Cze 092020
 

Powiedzieliśmy, że przegłosowana przez obie izby ustawa w praktyce była drakońska jedynie dla względnie małej liczby osób.

Emanuel Małyński „Nowa Polska”

Po raz nie wiem który muszę napisać o proporcjach, choć miałem pisać o czymś innym. Wszystko przez link, który przesłał mi Tomek.

Zacznę od kwestii następującej. Wiele osób, w tym także bardzo przytomnych, łatwo wpada w pewną pułapkę. Można by ją nawet nazwać pułapką kredytową, ale nie chodzi w niej o pieniądze, a o zaufanie. Konkretnie zaś o przedłużanie kredytu zaufania.

Mamy dwie kwestie. Oto na maturze z polskiego pojawił się wiersz babci Jana Śpiewaka, tego co walczył z dzikimi reprywatyzacjami i został wczoraj przez prezydenta ułaskawiony. Uważam, że to jest ważny komunikat ze strony władzy skierowany do gangsterów. I mam nadzieję, że oni, będąc pewni zwycięstwa w nadchodzących wyborach, całkowicie ten komunikat zlekceważą. Nie mam jednak pewności, czy władza gotowa jest działać w tej kwestii konsekwentnie i czy po wyborach podjęte zostaną kroki zmierzające do ukarania ludzi odpowiedzialnych za przekręty z nieruchomościami. Nie jestem tego pewien, ale wiem, że wielu ludzi tę pewność hołubi i mówi – poczekajmy, teraz są wybory, załatwi się to później. Potem okaże się, że jest sto ważniejszych spraw, a partia rządząca, poza groźnym kiwaniem palcem w bucie i ekstrawaganckimi komunikatami, takimi jak ten wczorajszy nie podejmuje żadnych działań. Nie podejmuje, albowiem złogi urzędnicze, zastygłe na różnych poziomach administracyjnego górotworu, działają i będą działać w myśl własnych jakichś logik, a tak zwana góra zaś będzie, jak zwykle za słaba i zbyt bierna, by cokolwiek na nich wymusić. I tak dotoczymy się do kolejnych wyborów.

Ja, przyznam, już nie mogę słuchać tych wszystkich zapewnień, że zaraz będzie dobrze i normalnie, poczekajmy jeszcze dzień lub dwa. Nie mogę, także z takiego powodu, że od kilku dni mamy tu wysyp komentarzy, wpisywanych także przez troli, które są wyrazem lęku o to, czy działania moje i mojego wydawnictwa, są aby na pewno zgodne z prawem i czy ja aby na pewno płacę podatki. Chciałem tylko przypomnieć, że tu się handluje książkami. Najbardziej, jeśli brać pod uwagę, lamenty dziennikarzy gazowni, a także urzędników od kultury, niechodliwym towarem w Polsce. Nie sprzedajemy tu elementów budowlanych, części do lokomotyw, nie sprzedajemy farb i lakierów, ani żadnych nielegalnych substancji. Dystrybuujemy treść opakowaną w atrakcyjne okładki. To wszystko. Fakt ten burzy jednak wiele serc, które w trosce o dobro nas wszystkich przychodzą tu manifestować swoją troskę o powodzenie naszej imprezy i jej zgodność z prawem. Jest to, ja przynajmniej to tak odczytuję, także wyraz pewnego lekceważenia i takiego przekomarzania się jakie zwykle wobec istot słabszych i mniej bystrych, stosują ludzie inteligentniejsi, bardziej pewni siebie i bardziej doświadczeni. Nie wiem doprawdy skąd to się bierze, ale uważam, że powinni oni jednak dobrze rozważyć okoliczności i zastanowić się, czy zastosowane do ich oceny proporcje są na pewno właściwe. Jeśli bowiem nie są, można się będzie mocno zdziwić pewnego dnia. Czego rzecz jasna nikomu nie życzę. Dlaczego ja łączę swoją działalność z podprogowymi komunikatami emitowanymi przez rząd i partię rządzącą? Otóż właśnie dlatego, że administracja państwowa wysyła komunikaty podprogowe. To jest dziwne w mojej ocenie i świadczyć może o pewnym rozdwojeniu ośrodków władzy. Oto nie tak dawno Jarosław Kaczyński, zapowiadał, że ani purpura, ani Oskar, ani nic w ogóle nie uchroni pedofilów przed karą. To był komunikat z gatunku oficjalnych. Ten wczorajszy był zaś podprogowy. Który jest ważniejszy? To istotne pytanie, bo odpowiadając na nie, potwierdzić musimy także istotną hierarchię władzy. Kto jest ważniejszy? Ten kto emituje komunikaty oficjalne czy podprogowe? Ja tego nie wiem, chcę tylko zainicjować pewną dyskusję. Teraz pora na ten nieszczęsny link. Oto on

