lt. 242014
 

We Wrocławiu odbyła się ponoć demonstracja poparcia dla wolnej Ukrainy. Ludzie maszerowali z hasłem „Nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy”. No więc ja proponuję byśmy się teraz zastanowili, czy może istnieć wolna Ukraina, bez wolnej Polski? Moim zdaniem może i to bez większego kłopotu. Na świecie bowiem jest już dziś taka ilość sił zainteresowanych istnieniem wolnej Ukrainy, że Polska w całej swojej historii nie miała nigdy tylu sojuszników. Oczywiście, może się zdarzyć, że ci, którzy jednak tej wolnej Ukrainy nie chcą, wywrą jakiś nacisk, a jej zwolennicy powiedzą: dobra chłopcy, nie denerwujcie się, poczekamy aż wam przejdzie. Wolna Ukraina może więc istnieć bez wolnej Polski i zakładam się, że nikt się w takim wypadku na Ukrainie nawet nie zająknie na temat naszego kraju i wspominał go nie będzie. Ktoś powie, że to w dzisiejszych okolicznościach niemożliwe, by Polska przestała być suwerenna, a Ukraina suwerenność zachowała. Myślę, że to jest kwestia wyobraźni ludzi, którzy mają rzeczywistą władzę i ich sposobów na zarządzanie dużymi obszarami. Myślę, że państwa narodowe są po większej części dekoracją dla organizacji, które ze swej istoty ujawnić się nie mogą i te cały cyrk zwany odzyskiwaniem wolności przez różne grupy ludzi jest im koniecznie potrzebny do ukrycia różnych machlojek i realizowania poważnych planów.
Zacząłem się dziś zastanawiać, czy nie jest to czasem format, ta cała rewolucja. Ileż to już bowiem rewolucji za nami? Prawie tyle samo co odcinków programu „Taniec z gwiazdami”. Tyle, że w rewolucjach ludzie przegrywają naprawdę, to znaczy wynoszą ich w trumnach, a nie wyprowadzają spłakanych za kulisy. Reszta jest podobna, nawet glosowanie esemesami zachowali i można wybierać kto zwycięży – rewolucja czy reakcja. Świat jak sądzę zmierzał będzie ku dalszej standaryzacji przewrotów i w końcu dojdziemy do jakiejś może nawet ligi mistrzów. I będą zawody kto zorganizuje lepszą oprawę medialną rewolucji, czy będą czirliderki czy nie? Jaka muzyka i jakie światło zrobi największe wrażenie…itp, itd….Zakłady zaś pogrzebowe będą się prześcigać w wymyślaniu nowych wzorów trumien dla poległych na ulicach i placach rewolucjonistów i milicjantów.
I tylko my w tym wszystkim zostaniemy jak te głupie Jasie z hasłami, całkiem już nieważnymi, wypisanymi na transparentach – „Nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy”. Obserwując dyskusję wokół wydarzeń za wschodnia granicą, widzimy wyraźnie, że montuje się tutaj kolejny pluszowy szafot, na którym „na próbę” stawać będą różni prorocy mniejsi, co to im się zachce głowę do pieńka przymierzyć i sprawdzić, tak na sucho, jakby to było naprawdę. I mamy tych wszystkich ostrzegających przez atakiem Rosji na Polskę, atakiem medialnym oczywiście, który pozwoli tym panom i ich kolegom ględzić jeszcze dłużej i rozwijać wizje oraz pisać scenariusze już nie dla krajów czy regionów, ale wręcz dla każdego z nas z osobna.
Mamy tych biednych demonstrantów, którym się zdaje, że stoją na straży wolność regionu, a nie potrafią upilnować własnych portfeli. Mamy wreszcie ludzi próbujących opisać ten cały ambaras w kontekstach historycznych. I tu się robi naprawdę głupio. Podstawowym bowiem narzędziem ściemniającym i zawężającym nasze horyzonty, narzędziem ulubionym, którym posługują się w zasadzie wszyscy na tak zwanej prawicy, jest Feliks Koneczny. I teraz zwróćmy uwagę na mechanizm, bo on jest bardzo ważny. Kiedy ktoś chce zdyscyplinować jakąś grupę ludzi, dużą grupę i po prostu zawładnąć ich myślami oraz kontrolować sposób w jaki postrzegają oni świat podsuwa tym ludziom dzieła jakiegoś autora. Przeważnie nieżyjącego i najlepiej takiego, który przez długi czas był z różnych przyczyn nieczytany. Już to z powodu cenzury, już to dlatego, że jego twórczość zbyt była hermetyczna i nie nadawała się dla czytelnika masowego. Żeby