Kwi 202017
 

Najważniejszym zarzutem jaki stawiano i nadal stawia się moim książkom jest, prócz oczywiście niechlujstwa formy i bylejakości, wtórność. Można to też nazwać powtarzaniem oczywistości. Wiele osób, po przeczytaniu drugiego tomu Baśni uznało, że to są rzeczy oczywiste, o których oni wiedzieli już wcześniej, nie ma więc sensu się tym ekscytować, można ziewnąć i dalej zastanawiać się nad sprawami poważnymi. To znaczy nad tym czy Piłsudski był lepszy od Dmowskiego czy może na odwrót. Po wydaniu trzeciego tomu Baśni, pan Targalski napisał, że teraz to już się skompromitowałem ostatecznie, pisząc, że Anglicy skolonizowali Rosję. To jest oczywista nieprawda, a ja wciskam ją ludziom ponieważ jestem agentem demonicznego Putina. Szkoda nawet to komentować. I tak samo będzie ze wszystkim, oni już dawno wiedzą o tym co zamierzam napisać nie tylko w pierwszym, ale także w drugim i trzecim tomie Baśni socjalistycznej i nie mają zamiaru się tym ekscytować. Trzeba zająć się sprawami naprawdę poważnymi czyli ostatecznym ustaleniem czy Wałęsa był czy nie był agentem SB.

Dziś chciałem coś rzec o sprawach jeszcze bardziej oczywistych, a dotyczących historii księstwa Moskiewskiego. Zacznę jednak od ogłoszenia. Musimy zrobić osobny numer nawigatora poświęcony tylko kompanii i oparty o powszechnie dostępne i proste do przetłumaczenia teksty. Tak proste i tak dostępne, że nawet Targalski nie wyłga się i nie będzie mógł powiedzieć – nie wiedziałem. No, ale to odkładam na przyszły rok, w tym bowiem roku mnóstwo innych zadań przed nami.

Był tu wczoraj u mnie Jacek i przywiózł mi fantastyczną zupełnie książkę, której tytułu nie zdradzę, żeby Was trochę podrażnić. W książce tej wszystko jest wyjaśnione jak należy, a do tego jeszcze napisane tam jest co, co mnie osobiście zwaliło z nóg. A to z tego powodu, że żyję w całkowitej nieświadomości, jestem odcięty od ważnych informacji, które dla ludzi poważnych, takich jak Ziemkiewicz czy Targalski są oczywistością. I tak na przykład, całe życie byłem przekonany, że miasto i port Sankt Petersburg były zbudowane na bezludnych połaciach bagien, do pracy zapędzono jeńców spod Połtawy, którzy w trakcie budowy miasta wymarli co do jednego. Ludzie poważniej myślący o historii niż ja zapewne wiedzą jak było naprawdę, ale ja nie mogę wyjść ze zdumienia i muszę Wam opowiedzieć o tym czego dowiedziałem się wczoraj. U ujścia Newy nie było żadnych bagien, było tam normalne miasto szwedzkie o nazwie Nyen. Prócz miasta była tam też twierdza. Porządna, czterobastionowa, nowoczesna twierdza zbudowana przez Gustawa Adolfa. Piszą, że miasto podupadło i dlatego car mógł je zająć łatwo. To nie może być prawda, a mówią nam o tym okoliczności. Car budował nową stolicę przez 10 lat. W tym czasie zabronione było wznoszenie czegokolwiek w całym państwie, a wszyscy rzemieślnicy, robotnicy budowlani i producenci materiałów zatrudnieni byli w Petersburgu. Chodziło jak najszybsze zbudowanie wielkiego, nowoczesnego portu, w którym znalazłyby się przedstawicielstwa wszystkich najważniejszych kompanii. Car się spieszył i miejsce wybrał nieprzypadkowe. To znaczy nie takie, żeby było jak najtrudniej budować, ale takie, żeby było jak najłatwiej i najszybciej. Były więc tam dobre drogi, dobry teren do kopania głębokich fundamentów i inne dobre rzeczy, o których wiedzieli także Szwedzi. Oni też mogli zaproponować kompaniom zainstalowanie się w tym porcie, ale nie wykorzystali okazji. W czasie budowy mogli wielokrotnie zająć rozwijające się miasto, ale nie zrobili tego, bo oferta cara wobec kompanii była o wiele bardziej poważna. Tak można by to ująć, gdyby nie tekst Jacka w ostatnim numerze Szkoły Nawigatorów, z którego jasno wynika, że car był po prostu przedstawicielem holenderskich kompanii i realizował ich interesy na wschodzie. Nawet nową twierdzę w Sankt Petersburgu nazwał po holendersku. Dodać jeszcze należy, że ujście Newy było zabudowane od dawna, to znaczy pierwszą twierdzę zbudowano tam w roku 1300, zrobili to Szwedzi. Miejsce było strategiczne i dobrze przygotowane do obrony.

Dlaczego Piotr zbudował port nad Bałtykiem, skoro cały czas czynne były porty nad Morzem Białym obsługiwane przez najważniejszą z kompanii czyli Kompanię Moskiewską? No właśnie dlatego, że Holendrzy zagwarantowali mu drożność nowego portu. Nie było to takie oczywiste, bo porty bałtyckie były całkowicie zależne od Danii, a raczej od tego kto miał na Kopenhagę największy wpływ. Stąd też brała się przewaga Anglików w handlu z Moskwą. Porty Morza Białego należały do nich. Na początku XVIII wieku jednak moc Kompanii Moskiewskiej słabnie, Londyn łączy się z Amsterdamem i porty bałtyckie wysuwają się na pierwszy plan. Moskwa zajmuje więc miasteczko Nyen i jego twierdzę i w błyskawicznym tempie rozbudowuje tam urządzenia portowe. Ciekawą rzeczą byłoby prześledzenie płatności i kredytów związanych z dostawami materiałów budowlanych. No, ale tym zajmą się kiedyś polscy historycy, mam nadzieję.

Na mapach umieszczonych w książce, którą mi wczoraj przywiózł Jacek zaznaczone są same istotne, z punktu widzenia kompanii, miejsca. Jest więc Londyn, Amsterdam, Moskwa, Archangielsk, owo dziwne miasteczko Nyen, a także porty bałtyckie – Gdańsk i Królewiec. Jest także nazwa kraju, który z tych portów korzysta – Polska. Nie ma jednak Wilna i nie ma granic królestwa i wielkiego księstwa. Wszystko jest płynne i podporządkowane interesom kompanii. Jak bardzo podporządkowane i jak bardzo od nich zależne niech zaświadczy przykład taki. Oto słabnie Kompania Moskiewska, ale przyroda, a tym bardziej handel nie znoszą próżni. Na jej miejscu musi pojawić się coś nowego, jakaś nowa organizacja. I ona się rzeczywiście pojawia. Jest to Kompania Wirginii, która wymusza na uzależnionym od tytoniu carze Piotrze monopol na handel żółtym, wirginijskim tytoniem na terenie całego carstwa. Rozumiecie? Statki załadowane tytoniem płyną przez Atlantyk, ryzykują spotkanie z piratami króla Francji i hiszpańskimi okrętami wojennymi, po to, by zawieźć tytoń do Archangielska, a potem do Narwy i nowego portu powstałego na miejscu miasteczka Nyen. Od końca XVII wieku utrzymywane są stałe kontakty handlowe pomiędzy Moskwą a Ameryką oparte na produkcie tanim, łatwym w transporcie i uzależniającym ludzi nie gorzej niż wódka. My zaś zastanawiamy się nad przyczynami osłabnięcia i upadku Rzeczpospolitej i oskarżamy o to szlachtę, która nie wypełniała obowiązków wojskowych. Ho, ho, tak, tak….

Czy to wszystko jest dla nas ważne także dziś? Myślę, że tak. Doktryna Johna Dee, oparta o zasadę penetracji mórz północnych, poszukiwaniu najkrótszej drogi do nowych, bogatych królestw ciągle obowiązuje. Porty bałtyckie zaś nadal są niepewne i nie gwarantują stabilności w handlu. I nie wiele tu zmieniła budowa Kanału Kilońskiego. Poczekajmy aż zakończy się Brexit i zobaczymy jaki tym razem towar kompania będzie wciskać Moskalom, żeby ich od siebie uzależnić.

Ja zaś dziś, w ramach gawędy o sprawach oczywistych i powszechnie znanych umieszczę w sklepie tom wspomnień Marii Walewskiej zatytułowany „W cieniu ustawy o reformie rolnej. Wspomnienia 1944 – 1945”. Do tego dodam nowy numer Okna wiary.

Zapraszam do księgarni Przy Agorze, do księgarni Tarabuk w Warszawie, do sklepu FOTO MAG, do antykwariatu Tradovium w Krakowie i do sklepu Gufuś w Bielsku Białej.

Przypominam, że mamy już nowy numer Szkoły nawigatorów, przypominam także o naszym indeksie zawierającym biogramy osób występujących w moich książkach

http://www.natusiewicz.pl/coryllus/

  374 komentarze do “O sprawach powszechnie znanych”

  1. Znakomita odsłona faktów. Po takich informacjach konieczny jest kieliszeczek, lub papieros   z tytoniu Wirginia.

  2. nie zauważyłem odpowiedzi mniszyska do mnie, więc odpisuję teraz:

    „Różne manewry, które husaria wykonywała, żadne inne konie bez specjalnego układania nie były w stanie zrobić. To była długa tresura. Polecam opracowania pana Radosława Sikory. Czy Pana nigdy nie zastanawiał praktyczny monopol I RON na husarię. To było genialne w koncepcie ale trudne do zrobienia – w długie lance piechoty wyposażyć jazdę. Ale to wymagało szeregu zabiegów.

    Co do pospolitego ruszenia: tutaj na blogu już dyskutowaliśmy armie są albo imperialne albo rewolucyjne. Polska w tym znaczeniu armii nie miała. Polecam wcześniejsze teksty Coryllusa.”

    Egipscy mamelucy byli w stanie wykonywać o wiele bardziej skomplikowane manewry i też mieli specjalnie układane konie. Zresztą zwykły konny łucznik wykonuje bardziej „skomplikowane manewry”niż husarska szarża. Polska i Litwa nie miału monopolu na husarię, która była wynalazkiem węgierskim. Również skrzydeł używano na Węgrzech. Zresztą po co np. szwedom husaria, skoro polegali na piechocie, a ruscy na artylerii(2,5 tys. dział w polu i drugie tyle w twierdzach) i liczebności? Piechota nigdy nie używała lanc. Za to husaria używała rycerskiej kopii, tylko wydłużonej i pustej w środku, oraz trzymanej prosto, zamiast w poprzek końskiej szyi. Konnica hellenistyczna i perska używała sariss i xystonów trzymając je w obu rękach i prowadząc konia tylko nogami(jak konny łucznik). Polecanki też sobie daruj gdyż sikora nie potrafi czytać źródeł. Przeczytasz u niego, że w 1618 roku chorągiew husarska w walce z garstką Tatarów zabiła 8 ordyńców i wzięła do niewoli 3, sama tracąc 7 husarzy i 34 pocztowych? Walka toczyła się wręcz, nie na łuki – jeden z husarzy, Borszczyński, godzinę walczył z Tatarem. Z łuków przestrzeliwali zbroje husarskie, w tym karwasze. a teksty coryllusa znam.

  3. Tak sobie myśle, że Brexit jest po to, aby Albion miał wolne ręce na północnych morzach okołosyberyjskich (tam zlokalizowano już  złoża ropy i gazu), gdyż morza te odladzają się
    w szybkim tempie i Bałtyk nie będzie konieczny do transportu morskiego, więc zostanie przeznaczony na „orurowanie ” rozmaitymi gazociągami, jako wewnętrzny akwen niemiecko-rosyjski. Albion zas wejdzie na szlak północnosyberyjski wydłużając go sukcesywnie w kierunku wschodnim.

    Może nawet uzyska  monopol na to wydłużanie.

  4. a hiszpańskie tercios?

  5. A propos – Rosjanie chcą zbadać skutki przekopu Mierzei Wiślanej na środowisko:

    http://www.gospodarkamorska.pl/Stocznie,Offshore/rosja-chca-zbadac-skutki-przekopu-mierzei-wislanej.html

  6. Kto pije i poli, ten ni mo roboli.

  7. Chciałoby się powiedzieć jak z „Misia” „pacz pan to z tym St. Petersburgiem o budowie na bagnach to również nieprawda?”. Mnie też uczono w podstawówce i liceum jako to na piekielnych bagnach ujścia Newy Piotr I postanowił zbudować od zera Wenecję Północy, aby wprowadzić Rosję do Europy.

    Na łiki jest coś o tym, choć nie za wiele i Nyen kieruje do:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Nyenschantz

  8. Tytoń, kawa, herbata, mate, dopalacze i inne używki. Na co postawią?

    Może Cejrowski z tykwą to nie przypadek. Yerba mate się uprawia łatwiej niż tytoń.

    Zastanawia mnie walka z paleniem tytoniu na świecie. Może zmieniają towar, albo koncerny tytoniowe za mało płacą, a może wiedzą, że tytoń jest jednak na zdrowie?

  9. Jaki jest stan zasobów ropy i gazu na Morzu Północnym, które wydobywa Wielka Brytania? chyba bliżej niż dalej wyczerpywania? Druga sprawa dot. szlaków handlowych – czy potencjalne kanały Dunaj-Łaba albo Odra-Dunaj są zgodnie czy nie są z interesami UK?

  10. W sumie szczęście kacapy mieli, że im Angole tylko tytoń wirginia podsunęli. Takim Chińczykom to z powodzeniem opium przecież zaoferowali…

  11. No właśnie. Co będzie teraz na topie…?

  12. Dziwne jest to wożenie tytoniu do Rosji z Ameryki w XVIII w. zamiast importu z Turcji, gdzie był już znany w XVI w.

    „wraz z innymi darami przesłanymi przez sułtana Murada III Stefanowi Batoremu na dwór trafił tytoń. Mogło się to kiedy zdarzyć już w 1577 r., przy okazji zawierania przymierza pomiędzy sułtanem Muradem III a Stefanem Batorym, potwierdzającego przyjaźń pomiędzy władcami oraz regulującego sprawy handlu i wzajemnego bezpieczeństwa. Łukasz Gołębiowski twierdził, że zdarzenie to miało miejsce w 1576 r., kiedy poselstwo tureckie przybyło do Krzysztofa Batorego.”

    Używanie tytoniu w Turcji było tępione przez władze  ale z powodu powszechnego stosowania został w 1650 r zalegalizowany.

    Wg. http://wilanow-palac.pl/tyton_dar_orientu_czy_zachodu.html

    W sytuacji wprowadzenia monopolu na handel tytoniem w Rosji i narzucenia wysokiej ceny, musiałby pojawić się silny przemyt z Turcji.

    Kombinacje Piotra I z kompaniami handlowymi musiały być chyba bardziej złożone i nie chodziło tu raczej o tytoń.

  13. Już kilka dni po brexicie, minister ds handlu WB (z pochodzenia hindus) udał się z misją do Indii, to się nazywa poważna firma. Indie są w środku renegocjacji wszystkich dwustronnych traktatów handlowych. Ostatnio widziałem celebrację przyjaźni między Indiami i WB.

    Ciekawe ile milionów ludzi teraz z głodu umrze?

  14. Ty jak coś palniesz, to aż człowiek przysiądzie. Jaki przemyt z Turcji? Którędy i kto miałby go kontrolować? Tobie się zdaje, że przemyt to jest zajęcie dla wieśniaków z pogranicznych wiosek? A nie dla urzędników budujących sobie willę z basenem, tak? Car podpisał umowę na gigantyczne dostawy, które uzależniły Moskwę od amerykańskiego tytoniu. Zrobił to by był kukłą taką samą jak jego ojciec i dziadek. Przypominam, że jesteśmy po podpisaniu pokoju w Karłowicach. Turcja jest na zejściu i o żadnym przemycie nie ma mowy. Niechby tylko któryś spróbował, zaraz by wpadł pod tramwaj w Smyrnie, a potem jeszcze się utopił nieszczęśliwie

  15. Oglądam tego Targalskiego czasami i zastanawiam się kto go wpuścił na salony? Trzeba pomyśleć co maja Angole czego Ruscy nie mogą kupić od Hindusów i Kitajców. Ewentualnie mogą zmonopolizować cokolwiek a w zamian wyrwać troche zasobów syberyjskich. Sypną paciorkami zapewne, trochę gadżetów, jakiś ciuchland z French Connection UK ściągany zresza z Tajwanu, Indii Rumunii itp,

  16. chodzi zawsze o handel na Bałtyku i zawsze o Nas…na północy będzie jeszcze długo zimno i drogo !!!

  17. Katastrofalne dla pipitaczy wędrownych.

  18. albo obudził się na statku do przewozu saletry z nowego świata !

  19. Przemyt i nielegalna produkcja wyrobów z tytoniu były praktykowane w wielu miejscach od dawna, i są również praktykowane dziś, mimo daleko większych możliwości kontroli ruchu towarów, w stosunku do XVIII w. Zawsze w takich przypadkach istotne są różnice cen,  skala i udział w rynku. Nie wiem czy ktoś to poważnie badał. Ustanowienie monopolu przez władze nie oznacza jeszcze praktycznego jego egzekwowania w całości. Krzywa Laffera jest prawem przyrody.

  20. Taka wzmianka na temat Francji. Juz 50% populacji jest na socjalu. Dynamicznie akcja sie rozgrywa.

  21. Może marihuana? Oczywiście lecznicza! Wiadomo że ma cudowne działanie medyczne. Palił Bobi Marley i umarł na raka, Kora przyznała że pali od młodości i też ją choroba dopadła. Tylko dziadzio amator zamiast palić tej medycznej tłoczył z tej naszej olej i dożył stówki prawie. Gigantyczny klangor w mediach jest. W Święta natknąłem się nawet na artykuł w internecie że jest pewne iż Jezus leczył ludzi marihuaną. Z powodów oczywistych nie wszedłem i nie przeczytałem tych „naukowo-historycznych” rewelacji.

  22. No tak z konkurencja z Wirginii nie ma żartów.

    Taki życiowy , choć banalny przykład, kiedy na winklu Dolna /Belwederska rozgościł się Rossmann, to w ciągu tygodnia okoliczne mydlarnie sprzedały cały swój towar o 20% taniej i zamknęły biznes.

  23. Albion może lokować interesy w rozmaitych projektach, ale moim zdaniem  wchodzi również w przyszłościowe  o których  na obecnym etapie ich rozwoju może decydować lub współdecydować.

  24. stawiam na duże dostawy produktów pochodnych GMO a później kontrolowany głód !

  25. Właśnie dostałem wczoraj tekst o tym jak fizycy w XX wieku fałszowali te prawa przyrody. Może zastanów się jakimi kanałami miał iść ten przemyt? Przez jakie punkty? Czy może tak po prostu – stepem wędrowali, aż znaleźli jakiegoś odbiorcę na ten turecki tytoń. Jesteś przywiązany do niewłaściwych wartości odnoszę takie wrażenie….

  26. „Właśnie dostałem wczoraj tekst o tym jak fizycy w XX wieku fałszowali te prawa przyrody”

    da sie nieco wiecej?

