Mar 142017
 

Izba Lordów zatwierdziła Brexit, a więc demaskacja, którą wczoraj podsunął mi Jacek znacznie straciła na aktualności. No, ale nie szkodzi i tam ją Wam zaprezentuję. Oto wczoraj w portalu Obserwator finansowy ukazał się tekst Jacka Ramotowskiego zatytułowany Wielkie banki przygotowują się do brexitu. I w tym tekście znajduje się taki oto fragment:

Na wniosek Giny Miller brytyjski Sąd Najwyższy orzekł w listopadzie, że rząd nie może złożyć notyfikacji zamiaru opuszczenia Unii bez zgody parlamentu. Rząd odpowiednią ustawę przedstawił, ale nie zawiera ona szczegółów. Domaga się upoważnienia go do uruchomienia art. 50 Traktatu Lizbońskiego i podjęcia negocjacji zgodnie z tzw. klauzulą Henryka VIII z 1539 roku. Klauzula ta pozwala na zmianę, a nawet uchylenie ustawy bez zgody parlamentu.

Można uchylić ustawę bez zgody parlamentu, bo są odpowiednie narzędzia prawne w tradycji legislacyjnej na Wyspie. Tylko kto o tym decyduje? Wczoraj myśleliśmy, że król. A jeśli tak, to sądziłem, że będą z tym brexitem czekać, aż pani Ela odłoży łyżkę i na tronie zasiędzie Harry czy może te drugi, bardziej piegowaty. Dziś z rana okazało się, że w takich sprawach decyduje tajna rada, a skład tajnej rady możecie sobie znaleźć w sieci, bo nie jest on znowu aż tak tajny. No, ale jak napisałem na początku nie będzie trzeba sięgać po klauzule z roku 1539, bo już jest po sprawie, brexit rozpocznie się przed końcem marca.

Widzimy na tym przykładzie jak poważna jest tradycja polityczna Wielkiej Brytanii i jak serio traktuje się tam decyzje. Oczywiście, ktoś powie, że od dawna wiadomo było, że wyjdą potrzebowali tylko uzasadnienia. No, ale potrafią to uzasadnienie znaleźć i za jego pomocą przymusić Izbę Lordów to uległości. To jest właśnie poważna polityka.

Popatrzmy teraz jak poważna polityka wygląda u nas. Poważną polityką są w Polsce kwestie dotyczące 500+ i strajku nauczycieli o 10 procentową podwyżkę, poważną polityką jest nieudany skok na stanowisko szefa PE, a także powracające stale gawędy o tym czy uzbroić Polaków czy też może pozostawić ich bez broni, a za to zorganizować obronę terytorialną. Za poważną wewnętrzną politykę w Polsce uchodzi medialna propaganda najgorszego gatunku, taka jaką zaprezentował w najnowszej, jeszcze nie wydrukowanej Gazecie Polskiej Tomasz Sakiewicz. Na okładce widzimy tramwaj z czasów okupacji, z którego wychyla się Angela Merkel, a na pierwszym planie stoi Donald Tusk w mundurze esesmana. Proszę bardzo https://twitter.com/GPtygodnik/status/841348170584076289

W środku jak widzicie mamy tradycyjną, znaną nam z tygodników wydawanych za Gierka, mapkę przedstawiającą potencjał wojenny krajów Europy, z tym, że odwrotnie niż wtedy zagrożeniem nie jest zachód a Rosja. Mamy więc tu połączenie dwóch poetyk. Nachalnej propagandy i pseudonaukowej strategii. Każdy oczywiście, kto to skrytykuje zostanie z miejsca nazwany ruskim agentem. Bo ten manewr także jest wpisany w mechanizm działań poważnej polityki wewnętrznej w Polsce. Jeśli do tego dodamy to, co powiedziała pani Fotyga niedawno, w związku ze sprawą uzbrojenia Polaków, to mamy komplet. Powiedziała – przypomnę tylko – że w Polsce, odwrotnie niż w USA nie ma tradycji noszenia broni. Gadałem o tym wczoraj z Jackiem i on powiedział w pewnym momencie, że w Polsce jest za to tradycja noszenia ołowianych kul w potylicy. Ja zaś pomyślałem, że to dobry bon mot, bo on opisuje czynną nad Wisłą i wiecznie żywą tradycję potyliczną. Mamy nawet taki prawicowy portal – Wpotylicę. Prowadzą go bracia Karnowscy.

Jeśli zaś idzie o tę tradycję noszenia bądź nie noszenia broni to chciałem tylko nieśmiało przypomnieć tradycje PPS i PPS lewicy, które są wprost gangsterskie, a z tych właśnie tradycji czerpać usiłuje, nie rozumiejąc zupełnie co czyni i kompromitując się w oczach obywateli rząd dobrej zmiany. Dlaczego tak się dzieje? Moim zdaniem dlatego, że żaden z czołowych polityków PiS wliczając w to Jarosława Kaczyńskiego, Andrzeja Dudę, Beatę Szydło i Antoniego Macierewicza nie rozumie co to jest PR i do czego służy. O tym, że ludzie ci nie rozumieją co to jest tradycja polityczna nie muszę nawet mówić. Nikt nie wyobraża sobie chyba, że na Wyspie jakiś poważny polityk odwołałby się do aktów prawnych pochodzących z czasów Cromwella. Lord protektor może być integralną częścią historii, jego wizerunek może zdobić karty podręczników, ale to jest rewolucja, a ta nie nadaje się do legitymizowania władzy uniwersalnej. Do tego potrzebny jest król, parlament i tajna rada. Ktoś powie, że Polska nie ma inne tradycji państwowej i prawnej niż rewolucyjna. To prawda i tu tkwi największy problem. Jeśli go nie rozwiążemy nie uratujemy naszego państwa i ono przepadnie, zostanie zaliczone do rzędu bytów niższych, aspirujących i permanentnie uprawiających kult cargo. To znaczy wykonujących różne gesty bez wcześniejszego poznania ich sensu istotnego. Jarosław Kaczyński nie może ogłaszać, że PiS jest partią piłsudczykowską, bo nie jest i widać to gołym okiem. Propagandyści PiS nie mogą się zachowywać jak aktorzy w filmie Zakazane piosenki, bo nikt ich nie będzie słuchał, wszyscy się odwrócą od nich tyłem. Prezydent nie może odznaczać państwowym medalem osób nie potrafiących grać i śpiewać za to, że grają i śpiewają. A najważniejsze – rząd nie może po cichu kolaborować z opozycją przeciwko obywatelom, jawnie dając tym ostatnim do zrozumienia, że są durniami. To są wszystko ciężkie grzechy i na nic się zda zaklinanie rzeczywistości słowami – nie mamy z kim przegrać. PO też nie miała z kim przegrać i przegrała. Dziś nie mamy, a jutro się okaże, że mamy, bo ktoś położy na stole jakieś większe pieniądze i powstanie dobrze przygotowana do przejęcia władzy siła polityczna. Nie ma nic gorszego niż lekceważenie przeciwników, a to z czym mamy do czynienia w przestrzeni publicznej od jakiegoś czasu jest tym właśnie – lekceważeniem przeciwników. I żadna w tym pociecha, że feministki 8 marca zachowały się jak stado baranów i wszyscy się z nich śmiali. To są rzeczy trzeciorzędne. Przypomnijmy raz jeszcze – nie mamy żadnej poważnej tradycji politycznej, z którą liczyłby się ktokolwiek. Jesteśmy w tym podobni do Niemców, bo ich historia została unieważniona w identyczny sposób. Niemcy mogą już tylko pieprzyć o wspólnym domu w Europie, dotacjach dla uchodźców i budowaniu socjalnego raju na ziemi. U nas jest to samo. Rosjanie zaś i Brytyjczycy każdy w swoim tempie odbudowują tradycję imperialną. Ta zaś w przypadku obydwu państwa jest, jak wiemy silnie ze sobą spleciona. Jacek po raz kolejny będzie próbował to udowodnić w najnowszym numerze nawigatora, który dziś poszedł do druku.

Według wszelkich znaków na niebie i ziemi Michał jeszcze nie uruchomił sklepu. Zapraszam więc do Zapraszam więc do księgarni przy Agorze w Warszawie, do Tarabuka, a także do antykwariatu Tradovium w Krakowie i do sklepu Gufuś w Bielsku Białej.

  381 komentarzy do “O tradycji politycznej i tradycji potylicznej”

  1. ktoś mi powiedział, ze Polska albo będzie katolicka,albo nas nie będzie.  to prawda?

  2. Okładka w „GP” to jawne jątrzenie i prowokacja.

    Moim zdaniem, wykonywana na zlecenie, aby potem móc jako przykład  polskiego niedostosowania i chorobliwych fobii,    nagłaśniać  i piętnować „po szerokim świecie’ tego rodzaju kurwiosa medialne.

    Operacja podobna do tej , w której  operator służb specjalnych oznacza markerem laserowym cele dla uderzeń rakietowych i bombowych.

  3. Nieco z innej bajki, czy ktoś potrafi to zweryfikować:

    http://gosc.pl/doc/3746734.Ceny-ksiazek-zostana-ujednolicone

  4. Niech pan da spokój, dobrze. Niech ujednolicą te ceny i zobaczą gdzie się znajdą. Nas to nie dotyczy.

  5. Jakieś tradycje ma. Ja myślę, że tradycje działania w opozycji do aktualnej władzy (najczęściej jawnie okupacyjnej). Ruch oporu, państwo podziemne, omijanie cenzury itp

  6. No nie ma w Polsce tradycji noszenia broni,rodzi się jednak nowa tradycja zakupu śmigłowców do wykrywania i niszczenia łodzi podwodnych w Cieśninie Ormuz (bo raczej nie w tej płytkiej kałuży zwanej Morzem Bałtyckim).Iran ma bowiem silną i nowoczesną flotę podwodną ,do tego uzbrojoną w torpedy superkawitacyjne przeciw którym lotniskowce nie mają szans…a bez lotniskowców trudno będzie zaprowadzić demokrację gdzie trzeba.

  7. Jest tam szalony pomysł z zakazem promocji książek i obniżania cen przez wydawców przed upływem roku od wydania książki, a więc jednak dotyczy, niestety.

  8. Nasi się zachowują jakby te wybory wygrali dzięki własnym świetnym pomysłom, udanym bon-motom, 500+, itp i udają, że nie są zakładnikami tych, którzy realnie przełożyli w Polsce wajchę. Wydają się poza tym pewni, że wszystkie kolejne wybory w perspektywie 10 lat mają wygrane.

  9. Z tego co wiem tradycje noszenia broni miała szlachta a chłopom zostało to zabronione w 1582 r.

  10. Być może jakaś mocna ręka z zagranicy ich w tym przekonaniu utwierdza (jeśli to naprawdę mocna ręka to jest to uzasadnione)

  11. Przecież ironizuję…

  12. Zakaz promocji książek? Coś się chyba Panu pomyliło? Poza tym proszę mi pokazać kiedy Coryllus obniżał cenę w pierwszym roku?

  13. To jednak z Niemcami łączy nas więcej niż z Francuzami. Może już taki nasz los „gorszych Niemców”. PINK PANTHER tak ładnie to wczoraj ujęła. „Miłość francusko – rosyjska” to tradycja oświeconego absolutyzmu i republiki z gilotyną w pakiecie.

  14. Oj tak tak. Jawne jątrzenie. Nie to co polskie obozy koncentracyjne w niemieckich szczodrze formatowanych mediach. I obraz Polaka mieszkającego z kozą pod mostem.

  15. No ale ten tramwaj to jest ciężki niemiecki dowcip. Nie wszystko co niemieckie godne jest kopiowania.

  16. „Nchalana propaganda”? Skoro Tusk nie jest polskim kandydatem co zostalo oficjalnie i wielokrotnie powiedziane, a kanclerz Niemiec zabiegala usilnie o jego re-elekcje to czyim jest kandydatem? Juz widze oczyma wyobrazni jak NOMENKLATURA i inni obcy agenci forsuja go na prezydenta PL. Mowicie, ze JarKacz przegral?

  17. Zastanawiam się czy do tradycji potylicznej należy też dość nachalne ostatnio lansowanie w „Ucho Prezesa” Prezesa jako heteroseksualisty (pani wyciągająca prezesa na górę, gazety w szufladzie, film z vhs). Czy może bardziej do tradycji rewolucyjnej – komunizm – krowa – siodło.

  18. ze spuszczoną głową powoli idzie żołnierz z  niemieckiej niewoli …

    chciałem ostatnio to gdzieś zacytować, bo wydawało mi się, że to szlo tak:

    z podniesioną głową powoli idzie żołnierz …

    i chyba już mi sie pomieszalo do reszty, bo jak tak można być dumnym z tego, że się jest Polakiem i mieć podniesioną głowę w każdych okolicznościach, a ja tak mam tutaj, prawie codziennie

  19. Witam Szanownego Gospodarza,

    czytam Pańskie teksty od dawna, nawet zalinkowałem na FB podaną przez Pana stronę targów w Bytomiu i oto co wczoraj Państwo na tej stronie polecacie:

    https://www.facebook.com/rozettapl/posts/1839998116263052

    Czy to będzie to poważne rozmawianie o tradycji politycznej z tymi wolnościowcami??? jak sami piszą: Czołowe wydarzenie imprezy debata Kukiz vs Korwin – dwa sposoby walki z systemem 🙂

    To jakiś żart z Państwa strony czy to tak ma wyglądać te reklamy na fan page’u targów w Bytomiu?

  20. Miłość Francuzów do Rosji o ostrzu wymierzonym w Polskę ujawniła się na przykład u początków panowania Ludwika XIV. Początki tejże miłości zapewne sięgają czasów o wiele wcześniejszych.

  21. „Ktoś powie, że Polska nie ma inne tradycji państwowej i prawnej niż rewolucyjna. To prawda i tu tkwi największy problem. Jeśli go nie rozwiążemy nie uratujemy naszego państwa i ono przepadnie, zostanie zaliczone do rzędu bytów niższych, aspirujących i permanentnie uprawiających kult cargo.”

