to nie tylko targi… to juz caly panel z wykladami i prelekcjami gosci…

    … no i ta debata… czolowych blogerow w Polsce… no dla mnie zapowiada sie na… CZAD !!!

  298. Dość ciekawy fragment można przeczytać w tłumaczeniu Stanisława Rossowskiego. Trudno ocenić, czy to mogła być lektura szkolna w Niemczech. Mam mieszane uczucia. Pewien rodzaj sympatii przebija, ale o chłopach pisze rzeczy straszne.

    https://pl.wikisource.org/wiki/O_Polsce_(Heine)

     

    https://pl.wikisource.org/wiki/O_Polsce_(Heine)

  299. Te dwie sprawy się nie wykluczają. To są dwa elementy większej całości. Jak „baza i nadbudowa”. Polacy mają zadziwiająco sporo nieruchomości na własność, tak ziemi jak i budynków/mieszkań i zwłaszcza mieszkania i domki własne Polaków są solą w oku wielu. A o biznesie trudno mi się wypowiadać, bowiem w tzw. biznesach małych trochę Polaków się uchowało, ale jak się muszą na prawo i lewo „odwdzięczać” , to oni sami wiedzą. W dużym biznesie ich nie ma, poza oczywiście „chłopakami ze WSI”. III RP nie była planowana jako kraina polskiej własności, tylko przepoczwarzona neo-kolonia. Więc posiadanie własności jest raczej uciążliwe dla uczciwego człowieka.

  300. Ależ to dodaje otuchy:))) Świetne . Dzięki

  301. 1. Żarty mogą być bardzo serio…

    2.To proszę tu przeczytać artykuł „Kto zniszczył polską sztukę” i wyobrazić sobie ten sam artykuł w wykonaniu pani Pink Panter. (to są właśnie te bezpieczne pozycje)

    http://the-krasnals.blogspot.com/search/label/Anda%20Rottenberg

  302. Baaardzo ciekawy z bardzo adekwatnym do istniejacej sytuacji tytulem… a dla mnie najlepszy jest ostatni akapit tego artykulu.

    Rzeczywiscie swietny artykul.

  303. Juz sie robi, ale zeby od razu kto zniszczyl polska szczuke?

  304. „Jakkolwiek wszakże ciało me bawiło w kołach wyższego towarzystwa, — to jednak duch mój zstępował niejednokrotnie do chat pospolitego ludu”

    Rosja radziecka widziana z okien pociągu i głowy własnej:)

  305. Ale, jak Pani to widzi w dwoch slowach

  306. Grodzka sie nie zalapie. Przeciez to Rysiek, on sie tylko tak wyglupia.

  307. >Ale czy oni potrafią narysować kotka?

    Przerysowanie kotka od tych, którymi gardzą, nie jest problemem. (Sam bym potrafił zaraz potem jak nauczyłem się rysować głowę Myszki Miki) Do konia musieliby się nieco przyłożyć.

    Prawdziwym wyzwaniem jest dziecko. I nie pomoże tu żadne uniesienie religijne ani transgresyjne. Przy całym podziwie, jaki mam do geniuszy malarstwa, nie pamiętam obrazu z Dzieckiem, który oddałby Niewinność, Miłość i Wiarę. Szanuję twórczość malarską Wyspiańskiego, ale jego zakochany w sobie autoportret z wyblakłymi oczami jest znacznie lepszy od jego byle jakich obrazów dzieci. Podobne „mangi” zawalają sklepy wokół Placu Św. Piotra w Rzymie obok krawatów po 5 euro. Z krawatów jest co wybrać.

  308. może coś na obrazach  Arthura Elsley’a.

