Gru 192017
 

Toyah zamieścił tu ostatnio ważną informację. Oto pomiędzy wyróżnionymi przez Google podmiotami propagandowymi z polskiego rynku, znalazła się spółka braci Karnowskich „Fratria”. To niby nie jest dużo, ale jednak, kiedy patrzymy na tę listę, na której mamy jeszcze E-kiosk, Grupę Radiową Agora i tygodnik „Polityka”, to robi się jednak trochę dziwnie. Zważywszy na fakt, że wszyscy pamiętamy czasy, kiedy dla tak zwanej prawicy ludzie z Agory mieli tylko szyderstwo. Ja się długo zastanawiałem czy Janke nie założył salonu24 po to, by ułatwić takiemu Orlińskiemu flekowanie biednych naiwniaków wierzących w ojczyzny odrodzenie. No, ale odrzuciłem ten pomysł z racji tego, że przyrodzone deficyty Orlińskiego mu zaprzeczają. No, a dziś proszę….Ktoś powie, że to demaskacja braci Karnowskich, a ja ich bronię, bo dają mi czas na pogadanki z Józefem. Demaskacja czy nie mamy poszerzoną przestrzeń dyskusji, a mi nikt póki co nie powiedział – Gabriel o tym możesz mówić, a o tym mówić ci nie wolno. Póki coś takiego nie padnie, wszystko, moim zdaniem, jest w porządku.

Chciałbym żebyśmy teraz zdefiniowali sobie okoliczności, w których działamy, a które wielu ludzi nazywa walką. To jest ważne, albowiem kiedy pada słowo walka, od razu pojawiają się wojownicy. Na mnie ich pojawienie się działa bardzo źle, bo ja politycznych i publicystycznych wojowników w Polsce kojarzę nieodmiennie z Januszem Korwinem Mikke, człowiekiem, który prowadzi, rzecz jasna, swoją prywatną wojnę, ale nie na tym froncie, o którym bez przerwy mówi. Pan Janusz walczy, jak każdy z nas, o zwiększenie swoich dochodów i to jest jedyna prawdziwa wojna, w której uczestniczy. Reszta to pic na wodę, fotomontaż, bez względu na to ile charakterystycznego szczęku oręża i wojennych okrzyków przy tych czynnościach usłyszymy. Myślę, że retoryka wojenna i pochodne sposoby opisywania zjawisk to jest pułapka. Ona jest stara, sprytnie zastawiona i wszyscy obdarzeni temperamentem młodzi ludzie się w nią łapią. Niemłodzi także, ale to osobna historia. Czy my zatem prowadzimy jakąś wojnę, czy my walczymy? A w życiu….Jesteśmy spokojnymi, zrównoważonymi ludźmi, których jedynym celem jest wyartykułowanie swoich prawd, w taki sposób by nie szkodziło to innym. To jest nasza podstawowa zasada, w myśl której działamy. Nie uczestniczymy w marszach, nie pokrzykujemy i nie prężymy muskułów. Nie czynimy tego wszystkiego, albowiem nie da się tymi jakościami zmierzyć skuteczności działań. Przykład zaś, który podałem, przykład Janusza Korwina Mikke, a także Mariana Kowalskiego, uczy nas, że to są znakomite narzędzia do mierzenia bezskuteczności, a także głupkowatości. Żeby zmierzyć skuteczność działań, trzeba najpierw zdefiniować cel. Ja go oczywiście nie zdefiniuję, albowiem byłby to z mojej strony strategiczny błąd. Cel jest oczywiście odległy i wielu ludziom, szczególnie tak przebiegłym, sprytnym, inteligentnym i bojowym jak wymienieni wyżej panowie wydałby się on wprost komiczny. No, ale ja mam wrośniętą w serce pewność, że cel ten jest jedynym punktem, do którego warto dążyć. Reszta to głupstwa.

Po drodze do celu jest oczywiście mnóstwo pułapek. Ja wymienię kilka najgłupszych i najbardziej bezczelnych, które tu były zastawione, dodam też, że będę za takie numery usuwał z bloga bez żadnej litości. Napiszę tylko jeszcze, że celem nie jest i być nie może obrona czystości doktryny, którą ktoś, nie wiadomo kto, może sam pan Janusz, podsunął biednym ludkom do wierzenia. To jest zajęcie jałowe, w sam raz dla wzmożonych emocjonalnie młodzieńców.