https://www.pudelek.pl/artykul/63727/wojewodzki_do_mordercy_dzieci_mariusz_kochamy_cie/?fbclid=IwAR2wMAhkqrQNrEDQ2U7Qv2dhEFCceeKVC11S8aZC-oeEXY2UH_xRwMqGk5s

Sprawa, jak widzimy jest nieco przestarzała. Ma już sześć lat, ale jeśli wziąć pod uwagę ostatnie wypadki w sieci i prowokację nakręconą przez niejakiego Tykwę, to robi się dość ciekawie. Tym ciekawiej, że jak głosi miejska legenda warszawska, Mikołaj Lizut, który zastąpił w programie Wojewódzkiego tego drugiego głąba, ma być rzekomo nieślubnym dzieckiem Adama Michnika. No ale cóż to jest za źródło – Pudelek? Nie do obrony przecież. Niby tak, ale cóż to jest za komunikacja pomiędzy władzą a bandyterką – egzamin maturalny z polskiego? Czy to jest poważne? Przecież trzeba wystosować jakiś wyraźny i jasny komunikat – żeby wszyscy poczuli się pewniej. Nie wiem dlaczego, ale kiedy przypomniałem sobie słowa Jarosława Kaczyńskiego o pedofilach i zestawiłem je z filmem Tykwy, wcale nie poczułem się pewniej. Poczułem się gorzej. A dziś, po odczytaniu zalinkowanego tekstu o Wojewódzkim, który z rzekomym synem Michnika wykrzykiwał na wizji pozdrowienia dla mordercy pedofila, poczułem się jeszcze gorzej. Że też nikt takich rzeczy nie pamięta i nie ma żadnego mechanizmu, dzięki któremu stacja emitująca takie rzeczy musiałaby – choćby tyle – złożyć deklarację potępiającą ich autora. To niezwykłe. Tym bardziej, że kiedy Wojewódzki z tym drugim głąbem mówili o stosunkach płciowych ze sprzątającymi u nich Ukrainkami, oburzenie było powszechne.

Nie ma też i chyba nie będzie, żadnego mechanizmu porządkującego publiczną dyskusję na poziomie poważnym, który umożliwiłby ludziom istotnie myślącym (pisząc to nie mam na myśli Latkowskiego) wzięcie w niej udziału. Kiedy piszę wyraz „dyskusja” nie mam na myśli telewizyjnego show, w których ludzie Michnika ścierają się ze swoimi dawnymi kolegami, którzy zmienili pracę i są teraz w TVN czy gdzie indziej. Mam na myśli dyskusję prawdziwą, w której udziału nie biorą dziennikarze i tak zwani ludzie kultury, ale prawnicy, lekarze i urzędnicy ministerstwa sprawiedliwości. To jest niemożliwe, albowiem wszędzie pozakładane są specjalne blokady, które degradują każdy istotny komunikat i sprowadzają go do poziomu śledztw prowadzonych przez Rutkowskiego. Stąd, jak sądzę, wziął się pomysł, by komunikować się z bandyterką za pomocą wierszy na egzaminie maturalnym i dekretów prezydenckich. Moim zdaniem jest to pomysł ciekawy i rozwojowy, zważywszy na wspomniane tu blokady i na bezwład administracyjny, a także na sprzeczne bardzo interesy grup nacisku, działających w administracji państwowej. Jest jednak przy tym bardzo ekstrawagancki. To oczywiście nie zdejmuje odpowiedzialności z polityków składających publiczne deklaracje. To jedynie świadczy o podziale ośrodków władzy i ich słabości. Dobrze, by wszyscy politycy zdawali sobie z tego sprawę.

