marzec 142018
 

Zanim przejdę do sedna sprawy, chciałbym coś ogłosić i zaprezentować dwa cytaty z naszego ulubionego Edwarda Woyniłłowicza. Cytaty, które korespondują z wczorajszą notką oraz sytuacją, w jakiej się cały czas znajdujemy.

Najpierw ogłoszenie – wygląda na to, że ilość demaskacji w naszych wydawnictwach będzie narastać i to w skali do tej pory niespotykanej. Ja wiem, że demaskacja jest marnym narzędziem poznania, ale skoro fakty się ujawniają same, trudno bym udawał, że ich nie ma. Tym bardziej, że dostajemy wszystko na piśmie. Wprowadzenie będzie łagodne, ale w pewnym momencie dojdziemy do rzeczy naprawdę przykrych, których wielu może zwyczajnie nie wytrzymać nerwowo.

Teraz pierwszy cytat z Woyniłłowicza, wspomnienie z gorących lat 1863-1864 – voila, dla tych, którzy nieuważnie czytają:

To też każdy z nas nie zawsze umiał lekcje, ale miał szpilkę z orzełkiem w krawacie i spinki u koszuli z fotografiami Kościuszki, Zamoyskiego, Kronenberga lub Hiszpańskiego, któremi nas hojnie zaopatrywał handel i przemysł warszawski.

Koniec cytatu. Jeśli ktoś nie wie, o jakiego Kronenberga chodzi, wyjaśniam – chodzi o Leopolda Kronenberga, bankiera, który w czasie powstania czmychnął za granicę, a kiedy wrócił odebrał od najjaśniejszego pana order za wzorową postawę wobec jego majestatu. Idźmy dalej.

Kobiety, jako wrażliwsze, zawsze ofiarne i gorące patriotki, we wszelkich demonstracjach przodowały i młodzież za sobą pociągały, więc pierwsze intonowały „Boże coś Polskę!” i „Z dymem pożarów” w kościołach. Przemycały literaturę nielegalną, przechowywały broń, a niekiedy i samych powstańców, a że przy tem urozmaicały „żałobę narodową” efektownemi kontusikami, konfederatkami, kokardami narodowemi i wielkimi krzyżami na piersiach, to trudno im mieć to specjalnie za złe. Jedno co miałem wówczas za złe i obecnie mam nie do darowania, to że ogół był tak nie wyrobiony, czy zahypnotyzowany, iż zbyt mało reagował na te rządy niewieście. Kobiety pociągnąwszy młodzież, decydowały o wszystkiem: dawały np. palmę posług obywatelskich agitatorom i demonstrantom, a stawiały pod pręgierzem opinii publicznej ludzi głębiej myślących i dalej patrzących, niż emisariusze „Rządu Narodowego” nieraz bardzo domniemani. Mogę zacytować przykłady: hr. Emerykowi Czapskiemu, fundatorowi Muzeum Czapskich w Krakowie, a ówczesnemu dyrektorowi departamentu leśnego, pobito okna. Szwagier mój, Jerzy Mogilnicki, zesłany na katorgę, nie miał miru u twórczyń opinji publicznej, które i dalej popijały herbatkę z obwarzankami gdy mu majątek skonfiskowano. Pamiętałem to wszystko i ta niesprawiedliwość wpłynęła zapewne na to, że zbyt może lekceważyłem opinie publiczną i nie ubiegałem się nigdy o popularność.

Koniec cytatu. Zwracam uwagę na zwrot – bardzo domniemani emisariusze rządu narodowego. Oznacza on, że każdy oszust, który potrafił uwieść swoją gawędą jakąś mińską czy wileńską wariatkę w konfederatce na głowie, mógł liczyć na sławę i zaszczyty, a także uznany mógł być za wskrzesiciela ojczyzny. To tego dostawał w pakiecie ciasteczka i herbatę, a jak był bardzo namolny to pewnie i inne jeszcze atrakcje w grę wchodziły.

Tym były owe sztuki łatwiejsze im głębiej rząd narodowy, pisany przez Woyniłłowicza w cudzysłowie brnął w dalekie obszary politycznej fikcji wydając oświadczenia, że granice państwa odrodzonego będą tam, gdzie się poleje polska krew. Jak wiemy deklaracje te nie sprawdziły się ani w pokoleniu Woyniłłowicza, ani później.