No, ale do rzeczy – jak jeszcze raz ktoś, kto nie jest duchownym, wyskoczy mi z argumentem, że ja namawiam do grzechu przeciwko Duchowi świętemu, może się pożegnać z tym blogiem. To raz

Dwa – wszelkie sugestie, że ja idę na jakieś kompromisy z mediami, władzą czy kimkolwiek, zamiast okopać się na górce, zebrać pół tony konserw i czekać na kataklizm, głosząc swoje prawdy, spotkają się z identyczną reakcją.

Trzy – jeśli ktokolwiek będzie namawiał mnie, jak się to już zdarzało, do współpracy z ludźmi generującymi klęski, w okolicznościach, które tych klęsk nijak nie zwiastują, ale tak są zwykle przekręcane, że kończy się jak zwykle, też wyleci.

Co jest wobec powyższych deklaracji miarą sukcesu? Już kiedyś o tym pisałem – w okolicznościach, kiedy nie mamy żadnych szans, a zastrzelić nas nie mogą, jest nią wściekłość naszych przeciwników. Ja wielokrotnie odczuwałem satysfakcje związane z takimi okolicznościami i przyznam się z pokorą, chętnie bym do tego powrócił. Jesteśmy jednak na innym etapie i inaczej trzeba będzie mierzyć naszą drogę do celu, lub jak kto woli do sukcesu. Otóż będziemy ją mierzyć ilością publikacji kwestionujących oficjalne narracje dotyczące węzłowych wydarzeń historycznych, takich jak odzyskanie niepodległości, albo noc św. Bartłomieja. Innej miarki stosować nie mam zamiaru i nie mam zamiaru cofać się przed żadnym, nawet najbardziej kontrowersyjnym sposobem promocji tych treści. Każda taka publikacja przybliża nas do celu i każda odejmuje argumenty naszym przeciwnikom. Ze swojej istoty także dewastuje przyjęte sposoby prowadzenia dyskusji publicznej. W związku z tym, jeśli usłyszę od kogoś, że mam nie iść do tej czy tamtej telewizji, do tego czy tamtego radia, bo to jest zdrada, marny los tego, kto taki argument wysunie.

Teraz słów kilka o drobnych sukcesach. Myślę, że pierwszą książką, w której zaznacza się zarysowany program, jest ostatnia nasz publikacja – O straszliwych niebezpieczeństwach rewolucji rosyjskiej. Myślę, że podobną jakością odznacza się także hiszpański numer nawigatora, a także numer bolszewicki, który zaczniemy sprzedawać na początku stycznia z datą grudniową. Tomek obiecał, że jeszcze przed świętami pokaże okładkę komiksu Sacco di Roma. Jarek zaś do stycznia skończy poprawiać indeks książki o czerwcu polskim, zwanej przeze mnie książką o pluskwach. Otóż książka o pluskwach jest wydawnictwem pomnikowym. Tak oddalonym od potocznych wyobrażeń na temat kształtowania opinii, że aż strach. Ja jednak wiążę z tą książką wielkie nadzieje. Treści bowiem tam zawarte są wszystkie jak jedna absolutnie wstrząsające i absolutnie niezrozumiałe dla istot takich jak pan Janusz i pan Marian. To dobrze. Muszę Was uprzedzić, że książka o pluskwach jest olbrzymia, liczy sobie 600 stron, zawiera ilustracje i mapy, a także mnóstwo tabel i wykresów. Będzie to książka droga, najdroższa z dotychczasowych naszych publikacji, ale ja się nie cofnę przed jej wydaniem, albowiem mam cały czas na uwadze cel, którego zdradzić tu, ze względów oczywistych nie mogę. Nie wiem ile będzie trwał druk, ale pod koniec stycznia już powinna być dostępna. Jak widzicie otwartych projektów jest sporo, a ja nie mówię o wszystkich z oczywistych względów. Lubię bowiem zaskakiwać i gwałtownie zmieniać kierunki. Nie żebym przed kimś, czy przed czymś uciekał, ale obawiam się zamulenia dyskusji wokół tego bloga. Muszę skończyć w tym miejscu, choć tekst miał się składać z dwóch połączonych przegubowo części. No, ale jest okres przedświąteczny, a ja muszę coś tu, jak mawia gimbaza – ogarnąć. Część druga jutro.