    Chodzi ci o to że zostanie przesunięte na koniec „łańcucha pokarmowego”? No tak. Kierunek rozbiorowy nie został anulowany.

    Pani Beata zalicza punkty i wygrywa technicznie, ilościowa większość jej oponentów jest ich jakościową słabością. Wygrywa, ale jednak na mocy scenariusza brytyjskiego, scenariusza breaxitu łańcuchowego. Nawet jeśli Tusk się nie stawi na przesłuchanie jako świadek, to jednak fakt zaistniał, wezwanie zostało doręczony, a gazownia wraz z lewizną unijną wpadła w pułapkę ofsajdową. Zaczęła kwakać i beczeć. Brytole są przecież mistrzami w pułapkach ofsajdowych.

  22. Chlorze – niemiaszki narzucają nam tematy tabu, skutecznie obezwładniając mentalnie i totalnie ogłupiając. A ciężkich dowcipów niemieckich jeszcze nam daleko. No popatrz jaki  ten Stasiuk, na ten przykład, jest subtelny dowcipny i proniemiecki. Nazwał swojego barana „Smoleńsk” a nie Gustloff… 😉

  23. Jeśli grupa trzymająca władzę w Wielkiej Brytanii sięga do prawa z XVI wieku, nam nie wolno sięgnąć dalej niż do prylu, ewentualnie do drugiejerpe. Jaki opętańczy skowyt z rechotem pomieszany podniósłby się, gdyby pan prezydent powołał się bezpośrednio na decyzję na przykład króla Kazimierza Wielkiego? Zostałaby bowiem pośrednio nadwątlona imperialna tradycja Rosji.

  24. bez znaczenia czy aktualnej; to jest od dziesiątków lat stan okupacji – nowe pokolenia nadzorców i nowe pokolenia żyjących pod okupacją – i to jest doktryna dla tej części świata;- pojęcia podstawowe w ujęciu definicyjnym: państwo, prawo, instytucje, … nie występują w realnej rzeczywistości to wnioski są takie same jak za komuny i GG tj. „siekiera, motyka, …”

  25. Ta stara wesoła anglia to w ogóle, jakby ktoś tu miał poczucie humoru to by rozkręcił aferę, że wstecznicy reakcjoniści na wyspach nie stosują standardów demokratycznych 😀

  26. Tak na marginesie w waydowskim filmie „Katyń”, jest taka scena „zbiorowa”: wnętrze kościoła , liszaje pleśni na ścianach, straszne prycze pod ścianami, nawy pełne polskich żołnierzy, kamera pokazuje ich zatroskanie, następnie ich plecy, wszyscy się modlą, zmartwieni , proszą Boga o optymizm. I kolejny kończący kadr , jest robiony tak z góry, że oto na ekranie widać ich czysto podgolone  potylice, kamera filmuje same tyły lekko pochylonych  głów  tych modlących się żołnierzy, zupełnie bezbronnych .

    Z tego powodu film ten obejrzałam tylko raz, mam kasetę z tym filmem i nie oglądam, aby nie mieć ściśniętego serca przy oglądaniu tej (dla mnie tragicznej) sceny.

  27. Milosc Francuzow do Rosjan jest oczywiscie stara,  i nie rdzewieje…Jednakowoz wspolczesne elity polityczne (te startujace w wyborach, poza Fillion’em) nie odwoluja sie do zadnej tradycji historycznej. A jak sie odwoluja, to tak na pokaz, w ramach dyplomatycznych podchodow

  28. Jeśli jest mowa o rządzie światowym, jakiejś totalitarnej unii itp, to takie tradycje mogą być opatrznościowe, kto wie czy na chwilę obecną Polacy nie są najbardziej odpornym narodem na wszelką propagandę 🙂

  29. „Jeśli jest mowa o rządzie światowym, jakiejś totalitarnej unii itp, to takie tradycje mogą być opatrznościowe”

    że co? ue czy rząd światowy ma tradycje opatrznościowe?

  30. Ale ta emocjonalna więź rosyjsko – francuska, zaczynająca się od Ludwika XIV, miała kapitalny przełom w czasie I WŚ, kiedy to republika zhandlowała z Korpusem czeskim i bolszewikami, jednego z białogwardzistów, płacąc nie swoim złotem. Francuzi nie są sentymentalni. No i jak powiedział ten ich malutki przywódca nie mają zasad, ale maja kasę, właśnie problem w tym, jak dobrze ktoś już zauważył skąd oni mają kasę. Ale przecież nie są sentymentalni więc źródła finansowania mogą być nieoczekiwane .

  31. ten fizyk jeżdżący na wózku inwalidzkim właśnie napisał o rządzie światowym.  rano widziałam na jakimś portalu

  32. No ale przecież inną politykę prowadzi mocarstwo a inną państwo, któremu zależy na jako takiej przynajmniej niepodległości.

  33. ale Napoleon poszedł przeciwko Rosji.  oni są zmienni

  34. Pan w ogóle wie jak działa facebook? Jeśli nie to radzę najpierw zapoznać się z instrukcją obsługi, okay…

  35. jeśli już to złotego zachodu. Międzymorze istniało już za Mieszka I, który wydał siostrę za króla Szwecji a Chrobrego za Węgierkę(pierwsze małżeństwo). To był stały kierunek Piastów -syn Łokietkówny, Ludwik Wielki(zwany tu Węgierskim) łączy Polskę, Węgry i Włochy. Właśnie to, a nie Grunwald, zatrzymało parcie ówczesnego NATO i wspólnej Europy na Polskę.

  36. Już mam dosyć tego ględzenia o stałej cenie książek. Ja nie muszę obniżać cen, a za całą promocję starcza ten blog.

  37. Jeszcze raz: mnie to nie dotyczy.

  38.  
    My to możemy się odwoływać co najwyżej do aktów z PRL, skoro do tej pory mamy takie kwiatki w aktach np. indywidualne gospodarstwa rolne stanowią trwały i równoprawny element społeczno-gospodarczego ustroju PRL” ( w ustawie o społeczno-zawodowych organizacjach rolników, ale też i w innych obowiązujących ustawach mamy PRL-owskie odniesienia).
     
    A ideowo to może jeszcze ewentualnie do kulturalnych czwartków u króla Stasia i charyzmatycznych wąsów Piłsudskiego

  39. Mówimy, że nie będziemy się z nikim komunikować na tym poziomie, więc albo pan wskoczy trochę wyżej krzyża, albo pana stąd wywalę

  40. Jako taka niepodległość to pułapka. Niepodległe może być tylko mocarstwo, Rzeczypospolita 6-rga narodów. Powiedzmy federacja.

  41. A janosik na filmie trafiał w monetę podrzuconą do góry przez kwiczoła, z pistoletu skałkowego trafiał…

  42. Myślę, że przede wszystkim zatrzymał jednak Grunwald. Trudno nazwać to ówczesnym NATO. Warto, też pamiętać, że ówczesny świat katolicki uznawał świeckie zwirzechnictwo cesarza zachodniego, nie bizantyjskiego), był dość w jakiś sposób zjednoczony, co uwidoczniło się w niedaleko czasowo odległym od Grunwaldu soborze w Konstancji

  43. Wiemy, wiemy, ale nikt tego nie chce zrozumieć, a biskupem Oleśnickim straszy się magistrantów historii

  44. Chłopcy kiedyś w „Nowym Państwie” stręczyli kiboli jako element o znacznej świadomości historyczno-narodowej. I co? Psińco.

  45. to piękne!   nie patrzyłam od tej strony.  i te Włochy

  46. Bo prawo na wyspach zawsze było postępowe, bez względu na wiek, a u nas dopiero od jakiegoś czasu nieudolnie stara się nim być i niektórzy wierzą, że jak zabiorą głos katolom to postęp i u nas zagości, a oni wejdą na elżbietańskie salony

  47. Ja im dam wąsy, od tego co jest w pierwszym tomie można już zemdleć, a gdzie jeszcze drugi i trzeci, bo jednak trzy wydamy…

  48. O tym samym pomyślałem, dlaczego nie jesteśmy w stanie sięgnąć do najlepszego okresu naszych dziejów?  Ciągle ta komuna albo ewentualnie Piłsudski chociaż tam też jakieś elementy poddancze występują. Czy w Rzeczpospolitej Szlacheckiej też ludzie nie mieli prawa do posiadania broni?  Czy też może było to tak oczywiste jak oddychanie? Ja to się zastanawiam kto pilnuje żebyśmy przenigdy nie nawiazali do tradycji I Rzeczpospolitej.

  49. Rok po zwycięstwie pod Grunwaldem krzyżacy postawili na tym polu kaplicę ku czci Ulricha von Jungingen. Nie opowiadaj więc głupstw z łaski swojej, dobrze…

  50. No a jak:))) Przecież wyrwał z Długoszem kawał ziemi niemcowi z zębów…dla Polski…..!!!…

    .

  51. Oni będą stręczyć nawet psy podwórzowe, byle nie powiedzieć, że samodzielny i zamożny obywatel jest najważniejszą jakością w państwie, a do tego jeszcze uzbrojony….

  52. KIEDY??????????/

    :).

    .

  53. Tak jest, Tadziu…psińco….:)))

    .

  54. Pierwszy myślę, że w maju, już kończę

  55. skoro zmieniasz temat to ja przy nim zostanę, więc coś o doktrynie Piastów:

    jak pisał prof. Gieysztor, u pierwszych Piastów książę/król był władcą wszystkiego, co nie było własnością kogoś innego. Co bardzo wzmocniło kraj. O ile Mieszko miał 3000 pancernych na utrzymaniu, Chrobry, po nadaniu im ziemi w miejsce żołdu, miał z samej Wlkpolski oraz Kujaw 3900 ciężkiej jazdy i 13000 zawodowej piechoty.  Małopolska, Mazowsze i reszta Polski o co najmniej drugie tyle, wiele dostarczali sprzymierzeńcy(Węgrzy, Ruś, Prusowie, Pieczyngowie,Pomorze). Ale i samo społeczeństwo, dalekie od pańszczyźnianego kieratu, było dobrze uzbrojone, nie gorzej od ówczesnego zachodniego. Łuk w każdym domu pozwalał powalać wszystko – przy znaleziskach łuków z Lednicy, Wolina czy Wawelu angielskie wyglądają jak zapałki.

    A punktem odniesienia była Korona Królestwa Polskiego założona przez Chrobrego i Śmiałego.

  56. Ja całe życie to tłumaczę i już nie mam siły. Thx za wyrękę

  57. Wiesz, że czekam. Spokojnie, ale stale.

    .

  58. Punktem odniesienia nie była korona i łuk, ale arcybiskupstwo w Gnieźnie.

  59. u pierwszych Piastów książę/król był władcą wszystkiego, co nie było własnością kogoś innego

    John Dee wziął z tego tylko pierwszą część, taki postępowy był

  60. dla naszych historyków arcybiskupstwo jest co najwyżej wrzodem na organie siedzenia, stąd problem ze zrozumieniem czegokolwiek

  61. To dotyczy tego rynku który gospodarza nie interesuje… Był już o tym niedawno wpis. Proszę tam zajrzeć, zapoznać a zrozumie Pan dlaczego „nie dotyczy” – „Książkowy komunizm

  62. swoją drogą uruchomili art.50, a izba gmin nie miała problemu z automatycznym odrzuceniem poprawek gwarantujących członkom UE prawa imigrantów

    za dwa lata i wcześniej możemy się zatem spodziewać powrotów rodaków do domu

  63. Wtedy mistzem zakonu był v.Plauen, który narobił tyle głupstw, że sami Krzyżacy mieli dość jego polityki.

  64. Tylko żeby wystawić taką armię, jakieś podatki musiały być i kto wie czy to nie było w jakimś stopniu przyczyną tego co działo się za Mieszka II

  65. Proszę Pana… Usilne zwalczanie niemieckich wpływów z jednoczesnym usilnym trzymaniem się „demokratycznych tradycji/wartości unijnych” i weryfikowanie o „to coś” własnego dorobku to się chyba jakoś nazywa prawda? Coryllus zaprezentował Panu „alternatywę”. Brytyjską co prawda, ale nie o to chodzi a o powagę (Rzeczypospolitej)… Kaczyński przegrywa/aspiruje cały czas. Być może się zorientuje kiedy już zaprowadzi tę gierkowszczynę  „od morza do moża”, ale wtedy będzie za późno. Tusk też myślał że wystarczy mieć za sobą sondażownie i wydawać „unijne fundusze”

  66. to rozumiem, to moje strony.  ksiądz proboszcz nam tak tłumaczy. żebyśmy wiedzieli skąd nasze korzenie. on jest bardzo mądry i Pan też

  67. nie będzie tak źle, posileni wołowiną  damy radę i socjalistom nawet w trzech osłonach 😉

    ps. okładka na żywca świetna i wyjątkowo dobre logo Biblioteki Historii Gospodarczej Polski, brawa dla p. Tomka

  68. Imigranci z Europy zawsze byli uważani w Brytanii za szczególnie uciążliwych i nie pożądanych. Może dlatego, że zamiast zadowalać się niskim zasiłkiem szukali pracy.

  69. Ciekawe co wymyśli na okładkę Dekretu kasacyjnego, który już niedługo będzie.

  70. dlatego słusznie Pan zauważył „byli uważani”

    mają być za takowych uważani, ale są jak najbardziej pożądani….nie ma mowy o masowym odsyłaniu, odeślą tych niepracujących, słabo wydajnych, resztę zostawia, ale na jeszcze gorszych warunkach i np. bez emerytur….. Oni tej młodej krwi w dalszym ciągu potrzebują

  71. możliwość powołania się na klauzulę z szesnastego wieku, od rana o tym myślę. my też musimy tak mieć

  72. Ale czy rozumiesz wymowę tego wydarzenia? Tu nie chodzi o to kto był mistrzem…

  73. My mamy poważniejszy problem, bo ciągłość państwa została przerwana przez rozbiory. A twórcy ponoć „Odrodzonej” w 1918 nie zamierzali się odwoływać do żadnej tradycji I RP, zwłaszcza prawnej, nie mówiąc o ustrojowej. Za to po 1989 skwapliwie wszystkie „zdobycze” PRL przejęto, łącznie z prawami SB-ków i całej nomenklatury oraz „zawieszeniem prawnym” tzw. Ziem Odzyskanych. Więc jak tu sięgać do tradycji RON?