Teraz o podziale władzy, o którym już wspomniałem. Fikcja, w którą wierzymy opisywana jest w podręcznikach do WOS-u. Władza dzieli się na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą, a jej gwarantem jest naród, który głosuje w powszechnych wyborach. Naród ten nazywany jest czasem suwerenem. Realnie władza dzieli się na flotę, armię i bojówkę lub bojówki. Te ostatnie mają nadrzędny w stosunku do armii i floty charakter, albowiem za ich pomocą dyscyplinuje się generałów i admirałów. W obecnym świecie bojówka ma charakter oficjalny i nosi nazwę tajnych służb. Ponieważ każda kolejna władza musi mieć pewność, że bojówka jest wierna, bo od niej zależy wszystko, tworzy nowe służby, które kontrolują poprzednie. Tamte zaś rozwiązuje, albo i nie, jeśli okaże się, że nazbierali oni tyle haków na władzę, że nic im nie można zrobić. W takiej sytuacji wszyscy siadają do negocjacji i coś ustalają. A co z suwerenem? Nic. Naród już od dawna ma w nosie wybory, głosuje tylko 30 proc. społeczeństwa i tak jest dobrze. Nikt nie chce tego zmieniać, bo gdyby wszyscy uprawnieni poszli do wyborów, zmieniły by się w sposób istotny realia polityczne, a to pociągnąć mogłoby za sobą rozruchy, w wyniku których ktoś musiałby zginąć. A ci co giną, zawsze są wcześniej do śmierci wyznaczeni. Nie informuje się ich jednak o tym, bo ta śmierć jest przedmiotem targów, pomiędzy władzą aspirującą, mającą do dyspozycji nową bojówkę, a starą bojówką i częścią władzy, która nie ma sił, by utrzymać się na powierzchni i szuka nowych rozwiązań. U nas jeszcze do takich rzeczy nie doszło, ale one są znane z historii. Przykład wielkiego pensjonariusza Niderlandów – Jana de Witt i jego brata Cornelisa jest tu najbardziej wyrazisty.

W opisanym wyżej układzie potrzebny jest jakiś stabilizator czyli gwarant. I to zawsze jest bank, który daje zabezpieczenie aktywom starej bojówki i nowej władzy. Ten bank może przez to wpływać realnie na to kto będzie rządził. I to jest clou systemu, ale o tym się nie mówi. To znaczy nie mówi się dziś, w epoce rozbuchanych mediów, wolnego słowa i różnych innych fikcji jakże podobnych do konfederatek i kontusików oszalałych mitomanek biegających ulicami polskich miast w latach 1863-64. Dawniej pisało się o tym otwarcie w gazetach.

Ot choćby sprawa wojny domowej w Chile, w roku 1891. W tym przypadku opisany przeze mnie schemat jest najbardziej wyrazisty. Oto zbuntowany kongres przeciwstawił się prezydentowi nazwiskiem Balmaceda. Władzą podzielili się tak, że ludzie z kongresu zabrali flotę, a prezydentowi została armia – albo na odwrót, nie ma to w zasadzie znaczenia. Jeśli zajrzymy do wiki, to aż podskoczymy z radości. Balmaceda, stary mason, promotor robót publicznych, sprzeciwiał się obecności w Chile kapitału brytyjskiego. Oczywiście nie zadbał o to, by zorganizować sobie bojówkę, ale zadbał o kredyt finansujący jego szerokie i ważne inwestycje. Zaciągnął go w banku niemieckim. No, ale przegrał. Kongres i jego flota zapędzili pana prezydenta do argentyńskiej ambasady w Santiago, gdzie polityk ten, z rozpaczy, strzelił sobie w łeb. To ci dopiero demaskacja. Znowu ci cholerni Brytole. No, ale uważna lektura ówczesnych gazet, a prasa była wówczas naprawdę wolna, Chile zaś naprawdę bogate, co oznacza, że polityka tam prowadzona była serio, daje nam jeszcze jedną odpowiedź na pytanie – dlaczego Balmaceda się zastrzelił. Otóż wcześniej zdeponował on duże ilości gotówki u Alfonsa Rotszylda. Na wszelki wypadek, gdyby coś się stało. Jakby jakiś bunt wybuchł albo coś. -Wtedy – pomyślał spryciarz Balmaceda – zadzwonię do Alfonsa i powiem – oddaj mi moje pieniądze, a jak on już je odda zaciągnę nową armię i pomaszerujemy do tej dziury, gdzie schowali się ci tchórze z kongresu. I wyobraźcie sobie, że do buntu rzeczywiście doszło, Balmaceda rzeczywiście zadzwonił do Rotszylda, a ten odebrawszy słuchawkę rzekł – Balmaceda? Balmceda? Nie przypominam sobie nikogo takiego….Stropił się prezydent Balmaceda, ale nie dał tego po sobie poznać. Dopiero potem, kiedy okazało się, że Rotszyld wydał jego pieniądze buntownikom z kongresu wpadł w prawdziwą rozpacz. Dlaczego uczciwy bankier postąpił tak niegodnie i podstępnie? Miał dobre powody, chciał razem z Kronenbergiem i Hiszpańskim, to jest chciałem rzec, razem z Goldsmithem i Hirschem zorganizować osadnictwo żydowskiej w Chile i przesiedlić do tego kraju Żydów w Polski i Ukrainy. Balmaceda nie odpowiedział na propozycję Rotszylda w sposób zadowalający, a przez to postawił pod znakiem zapytania swoją polityczną karierę. Zabijać jednak się nie musiał….chyba….