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przez ostatnie miesiące wspierali ten blog dobrym słowem i nie tylko dobrym słowem. Nie będę wymieniał nikogo z imienia, musicie mi to wybaczyć. Składam po prostu ogólne podziękowania wszystkim. Nie mogę zatrzymać tej zbiórki niestety, bo sytuacja jest trudna, a w przyszłym roku będzie jeszcze trudniejsza. Nie mam też specjalnych oporów, wybaczcie mi to, widząc jak dziennikarskie i publicystyczne sławy, ratują się prosząc o wsparcie czytelników. Jeśli więc ktoś uważa, że można i trzeba wesprzeć moją działalność publicystyczną, będę mu nieskończenie wdzięczny.

Bank Polska Kasa Opieki S.A. O. w Grodzisku Mazowieckim,

ul.Armii Krajowej 16 05-825 Grodzisk Mazowiecki

PL47 1240 6348 1111 0010 5853 0024

PKOPPLPWXXX

Podaję też konto na pay palu:

[email protected]

Przypominam też, że pieniądze pochodzące ze sprzedaży wspomnień księdza Wacława Blizińskiego przeznaczamy na remont kościoła i plebanii w Liskowie, gdzie ksiądz prałat dokonał swojego dzieła, a gdzie obecnie pełni posługę nasz dobry znajomy ksiądz Andrzej Klimek.

Zapraszam też do sklepu FOTO MAG, do księgarni Przy Agorze, do Tarabuka, do antykwariatu Tradovium w Krakowie, do sklepu GUFUŚ w Bielsku Białej i do sklepu HYDRO GAZ w Słupsku i do księgarni Konkret w Grodzisku Mazowieckim.

  91 komentarzy do “O sposobach wyjaśniania zjawisk”

  1. Bardzo lubię gdy okazujesz Coryllusie męstwo i władzę! 😉

  2. Nie lubię tego i trochę mnie to męczy, ale czasem jest niezbędne. Postaram się nie nadużywać i na powrót popaść w spokojną kapciowatość

  3. nie nadużywaj

    nie popadaj

    tak jest dobrze, stanowczo, porządkująco

  4. Panie Gabrielu, cieszę się, że są plany i rozwój. Siostra kupuje mi niektóre książki, ale na wiosnę to sam parę kupię, jak będę w Polsce i będzie można.

  5. Po świętach, na przednówku lekko nie będzie ale już zbieram kasę na nowe książki!

  6. Trochę nie na temat, ale muszę napisać.

    Właśnie powtórnie czytam tom czeski „Baśni”, i aż po oczach bije cel herezji (uczynić z ludzi niewolników pracujących za półdarmo, a nawet za darmo, w paskudnych warunkach, przy obrabowaniu ich ze wszelkiego majątku, a nawet podstawowych wolności, by produkt był jak najtańszy – a procenty od kredytu jak najpewniejsze i najwyższe), z obecnym czasem w Polsce.

    Oczywiście chorągiewka, piosenka, lub inne przybranie musi być dla zamaskowania.

  7. Skarga spod pantofla

    Kto się wywyższa, będzie poniżony-

    Tak rzekła głowa domu spod pantofla żony

    Jan Sztaudynger

     

    Tak

  8. Tak trzymać!

    A że jadę już do tej Szkocji, a tam gdzie jadę Internetu nie będzie i bardzo dobrze, życzę Tobie Gabrielu z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku, by Twój optymizm Cie nie opuszczał, a zarazem zarazal nas.

  9. Ponieważ pośrednio, w pośredni sposób czuję się albo chcę się czuć  😉  wywołany, to ja na razie grzechu przeciwko Duchowi Świętemu w twoich tekstach nie widzę … Natomiast widzę u Ciebie inną rzecz, którą teraz opiszę przez cytat z Łukasza:
    „Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światłości. (Łk 16,8)”. Dziwne ale to mi daje pewność, że dzięki Tobie nie zostaniemy wrobieni w jakieś pułapki zastawione przez „synów tego świata” na tym całym polu propagandy.

    Jeśli miałbym Tobie coś radzić, to znowu posłużę się cytatem tym razem z Mateusza: „Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! (Mt 10,16)”. Poza tym trzymam kciuki przed Panem Bogiem, abyś odzyskał z zawieszonego kompa twoją pracę nad II i III tomem baśni socjalistycznej. Modlę się, aby Nasza Królowa wspierała Ciebie w rozwalaniu oficjalnych narracji dotyczących węzłowych wydarzeń historycznych.