  27. Nie. Będzie w kościelnym nawigatorze

  28. Ze spraw powszechnie znanych.

    Będzie tak nadal, my tu na blogu przeczytamy ( nie tylko Targalski), kolejną demaskację i jak niby nigdy nic zaczniemy wyśpiewywać „dał nam przykład Bonaparte jak zwyciężać mamy”- czy jest naród który ma bardziej „zryty beret”?

    Któryś ze świętych mawiał: „Kłamstwo pisze historię, dobro milczy”

  29. Owe „prawa przyrody” w ekonomii to czasem działają a czasem nie. Działalność gospodarcza człowieka jest tak różnorodna i wpływa na nią tak wiele czynników, że sprowadzenie nawet jej części do zasady jest praktycznie niemożliwe. Istniało prawo mówiące, że spadek oprocentowania kredytów spowoduje większą skłonność do inwestycji. I co? Oprocentowanie w EU i USA spadło praktycznie do zera (umownie) a inwestycje jak nie ruszały tak nie ruszają.

  30. Jeśli to nie tajemnica można wiedzieć co jeszcze będzie w kościelnym nawigatorze i na kiedy jest przewidywany?

  31. Ja chciałem tylko zwrócić uwagę na to, że my tu niczego nie odkrywamy, a jedynie cytujemy teksty wybitnych uczonych z Oxfordy University i innych uczelni

  32. Nie powiem co będzie w środku, a planowany jest na czerwiec. Może być lekka obsuwa

  33. Jedyne prawo jakie działa w ekonomii to prawo Kopernika – Gershama, ale ono jest bardziej uniwersalne. Na przykład: gorsze jedzenie wypiera lepsze. Gorszy blog wypiera lepszy itd.

  34. Gorszy blog nigdy nie wyprze lepszego jeśli nie zdecyduje o tym właściciel platformy

  35. Zawsze ktoś o czymś decyduje. Żeby gorszy pieniądz wyparł lepszy, ktoś musi zdecydować by go wyemitować. Ponadto trzeba podjąć działania osłonowe by użytkownicy gorszego pieniądza nie chcieli walnąć w łeb emitenta tego pieniądza tylko z pokorą i zgodnie z tymże prawem stwierdzili: „prawo przyrody”

    Co do gorszego bloga zgadzam się z gospodarzem. Oczywiście dopóki istnieje w miarę wolny dostęp do internetu czy innego medium gdzie można publikować i sobie troszkę pogadać

  36. A co z popytem i kosztami? Może jednak ktoś to potrafi policzyć? Należy wiedzieć, że są to problemy wielowymiarowe.

  37. O nas może chodzić jedynie w tym sensie abyśmy „nie przeszkadzali” tym ważnymi możnym. Możemy zatem funkcjonować jako gospodarstwo pomocnicze.
    Aktualnie jako   gp Niemiec.

    PS

    Czy długo, to w to akurat wątpię, a czy drogo, to jak dla kogo (w każdym razie to rzecz względna).

  38. Wiem, bo jestem tu stale.
    Z dzieciństwa pamiętam serial angielski „Targowisko próżności”. Była tam taka scena. W salonie siedzi gromadka angielskich arystokratów i komentuje trwającą bitwę pod Waterloo, co jakiś czas przybywa posłaniec z nowymi wiadomościami. Ja mimo sympatii do głównych bohaterów, kibicowałem Napoleonowi, bo wiadomo. A tu okazuje się że Napoleon przegrał. Byłem zdruzgotany. Krętacze ci Anglicy – pomyślałem. Zajrzałem jednak do encyklopedii. Tak mi było wstyd, rodzicom nic nie mówiłem, bo byli to ludzie prości i też było mi wstyd dzielić się takimi rewelacjami.
    I do tej pory, każde odkrycie oczywistości wzbudza we mnie taki stan. Może nie wstydu ale gniewu i bezradności.

  39. Policzyć zawsze można. Ważne kto liczy. Chyba, że na koniec zabraknie gotówki.

  40. Skoro fizycy mogli fałszować prawa przyrody w XX wieku, to dlaczego nie mogło być przemytu tytoniu w wieku XVIII? Stosunek cen tytoniu wirgińskiego do tureckiego  szacuję co najmniej kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt. Przemyt musiał się pojawić. Nie musiał być z Turcji, mógł być z Polski, bo u nas też go uprawiano.

    http://tytoniowo.blogspot.com/p/tyton.html

    „Pierwszy ładunek tytoniu pochodzący z plantacji północnoamerykańskich dotarł do Europy w 1613 r. W sześć lat później eksport tytoniu amerykańskiego na rynek europejski wynosił około 20tys. funtów, a pod koniec XVII w. już 22mln funtów. Również w XVII w. pojawiają się pierwsze plantacje tytoniu w Azji: za sprawą Portugalczyków w Indiach i Japonii, Hiszpanów – na Filipinach, a Holendrów – na Jawie. W tym samym czasie tytoń pojawia się w Polsce, prawdopodobnie przez Francję; za Jana III Polska była nawet eksporterem tytoniu.”

     

    Jeśli chodzi o wartości, to do właściwych. Inaczej bym tu nie zaglądał. Natomiast jeśli chodzi o kategorie i wielkości fizyczne, to do wypracowanych przez naukę.

  41. Spróbuj sfałszować podpis szefa mafii, a wtedy dokładnie będziesz wiedział dlaczego nie mogło być przemytu tytoniu. Poruszamy ważny, udokumentowany temat. Ty wpadasz i zaczynasz o przemycie tytoniu z Turcji, który sam sobie wymyśliłeś i całkowicie wykręcasz dyskusję. W dodatku nie pierwszy już raz.

  42. A źródła na które się powołujesz są naprawdę świetne. Praca habilitacyjna z SGGW z roku 1992. To są te sławne podstawy naukowe…

  43. Skoro tak dzisiaj o działaniach Brytyjskiego Imperium w przeszłości, informacja najnowsza, co też ono szykuje, poza tymi wyborami za miesiąc z hakiem.

    Właśnie „ubrałem” się w pierwszy w swoim życiu samochód s silnikiem diesla, który, jak powszechnie wiadomo, jest bardziej ekologiczny, bo nie wydziela tyle CO2 i podatek drogowy na samochody z takim silnikiem w UK jest o wiele niższy, co też mogę zaświadczyć, bo właśnie będę płacił ponad połowę mniej tego podatku niż dotychczas za samochód benzynowy.

    Tak, tylko proszę zobaczyć te linki poniżej. Nie, samochody z silnikiem diesla od teraz są bardziej szkodliwe od benzynowych i rząd uruchomi program wycofywania takich samochodów w ogóle, tzn jak na razie tych sprzed 2015, czyli praktycznie prawie wszystkich, ponad 10mln, jak podają. Oczywiście w międzyczasie tego wycofywania, bo w jeden dzień tego nie zrobią, zostanie wprowadzony dodatkowy podatek dla samochodów z silnikiem diesla, a ponadto, poruszanie się takim samochodem w dużych miastach będzie płatne od £10 do £20. A burmistrz Londynu (to ten pakistański muzułmanin) oznajmił, że Londyn już od października tego roku takie obostrzenia wprowadza.

    Pozostanie mi kupić konia w tej Szkocji i już.

    http://www.express.co.uk/life-style/cars/793675/Diesel-scrappage-scheme-2017-UK-government-pollution-plan

    http://www.express.co.uk/life-style/cars/792909/Diesel-scrappage-scheme-2017-what-it-means-for-me-Theresa-May-pollution-emissions

    http://www.express.co.uk/life-style/cars/788700/diesel-car-tax-dvla-road-tax-news

  44. „To znaczy nad tym czy Piłsudski był lepszy od Dmowskiego czy może na odwrót.”

    Względnie nad wyższością święta pracujących mas (1 maja) nad świętem Ludowego Wojska (niby)Polskiego (22 lipca) …

  45. „Po wydaniu trzeciego tomu Baśni, pan Targalski …”

    No proszę. Uderz w sojuz nieruszymyj a odezwie się Targalski.

  46. W oczekiwaniu na kolejne książki o gospodarce od Coryllusa,

    może warto się zapoznać też i z tym, jakimi to „gospodarzami”

    byli Jagiellonowie na Litwie (WKL).

    Jest to w książce J.P.Sliwińskiego.Praca dotyczy towarów leśnych i portów na Bałtyku…

    http://ksiazkihistoryczne.pl/historia-polski-xvi-xviii-w-uwarunkowania-produkcji-i-splawu-przemyslowych/p,370650

  47. odezwie się Targalski.

    Przedwczoraj mignął mi w TV Republika. Wyglądał i zachowywał się gorzej niż zwykle, bez przerwy wchodził w wypowiedzi prowadzącego.

  48. A o jakiej skali tego przemytu Pan myśli ? Bo jest różnica w przemycie kilku funtów tytoniu (to jak dziś kilku kartonów papierosów przez mrówkę) a przemycie na skalę „przemysłową” powiedzmy dziesięć tysięcy funtów tytoniu („TIR” wypełniony papierosami).

  49. Hehe, piszesz naiwnie:

    do wypracowanych przez naukę

    Mam wrażenie, że żyjesz w krainie marzeń, Nibylandii. Dzisiejsza fizyka zajmuje się GŁÓWNIE FAŁSZOWANIEM tzw. „praw fizyki”. Już ta „fizyka” nauczana w szkole podstawowej to jest… kit z sosem. Choćby mechanika ruchu po okręgu i uogólnona mechanika ruchu po krzywych, nauczana przez współczesną fizykę… o kant Okrągłego Stołu ją roztrzaśniesz.

    Nie bę dę tu wyprowadzał wzorów, ale zasygnalizuję dwie rzeczy, które muszą dać do myślenia każdemu uczniowi podstawówki (mnie dały), a które wskazują oszustwa, nadal bezczelnie nauczane jako „mechanikę”. Są nimi:

    — Opis ruch planet, m.in. przez Tychona i Keplera, oraz

    — Zagadnienie brachistochrony.

    Obydwie sprawy krótko nadgryzione gdzieś w ‚szkolnym kółku zainteresowań’, o ile w ogóle one pojawiają się w szkole. Zrozum, tu 99% Czytelników, czytając powyższe punkty, zrobi wielkie oczy: „jak to, to jest takie zagadnienie?”. Well, jest. Powtórzę:  mechanika, wykładana na uniwerach i w szkołach niższych szczebli to oszustwo.

    A co dopiero reszta fizyki. Albo biologii. Albo genetyki.

  50. Jeśli Niemcy zostaną dźgnięte (przez kogokolwiek, nawet przez tzw. ślepy los) to Polska wkrótce odżyje. Piszę to ze środka N., proponuję przyjąć to jako obserwację.

  51. ADAM, niech Cię chuda gęś. Trafiłeś nie w 10, trafiłeś w ten mały krzyżyk w środku dziesiątki. Dalsze nasze tu strzelanie może nie mieć sensu (na ten szczególny temat). Przychodź częściej i pisz, pisz!

  52. Rozumiem, że nie ma mostów, zegarków, samochodów i nawozów sztucznych.

  53. Na innych polach zachodzi podobny problem, a jest on związany z tym, jakoby rzeczywistość nie istniała obiektywnie, jakoby człowiek postrzegał tylko zjawiska, a każdy może dowolnie interpretować sobie owe zjawiska. Naucza się tak, jakoby nie istniała prawda, ewentualnie jakobyśmy nie mogli dotrzeć do prawdy za pomocą zmysłów, jakobyśmy nie mogli odkrywać zmysłami prawa naturalnego ani prawa wiecznego. A jeśli według powyższej fałszywej nauki liczą się tylko dowolnie oceniane zjawiska, można robić i mówić prawie wszystko, co się komu podoba. Tak przejawia się totalny i totalitarny woluntaryzm.

  54. Przepraszam, że się wtrącam ale dla mnie określenie „turecki tytoń” jest nic nieznaczącym stwierdzeniem. Czy chodzi o gatunek tytoniu (taki jak np tytoń wirginijski) czy o jego pochodzenie terytorialne? Jeśli to drugie to najpierw trzeba zapytać gdzie był uprawiany i przez kogo? Znamy b. dobrze takie struktury uprawowe jak mak w Złotym Trójkącie czy koka w dżungli w Kolumbii. Wszystkie te uprawy są zlokalizowane w trudno dostępnych obszarach. Uprawą zajmują się małorolni. Skupem, przetwarzaniem i dystrybucją gangi. Coryllus ma rację – jeśli przemyt to gangi, jeśli gangi to kontrola od nasion do produktu końcowego i dystrybucji.

  55. Wg. angielskiej Wikipedii husaria byla wynalazkiem serbsko-wegierskim.

  56. No właśnie, ale nie….Wrotycz musi wtrącić swoje trzy grosze. Jak to możliwe, że nie było przemytu? Może i był, ale niechby podał jedną choć wzmiankę o tym.

  57. Dodam jeszcze, że kolejny raz zachęcam do obejrzenia serialu HBO „Tabu”. Na pierwszy rzut rozrywka typu horror. Dla mnie np zagadka jak to się stało, że na przełomie XVIII i XIX w. Korona negocjuje z USA pokój i granice i min przebieg granicy między Kolumbią Brytyjską a terytorium  chyba dużo później powstałego stanu Washington (1889)(Oregon od 1859)? Dodatkowo był to obszar walki o wpływy między Rosją, Hiszpanią i Kompanią Hudsona.

  58. Potwierdzam Twoją obsrwacjez ( bardzo Płn Norwgia)

  59. Mija się Pan z rzeczywistością podaje Pan jako przykład zagadnienie brachistochronowe ale ona w zasadzie oprócz pewnej ciekawostki jest błędne co do swej natury, nie poprzestaje w jednym układzie odniesienia, opiera się na pewnych założeniach w tym na prawie zachowania energii a w innym punkcie zupełnie energię ignoruje. Wywodzenie z niego kolejnych twierdzeń jest tylko kolejnym oszustwem.

  60. Pod warunkiem, że Moskwa nie zajmie  miejsca Niemiec po takiej roszadzie.
    zresztą, kto by ich nie zajął, to wątpię, czy Polska odżyje, tj. czy może ugrać cokolwiek na takiej zamianie.

  61. „Od zasady szufladkowej do osobliwości niezderzeniowych” Paweł Strzelecki polecam

  62. Może się mylę, ale ostatnio wysłuchałam z zainteresowaniem kilku prelekcji Siostry Michaeli Pawlik, specjalistki od „duchowości Wschodu” i ona raz czy dwa rzuciła taką myśl, że Indie są przede wszystkim źródłem „eksportu idei na Zachód” – czyli hinduizmu i całej jego otoczki (kastowość, praktyczne niewolnictwo kast najniższych). Ona zwraca uwagę na różne „Łudstoki” i na to, że te wszystkie modne dzisiaj „duchowości Wschodu” były „importowane” do PRL świadomie przez władze komunistyczne ale też do krajów Zachodu. Tutejsi komuniści wysyłali na kursa do Indii przyszłych „polskich guru” np. w zakresie radża jogi. Przez jakiś czas siedział w tym Jerzy Zelnik. W polskich warunkach było jasne, że chodzi o walkę z Kościołem Rzymsko Katolickim ale obecnie na Zachodzie wyraźnie chodzi o wyparcie cywilizacji chrześcijańskiej opartej na „niepodległej osobie ludzkiej”. Widać gołym okiem, jak w poszczególnych krajach Europy Zachodniej władze coraz bardziej mają „w głębokim poważaniu” interesy swoich obywateli, których zaczynają traktować rzeczywiście jak bydło.
    Jest jeszcze sprawa „odwiecznego” dostępu do Oceanu Indyjskiego ze strony Rosji. Tutaj WB ma największe wpływy w Indii aby powstrzymywać ewentualne zakusy Rosji czy Chin aby się z Indyami „zaprzyjaźniać”. Plus „droga do Australii”. Z Indiami pod pachą – łatwiej „konsolidować Australię i Nową Zelandię”, bo one coraz bardziej gospodarczo przywiązują się do Chin.
    Ja się na tych sprawach nie znam, ale parę uwag Siostry Michaeli przypomniało mi się, kiedy padła sprawa „co warto importować z Indii”. Nie na darmo było takie ostre „pompowanie” popularności zespołu The Beatles. Z Johna Lennona zrobili jakiegoś półbożka. A tymczasem wiara protestancka – w odwrocie. W Skandynawii już widać efekty gołym okiem -jak wygląda naród rozbrojony duchowo.

  63. Nirwana lekiem na wszystko i celem egzystencji oraz tłumaczeniem świata dla zaspokajanych w duchowości mas

  64. To się zawsze kończy: hare hare- no i rząd dusz i handel akcesoriami

  65. Tak, ten numer z duchowością sprowadzaną za komuny do Polski i opłacaną przez Londyn jest naprawdę niezły. I nikt tym tropem nie idzie. Ciekawe.

  66. Matematyka ma swój paradoks strzały

  67. W Skandynawii już widać efekty gołym okiem -jak wygląda naród rozbrojony duchowo.

    W Niemczech podobnie. Rozmawiałem z pastorką, która już była jedynie w stanie i władna (umysłowo) odhaczać kolejne etapy obrządku. Dyskutować o wierze nie potrafiła. Napomknienie o żydach wywołało u niej panikę.

  68. … i odetchnął z ulgą: „Allah-u-akbar, jeszczę troszki pożyję …”

  69. Metoda na wzrost sprzedaży i na kreowanie bożków oraz tolerancja wyznaniowa komuny (bo pozwala palić kadzidełka i gęsiego szeregu nie pałuje)

  70. Ostatnio pomagalem bratu rozwiązywać zadania z historii w podstawówce i był tam dział o upadku I Rzeczpospolitej wśród najważniejszych powodów wymieniono brak zainteresowań szlachty o dobro kraju,pijaństwo(naprawdę),rzekomo nie chcieli służyć w armii i oczywiście płacić podatków. Kłamstwo na całego.

  71. To nic takiego w 4 klasie na historii uczą co to tolerancja itp….

  72. „czy jest naród który ma bardziej „zryty beret””

    Rosjanie, Angole (ci nie zatrudnieni w City, i nie związani z partią konserwatywno-socjalistyczną), Jankesi (zwłaszcza z wyższym wykształceniem z dużych miast), Francuzi, Niemcy, Hiszpanie, Włosi, Irlandczycy.

    Nie wiem jak z Turkami.

    Mimo zakresu rażenia gazowni i gapola nasza niezrytość ustępuje tylko żydowskiej i szwajcarskiej.

    Nie znalazłem do tej pory żadnego bloga anglojęzycznego na którym dyskutowano tak jak u Coryllusa w historycznym ujęciu kwestię relacji między własnym portfelem, praworządnością a Kościołem. Chętnie poczytałbym taki. Czytałem blogi Rosjan. Niektórym coś świta, ale nie wiem czemu nie mają dobrych źródeł. Wszystko co cytowali było jakieś przekręcone, niby blisko, ale jak już się zbliżali, to zawsze pojawiał się jakiś parszywy trop a oni szli tym tropem.