Dzięki opisanym tu wypadkom do Chile trafiła rodzina Chorodowskich, Żydów z Ukrainy, a dziś żyje tam ich potomek, najsłynniejszy scenarzysta komiksowy świata – Alejandro Jodorowski. Jest on znany z tego, że pisze scenariusze do najbardziej obscenicznych i antykościelnych komiksów jakie powstają. Sami zresztą możecie je sobie obejrzeć w sieci. Jego zresztą też, to bardzo malownicza postać. Na dziś to tyle. Dziękuję za uwagę

A oto najnowsze nagranie „u Michała” w księgarni Foto-Mag, tym razem:

O kwartalniku Szkoła Nawigatorów o protestantyzmie:
https://www.youtube.com/watch?v=mPtOH0VMOq0

 

poprzednie nagrania:

O filmie Grzegorza Brauna „Luter i rewolucja protestancka”:

https://www.youtube.com/watch?v=69RcKACAUZI

O książce Hanny Koschenbahr-Łyskowskiej „Zielone rękawiczki”:

https://www.youtube.com/watch?v=PBIz5asguCA

O Bibliotece Historii Gospodarczej Polski:

https://www.youtube.com/watch?v=8xpy8i8nV6U

O kwartalnikach: Szkoła Nawigatorów o bolszewikach, herezji  i in.

https://www.youtube.com/watch?v=5cXv6kzVA9A

 

Przypominam o promocjach na stronie www.basnjakniedzwiedz.pl

  76 komentarzy do “O realnym i fikcyjnym podziale władzy”

  1. ja bym powiedziała, że te panie są  „nawiedzone” ale być może stopień wyższy brzmi „oszalałe”.

    Tak. Rymkiewicz w książce „Żmut” opisuje romans młodego Mickiewicza w Wilnie i tam są też takie „nawiedzone” bohaterki. Demonstrowały patriotyzm i odbierały rzeczywistość wprost, nie wyczuwające drugiego dna tej rzeczywistości.

  2. No  do wszystkiego,  także do prawidłowych konkluzji trzeba dorosnąć, ale jakież to ogromne koszta, przynajmniej dla Polaków.

    No ale jakże perfekcyjne, wieloletnie i skuteczne jest to ukrywanie prawdy emisaryjnej.

  3. Czy ci wszyscy bankierzy jak się nie pokłonią czerwonej tarczy, to nie mają prawa zaistnieć?

    A co z domami bankierskimi, których fundatorzy mają bardziej skośnookie spojrzenie na sprawy świata tego.  Widzi mi się, w ramach różnorodności,  np. jakiś Ming, Tsung, Tanaka.

    Jak się przedstawia sprawa banków z polskim kapitałem zakładanych jeszcze w I RP, jak i instytucji finansowych z polskim kapitałem w wieku XIX?

  4. I co ja sam mam ci to wszystko wyjaśnić? Nie masz oczu, komputera, czy co?

  5. Rzeczywiście, pytanie było za szerokie, ale mamy tych bankierów od Mao-Tse-Tunga i ciekaw jestem jak sobie radzą w konfrontacji z Rotszyldami, Morganami, Rockefellerami.

    Ale jest inna wiadomość dnia: Stephen Hawking is dead, tak przed chwilą podało PR uzupełniając wiadomość fanfarami ze „Star Treka”. Tak, że już nie pojedzie do Lourdes pokłonić się Najświętszej Panience. Szkoda.

  6. Chińczycy współpracują z tamtymi w pełnym wymiarze. Utrzymują chory system komunistyczny, okradają i gnębią własny naród ze szczególnym uwzględnieniem katolików. Rozbudowują system elektronicznej inwigilacji, który stanowi wzór dla przywódców innych państw.

  7. Otóż to… Można im sprzedawać różne rzeczy ale wypuszczenie ich do Polski choćby tylko w ramach dzierżawy będzie poważnym błędem… USA chętnie współpracują z Chinami (uczą się od nich) w kwestii kontroli nad internetem, oraz inwigilacji własnych (i nie tylko) obywateli

  8. Otóż to , banksterzy  z pod znaku ganksterka -masonerka i maoiści-komuniści to światy równoległe.

  9. Witam.

    Rzeczywiście nawet pobieżna kwerenda hasła” kobiety Powstania Styczniowego” robi wrażenie:

    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Anna_Pustowójtówna

    http://powstaniestyczniowe.nck.pl/?p=1175

    http://www.mysl-polska.pl/763

    Pozdrawiam

  10. Zaslyszane w  warszawskim  „salonie   patriotycznym” :  Wojnillowicz ?  –  tak  slyszalam,  to  mocno  podejrzana figura…….