    A Brytole to mają faryzejskie podejście do prawa. Wybierają z niego to, co im w danej chwili pasuje, oczywiście wszystko głęboko uzasadniając. Przynajmniej od czasu Tudorów, a zwłaszcza długiego panowania Elżbiety I i jej ludzi. Archiwa mają przebogate i w myśl zasady: papier wszystko przyjmie, wyciągają w odpowiedniej chwili stosowne „dokumenty”. Bo kto ich sprawdzi, czyli kto bogatemu zabroni? Widać mądrość etapu nie wymagała w sprawie Brexitu sięgania po prawo z czasów Henryka VIII. Ale jakby co, to mają to i wiele innych w zanadrzu. A my co najwyżej niektóre przepisy nawiązujące do konstytucji kwietniowej…

    Jaka tradycja, takie państwo. Ale to nie wina ani zasługa poddanych/obywateli, tylko wykreowanych elit. Własnych lub narzuconych przez Imperium.

  74. spróbuje nas zakasować 😉

  75. Cóż za zbieg okoliczności… Ktoś wczoraj zapodał temat Maryny i Putiny, a potem zapodano piosenkę jakiegoś francuza „Natali”. Właśnie sobie przypomniałem że wczoraj w teatrze TV grano taką oto sztukę „Listy z Rosji„… Chyba jednak sobie obejrzę

  76. Napoleon poszedl na Rosje w wyniku nieslychanie skomplikowanej sytuacji politycznej, w ktorej kwestia polska byla wazna. Tuz przed, car Aleksander I byl jego najlepszym (i jedynym wsrod wladcow), przyjacielem. Bonaparte mial sie zenic z siostra cara.

  77. ostatnie Pani zdanie jest bardzo ważne – przenoszenie winy na wszystkich obywateli to zasłona dymna „elit” prowadząca rozważania donikąd, niby oczywiste a tak wielu daje się na to złapać

  78. coraz bardziej mi to wszystko przypomina sytuację w Neapolu.  i klany. zwykli ludzie są  tak zastraszeni, ze gdy karabinierzy przyszli aresztować pionka z klanu mieszkającego w ich bloku, to atakowali nawet policję. w obronie tego chłopaka. gdyby go aresztowano, klan zemscilby się na mieszkańcach

  79. no właśnie nie uczyłam się tego. i teraz nie wiem

  80. Nie tak całkiem. Noszenie broni to pikuś wobec technologii. Jak będziemy mieli swoje techno to nie trzeba będzie chować obrzynka w kiszonej kapuście.

  81. Przecież to jest nasz dowcip, to znaczy nam sprzedany. Tramwaj zwany pożądaniem, winowat, socjalizmem. To znaczy w jednym i drugim tramwaju Polak wystepuje w głównej roli zwierzęcej, buhaj molestujący piękną i skrzywdzoną przez los arystokratkę (rosyjską?).

  82. To zdaje się ta arystokratka jest tam buhajem, a Kowalski okazuje się być sympatycznym gościem na koniec.

  83. Broń jest niepotrzebna gdy już nie ma czego w państwie bronić, bo niema własnego  techno ani przemysłu. Obrzynek w kapuście to tylko indywidualna samoobrona. Przydatny, gdyż żadna armia nie zajmuje się obroną ludności cywilnej.

  84. Witam.

    Ze wszystkim zgoda ale nie z 500+. Ja wiem że to krok propagandowy ale jednak jest to pierwszy tak duży i powszechny zwrot podatkowy w Polsce od kiedy sięgam pamięcią, a więc nawet mimo woli jego efekt w postaci odciążenia podatkowego sieje psychologicznie zamęt wśród obdarowanych i nieobdarowanych. A skoro można odciążyć podatkowo 500 to można i w innych miejscach z innymi kwotami, więc czemu się tak nie dzieje? Tego pytania oczywiście nikt publicznie nie zada lecz bodźce podprogowe pozostają. Jak na razie to jedynie te 500 broni dobrą zmianę i jedynie ono jest czymś na poważnie nie mieszczącym się w znanej mi tradycji.

    Pozdrawiam

  85. Co nie? Bond zaś z procy trafia w ogonek skoczogonka. Pani Beata miała wszak szkolenie w ambasadzie na dzień przed utworzeniem rządu.

  86. To przebija Justynę Kopińską: http://ksiazki.onet.pl/wiadomosci/gwalciciel-i-jego-ofiara-na-jednej-scenie-sprawa-budzi-kontrowersje/ke0f96

    https://www.amazon.co.uk/South-Forgiveness-Thordis-Elva/dp/1911344056

    Czy ktoś czyta takie książki?

  87. Zależy w którym tramwaju, bo mi się oba zlały. W pożądaniu Kowalski z buhaja zamienia się w goryla, arystokratka zostaje w-nirwanę-wzięta, co prawda w kaftanie, ale jednak doznaje wyższej nobilitacji. To w socjalizmie jest jak mówisz.

  88. A jednak techno. Techno się upowszechnio.

  89. Czy tylko mnie tak zastanawia, czy używanie nazwiska Woyniłłowicza jako podpisu jest stosowne?

  90. no właśnie, broni się własności, czyli ojcowizny. Broniąc ojcowizny broni się ojczyznę. Jak nie ma własności, to co bronić?

  91. Przepraszam. Już poprawiam na „Woyniłowicz”.

  92. Co do techno:skoro studenci z Białegostoku mogą zrobić marsjańskiego łazika na konkurs w stanach i wygrać,to czemu nie ma konkursu na np. tanią ,lekką i skuteczną rakietę ppanc?Na ile znam elektronikę,w takiej rakietce nie ma niczego co by kosztowało milion dolarów.

  93. Tylko własnego tyłka.

  94. Ależ III RP opiera się na DEKRETACH PKWNu!

  95. Trzy socjalizmu tomy! Jak trzy historii tony! Nogi się uginają …

    „Trzy tomy na stół, w popielniczce pet, jakąś damę roześmianą króli przytuli wnet,

    Gdzieś między palcami wolno płynie czas, trala (zapomniałem tekstu), króla bije as!

    … (łacińska piosenka turystyczna)

    Jak do tej pory najwięcej z tego, co przerzuciłem, to były dwie tony węgla. Książek już nie liczę. Ale te się rozłożyły na kilogramy.

    Ludzkość nie może znieść zbyt wiele rzeczywistości (T. S. Eliot, brytyjski monarchista urodzony w usa). Czy zniesie trzy tomy socjalizmu? No niby już zniosła trzy wieku socjalizmu, ale ciągle ma nadzieję, że uda się jej o tym zapomnieć. Zaliczyć, zapić, zapomnieć.

    My s nimi wstrietilis kak tri tomy socjalizmu, i razaszlis kak socjalizm na traich. (w oryginale jest tri rublia na wodku i wodka na traich, cytat z Wysockiego)

  96. Łazika zmontować z japońskich, czy innych części może prawie każdy, bo potrzebna wiedza jest w internecie. Broń wymaga posiadania informacji i materiałów trudno dostępnych.

  97. „Natalie” Gilberta Becaud było wielkim przebojem, Odysie.

    Maryna Le Putina?

  98. Tylko że tramwaju zwanym socjalizm jest rzecz jasna nie Kowalski, ale Marszałek. Arystokratka zaś jest raczej kresowa.

  99. Beda gasic Polske jak sie da. Nic nie wskuramy.

    Spimy na zlocie.

  100. Tak własnie odpowiedział młody człowiek starszej, bardzo patriotycznej damie, córce senatora II RP, ziemianina, majora WP, zamordowanego w Katyniu, która zapytała, czy jak Rosjanie na nas napadną /to było po „Smoleńsku”/ to młody stanie do obrony. „A czego, kochana ciociu? Gdybym miał ziemię, to oczywiste, że bym bronił. A tak? Mam ich w dupie, ciociu!”

  101. ja obstawiam szkocką arystokratkę w typie Tildy Swinton

  102. Przy własności, która kwestionuje nawet własne drzewo i własności, która wgłąb ziemi sięga najwyżej do głębokości grzybni /kopirajt baj Coryllus/ to my se możemy spać nawet na brylantach.

    Gdy w Karlinie wywaliło w powietrze ropę /1980 rok bodaj/, to rolnika natychmiast wysiedlono. I nic się nie zmieniło do tej pory.

  103. @ Coryllus

    „Wiecznie żywa tradycja potyliczna”.

    Cóż tu dodać…

  104. Problem w tym że oprócz coś zwykle jeszcze ma się kogoś. Matkę, żonę, dzieci

  105. Pamiętacie film amerykański „Olbrzym”? Jak Jamesowi Deanowi strzeliła na polu ropa, to stał się bogatym człowiekiem. Po prostu.

  106. Gdzieś wspomniałem, że tamto to nie to?

  107. A ile głosów „ZA” oddano za Tuskiem?

    Poproszę o skan protokołu głosowania

  108. No wiem. Młody też wie i powiedział ciotce, że bierze rodzinę i zjeżdża stąd. Jak to młody… /zamknięcia granic jeszcze nie przewidywał, bo przecież unia rozkwitała…/.

    Skądinąd wiemy, że w zasadzie, gdy nie ma państwa, to NICZEGO nie da się obronić. No i czym bronić, mianowicie? Obrzynem??? Jak i tak sprawy układają się ponad naszymi głowami, a tu, na dole pozostaje tylko nieszczęście ludzi.

  109. proszę państwa

    to miejsce rzuca na mnie tyle nowych faktów, interpretacji, ze dziś nie zaczęłam od przywitania się. to dowód jakie mocne wrażenie po przeczytaniu

  110. Jakby komuś w Polsce strzeliła, to musiałby ją kamieniem przywalić.

  111. nie było jeszcze wówczas ani Polski ani Włoch.

  112. W niektórych państwach „broni się” przyszłej ojcowizny przed aktualnymi posiadaczami. Wszystko zależy od doktryny. Tu i ówdzie niezmiennej od jakichś 500 lat.

  113. Po tym odróżnia się zwykle elity własne od narzuconych. Choć w niektórych krajach utrzymuje się specjalnie pewien rodzaj chłopców do bicia, jak katolików czy Irlandczyków (długo mocno zazębiające się zbiory) w Imperium.

  114. Mam jeszcze dokumenty z 1918 gdzie mowa jest o Królestwie Polskim

  115. ale także pytania: przed kim bronić? oraz, co i kto jest realnym zagrożeniem dla obywateli?

    przed bezprawiem państwa obrzynem nie da rady, a w tle pytanie: czy to jeszcze państwo czy obszar terytorialny zarządzany i eksploatowany przez bandytów wszelkiej maści?

  116. Któryś tam, chyba Morawiecki, to coś nawet w jakimś wywiadzie mówił, że będą u władzy przynajmniej do 2030 roku. W swoim mniemaniu tacy są świetni.

  117. pińcet broni ale zgody na to brak?

  118. A z jakiego miesiąca? Bo Rada Regencyjna to do połowy listopada działała i żadnego Królestwa nie udało jej się odbudować.

  119. tacy bezwględni i tacy cwani wg swoich wyobrażeń

  120. to akt notarialny z maja 2018 roku

  121. ups 1918

  122. Dlaczego „było”? 🙂

    Puta brzmiałoby zbyt jednoznacznie i grubiańsko

  123. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyznał pracodawcom prawo zabraniania swoim pracownikom noszenia w widocznym miejscu religijnych i politycznych symboli w czasie pracy. Pod jednym warunkiem – zakaz musi dotyczyć wszystkich religijnych symboli. Pracodawca ma prawo powołać się na politykę firmy i zabronić pracownikom obnoszenia się z politycznymi, filozoficznymi i religijnymi symbolami w miejscu pracy, o ile reguła ta jest ogólna i dotyczy wszystkich, a nie opiera się na stereotypach lub uprzedzeniach wobec jednej lub kilku określonych religii.

    Czyli medalik lub krzyżyk wędruje pod bluzkę/koszulę lub do kieszeni, a Che rozpiera się na T-shirtcie, z szyi zwiesza się pacyfa, a na nadgarstku zamotana czerwona nitka, a w uszach tunele.

  124. Ucieczka wraz z rodziną jest też jakąś formą obrony, obrony swoich bliskich przed krzywdą i śmiercią. A przecież w sytuacji bez wyjścia niektórzy się widłami bronili czy jakąś kłonicą. Nie wiem, nigdy nie byłem w takiej sytuacji. A niedawno Gabriel opisywał inscenizowane scenki rodzajowe ze ścięcia zakładników wziętych przez muzułmanów. A potem znalazł jak to się odbywało w czasie II wojny gdy Japończycy ścinali głowy wziętym do niewoli jeńcom. Tak naprawdę to ludzie desperacko walczą o życie, żadnego bohaterstwa w tym nie ma, tylko desperacja. Tak samo czasem ludzie walczą o życie swoich dzieci

  125. Otototo… Zaczęło się od męczeństwa „pobitej” reporterki z TVP, a wczoraj reportaż o rzezi tego samego „zabytkowego” drzewa kontynuowało ITI… Bo wszystkie drzewa „NASZE” są  tylko ropa cudza (lalala)

    PKWNy i TKMy psia ich mać (jak w mordę strzelił)

  126. Najlepiej takim więgielnym żeby zaraz wokół niego wyrosło i sie przykuło stado ekologów

  127. W przypadku tego tekstu, że nie ma z kim przegrać. Jest taki fajny tekst który mi się podoba: „Duma kroczy przed upadkiem”.

  128. „zaiste hojny był to cesarz, gdy szło o cudze”

    Że też nie wpadli na to żeby dać po 10 tysi co miesiąc każdemu… oczywiście po wcześniejszej nacjonalizacji banków i długu.

