Lis 112019
 

Dzięki Bogu troll, który się tu wpisywał, namawiając mnie do rozmowy z Karoniem, a przez to zapewne liczący na podniesienie sprzedaży książki tego ostatniego, nie musi już tego robić. Oto bowiem w ramach nagrody im. Józefa Mackiewicza, Karoń został specjalnym laureatem. Nagrodziła go polsko-amerykańska fundacja PAFERE. Sprzedaż więc tej publikacji powinna skakać jak kangur.

Zanim zacznę z tego żartować, chciałbym zacytować fragmenty wywiadu ze słynnym szpiegiem i literatem jednocześnie panem Severskim. Wywiad ten przesłał mi rano jeden z czytelników, a w środku są naprawdę rewelacyjne rzeczy. O tym w jaki sposób ludzkie słabości ujawniające się na portalach społecznościowych, pomagają w inwigilacji zamkniętych grup. Takich jak na przykład nasza. Oto buduje się fikcyjną postać, a potem wprowadza się ją do jakieś społeczności za pomocą osób już się tam znajdujących i gotowe. Potem zaś można już wszystkich inwigilować, a nawet wpływać poważnie na treści publikowane w tych społecznościowych portalach. Niestety nie zdradza nam pan Severski po co? Po co to robić? Wszyscy wiemy co odbywa się na portalach społecznościowych, nikt z nas tutaj nie jest anonimowy, a Severski pisze, że oficerowie służb nie mogą się lokować w takich miejscach. No to może podoficerowie mogą? Sam już nie wiem, co o tym sądzić? Trzeba wymyślić trolla, do tego jakąś gawędę i siedzieć cały czas na portalu, żeby pamiętać jakie wątki są dyskutowane. Po co? Żeby się potem dowiedzieć, o co pokłócił się Osiejuk z valserem? Albo dlaczego bendix nie lubi ongaku? No dobra, żartuję, Severski pisze o tym, jak się inwigiluje ludzi na fejsbuku. Musi być w tym prawdziwym mistrzem. Ponieważ ja jestem zainstalowany na fejsbuku nie ma możliwości, żebym nie był inwigilowany przez tajne służby. Podobnie jak wszyscy inni, którzy tam siedzą. I teraz patrzcie:

https://www.youtube.com/watch?v=qsggo7sa-50

 

Wręczają oto tę nagrodę Karoniowi, a czyni to pani Halszka Bielecka, która po konferencji w Kalsku, wiosną tego roku, została moją znajomą na fejsbuku właśnie. Ja się niewąsko zdziwiłem, albowiem – po zerknięciu na profil pani Halszki – zorientowałem się, że jest ona zwolenniczką Konfederacji i w ogóle prawicy w wydaniu hard core. I nagle okazuje się, że wręcza ona nagrody im. Mackiewicza, a wśród nominowanych są osoby takie jak Piotr Gursztyn i Paweł Lisicki, ludzie stojący od Konfederacji jak najdalej. Listę zaś nagrodzonych czy też nominowanych odczytuje Stanisław Michalkiewicz, który ostrzegał niedawno Polaków przed ustawą 447. To  jest, w mojej naiwnej ocenie, dość niezwykłe. Czyżby pomiędzy pisowskimi urzędnikami medialnymi takimi jak Gursztyn, a twardymi zwolennikami Konfederacji nie było żadnej istotnej różnicy? To chyba niemożliwe, może niech w tej kwestii wypowie się znany szpieg i znawca Vincent Severski.

Przyznam, że nie miałem siły odsłuchać do końca laudacji jaką pan z fundacji PAFERE (polsko-amerykańskiej zaznaczam, co w istocie oznacza pewnie polsko-żydowską fundację w ocenie Stanisława Michalkiewicza), wygłosił na temat Karonia. Już wolałbym chyba słuchać samego Karonia, on przynajmniej wierzy w to co opowiada, a efekt zwykle jest dość zabawny. Tu zaś waloru żadnego nie ma. Odsłuchałem tylko kawałek, ten gdzie jest mowa o niezależności Karonia, który jak ten Bikile Abebe, wybiegł na bosaka z buszu i pobił wszystkie rekordy świata. Karoń bez pomocy niczyjej, samym tylko własnym sprytem osiągnął sukces, a na dodatek wynajął sobie mieszkanie przy Nowogrodzkiej w Warszawie i stamtąd dystrybuował swoją książkę przy pomocy jakichś zaprzyjaźnionych osób. Normalnie geniusz organizacji. I za to został słusznie nagrodzony przez fundację polsko-amerykańską.