hermetycznego autora zaadaptować do potrzeb mas, żeby masy go nie odrzuciły z niechęcią i nie uznały za nudziarza, potrzebna jest jakaś medialna „podgotowka”. Ja już na to zwracałem uwagę, ale jeszcze powtórzę, słowo wstępne do książki Konecznego opowiadającej o świętych polskich napisali panowie Tomasz Wołek i Jacek Bartyzel. Od tego się zaczęło, a potem Koneczny wkroczył do serc i głów wszystkich konserwatywnych myślicieli młodego pokolenia, którzy – samodzielnie rzecz jasna – zaczęli go odkrywać dla świata i o nim dyskutować. O co chodzi Konecznemu? Z grubsza o to, by przekonać nas i misja, że misja dziejowa Polski była realizowana konsekwentnie przez wszystkich władców z niejakimi wyjątkami, ale źli ludzie spowodowali, że się jednak nie udało. Ci źli ludzie to masoni i Żydzi. To jest wykładnia dziejów znana nam już z czasów przed Konecznym, ale sądzę, że ludzie, którzy dopuścili w latach 90 – tych do druku dzieła mistrza Feliksa, stwierdzili, że nieco ona zwietrzała i potrzebuje wzmocnienia, potrzebuje jakiegoś poważnego uzasadnienia. I ono się znalazło i od razu zyskało poklask oraz uznanie, Koneczny zaś został okrzyczany „zapomnianym i niezrozumianym geniuszem”. No więc moim zdaniem Feliks Koneczny nie jest żadnym zapomnianym geniuszem, a jego teorie nie nadają się już do niczego. I być może nigdy się nie nadawały. Tłumaczenie misji dziejowej narodu poprzez sojusz jego władców z Kościołem, w momentach kiedy władcy ci nie myślą o niczym innym jak tylko o tym, by z Kościoła zwiać, jest po prostu nadużyciem i manipulacją. Do woli można sobie dyskutować o rodzajach cywilizacji, łacińskich, turańskich czy jakich tam chcecie, nie ma to znaczenia, bo od początku świata rządzą wszystkim kompanie handlowe i banki, które budują celem osłonięcia swojej misji różne dekoracje. Póki sobie tego nie uzmysłowimy niewiele nam w głowach zostanie, a to co zostanie będzie po prostu garstką plew. Misja zaś Kościoła odbywa się nie we współdziałaniu z państwem polskim, ale mimo tego państwa i ambicji jego władców. Wbijanie nam zaś do głów wyższości cywilizacyjnej wynikającej z uczestnictwa w tym samym projekcie, w którym uczestniczy tak zwany zachód, nie jest dziś już nawet zabawne. Nigdzie poza Polską nie funkcjonowały takie memy, nikt nie poczuwał się do wspólnoty kulturowej z sąsiadami, bo każdy usiłował coś ugrać na różnicach. Nasza specyficzna sytuacja – naród pod okupacją, opisana w sposób naiwny i oszukany przez Konecznego miała być przez ów opis znieczulona. Oto naród o wyższej kulturze został powalony na łopatki przez narody o kulturze niższej. No więc w prawdziwej historii było tak, że inne narody o kulturze wyższej, z którymi rzekomo mamy coś wspólnego nie marzyły o niczym innym, jak tylko o ścisłej współpracy z tymi, otaczającymi nas barbarzyńcami. Ja przepraszam, że kładę wam przed oczy takie oczywistości, ale póki nie zrozumiemy jaka była istotna funkcja naszego państwa dawniej, nie dojdziemy do żadnych sensownych wniosków teraz. Będziemy się nadaje narkotyzować Konecznym i jego teoriami cywilizacyjnymi. Czynię to, bo jestem przekonany, że możliwa jest wolna Ukraina bez wolnej Polski. Możliwe jest także sytuacja odwrotna, bo nie o to chodzi jak się co nazywa i kto tam rządzi, ale o to na czym ludzie zarabiają i skąd się biorą budżety na działalność polityczną.