  129. Ciekawe co z „powołaniem się na politykę” takiej firmy: http://krytykapolityczna.pl/kraj/seksworkerka-dlaczego-chce-pelnej-dekryminalizacji-uslug-seksualnych/

    cytat: „Mogłybyśmy i moglibyśmy (bo przecież nie tylko kobiety pracują w tej branży) wzajemnie się wspierać, szkolić, zrzeszać. Tworzyć organizacje społeczne, firmy szkoleniowe, dobrze funkcjonujące i etyczne kilkuosobowe biznesy, związki zawodowe itd”

  130. Wielokrotnie tu powtarzany przez różne osoby ….. 🙂

  131. Pycha proszę Pana… Ale ja podstaw do niej nie widzę. Tu raczej pasuje „Od wzniosłości do śmieszności jest tylko jeden krok”

  132. To tak jak ja zupełnie….

     

    Nie mam asystentki, która odbierałaby mój telefon, nie mam kierowcy, nie mam specjalisty od marketingu, nie mam ochroniarza, nie mam księgowej. Nie mam też koleżanek, które mogłabym polecać w razie swojej niedostępności  

  133. Tiaaa… Im tylko o dotacje chodzi 🙂 i wspólne rozliczanie się (z alfonsem)

    Obrazek

  134. No z tymi koleżankami to przegiąłeś. Każda by Cię mogła zastąpić, każda:)

  135. Trzy? I bardzo dobrze. Wąsik za wąsaczem, za wąsatym wąsik, a za tym wąsatym, jeszcze jeden… socjalista (parafraza przyśpiewki lwowskiej). Skoro ich jest tyle, to do trzech tomów się zmieszczą. Howgh!

  136. „aż pani Ela odłoży łyżkę i na tronie zasiędzie Harry czy może te drugi, bardziej piegowaty”

    Pardon za czepianie sie nieistotnych szczegolow, ale zawsze mnie to kusi:)

    Harry to ten piegowaty wlasnie, ten pierwszy – gladki i zonaty – to William.

    http://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/T3hktkpTURBXy81MmUxMjdiZTEyY2IzYzdmOGQ2MmZlY2RjZTU4ZWNhNy5qcGeTlQMAEc0CAM0BIJMFzQMUzQG8lQfZMi9wdWxzY21zL01EQV8vMTQwYjFjZmU3ZjBhYzUyZWRjMDEwZDcwOTc4ZTg0YmUucG5nAMIA

  137. To nie jest najlepszy fragment – dużo lepsze jest ten, że „autorka ?” chciałaby składki emerytalno-rentowe i zdrowotne (te to chyba może sobie płacić i teraz) – taka to sex-patriotka. I ten partner, który wie czym się ona zajmuje i to akceptuje. Szkoda, że nie kupuje „ręcznie szytych sukni balowo-koktailowych za 14 tys. zł za 4 sztuki”. 😉

  138.  
    Socjaliści IIRP natychmiast za królestwo podstawili lud i „demokrację” 
     
    W zapiskach Franciszka Cikowskiego przed-i-po-wojennego finansisty jasno stoi, że w strukturach Państwa podziemnego, podczas wojny ludzie, którzy tworzyli zręby przeszłej Polski widzieli miejsce dla jeszcze bardziej postępowej demokracji.   
    Był taki Wydział Planowania Gospodarczego przy Delegaturze Rządu, w którego ramach niejaki Józef Wojtyna jego kierownik opracował perspektywiczne plany gospodarcze ramy ekonomiczno-polityczne przebudowy ustroju Polski po wojnie (pozytywnie zaopiniowane przez utopijnego socjalistę prof. Edwarda Lipińskiego- takie to towarzystwo kręciło się przy DR).
     
    Zawarł te plany w deklaracji, która pomiędzy wieloma punktami zawierała te przyszłe priorytety  Polski: 
     

    Na najwyższym szczeblu w budowie naszego świata narodowego, państwowego i społecznego postawiliśmy człowieka: jego rozwój moralny, duchowy i fizyczny, bogactwo i sens jego życia, oraz warunki powszechnej szczęśliwości społecznej. Człowiek jest celem i podmiotem, w tym bowiem widzimy istotę demokracji. Jest to jednakże tylko jedna z jej stron. Druga, nie mniej istotna to obowiązki i odpowiedzialność. Błędem zasadniczym demokracji przedrozbiorowej było przeoczenie obowiązków i odpowiedzialności”.

     
    Nigdzie nie ma nawet śladu odwołań do chrześcijańskiej tradycji, roli Kościoła. Dlatego ci ludzie odnaleźli się w PRL, to w zasadzie była naturalna konsekwencja ich przekonań.

  139. Ta Pani właśnie o tym pisze dalej: „Moja druga opcja, to włączenie się w ruch jako aktywistka i doprowadzenie do zmiany przepisów.”

  140. Co do własności, to jednak nie zazdraszczam tym, na których oko Saurona z tak przez wielu podziwianego, poważnego kraju, spocznie. To też wiekowa tradycja… znaku nie złamanej strzały. Czyli o pewnym pheonie: https://en.wikipedia.org/wiki/Broad_arrow

  141. No i pięknie się zdemaskowali o co im chodzi (nie tylko w demokracji), i że nie można mieć złudzeń co do ich intencji, ani nie ma co liczyć na to że ich ideowi pogrobowcy kiedykolwiek przywrócą lub choćby nawiążą do tradycji RON… Niczego nie przeoczyli

    Z podziękowaniem za wiedzę

  142. Ten fizyk? Jeżdżący? Na wózku? Powiedział? No bez żartów. Leti, tutaj o żadnych fantazmatach nie rozmawiamy. Ani o zmyśleniach, o tworach maligny. „Ten” fizyk nie istnieje. Zmarł fafnaście lat temu. Skąd więc obrazki „pana Hawkinga” w telewizorniach, skąd te „hawkingowe” przepowiednie w gazetach?

    Fizyka jest za dużym biznesem, by zostawić ją jakimś tam… fizykom. Nie, i już. Fizyków więc zlikwidowano. Zostali propagandyści i niezorientowani. Tzw światowa nauka fizyczna prowadzona jest, jak wół do rzeźni, za kółko w nosie. Tym kółkiem jest „pan Hawking”, kreatura, podstawiona za tego pierwszego Hawkinga, którego już dawno nie ma; zmarł on bowiem na nieuleczalną chorobę, na atrofię mięśni. Jeśli zechcesz, przejrzyj proszę tekst około 12-stronicowy. Angielski, ale przerażać się nie trzeba: zdania są proste, ilustracje liczne, a treść, jak sądzę, porządnie przemyślana. Tutaj:

    http://milesmathis.com/hawk3.pdf

  143. Poza tym marzeniem tej Pani są dotacje z budżetu państwa na szkolenia dla pracownic. Teraz niestety pozostaje tylko wolontariat. „Gdyby ktoś wpadł na pomysł zorganizowania szkoleń dla nas – jak negocjować z klientami, jak wchodzić do branży, jak z niej wyjść – musiałby to robić jako organizacja pozarządowa, w formie wolontariatu”

  144. Socjalizm (etatyzm, czyli „na państwowym”)) zaczął się w Polsce na dobre od 1930 roku.

    -Piłsudczykowscy Dyzmowie wykorzystali chorobę J. Piłsudskiego i jego praktyczne odsunięcie się od spraw państwowych. Co nie znaczy, że gdyby był zdrowy, to miałby coś przeciwko. No, ale może chociaż J. Becka nie byłoby  w MSZ

    Tak więc Dyzmowie mogli pójść   na całość. nawet teoretycznie nie musieli się liczyć, że szef zareaguje na ich swawole. A już na dwa lata przed jego śmiercią w ogóle o nim zapomnieli.

  145. Pycha tak kroczy, a nie duma.

    Pierwszy z grzechów głównych.

  146. myślę, że prawdziwie to zatka nas, jak Gospodarz wypuści pierwszy tom o socjalistach i ich politycznych wizjach

  147. oj poszli w swawole, że hej, ostatnio czytam sobie w różnych wspomnieniach i niewydanych zapiskach co też wyprawiali w instytucjach finansowych, kierowani przez mądrzejszych w temacie „ghostmakerów „zza dalekiego oceanu

  148. wiem, proszę pana. nie jestem dzieckiem i po co mi dokuczać? moj brat skończył fizykę i mi tłumaczy

  149. Ludzie kojarzą terror państwa gdy już jest za późno. Póki co – oglądają telewizor i wiadomości z parlamentu i rządu. Następnie idą do wyborów. I cieszą się z „naszych”. Po miesiącu po wyborach zaczynają pisać petycje w sprawie ustawy 1066, w sprawie dostępu do broni i innych takich pierdół, co to im wydają się oczywiste, no bo przecież wybrali „swoich”.

  150. Przede wszystkim! III RP jest posadowiona na akceptowanym rabunku. Więc trudno dziwić się wszelkim kolejnym rabunkom /np. podatkom etc./.

  151. Buuuu…. Zostańmy przy Marynie Le Putinie. Chamami nie jesteśmy, jeno wredotami sarkazmu pełnymi.

  152. Stare, dobre czasy 😉 … -> pisząc prace magisterską, korzystałam z materiałów Centralnego Archiwum KC PZPR, które mieściło się w budynku sejmu. Tam własnie był interesujący mnie zbiór, wytworzony przez Delegaturę Rządu RP na Kraj. Codziennie też powtarzał się taki tryb: podchodzę do pani, siedzącej za biurkiem „na bramce” i wypełniam stosowne fiszki. Pani wpatruje się uporczywie w mały, złoty krzyżyk na mojej szyi. Ja „zupełnie nie czuję” tego paląco-karcącego wzroku i podaję jej fiszkę z zamówionymi mikrofilmami. Mikrofilmy po chwili przynosi mi pracownik archiwum do stanowiska z czytnikiem. I tak było przez szereg dni – rytuał się nie zmieniał.

    No mówię – stare, dobre czasy nieboszczki PZPR :)))

  153. bardzo mi się ta marina podobna, tez pewnie jestem wredota 🙂

  154. Przecież my tu, Wierzący, desperados jesteśmy właśnie…

  155. Lalalalala – tak właśnie.

  156. 🙂 i dawali czytać!  przewrotny ten ustrój

  157. aby móc potem wybrać między korporacją A a korporacją B

  158. oj,tak. chyba to mnie tu ciągnie, że swiadomymi. lubię pewne ekstrema

  159. Dość ciekawe. Przy wjeździe do garażu podziemnego w pobliżu Łowickiej zapalił się samochód dostawczy z butlami z gazem. Ewakuowano 300 osób z MSZ i teatru Syrena.

  160. Oni chcieli być szybsi od Sowietów. No ale Sowieci nie życzyli sobie konkurencji w jumie i ich rozwałkowali. To znaczy – tych naiwnych, bo ideologów niektórych zostawili. Np. takiego Poniatowskiego Juliusza. Wrócił z emigracji i dobrze mu się w PRLu wiodło. Prominentny piłsudczyk przecież…

  161. On całkiem niedawno powiedział, że jak fizyk stwierdza, że Boga nie ma. Fajny gość, czy tam wspomnienie po gościu.

  162. Leticio, Kolega A-Tem to jedna z najsubtelniejszych tutaj osób. I z cała pewnością nie chciał nikomu dokuczyć. Tylko szerzyć wiedzę.

  163. Hmm… Teatr może mało istotny, ale  własnie PBS zapowiada zmiany w załodze dyplomatycznej MSZtu.

  164. No właśnie dlatego była Putina 🙂 to brzmi poprawniej i politycznie

  165. „seksworkerka’….

    Następna będzie penalizacja używania słowa prostytutka

  166. o. czuję się wśród państwa trochę głupio. przepraszam

  167. Dobre. Też nie wiedziałem.

    No pewnie że nauka jest dźwignią handlu, to zanczy ekskjuz mi, cywilizacji. Jeszcze fizycy by zmontowali by coś nowego i zechcieli to ukryć przed narodem.

  168. Obrzynkiem bym nie pogardził. Żeby mi tylko ktoś sprezentował, powiedzmy pod choinkę.

  169. Też tak myślę przesieją i postawią twarde warunki-prawdpodobnie pełna asymilacja z wyrzeczeniem się swojej kultury-po to ich ściagali by zrobic selekcję.

  170. Trzy socjalizmu tony i cztery piwka na popitkę.

    Ale mnie paluszki świerzbily, kiedy kilka dni temu była mowa o piwie, żeby dać tego linka. Powstrzymalam się,  żeby nie burzyc nabożności dyskusji.  Ale teraz już nie będę sobie żałować.

    https://youtu.be/oE82xIJqhS8  Cztery piwka ok 4 min

  171. Tak się nie martw,  dzięki Tobie dowiedziałam się, że ten facet dawno nie żyje. Umknął mi jakoś ten fakt. Nawet się zostawiałam naiwnie, „ale go podtrzymują przy życiu,  inny, w lepszej formie, dawno już by opuścił ten padół”.

    Tobie wolno mylić – powiedzą: młoda, mnie już nie bardzo,  pomyślą: głupia.

  172. Poza tematem.Dzisiaj widziałem jeden z piękniejszych widoków na polskim niebie.Nad głową słyszę klangor-już wiem-patrzę w niebo,wraca z południa ogromny klucz-nie wiem czy gesi czy żurawie.Na wiosnę jest duze zachmurzenie.lecą wysoko,słychać klangor ale czesto nie widać.W jesieni mniejsze zachmurzenie i płynie klucz za kluczem,to na Ukrainę-Bosfor-lub na Słowację-Włochy.Powrót bardziej cieszy.

  173. Jud prosty do tego nie dopuści, ponieważ ulubionym ludu /i nie tylko!/ przecinkiem jest wiadome krótkie, żołnierskie słowo z „er”w środku. Skądinąd z łaciny pochodzące.