Ja teraz z tego miejsca chciałem przypomnieć najważniejsze tezy, które stanowią podstawę filozofii Krzysztofa Karonia. Oto one:

 

Nie ma kolorów

Jest światło

Ono jednak też nie ma koloru

Siedzimy więc – wniosek mój – w bezdennej ciemności. W samym jej środku zaś siedzi Krzysztof Karoń i emituje swoje komunikaty. Aż strach pomyśleć jak się o istnieniu Karonia dowiedziała fundacja PAFERE. I od kogo? Może z fesjbuka, na którym Severski zainstalował się jako szpieg i to on ich poinformował? Sam nie wiem, gubię się w domysłach. Przecież w tych ciemnościach sami na niego nie mogli trafić.

Ciekawe co by na to wszystko powiedział Józef Mackiewicz, albo jego brat Stanisław. Ten ostatni, jak pamiętamy, został aresztowany i osadzony w Berezie na 17 dni, tuż przed wojną. Sanator w Berezie, kto by pomyślał? Wiecie dlaczego? Bo wskazywał na to co się wydarzy za moment, a usłużni gamonie z dwójki, trójki czy jak się ta przedwojenna szpiegownia nazywała, uznali, że uprawia on działalność antypaństwową. Jeszcze wcześniej starszy Mackiewicz miał kłopoty z człowiekiem, który zatrudnił się w jego redakcji jako akwizytor reklam, a okazał się donosicielem na państwowej posadzie, który pilnował, żeby za dużo tych reklam się tam nie ukazywało. Mackiewicz opisywał to z dziecięcym zdziwieniem. Tu wojna się szykuje, wrogowie u granic, a państwo polskie, niepodległe, jak najbardziej nasyła na niego szpiega w przebraniu akwizytora. Severski by tego nie wymyślił.

No więc dziś mamy zamiast szpiegów struganych z kartofla filozofów i nagradzanych autorów. Może jednak wysłuchajcie tego co tam jest do końca….może być ciekawie.

Parasol prosił mnie ostatnio, bym napisał coś na temat naszej tutaj społeczności, coś do takiej zakładki – o nas. I ja mam już nawet tytuł, który akuratnie pasuje do tego co robimy. Brzmi on „Seminarium trzepakowe”. Bo tym się właśnie zajmujemy – siedzimy na trzepaku i gadamy, a co jakiś czas robimy obrót o 180 stopni.

Całą powagę, splendor, nagrody i płynące z nich profity, a także wszystkie wynikające z powyższego ułatwienia sprzedażowe, zostawiamy Karoniowi i innym nominowanym, a także nagrodzonym. Żeby im tylko Pan Bóg dał siłę do pisania, żeby nie ustawali w wysiłkach i nie dopuścili do tego, by zardzewiały im pióra. Bo co wtedy zrobią stęsknieni i nakręceni czytelnicy? Jak sobie bez nich poradzą? Będą musieli zacząć czytać Severskiego, a to jest doprawdy, zbyt duże poświęcenie, można to nawet rozpatrywać w kategoriach kary.

Na dziś to tyle. Będę dziś w rozjazdach, proszę więc parasola, jeśli jest na miejscu, by uważał na trolli, którzy z pewnością się pojawią.

  39 komentarzy do “O tym jak wpływowi ludzie zmieniają świat wokół nas”

  1. Odwiedzilem pania Halszke w jej domu w maju br. i bylo mi naprawde przykro z powodu, w jaki sposob policja wroclawska potraktowala patriotow w rocznice rzezi wolynskiej w lipcu. Ksiadz (b.) Jacek Miedlar zachowywal sie na tym wiecu w porzadku i naprawde mial powod do oburzenia.

