Kwi 142017
 

Wczoraj ktoś wtrącił tu kilka uwag na temat obsługi w księgarniach. To jest szalenie istotna rzecz, bo ludzie, którzy pracują przy książce, są tak samo zdegradowani jak ona. To są zwykle jacyś studenci kierunków humanistycznych bez głębszych zainteresowań, którzy do księgarni trafiają przypadkiem i przeważnie nie potrafią się tam odnaleźć. Właściciele sieci sklepów z książkami zaś mają dla nich zwykle dwie strategie do zastosowania, jedna to – siedź w kącie, a znajdą cię, a druga – czym mogę szanownemu panu służyć. Obydwie są do niczego, bo w ogóle nie o to chodzi. Tak jak to już pisałem wielokrotnie księgarz nie jest ostatnim ogniwem w łańcuchu pośredników na rynku książki. To jest ofiara tego rynku, która ponosi wszelkie koszta. Nawet jeśli coś tam zarabia, to i tak więcej zarabia się na nim. Dlatego księgarze kompletujący ofertę z tego co jest w hurtowniach padają, a ich lokale zamieniają się w banki. Przetrwać mogą tylko te, które konstruują ofertę opierając się na wydawnictwach, w dodatku mało znanych. Wracajmy jednak do sprzedawców. Ludwik Fiszer pisze, ze praktykant księgarski pracował od 8 rano do 9 wieczór w godzinną przerwą na obiad. To już robotnik w amerykańskiej fabryce miał lepiej. Praktykant taki był całkowicie we władzy swojego szefa i ten mógł stosować wobec niego kary cielesne. Zniesiono je dopiero w roku 1905 w czasie kilkudniowego strajku subiektów, którzy prócz tego wywalczyli jeszcze dodatkowe pół godziny przerwy w ciągu dnia i kilkanaście kopiejek podwyżki. To są rzeczy nie do pomyślenia dziś, bo mamy już demokrację i różne zabezpieczenia socjalne, a także gwarancję, że nikt nie będzie pogardzał pracownikiem. Jak wiecie trochę sprzedaję. I przez to doświadczenie właśnie, a także przez inne doświadczenia mogę orzec bez lęku, że to Fiszerowi, który tłukł swoich praktykantów zależało na nich bardziej, niż tym co dziś każą się studentom snuć po sklepie i zadawać głupie pytania klientom. Dobry, oddany sprzedawca, jest bowiem potęgą. Jest lepszy niż internet, lepszy niż reklama w prasie kolorowej, lepszy niż wszystko. Musi jednak przejść odpowiednie przeszkolenie, inaczej tylko przeszkadza. Fiszer, Mortkowicz, Gebethner i Wolf dobrze o tym wiedzieli. Dzisiejsi księgarze nie mają nawet cienia szansy by wobec swoich pracowników zastosować jakąkolwiek politykę wychowawczą. Mogą to zrobić tylko sieci. W sieciach zaś chodzi o to, by dostać dotację, przewalić budżet, postawić w sklepie znudzonych studentów i ogłosić niewypłacalność, jak to właśnie czyni Matras. Oczywiście Matras nie upadnie, bo jest dystrybutorem propagandy. Będzie nadal utrzymywany za pieniądze podatnika, a jacyś mądrzy panowie wyjaśnią ciemnemu ludowi, że tak musi być, żeby czytelnictwo w Polsce całkiem się nie załamało.

Czy wobec tego rynek książki nie pełni już wobec nikogo roli wychowawczej? Oczywiście, że pełni – wychowuje pisarzy. Omawialiśmy tu niejakiego Mroza, który dokonał serii plagiatów, a następnie ogłosił, że to jest jego hołd złożony pisarzowi nazwiskiem Nesbo. Takiemu samemu grafomanowi propagandyście jak i Mróz. Pisarzy wychowuje się dyscyplinując ich na różne sposoby i powierzając im potem jakieś misje. Nie jest to bynajmniej proste, bo o ile subiekt może po prostu zwiać z księgarni i zatrudnić się gdzie indziej, na przykład na truskawkach w Hiszpanii, o tyle pisarz jest zawsze w tym samym miejscu, nawet jeśli wyprowadzi się na Antypody. Pisarz może jedynie zmienić swoje nawyki. Zmiana zaś nawyków pisarza jest jednym z elementów jego wychowania. Weźmy dla przykładu, żeby nie było, że zawsze tylko atakujemy naszych, jakiegoś autora z gazowni. Ot choćby Michała Cichego. Pamiętamy jak ogłoszono, że pan Cichy jest człowiekiem nieszczęśliwym i pogubionym. Słuch o nim zaginął, a po mieście zaczęły krążyć różne plotki. I oto niedawno Michał Cichy powrócił w glorii i chwale, jako dojrzały i – jak mawiał Zbigniew Herbert – zrobiony człowiek. Napisał jakieś tomiki opowiadań i umieścił na fejsie swoje zdjęcie, na którym wygląda jak niewinne dziecko obudzone z głębokiego snu, które na nowo musi odkrywać świat. To jest oczywiście bardzo ujmujące i wiele kobiet od razu się wzruszy widząc Cichego w tej pozie. Ja jednak kiedy na niego patrzę, od razu myślę o sposobach wychowywania subiektów w księgarni Fiszera. Dlaczego tak? Ponieważ ani przez moment nie wierzę w samodzielność tego autora, więcej – jestem całkowicie przekonany, że odbywa się właśnie wobec niego jakiś proces wychowawczy, po którym Cichy zajmie nowe, jeszcze ciekawsze niż wcześniej miejsce w szeregu pisarzy-propagandystów.