    W Rosji najlepszym politologiem jest prof. Marietta Czudakowa, bułhakowolog, która jako jedyna poza Sołżenicynem chyba wprost nazwała władzę bolszewicką bezprawną, nielegalną. Nawet Bułhakow tak ich nie nazwał. Ale wygląda na zależną od Jankesów, dlatego o sojuszu nieruszymym z Albionem nic nie mówi, nie słyszałem. tym nie mniej baba z jajami, warto jej posłuchać.

  73. Nie dość, że nic nie wiemy o „sprawach powszechnie znanych” sprzed 300 lat, to nadal pozostają niewyjaśnione całkiem świeże wydarzenia, jak choćby sprawa powrotu do Polski Witolda Pileckiego, czy przywołanego tu wczoraj „ogólnie znanego” Zenona Soboty, którego biogram w Wiki więcej zaciera, niż wyjaśnia, a którego rozpracowaniem nadal nie ma się kto zająć. Mimo, że jego „złowrogi cień” każe inaczej spojrzeć na niektóre obszary działalności AK w czasie wojny, a po wkroczeniu Sowietów na genezę powstawanie pewnych organizacji, związanych z podziemiem niepodległościowym. Zresztą przeczytajcie sami:

    http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Pamiec_i_Sprawiedliwosc/Pamiec_i_Sprawiedliwosc-r2004-t3-n1_(5)/Pamiec_i_Sprawiedliwosc-r2004-t3-n1_(5)-s299-331/Pamiec_i_Sprawiedliwosc-r2004-t3-n1_(5)-s299-331.pdf

  74. Wojny opiumowe się przypominają.

  75. A co do tytoniu wirginijskiego w Rosji, taki cytat z Wiki, z biografii pewnego angielskiego dyplomaty:

    „In 1704, Whitworth was appointed as Ambassador Extraordinary to Russia. His initial role was to regularise the position of the Russia Company which had mismanaged the tobacco monopoly granted it in 1698.”

    Russia Company to jedna z angielskich nazw Kompanii Moskiewskiej.

  76. Jak Bułhakow miał pisać, że czerwoni są nielegalni? Zastanów się…

  77. W tej książce co ją dostałem jest wprost napisane, że przedstawiciel kompanii w randze ambasadora musiał zawrócić z drogi ku Moskwie i uciekać ze względu na wojska polskie zbliżające się do Morza Białego. Pan Lisowski go wypłoszył. Żeby się tego jednak dowiedzieć trzeba czytać anglojęzyczne książki, bo polscy badacze takich kwestii nie biorą pod uwagę. Pomijam litościwie ilość publikacji o Lisowczykach dostępnych na rynku oraz ich jakość

  78. Ja rozumiem, że rozsądna dawka sceptycyzmu jest zdrowa, ale sumowaine szeregów było w liceum (kiedyś) – dziś chyba tylko w lepszych – więc Zenon z Elei jest już od dawna pokonany.

    Matematyka ma całkiem sporo ładnych paradoksów (czyli wniosków sprzecznych z intuicją, ale to akurat intuicja się myli). Mój ulubiony to paradoks Banacha-Tarskiego
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_Banacha-Tarskiego

  79. Czegoś się zestresował.

  80. Co do używek to na pewno marihuana. Zwłaszcza że w USA czy niektórych państwach w Europie(Holandia,Belgia)  to już praktycznie legalna sprzedaż jest tylko trzeba uzyskać specjalne pozwolenie od państwa i handel leci. Te wszystkie badania że pomaga w leczeniu różnych chorób. A oprócz tego,, slynni” amerykańscy naukowcy odkryli że znakomicie rozluźnia po ciężkim 12 godzinnym wysiłku fizycznym więc zapewne coś jest na rzeczy.

  81. Pierwsze prawo ekonomii mówi, że wolny rynek nie istnieje. Nie działa też prawo o tym, że popyt na coś wywołuje podaż. Gdyby tak było to podaż tanich domów byłaby ogromna, bo jest na nie popyt. Przemyt wywołany popytem istnieje gdy państwo na niego pozwala.

  82. Siostra Michaela Pawlik wykłada swoją bardzo konkretną wiedzę opartą na osobistych doświadczeniach (jako misjonarka pracowała wśród „niedotykalnych”) – jak dla gimbazy, więc nawet do mnie dotarło sporo. I ona zwraca uwagę, że pojawienie się w USA i w Europie Helenki Bławatskiej oraz działalność Rudolfa Steinera, który podobno przekonał Hitlera do reinkarnacji a generalnie liderów nazistowskich natchnął potrzebą wypraw SS w Himalaje – to jest ta sama akcja. I ona trwa. Im bardziej chrześcijaństwo się cofa, tym bardziej „toto” włazi.
    PS. W PRL mocno zaangażowana w promowanie radża jogę była śp. Janina Waluk, działaczka KOR i siostra pisarza Safjana. Ale to się w Polsce wtedy (lata 70-te, lata 80-te) przyjmowało słabo. Dopiero milicjantowicz Owsiak na Łudstoku ostro lansował te wszystkie „hare-hare” i tarzanie się w błocie.  I Londyn siedzi w samym sercu tego wszystkiego.

  83. Nikt poza jednym habekiem nie pisze, że Polska się ich wyrzekła specjalną ustawą po ich wyczynach. Rzadki czyn. Nie piszą też, jaki % stanowili Rosjanie. Tymczasem cwele jęczą: http://nowahistoria.interia.pl/aktualnosci/news-zdrajca-sobieski-grabiezca-czarniecki-przegrana-husaria,nId,2378021?parametr=polecamy&iwa_source=rek_101 że gdyby szwedzi podbiliby Polskę, „powstrzymaliby fanatyzm religijny”. Chyba swój, protestancki. Przy okazji: wszyscy protestanci, których znam, to skrajne lewaki.

  84. A na końcu jest „Matrix” wg Braci Wachowskich. Wcześniej wdrożony w formie niedoskonałej w Rosji w 1918 r. Głód zabijający parę milionów obywateli na terenie spichlerza świata a w Moskwie „międzynarodówka ludzi dobrych” zaproszona przez Lenina-Stalina  obżerająca się kawiorem , szyneczkami i najwykwintniejszymi daniami jak na carskim dworze. I to do tego chyba zmierza rzeczywiście.

  85. Nie jest przypadkiem, że obecny przekaz o Indiach to – Bollywood. Żadnych analiz sytuacji, w której konstytucja o zakazie istnienia kast – jest zwyczajnie olewana. 1,5 miliarda ludzi wierzy w to, że nie ma potrzeby np. pomagać choremu, bo po co ma się dłużej męczyć w „gorszej postaci” skoro po śmierci „awansuje do lepszej postaci”. A kasty bramińskie mają więcej władzy niż Stalin i Katarzyna II razem wzięci.

  86. Ten rydwan mknie coraz szybciej i już nawet nie dbają o pozory- kastowość w RP jest faktem i dzisiejszy strajk sędziów jest protestem przeciw poszerzaniu kryteriów przynależności do kasty

  87. W Skandynawii jest rzeczywiście „pozamiatane”. Zaczęli to socjaldemokraci za czasów Olofa Palmego i narobili więcej duchowego spustoszenia niż komunizm w Rosji. Bo ludzie w Rosji przynajmniej rozumieją, że dzieje im się krzywda i komuniści zniszczyli im „dobrego cara”. I jakoś do tej Cerkwi wracają. A tutaj już nie ma odwrotu. Siostrzeniec ściągnął (legalnie) film dokumentalny pewnego Włocha żyjącego w Szwecji pt. „Szwedzka Teoria Miłości” o całkowitej dekompozycji rodziny w Szwecji i o rekordowym w skali światowej – osamotnieniu jednostki w społeczeństwie. Robią badania porównawcze i kraje tzw. herezji anglosaskiej ze Skandynawią na czele – osiągnęły już stan całkowitej demolki społecznej. Można z nimi robić, co się chce, bo oni już się nie zorganizują do „kontrataku”. No chyba można się tylko modlić o ich nawrócenie na katolicyzm. Wtedy może jakaś szansa się pojawi. Oni zaczynają uważnie oglądać informacje z Polski na temat „polskiego odporu islamowi” i tej organizacji „oddolnej” nam strasznie zazdroszczą. Ale chyba jeszcze nie bardzo to wiążą z Wiarą i Tradycją. Oraz Rodziną.

  88. Hitler miał wiele z tej demonicznej duchowości. Najbardziej wyraźne i znane to chyba symbolika i podział kastowy  (nadludzie podludzie itd)

  89. „Przeniesione zza Bałtyku wzorce ustrojowe i organizacyjne zapewne zahamowałyby postępującą anarchię w Rzeczpospolitej, uzdrowiły jej sejm, gospodarkę, wzmocniły zdecydowanie armię, powstrzymały wreszcie rosnący fanatyzm religijny. Dobrym spoiwem dla unii polsko-szwedzkiej było rosnące błyskawicznie zagrożenie ze strony Moskwy. Bliska współpraca Rzeczpospolitej i Szwecji mogła je uchronić przed losem, który spotkał oba państwa w XVIII wieku”.

    Ależ to piękny fragment pokazujący, jak mocno utrwalił się stereotyp dobrego luterstwa alias pogaństwa i jak potworna jest ślepota ludzi, którzy nauczyli się nie dostrzegać najtęższych graczy uczestniczących w światowych zapasach religijno-gospodarczo-politycznych. Państwem idealnym wobec powyższej wyliczanki jest PRL, w którym:

    – anarchię zahamowano,

    – tak uzdrowiono Sejm, że posłowie byli mianowani przez towarzyszy z Biura Politycznego,

    – gospodarka została uzdrowiona przez skoncentrowanie prawie całej własności w rękach towarzyszy z Biura Politycznego,

    – armia została tak wzmocniona, że wysysała niemal wszystkie soki z gospodarki,

    – powstrzymano rosnący fanatyzm religijny.

    Paczpan, gdyby Karol Gustaw został królem Polski i grał w miarę sportowo, proto-PRL dostalibyśmy w połowie XVII wieku.

  90. Ciekawe do jakiej kasty hindusi zaliczają np nas czy Anglików którzy nimi rządzili bo przeciez istniejemy obiektywnie a pariasami zwłaszcza Anglicy nie jesteśmy

  91. Tak mi się przypomniało w nawiązaniu do przemytu w lokalnym i jednak dawnym wymiarze, że górale zawsze opowiadają o jakimś swoim przodku co to złapany na przemycaniu worka  pieprzu, pozbywał  się tego towaru dyskretnie nadpruwając worek i prowadzony przez strażników do Nowego Targu  docierał już bez przemycanego towaru a więc i bez dowodu winy.

  92. Oczywiście. Od razu trafiłby na Łubiankę. No właśnie nie zastanowiłem się.

    Chodzi mi wciąż po głowie jego wykształcenie gimnazjalne (łacińska historiografia), które dawało mu podstawy do ujęcia prawnego, do określenia bolszewii jako przestępstwa. Bułhakow to był Rosjanin „łaciński”. Taki jak jego szwagier kpt Karum niemiłosiernie obsmarowany w Białej Gwardii i Dniach Turbinów jako szczurowaty kpt. Talberg. To ciekawe, że kijowskie gimnazja produkowały „łacińskich” Rosjan, śmiem twierdzić ze względu na obecność polskich ziemian w Kijowie, drugiej pod względem liczebności grupy w kijowskiej dumie, drugiej po ukraińskich włościanach.

    To właśnie Talberg ma poszanowanie prawa. W Dniach Turbinów Bułhakow pozwala mu wypaść trochę lepiej bo przynajmniej wraca do żony, rudowłosej (sic!) Heleny z Turbinów. Ale ta napuszcza na niego przyjaciela domu, wtedy już potencjalnego bolszewika. Na końcu sztuki z rudej damy Bułhakow czyni główną rozgrywającą. Ani jego matka ani żadna z jego sióstr nie były rude! Chyba dlatego Stalinowi tak się podobała ta sztuka. Był na niej 16 razy.

    Poza tym Talberg to prawdziwe nazwisko i to oficera i urzędnika carskiego z Kijowa a potem pisarza emigracyjnego: https://pl.wikipedia.org/wiki/Niko%C5%82aj_Talberg

    Przepraszam za trollactwo. Niestety świadome i nieopanowane.

  93. wrzuć to w komentarz na tej stronie

  94. A w Lany Poniedzialek pozno w nocy chyba Obserwator. – przepraszam  za ewentualna pomylke – podal info, ze jutro w Sejmie „nasze pingwiny” beda robic wszystko aby przepchnac ustawe o uprawach GMO… dzis czytalam w ND, ze rzeczywiscie o 10.00 rozpoczelo sie posiedzenie, ale – oczywiscie o ust. dotyczacej GMO nie ma zadnej wzmianki.

    Oprocz tego jest w merdialni Sakiewicza wsciekle bicie piany nt. „nadmuchanego balonu manipulacji nt. nieporozumienia miedzy PAD’em a Macierewiczem”… ktory zreszta sam Sakiewicz z Karnowskimi napompowal… oczywiscie jest wscieklizna zwiazana z przesluchaniem Tuska… sa jeszcze inne bzdety grzane przez „naszystuf”, ale o GMO – cichosza… jak makiem zasial…

    … poza tym Francja tez juz od 2-3 lat przeniosla wiele upraw warzyw, a ostatnio plantacje winorosli… wlasnie do Indii !!!

    Tak wiec… prawdopodobnie… dobrze Pan stawia – na te duze dostawy produktow pochodnych GMO… a potem w dalszej kolejnosci pewnie – kontrolowany glod !!!… widzialam juz kilka szokujacych reportazy nt. tych upraw w Indiach we francuskim telewizorze.

  95. co tam było szokujacego?

  96. Ja od dawna podejrzewałam, że Petersburg wcale nie był wybudowany na „kościach” ja mówiła pani od polskiego. Leżał w rejonie niezależnego państwa Nowogrodu Wielkiego, który ma swoją skandynawską nazwę w źródłach skandynawskich Holmgård. Car Iwan Groźny dokonał tam ludobójstwa, a Nowogród Wielki został skazany na wieczną niepamięć. Ponoć mieszkańcy Petersburga do dziś zachowali odmienny charakter od reszty Rosji z powodu swojej odmiennej historii (podobnie pisze pani Marylka o mieszkańcach terenów niegdyś będących w granicach Księstwa Siewierskiego.)

    Polacy też marzyli o wpływach w Nowogrodzie, może to był powód podpisania na nich wyroku śmierci…

  97. Ubeków wysyłano po tę „duchowość Wschodu” do Indii jeszcze w samym „końcu” komuny  czy we wczesnych latach 90-tych. Miałam okoliczność poznania jednego takiego. Po powrocie z nauk dostał jakiś dom wczasowy z FWP za friko, by zamienić go na hotel etc.. Kupił konia z rzędem. Wsiadł i pojechał do lasu. spadł. Zamienił się w roślinę. Umarł.

  98. Gawroński we „Wspomnieniach” opisuje swój pobyt w koledżu  w Downside Abby School (Anglia  rok 1914) , więc po pierwsze wtedy : dla angoli istnieje tylko kontynent jako całość, państwa na kontynencie są nie istotne, po drugie „po” znaczy po angielsku tyle co nocnik, a więc jesteśmy ziemią nocników. A z nazwiska Gawroński zrobiono „Gallon whisky” i tak przezywano siostrzeńca Lubomirskich i nie tylko.

  99. Rzeczywiście, jak najbardziej. Wystarczy zwrócić uwagę za kogo uważa się pani Maja Ostaszewska „gwiazda filmu i autorytet moralny” znana z kolei buddystka. Ona jest córką założyciela grupy Osjan, której inny założyciel, pan Tomasz Hołuj syn komunistycznego pisarza Tadeusza Hołuja – w 1979 r. wyjechał do USA chyba na „intensywny trening zen” a jak wrócił jeszcze za komuny to ‚…został wybrany przewodniczącym Związku Buddystów Zen…’ i ‚…tej roli organizował, wbrew woli SB i władz PRL, osadnictwo buddystów Zen i ośrodki medytacyjne…’.  Z grzeczności nie spytam, skąd miał kasę. Natomiast to chyba szło dwutorowo: dla jednych – radża joga i treningi oddechu a dla innych „medytacje buddyjskie” i wpieranie w ciemny lud, że dopiero na tym Dalekim Wschodzie to jest „wysoka cywilizacja” a nie ten „ciemnogrodzki Kościół Katolicki”. Efekty długofalowe widzimy dzisiaj w Teatrze Powszechnym , gdzie importowany Frljic poniewiera Świętego Kościoła Rzymsko Katolickiego w sposób ohydny – a władza udaje , że „no nic nie da się zrobić”. Minister pisze coś na twitterze i odgraża się, że nie da dotacji jak na festiwalu Malta dadzą Frljicowi posadę „kerownika artystycznego”.
    Do tego należała jeszcze „gwiazda filmowa Braunek”, która nawet została jakąś „buddyjską” a może „indyjską” kapłanką.

    To jest chyba ten „import z Indyj i Indochin” do krajów Zachodu, bo chyba te Bilderbergi po doświadczeniu, co można było zrobić z „od-chrystianizowanymi” przez Hitlera i Rosenberga  – Niemcami – uznały, że „trzeba iść tą drogą”. Więc Hindusi (oczywiście ci bogaci) są w Londynie witani z otwartymi ramionami. Mają być pozytywnym przykładem, że ten cały hinduizm „jest fajny”.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Osjan_(zesp%C3%B3%C5%82_muzyczny)

  100. Nie tylko marzyli przez jakiś czas mieli. A o tym że car w ten sposób zbudował Petersburg myślało juz dawno zdaje się Mickiewicz albo inny romantyk pisał że przy tej budowli- „wdeptal ciała stu tysięcy chlopow” jakoś tak mnjej więcej

  101. na frondzie chrzanią, że osjan jest „legendarny”, ciekawe dla kogo. siebie samych

  102. No proszę, czyli mamy podobne doświadczenia. Śp. Walukowa, przemiła osoba, jakiś czas pojawiała się w kościele  św. Marcina i strasznie pomagała różnym poszkodowanym w stanie wojennym a potem z dnia na dzień olała wszystko, bo pewnie przyszedł prikaz, że „teraz inna mądrość etapu” i się przebrała w białe szaty i zaczęła strasznie agitować za tą radża jogą. Koleżanki ją wyśmiewały ale ona „szła w lud”.

    PS. Ludzie eksperymentujący ze „złym” zazwyczaj zawsze wpadają w tarapaty. To się nigdy nie kończy dobrze, ale trzeba żyć parę dekad, żeby zobaczyć to na własne oczy. W Polsce to nie wypali, ale warto się temu przyjrzeć, bo nacisk idzie straszny. Wystarczy posłuchać pani Mai Ostaszewskiej i pooglądać strony internetowe oferujące różne „medytacje”.

  103. Zapewne jednak Bułhakow chciał żyć…

  104. Oooo, to jakby nam logicznie przybliża alogiczną śmierć pułkownika Lisowskiego.

  105. GMO to także szybsza śmierć i krótsze wypłacanie emerytury

  106. Fronda została przejęta przez ludzi, nazwijmy to grzecznie, „chwilowo zadaniowanych na Kościół Katolicki” i ich rola właśnie polega na takim „rozcieńczaniu” i sianiu dezinformacji jak Łukasz Adamski robi to na temat „nieszkodliwości dla duszy filmów Hollywood”. Kropla drąży skałę. Ale Fronda została rozszyfrowana bo nie widzę w Empiku wersji papierowej. Czyli chyba nie bardzo potrafią pociągnąć cudzy projekt – w fałszywym kierunku.