  11. Trzeba poczytać kawałek dobrej chińskiej propagandy. Nie bez kozery tłumaczonej i wydawanej na pięć języków (chiński, koreański, japoński, francuski, wietnamski, polski… ale nie angielski/niemiecki/rosyjski).

    „In this book, Song predicted that by 2024, the world’s single currency system will mature. He believes that if China can not be dominant in this system, it should not participate, but should be self-hill, have their own sphere of financial influence.”

    https://en.wikipedia.org/wiki/Currency_Wars

  12. Czyli trójpodział władzy to :banki, bojówki, i gangi. Organa państwowe (parlament, rząd, sądy, policja) są niezbędne do ściągania spłaty kredytu wewnętrznego, a wojsko – zewnętrznego.

  13. Wpuszczenie ich do Polski było błędem? Możliwe, ale takie padło hasło z góry.

  14. Nowoczesność chińska chyba sięga głębiej, niż nam się wydaje. W Państwie Środka bowiem zamieniono pańszczyznę na system czynszowy dwa tysiące lat temu.

  15. Ograbiają własny naród sprowadzając ile wlezie złota do Chin? Będąc największym wierzycielem USA z tytułu amerykańskich rządowych obligacji? Mniej egzaltacji, więcej chłodnego rozsądku Panu życzę…

  16. W Chinach aż do co najmniej czasów Mao obrót ziemią był całkowicie wolny. Nie było szlachty, tylko sami chłopi: biedni, bogaci i superbogacze wiejscy. Sprytny i pracowity chłop był w stanie stopniowo wykupić okoliczne ziemie bogaczy, zwłaszcza takich którzy polecieli za bardzo w konsumpcję i koszta reprezentacyjne.

  17. Ale Biuro Polityczne KPCh rządzi bez względu na to, dokąd płynie złoto. Chiński NEP może jeszcze trochę potrwać, niemniej każdy NEP kończy się ofensywą socjalistyczną na wszystkich frontach. Poza tym na co ludowi forsa, kiedy towarzysze partyjni każą burzyć kościoły?

  18. Nowoczesność chińska chyba sięga głębiej, niż nam się wydaje. W Państwie Środka bowiem zamieniono pańszczyznę na system czynszowy dwa tysiące lat temu.

    Tak jak mówisz, ale mechanika działań jest podobna o ile nie ta sama.

  19. Chińczyków więc trzeb ochrzcić.

    Od pewnego czasu słychać, że Chińczycy szukają religii dla siebie. Dostrzegają, że nie są w stanie walczyć z korupcją bez odwołania do siły wyższej. 

    P.S. Franciszek tak jak wcześniej pojechał na Kubę, niedługo pewnie wybierze się do Chin.
    http://www.catholicherald.co.uk/news/2018/02/06/china-is-the-best-implementer-of-catholic-social-doctrine-says-vatican-bishop/
    https://www.lifesitenews.com/news/chinas-state-run-paper-praises-pope-francis-wisdom-in-making-concessions-on

  20. I oddaje partyjniakom katolików, którzy odmawiają uczestniczenia w obrzędach stworzonego przez tychże partyjniaków Kościoła patriotycznego.

  21. Woyniłłowicz podejrzana figura bo ziemianin Tak?

    A rozmawiał pan zapewne z socjalistą ?

  22. Serio? To jest nie do uwierzenia!

    Masakra jakaś te „patryjotki”.

  23. „że przy tem urozmaicały „żałobę narodową” efektownemi kontusikami, konfederatkami, kokardami narodowemi i wielkimi krzyżami na piersiach”

    Teraz są koszulki superpatriotyczne.

    I sze krenczi.

  24. Chiny to na prawdę duży kraj, a dokładniej cywilizacja. Która zachowała ciągłość od czasów Imperium Rzymskiego.

    500 osób w Komitecie Centralnym, to nie 500 tyś. osób w samej partii. Choć i tam panuje merytokracja, oparta na ponad 13 wielowiekowej tradycji egzaminów dla urzędników.

    Jednak Chiny to duży kraj, w którym „Cesarz jest daleko, a góry są wysokie”. Zanim te doły nadgorliwych urzędników przetrawią to, o czym z Franciszkiem dyskutuje nowy cesarz trochę czasu upłynie. Kościoły płonął.

    W takiej sytuacji podziemny kościół chiński podobnie jak my wszyscy będzie się musiał nauczyć przebaczania, które jest podstawą naszej chrześcijańskiej cywilizacji.

    O to też się módlmy, aby w natchnieniu Ducha Świętego – oby tak było.

  25. „Kobiety pociągnąwszy młodzież”

    Zwłaszcza młodzież męską, przytulą do piersi, pokażą to i owo, uśmiechną się zalotnie i chłopcy polecą za samą pochwałę.

    Po to jest Ogórkowa.