  309. Heine

    Pewien drogi przyjaciel Polak, aby mnie podraźnić, powiedział: „Mamy tak samo, jak wy, romantycznych poetów, ale u nas siedzą oni jeszcze… u czubków!“ 

  310. Obawiam się że się wykluczają. Przynajmniej czasami. Sam doświadczyłem w sobie samym sentymentów nacjonalistycznych bez własności. Chodzi mi o to, że sama doktryna narodowa z własnością tylko jako ideą, może ześlizgnąć się w doktrynerstwo i fałszywą, bo niesamodzielną karierę polityczną. A to już jest pole do działania dla służb i klik.

  311. Usmialam sie jak fretka…

    … ale rzeczywiscie to mogloby byc zabawne… gdyby sie przydarzylo, co jest wielkim znakiem zapytania jak na dzien dzisiejszy… ale tak po prawdzie to ja mialam juz w swoim zyciu taka „okazje” uczestniczyc w takim seansie z „jasnowidzem” i medium w jednej osobie… na poczatku ’90-lat w Lipsku jak bylam sluzbowo na targach.

    Tam byl taki jeden stary czub… od tej ektoplazmy… ze ja go debila  „jak przez mgle” jeszcze do dzis pamietam, choc to bylo tyle lat temu… a jemu sie juz pewnie nie zyje… dlugo by pisac, ale ten seans wtedy to byly jaja jak berety… moje kolezanki calymi latami dostawaly czkawki ze smiechu jak sobie przypominaly tego „chipnotyzera” w akcji…

    … tamten seans jakby ktos sfilmowal… to dzisiaj moglby byc nawet „hitem netu”… ja nie wiem kim on byl ten dziad… jak sie nazywal… ale mogl byc wylacznie z kol zblizonych „fartuszkowym”  albo jakims dewiantom… ale to juz dzisiejsza moja wiedza i skojarzenie.

  312. Czlowiek uczciwy jest z natury latwowierny, co mozna nazwac naiwnoscia… ale naiwnosc tez ma swoj kres… i dzis bardzo wielu pozbywa sie zludzen i naiwnosci…

    … tak,  uczymy sie na bledach.

  313. >Harley, nie żaden motocykl.

    Nie załapałem Twojej nyśli.  Może uważasz, ze Norton albo Java to jest to  Prawda jest taka, ze mniej więcej w tym samy czasie  naprawdę liczyła się śliczna Lambretta, która  z niejasnych powodów ustąpiła miejsca brzydkiej Vespie czyli Osie.

  314. Dokładnie, nówka sztuka. Swoją drogą można się dziś szpetnie naciąć – panna jak marzenie, a tu u dzieci paszcza jak u Gmocha i zero biustu.

  315. Własności nie ma i nie będzie. To się da załatwić stosunkowo łatwo. Problemem jest Kościół, ale nie jako instytucja, bo to też się da załatwić, tylko jako ciągle żywa w Polsce wiara. Dlatego zmasowane uderzenie idzie w tę stronę. I dlatego wszelka krytyka Kościoła instytucjonalnego z „naszej” strony jest z definicji podejrzana.

  316. Dwóch moich dawnych kolegów na liście, ho, ho, tak, tak….

  317. Bloger Przyjaciel Moniki pisał o tej książce na portalu Matki Kurki.

  318. Mój program od 7 lat. Dziękuję.

  319. No to J. KLate zastapi Marek Mikos ,komisja go rekomenduje a min Glinski sie z nia zapozna.

  320. Co do pogody, to górale podhalańscy prorokują, iż: „do cyrwca bedzie śnyg, potym nieurodzaj, potym głód, we wrześniu wojna, w paździyrniku koniec świata”.

  321. To jest genialny program. Musze stwierdzic, ze nawet udaje mi sie go w duzej czesci realizowac. Ale widze wokol cale mrowie korpoludzi, ktorzy funcjonuja tylko i wylacznie wrecz przeciwnie.

  322. Gdyby wszyscy tak działali, jako kraj zbankrutowalibyśmy w kilka miesięcy. Sęk w tym, że nie ma opcji bankructwa – patrz Grecja.

