czerwiec 282015
 

Mam nadzieję, że tekst ten będzie podsumowaniem naszych rozważań z ostatnich tygodni. Nadzieja to nie jest pewność, ale próbujmy, może się uda. Zaczniemy jak zwykle od końca. Co jakiś czas koledzy podsuwają mi różne ciekawe wiadomości z tweetera, gdzie jak wiecie nie mam konta i gdzie staram się nie zaglądać. No i wczoraj dostałem dwa takie tweety. Pierwszy z konta Grzegorza Brauna, a drugi z konta Sławomira Cenckiewicza. Zacznę od tego drugiego. Sławomir Cenckiewicz wyraził w swoim wpisie dezaprobatę dla fotografii umieszczonej w portalu Karnowskich. Oto dali oni zdjęcie młodego Witolda Kieżuna, w mundurze powstańczym, zdjęcie przerobione w fotoszopie, bo Witold Kieżun na nim salutuje, a w rzeczywistości tego nie robił. Na to nałożyli zdjęcie Andrzeja Dudy i dokleili napis: Duda jest jednym z nas. Proszę bardzo można sobie obejrzeć. https://twitter.com/Cenckiewicz . Sławomir Cenckiewicz skomentował to tak jak widzicie, a ja nie mogę się otrząsnąć ze zdumienia, że oni uprawiają ten dziwny sport po całych dniach i mają z tego jakieś satysfakcje. Nie mogę, bo przecież sami widzimy, że nikt z potencjalnych wyborców nie kojarzy kim jest Witold Kieżun, a przedsięwzięta na jesieni przez panów Cenckiewicza i Wojciechowskiego próba zrobienia wydawniczego sukcesu na demaskacji Kieżuna spaliła na panewce. Ja może jeszcze raz to napiszę, tym razem najwyraźniej jak umiem: Szanowny Panie Sławomirze, jeśli ktoś tak jak Pan chce robić karierę polityczną, nie może się podpierać demaskatorskimi książkami. To jest pomyłka i falstart. Może mi Pan nie wierzyć, ale jeśli idzie o książki mam nie tylko doświadczenie, ale także potrzebne do ich promocji intuicje i wiele uporu. Nie zrobicie Panowie kariery za pomocą demaskacji, pisałem o tym nie raz. Za to bardzo Wam może owa demaskacja zaszkodzić. Już nikt dziś nie pamięta o co chodziło z tym Kieżunem, bo polityka tylko trochę żywi się historią, jej podstawowym pokarmem jest coś innego zgoła, indeksy giełdowe mianowicie i notowania firm zbrojeniowych oraz energetycznych. Na tym zaś znacie się średnio. No i propaganda, tak więc jeszcze raz napiszę to co tyle razy pisałem w odniesieniu do Grzegorza Brauna, niczego nie sprzedacie na rynku wydawniczym i niczego nie wypromujecie, jeśli nie będziecie dysponowali jakimś periodykiem. To zaś co macie do dyspozycji, czyli te wszystkie dodatki historyczne to jest bieda z nędzą, a klientów do promowania tam jest tylu, że ludziom się mieni w oczach. Karnowscy są zdecydowanie na lepsze pozycji niż wszyscy inni i idą do sukcesu, mogą sobie zamieszczać co im się podoba, a krytykę na tweetrze mają w nosie. Nawet krytykę Sławomira Cenckiewicza.
Gdzieś niżej znajdujemy innego tweeta Sławomira Cenckiewicza, dotyczącego artykułu na temat Piłsudskiego, który rzekomo umarł na kiłę. I cóż tu rzec? Problemem Polski i jej polityki jest brak doktryny i realnego ośrodka władzy na terenie kraju. Nie zaś to, kto miał kiłę, a kto trypra spośród wybitnych mężów stanu. Ten rodzaj publicystyki jest po prostu nędzny i prowadzi nas wprost do klęski. Więcej, to jest demonstracja gamoniowatości w jej najczystszej postaci.
Wśród metod stosowanych przez polskich publicystów historycznych dominują dwie, jedna to demaskacja właśnie, a druga to metoda porównawcza. W tej celują tacy mistrzowie jak Kłopotowski. Bądźmy jak Żydzi piszą, albo uczmy się od Anglików. I tam porównują nas z różnymi nacjami i zawsze wychodzi im, że jesteśmy gorsi i słabsi i jedyne co pozostaje to iść na żołd do obcego i robić mu propagandę. To jest obłęd łatwy do zdemaskowania, bo ta cała metoda porównawcza, zastosowana tak jak chce tego Kłopotowski doprowadzi nas w końcu do absolutnej pewności, że księżyc jest zrobiony z sera. Kłopotowski nigdy na księżycu nie był, ale jak go sobie porówna w tym co leży za szybą w Auchan, na stoisku nabiałowym, to widzi, że ma rację.
Uwolnienie się od tych obłąkańczych historii to pierwsze zadanie poważnych, polskich publicystów. Póki co nie widać jednak ani jednego, który by próbował. Dominuje triada: syf, kiła i mogiła….Z brzozowym krzyżem oczywiście.
A co tam pisze Grzegorz Braun? Otóż on się odcina od Pawła Kukiza i jego ruchu, a czyni to dlatego, że Kukiz doprosił do swojego ruchu Ryszarda Kalisza. Ani słowa o Henryce Bochniarz, za to wyrazy szacunku dla Ruchu Narodowego i Korwina. Proszę bardzo:
https://twitter.com/_GrzegorzBraun