  174. Spoko, pięknie dopędzasz 🙂

  175. Dotyczy czy nie dotyczy – chyba im tam, na Krakowskim Przedmieściu, niełatwo się połapać, więc  właśnie minister donosi na wszelki wypadek „jak jest”:  https://www.facebook.com/ProfesorGlinski/posts/1370593393010960?notif_t=notify_me_page&notif_id=1489504534892135

  176. załoga właśnie się ewakuowała ;))))

  177. Pani Rozalio, pozory bardzo często mylą

    a o Pani, dobrym duchu tego miejsca nikt tak nie powie 🙂

  178. Się samemu – jak sama nazwa wskazuje – obrzyn robi. Popytaj wśród polujących nielegalnie chłopów.

    Ha! Za komuny można było znaleźć wśród chłopów – charty! Na dzień zamykane po komórkach, a nocą wypuszczane na polowanko. Naprawdę. Chyba do broni długiej się kwalifikowały? 🙂

  179. dziękuję. bardzo. on mial stwardnienie rozsiane,  takie trochę  inne. boczne czy coś podobnego. z tym się nie żyje. bardzo dużo tu mimo woli dostaję po nosie. po prostu widzę ile nie wiem. a chcę. inni nie chcą,  to co to będzie z nami?

  180. to jest dobry duch,  tak

  181. był już tekst pana Maciejewskiego o Skłodowskiej

  182. Rany, Lud prosty, naturalnie. Te klangory ponad chmurami Żuka mnie rozproszyły.

  183. zostawili, jego fizis wpisywało się doskonale w nowe otoczenie…

  184. I dyskusje idiotów pod spodem – popyt, podaż, e-booki itp, itd…

  185. Do broni długiej to nie za bardzo… Ale ze względu na własny napęd do pocisków kierowanych samonaprowadzających się już tak 🙂

  186. przepraszam Pana. głupio tak być zawsze glupsza. Pan się nie gniewa?

  187. Gęsi. Żurawie już dobre dwa tygodnie temu przyleciały.Oskoła zaczyna cieknąć.Wiosna.

  188. niech jeszcze doniesie, kto nie zgodził się (co by nie rozdrażniać, nie prowokować, nie dawać powodu…..) na propozycję ekspozycji (zorganizowaną „siłami społecznymi”) w Kordegardzie dzieła niejakiego Matejki Jana pt. Hołd Ruski – może w MKiDN nie znają takiego malarza?

    Może Hołd Pruski też już czas wynieść ze sceny?

  189. i słusznie! ciężko pracujące dziewczęta zasługują na coś więcej niż obrażanie jakąś prostą tutką

  190. Czasami byli bardziej aktywni, bo dupek z CAFu zrobił koleżance zdjęcie do gazety i wyretuszował przed publikacją krzyżyk.

  191. Niech się w… ucho ugryzą fizycy – tacy jak ten od uświniania ludzi. Wystarczy przecież napisać odpowiednią teorię 🙂

    Dziękować Bogu że nie mają żadnego wpływu na żadne z praw natury… Mogą się tylko wściekać kiedy ich pierdoły nie mają pokrycia w rzeczywistości poza jedną… wirtualną która istnieje tylko dlatego że ktoś im płaci.

  192. a może hołdy nie są już w modzie,

    teraz bardziej darowizny, jak ta akwarelka, co ją pani Samochodzik o syna esesmana dostała

  193. Błękitne rozwińmy sztandary …

    Zacząłem patetycznie ale myślę, że powinniśmy zsumować rozwijane od długiego czasu nasze spostrzeżenia i wyciągnąć pewne wnioski, żeby nazwać rzeczywistość jaka jawi się nam przed oczami.

    Po pierwsze, już na wiele sposobów spostrzegliśmy, że każdy rząd w Polsce czerpie swoją siłę i stabilność z nadania ( przeważnie zewnętrznego), zaś autorytet z aspiracji do ośrodków nam wrogich i dalekich. Po drugie, że Polacy (używam tego pojęcia w odróżnieniu do polskojęzycznych z tego kraju) nie są narodem politycznym. Jako naród historyczny nie dysponujemy również ośrodkami zarządzania percepcją czyli propagandą. Patrzymy na otaczającą nas rzeczywistość przez cudze okulary. To też na wiele sposobów zostało w trakcie naszych dyskusji przedstawione i omówione. Jaki wniosek można wyciągnąć z tych dwóch spostrzeżeń. Chyba tylko jeden.

    Żyjemy w rzeczywistości okupowanej.

    Są trzy tradycje reakcji na taką rzeczywistość. Pierwsza to ta powstańcza, która daje się łatwo prowokować i która  – mam wrażenie – stanowi jedną ze składowych (oprócz głupoty rządzących) tradycji przez Gospodarza nazywanej potyliczną. Są jeszcze dwie inne tradycje reagowania na rzeczywistość okupowaną. Druga tradycja jest tradycją trybalistyczną, stworzoną przez znanych nam i opisywanych Etrusków. Jest to tradycja tworzenia zamkniętych środowisk, silnie strzeżonych wysp w morzu gojów. Jest to tradycja, która zaczęła się tworzyć po upadku powstań przeciwko Imperium Rzymskiego. Jest też i trzecia tradycja życia w rzeczywistości okupowanej – tym razem – przez środowiska pogan (diabła i sług jego). Jest to tradycja misyjna Kościoła. Jest to tradycja tworzenia małych ale silnych ośrodków, środowisk, które wykorzystują nisze systemu, aby promieniować i przetwarzać wokół otoczenie. W przeciwieństwie do tradycji trybalistycznej, tradycja misyjna tworzy środowiska otwarte, do którego akces następuje przez akceptację doktryny, weryfikowaną konkretnymi postawami.

    Dlaczego dzisiaj pozwalam sobie na blogu Coryllusa o tym pisać?

    Nasz Gospodarz właśnie co umieścił tekst o tradycji politycznej i potylicznej. Niestety nie mamy narzędzi, aby jako naród historyczny uprawiać politykę. Żyjemy w rzeczywistości okupowanej. Największą tragedią dla nasz będzie (do czego jesteśmy obecnie kuszeni) przekształcić postawę żołnierzy niezłomnych w tradycję potyliczną. Jednak myślę, że nie jesteśmy skazani na wybór między niemożnością uprawiania polityki a ślepym zrywem. Przed nami właśnie staje trzeci sposób na życie w rzeczywistości okupowanej – tradycja misyjna, której podstawowym narzędziem jest DOKTRYNA.

    Nie wiem na ile świadomie a na ile instynktownie, lecz (według mnie) właśnie Gospodarz nawiązuje do tej ostatniej tradycji. Tworzy misję. Wybiera placówkę (taki wóz Drzymały) i jest nią działalność pisarska połączona z wydawnictwem oraz z blogiem. Tworzy środowisko otwarte, za pomocą promocji – poprzez swoje książki – doktryny. Mamy też tak myślę i drugi przykład. Pana Valsera i jego ideę systemu bytomskiego.

    Ich obu – mam nadzieję, że się nie mylę – łączy ten sam nerw. Znaleźć niszę, z której za pomocą doktryny można ekspandować omijając rafy systemu i przy okazji tworząc własny osobisty sukces z pożytkiem dla innych.

    Pozwólcie mi zakończyć ten wpis następującą tezą. W rzeczywistości okupowanej, w której się znajdujemy ani tradycja polityczna (nie mamy realnego dostępu do instrumentów politycznych), ani tradycja potyliczna (jest samobójcza), tylko tradycja misyjna, która kończy się ustanowieniem w sprzyjających warunkach stałej administracji i przejęciem narzędzi politycznych. Dlatego (znowu bierze mnie patetyczny nastrój) …

    Błękitne rozwińmy sztandary …

    P.S. Mam nadzieję, że Gospodarz i uczestnicy bloga wybaczą mi przydługi, patetyczny i kaznodziejski wpis. Z Panem Bogiem!

  194. Dzięki, coś przygłuchym.

  195. tamta dyskusja o lokalnym trunku rzeczywiście poruszyła tzw. pragnienie 😉

  196. jakiś dzisiejszy Styka powinien namalować Hołd… ani Ruski, ani Pruski – tylko Tuski 🙂

  197. Bo to zły dupek był. (A ja miałam skierowanie od rektora do tego archiwum; rektor, partyjny, był jednocześnie szefem naszego seminarium. Pani na bramce była więc bez szans.)

  198. proszę Ojca, wyrwalam się dziś pierwsza pod blogiem.  z pytaniem o Polskę. Ojciec mi właśnie odpowiedział. Bóg zapłać

  199. Sądzę, że Hawking jednak żyje, bo krytykuje elity przerażone wybraniem Trumpa. Gdyby nie żył, to popierał by elity walczące z tłuszczą i jej głupimi wyborami.

  200. Klangor jest tak samo piekny jak rżenie koni…

  201. Bóg zapłać Czcigodny Ojcze za tę naukę rekolekcyjną. Szczęść Boże.

  202. moi znajomi myślą ze jesteśmy jako młodzi zawierają, albo się na nas poluje, albo przepędza, bo przeszkadzały, jeszcze można nas wysłać na wojnę

  203. Bez przesady. Doba nie ma 48 godzin tylko 24, nie jestesmy w stanie wszystko wylowic, wszystko doczytac. A zycie: dom, dzieci, kiedy? A-Tem jest chodzaca encyklopedia, ale czy on sypia w ogole? 🙂

  204. Dobra, niechaj więc będzie: jeszcze słychać klangor i rżenie koni 🙂 WIOSNA!!!

  205. Ojcze, to bardzo ujmujący wpis, jak sądzę nie tylko dla mnie

    bo to co tworzy Gospodarz jest w obecnej rzeczywistości niezwykłe, tak jak i ludzie, których wokół swojej działalności skupia, z Ojcem na czele 🙂

  206. Proszę Ojca, takiej kaznodziejskiej reasumpcji nam tu dzisiaj brakowało, pośród tych naszych harców. /Za co wypada obwinić wiosnę 🙂 /

  207. Tego nam było trzeba. Pięknie nam Ojciec wyłożył nasze zadanie, a właściwie doktrynę misyjną. I wskazał sens działania. Bóg zapłać.

  208. Que sera sera. Uszy do góry.

    http://3.bp.blogspot.com/-9WAaXwsQ0jg/UmlsO1ie9hI/AAAAAAAACdQ/jRl56uTTnqo/s1600/Dog+w+Big+Ears.jpg

    Nasz wspaniały mniszysko zreasumował poniżej jak jest, jakie są zagrożenia i jak ich uniknąć,   a teraz my, starajmy pomnażać otrzymane od Boga talenty … i się zobaczy.

  209. U mnie w robocie był mały wybuch i pożar na ostatniej kondygnacji. Gęsty czarny dym poszedł w dół, więc szybko nastąpiła ewakuacja. Wszyscy pozostawili biurka, szafy pootwierane i papiery na wierzchu. Pozabierali tylko osobiste rzeczy. Od momentu wybuchu pożaru do przyjazdu straży minął kwadrans i dopiero z łącznika wyszły zaciekawione panie z księgowości. Od momentu przyjazdu straży już nikt nie mógł wejść do budynku, a strażacy w aparatach tlenowych posprawdzali czy ktoś nie został w budynku.

  210. Alez od Ojca wlasnie wielu z nas oczekuje czasami tego kaznodziejskiego tonu. Tym bardziej, ze nie wszyscy radza sobie z calosciowym ujeciem mnogosci poruszanych tu tematow. Trzeba czasami wziac to wszystko z grubsza ogarnac.

  211. Tropiciel

    Widze, ze wszystkiesmy w podobnym tonie sie wypowiedzialy:)

  212. +Marianna+Rozalia+Leticia+Katalonia

    🙂

  213. przepraszam,  poprawię się, lubię tu być

  214. rzeczonych spod spodu to już ominęłam. jeden minister na jedno popołudnie mi wystarczy:))

  215. myśli Pan, że się doczekamy? 🙂

  216. p.s. Wcześniej zresztą przeczytałam na stronie u ministra od kultury – polskiej nominalnie –  tak obłąkańcze zdanie, że nic, tylko wyć. Cytat; „Zakres działalności i odpowiedzialności resortu kultury obejmuje podtrzymywanie tradycji narodowej i państwowej w zakresie upamiętniania najważniejszych wydarzeń z polskiej historii”

  217. Ten fizyk to kukła sterowana nie wiadomo przez kogo

  218. Uwielbiam tę piosenkę, a szczególnie w tym wykonaniu. Ze względu na tekstylia i z powodów osobistych. Sukienka Doris Day i jej sylwetka, bardzo przypomina mi moją mamę z początku lat 60-tych. Fotografie mam czarno białe,  ale wiem, że kwiaty na sukience mamy były wrzosowo różowe.

  219. Doczekamy, ale czegoś innego: „Tusk – Prezydent 2020”

  220. prawda? też uwielbiam!  SUKNIA 🙂

  221. Świetna synteza/analiza… Podzielam odczucia Ojca.

    Osobiście polecam ten blog, jego autora, oraz goszczących tu współautorów (dyskutantów nie pomijając 🙂 ) każdemu kto poszukuje prawdy/odpowiedzi na otaczającą rzeczywistość,  która coraz bardziej kłóci się z nachalną, i uwłaczającą godności ludzkiej  propagandą… Mam nadzieję przyczynić się chociaż w ten sposób do tej konkretnej misji którą (chce czy nie chce 🙂 ) uprawia szanowny gospodarz.

  222. mój brat tak mówi. on jest dużo starszy niż ja. mnie trudno ocenić. nie podoba mi się żadna jego wypowiedź

  223. 10/10 nic dodać.

  224. Henryk VIII, Rada, woły i bonus (mapa dóbr kościelnych do zagarnięcia)

  225. Na 200%, ze to BEZCZELNA  i  ZUCHWALA  PROWOKACJA… i jeszcze na dodatek  PERFIDNA  USTAWKA… i  mozna sie spokojnie domyslac kto-zacz zlecil to zadanie slupowi-Sakiewiczowi… z osrodkow tajnych lub jawnych… co praktycznie nie ma znaczenia bo to sa ciagle  CI  SAMI  czyli  SAMI  SWOI…

    … w pelnej odslonie „wojna informacyjna lub chybrydowa”… za ktora sie kryje „skaplikowana gra rurznych sil operacyjnyh”…

    … a moze nawet sam  PUTIN  i MOSSAD… albo i insze CIA !

  226. Najlepiej te „start-up’y” niech ujednolica… i najlepiej w takie sliiicznie kostiumiki jak     w Korei… albo onegdaj w Chinach bywalo… co to ich dzisiaj  PAD  goscil !