  10. 10.55 wygląda na średnio wyrafinowanego złotówkowicza (za komentarz). Jeszcze go obrabowali „z a nawet podstawowych wolności” w „obecnym czasie w Polsce”. A przecież jak śpiewa kodpułkownik Mazguła „wolność kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem”.

  11. papież Franciszek podpisał dekret

    o heroiczności cnót kard. Wyszyńskiego

    do beatyfikacji brakuje uznanego cudu

  12. „Pan Janusz walczy, jak każdy z nas, o zwiększenie swoich dochodów i to jest jedyna prawdziwa wojna, w której uczestniczy”  bardzo trafne spostrzeżenie. 

  13. Cudem było wytrwanie sekretarza  abp Antoniego Baraniaka.  Trochę zapomnianego.

  14. Niech cud nastąpi najrychlej!Takiego patrona nam i Polsce dzisiaj bardzo potrzeba.

  15. www, kulturalna .warszawa = czeka na zgłoszenie najlepszej książki 2017 roku – co zgłaszamy??? Jakie propozycje?

  16. Daj Boże i abp Baraniak „wystrzeli ponad pagórki”,że się posłużę słowami mojego ulubionego duchownego.Może o to będzie łatwiej przy bł.kard.Wyszyńskim.

  17. bo ja politycznych i publicystycznych wojowników w Polsce kojarzę nieodmiennie z Januszem Korwinem Mikke, człowiekiem, który prowadzi, rzecz jasna, swoją prywatną wojnę, ale nie na tym froncie, o którym bez przerwy mówi. Pan Janusz walczy, jak każdy z nas, o zwiększenie swoich dochodów i to jest jedyna prawdziwa wojna, w której uczestniczy. Reszta to pic na wodę, fotomontaż, bez względu na to ile charakterystycznego szczęku oręża i wojennych okrzyków przy tych czynnościach usłyszymy.

    Ale trzeba przyznać, że JKM jest skuteczny w tej walce o zwiększenie dochodów (czcigodny europoseł). Zresztą, wydatki też nie są małe przy małych dzieciach i młodej konkubinie ( żoną nie jest).

  18. Zgłosiłem Baśń jak niedźwiedź. Socjalizm i śmierć t.1. 

  19. „…Ja go oczywiście nie zdefiniuję, albowiem byłby to z mojej strony strategiczny błąd….” – pozwolę sobie zakwestionować/doprecyzować/zmodyfikować:

    „…Ja go oczywiście definiuję, bo nie da się działać nie znając celu, ani tym bardziej tych działań optymalizować , ale go nie ujawnię, albowiem byłby to z mojej strony strategiczny błąd….”, :-). Przepraszam, zboczenie zawodowe, :-).

  20. Uff,chyba czymś podpadłam Gabrielowi 🙁 Moje 2 komenty czekają na akceptację moderatora.

  21. Off top do off topu, jeśli wolno:

    Bardzo mnie nurtuje nastyępujące zagadnienie:

    Pytanie trochę w duchu tutejszej metodologii: czy wiadomo coś na temat „budżetu pierwotnej chrystianizacji”, uściślając pytanie: Czy wiadomo, CZYJ, JAK WYSOKI i PRZEZ KOGO ZARZĄDZANY był budżet, służący chrystianizacji / wspierający chrystianizację Imperium Romanum, powiedzmy w wiekach I, II i III po Chrystusie?

  22. Chrystianizację Imperium Romanum w I, II i III wieku B.C.?

  23. A propos  „oficjalnych narracji dotyczących węzłowych wydarzeń historycznych”. W filmie „Wiktoria i Abdul” będącym ciężkostrawną propagandą umierająca Wiktoria o ile dobrze usłyszałem i zrozumiałem odmawia jakąś sutrę z pomocą Abdula. Ho, ho, ho !!! Tak, tak, tak! Ale się porobiło!

  24. Odpowiedź znana od wieków. Budżet zarządzany z NAJWYŻSZEJ półki, a zlecone zadanie bardzo proste i zupełnie jawne: Idźcie i nawracajcie wszystkie narody.

  25. Pan tak na poważnie ?!? Może Pan poszuka odpowiedzi na temat budżetu wspierającego prześladowanie chrześcijan w wiekach I, II i III po narodzeniu Chrystusa?

