Sie 302015
 

Wczorajsza dyskusja uświadomiła mi dwie rzeczy. Po pierwsze, ludzie, którzy głosują na PiS nie wierzą w szczere intencje przedstawicieli tej partii. Po drugie ci, którzy pokładają w niej największe nadzieje wiążą je wyłącznie z liderami. Ci bowiem mają odznaczać się jakimiś wyjątkowymi mocami, które pozwalają im unikać pułapek. Napisałem wczoraj bardzo emocjonalny tekst, w którym zawarłem niepokoje towarzyszące nie tylko mi, ale tysiącom rodziców, którzy widzą jak podczas kolejnych wizyt w przychodniach zmienia się relacja pomiędzy pacjentem-dzieckiem, a machiną, którą reprezentują sympatyczne póki co panie pielęgniarki. Widzą to wszyscy posiadający dzieci i wielu z nich jest poważnie zaniepokojonych. Ludzie, wbrew temu co tu wczoraj sugerowali niektórzy, potrafią czytać, mają wyobraźnię i niewiele robią sobie z politycznego fetyszyzmu. Oczywiście, postawę taką łatwo wykorzystać, ale w przypadku szczepień nie widać jakoś kto i przeciwko komu miałby te sprawy rozgrywać, bo PiS i PO głosują w tej sprawie zgodnie. Tego nikt nie zakwestionował. Oni sobie idą rąsia w rąsię, a eska przekonuje nas, że to taki plan, który później zamieni się na naszych oczach w wielki sukces polityczny. Poczekajmy tylko aż PiS zlikwiduje NFZ. Dobrze, poczekajmy, ale nie czekajmy w milczeniu. Nie czekajmy z rozdziawionymi ustami klaszcząc bez przerwy. Ja to piszę już któryś raz i ciągle nie jestem właściwie rozumiany. Toyah ciągle liczy na to, że kolejny garnitur polityków PiS to będą już ludzie, którzy naprawdę, naprawdę, rozumieją o co nam, wyborcom chodzi. Że nie będzie tam już ani Hofmana, ani agenta Tomka, ani innych pajaców. Otóż będą, a bałwochwalczy stosunek wyborców do liderów PiS spowoduje ich namnażanie. Na takiej bowiem pożywce rosną durnie. Kiedy byłem w szkole, wielu kolegów próbowało odgadnąć intencje nauczycieli po jakichś gestach, spojrzeniach i minach, niektórzy budowali z tego całe układy, które, gdyby tylko potrafili dokonać zapisu swoich spostrzeżeń, mogłyby uchodzić za jakieś polityczne analizy. Były to głupstwa, jak wiemy nauczyciele słabo rozpoznawali uczniów, a jeśli już im się to zdarzyło, nie było to związane z żadnymi emocjami. Czasem może z wściekłością, jak jeden z drugim któregoś wkurzył. Kiedy w miejsce nauczycieli podstawimy polityków będziemy mieli to samo. Próbę odgadnięcia intencji po układzie brwi w czasie podnoszenia ręki do pozdrowienia zgromadzonych na rynku wyborców. Ustawa którą prezydent podpisał daje możliwość poszerzenia listy szczepień. Jeśli nie będziemy mówić o tym, oni tę listę poszerzą. Guzik mnie obchodzi kogo obarczymy winą za ten stan, czy prezydenta czy kogoś innego, to wszystko są urzędnicy wymienialni. Nie będę ich bronił, bo nie wiążę z ich osobistym udziałem w życiu politycznym przesadnych nadziei. Z ich najbardziej pozytywnych i szczerych intencji, bez monstrualnego wysiłku, nie wyniknie nic, natomiast niewielkie zaniechania, niedopatrzenia, opóźnienia mogą wywołać katastrofę nie do odwrócenia. Tak to właśnie jest z politykami. I inaczej nie będzie. Toyah zaś domaga się ode mnie, bym powiedział, że Andrzej Duda nie jest niczemu winien, bo to nasz prezydent i trzeba mu dać szansę. No przecież daliśmy mu tę szansę. Nie możemy go odwołać. On zaś podpisał ustawę dającą szansę urzędnikom na rozszerzenie listy szczepień. Nie wiem jak długa jest lista chorób, ale zapewne liczy sobie kilkaset stron znormalizowanego maszynopisu. Nie wiem na ile z nich można wynaleźć szczepionkę, ale zapewne na wiele. Nie chce mi się wierzyć, że ktokolwiek, kiedykolwiek postawi tamę przemysłowi farmaceutycznemu, który przecież chce naszego dobra i dobra naszych dzieci, a w realizacji tego fantastycznego projektu pomagać mu będą rzesze prawników przygotowanych do chwytania ludzi w pułapki o jakich się esce nie śniło.