  2. Polityczny Nikifor z Tomaszowa jednak ma racje i z naukowa drobiazgowoscia obnaza nasze bledy w postrzeganiu. Otoz swiatlo jako wiazka fotonow jest ciemne, jak kosmos albo pewna czesc ciala u czarnoskorego. Dopiero po odbiciu od materii widzimy efekt, ktory nazywamy „swiatlem” (niektorzy swiatlem nazywaja rowniez to, co jest obecne w gniazdku elektrycznym). Tego zjawiska, iz swiatlo jest w istocie swej ciemne nie rozumieja urbanisci, projektanci wnetrz i panie urzadzajace mieszkania, ktore kupuja ciemne meble, wieszaja grube zaslony w oknach, a potem sie dziwia, ze jest mrok. Blekitne niebo od strony polnocnej tez emituje bardzo malo swiatla – wtedy wystarczy ekran w postaci drzew, nasypu, albo muru, zeby doswietlic wnetrza.
    Apeluję zatem – jesli już to robimy, to obnażajmy się z głową! Byłem wczoraj w uzdrowisku w górach Rhön, w miejscu, gdzie Bawaria graniczy z Turyngią. W Saunawelt w termach mają domek fiński, do którego wchodzi naraz siedemdziesięciu rozgrzanych, nagich Niemców (sami porządni ludzie!) W środku po zachodzie słonca panuje półmrok, niemal ciemność. Są tam mężczyźni, kobiety, atrakcyjne, młode dziewczyny, a także dzieci z rodzicami, którzy siadają ciasno na ławkach w trzech rzędach. Sauną fińską zarządza postawna baba ubrana w niebieski podkoszulek na ramiączkach, a na głowie miała czerwoną, szpiczastą czapeczkę typową dla krasnali ogrodowych. Po krótkim, „wojskowym” powitaniu pani wytłumaczyła grupie, na czym polega procedura, co się będzie działo i wskazała drogę do drzwi ewakuacyjnych. Następnie kilkakrotnie polewała wodą z konewki kamienie w dużym piecu saunowym stojącym pośrodku domku, wrzucała kule śniegu, a potem brała wielką czerwono-białą chorągiew (flaga Frankonii jest czerwono-biała, jak odwrócona polska flaga) i obracając nią wokół drzewca kierowała potwornie gorące powietrze znad pieca razem z parą wodną i wonnymi olejkami  w kierunku siedzących ludzi, obchodząc piec dookoła kilkakrotnie. Potem dmuchała w nas wielkim wachlarzem. Gdy mi tak przywachlowała, to myślałem, że zemdleję z gorąca i jak odpłynąłem to pomyślałem sobie, że chłopaki z Marszu Niepodległości, jak nabiorą wprawy w machaniu flagami w dniu 11 listopada, to mogą wykorzystać nabyte umiejętności w pozostałe dni w ciągu roku do generowania wiatru w saunach.
    Na koniec podsumowujące pytanie testowe – gdzie jest więcej światła: w saunie pełnej murzynów czy w saunie pełnej Niemców?

  3. w saunie na „Warszawiance” jest dużo fajniej, przed twoim niemieckim opisem nikt nie padnie na kolana, wskocz na saunę na Mokotów….

  4. Swiat zostal stworzony po to, zeby swiatlo mialo sie od czego odbijac i zebysmy sie widzieli nawzajem. Stad pochodzi slowo: swiat – swiatlo – swiecki (niem. weltlich). Pan Holownia jest osoba swiecka (oswiecona, ale w sensie negatywnym – lucyferycznym) tak samo, jak swiecki jest pan Karon. Jesli juz Kosciol posoborowy dopuszcza osoby swieckie do ewangelizacji, bo jest malopowolan, to niech chociaz nie dzieli ludzi na lepszych swieckich (Holownia) i gorszych (Karon, Michalkiewicz).
    W jezyku polskim jest powiedziane wprost, ze swiat pochodzi od swiatla, ale pani Tokarczuk jest mowiac kolokwialnie zbyt glupia, zeby na to wpasc, dlatego pisze, ze „kazdy z nas istnieje nie dlatego, ze widzi i obserwuje, ale dlatego, ze ktos na nas patrzy”. To jest jakis belkot. Notabene belkot masonski zwiazany z symbolem wszystkowidzacego oka.
    Ja sie boje chodzic na saune w Polsce, bo jak wpisalem haslo „sauna” w polskie google, to mi wyskoczyla sauna w Warszawie, ktora jest klubem gejowskim, a z dziewczyna mozna tam przyjsc tylko raz w tygodniu we wtorek, jak jest „bi-day”. W Lodzi w saunie robili zdjecia nagim ludziom. W Tychach grasuja zboczency, a w Bukowinie Tatrzanskiej jest duzo podchmielonych gosci, a wiec danke schön! Moze na Warszawiance jest lepiej pod wzgledem kultury.