  227. o Lord, to był juma

    mapy mówią głośniej niż niejedno opracowanie

  228. … moze dlatego, ze w stanie personalnym armii mial 25% Polakow i o ile sie nie myle, Ks.Warszawskie bylo dotkliwie obciazone kosztami wyprawy na Moskwe.

    Wracajac do mysli Pana Gabriela .. mam taka projekcje, ze od momentu konca wojny 30-letniej do dojscia bolszewikow do wladzy waluta w ktorej robilo sie interesy w Europie byla Rzeczypospolita.

  229. i tak lepiej , ze ta dyskusja dotyczy fizyka, a nie fizyki.

    Przy okazji: jest cała masa fizyków o znacznie woiekszych osiagnieciach od Hawkinga.

    Ale Hawking jest medialny , gdyż [po pierwsze jest „fotogeniczny” jako  ułomny fizycznie.

    No i  do podstawionych mikrofonów konsekwentnie bredzi na temat Boga, życia we wszechświecie, etc., etc.

    A tego rodzaju brednie  zawsze bstanowia    temat „medialny”

  230. Hehe „do długiej” hehe teraz to nam jamniki został z broni dlugiej

  231. miałam nadzieję, na coś bardziej wesołego,

    ale niestety tak wróbelki ćwierkają tak jak Pan

    miejmy nadzieję, że ten europejczyk zostanie jednak tam gdzie jest

  232. Profesor Gliński wrusza człowieka do łez:

    Zaprosiliśmy na rozmowy do ministerstwa reprezentantów różnych punktów widzenia. Przedłużamy konsultacje w tej sprawie i zachęcamy wszystkich zainteresowanych do zgłaszania się do nas oraz przesyłania swoich opinii.

  233. No i kupił Księstwo Siewierskie;)

  234. Takie patologiczne regulacje moga  byc zawarte w rownie patologicznej ustawie… przeglosowane przez patologie sejmowa… w patologicznych godzinach glosowan…

    … i moga dotyczyc wylacznie patologicznych, dotowanych wydawnictw… i  start-up’ow !!!

  235. Dziadek Jerry, 14 kilogramowy sprzet,  900m, czas -2 sekundy, off-hand ( strzal z reki).

    „Morzna? Morzna!” (prawa autorskie Bronislaw Komorowski.

    https://www.youtube.com/watch?v=5eHTsaCo03Q

  236. W Armii 600 tysięcznej Napoleon miał 90 tysięcy Polaków, dwa razy mniej niż Niemców.

  237. Na Moskwe z Napoleonem poszlo wg. zrodel francuskich ok 90 000 Polakow.

  238. Proszę, już Rafał Trzaskowski, z tych Trzaskowskich, jojczy w TV, że wie iż chodzi o czystkę w MSZ. Czekanie 25 lat to chyba stanowczo za długo, aby nasze interesy były nadal zawiadywane przez ludzi wykształconych jeszcze w Moskwie. A jak pilnują naszych interesów, to wystarczy przypomneć sobie ambasadora Schnepfa w USA, w obecności którego jeździli po Polsce a ambasador potulnie milczał.

  239. Byłem kiedyś na „wykładzie” Hawkinga na „żywo”. Był obecny na wózku; „wykład” szedł z nagrania. Nie sądzę żeby był podstawiony, nie jest aż tak ważny.

  240. No… tak sie te kompleksy i CZUBY  zachowuja…

    … a tamczasem we Francji… istne  SZALENSTWO  i OCIPIENIE  w merdiach !!!   Fillona sprawa po przesluchaniu zostala skierowana do  SADU !!!

    W godzinach popoludniowych merdia „wykryly”  skandaliczne  PLAGIAT  jego przemowien przedwyborczych… przemowienie z 2007… zdanie w zdanie jest idenyczne z tym sprzed tygodnia 2017 roku !!!

    No i jeszcze trwa USTAWKA w Holandii z Edroganem…

    … u nas okladka u slupa-Sakiewicza… tu „kris dyplomatik” z Erdoganem… chec  zakupu okretow podwodnych przez Macierewicza…

    … no… Kryska ‚chaos” Lagarde…  „zondzi i zondna jest krwi” !!!… noo smiechem ich tylko zabic !

  241. :))) dobry straszak na wróble, a na rudego to takiego trzeba nasłać

    https://www.google.pl/search?newwindow=1&client=opera&hs=egu&biw=1600&bih=763&tbm=isch&sa=1&q=funny+evil+dog&oq=funny+evil+dog&gs_l=img.3..0i19k1.68013.73231.0.73488.14.14.0.0.0.0.127.1380.8j6.14.0….0…1.1.64.img..0.14.1359…0j35i39k1j0i67k1j0i30i19k1j0i8i30i19k1.YI5ub-7VRnE#imgrc=H067Y47vknO5sM:

  242. za to dziś nie milczy

  243. W 1538 r. Henryk VIII rozwiązał i oczywiście złupił 1200 klasztorów…

  244. Pani Rozalio na ptaki wystarczy poczciwa dwururka 🙂

    to to była raczej poważna zabawka, z ptaka by nic nie zostało

  245. a do tego jaka energia 🙂

  246. Dane swe opieram .. co ciekawe o zrodlo niemieckie . Tu musze przyznac , ze popelnilem blad .Faktycznie jest to 16%  Te 25% to  Procent zolnierzy nie francuskich

    Zrodlo:

    http://magazin.spiegel.de/EpubDelivery/spiegel/pdf/38016980

    Strona 142

    Jednak kontekst wypowiedzi pozostaje niezmieniony.

  247. A ja się cieszę ogromnie, że Gabriel znalazł Mniszysko i Walsera. I teraz Gabriel jest panisko. I dumny jestem, tak że aż pęknę z dumy, że Mu pomagałem gdy jeszcze był nieco mniejszy:) A ja jeszcze więcej zdrowia niż teraz miałem

  248. oj nie przy Łowickiej a Litewskiej, dwie osoby poparzone, taki samochód z gazem jest jak bomba

  249. Dziadek Jerry wystrzelil w swoim zyciu ok. 3 miliony sztuk amunicji, z roznych sprzetow i roznego kalibru. Jak ktos kiedys trzymal w rekach karabin czy pistolet to musi byc pod wrazeniem tego – w pol sekundy, off-hand w pomarancze, jablko i na koncu w winogrono.

    https://www.youtube.com/watch?v=QUXq4HhrM6k

  250. Miał być emotek, ale się nie wkleił

  251. Jak definiujesz Niemca ?

    Jest to tez Polak z zaboru pruskiego albo austriackiego ?

    Kontekst wypowiedzi jest zawarty w drugiej czesci.

  252. To jest BARDZO  WAZNY  tekst… otoz dzisiaj – za wyjatkiem „ustawek” merdialnych z Holandii i popoludniowych „plagiatow” Fillona… w celu przykrycia faktu, ze sprawa Fillona i defraudacja prawie 1.000.000 € przez jego rodzine to nie zadne slepe insynuacje… sprawie tej nie udalo sie lba ukrecic w 2-tygodniowym sledztwie… chyba jednak Fillon bedzie zmuszony zrezygnowac… zreszta sa juz „nowi” strugani… i stoja w blokach startowych – jak to sie mowi… i czekaja na odegranie „roli zycia” swojego 5 minut.

    Ze 3 godziny temu Brexit’owi poswiecony byl popularny tutaj program publicystyczny… i tematem byla wlasnie procedura wyjscia GB z UE na podsawie art. 50  TL… prowadzacy powiedzial, ze ten artykul zostal zmieniony przez Sad Najwyzszy GB w trybie expresowym… i, ze dotyczy ciaglosci historycznej krolestwa brytyjskiego… i zeby miec swiadomosc tego faktu – to trzeba wiedziec, ze w tamtym czasie Europa jaka dzis znamy – nie istniala !!!… i ze ta procedura prawdopodobnie spowoduje EXPLOZJE… i rozpad UE.

    Tak wiec nasz Gospodarz znowu poruszyl  MEGA WAZNA  SPRAWE !

    Poza tematem – informacje i teksty Sakiewicza, Janke w kurwipublice czy Naszym Dzienniku to poziom PIASKOWNICY… zwyczajny   SKANDAL  i  HUCPA  !!!

  253. Odysie zostawiłam Ci komentarz do Twojego westchnienia za duszę Jacka Kaczmarskiego… Mam nadzieję, że tym razem nie sknoce linka.

    http://coryllus.pl/henryk-grynberg-powrocil/#comment-124781

  254. ma moc w „łapach” i oku

    a tu człowiek walczy by opanować zwykłą klamkę 😉

  255. Tak. Polska służyła, i służy jako waluta do transakcji między mocarstwami.

  256. tak, jednakowoż mapa przerażająco to pokazuje, jedziemy wzrokiem po krainach…i tu..i tu..i jeszcze tutaj w tym pięknym miejscu………….

  257. I to jest pieeekne !!!   Taki dzingiel  !!!

    Ciekawa jestem co nam Franki przygotuja… w prezencie  ???    No i ta 2 kadencja „dobrej zmiany” to nie jest wcale taka optymistyczna…

    … SYSTEM  pieknie sie nam rypie… i zamyka w koleczko !!!

  258. Na ptaki to czasem wystarczy głośne walenie w pokrywkę kotła,  a na te wróbelki co je mam na myśli, kaliber i celność szczelby w sam raz.

  259. To miło z Pani strony 🙂 Odpowiedziałem

  260. trzeba byłoby się wywiedzieć jaki jest cennik pana Dziadka 😉

  261. Ewakuowano 10 osób z budynku przed którym doszło do pożaru, 30 z siedziby teatru „Syrena” i 300(!) osób ze znajdującego się naprzeciwko budynku MSZ. Ten pożar to podrzucenie rybki społeczeństwu. Może jestem przewrażliwiony, ale koincydencja zastanawiająca.

    Nitras z Trzaskowskim już grzeją w TV sprawę MSZ, że dzieje się tam straszna czystka.
    Faktycznie to bardzo zasłużone ministerstwo, nad pracą którego tylko można cmokać, ale z tyłu głowy trzeba mieć to, że od czasów Derogiego Bronisława nic tam się nie zmieniło.

    Podziękowałem już Czytelnikowi za uwagę z 16:51 o właściwej nazwie ulicy.

  262. Ale jamnik to taka broń, co dolnym wiatrem idzie.

  263. Dzisiaj w Dzienniku TV coś było, że jednak Morawiecki wraca do innowacyjności. Czyli zrównoważony rozwój okazał się niesprzedawalny. No bo jak uzasadnić wniosek o grant za przejście od rozwoju, czy braku rozwoju na rozwój zrównoważony? Zaś innowacje leżą na ulicy, można na przykład wynaleźć 12 godzinny dzień pracy.

  264. To – i owszem – jest już lataniem za własnym ogonem, ale jak jednak zaczęli przy temacie grzebać… to jakichś wiekopomnych decyzji się dogrzebią. Facet już dawno powinien być na utrzymaniu żony. No ale żona żyje z dotacji męża… Cała potworność klasy próżniaczej vel ludzi zbędnych – w całej krasie i w pigułce.

    Wczoraj Monika Małkowska rozmawiała z dwoma dżentelmenami od malarstwa i galerii. I tam padał co chwilę nasz odwieczny postulat o nie finansowaniu kultury z pieniędzy podatnika. W Polskim Radiu 24 – wystaw sobie Pan, Tadziu! Facet od galerii powiedział wyraźnie, że nikt na te g. do państwowych galerii nie przychodzi.

  265. Piękne podsumowanie. Bóg zapłać.

  266. Przypadek? coś szykują?…Na razie może była to próba generalna.  Skoro jest taki klangor przy MSZ, to co będzie się działo przy reformie wymiaru sprawiedliwości i ruszeniu mafii sądowniczej? No i najważniejsze pytanie, w czyich rękach (realnie nie nominalnie) są służby specjalne?

  267. No tak… zeby te swoje „cudowne dzieci” i jeszcze „cudowniejsze wnuki”… zony i kochanki  urzadzic i ustawic !…

    Szkoda, tylko,  ze ze 300 lat nie moga zyc !

  268. Amerykanie z Pentagonem w 2001 poszli dalej; były zniszczenia i ofiary.

  269. Poinstruowano mnie kiedyś, że jak ktoś używa słowa innowacyjny to znaczy, że jest masonem. Myślę, że to prawda.

  270. Przypomniała mi się jeszcze wybuchająca furgonetka w podziemnym garażu pod WTC w 1993 roku.

    Może ostrzeżenie? Pewnie niektórzy łapią to w lot i wiedzą co mają, albo czego nie mają robić, a my czekamy.

  271. Dzisiaj w Wiadomościach pokazywali plicę judaicę na londyńskich targach książki. Olga Tokarczuk jak zawsze za granicą Tenkraj – wesolutka.

  272. Mnie, droga Paris, zastanawia na co im ta mamona, bo chyba dalsze pociotki są już zaopatrzone, więc pozostaje podejrzenie, że finansują coś bez tzw. dna. Co to może być?

  273. Kropa nad zamglonym i, czyli zarys doktryny na tzw. „czasy ciekawe”. (Kiedy one były „nieciekawe”?). Inspiracja. Wdzięczność.

    … Czas strząsnąć odmóżdżenia już pleśń.

  274. No… Marine tez sie dzis wychylila i zdemaskowala… stwierdzila, ze wedlug niej moze dojsc do… wojny cywilnej z emigrantami !!!

    No… tak jej pewnie Putin kazal powiedziec… i bredzi… ale nie widze zeby to ludzi jakos szczegolnie ruszalo… tez zaczynaja kumac.

  275. W końcu w pałacu po Potockich miejsca dużo jest – i zapraszać można bez ograniczeń, i czytać Coryllusa jest gdzie, przy licznych urzędniczych komputerach:))

  276. Oż w mohdę! – z tym winogronem. Miculek to Mikulek? Swojsko brzmi.

  277. Oczywiscie do „wojny cywilnej”  w elropie zachodniej… we Francji,  Belgii i Holandii… to a propos tego  „cris diplomatique” z Turcja… ktory chwilowo „udalo sie zazegnac”… ale sytuacja „sie eskaluje i radykalizuje”…

    … oczywiscie w merdiach… i Kryska… trzyma reke na pulsie !