Czekajmy więc. I wierzmy, że politycy PiS, których eska nazwała wczoraj małymi szczurkami, będą realizować projekty uszczęśliwiające cały naród. Ja jednak nie zamierzam czekać z założonymi rękami, bo wiem, że oni i tak nie słyszą tego co mówię, nie czytają tego bloga, nie interesują się dyskusją pod nim. Więcej – im bardziej rozważna jest ta dyskusja, im więcej w niej dojrzałej powagi i prób zrozumienia intencji władzy – tym więcej znudzenia wywołuje, tym gorzej jest odbierana. Nie jest rolą publicysty kokietowanie polityków, nie jest rolą publicysty kadzenia im i dawanie im szansy, bo szansę dają im wyborcy i ci którzy formatują rynek zwany państwem demokratycznym. My zaś jesteśmy tu od oceniania. I im gwałtowniej to czynimy tym większe wywołujemy zainteresowanie. A już całkowitą pomyłką jest próba obrony liderów PiS przed politykami PO i przed mediami. Czyniliśmy to wielokrotnie i mieliśmy dość czasu, by przekonać się, że nikogo to nie interesuje, a już najmniej samych liderów PiS. To są głupstwa. Jedyny sens naszych działań widzę w jak najgwałtowniejszym podkreślaniu racji wyborców przeciwko władzy, obojętnie jaka by ona nie była. Szczególnie zaś w takich momentach jak ten, kiedy do prezydenta trafia petycja podpisana przez rodziców zaniepokojonych dzieci. Petycja, która została zlekceważona. W porządku, niechby prezydent podpisał tę ustawę, ale niechby też ktoś z jego kancelarii rzekł do tych ludzi dwa słowa wyjaśnienia. Komunikacja to ważna rzecz. Tym ważniejsza, że żaden chyba urzędujący dotychczas prezydent nie interesował się serio tym problemem – komunikacją z wyborcami. Myśmy na to nie zwracali uwagi w czasie prezydentury Lecha Kaczyńskiego, bo byliśmy zajęci dawaniem im szansy, dawaniem szansy Bielanowi i Kamińskiemu. Dziś widzimy gdzie jest Kamiński i jak zmienił się Bielan. Dziś widzimy to czego prowadzi personalny fetyszyzm i pokładanie nadziei w osobach, które nie reprezentują sobą nic ponadto co przypisały im media.
Komunikacji zaś, o której tu piszę nie ma i nie będzie. Nie może być ponieważ pomiędzy tak ważnym urzędem jak kancelaria prezydenta a nami – wyborcami – stoi cały szereg pośredników. Cały szereg tłumaczy intencji władzy. No, a my nie chcemy pośredników, chcemy, by na interesujące nas kwestie, niepokoje wyrażane w pisanych do tejże kancelarii petycjach reagowali kompetentni urzędnicy. Nie domagam się by ludzie z kancelarii reagowali na wszystko, ale sprawa szczepień jest sprawą poważną i interesującą wielu rodziców. Nie można potraktować jej w ten sposób i nie można, jak eska, tłumaczyć tego jakąś walką buldogów pod dywanem, tym bardziej, że żadnych buldogów już od dawna w sejmie nie ma.
Jeśli zaś ktoś uważa, że problem rozszerzenia listy szczepień jest rzeczywiście nieistotny, niech popatrzy na to, jak Niemcy rozgrywają sprawę uchodźców i jak elegancko wiążą to ze strategią NATO wobec Rosji. No i najważniejsze – jaką rolę przeznaczono w tym dla Andrzeja Dudy i jakie on ma pole manewru w związku z tym. I nie mówcie mi, że powinniśmy dać szansę Andrzejowi Dudzie, bo od nas już nic nie zależy, tym mniej im szerzej rozdziawione gęby demonstrujemy. Wszystko zaś zależy od niego i jego ludzi, od tego czy poradzą sobie z tymi strasznymi ciśnieniami. http://www.tvn24.pl/fas-solidarnosc-z-polska-za-pomoc-w-rozwiazaniu-problemu-uchodzcow,572772,s.html