  26. 🙂 obejrzałam jej ostatnie spotkanie w roninie…panowie starsi i młodsi, najcięższego kalibru patrioci, już polecieli ogłaszając panią Magdę największą patriotką, jako jedyną robiącą tyle dla Polski….polecam nagranie, bo gdybym nie widziała nie uwierzyłabym, ze powtórki z rozrywki z Matką Boską w klapie (tym razem trochę w innym wydaniu) wciąż od nowa tak łatwo realizować

  27. Roztacza zapach fiołków? 😉

  28. Czyżby Pani chodziło o to nagranie?:

    https://www.youtube.com/watch?v=uELwFJHOuOQ

    Rzeczywiście, nawet niektórzy zadający pytania i sprostowania wstydzą się i są tacy ślicznie różowiutcy na policzkach.

  29. Takie mam wrażenie, że strollował Pan dyskusję pod dzisiejszym wpisem Gospodarza… 🙁

  30. Woyniłłowicz narusza mity założycielskie np. mit reformy rolnej. Jest to, jak ujmują historycy mit założycielski PRL-u – a w treści dodają, że ciśnienie na zaspokojenie „głodu ziemi” było już od XIX wieku, wymieniają 1918 jako rok kształtowania się „idei”, rok 1925 – jako rok pierwszej ustawy. Od innych mitów założycielskich też można szybko dotrzeć np. do ideałów Rewolucji Francuskiej.

    Co do braci de Witt zabitych przez „zbuntowany motłoch” – to jest nieco w wersji niderlandzkiej Wiki ( wpisy tylko w tym języku) – iż narzędzie tortur (rusztowanie do patroszenia skazańców) było zainstalowane na stałe, od lat i usunięcie go nastąpiło dopiero na petycje mieszkańców w 1712, którzy nie chcieli mieć pod oknami takiego widoku – tj. miejsca kaźni, wokół którego dla potomności zostawiano krew ofiar. Sami sprawcy – o ile wiernie tłumaczy to translator Google – to była milicja – czyli zorganizowana bojówka.

  31. zapewne, ale prędzej migdałów… 😉

  32. Oby nie gorzkich 😉

  33. tak,

    swoją drogą trzeba przyznać, ze tym razem ładniejszą i bardziej elokwentną istotę wybrali do noszenia patriotycznej przypinki, stąd może taki powalający efekt, szczególnie w klubie ronina

  34. Przypomnę fundamentalne założenia reformy przedstawione przez Juliusza Enocha, co to margrabią Wielopolskim kręcił:

    – odcięcie Polski od Kresów i stworzenie państwa polskiego zależnego od Rosji, powiększonego kosztem Prus

    – zabranie ziemi ziemianom przez rząd

    – udzisiejszenie Kościoła katolickiego

    – włączenie konserwatystów do struktur państwowych

    – bezustanny dialog konserwatystów, którzy dbają o tradycję, i postępowców, którzy dbają o spełnianie potrzeb ludu.

    Nad przestrzeganiem zasad powyższego programu ma baczenie francusko-brytyjska bojówka. A program ten w nieco zmodyfikowanej formie funkcjonuje jako ustrój Stanów Zjednoczonych Ameryki. Jin i jang, w którym zawsze dominuje to ciemne.

  35. to akurat bym się nie zgodził i radził bym np przeczytać co ustalił profesor jeden w takiej pracy jak Świat Chrystusa opis nie wygląda tak różowo jak kolega przedstawił

  36. Z blogów chińskich wynika, że dziś mieszkanie można kupić w mieście tylko na 70 lat. Prawo na dłużej własności nie pozwala.

  37. I budują domy – miasta widma, w których nikt nie mieszka, bo mało kogo stać.

  38. myślę że przyczyną jest raczej w przewidywalnej przyszłości rezygnacja z programu 2+1 i wtedy te miasta widma zapełnią się w ekspresowym tempie

  39. Mam poważne podejrzenie, że władcy chińscy nie budują tych miast duchów bez powodu, ale by w pewnym momencie zarządzić akcję przesiedlenia milionów poddanych do tychże miast. W Polsce zresztą prowadzone są działania podobne, choć na mniejszą skalę. To mają być inteligentne miasta dwudziestego pierwszego wieku jak w Matriksie, skrajnie nafaszerowane elektroniką.

  40. wygląda na to że Enoch wiecznie żywy…

  41. przerażająca była książeczka o prześladowaniu księży w wesołej dystyngowanej Anglii, no ale Ci bracia Witt…., ta Holandia też  „nie gorsza”, aspirują w torturach i Francuzi, i Angielczykowie ponownie w Transwalu i bolszewicy (narodowość prawnicza) i Ukraińcy na Wołyniu i Naziści  i coś w tyn jest o czym dzisiaj wspomina Boson na SN że rewolucje i niszczenie ludzkości co jakiś czas się pojawia.