  278. Super! Jak się komórka jakaś przygodzi to i na charty znajdzie się budżet.

    Jednak miałem na myśli co innego. Bo jakbym już dostał broń długą w swoje ręce, no to raczej bym jej nie obrzynał. Lepiej zainwestować w półhaka.

  279. I kto trzyma w rzeczywistości taki KGHM – vide: śmierć posła Wójcikowskiego.

  280. To jest dopiero postęp postępu. Innowacyjność jak w mordę strzelił.

    http://di.com.pl/prawo-dla-robotow-w-ue-obowiazkowe-kill-switche-i-pojecie-osoby-elektronicznej-56270

    Nie bez powodu serce mi zatrzepotalo, jak zobaczyłam Morawieckiego na tej wielkiej imprezie w Polsce, na tle fragmentu fresku z Kaplicy Sykstynskiej: stworzenie Adama, gdzie dłoń Boga Ojca zastąpiła „dłoń” robota.

    Poza wszystkim innym to jest  bluźnierstwo, nie mniejsze niż ścinanie krzyża piłą.

  281. A niech to! Seksworkera ich mać!

    O! Pasuje, działa.

  282. Tak samo i ja mam… i to dzis… i kazdy ten moj krzyzyk od rozanca widzi… czasami sa tak zaskoczeni, ze az to po nich widac… ale az im sie oczy blyszcza… i lekko usmiechaja.

    Mialam juz kilka takich zdarzen, ze wprost… prosto w oczy powiedzieli, ze maja „respekt” za to, ze ten krzyzyk nosze… i to Arabowie czesto…

    … najgorzej jest byc  „comme merde Français”.

  283. A ja w ogóle nie kumam tych startapów. Dla mnie startap to Gebels-Grabowski, co staje z brzuchem przed mikrofonem i nawija.

    Co takiego złego jest w słowie przedsiębiorstwo? Przedsięwzięcie? Przedsiębiorczość? Czy szef startapu to startapier? Startapowiec?

  284. I książki w jednej cenie.

  285. Idzie wiosna i jakiś pretekst, żeby znowu puścić to bractwo na Europę, musiał się znaleźć. Może być kłótnia z Erdoganem.

  286. Bo my tam jesteśmy jako gość honorowy. To się syćkie plice judaice radujo, że so na eksport jako polski towar. Cała polska kultura na wyjazdach sponsorowanych przez „polskie” ministerstwo jest tak załatwiana.

  287. To nie jest kaznodziejski ton. Nie wiem czy ten wpis ma jakikolwiek ton, jeśli ma to ja go, nie umiem nazwać. Wpis zaś jest strategiczny. Strategia Gospodarza.

  288. No i zgłaszają opinie, jeden o podaży, drugi o popycie, trzeci o czytnikach, sami znawcy….

  289. Dziecko twierdzi, że zawirowania wokół start-upów wyniosły niesamowicie zarobki informatyków w górę. Jest duży popyt na sprawnych programistów, a podaż nie jest aż taka duża, bo poziom nauczania w tej dziedzinie jest na naszych politechnikach kiepska. Ci, którzy potrafią samodzielnie podnieść swoje kwalifikacje spijają, jak dotąd, śmietanę. jest jeszcze jeden duży plus, że w dobie internetu można często pracować nie ruszając się z Polski, ale wtedy delikwent musi być sprawny co najmniej w angielskim.

  290. Gdybyś raczył coś im zapodać to albo by zapewne nie chcieli tego przyjąć, a na wszelki wypadek obrazili by się.

  291. Mnie najbardziej wzruszyło zaproszenie różnych punktów widzenia.

  292. Podręczna armata i poręczna. Celna. Strzelał ze stójki. Fajne filmiki tego Jerry’ego. Nie widziałem ich jeszcze.

  293. I Łukaszence na siłę chcą majdan wystrugać. Ustawa o nierobach, tak to przynajmniej tłumaczą na polski. Jeśli ktoś coś takiego na Białorusi zaproponował,  to mniej więcej taki patriota i dobry ekonomista, jak ten co w grudniu 1970 roku, przed świętami, ogłosił drastyczna podwyżkę cen mięsa i wszystkiego innego,  oprócz lokomotyw.

  294. Miculek też swoiski.

  295. E tam, to zupełnie nie dźwięczy! Jestem za tą prostą formą 😉

    Zmarzliśmy i wpadliśmy do najbliższej knajpy na kawę. Knajpa droga i wcale nie jakaś nadzwyczajna co do żarcia. Zamawiamy – trzy osoby – po kawie. Kelner przynosi, stawia kawy przed nami nie obchodząc nawet stołu, a przenosząc koleżeństwu filiżanki przed moim nosem /szanownym, natuhalmą/. Na końcu stawia maleńki dzbanuszek z mlekiem, mówiąc uprzejmie: to wystarczy. Na co nie zdzierżyłam i równie uprzejmie mówię: noż qhwa! I po chwilce małej mieliśmy już na stole drugi dzbanuszek z mlekiem. Myślisz, że ta „seksworkerka” by tak zadziałała?

  296. Też tak to widzę. Kłótnia zbyt absurdalna. Jakiś ichni bisurmański minister czy inny tornister wczoraj wyzywał tych Holendrów nie tylko od faszystów ale i od… ANTYSEMITÓW! Naprawdę, kilka razy to powtarzano w wiadomościach. Jaja nie do wytrzymania.

  297. Dziękuję, serdecznie! Myślę, że w zyciu ważne jest wyczucie co-kiedy-jak, a tego nasz Gospodarz ma na tony w sobie. Mógłbym stawać do terminu u Niego. Mocnym, raz na pokolenie się rodzącym, jest też Krzysztof (tu — http://toyah1.blogspot.com/ ) który wyczuwa takie zjawiska i procesy w społeczeństwie, jakich inni, lata później po tym, gdy już zostały wnikliwie na toyahowym blogu opisane, nadal upierają się nie dostrzegać. To są ci właściwi. Proszę.

  298. Czy to z tych Hirszfeldów?
    Maya Rostowska też się kiedyś pięknie zaprezentowała na tle plakatu i bynajmniej nie w sposób nieco rozmazany.

    http://wpolityce.pl/polityka/164648-wladza-dba-o-mlodych-corka-ministra-rostowskiego-nadal-pracuje-w-instytucji-podleglej-msz-maya-rostowska-ekspertka-w-pism

  299. Ks. Natanek – fragment kazania z 11.03.2017 r. Polską od 300 lat rządzą obcy.

    https://youtu.be/3bpmWed6KhA 1:02

  300. Dwie polskie twórczynie,co jedna ,to bardziej.

  301. Ks. Natanek – Pan Jezus chce pielgrzymek ekspiacyjnych w 2018 roku.

    https://youtu.be/RTDkkfqHfz8  5:59

  302. Wójcikowskiego wykończyły prawdopodobnie gry hazardowe. Za bardzo się interesował tym, kto stał za przekazaniem monopolu na dostarczenie automatów do gier (tzw. jednorękich bandytów) i ich serwisowaniem amerykańskiej firmie IGT.

    A o wątku KGHM to nie słyszałam, też za bardzo się interesował? Ministerstwo Środowiska chyba w 2015 roku jeszcze za czasów PO przyznało koncesję na eksplorację dużego złoża w okolicach Głogowa spółce… z Kanady. Nie wiem, co tam dalej się dzieje w tej sprawie.

  303. Errata: Pan Jezus oczekuje pielgrzymek ekspiacyjnych w 2018 roku.  Niechluju
     Film podnosi na duchu.

  304. Marzenia ku**a ma raptem… jedno. Jak być ładniejszą niż te, z lewej i z prawej. To jest jednolinijkowiec, a nie materiał na komiks. Przepraszam za dosadność, ale po czterech chyba latach pracy w Hamburgu koledzy z roboty („Coooo?! JESZCZE TAM NIE BYŁEŚ!!!? To chodź, musisz.”) zaciągnęli mnie na Reeperbahn. Nie powiem, spore zaskoczenie. Uroda tych dziewczyn, które tam stoją i czekają, przebija wszystko, co można zobaczyć w telewizorze, kolorowych magazynach, czy na filmach, do których trafiają najwyraźniej tylko odpady, jakie sobie nie poradziły z klientem i teraz muszą z jaśniepanem reżyserem jakieś przedstawienia odstawiać. Te z krawężnika odgrywały ich osobiste, niepisane przez nikogo, role naturalnie. Co zauważyłem przy tym? To właśnie, że panie sprawdzały nie na facecie, nie patrzyły na to, jak to ci moi koledzy-bankierzy się zachowują, tylko sprawdzały własny Spiel u koleżanki z lewej, a potem u tej z prawej: czy te chichoczą, czy też się krzywią.

    Nic dalej nie było, tylko to spostrzeżenie, że nie warto wbijać oczu w tzw magazyny czy tzw programy. Życie jest ciekawsze, a jego uczestnicy i uczestniczki przebijają wszystkim, w tym urodą (no, niestety), ale też i złośliwą konkurencją, wszystko, cokolwiek macherzy od propagandy zmyślą. Koledzy, pytacie? Pokazywali mi, zaskoczenie numer dwa, sklepy. Położone przy tej ulicy, i w paru bocznicach,

    Zobaczyłem miejsca, gdzie śpiewali i grali raczkujący Beatlesi, komendę policji na której regularnie trzeźwiał nastoletni Lennon, a także dawną granicę, między Danią a Hamburgiem (tak, tam kiedyś była granica, dzieląca ludy, języki, wyznania i kultury), no i te sklepy, sklepy, sklepy z towarem z całego świata. Wybrałem sobie pasujący kapelusz 🙂 co jest wyczynem nie z tego świata, bo mam nietypową głowę, niespotykany rozmiar, i to jeszcze kapelusz nieziemsko modny, bo nieprzemijający, klasyczny. To tyle spostrzeżeń — stamtąd.

    A tu znowu jakiś propagandysta chce zamykać życie w komiksie, chce zastąpić żywych i prawdziwych ludzi jakimiś zmyślonymi potworkami, na pewno posiadającymi pewne atrybuty, ale poza tą sztampą, niby-to „budzącą wyobraźnię” — wyżętymi z serca, martwymi. Wiesz, co? Nie uda im się to. Ta ich produkcja padnie.

  305. We Francji zaczyna sie dziac jak mniej-wiecej… wrzucic granat w szambo… KLASA  PROZNIACZA  zaczyna byc przerazona tym burdelem…

    … a bedac w mojej prywatnej sprawie w merostwie… dowiedzialam sie, ze juz we Francji obowiazuje  CYFRYZACJA… i moja sprawa aby nabrac terminu „w toku” musi jeszcze poczekac… ca 2 miesiace… i nic sie nie da zrobic wiecej…

    … taki burdel !

  306. PLICA JUDAICA. Piękne, a jakie wyraziste. Kupuję!

  307. Wszystko mozna pod takie akcje podpiac… najlepiej to by chyba pasowalo „fals flag” czy cos w tym stylu…

    … bo propaganda „strachu” nie dziala… i trudno powiedziec co moga jeszcze „odpalic”… w takich sytuacjach tylko SPOKOJ… klotnia w rodzinie bandyterki w bialych kolnierzykach… i ustawka ustawke ustawka pogania… i tyle.

  308. Aaa, to tu po raz pierwszy, a w każdym razie wcześniej, pojawia się plica judaica. Zwracam honor! Epitet jak znalazł.

  309. Dobrze Pana poinstruowano.

  310. Ależ to KOSSOBOR kiedyś pierwsza użyła tego określenia,  ja je tylko dzisiaj powtórzyłam, wyrazy uznania dla KOSSOBOR w pełni uzasadnione i zasłużone.

  311. Zgaduję. Coś w stylu anegdoty pana Baszanowskiego o niskich cenach w Brzegu „… to skupił i popędził na wschód …”. Sztuka negocjacji ! Nie. To było na okładce. 🙂 qurcze.

  312. KGHM. Z całą pewnością. Jeden z wątków.

  313. a wiesz coś więcej?

  314. Barett to w tej chwili jeden z najlepszech snajperskich karabinow. Niesamowite osiagi. Prosta konstrukcja i rewelacyjny system odprowadzenia gazow, wlasciwie zero odrzutu. Do tego jeszcze dochodzi amunicja ktora penetruje 10cm sciane. Kryjesz sie za murem, myslac ze jestes bezpieczny, a tu bulba.

  315. A tu cytat z angielskiej wiki i trochę negatywnie o Oświeceniu, czy jak chce mniszysko, o Oślepieniu.

    The era of Enlightement had its own dark side, also in medicine, and sadly certain prejudices even lived to the times of the Nazis. XIX c. there were times when people, including so called „enlightened ” members of medical proffession were talking about plica polonica, plica judaica, feator judaica (Jewish stench) etc.

  316. No tak. Paszczury o seksie moga tylko pomazyc.  Musza o tym imaginowac. Nedza straszna. Glinski pewnie om rzuci datacje i bedzie trzymal cene przez rok az papier pozolknie.

  317. Weź zobacz na spokojnie ten zlinkowany przeze mnie artykuł. Hawking jest NIESŁYCHANIE ważny, to się nazywa po ang. PIVOTAL albo CRUCIAL. Po polsku nie bardzo potrafię to teraz oddać tak mocno i wyraziście, jak by to należało.

    Byłeś na „wykładzie” — a raczej hucpie propagandowej MI5/6 — a więc znasz angielski. Łyknij sobie tekścik, na dobranoc, dziś wieczór jeszcze, a nigdy, nigdy, przenigdy więcej nie napiszesz o nieważnym Hawkingu, oto ten tekst, linkuję:

    http://milesmathis.com/hawking.pdf

    To nie jest krótki tekst, ilustracje też nie pomogą, trzeba czytać i myśleć przy tym.