Zapraszam na stronę www.coryllus.pl do sklepu FOTO MAG przy stacji metra Stokłosy w Warszawie, do księgarni Tarabuk przy Browanej 6 i przypominam, że 4 września w Piastowie, w tamtejszym domu kultury, odbędzie się mój wieczór autorski, początek o 17.00. 18 września zaś będziemy mieli z Toyahem wieczór autorski w Kietrzu, niedaleko Raciborza, początek o 19.00, następnego zaś dnia można nas będzie spotkań na jarmarku franciszkańskim w Opolu, wieczorem zaś w auli uniwersyteckiej będzie nasz kolejny wieczór autorski. Początek chyba o 18, ale pewien nie jestem. Zostawiam Wam jeszcze nagranie z Zielonej Góry i z Bielska Białej.
 

 

  54 komentarze do “O postawie w czas wyborów”

  1. Targalski już założył Ruch Kontroli Władzy. Poszukuje wolontariuszy 😉

  2. Przejmują cały segment, od razu.

  3. Zero nowych uchodźców w Polsce.
    I ja tu użyję lewackiego argumentu, który był i jest używany wobec II RP. Otóż lewacy twierdzą, że II RP dlatego między innymi się rozpadła – została zniszczona, że był zbyt duży odsetek mniejszości narodowych i etnicznych. Chcemy powtórki z rozrywki – chyba nie.
    Po 1945 Polska stała się krajem homogenicznym etnicznie – nie było ruchów odśrodkowych, które dla odmiany teraz się uaktywniają.
    Wpuszczenie do Polski nawet tylko 2’000 uchodźców z Maghrebu zniszczy tą równowagę, którą jeszcze mamy.
    Argumentów, że Polska nie może przyjąć żadnych uchodźców jest milion, poczynając od tego, że najpierw powinniśmy przyjąć tych, którzy są (czują się) Polakami z Kazachstanu i innych post sowieckich obszarów, a kończąc na tym, że to nie my spowodowaliśmy ten burdel, który zaowocował obecnym exodusem z tamtych rejonów.

  4. tak jest , dostał szansę…

    Gabriel !!

    zajrzyj na koniec wczorajszej dyskusji , proszę…. robale Ci się zalęgły …..

    .

  5. Ponad połowa młodych ludzi z mojego terenu …(około 30 tys mieszkańców ) jest w UK … koledzy ze szkło …spotykają sie w weekendy …. mówią że są u siebie ….

    taki ma być kierunek imigracji ….