Pisałem tu niedawno o tym nieszczęsnym irlandzkim powstaniu roku 1916. Przypominam, najpierw wykreowano liczące 100 tysięcy członków bojówki, potem zaopatrzono tych ludzi, sprzedając im je, w bardzo eleganckie uniformy, niczym nie różniące się od wojskowych, na koniec jeszcze sprzedano im karabiny, a potem przy wtórze wymyślonych od początku do końca „starych pieśni” i nowej, rewolucyjnej poezji nakłoniono do samobójstwa. Po to by mieć pretekst do oderwania Irlandii od Korony i uczynienia z niej jakiegoś politycznego eksperymentu. No więc czy my mamy świadomość, że jesteśmy, niezależnie od Ukrainy gdzie leci inny program akurat, takim samym eksperymentem? Nie, nie mamy tej świadomości, a nawet gdybyśmy ją mieli nie znaleźlibyśmy żadnego narzędzia, by się tej niekomfortowej prawdzie przeciwstawić. Jedyne co moglibyśmy powiedzieć to te brednie o cywilizacjach wzięte z Konecznego rozwijane na różne sposoby. I nie jest to mili moi przypadek, bo nie po to się ludziom podsuwa książki do czytania, by ich potem jeszcze dodatkowo pilnować, żeby nie zrobili czegoś głupiego. Dozorcy także kosztują, a pieniądze należy traktować serio. Koneczny nie jest jedynym wykreowanym na potrzeby zatruwania mózgów autorem, niedawno opisywałem tu Andrzeja Bobkowskiego, niemieckiego agenta, człowieka pogubionego i nieszczęśliwego, którego jedyną zasługą było to, iż umiał jeździć na rowerze. Został on pośmiertnie mianowany na guru polskiej prawicy konserwatywnej. I tak to się kręci. Dlaczego ludzie to łykają? Bo nie mają nawyku selekcjonowania informacji. Tego zaś powinni uczyć na studiach, ale nie uczą. Bo tam niczego już nie uczą, nawet tego jak się gra w teleturniej „Skojarzenia”. Co ja rozumiem poprzez zwrot „selekcjonowanie informacji”. Wczoraj napisał do mnie nasz wspólny – wasz i mój – kolega Edward. On tu czasem komentował, ale teraz już przestał i tylko czyta. Edward studiuje życie Johna Dee, tak dla sportu. Zauważył, że we wszystkich dostępnych anglojęzycznych publikacjach rola Johna w tworzeniu imperium jest pomniejszana, degradują go po prostu. To jest ważny znak, bo oznacza tyle, że kiedyś go nie degradowano i teraz z jakichś przyczyn tendencję tę trzeba odwrócić. Odnalazł także Edward, nie potwierdzone póki co nigdzie informacje, jakoby rzeka Hudson w Ameryce miała się pierwotnie nazywać Dee River. W Nowym Jorku mają się zaś znajdować ruiny jakiejś baszty, przeznaczonej specjalnie dla Johna. Miał tam prowadzić badania i tworzyć. Nie wiemy czy to prawda, być może ktoś to wymyślił dawno temu, a ktoś inny powtarza. No, ale jeśli mamy człowieka, który stoi u samego początku imperium, którego życiorys, nawet jeśli złożymy go z samych degradujących informacji, daje do myślenia i dołożymy te newsy dotyczące Ameryki to chcąc nie chcąc musimy się jakoś do tego odnieść. Podobnie jak powinniśmy się odnieść do traktatów opisujących produkcję rolną w Polsce przed potopem szwedzkim, pisane one były bowiem przez ludzi pozostających na pensji brytyjskiego parlamentu. Nikt się jednak za to nie zabiera, bo i cóż za karierę można na tym zrobić i na którym uniwersytecie? Co innego teorie cywilizacyjne, tam dopiero można poszaleć, co innego wmawianie Jagielle misji chrystianizacyjnej, to jest dopiero ekscytujące. Szczególnie jeśli konstruowane są one bez wglądu w kulisy finansowanie polityki tego władcy i jego następców.
Musimy odwinąć naszą historię z tych zetlałych szmat i mokrych papierów, musimy zrezygnować z towarzyszących nam przy każdorazowej erupcji myśli i uczuć patriotycznych młodzieńczych emocji, bo to jest pożywka dla stworów takich jak Robert Gliński, reżyser filmowy, który nakręcił właśnie obraz o rudej Zośce co Kuczerę zabiła.
Ja doskonale wiem, że ten mój apel to rzucanie grochem o ścianę. O czym bowiem mają dyskutować przy piwie młodzi, dynamiczni konserwatyści, jak im się zabierze cywilizację łacińska, turańską i Chazarów? O dupie Maryni nie za bardzo im idzie, więc płaszczyzna porozumień pokoleniowych znika całkowicie. Jeśli zaś znika, a oni nie potrafią wykreować nowej, pozostaje im czekać, aż ktoś przywiezie z Ikei nowy stolik z nowym obrazkiem na blacie. Na stoliku da się oprzeć łokcie, postawić piwo i ględzić, ględzić, ględzić. A gdy już się znudzą to wio na demonstrację poparcia dla wolnej Tanzanii i wolnego Gabonu….I tylko te trumny w teleturniejach coraz bardziej eleganckie i światowe, normalnie jak z kręgu cywilizacji łacińskiej…