  26. Bingo! Odpowiedź lepsza od mojej.

  27. nie po Chrystusie tylko „po narodzeniu Chrystusa”  .. zrozum różnicę, ty gołąbku pokoju

  28. Dzieje Apostolskie

    listy św. Pawła

    o samofinansowaniu

  29. Choćby obity na całym ciele Św. Paweł, jest dobrym przykładem kosztów tego nawracania, czyli jak się obrywa, kiedy się niechcący niszczy rynek pogańskich świątków. A co tu mówić o  funduszach  wspomagających  nawracanie, raczej dewastowanie szeregów pierwszych chrześcijan.

  30. Uspokoiła mnie ta odpowiedź,bo już myślałam,że bez swojej wiedzy i zgody narozrabiałam 🙂

  31. No właśnie: Dlaczego węże są roztropne????

  32. 🙂 🙂

  33. Według biblijnych egzegetów wąż w świecie starożytnym uchodził za symbol roztropności, gdyż potrafił znakomicie unikać niebezpieczeństw. Egzegeci katoliccy twierdzą, że ta wypowiedź wprowadza rozróżnienie między niewinnością a naiwną łatwowiernością. Podobno cytat jest parafrazą z Midrasza: Bóg rzekł do Izraelitów: Wobec mnie mają być jak gołębice, lecz wobec pogan roztropni jak węże.

  34. Co do budżetu wspierającego prześladowania chrześcijan – nie mam tu żadnych wątpliwości, i moim zdaniem był to Sanhedryn. A co do budżetu „na rozpowszechnienie”: dlaczego tego tematu nie badać? Początek niewątpliwie był nadprzyrodzony, ale czy jacyś wrogowie Imperium nigdy nie pomogli chrześcijanom? Skoro za każdym przedsięwzięciem stoi doktryna/budżet/sponsorzy, to dlaczego czynić wyłom w paradygmacie/metodologii? Nawet, gdyby się okazało, że „budżet był” – co to zmienia? Nawet gdyby było tak, że najpierw Sanhedryn zwalczał Kościół, a gdy nie zdołał – spróbował go użyć jako „narzędzia destrukcji”? Albo Partowie? Nie wiem. Ale dlaczego miałoby być „inaczej niż zawsze”?

  35. Napisałem: „…chrystianizację Imperium Romanum, powiedzmy w wiekach I, II i III po Chrystusie? …”

  36. … albo Grecy … Delfy? A zwłaszcza: Eleusis. Wątek Eleusis pojawił się w popkulturze: pamietam francuski sesial z lat 70-tych pod tytułem, bodajże, „Stowarzyszenie z Eleusis”. Jest na youtube, co ciekawe, tylko w wersji francuskojezycznej, ani napisów, ani lektora, ze o dubbingu nie wspomne …

  37. Basn socjalistyczna? Czy tytul zbyt oczywisty by wygrala?

  38. @geolog

    No nie do konca-w Poznaniu duzo w tym kierunku robił (gdy jeszcze tam byl) bp Jędraszak -obecnie Krakow. Napisała 2 tomową monografię , Nakręcono 2 filmy dokumentalne -oczywiscie półkownikowe -obchodzone są uroczystości rocznicowe….

    A czemu teraz cicho? Za bardzo -moim zdaniem kontrastuje z obecnie panującą postawą uległości i wygodnictwa.

    Ubecja wybrała jego bo sprawa wydawała sie łatwa (skoro dał sie złamać  bp Kaczmarek….) ale to byl twardy chlopski syn mimo chucherkowatego wyglądu -i nie dał się, choć torturowany był strasznie! RObiła to osobiście Luna Brystigerowa ta co potem znalazła „cichą przystań” w Laskach przez nikogo nie niepokojona (Nigdy nie dam grosza na Laski! -kolejną rzecz zawlaszczoną!

  39. Oczywiście, że Pan Bóg posługuje się różnymi okolicznościami. Niestety na podstawie posiadanej przeze mnie wiedzy, do końca III wieku chrześcijaństwo było powszechnie prześladowane. Panowała pod tym względem dziwna jednomyślność. Dlatego bardziej bym szedł tym śladem. Czy istniał budżet wspierający prześladowanie chrześcijan. Gdyby Pan poczytał pisma wczesnochrześcijańskie zrozumiałby Pan, że do rozwalania czegokolwiek zwyczajnie się nie nadawało. Sytuacja zmieniła się radykalnie, kiedy wraz edyktem mediolańskim chrześcijanie mogli wyznawać wiarę publicznie i zaczęli być popierani przez cesarza. Nastąpił masowy napływ, który skądinąd zrodził poważny kryzys w Kościele. Wtedy chcieli czy nie chcieli stali się znaczącą siłą polityczną i zaczęli podlegać regułom gry jakie toczą się na tej scenie.