  6. Odnośnie Bartyzela…dlaczego napisałem że jest confused? Z kilku powodów. Na wstepie powiem, że nie znam Bartyzela (sluchałem tylko jednego wykładu)..więc wypowiem się tutaj trochę z pozycji ignoranta..wykład na temat rewolucji Francuskiej był mierny i nudny. Bartyzel jest zafascynowany sam sobą… udaje znawcę poprzez cytaty po francusku i łacinie jakiś nieistotnych spraw…
    Umykają w jego analizie dwa podstawowe aspekty rewolucji:
    – po pierwsze aspekt materialny czyli przejęcie dóbr materialnych;
    – po drugie aspekt ideologiczny (psychologiczny)..ten sam który powtarza się od niepamiętnych czasów…czyli motyw ideologii kabalistycznej w jej najróżniejszych wydaniach…kreacja „nowego człowieka”…czyli proces stawania się pewnej grupy Bogami…stąd też w każdej rewolucji należy zniszczyć wszystko co „stare”.
    Religia Chrzescijańska reprezentuje właśnie ten stary schemat więc jest do skasowania.. wg różnych sposobów. Bartyzel aspekt materialny omija jakby nie istniał…ale aspekt ten sam w sobie nie jest najistotniejszy.. jest tylko narzędziem do osiągnięcia panowania nad procesem społecznym..tą właśnie transformacją…o której wspomina jako jeden z pierwszych Platon (to właśnie Platon był jednym z pierwszych nam znanych propagatorów ideologii opartej na kabaliźmie). Motywy selekcji, transformacji, lepszych i gorszych to stałe elementy tej ideologii…Bartyzel oczywiście tego kompletnie nie widzi…wygląda jak zaślepiony tymi swoimi cytatami po francusku…myślę, że to umacnia jego przekonanie o znajomości tematu gdyż stale odwołuje siędo żródeł.
    Tyle że moglibyśmy np cytować z podręcznika dla cieśli tej epoki i udowadniać dogłębną znajomość żródeł. Historia propagatorów i praktyków tej transformacji jest długa i powinniśmy sięgnąć gdzieś do historii antycznej i jej początków w ruchu magów i tym podobych proto-kabalistów. Aby tę ideologię wyjaśnić,trzebaby długo o tym pisać. W telegraficznym skrócie polega ona na dominacji grupy ludzi (w procesie stawania się Bogami), poprzez odwrócenie wszystkiego co naturalne. Czyli to co dobre jest teraz złe, to co czarne to białe itd. Proces ten jest bardzo istotny. Dlaczego?
    Gdyż wytrąca normalnych ludzi z ich procesu krytycznej oceny świata… Bez samodzielnej oceny krytycznej świata nie jesteśmy w stanie zrozumieć co się wokół nas dzieje.
    Sposób rozumowania prof. Bartyzela jest tego przykładem. Profesor bredzi coś o tym i owym…a umyka mu istota tego przedstawienia.
    To tak jakbym analizował spektakl teatralny koncentrując się na materiale z jakiego jest zrobiony kostium aktora… no cóż – gdy wgłebiamy się w takie detale…to zakrawa albo na brak rozeznania w istocie świata lub na klasyczną propagandę odwracania uwagi…Istotnym też aspektem jest połączenie tego procesu w pewien ciąg chronologiczny…gdyż nie zaczyna i nie kończy się on jedną rewolucją. Ten proces trwa, przejawia się nam na wielu płaszczyznach. Motyw jest zawsze ten sam. Metody i slogany podobne. Aktorzy wchodzą i schodzą ze sceny…nie są właściwie istotni. Cała machina jest udoskonalana, raz mamy przemoc, raz łagodną perswazję, innym razem „naukowe” dywagacje. Proszę przeanalizować kontynuację tego trendu od Platona, poprzez herezję wieków średnich, reformację (Kalwin w szczególności), oświecenie i ruchy rewolucyjno-masońskie az do rewolucji żydowskiej 1917 roku w Rosji i jej pochodnych. Te same elementy, ten sam cykl niszczenia, fałszowania, transformacji świadomości. Jeżeli pominiemy na chwilę aspekt materialny (gdyż w istocie jest on tylko narzedziem) do dominacji psychologicznej. Ci psychopatyczni wyznawcy teorii kabalistycznych (w jakiejkowiek ich wydaniu) zawsze uważali że niezbędnym etapem do dominacji materialno-duchowej (stawania się Bogami) jest pozbawienie społeczności ich samoświadomości. Pozbawienia człowieka możliwości krytycznej oceny. Na przykład czym jest wolność w XXI wieku? Po prostu wolnościa do propagowania pornografii. Tylko tym…i niczmy wiecej, gdyż analizując poziom „wolność” w obecnym świecie trzeba stwierdzić iż jej faktycznie nie ma! Paradoksalnie żyjemy w ciemnych czasach…Ideologie Lucyferjańskie (niestey trzeba to tak radykalnie nazwać) zwyciężają…Jesteśmy na etapie transhumanizmu…opisanym nam przez jednego z jej propagatorów w „New Brave World”….Sci Fi Orwella nie jest jakąś bajką…my jestesmy na tym etapie…więc nie ma sensu zadawać pytań o szczepionki i inne elementy tej ukladanki…to nie jest tak iż każdy z tych aktorów jest poinformowany, czy też odbiera jakieś szczegółowe instrukcje. Wystarczy stworzyć odpowienie machanizmy funkcjonowania społecznego aby odpowiedni ludzi pojawili sie na odpowiednich miejscach („nie wińcie sępów że ciagna do padliny”)…mechanizm powoduje naturalną selekcję… na tym polega geniusz obecnego systemu…odwrócony system totalitarny…czyli nie jesteśmy w stanie wskazać tego złego króla, dyktatora itd. Obecnie system demokratyczny jest konstrukcją totalitarną napędzającą się samoczynnie…spustoszenie psychologiczne przeprowadzone przez wieki zapewnia iż system może funkcjonować z „automatu”. Nie byłby mozliwy Hitler bez kilkudziesięcu lat systemu edukacji skonstruowanej przez Bismarka, to ten własnie system ubezwłasnowolnił umysłowo krytycznie myślących Niemców. Nie jednostki ale mechanizmy decydują o poprawnym funkcjonowaniu. To nie przypadek iż socjalizm panuje w większości krajów. Ten system metodycznie pozbawia nas sił w decydowniu o własnym losie…nie przypadkowo pojęcie „państwa” zastępuje Boga (naturalną strukturę świata czy jakkolowiek tego nie nazwać). To jest niezbędne by w dłuższej perspektywie pozbawić nas „człowieczeństwa”, samorefleksji, oceny krytycznej. Stajemy się stadem baranów..kierowanych przez „Bogów”…przez tych lepszych…upodlenie jest zawsze niezbędne by zaakceptować pozycje niewolnika…
    Przywodzenie szczegółów (potrzebne) tego systemu nie jest tak istotne jak zrozumienie jego mechanizmu i ciagłości…Bez tego zawsze pozostaniemy na etapie miotania się w drobnych szczegółach i oskarżania lokalnych agentów tego systemu (gdyż tych głównych nigdy nie zobaczymy)… Pamietajmy o tym że elementem dominacji psychologicznej jest dominacja materialna…pozbawiony środków produkcji ( idąć tokiem Marksa..:))) czlowiek nie jest w stanie być podmiotem niezależnym. Tak więc te wszystkie elementy nie pojawiają się przypadkowo, są niezbędne… ”Nowy człowiek” jest wśród nas…:)