Na naszej stronie www.coryllus.pl pojawił się już regulamin konkursu na komiks według „Baśni jak niedźwiedź”. No więc jest tak, mamy trzy kategorie: bitwy, kresy, święci. Do każdej kategorii przyporządkowane jest jedno opowiadanie i można sobie wybrać co się chce rysować. Czy bitwę pod Żyrzynem według opowiadania „Żyrzyn 1863”, czy historię księcia Romana Sanguszki według opowiadania „Baśń kresowa”, czy może historię św. Ignacego de Loyola według opowiadania „Trzydniowa spowiedź kochanka królowej”. Nagrody są niekiepskie, w każdej kategorii po trzy. Za pierwszą 5 tysięcy minus podatek, który w takich razach koniecznie trzeba odprowadzić, za drugą 3 tysiące minus tenże podatek, a za trzecią 2 tysiące minus wspomniany podatek. Myślę, że warto się pokusić, tym bardziej, że z autorami najlepszych prac chciałbym potem podpisać umowy na stworzenie całych albumów, według mojego scenariusza. Aha, jeszcze jedno: na konkurs nie rysujemy całej historii, ale jedynie od 4 do 6 plansz formatu A 4 w pionie. Szczegóły są już na stronie www.coryllus.pl w specjalnej zakładce „Konkurs”. Prace będzie można nadsyłać do 20 maja, a ogłoszenie wyników nastąpi 20 czerwca.
Ponieważ intensywnie zbieramy pieniądze na nagrody, które są dość poważne, umieściłem w sklepie kilka nowych tytułów, są to albumy z archiwalnymi zdjęciami, dość szczególne o tematyce raczej mało spopularyzowanej. Opisy znajdziecie przy zdjęciach okładek. Zysk z ich sprzedaży przeznaczamy w całości na nagrody konkursowe.