O czym pisze dziś Michał Cichy? O swoim najbliższym otoczeniu. Tak to ktoś wymyślił – autor po ciężkiej traumie związanej ze zwiększonym spożyciem alkoholu, powraca do życia i odkrywa na nowo rzeczy najprostsze. Ja akurat trafiłem na opis wiosny na Ochocie oraz na gawędę o śmierci jakiejś starej suczki, którą jej właścicielka wyprowadzała na spacer codziennie, a Cichy to obserwował ze swojego okna. Ktoś zapyta – dlaczego świnio, nie potrafisz się wzruszyć losem człowieka, który ma za sobą różne przejścia, ani nie potrafisz docenić wysiłku jaki wkłada on, by powrócić do życia? Nie potrafię, bo wiem, że 90 procent mężczyzn w Polsce podpada pod kategorię „wyleczony alkoholik”, a pozostałe 10 procent nie chce się przyznać. I każdy z tych ludzi usiłuje w jakiś sposób zwrócić na siebie uwagę oraz zaistnieć w świadomości ludzi. Podejmują oni te zabiegi wyłącznie w jednym celu – żeby dyskretnie, z cichym pozwoleniem otoczenia, powrócić do picia.

Nie wierzę w szczerość tego przedsięwzięcia także z tego powodu, że tomiki Cichego wydane przez Stasiukową zostały od razu nagrodzone różnymi prestiżowymi wyróżnieniami i teraz każdy inteligentny i wrażliwym czytelnik musi je po prostu przeczytać. Jeśli tego nie zrobi nie będzie mógł się odnaleźć w towarzystwie ludzi emocjonalnie dojrzałych. Tak ta sprzedaż została zaplanowana i podporządkowano jej nawet wygląd okładek, które stylizowane są w ten sposób, by książki Cichego wyglądały na jakieś stare, przypadkiem odnalezione na strychu wykopaliska z wczesnej, durnej i chmurnej, młodości.

Żeby przekonać się o co chodzi naprawdę musimy poczekać do jesieni. O ile się nie mylę, swoją nową przygodę na rynku książki Michał Cichy zaczął na jesieni. Plan jest, mniemam, taki, że Cichy opisać ma wszystkie cztery pory roku oraz wydarzenia z nimi związane, gapiąc się ze swojego okna na ulicę. Potem książeczki te dostaną jakieś nagrody i zacznie się jazda, bo Michał Cichy stanie się specjalistą od wiwisekcji już nie tylko ulicznych, ale także duchowo-politycznych. No zacznie nas wszystkich pouczać na okoliczność naszych grzechów i grzeszków. Tak jak to się dzieje zwykle ze wszystkimi grzesznikami, którzy podpisali cyrograf udając sami przed sobą, że to tylko wypis ze szpitala.

Nie będzie lekko, mogę Wam to powiedzieć już. No, ale poczekajmy, bo co by się nie wydarzyło, będziemy mieli z tego trochę śmiechu i zabawy. Życzę wszystkim dobrych i spokojnych świąt Zmartwychwstania Pańskiego.

  140 komentarzy do “O wychowaniu sprzedawców i pisarzy”

  1. Odbierz pocztę.

  2. Internet jest dobry, wchodzę sobie na profil Cichego na FB i co widzę ?

    http://imgur.com/FllPiri

    Wesołych Świąt!