  107. To miał być komentarz do Paris

  108. To jest nowy socjalizm, tak samo realizowany jak stary i do tego samego prowadzący – do nędzy i niewolnictwa

  109. Pani Pantero, jakis czas temu zalinkowalam wyklady siostry Michaeli niejakiemu Publicyscie na salonie24, bo strasznie zachlysniety Indiami i krisznowcami. Oczywiscie wysmial mnie, bo on przeciez z tych bardziej „swiadomych”, co to przy smrodzie kadzidekek i koziej muzyki otwiera se w blokowym mieszkanku czakry. Lekcewazaco wyrazil sie o s.Michaeli i powolal sie na jakis instytut wschodni na KUL, gdzie studiowal. Przeniknelo to dziadostwo-niektore nurty-  i do Kosciola, co widac na przykladzie chocby postepowych benefyktynow z Tynca..

  110. Powodem podpisania na nich wyroku śmierci było to, że dzięki Nowogrodowi handel bałtycki był drożny i wykluczał handel białomorski, jak się zlikwidowało Nowogród znaczenie tego ostatniego wzrosło.

  111. Przepraszam, dziubie na smartfonie, nie widze najlepiej.

  112. Przyjeżdżał tutaj przemiły Szwed, grafik, Gunnar. Szalenie mu smakował polski chrzan i prosił, by mu wysyłać słoiczki. W końcu jego polscy gospodarze powiedzieli, że ukopią mu w ogrodzie kilka korzeni i niech je sobie posadzi koło swojego domu. Odpowiedział skonsternowany: nie mogę, nie wolno, a sąsiedzi doniosą, że mam „dziwną roślinę”.

  113. Pan publicysta wierzy we wszystkie fejki jakie zostały wymyślone w PRL, jest wręcz ich administratorem.

  114. Ów coaching też jest nośnikiem zarazy, ponieważ sposób koncentracji wiązany jest tylko i wyłącznie z technikami wschodu- aby się pomodlić to takie przesłanie nie przechodzi

  115. To są bardzo ciekawe donosy. Z powodu nieczystego sumienia i, co za tym idzie, zaniedbania sakramentów Anglikanizm cierpi na religijną atrofię, a jednocześnie strasznie się podnieca, że może przejmie miejsce po Rzymskim Katolickim, musi zatem czymś się doszprycować. Hus i Dee już nie wystarczają jako prorocy poprawności religijnej, trzeba jakoś kanonizawać Johna Lenina, np. jako kolejne wcielenie Ghandiego.

  116. Też obstawiam marihuane. Choć z naturalnych substancji o znanej technologii produkcji mak lekarski ma dużo szersze spektrum alkaloidów. W PRL-owskiej szkole na chemii miałem referat o 13 czy 17 alkaloidach, które łatwo wyciągnąć z tej cudownej rośliny.
    Marihuana ma jeszcze tradycje indyjskie więc ma też potencjał ŁaŁSzałWyzwolenieNirwana.

  117. Tak. Bardzo chciał nie dać się zabić bolszewikom. Bardziej jeszcze chciał wyjechać na zachód.

  118. Wszystko tak, oprócz ostatniego punktu: zabrano Kościołowi, co tam się dało, no ale ten nasz „fanatyzm” spokojnie kwitł. I to jak! Nie dało się siłą, to zaczęli szerzyć tezę o „polskim, płytkim katolicyzmie ludowym”, obrzędowym wyłącznie. Ta teza jest stała. Do dzisiaj.

  119. I to jest istotą totalitaryzmu -strach przed: sąsiadem, państwem, i kaźdą inna kretynadą

  120. No to jeszcze dopytam: a czy do pomyślenia by było, żeby Karol Gustaw zamiast robić nam potop, objął tron polski i uzyskał panowanie nad całym Bałtykiem? Przecież część naszych elit była wówczas po stronie Szwecji?

  121. Za cyrograf się płaci i wielokroć cena jest przerażająca to zawsze widać po latach

  122. To było nie do pomyślenia, bo pan Karol był jedynie jedną z opcji polityki francuskiej w I RP. W dodatku był opcją przegraną mimo całego mitu Potopu. Opcja szwedzka była pułapką, niestety opcja nie-szwedzka czyli Maria Ludwika Gonzaga także była pułapką, czego nikt uporczywie nie chce zrozumieć

  123. To jak na poligonie: do nirwany bieeegiem marsz

  124. legendarny, to taki z doklejoną na porzeby „obecnego” etapu  legendą.

    Może być to legenda „niepokorna’, może być „patriotyczna”, tudzież dowolna inna.

  125. widzialam juz kilka szokujacych reportazy nt. tych upraw w Indiach we francuskim telewizorze

    Szokujących w jakim sensie?

  126. Benedyktyni tłumaczyli że chcą rozpoznać medytowanie razem z tymi hare hare tylko czemu miało to medytowanie służyć? Erzatz modlitwy? Namiastka umartwienia? Czekanie na Godota?

  127. I 5 zł za opaskę z legendą

  128. Ale z tego co słychać, to medmarycha nie jest w postaci papierosów, tylko oleju. W dodatku nawet ten składnik niehalucynogenny podobno pomaga w różnych dolegliwościach.

    A-Tem napisz coś więcej – czemu jesteś na nie/podejrzliwy.

  129. Każdy człowiek nie osłabiony mentalnie jakimiś kompleksami niższości czy wyższości, nie może lekceważyć tego, co mówi Siostra Michaela Pawlik. Po pierwsze, Ona najpierw siedziała kilka lat w Indiach jako świecka pielęgniarka. Pielęgniarki to są osoby całkowicie wyzbyte, w pozytywnym tego słowa znaczeniu – histerii i złudzeń. Poza tym ona ma tę wyższość nad tutejszymi propagandzistami, że kiedy pojechała do Indii po raz pierwszy, nie znała angielskiego i musiała się wyuczyć miejscowego języka. I to zrobiła. A teraz opowiada, że często Hindusi w języku angielskim mówią zupełnie co innego, niż między sobą w tym miejscowym.
    Ona nie pojechała tam „poznawać hinduizm” czy „badać socjologicznie społeczeństwo Indii” tylko zwyczajnie zamieszkała wśród Hindusów zamęczając zarówno biednych jak i bogatych pytaniami o ich – system myślenia i podstawy podejmowania decyzji życiowych. Pomagała polskiemu misjonarzowi ks. Adamowi Wiśniewskiemu w Bangalore w ośrodku dla trędowatych ładnych parę lat. Dopiero w 1974 r. zaczęła eksternistyczne studia na indyjskim uniwersytecie w Mysore i w Dharwad. A dopiero po powrocie do Polski w 1980 r. ze względu na pogorszenie zdrowia, wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Dominikanek Misjonarek Jezusa i Maryi w Zielonce i zaczęła się „przyglądać sektom” w Polsce. I Bogu niech będą dzięki. Ona „chodziła pod przykryciem” na spotkania ruchu Maitri a w Niemczech wlazła do aśramu Hare Kriszna w Heidelbergu. Wścibska taka:))) Trochę niektórzy „ekumenisci” w Kościele nie bardzo ją lubią, ale Ojciec Dyrektor ją zapraszał do Radia Maryja a szkoły też na spotkania z młodzieżą. I bardzo dobrze, bo ona naprawdę wymiata. Dobrze, że jest i robi to, co robi.
    PS. Żelazna zasada jest taka, że najmądrzejsi i najlepiej wykształceni – mówią prosto i zwyczajnie jak chłop krowie na miedzy. To mętniacy wszelkiej maści używają bełkotu pseudonaukowego, żeby „się odróżnić od tych zwykłych niewykształconych prostych ludzi”.

  130. Ja straszny prymityw jestem: proponuję koleżance z kłopotami, by wyskoczyła ze mną  /maj był/ na Półwysep – miejsce absolutnie metafizyczne i w ogóle, no i na świeżą rybkę. Odpoczniemy. A ona: nie mogę, bo przyjeżdża mój mistrz ajurwedy  coś tam baju shaju. Kobita dojrzała, architekt, własna firma. Po czasie dowiedziałam się, że mistrz głowy dotyka. Ach!

    Długi spacer nad morzem i pyszna rybka to nic wobec dotykania głowy. Cóż…

  131. Nie, te prawa o których piszesz to prawa ilościowe. I one oczywiście nie działają, albo czasami. Ale działają prawa że tak powiem filozoficzne. Np. że człowiek dąży do polepszenia swojego bytu. Albo że wybiera postępowanie dające mu korzyść – przy danym stanie swojej wiedzy, umiejętności, możliwości… Tak jest zawsze.

    I nie ma to nic wspólnego z wąsko pojmowanym homo-economicusem.

    A przynajmniej aj tak uważam obserwując siebei i innych.

  132. Co dzieje się w Tyńcu? Zaskoczyłaś mnie…

  133. W anglikanizmie udziela się w sposób ważny być może jednego sakramentu – chrztu świętego, ale i tak udziela się go nielegalnie, bo udzielający chrztu nie ma prawa tego robić, kradnie należący wyłącznie do Kościoła katolickiego sakrament (wyjątkiem, jak wiadomo, jest bezpośrednie niebezpieczeństwo śmierci). Sakramentu komunii świętej nie ma, bo sprawowane przez anglikanów msze święte są nieważne i nielegalne. Resztę sakramentów anglikanie usunęli sami na starcie swojej herezji. Wśród anglikanów nie ma kapłanów, bo skoro kapłaństwo nie jest sakramentem, to otrzymujący tak zwane święcenia, zresztą nieważne i nielegalne, nie jest kapłanem, ale świeckim wodzirejem. Kościół anglikański nie jest kościołem. Istnienie anglikańskich strojów pseudokapłańskich czy budynków, zwanych dla zmylenia przeciwnika świątyniami (prawda, że niektóre są nadzwyczajnie piękne), nic nie zmienia.

  134. Tu mi się przypomina odcinek Wojny Domowej z Łazuką pt. Joga po polsku (chyba). No i nie wiem też bym się wahała czy jechać na ten Hel :)))

  135. To jest ten „protestancki kolektywizm” , który nie pozwalał wieszać zasłonek w oknach „bo nie mają nic do ukrycia”. A i tak na siebie donosili. Nie na darmo dopiero Polak opisał aferę z przymusową sterylizacją „gorszych” na podstawie „decyzji rady gminnych plotkarek”. Oni są z jednej stroni mili a z drugiej po prostu straszni. Obecnie czytam książkę tego samego autora pt. „Leśna mafia. Szwedzki thriller ekologiczny” i to jest absolutne szaleństwo.  Podobno na północy lasy wycinają jak leci,żeby tylko koncern drzewny „miał przerób” i żeby mógł podcinać ceny drewna czyli nieuczciwie konkurować. Wycinają najstarsze drzewa- pod same działki rekreacyjne i ludzie tracą oszczędności życia włożone w „domek na starość w idyllicznym otoczeniu” a w jeden dzień mają dookoła „wiatrołom”. To jest dopiero dyktatura. Ale sami chcieli.

  136. To pokazuje, że osobiste rozpoznanie tematu daje przewagi w diagnozie a wnioski są nie do obalenia

  137. Mam takie niesłuszne doświadczenie, że ofiarami tego rodzaju fascynacji padają osoby, które wywodzą się z komunistycznych rodzin albo z jakichś powodów same oddaliły się kiedyś na długie lata od Kościoła. Nauczyły się pogardzać Różańcem i Nabożeństwem Majowym, bo to „dla prostych ludzi jest” ale powtarzanie godzinami „hare, hare” to – dowód przynależności do lepszego towarzystwa.  Na takiej pustce duchowej żerują wszystkie sekty.

  138. Anglikanie mają jeszcze jedną zagwozdkę. Nie mają żadnego św. Tomasza z Akwinu ani św. Wojtyły, żadnego scholastyka i proroka. Ostatniego, tzn. na miarę Akwinaty i JPII byli nieopatrznie ścięli, też mu Tomasz było, ale to był św. Morus. No i Katole im podebrali go. Uj, jak to ich uwiera. Byłem widziałem własnoocznie.

  139. Gdy przeniosłam się do nowego domu, na nowej ulicy, gdzie mieszkali byli funkowie administracji i gospodarki PRLowskiej, spotkałam się tu z czymś niesłychanym w moich okolicach rodzinnych towarzyskich: otóż jako „dowcip” kursowała fraza: bo doniosę… Tak bez żenady używana. Aż mi się policzki grzeją, gdy teraz to piszę.

  140. Ano płaci się. Szkoda, że ceną jest życie wieczne.

  141. „U ujścia Newy nie było żadnych bagien, było tam normalne miasto szwedzkie o nazwie Nyen. Prócz miasta była tam też twierdza.”

    https://www.wikiwand.com/et/Nyen

    https://www.wikiwand.com/pl/Nienszanc

  142. Jesteś pewna, że chodziło o głowę?

  143. Na tym padole też niektórych dopada konieczność płacenia i nie potrafią zrozumieć dlaczego i za co

  144. No właśnie. Anglikanizm się cofa albo jest w stanie obumierania i zostały tylko „rządowe struktury” bo pastorowie u nich na rządowych etatach a „imperium trzeba odbudować” i do tego – potrzebna jest „znowelizowana doktryna”. A od lat 60-tych w Londynie był wysyp tych wszystkich „hinduistów”, wszystkie wielkie gwiazdy big-beatu jeździły do Indyj z Lenonem i Joko na czele. Ktoś to pompował.  To się ciekawie zapowiada.

  145. No proszę Cię! 🙂 Hel i Mierzeja PRZED SEZONEM to absolutny szał. A potem – PO SEZONIE. No i rybka w przeciągu 🙂

  146. Makabra! I to bez Szyszki 😉

  147. I tak co drugi pisał notatkę ze spotkania. Po 1953 w świętach okazało się że ilości donosów były monstrualne i aparat niż był w stanie nawet milionów donosów otwierać a co dopiero obsłużyć. W RP jest ponad 26 mln spraw na wokandach i jest to trend rosnący-po prostu zatykamy system

  148. Oni już się nie bawią w żadne poszukiwanie prawdy w obszarze teologii tylko rozpoczęli regularną wojnę z Kościołem Katolickim „z morza, lądu i powietrza” i cała kasa idzie na zohydzanie Średniowiecza, krucjat, Papieży, księży „jak wiadomo-pedofili” i tak na okrągło: BBC, doniesienia prasowe, dzieła literackie. W propagandzie pozytywnej „stawiają na naukowość” i do znudzenia wracają do: Newtona i koleżków. No i „mają wynalazki”. A zza węgła wygląda „okultyzm satanizm” z Harry Potterem i „temuż podobnież”.

  149. Przyjęłam to do wiadomości, że się tak wyrażę…

  150. Przydałoby się nam, biednym rodzicom, opracowanie o kłamstwach i półprawdach w programie nauczania historii  – od SP do liceum.

    Takie – na jednej stronie co oficjalnie – na drugiej – jak było naprawdę, lub wątpliwości.

  151. No napisałam, żem prymnityw bynajmniej. W moich życiowych okolicach donos był największą hańbą. Anihilował. A tu – był leciutkim dowcipaskiem.

  152.  

    „Najważniejszym zarzutem jaki stawiano i nadal stawia się moim książkom jest, prócz oczywiście niechlujstwa formy i bylejakości, wtórność. Można to też nazwać powtarzaniem oczywistości”.

     

    A moim bylejakim i być może niechlujnym zdaniem, oczywistą oczywistością jest, że pierwszy tom baśni o socjalizmie przebije nakładem najbardziej rozchwytywany dotychczas tom baśni.

    Żeby ktoś mi nie zarzucił pochlebczej wtórności, gotów jestem przyjąć zakład z pierwszym napotkanym na blogu ochotnikiem o dobrą flaszkę.

  153. Myślę źe w tych sprawach s.Michaela jest bardziej wiarygodna niż ten Instytut. Nie raz jej słuchałem

  154. Oczywiście użyłem określenia „czy jest gdzieś naród który ma bardziej zryty beret” jako wykrzyknika rozdzierając przy tym szaty. Gdyby wszystkie narody miały bardziej zryte berety to niczego nie usprawiedliwia i nie pociesza, ale napawa optymizmem że jesteśmy głupi ale nie aż tacy. Jak akceptujemy takie kłamstewka, to zaakceptujemy każde.Dlatego należy tak jak to robi Autor uporczywie i nieustanie kapać i drążyć jeszcze parę lat i będziemy mieli kompletne Opisanie świata.

    Znalazłoby się paru Coryllusów: z Jankesów  polecam Christofera Ferrarę, jest nowość – „Wolność  -bóg który zawiódł” czy Żabojadów Reynald Sacher który też wszedł w sferę komiksów.

  155. Potem się różni „publicyści historii” zastanawiają, co ten Lisowski robił nad Oceanem Lodowatym. Za to Stefan dobrze wiedział (na swój sposób) i nawet w Dumie o hetmanie parę strof mu poświęcił. Jak z ruskich kronik:

    „Pan Lisowski pędzi aż pod Astrachań
    I pod szerokie Kaspijskie Morze,
    A zalewa krwią Miedwieże brody,
    A obryzga krwią Troicką skałę,
    W cerkwi Rostowa naród morduje,
    Przez Kostromę, Jarosław, Uglicz, Wołogdę
    Dopadł lodowych morza wybrzeży,
    Gdzie się z bałwanem zamróz mocuje,
    Gdzie góry lodu ze zgrzytem, z trzaskiem
    Wojnę ze sobą toczą na głębi.
    Gromią polskie chorągwie Wasyla cara,
    Palą zamki dębowe, ludzi sieką w pień.
    A gdzie stały miasta, wiatr dmie perzyną,
    W lochach kości krwawe opłakuje deszcz.”

    Zapomniał tylko Stefan o tych faktoriach w Wołogdzie, co to je Kompania Moskiewska trzymała, oprócz tych w Moskwie (też zresztą do Wołogdy ewakuowanych przed wkroczeniem Polaków) i wzdłuż całej Wołgi i Dźwiny. No i o tej palisadzie wokół Archangielska, z rozebranego klasztoru pośpiesznie wzniesionej dla obrony przed „polskimi złodziejami”. Nic dziwnego, że biedny pułkownik umarł nagle w październiku 1616 roku, nie dożywszy nawet czterdziestki. Za dobrze mu szło to pilnowanie szlaku.

    Na koniec tak go Moskowici współcześni podsumowali: ”I jak od Staroduba dwadzieścia wiorst, i Lisowskiemu uczyniła się szybko śmierć, spadł z konia i zdechł”.