Na stronie www.coryllus.pl mamy nowe obrazy Agnieszki Słodkowskiej, ze słynnej już serii „japończyków” mamy też cztery portrety bohaterów naszego komiksu o bitwie pod Mohaczem. Można tam także kupić poradnik „100 smakołyków dla alergików” autorstwa Patrycji Wnorowskiej, żony naszego kolegi Juliusza. No i oczywiście inne książki i kwartalniki. Jeśli zaś ktoś nie lubi kupować przez internet może wybrać się do sklepu FOTO MAG przy stacji metra Stokłosy, do księgarni Tarabuk przy Browarnej 6 w Warszawie, albo do księgarni wojskowej w Łodzi przy Tuwima 33, lub do księgarni „Latarnik” w Częstochowie przy Łódzkiej 8. Nasze książki można także kupić w księgarni „Przy Agorze” mieszczącej się przy ulicy o tej samej nazwie pod numerem 11a. No i jeszcze jedna księgarnia ma nasze książki. Księgarnia Radia Wnet, która mieści się na parterze budynku, przy ulicy Koszykowej 8.

  41 komentarzy do “O przedawnionych memach”

  1. W ubiegłym tygodniu byłam na spotkaniu i nawer tu o tym napisałam , bo wywarło ono na mnie wielkie wrażenie . Spędziłam 1,5 godziny z szkolną przyjaciółką i napisałam tu że nie było żadnych odniesień w rozmowie do gęstej od akcji dzisejszości .
    Otóż nie tak żeby nic nie było . Martwiła się ona że zapomniała zabrać ze soba takich papirów na których zbierają podpisy pod protestem do władz chińskich w sprawie pobierania narządów do przeszczepu od więźniów .
    Tak .
    Ani Polski , ani Ukrainy , tylko ta bardzo ważna akcja . Z komentarzem , ze tak sobie miło gawędzimy a tu prywatnie a tu takie ważne … i ona zapomniała .
    Bez komentarza .

  2. Podpisy pod prośbą do Króla Belgii, też rzucane są do poczty mailowej gęściej niż obietnice darmowego kredytu.

  3. po przeczytaniu Pana tekstu , Panie Gabrielu , nasuwa mi się taka konkluzja ,pisanie o budżetach ma taką samą wartośc jak pisanie o cywilizacjach

  4. Myślę, że jednak ma większą….

  5. jak to się mówi , bliższa koszula ciału

  6. Tego jeszcze tutaj nie pisałem:
    BANKI i BIUROKRACJA to jedna BANDA 😉

  7. Pisanie o budżetach ma sens . Tego bloga wielu różnym ludziom nie mogę polecić . Albo z powodu ich niedostatków intelektualnych , albo bo pisowski .
    Ale to , ze ja czytam , dyskutujemy itd daje mi oparcie potem w rozmowach . Nie tylko argumenty , bo siedzę dawno w sprawach ekonomicznych , ale taki rodzaj ćwiczenia .
    O dziwo do naszych oszołomów to nie trafia , bo lecą na hurrra ginąć za ojczyznę … bezrefleksji o niczym .
    Ale do postPOwskich których leją po kieszeni , ich własne władze … to te argumenty ,, z portfela ,, …. o władzy pieniądza trafiają .
    I ten blog jest dla mnie super przydatny .

  8. Nie całkiem tak jest z nieprzydatnością wiedzy o upadłych cywilizacjach . Te mechanizmy są zbadane i trwałe .
    Coryllus , podpowiadałam Panu kiedyś ksiązkę o roli budżetu ( nie tylko) w upadaniu cywilizacji . Różnych .
    Ale to tylko na marginesie . ,, Wojny walutowe ” . Ostatnie rozdziały książki .( wojny aktualne jak najbardziej , doprowadzono rzecz do bodaj 2012 roku . )

    Jeszcze sobie Pana tekst poczytam , te ostatnie warte dogłębniejszego rozważenia 🙂 Nie tylko rzucić okiem

  9. Filozof , rzuciłam okiem na ten dopisek pod wczorajszym blogiem . Zainspirował mnie Pan … jasne , że ponieważ on nienawidzi pisu ( nie umie wyjaśnić za co ) .
    Tzn ogólnie , że krajowi zaszkodzi . To ja go będę namawiać , żeby z przyczyn patriotycznych głosował na PO … ze swoją stratą , byle dla ojczyzny ..
    To trzeba znać człowieka , ja tu nie wytłumaczę , ale to może być rozwojowe jak to się mówi . Bo wrzucę wiele informacji gospodarczych których on nie ma .
    No tak przewrotnie , ale to może chwycić. 🙂