  5. z  czasów filozofii wykładanej na SGPiS-ie pamiętam że angielski filozof  Berkley , uważał że istniejemy dlatego, że ktoś na nas patrzy itp. Może coś źle pamiętam, ale jakoś tak mam zakodowane w głowie. Może Tokarczuk naczytała się literatury czegoś w podobie?

  6. nagrodę Nobla z ekonomii na przełomie wieków dostało dwóch naukowców za opracowanie czegoś co nazwali „asymetrią informacji”. Ludzie, którym się nie chce myśleć samodzielnie, ani skorzystać z szeroko dostępnej wiedzy, czy nawet z elementarnego narzędzia filtrującego – logiki są masowymi ofiarami tej metody. Tacy ludzie bezkrytycznie przyjmują wszelkie bzdury, jeżeli wyrażone są z elokwencją wskazującą na biegłość w danym temacie.
    Oczywiście im dziedzina mniej znana, tym asymetria między guru a ofiarą może być mniejsza. Taka modna geopolityka. Któż się na tym zna? Pajaca Olszańskiego spacyfikował Żebrowski. Może Marek Chodakiewicz zlituje się i spacyfikuje Karonia, czy tego drugiego dra Bartosiaka (doktora prawa, nie geopolityki)

  7. ale zawsze wracali z łupami,  a po sobie zostawiali jedynie spaloną ziemię i zawsze gdzieś w świecie mieli sponsorów dbających , żeby się im jednak krzywda nie stała.

    Ładna reklama, można pomyśleć naiwnie, że i mieszkańcy tej ziemi są tak romantyczni i mili jak te fotki które przedstawiłeś. Jednak sam wiesz, że między przedstawianym romantyzmem a realem mamy szereg niemieckich przekaziorów które każą nam patrzeć na tę społeczność  z pewną (a nawet dużą) ostrożnością .

    Zwłaszcza dzisiaj 11 listopada

  8. Drogi Coryllusie, wskaż mi lepszą fuchę niż, za niezłą pensję i wcześniejszą emeryturę, śledzenie przed kompem 8 godzin facebooka i różne udzielające się na nim grupy. Nawet w roli trolla. Po prostu robota marzeń. Lepsze od tego wydaje się sterowanie z któregoś fortów w USA dronami na Bliskim Wschodzie i nawalanie 8 godzin dziennie w domniemanych talibów, alkaidów i innych. Wszystkie gierki przy tym to pikuś. I jakie, niekłamane, emocje!

  9. Wszystko zostalo powiedziane, ale podsumujmy: tworczosc Tokarczuk to taka Biblia, nie dosc, ze dla ubogich odbiorcow w Europie Srodkowej, to jeszcze lucyferyczna. Wtorna i potrzebna tylko dla przypomnienia i utrwalenia pewnych idei z piekla rodem, natomiast Krzysztof Karon to jest taki nasz anty – Berkeley, na miare naszych potrzeb i mozliwosci.

  10. czyli ktoś dla nas wytypował Karonia i Tokarczuk jako „wpływowych ludzi zmieniających świat wokół nas” … a mnie korci myśl, kiedy wytypujemy swoich kandydatów ?

    Ciekawe czy nas stać na ufundowanie nagród? Jaka jest wysokość takiej nagrody ? Jeśli sprzedaż skacze (po przyznaniu nagrody) jak kangur, to może i nie dużo trzeba zebrać,  powiedzmy 5 tysiaków ? No nie wiem .