    A niecałe 100 lat później życzliwi Angole na moskiewskich przyjaciół Szwedów napuścili, jak im ten monopol tytoniowy ograniczyli. Nawet ruskiego ambasadora w Londynie za długi (50 funtów ponoć) zamknęli w 1708. I nie wiadomo, jak by się dalej sprawa potoczyła, gdyby biedny Karol pod Połtawą nie przegrał. Wtedy od razu posła wypuszczono, zwalając całą winę na pazernych kupców, a wspomniany Whitworth szybko Piotra carem nazywał w 1710. Oczywiście znów do czasu, bo łaska pańska/angolska na pstrym koniu jeździ… Kolejna zmiana koalicji przyszła wraz ze śmiercią Karola XII. Wtedy to nawet Prusy i Saksonia imperatorskość Piotra I, Wielkim zwanego, uznały.

    W końcu do podziału była cała Rzeczpospolita.

  156. Ale czas pokazał że zachodnia głębia nie wytrzymała próby. I to dziś widać wyraźnie. Ķościól Zachodu juz dziś nie imponuje. A dawniej tak

  157. Chłopaki, przestańta. Co my tam wiemy o tej ajurwedzie baju shaju… 😉 Aha, o cenę spotkania z mistrzem też nie zapytałam, naturalnie, bo to nieeleganckie pytanie jest. Ale pewnie przewyższała ta cena koszta benzyny i rybki.

  158. Czyli w tamtym czasie kto byłby najlepszy na tronie polskim (zakładając monarchię)?

  159. Tak jakby cyzelowanie formy mogło zastąpić pustkę lub kłamstwo – w treści. Mnie tam nie przeszkadza rzekome „niechlujstwo” ale właśnie podoba mi się taki pozornie gawędziarski styl. Najważniejsze, że wszystko oparte na twardych źródłach i o to chodzi. Oczywiście wstępne zajawki o zawartości I tomu o socjalistach musiały wywołać popłoch, bo „pada narracja” i te „saloniki w 3 pokoleniu” dobrze urządzone za komuny – mogą się obawiać „utraty prestiżu i wybraństwa”. Mogę im tylko doradzić, że to jest „wolny kraj” i każdy może Nie kupić książki, jeśli podejrzewa, że nie jest interesująca. Ale my wiemy, że „tam się będzie działo”, więc idzie ostrzał „zapobiegający”.

  160. to właśnie adamski napisał.

  161. Przede wszystkim, ze to olbrzymie obszarowo plantacje, w pelni zmechanizowane i zautomatyzowane… robotnicy to Hindusi, kobiety w srednim wieku, wszystkie w jednakowym sari… personnel zarzadzajacy – to Franki.  Hale produkcyjne do przetworstwa warzyw czy owocow – lsniace nowoscia, czyste… jestem przekonana, ze to prawdopodobnie za wyrwane dotacje unijne.

    I to wszystko tam w Indiach jest przygotowywane… na rynek europejski !!!… a moze  z miesiac temu podawali w wiadomosciach, ze – rowniez w Indiach – bedzie juz niebawem uruchomiona pierwsza hodowla kaczek na „foie gras”… a tutaj prawie cala hodowle na poludniu Francji – glownie w Akwitanii, Pirenejach… w calym regionie prawie te biurasy wykonczyli rzekoma „ptasia grypa”… ta „epidemia” wsrod drobiu pojawila sie w zeszlym roku, zaraz po wakacjach… chyba od kwietnia mieli uruchomic „wyplate odszkodowan” dla hodowcow, ktorzy poniesli straty… w 2 czy 3 ratach.

    To po prostu jest SABOTAZ i wykonczenie wlasnej i europejskiej gospodarki… przez tych brukselskich  biurwokratow i kryminalistow – to jest jasne jak Slonce na niebie !!!

  162. Nie mają duchowej osłony to ich demon skutecznie kusi.

  163. Jak w przypadku każdego grzechu cięzkiego

  164. Właśnie Nirwana plus marihuana i jesteśmy właśnie gdzie?

  165. pijaństwo(naprawdę),

    Nie napisali nic o psuciu wiejskich dziewek i o gnębieniu chłopów pańszczyźnianych? 🙂

  166.  

     
    Pamiętam jakąś relację, że w l. 70. sbecja usilnie szukała dojścia do jakiegoś hinduskiego guru, aby ściągnąć go do Polski, ale organizacyjnie i finansowo, nie byli przygotowani.
    A z hinduizmem i z słowiańskimi demonami, to taki układ sprzężony. Boć to jedno i to samo, tylko w inne piórka przybrane.
    O tym nasi przodkowie bardzo dobrze wiedzieli, i nawet o tym pisali. Oto opis, niektórych bożków słowiańskich, opisanych przez Teodora Wagę w swoim podręczniku „Historya…” z 1767 roku. Była on zresztą podstawowym podręcznikiem historii, przez 90 lat.
    /wytłuszczenia moje/
    „Jedynie w okolicach dolnéj Odry najrozmaitsza i w obrazy najbogatsza zjawiła się Sławiańska mythologia, nigdzie indziej podobnéj nie było”.
     
    BRAHMA= „W Arkonie mieście Rugii było bóstwo czterogłówne Swiatowid (z głów do Bramy Indyjskiego podobny)”.
     
    SHIVA– Radegast- „W Retrze mieście Lutików głównêm bożyszczem był Radegast. Bywał o dwu głowach, na jego ciele głowa wołowa, miewa nieludzkie wejrzenie,przed nim jakby jego działania ofiara leżąca głowa człowiecza (z tych attrybutów do Sziwena Indyjskiego podobny)”.
     
    TRIMURTI– Triglav (Trzy Mordy)- „Bylo téż bóstwo Siba, Syna, czyli Żywie Trygław o trzech głowach bałwan (podobny do Trimurty troistości Indyjskiego bóstwa)”.
     
    MAHADEV /SHIVA/ – „Był Czernybog i Belbog biały czyli wielki bóg (w Indyi Sziwem zowie się Mahadew to jest wielki bóg)”.
     
    DIEVA (Bies, Czart, Diabeł)- „Bies, czart, odpowiadają czarnemu bogu. Djabeł, Dido (w Litewskim Dews, Tews, w Indyjskim Diewa znaczą boga; w nauce Zoroastra Dewy także) złe duchy”.
     

    Teodor Waga- „Historya….” (1767), s. 65

  167. Słowianie i Indoirańczycy są sobie najbliżsi z wszystkich Indoeuropejczyków

  168. No w tym wypadku, z wolnego wyboru będzie mógł nie kupić, nawet trzy razy. O ile na trzech tomach się skończy…

    A ten ostrzał zapobiegający to się skończy takim efektem jak co niektóre bomby rzucane przez socjalistów – totalnym niewypałem.

  169. A zza węgła wygląda „okultyzm satanizm” z Harry Potterem i „temuż podobnież”.

    Na tym albo toyahowym blogu kiedyś już o tym rozmawialiśmy o okultystycznych koloniach dla dzieci. Dziś znajoma z fejsbuka przypomniała „Letnią szkołę magii” w Zamku Czocha czyli jak za 2500/osobę poczuć się jak Harry Poter & przyjaciele.

    http://koloniena5.pl/static_pages/14

    Na dwa 2tyg. turnusy w lipcu już nie ma miejsc.

    Letnia Szkoła Magii – Zamek Czocha

    Letnia Szkoła Magii w Zamku Czocha to program przygotowany dla fanów książek z serii Harry Potter. Stworzyliśmy go z myślą o wszystkich tych, którzy czytając książki marzyli o tym, aby przenieść się choć na chwilę do Szkoły Magii i Czarodziejstwa. Letnia Szkoła Magii oparta została na świecie stworzonym przez J.K.Rowling – uczestnicy są uczniami i rywalizują między sobą o Puchar Domów. Mieszkają w Zamku, który wraz z niezliczoną ilością pomieszczeń, schodów i tajnych przejść swoją atmosferą przywodzi na myśl Hogwart. Dzieci uczestniczą w specjalnie przygotowanych dla nich zajęciach, wśród których znajdują się między innymi:
    Starożytne runy

    Iluzja sceniczna

    Zielarstwo

    Magiczne pismo

    Szyfrologia

    Metamorfomagia

    Szachy

    Język dementorów

    Astronomia

    Fantastyczne zwierzęta i rośliny

    Historia Magii

    Quidditch

    Gra decyzyjna ‚Śmierciożercy’ – Wspaniała zabawa w której każdy wciela się w przydzieloną rolę i stara się przejrzeć strategię śmierciożerców lub tak działać, żeby nie zostać odkrytym. Istnieją dwie wersje tej gry – tzw. ‚mali’ i ‚wielcy’ śmierciożercy – druga wersja jest rozszerzona czasowo oraz zawiera o wiele więcej ról, tak aby rozgrywka mogła toczyć się między jak największą ilością chętnych osób.

    Śpiewanki

    Wróżbiarstwo

    Zaklęcia

    Różdżkarstwo

    Szachy, zielarstwo lub astronomia same w sobie nie są groźne, ale wszystko razem do kupy i na dodatek runy, wróżbiarstwo to 100% okultyzm i KrainaGrzybów.

  170. A od lat 60-tych w Londynie był wysyp tych wszystkich „hinduistów”, wszystkie wielkie gwiazdy big-beatu jeździły do Indyj z Lenonem i Joko na czele. Ktoś to pompował.  To się ciekawie zapowiada.

    To jest ciekawe, że w UK i samym Londynie są setki tysiące emigrantów z Indii, naturalną siłą i prostymi zasobami ludzkimi mogliby promować hinduizm wśród niehinduistów, białasów itp. Może czegoś nie dostrzegam, ale jakoś nie widzę tej promocji. Może ktoś uznał, że to się nie sprzeda i „w tym sezonie tego nie promujemy”?

  171. Pierwszy może nie, ale drugi z pewnością. Już dziś się zastanawiam co z niego wyrzucić, bo będzie za gruby, a w kolejce czeka trzeci, od którego parę osób zemdleje, to pewne.

  172. Kiedys we „fladrze” produkowal sie tez Dawidek Wildstein – pana Bronkowa latorosl… niestety ta „poblicystyka” Dawidkowa to bylo takie dno i 2 metry mulu… ze to musialo pasc… innego wyjscia  nie bylo.

  173. Byłem w Krakowie więc nie śledziłem na bieżąco dzisiejszej dyskusji. Co do lanc to się przejęzyczyłem. Chodzi o piki i pikinierów. I chodziło mi o ideę. Długą broń drzewcową, która była zasadniczo używana przez pikinierów dano kawalerii i zrobiono z niej straszliwą siłę przełamującą szyki piechoty. Pan sobie może nie doceniać husarii, ale inni w tamtych czasach ją doceniali. Najemna zaciężna piechota zastrzegała sobie prawo odstąpienia od walki z husarią. Co do Pana Sikory pisze on że inaczej układało się konie dla husarii. Koń mameluków – cudownie ułożony – nie nadawał się bez odpowiedniego treningu do szarży husarskiej. Tyle i tylko tyle.

    Proszę się nie gniewać ale ja mam dwie uwagi. Po pierwsze jednak albo Pan nie czyta Coryllusa albo robi to nieuważnie. W III tomie Baśni jak niedźwiedź. Polskie historie Coryllus pisze na czym polega ewenement husarii tak samo jak pisze o pikinierach. Gdyby Pan to czytał tej wymiany zdań między nami nie byłoby.

    Druga rzecz to polecam pod lekturę jednego wpisu w salonie24 sprzed czasu totalnego zaorania:
    http://grudqowy.salon24.pl/445117,historycy-historyczni-i-historycy-ahistoryczni#comment_6553369

    My tutaj staramy się nie być historykami historycznymi.

  174. Z takimi pytaniami zwróć się może do jakiegoś mistrza radża yogi, bo ja się tu wróżbami nie zajmuję. Kto by był najlepszy…a potem kto by był najgorszy, a następnie ranking i antyranking i dyskusja na 14 fajerek…

  175. Kupią, na pewno:)

  176. Ach więc to ty…już cię tu nie ma słowiański indoirańczyku

  177. He he no tak Karol nie bardzo, chan tatarski  teź nie bardzo. Piast może jaki. Nic dziwnego że alchemikow niektórzy potrzebowali 😉

  178. „Oni” nawet o tym książki już piszą:

    „Brudne serca” nie rozdrapują ran, lecz odsłaniają blizny nie do zniknięcia. Ci, których uznawano za zdrajców i terrorystów, owi chłopcy z lasu lub osoby im pomagające, dzisiaj uchodzą za bohaterów, z kolei osoby wykonujące wyroki skazujące, wtedy występujące w imieniu prawa i sprawiedliwości, dzisiaj są uznawani za winnych działań przestępczych.
    Polacy Polakom umieli zgotować prawdziwie koszmarny los. Koszmarny szczególnie i szczególnie absurdalny, bo na wyrok śmierci zasługiwano czasami za przypadek, brawurę, głupotę, przenocowanie, opatrzenie ran, bycie w niewłaściwym miejscu, nieumiejętność odmowy.
    Jeszcze jeden wątek zostaje w pamięci na długo, a mianowicie fakt wyjątkowo chętnego donoszenia na innych i dzielenia się swoimi podejrzeniami. Słowo w tym wypadku nigdy nie było niewinne – doprowadzało często do uwięzienia, a nawet przyczyniało się do zagrożenia odebrania życia.”
    Anna Kłys „Brudne serca”
    Nie zazdraszczam okolicy, choć po trosze niestety mieszkamy w niej wszyscy

  179. Ale to fakt przede wszystkim lingwistyczny

  180. dla mnie, po kontrolowaniu wyborów w 2015 roku, gdy najpierw Targalski chciał nas od siebie uzależnić, a później skłócić, jego agenturalność jest oczywistością. Na razie jest niegroźnie podskakującym gnojkiem, ale gdy stanie się przeszkodą, zmiotę go choćby za to, że porwał się na mnie, uważając za płotkę. Bęcki zebrał, ale w imię sprawy przekonano mnie żeby go nie dobijać. Drugim razem się nie będzie komu mnie zatrzymać.

  181. Mają gigantycznych rozmiarów Księgę Męczenników (Book of Martyrs) Foxe’a. Rozrastającą się z każdym kolejnym wydaniem: z 1800 stron in folio (sic!) i 60 drzeworytów w I wydaniu (1563) do 2500 s. tych samych rozmiarów i 150 drzeworytów 7 lat później. A tylko za życia Foxe’a (do 1587) były 4 wydania, coraz to obszerniejsze, choć  Elka mordowała właśnie katolików. No ale u Foxe’a nawet Anna Boleyn była męczennicą protestancką i jakoś mu to przeszło gładko, mimo że ją mąż Heniek ostatecznie miał za czarownicę.

  182. Czyli biedne dzieci na szczęście chronione, bo kogo stać na 2.500 zeta na jakiś „zamek Czocha” skoro za takie pieniądze można wyjechać na ciepłe morza.  To pułapka  na ‚elity” i to akurat w regionie stosunkowo mało interesującym się Kościołem Rzymsko Katolickim

  183. Czego to referat w KC PZPR do walki z Kościołem nie wymyślał. Aż sam się zawalił a raczej przepoczwarzył w wersję „sprywatyzowaną”. Więc teraz to bardziej „wykonują zlecenia zewnętrzne”.

  184. Obecnie w anglosaskich , protestanckich produkcjach filmowych(seriale, pełnometrażowe) nie ma w ogóle pizytywnej zmianki o Kościele Rzymskim. Nieważne czy produkcja USA czy Anglia. Jak zakonnica to tłusta, obżerająca się i wrzaskliwa. Jak kapła to pedofil albo ma romans na boku, jak Biskup to morderca zza biurka albo szef lokalnej mafii. Jak w filmie występuje Papież to widzimy „zło wcielone”. Za to wszelkie inne kulty, „religie” i wierzenia to do rany przyłóż. Wierzenia w duchy zwierząt dobre rzecz jasna, dżiny arabskie, i wszelakie hinduizmy tylko patrzeć i się wzruszyć. Oczywiście o tym że imamowie w Europie namawiają do mordowania niewiernych a w New Yorku skazano za pedofilie 20 rabinów serialu nikt nie nakręci.

  185. Oto były „skutki walki z analfabetyzmem”:))) Nauczyli prostych ludzi pisać, to pisali:)))  Pieniactwo mające tradycje w konfliktach małorolnych sięgnęły miasta i np. wspólnot mieszkaniowych. Polacy uwielbiają „stawiać na swoim” i kiedy druga strona jakaś oporna jest, to od razu lecą do adwokata.

  186. Ale też prawnicy w celu zwiększania obrotów kreują pieniactwo lecz w tle są honoraria i opłaty sądowe patrząc od wewnątrz to już apokalipsa

  187. Każdy człowiek nie osłabiony mentalnie jakimiś kompleksami niższości czy wyższości, nie może lekceważyć tego, co mówi Siostra Michaela Pawlik.

    Przyznam, że nie znałem wcześniej siostry, ale mówi rzeczy bardzo ciekawe. Np. tutaj:
    https://www.youtube.com/watch?v=pxHF2d25iZw

    Będę miał co wysłuchać w najbliższym czasie i zapoznać się z tym co mówi. Bardzo dziękuję PP. 😉

  188. W tle jest też ideologia posiadania jak największej liczby dłużników takich niewolników i stąd lokalnee sitwy sędziowsko-…

  189. Trzeba będzie je cucić amoniakiem.

  190. Doświadczenie mówi, że jeśli ktoś zaczyna wierzyć we własne kłamstwa to szykuje sobie bardzo twarde lądowanie w rzeczywistości. Tam już lekko nie jest. Kłamliwość propagandy medialnej USA  i generalnie anglosaskiej (kanadyjskiej politycznej poprawności nic nie przebije) zaczyna być widoczna w innych „segmentach” rzeczywistości i to osłabia antykatolicki wydźwięk. Ale starają się, jak mogą.

  191. Nie. GRECY zbudowali „paradoks strzały”, bo nie rozumieli, czym jest (linia) krzywa. Zagadnienie, którego opis wymaga krzywych, Grecy z czasów Zenona Eleiczyka chcieli rozwiązywać na prostej, kompletnie mieszając pojęcia liczby i czasu.

    Istnieje prymitywna pogwarka o „paradoksach Zenona”. Ona brzmi ± tak, zacytuję tu pewne forum, link podam poniżej (1): Według Zenona z Elei, Achilles nigdy nie dogoni żółwia, jeśli ten rozpocznie wyścig wcześniej. Gdy Achilles dobiegnie do miejsca, z którego wystartował żółw, żółwia już tam nie będzie, bo przesunął się w tym czasie w inne miejsce. Achilles musi więc znów dobiec tam, gdzie żółw był przed chwilą, ale ten przesunął się już do przodu. Sytuacja taka będzie się powtarzać. Goniącego i uciekającego zawsze będzie dzielić jakaś [niezerowa] odległość. Nawet więc najszybszy biegacz „nigdy” nie dogoni tego najwolniejszego. W starożytności jednak nie definiowano szybkości jako ilorazu drogi i czasu, gdyż zgodnie z przekonaniem Greków „stosunki można tworzyć tylko z wielkości jednorodnych”. Szybkość dwóch ruchów porównywano więc, porównując drogi przebyte przez ciała w jednakowym czasie lub czasy przebycia przez ciała takiej samej drogi.

    Co tu powyżej mamy?