    P. S. Natomiast wychodzi coraz więcej faktów, które wskazują na to, że islam, jest od samego początku zaprojektowaną religią z budżetem. Bronią, która miała złamać monopol chrześcijan na idee (w związku z tym i na wiele innych rzeczywistości) w basenie Morza Śródziemnego czy na Bliskim Wschodzie. Ale proszę nie trollujmy Coryllusowi dzisiejszego wpisu.

  40. co skłoniło obu cesarzy

    do podpisania edyktu?

    czemu dali wolność wyznawania wszystkich religii?

    poza uzasadnieniem podanym w treści edyktu

  41. Stan konta w banku miarą sukcesu, dlaczego nie? A przeciwnicy ich emocje? Do czorta z nimi!

  42. Sanhedrynu już nie było po 70 roku nowej ery (BC), czyli po zniszczeniu Jerozolimy i Światyni Jerozolimskiej.

    Nie  powinieneś kombinować „spod dużego palca”, a t znaleźć stosowne publikacje i sobie postudiować.

    Stawianie kwestii w rodzaju „A dlaczego tego tematu nie badać?” świadczy, że niczego na ten temat nie wiesz.

    Poza wszystkim początki chrześcijaństwa to nie jest temat na omawianie go w komentarzach.

  43. edykt de facto dotyczył wyłącznie chrześcijaństwa, które sprzeciwiało się oddawania czci boskiej cesarzowi Rzymu. Kulty pogańskie nie miały z tym problemu, bo po prostu do własnego (czytaj lokalnego) panteonu bożków dołączali posag aktualnego cesarza.

  44. …pułapka […] stara, sprytnie zastawiona…

    Do perfekcji pułapkę pieniądza doprowadził pierwszy i najdłużej rządzący premier Anglii Robert Walpole (1676-1745). W powszechnej opinii historyków korumpowanie posłów poprzez urzędy, gotówkę, pensje i różne przywileje uczynił systemem rządzenia. Wiedział też czym kupić sobie przychylność rodziny królewskiej. To on jako pierwszy na świecie zaczął przekupywać dziennikarstwo subsydiami.
    Brytyjski historyk Macaulay broni jednak Walpole’a twierdząc, że ludzi nieuczciwych nie można skorumpować (bo już są skorumpowani) – co nie jest najlepszym komplementem dla członków parlamentu (i dziennikarzy).

  45. de facto – tak

    dlaczego to zrobili?

  46. Chrześcijan pod koniec 4 wieku, mimo stuleci prześladowań było tak wielu, że państwo nie mogło bez nich funkcjonować. Teodozjusz uznał więc chrześcijaństwo za narodową religię Rzymu.

  47. @polowy dalekomorskie

    Swietnie tłumaczy to wszystko „Historia chrześcijaństwa” (5 t.)

    Warrena  H. Carolla, ktora de facto jest historią cywilizacji europejskiej=chrześcijanskiej= europejskiej Jest to najlepsza synteza Europy jaką znam, z mnóstwem nieznanych, pomijanych , zakłamanych faktów

  48. Właśnie odkryłam tą Historię niedawno. Dopiero zaczęłam czytać od tomu 3, ale mam wrażenie że jest bardzo dobra. Poza tym jest bibliografia z komentarzami, np. jasno napisane że Norman Davis jest  stronniczy.

  49. Powinien to być podręcznik do historii w liceach katolickich.

  50. Ja tu wracam bo Zmorawicki was oszuka. Kumpel we Francji ma coreczki. Jedna autystyczna, Pytalem, kiedy to sie stalo? Zaraz po szczepieniach. Ludzie! Kurwa! Wam trzeba wbijac mlotem byscie zakumali ze…

  51. Przepraszam za oftopy ale sa pewne rzeczy wazniejsze niz tresci propagandowe, prawda?

    Pewnie wylece, ale cokolwiek troszcze sie o Polske, a tutaj jest wielkie pole do popisu.