  11. Bardzo fajne spostrzeżenia. Jednakże co do konfrontacji Panów Żebrowskiego z Olszańskim należy to postrzegać raczej jako starcie agenturalne, bądź kłótnie o urabianie mało świadomych fanów. Jeden za wszelką cenę próbował budować kolejną odsłonę ciepłego panslawizmu,  drugi natomiast chciał zabłysnąć jakąś dziwną fuzją nauk porównawczych o cywilizacjach z poziomu niedokładnego zgłębienia swojej pierwszej w życiu książki Konecznego.  Nie wiem czy ktoś jeszcze dziś pamięta początek lat 90 tych kiedy Pan Żebrowski hojnie oczerniał NSZ podczas gdy razem z Panem Kaczyńskim wypadało promować WiN. Dzisiaj na wydarzenia te reaguje skinieniem ręką i obróceniem głowy w drugą stronę, podobnie jak na zarzuty współpracy z SB. Bynajmniej jeśli ktoś o jakichś wyrzutach z jego strony słyszał ja chętnie posłucham. Do Poznania na wykłady Pan Leszek dotarł w okolicach 2010 razem z naszymi rzekomo oddolnymi napływowymi działaczami , dzisiaj już prominentnymi radnymi PIS’u.

  12. Z tą dwójką to były niezłe numery, przynajmniej u mnie w Bydgoszczy a kontrowersje wokół majora Żychonia zapewne trwałby długo i nadal, ale zmarło mu się bohatersko pod Monte Cassino. Z Karoniem to mam trudny do zgryzienia orzech, nie daję rady go słuchać, włożyłem go więc do dwóch grup, tych mądrych których nie rozumiem, ponieważ jest za głupi, ewentualnie tych drugich…ponieważ król często jest nagi, a tych króli to mają wszyscy, i lewi i prawi.  Nie wiem jak nazwać faceta namawiającego do wywiadu z Karoniem, wydaje mi się jednak, że nie mianem trolla internetowego, trolling to specyficzna metoda łowienia na błystkę, „poruszając kontrowersyjny temat, często niepotrzebnie, aby wywołać kłótnię”(za wiki), no może trochę pasuje, ale to już dość wyrachowany styl trollowania. Dodam tylko, że tekst blogu podoba mi się jak zwykle zresztą. Pozdrawiam.

  13. W dniu 11 listopada chciałbym się wypowiedzieć na temat posłanki Małgorzaty Kidawy – Błońskiej, kandydatki na prezydenta RP, prawnuczki premiera Grabskiego i prawnuczki wspomnianego tu prezydenta RP Wojciechowskiego z Kalisza. Otóż, z zasady nie rozmawiam z ludzmi, którzy mają jakieś tam wykształcenie akademickie (np. żona mojego sąsiada jest nauczycielką w szkole podstawowej), na tematy inne, niż o pogodzie i o d*** Maryni. Dlaczego? Ano dlatego, że jeśli ktoś sam w domu sprząta, gotuje i robi zakupy, to nie ma czasu na czytanie, pisanie i inne czynności rozwijajace intelekt, a więc poważniejsze rozmowy z takimi ludźmi z gruntu nie mają sensu. Tacy ludzie MUSZĄ być ignorantami w sprawach ogólnych i nie ma innej możliwości. Wynika to z prostej ekonomii życia codziennego i faktu, że doba ma tylko 24 godziny. Ja korzystam z pomocy kobiet z ogłoszenia przy sprzątaniu domu i korzystam z tego demonstracyjnie przed świętami (wiem, że to bardzo wnerwia moich sasiadow), bo mam pretensje i aspiracje do bycia inteligentem. Myślę, że pan Janusz Korwin-Mikke sam nie sprząta w domu ani nie gotuje, bo godzina jego pracy (nawet, jeśli tylko buja się w fotelu i rozmyśla albo przemawia do swojej licznej rodziny) jest cenniejsza od pracy sprzątaczki czy kucharki. Jeżeli pani Kidawa-Błońska mówi, że sama sprząta w domu, gotuje i robi zakupy, to ja z taką osobą nie mam o czym dyskutować! Proste. W „Protokołach mędrców Syjonu” jest napisane, że każdy stan ma swoje znaczenie, czego my, goje nie rozumiemy, a jeżeli takich prostych rzeczy nie rozumiemy, to marny nasz los i nawet 101 lat niepodległości nam nie pomoże.