  3. He he. Ciekawe czy ktoś zauważy o co chodzi. Ale buc z niego nieobyty z kompem. Tak na bezczela printscreen i do netu 😛

  4. Normalnie mnie nastroiłeś pozytywnie z początkiem dnia :-))))

    Dzięki :-)))

    Wesołych Świąt

  5. Szczęśliwych Świąt Zmartwychwsrania. Wielu łask Bożych.

  6. Ja chyba też nie 🙂 Szczególnie, że to ja? jestem buc nieobyty z printscreenami?

  7. producent/wydawca buduje własne światy i scenografie i rzuca je na rynek;- techniki marketingowe i socjo służą do opanowywania rynku [społeczeństwo jest rynkiem] oraz do hodowania frajerów aby portfele otwierali i tylko o tym co nagrodzone rozprawiali;

    pogodnych Świąt Wielkiejnocy wszystkim życzmy

  8. Ja też nie wiem o co chodzi, ale dwa i pół kafla za dywan ręcznie tkany w tym rozmiarze to nawet nie jest cena dumpingowa.

    Ale że co, pan Cichy po cichu obraca dywanami?

  9. No nie pamiętacie tych wszystkich cyganów z lat 90tych z ręcznie robionymi dywanami ?
    Nie jest to jakieś naganne ale jednak zabawne.

  10. Zobacz na górny pasek obrazka 😛

  11. zakładki (dwie)

  12. Hmmm. To może ja fałszywy alarm wywołałem bo to prinsreen z kompa parasolnikowa a ja myślałem że to z kompa tego cichego hi hi hi 🙂 Ale narobiłem zamieszania 😛

    Doszukiwałem się drugiego dna w tym dywanie i się doszukałem 😛

  13. Pink Panther w zakładce przeglądarki.

  14. Nieźle. Wczoraj Przybył z półką pełną Niedźwiedzia, a dziś Cichy, który ma naszą i pantery stronę w ulubionych. Normalnie jak w VIII księdze Tytusa, Romka i Atomka – jeżeli kiedyś odkryją ze swoje mądrości biorę od małpy jestem zgubiony….!

  15. Kajam się. Moja pomyłka 🙂

  16. Kajanie zupełnie niepotrzebne, zwrócenie uwagi na górny pasek – bezcenne.

  17. Nie pocieszaj mnie 🙂 I tak wyszedłem na bęcwała 🙂

  18. 🙂  Trzeba zrobić specjalną sekcje dla kajających się

  19. I jeszcze wziąłeś do siebie tego na b … MaSaKra 🙂

  20. To jeszcze raz ja. Absolutnie bezcenne. Oczywiście nie dlatego, że panicz w gazwybu czyta coryllusa, tylko z powodu demaskacji. Miętkim i cieńkim ch…jem są one robione. Taki ich wspólny mianownik dostrzegam.

    Przepraszam za wyraz przy Wielkim Piątku.

    Wszelkich łask płynących ze zbliżającego się Zmartwychwstania w wielkiej obfitości wszystkim życzę.

  21. Wesołych Świąt

  22. A ja naiwny szukałem niedzwiedzi na półce u Cichego

  23. He he – jesteś kolejnym dociekliwym 😉 Witaj w klubie 🙂

  24. Tak przy okazji zapytam jakie „dokonania” ma ten dr Przybył bo nie znam człowieka? ;-)))

  25. Ja też nie wiem o co chodzi, ale dwa i pół kafla za dywan ręcznie tkany w tym rozmiarze to nawet nie jest cena dumpingowa.
    Ale że co, pan Cichy po cichu obraca dywanami?

    To wygląda mi na jakiś bartel, którym autor był zbywany cichaczem, że to dobra inwestycja taki dywan, do tego ręcznie tkany [czy aby na pewno?] Dziesięć lat temu nabyty leżał zrolowany w suchym kącie i żadne mole tam tego nie … (?).
    Dziwy wielkie w Wielki Piątek! W taki dzień: Oremus et pro perfidis Judaeis …
    Wesołych Świąt!

  26. To chyba tłumacz zdaje się, że np. historia chrześcijaństwa Carrolla z wektorów to jego tłumaczenie.

  27. Dobrze: zapytam wprost – dlaczego śmiechy z niedźwiedzi u niego?

  28. to są jaja :)) Coryllus i Pink Panthera ulubioną lekturą  „naszystów” i obecnych opozycjonistów!!

    Radosnych świąt Zmartwychwstania Pańskiego!

  29. wtedy na pasku będzie u nich widnieć nie Czytanie na każdy dzień, a Kanzi czyli małpa, która mówi 😉

  30. Nie rozumiałem tego jako śmiechy jak czytałem wczorajsze komentarze. Dr. Przybył jest znany z bloga o tyle, że on zakładał jakieś szkoły liderów dla młodzieży i wielu uznało to za działanie lekkomyślne.

  31. Tak mi się widzi, że M. Cichy robi za współczesną Dąbrowską, bo kiedyś z okna widział AK-owców mordujących Żydów, a teraz widzi wiosnę i panią bez pieska. Pytanie: przeprowadził się, stracił ostrość widzenia (zgubił adaśkowe okulary), albo przebili mu okno na inną stronę budynku.