  52. Nawet nasza matka byla szydlo umyla sie od odpowiedzi na pytanie o szczepienia.? Mozemy zakladac, ze dostala kupe kasy…

  53. Nie wygramy wojny z przemyslem arrmaceucycznym.

  54. chyba ze masowy ruch na ulicach w calej Polsce

  55. Co do fraktali, brzemienne…

  56. Jeszcze jednà. W Sloweni mozna adac po polsku. Calkiem na luzie. Wszyscy kumaja. Sadzilem kiedys, ze to Slowacja? Nie. W Slowenii  sie gada po ludzku

  57. Tzn pan deszcz czy cos tam. pozal sie boze. Nic a nic nie wyciagna z tych deszczow. Przeciez to typowy przyklad sie unicestwienia. Fajne teksty, prawdziwe; ale nieznaczne dla nas. Pycha?

  58. nikt normalny do anglii nie pojedzie.

    No jak juz to wywrotowcy takzwani

  59. Imperium…  To juz sie nie ma nijak do Imperium ktore bylo. Najwieksza zgrzechota. Zasrana wyspa zostanie zasrana. Wyrazy tylko wspolczocia, ze w tym porabanym klimacie jeszcze sie chce cos robic. Wybacz deszcznocity ale mnie nie przekonujesz, zeby sie cackac z mala wysepka

  60. Deszcznocioty. Musialem to napisac z uwagi na traktowanie Polakow w Anglii. Nie masz pojecia chlopie jaki rewers jest do angoli, a ty tu chcesz cos przyblizyc. Oddalaj! To sa malpy fabrykowane

  61. teraz ta krolowa juz teraz jes przereklamowana, Citi, tak, ale Citi  wykreuje sie na super city. A krolowa po prostu umrze

  62. Lukaszku, wiedz o tym, ze to Polacy zrobili sieczke na Niebie. I nic nas tam nie trzyma, oprocz Twych sentymentow. Wiec walcz dalej i odkywaj co jest do odkrycia. Nic nie wskorasz, bo sa pewne rygole, ktorych nie przeskoczysz. nawet po 50 latach.

  63. Zanim wylecisz korci mnie zapytać: jak będziesz ciężko chory, to nie pójdziesz do tych konowałów, nie będziesz przyjmował trucizn od przemysłu farmaceutycznego i nie dasz się zaszczepić nawet na chorobę, która może cię zabić?

  64. Dupa ta anglia, nie ma slonca. Wszyscy anglicy co wpadaja do sudlest we francji sa przytlumieni i nie da sie z nimi rozmawiac

  65. Ostatni angol co spotkalem to spal na zywca pod wulkanem. To nie sa inteligetni ludzie

  66. poprawiam blad tych intieligentnych, ale mowie, ze nic nie umknie bo we francuskim zadaje pytania dosc skrupulatne

  67. „…Ale proszę nie trollujmy Coryllusowi dzisiejszego wpisu. …” – pełna zgoda – przepraszam.

    I Bardzo dziękuję za cierpliwą odpowiedź. Co do islamu – gdzieś czytałem opinie językoznawcy n.t. języka Koranu – ponoć roi się tam od zapożyczeń z hebrajskiego, co tenże językoznawca wykorzystuje do wskazania faktycznego autora Koranu: jakiż Żyd, pewnie rabin, znający język arabski. A budżet – wiadomo – Sanhedryn & Co. Natomiast zadziwiająca jest jedna rzecz: znikniecie Fenicjan jako potentatów usług finansowych i zastąpienie ich przez Żydów. Nie znalazłem żadnej informacji n.t. kiedy się to stało. Na tym kończę , więcej nie będę „w tym temacie”.

  68. w ramach uzupełnienia: http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/236

  69. Ciekawe było skompletowanie bibliografii na temat Fenicjan. Ile tego jest, w jakich językach i kiedy ostatnio wydane

  70. Można spróbować. Nie bardzo wiem, jak, poza internetem, tego szukać. We Wrocławiu jest Biblioteka Uniwersytecka, Biblioteka Miejska, Ossolineum i prawdopodobnie jakieś biblioteki kościelne, z których nigdy nie korzystałem.

  71. Zacząć od internetu. Jest takie narzędzie jak katalogi centralne na stronach Biblioteki Narodowej.

  72. Dzis w łÓDZI manifestacja pko ustawie o m.in. obowiązkowych szczepieniach

    https://www.youtube.com/watch?v=jucOywoECKA&feature=youtu.be&t=10

  73. Ta ustawa JUZ weszła w życie -1.12 cichutko uchwalona w blyskawicznym tempie!

  74. Jeszcze o Warren Carrolu -tam jest obiektywnie i prawdziwie przedstawiona też Noc Sw Bartłomieja o ktorej JEDYNIE obiektywnie wspomnial kiedys krotko J Łojek we wstępie do Pamiętnikow Małgorzaty de Valois (Krolowej Margot) -Francja stała na skraju wojny domowej , obalenia króla i zawładnięcia państwem przez hugenotów

    Gdyby nie „Noc ” -oni zrobiliby to następnego dnia.