  7. UK dla wszystkich – i niech tam jadą wszyscy co chcą .Tam.

  8. Bartzel to jeden z akademickich fetyszy

  9. ze szkoły ofkorsa … z podwórka…tu wpadają do rodziców , chyba ze rodzice emeryci też tam pracują…. tak mam w okolicy …

  10. Myślę że Bartezel…jest albo ofiarą manipulacji albo notorycznym propagandystą ukrytym w pseudoakademii…

  11. Jedyny sens naszych działań widzę w jak najgwałtowniejszym podkreślaniu racji wyborców przeciwko władzy, obojętnie jaka by ona nie była.

    Owszem, z gwałtownością dosłowną włącznie.

    Komunikacji zaś, o której tu piszę nie ma i nie będzie. Nie może być ponieważ pomiędzy tak ważnym urzędem jak kancelaria prezydenta a nami – wyborcami – stoi cały szereg pośredników.

    Do tego służą takie miśki, jak ten:

    http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105402,18041439,Kolargol__Zaufany_Dudy.html

    W armii agenta Andersa też był miś Wojtek. Tylko czy Kolarski porośnie sierścią?

  12. A jednak donosicielka… Już raz groziła mi Pani donosem ws. hymnu.

  13. Mam nadzieję, że p. Maciejewski nie ulegnie sugestiom „życzliwych” mi tu osób, ale kto wie?

    Ponieważ niedawno pisał Pan o legalizowaniu marychy przez etrusków, dziś zaś wspomniał Pan o przekaźnikach kancelaryjnych, z których jednego wczoraj wymieniła p. Sztajer, dziwiąc się przy tym niepomiernie, więc zaś pozwoliłem sobie prowadzić tu tego miśka z kancelarii p. prezydenta Dudy.
    I oto on, jako faktor Vetulaniego, czyli taki mostowy rogatkowy:

    https://www.youtube.com/watch?v=b_2LXD2aTXs

  14. „Dziś widzimy do czego prowadzi personalny fetyszyzm i pokładanie nadziei w osobach, które nie reprezentują sobą nic ponadto co przypisały im media.” …nic ponadto co przypisały im media = strzał w dziesiątkę z tysiąca metrów! Gratulacje Coryllusie! 🙂

  15. @ Mullins; Pięknie powiedziane, rzetelnie.