  32. Panie Gabrielu proszę wejść na profil facebook RAZ’a.

    Na 100% czytał Pana ostatnią notkę.

    Jakby co zrobiłem screena

    https://www.yogile.com/nw5jot82/41m/share/?vsc=09ab18ce

  33. „Podręczny składzik koło biurka”.

    I niby mamy w to uwierzyć, że to przeczytał? Ciekawe kiedy. W przerwie pomiędzy pisaniem felietonu a kolejnego tweetu.

  34. Ok notatka z marca.

    Także koniec internetów na dziś. Życzę wszystkim udanych Świąt Wielkiej Nocy

  35. Najlepsze Życzenia Zdrowych, Szczęśliwych i Spokojnych Świąt Wielkanocnych dla Pana i całej Rodziny

  36. Wesołych świąt 🙂

  37. Wszyscy by chcieli elitarne szkoły zakładać dla swoich dzieci, na koszt podatnika.

    A ja zrezygnowałem akurat z elitarnego przedszkola bo się okazało że tam nie ma normalnej kuchni lecz katering karmiący dzieci chińskimi zupkami.

  38. Życzę Gospodarzowi, i Wszystkim z blogowej Wspólnoty, aby radość w Zmartwychwstałym Panu trwała w sercu i  była Jego mocą w codzienności, a my zawsze bądźmy Jego radością!

  39. „że on zakładał jakieś szkoły liderów dla młodzieży i wielu uznało to za działanie lekkomyślne.”

    No właśnie o to mi chodziło bo nie wiedziałem 🙂

  40. Wzajemnie. I wszystkim wspaniałym uczestnikom oczywiście też 🙂

  41. Tak : „Panie Kolego” !

  42. tak, dobry sprzedawca (salesman) to jest to, także / szczególnie w przypadku dystrybucji książek

    wesołych świąt

  43. Gospodarzowi, komentatorom i czytelnikomRadosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego

  44. Życzę wszystkim pięknych świąt Zmartwychwstania Pańskiego.

  45. Składam najlepsze życzenia radosnych Świąt Wielkiej Nocy. Dla Gospodarza i wszystkich komentatorów, z rodzinami oczywiście. Alleluja!

  46. >stare, przypadkiem odnalezione wykopaliska z głębokiego snu
    czyli
    Najmilsze miejsca miłośnika książek

  47. Nie ma ratunku. Żadne dementi teraz nie pomogą. Wprawił pan lokomotywę w ruch i już cała blogo będzie huczała, że Cichy czyta Coryllusa. A jak Cichy zacznie zaprzeczać i tak nikt mu nie uwierzy a nawet wręcz przeciwnie. Dobrze mu tak.

    Kto wie? Może był pan przez chwilę instrumentem sił wyższych? Przeznaczenie. „Z czego coś wzięło początek, przez to koniecznie i zatrata jego się pocznie.” Anaksymander Miletu

  48. Czytał na pewno i tyle z tego zrozumiał, że czas rozparcelować składzik przy biurku. W sumie od czegoś trzeba zacząć. Np. od nauki stania w pozycji wyprostowanej. Bo pływać i latać już umie.

  49. Czytał wcześniejsze.

    Wszelkiej radości na Święta Wielkanocne!

  50. He he. Pozdrawiam cały magazyn i proponuję przejść na TY.

    Pogodnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego

  51. „Nie wierzę w szczerość tego przedsięwzięcia także z tego powodu, że tomiki Cichego wydane przez Stasiukową zostały od razu nagrodzone różnymi prestiżowymi wyróżnieniami i teraz każdy inteligentny i wrażliwym czytelnik musi je po prostu przeczytać.”

    W swoim czasie Jacek Zakowski wydal „Niezbednik inteligenta.”

    Wydaje mi sie ze jedyny niezbednik ktory pasuje do inteligentow tej miary co Zakowski to takie oto narzedzie:

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Niezb%C4%99dnik#/media/File:SAM_0548.JPG

  52. Wszystkim czytającym te słowa ludzion dobrej woli składam najlepsze życzenia spokojnych, rodzinnych, zdrowych i radośnie witających Zmartwychwstałego Świąt. Oremus!

  53. Oczywiście, że czytał. Przecież RAZ to ja. Czytam 100 stron na godzinę. Latam, oczywiście, też.

    Wszelkiej radości Wam wszystkim ze Zmartwychwstania Pańskiego!