  323. O kilku lat tak żyje moja rodzina,naprawdę żaden wysiłek a satysfakcja ,że wspomagam polskich rolników.Znajomch pytam,po co mam wchodzic do marketu zachodniego,nie  są w stanie wymienic żadnego produktu koniecznego do egzystowania.Oczywiscie należy zrezygnować z telewizora jako złodzieja czasu no i ogłupiacz.Z tego programu brakuje mi kilku siekier-mam tylko dwie.

  324. Jaśniej poproszę bo nie rozumiem jakie ma Pan wątpliwości

  325. Tu jest największy problem…

  326. Jakos nie umiem tak globalnie spojrzec, patrze tylko i wylacznie na moj interes, a ponieaz nie jestem bogata, nikt na mnie nie straci:)

  327. Po prostu nie ma drogi na skróty,zawsze..

  328. Absolutnie. Ale nie mozna się dziwić, ze nie jest to program lansowany. Wiecej, w jakimś sensie jest to postawa egoistyczna.

  329. Telewizor to największe ZŁO. Zatruwa ludziom mózgi. Oczywiście co drugi ogląda tylko sport jak go zapytać. Z pozostałą częścią Pana wypowiedzi również się zgadzam. Aczkolwiek coryllus również ma rację w poście poniżej. Akceptacja środowiska, to jest bardzo celne.

    Pozdrawiam.

  330. Dziękuję Pani za podawane informacje… całościowo.

  331. Norwedzy szaleją żeby zdrowo karmić ciało, za to dusze własnych dzieci trują

    https://www.nwo.report/nwo/norweski-obled-powstaje-pierwsza-ksiazka-porno-dla-dzieci.html

  332. Moje wątpliwości dotyczą rozumienia znaczenia ukrytego pod zbitką terminów „Rekordowego deficytu i kredytów …”, jak również każdego z tych terminów  odrębnie.

  333. Tyle starczy. Teraz zainwestować w inną broń białą, np. szable pojedynkowa, albo szpada. Nawet za 600 zł.

  334. Moim powierzchownym zdaniem większość jego dzieci to idylliczny upozowany fotoszop ale trafiają się też dzieci prawie naturalnie szczęśliwe i radosne.

  335. No to słucham wyjaśnienia na temat tego „ukrytego znaczenia” rekordowego deficytu (tylko proszę mi oszczędzić teorii o nominalności względem PKB bo na samo PKB składają się wydatki „z budżetu”) i kredytów o których sam Morawiecki opowiadał (chwaląc się jakim zainteresowaniem cieszą się nasze obligacje)… Kto ich do tego zmusił i w jaki sposób. W końcu chodzi o Pana wątpliwości a nie moje.

  336. Moje wątpliwości dotyczyły pańskiego rozumienia wspomnianych określeń, czyli wątpliwości dotyczyły kwestii, czy materia  sygnowana tymi określeniami jest w naszym przypadku tożsama.

  337. Aha… Jeśli to wszystko co chciał mi Pan powiedzieć to przyjąłem do wiadomości że ma Pan wątpliwości.

  338. By znaleźć inne trzeba wrzucić w google: ‚przyjaciel moniki’  site:kontrowersje.net

    Sądzę, chodzi o: http://archiwum.kontrowersje.net/tresc/die_polacken

    To zabawne, że nikt z komentatorów nie wykorzystał znanego jak mniemam tekstu:

    Otto von Bismarck, premier Prus i późniejszy kanclerz Rzeszy, powiedział o Polakach: „Bijcie Polaków tak długo, dopóki nie utracą wiary w sens życia. Współczuję sytuacji, w jakiej się znajdują. Jeżeli wszakże chcemy przetrwać, mamy tylko jedno wyjście – wytępić ich” 

    Przypuszczam, to już jakaś ‚genetyczna’ niefrasobliwość.

  339. Kanclerz Bismarck powiedział także:

    „A po cóż by innego Pan Bóg stworzył polskich żydów, jeśli nie po to  by byli naszymi szpiegami”.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.