A do tego jeszcze uwagi dotyczące papieża Franciszka i jego encykliki, oraz pomysłu, by spotkać się z działaczami ruchów gejowskich w Ameryce Południowej. Ponieważ prawie rok temu Grzegorz Braun strofował mnie przy stole za jakieś krytyczne uwagi dotyczące ojca świętego, jestem ciut zdziwiony jego wpisem. Nie wiem jakie są plany papieża Franciszka, ale uważam, że dyskutowanie o tym na tweeterze ma tyle samo sensu co ekscytowanie się kiłą Piłsudskiego.
Oczywiście wiem, że takie wieści i takie konteksty podnoszą ciśnienie młodzieńcom oczekującym na to, że ktoś tam da im szansę demonstrowania w grupie i wznoszenia okrzyków, ale to nas nie doprowadzi nigdzie. Do jakiejś pułapki najwyżej.
Tak jak napisałem – Polsce brakuje doktryny i realnego ośrodka władzy. Przyjdzie czas, by się nad tym szerzej zastanowić, a dziś zgodnie z obietnicą z początku tekstu mamy podsumowanie. Dotyczy ono tego czym się tu zajmowaliśmy ostatnio, a były to sprawy głębokie. Każdą bowiem działalność zacząć należy od diagnozy i rozpoznania. Oczywiście można to załatwić stwierdzeniem, że rządzą Żydzi i masoni, ale potem trzeba bardzo uważać od kogo się bierze honoraria. Od tak ogólnikowej, o wiele lepsza i ciekawsza jest diagnoza szczegółowa, która odsłania przed nami jakieś fragmenty metody działania przeciwnika, sojusznika czy kogo tam chcecie, tego który dysponuje doktryną i realnym ośrodkiem władzy.
Powrócę do mojej ostatniej książki, która dotyczy spraw pozornie odległych i nieistotnych. Trochę kokietuję, ale niech tam…darujecie mi to. W roku 1984, poprzez kolegę Andrzeja ( pozdrawiam, pozdrawiam) kupiłem sobie w księgarni w Biłgoraju książkę Pierre’a Barreta i Jeana Noela Gurganda zatytułowaną „Templariusz z Jeruzalem”. Książka była początkiem trzytomowego cyklu powieści o katarach i trzeciej krucjacie i zrobiła na mnie wrażenie niezwykłe. Byłem w pierwszej klasie szkoły średniej i nie wiedziałem jeszcze wtedy kim był Pierre Barret. Teraz już wiem, był to człowiek prezydenta Mitteranda, odpowiedzialny za media czyli za propagandę. Prezydent Mitterand zaś to człowiek stojący w opozycji do gaullistów. Jego dojście do władzy oznaczało, że Francja powraca do polityki zbliżenia z USA, nie całkowitej, ale i tak głębszej niż za poprzednich prezydentów. Gdyby Niemcy utrzymały swoją pozycję mocarstwową Mitterand byłby człowiekiem kaisera, ale ponieważ Niemcy stały się klientem USA, Mitterand znalazł się w tym samym obozie co Amerykanie. Jeśli w roku 1984 wychodzi w Polsce książka napisana przez ludzi Mitteranda, to ma to jakieś znaczenie moim zdaniem. Jeśli do tego dowiadujemy się, po latach co prawda, ale jednak, że tłumaczem tej książki, podobnie jak książek Druona była Anna Jędrychowska, żona Stefana Jędrychowskiego, ministra w rządzie Cyrankiewicza, to jest to także ważna wiadomość. I teraz dodajmy do tego dziwne znajomości pani Jędrychowskiej, jej przyjaciółki Niny Andrycz, żony premiera oraz samego premiera Józefa Cyrankiewicza. A znajomości te dotyczą znanego okultysty Roberta Waltera, którego rodzina była właścicielem fabryki kosmetyków Miraculum. Jeśli rodzina okultysty ma w komunistycznym państwie fabrykę, może to oznaczać jedynie to, że reprezentują ci państwo jakiś zagraniczny ośrodek władzy, który finansowany jest częściowo z polskiego rynku kosmetyków. Chroniony zaś jest ów układ przez premiera. Kiedy pan Walter został aresztowany, przez bezpiekę okazało się, że nie można mu pomóc. Nawet Cyrankiewicz nie mógł, o czym pisze jego żona w swoich pamiętnikach. Oznacza to, że jakiś inny ośrodek władzy próbował przejąć aktywa perfumowe i zaczął od szantażu i porwania. On również był położony poza granicami kraju. Pytanie istotne brzmi: czy kiedykolwiek realna władza nad Polską znajdowała się w Polsce, a jeśli nie to co trzeba zrobić, by się tu znalazła? Jeśli miałbym wskazać taki moment, że wszystkimi oczywiście jego ułomnościami, to wskazałbym jednak syfilityka Piłsudskiego. Innych momentów w historii nowożytnej nie znajduję. Mogę się oczywiście mylić. Pragnę też zwrócić uwagę czytelników, że ośrodki władzy, których istnienie tu sugerujemy, ośrodki walczące o wpływy nad Polską, nie znajdowały się w Moskwie, stolica ta mogła być co najwyżej jakimś etapem przekazywania decyzji, niczym więcej.
Teraz kolejna definicja. Co to jest władza? Otóż władza to budżet plus charyzmaty. Czy my mamy jakieś charyzmaty poza Madonną Częstochowską? O budżety nawet nie pytam. Jeśli mamy chętnie je poznam, jeśli nie mamy doradzałbym ostrożność w krytyce papieża Franciszka. Albo wreszcie spoważniejemy, albo zostanie nam strzelanie do puszek. I na tym kończę na dziś.