  54. Chciałam coś o Cichym przeczytać i natknęłam się na to:

    „Ta bandycka wolność czyni człowieka okrutnym, a zarazem bardziej wrażliwym. Pozwala dostrzec towarzysza w „parchu” lub „szajgecu”. Gangsterska idylla-antyidylla! Polak obok Żyda, lew obok jagnięcia, bo jedno i drugie zostało tygrysem.[…] Kto z tego raju-piekła jest wykluczony? Gorzej: kto nigdy nie został do niego wpuszczony? Polskie „porządne mieszczaństwo”. Przed wojną byli to frajerzy do skubania. W czasie wojny narrator zaczyna ich nazywać „hołotą”, zaraz potem „Żydożercami”. Żydożercami przez duże „Ż”, jakby to była nazwa odrębnego narodu. „Uczciwy bandyta” nie chce mieć z nimi nic wspólnego”

    Nie daję linka, jest to fragment z 11.04.2017 GW

    Z taśmy zszedł właśnie nowy produkt: Łukasz Stachniak, a do księgarń trafił jego debiut: „Czarny charakter.” To wygląda jak produkcja orków u Sarumana.

  55. Pogodnych Świat Zmartwychwstania Pańskiego życzę wszystkim.

  56. Gospodarzowi i wszystkim Komentatorom i Czytelnikom tego bloga wszelkich Łask Bożych z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. I Wawrzyńcowi z Brzezin. Wesołego śnieżnego śmigusa dyngusa takoż.

  57. Skoro tak, możemy z pełnym przekonaniem zmienić tytuł „Niezbędnik inteligenta” na „Zbędnik inteligenta”.

  58. Tatuś to czyta. Tatuś ufa
    (na obiad będzie lepsza zupa).
    Tatuś się drze i pieni.
    Dzieciny patrzą jak w cudaka!
    I tak, pod wpływem „Poranniaka”
    rośnie w TATUSIU- -LENIN.

    I wszystko było już tak pażdziernikowo –
    i podział dóbr miał być zrobiony sprawiedliwie…
    Niestety! Tatuś ni stąd, ni zowąd
    zatruł się szprotkami w oliwie.

    Umarł.

    Ja się nie śmieję.

  59. Niezbędnik dla inteligenta, bez korkociągu?

  60. Oczywiście. Propozycję z radością przyjmuję!

    Życzenia odwzajemniam. Radości Zmartwychwstania Pańskiego i mokrego dyngusa!

  61. Być może. Ale niewykluczone, że pan go przecenia.

  62. Gospodarzowi, Ojcom duchowym i wszystkim wspierającym jego przedsięwzięcie Wesołych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego… Niech was Bóg prowadzi i chroni

    trochę pasyjnej sztuki autorstwa Francisco Romero Zafra

  63. To jest produkcja orków u Sarumana. Co kwartał nowa partia i przegląd zasobów. Jedni na wódkę inni na odwyk, rotacja przemysłowa. Nowe książki w cenie starych…

  64. „Ich język uznawany jest za plugawy zlepek słów i wyrażeń z innych języków. Sauron dla celów swego królestwa stworzył Czarną Mowę, mającą być wspólnym językiem dla wszystkich plemion poddanych jego władzy. Jednakże w Trzeciej Erze posługiwali się nim tylko orkowie z Mordoru.”

    Jak to wszystko do nich pasuje…czarna mowa…

    https://www.youtube.com/watch?v=oSW7ld7j-A8

  65. Jadąc właśnie pociągiem relacji Bydgoszcz-Warszawa zauważyłem u kogoś na stoliku Baśń Kredyt i wojna. Dajmy spokój z tymi zdjęciami, życie jest dookoła i ono żyje.

    Góra stoi.

    Zdrowych i wesołych Świąt dla wszystkich.

  66. Przynajmniej nie pochwalił się ile to waży 🙂

  67. a po co korkociąg do nakrętki 🙂

  68. Zwycięzca śmierci, piekła i szatana, wychodzi z grobu dnia trzeciego z rana.
    Naród niewierny trwoży się przestrasza, na cud Jonasza. Alleluja!
     Ziemia się trzęsie, straż się grobu miesza, Anioł zstępuje niewiasty pociesza:
    „Patrzcie – tak mówi – grób ten pusty został, Pan zmartwychpowstał.” Alleluja!
     Ustąpcie od nas smutki i trosk fale, gdy Pan Zbawiciel tryumfuje w chwale,
    Ojcu Swojemu już uczynił zadość, nam niesie radość. Alleluja!

  69. Racja, jednak zamulanie się winem korkowanym zamiast golenia wódy jest traktowane jak pewien awans wśród trunkowej inteligencji.