  318. Na YT są filmiki amerykańskiego zakręconego fana broni i zdumiewająco wypada odporność tytanu na przestrzelenie.
    https://www.youtube.com/watch?v=C3fBkNIROg4

  319. O Henryku VIII angielskim można tylko dobrze, bo liczba 72 tys. egzekucji jest przesadzona. Angielska wiki twierdzi, że co prawda mordował do woli: dwie żony, dwudziestu lordów, czterech czolowych urzędników, sześciu pomocników i przyjaciół, jednego kardynała i licznych opatów, ale [to moja wstawka] załatwił też Tomasza Cromwella. Dobry człowiek ze złymi doradcami i puszczalskimi żonami.

    A jego zdjęcie z młodości, to nie purchawa, jaka dziś kursuje. Ktoś go chyba nie lubi.

  320. To jest kolejna  USTAWKA…

    … ich ten caly turecki Cavasoglu czy cos w tym stylu… zadzwonil do tych zlobow w Holandii, ze leci do nich na wiec poparcia… no i ten caly Holender nie wyrazil zgody… na tym detym wiecu Turki  „mooocno  sie”  wku*****… to bylo w sobote…

    … a w niedziele ten odchodzacy pajac francuski Hollande zgodzil sie ugoscic tego Cavasoglu chyba w Metzu na francuskiej ziemii !!!  Franki sa wku****** naprawde… i widza te szopy polityczne i ten RYMPAL… w poniedzialek rano juz Erdogan byl uspokojony i w… „otfecie  wyzocil” ambasadora  Holandii z Ankary…

    To jest tak deta usawka, ze naprawde tylko zabic ich smiechem… Francja z Turkami bardzo dobrze „kooperuja”… a Makrela z Tuskiem tego dogladaja… przeciez to francuska konsul „chonorowa” w Turcji… jeszcze kilka lat temu zarabiala na przerzucie „uchodzcow wojennych” z Syrii do Europy… i o tym trzeba  CIAGLE  do znudzenia  PRZYPOMINAC… i Franki o tym doskonale wiedza…

    … moze jak sie spotkaja na tym spedzie „swiatecznym”  we Rzymie  to nalezalo by o tym  przypomniec bardzo  dobitnie… bo to, ze PBS  wyszydzila Hollande – to co by nie mowic do francuskich lbow dotarlo…

    … a PUSTAKI  i  BANKRUCI  groszem nie smierdza… i zadnej klotni z Erdoganem nie bylo i nie ma… to dla nich wszystkich WSPOLNY  INTERES… i sze kreci !

  321. stanowiący sedno/istotny?

  322. To są okupanci Polski. ChPOP. Chwilowo Pełniący Obowiązki Polaków. Z obowiązku zatem, skoro muszą…

  323. Nawiazalam celowo do wypowiedzi Mniszyska, ktory sam uzyl tego slowa. Wiadomo o co chodzi.

  324. A ja w sobote… po poludniu… widzialam piekna… podwojna TECZE na niebie… pierwsza w tym roku… tez sie ucieszylam bardzo… przyjelam to jako dobry, bozy znak.

  325. Plica judaica wyskoczyła sama z siebie, gdyśmy tu rozprawiali o Holland i Tokarczukowej, i ich „Pokocie”, gdzie to ciemne, prymitywne /plica polonica/ i krwiożercze Polactwo etc.. I ktoś dał linkę do fotografii Tokarczukowej z kołtunem na łbie. Więc samo z siebie się nasuwało wedle tej baby i tej drugiej też: plica judaica.

  326. Pewnie, ze „wybaczam”… 😉

    … Bog zaplac i z Panem Bogiem,

  327. To jest przebieraniec. Magnetofon. Odgrywacz napisanych mu przez komitet ról. Mówię o tym pokazywanym, o pseudohawkingu nie o tym prawdziwym, który zszedł był na ALS, które zawsze doprowadza do śmierci pacjenta, szybko.

    Znam wywiad z prawdziwym Hawkingiem. Pisał powolutku, że ta praca doktorska to po to, by od razu mogł dostać etat i medyczną opiekę i że nic innego nie napisze, bo już nie może. Podkreślał ograniczające go, uniemożliwiające mu pracę, szybko rozwijające się kalectwo. Kilkakrotnie wrzucał: nie, nic więcej nie będzie.

    A potem? CZTERDZIEŚCI lat dzikiej aktywności, tak z nagła? Bez jaj.

    Wstawienie na miejsce Hawkinga kukły to wyjątkowa chucpa. Nie większa jednak, niż Smoleńsk, 9-11, Neil Armstrong, Hiroshima… Publika najwyraźniej chce być oszukiwana. Zaspokajacze tej perwersyjnej „potrzeby” zaspokajają ją, więc…

  328. Celne określenie. Bez wyjaśniania od razu jasne. Nawet przykładu nie trzeba; wiadomo, o co chodzi. Że też wcześniej nie pomyślałem o tym.

  329. Rozalio…

    … to bylo cos fantastycznego i niesamowitego… ta tecza na tle niesamowicie… prawie czarnego nieba z jednej strony… a z drugiej przeciwnej… konczacy sie padac deszcz i pieeekne sloneczko… i od razu pomyslalam, ze to znak od Pana Boga… zeby wytrwac i sie nie poddawac…

    … i kiedy tak stalam na tym „moim balkonie” pograzona w myslach i o Ojczyznie… i o tym fantasycznym zjawisku… obrocilam lekko glowe i zobaczylam jak „zaczyna sie robic” 2 tecza !!!

    Cos naprawde niezwyklego… az mi sie oczy zeszklily.

  330. To może być wiadomość, jaką Pani zaniesie Bratu, a ten się dopiero wtedy dowie. Proszę sprawdzić. Żadne doradzanie nie bywa jednokierunkowe, a zdolny Uczeń w lot przeskakuje Mistrza i zaczyna przynosić Mu wiadomości i rady. Autentycznie.

    Skończenie fizyki nie ma nic do tego, ile przewrotnych kradzieży budżetów „naukowych” się codziennie dokonuje. To zorganizowany proceder, wykorzystujący wielu, ale nie wszystkich. Część fizyków zachowała uczciwość. Regułą jest, że tacy nie awansują. Stali by się jeszcze groźni dla Systemu przekrętów. System ich nie dopuszcza zawczasu. Uczciwość fizyka jest pierwszą przeszkodą w karierze.

  331. Z serca dziękuję Ojcu.

  332. Nic a nic – to ja przepraszam. Piszę zwięzłe teksty. Czasem zbyt zwięzłe 🙂

  333. Dzisiaj w Wiadomościach pokazywali plicę judaicę na londyńskich targach książki.

    Karolina Korwin Piotrowska na swoim profilu na fejsbuniu pisze „Olga! <serduszko> Kiedyś bedzie Nobel!”. Też się tego obawiam. Jak dadzą Nobla jej i Owsiakowi to już będziemy my wszyscy wzięci w 2 ognie i nie będzie zmiłuj… 🙂

  334. Pomyślałem, że wśród kilku tysięcy czytelników tego bloga znajdują się z pewnością tacy, którzy czytają teksty nie będąc pewni intencji autora. Więc napiszę jasno, że nie pochwalam wymordowania przez Henryka VIII klikudziesięciu tysięcy swych rodaków pod pretekstem zdrady. Anglia liczyła wówczas ok. 2,5 miliona mieszkańców.

  335. a jednak mamy orędzia i zadanie do wykonania….bardzo podnoszące na duchu, dziękuję Pani Rozalio

  336. dziękujemy za nazwanie tego co robimy i do czego dążymy pzdr

  337. bez przesady z tą innowacyjnością, są inne atrybuty rozpoznawania się wzajemnego

  338. dlatego jest wystawiany na 1 linię, laikom się wmawia, że to finał w odkrywaniu tajemnic wszechświata, a to po prostu pierdoły

  339. rola startupów jest koherentana z projektem asystentów skarbowych dla każdej działalności, to jest tworzenie totalitaryzmu państwowego, i ukierunkowane środowiskowo wyprowadzanie kasy; są przypadki pozytywne ale to w granicach marginesu; istota zasadza sie na licencjonowaniu dopuszczania do udziałów w rynkach oraz do przejmowania wiedzy i władzy nad czymkolwiek co może mieć znamiona sukcesu, cena nie gra roli; także werbunek do kast/kadr jest celem głównym; będziesz z nami – będzie kasa ;- to jest ta doktryna

  340. najtrudniej jest przyjąć pokrzywdzonemu przez państwo, że to nie przypadek/błąd lecz celowe i świadome działanie w celu pozbawienia mienia/wolności/praw/.. a narzędziami są: nienawiść, pycha, próżność, poczucie bezkarności, środowiskowe więzy lojalności, etc, etc;- jak po analizie pokazuje się skąd i dlaczego – to reakcją jest zawsze: dlaczego tego nie wiedziałem;- no to odpowidamy, że nie wiedziałeś bo nie chciałeś wiedzieć 0 jak twoich partnerów/sąsiadów/.. wyprowadzano o 6 rano to miałeś uciechę z cudzego nieszczęścia to teraz popatrz na to od środka.. jako bohater, który dostąpił wtajemniczenia a na pytanie: za co? sam sobie odpowiedz

  341. Wybacz z ciekawości pytanie: dlaczego nie pochwalasz?

  342. Bardzo ładne podsumowanie.

  343. Widzieliście taką pozycję?

    http://kiw.ug.edu.pl/pl/religia/181-zydowska-politeja-i-kosciolw-imperi.html

    Całej jeszcze nie przeczytałem ale jest dosyć ciekawa.

  344. A co jest z Hiroshimą, ja nic nie wiem oprócz wersji oficjalnej?

  345. Popieram pytanie do A-Tema.

  346. Ciekawy film o Wandei, z czasów kiedy młodemu Semce jeszcze chciało się coś robić:

    https://www.youtube.com/watch?v=qZbecfbzdEY

    Także o ideologicznym uzasadnianiu i metodycznym przeprowadzaniu zbrodni (chyba od 33′), a także o zacieraniu i fałszowaniu pamięci, łącznie z robieniem zbrodniarzy z ofiar w czasach III Republiki przy pomocy wiernych artystów – propagandystów (38′, a zwłaszcza od 44′ i 47′). Jest też zarośnięty chwastami grób Ludwika XVII, lat 10, na zamkniętym podwórku, bo wciąż spadkobiercy rewolucji obawiają się kultu!

    Można użyć do dyskusji z Francuzami, bo dużo wypowiedzi po francusku.

    Jak ktoś nie chce tracić czasu na oglądanie uczestników rekonstrukcji historycznej, może przewinąć kilka pierwszych minut (ok. siedmiu).

  347. I ci przeniewiercy (Frankowie) bekną za swoje wiarołomstwo.

  348. Znalazłam jeszcze coś o cudownym ocaleniu w Hiroshimie i w Nagasaki. Ja o tym wiem dopiero od kilku lat, może są tacy dla których to będzie nowość.

    https://gloria.tv/article/8Gpdj1TDKfyoEppnfozsqjZXH

  349. Wybaczą. Wielkie dzięki. Jasna synteza i jasne możliwości. Szczęść Boże.  PS. Wczoraj słuchałam rozmowy prof. Wandy Półtawskiej z ks. redaktorem tygodnika „Niedziela”. Kobieta-Żołnierz Pana Boga. Świetna.

    Robotę, którą wykonuje Gospodarz tego bloga trudno przecenić. Mogę jedynie podziwiać pracowitość, bo przemyślenia i wynikające z nich wnioski – bronią się same. Chyba jest tak, jak Ojciec pisze: są jeszcze wybitne Jednostki, wokół których i dzięki którym rodzi się coś konkretnego: modlitwa albo wydawnictwo , albo jedno z drugim. No i „moce piekielne nas nie przemogą”.

  350. O Wandei – z mapami i historią masakry, zaklętą w kościelne witraże. Dla tych co lubią czytać na ekranie:

    https://www.youtube.com/watch?v=cKp-6e2R-FY

  351. 1000/1000 !

    To nie tylko ten belkot o start-up’ach  „naszego” nadpremiera  SLUP-Morawieckiego, ale cala reszta jego „genjalnyh” pomyslow i „zlotyh mysli”… zrownowazony rozwoj… strefy regionalne… „kastytocja byznesu”… czy  „innowacyjny  rozwuj”…

    … to wszystko to jest „struganie”  TOTALITARYZMU… i Polacy juz o tym od dawna wiedza… pan Kaczynski jest „zapozniony”… i prawie cala „dobra zmiana” debili i samobojcow!

  352. Waw… waw… waw…

    Dzieki piekne Rozalio za to szperanie…

    … ja nie jestem fizykiem ani matematykiem… w szkole od prawie zawsze mialam problem z tymi przedmiotami… ale o dziwo chemia i wzorami bylam zafascynowana…

    … mnie to sie – teraz  po przeczytaniu tego artykulu – znowu puzle zaczynaja ukladac w jedna calosc !!!

    Wczoraj o 22.18 Tadman tak sympatycznie zagadal… i zadal „tajemnicze” pytanie… ktorego wczoraj nie moglam pojac… a dzisiaj jest juz duzo jasniej…

    … no w kazdym badz razie mna ten artykul baaardzo wstrzasnal… zwlaszcza akapit… o tym, ze  baron Manfred von Arden po wojnie zostal zamkniety w Rosji i tam pracowal, a potem uwolniony… i juz w latach 60-tych w bylym DDR’ze byl jedynym kapitalista… i prowadzil jedyny PRYWATNY instytut jadrowy…

    … no i teraz sie ta cala deta polityka globalna… Hiroszyma… potem Rosja… DDR… teraz Turcja… Iran… Francja…

    … no mnie to wychodzi na to, ze teraz o te wszystkie zlodziejskie, masonskie ryje chca se taka „zabawke” zafundowac w posiadanie… takie „bombkie atomowe”… stad te jazdy merdialne i debilne ustawki z prowokacjami…

    … no… polityka  „sfiatowa”  nam sie  RYPLA  !!!

  353. Dziekuje…

    … ale obydwa linki sa dla mnie niedostepne… nie moge ich otworzyc… czesto mam taka sytuacje z niedostepnoscia.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.