  42. Enoch, Karol Marks, Marcin Luter czy król Nimrod – nie ma między nimi większej różnicy. Chodzi o utrzymywanie tak zwanej jedności na jak najniższym poziomie, której to jedności pilnuje pan bankster finansujący bojówkarzy, za to w katolicyzmie jedność wiąże się ze stałym podnoszeniem jej na jak najwyższy poziom.

  43. wszak nie od razu Rzym ochrzczono

  44. Z tego chrztu prawie nic nie zostało, skoro np. kardynał Cupich, jeden z najważniejszych formalnie katolickich hierarchów w Stanach Zjednoczonych Ameryki, mówi, że ewangelizacja nie oznacza konwersji Żydów na katolicyzm: https://venue.streamspot.com/video/cc3a97ab38

    Skoro taki człowiek mówi to publicznie i nie spotyka się z potępieniem, to cieszy się poparciem ze strony Rzymu. Kyrie, eleison.

  45. Z trochę innej beczki: właśnie przed chwilą podczas jakiejś celebry we Wrocławiu, premier Morawiecki powiedział coś w rodzaju, że dowodem na coraz większą siłę państwa jest rosnąca ściągalność podatków. Ja p…lę!!! Siła państwa w łupieniu obywateli! Kazik pytał kiedyś: czy wy nas macie za idiotów? I odpowiadał: Tak, tak!

  46. Chiny nie sa najwiekszym wierzycielem USA z tytulu amerykanskich rzadowych obligacji.

    Prosze zerknac na ilustracje i informacje ktore tam sa zawarte na temat tego komu jest winien pieniadze rzad amerykanski:

    https://www.quora.com/What-would-happen-if-the-US-federal-government-repudiated-its-public-national-debt

    Jak widac na zalaczonym obrazku, sumy jakie sa winni Chinczykom stanowia tylko 3,3% calej sumy dlugu. Najpowazniejsza czesc tego dlugu stanowia sumy ktore rzad USA jest winien osobom indywidualnym i instytucjom – 30,4%, dalej Funduszowi Emerytalnemu USA (wyplacajacemu emerytury wypracowane w ramach Social Security – taki amerykanski ZUS) – 15%, nastepnie Bankowi Rezerwy Federalnej – 13,5%, potem Funduszowi Emerytalnemu wyplacajacemu pensje armii – 7,9%, itd.

    Jak widac w komentarzu zamieszczonym pod tym rysunkiem jest humorystyczna uwaga ze gdyby rzad USA odmowil splacania dlugu to na Waszyngton ruszylby potezny marsz ktorego duza czesc uczestnikow wywijalaby pochodniami, widlami i niosacymi pierze i smole.

    A Chinczycy powstrzymuja skup amerykanskich obligacji i po cichu skupuja i sciagaja zloto w jak najwiekszych ilosciach (i madrze robia moim zdaniem).

  47. Wygląda na to, że rządzą nami Enochy.

  48. A wiesz, Haniu, czemu tak się dzieje? Bo prawie wszyscy ludzie na świecie wierzą, że nie może być inaczej. To okazuje się jednocześnie takie skomplikowane i takie proste.

  49. Może ta wiara to kwestia skuteczności /atrakcyjności?/ wmawiania i kwestia deprawacji? No i potworna pycha człowieka, działającemu wbrew Bogu, wbrew naturze.

  50. Aha, a tak w ogóle to znów Gabriel w wielkiej formie !!! Dzięki.

  51. To znaczy, że co, że pieniądze się zblatowały i wszyscy, którzy im służą, są zobowiązani w pierwszej kolejności do solidarności bankierskiej? Czyli co, najpierw międzynarodówka bankierów, a dopiero potem te inne wspólnoty?  To bardzo nieprzyjemna wiadomość, bo miałem taką skrytą nadzieję, że to właśnie Chińczyki, których bogactwo bierze się z „prawdziwej” pracy wytwórczej  zbudują system finansowy wolny od pieniądza tworzonego z powietrza, czyli z lichwy w jej najgorszym wydaniu. Jeśli tak właśnie jest, to Konfucjusz, Lao-tsu i Sun-Tsu muszą się mocno obracać w swoich grobach.  Czyżby te obecne Chiny miały tyle wspólnego ze starymi dobrymi Chinami ile obecna Rosja z Rosją carską? Czyli co, zmutowane postSowiety chińskie i zmutowana postsowiecka Rosja mają więcej wspólnego niż nam się wydaje? No nie wiem. Albo jeszcze inaczej – państwa mogą wchodzić w wojny, a nawet muszą, ale rozliczają się wobec jednej megakorporacji finansowej??? To z tego nie widać wyjścia, ale jakieś być musi! W końcu świat jest złudzeniem, robiącym dosyć solidne chwilami wrażenie, ale jednakowoż Pantarej rulez.