Zapraszam na stronę www.coryllus.pl gdzie można już kupić nowy tom Baśni jak niedźwiedź, zatytułowany „Kredyt i wojna”, zapraszam też do sklepu FOTO MAG przy stacji metra Stokłosy w Warszawie. Informuję również, że 16 lipca odbędzie się mój wieczór autorski w Bielsku Białej, początek o godzinie 18.00 w lokalu przy ul. Wzgórze 14. Wieczór organizowany jest przez miejscowy Klub Najwyższego Czasu, a tytuł spotkania brzmi „Moja Rzeczpospolita”.

  50 komentarzy do “O sposobach rozumienia polityki przez „naszych””

  1. PLAN KUKIZA
    Dajcie mi POrządzić, a ja już was urządzę 😉

  2. Eeee! Niech tam. Proste jak drut miedzy slupami elektrycznymi:
    Realna wladza nad Polska bedzie w rekach tego z Polakow, ktory stworzy Doktryne.
    Wymogi wobec (polskiej) doktryny: ma byc niczym strzal diamentowa kula w szyszynke!
    PS:
    Gwoli prawdy – to Pilsudski mial syfa, czy tez nie mial?

  3. A jakie to ma znaczenie?

  4. no , więc kiedyś , niedawno , napisałam tutaj , że mamy charyzmaty … wydawało mi się , że ich nie widzisz…….

    pieniędzy jako takich oczywiście nie mamy …. ale ciągle mamy własność różna…. nawet tev minerały rzadkie gdzieś w północno- wschodniej Polsce … przy okazji Sulimy na salon24 pisali o tym komentatorzy …..

    No i właśnie mamy … ciągle mamy … WIARĘ>>>>i Kosciół Powszechny…..
    Kard. Wyszyński , przedwojenny ceniony specjalista od sovietów ( w Watykanie ceniony ) ….wiedział co robi – po wojnie odwołując się do pobożności ludowej , Maryjnej ….. peregrynacja Cudownego Obrazu .. potem tylko ram … itd… to jest do rozwinięcia , jest sporo literatury o kardynale….

    bogactwo ziemi … ciągle …. i wiara

  5. Co do kiły i budżetu to przypomina mi się przypowieść o synu marnotrawnym. Był tam taki właśnie STARSZY brat, bez budżetu, który skarżył się ojcu, że główny bohater budżet 'roztrwonił … z nierządnicami’. Współczesna egzegeza wskazuje, że on powołując się na misję 'demaskuje się’ bo chciałby badać zagadnienia chorób wenerycznych. Jak ten niby młodszy i niby mniej mądry.

    Może chłopaki w ten sposób zajmując się innymi, kierują się przemożną potrzebą uwiarygodnienia. chodzą sobie tacy fałszywi prorocy i wykrzykują o konkurencji że tamci są fałszywymi prorokami a oni prawdziwymi. Coś jak w tym eksperymencie psychologicznym gdzie badanych zapytano jaki datek na zbożny cel każdy z nich da (każdy z nich powiedział powiedzmy 10$) i jaki ich zdaniem dadzą inni (powiedzieli że 2$). Jak zrobiono zrzutkę to okazało się, że wszyscy dali po 2$.

    Sobieski też zdrowotnie podupadał, ale chyba z budżetem i misją nie było najgorzej.

    A jest jeszcze np. taki prof. położnik ginekolog, który też się jakiś już czas temu nawrócił i jest na przedzie procesji. Choć jak mówi powiedzenie, pewnym nawróconym nie wypada iść na przedzie.

    Z czegoś trzeba żyć. Może to jest misja. Czyż środkiem do wykonania misją nie może być niesienie fałszywej misji? Jeśli da się tak kredyt spłacać? I suv-a kupić?

  6. Historia przetykana jest anegdotami – znaczenie „anegdotyczne” dla ciekawskich (jak ja, a pewnie innych tez). Znaczenie praktyczne dla nas i, dla akurat tego, chorego. Przedwczesna smierc tej jednostki to byl wyrok na Panstwo! Mowiono, ze rak watroby a tu podstepny kretek blady – fatum narodowe jako pochodna chuci i wenerycznych nastepstw.

  7. Patrzymy na historię i politykę ze swojego punktu widzenia. Wyjdźmy z polskiego grajdołka, a zobaczymy niemal wszystko w innym świetle. Na przykład: obecna wojna na Ukrainie i na terenach zajętych przez Państwo Islamskie – to wojna o przejęcie jedwabnego szlaku. Przypominam, że kilka lat temu Chiny ogłosiły, że zamierzają odtworzyć jedwabny szlak. Rosja i USA już dzisiaj się do tego przygotowują. Do tej grupy dołączają Arabia Saudyjska, Izrael oraz Iran. Przypominam, że jedwabny szlak biegł również przez Polskę. Dlatego do Polski powrócili Gąsiorowski i Bagsik.

  8. Panu na pewno chodzi o charyzmaty czy o doktrynę.Poważne państwa jak np. Niemcy posiadają doktrynę i budżety a jakie charyzmaty są w Niemczech ,chyba że charyzmat to protestancka solidność ,ale to już nieaktualne w tym z islamizowanym państwie.