  70. Cytuję wypowiedź blogera (link podaję na dole):

    Po co red. Rafał Ziemkiewicz daje upust jakiejś swojej frustracji wobec świetnie piszących blogerów (Coryllus i Toyah), stawiając ich obok gwiazd skundlonej Polski? To jest właśnie pycha, niczym nieuzasadnione przekonanie, że już jest pozamiatane, że dawne WSI, PO, TVN i GW, że oni wszyscy jeszcze się wściekają, może knują, ale jednocześnie już są w konwulsjach, niemal na wymarciu. A to jest dopiero początek batalii o niepodległą i oczyszczoną z sowietyzmu Polskę, wolną  od tej niewolniczej mentalności, która teraz nazywa się europejskością…

    Trafne? Trafne! Nie trzeba więcej słów. To — w takim razie — pozostaje mi jedynie zamieścić zapowiedziany link do całego tekstu, niestety na żółtaczkowym portalu. Odważni klikną nań: http://benevolus.salon24.pl/771152,ferment-i-pycha-na-prawicy,2

  71. Pogodnych i błogosławionych świąt Zmartwychwstania Pańskiego.

  72. Miłości Wielkiego Czwartku,wiary Wielkiego Piątku,nadziei Wielkiej Soboty i radości Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego wszystkim :Coryllusowi i Jego rodzinie,komentatorom i czytelnikom.

  73. Radosnych Świat Zmartwychwstania Pańskiego 🙂 

  74. Gospodarzowi oraz Komentatorom tego bloga życzę zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, oraz wytrwałości w przywracaniu prawdy 🙂

  75. Nawet bardzo trafny ten cytat.

    Coz… RAZ kasa jak wsciekly pies… konsekwentnie  i PRAWDZIWIE opisujacych polska rzeczywistosc, a takze odklamujacych polska potwornie zaklamana historie… 2 najpopularniejszych blogerow i publicystow w Polsce od kilku dobrych lat !!!… bez wsparcia z budzetu… bez dotacji… i bez grantow.

    Tak… oni wszyscy sa na wymarciu… cala ta zaklamana merdialna familia… oni sa juz UNIEWAZNIENI… i tez jestem pewna, ze batalia o wolna od niewolniczej mentalnosci Ojczyzne dopiero przed nami.

  76. Dobrych, błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego Gospodarzowi i Wszystkim Tutejszym.

    🙂

  77. Ech, za komuny życzenia były prostsze formalnie.  Życzono „Wesołego Alleluja” wierzącym,  a „Wesołego Jajka” ateistom katolickim.

  78. Dobrze potraktujmy Pańskie Zmatwychwstanie

  79. Wzajemnie. Wszystkiego dobrego i spokojnych świąt.

    Przekazuje również serdeczne życzenia dla wszystkich odwiedzających ten blog.

  80. Dobre. 😀 Trzymają ręke na pulsie. Ciekawe, czy wszyscy w gazownianych mediach mają prikaz żeby codziennie sprawdzać blog coryllus i pink panther?

  81. Ja też myślałem, że z kompa cichego.

  82. … za komuny życzenia były prostsze formalnie.  Życzono „Wesołego Alleluja” wierzącym,  a „Wesołego Jajka” ateistom katolickim.

    A teraz ateistom wszelakim lub innowiercom, życzy się Smacznego Jajka i Mokrego Dyngusa.

    https://youtu.be/iEWMj8c6peo 2:06 Jak łatwo i szybko obrać jajka

  83. Z kraju Basków nieopodal, jeszcze raz, Wielkanoc!

  84. Przyłączam się do życzeń Wielkanocnych dla Gospodarza oraz wszystkich Czytelników niniejszego bloga.

  85. Piękne życzenia Augustynko. Amen

  86. Obecnie także są proste – przeważnie życzy się „Wesołych Świąt”, czyli nie wymienia się, nie precyzuje, o jakie święta chodzi. Prawdopodobnie chodzi o spędzany w miłej atmosferze nadchodzący czas wolny od pracy oraz innych obowiązków. 16 kwietnia br. można wedle upodobania świętować: Dzień Sapera, Dzień Włókniarza, Europejski dzień kontroli prędkości, Święto Wojsk Inżynieryjnych.

  87.  
    Dla wszystkich w Chrystusa wierzących przesyłam  życzenia pogodnych Świąt z okazji
    Zmartwychwstania Pańskiego AD 2017

  88. Radości, odwagi i nadziei, płynących ze Zmartwychwstania Pańskiego, dla Gospodarza i wszystkich stale tu goszczących. Błogosławionych Świąt Wielkiej Nocy!

  89. Wesołego Alleluja!  Dla wszystkich komentatorów i gospodarza.

  90. ….oraz wszystkiego najlepszego dla saperów i włókniarzy z okazji święta wojsk inżynieryjnych!  🙂

  91. Dorzucam ciekawą wiadomość. Mnie to cieszy. Oczywiście kataster nad nami wisi 🙁

    http://biznes.interia.pl/nieruchomosci/news/uzytkowanie-wieczyste-pod-mieszkaniowka-przeksztalci-sie-we,2502651,4206

  92. Jak dadzą 50% zniżki za płatność z góry to brzmi ciekawie. Obecnie wywindowali mi podatek z 900 na 1800 🙁

    1800*20=36000/2=18000 ciężko będzie ale zostanie prawie 2000 każdego roku.