    Także o prześladowaniach katolików w Anglii, skasowaniu Bożego Narodzenia przez Cromwella itp.

  75. Co do histerii antyszczepieniowej: są szczepienia oczywiste (ospa, gruźlica, polio, tyfus etc.) i mniej oczywiste. Są szczepionki stare i nowe, lepiej i gorzej przebadane. Natomiast: biznes szczepionkowy wcale nie jest super biznesem dla „big pharma”. „Big pharma” wolałaby leczyć, niż zapobiegać. Innymi słowy: niech sie ludzie nie szczepią, a najlepiej niech nie szczepią swoich dzieći. Jak dzieci ciężko zahorują, to „big pharma” dostarczy terapię, prwadopodobnie skuteczną i prawdopodobnie droga jak cholera. I teraz pytanie: skad pochodzi budżet „organizacji antyszczepionkowych”? Czy dziwnym byłoby, gdyby pochodził z „big pharma”? @coryllus: przepraszam, nie mogłem sie powstrzymac.

  76. Ja też -ostatni raz.

    @Piotr KOzaczewski

    Zupełnie nie!

    Gdy dawno temu pytały mnie synowe czy szczepić dzieci , powiedziałam OCZYWISCIE ! BO W „moich czasach” byly to normalne szczepionki -podawane 3 ratach (np. diperte – ostatnie okolo 8 roku życia)

    Ale teraz walą 1- dniowemu noworodkowi szczepionkę z 12 nawet choróbskami, na dodatek podawaną z rtęcią i aluminium (PO CO, skoro wiadomo że rtęć powoduje ALzheimmera?

    A ponadto szczepionki na te same choroby są RÓŻNE – prócz „ustawowej”mozna KUPIĆ lepszą, (nie wiem o co tu chodzi ale o cos musi -skoro można kupić)

    Czyli -bogaci przetrwają , biedni -maja zdychać

  77. „…rtęcią i aluminium (PO CO, skoro wiadomo że rtęć powoduje ALzheimmera? …” – rtęć, jak wiele innych trucizn, aplikowana w ilościach śladowych, znakomicie stymuluje układ odpornościowy, i głównie o to chodzi – by układ odpornościowy zadziałał silnie, wyprodukował dużo przeciwciał i zapamietał „bodziec” (czyli: charakterystyczne cechy podanych drobnoustrojów), a szczepionka „się przyjęła”. Co do Alzheimera:  że rtęć, że aluminium, że jakieś wirusy, że czarna herbata (bo aluminium) …

  78. „…Czyli -bogaci przetrwają , biedni -maja zdychać…” – czy kiedykolwiek bogatemu było trudniej przeżyć, niż biednemu? No, może poza CzeKa/NKWD/UB?

  79. bywa, że śladowa ilość …/czegośtam/ znakomicie potrafi stymulować ”właściwe” wyjaśnianie zjawisk
    i daje żelazną gwarancję ”się przyjęcia”

  80. „…Sanhedrynu już nie było po 70 roku nowej ery (BC)…” – 1/ BC [Before Christ] oznacza p.n.e, na określenie „naszej ery” Angole uzywają AD [Anno Domini] albo CE [Common Era] 2/ co do nieistnienia Sanhedrynu: 2.1/ podczas prześladowań za Nerona ok. r. 64 n.e. – niewątpliwie istniał 2.2/ po zdobyciu Jerozolimy, o ile mi wiadomo, Sanhedryn nie zniknął, mimo marginalizacji saduceuszów 2.3/ obecnie sanhedryn także istnieje 2.4/ są poważne przesłanki do twierdzenia, że nie przestał istnieć nigdy, nawet gdy nie było już II Świątynii, kapłanów ani saduceuszów 2.4/ nazwa nie jest istotna – Żydzi mogli, co zresztą czynili, swój „komitet centralny”, nazywać raz Sanhedrynem, a raz – zupełnie inaczej. nazwa nie ma znaczenia.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.