  9. Charyzmaty Niemiec są zapeklowane w Waszyngtonie, nie zrozumiał pan tekstu.

  10. Co do kiły i budżetu to przypomina mi się przypowieść o synu marnotrawnym. Był tam taki właśnie STARSZY brat, bez budżetu, który skarżył się ojcu, że główny bohater budżet ‚roztrwonił … z nierządnicami’. Współczesna egzegeza wskazuje, że on powołując się na misję ‚demaskuje się’ bo chciałby badać zagadnienia chorób wenerycznych. Jak ten niby młodszy i niby mniej mądry.

    Może chłopaki w ten sposób zajmując się innymi, kierują się przemożną potrzebą uwiarygodnienia. chodzą sobie tacy fałszywi prorocy i wykrzykują o konkurencji że tamci są fałszywymi prorokami a oni prawdziwymi. Coś jak w tym eksperymencie psychologicznym gdzie badanych zapytano jaki datek na zbożny cel każdy z nich da (każdy z nich powiedział powiedzmy 10$) i jaki ich zdaniem dadzą inni (powiedzieli że 2$). Jak zrobiono zrzutkę to okazało się, że wszyscy dali po 2$.

    Sobieski też zdrowotnie podupadał, ale chyba z budżetem i misją nie było najgorzej.

    A jest jeszcze np. taki prof. położnik ginekolog, który też się jakiś już czas temu nawrócił i jest na przedzie procesji. Choć jak mówi powiedzenie, pewnym nawróconym nie wypada iść na przedzie.

    Z czegoś trzeba żyć. Może to jest misja. Czyż środkiem do wykonania misją nie może być niesienie fałszywej misji? Jeśli da się tak kredyt spłacać? I suv-a kupić?

  11. Dziękuję za J. Piłsudskiego – to bardzo dobry punkt wyjścia – ale pozbierajmy worek faktów co do jego osoby. Ja bym zaczął od faktów z łączących życie Marszałka i Dołęgo Mostowicza (w tle mamy obrazy „Kariera Nikodema Dyzmy” i „Ostatnia brygada”- tu jest scenariusz dla kariery Jacka Karpińskiego lub założyciela firmy Optimus napisany z dużym wyprzedzeniem).

    Zbierajmy, zbierajmy wszystko jasne, ciemne sprawy i te nijakie też.

    Sprawy charyzmatów.
    Wśród zachodnich graczy giełdowych funkcjonuje termin PIIGS (po którem każdy wtajemniczony się uśmiecha) to ŚWINIE – czyli Portugalia Irlandia Italia Grecja i Spain, Pierre Jovanovic twierdzi że Francja też należy do tej grupy.
    Teraz weźmy taki termin jak słowianin – co to może znaczyć? Człowiek sławny(jeśli sławny do dlaczego bitny, odważny, zaradny(tu polecam obraz Mieczysława Jałowieckiego w oczach Anglików?), mówiący zrozumiałym językiem – ktoś wykuł z tego termin sclavus – niewolnik.

    Szekspir nazywa Polaków Poles ( co kojaży się z tyczką, biegunem), obecnie używa się terminu Polish (środek do czyszczenia, zamiatanie, zjadanie)
    Bliskość wyrazów catholic i cathouse – czy ktoś pomyślał że protestant i prostytucja są nie tak daleko

    Wieczór na wyjeździe integracyjnym wielkiego wydawnictwa – pocieszny Żyd przy gitarze po kilu kieliszkach przeleciał już wszystkie kawałki Leonarda Cohena i zaczyna grać „Czerwone jabłuszko” –
    przerywa i mówi tego grał nie będę. To było jak scena z PRL-owskiego filmu kiedy po jony Niemiec trzeźwieje i sięga do kabury. Muszę tu oczywiście dodać koncert z końca kwietnia 1945 r. w Berlinie naziści płaczą przy Chopinie.

    To co mamy cennego jest zatruwane i już na poziome języka (Bill Gates we Wrocławiu spotyka się z prof. Miodkiem 1998) – trzeba to pozbierać oskrobać i do szkatułki by wieczorami pokazywać dzieciom. Największe skarby są tam gdzie najbardziej zochydzają.

  12. BRAVO! BRAVO! BRAVO!

    Dzien dobry, Panie Gabrielu,
    Piekne, prawdziwe podsmowanie naszych rozwazan! Pana Grzegorza Brauna czasami staralam sie
    posluchac… jednak nigdy nie bylam do niego przekonana… a po ostatnich „jego ostatnich artystycznych
    wystepach”, skutecznie sie wyleczylam z GB.
    Co do Cenckiewicza ten pan dla mnie nie istnieje… zreszta jak cala SWS z jej „Partyzantem” na czele!
    Ja mam dobra jeszcze pamiec, jeszcze „alzheimer” mi nie grozi, pamietam „zagrywki” i bp Wielgusem,
    i z prof. Witoldem Kiezunem rowniez. Profesor Cenckiewicz – sadze – lubi takie hucpy… bo pewnie
    mu za to placa! Szkoda.
    Swoja droga niezmiernie mnie intryguje… skad u 15-letniego chlopaka w 1984 zainteresowanie
    ksiazka Pierre’a Barret’a… dla mnie to nadzwyczajne! Licze, ze nt. Mitterand’a skresli Pan
    rowniez ciekawa polityczna notke… dla mnie wyjatkowo wredna kreatura, ktora dla „przecietnego” Francuza kojarzy sie z romansem z Dalida i nieslubna corka.
    Dzis Panie Gabrielu, naszym najwiekszym charyzmatem jest swieta wiara ojcow naszych!
    Jesli to pozwolimy sobie odebrac… to praktycznie nie istniejemy jako narod, jako panstwo…
    bo Polacy jeszcze istnieja i istniec beda. Finansowe charyzmaty w Londynie – jak znam zycie –
    pewnie juz nie istnieja… ale wdzieczna bym byla za jakies „male info” co sie z tym „charyzmatem”
    stalo, jakie sa jego dalsze losy, itp., itd.
    Czekam z utesknieniem na „francuskie notki”.