    Szkoda że nie za złotówkę – tak to powinno być.

  93. rozporządzenie dot. internetu dla oglądu służbowego są o wiele, o wiele bardziej obszerne; także w celach szkoleniowo-poznawczych i innych; wspomniałem onegdaj jak podesłano mi figuranta co ni stąd ni z owąd zaczął o Osiejuku i Maciejewskim;

    wszystkim za przepiękne życzenia Swiąt Zmartwychstania Pańskiego, a jest to bardzo ujmujący szczerością wręcz katalog po wielekroć dziekujemy

  94. Figurantom dajemy na dzień dobry w pysk.

  95. Biskup w Tallinie (Estonia) jest Baskiem.

  96. Panu Gabrielowi, Szanownym Blogerom i Komentatorom oraz Ich Rodzinom Radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego! Alleluja!

  97. Gabrielu!, Tobie i Twoim najbliższym oraz Wszystkim wytrwale tworzącym tę Wspólnotę prawdy, życzę błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pana Jezusa. A Pani Krystynie, bardzo dziękuję za pamięć.

  98. Błogosławionych Świąt Wielkiejnocy i wszelkich potrzebnych łask dla Gospodarza i Gości tego bloga. Wesołego Alleluja!

  99. A jak się zlikwiduje fejki w necie to zostania cała prawda całą dobę…To jest oczywiste

  100. PT Wszystkim Tutejszym:

    Hallelujah Haendla

    https://www.youtube.com/watch?v=KnQGs24U1e8

  101. Radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego życzę Gospodarzowi, Jego Rodzinie i Czytelnikom.

    Alleluja!

  102. Nie o to chodzi aby dawać w pysk idzie o to aby rozpoznać zagrożenia i sprzedać dezinformacje o przeżycie gramy

  103. Pan Jezus zmartwychwstał! Prawdziwie zmartwychwstał!

    Gospodarzowi, Jego rodzinie i wszystkim tutaj blogującym z serca życzę, aby wiara Jezusa Chrystusa w miłość Boga Ojca i w Jego Opatrzność była także naszym udziałem. Niech ta wiara będzie dla nas źródłem pokoju. Niech nas prowadzi przez wszystkie nasze dni.
    Alleluja! Błogosławionych, pełnych pokoju Świąt Wielkanocy!

  104. Bóg zapłać. Niech się tak stanie.

  105. Dla Pana i calej rodziny oraz komentujacych wszystkiego dobrego z okazji Zmartwychwstania Panskiego!

  106. Wszystkim
    Zdrowych, Pogodnych i Błogosławionych Świąt Zmartwychwstania. Alleluja!

  107. Zdrowych i radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego dla Pana Gabriela z rodziną oraz wszystkich komentatorów i czytelników tego bloga. Alleluja!

  108. Gospodarzowi z Rodziną i wszystkim odwiedzajacym błgosławionych Świąt Wielkiej Nocy

  109. Gospodarzowi bloga, wszystkim czytelnikom i komentatorom Radosnych i Błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego! Alleluja!

  110. Chrystus zmartwychwstal, Alleluja!

  111. Wesoly dzien dzis nastal,

    ktorego z nas kazdy zadal,

    tego dnia Chrystus zmartwychwstal, alleluja, alleluja !!!

    Radosnej niedzieli zmartwychwstania panskiego w gronie rodzinym dla Gospodarza oraz wszystkich rodakow komentatorow, czytelnikow w Ojczyznie i na obczyznie… zdrowia, milosci, wiary, nadziei, pokoju… i pracy,

    Wesolych swiat nam wszystkim,

  112. Radujmy się, gdyż Chrystus Zmartwychwstał!

    Naprawdę Zmartwychwstał.

    „Z martwych wskrzesił z sobą świat cały i rozerwał więzy śmierci”.

    Wesołych Błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.

    Zdrowia duszy i ciała oraz początku realizacji wyśnionych i niewyśnionych marzeń. Wszelkich strumieni nieustannych Bożych Łask.

  113. Zdrowych, Błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego dla Gospodarza, Jego Rodziny, wszystkich współpracowników i komentatorów.