I pomyśleć, że ja się tu martwię co to będzie, jak wydam biografię Ludwika Świętego, za którą zapłaciłem przecież gotówką, owiniętą banderolą, w próżniowej folii a do tego z jednym numerem ISBN na obydwu tomach? I są jeszcze ludzie, którzy uważają, że to jest naprawdę poważny problem.

Na koniec ogłoszenie. Jadę dziś z dzieckiem zdawać egzamin praktyczny na prawo jazdy. Mamy auto, ale nie ma siedzenia elektrycznego kierowcy. Się zepsuło. Gdyby ktoś coś słyszał o takim fotelu do Rovera 75, to proszę o kontakt [email protected]

  24 komentarze do “O proporcjach i komunikatach podprogowych. Po raz nie wiem który”

  1. Ten komunikat na NB od #Dyletanta to na pewno do Ciebie ☺

  2. (takie same ale inne) – rozmawiam z panią o zmianie nazw ulic, że komunistyczni patroni itd., ona na to: a ja się przyzwyczaiłam i mnie pasuje, odpowiadam: no ale mieszkać przy ulicy …. (ja charakteryzuję patrona ulicy) … Na co pani: a ja tego nie wiem ja sobie spokojnie żyję.

    „Powiatowy” też do czegoś przyzwyczaja, żeby nie powiedzieć afirmuje, a także ośmiesza a może anarchizuje –  tak jakoś wszystko w jednym

  3. Ale że na maturze nie było Dżumy to się dziwię.

  4. To głupia i źle napisana książka

  5. Maseczki dawały wystarczający poziom adrenaliny ☺

  6. A ile ściąg można schować w maseczkę, same plusy.

  7. Że głupia to kwestia gustu (mnie podeszła, choć „Obcy” zrobił na mnie większe wrażenie) – ale źle napisana? Powojenna literatura francuska to jak dla mnie Camus i Vian, reszta to jakieś postmodernistyczne bełkotanie.

  8. Postaci są średnioautentyczne. Vian zabawny

  9. Jakbym miał wyrazić doznania związane z czytaniem Dżumy, to bym powiedział, że to tak jakby prowadzić dyskusję z Jarkiem Gowinem i Szymonem Chołownią na werandzie ks. Sowy. Zajadając karpatkę adwersarze subtelnie kontestowaliby swoje punkty widzenia, jednocześnie niezapominając o duchu dialogu.
    Tak całkiem wprost, jest to wg mnie ten rodzaj nudy (być może najważniejszy), który wynika z braku jakiejkolwiek treści i sensu, a skupieniu się na jakichś nie do końca jasnych doznaniach, które ma odczuć czytelnik.

    Przy okazji pana Kleksa przytaczany był tutaj Mieciu. Jeśli coś mu się udało, to omówienie Dżumy:
    https://www.youtube.com/watch?v=dxFqkwKxk5g

  10. Nie karpatkę tylko kremówkę by jedli ☺

  11. Mauriac, Claudel, Giono, Bernanos…

    Tylko trzeba wyjść poza sztampę szkolno-medialną

  12. Napisałem „powojenna” – powinienem był uściślić: po II WŚ…

  13. Spoko. Ale i tak Camus nie jest taki zły.

  14. Fajny jest wpis rotmaister na SN

    :)))

  15. czy chodzi o ten tekst o dewastacji chłopstwa na ziemiach polskich w XIX wieku?

  16. tak.

    Oby tylko w XIX.

    Czasami sobie nucę: szkoda prądu.

  17. Ehh tam.

  18. i .. znowu czkawka..

    rentiera

  19. no ale zwróć uwagę, że autor wspomnień pisze, że mieli polscy chłopi przywileje , prawa od poszczególnych królów , były to sprawy przestrzegane – w czasach panowania polskich królów

    No ale w XIX wieku, nie przestrzegano prawa które zwyczajowo i potwierdzane przez polskich królów porządkowało funkcjonowanie społeczeństwa. Obyczaj pruski, ruski i austriacki wywalił wszystko do góry nogami, żaden z zaborców nie liczył z Polakami a w tym i z polskim chłopem ….Zaczął się drenaż wsi, drenaż szlachty i tak aż do reformy rolnej w II RP.

  20. mieli

    Do którego pójść aby to wytłumaczył ? króla.

    do drugiego akapitu:

    kto ich zmusi do przestrzegania ?

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.