    Naprawde Panie Gabrielu, serdecznie dziekuje za te cudowne lekcje historii… bo, to tak jest
    jak powiedzial przed wiekami Cyceron – „Historia jest nauczycielka zycia i prawdy”!
    … i to swieta prawda…
    Pozdrawiam Pana, czytelnikow i wszystkich komenatorow, i wszystkim zycze pieknej, bozej
    niedzieli w gronie rodziny, bliskich i przyjaciol…
    … u mnie w Rennes zar leje sie z nieba… 37°C… i tak ma byc caly tydzien,

  13. Zadeklowane ,nie zapeklowane. To nie szynka.Nie czytałem ostatnimi dnami tych głębokich tematów ale przeczytam i wtedy się odgryzę.

  14. No właśnie, Dalida….jak to było z tym wypadkiem? Ja, jak wielu młodych ludzi, lubiłem średniowieczne historie, a kim jest Barret nie wiedziałem. Przeczytałem tytuł, miałem pieniądze i postanowiłem tę książkę kupić. Poprosiłem Andrzeja, który mieszkał niedaleko księgarni, bo był miejscowy, a my wszyscy z internatu i on mi tę książkę kupił. Nie ma przypadków są tylko znaki….

  15. Czepiamy się, że trzeciorzędowa kiła uczyniła z Ziuka w ostatnim okresie co uczyniła, że gdyby nie bardzo bolesne zapalenie układu moczowego u Napoleona to dowodzenie pod Borodino wyglądałoby inaczej… Sczegóły, szczegóły, duperele, duperelki.

  16. Dezawuują Piłudskiego za wiele rzeczy, nie lubią go choćby za to że się połapał o co chodzi z kwietniowym traktatem berlińskim z 1926 roku. Sztreseman Polski nienawidził a ZSRR było zaczadzone światową rewolucją . Jakim czytelnym i prawdziwym zagrożeniem było ich porozumienie – a w Polsce sejmokracja. Piłudski sejmokracje ukrócił i skończyło się bezproduktywne gadanie w sejmie. Opanował sytuację na chwilę, tylko na 10 lat, ale i to niektórym przeszkadza i odsądzają go od czci, wiary, przypisując wstydliwe choroby.
    Na stronie senatu RP jest zestawienie tekstów wszystkich umów jakie podpisywała II RP można przeczytać te ustalenia … „o wyrzeczeniu się wojny” … podpisane przez przedstawicieli państw europejskich.

  17. Budżet! Budżet! Budżet!

    Pierwszy stanę z puszką pod kościołem.

    Jednocześnie zwróćmy się do Żydów – Polaków ( którzy utożsamiają się z poglądami Henryka Godsmita) o pomoc w budowie Funduszu Polskich Rodzin – każda polska rodzina mająca dzieci będzie mogła otrzymać dom na 10 ha działce – równocześnie będzie prowadzona rejestracja Polonii na całym świecie łącznie z Ameryką Płd. i krajami byłego ZSRR – nie by liczyć lecz by w razie potrzeby ułatwić szybki powrót.
    Jak już to będzie rozkręcone zaczniemy dyskusję o powrocie Żydów (chętnych oczywiście – którzy wiedzą dlaczego Polska to najlepsze miejsce a Polacy to najlepsi ludzie).

    Jak Bukowski z Suworowem monimowali Nigel’a Farage’a tak ja nominuję … na prezesa ( potrzebuję jeszcze jedną osobę do kolegium)
    Czy ktoś zna lepsze miejsce na taką fundację niż Londyn, Mińsk, Pcim – to jest poważny problem.
    Proszę o propozycje.

    No Bracia Judejczycy – Pozdrawia was Pazur Koteczka (leworęczny i do tego ssał pierś matki więc żaden Wildstein – Orzeł niech nawet nie podchodzi. Chętnie powitam tych którzy chcą Uratować Własną Dupę – to za księdzem Sedlakiem – moim ulubionym, który jest podejrzany o semityzm).
    Dalej Panowie Bracia Kupą – no może chociaż jeden – tylko nie agent austiacki ze szkoły leninowskiej bo będzie kolejny 1939r. (jak ktoś ma wątpliwości odsyłam do „Dzienniczka” Siostry Faustyny).

    Co do pana Grzegorzą Brauna – sądźmy ale nie skazujmy – cokolwiek się stanie „Kościół, Szkoła, Strzelnica” to jak drążona husarska kopia – za to pomysłodawcy chwała.
    Panie Gabrielu koń – budżet potrzebny nie góra złota ale rynna która zbiera kropelki.
    Ja wiem że jest piętnaście po dwunastej – może dzięki takim działaniom jakiś Jasiek, Antek i Mieszko przeżyją to czego mieli nie przeżyć.