  10. do 80% ludzi przemawia koryto i ciepła woda w kranie , dopóki jeszcze mają w korycie dopóty nie potrzebne są im zmiany , a już na pewno nie życzą sobie radykalnych zmian

  11. Koneczny jest już ćwiczony od połowy lat 80 – tych zeszłego wieku. Zaczęło się od środowiska zbliżonego do Bohdana Poręby ze stowarzyszenia „Grunwald”. To tacy nacjonalkomuniści – moczarowcy. Na Konecznego brali co bardziej nierozgarniętych narodowców i urabiali ich na swoja modłę. Nie bardzo to wyszło, to teraz mamy drugą odsłonę. Dzisiaj o Konecznym z lubością opowiada skąd inąd zacny i skrzywdzony przez system III RP Romuald Szeremietiew.

  12. Bo brak doktryny, która powinna być tworzona na Uniwersytecie. A na polskich uniwersytetach gender 😉

  13. och ci nierozgarnięci narodowcy , te tumany z AK ogłupione przez tych Moczrów Porębów , Pająków no i ten Koneczny i do tego da nienormalna Polskość , jak Pan się odnajduje w tym Kraju

  14. Coryllus już niemało pisał o roli uniwersytetów dawniejszych . Może ja nie rozumiem , ale przecież to nie na nich była tworzona doktryna imperialna , racja stanu .
    Czego chcieć dzisiaj , poza pragnieniem utrzymania się na etacie ?

  15. Słuchajcie , ja na trochę inny temat .
    Ta Ukraina chyba nam wszystkim szarpie nerwy .
    Nie pokłóćmy się ….. proszę .
    Sama warczę , ale już dyskutujmy , tylko się nie gryźmy .
    Idę w świat , więc dopiero jak wrócę , to zajrzę .

  16. Uważam w ślad za G. Braunem że każdy ma jakiś chryzmat, może chryzmat to za dużo , ale ma jakąś misję do spełnienia: Koneczny i Poręba i Pająk … i Moczar też, bo kiedy był szefem bezpieki łódzkiej to za duże pieniądze wypuścił pewnego krewniaka, gdyby nie było przekupnego Moczara na tym urzędzie, tylko jakiś fanatyk bolszewicki co z innego źródła budżet miał, to krewniak dawno by nie żył.
    Narodowcy, Ak-owcy i my wszyscy mieliśmy i na dzis też mamy jakąś (Bóg wie jaką) swoją misję, a jeśli np narodowcy błądzą to trzeba im podpowiedzieć.
    A tak na marginesie dobre jest zestawienie haseł:
    – Nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy (manifestacja i okrzyki z w/w związane)
    – Nie ma wolnej Ukrainy bez wolnej Polski ( … i cisza, a potem roszczenia za zobowiązania Wiednia i Berlina)

  17. narodowcy błądzą ? z Ukrainą to będzie tak ,że jak tylko dobrze im zapłacą to będą mordować Polaków , a kto im zapłaci? dopóki Rosja trzymała Ukraińców za twarz mogliśmy się czuć w miare bezpiecznie z tamtej strony , Koneczny jasno sprecyzował wrogów Polski , jedni do budowniczy nowego porządku świata Masoneria (czyż nie o tym mówi Grzegorz Braun ) drudzy to ci którym zamarzyła się Judeopolonia

  18. Pisanie o pieniadzach I budzetach ma oczywiscie sens bo bez tego ani rusz, mozna co najwyzej pojsc do Klubu Gazety Polskiej I obserwujac mlodziana kiwajacego sie przy piwie i kilkanascie osob na sali i Sakiewicza ktory mowi ze odnosnie Smolenska wszystkie opcje sa otwarte.
    Na co on liczy to ja nie wiem, pewnie chce sie dokolatac jakos do emerytury, najlepiej na sutym etacie jak PiS dojdzie do wladzy.