    Ten opis to kogel-mogel, vulgo: brednia. Dlaczego, jest on przecież „wzięty żywcem z podręcznika filozofii”. To tak, ale to tylko znaczy, że podręcznik uczy nas bełkotania, miast stringentnego myślenia. To ostatnie musi, zanim zacznie rozprawiać się z Zenonem, rozpatrzyć nie tylko czas, ale przede wszystkim to, o jakich liczbach mówimy, gdy obliczamy tę „drogę”, jaką strzała (lub żółw, lub Achilles, lub t.p.) przebędzie. Czy liczby te są kardynalne, czy rzeczywiste, czy – no, jakie? Widać tu porządkowe liczby, kolejne. Jednocześnie reprezentacją drogi są liczby rzeczywiste. Galimatias ten Grecy pozostawili następcom, a ci (Kartezjusz z jego współrzędnymi, Newton różniczkujący, Leibnitz komplikant) dodatkowo namieszali. Nie widać ani przejrzystego podręcznika, uczącego myślenia, ani wykładowców tego przedmiotu (myślenia). Są pojedyncze głosy w dyskusji, owszem, rozjaśniające sprawę liczb i ich reprezentacji. Przytoczę poniżej taki głos (2), w angielskim oryginale:

    The equations could hardly work if we defined the variables as ordinals. The numbers come from the number line, and the number line is made up of cardinals. The equation y = x² @ x = 4, doesn’t read “the sixteenth thing equals the fourth thing squared.” It reads “sixteen things equals four things squared.” Four points don’t equal anything. You can’t add points, just like you can’t add ordinals. The fifth thing plus the fourth thing is not the ninth thing. It is just two things with no magnitudes.
    The truth is that variables in mathematical equations graphed on axes are cardinal numbers. Furthermore, they are delta variables, by every possible implication. That is, x should be labeled Δx. The equation should read Δy = Δx². All the variables are distances. They are distances from the origin. x = 5 means that the point on the curve is fives little boxes from the origin. That is a distance. It is also a differential: x = (5 – 0).

    I tutaj przerwę te „rzeczy oczywiste”, jak ta, że każdy punkt na wykresie jest różniczką. Nauczać się tego w szkole (nie wiadomo, dlaczego) nigdy nie będzie. Tutaj, kto zechce, ten doczyta:

    (1) http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,6924

    (2) http://milesmathis.com/are.html

  192. Przecie promocja hinduizmu w Europie nie jest pomysłem Hindusów.

  193. Kopia husarska nie ma nic wspólnego z piką piechoty. Ani konstrukcyjnie, ani w użyciu. Kopia husarska wywodzi się z rycerskiej ale w użyciu jest bliższa tureckiej. Zresztą tureccy deli to prototyp husarii. Sikora pisze że konie husarii układało się inaczej niż… niż co? Koń husarski też nie nadawał się do szarży bez treningu. Mamelucy mieli opancerzone konie(husaria nigdy) byli w PEŁNYCH zbrojach, mieli długie kopie i ciężkie topory i buławy do rozbijania pancerzy. coryllus myli się w wielu sprawach, dlatego nie przytaczałem go w tym temacie.

  194. Przyrownalabym to do „kolchozu”… o 17.29 napisalam troche do Zdenka.

  195. ….Angole mają City.

  196. Protestuję przeciw używaniu tej obelgi. Nie przepadam np. za Mongołami, lecz ludzie wyzywający od Mongołów bardzo u mnie tracili. Np. Szwab wywodzi się od autentycznej niemieckiej nazwy, podczas gdy twoja obelga to chamskie zgrubienie.

  197. No dobrze piszesz, kumasz czaczę, świetnie piszesz – dosadnie! Co mam tu jeszcze zrobić. Linki podawać do tego, czym jest olej konopny, ten oczywiście bez THC, itd.? Czym jest olej z całej rośliny, więc ten zawierający minimalne ślady „substancji”? To znajdzie każdy, kto zechce poszukać w necie, na kopy. Całe biblioteki są „jak robić” i wystarczy zagrzać torrent, by ściągnąć trzy setki poważnych publikacji, w ½ godziny, nie więcej. A potem to już tylko stosować w praktyce.

    Przy idiotycznym „lewie” tego antypolskiego „nierządu”, gdy wrzucę choć jeden link do „zakazanej wiedzy”, bez obramowania zastrzeżeniami i adwokatami, bez faktyko wykastrowania linku z treści, to polegnę, odbiorca linku też, forum coryllusowe też. A tego nie chcę.

    Zostaje więc „każdy sobie”. Kierunek jasny. Trafiłeś, Adam wcześniej, w 100/100.

  198. Ale jak mówi siostra Michaela, jest to najlepsza religia do eksploatacji ludzi i specjalnych praw dla los Perfectos, zwanych suami: https://www.youtube.com/watch?v=rALllQ_6jL4

    A tu porównanie chrześcijaństwa z prawem wedyjskim:

    https://www.youtube.com/watch?v=haHycsbJcLE

  199. A głównego orędownika „katolicyzmu ludowego”zrobiono Prymasa Tysiąclecia Ks. Kard.S.Wyszyńskiego.Nie mogli go ugryżć,to sugerowano,że wyznaje jakiś „drugiej kategorii katolicyzm”,

  200. „Christofera Ferrarę, jest nowość – „Wolność  -bóg który zawiódł” czy Żabojadów Reynald Sacher”

    Dzięki. Poszukam. My tu na blogu Gospodarza raczej nie akceptujemy kłamstw ani tym bardziej półprawd. I tu widzę jakiś przebłysk Ojczyzny ziemskiej jako analogii do Ojczyzny niebieskiej.

  201. A sa jakieś teksty oryginalne na temat, ze husaria spowiedź i modlitwa i komunia przed każdą bitwa brała?

  202. Szwabowie / Swabowie to najsympatyczniejszy lud tutaj. Mili, uczynni i najbardziej pracowici. Mercedesem (ze Szwabii) każdy chętnie pogalopuje. Wynaleźli więcej niż samochód, ci solidni Szwabowie. Silniki, siłowniki, napędy, pojazdy, technologia budowy dróg, przetworniki, sprzęgła, retardery… W mechanice Swabowie powynajdywali nieziemską ilość rozwiązań. Bo grunt tam lichy, ziemia słabo rodzi, więc sobie pomagać trzeba, by na przednówku nie uświerknąć. Stąd też to ich zapalenie do mechaniki: wspomagać siłę ludzi i zwierząt aparatami napędowymi, przekładniami — trzeba w Swabii koniecznie.

    Złośliwie mówili o Swabach… Szwajcarzy, przegrywający z nimi gospodarnością, a raczej szwajcarską niegospodarnością. Jak Niemcy w Poznańskiem, wyklinający „Polacken”, że ci tacy są zdolni — a oni nie. Zatem: więcej serca dla Szwabii!

  203. Zdaje mi się że na odwrót. City ma Angoli. Na całkowicie niewymuszonym, swobodnym, zdalnym sterowaniu.

  204. ” Żelazna zasada jest taka, że najmądrzejsi i najlepiej wykształceni – mówią prosto i zwyczajnie jak chłop krowie na miedzy. To mętniacy wszelkiej maści używają bełkotu pseudonaukowego, żeby „się odróżnić od tych zwykłych niewykształconych prostych ludzi”.”

    To jest zasada wręcz fundamentalna.

  205. Są o wojach piastowskich, którzy tak robili

  206. Są. Wspomnienia hetmanów. Czytałem Tarnowskiego, ale wiem, że konkretnych dowodów jest więcej.

  207. Zaraz wylecisz wiesz? I będziesz mógł ogłaszać „we świecie” jaki jestem niedobry. Jeszcze raz zwróć się z lekceważeniem do mniszyska i cały świat stanie przed tobą otworem. Parowóz też jest podobny do czołgu, szczególnie do tego z pierwszej wojny światowej, ale żeby się poruszać potrzebuje szyn. Taki mniej więcej sens ma twój wywód na temat kopii husarskiej

  208. …Załóżmy taką sytuację. Mały Jaś jest bardzo głodny i postanawia zrobić sobie jajecznicę. Przygotowuje sobie patelnię. Jajka, cebulkę, szczypiorek, olej. Jajecznica się nie zrobiła. Co robi Polski historyk historyczny dla wyjaśnienia przyczyny dlaczego jajecznica się nie zrobiła? Jeszcze dokładniej ustala stan faktyczny. Sprawa z jakiej stali była wykonana patelnia, gdzie kupiono jajka, jak świeża była cebulka, z której części Polski był szczypiorek. Sprawę bada i bada… i cały czas nie może wyjaśnić, dlaczego małemu Jasiowi nie udała się Jajecznica. A więc zagłębia się w badania jeszcze bardziej. Sprawa dokładniej parametry patelni, jej grubość, rodzaj rączki. Sprawa owal i wielkość jajka. Dopytuje o witaminy i związki chemiczne znajdujące się w cebuli i w pietruszce. Po tak gruntownych badaniach Polski historyk historyczny wie wszystko, a nadal nie rozumie dlaczego małemu Jasiowi nie udała się jajecznica…

    Wybaczy Pan ale tym cytatem zamknę dyskusję z Panem.

  209. Sofizmaty mają swój urok ale to tylko sofizmaty nic ponad, natomist teorie matematyczne to już inne bajki i to nie urojone

  210. Dlatego są piękne bo ukradli świątynie przynależne dawniej katolikom.

  211. Woje piastowscy przyjmowali komunię przed bitwą? Możesz zacytować źródła mówiące o tych jakże frapujących sprawach?

  212. Jak pięknie to widać poczas lektur wyroków/decyzji/postanowień i pism urzędowych/procesowych

  213. Niech zgadnę: twój idol to Dmowski czy ten co pił z sutka?

    Bo na 100% zbierałeś podpisy dla Browna(coryllus zastrzegł, żeby o nim nie pisać)

  214. Odurzający aromat Nicotiany
    W listopadzie 1919 Amerykański Czerwony Krzyż dostarczył pół wagonu tytoniu wojskom Denikina na południu Rosji. Generał oświadczył, że przy regularnych racjach tytoniu fajkowego [żołnierze oczywiście palili skręty] jego siły w krótkim czasie wyrzucą bolszewików z Moskwy, gdyż tytoń podnosi morale. Sam napchał tytoniem torby przy siodle i oświadczył, że chciałby wykupić cały zapas, ale zarabia tylko 60 dolarów miesięcznie.

  215. kadlubkonis, przed bitwą z Jaćwingami w 1195.

  216. On zaraz wyleci, niech tylko nie zaprezentuje cytatu w którym napisane jest jak woje piastowscy przyjmują komunię

  217. czwartego dnia przed świtem każe
    katolicki książę, aby całe wojsko przede wszystkim posiliło się
    zbawienną Hostią, a świętą ofiarę odprawił przewielebny biskup
    płocki

  218. Nie rozśmieszaj mnie, dobrze…woje piastowscy w 1195 roku. No i dawaj ten fragment…

  219. Coryllus użył zwrotu ‚Nowy socjalizm’ i to chyba pointuje debatę nad d efiniowaniem obecnego zjawiska o którym onegdaj rozprawialiśmy pzdr z Krakowa

  220. ten biskup to był Wit. Inne źródła potwierdzają wiarygodność akurat tej relacji. Nie wiem czy u galla też nie ma podobnych.

  221. Była jeszcze wersja z ruskim badaczem i muchą. Zakończona konkluzją o przyczynie nieruchawości po wyrwaniu biednemu owadowi po kolei wszystkich nóg: u muchy niet nog – mucha głucha.

  222. Coryllusie, dzisiaj dotknąłeś sprawy Petersburga i Piotra Wielkiego. Ja ostatnio zmierzyłem się z książką ks. Stanisława Załęskiego „Czy jezuici zgubili Polskę”. W niej mimochodem na stronie 312 pisze:

    ” OO. Jan de Halde, Perenin, Verbiest, Gerbillon i Perreyra znajdą chlubne wspomnienie w historyi Chin. Dwóch ostatnich Ojców wyprawił cesarz chiński w poselstwie do cara Rossyi Piotra Wielkiego, a stypulacye przez Jezuitów dyplomatów zawarte, obok korzyści religijno-cywilizacyjnych przyniosły dla Chin nie mniejsze korzyści handlowe.”

    Wcale się teraz nie dziwię, że jezuitów chcieli skasować! A przy okazji myślałem, że temat o zgubnym wpływie jezuitów na RON jest tematem nie na topie. Myliłem się. Wydawnictwo Cztery strony świata wznawia pracę Wacława Sobieskiego, gdzie ten w ostatnim rozdziale walczy z książką księdza jezuity.

    http://www.czterystronywydawnictwo.pl/zalobny-hetman-szkice-z-xvi-wieku/

  223. Właśnie pozbyliśmy się kolegi Zdenka, gdyby ktoś o niego pytał. Przylazł nie wiadomo skąd, niewiele rozumiał, ale za to miał gotową odpowiedź na wszystkie niemal pytania. Nie wiedział tylko biedny kim jest mniszysko.

  224. Ten Wacław Sobieski to jest wyjątkowa wprost postać. Nie będę używał wyrazów….

  225. Dokładnie TAK. Odpowiedzmy jeszcze tutaj Krzysztofowi Bekierszowi, w sprawie likwidacji diesli, pozostających jeszcze w prywatnych rękach, jaka dokonuje się na Wyspach. Krzysztof kupi sobie wyrób Thorn Cycles (model Raven) i przybędzie mu sił oraz zdrowia, a my tu pogadamy, w cziom dieło.

    Ktoś musiałby sprawdzić (PP, pięknie proszę…), czy ostatnio nie zamykano czasem w jukeju kopalń soli, z przeznaczeniem na podziemne magazynowanie wielkich ilości wysokoenergetycznych, wysokojakościowych produktów rafinacji i krakingu oleju ziemnego. W sensie: wieloletnie zaopatrzenie państwa w naftę do odrzutowców i olej dieslowski do napędu turbin okrętowych, etc. Bo jeśli tam, lub w innych zbiornikach niż dawne wyrobiska soli, magazynują — to właśnie odkryliśmy przyczynę nagłego ataku ekowariactwa, oraz wysypu posłusznych kłamczuszków, jak ten paki z lądka, niby to „dbających o środowisko”, wymachujących niby przyrządem do „mierzenia zanieczyszczeń” na środku ulicy. Medialnie poważnie patrzących do kamery, gdy (puste) pudełko w ręku mruga czerwono, może jeszcze medialnie piszczy 4kHz. Magazynują olej na ‚przyszłe wykorzystanie’ przez HRH Gov., już dzisiaj zaplanowane. Produkty odpadowe destylacji ropy, benzyny, te pozostawią ludności, niech ludność je, płacąc podatek, skonsumuje. Zaś co wysokoenergetyczne, wartościowe – to do bunkra. Tak to mi wygląda.

    Plany są gotowe, UK jest już w fazie ich realizacji.

    Czy ktoś wie, ile Anglicy mają nosicieli broni chemicznej i amunicji „C”? Nie podoba mi się nastawianie opinii publicznej, nieustannym sterowanym jazgotem, niby to z Syrii pochodzącym, o „broni C”. Gdy kogoś się o taką oskarża, ma się taką samemu, gotową do użycia. To niewesoła perspektywa dla EU Kontynentalnej, dla Niemiec, Polski, Francji. Tam, gdzie Angole otworzą front.

  226. Od lipca 2018 Kanada legalizuje konopie. „Mistycyzm wschodni” to kolejny towar. Czyli kolejna odslona herezji.

  227. Jezuici mieli ogromne zasługi dla kontreformacji i nieźle puli szyki tzw oświeceniu nic dziwnego że nie mogli na nich patrzeć zdemoralizowani władcy tamtych czasów (przynajmniej wielu z nich)

  228. Psuli  szyki miało być

  229. W Szwabii podobał mi się całkowity brak pedanterii, maniackiej czystości.  Miasto owszem, w nocy zamiatane przez specjalne pojazdy, ale poza tym wyglądało jak polskie. Płoty dawno nie malowane, domy bez glancu i wypasu. Fajne ogródki działkowe, solidnie zapuszczone, a w nich  prymitywnie sklecone domki działkowe. Zaskoczyły mnie tamtejsze pociągi, bo zatłoczone, podniszczone w środku i w „w miarę czyste”, ale bez przesady. Szwabowie istotnie są chętni do pomocy i często się uśmiechają. Opisuję stan z lat 90, nie wiem jak teraz.

  230. Faktycznie atak na diesle w gb jest dziwny

  231. Otoz to…

    … to stare i cwane bandyckie ryje te cale City… jakis czas temu Gospodarz skreslil arcyciekawa notke.  Pamietam jak francuska merdialnie normalnie zatkalo, jak sie dowiedzieli, ze UK chce negocjowac Brexit na podstawie ar. 50 TL tj. zgodnie z tzw. klauzula Henka 8 z 1539 roku… to im zwyczajnie szczeka opadla.  Temat zostal BLYSKAWICZNIE merdialnie przez Kryske od chaosu wyciszony !!!… a teraz od wczoraj wyskoczyla ustawka z przedterminowymi wyborami w UK… w miedzy czasie wspaniale info PP jak to prezydent Palestyny Abbas na zgromadzeniu ONZ zakomunikowal wszem i wobec, ze pozwie WB do sadu o zadoscuczynienie zgodnie z deklaracja Balfour’a z 1917 roku !!!… na co odezwal sie  „SYSTEM”… cwany Bibi z Izraela z pytaniem do Abbasa – no jak to tak mozna zadac czegos sprzed 100 lat???

    No i w ogole… fajne sa slowa negocjatora UE ds. Brexit – „UK wyjdzie z UE… ale CITY musi miec dostep do rynku unijnego… aby uniknac utraty stabilnosci finansowej” !!!

    Czyzby… CITY  „kolos z Rodos”… na glinianych nogach ???!!!

  232. Rzeczywiscie…

    … nastepuje jakis BOOM na te maryche… we Francji tez.  Tak sie sklada, ze czesto jestem w aptece i mile panie aptekarki mowia, ze baaardzo duzo ludzi pyta o leki na bazie „cannabis”… nawet dla dzieci… az musialam sprawdzic co toto jest te „cannabis”.

  233. 1799 – utworzenie Amerykańsko-Rosyjskiej Kompanii pod opieką jego wysokości Pawła I.

  234. ale Walukowa była ateistką i nigdy się z tym nie kryła, więc ta radża joga to był tylko kolejny krok w penetracji (jej) samoświadomości. Była miła, była sympatyczna, była dobrą szefową na Grochowskiej, ale jak dla mnie było w niej coś nieautentycznego. Kiedy ona weszła na fest w tę radża jogę?

  235. Trochę późno….no, ale może to jest wytłumaczenie przyczyny jego śmierci

  236.  Barokowy poemat Daniela Naborowskiego „Pieśń ad imitationem Horatiuszowej ody „Beatus ille qui procul negotiis…”.
    Zaczyna się tak:

    „Szczęśliwy człowiek, który krom zazdrości
    Żyje spokojnie na ojczystej włości
    Przy bujnych polach i trawach zielonych
    Wolen od buntu pospólstwa szalonych,
    Który w płat miłej ojczyzny nie dawa
    Ani się dworskim niewolnikiem stawa.”
    /etc., etc../

    Polecam poezję polskiego baroku – wydało te wiersze Ossolineum.