  16. Zaanonsuje Jedność Narodu. Jn.org.pl

    Wydają sie bardzo rozsądni. I wreszcie cele maja jasno sprecyzowane, pozbawione uprzedzeń kapitalizm vs socjalizm.

  17. lol
    obyś trolował(/a)

  18. Mi się już w głowie nie mieści jak można mieć zaufanie do PiSu. Chociaż kiedyś na nich głosowałem. PiS nie mówi o niczym co jest dla mnie ważne (a jedną z ważniejszych jest właśnie problem imigrantów). Nie ma się z czego tłumaczyć Coryllus. Są tacy sami jak PO. A Gazeta Polska i TV Republika to propaganda jeszcze gorsza niż Gazeta Wyborcza. Podział na lewicę i prawicę, komunę i solidarność to ściema. Jak długo jeszcze będziemy się nabierać na to?

  19. Dopóki krowy nie przemówią do nich ludzkim głosem 😉

  20. A do kogo januszek ma zaufanie 😉

  21. Ja też dziękuję za tą odpowiedź.

  22. Jedyny Korwin od 50lat mówi to samo i wydaje się być niezależnym…on ustawy o szczepieniach nie podpisały na pewno.

  23. I dlatego on nie będzie miał okazji podpisać żadnej ustawy 😉

  24. Myślę, że za 10lat jak będzie miał pod 90tkę to tffuu Lud go wybierze tffuu d….kratycznie z litości.

  25. Korwin na generałów liczył na lud nigdy 😉

  26. Właśnie naprawę państwa trzeba zacząć od zmiany hymnu..Boże coś Polskę czy Bogurodzica?

  27. Stąd jego zawiedzione nadzieje z Jaruzelskim, który mógł przecież;-),jak w Chinach zachować zamordyzm a wprowadzić kapitalizm, a nie oddać władzę lewicy laickiej.Jakby dziś przydała się taką ustawa Wilczak.

  28. Bartyzel sensownie nadaje o francuskiej rewolucji. O reszcie trudno sie wypowiadac. Jak jakas teczka z IPN o jego podstawowej dzialalnosci sie pojawi to mozna bedzie wyartykulowac jakies sensowne zdanie.

  29. Tylko Bogurodzica, żaden inny.

  30. Korwin jest agentem.

    Jego zadanie polega od początku na neutralizowaniu najinteligentniejszej części młodzieży.

  31. Korwin, Kukiz i Braun póki co. Może nie dlatego, że im ufam ale dlatego że mówią o islamie, nie demonizują Rosji, są antyunijni itd. Wydaje mi się, że Ziemkiewicz swego czasu celnie określił Jarosława Kaczyńskiego, że naturalnie powinien znaleźć się w Unii Wolności. A później pewnie platformie. Przecież nie kto inny jak on było prawą ręką Wałęsy kiedy Wałęsa wywołał wojnę na górze. Dlatego, że pośród Michnika i Geremka nie znalazło się dość dobrego miejsca dla ambitnego Jarosława. Zaczął więc być przyśpieszającym. Później przez Wałęsę odstawiony na bok zaczął być być antywałęsowski, antyokrągłostołowy.

  32. I to chwyciło w społeczeństwie więc trzymali się tego jak pijany płotu. Kaczyński zaczął mówić o uwłaszczeniu się nomenklatury. To się publice podobało. I do dzisiaj na tym jadą.

  33. eternalstudent – podobno przedwojenna „dwójka” miała zasadę, że ten kto pomawia kogoś o agenturę był sam najpierw dokładnie sprawdzany. Był podejrzany po prostu. W drugiej kolejności sprawdzano osobę pomówioną. W ten sposób nie można było zastosować tak łatwo prowokacji typu, że złodziej uciekając wskazuje na kogoś i krzyczy „łapać złodzieja”. W ten sposób cała ta nasza „patriotyczna prawica” (i ty sam) są pierwsi na liście. 🙂

  34. To jest właśnie sedno sprawy, że trzeba oceniać, i PiS-owi tak samo, nie można odpuszczać.
    Niech tłumaczą się z tego co z tymi szczepionkami ma być, bo nie chcemy NAGLE dostać wezwania do przychodni na obowiązkowe szczepienie na HPV. Mamy jak jacyś głupi iść oddać głos? Do tego tylko jesteśmy potrzebni? To jest śmieszne i tragiczne zarazem.
    Jeżeli to NFZ ma płacić za szczepionki od 2017r. to wiadomo, że zapłaci, i każe wstrzyknąć naszym dzieciom co tylko producenci szczepionek chcą.