  19. Pan Walenty Gdanicki – A.E. Fieldorf pozostawał pod zarzutem, że „szedł na rękę władzy hitlerowskiej”, gdy w istocie … zebrane dokumenty świadczą o całkowitej bezpodstawności tego zarzutu … nie zmieniono podstawy prowadzonego postępowania karnego przez przyjęcie, że nie popełnił zarzucanej mu zbrodni.
    A dowody niewinności były w rozkazach KG AK.

  20. Widocznie ktos poddanym krola Belgii wszedl w parade i interes przestal sie krecic.

  21. było to morderstwo dokonane przez żydów na Polskim Generale

  22. Ten nowy człowiek na Ukrainie , tak na marginesie pisał powieści science fiction . O. Turczenko ? jakoś mi jeszcze ucieka jego nazwisko , p.o. prezydenta .
    Więc myślę , że wyobraźnię co do możliwych scenariuszy ma wyćwiczoną .
    Nawet jest film wg jednej z jego powieści .
    A ogólnie to jakiś baptysta .

    Jeszcze w sprawie trumien cywilizacji łacińskiej . Nie trumny , tylko urny z prochami .
    Choć Czesi po kremacji bliskich często nie odbierają urny . Jak odeszli od kościoła , to na dobre i na złe , że tak powiem .

  23. Filozof, polskość to nie jest Moczar i Poręba, ani nawet Koneczny…tak tylko zwracam Ci uwagę…polskość to są budżety pochodzące z ziemi ibanki tymi budżetami obracające. Taka mam definicję polskości. Ona jest jak zauważyłeś zapewne dość wymagająca i nie każdy się pod nią podepnie, bo nie każdy umie skonstruować budżet. O wiele prościej jest go dostać. Na przykład z instytutu kinematografii, albo z jakiegoś ruskiego ministertstwa.

  24. Ja bym Ci doradzał przeczytanie książki Giertycha o Amosie Komenskim. Ona jest naprawdę fascynująca. Najpierw Giertych odkrywa przed nami wszystkie mechanizmy polityki europejskiej wykreowane w Londynie, wskazuje wręcz osobę winną wszystkich nieszczęść królestwa, czyli Cromwela i jego ludzi, po to by na koniec powiedzieć: nie to Londyn, to nie siatka agentów, to masoni, tajemnicza organizacja wyrosła ze stowarzyszenia różokrzyżowców. Wiesz, że ja się nie zgadzam ze wszystkim co mówi Grzegorz Braun. I z tym się akurat nie zgadzam. Mamy siatki agentów, dwory, patrycjaty, kozaków, piechotę kantonalną w Szwajcarii, wolnych górników i gwarków, sułtana, żydów i ich systemy dystrybucji, a żeby wyjaśnić najprostrzy szwindel albo zbronię koniecznie trzeba się powoływać na masonów. To nie jest wiarygodne po prostu.

  25. Już Ci zwracałem uwagę, że jak chcesz walczyć z syjonizmem to musisz to czynić na swoim blogu, bo ten został powołany do innych celów.

  26. Film wg powieści Turczynowa ,, Iluzja strachu ,, nakręcił Kiriljienko .

  27. Najdziwniejsze jest to, że premierem „nowej” Ukrainy zostaje pastor baptystów Turczenko.

  28. miałam już wyłączony komp. i jeszcze raz tu weszłam żeby to po raz drygi podkreślić . On jest kaznodzieją i nawet stojąc na czele Batkiwszcziny wygłasza kazania w kijowskim ichnim kościele ……
    Szkoła coryllusa …

    Chiny już powiedziały głosem rzeczniczki rzadu że będą współpracowac z każdym rządem który sobie Ukraina wybierze .
    W moskwie więcej mundurowych i wojska na ulicach …. ???