  18. Może coś prostrzego przekazanie Swojej rodzinie na wsi (jeśli ktoś taką ma) 30% swojego rocznego dochodu na rozwój produkcji rolnej w formie inwestycji z prawem do 50% udziału w zbiorach od inwestycji.

    Ja wiem to nie na temat ale podpalono już sąsiednie domy.

  19. Panie Gabrielu, ja historia Francji praktycznie zainteresowalam sie 6 lat temu. Nigdy mnie zbytnio
    historia tego kraju nie interesowala… praktycznie stalo sie to dopiero jak tu przyjechalam,
    w poszukiwaniu pracy oczywiscie, nigdy nawet nie przypuszczalam, ze akurat tu „rzuci”
    mnie los.
    Coz, general de Gaulle, Pétain, Mitterand… plus cala „czereda artystyczna” z Dalida, Sardou,
    Barret’em, Delon’em i innymi… czekam na Panska demaskacje… i oczywiscie arcyciekawy
    panel dyskusyjny…
    Hipokryzja jest PORAZAJACA!

  20. Trafniej chyba nikt tego nie ujmie, szacunek.

  21. nasi i ini karnowscy
    oni 'robia’ wiadomosci zamiast je tylko przekazywac
    pewnie tak
    nie moga sie temu oprzec

    lenin tez padl na brzydka chorobe

  22. Rozwine troche odpowiedz gospodarza. Charyzmaty Niemiec znajduja sie w USA od roku 1924r w ktorym to roku bankrutujaca „republika Weimarska” sprzedala swoje charyzmaty wierzycielom.

  23. Polska została wzięta przez heretyków zza oceanu jako zaplecze dla rozpoczętej wojny, wojny mafii zachodniej z mafią wschodnią. Charyzmaty ma w tym wszystkim tylko Polska a budżety wyłudzane i kradzione „wielcy tego świata”. Co z tego wyniknie Bóg jeden wie. Wiatr historii zdecydowanie przyspiesza.

  24. Bardzo dobra notka, ale jest jeden niuans.

    Rozumiem intencje zdania, w którym występuje wyrażenie ”syfilityk Piłsudski”, ale samo to wyrażenie jest nie do przyjęcia(…) z wielu względów.

    Samo podejrzenie, że Piłsudski miał kiłę i nie wiedział, jak się z nią postępuje, jest dowodem zidiocenia tych, którzy taką bajkę rozpowszechniają. Zidiocenie to jest zapewne skutkiem kiły wrodzonej, zwłaszcza jeśli to było związane z obciążeniem genetycznym na skutek przemarszu armii czerwonej wte i nazad.

    A może ktoś po prostu mieszkał blisko sowieckiego garnizonu?:))))) Przyszedł … listonosz…. itd.:)))))))

    Warto zapamiętać ludzi, którzy rozpowszechniają ten fragment wojny informacyjnej przeciw Polsce. Skoro nie dało się zrobić z Piłsudskiego ”faszysty”, ”komunisty”, ”watażki”, czy wariata, to trzeba na zasadzie wmówienia babie dziecka w brzuch, zrobić z niego syfilityka.

    Normalka. Na portalu DasNeon.ru cyklicznie publikuje się czarny PR wobec Marszałka. Bo Piłsudski jest kluczem do polskiej doktryny. Bo inne rzeczy, jak własność, czy religia, choć ważne, nie wystarczą. Decydujące są Wola, Czyn i Honor. Szlachectwo. Bez szlachectwa wszystko na nic. Eunuch, nawet pobożny i coś posiadający, jest nie groźny i łatwy do zarządzania przez imperia…

    Niewielu mieliśmy w historii przywódców miary Piłsudskiego, ale to oni ukształtowali etos narodowy.

    To Piłsudski i Jego jest w czasach nowożytnych ”ością w gardle” układaczy imperialnego ładu w Europie środkowej. Piłsudski pokazał czynem najgłębszy, rdzenny element polskiej tożsamości: wolność. Tak jak Mieszko I i Bolesław Chrobry- fundamentalny sprzeciw wobec niewolnictwa. To jest rdzeń polskiej doktryny i polskiego charyzmatu. Dlatego Piłsudski zawsze będzie atakowany.

  25. Ostatni akapit ma się zaczynać: ”To Piłsudski i Jego legenda, polski czyn niepodległościowy, jest w czasach nowożytnych…”

  26. Słowianin – Slav, niewolnik – slave; przed przyjęciem chrztu nasze tereny były głównym dostawcą niewolników

  27. czy ktoś czytał Józefa Mackiewicza ” Zwycięstwo prowokacji” ?? … jak już tak wyżej o Piłsudskim piszecie ???

  28. Destrukcja legendy Piłsudskiego i polskiej walki o wolność to kluczowy element dla każdej formy okupacji Polski. Jak w merdiach publikuje się jakiś fragment wspomnień z 1920 roku, to tylko taki, w którym polski żołnierz gwałci jakąś Rusinkę. Gdzie oni znajdują takie pamiętniki, a może sami piszą?:))) A jak WSI zrobiło film, to obowiązkowo polski oficer żandarmerii musiał na nim próbować ”wykorzystać” narzeczoną kogoś, kto walczył gdzieś na wschodzie, a ten, co walczy na tym wschodzie, to ma dylemat, bo w zasadzie jest bolszewikiem i nie wiadomo dlaczego przeciw bolszewikom walczy itd. Na innym filmie znów polski żołnierz strzela w tył głowy (znającego francuski) bezbronnego bolszewickiego oficera, choć mógłby go po prostu wziąć do niewoli. I cała ta hucpa o autorstwie Bitwy Warszawskiej…

  29. Słowianin = od „słowo” czyli ten który mówi taką samą mową, ten którego rozumiemy bez tłumacza. I wreszcie przestańmy powtarzać cudze „ohydki”. Słowo, zrozumiała mowa.