  52. Wiara równa się realizmowi. A realizm wiąże się z uznaniem, że Pan Bóg, skoro jest wiecznie święty, wiecznie dobry i wszechwiedzący, nie może się zmienić. Czyli Jego doktryna wykładana przez Jego Kościół nie może się zmienić. Tymczasem pycha sprawia, że człowiek nie przyjmuje absolutnej prostoty Pana Boga.

  53. Jest jedno wyjście – jedność w Kościele katolickim, ale do osiągnięcia tego celu trzeba odjąć sobie od ust. Również ci krezusi z chińskiej kompartii muszą odjąć sobie od ust, towarzysz Putin musi odjąć sobie od ust.

  54. A jak się nazywało to urządzenie?  Było narzędziem na tyle specjalnego użytku, że powinno mięć jakąś nazwę własną. Chyba bardziej holenderską niż angielską.  W filmie „Lwie Serce” z Melem Gibsonem, gdzie dokonano na głównym bohaterze tego rodzaju zabiegu, nie zauważyłem żadnego takiego urządzenia.

  55. Obawiam się że cała ta akcja jest po to, by stworzyć ”organizację do odzyskiwania skradzionych dzieł”…pozarządową… i za dotacje z MKiDN sze będzie odzyskiwać.

    https://paczaizm.pl/ceremonia-przekazania-magdaleny-ogorek-miller-kaczynski/

  56. Miejsce nazywało się:

    https://nl.wikipedia.org/wiki/Groene_Zoodje

    To było stałe miejsce straceń i kar cielesnych. Holandia – kwiatki, zamożni kupcy, piękna architektura, piękne malarstwo, postęp i cywilizacja – a tu taki zonk.

    Proszę zwrócić uwagę, że hasło jest tylko w języku kraju tego miejsca. Postument był murowany (a więc trwały) – a przeznaczenie jedno – katowskie.

    Może Pan przeprowadzić poszukiwanie konstruktora, nazwy itd.

    Symboliczne jest, iż było w Hadze – obecnej siedzibie Międzynarodowego Trybunału Karnego (nie mylić z MT Sprawiedliwości). Każda organizacja potrzebuje swojego mitu założycielskiego, odpowiedniego miejsca, oprawy, tradycji.

    Wskaźnikiem suwerenności państwa może być to, czy uznaje ten trybunał – o ile wiem np. USA nie uznaje – w tym sensie, że nie uważa, by mu podlegało.

    Ze względu na to, że część państw, które podpisały Statut Rzymski, nie ratyfikowało go (USA, Izrael), lub też go w ogóle nie podpisało (Chiny, Rosja), istnieje spore zagrożenie, że Międzynarodowy Trybunał Karny straci swój praktyczny sens.

    (https://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99dzynarodowy_Trybuna%C5%82_Karny )

  57. ..,,ewangelizacja nie oznacza konwersji Żydów na katolicyzm”. Powiem Panu tak. Szczególnie jeśli mówimy o pewnych obszarach jak np. kontynent amerykański i nie tylko.

    Inaczej rozumie to samo pojęcie katolik oceniając człowieka w znaczeniu – ,,w każdym człowieku można znaleźć coś dobrego i wartościowego”. Co nie znaczy, że bankier i transplantolog nie przyznają w tym przypadku katolikowi racji, i są całkowicie zgodni, co nie koniecznie może to samo dla nich oznaczać…  Bo może oznaczać, że mojsza prawda jest bardziej mojsza niż twojsza…

  58. Ciekawie to brzmi – państwo neutralne wysyła uzbrojony okręt w pościgu, bo nie chce przyczynić się do nieporządków w krajach sąsiednich, z którymi utrzymuje pokojowe stosunki.

  59. Groene Zoodje, Haga, Hollande i gdzieś obok ten MTK – będziemy pamiętać i pytać ilekroć nasza noga tam stanie..

    Ale przecież to nie tylko oni- ci pracowici i schludni Holendrzy – bo i Anglicy i Belgowie i Francuzi no i Niemcy, wiadomo, mają za sobą te erupcje skanalizowanego okrucieństwa i mogli by nam udzielać korepetycji, a oni wolą nas uczyć cywilizacji i praworządności.  To truizm – ale faktycznie dziwny jest ten świat.  Z tym, że mi  to nie wygląda na wyjątek, a raczej na regułę.

  60. No, wydziwiali , zamiast normalnie na pal nadziać…

  61. Dobry tekst i analogia bojówek z tajnymi służbami. Żydy zanim skończą na Marsie to zaoraną wszystko na tym ziemskim padole. Na Rotszyldów to ktoś w końcu powinien zacząć polować a na początek zdjąć z dużego kalibru snajperki Sorosa.

  62. Czyli Pan Bóg na jednym kontynencie jest taki, a na drugim inny? Tylko że to nie jest katolicyzm, a masońsko-banksterski kult najwyższej istoty, bałwana bardzo nieświętego niepokoju.