  29. Przesuwa się środek świata. Sława Bohu, byle jak najdalej od nas….

  30. a ja uważam ,że właśnie o to im chodzi , to ma być niewiarygodne , a o tym ,że angole mają najlepszych magów nie musisz mnie przekonywać

  31. to było stwierdzenie faktu , a nie walka , a dopóki istnieje antypolonizm żydowski będę antysemitą

  32. Da Bóg a ideę Judeo – Polonii zastąpią konceptem na Judeo – Chazarię ze stolicą na Krymie.

  33. Ja się zastanawiam jaka Ukraina byłaby dla nas najlepsza? Podzielona? Na ile kawałków? Bogata? Biedna? Od ludzi obcujących z Ukraińcami słyszę, że to niesamowicie fałszywy naród. Wykształcone Ukrainki na pytanie o Wołyń mają standardową odpowiedź – to było nie tak. Może my żyjemy we własnym odrealu, ale oni żyją chyba w jakimś folwarku okadzanym banderowsko-putinowskim zielem.
    Mimo wszystko wersja wciągania ich w orbitę Zachodu i instalacja dojarek jest dla nas najlepsza. Będzie raźniej w oborze, poza tym dojenie zawsze trochę odracza dorzynanie.
    Co zrobi Rosja? Czytałem kiedyś list gen.Denikina napisany na emigracji w Paryżu do Polaków.
    Zapewniał w nim, że Biali gwarantowali Polsce niepodległość walcząc z bolszewią i przytaczał dowody. Zastrzegał przy tym, że oczywiście nie dotyczyło to Ukrainy, bo Rosja i Ukraina to JEDNO.
    Może już jednak nie?

  34. Myślę Panie Gabrielu ,że wśród wymienionych jest trochę więcej Polskości niż u MInca , Bergmana , Zambrowskiego o „bandzie” Michnika nie wspomnę . Drażni mnie gdy jakiś inteligencik od siedmiu boleści stawia wyżej lojalność wobec wrogiej Polskosci obcej ( wykształconej po 44 roku inteligencji , tej głowy nałożonej na polski tułów ) od lojalność wobec swojej nacji . Drażni mnie to ,że inteligencja odcięła się od reszty narodu , odcięła się od wiary ojców ( Ja tu u Pana na blogu zadałem kiedyś pytanie ” kto podpisze się pod stwierdzeniem -Wierzę w Boga i jego syna Jezusa Chrystusa ” , podpisała się jedna osoba , PIRS , a gdzie inni Panie Gabrielu ? Inni wstydzą się tych co ciężko pracują na roli , bo mają zepsute zęby , mało tego oni aspirują do roli nadzorców w PGR-ach ( wersja soft , w wersji hard urzędnicy judenratów w gettach ) , i to za ile za kilka metrów kwadratowych i byle jaką brykę , którą ukradkiem podjeżdżają pod biedronki i lidle . I tu Panie Gabrielu tkwi problem , nie ma wspólnoty która mogłaby stworzyć swój własny budżet .

  35. pisząc „inteligencik od siedmiu boleści ” miałem na myśli Pana JK , rozdrażnił mnie

  36. Całe to pisanie o Ukrainie , wymądrzanie sie , licytowaniem się , kto ma rację kto nie ma racji , rysowanie możliwych scenariuszy to tylko ZAZDROŚĆ . bo ci Ukraińcy mają JUJU PANIE GABRIELU , a Polacy to naród wykastrowany . A o tym czyimi rękami kastruje się Polaków pisać tu nie wolno .

  37. Ja też uważam, że pisanie o budżetach ma większą wartość niż pisanie o cywilizacjach. Wyobraź sobie FILOZOF Z PGR-u, że dziś przesiedziałem 2:30 na zebraniu wspólnoty mieszkaniowej i tylko o budżetach gadaliśmy a nie jakiś tam cywilizacjach. I tak rok w rok.

  38. To nie jest juju, a Ty mów raczej za siebie, nie mieszaj do tego innych.

  39. Trzeba pisać przez żydokomunę to budzi mniej kontrowersji i jest bardziej strawne 😉

  40. mówię tylko i wyłącznie za siebie , indywidualista jestem

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.