  114. W oczekiwaniu na gości, jednym susem dorywam się do internetu i dopisuję, odnosząc się do pracy subiekta trochę z punktu widzenia „dobrobytu”. Nie istniała w tych warunkach kategoria dobrobytu.  Jeśli mamy kilka wyznaczników dobrobytu a w tym jest między innymi wolny czas i dochód, to wolnego czasu subiekt nie miał, czyli z tego punktu widzenia nie żył w dobrobycie. Zapewne tez z tego względu  panie i panowie subiekci, pozostawali w stanie bezżennym, no choćby ze względu na brak czasu dla rodziny, no bo od rana do późnego wieczora byli na stanowisku pracy, czy raczej w rękach pracodawcy,  od którego mogli także oberwać. No a jeszcze ciekawe jakie mieli dochody?

    Ciekawe jaki poziom dochodu w rublach gwarantował przeżycie rodziny  z trójką dzieci w warunkach miejskich. Szkoda że nie ma o tym w literaturze, Krzywiccy chyba też o tym nie piszą, skupiają się raczej na robotnikach, gdzieś tam pamiętam Irena Krzywicka litowała się w swoich badaniach nad losem dziewczynek z rodzin robotniczych, w których dopiero co 10 miała lusterko i własny grzebyk.

    Bardzo ciekawe społecznie i gospodarczo czasy, kiedy to tworzono podwaliny pod dzisiejsze warunki życia.

    A tak na marginesie jak u nas z czasem wolnym, czyli czy nim dysponujemy czy nie. Chyba w dobrobycie żyją emeryci pobierając emeryturę od 3 tys i więcej.

    Wesołych Świąt.

  115. widziałem to już dosyć dawno

  116. Piękne! Niektóre koniki mają jeszcze resztki zimowej sierści. No i machanie kropidłem przed nosami wymaga od koni pewnego opanowania 🙂 Zazwyczaj po południu w Niedzielę Wielkanocną i w Poniedziałek byliśmy w stajniach, u koników. Trochę przejażdżek na luzie. Tak świątecznie.

    Słońce wyszło!

  117. Obyśmy nie byli jak legioniści, którzy będąc pierwszymi świadkami Zmartwychwstania,  widząc Prawdę, sprzedali Ją i siebie. 

    Wszystkiego najlepszego dla Pana Gabriela, Jego Rodziny i wszystkich komentujących i czytających.

  118. Niech Chrystus zmartwychwstały rozpromienia nasze oblicza. Alleluja.

  119. Żołnierze pilnujący grodu Jezusa nie mogli być legionistami, bo za spanie na warcie pożegnaliby się z życiem i żadne wstawiennictwo arcykapłanów by im nie pomogło.

  120. Rzeczywiście, tabelek plac i cen we wspomnieniach mi brakuje. Przykładowo na początku XX wieku 16 kilo kartofli kosztowało 24 kopiejki, zaś robotnik dostawał ok 100 kopiejek dziennie, a robotnica rolna 35 kopiejek.

    http://www.rodzina_szolc.republika.pl/Files/00011.htm

  121. Dziekuje, znam juz troszke Baskow tez. To konkretni ludzie. Jest w nich sila tradycji potezna.

  122. Dziś lany poniedziałek.

    https://youtu.be/CTHycKz70HI  4:04 Deszczowa piosenka.

  123. Z wiki:

    ” Śmigus głównie polegał na symbolicznym biciu witkami wierzby lub palmami po nogach i oblewaniu się zimną wodą, co symbolizowało wiosenne oczyszczenie z brudu i chorób, a w późniejszym czasie także i z grzechu”

  124. dziękuję
    przypomniał mi Wawrzyniec kiedy to jako swieży ministrant przez pół wakacji na 7 rano niemal codziennie  witałem w Kościele by też pomóc w przygotowaniu Mszy Świetej nieraz ksiedzu wzniosłej daty. To był dobry czas i nauka.

  125. Piłat odpowiedział arcykapłanom (na sugestie, żeby wystawił wartę przy grobie Nazarejczyka, na wypadek, żeby Jego uczniowie nie wykradli ciała), iż  przypilnowanie grobu to ich sprawa. Zatem mogli pilnować grobu wyłącznie  funkcjonariusze straży świątynnej, czyli Judejczycy.

  126. Chlor – źródła dochodów i dochody na przełomie XIX i XX wieku zapewne na poziomie gwarantującym przeżycie.  Ciekawa jest cena samego wyżywienia dziennego na przykładzie kobiet pracujących na roli (z wyżywieniem i bez). Różnica w zapłacie 10 kopiejek.   Stąd samo wyżywienie dzienne subiekta to koszt chyba podobny czyli około 10 kopiejek dziennie.

  127. Wiadomo, pomyliłem się, myślę żołnierze, piszę legioniści.

    Chociaż wg wizjonerki Katarzyny Emmerich niejaki Kassius (Longinus) był przy Grobie, podczas Zmartwychwstania, a on na pewno był legionistą.

Przepraszamy, zamieszczanie komentarzy jest chwilowo niemożliwe.