  14. Różaniec na pięści przypomina kastet. I to jest dobre skojarzenie. O to właśnie chodzi w tym przekazie.” (cytat za Salon24)

    Krety przejęły (a może od początku było to zaplanowane?) Marsz. Normalni, uczciwi ludzie, którzy za dobrą monetę brali Marsz Niepodległości znów zrobieni w bambuko.

    Różaniec to kastet.

    https://www.youtube.com/watch?v=g25HQdLKG0w&feature=emb_logo

  15. Nie zdobyta twierdza i dziwna natura światła (zwłaszcza w dziurze – patrz ostatnie zdjęcie)

  16. Ja gotuję, czasami sprzątam i czynię zakupy w warzywniaku, do tego przy wszystkich tych czynnościach oddaję się rozmyślaniu, czytam całkiem sporo, znam też takich, którzy do wszystkich tych czynności wynajmują pomoce domowe, a i tak nie czytają i nie myślą, faktycznie nie ma o czym z nimi rozmawiać, tak więc nie ma co generalizować, w dodatku wątpię w deklaracje pani Kidawy-Błońskiej, uwierzenie w cokolwiek wypowiada ta kobiecina, graniczy z naiwnością. Lepsze jest chyba tylko to, że sam nawet nie otarłem się o wykształcenie akademickie, a znam wielu absolutnych kretynów, którzy nie tylko się otarli, a wręcz tworzą szacowne grono. Z tym że to subiektywna opinia , doprawiona za wysokim ego zapewne. Oczywiście mogę się mylić.

  17. Nie mylisz sie, jednak osoby majace rzeczywisty wplyw na panstwo nie traca czasu przy zlewozmywaku. Pani Kidawa – Blonska twierdzi, ze to robi, wiec powstaje pytanie, czy to glupota, czy prowokacja? Pani Georgetta Moosbacher pewnie nawet paznokci sama sobie nie maluje.

  18. To prawda nie powinny tracić czasu na przyziemności, w jej przypadku obstawiam tvnenizm, czyli jestem fajna, miła, prosta babka, czyniąca to samo co każdy zwykły człowiek, całkiem możliwe że taką kreacje podpowiada jej ta sama babka, która prowadziła naszego umiłowanego byłego już krzesełkowego prezydenta. W każdym razie zgadzam się.

  19. Oczywiscie, ze  „ktos”  wytypowal…

    … jedno i drugie wystrugane z kartofla… jedno przez skretynialego bajkopisarza Sakiewicza, drugie przez  Michnika… i tyle w temacie.

    A czy nas stac – pewnie,  ze nas stac… i da Bog, ze niebawem to nastapi, bo wokol Coryllus’a na konferencjach LUL’a rzeczywiscie pojawilo sie juz duzo baaardzo ciekawych intelektualistow… osobiscie jestem bardzo zbudowana ta  absolutnie nie do pobicia jakoscia i iloscia wiedzy tam przekazanej  !!!

    Zaznaczam jeszcze, ze  UNIKATOWEJ  i  ELITARNEJ  wiedzy  !!!

  20. Podzielam…

    … Panski punkt widzenia… ale tez chyle czolo przed polskimi gospodyniami domowymi czy paniami sprzataczkami.

    Co do MKB… ta pani to  calkowita katastrofa i  czysta  kompromitacja.  Przy doswiadczeniu, osiagnieciach,  wiedzy i swiadomosci jaka reprezentuje ta POpaprana nedza to i 200 lat niepodleglosci nam nie pomoze  !!!

  21. Paradoksalnie ta nasza ukochana PO, posiada osiągnięcia, wiedzę, świadomość i całkiem spore doświadczenie, w pomnażaniu dóbr wszelakich, przy pomocy tego co nazywamy zarządzanie państwem.

  22. To podobnie jak ja…

    … fakt, ze czasu na czytanie pozostaje niewiele, ale zawsze go znajde, chocby kosztem odpoczynku czy innych tzw. przyjemnosci.

    A wiara w deklaracje tych politycznych swin i to nie tylko  tych  POpapranych – to rzeczywiscie ekstremalna naiwnosc  !!!