  237. Z wykladami siostry Michaeli zetknelam sie pare lat temu, najpierw trafilam na swiadectwo kaplana Sergiusza Orzeszko- wyrwanego ze szponow jogi, kriszny i czegos tam jeszcze, miedzy innymi dzieki spotkaniu z siostra Michaela, z ktora o tych sprawach dyskutowal. A potem z ciekawoscia wysluchalam jej historii i dzielenia sie wiedza na temat m.in Indii.

  238. Co nie? A poza tym premier Mayowa przygotowuje się do likwidacji, pardąs, rozwiązania parlamentu brytolskiego. Przedterminowe wybory czy coś w tym stylu, baju w raju. Mnie się to od razu skojarzyło z przestawieniem zwrotnicy na ścieżkę wojenną.

    Myślałem że oni z kolonii sprowadzają sól, to znaczy ekskjuz mi, z państw wspólnoty brytyjskiej. Aha zgadza się, teraz sprowadzają od z commonwealthu, bo swoje zamknęli.

    Front ukraiński wygląda na gotowy do utylizacji. My to raczej zaplecze. Tak się pocieszam. Gorzej z Watykanem.

  239. Jest jakaś książka po angielsku, kompletnie przemilczana, w której facet opisuje Indie jako piekło na ziemi. Był, sprawdził, ocenił…nie pamiętam tytułu.

  240. Nic nie wyrzucaj! Nie ma „za grubych” książek! Marzę o „za grubej” baśni I – z dodaniem wielu, wielu nowych opowieści.

  241. Moja babcia opowiadała, że na przełomie lat 40 i 50 była opiekunką młodego Tomasza Hołuja. Zabierała go często do różnych krakowskich kościołów. Pewnego razu przyznał się matce Leokadii, że był w kościele. Moja babcia dostała zakaz od niej, „gdyż Tomuś może nabawić się zapalenia płuc z powodu przeciągów w kościołach”. Więc nie dziwota, że nabawił się zapalenia ale buddyzmu.

  242. Mniszyskooooooo!!! ja wiem dlaczego jajecznica się nie udała, powinna być roztrzepana z mlekiem.

  243. Jest spory artykul o realiach Indii, ale nie wiem kim jest autor. Niestety tylko po angielsku.

    https://robertlindsay.wordpress.com/2011/07/22/india-hell-on-earth/

  244. Mnie przerazil kiedys fascynacja teatrem Piesn Kozla. Skojarzenia mam jednoznaczne. Potem z tym Kriszna wyskoczyl. A lansowal sie na takiego milego znawce poezji, te festiwale tam urzadzal.

  245. Bo to dla wielu jest piekło. Np bramini  są traktowani jak prawie bogowie, a pariasi „jak zwierzęta w ludzkim ciele”(s.Michaela). Jak juz się ktoś w jakiejś kascie urodził to praktycznie (w hinduizmie) nie ma wyjścia do końca życia.

  246. Tak, wszystkich możliwych guru promował i uznawał ich bełkot za prawdy objawione. Chciałem go namówić do pisania dla SN, ale wymówił się chorobą oczu. Widocznie już wyzdrowiał

  247. Można wiedzieć kto to jest ten Publicysta?

  248. Kto chce to idzie.”Duchowosc” a la J.Rowling tez stamtad, z Londynu przeciez, caly projekt H.P. polega na tym, zeby jeszcze nachalniej walczyc z chrzescijanstwem. Jezeli niektorym doroslym wydaje sie, ze to dla dzieci „tylko rozrywka i zabawa”, i z powodu gnusnosc i zaniechania nie sprawdzaja co tam sie dzieciom podaje, to maja grzech ciezki.  A spotkalam sie z taka postawa wielokrotnie.

  249. Jak to mówią: rodzina miała swoją szansę. Ale wtedy „argumentem” były talony na samochody i przydziały mieszkań oraz wyjazdy zagraniczne „z ramienia Związku Literatów”. I wczasy na Krymie.

  250. Nie znam jego nazwiska, ale chyba jest latwe do znalezienia.Na salonie pisal pod takim nickiem.

    Wlasnie znalazlam tamten wpis o krisznie:

    http://prognozy2030.salon24.pl/733976,diwali-i-50-lat-miedzynarodowego-towarzystwa-swiadomosci-kriszny

  251. A dlaczego szkoda?

    Skoro to świadomy wybór.

  252. Po jej śmierci zaczęły się w internecie pokazywać różne info związane z towarzyszem Brusem i jego werbunkiem przez służby po pewnym pobycie w domu wczasowym w NRD. Ona była zdeklarowaną komunistką z najtwardszego jądra z czasów stalinowskich, tyle, że w cieniu. Kiedy została „doradcą NSZZ Solidarności” to była brana za przemiłą, nieszkodliwą staruszkę, nadzwyczaj życzliwą i grzeczną.

  253. I obstawiono „intelektualistami” świeckimi. Feintuchami przeważnie.

  254. To nie są prawa, tylko reguły gry.

  255. „I ona zwraca uwagę, że pojawienie się w USA i w Europie Helenki Bławatskiej ..)”

    Jestem ostatnio troche w temacie Harrego Pottera, wysluchalam niezwykle interesujacych konferencji pani Nawrockiej (pisarka,znawczyni literatury, przy okazji wierzaca katoliczka), ktora zwrocila uwage m.n. na fakt, ze w serii promuje sie Blawatska i jej okultystyczne dziela.

  256. Ano szkoda. Miłość nieprzyjaciół polega głównie na tym by ich uchronić od piekła a nie żeby się z nimi bawić w źycie doczesnym

  257. Bo to nie oni „lansują”. Oni mają tylko przyzwyczaić niejako „scenograficznie” a resztę robią ci wszyscy Anglicy, którzy „pojechali do Indii i doznali olśnienia” czy czego tam.
    A Imperium zapewne już się „zaprzyjaźnia” z władzami indyjskimi na zasadach „wzajemnego zrozumienia”. Produkowane są jakieś biografie „pani Mountbatten, wicekrólowej”. W sumie najważniejsze jest City.

  258. To nie jest oszustwo, tylko model. Oszustwem jest pomijanie tej informacji. (ale mnie w tej kwestii nie oszukiwano w szkole)

  259. No właśnie dokładnie o to chodzi. To jest „urobek” ostatnich 10 lat. Chyba główna fala już przepłynęła, bo nagle inne problemy wyskoczyły, ale co zostało błota, to ich.  Ale teraz w internecie zaczął się atak na kościół anglikański i metodystyczny „na odcinku pedofilskim” i to jeszcze ze złośliwym komentarzem, że „niesłusznie kościoły protestanckie czerpały satysfakcję z upokorzenia Kościoła Katolickiego, bo same mają znacznie gorszą sytuację”. Bo jakoby „Kościół Katolicki sytuację opanował i trzyma centralną kontrolę a w kościołach protestanckich nie ma komu zrobić porządku”. I robią „porządek” media.

  260. Jeszcze z lat 90 pamietamn (pracowalam w ksiegarni katolickiej) serie od benedyktynow na temat Wschodu, kilku ojcow bylo pod wyraznym wplywem, nie wiem czy tylko technik medytacyjnych czy ogolnie – filozofii. Myslalam, ze to juz przebrzmialo, ale doszly mnie sluchy z pierwszej reki ze jednak nie, ze ciagle tam ktos sie tym para. Nie wiem czy to ma jakkolwiek zwiazek, ale wiem, ze oni urzadzaja tam rozne rekolecje dla celebrytow, moze to ich przyciaga?

  261. I to właśnie zwróciło moją uwagę. Ja już mam taką sklerozę, że zapomniałam o tych „suami”, ale te „specjalne prawa dla los Perfectos” – to mi się wżarło w mózg. I pomyśleć, że Siostra Michaela wygląda na jakieś metr pięćdziesiąt wzrostu – w butach. Ale dynamizm i bojowość – znakomite:)))

  262. Piękna, gotycka świątynia w Strasburgu. Zwiedzamy. Jest jednak jakoś dziwnie… Oczywiście nie ma ław, a stoją w tych gotyckich, potężnych murach krzesełka. Wychodzi jakiś ichni pastor, kilkanaście osób siedzi na krzesełkach, przysiadamy i my – z ciekawości i szacunku dla miejsca. Jakieś krótkie czytanie i nawet nie pamiętam już co dalej. I zdumiewające poczucie pustki i braku sacrum w tym wszystkim. Namacalne poczucie – w murach tej świątyni, zamienionej w nie wiadomo co.

  263. No jak się teraz wraca myślami do tych wszystkich „środowisk Tygodnika Powszechnego” nie mówiąc o „zatroskanych posłach Koła Znak” i tych wszystkich -donosach do Watykanu na śp. Prymasa Stefana Wyszyńskiego – to widać, jakie komuna miała plany. Ale też widać  MOC MODLITWY.  To był naprawdę Prymas Tysiąclecia  i należały Mu się wszystkie hołdy po wybraniu św. Jana Pawła II.
    Załączam bardzo stare nagranie „live” z 16 X 1978 z ogłoszenia wyboru Jana Pawła II amerykańskiej stacji telewizyjnej  i w minucie 8.42 po naszej lewej stronie obok Papieża pokazuje się Prymas Stefan Wyszyński. W późniejszych „polskich” nagraniach jakoś nie bardzo było Go widać. Nie mówiąc o tym, czym nas TVP uraczyła tego dnia i w następnych.

    https://www.youtube.com/watch?v=cSmOp-ns6Yw&t=401s

  264. Po pułkowniku Aleksandrze Józefie Lisowskim dowództwo „lisowczyków” objął Stanisław Czapliński. On też pohasał sobie po północnych rejonach Rosji, ale dużo krócej niż Lisowski, bo wszystkiego jakieś dwa lata.

  265. Niegrzecznie się zareklamuję: „Kresowiak” Rotfeld i jego Eberhardt czyli stalinięta i akcja „Wisła” na http://rozowypanther.blogspot.com/

  266. „Bo to dla wielu jest piekło.[…]

    Jedno słowo „reinkarnacja”, na kogo wypadnie, na tego bęc. Jesteś żebrakiem, z połamanymi nogami, taki twój pisany los, bo na taki sobie kiedyś zasłużyłeś. Nikt ci nie pomoże a ominie ze wstrętem… .

    Dlatego, takiego znaczenia nabierała tam praca Matki Teresy, właśnie tam.

  267. Te środowiska nadal nie są słabe. Potrzeba dużo modlitwy w sprawie beatyfikacji Prymasa Wyszyńskiego.

  268. no i z tego okresu ją pamiętam, bo kilka razy zapraszała mnie na takie spotkania eksperckie dotyczące polityki społecznej i polityki zatrudnienia. Staruszką nie była, raczej starszą, doświadczoną specjalistką  – kierowniczką Urzędu Pracy a przy tym legitymowała się  kartą opozycjonisty i osoby prześladowanej przez reżim. A to wszystko była hucpa. I ja tak to jakoś intuicyjnie wyczuwałam, nie potrafiąc wówczas tego zwerbalizować.

  269. To była krótka, niezobowiązująca znajomość i z tego co pamiętam, to radża jogą zajęła się w latach 70-tych a tak na całego – w stanie wojennym.
    Natomiast rzeczywiście – w latach 50-tych przydział mieszkania na Krakowskim Przedmieściu przy Trasie W-Z, doktorat robiony na statku handlowym kapitan Walas-Kobylińskiej – na kierunku Gdynia-Meksyk, etat asystencki chyba właśnie u Brusa , małżonek -etat w KC – takie to były klimaty. A a potem „na czele pochodu antykomunistów’. Oni tak wszyscy mieli.

  270. Często o Nim myślę. Co do modlitwy – pełna zgoda. Lekko nie będzie.

  271. Z tym antykomunizmem werbalnym chodziło o to by komunistom nic się nie stało. A jak dobrze pójdzie to nawet byli pokrzywdzeni, bo na nich nakrzyczeli

  272. ta „miłość” to efekt fatalnego tłumaczenia, które miesza ludziom w głowach.

    Chodzi o okazywanie miłosierdzia, a nie o obdarzanie miłością.

  273. Tyniec zawsze przyciągał ciekawych ludzi „z miasta”. Ojcowie zazwyczaj byli postaciami wybitnymi. Niekiedy trafiali tam po już jakimś cywilnym życiu zawodowym /o. Meisner chociażby https://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Meissner /. Albo o. Paweł Sczaniecki OSB /Tadeusz Sczaniecki z Nawry/  https://pl.wikipedia.org/wiki/Pawe%C5%82_Sczaniecki .

    http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Studia_Zrodloznawcze_Commentationes/Studia_Zrodloznawcze_Commentationes-r2000-t37/Studia_Zrodloznawcze_Commentationes-r2000-t37-s253-257/Studia_Zrodloznawcze_Commentationes-r2000-t37-s253-257.pdf

  274. bardzo lansowano wówczas fanaberie „buddyjsko-jakies tam” Anthony’ego  de Mello.

  275. Przepiękne. Dzięki wielkie za linka.

  276. Dokładnie tak. I zawsze ta „wyższość moralna” a generalnie „jacy to mili ludzie byli”. Tak wspominają córki – Bermana.

  277. 🙂 Dzięki. Ja Go nazywam ostatnim polskim monarchą.

  278. Proszę może 2 raz opublikować ten tekst w s24, ważny, aż tak, że ciecie z administracji udają, że go nie zauważyli, nawet „tematu” nie przyznali cieciowaci dysponenci, tak jest ważny.

  279. Też zdaje sie Mertona, którego w jakiejś mierze zdemaskowała właśnie s.Michaela

  280. Prawda i fałsz
    Nabuzowany dziennikarz z jednej ze stacji TV uczulił mnie na fałszywe wiadomości rozpowszechniane przez internet, więc bojąc się wizyty o 6-tej rano przyznaję, że moja ilustracja mimo hasła Vanitas Veritas może mieć mało wspólnego z tytułem, a obraz może przedstawiać coś zupełnie innego. Słowa: odorum fragrantia, odoramenta, tabacum i odore mogą oznaczać rzeczy, o których nie mam pojęcia. Może Sauelios wyprostuje.
    Poniżej kilka absolutnie prawdziwych, bo drukowanych informacji, na ktore natrafiłem, dzięki inspiracji Coryllusa.
    1839. Raport dla Izby Reprezentantów z 25 lutego 1839 szczegółowo analizuje warunki handlu i wzywa rząd do negocjacji, by zrównoważyć sytuację, gdy Europa czerpie zyski z ceł na amerykański tytoń a Ameryka wpuszcza europejskie towary bezcłowo.
    1845. Z dwóch antagonistów, Rosji i Brytanii, tę pierwszą uważa się za ducha zła a drugą za ducha dobra. Ale gazeta amerykańska udowadnia, ze jest na odwrót.
    1860. Szacuje się, że w roku 1860 Wielka Brytania osiągnie dochód $26,5 milionów na cłach za tytoń amerykański.
    1877. To prawda, że światowe rynki są zalane pospolitym tytoniem, ale problemy rosyjsko-tureckie i generalnie w Europie Środkowej, wkrótce rozwiążą to zło.
    1880. Rosja produkuje wielkie ilości tytoniu. Nasiona pochodzą z Ameryki.
    1899. Dochód z tytoniu: Francja $80 milionów, Włochy $37,6 miliona, Hiszpania ok. $20 milionow, cło w Anglii $55 milionów, podatki rosyjskie 35 milionów papierowych rubli, USA (podatki) blisko $49 milionów. Skarby państw na całym świecie zbierają razem $600 milionów rocznie.
    1918. Mówi się, że Niemcy rzucili się na Rosję z powodu tytoniu. Niemcy używają ersatz, który składa się z korzeni, liści kapusty i cykorii. Nowsze wersje są bogatsze w składniki. W niewol Niemcy też dostają swój ersatz. Gazeta amerykańska wzywa do składek dla zaopatrzenia w tytoń żołnierzy amerykańskich.

  281. No i nikt do zakładu się nie kwapi….

    To z Tobą mam się zakładać, że już pierwsze socjalistyczne tomiszcze pobije najpopularniejszą do tej pory część Baśni?

    Jak na moje oko, to chyba chodzi o drugi tom serii polskiej, bo taki był wtórny i niechlujny,  że wszyscy kupowali chyba tylko po to, żeby móc popaść w zdziwienie, jak takie oczywistości można upychać bez dużej marży w Biedronce.

  282. Jan>querty

    Tylko silnik Diesla wytwarza sadzę w postaci nanocząsteczek, a te wchodzą jak w masło do każdej komórki generując m.in. procesy nowotworowe.

    http://content.nejm.org/cgi/reprint/356/5/511.pdf

  283. He, he, he! Zawsze zwracam SZCZEGÓLNĄ uwagę na miejsce urodzenia. Jak to było, że życiorysy czołówki PRLu brały się onegdaj mówiąc z Galicji a dzisiaj z okrojonego woj. podkarpackiego??? Cała śmietanka PRL stamtąd pochodzi, z Krakowa ewentualnie jakieś przydupasy. Ze wschodu, czyli w rozumieniu dawniejszym Kresy,  z linii ogólnie mówiąc Wilno – Pińsk (Lwów – jakie to kresy?) to można szukać ewentualnie komendanta powiatowego MO rodzonego w Białymstoku.  Ale z Galicji tam są wszyscy…

  284. A prawda jest taka, że „postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd „

  285. Z racji tego że dość regularnie oglądam tzw,, nowosci” to muszę potwierdzić że opluwanie katolików i generalnie wiary chrześcijańskiej to już jest niesamowity poziom nawet jak na lewactwo z Hollywood. Ale jest też maleńkie światełko w tunelu gdzie księża i wiara katolicka są dobrze pokazani. Zabawne że w takim przypadku sprawdzam reżysera i cała resztę twórców i dziwnym trafem za każdym razem są tam polskie nazwiska.

  286. Niewygodne? To chyba  świetnie:))) Niech sobie powisi do rana.

  287. „Elektrowstrząsy lub hipnoza  złoty lek na wszystko – Prozac I znów snuć mogę euforyczne plany”

  288. Jestem palaczem. Przypomniałem sobie, jak kilka lat temu zaczęła się ta rozpierducha na południu Morza Śródziemnego taką informację, że w Lataki spłonęły zapasy t.zw. wędzonki (tony ?).

  289. Uwaga! Na S24 pojawiła się notka Smoka Eustachego z tytułem nadanym przez admina :”Coryllus z Toyahem w „Alfabecie oszołomów”. U progu epoki turbo”. Z obrazkiem:)))

    Treści jeszcze nie znam. Idę czytać.

    http://smocze-opary.salon24.pl/772751,u-progu-epoki-turbo

  290. Ja odczytałem od końca:
    No zobaczymy. Scena polityczna robi się ciekawa.

  291. Jednakowoż rozczarowujące. Tylko jeden akapit z całej notki o tej „wycieczce Ziemkiewicza”.  To Smok Eustachy lansuje się na Coryllusie, chociaż z drugiej strony, obrazek robi dobrą reklamę Coryllusowi i Toyahowi wedle zasady: dobrze czy źle, byle nazwisko było w grze. Czekamy na książkę o socjalizmie i śmiejemy się wesoło.