  30. Trzeba Miodka/Bralczyka (obaj nie z mojej bajki), ale chyba Słowianin ~ Slav.

  31. Tak, Wtret’cie… Bingo! Ci „wielcy tego swiata” to zdecydowanie zdegenerowany, sodomogomorniany
    pomiot, ktory najwyzszy czas nalezy zdemaskowac… ich nie ma wcale tak wielu jakby sie wydawalo.
    To jest komplenie zdeprawowana i wykolejona holota, ktora trudno ludzmi nazwac…
    Ta holota… o zgrozo, jest fundamentem V RF! To jest po prostu zart historii!
    Rzeczywiscie charyzmaty posiada tylko Polska!
    Rzeczywiscie to zwykla mafia i kryminalisci, a budzety ich sa tylko i wylacznie wyludzane
    i kradzione… do tego wybitne matoly, tlumoki i gamonie intelektualne!
    Historia nie przyspiesza… to medialne skur…syny robia „siwy dym”… nad tym wszystkim jest
    jeszcze Pan Bog!
    To skundlone media tworza te chore, urojone wiadomosci… emigranci, ktorzy sa pieknym
    biznesem… i ktorych nikt w Europie nie chce, terroryzm ktorego nie ma, paniki w Grecji tez nie ma… naprawde nie dajmy sie zwariowac!
    Nasze polskie cele i problemy sa absolutnie inne! Pilnujmy wylacznie swoich, polskich spraw!
    Mamy madrych ludzi i pracowitych i … musimy wrocic do 10 przykazan… to na poczatek
    wystarczy i Matka Boska tez caly czas otacza nas plaszczem swojej opieki!
    Pozdrawiam,

  32. A dyskutowanie o tym, że realne ośrodki władzy leżą poza granicami państwa ma sens? Przecież każdy bystrzejszy wie, że za jego życia zawsze tak było.Syfilis Piłsudskiego, zaskakująca postawa papieża, władza nad Polska w ręku starszych i mądrzejszych…wszystko tak samo ciekawe,pogadać można najlepiej przy dobrym trunku.

  33. A tu sie jeszcze okaże, że Braun+Kibice+Korwin 5% i pierwsza za naszego życia prawdziwa opozycja w sejmie….eh nie jednak nie możliwe 3,45%.

  34. Piłsudskiego nie lubią za jego przestepcza działalność w młodości, biskup Sapieha mawiał o bandycie spod Bezdan, nie lubią za bycie agentem obcego mocarstwa, nie lubią też za, delikatnie mówiąc, problematyczny stosunek do zwycięzcy bitwy warszawskiej gen Rozwadowskiego…no i to czuwanie Hitlera przy symbolicznej trumnie Piłsudskiego w Berlinie…takie niuanse.

  35. tak w nawiązaniu do opluwania i owoców tego opluwania – taki cytat z 2 lutego 1940 roku, dotyczący ataku publicysty Alfreda Lemke na klasztor w Niepokalanowie i O. Maksymiliana Kolbego. A. Lemke o „Rycerzu Niepokalanej” napisał „…, gadzinówka zabarwiona określonym zamysłem”’.
    Dziś p. Lemke nikogo nie obchodzi. Osoba O. Maksymiliana Kolbe poszerza katolickie i polskie charyzmaty. Zupełnie inne owoce.

  36. TOUS,
    Piekna notka ZBIGWIE na S24… i piekny panel dyskusyjny, baaardzo na czasie!
    Ja pytam wielu Francuzow jak to bylo z tymi Pullman’ami pelnymi Zydkow do Oswiecimia…
    oni nic nie wiedza!!! Pytam o ich „slynny” resistance w czasie wojny… najlepszy odpowiednik
    to… film z Letitia Casta i Sophie Marceau! Oczywiscie ze scenami rozbieranymi… bo oni inaczej
    nie potrafia! To po prostu paranoja! Muly pasiaste nic nie wiedza!
    Mam nadzieje, ze ten zaklamany, oblesny Zyd Gross bedzie sie smazyl w kotle ze smola, w piekle!
    … a propos „naukowych” wywodow w tej kwestii to nowe dowody sa w nowobudowanej swiatyni
    w Toruniu i do tego na ten temat mozna porozmawiac z ks. prof. Pawlem Rytel-Andrianikiem…
    Serdecznie polecam,

  37. My mamy doktrynę. Zna ją każdy Polak, który potrafi się przeżegnać, nawet jak sobie tego nie uświadamia.

    Wolność ściśle związana i warunkowana łacińskim chrześcijaństwem.

    Jest też wolność pogańska, wolność pychy, panowania nad niewolnikami. Dlatego chrześcijaństwo potrzebuje rycerza, który oprócz tego, że jest silny i odważny, jest także ”obrońcą sieroty i wdowy”. Takim ucieleśnieniem tego średniowiecznego ideału rycerskiego we współczesnych czasach był Piłsudski. Może trochę w wersji Kmicica:)))) Ale to jest nasz współczesny Artur Pendragon, a II RP to nasza ostatnia odslona Camelotu.