  23. Tak posiada…

    … wiedze tajemna,  bandycka i zlodziejska – to widac jak na dloni… cale szczescie, ze coraz wiecej Polakow tez zdobywa te wiedze… chocby tutaj na blogu.

  24. No coz, Panie Gabrielu…

    … kolejna demaskacja…  banda blaznow  nagradza  SWOICH  blaznow  !!!

    Tym razem  „fundacja” nagrodzila „specjalnego” laureata… fundacja dostaje granty od „premiera technicznego”… a w „fundacji”  m.in. na etacie wisi zonka pana mOnistra od kultury… i jeszcze wiele innych ciekawych „osobistosci”… pan redaktor Michalkiewicz tez.

    Banda  blaznow po prostu… cynicznych,  bezwstydnych i bezczelnych oszustow  !!!

  25. Niemcy maja ten Schick i Eleganz… Kochajmy Niemcow, tak szybko odchodza…

    Warto odwiedzic te miejscowosc z sauna i termami, ktora jest takze popularnym miejscem udzielania slubow

    https://www.eisenbarth-fotodesign.de/2017/12/12/julia-tim-hochzeit-in-bad-brueckenau/

  26. no ktoś tam powiedział że Kidawa to taka filiżanka – no to czego oczekujesz ?? od osoby typu filiżanka ???

  27. No i zgodzisz się Paryżanko, że obie widzimy oczyma duszy i skład kapituły i kwotę nagrody (na realnym dla nas poziomie) i laudację wygłosiłby …. (mamy swoje typy)  i  brawa na stojąco dla człowieka,  który od 10 lat nas  inspiruje.

    A MY to  całkiem duża gromada osób, którą skupia i której lideruje Szanowny Właściciel Tego Bloga.

  28. tak to sie rzadzi. ogranicza sie tematy do dyskutowania (te bezpieczne) i dyskusja jest przeprowadzana przez towarzystwa kanapowe. wynik tego jest taki jak zawsze. tymczasem kraj bez sieci finansowej, produkcji, dystrybucji i kurczacym sie przyrostem naturalnym powoli przechodzi w nicosc. dzieki bogu zmana nie jest bolesna bo zawsze mozna isc do mallow i kupic sobie cos nie potrzebnego albo patrzec w televizor. mogloby byc gorzej i komiczniej

  29. Ze smutkiem czytam, jak Czytelniczki komentarzy dają się wrobić w mizoginistyczne wywody jednego z trolli, który swe problemy z kobietami uogólnia na rodzaj żeński,  pod pod przykrywką polityczną. Jeśli to nie jest troll, to po prostu nieszczęśliwy biedak, który nie spotkał w swym życiu kobiety Anioła, a jeśli spotkał, to doznał traumy ze swojej winy.

  30. Tak…

    … jest  NAS  juz bardzo  duzo,  a bedzie jeszcze wiecej  i  nagroda jest jak najbardziej realna… i nie taka deta, wystrugana i  BLAZENSKA  jak dla tego calego Karonia  !!!

  31. Witam szanownego gospodarza i jego czytelników.  Czy znają państwo jakąś godną polecenia książkę na temat stosunków Polsko-Bizantyjskich?

  32. Coby nie tkwić w błędzie, że dr prawa – Bartosiak: „Doktor nauk społecznych, obronił doktorat w Polskiej Akademii Nauk na temat sytuacji geostrategicznej Stanów Zjednoczonych i Chin na Zachodnim Pacyfiku i w Eurazji w kontekście amerykańskiej koncepcji wojny powietrzno-morskiej.”

    Cytat z Wprost, ale i sam B. tak mówił w swoich wystapieniach.

  33. Ciekawe,  ze jak wpisalem Coryllus w wyszukiwarke Google to wyskakuje do wyboru Coryllus Karon na 3 miejscu, a ponizej Coryllus tokarczuk.

  34. Ja używam Firefoxa z wyszukiwarką DuckDuck, i nie mam nic z tych rzeczy, owszem mam na pierwszym miejscu „Baśń jak niedźwiedź-blog literacki”, na drugim o dziwo Salon24, a na trzecim jest najzabawniejsze „Corylus avellana” z Wiki.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.