  292. Pisał w oparach. Czytał Coryllusa też będąc w oparach. Zero sensu i polotu.

  293. a jak się śmiać inaczej ? 🙂 uff.

  294. … oparach

    Smoka Filomidanka ? 🙂

  295. Gatunek (preparowany) tytoniu z Syrii (Latakia) lub Cypru (gorsza), a ogólnie z Bałkanów.

    Dla niektórych okropny (ten smród).

    Podstawa t.zw. „angielskiej mieszanki”.

    Mój ulubiony, to kupiony w delikatesach w Kielcach w 1978 roku. Amsterdamer.

  296. Można się śmiać -szyderczo:)))

  297. Co nie widać, ale nie staram się.:)

  298. Turboopary niedogodzonego smoka. 
    A tyle skutecznych suplementów diety późnymi wieczorami reklamują…

  299. Wstrząsające! Nie potrafię zalogować się tam z pożyczonego laptopa – muszę poczekać na dziecko.

  300. Machorka

    Cały dzisiejszy dzień prześladowały mnie fifki. lufki, maszynki do skrętów, srebrne papierośnice ze złotym monogramem, wymyślne popielnice, mosiężne zapalniczki z łusek nabojów – czyli rodzinny dom. Do tego jakieś nie zlokalizowane wspomnienia suszonych liści tytoniu i dżwięczne słowo machorka. Jakoś te wspomnienia nie współbrzmiały z innymi komentarzami. Na koniec dnia odwiedziłem blog Toyaha i tam jest – machorka. Polecam.

  301. Dowcip aż się skrzy…szybko jednak dostał zadyszki i przeszedł do sedna, czyli do wyjaśnienia czytelnikom co sądzi o Misiewiczu

  302. Od miesiąca nie wrzuciłem notki na salon, a oni to dają na pudło….jak tam byłem to raz jeden powiesili mi tekst na samej górze, raz jeden przez siedem lat, i kilka razy – dosłownie kilka – trochę niżej….oni są naprawdę niesamowici.

  303. Chrzest z wody udzielony w imię Trójcy Świętej jest zawsze ważny niezależnie​ od szafarza.

  304. to jest turbo odlot od rzeczywistości – byle za wierszówkę płacili

  305. na co dzień mamy spory z administracją jak kwalifikować importowane cygara; jak cygara czy jak tytoń/machorkę do palenia [wg skarbówki po rozdrobnieniu cygara są jak tytoń do palenia zatem akcyza od tytoniu nie od cygar];- RP jest domem szaleńców w pogoni za cudzą kasą

  306. janczarzy systemu wg doktryny nowego socjalizmu; ale na poważnie to tego rodzaju kampanie [bo to są kampanie zaprojektowane i wykonywane] dyskontuję efekt tzw. przesłaniania pojęciami – skutkiem jest społeczna absorpcja nowego znaczenia zwrotów: zbrodnia przeciw ludzkości, holokaust, prześladowanie, etc;- efektem jest, że wytypowany figurant [ludność Polski] jest nakładany na dotychczasowe znaczenia funktorów oraz stanowi baze informacyjną i edukacyjna dla świata wg wywoływanych i zamierzonych skojarzeń: Plak=bandyta/żydożerca/zbrodniarz/… do wyboru do koloru; to jest jak z Windowsami – każdy pamięta i obrabia ostatnie w kolejce okienko, bo poprzednie są przysłonięte tym ostatnim właśnie

  307. dzięki za link, tak po prawdzie to wszystko co nas otacza jako wytwór przemysłu to zdrowe nie jest [od płynu do naczyń poczynając]

  308. wróć do podstawowych problemów fizyki/mechaniki/matematyki/… a nie patrz na blichtr nauki, zarazem nie warto potępiać w czambuł współczesnej nauki, bo to się kończy śmiechem: czy dwie proste równoległe przecinają się w nieskończoności czy się nie przecinają? czy elektron jest ładunkiem punktowym czy tez chmurą?

  309. W okresie miedzywojennym ” duchowość ” była w rekach brytyjskich a po II WS przeszła w ręce USA. Setki programów wojskowych z lat 40 , 50 ubiegłego wieku zaowocowało powstaniem róznych odmian yogi .Także na dzis 99 % jest finansowane i kontrolowane przez wojsko a poszczególni guru to stopień wojskowy od pułkownika w górę.

  310. Nie ujmując nic z szacunku i wielkości ks. Stefana kard. Wyszyńskiego (był to człowiek tytanicznej wręcz wiary) jednak ostatnim monarchą polskim był Jan Paweł II mimo, że rezydował w Rzymie. Niektórzy złośliwi mówili, że odrabia za Polski Episkopat cały program duszpasterski kościoła. Ja byłem troszkę w Rzymie. Widziałem co po jego śmierci działo się przy grobie. Jak Polacy przylatywali tylko po to, by powierzyć mu różne sprawy. Trzeba było widzieć ludzi, którzy jadą tylko tam, szukając naprędce jakiegoś noclegu, aby tylko przy jego grobie być i tam P. Bogu się zwierzyć. Nawet myślałem, że on dopiero teraz zaczyna rządzić.

  311. A jak to milusio brzmi: towarzystwo świadomości kriszny, można pośpiewać i potańczyć bez szkody dla uczuć i światopoglądu. Zapewne wielu da się nabrać na ten oszukańczy bełkot, myśląc, że uczestniczenie w hinduistycznych praktykach religijnych jest fajowe, przypomina seans psychoanalizy. Liczą się uczucia, nie prawdy objawione, dogmaty.

  312. Piekne podsumowanie 🙂 100/100

  313. świadectwa skuteczności tych zawierzeń/powierzeń też są znane, sam osobiście doświadczyłem

  314. Oni tam mają totalne  bezrybie.

  315. Zdenek, filiżankę melisy polecam.

  316. Też jestem palaczem (fajkowym) i najbardziej lubię właśnie wszelkiego rodzaju wędzonki, dlatego żałowałem bardzo tych zapasów spalonych w Syrii. Swoją drogą coraz mniejszy jest wybór tytoni fajkowych w sklepach internetowych.

  317. I całe szczęście dla Angoli że City ich ma. Bez City anglicy jako społeczeństwo już dawno by się samozaorali.

  318. Jak będziemy religijni, to zapewne jeszcze nie raz doświadczymy potęgi i znaczenia tajemnicy świętych obcowania.

  319. Paradoks strzały ma ten sam błąd dokładnie o układ odniesienia. Na jego podstawie można stwierdzić że prosta o długości 1m = prostej o długości 2m ponieważ

    prosta 1 m = nieskończenie wiele punktów na prostej

    prosta 2m = nieskończenie wiele punktów na prostej

    nieskończenie wiele punktów na prostej = nieskończenie wiele punktów na prostej

    czyli 1m = 2m

    co jest oczywistą nieprawdą z tego choćby powodu że nieskończenie wiele punktów nie równa się odcinkowi np. 2 m, tylko nieskończenie wiele prostych o nieskończonych rodzajach długości.

    Można tu przytoczyć przykład:

    ziemia krąży wokół słońca ale słońce nie krąży wokół ziemi gdyż mamy tu inne układu odniesienia. Tak samo krzywa posiada ten sam błąd pomija zupełnie kwestię energii, ale to starałem się wyjaśnić wcześniej.

  320. Równie dobrze można powiedzieć, że to świetnie, że strażnicy w gułagu są na posterunku, bo inaczej ten śliczny gułag dawno by się rozleciał, a ludzie w nim zamknięci rozpełzliby się po świecie, nie wiedząc, co ze sobą począć. Ciekawe, że Anglicy bez korporacji The City of London całkiem dobrze radzili sobie od początku procesu chrystianizacji za pontyfikatu świętego papieża Grzegorza Wielkiego do najazdu normańskiego, a szczególnie do chwili utworzenia urzędu pierwszego sekretarza biura politycznego komitetu centralnego The City of London Corporation pod koniec XII wieku.

  321. Polecam J.M. Verlinde, parę rzeczy wyjaśnia.

     

    https://youtu.be/jTyjYMGMELs

  322. Siostra Michaela jest wielka duchem. I w kaszę sobie dmuchać nie da;-)

  323. Porównanie City do strażników gulagu, celne. Na pierwszy rzut oka. Dla misiów z City społeczeństwo brytyjskie to plebs, którym zarządzają. Zasoby, jak mawia Gospodarz. Ja ten plebs na wakacjach, oglądam codziennie. Zasadniczo ręce opadają. To co ich trzyma w pionie, to świadomość i duma że są poddanymi Brytyjskiego Imperium. Tego nie mogą powiedzieć mieszkańcy gulagow. Taka skromna różnica. Kończę bo mamy nowy dzień i nowa notka Coryllusa i Pantery czeka,  a tu jeszcze popracować trzeba 🙂 . Pozdrawiam.

  324. Jana Pawła II postrzegałam w kategoriach cesarskich 🙂

  325. Wnioski nieuprawnione i zbyt daleko idące. Gomułka wprawdzie urodził się pod Krosnem, ale już co do Bieruta nie ma tej pewności (zresztą nawet ta podawana w Wiki wioska k. Tarnobrzega, to był ówczesny zabór rosyjski). Natomiast czołówka Etrusków, z Goldberg – Różańskimi, Bermanem, czy Brystygierową, to Warszawa. No i oczywiście ani Gierek, ani Jaroszewicz, ani December, ani Kiszczak ani Jaruzel nie pochodzili z Podkarpacia. Z szeroko rozumianej Galicji też nie.

  326. Nie jest tak łatwo sprawdzić co „jedzą” zwłaszcza w placówce edukacyjno-opiekuńczej nasze dzieci jak Ci się wydaje. Np wczoraj (czwartek) dowiedziałem się w przedszkolu, że dzieci w poniedziałek idą do teatru na spektakl pt: „Kot w kapeluszu”. Teatr z Poznania MplusM który właśnie się przechrzcił na ASZ.teatr. To ASZ z ASZ.dziennikiem mi się skojarzyło natychmiast i dzwonek ostrzegawczy mi zadzwonił w głowie. Pani przedszkolanka powiedziała, że jak mi się nie podoba i wola moja jest nie wysupłać 16 zł na edukację dziecka to żebym w poniedziałek nie przyprowadzał po prostu go do przedszkola.

    Nie wiem czy mi się podoba? Muszę to sprawdzić… Ale jak i co sprawdzić? W internecie znalazłem, że jest to przedstawienie edukacyjne dla dzieci o szeroko pojętej nietolerancji we współczesnym społeczeństwie. Nie znalazłem oczywiście żadnej niezależnej recenzji tego przedstawienia, ani nie dowiedziałem się dlaczego teatr zmienił nazwę na ASZ?

    Znalazłem tylko w wiki, że ASZ to było w Starożytnym Egipcie, zwłaszcza predynastycznym, dość popularne bóstwo i że Asz był partnerem (chyba też seksualnym?) Seta… Znanego nam dziś bardziej jako Satan.  W języku niemieckim słowo „asz”oznacza zaś odbyt, co w kontekście przepływu do tego ASZ.teatru transferów finansowych pochodzących z Niemiec wskazywałoby na typowo niemieckie poczucie humoru.

    Dziś rano pani przedszkolanka zagadnęła mnie z lekkim naciskiem: jaka jest pańska decyzja w sprawie pójścia dziecka na poniedziałkowy spektakl? Odp, że jeszcze nie podjąłem decyzji, że chyba najlepiej byłoby jakbym wybrał się na ten spektakl razem z dzieckiem. Pani odparła że jeśli zapłacę za siebie też, to ona nie widzi problemu…

    Oczywiście, tylko czy mi zwrócą koszta jeśli okaże się, że ASZ.teatr sprzedaje mi i mojemu dziecku kupę? Odpowiedzi nie otrzymałem…

  327. Marne te smocze wyziewy i fatalnie napisane (powtórzenia, brak spójności narracji). Za to zadęcie wielkie na komentatora politycznego.

    Żałuję tylko, że nie wkleił całego tekstu RAZ-a, bo byśmy się za darmo podwójnie pośmiali.

  328. Ps…..o nas też można powiedzieć że Rzeczpospolita sobie kiedyś dobrze radziła…..

  329. Wyszyński był Interreksem… Ostatnim monarchą był JPII… chyba 🙁

  330. Świadomość i duma z tego, że jeden z drugim może dochrapać się pozycji strażnika w gułagu. Możliwość ta zresztą i tak dla białych Brytyjczyków zmniejsza się w tempie przyspieszonym, bo naszymi duszeńkami w dzisiejszej dobie są czarni lub czarniawi wyznawcy muślimskiej ohydy.

  331. Anthony Sutton w przedmowie do swojej ksiazki o Wall Street i Hitlerze mówi o socjalizmie korporacyjnym ( w odróżnieniu do socjalizmu bolszewickiego i narodowego) .

  332. No nie jest latwo. Przeciez po to wymyslono tzw,publiczna edukacje, zeby nie bylo latwo. (W Szwajcarii na ten przyklad, bogatym kraju, szkoly panstwowe naprawde sa darmowe, nie placimy za nic absolutnie, ewentualnie jakis dodatek do wyjazdow na zielona szkole. Reszta – materialy, ksiazki, jest zapewniana. W tej sytuacji rzadko ktory rodzic ma czelnosc sie w programy wtracac, a jak ktos sie za bardzo wtraca i ciagle cos mu nie pasuje to slyszy: prosze dziecko do szkoly prywatnej zapisac). Na szczescie jeszcze szczepienia tutaj nie sa obowiazkowe i co odwazniejsi nie zycza sobie, zeby to w szkole sie odbylo, reszcie jest wszystko jedno. Ale ile przy tym komentarzy dzieci postepowcow, ze przeciez tak trzeba itd, itp.

    Ale juz lektury mozna i trzeba sprawdzac, o tym mowilam powyzej, czytac i komentowac z dzieckiem, bo im tam czasem sieczke robia w glowach.

  333. Robią i zrobią tę sieczkę 🙁 Rodzice nie rozumieją w ogóle co się dzieje. Ja jestem samotnym wilkiem ale już się boję wychylać bo patrzą na moje ciągłe obiekcje jak na wariactwo. Ręce opadają.

  334. „Rodzice nie rozumieją w ogóle co się dzieje” Tez odnosze takie wrazneie. A kiedy porusza sie temat wsrod znajomych, patrza jak na kosmitke. My tutaj mamy gorzej. Pan przynajmniej jest w „przyjaznym otoczeniu” (ciocie, wujkowie, kuzyni, babcie, itd zawsze ktos kto moze przywolac dziecko do pionu sie znajdzie…)

    Corka jest jedna z dwojki  katolikow w klasie. Lekcje katechezy odbywaja sie (jak dobrze pojdzie i ksiedzu cos nie wypadnie) przy polskiej misji raz w miesiacu. Cale otoczenie jest postepowo – lewackie. Nie ma sily, to wdziera sie do umyslu duiecka, pomimo wysilku rodzicow.

  335. Skąd to założenie że mi jest lepiej 🙂 ? Wujki ciotki babcie 🙂  Książkę mógłbym napisać o ich idealnej nieużyteczności. Albo parę sztuk w stylu Mrożka Co do wychowania dzieci wydaje mi się że znalazłem rozwiązanie dość uniwersalne

  336. No ale jak mi je zaczną przymusowo uczyć masturbacji czy zatruwać rtęcią poprzez przymusowe szczepionki to nie jestem pewien czy nawet modlitwy pomogą…

  337. Zalozylam (moze blednie) ze mieszka Pan w Polsce, a „na korzeniach” zawsze wydaje mi sie, ze jest latwiej.  Sama swiadomosc, ze otoczenie jest praktykujace czasami pomaga. Jest tez  latwy dostep do kosciolow, grup mlodziezy, duszpasterstw (wiem, jak ze mna bylo, w ramach oryginalnego usamodzielniania sie,wlasnie po roznych duszpasterstwach sie wloczylam, dzieki Bogu). Zawsze jakas alternatywa dla mlodego czlowieka jest. Tutaj nie mamy nic.

  338. Poproszę odpowiedzieć na zadane pytania, bo jestem ciekawa.

  339. Chyba der Arsch to jest to, o czym piszesz, że to asz.

  340. Pisownia jest nieistotna w tym momencie. Istotne, że zbudowała mi się na podstawie internetowej kwerendy całkiem interesująca teoria spiskowa. Ale ona wcale nie musi być prawdziwa. Co więc robić? Mogę dalej inwestować w zgłębianie prawdy, albo dać sobie pokój i nie wysyłać dziecka na podejrzane spektakle edukacyjne…  No ale jeśli twórcy tego teatru to ludzie wartościowi, oferujący dobre produkty? Z czego wniosek że warto byłoby stworzyć jakiś godny zaufania i prosty sposób ułatwiający rodzicom weryfikację różnych zdarzeń i produktów tzw artystycznych.

  341. Mieszkam w Polsce. Chciałbym żeby było ja mówisz. Niestety czuję się tu mniej we własnym kraju niż czułem się np w Czechach czy w Szkocji. Nasze przywiązanie do korzeni jest przesadzone. Nasza rzekome bogactwo chrześcijańskiej kultury pewnie gdzieś istnieje. Może na jakieś zapadłej i niezdewastowanej moralnie wsi? Ja go ciągle szukam. Na razie znajduję tylko kolejne przykłady w których przegrywamy nasze dzieci. Jesteśmy tylko bezbronnymi zasobami…

  342. Nie ma rtęci w szczepionkach, przynajmniej w większości z nich. Za to jest w jedzeniu – całkiem sporo.

  343. Czytałem świadectwa, że jest 200x przekroczona dawka dopuszczalna rtęci. Jest jeszcze aluminium i czasem żywe wirusy. Skąd wiesz że nie ma? Wierzysz spadkobiercom doktora Mengele? Nie mam nic przeciw idei szczepień, mam wiele przeciw zbrodniarzom którzy zawłaszczyli ten „rynek” których korzenie sięgają oprawców z Auschwitz

  344. 1741 – pierwsza ekspedycja, któej celem była eksploracja wybrzeża Pacyficznego, tj. Alaska i w dół.
    1788 – pierwsza, wspierana przez Petersburg firma – region działania *ograniczony* do Alaski.
    1799 – wiadomo, już o tym wspomniano.
    1812 – założenie przez Rosjan kolonii w obecnej Kalfornii.
    Nie ma polskiej strony o tych historii działalności handlu rosyjskiego za wielką wodą. A szkoda.

  345. To był „czarny wrzesień”. 1916. tak

    Jak długo (!) można rzucać pieprzem o szkodliwości palenia tytoniu, jak wszystkie jawne, płci obojga i tajne tylko żerują na tym poletku. na tym poletku… …

    To nie są/były żarty.

  346. „Miniatury Morskie” ? droga północna ?

    Zaczadzone spaloną gumą (opony) ok. roku 1990.

    „tygryski” i „radio to proste” też.

  347. No to wiele wspólnego z tym co piszesz ma teoria budowy atomu Gryzińskiego – ostentacyjnie odrzucona przez autorytety…bo rozwalała całkowicie teorie kwantową i nie tylko..

  348. tak nie żarty

    tfu, chce pallmala b/f z pewexu!

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.