  35. A na czym polega ta neutralizacja? Czytaja Korwina i umierają?

  36. Szczepionki…są powazniejsze sprawy które poparli ot choćby zrzeczenie się suwerenności państwowej na rzecz Brukseli.

  37. Ważniejszych spraw jak się ma dzieci nie ma. TO NIE KRÓLIKI DOŚWIADCZALNE POLITYKÓW. Niech się trzymają z daleka od dzieci.

  38. Żądam testowania szczepionek obowiazkowych na wszystkich posłach i urzednikach glosujacych za i ich rodzinach.

  39. A mimo to dwójce nie udało się zapobiec prowokacjom największym i klęsce największej… Znaczy metodologia zawiodła.

  40. Państwa postulaty są nader słuszne, ba, macie absolutną rację i w ogóle.

    Jest jednak pewien problem: oni Was i Wasze zdanie mają za nic i Wy nic nie możecie z tym zrobić.

  41. Matczyne myślenie.Jakby była wolna Polska to nikt by na siłę dzieci nie szczepił. Jest wiele ważniejszych spraw.

  42. Przecież że można, wystarczy tylko rozsądnie głosować.

  43. Mozemy, ale nasze wartosci nas powstrzymuja.
    Oni sa silni naszymi wartosciami.

  44. W domu ma Pani pewnie, jak w pudełku. Bez robali. Ma Pani sprzątaczkę czy radzi sobie Pani sama?

  45. oni są silni naszymi EMOCJAMI

  46. @TRU

    Nie, wiem co chciałem napisać.
    Wartościami.
    Ja się zawaham przed pewnymi czynami, przez moje wartości.

  47. Jest coś takiego jak „roztropność”, trudna w praktyce. Najczęściej jednak jej skutki są pozytywne.
    jest też coś takiego: Jeśli masz coś przeciwko…”
    Dziś odnośnik „wPolityce” do wczorajszego Coryllusowego artykułu.

  48. Pośrednio mam wiarygodne wiadomości ze środowiska służby zdrowia, a szczególnie lekarzy. O waleniu dyżurów nie napiszę wiele, a tylko to że stało to się o wiele bardziej opłacalne. Wiadomo, ze każdy z nas wolałby mieć więcej, więc tu nie zganię. Martwi mnie sformatowanie lekarzy, którzy w dyskusjach prezentują stanowisko upowszechniane przez TVN. twierdzę, że nie pójdą za tzw. dobrem pacjenta.
    Ich jedynym zmartwieniem jest czy polecieć na Lofoty, a może gdzieś na Karaiby i co jest bardziej opłacalne. W weekendy lecą do Berlina na koncert, a czasami do Budapesztu i psioczą, że u nas prowincja.
    A jak kokietują otoczenie. Jeden z ordynatorów został publicznie zapytany przez pacjentkę o to jak należy głosować w drugiej turze wyborów prezydenckich. Najpierw się krygował, że każdy sam wybiera i takie tam bzdety, a na końcu powiedział, że nie może tak otwarcie powiedzieć na kogo będzie głosował, ale powie że od zawsze jest zwolennikiem PO. 🙂

  49. jeżeli sam przyznajesz, iż jest możliwość wykorzystania Twoich wartości przeciwko Tobie to raz – możesz być bardzo łatwo sterowalny, dwa można ( a chyba trzeba ) pomyśleć o korektach – tak myślę

  50. Śp. Andrzej Lepper mówi o postawie w czas wyborów.
    Niszczyli go wszyscy.
    Dziennikarze,politycy i ludzie Kościoła.
    To co Lepper opowiada dzieje się dokładnie dzisiaj w niezmienionej formie.
    Pozostawiam do przemyślenia;

    https://www.youtube.com/watch?v=z9Fy3O1dAgk

  51. Lekarze i prawnicy – po politykach i działaczach – dwa najbardziej zdeprawowane środowiska, rozwydrzone, bo bezkarne.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.