    Nie musimy naśladować Anglików, bo mamy lepszą i szlachetniejszą tradycję.

  38. paris please,
    jak francuzi wymawiaja nazwisko putina?
    tego ruskiego oczywiscie

    cos jak w tlumaczeniu na pl q..wa?

  39. Bardzo ważny komunikat od Grzegorza Brauna.

    Szanowni Państwo,
    niniejszym informuję, że nie prowadzę konta na Twitterze.
    Informuję również, że w sieci funkcjonuję dzięki życzliwym mi ludziom prowadzącym strony internetowe pod nazwami:

    grzegorzbraun.pl pobudka.org.pl

    Szczęść Boże.

  40. Nie, adamo21… wymawiaja „Putin”, prawie jak my… a to drugie slowo wymawiaja „pitae” (polskie e z ogonkiem lub a zdarza sie, ze mowia pitan), uzywaja tego slowa non-stop, wszedzie i w roznych sytuacjach, prawie jak my z nasza „k…wa”… ale uwaga!… naszej „k…wa” uzywaja tez Rosjanie,
    Ukraincy, Slowacy, Chorwaci.
    Voila,

  41. Sovereign2000, To dobrze, ze podal takie info. To naprawde granda, ze to medium jest tak
    eksploatowane. Szanujacy sie politycy czy aktywisci francuscy, nie podaja zadnych info
    na twittera… ewentualnie artysci. Osobiscie uwazam, ze powinno to byc prawnie zabronione, w zwiazku
    z celowym, perfidnym i z premedytacja wprowadzaniem w blad opinii publicznej i wywolywaniem efektu tzw. „fermentu/jazgotu/wscieklizny medialnej” lub bardziej obrazowo tworzenie tzw. „siwego dymu”!
    Jest to medium glownie dla bardzo mlodych ludzi, tutaj ma niezbyt dobra reputacje… i zdecydowana
    wiekszosc Francuzow nie chce miec tego medium… ja tez go nigdy nie mialam i nie mam zamiaru
    go miec. Kiedys ogladalam reportaz, ze bardzo duzo ludzi mialo duze problemy z twitterem… stad
    omijam go wielkim lukiem!

  42. merci monsier paris

    wole swoja wersje, ktora idzie w rytm ppisowni

    sam putin powinien omijac kraje francojezyczne
    bedac tam czuje sie nieswojo?
    pewnie ciut ciut, jesli zna franc

  43. Słowianie mówią ”blad”. Nasze ”k..wa” – bardzo rzadko, to słowo łacińskie:)))))

  44. Pan widzię jest przychylny Piłsudskiemu i spostrzegawczy – „DasNeon.ru”.
    Ja jestem Wielkopolaninem i nie sympatyzuję z człowiekiem który zarzuca nam że nie potrafimy się bawić – czyli pić, nie upomina się o polskich jeńców z1920.
    Jeśli mogę prosić o komentarz:
    W książce „1920” Marszałek wini polskich oficerów za brak wywiadu i odwrót na linię Wisły a potem siebie rozgrzesza mówiąc że nie zajął Moskwy bo nie wiedział że Armia Czerwona jest tak słaba.
    I jeszcze spawa dymisji na ręce Witosa w obliczu nadciągającej klęski.
    Wdzięczny był bym za wzmiankę o źródłach – resztę sobie znajdę.

    Lubię wiedzieć więcej. Dziękuję.

  45. Bardzo się obawiam że w Grecji jest PANIKA – sprowokowana ale jest.
    Przesyłam link do P. Jovanovica który chyba najlepiej wyjaśnia co jest grane – realizowany jest scenariusz z Argentyny ( Polska ma dług 3x większy niż Argentyna w 2003 ) i Jugosławi.

    http://www.jovanovic.com/blog.htm

    To że Grecja jest pierwsza na liście to dlatego że jest mała słaba i atrakcyjna. Jak kraje nadbałtyckie w 1939.
    Pamiętacie jak Churchil próbował wytargować u Stalina Bułgarię i Rumunię.

  46. Cześć!

    Do sovereign2000: nie pobudka.org.pl (harcerze) tylko pobudka.org
    Do Paris: nie masz pojęcia, czym stał się Twitter w polskiej infosferze. Jest najlepszą agencją prasową i najszybszym medium. Używają go głównie blogerzy, dziennikarze, publicyści i politycy… i (nieistotna) gówniarzeria. W tej właśnie kolejności.

    Czuwaj!

  47. Witam Rotmistrzu,
    Nie mialam i nie zamierzam posiadac ani twiter’a ani facebook’a. Mozna powiedziec, ze nie mam
    pojecia czym stal sie twitter w polskiej infosferze… niezaleznie od Twojego „zachwytu”
    dla tego medium – podtrzymuje swoje zdanie, ze powinien byc ZABRONIONY!
    Wprowadza z premedytacja wiele spekulacji i manipulacji… i czesto gesto… co szybko
    i nagle, to po diable!
    Ja i wielu moich znajomych, rodzina, przyjaciele potrzebujemy informacji rzetelnych
    i prawdziwych, niekoniecznie najszybszych… voila.
    Pozdrawiam,

  48. Dość obszerna dyskusja na ten temat znajduje się pod hasłem „Słowianie” na wikipedii, z podaniem źródeł.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.