  63. Walka oligarchów i amerykański ambasador po przegranej stronie

    Balcameda walczył o swoje bez litości. Po złapaniu młodych spiskowców z najlepszych rodzin Santiago ośmiu zostało rozstrzelanych na miejscu a resztę odesłano do rozstrzelania w miejscu, gdzie zostali pochwyceni. Marynarzom zaoferował dwuletnią płacę jeśli zdezerterują, ale nie uzyskał spodziewanego efektu. Kongresowi powstańcy opanowali porty i za pieniądze z saletry kupowali broń.

    Parowiec Itata został zarekwirowany w San Diego (Kalifornia) na podstawie doniesienia amerykańskiego posła [ambasadora] Egana. Na dodatek Egan udzielił schronienia ludziom Balcamedy. W Valparaiso tłum zabił w odwecie dwóch amerykańskich marynarzy i ranił osiemnestu. Anglicy nie poełnili takich błędów w ocenie.

    Prasa amerykańska, The Sun z 13 listopada 1891, zastanawiała się dlaczego Amerykanie nie są lubiani.

  64. Dyktat kolektywnej dynastii i deal Chin z Watykanem.

    Modlmy się do Ducha Świetego i NMP o prowadzenie i opiekę. Nad Chinami i nad nami, w tym wszystkim co się dzieje.

     

    https://www.catholicnewsagency.com/news/in-china-government-appointed-bishops-support-xi-vatican-china-deal-84489

  65. „czyli Amerykanie pokazali jak się powinny zachowywać państwa sąsiednie kiedy obserwują nieprawidłowości w działaniach rządów w sąsiednich państwach”.

    Kapitalne

  66. Dzięki. Jak w starym „Państwo chce naszego dobra. A nam go tak mało zostało…”

  67. Chiny to 7,9 % – w legendzie stoi, że wierzyciele są wymienieni zgodnie z ruchem wskazówek zegara.

  68. Z jednym zastrzeżeniem – bo ten motyw często się pojawia w komentarzach (nie tylko u coryllusa): „Chińczycy po cichu skupują i ściągają złoto w jak największych ilościach). No bodźmy przytomni, jak nawet Szczodrocha33 wie o tym, że Chińczycy „po cichu …” to co to za „po cichu”? Mówimy wszak tu o dziesiątkach (jak nie setkach) ton Au/rok. I różne FEDy, BISy i inne Rotszyldy tego nie wiedzą, bo Chińczycy robią to „po cichu”. Wszyscy liczący się gracze o tym wiedzą. Pytanie jest raczej: „Czy Chiny robią to, bo mają przyzwolenie, czy jednak są na tyle autonomiczni i silni, że robią bo mogą i chcą”. Żadne po ciuchu tu nie w chodzi w grę.

  69. Po cichu oznacza, że nie informują o zwiększeniu swoich rezerw złota. A wzrost rezerw złota wynika z pozostawienie większości wydobytego złota w kraju, import za pośrednictwem Hong Kongu, zakup złota za pośrednictwem „osób trzecich” – firm nie powiązanych oficjalnie z chińskim rządem – mamy wolny rynek i kto jakieś „małej firmie” zabroni kupna kilku/kilkunastu/kilkudziesięciu (niepotrzebne skreślić) kilogramów złota i sprowadzenie ich do Chin ? A jak takich firm jest powiedzmy sto i robią tego typu transakcje co miesiąc czy kwartał to robi się konkretna ilość rocznie.

  70. Ja to rozumiem, ale skoro Peiper potrafi wskazać niektóre mechanizmy, to na Boga czy szef Fedu o tym nie wie? Chodzi mi po prostu o mylące sformułowanie sugerujące, że ważni gracze nie widzą tego, że kilkaset ton złota rocznie zostaje lub przedostaje się do ChRL, ale komentatorzy na wielu blogach o tym wiedzą i jeszcze kilka trików opiszą. Trzeba pisać zwyczajnie: „Chiny zwiększają rezerwy złota, i wszyscy zainteresowani o tym dobrze wiedzą”. Starają się też być może to ukrywać, albo starają się, aby tak to wyglądało (że starają się to ukryć), ale jak widać nie zbyt skutecznie albo skutecznie (w tym drugim przypadku). Natomiast ile tego złota już mają (10^3, 10^4 … ton), no właśnie? Nikt tu nie poda wiarygodnej liczby, ale co do Fedu to bym taki pewny nie był. Raczej wiedzą.

  71. Panowie, nie bądźcie naiwni, cena złota jest zawyżona i nie ma sensu robienie rezerw. Chiny produkują 90% światowej elektroniki i tam się to złoto ładuje, bez złota nie ma produkcji elektroniki. Jeżeli mówić o rezerwach, to są to rezerwy niezbędnego, zużywalnego surowca.

  72. Dobrze, że to napisales, bo mnie już korcilo.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.